Jak powiedzieć szefowi, że masz ZA DUŻO pracy? [wideo]

Jak powiedzieć szefowi że masz za dużo pracy

Jak powiedzieć szefowi, że masz ZA DUŻO pracy zamiast przeklinać go zza stosu teczek? Zrób to asertywnie! Przygotowałam materiał, który Ci w tym pomoże. 

Czy miałaś kiedyś tak, że:

  • Tuż przed wyjściem z biura szef zlecił Ci zadania do zrobienia „na wczoraj”?
  • Bałaś się powiedzieć, że masz za dużo na głowie i nie wyrabiasz się z pracą?
  • Zgodziłaś się na dodatkowe obowiązki i po chwili bardzo tego żałowałaś?

Więcej tak być nie musi. 

Poniższy materiał powstał dla osób, które nie chcą oddawać swojej codzienności w ręce każdego, kto wyciągnie po nią rękę. 

Z tego nagrania dowiesz się:

  • Jak zbudować komunikat asertywny w sytuacji zawodowej. Przedstawiam konkretne sytuacje i sposoby ich rozwiązania.
  • Dlaczego nie warto czekać na ostatnią chwilę, tylko wcześniej mówić o za dużej ilości obowiązków.
  • W jaki sposób asertywność ułatwi Ci zostanie lepszym pracownikiem i zadbanie o  wizerunek profesjonalisty.

Są to niesamowicie ważne kwestie,  które pomogą Ci zbudować podstawy wzajemnej komunikacji. To sprawi, że oszczędzisz sobie frustracji i stresów, a praca znowu będzie dla Ciebie prawdziwą przyjemnością! 

Obejrzyj to wideo nawet, jeśli etap pracy na etacie masz już dawno za sobą. Komunikacja zawsze angażuje dwie strony, a zrozumienie położenia rozmówcy to kluczowy składnik praktycznej asertywności.

Bądź na bieżąco z materiałami które dla Ciebie publikuję. Wkrótce kolejne wideo z tej serii.

Klikając poniżej możesz wrócić do wcześniejszych nagrań.

Jak być bardziej ASERTYWNĄ?
Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa)

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Cześć Kamila, mam 25 lat, od 3 lat jestestem aktywna zawodowo, pracuję w tej samej firmie. Od 2 Msc jestem kierownikiem, na co pracowałam pol roku i jestem bardzo dumna i zadowolona z siebie, ale żeby dojść do tego miejsca w firmie pracowałam na praktycznie każdym stanowisku. Z jednej strony było to dobre posunięcie ponieważ teraz jako kierownik mam szeroką wiedzę w wielu obszarach i bardzo mi to pomaga, ale z drugiej przyczepiona mi została łatka osoby, którą można o wiele poprosić i ona sie zgodzi. Teraz już nie muszę się uczyć tylu nowych rzeczy, więc też coraz częściej mam ochotę się nie zgodzić, ale nie zawsze mi się to udaje, a juz zupełnie nie umiem odmówić mojemu przełożonemu, ponieważ on zawsze jakoś to zakręci, obróci w żart, powie że ja zrobię to lepiej niż ktoś i nieraz faktycznie wiem, że to prawda, ponieważ jestem bardziej skrupulatna i sie zgadzam. Jeszcze nie miałam sytuacji z moimi podwładnymi w której przyjęłabym postawę uległą, bo bardzo sie na tym punkcie pilnuje, ale jeszcze dużo przede mna i naprawdę chce się nauczyć być asertywną. W pracy zawodowej pozwoli mi to pewniej stawiać na swoim, a moj wiek mi w tym nie pomaga, zajmować sie tym co jest najważniejsze, a nie pierdołami, a w życiu prawatnym kurs pozoli mi poprawić relacje z siostrami. Jesteśmy w podobnym wieku, ale bardzo sie od siebie różnimy i cieżko nam sie dogadać, a chciałabym zeby nasze relacje opierały sie na przyjaźni.

  2. Witam,
    Uważam ze jest ni potrzebna nauka asertywności. Jestem osoba bardzo dobrze zorganizowana i postrzegana przez 2 prezesów jako osobę: jak dasz Anecie to będzie zrobione i obi zapominają o sprawie bo wiedza ze ogarnę temat, a druga rzecz jest taka jak prezes sobie nie radzi to mi daje to coś do zrobienia. Mam rodzine i małe dziecko a dziennie siedzę do 19 min w pracy i nikogo to nie interesuje.
    Gdybym była bardziej asertywna miałabym leżeć w pracy i w domu, w szczególności w stosunkach z mama która jest bardzo fominujaca osoba i musi być tak jak chce ale mi nie pomoże i to boli

  3. Zależy mi na otrzymaniu dostępu do kursu, ponieważ wciąż pracuję nad swoją asertywnością. Myśląc już, że idzie mi to nieźle nagle zdarza mi się totalnie “nawalić”- okazać uległość lub wyrazić się nazbyt emocjonalnie i wpakować w jeszcze większe tarapaty. Jestem świeżo upieczonym psychologiem, marzę o swoim gabinecie i chciałabym móc uczyć swoich klientów tej ważnej kompetencji, jaką jest asertywność. Wiem, że mogłabym pomóc wielu ludziom, ale muszę najpierw wykonać tę pracę nad sobą. Ponadto asertywność jest dla mnie oznaką szacunku do siebie i innych i dojrzałości. Uważam, że niekiedy brakuje mi tej postawy w relacjach prywatnych. Przez to tkwię teraz w konflikcie rodzinnym- nie potrafiłam reagować na czas we właściwy sposób na dyrektywne komentarze i uwagi mojej teściowej. Jestem szczęśliwą żoną i mamą 2miesięcznej dziewczynki, chciałabym stworzyć prawidłową (niekoniecznie ciepłą, ale poprawną) relację z jej babcią.Taką relację, która nie godzi we mnie.Chciałabym pokazać swojemu dziecku jak być osobą asertywną, żeby uniknęła kłopotów, których ja wciąż doświadczam z tytułu braku asertywności. Wreszcie- chce ją od początku wychować na kobietę niezależną, silną i znając swoją wartość, sama chce w tej postawie również wzrosnąć. Asertywność jest dla mnie jedynym z filarów poczucia siły i dbania o swoją niezależność, jest wyrażaniem siebie w sposób pewny i dojrzały. Dlatego marzy mi się dostęp do kursu- wiem, że wiele lekcji mogłabym z niego wyciągnąć, a później konsekwentnie pracowałabym nadal nad sobą, ale już w sposób bardzien ukierunkowany i świadomy niż obecnie.

  4. Kurs online jest dla mnie, ponieważ jestem na etapie budowania mojej asertywności od podstaw. Do tej pory byłam osobą uległa na praktycznie wszystkich obszarach, pracę nad swoja asertywnością rozpoczęłam z Tobą Kamila i teraz jestem świadoma moich braków i bardzo chce to zmienić? kurs byłby dla mnie wielka szansa na zbudowanie mojej asertywności i w końcu budowania życia na moich warunkach❣️

  5. Kamilo, już mi pomogłaś parę tematów wyprostować a asertywność to to brakujące ogniwo. Uważam, ze dzięki wprowadzeniu/nauczeniu się/ wyćwiczeniu asertywności/zachowań asertywnych osiągnę spokój w komunikacji i to polepszy jakość moich kontaktów z ludźmi. Czy to w rodzinie czy w pracy ja mam zawsze dobre intencje jeżeli o czymś mowie tylko mój przekaz [już nie jest a] bywa agresywny. Nie obrażam nikogo ale czasami nawet drę mordę. Bez swojej własnej dalszej wytężonej pracy nie oczekuje cudów ale pracuje nad tym i kurs z Twoimi ćwiczeniami pozwoli mi przejść na wyższy poziom.

  6. Dziękuję za wszystkie dostępne treści, które otrzymałam od Ciebie Kamila czy to online czy na żywo. Od dawna czuję, że to co robisz, robisz dla mnie, bo z każdą nową informacją szerzej otwieram oczy i umysł oraz stawiam kroki naprzód. Aktualnie moje życie wywraca do góry nogami, zmieniam w nim wszystko co mi nie służyło i co nie było moje, od męża po miejsce zamieszkania i pracę i wiem, że dostęp do Twojego szkolenia da mi mocnego wsparcia w nowych relacjach zawodowych i osobistych ??

  7. Na pytanie dlaczego to ja mam otrzymam ten kurs jest kilka rzeczy które typują mnie do zdobycia tego kursu.
    2 lata temu zostałam kierownikiem działu w firmie w której pracuje od 8 lat. Zmiana stanowisko spowodowała ze musze zmienić swoje podejście i asertywnie podchodzić do swoich pracowników ale tez od szefa. Z uwagi iż szef wie, iż jak powierzy mi coś do zrobienia nie musi tego później sprawdzać i się martwić powoduje to iż dokłada mi co coraz więcej pracy, coraz bardziej obciążającej pracy. Wiem , że popełniłam błąd na początku biorąc te zadania jako wyzwania do pokonania i pokazując ze żadnego zadanie nie jest problemem ( tak to wyglądało na zewnątrz jednak w rzeczywistości wiązało się z nieprzespanymi noce i stresem oraz odbijało się to na moim życiu osobistym i rodzinnym). Kurs pomógłby mi asertywnie odpowiedzieć szefowi, o przeciążeniu, priorytetach i innych rzeczach o których mówiłaś ale też kurs pokazałby mi błędy które możliwe, że leżą po mojej stronie.
    Asertywność pomogłaby mi również w asertywnej komunikacji z moimi pracownikami i egzekwowanie zadań. Zostałam mianowana na kierownika z grupy w którym wcześniej pracowaliśmy na równoległych stanowiskach i czasem widzę problem z komunikacją i wywiązywaniem się z powierzonych przeze mnie zadań.
    Zauważam u siebie również potrzebę asertywnej komunikacji w domu. Wiem i pracuje na tym ale z skutkiem na razie zanikowym aby asertywnie mówić o swoich potrzebach, odczuciach nie raniąc bliskich. Niestety jeszcze wpadam czasem w złość i z komunikacja asertywną nie ma to nic wspólnego.

  8. Witaj Kamila!
    Dziękuje Ci bardzo za te nagranie i oczywiście za to, że jesteś! Nie mogłabym wymyślić sobie lepszego czasu w moim życiu na poznanie Twojej osoby. Jestem z Tobą, a raczej Ty ze mną od listopada zeszłego roku. Kurs online „Kobieta niezależna” otworzył mi oczy na wiele różnych sfer dotyczących mojego dotychczasowego życia. Przeszłam go po omacku, moja głowa kipiała od nowych informacji, tego co odkryłam i tego co powinnam jeszcze odkryć! Nie ukrywam, że było ciężko, jakby jakieś dziwne potwory z przeszłości lub te, które chowały się gdzieś po kontach mojego umysłu, nagle zaczęły wychodzić i grzebać w moich myślach i przypominały o sobie coraz częściej!! Wiem, że właśnie to było mi potrzebne do tego aby zacząć działać! Tak jak kiedyś mówiłaś, jestem często takim typem człowieka, który WIE! Ale czy coś z tym robi? Teraz tak, lub ciśnie i stara się jak może! Kiedyś bywało różnie!
    Powolutku zaczęłam „zakochiwać się” w tej Twojej „sekcie” 😉 na dzień dzisiejszy pracuje z dziennikiem coachingowym, studiuje uparcie „Buduj swoje życie…”, śledzę każdy twój ruch w mediach! I ciagle chcę więcej! Z Twoja pomocą osiągnęłam już jakieś efekty, zapisałam się za kursy, dzięki którym podniosę kwalifikacje, zapisałam się na kurs języka, żeby być jeszcze lepszą, a co najważniejsze to tak naprawdę, dzięki tobie i dzięki mojej pracy nad sobą, przypomniało mi się moje marzenie!!!
    Jestem mama trójki wspaniałych dzieci, pracuje etatowo plus prowadzę z mężem firmę. Moje marzenie wiąże się troszkę z moją pracą ale z drugiej strony odbiega od niej całkowicie. Chcę pomagać dzieciom z nadwagą w Szwecji, w tym mojej córce, która ma wadę chromosomową przez co nie jest to łatwe.
    Kurs o asertywności pomógłby rozwijać mi się w różnych sferach życiowych. Potrzebuję go aby być lepszą mamą, pracownikiem, współpracownikiem, szefem, a nawet żoną. Dzięki temu kursowi i poprawieniu moich umiejętności w byciu asertywną, będę mogła łatwiej i lepiej wprowadzać i skupiać się na moich wartościach i celach życiowych.
    Dziękuje ci i pozdrawiam serdecznie, Magda

  9. Hej! Bardzo bym chciała dostać dostęp do kursu online na temat asertywności. Jestem mamą bliźniąt i prowadzę swoją firmę, mój czas naprawdę jest cenny dla mnie i dla mojej rodziny. Wiele osób myśli, że skoro mam firmę i jesteśmy znajomymi, to mogę wykonywać dla nich zlecenia za darmo, za pół darmo lub proponują barter. Nie chcę tego robić, ale boję się sprawić im przykrość. Z drugiej strony zamiast siedzieć wiele godzin nad darmowym zleceniem wolałabym spędzić czas ze swoimi bliźniętami. W obszarze rodzinnym też mam takie problemy, często nie umiem rozmawiać z mężem, powiedzieć mu, że potrzebuję jego pomocy, że nie zgadzam się, żeby brał pracę w weekendy bo np. mam pilne zlecenie, a pracuję prawie wyłącznie wieczorami. A więc moja praca zależna jest od tego, czy dzieci nie będą się budzić wieczorem, czy się nie rozchorują itp. Jest tu wiele czynników. A ponieważ mieszkam w wielopokoleniowym domu sytuacji konfliktowych jest wiele i czuję, że nie mam wsparcia, którego potrzebuję aby wykonywać swoją pracę. Wiele osób myśli, że praca w domu to nie praca i mogę robić wiele rzeczy naraz (które przecież i tak robię). Postanowiłam, że muszę to zmienić i poukładać. Największy problem mam z mówieniem o swoich potrzebach w uprzejmy, asertywny osób, tak, żeby nikogo nie obrażać, ale wyrazić po prostu swoje potrzeby i znaleźć wspólne rozwiązanie. Bardzo mi pomagają Twoje video i teksty, ale cała praca jeszcze przede mną. Byłoby wspaniale gdybym mogła to zmienić korzystając z Twojego kursu. Pozdrawiam serdecznie!

  10. Z dużym prawdopodobieństwem, ponieważ wciąż dowiaduję się nowych rzeczy z zakresu asertywności przestanę reagować na rzednące miny w trakcie moich asertywnych wypowiedzi, trochę je naginać z tego względu na korzyść rozmówcy co ( i tu bym musiała medycznie uzasadnić, w co ani nikt mi nie uwierzy ….) co fizycznie mnie boli. Dlatego bezwzględnie powinnam otrzymać ten kurs.

  11. Cześć Kamila, uważam że kurs pomógłby mi w byciu asertywną w pracy zawodowej, ponieważ jako osoba niepełnosprawna zatrudniona zostałam przez szefa z przywilejami dla niego finansowymi, a dla siebie nie umiałam zadbać o warunki. Chodzi o to, że nie umiałam odpowiednio przekazać szefowi, że nie potrafię ze względu na moją chorobę pracować pod ciągłą presją czasu. Finałem tego było to, że poszłam na zwolnienie lekarskie i nie wrócę już do tej firmy. Chciałabym nie popełnić kolejny raz tego samego błędu w byciu osobą uległą, a w finale pracującą już resztkami sił psychicznych. W domu natomiast kurs pomógłby mi w asertywności wobec dominującej matki, która z powodu pracy za granicą przeciąża mnie obowiązkami. Za to jak jest w domu to obrzuca mnie dokuczliwymi komentarzami typu, że ze szmatą mnie jeszcze nie widziała. Kurs pomógłby mi także w domu w kontaktach z chorym psychicznie bratem, ponieważ między nami wybuchają awantury, co źle na moje zdrowie wpływa.

  12. Dzień dobry,
    Na pytanie dlaczego ja powinnam wygrać Pani kurs on line ?
    Odpowiedź na to pytanie dość złożone jak i proste. Jako dziecko zostało mi bardzo mocno zakorzenione zdanie bądź grzeczna nie wolno denerwować Tatusia bo Tatuś zawału dostanie (oczywiście dostał nawet trzy, lecz nie przeszkadza mu to w prowadzeniu takiego życia jakie prowadzi).

    Faktem jest, że to przekonanie bardzo jest związane ze mną i w odbija się na wszystkich płaszczyznach mojego dorosłego już życia. Przez brak umiejętności zamknęłam swoją firmę ogrodniczą, przez brak wiedzy moje małżeństwo się prawie rozpadło musiałam dojść do miejsca gdzie doszło do rękoczynów oraz ja wezwałam policję, przez brak tej cennej umiejętności przeprowadzałam się aż 5 razy, w pracy mimo że boli robię ponad siły i za dwóch pracowników ( inni rozładują podczas zmiany 4 palety ja potrafiłam ponad 10 ). Jestem świadoma i zarazem zmęczona bo jest mi głupio i boję się odezwać.

    W pracy klienci śmieją się że robię na akord ale i tak wolą stać u mnie w kolejce bo wiedzą że dostaną szczery uśmiech, dobre słowo, i komplement. Bo wiem że firma to tak jak ten Tatuś trzeba być cicho, siedzieć uśmiechać się. A ja bym chciała po prostu robić na 100 % ale w ciągu doby.

    Brak wiedzy i umiejętności powoduje u mnie frustrację, poczucie krzywdy oraz na niezasługiwanie, a przecież każdy zasługuje na swoje piękne, spokojne życie.

    Tak więc Pani Kamilo i cały Zespole RBC, proszę wybierzcie mnie, jak ja się nauczę obiecuję praktykować zdobytą naukę i umiejętności dając przy tym przykład dla wszystkich którzy mnie otaczają oraz z którymi mam styczność w pracy.

  13. Kamila, dziękuję za kolejne wskazówki, które pomagają mi od niedawna, każdego dnia walczyć o to by potrzeby moje i mojej najbliższej rodziny były na pierwszym miejscu. Nad asertywnością muszę jeszcze sporo popracować i Twój kurs on-line byłby dla mnie niezastąpionym narzędziem do tego aby wreszcie odzyskać więcej czasu dla siebie samej i swojej rodziny. Dzisiaj, ze smutkiem przyznaję, że moje potrzeby zawsze są na ostatnim miejscu czyli za potrzebami np. dalszej rodziny, kiedy to rezygnując ze spędzania czasu w taki sposób jak lubię z moją rodziną decyduję się znów pojechać na weekend do dziadków moich dzieci, bo nie mam serca im odmówić a oni zawsze tak bardzo cieszą się na nasz przyjazd. Moje potrzeby są także na ostatnim miejscu w pracy, kiedy to decyduję się po raz kolejny ulec namowom szefa by jeszcze opóźnić zatrudnianie członków mojego nowego zespołu, gdyż nie mam odwagi przyznać, że moją pracą można by obdzielić jeszcze 3 osoby i potrzebuję pomocy. Są także na ostatnim miejscu podczas zakupów z siostrą, kiedy to decyduję się kupić albo nie kupić jakiejś rzeczy tylko dlatego, że ona stwierdza, iż wyglądam w niej dobrze lub źle. Są na ostatnim miejscu w sklepie, kiedy nie potrafię zwrócić uwagi sprzedawcy, że towar nie jest zgodny z tym co zamówiłam. Sytuacji takich jest całe mnóstwo, a we mnie po prostu narasta tylko żal, złość i rozczarowanie, że znów po raz kolejny nie dałam rady, że znów jestem na ostatnim miejscu. Dlatego tak bardzo chciałabym uzyskać dostęp do tego kursu i czekam na niego z niecierpliwością. Wniosłaś już wiele zmian w moje życie i wierzę, że za rok to co tutaj napisałam będzie już tylko mglistym wspomnieniem. Podrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuję, że jesteście.

  14. Kurs pomoże mi zrobić kolejny krok na przód w moim rozwoju, w trakcie psychoterapii DDA przepracowałam bardzo dużo trudnych tematów ale wciąż brakuje mi czasem pewności siebie, bywają też sytuacje kiedy jestem agresorem, jestem nieuprzejma bo walczę o swoje zamiast w inny sposób się zachować, zakomunikować. W pracy jestem zbyt uległa wobec klientów, w domu z kolei na siłę forsuję różne rozwiązania, myślę, że kurs pozwoli mi znaleźć taki złoty środek i cieszyć się życiem zamiast frustrować z powodu różnych zachowań. Twoje książki, które przerobiłam, szkolenie w którym brałam udział oraz kurs “Kobieta….” zmieniły moje życie o 180 st, czuję, że asertywność to kolejna cegiełka o którą warto się postarać, pozdrawiam serdecznie.

  15. Kurs asertywność w życiu i biznesie jest dla mnie niezbędny, ponieważ nauczę się prawidłowo zachowywać w sytuacjach, które nie są dla mnie komfortowe. Asertywność jest niezbędną umiejętnością do funkcjonowania w dzisiejszym świecie, gdzie zewsząd “zalewają”nas oczekiwania innych osób wobec nas i żeby zachować ” siebie” w tym wszystkim musimy stosować postawę asertywną. Bardzo podobał mi się dzisiejszy odcinek dot. zachowania w pracy i pokazanie jak doskonale można znaleźć rozwiązanie w takich sytuacjach. Potrzebuję o wiele więcej takie wiedzy, ponieważ pozwoli mi ona na właściwe wykonywanie moich obowiązków z jednoczesnym poczuciem spokoju, że umiem rozwiązywać takie sytuacje Mam nadzieję, że kurs zawiera też sytuacje dot, prowadzenia własnej działalności – ponieważ jestem prawnikiem- przede wszystkim sposób reagowania na różnych trudnych klientów. Interesuje mnie też asertywność w stosunku do własnej rodziny i znajomych- wydaje się, że znają nas od lat, a jednak …. 🙂 Pozdrawiam serdecznie ,a kurs jest mi niezwykle potrzebny.

  16. “Wiem, że coś dzwoni, ale nie wiem w którym kościele”. Gdyby wszyscy byli by asertywni i wiedzieli jak się komunikować, świat byłby prostszy.

    Dlaczego jestem mega zainteresowana tym kursem? Ponieważ brak asertywności jest jedną z moich największych przeszkód do realizowania siebie. W wyniku różnych trudnych sytuacji życiowych moja pewność siebie spadła do zera, żeby nie powiedzieć że do poniżej poziomu. Asertywność dla mnie to jest spokój wewnętrzny, takie pogodzenie się ze sobą, szacunek do siebie, świadomość swoich granic, wartości, czyli taka mądra pewność siebie. U mnie przez długi czas królowała postawa uległa. Nie mówiłam wiele rzeczy, które były dla mnie ważne, nie potrafiłam stawiać granic, więc ludzie, prawdopodobnie nieświadomie, mogli zrobić mi krzywdę (chodzi mi o słowną krzywdę ale też i o naruszanie granic). Bo się bałam, że kogoś urażę, że jeżeli będę asertywna i tak mądrze, umiejętnie szczera to ludzie ode mnie odejdą. Towarzyszyły mi różne lęki. Takie naprawdę serio duże lęki. Człowiek myślał o sobie źle, nie umiał inaczej i tkwił w takiej rzeczywistości ponieważ nie umiał mądrze stworzyć sobie innej. Dzisiaj jest już nieco lepiej, bo powolna ale konsekwentna praca nad sobą owocuje. Dzisiaj uczę się tego, że są różne rzeczywistości, że można się w inny sposób komunikować. Że można i trzeba stawiać granice, że nie jest to nic złego, tylko jest to prawo przysługujące każdej osobie. Że można komunikować się inaczej niż krzykiem czy uległością. Że to my mamy wpływ na nasze życie i bierzemy za nie odpowiedzialność. Muszę przyznać, że momentami jest to cholernie trudne. Ale jak satysfakcjonujące. Asertywność jest potrzebna by na nowo poukładać sobie życie prywatne i wreszcie ruszyć z życiem zawodowym tak jak chce (z pewnością siebie bez lęku). Wspominałaś, Kamilo, o Avicim. Był artystą, tak pewnie jak większość, nadwrażliwym. I wydaje mi się, że on też był uwikłany w wiele sytuacji i nie potrafił sobie z nimi poradzić. Pewnie odczuwał stres, lęki, może czuł więcej niż inni, ale wydaje mi się, że on właśnie nie potrafił powiedzieć NIE. Być może też miał problemy z asertywnością, ze stawianiem swoich granic. I być może właśnie to było jedną z rzeczy, która doprowadziła do tego co się stało. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ sama jestem artystką i to wszystko obserwuje. Tych wokalistów, aktorów, artystów, którzy nie potrafią sobie dać rady i popycha ich to w otchłań. Dlatego tak ważna jest praca nad sobą. Tak ważne jest to by być świadomym, pracować nad swoimi wadami i zaletami, swoimi traumami i lękami. Swoimi granicami i swoją komunikacją ze światem. Żeby wiedzieć jak sobie poradzić i żeby ten świat ciebie nie zjadł jak innych. To jest odpowiedzialność za siebie.
    Myślę, że kurs o asertywności może wspomóc ten mój proces wychodzenia z przysłowiowej “głębokiej dupy”. Że może mi pomóc poradzić sobie z tym jak dobrze i mądrze, bez potrzeby rezygnowania z siebie, komunikować się z ludźmi, że mnie wzmocni. Że będzie to kolejny szczebel do wyjścia ze świata lęku (i nie mówię tu o lęku na zasadzie “o boże a co jak mi się paznokieć złamie?” tylko o takim bardzo mocnym, wręcz paraliżującym lęku).
    Jestem niesamowicie wdzięczna, że trafiłam na Ciebie. Korzystam z materiałów, które udostępniasz i dużo się uczę z nich, oraz poprzez obserwowanie Ciebie (w sensie to trochę dziwnie zabrzmiało, ale wiadomo o co chodzi :D). Myślę, że to, że akurat niedawno (chyba z kilka miesięcy będzie?) na Ciebie trafiłam, to nie jest przypadek. Dziękuję Ci za to co robisz, bo odwalasz kawał dobrej roboty i pomaga mi to na nowo budować siebie.
    Ps. Podoba mi się ten cytat, który umieściłaś na insta “Nie czyń siebie samego przedmiotem kompromisu, bo jesteś WSZYSTKIM CO MASZ”. No, i chyba najwyższy czas wdrożyć to w życie.

  17. Kurs o asertywności pomoże mi nauczyć się postępować asertywnie. Wiele już się od Ciebie nauczyłam brakuje mi asertywności zarówno w pracy biorę na siebie za dużo ( nie umiem odmówić), jak i w domu ( wszystko na mojej głowie)… zaczyna mnie to przytłaczać i frustrować. Nie chcę by obróciło się to w agresję z mojej strony.

  18. Cześć Kamila!
    Asertywność to coś czego bardzo mi brakuje w mojej codzienności. Dlaczego kurs może zmienić moje życie?
    ZAWODOWO:
    1. Pracuję jako kierownik produkcji z pracownikami najniższego szczebla. Z niewielkich wsi, często bez wykształcenia. Takie osoby często bywają bardzo roszczeniowe, nie rozumieją wielu spraw firmy. Bywa, że się kłócą między sobą o głupoty. Moją 15-osobową drużynę nazywam “moimi dzieciakami”. Chociaż tak naprawdę jestem znacznie młodsza od nich. Asertywność pomoże mi w delikatny sposób mówić im, że coś zrobili źle. Motywować ich do lepszych działań. Oraz likwidować konflikty w zarodku.
    2. Jako osoba która ma pod sobą pracowników najniższego szczebla – “moje dzieci” – czuję się jak ich mama. W dużej firmie, często wina jest zganiana na tych, którzy nie mają się jak bronić. Czyli… właśnie na moje kochane Skarby. Asertywność pomoże mi rozmawiać z pracownikami wyższego szczebla tak, aby zrozumieli, że moi ludzie, niekoniecznie są winni zaistniałej sytuacji, nie raniąc przy okazji nikogo z innych działów.
    3. Jako kierownik, potrzebuję kontaktować się niemal z każdym działem we firmie i utrzymywać z nimi zdrowe relacje. Jednak w życiu firmy bywa różnie…. Asertywność do utrzymania dobrych stosunków z każdym działem jest mi niezbędna!
    4. Mam również obowiązki związane z zamówieniami u innych firm i współpracą z nimi. Czasami zdarza się, że ktoś zawali… Zamiast się złościć, że moje zamówienie znowu jest pomylone, albo nie dotarło na czas, bądź komentować sytuację wymownym milczeniem – chciałabym być asertywna.
    5. Jako kierownik często muszę podejmować decyzje, które nie dla każdego są zrozumiałe. Czasami takie decyzje krzyżują plany innych, a ci… reagują złością. W takiej sytuacji, asertywność pozwoli mi na wytłumaczenie mojego punktu widzenia i pokazanie, że nie robię nikomu na złość.

    MOJA PRZYSZŁOŚĆ ZAWODOWA
    1. Chcę założyć swoją firmę – Kamilo, jestem pewna, że wiesz dlaczego asertywność jest mi potrzebna!

    PRYWATNIE
    1. Jako osoba budząca zaufanie i taka przy, której ludzie czują się bezpieczni – zdarza się, że ktoś swoje frustracje wyładowuje na mnie. Zamiast się kłócić, albo mówić przykre rzeczy… bądź co gorsza schować się w kąt i popłakać chcę nauczyć się asertywności na takim poziomie, że będę potrafiła delikatnie przekazać takiej osobie, że nadal jest dla mnie ważna, ale zrobiła mi teraz przykrość i wolałabym, żeby o swoich problemach po prostu ze mną rozmawiała…a nie wyżywała się na mnie.

  19. Chcialabym otrzymac dostep do kursu, poniewaz moja najwieksza wada a zarazem zaleta jest bycie empatyczna – bardzo czesto przedkladam potrzeby innych ponad swoje, co przysparza mi wielu przyjaciol, ale jednoczesnie nie pozwala skupiac sie na swoich celach. Jestem postrzegana jako osoba bardzo towarzyska i pomocna, ale wiecej asertywnosci pomagaloby mi skupiac sie na swoich celach i osiagac je bardziej efektywnie.

  20. Kurs o asertywności przyda mi się ponieważ czuje się zakłopota i winna gdy moje wewnętrzne Ja krzyczy gdy nie zgadza się z daną sytuacją a ja wbrew niemu zgadzam się aby nie ranić bliskich, aby nie stracić w oczach drugiej osoby, lub aby kogoś najzwyczajniej w świecie nie zdenerować.
    Ma to zastosowanie zarówno w życiu prywatnym (rodzinnym, partnerskim, przyjacielskim) jak również zawodowym.
    W życiu prywatnym w stosunkach z zaborczą mama, jak nauczyć się z nią rozmawiać aby nie wyglądało to jak atak.
    W życiu z partnerem, gdy występuje różnica poglądów dotycząca finansów, prowadzenia domu jak również mieszania się rodziców w jego prowadzenie. Ciężko jest obronić swoje zdanie i najczęściej gryzę się sama z sobą ze uległam, kapituluje, odpuszczam a w cale się nie zgadzam z daną sytuacją.
    W sytuacjach z przyjaciółki, którzy okazują się wampirami emocjonalnymi. Jeśli z kimś się przyjaźni człowiek całe a ta osoba zamiast wspierać ciągnie w dół, zamiast widzieć pozytywy widzi same negatywy.
    W zawodowym z przekazywaniem coraz większej ilości obowiązków przez przełożonego bo przecież to, że nie jestem mężatką i nie mam jeszcze dzieci oznacza, że mogę zostać dłużej w pracy i ogarnąć powierzony mi zakres dokumentów.
    Kurs mi się przyda aby nauczyć się mówić zdrowo swoje poglądy, wyrażać uczucia w zgodzie z sobą.
    Chciałabym nauczyć się mówić zdrowo NIE i tu nie chodzi o egoizm.
    Męczy mnie zgadzanie się w brew sobie, zdaje sobie sprawę, że częściowo jest to związane z uległością charakteru ale to żadne usprawiedliwienie bo nad charakterem się pracuje. Ja już dzięki Twoim materiałom przestałam szukać wymówek a nauczyłam pracy nad sobą i szukaniu rozwiązań. Dzięki pierwszemu video o asertywności potrafię już sformułować komunikat, potrafię odnieść się do sytuacji i znaleźć rozwiązanie zgodne ze sobą.
    Asertywność przyczyniłaby się do własnego rozwoju, podniesienia własnej wartości i uwierzenia w siebie oraz poczucia wewnętrznego szczęścia i spokoju, że żyje w szczerości i zgodzie z sobą.

  21. Myślę że kurs “Asertywność w pracy i w rodzinie” powinnam wygrać ja ponieważ od zawsze miałam problem ze stawianiem granic. Często robiłem przez to to na co nie miałam najmniejszej ochoty, ludzie to wykorzystywali. W pracy jak w komunikacji z rodziną- przydałoby się bardzo 😉 szczególnie jeśli ma się małe dzieci i chciałoby się im przekazać jak ustawiać “zdrowe granice”. Pomogłoby to zmienić nie tylko moje postępowanie w niektórych sprawach, ale i spojrzenie na nie ?

  22. W życiu wyrobiłam sobie przekonanie, ze poradzę sobie z każdym zadaniem. Nawet jeżeli było to coś nowego wiedziałam, ze sobie poradzę. To pokazywało moje doświadczenie. Jestem bystra, inteligentna, kreatywna… ale nie radzę sobie z relacjami z ludźmi. Szefa raczej zawsze postrzegałam jako kogoś ktopatrzy na mnie z góry i z kim nie ma co dyskutować. Na współpracowników wolałam się po cichu obrazić niż powiedzieć szczerze co myśle o ichzacjowaniach. Z perspektywy czasu widzę, ze właśnie brak takiego dystansu do ludzi i tego co robie zawalił moją sytuacje zawodową. Poprostu w domu z dziećmi poczułam się bezpieczniej, bo nie musiałam uczestniczyć w relacjach z innymi. Widzę to teraz i wiem, ze żeby wrócić do zawodu muszę popracować właśnie nad tym. Video jak rozmawiać z szefem swoich obowiązkach dużo mi uświadomiło, otworzyło mi oczy. Wiem ze jeżeli nauczę się asertywnie postępować w relacjach w pracy to będę mogła latać wysoko, bo niczego innego mi nie brakuje. Może jeszcze przełożę to na relacje z dziećmi i naucza się ode mnie tego czego ja przez tyle lat nie umiałam. Dziękuje

  23. W życiu wyrobiłam sobie przekonanie, ze poradzę sobie z każdym zadaniem. Nawet jeżeli było to coś nowego wiedziałam, ze sobie poradzę. To pokazywało moje doświadczenie. Jestem bystra, inteligentna, kreatywna… ale nie radzę sobie z relacjami z ludźmi. Szefa raczej zawsze postrzegałam jako kogoś ktopatrzy na mnie z góry i z kim nie ma co dyskutować. Na współpracowników wolałam się po cichu obrazić niż powiedzieć szczerze co myśle o ichzacjowaniach. Z perspektywy czasu widzę, ze właśnie brak takiego dystansu do ludzi i tego co robie zawalił moją sytuacje zawodową. Poprostu w domu z dziećmi poczułam się bezpieczniej, bo nie musiałam uczestniczyć w relacjach z innymi. Widzę to teraz i wiem, ze żeby wrócić do zawodu muszę popracować właśnie nad tym. Video jak rozmawiać z szefem swoich obowiązkach dużo mi uświadomiło, otworzyło mi oczy. Wiem ze jeżeli nauczę się asertywnie postępować w relacjach w pracy to będę mogła latać wysoko, bo niczego innego mi nie brakuje. Może jeszcze przełożę to na relacje z dziećmi i naucza się ode mnie tego czego ja przez tyle lat nie umiałam. Dziękuje. Mówię to po raz pierwszy.

  24. Cześć Kamila. Na początek chciałem ci podziękować za video o współpracy z szefem. Pokazało mi ono pewne wydarzenia w moim życiu nieco w innym świetle. Teraz moje zadanie domowe w postaci praktycznego wykorzystania w życiu tego, co mówisz 🙂 . Jako odpowiedź na Twoje pytanie w video napiszę tak. Mam w życiu sporo wyzwań, nie tylko tym życiu zawodowym, co osobistym. Uległość i niekiedy też przejście potem w stronę agresji słownej trochę irytuje mnie w moim życiu a to powoduje, że wieczorami jestem za bardzo zmęczony na inne czynności, który mógłbym wykonywać, żeby się rozwijać. Jest to mój problem od wielu lat i jakoby zaklęte koło, w które wpadam, czasem mam wrażenie na własne życzenie. Pozdrawiam.

  25. Cześć!
    Dlaczego to ja powinnam zostać wybrana? Mam 29 lat ciężko mi odmawiać i biorę dużo na siebie. Brak asertywności doprowadził do tego, że doświadczyłam mobingu i większość moich pomysłów zostało wykorzystanych. Bardzo żałuję tego i obwiniam się za to, że myślałam iż muszę się na to zgodzić bo nie osiągnę swojego celu przez to. Nie chciałabym dopuścić do takiego stanu rzeczy w obecnej pracy. Chciałabym umieć w sposób asertywny odpowiadać zarówno szefostwu, jak i kolegom z pracy. Chciałabym nauczyć się wyznaczać granice i je wdrażać w życie. Również w rodzinie ze strony mojego męża są sytuacje, w których osoby starają się narzucać na mnie obowiązki i planować mój czas. Nie chciałabym nikogo ranić, jednak czuję coraz bardziej naciski ze strony tych osób co wzmaga we mnie złość. Z tego powodu nie lubię spotkań z tą częścią rodziny, ponieważ została zakłócona moja granica.
    Odkąd pamiętam miałam problemy z asertywnością, myślałam bardziej o innych niż o tym co ja czuję. Ale zaczęłam pracę z Kamilą i poczułam, że mój ja i mój rozwój jest ważny, dlatego uważam, że taki kurs byłby pomocny w dokonaniu zmian, których ziarno zostało zasiane.

  26. Cześć Kamila. Asertywność jest dla mnie dużym problemem. Szczególnie w stosunku do rodziców ale też siebie. Nie umiem odmawiać, ulegam drugiej osobie nawet jeśli to co ona mi proponuję jest wbrew mnie czy temu co chciałabym robić np w życiu czy pójście do pracy ale takiej jakiej ja bym chciała a nie ta druga osoba albo gdy ktoś mnie częstuje czymś na co nie mam ochoty. Jak widzisz nie umiem postawić granicy a to powoduje, że mi się żyje trudniej, że codzienność jest dla mnie trudniejsza.
    Obecnie niestety nie posiadam środków finansowych na zakup jakiegokolwiek Twojego kursu. Uważam, że kurs on-line “Asertywność w pracy i w rodzinie” znacząco przyczyni się do zmiany mojego życia. Wierzę, że poprzez taki kurs będę asertywna, nie będę ulegała tej drugiej stronie, że w końcu zacznę decydować sama o sobie i swoim życiu i będę umiała postawić się tej drugiej osobie jeśli czegoś nie będę chciała czy będzie to wbrew mnie. Nabiore szacunku do siebie a to przełoży się też na to, że inni również będą mieli większy szacunek do mojej osoby. Poczucie własnej wartości? Wiara w siebie? Czasem mam ochotę odpowiedzieć “a co to takiego”. Mając 25 lat chciałabym być pewną siebie, odważną, asertywną i niezależną młodą kobietą która nie boi się sięgać po to czego pragnie i nie boi się realizować swoich marzeń. Ale swoich a nie osób trzecich. Wierzę, że poprzez ten kurs właśnie tak będzie albo przynajmniej znacząco poprawi się sytuacja, że stanę się osobą asertywną. Osobą, która będzie pewna siebie i zacznie wierzyć w siebie. Zacznie decydować sama o sobie i nie będzie ulegać innym. Ten kurs pomógł by mi również w podjęciu pracy, wyprowadzce czy też później w życiu zawodowym.
    Kurs ten byłby wspaniałym prezentem na moje 25 urodziny, które mam w drugiej połowie czerwca.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

  27. Bardzo dziękuję, Kamilo, za możliwość ubiegania się o ten kurs. Dla mnie jest to niezwykła szansa, bo asertywność to coś, czego najbardziej brakuje mi, żeby osiągnąć moje bardzo ambitne cele:).
    Dlaczego ja? Po pierwsze, mogę zagwarantować, że uczciwie przepracuję każdy jego kawałek. I nie są to puste słowa. Już od dłuższego czasu pracuję z materiałami, które udostępniasz za darmo oraz z książką “Zasługujesz na sukces…” i wszystkie ćwiczenia z zamieszczanych przez Ciebie wideo, fragmentów, bezpłatnych publikacji wykonuję skrupulatnie, a niektóre po kilka razy:). I już widzę pierwsze efekty.
    Jestem brydżystką, mamą, matematykiem w trakcie robienia doktoratu, działaczem sportowym i popularyzatorem matematyki. Robię bardzo dużo rzeczy, z sercem i zaangażowaniem, ale… Prawie wszystko co robię, robię społecznie, cały czas powtarzając sobie, że mam w swoim regionie tak ze 40 lat zaniedbań do naprawienia i dużo pracy mnie czeka zanim będę mogła i chciała na mojej pracy zarabiać pieniądze. Kiedy ktoś mnie o coś prosi, to rzadko potrafię odmówić, przez co mam milion zobowiązań i mało czasu na realizowanie swoich własnych celów (już udało mi się pozbyć części najbardziej uciążliwych ! Ale jak nie zaangażować się w nowe, kiedy cały czas ktoś o coś prosi?). Mam wrażenie, że asertywność, to jest ten brakujący element, dzięki któremu:
    – Odzyskam swoje własne życie i będę mogła realizować swoje ambitne cele (doktorat, starty w najbardziej prestiżowych turniejach i imprezach rangi mistrzowskiej, stworzenie silnego ośrodka szkolenia młodzieży w regionie)
    – Zyskam harmonię w życiu rodzinnym, która pozwoli mi być lepszą mamą, żoną i partnerką przy brydżowym stoliku (mażę o tym przy każdej bezsensownej kłótni, która pewnie by nie miała miejsca, gdybym tylko potrafiła budować komunikaty w sposób asertywny i bez niepotrzebnych emocji)

    Dopiero Ty uświadomiłaś mi, że to jest coś, co można i trzeba przepracować. Że to w dużej mierze kwestia formy i komunikacji, których mogę się nauczyć. Jeżeli dasz mi tę szansę, to na pewno jej nie zmarnuję. Pozdrawiam.

  28. Dlaczego ja bym miała wybrać ten kurs może dlatego że od wielu lat staram się pracować nad sobą nad swoim rozwoju ale widzę że w kwestii asertywności jeszcze mam wiele wiele problemów sama sobie z tym nie radzę a chciałabym być bardziej asertywna i bardziej dbać o siebie aby nie być wykorzystywana chciałabym potrafić mówić nie w sposób taki żeby nie ranić innych chciałbym żeby szef uważałmnie za osobe kompetentną odpowiedzialną ale też taką która potrafi powiedzieć się nie bo ma wiele innych obowiązków i nie jest w stanie sprostać zadaniu także w życiu osobistym byłoby to dla mnie bardzo przydatne dla poprawy relacji z innymi ludźmi dla dbania o swój Komfort o swoją prywatność i swoją przestrzeń

  29. Znam Ciebie Kamilo juz kilka lat, ale dopiero teraz doroslam do Twoich nauk, zabawne jest jak czlowiek zmienia sie na przestrzeni lat, jak tresci, ktore wczesniej odbijaly sie od nas, a czasem wrecz irytowaly, teraz sa tak bardzo wartosciowe. Staram sie nadrobic zaleglosci, wszystkie te lata obserwowania, filmiki udostepnione przez Ciebie I ta niesamowita akcja przekazania zysku ze sprzedazy ksiazki, oraz problemy na poczatku Twojej kariery, spowodowaly, ze sposrod wielu zostalas Ty, droga ktorej zamierzam isc I pilnie uczyc sie przekazywanej madrosci, wykonujac wszystkie zadania.
    Kurs asertywnosci bardzo pomoglby mi w codziennym zyciu, gdzie raczej przyjmuje postawe roszczeniowa a nizeli asertywna, a w pracy postawe ulegla. Jest managerem wiec ze wzgledu na rodzaj wykonywanej pracy, powinnam byc asertywna, zarowno w stosunku do pracodawcy jak I mojego zespolu. Dodatkowo kurs ten uczy asertywnego zachowania w zyciu prywatnym, gdzie odmowa partnerowi nie stanowi dla mnie wiekszego problemu, ale zrobienie tego zeby nikogo nie ranic, a przy tym przekonac go do swoich racji to duze wyzwanie. Wiem, ze kurs ten nauczy mnie tego.

  30. Zdobycie kompetencji asertywności to dla mnie obecnie kwestia BYĆ lub NIE BYĆ. Nie chcę już więcej siebie ZAWODZIĆ, chcę w końcu odbudować ZAUFANIE do siebie oraz gruntownie i pozytywnie ZMIENIĆ moje życie. Wierzę, że TYLKO TY potrafisz pomóc mi tę kompetencję skutecznie wytrenować.

    Pozdrawiam! Dziękuję za Twoją wiedzę
    i charyzmę!

  31. Dzień dobry. Dziękuję za to nagranie. Szczęśliwie jestem osobą asertywną, stąd o kurs niech walczą inni. Powodzenia. Ja z nagrań RBC czerpię energię i rozwijam w sobie poczucie własnej wartości oraz pewność siebie. Doceniam. Polecam. Pozdrawiam.

  32. Dzień dobry.
    Jestem przekonana, że kurs “Asertywność w życiu prywatnym i zawodowym” pomoże mi wdrożyć w życie większe poczucie własnej wartości i pewność siebie, które od niedawna są częścią mojego JA. W tym roku ukończyłam 30 lat, co dla mnie wiąże się z czasem przemyśleń i refleksji nad tym co było i nad tym, czego jeszcze chcę od życia, a chcę dużo 🙂 . Pracuję w swoim wymarzonym zawodzie, współpracując z trzema firmami, jednak mam świadomość tego, że nadmiar obowiązków, które na siebie biorę czasami potrafi przyćmić radość z tego, co robię, co jest moją pasją. Brakuje mi też czasu na satysfakcjonujące życie prywatne, choć wiem, jak ważna jest równowaga między życiem prywatnym a zawodowym. Czuję się wewnętrznie gotowa, aby postępować asertywnie, jednak brakuje mi do tego konkretnych narzędzi. Jestem przekonana, że to właśnie Ty jesteś dla mnie najlepszą nauczycielką asertywności. Będzie mi miło spotkać się z Tobą w wirtualnym świecie i uczyć się od Ciebie.
    Pozdrawiam
    Kasia

  33. Nie będę się rozpisywać, bo głównie zależy mi na :
    – umiejętności mówienia – NIE,
    – być bardziej konsekwentną.
    – być wytrwałą w swoich postanowieniach.
    Pozdrawiam 🙂

  34. Za pierwszym razem straciłam pracę, bo pozwalała wrzucać na siebie za dużo i w końcu przestałam “dowozić”. W drugiej firmie starałam się już bronić granic, ale prośba o ustalenie priorytetów została potraktowana jako agresywna. Za trzecim razem zrobię to asertywnie – z Tobą, Kamilo 🙂

  35. Witaj 🙂
    Dziękuję za świetny konkurs i chwilę na to żeby pomyśleć i się zastanowić nad tym wszystkim.

    Przede wszystkim będę głośniej i wyraźniej mówić NIE
    Nauczę się konsekwentnie dążyć do postawionych celów
    Nauczę się jak postanowienia obrócić w wykonane zadanie
    Nauczę się mówić głośno że do danego zadania potrzebna mi pomoc
    Pracuje w biurze gdzie presją czasu daje strasznie w kość
    Zawsze chcę żeby praca była zrobiona na Tip-top że czasem brak czasu na wyjście ja przerwę.

  36. Witam
    Nigdy nie umieszczałam komentarzy w internecie na jakikolwiek temat, dziś to robię ponieważ Kamila przekonała mnie do tego, w jednym z nagrań, że należy działać, że jeśli się nie spróbuje to traci się szanse i możliwość np. na swój rozwój, na osiągnięcie celu, spełnianie swoich marzeń.
    W odpowiedzi na zadane pytanie Kamili nt. tego co dałby mi kurs asertywności i dlaczego miałabym otrzymać od Kamili tą możliwość widzę potrzebę w każdej mojej sferze życia:
    1. Relacja z samą sobą
    2. Relacja z córką
    3. Relacja z partnerem
    4. Relacja z przełożonym i partnerami biznesowymi
    5. Relacja z współpracownikami we własnym biznesie
    6. NIESPODZIANKA PRZECZYTAJ NA KOŃCU:)
    ad. 1 Relacja sama z sobą – ze względu na typ osobowości jakim jestem (według metody DISC przewaga typu D) ważne jest dla mnie żeby panować nad emocjami i wyrażać się w sposób, który nie krzywdzi innych. Mogę to zrobić poprzez odbycie kursu asertywności.:)Kiedy potrafię zapanować nad emocjami i potrafię być asertywna a nie agresywna, staje się każdego dnia dumna z siebie, dowartościowuje mnie to, mam satysfakcję z tego, że potrafię nad sobą panować i wyrażać się w sposób który nie krzywdzi innych ludzi a przy tym spełniam swoje oczekiwania, cele, marzenia. Jeśli moja wewnętrzna relacja jest ok, jeśli potrafię na siebie spojrzeć w lustrze i powiedzieć “dobrą robotę zrobiłaś” wówczas mam siły i motywację do dalszych działań. Kurs asertywności w tym jest szalenie istotny.
    ad. 2 Relacja z córką bycie rodzicem z mojego punktu widzenia, jest ogromnym wyzwaniem ale też świetnym wręcz cudownym doświadczeniem, świadomość, tego że jestem odpowiedzialna za kształtowanie młodego organizmu i młodej cudownej istotki skłania mnie to tego abym rolę rodzica pełniła najlepiej jak potrafię jednocześnie ucząc się tego przez cały czas poprzez np. szkolenia. W relacji z córką ważne jest dla mnie abym ja jako rodzic nie miała tonu rozkazującego, nakazującego i przemądrego ale żebym potrafiła skomunikować się w taki sposób z córką żeby jej nie ranić, nie nakazywać i nie rozkazywać, jednocześnie potrafiąc wyrażać swoje emocje i oczekiwania. szkolenie to jest mi potrzebne do tego, żeby również ją nauczyć prawidłowej postawy asertywnej, w mądry sposób, opierając się na przykładach i każdego dnia wdrażając wskazówki
    ad. 3 Relacja z partnerem – od jakiegoś czasu wypracowałam sobie w mojej relacji to, żeby nie uzależniać swojego rozwoju, działań, realizacji marzeń od partnera. W relacji z partnerem byłam bardzo roszczeniowa a to co mówiłam do niego powodowało, że obniżało się jego poczucie wartości, zniechęcał się do dalszego działania i psuło to relacje między nami. uświadomiłam sobie, że wiele spraw i rzeczy jest uzależnione od sposobu komunikowania się, zdałam sobie sprawę z tego, że można przekazać to samo ale w sposób, który nie rani go i nie psuje naszej relacji. Chciałabym się nauczyć komunikować z nim tak aby między nami było jak najlepiej, ale przy tym być świadomie asertywna a nie roszczeniowa.
    ad.4. relacja z przełożonym i partnerami biznesowymi- pracuję w korporacji, odpowiedzialna jestem za współpracę z partnerami kluczowymi, ich rozwój, negocjowanie kontraktów, przeprowadzanie szkoleń itd. w tego typu pracy ważne jest bycie asertywnym nie tylko z punktu widzenia sytuacji w której musiałabym odmówić przełożonemu zrealizowania jakiegoś zadania ale również z punktu widzenia np. ocen jakim jestem poddawana. systematycznie kilka razy w miesiącu spotykam się z przełożonym na biznesowych spotkaniach z partnerami, następnie jestem oceniana m.in. pod względem tego jak przeprowadziłam spotkanie. Oceny powodują, że dochodzi do konfliktów, ponieważ jestem przekonana o tym, że nie potrafię asertywnie podejść do tematu i przekazać asertywnie informacji zwrotnej nt. tego, że np. nie zgadzam się z jakąś oceną. w taką dyskusję wchodzą niepotrzebnie emocje i rozmowa czasami nie przynosi zamierzonego efektu
    ad. 5. relacja z współpracownikami we własnym biznesie poza pracą zawodową zajmuje się również rozwojem własnego biznesu (branża MLM) współpracuje z ludźmi, którzy są w stanie poświęcić 100% swojego czasu na tą pracę, niestety ja mam trochę inne cele i mój czas oraz podejmowane inwestycje w ten biznes trochę się różnią od działań tych osób. Nie raz muszę odmówić wyjazdu ponieważ nie miałam tego w planach finansowych i rozwojowych, muszę odmówić różnych aktywności. Nie chciałabym ranić tych osób swoją bezwzględną postawą zależało by mi na tym aby nauczyć się być w stosunku do nich asertywna.
    ad. 6
    Nie całe dwa miesiące temu podjęłam decyzję o tym, ze chcę systematycznie się uczyć i szkolić w zakresie rozwoju osobistego, niestety nie miałam finansów na to aby od razu skorzystać z różnych szkoleń czy kursów, postanowiłam zatem że będę korzystała z całej dostępnej darmowej wiedzy w internecie: szkolenia, pdf, nagrania z you tube itd. robię i będę robić to codziennie do czasu dopóki będą takie materiały a ja uzbieram pieniądze na odpowiednie szkolenie. Kurs asertywności i propozycja złożona przez Kamilę jak najbardziej zbiega się z moimi celami, do tego stopnia, że wyszłam ze swojej strefy komfortu i napisałam powyższy komentarz. (kiedyś nie odważyłabym się tego zrobić dziś jestem dumna z tego, że w końcu DZIAŁAM:)).

  37. Pragnę zmienić swoje życie, chyba nareszcie do tego dojrzałam. I już nie tylko chce to zrobić, ale pragnę tego i jestem gotowa na ciężką pracę w tym kierunku. Do tej pory tylko oglądałam wideo teraz pragnę zacząć działać.

  38. Cześć,
    Pracuję w dużym przedsiębiorstwie w dziale sprzedaży. Mam prawie 30lat, ubieram się w spodnie w kant, koszulę z kołnierzykiem, wychodząc za mąż celowo wybrałam podwójne nazwisko, mimo tego większość współpracowników w firmie zwraca się do mnie „dziewczynko”, gdyż mam buzie jak piętnastolatka. Mimo że cały czas się uczę, mam coraz lepsze kompetencje, współpracownicy w zespole traktują mnie jak dziewczynkę, która wszystko zrobi, zostanie po godzinach, przecież nie ma dzieci itd. Z pewnością gdybym była bardziej asertywna, bardziej pewna siebie traktowali by mnie poważniej, z większym szacunkiem. Spędzała bym mniej godzin w pracy co przełożyło by się na lepsze relacje z moim mężem. Kurs pomoże mi w przeistoczeniu się w osobę asertywną, bardziej śmiałą, stanowczą, „z poczwarki w motyla”.

  39. Cześć,
    wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a Twoja kampania dotycząca asertywności dzieje się w idealnym dla mnie momencie. Choć mówi się, iż nie ma momentów idealnych, bo każdy z nich jest dobry, to ja osobiście zgadzam się z przysłowiem chińskim mówiącym, że nauczyciel przychodzi, kiedy uczeń jest gotowy. Ja jestem gotowa, a Kamila pojawiła się w najlepszym dla mnie momencie.
    Choć jestem młodą, zdolną i ambitną kobietą, to jest coś, co nie pozwala mi iść na przód. Blokuje mnie i nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Zawsze kiedy osiągałam sukcesy na uczelni, w pracy czy gdziekolwiek indziej, to zawsze pojawiał się ktoś, kto mówił, że to przecież nic takiego, że “udało mi się”, ale to jeszcze nie czas na śmielsze plany, albo “Jeszcze jesteś za młoda, nie dasz rady”. A ja tego potulnie słuchałam. Nie potrafiłam i nadal nie potrafię powiedzieć tego, co naprawdę myślę i czuję. Pozwalam na to, bo ktoś kierował moim życiem, choć czuję, że jest we mnie potencjał i wszystko zależy ode mnie.
    W mojej pracy panuje toksyczna atmosfera. Nie daję rady już dłużej wysłuchiwać plotek, narzekań, obgadywania i sabotowania każdego projektu. Nie pasuje mi to i nie zgadzam się na to, ALE…. Wszystko przez to “ale”. Nie wiem w jaki sposób zakomunikować, że nie chcę w tym uczestniczyć. Nie wiem też jak porozmawiać z szefem na temat zakresu moich obowiązków. Mimo tych wszystkich rzeczy, których mogłabym tu wymieniać bez końca wiem, że tak dalej być nie może i przyszedł czas na zmiany. Stałe, fundamentalne zmiany.
    Wierzę, że z pomocą Kamili będę tym kim chcę być, będę mówiła to, co czuję, nie generując przy tym niepotrzebnych konfliktów. Naprawdę gorąco chciałabym wyjść z pozycji ofiary i często agresora, bo cierpi na tym tylko moje zdrowie. Nie chcę takiego życia. Chcę zmiany.
    Kamila, uwierz we mnie.

  40. Dziś 1.06, większość osób w firmie na długim weekendzie, a ja pomimo, że wniosek o urlop zaakceptowany i powinnam być daleko od domu jestem w biurze, bo nie wiedziałam jak odmówić koleżance, którą bardzo lubię 🙁
    Bez tego kursu chyba do końca życia będę siedzieć po godzinach i w weekendy…..
    Nie wspomnę jak to wpływa na moje życie rodzinne…..

  41. Witaj Kamilo,
    dlaczego ja powinnam otrzymać roczny kurs?? Dlatego, ponieważ nie potrawie być asertywna w życiu. Czy to w kontaktach z rodziną, w pracy, z dziećmi, lub nawet ze znajomymi. Niestety mój brak asertywności powoduję, że jestem na zmianę raz uległa potem agresywna i na odwrót, a wszystko kończy się frustracją.

    Nie umiem powiedzieć rodzinie, aby mnie nie krytykowali ” mogłabyś schudnąć, co Ty znowu wymyślasz za szkolenia, powinnaś wychowywać dzieci tak a tak , że ciągle mam bałagan w domu”

    Co do znajomych: ” co tak się nie odzywasz, jak zawsze zaganiania jesteś ?
    potrzebujemy kasy, bo mamy nóż na gardle. Za tydzień oddamy. Po czym rok minął kasy nie ma a przyszli po kolejne pieniądze, które mniej, ale też pożyczyliśmy. ( Chciałam zaznaczyć, że mój mąż również nie jest asertywny )

    Wybieram się razem z koleżanką, jej dziećmi i swoimi na tydzień na wakacje.
    Zrobiłam to wbrew sobie!!!. Chciałabym mieć spokój na wakacjach, a wiem ,że go nie będzie ( Dzieci nalegały i koleżanka też)

    W pracy, za każdym razem jak nie zostawałam po godzinach to brałam pracę do domu, bo klient musiał być zadowolony a robota zrobiona. Tutaj zawsze brała w górę ambicja i odpowiedzialność.

    Koleżanka, która ciągle dzwoni i gada przez godzinę, a dzwoni tylko po to , że się jej nudzi. jestem zła, bo szkoda mi marnować czasu, ale nic jej nie powiem. potem jestem wściekła i jak dzwoni następnym razem nawet jak nie odbiorę to za trzecim razem.Rozmowa zaczyna się od pretensji , że nie odebrałam.
    Takich przykładów jest mnóstwo
    Nie chce nikogo urazić, ani zrobić sobie wrogów z rodziny czy znajomych , ale czasami, aż chce mi się krzyczeć : DAJCIE MI WSZYSCY SPOKÓJ

  42. Kurs przeznaczyłabym dla kolegi-jest osoba bardzo pozytywna nasza zespołowa oaza spokoju ale niestety asertywność na poziomie zero. Powoduje to ze osoby z innych działów najnormalniej w świecie wykorzystują go do wykonywania za siebie pracy,zostaje po godzinach bo ma za dużo obowiązków i rzeczy do zrobienia. Przez to cierpi jego życie prywatne. Bardzo chciałby mieć rodzine i poświecić jej czas,ale nie unie powiedzieć , ze nie wykona czegoś na już na teraz na wczoraj. Staramy się pomagać mu i „uczyć” asertywności ale kurs przerobiony w zaciszu domowym najpewniej będzie strzałem w dziesiątkę 🙂 jeśli uda się wygrać to pomoże to super człowiekowi

  43. Droga Kamilo,
    Mój udział w kursie „Asertywność w życiu prywatnym i zawodowym” i jego ukończenie pozwoli i umożliwi mi, mam nadzieję, to, że nie będę notorycznie “podcinać sobie gardła” i przychodzić później do Ciebie po “bandaż” 🙂

  44. Świetny temat!
    Powinnam dostać ten kurs bo pracuję w świetnej pracy którą bardzo lubię i mam fajnego, ale bardzo młodego i niedoświadczonego szefa. Gdybym nauczyła się na tym kursie dobrej, asertywnej i przede wszystkim nieagresywnej komunikacji pomogłabym nie tylko sobie ale też mojemu szefowi. Pokazałabym mu jak można się lepiej i sprawniej komunikować. Skorzystałabym ja i on a podejrzewam, że przez efekt skali cały zespół i firma 🙂 To byłoby coś świetnego!

  45. Bardzo ważny temat. Dla mnie asertywność jest swego rodzaju ziemią obiecaną… Ze względu na swój brak pewności siebie, wydaję mi się, że muszę być zawsze na zawołanie innych i starać się sprostać każdemu wezwaniu, bo wtedy (może) będę doceniona i (może) akceptowana… W pracy, w życiu prywatnym nie odmawiam. Jestem faktycznie zmęczona, gdyż życie na wiecznym stanie “standby” nie pozwala na chwile dla siebie. Wszyscy mogą na mnie polegać i w pracy nie ma dla mnie rzeczy nie-do-zrobienia. Niestety nie potrafię być dla siebie priorytetem. Proponowany przez Ciebie kurs mógłby mi pomóc poukładać sobie pewne sprawy i przełamać moją obawę, że jedno mądrze wypowiedziane “nie” nie oznacza wcale braku chęci współpracy i braku sympatii wobec innych.

  46. Dlaczego powinnam otrzymać dostęp do kursu?
    1. Mam 1,5roczną córkę, w której chcę zaszczepić zachowania asertywne. Ponieważ dzieci się nie wychowuje tylko z nimi żyje, chcę dać jej dobry przykład 🙂
    2. W życiu zawodowym jestem przed decyzją założenia własnej działalności w branży usługowej (spa, wellness), gdzie kluczową rolę odgrywa bliski kontakt z ludźmi. Asertywność pozwoli mi oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Dodatkowo umiejętność odmówienia klientowi czegokolwiek z szacunkiem to nielada wyzwanie. Ufam, że kurs pozwoli mi opanować tę umiejętność.
    3. W życiu rodzinnym asertywność jest niezbędna zawsze i wszędzie. Wierzę, że dzięki kursowi poprawią się moje relacje z najbliższymi, nastąpi podział obowiązków bez nieprzyjemnego uczucia pójścia na kompromis po raz kolejny, szanując przy tym swoją i innych odrębność, zainteresowania i czas wolny.

  47. Witaj Kamilo 🙂
    Myślę, że kurs asertywności będzie dla mnie kluczowy. Zdobywanie wiedzy i wdrażanie jej w życie jest dla mnie bardzo ważne. Jeśli chodzi o asertywność wiem, że czeka mnie wiele nauki. Powoli wkraczam na rynek pracy, studiuję, biorę udział w różnych projektach. Wszystko składa się na częste relacje z ludźmi. Dobrze wiem, że brak mojej asertywności skutkuje brakiem pewności siebie w podejmowanych działaniach i we wcześniej opisanych relacjach. Ogromnie zależy mi by dalej być osobą na którą można liczyć ale i taką, która zadba o swoje potrzeby. Mając kurs, który będzie świetnym narzędziem do wprowadzenia zmian z powodzeniem wypracuję bycie asertywną. Zdobędę dzięki temu większą pewność siebie.
    Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie udostępniane materiały 🙂

  48. Asertywność jest niezwykle ważna. Kto ją ma dba o siebie i innych ludzi. Wiem, że kurs pozwoli mi rozwinąć skrzydła jak i poprawić relacje. Dotychczas przez brak asertywności często się blokuje. Dziennik coachingowy pokazuje jak wiele mam do wykonania na tym polu i zarazem jakie jest źródło moich wielu afirmacji negatywnych. Czas to zmienić 😉 wiem, że ten kurs mi pomoże 😉

  49. Witaj,
    Kurs asertywności, to jest to czego bardzo teraz potrzebuję.
    Przez bardzo długi czas, bo ponad dwadzieścia lat, tkwiłam w toksycznym związku, prze który całkowicie przestałam być asertywna, nie umiałam powiedzieć NIE w domu, w pracy. Bałam się odrzucenia.
    Na szczęście ten etap mam już za sobą. Pierwszy krokiem jaki zrobiłam to udanie się do psychologa, który pomógł mi uwierzyć w siebie, który pomógł mi rozstać się z mężem i pomógł mi przejść przez rozwód.
    Teraz kiedy wiem ile jestem warta i uczę się mówić nie, mam problemy.
    W pracy mój brak asertywności wykorzystywali koledzy i koleżanki, ja nie umiałam powiedzieć NIE, teraz kiedy to mówię słyszę, że jestem nie koleżeńska i nie można na mnie liczyć.
    W domu też trudno zrozumieć słowo NIE.
    Jak odmówić aby ten ktoś nie poczuł się obrażony?, jak odmówić aby ten ktoś mnie zrozumiał ?. Jak zakomunikować, że na prawdę mam dużo obowiązków i nie dam rady jak przyjmę kolejną rzecz do zrobienia ? Jak powiedzieć synowi że nie może więcej przychodzić o 22:00 i prosić o zwolnienie ze szkoły lub kupno bloku na plastykę która jest następnego dnia. 🙁
    Chce być kobietą ASERTYWNĄ, silną !!
    Pozdrawiam,
    Asia

  50. Witaj.
    Nie umiem powiedziec nie ciagle czuje ze wykonuje w pracy Prawie wszystkie zadania gdy inni dyskutuja o przyjemnosciach. Pracuje z domu nawet gdy moj syn choruje , bo nie umiem odmowic bojac sie ze strace prace. Beda c samotna matka. Pracuje czesto ponad norme. Czuje ze nie daje rady i chce to zmienic by wkoncu wracac do domu i miec sile dla syna.

  51. Dzień dobry Kamilo,
    Cieszę się, że za sprawą mojego męża, który wysłał mi link do Twoich wykładów, mogę uczyć się czym jest asertywność.
    Jestem osobą nieśmiałą, przez co boję się powiedzieć NIE… dam rady, NIE …dzisiaj, bo mam dużo innych zajęć, NIE…,bo to nie jest zgodne z moim postanowieniem, NIE … bo zaplanowałam coś innego itp.. Chciałabym mieć odwagę móc tak mówić, ale niestety najczęściej moja odpowiedź brzmi TAK,… już idę! itp., przez co zamiast realizować swoje plany i marzenia, realizuję czyjeś. Marzę, by móc odważnie mówić o swoich potrzebach, zarówno w pracy jak i w domu, i być dużym wsparciem dla męża. Mam 32 lata i nie chcę przespać reszty życia. Wierzę, że ten kurs poprowadzi mnie do zamierzonego celu. Z góry dziękuję za poświęcony czas.

  52. Od kiedy pamiętam mam problem z asertywnością… ? Jako dziecko byłam zawsze wzorem grzeczności.
    Nawet obecnie często mam wrażenie, że przylgnęła do mnie łatka “miłej dziewczynki” i każda próba wyłamania się z tego schematu powoduje szok i niedowierzanie. Pracuję m.in. w szkole, do której niegdyś chodziłam, i nadal wydaje mi się, że obecni pracodawcy (a dawni nauczyciele) wciąż traktują mnie jak dziecko, któremu można rozkazywać… ? Wolę komunikować się mailowo, bo mam szansę na przemyślenie tego, co mam do powiedzenia. Jednak szybka reakcja w cztery oczy jest dla mnie dość trudna. Poza tym jestem typem INFJ i zawsze chętniej walczę dla innych, nie dla siebie. Muszę nauczyć się stawiania granic bez przesadzania – w uległość czy agresję. Prywatnie i zawodowo. Czas zawalczyć o siebie!
    ❤ Dlatego ten kurs byłby dla mnie idealny ❤

  53. Świetny film, dziękuję. Asertywność niestety idzie gdzie obok mnie i nie może się ze mną spotkać. Pomimo, że zrobiłam pierwsze kroki, to i tak nadal nie potrafię odmawiać i postawić jasnych granic. Cały czas przyjmuję w pracy na klatę kolejne obowiązki, kosztem mojego zdrowia i życia prywatnego. Dlatego też kilka dni temu postanowiłam odejść z firmy. Wiem, że problem tkwi we mnie, a nie w moim Pracodawcy, ale nie umiem w grzeczny i miły sposób odmawiać, obawiając się, że zawiodę ludzi, którzy na mnie liczą. W związku z tym pakuję do swojego worka kolejne obowiązki do momentu, aż mnie nie przewróci. Zdaję sobie sprawę, że te schematy będą się powielać w kolejnej pracy, dlatego podjęłam decyzję, że następna to już będzie moja własna firma. Czy jednak będę umiała zdystansować i w wyrozumiały sposób podejść w przyszłości do pracowników? Bardzo bym tego chciała. Dlatego uważam, że ten kurs byłby dla mnie idealny dla uporządkowania swojego podejścia do pracy, ludzi i szacunku do samej siebie i mojego czasu.

  54. Kamilo, nie będę pisała elaboratów – po prostu chciałabym zawalczyć wreszcie o siebie, o swoje życie, o swoje przekonania i racje.

  55. Bo mam dosyć być wykorzystywana, wyzyskiwana i źle traktowana. Mam dosyć rozgoryczenie, złości i frustracji, która odbija się na moim życiu prywatnym i zawodowym. Doszłam do takiego punktu w życiu, że chce w końcu doświadczyć poprawnych relacji w pracy. Dzięki większej asertywności mogłabym bardziej wykorzystywać swój potencjał, żyć pełnia życia, być bardziej radosna, milsza dla otoczenia i dla siebie. A w perspektywie czasu mogłabym zbudować coś wspaniałego, co przyczyniłoby się do polepszenia nawet być może życia innych.

  56. Jeśli miałabym to szczęście, dostać tak wartościowy kurs online, to chyba dlatego, że od najmłodszych lat broniłam starszej siostry jak nabroiła przed rodzicami, broniłam mamę przed agresywnym atakiem ojca, później broniłam młodszego brata. W szkole stawałam po stronie uczniów, którzy mieli słabe oceny przed nauczycielami. Później już z górki brałam na klatę przewinienia innych wmawiajac sobie, że jestem silna. Koniec końców stałam się “pochylym drzewem, na które kozy skaczą” i tylko czasem się buntuje, bynajmniej asertywnie ale ” jadąc równo po danej osobie”… Nie umiem już myśleć kategoriami co dla mnie jest ważne i potrzebne, chyba, że się zatrzymam i zastanowię. Moim motto jest primum noncere nawet jeśli miałabym ponieść wysokie koszty. Najczęściej łapię się na tym, że ktoś jest wobec mnie nieasertywny, czując w trzewiach mdłości. Przeczytalam już wiele publikacji na temat asertywności i co ciekawe rozumiem tą cechę intuicyjnie bardzo dobrze, niestety w chwilach trudnych decyzji, wybieram ochronę innych, po czym czuję się wyprana z sił i pozytywnych emocji.
    Najgorsze w tym jest to, że nigdy prawie nie umiem wybrać co jest dla mnie najważniejsze, czego właściwie potrzebuje.
    P. S. Co najmniej kilka Twoich zdań, spowodowało u mnie krok milowy naprzód. Jedna z tych kwestii to aby planując trudne zadanie na następny dzień wyobrazić sobie jak chcę się wtedy czuć.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  57. Jestem pod wielkim wrażeniem tego o czym mówisz w tym nagraniu. Jak często słyszę w pracy, że to na wczoraj…(do przemyślenia oczywiście co mogę ulepszyć, jak ustawiać ważność zadań i delegować zadania), to o mnie przyjąć zadania i nie dowieźć…smutne ale prawdziwe. Nie pracuje w korporacji, ani we własnej firmie. Jestem szefem komórki w instytucji gdzie rozkaz to rozkaz, z nim się nie dyskutuje-wykonać. Czy w skostniałej strukturze militarnej, Twoje rady jak działać, jak dokonać i uzyskać wyznaczony cel maja racje bytu…czy asertywność może się przebić w te szeregi. Od kwietnia zaczęłam pracę nad sobą z Twoimi wskazówkami. Relacje z dzieckiem, które wychowuje sama, poprawiły się, na tym polu tez mam sporo do ogarnięcia. Asertywne działanie … W pracy, w domu, w relacjach ze znajomymi – to pewność siebie, umiejętność komunikowania bez złości swojego punktu widzenia, życie w zgodzie ze swoimi wartościami – PRAWDĄ. Czy Twój kurs online znajdzie zastosowanie w nietypowym środowisku? Chce mieć możliwość zastosować go w praktyce i jeśli będziesz zainteresowana dam znać -zamelduje o efektach.pozdrawiam?

  58. Z pojęciem asertywności spotkałam się pierwszy raz ponad 20 lat temu ale uczę się jej cały czas. Kiedyś znajoma powiedziała mi, Gośka myśl o sobie, dlaczego zawsze rezygnujesz z tego co jest dla Ciebie najważniejsze i bierzesz się za coś, co jest najważniejsze dla kogoś? Normalnie się wkurzyłam i mowię, że to nieprawda, a ona dodała: jestem pewna, że jeśli zadzwonię i powiem, że czegoś potrzebuje, to Ty rzucisz swoje sprawy i zajmiesz sie moimi; miała rację, niestety; ja zawsze miła, grzeczna, posłuszna, nigdy nie potrafiłam odmówić komuś pomocy i tak zdarza się do dziś; Ci, którzy mnie znają wiedza, ze mogą na mnie zawsze liczyć; ponad rok temu, po kilkuletniej przerwie, wróciłam na ścieżkę zawodową; o dziwo zauważyłam, że wsród osób z którymi współpracuje, mało kto wie, co to asertywność a już na pewno nikt nie zachowuje się asertywnie; każdy bierze na swoje plecy o wiele za dużo, przez co ludzie są zmęczeni i zestresowani; strach przed utrata pracy powoduje blokadę i nikt nie mówi, że jest mu źle; jakiś czas temu usłyszałam od nich, że liczą na mnie, że uświadomię szefa, jaka jest sytuacja; pytam dlaczego ja? Dlaczego sami nie pójdziecie i nie powiecie? Bo nie umiemy, a Ty tak fajnie wszystko tłumaczysz i potrafisz wszystko załatwić, szef Cię szanuje bo masz coś, czego nie mamy ani my ani szef, czyli wykształcenie ? pomyslałam sobie, że albo mnie wkręcają i chcą wykorzystać albo rzeczywiście wierzą we mnie; to właśnie jeden z powodów, dlaczego akurat mi przydałby się ten kurs, pomogłabym sobie i może umiałabym pomóc współpracownikom dzieląc się z nimi wiedzą, ktora bym zyskała; jeżeli chodzi o życie rodzinne to cóż; kilka lat temu zrezygnowałam z pracy zawodowej żeby zając się domem i dziećmi a w tym czasie mój były mąż zajął się budowaniem swojej kariery, rozwinął biznes i zarabia kolosalne pieniądze; dwa lata temu, kiedy rozpadło się moje małżeństwo i moja rodzina, zostałam bez pracy i musiałam zacząć wszystko od początku; obecnie jestem przed rozwodem; Kamila nawet nie wiesz jak bardzo żałuję, że nie wiedziałam o Twoim istnieniu kilka albo kilkanaście lat temu; jestem pewna, że byłabym w zupełnie innym miejscu niż jestem teraz; miałabym świadomość, której tak bardzo mi brakowało; kiedy zaczęłam oglądać Twoje filmy na których mówiłaś, jak bardzo kobiety uzależniają się od mężów, jak nie budują swojej indywidualności, jak nie maja zabezpieczenia finansowego, to czułam, że mówisz do mnie ale i o mnie; to była cała prawda; obecnie przerabiam on line szkolenie „Kobieta niezależna” żeby się nią stać, silną, samodzielną, niezależną finansowo kobietą i matką; gdybym mogła uczyć się od Ciebie asertywności, byłabym przeszczęśliwa ☺️ Już nie mogę doczekać się szkolenia z Tobą w lipcu w Gdańsku

  59. Jestem 25-letnią kobietą, która wchodzi w prawdziwe dorosłe życie. Do niedawna finansowo pomagali mi rodzice, jednak mimo to od 18 roku życia na wakacjach, a później także w czasie roku akademickiego, pracowałam na różnych stanowiskach: jako kelnerka, robotnik fizyczny, roznosiciel ulotek, sprzedawca… Czułam, że sobie radzę w życiu, jednak zawsze miałam taki niedosyt, że czegoś mi brakuje.
    Dzięki temu nagraniu uzmysłowiłam sobie, że brakowało mi asertywności. Często czułam się wykorzystywana i niedoceniana. Przez to nie rozwinęłam się tak, jak bym mogła. Od kiedy jednak poznałam Cię, Kamilo, moje życie wewnętrzne zaczyna być coraz bardziej poukładane (książka “Kobieta niezależna” i “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”). Myślę, że dzięki temu kursowi sprawię, że ludzie będą mnie cenili jako fachowca i profesjonalistę, że będę mogła założyć swoją firmę i budować w niej zdrowe relacje z współpracownikami i klientami (w branży beauty) oraz że moje kontakty z rodziną się polepszą. Do tej pory często przyjmowałam postawę agresywną lub uległą. Pora to zmienić ! Wierzę, że Twoje rady mi w tym pomogą.

  60. Droga Kamilo, asertywności jest czymś czego szukam u siebie od dawna i próbuje ja zbudować. Bardzo chciałabym, aby pomogła mi ona w relacjach z moim Tatą. Jest to wspaniały człowiek. Bardzo szanuje jego zdanie, jednak często nawet jako dorosła osoba nie potrafiłam asertywnie wyrazić swojej opinii. Sadzę, że jeśli potrafiłabym przedstawić swoje decyzje asertywnie i pokazac, ze sa równie ważne i dobre jak jego, łatwiej byłoby sie nam porozumieć. Chciałabym w przyszłości współpracowac z Tata zawodowo, ale aby to osiągnąć musze wypracować pozycje równorzędnego partnera. Twój kurs asertywności bardzo by mi w tym pomógł. Pozdrawiam serdecznie!

  61. Dostęp do kursu online powinien powędrować właśnie do mnie, ponieważ na chwilę obecną jestem w takim momencie życia, że zaczynam świadomie i zgodnie ze mną i moimi wartościami podejmować decyzje i nie jest to proste. Potrzebuje przenieść swoje relacje z rodziną, przyjaciółmi na inny poziom, przestać robić rzeczy o które mnie proszą, a na które ja nie mam ani ochoty ani czasu. Ciężko mi odmówić szczególnie najblizszym, ponieważ czuje się zobowiązana do pomocy. Chciałabym również otworzyć swoją firmę i rozwinąć swoją pasję, w planie już w przyszłym roku, w związku z czym będę chciała zbudować porządne relacje na gruncie zawodowym, jednak chciałabym aby osoby, które będą ze mną współpracować znały moje granice i wiedziały konkretnie czego mogą ode mnie oczekiwać i na jakie rozwiązania i współprace jestem w stanie się zgodzić. Chce być kobietą niezależną i asertywność to jedna z cech, która muszę posiadać. Pozdrawiam

  62. Droga Kamilo, mam 35 lat, 10letniego syna i jestem mężatka od 14lat.
    Moje małzeństwo to ucieczka z domu, w którym ojciec był jak żandarm, pił i bił a mama robiła co mogła… Mogę powiedzieć, Cud że żyje, ale co to za życie, kiedy bez przerwy “muszę ” robić coś na co zwyczajnie nie mam ochoty, bo moi bliscy, znajomi, rodzina, współpracownicy ciągle czegoś ode mnie oczekują. Nie chcę tego robić, ale nie potrafię być asertywna. Bardzo chcę otrzymać ten kurs dotyczacy asertywności, ponieważ pomoże mi to zmienić swoje życie na lepsze, bardziej wartościowe i radosne. Będę miała więcej czasu dla mojego syna i chcę go tak wychować by znał swoją wartoś i nigdy nie czuł się wykorzystany. Chce pokazać przez to również moim najbliższym, że mam prawo do szczęścia i spokojnego życia i że wszyscy ci którzy czują się wykorzystywani, mają prawo i możliwość żyć i pracować godnie.

  63. Witam.

    Dlaczego JA?
    Bo jestem osobą zdeterminowaną l i ambitną, zawsze wykonuje zamierzone zadania. Jednak asertywność jest moją słabą strona, nad którą pracuję od kilku miesięcy. Jestem przekonana, że kurs zostanie przezemnie przerobiony sumiennie i poszerzy moje myślenie w zakresie asertywności.
    Co zmieni w ŻYCIU ZAWODOWYM?
    – wydajność w pracy
    – pensje
    – kontakty z pracownikami
    – motywacje do pracy
    – brak presji w pracy
    – kompetencje w pracy
    Co zmieni w ŻYCIU PRYWATNYM?
    – stworzenie zdrowego związku
    – spełnianie własnych oczekiwań
    – kierowanie własnym czasem wolnym
    – wewnętrzny spokój i zgodę ze sobą

  64. Zakladam swoja pierwsza firme. Chce kupic firme od malzenstwa, ktore chce ja sprzedac. Dzis mialam rozmowe z nimi i okazalo sie, ze kobieta zatrudniona na etacie stawia sie w roli pokrzywdzonej przez zycie ofiary i stawia warunki trudne do przyjecia. Wlasciciel firmy milczy.

    dzis sie prawie dalam nabrac na ta role ofiary i prawie zgodzilam sie na warunki ktore moglyby mnie doprowadzic do banructwa.

    mam wyrzuty sumienia z tego powodu. czuje ze zrobilam komus krzywde. ale zamiast myslec o sobie myslalam o tej kobiecie i jej ciezkim zyciu.

  65. Dzień dobry,

    Twoja wypowiedź idealnie pasuje do problemu z którym borykam sie od tygodni. Mam własną firmę, masę zajęć a jednocześnie pracuję na umowie zlecenie dla dużej korporacji finansowej z UK. Moja kierowniczka nie oszczędza mnie pod każdym względam, ciągle jestem “przygnieciona dodatkowymi obowiązkami, zastępstwami, szkoleniami. Kradnie mi każdą wolną chwilę, w sumie nie opłaca się to. Jestem przemęczona i wściekła. Nie lubię słowa asertywność z uwagi na niemiłe skojarzenia z osobą, znajomą psycholożką, która zraziła mnie do tego słowa. Może uda Ci się mnie przekonać do zmiany.
    Potrzebuję nowego spojrzenia na problemy i pozytywnej zmiany.

    Ania

  66. … a ja chciałabym go podarować mojej przyjaciółce Ani, która oddaje innym całe swoje serce pomimo, że nie ma zbyt łatwo w życiu, chciałabym, żeby poświęciła trochę czasu wyłącznie dla siebie i zawalczyła o nowe życie do czego każdego dnia ją zachęcam. Chciałabym, żeby odważyła się podejmować decyzje w swoim życiu a nie tylko czekała “aż się coś wydarzy i zdecyduje za nią” Chciałabym, żeby znalazła w sobie siłę do zmiany i czerpała radość z niej…

    1. Witaj, nie mam lekkiego pióra i czasem trudno mi precyzyjnie wyrazić myśli, dlatego postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie konkretnie. Poznałam Cię na spotkaniu Kobiety Niezależnej w Krakowie w zeszłym roku. Od tego czasu udało mi się wiele zdziałać. Po pierwsze zmieniłam dotychczasową pracę, mam lepsze zarobki i zdecydowanie ambitniejsze zadania. Lepiej zarządzam sobą w czasie, wykorzystuje swój czas wolny tak aby mieć z tego przyjemność (tak, mam czas wolny 🙂 podjęłam studia specjalizacyjne, wzięłam udział w kilku kursach i kongresach, stale się rozwijam, jestem lepszą mamą, siostrą, córką, przyjaciółką. Regularnie powiekszam swoje oszczędności. Biegam 10 km 🙂 lepiej czuje się w swoim ciele. Jestem pewniejsza siebie, w swojej pracy zawodowej zbliżam się do poziomu eksperckiego, powoli nabieram umiejętności negocjacji. Niebawem zamierzam otworzyć swój pierwszy biznes. Jestem zdecydowanie lepszą wersją siebie. W tym miejscu chciałabym Ci podziękować za ten krok milowy który udało mi się postawić. To dzięki Twoim wskazówkom. Martwi mnie jednak że nadal zdarza mi się przemilczeć gdy ktoś nakłada na mnie kolejne obowiązki, zrzuca swoją robotę, zapomina o odpowiednim wynagrodzeniu mojej pracy lub zwykłym „dziękuje”. Wiem, że to doskonały czas aby wziąć sprawy w swoje ręce. Bardzo chciałabym nabyć umiejętności asertywności. Wiem że wszystkiego można sie nauczyć. Jeśli nie dzięki wygranej w konkursie to znajdę inną ścieżkę. Prędzej czy później. Pozdrawiam serdecznie, Ania.

  67. Witaj Kamilo 🙂
    Dziękuję Ci bardzo za filmy i bogate treści, które nam przekazujesz. Dlaczego chciałabym wziąć udział w Twoim kursie? Kiedy powiedziałaś o konkursie moja pierwsza myśl była taka – “Nie będę nic pisać, bo i tak nie wygram, nie ma sensu”. Na szczęście złapałam się na tymi, bo przeszłam już niejeden kurs asertywności i pewności siebie, więc moja kolejna myśl była taka – “Dlaczego niby miałabym nie wygrać? Przecież zasługuje na to. A jeśli nie spróbuję to na pewno nie wygram” 😉
    Jestem DDA, od kilku lat uczę się siebie, rozwijam i pokonuje negatywne myślenie. Samorozwój jest dla mnie największą wartością, dlatego wiem, że skorzystam z niego w pełni. Moim największym marzeniem jest zbudowanie trwałej relacji i stworzenie rodziny. Wierzę, że asertywność mi w tym znacznie pomoże.
    Tymczasem jestem wdzięczna za dzisiejszą lekcję, z przyjemnością będę śledzić kolejne materiały, które udostępniasz, nawet jeśli mnie nie wybierzesz.
    Pozdrawiam ciepło <3

  68. Droga Kamilo zawsze chciałam być asertywna ale nie wiedziałam jak tego dokonać. Wychowana na grzeczną dziewczynkę nie mogłam powiedzieć NIE.
    Tak się składa, że pracuję w usługach i trudno mi odmówić stałej klientce (bo liczy na mnie, bo jej bardzo zależy) i zostaje po godzinach lub przychodzę wcześniej. Efekt tego taki, że jestem zmęczona pracą ponad siły. Dodam, że jestem szefem mojej firmy i nie mam czasu i energii na zajęcie się rozwojem firmy, nie wspominając o własnym rozwoju lub czasie wolnym.
    Trafiłam na Ciebie na ŻBO w Krakowie i od tamtej pory jesteś dla mnie “drogowskazem”
    Super by było wygrać kurs online o asertywności ale już jesteśmy na pozycji wygranej poznając Ciebie Kamilo. Pozdrawiam

  69. Asertywność jest dla mnie czymś co cały czas odkrywam. Są w moim życiu takie obszary, w których jestem asertywna i takie nad którymi jeszcze pracuję. Wydaje mi się, że ucząc się asertywności jednocześnie dajemy do niej prawo innym. To trochę jak z tym co mówiłaś o ocenianiu – jeśli nie oceniamy innych, to zmniejsza się w nas dyskomfort związany z tym, że sami podlegamy ocenie. Im bardziej jestem asertywna, tym bardziej rozumiem innych ludzi – nawet jeśli swoją asertywność komunikują w agresywny sposób. Dlatego też twoje materiały bardzo mi się przydają. Z jednej strony buduję swoją asertywność, z drugiej strony daję innym prawo do komunikowania swoich potrzeb. Oczywiście zawsze każdy Asertywność jest dla mnie czymś co cały czas odkrywam. Są w moim życiu takie obszary, w których jestem asertywna i takie nad którymi jeszcze pracuję. Wydaje mi się, że ucząc się asertywności jednocześnie dajemy do niej prawo innym. To trochę jak z tym co mówiłaś o ocenianiu – jeśli nie oceniamy innych, to zmniejsza się w nas dyskomfort związany z tym, że sami podlegamy ocenie. Im bardziej jestem asertywna, tym bardziej rozumiem innych ludzi – nawet jeśli swoją asertywność komunikują w agresywny sposób. Dlatego też twoje materiały bardzo mi się przydają. Z jednej strony buduję swoją asertywność, z drugiej strony daję innym prawo do powiedzenia nie. Nie r może powiedzieć „nie”. Chciałabym jednak akceptować i szanować to „nie”. Niestety otaczają mnie osoby, które potrafią innych wręcz zmusić do kłamstwa, akceptując jedynie to, co chcą usłyszeć. Sama bardzo chciałbym mieć bardziej otwartą postawę. Dlatego też wezmę udział w Twoim nowym kursie 🙂 pozdrawiam

  70. Wiesz, czy robisz? To moje motto odkąd spotkałam się z Kamilą na “Kobiecie Niezależnej” w Krakowie. Już nie tylko wiem, że moja dotychczasowa praca w szkole (uczę dwóch j. obcych w technikum) mnie nie zadowala, teraz też to komunikuję i zmieniam. Jestem w trakcie nauki w Szkole Coachingu, a im dłużej się uczę tym bardziej mnie to pochłania i utwierdza w przekonaniu, że dobrze obrałam nowy kurs (utwierdza mnie w tym też spora liczba moich uczniów, którzy nie wiedzą czego chcą, kim są i dokąd zmierzają). Moim celem jest stworzenie autorskiego programu coachingowego dla młodzieży ( od 12 roku życia wzwyż), bazującego na analizie talentów testem Gallupa ( w listopadzie rozpocznę szkolenie Certyfikacja Strengths Community w Warszawie,) z dużym naciskiem na efektywne wyznaczanie celów, wzbudzanie wewnętrznej motywacji, skuteczną komunikację, zarządzanie sobą w czasie, edukację finansową i właśnie asertywność. Ja moją asertywną postawę wciąż buduję, dlatego uważam, że potrzebuję tego kursu BARDZO! Jeśli mam być skuteczna w realizacji mojego celu, muszę być maksymalnie asertywna, by móc tego w przyszłości nauczyć całe rzesze moich przyszłych młodych klientów. Marzę by rodzice swoim dzieciom zamiast kolejnych laptopów, Iphonów i dronów prezentowali na ważne momenty w życiu mój kurs, który ma w zamierzeniu pomóc ich dzieciom osiągnąć spełnione i szczęśliwe życie. Bo przecież “to nie kierunek wiatru, ale ustawienie żagla decyduje o tym dokąd płyniesz” 🙂

  71. Kochana Kamilo, jestem tutaj jedna z wielu, której przydał by sie kurs asertywnosci.
    Otrzymalam.nie tak.dawno pisemna. odmowie Dyrektora firmy w której pracuje na moja prosbe o podwyzw z.uwagi na dodatowe zadania mi przydzielone, w.którj stwierdzil, ze moje wynagrodzenie miesci sie w normach, a ze z “wlasnej inicjatywy” angazuje sie to.jedynie przyznaje mi uznanie. Zostalam bez slowa, ze lzami w oczach, skulonych ogonem schowana w skorupie. A czy nie powinnam walczyc jesli wiem to ze podwyzka.pensji mi siw nalezy? Tylko jak? Dlatego przydal by sie kurs online, abym mogla popracowac nad soba i z pelna moca walczyc dalej.

  72. Dlaczego zalezy mi na tym kursie?a otoz dlatego, ze zawsze myslalam ze moja asertywnosc jest ok(do momentu Twojego pierwszego wideo na ten temat) Zobaczylam to wideo i stwierdzilam, ze robie cos nie tak. Chyba w tym wszystkim jestem, ze tak powiem malo przyjemna. Stwierdzam, ze robie to w sposo arogancki, nawet zlosliwy i uszczypliwy. Pozatym wyrazam swoje zdanie-ale nie zawsze do tych,do ktorych chce;mowie to co mysle – i sie tego nie boje-ciekawe kiedy sobie tym zaszkodze hehe. Takze musze popracowac nad swoja asertywnoscia i ten kurs pewnie by mi w tym pomogl. Pozdrawiam.

  73. Wiesz Kamila a mnie ten kurs to przydałby sie teraz jak nigdy w życiu. Jestem Anna mam 34 lata, troje dzieci, które już trochę dorosły a ja czuję jak tracę całą energię tylko dla nich. Choć staram się mocno pracować nad sobą to cholera jasna zawsze coś mi się spieprzy. Choć się nie poddaje to wpadam nie raz w panikę bo to, bo siamto itd. Jedna rzecz jaką udało mi się z siebie wydobyć obserwując Ciebie to to, że samo się nie zrobi i nie odkładam już tyle rzeczy na później. Pragnę więcej i wiem że mogę, a Ty jak nikt inny możesz mi być pomocna w chwilach zwątpienia i bezradności. Pomóż mi odleźć siebie, po to bym mogła spełnić MOJE marzenia, odważyć się iść do pracy i wyjść po za to w czym tkwię teraz.

  74. Witam,
    Myślę że kurs asertywności będzie dla mnie fundamentem rozwoju osobistego. Nie jestem asertywna w żadnej dziedzinie, zawsze staram się wszystkim pomóc prywatnie i zawodowo, zapominając o sobie. wiecznie w pędzie, wiecznie zmęczona i zarobiona. Myślę że dzięki asertywności uporządkowałabym swoje życie, wprowadziła do niego upragniony porządek w miejsce chaosu wywołanego przedkładaniem uczuć i potrzeb innych nad własne. Wiem że nie powinnam brać na siebie niektórych spraw zawodowych czy prywatnych innych osób ale biorę bo nie potrafię odmówić, a dobę mam jak każdy inny. Poznałam Cię Kamilo w lutym br., otrzymałam od znajomych książkę “Kobieta Niezależna” i dziennik Coachingowy, zakupiłam książkę “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” i kurs Kobieta Niezależna i przez nadmiar obowiązków zdołałam przeczytać tylko Kobietę Niezależną, Buduj swoje życie zaczęłam a kursów nie dokończyłam, natomiast dziennik obiecuje sobie zacząć i zawsze braknie sił i czasu co frustruje. Jednym słowem chaos. Dzięki Tobie podjęłam kilka kroków takich jak podjęcie studiów podyplomowych od października 2018 r. i rozpoczęła formalności dotyczące budowy wymarzonego domu ( to marzenie czeka najdłużej, z pracami budowlanymi planuje ruszyć w marcu 2019). Dbam o to co jem i staram się na weekendzie złapać chwilę na sport. Wszystkie te działania wymagają czasu i energii. Wiem że jestem wstanie sama to udźwignąć ale dopiero jak poszanuje siebie i swój czas. Bez asertywności walczę z wiatrakami i boję się że nie dźwignę. Dodam że jestem singlem (nie z wyboru 😉 ) i prowadzę własną firmę. Jak wspomniałam na początku ta umiejętność jest źródłem do całej mojej przemiany.
    Dziękuje za Twój czas i zaangażowanie.

  75. Kiedyś zawsze robilam to o co ktoś mnie prosił, myślałam że tak trzeba. Bylam wykorzystywana. Nie potrafiłam odmawiać. Niestety, doszłam do takiego stopnia, że teraz sama proponuję innym że coś zrobię. Nieraz chcialabym ugryźć sie w język ale to samo przychodzi… Nie zawsze potrafię mówić o swoich uczuciach. Mąż wypomina mi ze bardziej dbam o innych niż o niego, a ja wiem że innych jak i jego sprawy przedkladam nad swoje. W ukryciu sie wypłakam i wracam co codzienności. Wiem że przez takie zachowanie źle wychowuje też swoje dzieci. Chcialabym zmienić te relacje. Widzac nagrania o asertywnoscj aż mi sie oczy zaświeciły. Dzięki tym nagraniom znam już schemat, wiem co powinnam mówić, jak sie wyrażać, ale to jeszcze za mało by zmienić swoje życie. Chcę się tego nauczyć a każde nagranie otwiera mi oczy i wtedy mam nadzieje że mogę się zmienić i chcę to zrobić. Asertywnosc-
    niby to łatwe, a tak bardzo trudne… ale do opanowania:)

  76. Cześć Kamila, dziękuję, że dzielisz się z nami wiedzą i dajesz możliwości tym, którzy niekoniecznie mogą sobie na twoje kursy pozwolić. Kurs asertywności bardzo mi się przyda, aby ruszyć do przodu w karierze zawodowej i wyprostować życie osobiste. Odkąd pamiętam dawałam się wykorzystywać, biorąc na siebie więcej obowiązków, zostając po godzinach, tolerując humory pracowników, rzucanie papierami i inne takie sytuacje. Nie potrafiłam zawalczyć o siebie i od 10 lat tkwię na tym samym stanowisku asystenckim, którego nie lubię. Po twojej konferencji dot. kariery postanowiłam wziąć życie we własne ręce, w końcu zarabiać godne pieniądze i mieć satysfakcjonującą pracę. Mam 35 lat i postanowiłam zawalczyć o stanowisko menadżerskie, ale prawda jest taka, że asertywność u mnie kuleje i boję się, że polegnę. Chciałabym podnieść umiejętności budowania asertywnych komunikatów zarówno jako pracownik jak i przyszły szef. W życiu osobistym, asertywność będzie niezbędna w relacjach z nieasertywnym mężem, bo zależy mi, aby nauczyć się jak z nim rozmawiać. Jeszce raz Ci dziękuję za to, co dla nas robisz i pozdrawiam Cię serdecznie.

  77. Dziękuję za dzisiejsze nagranie, bardzo podoba mi się perspektywa, że będąc członkiem firmy wszyscy gramy do jednej bramki i warto postawić na relację partnerską, bo dzięki temu nie stawiamy siebie w niższej pozycji tylko możemy się komunikować bezpośrednio, jasno, autentycznie 🙂
    Dlaczego ja? Jest już prawie druga w nocy, wszyscy domownicy smacznie śpią a ja siedzę z laptopem na kolanach i słucham Ciebie żeby dowiedzieć się, co zrobić żeby wreszcie nauczyć się stawiać granice. Bo czasami żeby nie sprawiać przykrości innym, zaczynamy żyć kosztem siebie. Żeby nie powiedzieć za dużo, wolimy ugryźć się w język. I tylko noce bywają bezlitosne. Kiedy wiesz, że musisz się wyrobić, bo obiecałaś. Bo zabrakło odwagi, umiejętności żeby powiedzieć “potrzebuję więcej czasu, jaki jest priorytet”. Czasami mam wrażenie, że moje prawa są mniej ważne od praw innych, że oni mają prawo prosić a ja nie mogę odmówić. Jakbym była mniej ważna. A w życiu prywatnym? Konflikt z teściową, która ma swoją wizję i domaga się jej realizacji, stosuje szantaż emocjonalny a my nie wiemy co robić żeby jej nie urazić a jednocześnie żeby zachować szacunek do siebie.. Dlatego wierzę, że Twój kurs, Kamilo, pomógłby mi wreszcie nauczyć się stawiać granice, komunikować innym jasno swoje uczucia i oczekiwania, prośby, a także i potrzeby.

  78. Kurs on- line dla mnie to przygotowanie gruntu pod grudniowe szkolenie, nie mam możliwości być wcześniej a potrzebuje och jak potrzebuje ćwiczyć asertywność- upatruje w tym dużej zmiany mojego życia;) pozdrawiam i dziękuje za konkurs Ania

  79. Witaj, Kamilo ja wiem ,że ten kurs mi pomoże. Twoją książkę “Kobieta niezależna” dostałam w styczniu, tak dokładnie przerobiłam-przeczytałam w marcu jak byłam w sanatorium. Po kilku Twoich filmach odważyłam się i odeszłam z pracy,gdzie pracę wykonywałam za pięciu{było nas pięć aż zostałam sama,a pracy nie ubyło}. Wiem, że sobie z planowaniem i wykonywaniem daje radę,ale chce się usamodzielnić. Asertywność to moja pięta Achilesowa. Prowadzę dom, mąż stale w pracy, córki szkoła-praca 20 i 18 letnie, syn 6 lat. Jesteśmy z mężem takimi społecznikami ,chętnie pomagamy ,udzielamy się,ale jak my mamy problem to nikt nie pomoże,bo wychodzą z założenia ,oni dadzą radę.PROSZĘ O KURS. POZDRAWIAM SERDECZNIE. DZIĘKUJE

  80. Witam.
    Przez całe moje życie mam problem- zawsze staram się być miła dla wszystkich, nie lubię konfliktów i to właśnie bardzo przeszkadza mi w moim życiu. Od parę lat postanowilam , że “nie jestem banknot w 100 dolarów, żeby wszystkim się podobać “?. Robię małe postępy, ale trudno mi komunikować asertywnie. W prywatnym życiu idę do przodu krok po kroku, ale w zawodowym jeszcze stoję prawie na miejscu. Możliwe, że to jest związane z tym, że miałam dużą przerwę w karierze zawodowej, możliwe – z tym, że nie jestem półką i nie zawsze jestem pewna, że moi komunikaty się odbierają prawidłowo.
    Bardzo marzę o uczestnictwie w jednym z twoich kursów, Kamilo, i bardzo się cieszę, że dziś mam możliwość wygrania jednego z nich.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olena.

  81. Dlaczego chce pracować nad asertywnością?
    A wiec chyba od dziecka miałam z tym problem. Mając starsza siostrę z silnym charakterem, będąc wstydliwą dziewczynka, niestety ale ulegałam dużo razy wpływowi otoczenia, tym samym nie budowałam pewności siebie, a co za tym idzie asertywności. Nie wspominają o tym, ze nawet nie wiedziałam jak ta cechę nazwać i co przez to rozumieć mino, ze popełniałam codziennie te same błędy. Idąc do szkoły podstawowej ulegałam koleżankom, które nie miały dobrego wpływu na moje samopoczucie, przez co zamykałam się jeszcze bardziej w sobie, nie pokazując kim naprawdę jestem i chce być. Dopiero w szkole średniej odważyłam się być sobą tylko, ze to nie było można nazwać byciem asertywnym, a pokazywaniem pewności siebie. Co nie jest zle ale co dalej nie budowało tej asertywności. Przełożyło się to na kolejny etap studiów, gdzie weszłam w toksyczny związek. Co za tym idzie… same niemiłe rzeczy. Będzie to brzmiało jak każda toksyczna historia. Początek był świetny, ale kiedy się wszystko zaczęło, przyzwyczaiłam byłego chłopaka, ze może wszystko, a ja i tak nie mam zbytnio nic do powiedzenia. Nadużywał każdej sytuacji, a ja nie potrafiłam powiedzieć co czuje i jak jest mi z tym zle. Absolutnie przestałam być sobą w tamtym momencie. Co było najgorsze, ze sprawa z pozoru wydająca się łatwa, mam na myśli zerwanie, wcale do takich nie należała. Próbując to wielokrotnie, niestety kończyło się tak samo… powrotem i poprawa na kilka dni… zaszło to daleko, płacz, stres, stres i jeszcze raz stres. O emocjach nie potrafiłam z nikim rozbawić o co dopiero być asertywnym. Kiedy wszytko się zakończyło, a ja odbudowywałam znów pewność siebie i wzmocniłem się, postanowiłam wyjechać. Za granica, bez języka na nowo walczyłam o siebie i swój mocny charakter. Walka wygrana po roku, dziś mając duża ilość znajomych, odpowiednia ilość przyjaciół czuje się swobodnie i silnie. Nadal chce pracować nad sobą i uczyć się nie tylko asertywności, a dzięki Tobie Kamila jest to dla mnie łatwiejsze, bo dopiero teraz wiem, co to dokładnie znaczy i jak można wyrażać swoje uczucia, nie raniąc innych i nie tłumić w sobie negatywnych emocji. Za miesiąc wracam do Polski, rozpoczynam na nowo kolejny etap w życiu. Chce go zacząć świadomie i odpowiedzialnie. Przeczytałam książkę KN właściwie w dwa dni, w listopadzie jestem na szkoleniu KN. Mam dużo pracy przed sobą, zaczynajac od charakteru, emocji, kończąc na chęci zdobywani nowych kwalifikacji. Kończąc mój komentarz, dlaczego chciałabym ukończyć kurs asertywności: człowiek powinien pracować nad sobą całe życie. Uczymy się nowych rzeczy, stawiamy się w nowych sytuacjach codziennie, wychodząc nie raz ze strefy komfortu. Twoja Kampania asertywności spadła mi jak z nieba. Przekonałam się o tym w ciagu dwóch ostatnich lat, kiedy pracując dla jednej kobiety, mając ją jako szefową, nie potrafiłam odmówić jej niczego. Super pracownik, który wykonuje swoje zadania plus extra robotę. Skończyło się na tym, ze nie potrafiłam zbudować relacji miedzy mną, a nią. Stałam się kompletnie bezosobowa w pracy, kompletnie inna niż dla przyjaciół i znajomych. Dzięki temu zrozumiałam, ze nie chce być juz nigdy taka osoba. Nie chce marnować juz więcej czasu nad zastanawianiem się co robić w życiu. Chce przez życie świadomie przejść i tego samego chce nauczyć moje dzieci od małego. Doskonale zdaje sobie sprawę, ze zaczynajac od poprawy w małych kwestiach m.in. takich jak uleganie innym i wyrażanie swoich emocji w sposób właściwy, doprowadzi mnie do obranych celi, dlatego zawalczę o twój kurs ?

  82. Kamila dlaczego ja pragnę dostać dostęp do kursu online? Jestem mamą trójki dzieci, mam drugiego męża. Pochodzę z domu gdzie wcale nie było asertywności, za to był jeden wielki chaos który przeplatał się z miłymi chwilami. Za które jestem wdzięczna, ale nie o tym. Kamilo gdy wyszłam z domu popełniłam i wciąż popełniam wiele błędów związanych właśnie z asertywnością. Od kiedy zaczęłam pracę z Tobą, zaczęłam zauważać że z tym mam najwiekszy problem i to powoduje u mnie ten sam chaos który miałam w swoim rodzinnym domu. To wszystko, że popełniam tak banalne błedy w kontaktach z pracodawcami, ludźmi i co najgorsze z najbliższymi powoduje, że nie potrafię zapanować nad tym wszystkim i rośnie we mnie tylko frustracja i złe samopoczucie. Wyobraź sobie, że studiuje psychologię i nikt tam nie nauczył mnie jeszcze tak wiele jak Ty zrobiłaś to za pomocą VOD, filmików na YouTubie, książek Twoich i polecanych przez Ciebie. Uczę się siebie dopiero teraz kiedy mam 29 lat. Nastąpił u mnie wielki przełom, wiem co źle robię. Pragnę to wszystko poukładać. Ten kurs jeśli nie wygram to i tak kupię, chociaż mam masę innych wydatków ważniejszych, a limit na ten miesiąć na edukacje się mi skończył. Ale gdybym mogła go dostać za darmo to wiem jedno, wykorzystałabym go z jeszcze większą satysfakcją i radością. Kamila mój najstarszy syn, który ma prawie 9 lat, jest moją kopią w zachowaniu i widzę to bardzo dobrze, jestem przerażona, jak on zachowuje się agresywnie w komunikacji między ludźmi. Nie chodzi o to że kogoś bije itd, ale chodzi o to, że wymaga od nas i innych akceptowania tylko jego zdania, nie patrzy na to że ktoś inny moze mieć swoje zdanie. Wiesz, że ja do tej pory też taka byłam? Już od momentu pracy z Tobą zaczełam to zauważać, a teraz filmik pierwszy dał mi to jasno do zrozumienia. Chylę czoła w pokorze, walczę o to bym ja i moja rodzina żyła normalnie. A moi synowie wyrośli na ludzi asertywnych i pewnych siebie z poszanowaniem innych ludzi. Aby zabrali w dorosłość coś innego niż mają do tej pory. Mam nadzieję, że i mój mąż jak zauważy nasze zmiany da się przekonać lub automatycznie zmieni swoje zachowania. Pozdrawiam Cię cieplutko!

  83. Bo już czas zadbać wreszcie o siebie i w wieku 44 lat wreszcie nauczyć się mówić ‘NIE” w taki sposób, żeby jeszcze mieć znajomych 🙂

  84. Asertywność – krok po kroczku budować szacunek do siebie przez szacunek do innych. Są takie komunikaty, które wychodząc z naszych ust budują lub rujnują relacje. Ja pragnę nauczyć się budować relacje rodzinne, biznesowe i przyjacielskie. Wierzę, że ten kurs mi w tym pomoże.

    Ja też znalazłam algorytm, którego staram się używać w trakcie budowania komunikatów: zachowanie – uczucia – skutek, stworzyłam z tego skrót ZUS (na wesoło bo o ZUSie nie da się zapomnieć :D) przyklad: nie lubię kiedy rozrzucasz swoje rzeczy w salonie (Z). Czuje się zniechęcona (U) po tym jak się napracowałem, żeby tu posprzątać (S).

    Pozdrawiam 🙂

  85. Kamilo, jestem naukowcem i nauczycielem akademickim. Moja praca polega na prowadzeniu zajęć dla studentów, komunikowaniu się z nimi, ale również na prowadzeniu badań własnych i zleconych przez przełożonego. Od momentu rozpoczęcia takiej pracy mam poczucie ciągle bycia nie na czas. Staram się z całych sił dowozić wszystkie projekty w terminach, ale często nie jest to możliwe. Głównym powodem jest to, że jestem lubiana w miejscu pracy i sporo osób chce bym z nimi współpracowała, a ja bojąc się przegapić dobrej okazji do rozwoju i zarobku, zgadzam się na wszystkie współprace. Zgadzam się również na wszystkie polecenia szefa, co do zadań, które mi zleca, nawet jeśli to oznacza pracę po nocach. Wiadomo, mąż też zaczął mieć uwagi co do mojego przepracowania. Zaczęłam się z Tobą zmuszać do aktywności fizycznej w wyzwaniu, co podbudowało mnie psychicznie, ponieważ w czasie biegu czy spacerów mam czas swobodnie porozmawiać z mężem (tak jego też wciągnęłam do biegania). Bardzo potrzebuję tego kursu Kamilo. Widzę jakie postępy zrobiłam po pierwszym wideo o asertywności. Zastanawiam się w rozmowie nad uczuciami współrozmówcy i staram się komunikować swoje stanowisko w sposób asertywny. Twój kurs bardzo by mi pomógł w mojej pracy, która głównie polega na komunikacji z różnymi ludźmi: ze studentami, szefem, współpracownikami, parterami biznesowymi, ale również w komunikacji z rodziną. Proszę Cię byś mnie wybrała.

  86. Dzięki za kolejne mega merytoryczne video! Wdrażając asertywność zmienię nie tylko swoje życie, ale tez zainspiruje swoje dzieci i swoich wychowanków, którym poprzez codzienne asertywne zachowania pokaże jak nie zatracić siebie i swoich wartości i ze można mądrze współpracować z innymi i warto dążyć do pro aktywnych działań i szukać “trzeciego rozwiązania” 🙂
    Pozdrawiam!!
    Lidia Czarnocka:)

  87. Kurs ten pomoże mi zbudować moja moc, wiare w siebie, bede w szacunku ze swoimi uczuciami, ale i z uczuciami innych. Asertywność to nieodłączna cecha Kobiety Niezależnej którą sie staje, ale jeszcze mi brakuje. Bedec asertywną będę lepszą osobą (mama, partnerką, pracownikiem, przyjaciółką, koleżanką), bo bede wiedziała jak odmawiać, jak stawiać granice ni raniąc nikogo, ale i też nie zapominając o sobie, bo zdarza mi sie robić coś mimo że nie mam ochoty z obawy, aby ktoś nie poczuł sie źle. Kurs i tak kupie, ale byłby to wspaniały prezent na urodziny 🙂

  88. Zarządzam zespołem w małej firmie i trudno mi tę firmę rozwinąć, ponieważ nadal jestem za mało asertywna wobec członków mojego zespołu. Taki kurs byłby dla mnie cudowną pomocą, a wskazówki w nim zawarte wdrożyłabym do firmy i do współpracy z moim zespołem natychmiast 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  89. Dziękuję za garść cennych informacji. Właśnie stoje przed trudna decyzja aby przyjac kolejne obowiazki. Wiąże sie to z awansem ale moj dotychczasowy zakres obowiązków możnaby rozdzielić na 3 etaty. Często jest tak, że jak człowiek pokaże ze jest zaangażowany w swoja pracę to przełożeni dodaja mu obowiązków bo wiedzą że robota będzie zrobiona tak jak trzeba. U mnie problem polega na tym, ze przyjmuję te obowiązki i nie potrafię powiedzieć że czegoś nie dam rady zrobić bo oznacza to dla mnie swego rodzaju porażkę. Nie wiem gdzie tkwi problem. Myślę że kurs pomóglby rozwiązać ten problem.

  90. Asertywność – umiejętność rozwiązywania trudnych relacji z innymi, tak ją sobie tłumaczę. Czyli ułatwia nam życie, redukuje poziom stresu, jak też sytuacji konfliktowych, buduje nasze zadowolenie z samych siebie, co oznacza, że nasze poczucie wartości rośnie. Teoria nastraja optymistycznie.
    W praktyce:
    – skoro ma zakaz telewizji w domu, u babci może oglądać, ja mu zakazu nie robiłam… wrrrr….
    – w domu nie dajecie mu słodyczy, to u mnie chyba może trochę zjeść! wszyscy jedzą i jakoś funkcjonują! co za mądrości !!! … wrrrr
    – po co znowu idzie na zajęcia dodatkowe, nie może trochę odpocząć? zima jest, ciemno szybko, posiedziałby przed TV! ciągle go gdzieś ciągacie!… wrrrr
    – w niedziele macie tylko zupę na obiad? w niedzielę powinien być obiad świąteczny! ….wrrrr….
    – po co chodzicie z dziećmi do kina? powinniście z nimi inaczej czas spędzać, w kinie? na rowerze w takim wietrze? na basenie zimą? wyjdzie i się przeziębi! niech się trochę poruszają, książki im teraz czytasz? ciągle latają, wariują, nie mogą usiąść na chwilę spokojnie? ….wrrrr…..
    *******
    – mamo! dlaczego nie kupisz nam lodów? przecież jest ciepło i lato…. eh….
    – mamo! A Zosia ma taką lalkę, ja też chcę…. mam swoje pieniądze, mogę je wydać na co chcę! chcę kupić taką lalkę!… eh…
    – mamo! a on wytyka na mnie język, jak ja coś robię, zaraz zwracasz uwagę, on może i nic mu nie mówisz! kochasz go bardziej! …eh…
    – pani w serialu jest zawsze miła dla swojego dziecka i niczego mu nie zakazuje, a ty mi nie pozwalasz ….eh…
    *******
    – proszę to zmienić teraz, jutro rano muszę mieć gotowe na spotkanie z przełożonym!
    (jutro okazuje się, że są kolejne zmiany, argument był więc wyssany z palca i tak cyklicznie)… jestem w szachu…
    – nie ma pani czasu, zawsze mogę się zwrócić do kogoś innego! … jestem w szachu…
    – nie obniży pani cen? konkurencja daje mi 30% mniej! ja muszę liczyć się z kosztami! (ja też) … jestem w szachu…
    *******
    – jak to chcesz wyjechać z koleżankami na cały dzień? może ja też bym chciał, a teraz muszę zostać w domu z dziećmi! … to przykre i boli…
    – jak to chcesz iść na studia? a ja co 2 weekend mam sam siedzieć z dziećmi? taka z ciebie będzie sporadyczna matka, bo w tygodniu pewnie też się będziesz uczyć i ja będę musiał przejąć część obowiązków???? nie przekonuj mnie, w ogóle tego nie widzę! … to przykre i boli…
    praktyczne stosowanie asertywności jest trudne…

  91. Z asertywnoscia noszę się już jakiś czas, czytam, słucham oglądam różnych coachów a moje przekleństwo nadal ze mną jest. Jestem zaprogramowana na spełnianie oczekiwań innych, na bycie miła i lubiana. Mam z tego tytułu sporo problemów. Nawet nie trzeba mnie prosić,wystarczy że wyczuje w wypowiedzi że ktoś ma problem od razy zgłaszam się na ochotnika że zawiozę, odbiorę, zaopiekuje się, wezme zadanie na siebie. Potem borykam się z nadmiarem obowiązków. I w sumie nikt nie jest zadowolony. Natomiast jeśli w przyplywie wiary w siebie odważe się niezareagowac na sugestie lub prośbę rozmyślam całymi dniami i jest mi źle.
    Nie chcę żeby moje dzieci przejely taki wzorzec zachowań , chcę zebym i ja i potem one widziały różnice między dbaniem o siebie a egoizmem.
    Asertywności potrzebuje też do relacji z mężem który najchętniej zamknąłby mnie w złotej klatce. Wynika to bardziej z jego kompleksów ale chcę zbudować sposób komunikacji który zapewni mu spokój a mnie swobodę do decydowania o sobie. Pozdrawiam

  92. Świetny konkurs!
    Asertywność, czy nie zapominamy o niej za często? Kamila bardzo się cieszę, że uderzasz w ten temat na całego!
    Asertywność to podstawa, powinna być opanowana do mistrzostwa, jeżeli chcemy prowadzić dobre życie w zgodzie ze sobą i otoczeniem.

    Co zmieni ten kurs dla mnie zawodowo :
    – ZBLIŻY DO MISTRZOSTWA w dziedzinach, nad którymi pracuję, łatwiej mi będzie sięgnąć po to czego chcę!
    – będę bardziej czytelna i przyjazna dla innych, moje komunikaty będą spójne i spokojnie wyrażane,
    – mniej będę się stresować załatwianiem nowych spraw,
    – odpowiednio zareaguję w trudnej i emocjonalnej sytuacji!
    Prywatnie:
    – nie zepsuję następnego związku….
    – łatwiej będzie mi odmówić, nie będę mieć wyrzutów sumienia przed znajomymi,
    – zbuduję nowe znajomości łatwiej i lepiej niż dotychczas,
    – będę swobodniejsza w kontaktach- nie będę się zastanawiać: co jak zrobię tak, a co jak inaczej, kto co wtedy itp 🙂

    Jestem w trakcie zmian w życiu, wierzę, że na dobrej drodze. Między innymi szykuję się do nowej pracy.
    Poruszenie tematu asertywności przez RBC uświadomiło mi, że nie zawsze jestem asertywna.
    A to tak ważne, tyle zmienia, jak upraszcza, albo lepiej! Nie powoduje komplikacji 🙂
    Dziękuję za super temat i polecam się kurs!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  93. Asertywność to sztuka. Jedną z głównych zalet bycia asertywnym jest to, że może pomóc ci stać się bardziej pewnym siebie. Wtedy będziesz lepiej rozumieć, kim jesteś i jaką wartość oferujesz. Asertywność zapewnia kilka innych korzyści, które mogą ci pomóc zarówno w miejscu pracy, jak i w innych dziedzinach życia. Nie jest łatwo stać się bardziej asertywnym człowiekiem, ale jest to możliwe.
    Aby być bardziej asertywnym, należy dobrze zrozumieć siebie, a także silną wiarę w swoją wrodzoną wartość i swoją wartość dla organizacji i zespołu. Ta wiara w siebie jest podstawą pewności siebie i asertywnego zachowania. Pomoże ci to rozpoznać, że zasługujesz na traktowanie z godnością i szacunkiem, dajesz pewność, że chcesz bronić swoich praw i ich ochrony, i pozostajesz wierny sobie i swoim potrzebom.

  94. Uważam, że powinnam otrzymać kurs dotyczący asertywności, ponieważ bardzo chciałabym się nauczyć komunikować asertywnie zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym.
    Przez 4 lata pracowałam w firmie, w której czułam się wykorzystywana właśnie przez to, że nie potrafiłam jasno postawić granic. Zostawałam po godzinach kiedy trzeba było, pracowałam w niedzielę zdalnie, chociaż normalnie pracowaliśmy od poniedziałku do piątku. Doszło do tego, że zaczęłam załatwiać prywatne sprawy mojego przełożonego, które oczywiście nie leżały w zakresie moich obowiązków. Nie potrafiłam odmówić, ponieważ bałam się, że zostanie to odebrane w ten sposób, że nie potrafię się zaangażować w pracę i że mi na niej nie zależy. A w rzeczywistości zależało mi i to bardzo. W końcu nie wytrzymałam takiego traktowania (chociaż gdzieś w środku czułam, że to ja dałam sobie „wejść na głowę”) i odeszłam z pracy. Podjęłam decyzję o założeniu swojej działalności. Działalność otworzyłam w kwietniu br. Po rozpoczęciu prowadzenia działalności zaczęłam znajdować się w sytuacjach, które wymagają ode mnie postawy asertywnej, której mi brakuje. Jedną z takich powtarzających się sytuacji jest dzwonienie klientów do mnie ok. godz. 21. Nie potrafię postawić granicy i powiedzieć, by dzwonili w godzinach pracy.
    Brakuje mi również asertywności w życiu prywatnym. Przez dwa lata byłam w związku i robiłam dosłownie wszystko, co chciał mój partner. Przede wszystkim wyjeżdżałam z nim na wyjazdy, na które nie zawsze było mnie stać i przez które brakowało mi później pieniędzy na inne, w mojej ocenie, ważniejsze rzeczy. Kiedy próbowałam odmówić czułam wyrzuty sumienia. W końcu również nie wytrzymałam i w sposób bardzo agresywny wyraziłam swoje zdanie na temat naszego związku, po czym związek ten się zakończył. Oczywiście nie był to jedyny powód, ale jeden z wielu.
    Dlatego też nauczenie się asertywnej postawy jest mi niezbędne w prowadzeniu mojej działalności, szczególnie że dopiero zaczynam swoją przygodę z biznesem. Dzięki kursowi będę mogła ułożyć moje relacje z klientami w taki sposób, by szanowali moją pracę, ale również mój prywatny czas. Ale również nauczenie się poprzez kurs postawy asertywnej, zachowań asertywnych przyczyni się do nawiązania prawidłowych relacji damsko – męskich w moim, mam nadzieję, kolejnym związku.

  95. Jestem osobą wydaje mi się dość asertywną choć nie ukrywam, że na webinar Kamili czekam bardzo. Ale jak nauczyć asertywności moją mamę, która zarówno przed pójściem na emeryturę nie umiała komunikować się z ludźmi w sposób jasny i5 chcąc zadowolić wszystkich zaniedbywać i wciąż zaniedbuje siebie? Juz 2 razy była potrzeba hospitalizacji, bo swoje zdrowie stawiała niżej niż rzeczy, ktore mogły zostać wykonane przez innych. Po ogladnieciu jednego z video Kamili mama przyznała sie, że jest wybawcą i pozniej ofiarą z trójkąta dramatycznego.Nawet jej własna mama lat 86 z demencją potrafi być bardziej asertywna!
    Kamila juz wcześniej zrobiła na mojej mamie duże wrażenie. Pod wpływem Kamili moja mama zaczęła dzielić pieniądze do kopert i zamierza posprzedawac kilka swoich bibeloty na allegro 🙂 Ale wiem, że nie zostawi żadnego komentarza pod wideo chyba wstydząc się tego,że oznajmi światu wszem i wobec, że potrzebuje nauczyć się asertywności mając 65 lat. Więc ja to chcę zrobić za nią, gdyż uważam, że na naukę nigdy nie jest za późno. A będąc daleko od niej i rozmawiając z nia tylko telefonicznie choć tyle mogę pomoc jej w nauce asertywnosci…

  96. Kamilo, stoję na zawodowym rozdrożu – stare się skończyło, nowego jeszcze nie ma. Wczoraj otrzymałam propozycję współpracy przy nowym projekcie, w zupełnie nowej, bardzo „męskiej” branży, w której królują wyłącznie sami mężczyźni – myślę, że nauczenie się przeze mnie asertywności będzie tutaj bardzo potrzebą, jeśli nie niezbędną kompetencją. Bez niej obawiam się, że mogę sobie nie poradzić. Dlatego potrzebuję Twojej pomocy.

  97. Kurs asertwnosci bardzo by mi pomogl w moim zyciu zawodowym. Jako ze prowadze dwie firmy i zatrudniam pracownikow oraz roznych podwykonawcow czesto wlasnie z powodu tzw “dobrego serca” jestem przez nich wykorzystywana i w wielu sprawach im ulegam. W wielu sytuacjach w ktorych nie jestem zadowolona z ich pracy nie potrafie wprost powiedziec im co czuje i czego bym oczekiwala. Jestem pewna ze dzieki temu kursowi moglabym nad tym popracowac i wprowadzic duzo zmian w tym obszarze.

  98. W głowie mam milion myśli i nadal nie wiem, na której się skupić i jak z nimi sie rozprawić. Nie jestem asertywna osoba w ogóle. Ani w życiu rodzinnym ani zawodowym. Nie potrafię powiedzieć NIE, ponieważ szkoda mi ludzi. Szkoda mi, ze komuś sprawie przykrość, ale ewidentnie czuje się wykorzystywana i w pracy i przez rodzine. Przynajmniej mam świadomość, ze zle postępuje, ponieważ działam na swoją niekorzyść. W pewnym sensie wydaje mi się, ze z tego powodu stoję w miejscu. Nie mogę zrobić tego co chce bo inni mi w tym przeszkadzają. Wiem, ze jest to kwestia przestawienia mojego myślenia ale walczę z tym już bardzo długo i efekty nie są zadawalającej. Bardzo chce się pozbyć tego schematu myśleniowego. Chce przestać nadmiernie przejmować się innymi i życ dla siebie, tak jak chce ja. Może dlatego powinnam otrzymać ten kurs? 🙂 P.S. Wow pierwszy raz tyle od siebie napisałam!

  99. Pani Kamilo, długo już szukam na rynku kursu, który pomógłby mi nauczyć się obsługi własnej asertywności, zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o konkursie 🙂 Myślę, że zdolność do zachowań asertywnych ma w sobie każdy z nas – z tym, że jedni potrafią ją w sobie odnaleźć i z powodzeniem jej używać, inni ciągle szukają. Ja szukam, ale jak dotąd z marnym skutkiem. W pracy drzwi mojego pokoju po prostu nie zamykają się, bo koleżanki wpadają dosłownie po wszystko: pogadać, poradzić się, zwalić na mnie swoją robotę, poskarżyć się na szefa, wyżebrać “drobne” przysługi. Próbowałam delikatnie komunikować, że mam dużo pracy i prosiłabym o ograniczenie wizyt i „próśb”, ale bez skutku. Mojego czasu nie szanuje nikt i po raz kolejny robota jedzie ze mną do domu, bo tylko tam mogę się skupić. Choć też nie zawsze, bo przecież trzeba pomóc komuś z domowników w problemach z komputerem, zmyć naczynia, posprzątać łazienkę, pójść z psem… I znów wszystko jest ważniejsze tylko nie moje cele, moje potrzeby, moje „terminy”. I potem już z górki: jedna, druga, piąta nieprzespana noc, bo przecież robotę trzeba wykonać a w nocy nikt mi już wreszcie nie przeszkadza. Łatwo się domyślić co będzie dalej. A wystarczyłoby przecież powiedzieć: „Nie” albo chociaż „Nie teraz”. Ale jak to zrobić, aby nikogo nie urazić i nie wyjść na tą, na którą nie można liczyć ?

    1. Jak zmieni się Twoje życie dzięki kursowi “Asertywności w pracy i w rodzinie”?
      Roczny Kurs z asertywności, o którym jest mowa w powyższym nagraniu, byłby dla mnie kontynuacją samodzielnie rozpoczętej nauki z książką Marii Król-Fijewskiej pt.: ”Stanowczo, łagodnie, bez lęku”. Chciałabym mieć możliwość zgłębienia tego tematu, poznania niezbędnych narzędzi. Jest to aktualnie najważniejsza lekcja w moim życiu, która przyszła do mnie i b. wyraźnie upomniała się o to aby ją odrobić 😉
      Chciałabym aby kurs pomógł mi: bardziej uwierzyć w siebie; zbudować wewnętrzną siłę; mówić o swoich odczuciach bez zbędnych emocji, lęku; zwiększyć poczucie własnej wartości, a przez to również odwagę do podejmowania samodzielnych decyzji w życiu; ufać sobie i innym.
      Poprzez pracę nad asertywnością dążę do tego aby wypracować przejrzystą komunikację, w tym z najbliższymi, współpracownikami, aby nie obwiniać siebie za fochy innych osób, aby dać sobie prawo do bycia sobą, aby dać sobie prawo oczekiwać od innych, prawo do proszenia innych o pomoc, prawo do odmawiania bez lęku przed odrzuceniem.
      Wierzę w to, że wypracowanie ww. ”cnót”;) pozwoli mi stworzyć fundament niezbędny do budowania i rozwijania zdrowych, opartych na wzajemnym szacunku relacji zarówno w sferze prywatnej jak i zawodowej bez poczucia noszenia na sobie niepotrzebnego bagażu, bez poczucia odpowiedzialności za cudze emocje, bez tracenia energii, marnowania cennego czasu.
      Już od dłuższego czasu mam poczucie tkwienia w kokonie z którego nie potrafię się wyzwolić i mam nieodparte przeświadczenie ze aby z niego wyjść potrzebuję w pierwszej kolejności oczyścić swoje pole widzenia aby na nowo zdefiniować siebie i swoje potrzeby. Kurs z asertywności pomógłby mi w odrobieniu zaległości 😉 Pozdrawiam 🙂

  100. Cześć Kamila, co ty wyprawiasz ?

    Jak można wkraść się tak….ukradkiem w czyjeś życie i zdominować myśli, uczucia i zachowania?!

    Taaak …..wkradłaś się,ale ja wcale nie mam ochoty Cię przegonić ?
    Chcę próbować zmienić to, co spowalnia mnie i obciąża.
    Taaaaaak… potrzebuje Cię ,Twoich rad , mądrych uwag i inspiracji bym mogła rozwinąć skrzydła !

    I już teraz …Dziękuję ?‍♀️

  101. Kamilo, ja całe życie byłam miła i starałam się dobrze żyć ze wszystkimi, co często skutkowało tym, że robiłam rzeczy za kogoś bez zająknięcia i na koniec jeszcze się uśmiechałam. Od kilku lat pracuje nad sobą, staram się rozwijać i widzę pierwsze rezultaty, jednak dalej często znajduje się w sytuacjach, w których jakiś wewnętrzny chochlik mi mówi: może nie powinnaś się wychylać, przełknij to bo i tak Cię nie posluchają? Mam przed sobą sporo wyzwań zawodowych i rodzinnych, które wymagają ode mnie zmiany postawy dlatego chciałabym swoją asertywność. Chcę to zrobić
    przede wszystkim dla siebie, ale także dla mojej córeczki, której mam nadzieje przekazywać te umiejętności. P.s. piszę z samolotu, właśnie lecę na ważne spotkanie z szefem i mam nadzieję wykorzystać Twoje wskazówki.

  102. Dlaczego mialabys mnie wybrac?
    Od jakiegos czasu pracuje nad soba. Przerabiam trudne zdarzenia z mojego zycia, ktore zdarzyly sie jeszcze w dziecinstwie i w pierwszych latach mojej mlodosci. Odznaczyly sie one silnie na mojej osobowosci i przez wiele lat mialy bardzo silny wplyw na moje zycie, na postrzeganie siebie, innych ludzi, swiata. Najtrudniejsze dla mnie sa relacje z ludzmi, a szczegolnie sytuacje, kiedy mam inne zdanie, kiedy czegos nie chce, kiedy czuje sie przyparta do muru, kiedy mam wyrazic swoje uczucia i potrzeby. Moja wciaz jeszcze chwiejna pewnosc siebie, potrzebuje dobrych podstaw w wyrazaniu prostym i bez obaw, swojego zdania, odmowy czy sprzeciwu, tak by jednoczesnie wyrazac szacunek wobec siebie i mojego rozmowcy. Wierze, ze kurs z Toba bedzie dla mnie dobra lekcja i jednoczesnie wazna “cegla” w budowaniu najlepszej wersji siebie.

  103. Witaj Kamilo :]kurs dotyczący asertywności jest narzędziem które pozwoli na budowanie poprawnych relacji pozwoli mi na poczucie sprawczości oraz na czucie się ze sobą dobrze bo tak jak ostatnio wspomniałaś w live mamy jedno życie i to swoje i powinniśmy się tym zając a nie pierdołami ,w pracy jakoś sobie radze ale w domu w relacjach z rodzina już jest gorzej jeśli chodzi o asertywność po prostu jej brak a to często wywołuje konflikty i taką moją frustracje że sobie nie radze w danej sytuacji pozdrawiam Magda

  104. Ten kurs nauczy mnie tego, że już nigdy więcej nie wypowiem i nie pomyślę “zgodziłam się, bo jakoś tak nie potrafiłam odmówić ” Asertywność to lepsze życie dla mnie i moich bliskich.

  105. Dwa lata temu zmieniłam pracę. Propozycja rozmowy kwalifikacyjnej była dla mnie zaskoczeniem, ponieważ minęły ze 3 miesiące od chwili, kiedy wysłałam CV. Pierwsze spotkanie nie napawało mnie optymizmem, czułam, że z tą panią (szefową) się nie dogadam. Ale spróbować. Niestety przeczucie mnie nie myliło, w ogóle nie znalazłam wspólnego języka z przełożoną. Z czasem zaczęła pozwalać sobie na zbyt wiele wobec mnie. Poprosiłam ją o zgodę na wyjazd na szkolenie, które organizowała nasza firma. Podałam wiele argumentów mówiących o tym, że go potrzebuje, a ona była nieugięta, nie, bo nie i już. W końcu zrozumiała, że nie tędy droga, więc puściła mnie na nie. Chyba jednak nie wiedziała do końca na co wyraża zgodę, bo po moim powrocie usłyszałam, że gdyby wiedziała, że szkolenie trwa 3 dni, to by mnie nie puściła. Mnie zaś odebrało mowę, bo to szkolenie dało mi wiele, ale nie było komu się pochwalić. Zaraz potem zaczęła nazywać mnie Gwiazdunią, w cztery oczy i przy klientach. Takim tonem, że każdy, kto słyszał wiedział, że ma to wydźwięk negatywny. Gotowało się we mnie na samą myśl, że szefowa tak mnie traktuje, ale nie potrafiłam zwrócić jej uwagi . Nie miałam pojęcia czym sobie zasłużyłam. Zawsze odnosiłam się do wszystkich z szacunkiem, za to nie wszyscy współpracownicy do mnie. Mieli przykład z góry, więc uznali, że mogą sobie pozwalać. Klientów obsługiwałam zgodnie ze standardem firmy, ubierałam się jak nakazywał dress code. Także kolegom i koleżankom nie umiałam zwrócić uwagi. Kiedy trzeba było zostać po godzinach, byłam pierwsza wyznaczona. Ale kiedy potrzebowałam iść do lekarza i istniało prawdopodobieństwo, że spóźnię się chwilę, otrzymałam nakaz załatwienia sprawy przed pracą. Dziś już tam nie pracuję, odeszłam. Poszukuję nowej pracy, ale szczerze mówiąc bardzo się boję. Obawiam się, że znowu nie będę umiała postawić granicy, a przez to nikt nie będzie mnie szanował. Może gdybym po pierwszej “Gwiazduni” zachowała się asertywnie, pracowałabym tam do dziś. Trochę żałuję, bo bardzo chciałabym mieć swoją pracę, identyfikować się z nią. Mam nadzieję, że będzie mi to dane. Dlatego właśnie potrzebuję tego kursu 🙂

  106. Dobrze wiem, jak to jest w dzisiejszym świecie płynąć z prądem, iść za tym, co daje świat, rezygnować z siebie, ulegać, być wszystkim dla wszystkich!
    Ale teraz mówię stop! Chcę być asertywna, mówić grzecznie, ale zdecydowanie: nie! Chcę nauczyć się wyznaczać granice, mówić o swoich potrzebach, czas najwyższy zadbać o siebie. Jestem zdeterminowana do działania! Wierzę, że dzięki temu szkoleniu zdobędę niezbędną wiedzę i otrzymam konkretne narzędzia do pracy nad sobą w kwestii asertywności! Dlatego to ja chcę wygrać darmowy dostęp do kursu o asertywności.
    Chcę iść pod prąd, bo z prądem płyną tylko zdechłe ryby ?

  107. Witam Kamilo, Twoje nagrania na temat asertywności uświadomiły mi, że zdarzają mi się takie zachowania i komunikaty, głównie w pracy, ale gdy chodzi o rozmowę z najbliższymi to już słabo to wygląda. Chciałabym, aby asertywność zagościła w moim życiu na stałe, a nie tylko incydentalnie i abym umiała zastosować ją w każdej sytuacji. Jestem mamą dwóch córek i chciałabym być dla nich najlepszym przykładem, chcę aby wyrosły na kobiety niezależne, asertywne i pewne siebie. Jak to osiągnąć? Myślę, że z Tobą jestem na dobrej drodze, gdyż już odmienia się moja rzeczywistość, bo wzrasta moja świadomość, ale wciąż jestem jak słoń w składzie porcelany.

  108. Od ponad 2 lat pracuję na swoje konto tworząc projekty wnętrz. Praktycznie 90% osób zgłasza się po wykonanie projektu swojego przyszłego mieszkania bardzo późno. Często w chwili kiedy praktycznie ekipa budowlana chce wejść do mieszkania i zacząć remont. Mam ogromny problem z tym jak odmówić wykonania projektu osobom, które zgłaszają się tak późno. Mówiąc im, że nie chcę się podjąć przygotowania wizualizacji/ rysunków dla wykonawców bo mamy za mało czasu, żeby przygotować je dobrze, widzę ogromne zdziwienie i poruszenie osób, które są przekonane, że wykonanie projektu zajmie chyba zaledwie kilka dni.

    Moim problemem nr.1 jest:
    właśnie to jak odmówić lub przesunąć termin wykonania wszystkiego na późniejszy, jednocześnie nie tracąc klienta, który zawsze jest ważny ale szczególnie w początkowym okresie prowadzenia firmy?
    _____
    Przez czas, w którym pracuję już na własne konto poznałam też wiele typów różnych osób, które zgłaszają się po projekt swojego domu / mieszkania. Widzę po pewnych zachowaniach, że z niektórymi osobami absolutnie nie chciałabym podejmować współpracy, która zwiąże nas ze sobą na najbliższe kilka tygodni lub nawet miesięcy.

    Moim problemem nr.2 – chyba jeszcze większym jest:
    Jak odmówić wykonywania moich usług, nie ze względu na napięte terminy lecz mówiąc szczerz, że nie chciałabym z tymi osobami podejmować współpracy.

  109. Jako dziecko była uczona posłuszeństwa. Aprobatę i akceptację w domu, w szkole zdobywałam nie wtedy, kiedy wyrażałam własne uczucia (no chyba że te, które wszystkim były “na rękę”), ale wtedy, kiedy dopasowywałam się do oczekiwań innych. Takie wychowanie wpoiło mi, że nie liczy się to, czego ja chcę, z czym ja się dobrze czuję, tylko to, że by spełniać oczekiwania innych. I długo mi to nie przeszkadzało, nawet się nad tym nie zastanawiałam. Dzięki takiej postawie byłam zawsze tą, którą wszyscy lubią. Nic dziwnego. Zawsze można było liczyć na moją pomoc, zawsze przytakiwałam innym i ich potrzeby stawiałam na pierwszym miejscu. Nawet jeśli z czymś się nie zgadzałam, zaciskałam zęby i robiłam czego ode mnie oczekiwano. Kto by nie lubił kogoś takiego? Aż przyszła dorosłość. I to, co w dzieciństwie i młodości wpajano mi jako zaletę, zaczęło działać na moją niekorzyść. Godziłam się na nie zawsze właściwe traktowanie w pracy, branie na siebie ról i obowiązków, których wcale na siebie brać nie chciałam, na niewłaściwych partnerów od których nie śmiałam niczego oczekiwać. W kółko starałam się wszystkich zadowolić. Tylko że w tym dorosłym życiu taka postawa zamiast uznania, przynosiła same rozczarowania. Doszło do tego, że w najbardziej krytycznym momencie mojego życia, kiedy należało tupnąć nogą i zdecydowanie powiedzieć nie – nie potrafiłam tego zrobić. Chciałam być miła, bezproblemowa, tak jak mnie tego uczono. Ale efekt tego był taki, że osoby, które miały (wg mnie) docenić moją postawę, prawie zniszczyły mi życie. Po dziesięciu latach dorosłego życia musiałam wszystko zaczynać od nowa. Właśnie dlatego, że w odpowiednim momencie nie potrafiłam postawić granicy. To był moment przełomowy, który sprawił, że dotarło do mnie, że uległa postawa, nie stawianie granic do niczego nie prowadzi. Od tamtej pory uczę się walczyć o siebie, o swoje potrzeby. Zerwałam toksyczne relacje, zmieniłam pracę. Nie jest łatwo. Brakuje mi pewności tych ludzi, którym od małego wpojono, że oni ich potrzeby są ważne. Nikt mnie nigdy nie nauczył jak być asertywnym, jak komunikować swoje potrzeby i oczekiwania. Walczę o to, żeby się tego nauczyć każdego dnia, raz z lepszymi raz z gorszymi wynikami. Szukam wiedzy o tym jak to robić i staram się małymi krokami wprowadzać ją w życie. Tak zresztą trafiłam na Kamilę. Myślę, że ten kurs byłby ogromnym wsparciem dla nie w drodze, jaka jeszcze czeka. Jestem zdeterminowana, żeby pracować nas sobą i się zmienić. Szczególnie, że mam córkę, a jak wiadomo dzieci uczą się przez obserwację. Najbardziej chciałabym, żeby ona obserwując mnie nauczyła się, że ma prawo do własnych uczuć, poglądów i szacunku do samej siebie.

  110. Kamila,
    Aktualnie mam świetnego szefa, choć w przeszłości było różnie – wówczas zupełnie nie wiedziałam, jak stawiać granice w pracy i wchodzono mi na głowę. Teraz uczę się jak to robić, a szef mnie w tym wspiera pokazując czasem, jak dużą krzywdę sobie robię biorąc absolutnie wszystko na klatę bez ‘zająknięcia’. Jest trudno, ale wiem, że zmiana mojej postawy ma sens.
    Wciąż się zmieniam i wiem, że za ok. 1-1,5 roku będę chciała zmienić pracę. Chcę wówczas być w pełni gotowa do tego, żeby asertywnie podejść do sytuacji, które mnie spotkają.

  111. Jak spośród kilkuset komentarzy wyróżnić właśnie swój i czy w ogóle warto próbować skoro czytam powyżej, że ktoś potrzebuje tego szkolenia bardziej niż ja? No tak, jak zwykle stawiam innych potrzeby ponad swoje, więc kurs asertywności niewątpliwie jest mi niezbędny. Naglę słyszę wewnętrzny głos “Nie próbujesz, to już zdecydowałaś, że nie wygrasz” – tak, to słowa Kamili, więc posłucham Jej rady i napiszę ten komentarz. To teraz pojawia się kolejna przeszkoda, a więc co napisać? Myślę, myślę i nagle wyłącza mi się monitor, bo jest burza. Jak w takich warunkach mam wreszcie zamieścić ten komentarz? I wtedy przypomina mi się Power Poniedziałek – Co zrobić, gdy brak Ci idealnych warunków? Śmieję się sama do siebie, bo znów słyszę głos Kamili – „Działaj, nawet, jeśli warunki nie są idealne”. Wkładam baterię do laptopa, mam zaledwie kilka minut na opublikowanie komentarza, więc szyba decyzja – czy napisać o swojej sytuacji osobistej, udowadniając, że to ja najbardziej potrzebuję kursu o asertywności, czy może napisać coś zupełnie innego niż setki komentarzy powyżej? Wybieram drugą opcję. A więc pytanie do wszystkich czytających ten komentarz – czy wiecie co oznacza skrót RBC? Tak, to skrót marki Kamili, ale także ilości czerwonych krwinek – niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania każdego organizmu. I tak jak ważną rolę pełnią w organizmie erytrocyty, tak niezależność, wewnętrzna siła i asertywność, są niezbędne każdej kobiecie. Mam nadzieję, że to analogiczne porównanie skrótów RBC zainteresuje Kamilę i zespół RBC, może nawet kiedyś je wykorzystają, a ja w nagrodę za kreatywność i niepoddawanie się w pisaniu tego komentarza otrzymam roczny dostęp do kursu o asertywności.

  112. O kursie asertywności myślę od dłuższego czasu. Potrzebuję nauczyć się prawidłowej postawy w życiu zawodowym i prywatnym.

    Kiedyś nie byłam asertywna. Wykorzystywano mnie od kiedy pamiętam. Najpierw przez starszą siostrę, potem przez rówieśników a następnie przez przełożonych. Poczucie niskiej wartości i ogromna potrzeba akceptacji przez środowisko, zmuszały mnie do postawy poddanej. Podobne wartości i zasady wyniesione z domu nie pozwoliły postępować inaczej.
    Zmiany w firmie, które przeżyłam 4 lata temu doprowadziły mnie do całkowitego wycofania się z życia zawodowego. Nie potrafiłam pogodzić się z utratą pracy, choć odeszłam na własną prośbę.
    Pracy poświęciłam wszystko co miałam: prywatny czas, rodzinę, dom, odpoczynek. Pracowałam bez przerwy zarządzając grupą młodszych, nie doświadczonych pracowników. Otrzymywałam coraz więcej zadań, których nie miałam komu przekazać, więc wykonywałam je za cały dział. Przełożeni i Centrala wydawali mi coraz więcej poleceń, a ja nie potrafiłam odmówić. W zwyczaju firmy było branie wszystkiego bez mrugnięcia okiem. Będąc pracownikiem kontraktowym nie miałam żadnego wsparcia w związkach zawodowych czy w kodeksie pracy. Dyrektor na moje prośby o odciążenie machał ręką i wychodził. Sam bał się utraty stanowiska, więc cisnął kierowników i szantażował.
    Firma (międzynarodowa korporacja) i jej zasady stały się moim domem, rodziną i życiem.
    Oczywiście do czasu. Nawet nie zauważyłam kiedy słabnę, nie wykonuję niektórych zadań. Przełożeni nie byli zainteresowani moimi problemami. Chcieli mieć wyniki. Będąc u kresu sił rzuciłam wypowiedzenie po 12 latach pracy. Zrezygnowałam ze stanowiska i dobrych pieniędzy. Musiałam ratować siebie. Na drugi dzień bym umarła przy biurku.

    Gdy o tym wspominam nie mogę uwierzyć, że nie zdołałam siebie ochronić i dałam się łatwo wkręcić w machinę pracoholizmu. Po rocznej psychoterapii i powrocie do mojego rodzinnego miasta wiem, gdzie popełniłam błąd. Chciałabym znów wrócić do pracy. Brakuje mi zadań, wyzwań, zarządzania i codziennej adrenaliny. Boję się jednak, że mnie nie przyjmą, bo mam za długą przerwę w pracy. Spróbuję. Nic nie tracę a mogę zyskać.
    Kamilo, chciałabym mieć Twoje wsparcie w procesie szukania pracy i w negocjowaniu warunków umowy korzystnych dla mnie. Jestem pewna, że Twoje doświadczenie przełożone na ćwiczenia w kursie ,pomogą mi stać się silną, zaradną kobietą, której czas bez pracy nie będzie odebrany jako porażka życiowa, ale zostanie przekuty na sukces.
    Dziękuję Ci za obecność i cenne wskazówki do budowania szczęśliwego życia.

  113. Dlaczego ten kurs jest dla mnie?
    Oglądam pierwsze nagranie dotyczące asertywności… popłakałam się … nad własnym brakiem umiejętności asertywnych, nad własną naiwnością, dlatego, że za swoje błędy i frustracje winię wszystkich dookoła, tylko w sobie tę winę dostrzegam na końcu 🙁 …. popłakałam sobie, oglądam dalej …
    1. Asertywność w sferze prywatnej
    Wydawało mi się, że jestem takim wspaniałym rodzicem, a jestem po prostu uległa, jeśli chodzi o zachcianki moich córek. Wożę, kupuję, nie potrafię odmówić, chociaż wiem, że mam rację, lekcji co prawda już nie odrabiam, ale to ja zawsze pamiętam co trzeba przynieść do szkoły, kiedy wyjechać, żeby na zajęcia się nie spóźnić … Dlaczego? Wydawało mi się, że na tym polega moja rola, a z drugiej strony przecież “nie mogę bez przerwy się na nie drzeć” … Nie wymyśliłam, że istnieje oprócz darcia się na własne dzieci albo ulegania im, coś pośrodku .Tylko jakoś wydaje mi się, że im starsze tym bardziej “wchodzą mi na głowę” i moje zwyczajne “poproszę” coraz mniej działa. Ratunku!
    2. Asertywność w sferze biznesu
    I jakie tu nastąpiło zaskoczenie! Wydawało mi się, że świetnie sobie radzę i umiem odmówić, kiedy uważam, że mam za dużo pracy. Tylko, że po Twoim nagraniu okazało się, że nie ma to nic wspólnego z asertywnością. Jestem po prostu agresywna. Dlaczego tak mi to świetnie idzie? Znowu się popłakałam … Mam dosyć swojej pracy, jestem sfrustrowana i myślę, że koniecznie muszę ją zmienić, ale zamiast zabrać się za to konstruktywnie, naskakuję na innych pracowników i przełożonych. A ta cała sytuacja, to przecież nie jest ich wina, to ja nie potrafię się odważyć i coś zmienić w swoim życiu zachowując się przy okazji asertywnie.
    Tak sobie posiedziałam, popłakałam … a później się otrząsnęłam i podjęłam decyzję, że kończę z tym, co robię źle! Ranię i swoją rodzinę, nie przekazując im ważnych wartości i niewinnych ludzi, którzy ze mną przebywają. Wiem, że to proces, ale im szybciej go rozpocznę, tym szybciej będzie widać efekty. Twój kurs Kamila jest mi w tym po prostu niezbędny.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

  114. Cale moje zawodowe, lub prywatne zobowiązania narastały do tego stopnia , że bojąc się odmawiać przyjmowałam wszystkie prace, które zlecali mi szefowie, lub brałam na siebie obowiązki rodzinne które innym się udawało unikać. W pracy często dochodziło do tego, że potrafiłam wykonać prace za dwie osoby w czasie kiedy inne wykonały dużo mniej pracy będąc często lepiej traktowane i opłacane. To już jest przeszłość!!! Jestem na etapie takiego wkurzenia, że od teraz mam zamiar pracować mniej a zarabiać 2 razy więcej. Dlatego uważam, że kurs bardzo mi w tym pomoże.

  115. Asertywność, czyli szacunek do samej siebie + do innych to droga do poprawy w relacjach domowych. Tu, gdzie dorosłe dziecko wchodzi mi na głowę a i mama chciałaby mnie prowadzic na sznurku, jest wielką sztuką odmówić biorąc pod uwagę własny interes a nie zgadzać się po to tylko aby przetrwać do wieczora. Oczywiście moi – nasi panowie asertywnie nie biorą udziału w sporach 🙂 Ćwiczyłam prawie rok na terapii i ledwo co mi się udaje wypowiedzieć swoje zdanie nie wywołujac spirali oskarżeń. Szukam cały czas właściwej postawy, właściwych słów i rozwiązania sytuacji… Co dziwne, w pracy asertywność łatwiej mi przychodzi. W domu: ma-sak-ra

  116. Kurs ten byłby idealnym fundamentem na dalsze życie rodzinne jaki i życie zawodowe.

    Bycie asertywną uczyniłoby mnie bardziej uważną oraz stanowczą kobietą, która wie gdzie jest granica pomiędzy bycia wykorzystywanym a bycia świadomą w wyznaczaniu granic w asertywny sposób.

    Asertywność w pracy jak i w rodzinie usprawniłoby moją codzienną komunikację w domu z partnerem, rodziną, w pracy z zespołem oraz szefem. Bycie asertywnym zaprocentuje w dalszym życiu

    Z pewnością stałabym się lepszą wersją samej siebie, osobą która potrafi powiedzieć “nie” skutecznie tak aby nie ranić innych i czuć się dobrze z podjętą decyzją.

    Pozdrawiam!

  117. Niedawno rozpoczęłam pracę jako Zarządca Nieruchomości i uważam, iż mam za dużo obowiązków jakie spoczywają na 1 osobie, która ma ogarnąć wspólnoty mieszkaniowe prawie 30 bloków i każdy dzwoni i interweniuje i uważa swój problem za najważniejszy, najpilniejszy i na już.. Obojetnie jakiej wagi i jakiego priorytetu.. Natłok tych wszystkich tematów i spraw jest tak duży, że powoli zaczynam tracić wiarę, czy podołam.. Choć z natury jestem osobą energiczną, ekspresyjna i umiejaca dawac sobie radę w stresujacych sytuacjach.. Niemniej nie wiem teraz jak mam postąpić, by ze wszystkimi obowiazkami zwiazanymi z tym stanowiskiem dac sobie radę i sprostać wyzwaniu i nie zawieść firmy i właściciela, dla którego podjelam się tej pracy..

  118. Kamilo, gwarantuję Ci, że podarowany mi kurs asertywności zostanie maksymalnie wykorzystany! Przekazane w nim lekcje zostaną przeze mnie zapisane, przeanalizowane pod kątem mojej sytuacji i wdrożone w życie.
    Po lekturze Twoich książek i kursie Kobieta Niezależna m.in. codziennie czytam afirmacje, zmieniłam swoją dietę, regularnie wypisuję swoje cele i po rozmowie z mężem wprowadziliśmy wspólny budżet wg. metody T. Harva Ekera.
    W domu rodzinnym wpojono mi, że powinnam być grzeczna. Tyle, że moja grzeczność sprowadza się do unikania konfrontacji, kumulowania w sobie emocji, a następnie uwalniania ich w nieodpowiedni sposób lub w nieodpowiednim momencie. Ten schemat dotyczy niestety zarówno mojego zachowania w pracy jak i w domu.
    W pracy, doprowadziłyśmy razem z koleżanką do wdrożenia pomocnego dla nas sposobu przesyłania zleceń. System porządkuje pewne kwestie, ale nie dokona za mnie wyboru kiedy czym się zajmę. Nie mogę spytać przełożonego o to co jest priorytetem, bo dostaję zlecenia nie od jednej osoby, ale od grupy osób, z których rzadko kto przyzna się, że jego sprawa nie jest priorytetowa. Często ulegam presji, że “wszystko” ma być zrobione na wczoraj.
    W domu mam zdecydowanego męża, który wie czego chce i jest twardym negocjatorem co do realizacji jego zdania. Dodatkowo jestem w żeńskiej mniejszości. W naszej rodzinie pojawił się drugi, uroczy mężczyzna, który już jako niemowlę przejawia silny charakter.
    Koncentruję się na rozwiązaniach, nie na problemach 😉 Zatem wiem, że asertywność, to jedna z kluczowych umiejętności, nad którą zdecydowanie muszę popracować.

  119. Cześć Kamila. Na wstępie bardzo dziękuję, że dzielisz się tą wiedzą za darmo i od dłuższego czasu pomagasz mi zmieniać moje i mojej siostry życie. Otrzymując roczny bezpłatny dostęp do kursu on-line na temat asertywności w życiu prywatnym i zawodowym, wykorzystałabym go aby pomóc mojej siostrze stać się asertywną w stosunku do rodziców i ich postawy “należy mi się”, żeby nauczyła się odmawiać pożyczania pieniędzy i dała sobie do tego prawo. Dodatkowo treści zawarte w Twoim szkoleniu on-line wykorzystałabym, aby poprawić swoje relacje w pracy, ponieważ to w życiu zawodowym asertywność sprawia mi największy problem, szczególnie w sytuacji kiedy jestem nagminnie wykorzystywany jest mój czas prywatny ze względu na braki kadrowe w zespole. Regularnie korzystamy z siostrą z Twoich webinarów i wiem, że to szkolenie również wpłynęłoby korzystnie na rozwój kolejnych umiejętności w życiu zarówno osobistym jak i zawodowym.

  120. Dlaczego chciałabym dostać ten kurs od Ciebie?
    Bo baardzooo tego potrzebuję dla zdrowia mojej rodziny. Asertywność w mojej kwestii jest niezbędna żebym mogła skutecznie porozumiewać się z mężem. czuję że gdyby ta kwestia została w moim zyciu zmieniona byłoby już tylko z górki…
    Bo baaaardzooo tego potrzebuję w pracy gdy “starsi” wykorzystują “młodszych” a ten “młodszy” nie potrafi asertywnie odmówić…
    Bo Twoje materiały nigdy mnie nie zawiodły i wiem że i to będzie czymś absolutnie wartościowym!

  121. Asertywnosci ucze sie juz od jakiegos czasu. Miesiąc temu kolezanak powiedziała mi ze byla na Twoim szkoleniu stacjonarnym i od tego momentu wiedzialam ze i ja chce wziąść udzial w takim szkoleniu. Niestety mieszkam za granica i moje marzenie troche odsunelam w czasie, moze za dwa lata pojade, bo w tym roku nie dam rady. Dokladnie 14 maja szkolenie o asertywnosci weszlo do mojej listy celów. Teraz juz wiem ze nawet jesli nie wygram kursu on-line to zrobie wszystko zeby go kupic. Asertywnosc jest mi bardzo potrzebnaw mojej pracy jako początkującego fotografa, w zyciu codziennym ale najbardziej zalezy mi aby sie jej nauczyc,aby byc asertywna w stosunku do moich dzieci i meza. Pragne nauczyc moich synów asertywnosci aby w dorosłym zyciu potrafili szanowac siebie oraz innych podczas wyrazania swojej opini. Oni sa jeszcze mali bo maja 3 i 6 lar, wiec jestem pewna ze asertywność w przedszkolu i szkole jest im bardzo potrzebna. Chce im nie tylko mowic o asertywnosci ale pokazywac ja im na codzien w roznych zyciowych sytuacjach. Serdecznie Cie pozdrawiam oraz caly zespół RBC 🙂 i dziękuję za codzienna inspiracje. Asia

  122. Dlaczego to ja potrzebuje kursu asertywności od Ciebie Kamilo?
    Zapowiadało się OKEY…Dom, rodzice, brat. Finansowo nie było fajerwerków, ale na podstawy wystarczało, ot zwyczajna polska rodzina.
    1. Mając 10 lat zmarła moja babcia (powiesiła się – o czym dowiedziałam się od koleżanek szkole). Szybko musiałam dorosnąć, mama zachorowała na nerwice,starszy brat sprawiał klopoty dlatego JA MUSIAŁAM ?! być grzeczna poukładana, usłuchana – ogólnie szło o to by rodzice byli zadowoleni – by mieli POWÓD|?! by mnie kochać….
    2. Mając 16 lat jechałam z mamą samochodem, zagapiła się ( chyba) wjechała w samochód jadący przed nami…ja złapalam ją za ręke chcąc ją pocieszyć…..po kilku dniach zostałam za to WYŚMIANA??!! na forum rodzinnym…..PAMIĘTAM TO DO DZIŚ – OJ WRYŁO SIĘ W PSYCHIKE…
    3.Postanowiłam zdać maturę i wyjechać na studia – uciec z domu chciałam-gdzie brat kradł pieniądze, potrafił mnie uderzyć – rodzice natomiast bili jego za złe zachowanie…..Był moment, że nocami mnie odwiedzał….!!?? Chciałam uciec, wyjechałam, ale……nie umiałam budować relacji….nie ufałam,,,bałam się……nabawiłam się bulimii….wrociłam do domu…..
    4…….chciałam się zabić! ale…jako, że nigdy nie chodziłam nadyskoteki, nie spotykałam się z chłopakami,-nie uprawiałam seksu…..stwierdzilam,ze najpierw trzeba to nadrobić….nadrobilam…
    5……jednak chłopak ten chwile po tym jak go poznałam, nagle stracił matke – zrozumiałam jak kruche jest życie!!!
    on kogoś potrzebował, i ja chciałam być potrzebna….
    wyszłam za niego za mąż, urodziłam dziecko, skończyłam studia…..
    6. Chciałam się uwolnić od rodzicow, a małżenstwo mnie do nich przykulo –

    7. chce zacząć mowic co mysle, jeśli chce sie wyprowadzic od rodziców mam do tego prawo, MAM PRAWOWYCHOWAC DZIECKO PP SWOJEMU, Mam prawo MYSLEĆ!! Mam prawo zmienić zdanie w wyniku obrotu sytuacji….MAM PRAWO ŻYĆ PO SWOJEMU -MAM PRAWO?????

    W tej chwili nie mam praw….boję się odezwac, brat zabiera mi pieniądze ja nic nie mówie. Nie chce seksu – mąż mnie zmusza – on mnie gwałci…..

    TO TYLKO ZALĄŻEK BARDZO MAŁY ZALĄŻEK MOJEGO ŻYCIA…WIEM POTRZEBUJE TERAPII, ALE POTRZEBUJE TEŻ CIEBIE KAMILO!! POTRZEBUJE TWOJEGO KURSU….

    hmmm, kto mnie uszanuje, jeśli ja siebie nie szanuje? NIKT….

  123. Generalnie jestem osobą zbyt społeczną. Do tej pory nie uważałam tego za coś złego. W szkole, w domu -wszędzie mówili o tym by pomagać bliźniemu, by wyciągać do niego rękę. Niestety w dorosłym życiu nie zawsze jest to dobrą drogą. Choć jestem uparta, nie potrafię w swoim życiu stosować zachowań asertywnych. Nawet teraz, kiedy w mojej pracy sytuacja się zaogniła. Pojawiła się nowa koleżanka, która niestety niczego nie umie, ale po zamianie dyrektora jest niestety traktowana na równi ze mną i niebawem jedna z nas zostanie bez pracy. Ona traktuje mnie jak rywalkę. Ja widzę w nas drużynę. Kiedy czegoś, nie umie to nawet jak nie prosi spieszę z pomocą. Czemu to robię? Nie mam pojęcia. W domu także jest podobnie. Obecnie biorę udział w wyzwaniu Kamili Rowińskiej. Od 8 miesięcy biegam, czytam itd. To wymaga czasu. A ja zawsze dostosowuję go do harmonogramu męża. Kiedy np. on jutro też chce iść biegać i ktoś musi zając się dziećmi mimo tego że planowałam iść rano kiedy jest chłodniej zmieniam plany i pójdę wieczorem. Mam do siebie żal o takie zachowania. Często, źle się z tym czuję. Wiem, że w moim życiu wiele by się zmieniło gdybym umiała odpowiadać asertywnie w trudnych sytuacjach. Niestety nie mam w tym wyczucia i kiedy już próbuję zwykle jest to odbierane jak pójście na noże. Odkąd poznałam Kamilę w swoim życiu zrobiłam już milowy krok do przodu. Wiem, że gdybym nabrała pewności siebie, zadbała o asertywność byłabym o wiele dalej. Dlatego właśnie ten kurs jest dla mnie i wytrwale tak jak w wyzwaniu wezmę w nim udział, wyciągnę lekcje i będę je nosić w sobie codziennie!

  124. Bezpłatny kurs o asertwności byłby bardzo mi przydatny zarówno zawodowo jak i prywatnie. Prywatnie, mieszkam w nieco dysfunkcyjnej rodzinie, w której był obecny alkohol, bieda, brak relacji, załamania, choroby psychiczne, agresja, brak psychoedukacji, złe wzorce rodziców. Moi rodzice są biernie agresywni, mój brat ma wybuchowy temparament, przechodzi przez trudny okres w życiu, ja zresztą też, w dodatku jestem osobą z natury flegmatyczną, wrazliwą. Mam za sobą ciężką depresję, wieloletni pobyt za granicą i siłą rzeczy trudno mi nadrobić zaległości co do polskich realiów. Ja wiem, że biorąc pod uwagę, z jakiego punktu wystartowałam, zrobiłam postęp, ale osoby, z którymi poprzednio lub obecnie pracuję, nie wiedza i nie rozumieją, że i dlaczego dłużej mi zchodzi adaptacja, przyswajanie wiedzy, wyglądam na mniej pewna siebie, nie mam tak jak oni podzielnej uwagi, nie osiągam takiego utargu jak oni. Moze nieudolnie, ale komunikuje swoje uczucia i oczekiwania, lecz oni mój sposób postrzegania pewnych rzeczy uważają za żałosny i odbiegający od normy, co powoduje moje jeszcze większe wycofanie. Czuję się nieswojo jak osoba na kierowniczym stanowisku przeklina lub mówi, że przez moje błędy lub glupie pytania musiała zapalić papierosa i w ogóle przeszkadza mi jej zapach, bo pali, a my mamy bezpośredni kontakt z klientem. Trudno być asrtwnym w małym zespolezwłaszcza jak osoba w pracy, z którą masz konflikt jest Twoim przełozonym i nie ma już nikogo bezstronnego. Potrzebuję takze wiedzieć jak radzic sobie z trudnym klientem, przekraczającym granice.W domu w szczególności muszę nauczyc się radzić z agresją słowna, podnoszeniem głosu ze strony bliskich. Muszę wywiązać się ze spłacania rat towarów kupionych na pokazie (tzw. sprzedaż bezpośrednia), w co wpakowałam się nieświadomie, brak wiedzy. To tzw. socjotechnika, używanie nieetycznych technik sprzedaży, przy czym umowa jest w majestacie prawa. Także mój budżet jest mocno ograniczony obecnie. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję Kamilii,że dociera do wszystkich odbiorców, udostepniajac wiele rzeczy za darmo i mogę osobiście zaswiadczyc, że moje zycie zaczeło się konkretnie zmieniać odkąd zaczęłam śledzić jej nagrania, czytac jej publikacje i w miarę swojej możliwości będę o niej wspominać jak największej ilości ludzi. Gratuluję osobiście juz dziś wygrnej/wygranemu tego konkursu.

  125. Od jakiegoś czasu moja przyjaciółka podsyła mi wszelakie nowinki o kursach i werbinariach. Wszystkie je czytam i oglądam. Cudownie życiowe. Jest mi trudno uczestniczyć w kursach gdyż na codzień mieszkam w Danii i pracuje w służbie zdrowia konkretnie w laboratorium. Jedna z rzeczy, którymi się zajmuje jest kontrola jakości. Jest to bardzo interesująca dziedzina a ze jestem ambitna i dociekliwa to zdarza mi się brać na siebie za dużo zadań. Wiadomo, są czasem zadania na już i zadania , które mogą poczekać. Chce wykonać swoją prace jak najlepiej ale z powodu braku czasu często stoję przed tymi dylematami, o których mówisz w filmie.
    Dodatkowo moja asertywność muszę przełożyć na język duński i to dodatkowa praca, aby komunikacja przebiegała zrozumiałe dla obu stron.
    Kurs asertywności online bylby dla
    mnie najlepsze co może mi się zdarzyć w chwili obecnej.
    Dziekuje za wskazowki do budowania lepszej wersji siebie i szczęśliwego życia.

  126. Od jakiegoś czasu moja przyjaciółka podsyła mi wszelakie nowinki o kursach i werbinariach. Wszystkie je czytam i oglądam. Cudownie życiowe. Jest mi trudno uczestniczyć w kursach gdyż na codzień mieszkam w Danii i pracuje w służbie zdrowia konkretnie w laboratorium. Jedna z rzeczy, którymi się zajmuje jest kontrola jakości. Jest to bardzo interesująca dziedzina a ze jestem ambitna i dociekliwa to zdarza mi się brać na siebie za dużo zadań. Wiadomo, są czasem zadania na już i zadania , które mogą poczekać. Chce wykonać swoją prace jak najlepiej ale z powodu braku czasu często stoję przed tymi dylematami, o których mówisz w filmie.
    Dodatkowo moja asertywność muszę przełożyć na język duński i to dodatkowa praca, aby komunikacja przebiegała zrozumiałe dla obu stron.
    Kurs asertywności online bylby dla
    mnie najlepsze co może mi się zdarzyć w chwili obecnej.
    Dziekuje za wskazowki do tego
    aby być szczęśliwszym czlowiekiem.

  127. Witam,
    Dlaczego chcę wygrać ten kurs. Bo nie stać mnie na jego opłatę.
    Zależy mi na nim bo chce wydostać się z pułapki emocjonalnej, do której wpędza mnie brak asertywności. Kiedy sama mam problemy a nie potrafi odmówić innym pomocy i nakładam sobie kolejne rzeczy na głowę. To też kolejna rzecz przez którą sypie się moje małżeństwo.
    Zdałam sobie sprawę, że chcę być niezależna, chcę robić to co kocham, zaczęłam dążyć za tym trochę nieudolnie. Zrezygnowałam z pracy, poszłam na nisko płatny staż na którym chcę zdobyć więcej kompetencji aby pomagać innym znaleźć pracę, zdobywać marzenia i realizować się zawodowo. Pracuje z ludźmi zagrożonymi wykluczeniem zawodowym, którym asertywność pomogłaby w rozwoju i utrzymaniu stanowiska pracy.
    Aby móc pomóc sobie i innym korzystałam z kursów na które mnie stać.
    Chcę aby ludzie z którymi pracuje, mieszkam czerpali przyjemność z bycia ze mną, z pracy ze mną, z pracy dla nich.
    Bardzo istotną kwestią jest zadowolenie innych ze współpracy ze mną dlatego chcę się doskonalić.
    Korzystam z każdej sytuacji na podwyższenie kompetencji.
    Chcę stać się ekspertem.
    Obecnie Jestem dokładnie w takim punkcie w którym opisujesz swoje życie na początku kariery w swojej książce “Kobieta niezależna”. Rekomenduję ją wszystkim kobietom. Rekomenduje ją wszystkim osobą które dodały komentarze pod tym postem. Ta książka to skarbnica wiedzy, dzięki której możecie zmienić swoje życie na lepsze. Mi Kamila otworzyła oczy i serce na świat, zaczęło się to od tej książki.
    Pozdrawiam
    Ewelina

  128. Dziękuję Kamilo za kolejne wartościowe nagranie.

    Wiesz co zawsze odpowiadam kiedy pytają mnie o moje wady?
    “Nie jestem asertywna”
    Serio 😉

    W pracy.
    Przyjmuję każde zadanie, ponieważ uważam to za nowe cenne doświadczenie, które na pewno przyda się w przyszłości. Rezultat? Moja kariera zawodowa w obecnej firmie zmierza w kierunku, w którym niekoniecznie chcę. Mam masę zupełnie różnych obowiązków i brak wyznaczonego priorytetu. Wszystko na wariackich papierach. Jestem w firmie osobą od wszystkiego, a tak konkretnie od… niczego.
    Jestem inżynierem produkcji. Niedługo będę bronić tytułu magistra. I nie jestem specjalistą w żadnej dziedzinie, chociaż w okresie wakacyjnych urlopów zastępuje kilka osób w firmie. Doskonale radzę sobie z zadaniami, ale brak mi konkretu i asertywności. Obiecałam sobie, że wraz z ukończeniem studiów, zmienię postawę.

    W życiu prywatnym.
    Asertywność jest związana z pewnością siebie, a to dla mnie najtrudniejszy element całej układanki. Przerobilam webinar o budowaniu wewnętrznej siły i przyznam szczerze, że dla mnie to najtrudniejszy materiał, ponieważ dotyka sfery duchowej. Jestem inżynierem. Lubię opierać się na liczbach, lubię trzymać się harmonogramu, listy zadań. Jestem zmotywowana i niezwykle zdeterminowana, jednak czasem przegrywam z własnymi myślami.
    Brakuje mi pewności, że decyzje, które podejmuje są właściwe, dlatego często nie mam tej odwagi, żeby powiedzieć NIE. I albo po prostu nie mówię, albo tłumaczę się jakbym komuś wyrządziła krzywdę. Tak naprawdę wyrządzam ją sobie. Przez takie zachowanie tracę do siebie zaufanie. Błędne koło… Zdecydowanie brakuje mi stanowczości, zwłaszcza w relacjach z rodziną. Często kończy się tak, że na koniec dnia jestem na siebie zła, bo zawaliłam ważne dla mnie obowiązki. Ile razy musiałam wybierać – trening, czy książka, sen czy gotowanie zdrowych posiłków do pracy.
    Potrzebuję zaufać sobie, działać w zgodzie ze sobą i budować zdrowe relacje.

    Wierzę, że kurs “Asertywność w pracy i w rodzinie” będzie doskonałym narzędziem do zbudowania świadomego, stanowczego i asertywnego JA 🙂
    Byłoby mi bardzo miło, gdybym to ja otrzymała go w prezencie.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  129. Asertywność , dla mnie to cos czego nie umiem , wiele sytuacji z ktorych chciala bym wyjsc bez opresji , z dobrymi relacjami :-/ najbardziej potrzebna jest mi ona w relachach z bliskimi , bo ja jestem jak bomba z opóźnionym zaplonem :-/ najgorzej o asertywnosc w relacji z teściowa , ma mocny (ciezki i w moim odczuciu toksyczny ) charakter , nie jest zlym czlowiekiem ( bo wychodze z zalozenia ze ludzie sa dobrzy . Kiedy 2 lata temu moj mąż byl chory (powiklania po grypowe ) nastapil pierwszy wybuch . zajmujac sie domem , dwójka dzieci , robiac zakupy i starajac sie nie angażować meza , uslyszalam ze on potrzrbuje odpoczynku , musi lezec , powinnam asertywnie odpowiedziec “ze jej slowa powoduja we mnie frustracje i zlosc ” a powiedzialam “co ja mam zrobic jak on mnie nie slucha ” i sie zaczelo “ale jak to maz noe slucha żony ” nie wytrzymalam i z tej calej frusttacji , zmeczenia i nie docenienia wybuchlam 🙁 takich sytuacji jest wiele bo jestem ulegla , gryze sie w jezyk bo charakter mam wybuchowy , w boze ciało , babcia chciala wiesc prym “matki- babci” co mnie juz zgłosiło ( wiem ze corki codziennie sa u dziadkow , wiem ze je kochaja , ale to mnie złości kiedy corka mowi “nie chce jesc” , a babcia wciska szyneczke ( wiedzac ze chce zeby corka wyszla z basenu jesli chce jesc , nie ona idzie i karmi ja w basenie i tu zegar zapalnika zaczyna tykac “tik tak, tik- tak ” ja już najezona (maz nie reaguje bo to ja zawsze mam problem ) no i wisienka na torcie , babcia oznajmia wnuczkom ze w sierpniu jedziemy nad może ( o czym ja nic nie wiem ) znow nie pada nic asertywnego , jedynie “a maz nic mi nie powoedzial” – “no zapomniał, a pokoje od miesiaca sa zarezerwowane ” , gryze sie w jezyk ze chyba krew zacznie leciec , aleeee bie wypada , jal cos powiem zorpeta sie burza , maz stanie po stronie mamy ….
    Chcialam wrócić do pracy (3 podejscie powrotu ) poszlam porozmawiać , poza tesciem nikt nie popiera mojego pomyslu (nie wazne ze nie starcza nam na zycie , najlepiej jakby znalazla sie jakas praca na pol etatu – ale sie nie znajduje ) pada sarkastyczne “Synu a puść ja do pracy , niech idzie zarabia pieniadze ” a ja ? Ja milcze , tego dnia uslyszalam ze no ok oni w razie czego po przedszkolu zajma sie dziewczynkami , aleeee w pracy na pewno mnie zaraz zwolnia , pewnie chca mnie ściągnąć żeby zwolnić(od 2012 jestem na l4 , urlopie macierzynskim , l4 , macierzynsko i teraz wychowawczy ) w poniedzialek podejmuje rozmowe z dyrektorka , deklaruje chęć powrotu , po poludniu informacja “maz juz nie bedzie pracowal z mamą tylko ze mna bo lato jest ruch , ona nie bedzie przychodzic ” szach i mat , asertywnosc- Brak, pewnosc siebie – brak , stabilizacja finansowa – brak , dobre relacje z mezem – brak . Jak to wszystko naprawic ? Zaczelam powolutku korzystac z lekjci ktorw udostepniasz , trudno mi bo boje sie ze moje uczucia zostana podwazone , wysmiane i olane , boje sie bo ja sama zgubilam swoj cel , swoje wartosci . Tak potrzebuje nauczyc sie jak wyrazac granice i mowic o tym co czuje , czego chce , a czego nie nie raniac i nie bojąc się ze rozpeta sie wojna
    Ps tak podjelam rekawice , balam sie wziąść udział w nagraniu filmiku z celem , teraz podejmuję wyzwanie i próbę .
    Każdej z nas piszącej tutaj i na fanpage życzę abyśmy nauczyly sie dbać o siebie , abyśmy z kursem czy bez wyciagnely maximum wiedzy od Kamili i wprowadzily je w życie, aby dzieki temu nasze otoczenie zaczelo respektowac nasze prawa , uczucia , aby matki , babcie , tesciowe , kolezanki zrozumiały, ze nie wszystko można nam”wcisnąć” a my potulnie sie zgodzimy , życzę nam abysmy nauczyly sie patrzeć na siebie z godnoscia , szacunkiem i pewnoscia siebie .

  130. Witaj Kamilo,
    Szczerze mówiąc zastanawia mnie czy i w jaki sposób faktycznie Twoj kurs moglby byc dla mnie pomocny i owocny.
    Z pewnością znajduję w swoim życiu obszary gdzie dotychczas brakowało asertywności: zarówno w bliskich relacjach z rodziną, jak i zawodowych z zespolem, ktorym zarzadzam, a takze moimi przełożonymi, czy pedagogami-wykladowcami. Czytam już pewną ciekawą książkę w tym temacie, ktora rzuca nieco swiatła, dbam też nieustannie o moją formację indywidualną. niewątpliwie marzy mi się posiadanie umiejętności smialego wyrazania swojego zdania, bez obaw o to czy i jak zostanie ono przyjęte; chciałabym stawiać jasno granice, śmiało upominać się o ich przestrzeganie jesli tak nie jest. Czy to przyniosloby zmianę w moim życiu? Owszem już wyobrażam sobie jak znaczaca bylaby to zmiana w relacjach!

  131. Dzień dobry,
    Bardzo często sobie powtarzałam, że brakuje mi asertywności i przez to potrafi się wpędzić w wiele niekomfortowych sytuacji.
    W notesie moich złotych myśli napisane mam popracuj nad asertywnościa.
    Ale miałam problem z tym jak nad tym pracować.
    Moja praca polega m.in na inspirowaniu oraz pomoc ludziom w stawianiu pierwszych kroków na rynku pracy.
    Opanowanie asertywności pomogło by nie tylko mnie w relacjach z innymi ale także osoba które spotykam na warsztatach.
    Nagradzając mnie darmowym kursem, pomagasz nie tylko mnie ale także ludziom z którymi pracuje i którym polecam zapoznanie się z Twoją stroną. Proszę ich bardzo często o ściągnięcie i uzupełnienie
    7 kroków do osiągnięcia ambitnych celów.
    Dla mnie bycie asertywnym to podstawa w porozumiewaniu się z ludźmi. Coś co przyczynia się do łatwiejszego życia.
    CHCĘ SPRAWIAĆ ABY ŻYCIE MOJE JAK I INNYCH LUDZI BYŁO PRZYJEMNIEJSZE.
    Myślę, że asertywność jest niezbędna, pomaga w porozumiewaniu się, budowaniu relacji, zrozumieniu siebie nawzajem.
    Pozdrawiam serdecznie

  132. Ucząc się asertywności uczy się jej równocześnie moja nastoletnia córka. Uczy się jej moja mama. To nas zbliża i motywuje 🙂
    Pracując na dobrym stanowisku w rządzie, asertywność będzie budować moją reputacje, co poprowadzi do kolejnych awansów. Yay!
    Asertywność względem lokatorów mieszkających w moich mieszkaniach już pomogła mi wprowadzić podwyżki za wynajem i nie czuje się winna odmawiajac im czegokolwiek.
    Jestem na super fajnym etapie życia i asertywność pomoga mi wspiąć się na nowe horyzonty i będzie pomocna w relacjach z przyszłym mężem!
    Aha, i rzadko mam okazje pisać po polsku – podwójna przyjemność 🙂

  133. Kamila – bardzo dziękuję za wartościowe video i szansę udziału w konkursie z tak cenną nagrodą. Po obejrzeniu video, wiedziałam, że zawalczę o siebie i przygotuję uzasadnienie „dlaczego ja”, aby dać sobie szansę jej zdobycia. Moja podróż po ścieżkach, które pokazujesz rozpoczęła się w listopadzie ubiegłego roku. Potrzebowałam bardzo wzmocnienia oraz Mentorki od której mogłabym czerpać wzorce – i znalazłam wsparcie na światowym poziomie. Twoja historia stała się dla mnie ogromną inspiracją. Do tej pory to ja czytałam i oglądałam Twoje materiały. Dzisiaj opisuję swoją historię, aby zawalczyć o przygotowany przez Ciebie materiał, który daje wiedzę, jak stać się asertywnym. Dla mnie wygrana będzie bardzo ważna, bo jestem u progu nowego, trudnego etapu w moim życiu….. Wyruszam w tę podróż z moim Synkiem. Chciałabym być dla Niego wzorem, dlatego potrzebuję być silna, odważna, niezależna, jak również asertywna. Obecnie brakuje mi tych cech, a zwłaszcza asertywności. Po obejrzeniu video uświadomiłam sobie jaki mam w tym obszarze deficyt – ulegając i zgadzając się wbrew swoim uczuciom i planom, zawodzę siebie. To powoduje spadek samooceny i rozczarowanie, frustrację i stres.
    Jest we mnie pragnienie lepszego JUTRA – słyszę wewnętrzny szept, że zasługuję i chcę sięgnąć po więcej. Osiągnąć szczęście, żyć w zgodzie z wartościami, odpowiedzialnie, odważnie, w poczuciu niezależności tej mentalnej i finansowej, być wzorem dla Synka i powodem Jego dumy…. Cieszę się, że ten szept jest obecny; że codzienność go nie zagłuszyła. Chcę zawalczyć o to co mi podpowiada, nie rezygnować z własnych przekonań i być asertywną w relacjach osobistych i zawodowych.
    W pracy trudno jest mi postawić granicę, gdy spływają kolejne nowe obowiązki, kolejne pilne zadania; poczucie odpowiedzialności, ambicja i walka o lepsze warunki wynagrodzenia, aby stać się niezależną, powodują, że pojawia się strach przed reakcją na moją odmowę, obawa przed utratą pracy lub stworzeniem negatywnego wizerunku w oczach otoczenia. I tak przyjmuję kolejne obowiązki…. Pracując po kilkanaście godzin dziennie….
    Przyjmuję również negatywne, niesprawiedliwe komentarze i zachowania męża, brak szacunku, deprecjonowanie mojej walki o stabilność finansową, mimo, że moje wynagrodzenie stanowi podstawę budżetu domowego … Szantaż emocjonalny, że uczestnicząc w kursach, ucząc się do egzaminów, szukając ścieżek rozwoju – zaniedbuje Synka, że dla mnie tylko kariera ważna 🙁 Powinnam zdecydowanie reagować, ale tego nie robię; nie mówię wprost o swoich uczuciach, a przecież z całą pewnością wiem, że zapewniam Synkowi najlepszą jaką tylko potrafię opiekę; to co robię jest właściwe, zgodne z moimi wartościami, że zbliża mnie do realizacji celów, że zapewni lepszą przyszłość dla mojego Synka….
    Trudno jest mi również odmówić Synkowi, gdy prosi, o rzeczy stanowiące chwilowe zachcianki….
    Trudno odmówić współpracownikom, proszącym o pomoc w swoich zadaniach…
    Wyrazić szczerą i prawdziwą odpowiedź na propozycje znajomych i przyjaciół, nie szukając wymówek i kombinacji, jak wybrnąć, jeśli propozycja budzi mój wewnętrzny sprzeciw.
    Reasumując długi wywód 🙂 Poproszę o szansę – zasługuję na nią, ponieważ brakuje mi wiedzy, jak być asertywną, a jej zdobycie pomoże mi w wielu obszarach mojego życia. Jestem na tę szansę gotowa, teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – wykorzystam ją maksymalnie. Obiecuję, że jeśli ją otrzymam, natychmiast zabieram się do pracy z materiałem, wdrażania wyciągniętych lekcji w życie i zamelduję wykonanie zadania – dowiozę zmiany z najlepszym rezultatem, jaki tylko mogę wypracować 🙂
    Kurs będzie pięknym prezentem dla mnie i dla mojego Synka, któremu będę mogła dać właściwy i poprawny przykład 🙂

  134. Bałam się wielu rzeczy w moim życiu… Zmiana pracy, założenie firmy, prowadzenie bloga… Wszystko to było dla mnie nie do ogarnięcia, dopóki nie spotkałam Ciebie. Mam to już za sobą i pewnie idę do przodu po swoje… Pojawia się tylko jeden problem.. Uległość, brak umiejętności odnawiania, lęk przed oceną.. Rodzice wychowali mnie tak, że nie potrafię im powiedzieć nie, a jeśli spróbuję oni czują się przeze mnie obrażeni i niedocenieni. Kiedy klient ma jakieś pretensje do mojej firmy, często nieuzasadnione, biorę całą winę na siebie i przeżywam to kilka dni. Gdy ktoś mi mówi, że to moje blogowanie to strata czasu, zaczynam się zastanawiać czy nie ma racji… Chciałabym umieć wyrażać własne zdanie nie raniąc innych i czując się z tym ok. Pomożesz i tym razem?

  135. Myślę że łatwiej było by mi po prostu żyć, w zeszłym roku to ja wyznaczyłam granicę moim teściom..było bardzo burzliwe myślę że gdybym wcześniej potrafiła mówić im od razu to co nie gra było by dużo łatwiej.
    Mój mąż nie potrafi swoim rodzicom odmawiać i często są przez to awantury, nie potrafię często od razu reagować na zachowania które mnie ranią, bronić swojego interesu. Idę na zgodę bo nie chcę kłótni a tak na prawdę trzeba mi nauczyć się jak być asertywnym nawet i w stosunku do mojego dziecka nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele zależy postawy asertywnej.
    Od czasu kiedy czytam Twoje książki wszystko zaczyna układać się w głowie od nowa i dziękuję Ci za każdą lekcję za każdą książkę jest mi lepiej ze sobą po Kobiecie Niezależnej w Warszawie (13 maj) zapisałam się na angielski, kupiłam książkę podręcznik do Excela biegam regularnie co 2 dzień codziennie czytam afirmacje.
    Moje życie wywracam do góry nogami czuje się silniejsza i mądrzejsza Twoje szkolenie było moim prezentem urodzinowym i nie mogłam dostać od życia nic piękniejszego jak nowa wersję siebie, dziękuję że jesteś i codziennie sprawdzam czy jest coś nowego na Instagramie bo jesteś inspiracją

  136. Mam w swoim najbliższym otoczeniu wampira, który potrafi ze mnie wysysać marzenia, pasję i wiarę w siebie. Kursu potrzebuję, żeby postawić granice w odpowiedniej odległości od siebie, żeby żadne uwagi, komentarze i krytyka nie były w stanie mnie boleśnie dotknąć.

  137. Witam serdecznie, dzięki kursowi o asertywności z pewnością osiągnę lepsze wyniki w pracy, ponieważ skupię się na wykonywaniu priorytetów a osobom które oczekują ode mnie wykonanie zadań zbędnych będę umiała powiedzieć NIE. Myślę, że dzięki niemu również komunikacja w rodzinie będzie efektywniejsza. Pozdrawiam 🙂

  138. Bardzo dziękuję za kolejną dawkę wiedzy.
    Proszę o dostęp do kursu, jestem tą osobą, która wykorzysta je w pełnym zakresie.
    Zarządzamy z mężem rodziną (3 synów), jestem dyrektorem w Zakładzie, który tworzę od podstaw, przez 1,5 roku mam bardzo duże osiągnięcia. Jest to praca na etat, zrezygnowałąm dla niej z bardzo dobrze prosperującej własnej działaności, żeby się sprawdzić, żeby podjąć nowe wyzwania. Mam efekty jednak pożądam więcej.
    Ważne dla mnie jest mobilizowanie pracowników na równi z budowaniem pewności siebie moich dzieci. Chcemy, żeby umiały podejmować wezwania, żeby były konsekwentne i “silne sobą”.
    Lubię wyzwania, motywują mnie porażki.
    Dostęp do kursu pozwoli mi lepiej organizować siebie i swoje otoczenie w domu i pracy – poleam się.
    Dziękuję

  139. Bycie asertywnym chyba nie jest łatwe. Szczególnie, gdy ma się na głowie pracę, dom i do wychowania dziatwę. Jako człowiek chciałabym wyznaczyć pewne granice, a mimo to – by uśmiech zawsze ozdabiał me lice. Jak to zrobić? Ot, zagadka. Chyba nie pomoże w tym byle poradnika kartka. Nie bez powodu uwielbiam doświadczenia. Słuchanie Ciebie, Kamilu, robi na mnie wrażenie. Dlatego sądzę, że Twój kurs mi pomoże. Wszystkiego, co do tej pory Twojego słuchałam, dzięki temu egzaminy z życia pozdawałam. Teraz przyszedł czas na wyrażanie siebie i stąd moja prośba – spełnij me marzenie. Jestem pewna, że nad losem można odzyskać kontrolę, by nie popaść w rutyny niewolę, by swoje życie dobrze nakierować, by wyrażać swoje zdanie i ludzi wokół szanować, by nie stać się robotem wypełniającym polecenia, wydaje mi się, że nie mam nic do stracenia. Kobieta powinna być taka, jaką chce, więc pora przezwyciężyć swoje słabości i ruszyć po drodze niezależności. Liczę na Twoją pomoc 🙂

  140. Bycie asertywnym chyba nie jest łatwe. Szczególnie, gdy ma się na głowie pracę, dom i do wychowania dziatwę. Jako człowiek chciałabym wyznaczyć pewne granice, a mimo to – by uśmiech zawsze ozdabiał me lice. Jak to zrobić? Ot, zagadka. Chyba nie pomoże w tym byle poradnika kartka. Nie bez powodu uwielbiam doświadczenia.
    Słuchanie Ciebie, Kamilu, robi na mnie wrażenie. Dlatego sądzę, że Twój kurs mi pomoże. Wszystkiego, co do tej pory Twojego słuchałam, dzięki temu egzaminy z życia pozdawałam. Teraz przyszedł czas na wyrażanie siebie i stąd moja prośba – spełnij me marzenie. Jestem pewna, że nad losem można odzyskać kontrolę, by nie popaść w rutyny niewolę, by swoje życie dobrze nakierować, by wyrażać swoje zdanie i ludzi wokół szanować, by nie stać się robotem wypełniającym polecenia, wydaje mi się, że nie mam nic do stracenia. Kobieta powinna być taka, jaką chce, więc pora przezwyciężyć swoje słabości i ruszyć po drodze niezależności.
    Liczę na Twoją pomoc 🙂

  141. Witam. Ja bym przytuliła kurs asertywności ponieważ, odkąd ukończyłam kurs online KN ostro egzekwuję swoje prawa w domu. Zapisałam sie na angielski, francuski, pilates i znalazłam pracę (prawie wolintariat, ale zbieram doświadczenie) Problem w tym, że jadę za ostro przy ustalaniu mojego terytorium. To przypomina bardziej “warczenie” niż konstruktywną rozmowę. Szkoda bo rodzina się stara, a ja mam wrażenie, że chcę sobie “odbić” lata w których na wszystko się zgadzałam swoim kosztem. Zdaję sobie sprawę, że JA na to pozwalałam, więc nie powinnam pluć jadem za każdym razem, gdy przyzwyczajony do mojej uległości mąż wychodzi z założenia, że “To znowu moja kolej”. Ja się zatrzymałam w asertywności na nazywaniu emocji. Emocje, które towarzyszą tym sugestiom są tak silne, że zamiast chwilę się zastanowić od razu przechodzę do ofensywy. Kurs przyda się zarówno w życiu osobistym jak i przyszłym zawodzie (jak już ogarnę, jaki zawód chcę wykonywać).

  142. Jak zmieniło , by się moje życie I dlaczego ja ?. Odkąd pamiętam zawsze byłam osobą , która czuła się gorsza od innych, która pomagała innym i była przez nich wykorzystywana. Najgorsze w tym , że zawsze im na to pozwalałam . Przez 20 lat małżeństwa pozwalałam partnerowi w imię tak zwanej miłości i przekonań: poniżać się , wykorzystywać , rezygnować ze swoich potrzeb i z samej siebie,być tzw. ofiarą i wybawcą. Pozwalałam , aby to inni decydowali za mnie. Wszystko było na mojej głowie, gdy się coś waliło ,to ja obrywałam , bo to moja wina. I tak trwałam w tym wszystkim , bo chciałam mieć rodzinę i ojca dla swoich dzieci . I nagle jeden sms rozwalił mi całe życie,. Wszystko pękło jak bańka mydlana. I wtedy uświadomienie sobie ,że nie mam nic . Ani pracy , ani pieniędzy , ani rodziny. Po dłuższym czasie uświadomiłam sobie ,że pora się ogarnąć i zawalczyć o swoje życie. Znalazłam pracę i wtedy jadąc z pracy do domu ,trafiłam na Panią na Fb. I to pytanie . Podejmiesz wyzwanie? Pomyślałam co mi zależy? Nic nie tracę , a potrzebowałam czegoś co zmieni moje nastawienie do życia i odpędzi te myśli ,że przegrałam swoje życie . Potrzebowałam kogoś ,aby dostać tzw . kopa , aby ruszyć z miejsca. Od dobrych kilku miesięcy walczę w wyzwaniu , wypełniam dziennik coachingowy , zakupiłam kurs “Kobieta Niezależna ” , czytam pani książki, zmieniam swoje życie . Może nie robię ogromnych postępów ,ale dla mnie to nowe życie . Nowe możliwości , nowa wiedza ,tak inna od tej ,którą pielęgnowałam przez lata. Chciałabym nauczyć się jak być asertywną, jak wymagać, by nie ranić innych i być szczęśliwą , tak po prostu. Nauczyć się tego ,że sama buduje swoje życie i nie muszę się zgadzać na wszystko , tylko dlatego iż chce być kochana i lubiana. Nie chce wciąż tłumaczyć się innym , gdy słyszę :po co ci to ?. Co z tego będziesz mieć ? Chce nauczyć się rezygnować z ludzi , którzy ciągną mnie tylko w dół , marnują mój czas, moją energię i powodują ,że wciąż czuje się mało wartościową kobietą i gorszą od innych. I nawet jak wydaje swoje pieniądze , które przeznaczam na inwestycje w siebie , choć nigdy przedtem tego nie robiłam. Ten kurs na pewno dał by mi ogrom wiedzy i nowe możliwości by wejść na wyższy poziom do budowy nowego , lepszego , bardziej wartościowego życia i większej pewności siebie. Wiem też ,że wszystko zależy od nas , od codziennego przekraczania granic , które sami sobie stawiamy i wiary w siebie i swoje możliwości. Nie chcę , by inni dyrygowali mi co mam robić i jak żyć, by stawiali mi granice , bo nie wypada i w tym wieku. Abym przestała się porównywać do innych i zawsze była na przegranej pozycji. Chcę być przykładem dla swojego syna i stawać się codziennie lepszą wersją siebie.

  143. Bardzo chciałabym przejść przez Twoje szkolenie o asertywności z bardzo banalnego powodu – mam już dość uśmiechania się i udawania, że wszystko jest ok, wtedy kiedy czuję się wykorzystywana. A później, w samotności przelanych łez – z bezsilności, ze złości na samą siebie, że nie potrafię odmówić i wyznaczyć swoich granic. I mam nadzieję, że nie jest dla mnie zbyt późno…

  144. Gdybym była asertywna to inaczej wyglądałoby moje życie.Nie umiem stawiać rozsądnych granic,obrażam się na krytykę.nie umiem rozmawiać wprost i mówić o tym co mnie boli.Chciałabym to zmienić.tylko niewiem czy w moim wieku na zmiany nie jest już za późno. . .

  145. Czesc kobiety!
    Spotykamy się tutaj wszystkie, dla lepszego życia. Dziękuję Kamila za kolejny bardzo ważny temat dla kobiet-asertywność.
    Dlaczego to ja powinnam otrzymać darmowy dostęp do kursu online?
    Myślę, że przeszłam już długą drogę zmiany. Mam 30 lat, skończone 2 kierunku, obecnie jestem grafikiem i w październiku zaczynam studia podyplomowe z UX design.
    Mój proces zmiany wspiera Pani psycholog Zuzanna. Jesteśmy na etapie afirmacji. Zrobiłam już bardzo dobre podstawy do asertywności- powoli zaczynam wierzyć w siebie. Wychodzenie z roli ofiary, porzucenie manipulacji na rzecz prostych i konkretnych komunikatów. Walka o zdrowie kręgosłupa. U mnie zmiana jest widoczna po efektach. W sumie najbardziej trudnym tematem jest dla mnie praca- dokładnie zmiana pracy. Jestem w momencie ważnym dla mnie, zmiana praca i związany z tym stres, powoduję, że czuje potrzebę nauczenia się asertywności. Chcę godnie pracować za kwalifikacje jakie posiadam, nie chce pod przymusem znowu zgodzić się na warunki poniżej moich możliwości. Asertywny komunikat tutaj jest bardzo ważny w ustaleniu warunków pracy. To jest mój konkretny cel na ten rok, nie miałam odwagi zrobić filmiku na Instagramie ale mam odwagę napisać ? pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia

  146. Dzień dobry. Dlaczego potrzebuję wsparcia w byciu asertywnym to trudne pytania, na które ciężko znaleźć mi odpowiedź. Zostałam wychowana na tzw. “grzeczną dziewczynkę”, która wykonuje wszystkie narzucone jej zadania i nawet jeżeli się buntuje to po cichu i płacze w poduszkę, bo przecież nie wypada odmówić. Tak było w szkole, na studiach i pierwej pracy. Praca była dla mnie szalenie satysfakcjonująca jednak przez brak asertywności wymagała odstawienia na boczny tor życia prywatnego. Po kilku latach podjęłam decyzję, by skupić się na życiu prywatnym, urodzić i wychować dzieci. Nie widziałam możliwość by pogodzić jedno i drugie. Przerwa trwała trzy lata. W tym czasie oprócz opieki na trójką moich urwisów postawiłam na siebie. W jednym z projektów, w których brałam udział dowiedziałam się o asertywności i zaczęłam stosować ją w życiu. Zmieniło się bardzo dużo na lepsze. Wróciłam do życia zawodowego. Znalazłam nową, fantastyczną pracę. Z czasem jednak wpadłam w pułapkę braku asertywności, o ile w życiu prywatnym jakoś mi idzie to zawodowo totalna klapa. Cierpi na tym moja rodzina, przyjaciele i ja. Wróciła “grzeczna dziewczynka”, bo przecież jak mogę powiedzieć “nie” skoro ktoś dał mi szanse, przecież to nieuprzejme i niegrzeczne. Gdy obejrzałam przed chwilą materiał to się popłakałam. Dotarło do mnie, jak bardzo się zaplątałam i jak wiele rozmową można zmienić, tylko trzeba wiedzieć jak i przestać się bać. I chyba w tym najbardziej potrzebuje wsparcia.

  147. Od dziecka byłam osobą nieśmiałą i uległą. Bałam się np. zgłosić na lekcji, w obawie że powiem coś źle. Potrafiłam podać odpowiedź “na ucho” koleżance – ona się zgłaszała i dostawała “plusik” za aktywność. Dodatkowo moja mama była i jest osobą, która lubi narzucać innym swoje zdanie. Kiedy próbowałam jej się sprzeciwić, otrzymywałam pogadankę o tym jaka jestem “niegrzeczna”, “nieposłuszna” i że to “nie wypada”. Nadszedł jednak dzień, kiedy zabroniła mi spotykać się z moim ówczesnym chłopakiem (który notabene jest teraz moim mężem od 6 lat 🙂 ). Wtedy powiedziałam sobie, że nikt nie będzie już za mnie decydował co jest dobre. Kluczowym momentem był moment wyprowadzki z domu (dość szybki, bo w wieku 20 lat). Od tego czasu bardzo dużo czasu poświęcam na pracę nad sobą. Stałam się bardziej towarzyska, otwarta na ludzi i nowe możliwości. Zdarza mi się prowadzić warsztaty lub szkolenia (tak ja prowadzę warsztaty, ta która się bała zgłosić do tablicy! 🙂 ) Staram się także mówić “nie”, kiedy nie chcę czegoś robić, żeby czuć się dobrze ze sobą. Oczywiście nie zawsze mi to wychodzi, bo stare lęki czasem dają o sobie znać (że zachowam się “niegrzecznie” jak odmówię). Wiem, że muszę jeszcze popracować nad asertywnością, żeby po prostu być wolną i szczęśliwą. Kamilę poznałam jakiś rok temu i widzę, że pracując z nią osiągam wspaniałe rezultaty. Byłam na szkoleniu “Kobieta Niezależna”, przeczytałam i przepracowałam prawie wszystkie książki, obejrzałam VOD o osiąganiu celów, o budowaniu zespołu i budowaniu kariery zawodowej. Korzystam także z jej bezpłatnych materiałów. Wiem, że skorzystam jeszcze z jej innych szkoleń, jak tylko będę miała możliwości finansowe. Szkolenie o asertywności i tak kupię, nawet jeżeli Kamila mnie nie wybierze, ALE jak to mówiła ostatnio “jak nie grasz, to nie wygrasz, a jeżeli pojawia się cień szansy na wygraną, to weź udział”. Tak więc biorę udział, może się uda 😉

  148. Dlaczego Ja powinnam otrzymać bezpłatny dostęp? Podjęłam wyzwanie więc argumentuję. Jestem od kilku lat Pracodawcą. “Zmusiła” mnie do tego sytuacja, gdzie szukając wciąż nowej sprzedaży brakowało mi już czasu na rzetelną obsługę Klientów już posiadanych. Jako sprzedawca czuję się jak ryba w wodzie (zodiakalna zresztą też). Mam mnóstwo pomysłów, które realizuję w praktyce i którymi chętnie dzielę się z kolegami i koleżankami z branży. Bardzo lubię motywować innych do realizacji swoich celów. Mam duży potencjał (sama to czuję, ale zdaniem innych “znawców” również) w zakresie prowadzenia szkoleń i warsztatów. Potrafię “pociągnąć” za sobą ludzi. I tu trafiam na pewien opór materii własnej… Nie wiem jak być dobrym Pracodawcą. Czuję, że moje zawodowe umiejętności mają pewna lukę w postaci braku ASERTYWNOŚCI do swoich Pracowników. Czuję, że jestem za dobra “ciocia”(przez co wchodzą mi na głowę). Nie potrafię chyba ustalić pewnych granic, a jeśli już mi się uda, to ciężko z ich egzekfowaniem. Boję się, że jak zwrócę uwagę Pracownikowi, że czegoś nie zrobił po mojej myśli, to w odwecie będzie się np “obijał” za moimi plecami. Męczy mnie to bardzo, gdyż pracuję poza biurem i nie jestem w stanie pilnować tego co robi mój podwładny.
    Ostatnio też rozstalam się z moim toksycznym partnerem. Może dzięki przyplywowi asertywności po warsztatach z Tobą Kamilo i jest to czuję najlepszy moment dla mnie by otrzymać od Ciebie 2 w 1(wash & go), tzn. PREZENT w postaci szkolenia on-line i przez to WYRÓŻNIENIA mnie (sprawdzilam kiedyś-jestem Sangwinikiem w 80% :-)) z tysiąca innych dzielnych Kobiet. W prywatnym związku byłam degradowana b.często do roli cyt.”Ty! Daj już spokój z tym managerowaniem…”.
    Gdyby ten puzel (asertywność) u mnie zatrybił byłabyś ze mnie dumna i Ja oczywiście z siebie najbardziej 🙂 ???

  149. Kamilo,
    jestem z Wami od niedawna i stopniowo wprowadzam w życie moje i moich najbliższych zmiany, które to są wynikiem wiedzy zdobywanej od Ciebie i Twojego zespołu. Stan, w którym teraz jestem jest dla mnie zadowalający, a do pełnej satysfakcji jeszcze “trochę” pracy przede mną. Z tego, czego dzięki Tobie już dowiedziałam się o sobie, wiem że największą moją słabością jest brak asertywnej postawy tak w życiu prywatnym jak i zawodowym.
    Dzięki Kursowi z Asertywności uczę się i wprowadzam w życie zachowania, które pomagają mi zarządzać zespołem, którym kieruję zawodowo, nie mam problemów z wydawaniem poleceń i egzekwowaniem ich, co wcześniej było dla mnie katorgą. W życiu prywatnym nauczyłam się dzielić obowiązki na całą rodzinę i nie myślę o tym, że partner i syn nie robią wszystkiego tak dobrz jak zrobiłabym to ja. Dzięki temu mam czas i dla nich i na swój rozwój osobisty. Mam również przeświadczenie, o tym, że dzięki temu kiedyś mój syn będzie wspaniałym partnerem życiowym.

  150. Wybierz mnie!

    Kamila, trafiłam na Ciebie przypadkiem na fb, zatrzymałam się i już zostałam….

    Dzięki Tobie zrozumiałam, że po 10 latach tkwieniu w pozycji uległej to zrozumiałe, że przeszłam do pozycji agresywnej. Czas to zmienić zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Prywatnie jestem, żoną i mamą trzech Córek (obecnie na macierzyńskim) i do tej pory wydawało mi się, że jeśli zmiana wydaje się być dla mnie neutralna ale dąży do niej ktoś bliski to jest to OK (zróbmy tak jak uważasz). Dziś już wiem, że nie jestem tam gdzie chciałabym być, nie chcę być taka jak inni chcą żebym była, że wspierając innych zgubiłam siebie (i to na własne życzenie). Czeka mnie gruntowna przebudowa najbliższego otoczenia. Dodatkowo za kilka miesięcy wracam do pracy korporacji. Będę miała nowego przełożonego, być może nowy zespół. Chciałabym dobrze wystartować na nowo. Ze swojej strony gwarantuję otwartość, zaangażowanie, pracowitość i wytrwałość.

    Wybierz mnie!!!!!!!!! ….krzyczę spośród tłumu……

  151. NOWY ETAP W MOIM ŻYCIU – czyli jak jedna chwila może być iskrą do zmiany wszystkiego

    Droga Pani Kamilo! Kilka miesięcy temu życie udowodniło mi, że nigdy ale to nigdy nie wolno się poddawać. Jesienią zostanę mamą!!! Ktoś zapyta, ale co to za powód, żeby dostać to szkolenie??? Jest ogromny, tak jak ogromne było marzenie o tej małej istotce…. Od dziecka skromna, nieśmiała, zawsze grzecznie dostosowująca się do opinii dorosłych i przejmująca się opiniami środowiska …. tak to ja…. Tylko, że kilka ostatnich lat pokazało, że to „środowisko” nie zawsze wie co jest najlepsze dla mnie…. Przypadkiem trafiłam na Pani video…. i choć coaching czy samorozwój interesowały mnie już od dawna to z rezerwą podchodziłam do tego wszystkiego…. aż….. aż okazało się, że marzenia…. że marzenia (NIE! ONE SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ) można spełniać!!! I tak mimo trudności zawalczyłam o dziecko które noszę pod sercem. Wtedy właśnie powiedziałam STOP, nie mogę być szarą istotką, która płynie z falą…. nie mogę ciągle tylko spełniać oczekiwań innych…. Chcę, aby moje dziecko było ze mnie DUMNE!!! Chcę nauczyć je jak stawiać granice i walczyć o swoje. Ale walczyć FAIR, zgodnie ze swoimi wewnętrznymi przekonaniami i wartościami. Od jakiegoś czasu oglądam każde video, jakie tylko pojawia się na Pani stronie, staram się korzystać z wszystkich gratisów i krok po kroku rośnie we mnie podziw dla Pani, nie tylko jako trenera, business woman czy coacha…. ale też jako mamy i żony. Może dziś nie mogę pozwolić sobie na szkolenia na żywo… ale ta mała wiara, którą Pani we mnie wznieciła pcha mnie w kierunku marzeń! Każdego dnia próbuję robić też cokolwiek co przysłuży się mojej karierze…. dużo czytam, szlifuję angielski, bo nie chcę spełniać się tylko jako MAMA, ale zamierzam spełniać się jako pracownik, a kiedyś może pracodawca….. Chcę też pomagać innym, tak by zrozumieli, że w życiu wartością są ludzie i praca dla ich dobra… chcę zarazić ich optymizmem, którym zaraziła mnie właśnie Pani. Asertywność to niby jedno słowo, a kryje w sobie tak ogromną siłę, która może zmienić całe życie. Gorąco wierzę, że to właśnie ja otrzymam od Pani tę szansę… Nie chcę jej zmarnować…. bo jak nie teraz to kiedy???? Bo nigdy nie jest za późno…. bo chcemy być nie tylko KOBIETAMI, ale też wspaniałymi przedsiębiorcami, pracownikami, żonami czy mamami… Ja chcę zacząć NOWY ETAP MOJEGO ŻYCIA! Przyszła MAMA Agata 🙂

  152. Dzień dobry Kamilo! Pochodzę z rodziny, gdzie najważniejszym było robić wszystko, aby ktoś sobie coś nie pomyślał i aby robić wszystko by wszyscy dookoła byli ze mnie zadowoleni. Raczej o asertywności tam mowy nie było. Na szczęście z takiego myślenia już dawno wyrosłam, ale wpojone zasady czasem jeszcze o sobie dają znać. Kilka lat temu z uwagi na reorganizacje w pracy, musiałam porzucić pracę którą lubiłam. Mam lat za mało, aby pójść na emeryturę i jednocześnie za dużo, by znaleźć dobrą pracę, o czym wielokrotnie przypomniano mi na rozmowach o prace. Mimo to zawzięcie staram się zmieniać moje życie i dokształcam się w miarę możliwości. O Tobie Kamilo dowiedziałam się ze strony @monikasmulewicz, gdyż tam kończyłam kurs kadrowy. Natomiast z twoich sesji nauczylam się, że coś czego mi potrzeba to jest właśnie ASERTYWNOŚĆ. Pisze to, gdyż mam nadzieje, że uda mi się wygrać Twój kurs on line. Po to, by skutecznie zmieniać moje życie, potrzebuję dobrych narzędzi i widzę, że właśnie je znalazłam.

  153. Witam Dlaczego Ja? Od dłuższego czasu śledzę Wasze wpisy oraz korzystam z kursów, książek itp. Potrzebuję dalszej pracy nad sobą– jest tego ogrom, można by rzec podwójnie. Jeszcze nie potrafię odmawiać, czasami nie raniąc innych. Albo na wszystko się zgadzam co mnie przytłacza, albo jestem zbyt bezpośrednia i powiem zanim pomyślę. Czasami raniąc przy tym osoby, na których mi zależy.

    Byłam na kursie “Asertywny rodzic, partner, manager” oraz dzień wcześniej “Kobieta Niezależna” w Krakowie, niestety miałam wówczas epizod depresyjny i nie skorzystałam z kursów w prawidłowy sposób. Praktycznie mało wniosków z nich wyciągnęłam– gdyż jakbym nie była sobą. Mało z tego wszystkiego pamiętam 🙁 Chad, na który okazało się (parę dobrych miesięcy temu- mam 32 lata), że jestem chora od dzieciństwa daje czasami siwe znaki w nieoczekiwanych momentach. Wówczas nie wiedziałam o swojej chorobie. Teraz staram się nad tym pracować, aby nie doprowadzać do takich stanów jaki miałam. (PS. nie piszę tego, abyście się nad tym litowali czy coś w tym stylu. Zwyczajnie piszę jak jest. Normalnie mam podwójną pracę nad sobą). Zaczynam mieć tego wszystkiego po prostu świadomość, leczę się i póki co jest dobrze.

    Czasami daję Wam (bynajmniej mam nadzieję) wartość jaką jest zwracanie uwagi na literówki :). Stąd pomyślałam, że mogę powalczyć o taki kurs online 🙂 Nie dając Wam niczego, chyba nie odważyłabym się na tutejszy wpis. Uważam, że trzeba najpierw coś dać od siebie, potem móc prosić o dostanie czegoś. Być może jest to błędne myślenie – nie wiem.

    I tak dziękuję za wszystkie cenne lekcje dla mnie i pozdrawiam Was serdecznie. Życzę miłej niedzieli 🙂

  154. Ja! Ja! Wybierz mnie 😉
    GRZEGRZÓŁKA
    Dobra, do rzeczy- mam 28 lat i niedługo będę pełnić funkcję kierownicza. Jestem farmaceutą i poproszono mnie, abym ‘zaopiekowala’ się apteką.
    Jestem przerażona i zestresowana;)
    O ile wiem, że wszystkie inne aspekty będę w stanie udźwignąć, tak w mądrym zarządzaniu może być roznie. Sama doskonale wiesz, że takie stanowisko to nie tylko wyrażanie zgód, ale również uprzejme ale asertywne postawienie się.
    No właśnie, i tu mamy kłopot.
    Bardzo cenię sobie przyjemna atmosferę w pracy i bardzo nie lubię sprawiać komuś przykrości. Styl mojego odmawiania określiłabym jako “miekki” (właśnie ze względu na fakt, aby nikogo nie urazic), co nie jest odbierane jako stanowcze ‘nie’.
    Boję się, że przez to dam sobie wejść na głowę nie tylko zespołowi, ale również i klientom chcącym sprzedać swój produkt. Chciałabym być dobra w kierowaniu i chciałabym robić to mądrze, dlatego taki kurs naprawdę mógłby mi się przydać na “nowej drodze” mojego życia;)

    Nic nie dzieje się bez przyczyny- wczoraj do mnie zadzwoniono, dziś trafiłam na Ciebie i Twój link.
    To przeznaczenie. Trust me 😉

  155. Dlaczego to mnie miałabyś wybrać? Hmmm…Jeszcze do niedawna slowo asertywność było dla mnie obce. Żyłam z toksycznymi rodzicami, potem mężem z problemem alkoholowym. Teraz mogę powiedzieć, że jestem współuzależniona. Od dzieciństwa, nie potrafiłam się przeciwstawić i zrobić jak chciałam. Rodzice wybrali mi liceum, potem studia, wybrali działkę na, na której postawiliśmy dom. Mówili gdzie ma stać czajnik w kuchni i o której mamy karmić psy. Mój mąż decydował gdzie jedziemy na ferie, czy wakacje, jaki kupujemy samochód, nie pytając mnie o zdanie. Zresztą, po co miał mnie pytać skoro zawsze, na wszystko się zgadzałam. Nie potrafiłam nikomu odmówić, bo zrobiłabym przykrość. Byłam dziewczynką z dobrego domu. Zawsze dzień dobry, dziękuję z uśmiechem na ustach…jak marionetka. Od 5 lat jestem po rozwodzie, pracuję nad sobą i nad odnalezieniem siebie. Szukam, gdzie w tym całym życiu jestem JA! Asertywność nadal nie jest moją mocną stroną, ale staram się zadbać o siebie. Dużo jeszcze pracy przede mną. Byłam na KN, a teraz jestem w projekcie Master 🙂 Wreszcie ważna jestem ja i wszystko co robię dla siebie! Już teraz mogę podziękować za to, że jesteś Kamilo! 🙂

  156. Kamilo, powinnaś wybrać mnie. Stanęłam do konkurencji z myślą, że żeby wygrać – trzeba grać. Wśród współzawodników jest wiele osób, którym ten kurs się przyda. Wszyscy powinni go “przerobić”. Dlaczego jednak ja powinnam go dostać? Wiesz – gdyby nie moje pytania o kurs internetowy z asertywności – pewnie byś go tak szybko nie stworzyła 😉 Półtora roku temu pytałam – kiedy w końcu będzie kurs z asertywności? Na grupie -dziennik coachingowy wciąż pytałam Martę – Marto czy będzie kurs online o asertywności? Ona uspokajała – tak będzie! Wiesz -Od kilku lat ćwiczę się w asertywności. Przeczytałam wiele wartościowych publikacji, byłam na Twoim szkoleniu. Jak sama zauważyłaś – bycie asertywnym nie jest łatwie, a nauka asertywności trwa latami. Jednego jestem pewna. Umiejętność asertywnego zachowania jest jedną z najcenniejszych umiejętności jakie można zdobyć. Uważam, że sztuka asertywności powinna być obowiązkowym przedmiotem nauczanym w szkole. Chciałabym wzmacniać swoje kompetencje w byciu asertywną. Moim polem jest 6-osobowa rodzina i strefa pracy zawodowej. Zauważam, że ludzie są mało asertywni, raczej agresywni, przewrażliwieni albo ulegli. Trudno z nimi rozmawiać. Hmm… obiecuję, że asertywnością podzielę sie z najbliższymi 😉 Wybór mojej osoby wezmę sobie szczególnie do serca – to będzie potwierdzenie tego co powiedziałaś dzisiaj, że jeśli nam na czymś zależy, to powinniśmy o to zawalczyć (oto jestem! 🙂 i kiedyś na szkoleniu – chodź, chodź, aż wychodzisz 😀 Wartością dla mnie jest to, że ten kurs jest! Przemierzyłam internet i drugiego takiego naprawdę nie ma. Półtora roku temu zaplanowałam, że jak tylko ten kurs będzie dostępny to go skończę. I tak będzie!
    Serdecznie pozdrawiam!

  157. Hej! Fajnie jest wysluchac takich racjonalnych i rzeczowych rad o tym gdzie stawiac granice i jak postepowac fair w stosunku do innych, a jednoczesnie w zgodzie ze soba. Problem zaczyna sie w momencie, gdy to inni nie maja takiej /chocby namiastki wiedzy/ i nie maja pojecia jak sie dobrze /asertywnie zachowac/ wobec nasnas.
    Uwazam, ze ten kurs przydalby mi sie szczegolnie, gdyz w otoczeniu zarowno zawodowym jak i prywatnym mam ludzi ktorym daleko jest do wiedzy z asertywnosci Za wszelka cene staraja sie pokazac i udawadniac swoje racje nie zwazajac na moje uczucia i odczucia. Chcialabym poprzez Twoje kursy zaczerpnac wiecej informacji jak postepowac w takich przypadkach-sytuacje te bywaja czesto bardzo trudne- i nie dac sie poniesc emocja Pozostawiajac jednoczesnie w zgodzie ze soba i szanujac siebie.Pozostawiajac jednoczesnie w “asertywnych oponentach” ziarenko niepewnosci, ktore spowoduje, ze beda musieli zastanowic sie nad soba i nad swoim niewlasciwym zachowaniem. Mysle, ze motyw mam wystarczajacy 🙂 Pozdrawiam slonecznie 🙂

  158. Bardzo zależy mi na tym abym została wybrana przez Ciebie Kamilo.
    A dlaczego?
    Wydaje mi się że dopiero jak skończyłam 30 lat zdałam sobie sprawę z tego, że jest coś takiego jak asertywne zachowania. Do tego czasu żyłam jak w bańce pod wpływem rodziców alkoholikow i przemocowców. Całe życie podporządkowane było imnie, nawet i teraz gdy już wyprowadziłam się uważają że to ze jest im tak źle to moja wina (a ja jak kiedyś mam to poczucie winy) W moim domu rodzinnym nie było czegoś takiego abym mogła powiedzieć ze oczekuję tego czy tego, że mam takie czy takie uczucia, sami się wychowywalismy na tyle ile potrafiliśmy. Pomimo tych wszystkich trudności skończyłam studia, założyłam rodzinę, mam dziecko, pracuję na stanowisku kierowniczym. I teraz Zonk, ponieważ pomimo ciągłego doskonalenia brakuje mi umiejętności zachowań asertywnych. Przeplatają się w moim życiu zachowania agresywne wyniesione z domu rodzinnego. Ciągle walczę ze swoimi słabościami, doskonalę się dla siebie i córki, aby wprowadzić ją w dorosłe życie z wartościami, a nie negatywnym bagażem doświadczeń tak jak ja. W pracy brakuje mi tych umiejętności w stosunku do osób z którymi pracuję tak więc wielokrotnie czuję się wypalona , wracam do domu zmęczona co z kolei odbija się na moim dziecku. Kurs ten pozwolił by mi zmienić dużo w moim życiu. Pozdrawiam

  159. Witaj Kamilo, stanę teraz do walki by stać się wybrańcem 🙂

    Po obejrzeniu vloga Jak być asertywną zdecydowałam się opisać swój brak asertywności w Twoim blogu, pod artykułem; cytuje poniżej:
    “Dwa miesiące temu zrezygnowałam z ciekawej dla mnie pracy. Trafiłam tam pod skrzydła młodego chłopaka, który od pierwszych dni oczekiwał, że że sama się wszystkiego nauczę i będę robić wszystko co on mi zleci. Szef z początku próbował nakierować go, że nie dołączyłam do zespołu by być jego parobkiem, ale z czasem stwierdził że samo się ułoży. Robiłam wszystko pod dyktando młodego, czasami nie mając czasu by usiąść spokojnie na minutę kiedy on siedział sobie w necie. Wiedziałam, że powinnam być asertywna, że jeśli od samego początku dam mu wejść na głowę to po mnie. Po 4 miesiącach żeby poradzić sobie z problemem odeszlam. To była moja wina bo nie potrafiłam wyznaczyć granic, wiedziałam o tym, ale nie potrafiłam się odezwać. Bardzo odchorowałam utratę tej pracy czując, że do niczego się nie nadaje i że łatwo daje sobą pomiatać.
    Często wiem co powinnam zrobić, ale nie wiem dokładnie w jaki sposób i milcze.
    Będę teraz ćwiczyć Twój ‚Trójkrok’. Jeśli nie od razu wszystko na glos to chociaż w głowie by nauczyć się jasno precytować swoje myśli i granice.
    Dziękuję ?”

    skłoniło mnie to do pewnych też przemyśleń, wzięłam winę na siebie, że brakowało mi asertywności w kontaktach z “młodym” …. ALE …
    … ale po obejrzeniu Twojego kolejnego vloga “Jak powiedzieć szefowi …” okazało się, że to nie był problem mój-młody, ale mój-mój brak umiejętności w komunikowaniu się; Eureka! to ja powinnam iść do szefa i powiedzieć mu jak się współpracuje z młodym, ile ja daje od siebie nie mając chwili na odetchnięcie, a tego na zewnątrz nie widać, itp. i zrobiło mi się trochę przykro … mam 44 lata, a nie potrafię mówić; duszę wszystko w sobie, “przygarniam” wszystko co mi każą i próbuje sam na sam w głowie i rękach sobie z tym poradzić a nie potrafię powiedzieć “dość”, że potrzebuje pomocy bo mimo moich wielkich chęci i umiejętności szybkiej pracy (co pochwalił już na początku szef) nie dam rady pracować bez współpracy; myślałam, że on to zauważy, ja naiwna i ciemna …. stara a głupia.
    nie potrafię mówić … nie wiem jak mówić …. potrzebuje gotowych zdań, schematów by próbować się nauczyć … to niebywałe dla mnie i bardzo zaskakujące… przez lata musiałam sobie ze wszystkim radzić sama i wyrosłam na Zosie samosie, która nie potrafi poprosić o pomoc tylko przywala się kolejną robotą i próbuje się jeszcze uśmiechać; żal mi się siebie zrobiło … a przecież wychodzi na to, że może wystarczy się odezwać, coś powiedzieć byle umiejętnie;
    ten vlog dużo mi dał, bardzo dużo; wypisałam sobie “zwroty grzecznościowe” do szefa i niestety ale będę musiała nauczyć się ich na pamieć i powtarzać co jakiś drugi dzień by weszło mi to w krew; zupełnie jak język obcy i nauka całymi zdaniami; a tu mój ojczysty polski język i mam tyle z nim problemów, z nim, ze sobą, z otoczeniem, z komunikowaniem się chyba kurka wodna ze sobą …
    dlatego, Kamila, będę Ci wdzięczna jeśli mi w tym pomożesz; proszę, byś ułatwiła mi wkroczenie w świat ludzi komunikujących się słowem, proszę o bezpłatny dostęp do kursu „Asertywność w pracy i w rodzinie” bym mogła nauczyć się mówić; obiecuję, że nie zmarnuje tego, że będę pracować nad sobą i do końca tego roku znajdę dobrą pracę, wykorzystując właśnie nabyte dzięki temu kursowi umiejętności;
    Dziękuje Ci za uwagę, za przeczytanie tego wpisu i w ogóle za to co robisz dla Kobiet.
    dziękuje też za vlog “Jak powiedzieć szefowi … “, to takie proste a jakże trudne …
    Pozdrawiam ciepło,
    kamilla

  160. Kamilo zdecydowałam zmierzyć się z moim potworem jakim jest brak asertywności, tak więc biorę udział w konkursie i poszerzam swoje pudełko komfortu, chociaż czuje wstyd i lęk przed oceną. Chcę to zrobić dla siebie i dla moich dzieci, dla moich córek, które bacznie mnie obserwują. Jest mi bardzo trudno odmawiać, bo gdzieś w podświadomości czuję, że wychowano mnie na potulną, niesprawiającą problemu kobietę, która zrobi wiele dla akceptacji. Potrzebuję narzędzi, aby bronić swój czas, który chcę poświęcić dla siebie, dla mojej rodziny. Moje przykłady z życia wzięte. Na początku małżeństwa nie chciałam urazić mojej teściowej i pozwoliłam na to, aby zrobiła z nami pierwsze zakupy w małżeństwie. Chciałam, kupić nowoczesną pralkę. Skończyło się na zakupie pralki wirnikowej Ravanson – nazywam to erą ravansoinzmu, bo to był tylko wierzchołek góry lodowej. Teraz mieszkamy oddzielnie (pozdrawiam mamę , bo wiadomo chce dla nas jak najlepiej)., bywa różnie. Drugi przykład to zostałam skarbnikiem w klasie, chociaż nie chciałam tego. W długi weekend oczywiście zostałam w pracy ja. Teraz marnuje czas, aby zadowolić rodzica z przedszkola, który z jakiegoś powodu nie nagrywał filmu z przedstawienia z okazji dnia matki i oczywiście poprosił mnie o przesłanie mu mailem. Teraz okazało się, że nie jest to takie łatwe, bo to duży plik i cały czas coś się zwiesza. Wiele jest tych sytuacji. Najgorszy jest koszt jaki ponoszę, emocjonalny, bo wtedy jak czuje się jak frajerka to np. zaglądam częściej do lodówki i mam ogromne poczucie straty czasu i wiesz takiej beznadziejności. Nie chcę zadawalać wszystkich, chcę walczyć o siebie. Proszę wybierz mnie, bo potrzebuję tego. Pozdrawiam Cię i wszystkich biorących udział w konkursie.

  161. Myślę że kurs na temat asertywności pozwoli uratować moje małżeństwo. Chciałabym przerobić go razem z mężem. Mam nadzieję że wtedy wreszcie nasze rozmowy nie będą kończyć się kłótnią.

  162. Jak zmieni się Twoje życie dzięki kursowi „Asertywności w pracy i w rodzinie”?
    Pracuję w 14-sto osobowym zespole dziewczyn. Pracuję z nimi od roku, są to dziewczyny starsze i bardziej doświadczone ode mnie i często to wykorzystują. Do tej pory myślałam że tak musi być i to minie z czasem niestety jest coraz gorzej. Uświadomiłam sobie dzięki Tobie Kamilo że wcale tak nie musi być. Ta moja uległość i brak asertywności przekłada się też na to co dzieje się w moim domu. Córka weszła mi na głowę a ma dopiero 5 lat. Mówi do mnie “no jak to mamo do tej pory kupowałaś mi każdą gazetę którą chciałam, nie możesz mi jej nie kupić” i takich sytuacji zarówno w życiu prywatnym jak i w pracy mogę znaleźć więcej. Kurs byłby motorem dla mnie do dalszej pracy na sobą, narzędziem do naprawienia pewnych relacji i poprawienia mojej sytuacji rodzinnej i zawodowej. Myślę że dostęp do takiego kursu wzmocniłby moją samoocenę i skończył etap wykorzystywania do granic możliwości.

  163. Kamilo
    Jestem jedynaczką i od małego rodzice bardzo „dbali” o to, żeby nikt nie odbierał mnie jako osoby samolubnej i zarozumiałej. Wychowali więc bardzo wartościowego człowieka ale takiego, który nie zauważa, że jego potrzeby są równie ważne jak innych ludzi. Ciągle słyszałam „kochanie, masz rację ale odpuść”, „mądry zawsze ustępuje”, „bądź miła”, a przykłady można by było mnożyć. Wpoili mi mnóstwo innych pięknych wartości ale akurat to, że mam zawsze w życiu ustępować innym i nie zwracać uwagi na to jak się sama z tym czuję, kiedy przedkładam potrzeby i pragnienia innych nad swoje, nie było z ich strony najlepszą lekcją dla mnie.
    Ponad rok temu moja sytuacja zawodowa się zmieniła. Dostałam awans i kieruję zespołem. Sytuacja jest dość dziwna, bo w zespole są osoby, które pracowały w firmie latami i czuję ich niechęć do mnie z powodu dość szybkiego awansu (zostałam „szefową” po dwóch latach odkąd przyszłam do firmy). Są też osoby, które mnie lubią i szanują. Samo życie. Staram się podchodzić do wszystkiego profesjonalnie, nie musimy się wszyscy lubić ale szanować na pewno! Osoby z tej grupy mniej mi sprzyjających starają się od czasu do czasu mnie „wykorzystać”. Same oceniają, zwłaszcza jak pojawiają się komplikacje, że coś musi być załatwione przez „szefową”, bo oni przecież nie mają takich kompetencji i zrzucają pracę, którą mogliby i powinni byli wykonać sami, na mnie. Czuję się przez nich niekiedy wykorzystywana ale … nie potrafię odpowiednio zareagować – stanowczo ale z szacunkiem. Widzę jak mną manipulują i nie potrafię zachować się asertywnie. To rodzi we mnie gniew i złość ….DO SAMEJ SIEBIE.
    Pytasz Kamilo jak asertywność, której się nauczę w kursie wpłynie na moje życie prywatne i zawodowe? Odpowiedź jest prosta: poprawi się jego jakość! Nauczę się tak zwanego dobrego egoizmu, będę mniej sfrustrowana i po ludzku szczęśliwsza!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Magdalena

  164. Coz nie sadze zebym wyroznila sie bardziej od pozostalych ( tym bardziej ze w zyciu chyba nic nie wygralam jeszcze;)) ale bedzie krotko i na temat. Gdybym wiedziala jak byc asertywna z pewnoscia zaszlabym o wiele dalej, nareszcie czulabym sie lekko i dobrze ze soba zyjac w zgodzie z wlasnymi wartosciami no i nie skonczylabym w szpitalu z wrzodami, nerwica i krwotokiem wewnetrznym ( ach te targety, klienci, umowy;)). Dzis staje na glowie zeby wychowac dzieci w zgodzie z idea bycia asertywnym, bo wiem jakie to wazne i cenne ….. ale kurcze no nie wiem jak to zrobic do konca:/ Tak wiec ten kurs to cegielka do budowania lepszej rodziny naszej ale i mlodego pokolenia;) Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie

  165. Jak zmieni się moje życie dzięki kursowi….? Hmmm…. Mam nadzieję, że zmieni się tak jak już zmieniło się w związku z tym komentarzem. Niedawno ogłosiłaś konkurs gdzie trzeba było nagrać filmik, oczywiście nie wzięłam w nim udziału bo niestety wymówki zwyciężyły: “przecież i tak mi się nie uda”, “a co ja właściwie powiem”, “jak wypadnę”…. ale nie żałuję, to mnie czegoś nauczyło i przede wszystkim wyzwoliło we mnie energię, że postanowiłam zawalczyć o siebie tu i teraz. Doszłam do wniosku, że właściwie to dlaczego nie mnie miałoby się udać?
    Obecnie przechodzę przez ebooka “7 kroków do osiągania ambitnych celów”, na którym niestety delikatnie utknęłam, ale wiem, że na pewno do niego wrócę, potrzebuję tylko chwili czasu na oswojenie się z tym wszystkim i wzięcia “byka za rogi” 🙂
    a wracając do meritum….. liczę na to, że jeśli obdarzysz mnie tą fantastyczną nagrodą to będę mogła pod okiem Twoich kursów stać się nie tyle asertywna co bardziej pewną siebie, wierzącą w siebie, swoje umiejętności, znającą swoją wartość. Moim zdaniem bez tego ciężko jest być asertywną bo cały czas mam poczucie, że ktoś/coś jest lepszy ode mnie, lepiej ode mnie wie, więc jak ja mam mu przedstawić swoje zdanie?
    Niestety nie pomaga mi w tym wszystkim mój organizm, który bardzo szybko w sytuacjach stresowych i niekomfortowych reaguje bólem brzucha, zdenerwowaniem, przyspieszonym biciem serca czy nawet płaczem….
    Nie chce być ofiarą, chce walczyć!!! 🙂
    Od dłuższego czasu pracuję nad sobą w terapii, wiele udało się zmienić, ale czuję, że to dopiero początek mojej długiej drogi. Los chciał, że trafiłam na Ciebie na facebook’u zupełnie przypadkiem. Wierzę, że nie stało się to bez powodu – kolejne kroki po prostu muszę stawiać z Tobą!!! 🙂

  166. Dziękuję… za wszystkie opowieści o sobie, o swoim podejściu, wartościach, toku rozumowania i stylu życia. Dzięki Tobie zaczęłam zastanawiać się nad swoim życiem na poziomie emocjonalnym i duchowym a nie tylko zadaniowym. Ba! Zaczęłam odkrywać swoją kobiecość. Otwierasz mi w głowie drzwi do takich pokoi, o których nawet nie miałam pojęcia, ze istnieją, a za nimi przepiękne krainy, w których wspaniałe jest pohasać jak mała dziewczynka ? znamy się już od kilkunastu miesięcy i jestem na etapie, ze na moim ramieniu siedzi nie aniołek i diabełek a Kamila Rowińska, która przypomina mi, że ja tez jestem ważna i podpowiada mi jak sie zachować w konkretnej sytuacji. Nie ma zmiłuj, nie ma wymówek- jest odpowiedzialność za własne życie. „Jedziesz bejbe” to lekarstwo na całe lenistwo ?? o ile całkiem dobrze mi idzie w gadce z samą sobą, o tyle na zewnątrz mam jeszcze braki i głęboko wierze, że właśnie kurs o asertywności pozwoli mi odpowiednio wyrażać z siebie to, co w głębi duszy siedzi. Dzięki niemu zarówno moje życie nabierze lepszej jakości jak i mojej całej 4 osobowej rodziny ?
    Ps. Dziękuje za uwagę, jeżeli przeczytałaś to do końca! Jesteś w porządku ?

  167. Dla mnie zmienianie sie to, że będę w stanie powiedzieć mojemu przełożonymi ,że mam za mało pracy i tracę swoje umiejętności… Tak taka prawda świetna firma, ale stoję w miejscu. Mam możliwości rozwoju natomiast bez mojej reakcji i apelu nic się nie zmieni I wiem ,że będę się musiała do tej rozmowy solidnie przygotować. Dlatego kurs jak najbardziej mi się przyda. Pozdrawiam ciepło i dziekuje za to co robisz.

  168. Umiejętność asertywnego zachowania jest dla mnie najważniejszą umiejętnością którą chcę wypracować. Szczególnie teraz kiedy moja córeczka kończy roczek, dostęp do kursu będzie pięknym prezentem dla mnie za pierwszy rok macierzyństwa i w przyszłości dla mojej córki jako możliwość uczenia się asertywności w domu. Teraz kiedy wracam do pracy po przerwie, potrzebuję przygotować się na to, żeby asertywnie zachowywać się również wobec mojego szefa. Po obejrzeniu pierwszego wideo i przyjrzeniu się sobie, wiem że reaguję na przemian w sposób uległy i agresywny najczęściej w kontaktach z najbliższymi. Po pierwszych próbach wyrażania się asertywnie wiem też, że jest to niesamowicie uwalniające i zdumiewające kiedy druga osoba mówi po prostu „ok” i zachowuje się tak jak o to poprosiłam, nie trzeba się kłócić, złościć w duchu ani zgadzać na coś co mi nie odpowiada. Najtrudniejsze jest dla mnie określenie co tak naprawdę czuję w danej sytuacji. Dużo przede mną pracy, ale jestem przekonana, że warto włożyć ten wysiłek.
    Dziękuję Kamila za wartościowe materiały, które dla nas nagrywasz.

  169. Bo już trochę wiem, bo już trochę zachowuję się asertywnie. Tylko, to trochę, to jak poruszanie się we mgle. Czasem jestem zbyt czujna, a czasem budzę się, gdy jestem urobiona po łokcie i odkrywam, że to nie moja bajka, że nie zadbałam o siebie, odpowiednio wcześniej.

  170. Witam serdecznie

    Czułabym się szczęśliwa gdybym mogła wypracować w sobie asertywność. Przekazywanie informacji czy prowadzenie rozmowy w sposób asertywny nie raniąc innych, a przede wszystkim siebie to bardzo duży wkład w rozwój własny. Asertywność pozwala na otwarcie się, wyzwolenie ze strachu i niepewności, na precyzowaniu oczekiwań i potrzeb zachowując własną godność.

    Pozdrawiam

  171. Lubię pomagac innym ale… kiedy robisz to często ludzie nie traktują tego jako pomocy.. nie czuja wdzięczności… przyzwyczajaja się do tego… traktują Twoje zachowanie jako ” oczywistość” i nie wyobrażają sobie ze mogło by byc inaczej… potrzebuję sprawić zeby bylo inaczej..

  172. Asertywność. To właśnie tę umiejętność wyszczególniłam w jednej z Twoich ankiet jako problem, nad którym chcę pracować. Dlaczego? Poniewaz żaden człowiek nie osiągnie pełni szczęścia nie żyjąc w zgodzie ze sobą.

    Możemy próbować zmieniać świat, swoich partnerów, przyjaciół, poglądy polityczne znajomych, moralizować swoje dzieci i krytykować błądzących w życiu ludzi. Jednak po co to wszystko skoro wewnątrz nie jesteśmy szczęśliwi? Mnie nigdy nie satysfakcjonował świat pełen lęku, obłudy, sztucznych uśmiechów i skrywanych opinii. Gardzę plotkami, pozornie skrywanymi emocjami i przejmowaniem się tym, co inni pomyślą. Będziemy lepszymi ludźmi, jeśli zaczniemy od zrozumienia siebie. Ja chcę to osiągnąć!

    Pracuję nad swoim rozwojem i swiadomym życiem, zdarza się, że wpływam na świadomość innych ludzi. Nie daje mi to satysfakcji, póki nie nauczę się asertywności. Chcę asertywnie mówić o swoich uczuciach i potrzebach, chcę asertywnie rozwiązywać nieporozumienia w związku, chcę asertywnie odmawiać spotkań z toksycznymi ludźmi, chcę przestać robić i mówić to, na co nie mam ochoty, chcę asertywnie postępować jako rodzic i dawać taki przykład moim dzieciom. Chcę nauczyć moje dzieci i innych ludzi tego, że warto być autentycznym. Ale najpierw chcę nauczyć tego SIEBIE!

  173. Chciałabym dostać dostęp do tego kursu, ponieważ moja asertywność – mówiąc kolokwialnie – leży i kwiczy, a uświadomiłam sobie to dopiero całkiem niedawno. 3 lata temu z powodów osobistych sprowadziłam się po kilku dobrych latach mieszkania w innych miejscach do swojego miasta rodzinnego i żyło nam się tu całkiem dobrze i szczęśliwie, aż pewnego pięknego dnia okazało się, że mój brat z rodziną zamierza także tu powrócić, a ja miałabym zostać naturalnym kołem ratunkowym (nianią) dla jego dzieci. A mam własną gromadę w wieku żłobkowo-przedszkolnym i coraz częściej po prostu psychicznie nie wyrabiam. Ze smutkiem stwierdziłam, że łatwiej by mi było postawić swoje życie na głowie i się przeprowadzić do innego miasta, chociaż byłoby to dla mojej rodziny (a najbardziej dla mnie) po prostu fatalnym rozwiązaniem, niż powiedzieć, że to nie wchodzi w grę.
    Nieasertywność to moje drugie imię, które coraz bardziej mi przeszkadza.

  174. Kurs napewno wpłyną by pozytywnie na moje relacje z teściami. Obecnie tak dbam o swoją niezależność, że na ich zdanie czy krytykę reaguje często zbyt agresywnie (nie krzyczę, ale też nie jestem zbyt miła).
    Pomógł by mi również zawodowo w prowadzeniu swojej firmy, tak komunikować się z klientami, abyśmy oboje byli wygrani. Często niestety obniżam swoje stawki i przyjmuje pozycje uleglą.
    Dziękuję Kamila za świetne materiały, które udostępniasz ?Dzięki nim stajemy się lepsze dla innych i przede wszystkim dla siebie❤️

  175. Życie prywatne – jeden choćby przypadek. Często bywam z rodzicami u różnych specjalistów lekarzy i po kursie -to będą w końcu rozmowy na poziomie pacjent-lekarz A nie uniżenie poddana i lekarz. Życie zawodowe -to samo. Uniżenie poddana i szefowa. Przy niej moją naprawdę wartościową, precyzyjna pracę nazywam… ,,dziobaniem,,. A po kursie to będzie… ,, a taķ, dziś zrobiłam naprawdę kawał dobrej roboty,,☺

  176. Rozwijam skrzydla ale pragnę aby ktos w dnie dmuchnal abym mogla pofrunac . Potrzebuje Twojej lekcji asertywnosci Kamila. Moja historia. W dziecinstwie miła, grzeczna, zawsze pomocna. Gdy tupala nóżka dostawała karę i pouczenie ze tak nieładnie, że wszystko ma więc jak może narzekać. Obecnie posiadająca swoją rodzinę która jest dla niej na pierwszym miejscu ponad marzenia i potrzeby których próby spełnienia lub spełnianie wiąże się z poczuciem winy ze dzieje się to kosztem dzieci/ męża. Gdy czasem nie wytrzyma krzyczy. Otoczenie zadziwione skąd niby ten raban. Niby wykształcona, niby oczytana a w środku coraz większa pustka…Tak bylo. Od szkolenia kobieta niezależna w 2017 patrzę na tą historię z gorzkim sentymentem. Taka bylam do listopada 2016. Od tego czasu wprowadziłam wiele zmian, zmieniałam pracę, zmieniłam relacje w domu… Zmiany gonią zmiany, czuje ze zaczynam oddychać jednak wdrukowana uległość opóźnia a nawet chwilami cofa proces..a ja nie mam zamiaru zejść z obranej drogi. Potrzebuję szybowac, potrzebuję wolności, potrzebuję…asertywnosci

  177. Asertywność jest dla mnie czarną magią, porównywalną do fizyki kwantowej 😉 nie umiem odmawiać, zgadzam się na wiele rzeczy, które później mi strasznie ciążą. Brak asertywności przyczynił się też niestety do mojej depresji. I niestety nie uczę się na błędach. Muszę w końcu sobie pomóc, kurs powie mi jak. Nawet jeśli go nie wygram to i tak wezmę w nim udział 🙂

  178. Witaj,
    Dopiero teraz czesciowo zdaje sobie sprawe, jak wiele winy lezy po mojej stronie. To “JA ZREZYGNOWALAM Z SIEBIE” na rzecz innych. To ja dopuscilam sie tego. Pozwolilam mojemu mezowi na toczeniu sie “naszego” zycia w okol jego potrzebujacej rodziny, zawsze potrzebujacej!!! Myslalam, ze to co robie jest sluzszne, ze bedzie tak przez pare lat, przeczekam, przecierpie w srodku i w koncu jak zakonczy sie pomaganie to bedzie czas tylko dla nas. Bylam ulegla mu i dawalam sie manipulowac bo bardzo go kochalam, czasem puszczaly mi nerwy przez ta cala sytuacje, ale pozniej i tak umial mnie udobruchac. I czekalam pelna nadzieji. Jak bardzo sie mylilam, bo dla niego ta sytuacja byla wygodna i on nie planowal niczego zmieniac. Po kilku latach z pewnej siebie madrej i atrakcyjnej dziewczyny zrobila sie dziewucha ktora sie zastanawiala co z nia nie tak, czula ze nie jest szczesliwa, nie potrafila kochac siebie, nie mogla sobie poradzic i jej to bardzo przeszkadzalo. Bylam dziewczyna zawsze z sercem wyciagnietym w strone innych, nie patrzylam na wlasne potrzeby. Dopiero teraz gdy od kilku miesiecy zaczelam pracowac nad swoim poczuciem wartosci zauwazam jak wiele bledow sama popelnilam. Brakuje mi jeszcze tej wlasnie asertywnosci. Nie chce byc jak do tej pory Matka Teresa.

  179. Po 7 latach wracam do pracy. Do tej pory dbałam o dom, męża i dzieci. Teraz dostałam pracę jako sekretarka w budźetówce, niestety zderzam się od razu ze szklanym sufitem. Muszę robić konkretnie to i to żadnych unowocześnień, ulepszeń. Najgorsze jest to, że szefowa to osoba nie posiadająca żadnych umiejętności miękkich. Traktująca wszystkich z góry. W związku z tym, że pracujemy od 8 do 16, już w pierwszym dniu pracy dostałam o 15:30 107 listów do zaprotokołowania… niemożliwe. Nie ma u nas nadgodzin płatnych. Siedzisz i robisz. Musiałam to zrobić w ten dzień bo przecież od następnego tygodnia będzie mnóstwo innych rzeczy do zrobienia. Koszmar. Ponadto szefowa bardzo agresywnie zwraca się do swoich pracowników, nie szanuje nikogo. Będzie to dla mnie mega wyzwanie. Kurs o asertywności będzie dla mnie zbawienny. Wiem, że pomoże mi także zbudować dobrą relację w domu, Przez moją pracę część obowiązków związanych z dziećmi musi przejąć mój mąż. Jest cudowny i chętnie mi pomaga, ale będzie musiał być teraz bardzo elastyczny i wiem, że jeśli będę bardzo asertywna na początku mojej pracy bo zbuduję z nim relację, która pozwoli mi zbudować dobry fundament na przyszłość. Tak abyśmy oboje pracowali i w dalszym ciągu byli partnerami i mieli świetne relacje. Co więcej wiem, że pomoże to też w relacji z dziećmi. Nagle mama, która ciągle była przy nich idzie do pracy. Są rzuceni na głęboką wodę. Muszą się przyzwyczaić i dostosować. Wiem, że ten kurs to dla mnie najlepsze rozwiązanie zaistniałych sytuacji i siła na najbliższy czas.

  180. Potrzebuję asertywności w dwóch obszarach:
    1. Pierwszy to szef z podejściem w stylu: ta po 50-tce, która nie znajdzie innej pracy jak ją zwolnimy, więc ją trzymamy z litości, choć niewiele umie. Sam potrafi mniej niż ja, nie raz moje kompetencje ratowały mu tyłek i dzięki mojej niepodpisanej pracy awansuje i zyskuje kolejne stopnie naukowe. Pracuję sprawnie, z niczym nie zalegam, jestem lubiana przez (młodszy) zespół.

    Zatem: mam plan, by zmienić pracę po pięćdziesiątce i do tego potrzebuję nauczyć się asertywności.

    Wykorzystam też wiedzę z webinaru na temat awansu i zmiany pracy – dziękuję za niego 🙂

    2. Drugi obszar to rodzina: to ja ich wszystkich utrzymuję i robię wszystko w domu. Z kursu Kobieta Niezależna już dowiedziałam się, jak dzielić obowiązki, ale… no właśnie. Nie mam na tyle asertywności, żeby wprowadzić to w życie. Z małymi dziećmi jest łatwiej, z tymi pełnoletnimi i mężem – zdecydowanie gorzej.
    Najwięcej asertywności – i pewnie innych umiejętności psychologicznych – będzie mi potrzebnych do sprawienia, żeby ta pełnoletnia część rodziny poczuła współodpowiedzialność za utrzymanie nas wszystkich i wzięła się do roboty.

    Tego właśnie chcę się nauczyć i na to mam nadzieję. Pozdrawiam 🙂

  181. Brak asertywności bardzo komplikuje mi życie. Ostatnio znowu zgodziłam się przekazać swoje opracowanie innej osobie i w chwili kiedy się godziłam byłam na siebie zła. Mało tego nawet nie dostałam podziękowania. Jestem tez mamą dwóch dziewczynek wobec których postawa asertywna jest koniecznością! Niestety często dla świetego spokoju zgadzam się a pózniej jestem sfrustrowana i niezadowolona z siebie i swojej postawy. Niestety zdarza się też wobec nich postawa agresywna. Chcę to zmienić i dlatego potrzebuję tego kursu.

  182. Witam , dzięki kursowi o asertywności nauczę sie kochac bardziej siebie , żyć w zgodzie ze sobą , ze swoimi wartościami , byc bardziej pewna siebie, stawiać granice które sa mi tak teraz potrzebne.
    A juz dzis nauczyłam sie Kamila od Ciebie , ze Jesli na czymś Ci zależy i Jesli istnieje cień szansy ze wygrasz , to próbuj . Dzięki

  183. Dlaczego jestem osobą która powinna otrzymać ten kurs?
    * bo go potrzebuję, żeby zachować balans w życiu
    * bo wyniesione lekcje przekażę dalej i pomnożę dobro, które ofiarowałaś
    * bo chcę dobrze zrozumieć czym jest asertywność zanim przez przypadek złą postawą kogoś nie zranię

    Dziękuję z góry bez względu na wynik

  184. Potrzebuję tego kursu aby otrzymać dodatkowe siły, ćwiczenia i narzędzia stawiając granicę mojej matce. Pierwszy krok już uczyniłam, ale nie jest łatwo bo zdaje się, że naruszam system całego rodu. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za te video, które mogłam dotychczas obejrzeć.

  185. Witaj Kamilo,
    nie chce pisac elaboratu, postaram się o krótką, konkretną informację, dlaczego ja, a raczej MY mamy otrzymać dostęp do kursu 😉
    My, mam tu na myśli, oprócz siebie, moją 13 letnią córkę (notabene ogladala juz niejednokrotnie Twoje video), 10 letniego syna i bardzo prawdopodobne (rozpoczęłam juz delikatną pracę nad tym) moją mamę.
    Jesteśmy fajną rodziną, niestety po przejsciach (5 lat temu ojciec dzieciaków, a mój mąż zginął w wypadku), od tego momentu wykonalismy ogrom pracy aby stanąć stabilnie na nogach i iść do przodu z podniesioną głową. Poczucie wlasnej wartosci jest do tego niezwykle potrzebne, asertywność jest jego elementem. Czy to co przekazuje dzieciom jest prawidlowa postawą? Popelniam bledy chce nad nimi pracować. Chce aby moje dzieci byly szczesliwe i aby bylo im lżej, abyśmy umocnili się w kontakcie ze swiatem, zdrową, asertywną postawą.
    Dziękuję
    Serdecznie pozdrawiam
    Kasia Wiechowska

  186. Droga Kamil!
    I ja chcę wykorzystać swoją szansę na wygranie dostępu do kursu, nawet jeśli nie wygram, ale podejmuję to wyzwanie i JADĘ BEJBE. 🙂
    Dlaczego ja mam wygrać? Tak ok. 2 tygodnie temu dotarło do mnie dobitnie, że całkowicie brakuje mi umiejętności w asertywnej komunikacji i działaniach w życiu prywatnym. Będąc na wyjeździe 5-cio dniowym z dziećmi i innymi mamami z dziećmi (6 mam, 13 dzieci), przy zderzeniu 6 różnych charakterów i podejściach do wychowywania dzieci, z braku asertywności nie umiałam i nie potrafiłam obronić swoje dziecko, na które np. krzyczała inna mama zupełnie bez powodu lub nieadekwatnie do sytuacji, która aż “za bardzo” broniła swoje dziecko. A ja nie odezwałam się nic, tylko skulona jak mysz w duszy płakałam, że nie potrafię, nie umiem się odezwać asertywnie, bo odzywając się w jakikolwiek sposób wywołałabym pewnie jeszcze większą burzę. Ze strachu przed konfrontacją z kimś silniejszym. Żal mi było siebie, a przede wszystkim syna, którego po pierwsze nie broniłam, po drugie w taki sposób nigdy nie nauczę zachowań asertywnych – a tego przecież nie chcę. Dlatego kurs asertywności nie tylko pomoże mi zdobyć odpowiednie i bardzo potrzebne umiejętności w życiu prywatnym, które umożliwią mi swobodną i godną komunikację np. z innymi “silniejszymi” mamami, ale przede wszystkich które przekażę i nauczę poprzez przykład własne dzieci.
    W życiu zawodowym nagminnie staję w obliczu sytuacji, że ktoś “zwala” na mnie swoje obowiązki, a ja, że potrafię szybko i sprawnie pracować, daję radę wykonywać zadania za innych, no jak? Ja nie dam rady??? Boję się powiedzieć, że to nie należy do moich obowiązków. Również w rozmowach z szefem dotyczących ocen pracownika nie potrafię w sposób asertywny przekazać mu mojego punktu widzenia na niektóre sprawy czy problemy lub przekazać mu informacji o innych moich umiejętnościach czy ambicjach, co powoduje, że ciągle pracuje poniżej moich umiejętności. Dlatego jestem pewna, że po kursie asertywności wreszcie będę umiała wyrażać siebie zawodowo w pełni swoich umiejętności i kompetencji, że w końcu pewnie i godnie rozwinę skrzydła i będę w pełni (albo przynajmniej w większym stopniu niż dotychczas) realizowała się w pracy.
    Jednym zdaniem: w końcu uwolnię się z łańcuchów strachu, nieśmiałości, własnych ograniczeń i stanę w obronie siebie, moich granic, a także w obronie dzieci i ich granic!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dziękuję!

  187. Witam, Kamila dzięki Tobie dowiedziałam się czym jest asertywność w praktyce i teraz wiem, że potrzebuję tego kursu, bo wierzę, że dzięki asertywności będę lepszą żoną, matką, szefem dla siebie a nie ofiarą, grzeczną uczynną dziewczynką bo tak wypada, bo tak byłam nauczona. Co z tego, że inni wiedzą, że zawsze jestem na ich zawołanie, pomogę – kiedy ja duszę w sobie emocje, myśli, frustracje. Chcę żyć w zgodzie ze sobą . Potrzebuję tego kursu jak wody bo inaczej zwariuje. Pozdrawiam serdecznie.

  188. Dlaczego właśnie ja mam wygrać kurs asertywności?
    1. Dlatego, że nie chcę więcej patrzeć z boku, jak moje życie idzie torem, na który kompletnie nie mam ochoty.
    2. Dlatego, że nie chcę więcej być pomiatana i przesuwana z kąta w kąt, jak w dzieciństwie przez moich rodziców.
    3. Dlatego, że nie chcę być traktowana jak obiekt seksualny przez mężczyzn, na których mi zależy, bo nie potrafię powiedzieć, co naprawdę myślę.
    4. Dlatego, żeby nie pozwolić nigdy więcej zastosować wobec mnie przemocy.
    5. Dlatego, żeby nie odchodzić z pracy tylko i wyłącznie ze swojego powodu, bo nie umiałam powiedzieć, że potrzebujesz czegoś więcej.
    6. Dlatego, że w wielu sytuacjach mojego życia ranię bliskie mi osoby zmieniając postawę z uległej na agresywną.
    7. Dlatego, że najbardziej boli mnie to, że nie potrafię zastosować asertywności w wychowaniu moich dzieci i widzę jak cierpimy obustronnie. To jest najgorsza świadomość, którą może zafundować sobie rodzic.
    8. Dlatego, żeby nigdy więcej nie stracić pracy bezpodstawnie, nie odzywając się słowem, nie próbując zawalczyć o siebie.
    9. Dlatego, żeby nigdy więcej nie bać się zapytać o wynagrodzenie czy urlop – o rzeczy, które po prostu mi się należą.
    10. Dlatego, żeby mieć więcej pewności siebie i nie próbować uzasadniać każdej rzeczy, którą robię.
    11. Dlatego, żeby ułatwić sobie zdrowienie po wychowywaniu przez narcystyczną matkę.
    12. Dlatego, żeby po prostu spełnić swoje marzenie i bez potrzeby tłumaczenia się przed sobą lub kimkolwiek innym odpowiedzieć “Nie”, “nie mam ochoty pożyczyć ci pieniędzy”, “nie mam ochoty iść z tobą na kawę”, “nie mam ochoty wysłuchiwać twoich żali”
    13. Dlatego, że mam prawo mieć swoje zdanie, mam prawo nie mieć czasu i ochoty i nastroju na coś i nie muszę się z tego nikomu tłumaczyć.
    14. Dlatego, żeby nie bać się mówić, kiedy jest mi przykro, kiedy jest mi smutno, kiedy jestem wzruszona, czy szczęśliwa.
    15. Dlatego, żeby nigdy więcej nie być w takiej sytuacji, że nie jestem w stanie powiedzieć bliskiej umierającej mi osobie, jak bardzo ją kocham, bo to niewyobrażalny ból.
    16. Dlatego, żeby przestać w końcu robić dobrą minę do złej gry.
    17. Dlatego, żeby zrealizować wreszcie swoje cele, od których odbiegam przez zgadzanie się na zlecenia, których nie mam ochoty robić. Przez to odwlekaja się moje plany i marzenia, jak uruchomienie swojego bloga, wydanie książki o babci i dokończenie pozostalych 16 moich tytułów.
    18. Kamila, właśnie dlatego <3

  189. Dlaczego asertywność kurs jest dla mnie idealny? Bo od dziecka słyszałam,  że ktoś jest lepszy i muszę się bardziej starać. Nie protestowałam.  Na studia poszłam, bo kierunek zdaniem innych był dobry. I nie ciężki wiec jako dziewczyna ze wsi dam sobie radę. Chciałam wyjechać za granicę ale: rodziców zostawisz? W pracy słyszałam,  że jestem za młoda i mam jeszcze czas na awans. I się nie kłóciłam bo awansowali starsi wiekiem. Ale przyszły zmiany i awansują młodsi ode mnie. A ja znowu mimo, że mam wiedzę nic nie mówię.  Bo w końcu to prawda. Kiedy wydawało mi się, że dano mi szansę i zapytano czy mam doświadczenie w zarządzaniu ludźmi to stwierdziłam, że nie. Ale nikt nie ma dopóki nie da mi się szansy. Zamiast opowiedzieć o tym co potrafię przyznałam rację.  W pracy przez ostatnie dwa lata byłam popychana i zarzucana pracą. Stwierdzenia, że jestem panią do towarzystwa, mam jedynkę, znów źle – były codziennością.  Mimo, że nie było to prawdą, a ewentualne błędy wynikały z nadmiaru pracy, braku możliwości weryfikacji itp. Jak wskazałam co robię i jak dużo mam obowiązków usłyszałam: nie miałcz. Wszyscy przychodzą po pomoc bo mam doświadczenie.  Pomagam jak potrafię kosztem swojego wolnego czasu. Przełożony mi się zmienił.  Udowadnia, że nic nie potrafię. I mało dostaję pracy. Oraz nudną i mało ambitną. Dostaję połowę polecenia. I je robię,  ale okazuje się, że nie wiedząc o całości źle mi to wychodzi.  Nie umiem dopytać,  bo nie wiem jak. Po godzinach siedzę bo każą, a płacić nie chcą.  Więc znalazłam kursy online. Siedziałam.  Zrobiłam.  Madrzejsza się czuję.   O zarządzaniu.  Z państwowym certyfikatem. Zaniosłam,  że mam. A oni, że się nie liczy bo w pracy zrobiłam.  A kiedy miałam? Siedzę po godzinach, praca zrobiona to dokształcam się.  Niestety…. Co powiedzieć?
    W domu nie potrafię dziecka spać położyć.  Zmęczona jestem. Dziecko rządzi.  Co zje, kiedy. Mamo chce na rolki… juz nie chce no chce na rower, pójdę na hulajnogę… za pięć minut: załóż mi kostium. A ja jak głupia latam. Mąż narzeka. Że nic nie zrobione. Pomimo, że od 15 jest w domu. Ja o 18 wpadam z dzieckiem odebranym z przedszkola i zakupami. I obiadokolację robię.  Toaletę w miedzyczasie umyje i zaraz słyszę: kostki nie złożyłaś. I jeszcze a to przesolę albo niedosolę.  Dziecko domaga się słodkiego. Nie potrafie powiedzieć, żeby coś zrobił- oczywiście mąż.  Pomógł.  Przecież jest zmęczony. Nawet w wyzwaniu startując dopiero od 4 lat mam dla siebie wolny czas i na 30 min wyjdę pobiegać.  Jak poszłam na 1.5 h to po powrocie słyszałam, że za długo a dziecko głodne.  K… lodówkę trzeba było otworzyć. .. myślę, bo nie powiem. A jak już mówię, to agresją zionie
    A najgorsze, że powiedzieć co chcę i co sprawia mi przyjemność nie potrafię. A czego nie lubię- myślę, że nikogo to nie obchodzi.
    Firmę bym założyła, ale jak to powiedzieć.
    A i znajomi. Na twoim miejscu to urlop bym wzięła w drugim tygodniu sierpnia. … zrób to zrób tamto. A czy ja chcę rad słuchać.  Pogadać chciałam o niczym.  Niech doradzą jakie ubezpieczenia wybrać,  która firma oferuje lepsze warunki. Bo, że w internecie szukać i dzwonić o ofertę, to ja wiem. Konkretów potrzebuję.  Ale nic, słucham z zaciekawieniem aby nie obrazić. Czas marnuję, zdenerwowanie rośnie. Jak jeszcze raz usłyszę: musisz jechać do tego albo tego hotelu to parę uszami puszczę.  Ale jak powiedzieć,  że nie chcę rad słuchać bo wiem czego chcę. Tylko powiedzieć nie potrafię. Miłym trzeba być.  Tak mnie uczono.  Ale jak powiedzieć aby nie urazić nie wiem. Nie wiem więc cicho siedzę.  A potem warczę.  No i po co? Zła na siebie jetem. I znów warczę.  Ale z domu wyniosłam,  żeby się nie poddawać.  Więc uczyć się będę.  Obiecuję.

  190. Pani Kamilo, wielokrotnie juz dziekowalam Pani za wiedze, kyora Pani mi przekazuje.Asertwynosc, uswiadomilam sobie dzieki pierwszemu nagraniu,ze TAK nie jestem asertywna. a wczoraj potwierdzilam to sobie na spotkaniu z kolezankami. Jestem agresywna, atakujaca, chyba bromie sie atakiem. Uswiadomila mi Pani juz najwazniejsze, a ja zdefiniowalam moja bolaczke od ktorej uciekalam. Tak, zle sie z tym czuje, a wczoraj od razu….hmmmm nie Kamila by mnie opier….Wierze, I chce podczas kursu nauczyc sie byc OK wzgledem siebie przede wszystkim, ale nie ranic I nieumniejszac przy tym innych. Pozdrawiam.

  191. Dziękuję za powyższe nagranie. Dzięki niemu zauważyłam, jakie błędy popełniłam kiedyś w komunikacji z szefem i co można było wtedy zrobić, aby relacja była lepsza.

    Chciałabym otrzymać dostęp do kursu “Asertywność w domu i w pracy”. Jest to umiejętność, nad którą chcę szczególnie popracować – to mój priorytet. Jestem młodym nauczycielem/lektorem. Asertywność to podstawowa kompetencja, którą potrzebuję, aby móc efektywnie komunikować sama ze sobą ( 🙂 ) oraz z kilkunastoma, a w niektóre dni kilkudziesięcioma osobami dziennie. Niestety, jest to umiejętność, której nie obejmuje program studiów językowo-pedagogicznych, a jest ona bardzo ważna w mojej pracy. Asertywność pomoże mi otworzyć komunikację z uczniami, lepiej rozumieć potrzeby moje i moich uczniów. Będąc nauczycielem moi uczniowie uczą się ode mnie modelu zachowań i komunikacji, więc jeśli otrzymam dostęp do kursu, asertywności nauczę się jej nie tylko ja, ale i moi uczniowie. Taki transfer wiedzy i kompetencji. O to właśnie chodzi!

  192. Witaj Kamila.

    Chciałam najpierw podziękować za to że jesteś I pomagasz nam kobietom. Nie jesteś tego świadoma ale podniosłas mnie na nogi przez ostatnie 6 miesiący.
    Zawsze byłam osobą której bardzo daleko do bycia asertywna Ale wiedziałam że mam dużo innych cennych cech I myślałam że to wystarczy I ze mój chłopak zawsze będzie mnie kochał. Ale rok temu bajka się skończyła, rzucił mnie po 10 latach… tłumacząc że jestem za mało ambitna, A nie umiałam nic osiągnąć bo nigdy nie byłam asertywna, wszyscy mnie wykorzystywali do okola A ja nigdy nie umiałam.zawalczyc.o swoje. Nie umiem sprzeciwić się ludziom A jak mówię “nie” to chce się zapaść.pod ziemię że wstydu:( próbuje zawalczyć o siebie aby się podnieść i zacząć życie od nowa. Mam bardzo duża kolekcję twoich szkoleń online I za każdym razem.dostaje niezłego kopa do działania pokazujesz mi że można siebie zmienić I jest szansa aby być lepsza wersja siebie. Próbuje z całych sił nie popaść w depresję i naprawdę mi pomagasz kamilo w tych trudnych chwilach. Chciałabym dostęp do tego kursu ponieważ jestem świadoma swoich ograniczeń I wiem że mam duże problemy z asertywnościa. Wierzę z całego serca że ten kurs pomoże mi zawalczyć o dobre jutro.

  193. Kurs asertywności będzie dla mnie pierwszym krokiem do zdrowego egozimu! Nie chcę już żyć czyimś życiem, wiedzieć co kto i dlaczego, chce sie skupić na sobie i swoich wartościach. Potrzebuje budować swoje życie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Uważam, że ten kurs będzie początkiem mojej drogi ku spełnieniu! Chce nauczyć się jak odmawiać najbliższym bez wywoływania kłótni, chce nauczyć się jak wyznaczać granicę w pracy w której jestem najmłodsza (praca wyłącznie z mężczyznami), jest przyjęte, że wszystko jestem w stanie zrobić, a tam gdzie już nikt nie może (nawet diabeł) to Sylwię dadzą. Chcę nauczyć się jak stawiać swoje warunki, jak negocjować stawki, jak odmawiać. Jeżeli się nauczę asertywnosci, zwiększa poczucie swojej własnej wartości co umocni mnie i przybliży do bycia taka jaka chce, czyli kobieta niezależną!
    Dziękuję za konkurs! Pozdrawiam.

  194. Kamilo,
    jak podkreślasz w swoich nagraniach asertywność można aktywnie rozwijać.
    Chciałabym skorzystać z Twojego kursu, aby rozwinąć umiejętność nie tyle wyrażania swojego zdania, ale przyjmowania pochwał i innych opinii. Skorzystanie z Twojego kursu pozwoli zbudować należyty obraz własnej osoby – tego kim jestem. Asertywność to jeden z elementów , który pozwoli mi zbudować swoją wewnętrzną siłę i wyznaczać realistyczne cele. Praca nad sobą to podstawa:) Pozdrawiam!

  195. Dlaczego ja?
    To jest mój czas tu i teraz. Od stycznia tego roku postawiłam na rozwój i realizację swoich celów. Do tej pory wszystko odkladałam na “właściwy moment “.Już wiem, że nie będzie takiego. Zawsze w życiu ustawniano mnie na końcu, w środku ale nigdy nie na początku. Niestety pozwalałam na to. Pozwoliłam innym wmówić mi, że jedynym moim obowiązkiem i celem w życiu to służyć innym (niektórym to nawet uslugiwać) kosztem mojego życia i zdrowia.
    Kurs pomoże mi znaleźć równowagę, oraz pomoże mi w budowaniu swojej wewnętrznej siły.
    Wiola ?

  196. Powinnam otrzymać ten kurs, ponieważ zawsze gdy byłam niezadowolona z pracy, to ją po prostu zmieniałam, a może czasami warto byłoby zawalczyć o poprawę warunków w dotychczasowej, skoro było sporo aspektów, które mi odpowiadały, a tylko niektóre były do niczego. Wolałam po prostu złożyć wypowiedzenie albo nie przedłużać umowy i iść dalej swoją drogą, zamiast jasno i wyraźnie wyartykułować swoje potrzeby i przedyskutować sposób ich realizacji. Natomiast kiedyś może mnie to ugryźć w tyłek, gdy ktoś mnie zapyta, dlaczego nigdzie nie pracowałam dłużej niż dwa lata i jaką mają gwarancję, że od nich też nie ucieknę.

  197. Byłam na Twoim szkoleniu stacjonarnym z asertywności , wiele sie nauczyłam , ale to jednak za mało. Największy problem mam z określaniem uczuć tak żeby nikogo nie zranić. Bo jak czuje sue zła albo niezadowolona, to już na początku wypowiedzi wprowadzam negatywna atmosferę. Generalnie z tym „czuje” nie potrafię sobie zbytnio poradzić . U mnie w domu rodzinnym rzadko mówiło sie o uczuciach, one po prostu były, wiedziałam ze rodzice mnie kochali, choć rzadko używali tego słowa. Po prostu pokazywali to inaczej. Może dlatego mam z tym problem . Staram sue do własnych dzieci często mówić ze je kocham , choć czuje sie jakoś nienaturalnie . Wiem, ze ludzie powinni rozmawiać o uczuciach, mówiłaś ze mężczyźni maja z tym większy problem – No to chyba mam coś z mężczyzny . Chce to bardzo zmienić i wyrażać sie swobodnie kiedy chce określić co czuje. W domu to jeszcze jakoś próbuje, ale w pracy wydaje mi sue, ze mówienie o tym jak sie czuje odkrywa moje słabości , sferę zarezerwowana tylko dla mnie. Wiec tego nie robię. A chciałbym powiedzieć w pracy ze jestem przytłoczona projektami których po prostu nie lubię a muszę wykonać , ale nie wiem jak sie go tego zabrać. Przeszkadza to komunikowanie o uczuciach . Bez tego jednak chyba nie osiągnę tego co chce. I koło sie zamyka. Jeśli nie wygram tego kursu to pewnie i tak go kupię , bo czuje ze muszę poćwiczyć .

  198. Chciałabym aby dzięki kursowi zrobić kolejny krok i ruszyć dalej. Mam 33 lata i utknęłam zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Nie umiem ładnie pisać jak wiele Kobiet tutaj przede mną. Biorąc po trochu z kilku opisów powstać mógłby mój życiorys. Brakuje mi wiary w siebie, pewności siebie, asertywności, odporności na stres. Zawsze wycofana przez co, co akurat zabawne 🙁 często postrzegana, że się wywyższam. Ja natomiast stoję z boku godząc się na wiele bo nie umiem powiedzieć dość, nie zgadzam się. Próbuje po raz kolejny zacząć od nowa, zbudować, zaprogramować się na to, iż jestem wartościowym człowiekiem. Kurs asertywności wydaje mi się w tym momencie punktem, który muszę zrealizować.

    1. Maria zabralam sie za pisanie konkursowego komentarza, ale przeczytałam Twoj i jestem w szoku! Musialabym zdublowac Twoj wpis, to niesamowite, ale jestem dokladnie w tym samym wieku i dokladnie takie same odczucia mi towarzyszą. Jestem na życiowym zakręcie. Mam nadzieje ze uda sie nam obu i pozostałym kobietom, które potrzebują nauczyc sie asertywności, aby mogły byc szczęśliwe. Powodzenia! Ściskam iza

  199. Od około roku biorę czynny udział w konferencjach i szkoleniach on line Kamili. Czytam, wypisuje lekcje i wdrażamy po kolei to czego się nauczyłam. Widzę jak moje życie się zmienia, to jest niesamowite jak ja zaczełam postrzegać ten świat, a inni mnie. Jestem przed szkoleniem Mistrz Sprzedaży. Jeszcze parę lat temu, na samą myśl o tym, że mogłabym się zająć sprzedażą przechodziły mnie ciarki. Teraz już wiem, że to były stereotypy wdrażane mam od małego, wiele jest taki rzeczy z których zdałam sobie sprawę po przeczytaniu np. “Buduj swoje życie racjonalnie i zuchwale”. Teraz jest ten czas, teraz wiem, że to jest moja droga i chce czerpać tę wiedzę od najlepszych i najskuteczniejszych.
    Dziękuję za ten czas z WAM RBC i możliwość korzystania z wielu darmowych szkoleń i materiałów.
    Czekam niecierpliwie na kurs o Asertywności i na zmiany które przyniesie on w moim życiu, i wiem, że to będzie niesamowity czas.

  200. Umiejętność wyrazania siebie, swojego zdania, stanawiania granic w sposób asertywny pozwoli mi na lepsze relacje w zyciu zawodowym ale i prywatnym. Nie potrafię komunikować się z otoczeniem, bliskimi w taki sposob by mieć pewność, że zostane dobrze zrozumiana. Czesto ludzie obrażają sie na mnie bo reaguje agresywnie lub odwrotnie ja zamiast asertywnie odpowiedzieć kule sie i chowam, nie walczac o swoje. Jesli tak dalej pójdzie to jakie są szanse na dobre, zdrowe relacje w rodzinie? Jakie sa szanse na to, ze nie dam wejsc sobie na głowę pracownikom i klientom, ze nie bede uległa i z powodzeniem rozwine biznes na ktory Tak ciężko pracuję? Sama asertywność i opanowanie tej sztuki może w ogromny sposób przyczynic sie do moich sukcesów biznesowych, wspaniałego życia rodzinnego. Dlatego bedac swiadoma wagi i potegi tej umiejętności wiem jak bardzo Twoj kurs mógłby wpłynąć na moje zycie.

  201. Droga Kamilo,
    Twoja wiara w nas i miłość do drugiego człowieka jest wielka i nieoceniona❤️ Dziękuję Ci za wszystkie materiały i książki. Czytam teraz „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” i jak to mówi młodzież jest to sztos:) Asertywność jest mi obca, ulegam rożnym manipulacjom chociaż bardzo mocno nad tym pracuje jako DDA, od niedawna mówię „nie” i staram się bez agresji komunikować -na co mogę się zgodzić w relacjach. Mam pewne sukcesy na razie znikome, ale są wiec chyba rokuję 😉 Zbudowałam dwa zespoły za które pracowałam po nocach- nie umiejąc stawiać granic i wymagać prostych czynności. Dziś buduje siebie na nowo, wytyczam nową drogę będąc trochę pogubiona – odkrywam wartości które naprawdę są moim drogowskazem i stanowią mój kręgosłup. Kurs asertywności pomógłby mi bardzo we właściwej komunikacji i stawianiu granic. To byłby milowy krok w drodze do nowej siebie, o którą walczę pomimo wielu przeciwności. Serdeczności dla Ciebie i całego zespołu RBC – robicie świetne rzeczy ❤️ Pozdrawiam Dominika – Gliwiczanka

  202. Witaj, chciałabym nauczyć się asertywnych zachowań zarówno w biznesie, jak i życiu prywatnym. Wyrosłam w przekonaniu, że powinnam być głównie żona swojego męża i poświęcić się rodzinie. Nikt nigdy natomiast nie uczył mnie asertywności, bez której jak widzę ani rusz w zwiazku czy w rodzinie. Widzę, że brak takich reguł powoduje, że często zamiast asertywnie reaguję agresywnie. Z kolei na gruncie zawodowym odwrotnie
    – odpuszczam. Mam więc silna potrzebę, aby rozwinac tę sferę. Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

  203. Ostatnie trzy dni pokazały mi, że kiepsko u mnie i w relacjach małżeńskich i w relacjach “rodzicielskich”…a jak przed chwilą weszłam na facebooka to jedną z pierwszych informacji była wiadomość Kamili dotycząca asertywności 🙂 Kamilo proszę ratuj mnie…ja tego nie ogarniam!!!

  204. W jaki sposób zmieni się moje życie? Sam kurs niewiele jest w stanie zmienić… Ale wiedza, której się na mim mogę nauczyć i wprowadzić w życie już tak! A że już nauczyłaś mnie że okazje należy wykorzystywać… Asertywność w pracy.. Tak tam zdarza mi się jej używać… Ale asertywność w życiu prywatnym tu już leżę na całej linii… I chodź wiem, że powinnam zawalczyć o siebie… że potrzeba mi asertywności to zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać… i jak to moja Przyjaciółka mówi – dla mnie kurs powinien nosić tytuł asertywność dla opornych… bo chodź z teorii szybko załapuje różne rzeczy tak już w praktyce mi to nie wychodzi – a uważam że kurs Kamili bardzo mi by w tym pomógł – pomógł odzyskać własne życie…

  205. jestem osobą, która lubi pomagać i czasami zdarza mi się, że swoje „mniejsze” zadania odkładam na bok, aby na szybko pomóc. Mam potrzebę czuć się potrzebna, więc potrafię wziąć na siebie zbyt dużo zadań, bo na początku wydaje mi się, że ze wszystkim zdążę na czas. Jednak czasami sytuacja się komplikuje. Wtedy wkracza nerwowość i panika.
    A jeśli już odmawiałam, to podawałam bardzo dużo powodów, wręcz się tłumaczyłam.
    W życiu prywatnym głupio mi odmawiać, bo …..nie wypada. A kiedy odmawiam, to źle się z tym czuję.
    Wiedza z kursu zapewne ugruntowałaby to co otrzymuję od Ciebie w książkach oraz darmowych materiałach. Systematycznie od niedawna (1 tom) pracuję z Dziennikiem, który bardzo dużo już teraz mnie uczy. Z każdego video wyciągam lekcje i uświadamiam sobie, jak błędne miałam niekiedy myślenie. Staram się również w dyskretny sposób przekazywać tę wiedzę dalej, dyskretnie bo wiem, że są osoby, które nie chcą aby im coś narzucać. Każde ćwiczenie zadane przez Ciebie jest dla mnie trudne, bo muszę się otworzyć i zajrzeć w głąb siebie. Ale „walczę” ze sobą i wykonuję ćwiczenia.

  206. Jestem na początku swojej drogi zawodowej – jeszcze studiuję i chciałabym uczyć się nie tylko na swoich błędach (co zajmuje sporo czasu) lecz również na błędach innych, aby szybciej i bez dodatkowych potknięć zdobywać swoje cele. Asertywność potrzebna jest na każdym etapie, bo zawsze mamy styczność z ludźmi – na studiach również. Nie wszystkie materiały RBC są dla mnie w tym momencie odpowiednie – ale asertywność to strzał w 10! Dostęp do kursu pozwoliłby mi wypracowanie pewnych nawyków już tak wcześnie na drodze do sukcesu, na zdobycie od początku szacunku współpracowników i niedopuszczeniu do tego, żeby dać wejść sobie szefowi na głowę (lepiej zapobiegać, niż leczyć!). Może akurat RBC uśmiechnie się do świeżaczka 😉

  207. Uwazam, że to właśnie ja powinnam otrzymać dostęp do kursu.

    Odkąd pamietam zawsze byłam nieśmiałą, wycofującą się osobą, nie wierzącą w swoje możliwości. Wyszłam a mąż i poprzez to, że utrzymywałam postawę uległa mój mąż robił wszystko na co miał ochotę w rym małżeństwie. Dostosowywałam się do jego potrzeb, akceptowałam każdy pomysł, nią miałam własnego zdania, bojąc się bardzo, że jeśli wyrażę swoją opinię, on mnie zostawi. Żyłam tak z nim przez 8 lat, aż w końcu zaczęłam przyjmować postawę agtrsywną, co zakończyło się rozwodem. Rownież w pracy byłam wykorzystywana z tego powodu. Te przykre doświadczenia spowodowały, że odsunęłam się od ludzi, tracąc w nich wiarę. Stałam się samotną kobietą. Ten kurs pozwoli mi odbudować wiarę w siebie, a także z odpowiednia postawa, będąc asertywna kobieta, wejść w związek, gdzie w sposób nie raniący uczuć innych będę mogła zbudować głębsze relacje na zasadzie partnerstwa. Nie tylko w zwiazku, ale także w żuciu zawodowym. Już czas życ żuciem którego pragnę. Wyjąc ze swojej skorupy i w mądry sposób budować relacje z ludźmi. Zdaje sobie sprawę, że będzie to ciężka praca i nic nie wydarzy się w jeden wieczór Jestem po 40 i pragnę w końcu po prostu żyć.

  208. Dobry wieczór,
    Dlaczego przydałby mi się ten kurs? Ponieważ asertywność to moja pięta Achillesowa. Nie umiem w sposób jasny, konkretny i stanowczy mówić, że na coś nie mam ochoty, że nie chce danej rzeczy robić lub że nie pasuje mi dany układ. A później zwyczajnie jestem na siebie zła, że się zgodziłam. Bo cierpią na tym moje plany. I tym bardziej jest mi źle, kiedy czuje, że druga strona w stosunku do mnie stosuje zwykłą spychologie. Często nie potrafię mówić o własnych potrzebach w sposób jasny i taki żeby druga strona chciała wysłuchać i zrozumieć moje argumenty. Nawet, że jeżeli już się odezwę to robię to kompletnie nie umiejętnie, że w informacji zwrotnej słyszę, że wydziwiam, a mnie po prostu dana sytuacja męczy i drażni. Pozdrawiam 🙂

  209. Powodem założenia mojego bloga Nieocenione Opiekunki była m.in. wymiana doświadczeń z innymi opiekunkami osób starszych na temat pracy z trudną ale chorą podopieczną. Sytuacji konfliktowych jest sporo w tej pracy. Najczęściej opiekunki reagują agresywnie. Wiem, że chodzi o przekaz asertywny a nie agresywny. Najczęściej jest to jednak przekaz agresywny. W internecie znajduję wiele informacji o asertywności, ale trudno mi przełożyć to na grunt schorowanych osób starszych. Przemówiło do mnie Twoje pierwsze video i wiem, że kurs online najpierw bardzo pomógłby mnie a potem mogłabym pomóc innym opiekunkom i osobom, które opiekuja się swoimi rodzicami czy dziadkami tu w Polsce. Czytam na ten temat, szukam informacji. Robię notatki. Chodzi mi o opracowanie trudnych, ale powtarzających się sytuacji w naszej pracy i reakcja asertywna w tych sytuacjach. Potem przetłumaczyłabym to na język niemiecki, bo dużo opiekunek pracuje w Niemczech. Z wielu powodów nasze dziewczyny wyjeżdżają do pracy za granicę jako opiekunki. Często z powodów finansowych: chcą spłacić męża, bo się rozwodzą, chcą odejść od męża tyrana lub alkoholika i się usamodzielnić, wisi nad nimi kredyt hipoteczny lub jakaś nieudana działalność gospodarcza lub nigdy nie pracowały a praca opiekunki pozwala im szybko zarobić. Kobiety te wyjeżdżają do pracy “poharatane”, z niskim poczuciem własnej wartości, a podopieczni lub ich rodziny im jeszcze dokładają, wymagając ponad miarę, nie mówiąc już o agencjach. Warto, by kobiety te wiedziały, jak mogą zachować się w trudnych sytuacjach konfliktowych np. wtedy kiedy podopieczna przeznacza zbyt mało pieniędzy na wyżywienie lub jak nie przestrzega tego, by opiekunka miała przerwę w ciągu dnia, bo takie są przepisy. Jak wyszkolę się ja jako aktywna opiekunka i prowadząca blog to później przekażę tą wiedzę dalej. Wiedza o zachowanich asertywnych i ich wdrożenie ułatwi nam pracę, poprawi pewność siebie i jakość naszej pracy. Tak myślę. Pozdrawiam 🙂

  210. Niech wyznacznikiem mojej asertywności będzie fakt, że przy przeprowadzce znalazłam list, który napisałam moim rodzicom w ostatniej klasie liceum, a którego nigdy im nie dałam. Mam 38 lat :/

  211. Ja również chciałabym wzmacniać (rodzina, współpracownicy ) zachowania , które są pożądane. Poprostu chcę wiedzieć ,krok po kroku jak dokładnie to robić. Kamila mówisz że To jest potężna rzecz, więc obiecuje że wykorzystam to w etyczny sposób .Potrzebuje by stać się pewniejsza siebie .

  212. Kochana Kamilo. Pojawiłaś się w moim życiu w momencie kiedy bardzo, bardzo potrzebowałam kopa. Mam doła, negatywne nastawienie, brak sił i chęci. Od wielu lat pracuję w tym samym miejscu i zawsze wydawało mi się że jest tak super. Każde zadanie, każda prośbę od współpracowników przyjmowalam z uśmiechem i wykonywałam. Bo trzeba pomóc, bo ich sprawy są ważniejsze niż moje. Kiedy dowiedziałam się o Tobie zaczęłam właśnie studia, i starałam się pogodzić je z pracą, wychowywanie dzieci ( mam ich trójkę).
    Jestem aktualnie na etapie kiedy już wiem że moja uległa postawa wobec każdej osoby w moim otoczeniu doprowadziła do agresji o jaką bym się nie podejrzewała.
    Od jakiegoś czasu kierowuje także zespołem składającym się z moich wieloletnich współpracowników, którzy znają mnie doskonale. Jest to trudna i mało komfortowa sytuacja, a nie ułatwia jej fakt że reaguje strasznie emocjonalnie w prawie każdej sytuacji. A reakcje mam bardzo skrajne.
    Mój udział w szkoleniu pozwoliłby mi w końcu przestać być rozhisteryzowaną mamuśką w pracy, w domu, przy dzieciach, przy mężu, przy współpracownikach i przełożonych. Wiem, że nie od razu Kraków zbudowano ale wierzę że na solidnych podstawach można zacząć powoli stawać porządny dom.

  213. Kamila… Jutro zaczyna całkiem nowa prace a boję się jak cholera. Poważne stanowisko. Dyrektor.
    Potrzebuje cię i twojej motywacji.
    Chyba jak nigdy.

  214. Droga Kamilo, dziękuję Tobie i Twojemu zespołowi za kolejne wideo i następne bardzo ważne lekcje. Dla mnie bardzo istotne bylo : “kupienie sobie czasu” abym mogła racjonalnie określić czy jestem w stanie wykonać pracę w terminie jaki przewiduje przełożony, oraz druga lekcja o tym by przedstawić krótko co mam zaplanowane i czy coś z tych zadań mam zamienić na to, które właśnie szef zlecił. Po ostatnim wideo daję sobie też szansę na wygranie kursu asertywności. Dlaczego ja? Napiszę tak: Bardzo wiele uczę się od Ciebie, byłam na Twoim szkoleniu KN,zakupiłam kurs KN, książki i skrupulatnie wykonuję ćwiczenia ale… tylko te, które dotyczą tylko mnie… Żadnego innego nie wprowadziłam w życie. Zupełnie nie potrafię być asertywna, ani stawiać granic. Z tego powodu moje życie prywatne bardzo kuleje, ze strachu nie przyjęłam ofery wyższego stanowiska,nie potrafię zawalczyć o podwyżkę , ani ustaluć jasnych zasad. Często złość , która została wywołana przez brak asertywności i godzenie się na rzeczy, których nie chcę wyładowuję na słabszym ode mnie synu. Później mam wyrzuty sumienia i przepraszam go za swoje postępowanie. Wiem, że praca nad asertywnością to nie jeden dzień, dlatego roczny dostęp do kursu byłby idealny. Wiem, że bycie asertywną odmieniłoby moje życie nie tylko zawodowe, ale przede wszystkim prywatne. Chciałabym móc wreszcie przejść Twoje lekcje na 100% i w pełni korzystać z przekazywanej wiedzy.Dziękuję i pozdrawiam.

  215. Zależy mi na tym, i to bardzo, żeby asertywność już na zawsze prowadziła mnie każdego dnia. Nie chce ranić innych ludzi, ale też nie chcę nic robić wbrew sobie i wbrew swoim priorytetom. Chcę zmienić swoje uległe zachowania i reakcje na asertywne, bo nie ma sensu robić coś tylko dlatego, że tak wypada. Biorę życie w swoje ręce, bo kto jak nie ja, tylko ja jestem za moje życie odpowiedzialna 🙂 🙂 🙂

  216. Potrzebuję tego kursu, bo w dziedzinie asertywności nie jestem zrównoważona: albo daję sobą “pomiatać” w ramach strategii przeczekania albo jestem zbyt agresywna. Asertywność jest cechą, którą podziwiam, ale nie mam odpowiednich wzorców wokół siebie.

  217. Chciałabym wygrać ten kurs, ponieważ od dłuższego czasu mam kłopot z moją przełożoną, która gnębi mnie z powodu wyznania i mojego pochodzenia nie doceniając wkładu pracy oraz moich starań w rozwój naszej placówki. Chciałabym nauczyć się asertywnej postawy wobec szefowej i pomóc koleżankom, które ze strachu utraty pracy również mają z dyrektorem podobny problem Lepsza ja to również lepsze relacje w moim gronie pedagogicznym, lepsze relacje wśród moich uczniów i w mojej własnej rodzinie. Dziękuję Kamila

  218. Dziękuję Kamilo, że jesteś. Dziękuję, że spotkałam Cię w takim momencie, kiedy szukałam kogoś, kto reprezentując pewien podobny sposób myślenia, da mi potwierdzenie, że nie zwariowałam, że nie jestem, ta zła… Potrzebuję ćwiczyć w sobie asertywność. Przez lata poświęcałam się dla innych. Rezygnowałam z siebie, swoich pragnień, marzeń. Wmawiałam sobie, że taki los, takie przeznaczenie. Trochę z braku pewności siebie, przebojowości, leku a trochę ze zbytniej wrażliwości, empatii. wiecznie czułam się winna, że nie robię czegoś dla innych, jak mogę odmówić kiedy ktoś będzie cierpiał.. Tak aż do momentu, ogromnej frustracji, że wcale nie jestem taka szczęśliwa poświęcając się, że to rezygnowanie z siebie wcale nie wnosi nic konstruktywnego do życia ani mojego ani otoczenia, że czuję się oszukana i wykorzystywana, jak ostatnia naiwna dla czyjejś wygody, a potem obśmiana za bycie frajerem. Jednak nie chcę by życie przeszło obok mnie, by szczęśliwi byli wszyscy tylko nie ja, a przynajmniej żeby nie szukali łatwizny, na moich plecach.. Już wiem, że nie muszę pracować za każdego kto się poskarży że mu ciężko czy nie ma czasu. Muszę zaakceptować to jacy są ludzie, że nie czują wdzięczności ani szacunku dla tych co im pomagają czy ustępują pola..Nie zbawię całego świata.. Jeszcze wiele pracy przede mną, aby między tym co myślę, wiem, tym co czuję a tym co robię, była spójność, harmonia. Żebym była bardziej pewna siebie i przebojowa. Żebym przestałą się tłumaczyć i usprawiedliwiać. Żebym przestała ciągle analizować swoje postępowanie, szczególnie w kontekście poczucia winy. Żebym reagowała na bieżąco a nie aż się zagotuję i chcę cały świat wysadzić w powietrze.. Wiem, że bliscy tylko na tym skorzystają, że poświęcający się frustrat niczego dobrego nie wnosi w relacje. Chciałabym uwierzyć w siebie w to, że mam prawo do szczęścia, tak na 100%. A reszta świata niech myśli co chce.. Pozdrawiam

  219. Nigdy nie byłam asertywna. Ani pewna siebie. Straciłam przez to dużo okazji i weszłam w zbyt wiele sytuacji, o których wolę zapomnieć i w których czułam się źle. Teraz, czy tego chcę czy nie, jestem wzorem dla mojej rosnącej córki. Chciałabym, żeby patrząc na mnie stała się pewną siebie i odważną kobietą, i pomogła zmieniać świat dla innych kobiet. Dlatego chciałabym wygrać kurs asertywności.

  220. Gdy zrobiłam koło życia z e-booka “7 kroków do osiągania ambitnych celów”, z zaskoczeniem zauważyłam, że jeden obszar w znacznym stopniu wpływa na pozostałe. Bardzo negatywnie – hamuje mnie w trzech bardzo ważnych kwestiach. W karierze i finansach, a także w wypoczynku.
    Tym obszarem jest rodzina, a ściślej mówiąc – toksyczna mama. Podburzana pewność siebie i wiara we własne możliwości skutecznie uniemożliwia mi sięganie po więcej w kategoriach awansu czy ruszenia z własnym biznesem, co przekłada się na niewiarę, że mogę zarabiać więcej. A wyrzuty sumienia czasami mi nawet nie pozwalają iść na obiad do restauracji i cieszyć się życiem.
    Na początku pojawił się bunt. Jestem przecież dorosła, jak to możliwe, żeby aż tak to na mnie wpływało. Przez około pół roku negowałam to, ignorowałam ten obszar, patrzyłam na niego z niesmakiem, próbowałam o nim zapomnieć. Raz było lepiej, raz gorzej. Każda kolejna rozmowa telefoniczna z mamą kończyła się jednak tym, że nie mogłam dojść do siebie przez 2-3 tygodnie, co zaczęło wpływać także na dwa inne obszary, które mam zaznaczone na maksa – mąż i rozwój. Zaczęły pojawiać się nieporozumienia i stopniowo traciłam motywację do jakiegokolwiek działania, co raczej nie jest do mnie podobne. W międzyczasie trafiłam na jeden z webinariów, w którym Kamila mówi: “Zakładam, że wszyscy jesteście zdrowi psychicznie.” Zaczęłam się śmiać pod nosem. Ale Kamila kontynuowała: “Jeśli macie jakieś sprawy z przeszłości, które na was wpływają w teraźniejszości, musicie się z tym rozprawić.” Tak bardzo mi to dało do myślenia, że nie czekając długo zapisałam się na psychoterapię. Jednym z celów, jaki sobie podczas niej wyznaczyłam jest jasne wyznaczenie granic poprzez asertywną komunikację z mamą. Wierzę w to, że wszystko, co nas spotyka jest w jakimś celu. Może właśnie celem tej sytuacji jest pogłębiony rozwój osobisty – mama jest bardzo trudnym człowiekiem – także pod względem asertywności, w czym z pewnością pomógłby mi kurs. Zdaję sobie jednak sprawę, że to tak naprawdę tylko pierwszy krok w dłuższej wędrówce. Z ogromną przyjemnością zacznę tę podróż z tak wspaniałym przewodnikiem, jak Ty Kamilo. Z Tobą nie zbłądzę.

  221. Kamila, Twój blog oraz Twojego fanpega obserwuje od wielu miesięcy, brałam udział w Twoim wyzwaniu, które bardzo wiele mnie nauczyło. Przekazujesz wartościową wiedzę, którą obecnie czerpię z Twoich książek (przeczytałam wszystkie oprócz najnowszej, po zdanej sesji jest moim priorytetem) oraz twojego fanpaga. Zaczynam od książek i obserwowania Twoich materiałów, chciałabym kiedyś spotkać Cię osobiście, wziąć udział w twoich szkoleniach stacjonarnych. Wierze, że tak będzie, gdyż nauczyłam się już od Ciebie w jaki sposób zarządzać budżetem i jestem przekonana, że w końcu spotkamy się na szkoleniu stacjonarnym. Byłabym zaszczycona możliwością uczestniczenie w Twoim kursie o asertywności. Uważam, że jest on mi potrzebny gdyż po wdrożeniu zasad z wideo, które udostępniasz widzę sporą poprawę, chciałabym nauczyć się od Ciebie jeszcze więcej. Jestem osobą, która niby nie zgadzała się w swoim życiu na wszystko, ale bardzo często z tego powodu miała wyrzuty sumienia. Materiały zawarte w wideo już uświadomiły mi, że obawy tego typu były niezasadne. Dlatego uważam, że kurs byłby krokiem milowym w moim rozwoju osobisty.

  222. Dlaczego właśnie ja powinnam wygrać kurs o asertywności?

    Dlatego, że nie będzie to kurs, który odłożę na bok. Wycisnę z niego co tylko się da. I zaangażuję się na tyle, bym po jego przejściu nie bała się odmówić ekspedientce 10 dag sera więcej, które i tak wiem, że się zmarnują, ale jako królwa braku asertywności zawsze mówię “może być”. 🙂

  223. Kurs asertywności to zdecydowanie coś, czego potrzebuję! Bardzo dobrze znam sytuacje, o których mówisz w video. Ze względu na coraz większą liczbę obowiązków mam problem z dopięciem kalendarza i dotrzymaniem terminów, nie dowożę części zadań do końca. Oprócz tego, że cierpi na tym krążąca opinia o mnie, czuję się zawiedziona sama sobą. Po pierwsze, że nie dotrzymałam danego słowa, po drugie, że nie potrafię powiedzieć głośno o tym, że jest mi przykro, ale ze względu na zadania X i Y nie jestem w stanie zrobić jeszcze Z, lub że bardzo chętnie zrobię to zadanie Z, ale potrzebuję, chwili, aby się z nim zapoznać i zweryfikować, czy uda mi się je zrealizować na czas i z zachowaniem odpowiedniej jakości. Jako świeżo upieczona inżynier stwierdzam, że na uczelni zajęcia z asertywności byłyby bardzo wartościowym przedmiotem, niestety nie było takiej okazji, dlatego tak bardzo potrzebuję Twojej pomocy na początku mojej kariery zawodowej.
    Pozdrawiam Cię Kamila i doceniam to co robisz!

  224. Dlaczego to ja powinnam uzyskać dostęp do kursu?

    1) Ponieważ kiedy otrzymuje tego typu prezenty wykorzystuje je na maksa i stosuje „zawołanie” ? Kamili tj. #jedzieszbejbe

    Jak wpłynie to na moje życie prywatne?

    1) Będę potrafiła powiedzieć bez zbędnej złośliwości babci jak bardzo deprecjonuje mnie jej bezpodstawne narzekanie i jak niszczy mi tym humor – oczywiście innymi słowami ?.
    2) Będę miała więcej czasu dla siebie – umiejętnie zakomunikuje osobom, które NOTORYCZNIE dzwonią do mnie wylewać swoje smutki, że aktualnie nie mam możliwości rozmawiać. Zastosuje model zaprezentowany przez Kamilę w filmie promującym kurs tj. JA CZUJĘ…+ KIEDY TY …+ BARDZO CIĘ PROSZĘ … oraz wykorzystam inne metody zaprezentowanie w kursie.

    Jak wpłynie to na moje życie zawodowe?

    1) Będę bardziej odważnie informowała o swoim stanie rzeczy – nie z wyrzutami sumienia, że czegoś nie wcisnę w grafik do realizacji, ale pewnie, od A do Z wytłumaczę szefowi jak przedstawia się moja sytuacja w zakresie jego prośby.
    2) Będę postrzegana jako osoba, która rzetelnie podchodzi do pracy i jednocześnie odpowiedzialnie zarządza swoim czasem oraz sygnalizuje z wyprzedzeniem jak przedstawia się aktualnie postęp w różnych prowadzonych przeze mnie projektach.
    3) Nie będę wykorzystywana przez współpracowników, dzięki czemu nie będę się stawiać roli ofiary.

  225. Jestem pewna, że ten kurs pomógłby mi w relacjach i komunikowaniu się z innymi. Już widzę u siebie dobroczynne działanie szkoleń Kamili, a wiem, że w dziedzinie asertywności mam sporo do zrobienia. Słuchając Kamili wiele rzeczy mi się wyjaśnia i upraszcza. Bardzo dziękuję 🙂

  226. Asertywność to bardzo trudny proces którego trzeba sie nauczyć.
    Nigdy nie umiałam komunikować sie w ten sposób .
    Z perspektywy czasu i po przesłuchania webinarów widzę ze często komunikuje sie w sposób asertywny bądź uległy .
    Kurs pomógłby mi nauczyć sie jak komunikować sie asertywnie z otoczeniem i dorastającym dzieckiem bo to kolejny problem.
    Pracuje z ludźmi i to tez problem bo mam dobre serce i czasami czuje sie wykorzystywana bo tez nie umiem zawsze odmawiać

  227. Umiejetnosc asertywnej komunikacji to dla mnie jeden z etapow na mojej drodze do zbudowania wewnetrznej sily.To chec komunikowania sie z szacunkiem z innymi oraz traktowanie z szacunkiem samej siebie.To wolnosc w wyrazaniu swoich uczuc i totalna ich akceptacja,bo mam do tego prawo. To wreszcie brak agresji w nawet prostych komunikatach,kiedy uleglosc zabiera ostatnie resztki cierpliwosci i szala przewaza..Taka chce byc.Asertywna mama,zona,przyjaciolka,pracownikiem.Asertywna Ja.Kurs ten bylby doskonalym narzedziem na drodze mojej zmiany.Zmiany,ktora sie rozpoczela i jak nigdy wczesniej,wiem,ze dotrwam do konca..Jestem wdzieczna Wam za prace,ktora wkladacie w to by inni mogli stawac sie lepszymi wersjami samych siebie.

  228. Odkąd pamiętam myślałam, że pewność siebie przychodzi z doświadczeniem i z wiekiem. Kiedy dwa lata temu (mając 34 lata) dokonałam sabotażu na samej sobie podczas rozmowy kwalifikacyjnej na wyższe stanowisko, bardzo się na siebie wkurzylam! Cały rok ciężko pracowalam na ten awans i przed samą rozmową zaczęłam wątpić w samą siebie, czy się nadaje, czy jestem wystarczająco dobra. Po tej sytuacji zadałam sobie dwa pytania :1. Jak długo jeszcze będę w samą siebie wątpić?
    2. Jakie wartości chce przekazać mojej córce swoją postawą?
    A chcę jej pokazać, że niemożliwe nieistnieje, I że wytrwałością i mądrą pracą osiągnie wszystko na czym będzie jej zależało. Wtedy uświadomiłam sobie, że najpierw trzeba popracować nad sobą, aby w to uwierzyć, że dla mnie też to zadziała. Zaczęłam od webinarium “5 strategii budowania pewności siebie” i “jak skutecznie wytyczac cele” od grudnia pracuje z dziennikami coachingowymi, ale z ostatniego nagrania Kamili uświadomiłam sobie, że asertywność to fundament pewności siebie, bez pracy na tą sferą dalej nie ruszę, a bardzo chce pokazać moim dzieciom przez moją postawę i działanie, że mogą brać ze mnie przykład 🙂
    Pozdrawiam Kasia

  229. Jestem szefem. Nie radzę sobie. Nie potrafię wymagać i stawiać granic. I przestałam się łudzić, że to przyjdzie z czasem. Po prostu nie umiem. To wszystko.

  230. Myślę że kurs pomógłby mi w końcu nawiązywać zdrowe relacje z ludźmi. Nie potrafię wyrazić swojego zdania i walczyć o swoje. Często czuję się wykorzystywana z tego powodu. Kurs na pewno ułatwiłby mi w pewien sposób życie i byłby świetnym początkiem zmian w moim życiu.

  231. Kamilo,uświadomiłas mi, że “zmarowałam” 10 ostatnich lat swojego życia, zarówno prywatnwgo jak i zawodowego. 7 lat ciężkiej pracy w jednej firmie i 3 lata w zupełnie innej branży zakończone porażką. Zastanawialam się co ze mną nie tak, dlaczego poddaje się i odchodzę z poczuciem porażki? Dlaczego moje stosunki z rodziną to bylejakość? Nigdy nie wpadlabym na pomysł, że ten stan rzeczy spowodowany jest brakiem asertywności. Kiedy powiedziałaś, że asertywny nie znaczy zły, bezczelny arogancki, zdebnialam. Ale jak to??? Przecież kolejne zadania trzeba brać z usmiechem na ustach, zarwane nocki spędzone na nadrabianiu zaleglosci tłumaczyć nocną gorączką dziecka, pracować, pracować, pracować.. za marną kasę i siedzieć ciacho, bo nie można narzekać, bo to nie przystoi, nie wypada, bo przecież nie jestem arogancka, bo przecież jestem grzeczna ułożona kobietą. A Ty mi Kamilo mowisz, że mam być asertywna??? Ale jak???

  232. Dziękuję za możliwość oglądania tego materiału.
    Nie zdajemy sobie sprawy jak asertywność wpływa na nas i na nasze otoczenie. Towarzyszy nam codziennie.
    Chciałabym utwierdzić się w przekonaniu że idę dobrą drogą.
    Pozdrawiam

  233. Kamila korzystałam już z 5 Twoich kursów. Na początku oczywiście sceptycznie, ale z każdym kolejnym coraz więcej z nich wynoszę. Często do nich wracam i uderza mnie prostota tego co mówisz. Masz rację nie wystarczy wiedzieć trzeba działać. Do tej pory przeczytałam masę książek z zakresu rozwoju osobistego, a dopiero Twoje proste słowa przekręciły jakiś trybik, który zmotywował mnie do pracy nad sobą. W związku z powyższym potrzebuję kursu asertywności by jeszcze lepiej ogarniać rzeczywistość. Twoje słowa padają na podatny grunt, więc z całą pewnością przyniosą fajny owoc. Pozdrawiam

  234. Ten kurs to coś jak podanie ręki temu kto upadł. A ja padam w różnych sytuacjach począwszy od upomina się o swoje pieniądze po rozmowy z wykonawcami, którzy partacza swoją robotę. Nie śpię, denerwuje się a na widok wyswietlajacego się nr telefonu dostaję palpitacji.

  235. Witaj! Ja zdecydowanie nie należę do osób które są asertywne. Mam bardzo duży problem w komunikacji z 8 letnim synem, który na prawie każda moja prośbę mówi “nie”. Nie potrafię dogadać się z nim w różnych dla mnie ważnych sprawach. Jest mi naprawdę czasami ciężko. Z mężem też często się kloce. Robię wiele zadań za niego i zamiast odrazu z nim porozmawiać to gromadzi się wszystko we mnie i potem wybucham. Bardzo chciałabym się nauczyć asertywności z Twojego kursu i myślę że bardzo zmieniło by to moje życie. Pozdrawiam

  236. Witam temat asertwności to temat z którym mam ogromny problem .
    Analizuję Kamilo twoje wideo i zarazem przerabiam książkę Kobieta Niezależna. Wszystko po to żebym mogła być asertywna w stosunku do bliskich jak i obcych mam z tym ogromny problem.
    Moja lekcja to po zastosowaniu twoich uwag w dużym stopniu mogę poprawić nawet
    swoje relację z ludźmi wytyczając właśnie granice .
    Myślę że ten kurs napewno by mi w tym dużo pomóg . Pozdrawiam.

  237. Dlaczego asertywność jest dla mnie taka ważna? Ponieważ pomimo bardzo wysokich kwalifikacji, pozwalam wejść sobie na głowę osobom, które zostały zawodowo za mną daleko w tyle i które bezpodstawnie chcą się nade mną wywyższać. Jestem naukowcem z bogatym międzynarodowym doświadczeniem, ale brak mi przebicia w miejscu pracy- na uczelni. Nieeleganckie zachowania i komentarze (wynikające z zazdrości) osób o znacznie niższych kwalifikacjach i umiejętnościach, a niestety starszych wiekiem, paraliżują mnie i często zamiast zripostować odpowiedź, trwam skamieniała w milczeniu. Zdaję sobie sprawę, że mój paraliż i brak reakcji jest odczytywany jako przyzwolenie na takie traktowanie. Często już po fakcie wiem dokładnie, co należało odpowiedzieć, ale niestety jest już za późno. Po prostu jestem w szoku (chociaż teraz już mniej), kiedy zdawałoby się inteligentni ludzie na poziomie, potrafią tak złośliwie, szyderczo i niesprawiedliwie ze mnie kpić lub mnie obrażać prosto w oczy. Mam 32 lata chociaż wyglądam dużo młodziej i często jestem mylona ze studentkami. Dlatego dbam o codzienny elegancki ubiór, co w pewnym stopniu pomaga. Obecnie zmieniłam pracę i bardzo się pilnuję, aby nie popełnić tych samych błędów w nowym miejscu. Szkolenie z asertywności pomogłoby mi ucinać wszelkie złośliwe domysły lub komentarze w zalążku tak, żeby wszyscy wiedzieli, że jestem twarda, że będę bronić swoich racji i nie pozwolę na próby zastraszania lub niesprawiedliwego traktowania.

  238. Jeśli chodzi o asertywność to nie radzę sobie z pewną kwestią. Chodzi o relacje w życiu prywatnym ze znajomymi, którzy (jak my wszyscy z biegiem lat) zmieniają się i nasze drogi oraz charaktery stają się na tyle odmienne, że spotkania wspólne stają się (w mojej ocenie) lekko męczące i poczuciem straconego czasu… Nie umiem i boję się odmówić kolejnego spotkania wyrzucając sobie, że to niegrzeczne, że żal odciąć się od dawnych świetnych wspólnych chwil, że może to ja mam za wysokie wymagania… W tym własnie obszarze będę szukała podpowiedzi znalezienia rozwiązania mojego problemu braku asertywności!

  239. Witaj Kamilo. Potrzebuję tego kursu, ponieważ asertywność to dla mnie konieczność i wybawienie. Odkąd pamiętam moje problemy brały się z jej braku i nieumiejętności stawiania granic. Skończyłam studia, które zupełnie nie były dla mnie bo nie potrafiłam zawalczyć o swoje marzenia. Straciłam dobrze płatną pracę, która uwielbiałam ponieważ nie potrafiłam się obronić przed napastowaniem jednego że współpracowników. Skończyłam studia w bólach, bo pozwoliłam sobie wmówić że atrakcyjność wyklucza inteligencję. Wpadłam w tarapaty finansowe, bo zgodziłem się nadstawiać karku za kogoś kto akceptował mnie tylko jeśli grałam według jego zasad. Walczę każdego dnia, by obronić to co dla mnie cenne, a dla innych nieistotne. A w tyle głowy zawsze słyszę głos “Ustąp. Jesteś starsza, mądrzejsza. Ustąp.” Trudno sięgać po swoje, gdy podświadomie czujesz że POWINNAŚ wybrać to gorsze jabłko…

  240. Uważam że kurs o asertywność pomoże mi w komunikacji z najważniejszymi mężczyznami mojego życia: ojcem i mężem. Chcę wyznaczać asertywnie granice oraz pokazać tacie że nie jestem już mała dziewczynka i potrafie komunikowac sie bez agresji. Swoją postawa chce nauczyc córkę iż kazdy ma prawo pytać a ja moge się zgodzić lub nie. Natomiast w pracy ułatwi mi unikniecia nieporozumien z innymi pracownikami oraz jasno wyrażać swoje intencje.

  241. Jestem na etapie zdrowienia, poszukiwania samej siebie. Przechodzę przez terapię dla współuzależnionych, jestem też DDA. Właśnie na terapii uświadomiłam sobie, że nie potrafię stawiać granic i uświadomiłam sobie, jak widać to nie tylko w sferze prywatnej ale i bardzo w sferze zawodowej. Boję się wyrażać swoje zdanie bo obawiam się oceny i odrzucenia po drugiej stronie. Bardzo lubię swoją pracę i do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że to moje dawanie z siebie więcej nie jest ok. Zawsze było wszystko pod pracę, jak tylko mnie potrzebowali byłam, nie odmawiałam. Wszystko zmieniło jak urodziłam dziecko i wróciłam do pracy. Szefowa oczekiwała cały czas ode mnie więcej a ja nie mogłam temu sprostać. Nie byłam np już tak dyspozycyjna jak wcześniej. I teraz bardzo walczę z tym , żeby nie pozwalać sobie na przekraczanie mojego zakresu obowiązku. Chciałabym wygrać ten kurs żeby pracować nad sobą, żeby mieć lepsze życie. W sferze prywatnej poprawiłaby się jakość komunikacji i przede wszystkim zadbałabym o siebie o swoją wewnętrzną zgodę bądź nie na różne sytuacje życiowe. Lepiej czułabym się sama ze sobą. Bo teraz w tym temacie leżę. Jeśli chodzi o zawodową część to nie chciałabym być tak uległa i mieć swoje zdanie , które bez strachu będę komunikować. Chciałabym mocno popracować nad swoją asertywnością. Terapia mi pewne rzeczy pokazuje ale jeszcze długa droga przede mną. Wierzę , że ten kurs mi bardzo pomoże, poprawi bardzo jakość mojego życia.

  242. Kurs asertywność powinien przejść każdy, a na pewno każda kobieta. Wydaje mi się, że najtrudniejszym okresem w życiu kobiety jest czas po urodzeniu się dziecka. Przed porodem byłam wszędzie tzn. pilnowałam firmy ojca pod kątem administracyjnym i księgowym oraz firmy męża. Po porodzenie, mimo kompletnego wyczerpania, to jak był problem – leciałam i wykonywałam, często wbrew sobie a często bo wydawało mi się, że świat zawali się beze mnie. Nadal tak jest. Dziś córka ma 2,5 roku. Teraz księguję już w 3 firmach, u ojca, męża i jeszcze u mamy. Lubię swoją pracę, ale w granicach mojej wytrzymałości. Chciałabym zbawiać świat, pomagać innym, ale wiem o ograniczeniach czasowych i fizycznych. Wieczorem, kiedy mogę już zrobić coś z obowiązków, po prostu padam… Może gdybym jednak potrafiła jakoś odmówić miałabym czas dla siebie. Albo przynajmniej spokój wewnętrzny, że nie ma nic do “ogarnięcia”. Delegowanie obowiązków to jedno, a zachowanie asertywne drugie. Zdecydowanie jestem “miękka faja” nie potrafię odmówić.. Myślę, że kobiety mają trudniej i nie umieją być asertywne. Mam głęboką nadzieję, że Państwa nagrania i pomysły na łatwe rozwiązanie problemy bycia nieasertywną pomogą przede wszystkim nam kobietom. z góry dziękuję za podjęcie tematu i dobrą edukację, pozdrawiam

  243. Kamilo,
    Ponad 3 lata temu poznałam Cię na szkoleniu z asertywności w moim rodzinnym mieście Olsztynie i właśnie wtedy odkryłam, że jest to obszar mojego życia, którym trzeba priorytetowo się zająć. Wybrałam warsztaty, które najmniej mi wówczas pasowały, gdyż zawsze na wszystko się zgadzałam i których bardzo się obawiałam. Dziś, chciałabym wspierać kobiety w rozwoju i motywować je i wiem, że najpierw sama muszę nauczyć się stawiać granice i być asertywna. W tym roku na 40 urodziny otrzymałam od męża prezent – zaproszenie na Twoje szkolenie “7 nawyków zarządzania sobą w czasie”. Wszystkie ćwiczenia ze szkolenia systematycznie wdrażam. Dziś na liście moich marzeń jest szkolenie “Asertywny Rodzic – Partner i Manager”. Wiem, że asertywności potrzebuję się nauczyć, żeby móc osiągać sukcesy, inspirować innych i sięgać wyżej po kolejne cele. Wykonam każde zadanie, które zawierać będzie kurs i podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi. Jestem bardzo konsekwentna w działaniu i zawsze dążę do wyznaczonych celów. Całym sercem wierzę, że gdy czegoś mocno pragniemy, wszechświat Nam sprzyja, aby to osiągnąć. Chcę zmieniać Świat na lepsze. Dziękuję Ci za każdy prezent i motywację, którą otrzymuję. To dla mnie najcenniejsze.

  244. Cześć. Właśnie obejrzałam film o asertywności. Postanowiłam wziąć udział w konkursie. Dlaczego ja powinnam wygrać dostęp do kursu? Już tłumaczę. Od niedawna prowadzę swoją firmę. Brak asertywności doprowadził do tego, że mam zatrudniona osobę, na którą mnie nie stać. Wpakowałam się w to na własne życzenie i nie umiem się wyplątać. Efekt tego jest taki, że zamiast zarabiać na swoim biznesie dokładam do niego z pieniędzy, które zarabia mąż. Muszę nauczyć się prowadzić tak biznes by wychodzić na plus a asertywnośc mi w tym ogromnie pomoże. Dlatego od pewnego czasu chłonę wszystko co publikujesz by jak najwięcej z tego skorzystać. Dziękuję, że jesteś.

  245. Po nagraniu video przez Kamilę Rowińską o asertywności (oraz przeczytaniu o tym w książce) zupełnie inaczej i szerzej patrzy się na inne sprawy. Dodatkowo scenki z udziałem zespołu RBC pokazują, że można precyzjnie się wyrazić nie raniąc nikogo i nie używać agresywnych zachowań. Przyznam, ze od pewnego czasu czekam na kurs.
    Wiem, że nagrania o asertywności pomogą mi w lepszym komunikowaniu się w pracy, nie brania wszystkiego na siebie i w piękny sposób mówić również o tym, czego ja pragnę i jak wyrażać swoje zdanie oraz dobrze i otwarcie się komunikować.
    Kurs o asertywności pomoże mi również w związku i w kontaktach personalnych.
    Kiedyś usłyszałam, że jeśli nie masz uporządkowanego życia osobistego/ rodzinnego to nie rozwiniesz się zawodowo. Chciałabym nauczyć się lepiej komunikować z narzeczonym, nie sprawiać przykrości mimowolnie. Chcę popracować nad sobą w wielu sferach. Chcę być dumna ze swojego zachowania. Chcę nauczyć się jasno wyrażać swoje potrzeby, asertywnie mówić “nie” jeśli tak czuję.
    Nie chcę już “głupio” marnować czasu.
    Pozdrawiam.

  246. Potrzebuję tego kursu ponieważ i w życiu prywatnym i zawodowym jestem w tzw. zawieszeniu. Zmęczyły mnie już dyskusje i próby obrony swojego stanowiska, tym bardziej że nie jestem typem osoby konfliktowej i od zawsze bardzo szanuję odmienne zdania i poglądy innych. Problem w tym, że niestety łudziłam się, że przynajmniej częściowo mój rozmówca będzie w stanie dopuścić do siebie moje argumenty, pomysły. Jestem ambitna i sporo od siebie wymagam dlatego w obecnej pracy czułam się dobrze, mimo ogromnej i, jak się okazało, nieproporcjonalnej ilości pracy w porównaniu do innych kolegów na tym samym stanowisku. Dowiedziałam, że mój przełożony i manager opisali mnie jako osobę, której można wszystko “zrzucić” a moje argumenty mówiące, o tym że dodatkowe zlecenia można rozdzielić na zespół i wtedy zadania będą zrobione przy zachowaniu wysokiego standardu a nie z gorsza jakością gdyz ja nie będę mogła poświęcić im wystarczającej ilości czasu i zaangażowania, określili jako babskie narzekanie… Zabolało. Zaczęłam zwracać uwagę na podwójne standardy w pracy, gdzie kobiety są traktowane znacznie gorzej od mężczyzn a dodatkowo (pracuję w oddziale międzynarodowym z pracownikami, którzy pochodzą z kilkunastu różnych krajow) polscy pracownicy są pomijani przy awansach, w kluczowych kwestiach a faworyzuje się obcokrajowców… Chciałabym podkreślić też swoje zasługi i postarać się o rozwój wewnatrz firmy ale nie wiem jak to zrobić żeby podczas rozmowy nie dopuścić do ujawnienia uczuć i emocji zamiast skupić się na faktach. W małżeństwie też już odpuściłam – jesteśmy z mężem zupełnie różni i mamy różne zdania na wiele spraw. Myślę, że w tym przypadku bardziej chodzi o to, że nie potrafię przedstawić swojego punktu widzenia w sposób asertywny, precyzyjny zwłaszcza, że nie chcę przypadkiem zranić najbliższej osoby i stąd wynikają problemy. Ja z kolei czuję, że robię coś wbrew sobie i niestety jest to coś co wyrobiłam w sobie już za dziecka. Nie raz miałam ochotę zrobić coś po swojemu ale bałam się opinii innych i dopasowywałam się do ogółu byleby się nie wyróżniać. Do szkoły średniej byłam szykalowana przez rówieśników i jako sposób na przetrwanie starałam się być Jk najmniej zauważona. Stąd sama odmawiam sobie prawa do szczęścia, swojej pasji, marzeń czy też brak konsekwencji i dążenia do celu. To się powoli zmienia m.in. Dzięki pracy, która wkładam w przerabianie materiałów od Kamili ale czego muszę się koniecznie nauczyć to asertywna postawa dzięki której będę mogła żyć w zgodzie ze sobą oraz nauczę się jak przedstawiać swoje stanowisko bez poczucia prowadzenia walki na argumenty. Kurczę, mimo, że zdecydowałam się napisać ten komentarz że względu na możliwość wygrania kursu to już widzę jak wiele mi dało napisanie tego wszystkiego. Sama przyznaję sobie punkt za odwagę i podzielenie się publicznie komentarzem 🙂

  247. O asertywności dużo ostatnio rozmawiam i staram się jej uczuć. Od ponad dwóch lat walczę nieudolnie z uzależnieniem swojego syna, przez brak asertywności popełniłam przy tym bardzo dużo błędów. Jestem osobą współuzależnioną i chodzę na terapię. To właśnie tam też dużo o tej asertywności rozmawiamy. Tylko mnie jest ciężko tą wiedzę wprowadzić do życia i działać. I jak raz zachowam się asertywnie to później mam wyrzuty i o asertywności zapominam. To przekłada się też na mój związek i na to że stawiam się na ostatnim miejscu. Od dawna nie potrafię przeprowadzić rozmowy na temat budżetu domowego i wygospodarować jakiś pieniędzy dla siebie. Mój partner jest też moim “szefem” a więc w pracy też mam problem z asertywnością. To nie znaczy, że się nie staram. Staram się korzystać z tej wiedzy która już mam, ale czuję że to za mało. Myślę, że kurs on-line pokazałby mi krok po kroku jak nauczyć się być asertywną i dzięki temu moje życie byłoby łatwiejsze. Mogłabym zacząć żyć dla siebie a nie dla innych. Dziękuję.

  248. Kamilo! Miałam nie brać udziału w tym ,nawet nie wiedziałabym co napisać . Ale ten kto nie ryzykuje ten nie ma,ten nie jedzie. Więc “jedziesz bejbe”;). Mam na imię Marta . Asertywność to cecha raczej mi obca ,wiem co to jest,uczyłam o niej w szkole ,ale nigdy nawet nie pomyślałam ,żeby wprowadzić ją w życie. Teraz mając prawie 40 lat widzę jak wiele straciłam . Ale też wiem ,że nigdy nie jest za późno ,żeby zacząć ,więc Kamilo chcę abyś mi w tym pomogła . Jestem często uległa,żeby nie stwierdzić że zawsze. W stosunku do partnera ,rodziny ,w pracy ,nie potrafię odmówić ,nawet w stosunku do córek a nie chcę aby były kiedyś bierne tak jak ja,mając taki przykład Dlatego chcę to zmienić dla siebie ,dla moich córek ,aby miały dobry przykład ,bo wiem że tylko będąc asertywną będę wstanie dać dobry przykład. Przez brak asertywności mam problem w związku (partner nie liczy się z moim zdaniem,podejmuje decyzję beze mnie ,i to dotyczące finansów). To chyba ,jeden z najważniejszych dla mnie powodów dla których tutaj piszę . No i Ja i Ty Kamilo. Pozdrawiam Marta

  249. Czytam komentarze kobiet, które również podejmują próbę walki o dostęp do kursu i zamieszczają tutaj swoje historie i tak czytam i czytam. Już któryś raz sama biorę się za napisanie kilku słów. Któryś raz! Powiedziałam już sobie, że nie wygram, że innym bardziej się należy, że mają gorsze problemy, że nie umieszczę komentarza i im pomogę wygrać. Zaczęłam się zastanawiać nad tym co ja właściwie robię? Czekam na kurs z niecierpliwością! Odkąd o nim wiem, odkładam pieniążki, by móc sobie na niego pozwolić, a jak pojawia się szansa to nie chce skorzystać! Ktoś mógłby pomyśleć, że jestem nienormalna, ale ja tak zawszę robię. Myślę za innych, próbuję doradzać, stawiam potrzeby i pragnienia innych ponad moje… nawet obcych osób. I teraz jest godzina 23, niedziela, a ja zdecydowałam, że tym razem ja chcę coś dostać, a przynajmniej zawalczyć. Czeka mnie nowy tydzień, w kalendarzu zaplanowane wydarzenia, które nie są moimi priorytetami, nie są zgodne z moimi wartościami, ale przecież już komuś coś obiecałam, za kogoś innego coś mogę przecież załatwić, z kimś się spotkać, chociaż wcale nie mam ochoty spędzać z tą osobą czasu itp. Doszłam do wniosku, że potrzebuję tego kursu nie mniej niż inne kobiety zostawiające tu komentarz, bo chcę w końcu przestać czuć się jak ofiara, przez decyzje, które sama przecież podjęłam…

  250. Dziękuję za wartościowy materiał.
    Wydawało mi się, że świetnie radzę sobie z asertywnością. Asertywność w moim wykonaniu to niestety często atak lub ucieczka. W pierwszej i drugiej sytuacji czuję się źle i zwykle temat zaogniony pozostaje w toku. Chcę nauczyć sie mądrej obrony swoich granic. Aby sobie spojrzeć w twarz , drugiej osobie – bez żalu, pretensji i obwiniania.

  251. Pani Kamilo,
    Pracuję w szkole, z młodzieżą ponadgimnazjalną. Była to moja wymarzona profesja. Bardzo przykładam się do zajęć, od zawsze podejmuję wiele działań dodatkowych. Można powiedzieć, że utożsamiam się ze szkołą. Moje koleżanki i koledzy postrzegają mnie jako profesjonalną osobę, znającą się na swoim fachu, prawie oświatowym, promocji, PR, prowadzeniu strony www, fanpage’a, Instagrama itp. Często zwracają się do mnie o pomoc. Dyrekcja powierza mi odpowiedzialne zadania, ponieważ wie, że ich nie spartaczę i wykonam na wysokim poziomie. Można powiedzieć, że mam wszystko, i o co mi właściwie chodzi? Otóż czuję wewnętrzny konflikt. Pracuję tyle nie tylko dlatego, że lubię – nie za bardzo umiem odmawiać, potrzebuję ciągłej akcpetacji otoczenia, brak mi pewności siebie, nienawidzę wystąpień publicznych. Niby zdaję sobie sprawę, że jestem dobrze wykształcona (ukończyłam studia wyższe, 4 studia podyplomowe, kilka bardzo długich i wartościowych szkoleń i kilkadziesiąt krótkich form), niby znam swoją wartość, to jednak zawsze oczekuję potwierdzenia, że jestem ok, że dobrze zrobiłam to czy tamto. Głupota? Nie! to pozostałości po dzieciństwie. I tego też mam świadomość. No i co z tego? Ze wszystkimi moimi niedoskonałościami walczę, jednak nijak mi to wychodzi.
    A ja chcę być dobrym nauczycielem, wychowawcą, wzorem do naśladowania dla córki (nie chcę, aby musiała przeżywać takie dylematy jak ja) i przede wszystkim chcę żyć w zgodzie z samą sobą. Chcę się rozwijać, pracować nad sobą i właściwie robię to, ale po omacku. Chcę uczyć dobrych zachowań i postaw poprzez przykład. Własny przykład.
    Nawet jeśli nie dostanę dostępu do darmowego kursu on-line to i tak będę rzetelnie przerabiać lekcje z kampanii. Jest mi to potrzebne jak powietrze do oddychania. Tak! Chcę oddychać pełną piersią, żyć bez ciągłych skrupułów i nawet moje 49 lat mi w tym nie przeszkodzi!
    Pozdrawiam serdecznie, dobrej nocy:)

  252. Asertywność kojarzyła mi się dotychczas z umiejętnością odmawiania. Taką definicję pamiętam ze szkoły. I na definicji się skończyło. Bo cecha ta jest mi zupełnie obca, nigdy nie byłam asertywna, pewna siebie, a raczej wycofana, wychylająca się zza pleców innych.
    W pracy i szef, i współpracownicy są w stanie wybić nie z rytmu, przerwać i dorzucić coś do roboty, bo jak tu odmówić, kiedy temat pilny i na przysłowiowe “na wczoraj”. Nie znoszę tego, a nie potrafię z tym walczyć ani się przeciwstawić. To silniejsze ode mnie.
    W domu żyję w cieniu sukcesów innych, ich autorytetu (moje zdanie jest niewiele warte w oczach rodziny). Nieustannie podcina mi to skrzydła, robię wiele rzeczy wbrew sobie, nie nauczyłam się bronić swojego stanowiska. Dziś poniosłam kolejną porażkę w rozmowie z moim 3-letnim synem, On nie słucha co do niego mówię, ja nie potrafię wytłumaczyć o co mi chodzi i niepotrzebnie się złoszczę (a tym samym podnoszę głos, czego nienawidzę u siebie, stąd moje ciągłe wyrzuty sumienia).
    Wiem, że muszę popracować nad sobą, by lepiej komunikować się z otoczeniem i żyć pełnią szczęścia na wielu płaszczyznach. Drugiego życia nie dostanę.

  253. Jako początkujący nauczyciel borykam się właśnie z problemem braku asertywność względem dyrekcji, dzieci, oraz rodziców moich przedszkolaków, co czasem bardzo utrudnia mi prace i relacje z ludźmi. Moje życie zmieni się dzięki kursowi poprzez nabranie pewności siebie. Będę odważniejsza a przede wszystkim nie będę się bać, że kogoś bez podstawie urażę. Nie będę się bać indywidualnych kontaktów z rodzicami i nie będę ulegać moim wychowanką na każdą ich prośbę lub smutne spojrzenie. Ten kurs po prostu ułatwi mi życie.

  254. Pani Kamilo, po obejrzeniu Pani vlogów, stwierdzam, że jestem uosobieniem osoby, która asertywna nie jest.
    Na płaszczyźnie prywatnej:
    -dla mojego męża jestem często kobietą, która oczekuje, by się domyślał, zdarza się też zapłakać, pokrzyczeć, focha strzelić… (jak dziecko :))
    -dla znajomych czy rodziny jestem pierwsza, by pożyczyć pieniądze (lub jakąkolwiek inną rzecz) i nie upomnieć się o nie, bo nie wypada. Co oni sobie o mnie pomyślą?!
    -w kawiarni/restauracji jestem pierwsza, by zaproponować, że to ja zapłacę rachunek -i czuję się niezręcznie, gdy ktoś proponuje, że jednak zapłaci za siebie…
    -bez problemu zostawiam swoje obowiązki czy przyjemności, gdy ktoś potrzebuje wyżalić się przez telefon, lub wymaga jakiejś mojej aktywności, etc.
    -staram się, żeby wszyscy byli zadowoleni – ileż czasu i energii zajmuje mi “analiza” ludzi wokół mnie… co ich urazi/zasmuci/zdenerwuje (to myślenie jest takie męczące i stresujące)
    -zanim włączę się do dyskusji 5 razy pomyśle, czy nikogo nie urażę tym co chciałabym powiedzieć…i nic nie mówię

    Na płaszczyźnie zawodowej:
    W tym momencie jestem na urlopie wychowawczym, ale pracowałam i wydawało mi się, że dobrze sobie radziłam. Tymczasem:
    -brałam na siebie tyle obowiązków, że można byłoby obdzielić innych pracowników
    -pretensje miałam do siebie, że nie wyrabiam się ze wszystkim
    -często nie potrafiłam odmówić zrobienia zadania innym pracownikom (uprzejmość i koleżeńskość ;))
    -odmówić szefowi, to już zupełnie niezręcznie i wstyd.

    Wydawałoby się, że z niektórych powyższych moich zachowań/postaw, wyłania się jednak dobry człowiek, dobra kobieta, dobra koleżanka. 🙂 Wszak uprzejmość, bycie koleżeńskim to są cenione cechy. Ale jak już to wypisałam i czytam, to widzę, że dużo trzeba tu uporządkować i nauczyć się. Wkurza mnie, że nie potrafię w tylu sytuacjach stanąć w obronie własnej. Oczekuję, że kurs pozwoli na nowo poukładać mi moje priorytety.
    Dlatego będzie mi bardzo… TRUDNO, jeśli wskaże Pani mnie jako zwycięzcę tego konkursu. 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za inspiracje.

  255. Kamilo, w momencie gdy trafilam na Ciebie jeszcze bardziej zapragnęłam zmian w swoim życiu, ale teraz naprawdę zaczęłam wierzyć że są możliwe. Kurs z asertywności jest niezbędnym elementem mojej zmiany. Bez tego zmiana pracy nie przyniesie mi tego co oczekuje a będzie jedynie zmianą miejsca w sensie fizycznym. Nie chce tracić więcej czasu na popelnianie tych samych błędów. Również w życiu prywatnym wyrażając swoje zdanie chce być dobrze rozumiana bez używania agresji. Zapewni to mi, jak również mojemu otoczeniu, wewnętrzny spokój zamiast wiecznej frustracji.

  256. Dlaczego ja – zawsze balam się być asertywna, godzilam sie na zdanie innych bo wyobrażałam sobie że pomyślą o mnie coś negatywnego, zawsze chciałam być osobą, która dostosowuje się do wszystkich, nawet jesli później dreczylo mnie sumienie dlaczego nie postawiłam na swoim, skoro miałam inne zdanie. Brak asertywności wprowadzą mnie czesto w postać ofiary albo nieudolnego wybawiciela, który chcę wszystkim dogodzić, a swoje sprawy spycha na drugi plan. Staje się to uciążliwe w dążeniu do mojego celu. Swoja pracę nad asertywnoscia dopiero rozpoczynam, statam się analizować moje wczesniejsze nieasertywne zachowania, zeby na przyszłość wyciągnąć z nich wnioski jakich błędów nie popełniać. Szkolenie Kamili otwiera szeroko oczy i uświadamia jak skuteczniej pracować nad sobą.

  257. Dziekuje bardzo za udostępniony materiał i wiedzę. Z asertywnością u mnie nienajgorzej , natomiast jest taka grupa sytuacji, z którymi sobie nie radzę. Nie potrafię zachować się asertywnie, gdy w grę wchodzą emocje, zwykle silne. I takiej asertywności niezależnej od sytuacji chciałabym się nauczyć. Dodatkowo odmawiając, mówiąc nie, mam wrażenie, ze balansuje czasem pomiędzy asertywnością a byciem chamska (może za silne słowo). Chciałabym lepiej nauczyć się rozpoznawać ta granice i komunikować się asertywnie z klasa i dobrym wychowaniem.

  258. Mialam nie brac udzialu, ale jak uslyszalam Twoje video w ktorym mowisz Kto nie probuje ten nie wygrywa to mowie sobie jedziesz bejbe! Ucze sie asertywnosci kazdego dnia z mniejszym i wiekszym sukcesem zalezy od sytuacji. Jestem osoba jak to sie mowi easy going! Zawsze usmiechnieta i zawsze dowozaca wszystko na czas, zawsze pomocna bo potrafie ogarnac swoja i kogos robote bo szlak mnie trafia ze sprawy ktore mozna zalatwic od reki sa zalatwiane potem! A u mnie nie ma potem musi byc teraz, zaraz!! No i z tej mojej nadgorliwosci doladowano mi obowiazkow ale nie dano mi wyzszej placy! Stanelam w miejscu i nie rozwijam sie a wiem ze moge wiecej! Chcialabym umiejetnie bronic sie przed sytuacjami w ktorych wyraznie trzeba postawic granice ale bez urazenia drugiej strony! Nie zabardzo potrafie to robic bo zawsze szkoda mi ludzi bo nie chce urazic ich uczuc szkoda tylko ze oni nie przejmuja sie moimi uczuciami! Chce zmienic miejsce zamieszkania i poszukac innej pracy! Trzymajcie kciuki zebym wytrwala w tym postanowieniu!! Amen!

  259. Zawsze myślałam, że asertywność to po prostu mówienie NIE. Dzięki Twojemu szkoleniu, w którym kilka lat temu brałam udział, dowiedziałam się jak to naprawdę wygląda. Oczywiście cały czas pracuję nad sobą, bo byłam wychowana na córkę, która bez gadania musi wszystko zrobić, co rodzice mówią.
    To ciężka praca, ale czuję się znacznie lepiej ze sobą, za co Ci Kamila bardzo dziękuję.

  260. Ukończyć kurs asertywności będzie bardzo miło, wtedy me marzenie by się wnet spełniło.
    By odmówić komuś jest mi ciągle trudno, obawiam się wtedy, że będzie mu smutno.
    Nauka z Kamilą idzie łatwiej, gładko.
    Po filmie z instrukcją jest nielada gratką.
    Wdrażam ćwiczenia, próbuję z mym partnerem, dzięki temu uniknęliśmy kłótni w niedzielę 🙂
    Sprawdzam i ćwiczę różne możliwości, nabieram tempa do asertywności.
    Przyda mi się jednak odbyć kurs cały, by wiedza i umiejętności ciągle się rozwijały.
    Potrzebuję kursu z asertywności Waszego, by móc odmówić z pracy kolegom.
    Także, gdy moja siostra czegoś potrzebuje, bywa, że mnie do tego wykorzystuje.
    Z tych potrzeb wynikają często kłótnie, spory, ale to się zmieni na lepsze od tej pory.
    Wtedy gdy ochoty nie mam na wyjścia i grilla, a znajomi mówią, że to tylko chwila, odmówić im ładnie nauczę się asertywnie, a nie jak do tej pory-tylko agresywnie.
    Będę mogła żyć już w zgodzie z samą sobą i nie będę musiała zasłaniać się chorobą.
    Wspaniałe będzie życie, gdy nie dam się wykorzystywać, wtedy będę mogła być w pełni szczęśliwa.
    Jeśli drogi zespole RBC, na kurs z asertywności wybierzesz właśnie mnie, testować obiecuję na bliskich kursu wątki, by w życiu być asertywną osobą bez wyjątku!

  261. Mam czwórkę dzieci, dwie firmy i jeszcze pracuje na etacie jako manager. Staram się czerpać z życia garściami wszystko co mi daje. Wydaje mi się, że na taką masę obowiązków jak do tej pory radzę sobie dość dobrze. Chociaż czasami zastanawiam się jak ja to wszystko ogarniam ?Staram się dokładnie planować każdy dzień i dobrze organizować czas pracy zarówno w domu jak i w firmach czy też na etacie. Wychodzę z założenia, że trzeba spróbować niż później żałować, że się tego nie zrobiło. Jednak od dłuższego czasu czuję ogromne zmęczenie i zniechęcenie. Brakuje mi czasu dla siebie, na beztroskie siedzenie przed telewizorem z rodziną chociaż przez chwilę czy przeczytanie dobrej książki. Problem w tym, że lubię nowe wyzwania i często angażuje się w dodatkowe projekty czy zobowiązania. Zaczęłam się zastanawiać czy nie powinnam zwolnić i nauczyć się odmawiać, a przynajmniej przestać udowadniać wszystkim, a przede wszystkim sobie, że jak się chce to się da. Myślę, że ten kurs pomoże mi ogarnąć swoje życie i dzięki niemu poukładam je tak aby mieć więcej czasu dla siebie i rodziny. Niestety doba nie chce być dłuższa niż 24h. Przy okazji pozwoli zachować pozytywne relacje z otoczeniem i ustalić granice i priorytety. Nauczy większej asertywności i szacunku do siebie i osób z którymi pracuje i mieszkam. Pozdrawiam serdecznie ?

  262. Jestem osobą bardzo ambitną, zdeterminowaną i konsekwetną w działaniu i faktycznie po obejrzeniu Twojego nagrania Kamilo, stwierdzam, że brakuje mi asertywności. Biorę wszystko co mi Szef zleci, często najtrudniejsze zadania są przypisywane do mnie. Bardzo często by sprostać wyzwaniu zostaje po godzinach pracy co wpływa destrukcjnie ma moje życie rodzinne. Z przykrością stwierdzam ( patrząc z perspektywy obok),że moje życie rodzinne, małżeńskie kuleje z uwagi nie na moją ambicję i chęć rozwoju tylko z uwagi na brak asertywności wobec mojego szefa i zaksesu obowiązków nadprogramowych które otrzymuje. Bardzo chciałabym pogodzić te dwa obszary życia zawodowego i rodzinnego ( jestem mamą dwójki cudnych dzieci 3 lata Marcel i 1,5 rok Karmen). Życie zawodowe i rodzinne jest dla mnie bardzo ważne, nie chce z żadnego z nich rezygnować. Z pewnością praca nad asertywnością przyczyniłaby się do pogodzenia tych dwóch najważniejszych obszarów mojego życia. Pewnie to co pisze to takie “banalne” Kamilo, a jednak dla mnie obszar do ogromnej pracy nad sobą.

  263. Opowiem historię. Podchodzi do mnie koleżanka i zadaje pytania: „Pożyczysz mi notatki z przedmiotu A, bo chciałabym sobie skserować?”. W mojej głowie kłębią się myśli typu: „Dlaczego ja mam jej pożyczać te notatki, skoro ona nie chodziła na te zajęcia? Dlaczego mam się dzielić swoją pracą? To ja musiała w stawać na 8 rano w poniedziałki, iść na uczelnie, nieważne czy świeciło słońce, padał deszcz, czy śnieg, ja szłam. Potem przez 1,5 godziny słuchać prowadzącego i dokładnie robić notatki. Następnie uzupełniać informacje, których nie udało mi się zapisać. A ona słodko sobie spała w cieplutkim łóżeczku. No może pracowała. Ale czy to ją zwalnia z obowiązku obecności na zajęciach, czy to ją usprawiedliwia? Ja też mogłabym robić w życiu wiele innych, może nawet przyjemniejszych rzeczy, ale jednak chodzę na te wykłady, bo nauczyłam się żeby w życiu liczyć na siebie. Mi by było głupio poprosić kogoś o notatki, skoro odzywam się do tej osoby tylko wtedy kiedy czegoś potrzebuję. Ale odmówić też jakoś tak głupio. Pewnie uzna, że jestem niekoleżeńska, samolubna.” Odpowiadam: „Tak, oczywiście, proszę”. Pozostaje mi tylko złościć się na siebie i wygadać się koleżance, która ma takie samo zdanie na ten temat jak ja i ten sam problem. Ale co w takim razie będzie dalej? Jak będę pracować w zawodzie. Raczej na cud nie ma co liczyć i nagle za sprawą magicznej różdżki nie stanę się bardziej asertywna. Dlatego powinnam otrzymać ten kurs.

  264. Jestem już zmęczona… sytuacjami, w których chciałabym zareagować, a nie potrafię. Momentami, w których chciałabym wyrazić swoją opinię, zgodną z tym, co czuję i myślę, ale COŚ mnie przed tym powstrzymuje. Poczuciem, że wiem, co myślę, czuję i potrzebuję, ale nie wiedzą o tym inni. Świadomością, że gdybym umiejętnie sformułowała swoje myśli to moje relacje by na tym nie ucierpiały –> wręcz odwrotnie, być może właśnie wtedy wypracowałabym nowy rodzaj komunikacji. Jestem zmęczona niezadowoleniem z siebie za każdym razem, gdy czuję, że mogłam powiedzieć inaczej, mogłam być zgodna ze swoimi przekonaniami. Jestem zmęczona uczuciem zawodu, jakie się we mnie pojawia wtedy, gdy po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że znów oddaliłam się od siebie po to, by się komuś nie narazić, by nie widzieć i nie czuć złości drugiej osoby. Pierwsze próby mierzenia się z tematem asertywności podjęłam ok. 10 lat temu. Do dziś mam zeszyt zapisany notatkami z czytanej wówczas lektury. Niestety sugerowanych rad nie byłam w stanie wprowadzić w życie, ponieważ wówczas na innej rozwojowo drodze się znajdowałam. Nie czułam tego tak mocno i silnie jak dzisiaj. Nie doświadczałam tego, jak dużo zmian ma miejsce wtedy, gdy (małymi krokami), systematycznie, konsekwentnie wprowadzamy w życie zmiany. Gdy wyciągamy lekcje i odrabiamy zadania domowe. Dziś nie tylko pracuję Kamilo z Twoimi książkami, nagraniami. Dziś działam, nie zwlekam, nie odkładam na później. Kieruję się słowami, które często przywołujesz: “Najlepszy czas na działanie jest dziś, teraz. Nigdy nie będzie warunków idealnych”. DZIŚ mam dodatkową motywację – moją córkę, którą chciałabym nauczyć tego, czego sama jeszcze nie mam. Chciałabym bardzo, by moja córka w przyszłości była świadomą siebie i swojej wartości, realizującą się zawodowo, budującą otwarte, serdeczne, oparte na szacunku ale też asertywne relacje. Jestem pewna, że z kursu zrobię duży użytek i z pewnością będę wprowadzała Twoje rady i lekcje w życie. Czuję, że od czasu, kiedy rozpoczęłam fascynującą, odkrywczą dla mnie przygodę z Twoimi książkami, nagraniami, szkoleniami, moje życie obrało bardzo ciekawy kierunek. Dziś, wyjątkowo na ostatnią chwilę, ale z nadzieją na to, że będzie mi dane rozpocząć kurs niezwykle dla mnie ważny. Dziękuję za dotychczasowe lekcje, jak również za te, które wciąż przede mną.

  265. Witam,
    Mam 22 lata. Oglądając to video uświadomiłam sobie, że właściwie w każdej relacji zawodowej czy prywatnej potrzebna jest asertywność. Że dzięki zachowaniom asertywnym jesteśmy w stanie żyć w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami. Co więcej widzę wartość zachowania swoich granic, a także utrzymania poziomu szacunku do siebie. Wiele razy stawiałam siebie na szarym końcu. Wszyscy inni byli dla mnie ważniejsi niż ja, wiele razy poświęcałam siebie, swój czas, zasoby- a później czułam sie wykorzystywana, przepracowana i wypalona. Nie miałam raczej odwagi odmawiać w obawie przed zranieniem kogoś/ odrzuceniem lub ze strachu. Całą zimę spędziłam za granicą między innymi przeznaczając czas na swój rozwój- przerobiłam kobietę niezależna online, przeczytałam książki Zasługujesz na sukces, Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale, wysłuchałam chyba prawie wszystkie video- a przynajmniej większość, zakupiłam Pani video, założyłam zeszyt do ćwiczeń, robiłam notatki z książek, filmików oraz webinarów. W prezencie na urodziny mamie kupiłam bilet do Gdańska na Kobietę Niezależna i jedziemy razem! – Do zobaczenia na szkoleniu stacjonarnym! Wszystko to pomogło mi ruszyć dalej, dowiedzieć się więcej o sobie, przekazywać wiedze rodzinie i przyjaciołom, zwiększyć poczucie swojej wartości i zacząć pracować nad wyjściem z roli ofiary. Czuję, że czas zająć się asertywnością. Czuję, że przyszedł moment na zwiększenie świadomości siebie, dbanie o siebie, wyznaczanie granic w sposób kulturalny, otworzenie się na mówienie o tym czego potrzebuje, jakie są moje oczekiwania, a także w życiu zawodowym- na nie zaniżanie swojej wartości, porzucenie zakłopotania w rozmowach o zarobkach. Również jako osoba, która wychowała się w otoczeniu rodzinnego biznesu, pracy od najmłodszych lat, rodzinie wiecznych długów i braku rozmów o pieniądzach, chcę to zmienić. Co więcej intuicyjnie czuję, że odmieni to też moje związki i przyjaźnie. Kiedy o tym myślę, wiem że praca nad sobą w temacie asertywności odmieni moje życie całkowicie, na każdym polu. Jestem jeszcze w etapach początkowych kreowania swojej ścieżki zawodowej i chce od początku budować ją jak najbardziej świadomie. W ubiegły piątek miałam swój debiut w prowadzeniu zajęć w roli facylitatora z końmi metodą Horse Assisted Education, które prowadziłam wspólnie z mamą. Kurs asertywności online pozwoli mi się rozwijać jako facylitator, pomoże w prowadzeniu zajęć- zarówno w pracy z ludźmi, jak i w pracy z końmi. Konie świetnie pokazują, z czym jest problem. Troszkę się rozpisałam. Dziękuję za ten filmik oraz poprzednie, za poświęcony czas i wsparcie oraz wartość z jakiej mogę korzystać bezpłatnie. Pozdrawiam serdecznie. Życzę innym uczestnikom powodzenia i gratuluję przyszłemu zwycięzcy! Na pewno warto przerobić kurs i dać sobie możliwość rozwoju i pracy z obszarem jakim jest asertywność. 🙂

  266. Nigdy nie bylam osoba asertywna. W mojej glowie bylam mila…. stawialam potrzeby innych przed swoimi, grzecznie robilam to o co poprosili mnie rodzice…. bo nie chcialam im sprawiac przykrosci i klopotow. I takim sposobem skonczylam studia mechaniczne, ktore wybral dla mnie moj tata, stwierdzajac ze to bedzie dla mnie idealny kierunek ( mechanika i budowa maszyn). A ja marzylam o czyms innym… chcialam nauczyc sie szyc! No ale, przeciez wtedy szycia uczyla zawodowka, a to byl wstyd!!! A ja nie chcialam przyniesc wstydu rodzinie, wiec poszlam do LO. Potem studia na miejscu, zeby rodzice nie musieli martwic sie o to jak mi oplacic studia w immym miescie….. teraz jestem po 40 i zaczynam ksztalcic sie w kierunku mojej pasji, chce szyc i projektowac ubrania dla kobiet, ktore beda je uszczesliwiac. Wyciagam rowniez wnioski z tego co mnie spotkalo w zyciu przez brak asertywnosci. Najwiekszym wyzwaniem dla mnie teraz jest nauczenie mojej corki, ze nie nalezy wbrew sobie zadowalac innych. Czeka mnie rowniez rozmowa z rodzicami…. chce zrezygnowac z pracy inzyniera w korporacji zeby robic w zyciu to co dodaje mi skrzydel! Dziekuje Kamila za cudowne tresci, ktorymi sie dzielisz. Kurs kupie i kupilabym w ciemno bo Ty potrawisz przemowic…. tak do srodka… tak ze az wlosy na grzbiecie staja. Poza tym asertywnosc to chyba najbardziej pozadana umiejetnosc w dzisiejszych czasach, i ja musze sie jej nauczyc. X

  267. Droga Kamilo!!
    To JA, Marta, zasługuje na otrzymanie tego kursu.
    Dlaczego? Bo ciągle popełniam te same błędy, bo ciągle żyje w poczuciu winy, bo jestem na skinienie innych i zapominam o sobie.
    Stan na dziś: rozwalona rodzina( ja mieszkam w Niemczech, jedno dziecko wróciło do Polski) niedawno rozstałam się z partnerem , został z nim starszy syn 23 lata a więc sam wybrał, jednak ja maltretuje się myślami że jestem zła matką. Od 3 miesięcy prowadzę własny gabinet pedicure i … Znów zapominam o sobie, umawiam terminy prawie zawsze pod klientów ( a nie żeby nie mieć luk w kalendarzu) . Niby wiem gdzie robię błędy, ale to jest jakby stała przede mną niewidzialna ściana i nie mogę sama dać kroku dalej. Mam dość tego i jest to jak zamknięte koło,z którego nie można się wydostać. Próba- stare zachowanie- wyrzuty sumienia- zero szacunku dla siebie a wręcz nienawiść do samej siebie. Dlatego potrzebuje tego kursu, jak powietrza

  268. Czuję złość na siebie, ponieważ 1,5h temu wzięłam do reki telefon tylko na 5 minut.
    Znów nie zrobiłam kilku ważnych dla mnie rzeczy. Potrzebuję być asertywna przede wszystkim wzgledem samej siebie.
    Do 13 maja byłam osobą, ktora WIE. Od 10 lat chodzę na różne terapie, próbuje siebie naprawić. 4 razy chorowałam na depresję, przeczytałam setki książek z zakresu szeroko rozumianego rozwoju osobistego i psychologii i nadal byłam tą, która WIE. Nie przechodziłam do etapu tej, która ROBI. Życie innych ludzi było dla mnie ważniejsze, do tego stopnia, że kiedy zaszłam w ciążę, bałam się, że moja szefowa będzie na mnie zla, bo na mnie bardzo liczyła w tamtym czasie.
    Szkolenie KN w Warszawie otworzyło mi oczy. Kamilo, w Twoim życiorysie odnalazłam siebie.
    Tylko ze choroba alkoholowa mojego taty i jego śmierć, podobna do Twojej mamy, mnie złamały.
    Twoje działania obserwuje od jakiegoś czasu i muszę się przyznać, że uważałam Ciebie za osobę trochę zarozumiała itp.
    Teraz zaczynam myslec, że skoro Rowinska mogła, to może i ja mogę?
    Zacząć żyć dla siebie, dawać sobie prawo do własnych potrzeb. Uznawać stawianie siebie na pierwszym miejscu za moje prawo, naturalne i niezbywalne.
    Chcę wychować swoje dziecko na człowieka z poczuciem wlasnej wartości, asertywnego, żyjącego swoją prawda. Tylko coraz bardziej dociera do mnie, że nie mogę mu dać czegoś, czego sama nie mam. Dlatego coraz więcej ROBIĘ, powolutku, w swoim tempie, czasem płacząc i zaciskając pięści z bezsilności albo bólu puszczanych urazów, odmrożonych emocji; gniewu, który uwalniam, ktory jest tak wielki, że mam ochotę czasem gryźć i kopać jak małe dziecko. I po raz pierwszy w życiu mam odwagę nieśmiało pomyśleć, że robię to głównie dla siebie.
    Miałam nie pisać tego wpisu, bo przecież zazwyczaj moje działania tak się kończą. Tym razem bedzie jednak inaczej 🙂

  269. Wygrywa ten, który gra – więc gram i ja 🙂 w pełni świadoma, że nie koniecznie mogę wygrać ale nie robiąc nic… Nic się nie dzieje… A ja jestem z tych co lubią jak się dzieje !!! Skończyłam kurs Master NLP więc asertywność mi nie obca, ale nie do końca jeszcze opanowana 🙂 Za to uwielbiam uzupełniać swoją wiedzę z różnych źródeł. To wygląda jakbym układała puzzle związane z tym co już umiem i to jak mogę się jeszcze rozwijać. Moje puzzle składają się jeszcze z mnóstwa części i z wielką przyjemnością je układam każdego dnia. Rozwijam się na każdej płaszczyźnie swojego życia, codziennoe i to jest piękne! Kamila również Tobie DZIĘKUJĘ , że uczysz i dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniami = jest to dla mnie osobiście bardzo wartościowe!

  270. Jako mama 5 dzieci i babcia 9 wnuków odpowiednia komunikacja ,aż się prosi, A kto ma być dla nich wzorem do naśladowania jak nie ja? Mogąc skorzystać z tego kursu mam pewność ,że pośrednio skorzysta cała rodzina widząc i naśladując moje zachowanie, Zawodowo też żyję aktywnie, a im więcej pracuję tym częściej spotykam się z różnymi sytuacjami,gdzie bycie asertywnym jest bardzo ważne . Dziękuję Kamilo za to ,że stwarzasz nam możliwości ,abyśmy mogli się rozwijać , pozdrawiam cieplutko Teresa

  271. Cześć Kamila. Uważam że mogę mu ec ten kurs, ponieważ . Mimo tego że jestem dość uparta, silna kobieta i w jakieś części asertywna to mimo wszystko wciąż nie umiem odpowiedzieć nie choć wiem że powinnam. Relacje z szefem nie zawsze idą zgodnie z moja mysla i choć czasem wiem że to jest nie do zrobienia , godzę się na to a później powstają dziwne nie miłe sytuację. Chce przerobić kurs by w ? być asertywna i doskonale sobie radzić w każdej dziedzinie. Pozdrawiam Tina

  272. Dużo wiem o asertywności, ale to tylko wiedza, która nie przedkłada się na praktykę. Przez co ciągle postępuje niezgodnie ze sobą, narażając się na ogromne problemy. Poreczylam kredyt bratu mimo iż wiedziałam, że jest nieodpowiedzialny. Kredytu nie spłacil. Pracowałam na etacie, miałam poczucie, że pracuję za dużo przyjmując wszystkie obowiązki, które szefowa powierza. Odeszłam, założyłam firmę i teraz mam poczucie, że nie zachowuje się asertywnie wobec klientów. Toksyczne związki, ulegnie dzieciom. Takich przykładów jest mnóstwo. Jestem przekonana, że praktyczny kurs asertywności przyczyni się do poprawy mojej sytuacji w wielu aspektach

  273. Dlaczego własnie mi przydałby sie kurs Asertywnosci? byc moze dlatego ze dopiero w wieku 40 lat zaczynam rozumiec znaczenie tego slowa i tego ze własnie z braku mojej asertywnosci pewne rzeczy w moim życiu potoczyły by sie tak a nie inaczej. Ale zaczne moze nie od poczatku ,ale to co dla mnie wazne zarazem przykre … w wieku 15lat musiałam wyprowadzic sie z domu pełnego przemocy i alkoholu … ale zostawiłam tam swoją najmłodszą sostre twardo postanowiłam ze musze jakos jej pomuc ze nie moze przezyc to co ja!!! w wieku 17 lat zostałam jej opiekunem prawnym pozniej rodzina zastepcza zamieszkalismy razem !!! I to była chyba jdna z pierwszych asertywnych decyzji w moim zyciu o ktorą walczyłam z całych sił. Niestety po pewnym czasie bedąc przetłoczona obowiązkami tak naprawde dopiero wchodzac w dorosłosc jako osoba straciłam swoje JA i stałam sie zamknieta w sobie i podatna na wpływy osoba… Ale ta cała sytuacja nauczyła mnie iz wiem ze gdzies w srodku dalej drzemie we mnie ta siła ,ktora poprostu musze obudzic i nauczyc sie jej uzywac … ta decyzja ktorą podiełam przed laty była najlepsza decyzja bo wiem ze dzieki siostrze zyje dzis, ona mi dodawała sił i dla niej zyłam …. Twoj kurs pozwoliłbymi aby teraz prowadzic szczesliwe zycie jako silna pewna siebie kobieta i przedewszystkim zorganizowaną osobe . Czasu nie moge cofnac ale moge powalczyc o szczesliwsza przyszłosc.

  274. W jednym z ćwiczeń powtarzającym się na szkoleniach, w książce i w dzienniku coachingowym, jest ćwiczenie polegające na określeniu swoich 7 najważniejszych wartości. Moimi wartościami są (losowo) niezależność, odpowiedzialność, rodzina, rozwój, uczciwość, zdrowie i zaufanie. Bardzo często w swoim odniesieniu, uważałam się za osobę asertywną. Jednak wsłuchując się w kampanię o asertywności zrozumiałam, że mimo, iż potrafię być osobą która potrafi wyrażać siebie, zna swoje wartości, cele, potrafi dokonywać wyborów- pozwoliłam innym, aby mogli „nadużywać” moich wartości przeciwko mnie, wymuszając na mnie poświęcenia więcej czasu np. na sprawy rodzinne (pomoc babci, rodzicom w codziennych czynnościach), w konsekwencji zaniedbując swój aktualny stan zdrowia, rozwój-kolejne z moich wartości. Chciałabym otrzymać dostęp do kursu, abym mogła wprowadzić pomiędzy moje wartości- równowagę, oraz abym mogła w przejrzysty sposób wyrażać w odniesieniu do innych spójność pomiędzy tym co czuję, a tym co robię.

  275. Jako wracająca di pracy mama małych dzieci dobitnie rozumiem, że doba nie jest z gumy – mówiąc TAK jednym rzeczom chcąc nie chcąc mówimy NIE innym. Moje dzieci chłoną wszystko jak gąbka – najbardziej moja życiową postawę i zachowania. Dlatego dla mnie to ostatni dzwonek i ten kurs to absolutny priorytet – jestem w pełni zdeterminowana by pomimo wielu zobowiązań powiedzieć mu TAK. Dzięki niemu nauczę się w jaki sposób stawiać swoje granice i mieć czas dla najważniejszych ludzi w moim życiu oraz na rzeczy ważne dla mnie. A przede wszystkim moje dzieci będą w przyszłości potrafiły zadbać o siebie i żyć wolne w zgodzie z własnymi wartościami bez intencji ranienia innych. I zapewne ich dzieci również. Czyż świat nie będzie wtedy lepszym miejscem dla wszystkich?

  276. “Go for it” – te 3 słowa przekonały mnie żeby jednak spróbować i napisać coś od siebie. Kiedyś asertywność kojarzyła mi się tylko z mówieniem słowa “nie” ale po obejrzeniu wideo Kamili zmieniam zdanie, że ma to inny, głębszy sens. Dlaczego chciałabym mieć możliwość poprawnej nauki o asertywności w moim życiu? Ze względu na wzorce w jakich przyszło mi dorastać i które z obecnej perspektywy były dla mnie negatywne i nie dawały mi możliwości dbania o siebie a nie tylko o innych. Rodzice nie są asertywni, mama podjęła wiele decyzji które przez lata odbijały się negatywnie na mnie i rodzeństwo, do takiego stopnia, że nawet pomogliśmy jej zakończyć małżeństwo w którym męczyła się prawie 30 lat, choć nadal odczuwamy tego skutki. Tym kursem mogłabym pomóc jej i mojemu rodzeństwu wreszcie zadbać o swoje szczęście, życie jakie chcą i mi osobiście gdyż dopiero teraz uczę się, że nie trzeba się godzić na każdą sprawę, nawet taką, która na dłuższą metę będzie nam zabierała czas i energię bez czasami jakiegokolwiek wzajemnego podziękowania. Wierzę, że w jakiś sposób uda mi się przepracować ten kurs i wdrożyć go w życie swoje i najbliższych. Dziękuję Ci, Kamila za to że codziennie mogę się rozwijać 🙂

  277. Witam serdecznie,

    dlaczego dla mnie ten kurs? Ponieważ jestem odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale również za moje dwie córeczki. Niestety asertywności nikt nie nauczył mnie w domu, nie miałam wzorca. W szkole i na studiach również tego się nie nauczyłam. Zapewne gdybym była bardziej asertywna, moje relacje małżeńskie wyglądały by zupełnie inaczej. Niestety nie potrafiłam stawiać granic, nie potrafiłam wymagać, nie potrafiłam zadbać o siebie. Na którymś z twoich filmików na yotubie usłyszałam, przestać narzekać i bież odpowiedzialność za swoje życie. Właśnie tak, przestałam narzekać i biorę odpowiedzialność. Wychodzę z tych toksycznych relacji. Dziękuję Ci Kamilo. Chcę nauczyć się asertywności aby być wzorem i przykładem dla moich córek. Chce dać im siłę i dobry wzorzec aby nie były szczęśliwe, i niezależne kobiety.

  278. Uważam, że to właśnie ja powinnam otrzymać dostęp do kursu, ponieważ nie jestem asertywna, mówi mi tym wiele osób, że powinnam być asertywna, ale nie potrafię.
    Zawsze byłam uległą i nieśmiałą osobą, nie wierzyłam w swoje możliwości.
    Odkąd pamiętam moje problemy brały się z braku asertywności i nieumiejętności stawiania granic. Nie potrafię wyrazić swojego zdania i walczyć o swoje. Pracuję z dużym zespołem ludzi i biorę na siebie zbyt dużo obowiązków tych osób, bo nie potrafię powiedzieć nie. To samo jest w domu jestem przeciążona obowiązkami i siedzę po nocach, żeby nadrobić zaległości i nie potrafię sobie już z tym wszystkim poradzić, bo nikomu nie potrafię odmówić. Czuję się wykorzystywana przez innych i nie umiem sobie z tym poradzić ani w pracy ani w domu. Brak asertywności bardzo utrudnia moje życie zawodowe i prywatne, gdybym potrafiła być asertywna moje życie bardzo by się zmieniło, na ogromny plus. To tak jakby ktoś zdjął ze mnie ogromny głaz, który niosę i nie potrafię go z siebie zrzucić. Bardzo chciałabym się nauczyć asertywności z Twojego kursu, wiem, że to bardzo zmieniłoby to moje życie. Jestem przekonana, że ten kurs pomógłby mi nawiązywać zdrowe relacje z ludźmi.

  279. Potrzebuję tego kursu, ponieważ
    >potrzebuję wzmocnić u siebie działania/zachowania pożądane
    >potrzebuję wiedzieć czy zachowuję się agresywnie czy ulegle
    >potrzebuję wzmocnić swoje poczucie własnej wartości by:
    lepiej zarządzać firmą
    >zmienić relację z “czerwonymi ołówkami”
    >zmienić relację z własną matką”czerwonym ołówkiem” w firmie
    >poczuć oczyszczenie i czuć się jak ryba w wodzie w sytuacjach które mnie oaraliżują

  280. Właściwie mogłabym zapytać dlaczego miałabym nie wygrać tego kursu? Zbyt pewnie, wyniośle? Bynajmniej! Po ostatnim szkoleniu “Zbuduj swoją wewnętrzną siłę” jestem przekonana, że dbanie o własne potrzeby to nie egoizm. Prosty przykład: w samolocie, w razie “w” maskę zakłada się najpierw sobie, potem dzieciom.
    Do rzeczy! Dlaczego ja? Wykonałam ogrom pracy nad sobą, przekonaniami z dzieciństwa, opiniami innych. Szczyt wciąż przede mną, ale dla tych widoków na górze było warto poznać tak wyboistą drogę.

  281. Uważam, że powinnam otrzymać dostęp do kursu, ponieważ nie jestem asertywna, mówi mi tym wiele osób, że powinnam być asertywna, ale nie potrafię.
    Zawsze byłam uległą osobą, nie wierzyłam w siebie.
    Moje problemy brały się z braku asertywności i nieumiejętności stawiania granic. Nie potrafię wyrazić swojego zdania i walczyć o swoje. Pracuję z dużym zespołem ludzi i biorę na siebie zbyt dużo obowiązków tych osób, bo nie potrafię powiedzieć nie. To samo jest w domu jestem przeciążona obowiązkami i siedzę po nocach, żeby nadrobić zaległości i nie potrafię sobie już z tym wszystkim poradzić, bo nikomu nie potrafię odmówić. Czuję się wykorzystywana przez innych i nie umiem sobie z tym poradzić ani w pracy ani w domu. Brak asertywności bardzo utrudnia moje życie zawodowe i prywatne, gdybym potrafiła być asertywna moje życie bardzo by się zmieniło, na ogromny plus. To tak jakby ktoś zdjął ze mnie ogromny głaz, który niosę i nie potrafię go z siebie zrzucić. Bardzo chciałabym się nauczyć asertywności z kursu, wiem, że to bardzo zmieniłoby to moje życie. Jestem przekonana, że ten kurs pomógłby mi nawiązywać zdrowe relacje z ludźmi.

  282. 20 lat małżeństwa , trójka dzieci ( 3 dziewczyny – każda na innym etapie swojego życia – 4, 10 i 16 lat) i coraz trudniej komunikować się w domu…. Kamilo prosze Cie o ten kurs abym mogła spokojnie i bez nerwów i krzyków rozmawiać z moją rodziną. Liczę na to , że kurs mnie nauczy i pokaże metod, które będę mogła wdrążać w życie. Liczę na to , że moje dziewczyny też sie tego nauczą na przyszłość. Dzięki Kamilo 🙂 że jesteś i dajesz tyle z siebie.

  283. Jestem osobą która ma całą masę złych nawyków dzięki którym stoję w miejscu. Czas na zmiany na przejęcie odpowiedzialności za swoje życie. Za bycie pozytywnym wzorem dla siebie samej i swoich bliskich.

  284. Chciałabym w swoim życiu wdrożyć wiecej asertywności bym Ja oraz moi bliscy byli szczęśliwi. W pracy przydałaby mi sie ogromnie wiedza z asertywności aby uświadomić mojej szefowej ze czasami zarzuca mnie praca, która nie jestem w stanie przerobić.

  285. Moja asertywność wymaga treningu właściwie na każdej płaszczyźnie życia- zarówno w relacjach prywatnych (wszechwiedzący i najlepiej wiedzący, apodyktyczni rodzice, ignorujący i roszczeniowy partner i tacy też znajomi), jak i w zawodowych- mało zaangażowany w pracę zespół projektowy i szef rozszerzający w nieskończoność zakres obowiązków i swoich wymagań. od kiedy zaczęłam rozwój osobisty, temat asertywności stał się dla mnie ważny. Jako matka tym bardziej pragnę wypracować asertywną postawę po to, aby nie przekazywać negatywnych wzorców mojej córce
    Już teraz widzę, jak nie potrafi odmówić rówieśnikom w wielu sytuacjach i to boli, ale wiem, że mam na to wpływ.

  286. Kurs jeszcze nie jest w moim posiadaniu ale sądząc po opiniach jestem pozytywnie zaskoczona reakcją uczestniczek kursów. Przy najbliższej okazji skusze się 🙂 Pozdrawiam i powodzenia.

  287. Chciałabym przejść przez kurs, ponieważ jestem osobą bardzo asertywną zawodowo. Prywatnie czasami mi tej asertywności brakuje w niektórych momentach, dlatego też z chęcią doszlifowałabym tę kwestię.

  288. A ja natomiast mam wrażenie, ze jestem za bardzo asertywna ? Samotne wychowywanie dzieci skłoniło mnie do tego. Dzieci starają się wymusić na mamie wszystko co się da, wiec ja od razu mówię nie.

  289. Kamilo, bardzo potrzebuję nauczyć się asertywności na poziomie mistrzowskim. Dlaczego? Ponieważ nie tylko jestem żoną i mamą, ale też nauczycielem, wychowawcą i bardzo dbam o to, abym była wiarygodna w tym, o czym mówię. Chcę uczyć moich uczniów tylko tego, co mama opanowałam i co sama stosuję w swoim życiu, a asertywność jest jedną z priorytetowych postaw, do której chcę ich inspirować.
    Poza tym, planuję otwarcie firmy edukacyjno-szkoleniowej, co oczywiście będzie ode mnie wymagało jeszcze wyższego stopnia asertywności (o ile można tutaj mówić o stopniach). Z czasem będę zatrudniać ludzi i bycie asertywnym szefem będzie dla bardzo ważną wartością.
    Dziękuję Ci za wszystkie materiały. Za każdym razem są na najwyższym poziomie 🙂 Pozdrawiam!

    1. Kasiu, niezmiernie miło mi poinformować, że po przeczytaniu prawie 300 komentarzy, gorących obradach i naradach, Zespół RBC zdecydował, że najnowszy kurs online ,,Asertywność w pracy i rodzinie” wędruje do Ciebie 🙂 Bądź mistrzynią asertywności i inspiruj. Gratulujemy!

      Napisz do nas wiadomość na adres [email protected] o temacie ,, Wygrałam kurs online”

  290. Kamilo,
    na wstępie serdecznie Cię pozdrawiam 🙂
    Pracuję w logistyce w firmie produkcyjnej, często zmagam się z różnymi przeciwnościami losu, będąc uzależniona od Klientów oraz od wielu jednostek w przedsiębiorstwie.. W trakcie studiów podjęłam pracę i mimo, że już 3 lata jestem w zawodzie, to brakuje mi asertywności w stosunku do współpracowników a nawet szefowej. Moją podstawową wadą jest to, że słabo jestem odporna na stres, szybko się denerwuję nawet jeśli chcę wyrazić swoje zdanie to nie zawsze uda mi się zrobić to “spokojnie” przez co trace w oczach otoczenia 🙁 jednymi słowy co myślę to powiem.. Nie potrafię być asertywna w rozmowie z szefową, każde zwrócenie uwagi co do komunikacji kończy się tym, że albo zamykam się w sobie, i długo to “we mnie siedzi” nim nie odblokuje, albo powiem za dużo i jest problem.. Jestem dość wrażliwa na krytykę i brakuje mi wiedzy jak być bardziej asertywną oraz umiejętnie panować nad swoimi emocjami. Bardzo bym chciała nauczyć się tego dzięki Twojemu kursowi 😉 Kurs asertywności będzie dobrym startem na wypracowanie swojego zachowania w życiu zawodowym, ale też prywatnym. Mam nadzieję, że dzięki Tobie uda mi się ulepszyć swoją karierę zawodową 🙂

  291. Dobry wieczór 🙂 Od pewnego czasu pasjonuję się rozwojem osobistym i widzę jak pozytywnie wpływa to na moje życie. Powoli odkrywam ten świat, w którym moje JA jest ważne. Ponieważ, asertywność jest niezwykle ważnym filarem przy budowaniu pewności siebie i akceptacji chciałabym wygrać ten kurs, dla siebie, bo napewno ta umiejętność bycia asertywnym przełoży się na lepszą jakość życia. Z pozdrowieniami dla całego zespołu RBC – Justyna.

  292. Ja, starsza i mądrzejsza siostra. Ta, która słucha i nie zawiedzie. Ta, która daje sobie sama radę!
    A tak, duużo potrafię – wziąć na swoje barki, zrozumieć, potrafię przemilczeć, rozśmieszyć jeśli atmosfera za gęsta i jeszcze potrafię jednocześnie zagryźć zęby i się uśmiechnąć.
    Łatwo mnie o coś poprosić, łatwo przekazać zadanie, łatwo zagadać i odejść z uśmiechem.
    Jeśli nie wiem lub nie umiem – no problem, się dowiem i się nauczę i … będzie zrobione.
    Ja, w sumie z natury jestem na TAK.
    Warto być otwartym, nie ma co się lenić, czekać na innych, akcja i reakcja.
    Zatem TAK, jak każda pękata gąbka bardzo dobrej jakości mam miejsce by zmieścić jeszcze ASERTYWNĄ drugą JA.

  293. Przemierzając przez prawie 15 lat po szczebelkach kariery zawodowej powinnam nabyć samoistnie umiejętność bycia asertywną. Jednak mam wewnętrzne poczucie, że jest jeszcze wiele do poznania, czego nie byłam w stanie ,,przechwycic”. Wierzę, że warto zasięgnąć wiedzy doświadczonych i popracować nad swoją inteligencją emocjonalną. Empatię już mam a to połowa sukcesu…

  294. Pracuję w malutkiej firmie. Właściwie każde zlecenie opiera się na mojej pracy. Jestem przytłoczona obowiązkami, które ciągle dokłada mi mój szef. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że coraz częściej zdarza się, że zadanie, które daje mi szef nie należy do moich obowiązków, kompetencji i stanowiska. Mam wrażenie, że mój szef po prostu się mną wyręcza, spycha na mnie sprawy, którymi nie chce mu się samemu zająć, a on w tym czasie wychodzi na obiad i kawę (wiem, bo otwarcie mi o tym komunikuje).
    Moja frustracja, jest już tak duża, że często dochodzi do spięć między mną a moim pracodawcą. Lubię swoją pracę, ale chce robić to co lubię i potrafię najlepiej (pracuję na stanowisku, na którym zawsze chciałam pracować). Szef co chwilę mi dokłada projektów do realizacji “na wczoraj” i gdy mówię, że dzisiaj muszę zamknąć projekt taki czy taki, bo ustaliłam tak z klientem i on na to czeka, to słyszę, że “Nie zajmie to Pani długo”, “Wrzuci Pani gdzieś pomiędzy”. Często przez takie sytuacje zdarzają się błędy.

    Wdrożyliśmy system, w którym są opisywane po kolei etapy realizacji, terminy, wytyczne i gdy dochodzi do etapu, że to mój szef musi wykonać zadania, za które jest odpowiedzialny, to zamiast popatrzyć w system, to pyta mnie “bo on nie ma czasu szukać i czytać”, czym zajmuje mój czas i odrywa mnie od pracy, którą na ten moment wykonuję, bo ja też nie pamiętam każdego zlecenia, więc wchodzę w ten system i sprawdzam.

    Coraz częściej zastanawiam się nad zmianą pracy. Nie wiem już, jak mam rozmawiać z moim szefem. Ciągle słyszę od niego, że na nic nie ma czasu, że tyle ma zadań do wykonania, a nie ma czasu, natomiast wydaje mi się, że mój szef myśli, że ja nic nie robię i mam czas zajmować się sprawami, które tak naprawdę należą do jego obowiązków i za to mi nikt nie płaci.

    Uciekać z firmy? Chciałabym jeszcze powalczyć dzięki temu czego nauczę się z Twojego kursu. Może niewystarczająco asertywnie rozmawiam ze swoim szefem i komunikuje mu swój punkt widzenia? Myślę, że ten kurs mnie tego nauczy.

  295. Dzień dobry, asertywność w Policji? asertywność dda? To dla mnie!!!! Kamilo, temat nie jest mi obcy zupełnie, jestem od jakiegoś czasu w terapii, lubię czytać (gdy znajduje na to czas:)), chcę żyć w mądrze rozumianej wolności, chcę być dobrym przykładem dla moich córek, dla innych. Twoj kurs by mi w tym z pewnością pomógł. Agnieszka

  296. Kochani DZIĘKUJĘ za Wasze zaangażowanie i odpowiedzi.
    Cieszę się video, które nagrałam na temat asertywności jest dla Was ważne i macie chęć praktykowania asertywnej komunikacji i postawy.
    Po przeczytaniu setek komentarzy, gorących obradach i naradach, Zespół RBC zdecydował, że najnowszy kurs online ,,Asertywność w pracy i rodzinie” wędruje do Kasi, która napisała tak:

    “Kamilo, bardzo potrzebuję nauczyć się asertywności na poziomie mistrzowskim. Dlaczego? Ponieważ nie tylko jestem żoną i mamą, ale też nauczycielem, wychowawcą i bardzo dbam o to, abym była wiarygodna w tym, o czym mówię. Chcę uczyć moich uczniów tylko tego, co mama opanowałam i co sama stosuję w swoim życiu, a asertywność jest jedną z priorytetowych postaw, do której chcę ich inspirować.
    Poza tym, planuję otwarcie firmy edukacyjno-szkoleniowej, co oczywiście będzie ode mnie wymagało jeszcze wyższego stopnia asertywności (o ile można tutaj mówić o stopniach). Z czasem będę zatrudniać ludzi i bycie asertywnym szefem będzie dla bardzo ważną wartością.
    Dziękuję Ci za wszystkie materiały. Za każdym razem są na najwyższym poziomie ? Pozdrawiam!”

  297. Mnie najbardziej irytuje to że szef deleguje zadania które należą do niego, a sam gdy tylko się ich pozbędzie siedzi godzinami na kawie lub w telefonie. Reszta pracowników ma nie tylko swoje zadania, ale i jego.
    Nie mam szacunku do osób które same są leniwe i wykorzystują innych i ich kontrolują.

    1. Jestem osobą pracowitą, pedantyczną i chyba zbyt perfekcyjną, co czasem nie jest dobre. W zespole, którego jestem częścią są osoby mniej i bardziej zmotywowane do pracy. Często kiedy dostają zadnie, nie wykonują go lub robią to po wyznaczonym terminie i szefowa najczęściej mnie zarzuca pracą innych osób. Na początku się na to godziłam, ponieważ byłam w trakcie zmiany stanowiska (awans) i zależało mi, aby pokazać, ze na nie zasługuję. Oprócz zadań w godzinach pracy, była praca w weekendy, ale i odbieranie telefonów o dziwnych późnowieczornych godzinach, w weekendy i Święta. Moja Szefowa bardzo skupiła się na swojej nowej funkcji i poza pracą nie dostrzegała prawie niczego. Zauważyłam, że radość z pracy powoli znikała. Nie miałam czasu na nic. Cały czas żyłam i przeżywałam to co się w tej pracy dzieje. Mam męża, który pracuje ze mną w tym samym miejscu, ale jego szefowa ma inne podejście. Nie mam dzieci i był to także argument, żeby dzwonić czy prosić mnie, bo przecież po pracy nie mam takich obowiązków jak inni (tak, usłyszałam to kiedyś!). Delikatnie zaczęłam sygnalizować, ze nie będę odbierać telefonów po wyjściu z pracy, poza tym nie mam służbowego telefonu, tylko jest to moja prywatna komórka. Niestety szefowa zareagowała zdziwieniem i obraziła się, wypominając mi, ile jej zawdzięczam i że mnie lubi. Przed moim urlopem ponowiłam swoją poprzednią prośbę bardziej stanowczo i poprosiłam do ograniczenia się do korespondencji służbowej i telefonów na numer stacjonarny do pokoju, w którym pracuję. Dostałam służbowego e-maila, że w takim razie ona usuwa mój numer z kontaktów i uważa, że z mojej strony to brak wychowania i nie powinnam jej tego mówić, bo TYLE jej zawdzięczam. Mam świadomość tego, że pomogła mi, ale najpierw ja wykazałam się chęcią, umiejętnościami i kompetencjami niezbędnymi do tego awansu. Wiem, ile pracy włożyłam w swój samorozwój. W ostatniej wiadomości do niej napisałam, ze moją intencją nie było ją zranić i że doceniam wszystko co dla mnie zrobiła do tej pory. Dzięki szkoleniu i czytaniu książek Kamili oraz oglądaniu materiałów video zaczęłam pracę nad sobą w dziedzinie asertywności, zwłaszcza w sposobie komunikacji, aby nie była ona agresywna. Wiem, ze jeszcze dużo do zrobienia w tym temacie. Pozdrawiam serdecznie!

  298. Nie chcę więcej siebie zawodzić, a brak asertywności właśnie to powoduje. Kiedyś zrzucałabym winę za moje moje niepowadzenia na szefa, kolegów z zespołu, rodzinę. Dzisiaj chcę kierować swoim życiem, chcę trzymać ster w swoich rękach, chcę być odpowiedzialna, chcę dotrzymywać danego sobie i innym słowa. Dlatego chcę być asertywna i właśnie ten kurs mi w tym pomoże! 🙂

  299. Nie wyrabiam z robotą. Zabiera mi życie prywatne i mnie zabiera mojej rodzinie. Siedzę i robię i robię, a nie ubywa roboty. Już zobaczyłam, że jest źle, problem mam uświadomiony, sygnalizowałam wielokrotnie, że nie wyrabiam, ale szefostwo oczekuje ode mnie recepty, jak to rozwiązać. A gdy mówię, że rozwiązaniem jest zatrudnienie kogoś do pomocy, najpierw deklaruje zgodę, ale potem się wycofuje, bo “nie ma kasy”. Mam dość i z pracy, która kiedyś mnie rozwijała i satysfakcjonowała mam chęć już uciec, jeśli tego nie rozwiążę inaczej. Pomożesz?

  300. Wykonuję swoje obowiązki najlepiej ,jak tylko potrafię.Często jednak zostaję po godzinach, aby pomóc innym. Chciałabym to robić dalej, jednakże nie potrafię odmówić kolegom w odpowiedni sposób, by nie poczuli się osamotnieniu w trudnym i czasochłonnym zadaniu. Często wiąże się to z tym, że zapominam do której pracuje i wychodzę z biura tuż przed zamknięciem.

  301. Ja mam problem z asertywnością już praktycznie od dzieciństwa, kiedy obserwowałam mamę, która studiowała, pracowała, zajmowała się domem i wychowywała mnie. Zawsze chciała wszystkich wokół zadowolić, zapominając o sobie, co skończyło się dla niej przewlekłą chorobą i walką o życie. Dziś widzę jak okropne skutki przyniosło jej zadowalanie innych i myślę, że bardzo żałuje podjętych wtedy lata temu decyzji. Nie trudno zgadnąć, że mając takie wzorce postępuję (choć staram się już te sytuacje zauważać i zapobiegać) podobnie jak ona. Najbardziej chyba nie radzę sobie z asertywnością w życiu zawodowym, bo przez 5 lat pracy udowadniałam swojemu szefowi, że podejmę się każdego zadania, bez względu czy będę siedziała do 20.00. Niestety dziś odczuwam tego skutki i próbuję redukować ilość obowiązków i czas pracy do 8h. Zdecydowałam się więc na zmianę i buduję swój własny zespół w ramach własnego biznesu i nie ukrywam, że większość rzeczy robię za swoich ludzi. Bardzo chciałabym nauczyć ich samodzielności i zdrowej komunikacji/ podziału obowiązków w pracy między nami.

  302. Witaj. Bardzo dziękuję Ci za ten materiał- zaczynam mieć nadzieję, że może być lepiej.
    Jestem na początku swojej ścieżki zawodowej. W pierwszej pracy na etat. Już po kilku tygodniach zorientowałam się, iż w pracy (niewielkiej firmie) wiele osób zostaje po godzinach i nikogo to nie dziwi. Taki standard (o dziwo, mężczyźni nie mają tego problemu). Dotąd organizowałam swój czas tak, aby mieć go na studia, pracę dorywczą, dla męża, rodziny, obowiązki domowe i przyjemności. Jestem ambitna, odpowiedzialna, bardzo oddana w pracy, ale i dobra organizatorka. Niestety, mój system padł odkąd zaczęłam tę pracę. Nie mam czasu dla męża, na odpoczynek, o obowiązkach domowych nie wspominając (dobrze, że mąż jest wyrozumiały i bierze to na siebie, ale widzę, iż jego cierpliwość lada chwila się skończy). Moim koleżankom też przeszkadza nawał obowiązków, ale nikt nic nie mówi, żeby nie stracić pracy- w małym miasteczku nie jest łatwo ją zdobyć. Widzę, że w firmie jest za mało pracowników- kiedyś kontroler też to powiedział, ale zmian zero. Zaniepokoiłam się niedawno, kiedy rozpoczęły się krwawienia z nosa, bóle głowy, brak apetytu (jedna z koleżanek- pracująca w firmie od 10 lat, straciła głos, i od dwóch tygodni nie miała kiedy pójść do lekarza z powodu ilości zadań). Nie chcę, aby moja sytuacja stała się taka sama jak jej, ale widzę, że ku temu dąży. Chcę chronić swoje zdrowie, ale również nie chcę rezygnować z pracy. Może dzięki szkoleniu będę w stanie pomóc innym dziewczynom z pracy, które odkładają ciążę, zakładanie rodziny na później, bo czują się odpowiedzialne za funkcjonowanie firmy i nie mają zastępstwa na swoje stanowisko. Widzę, że również wchodzę w taki tryb jak one i zaczynam myśleć w taki sposób jak one- a naprawdę nie chcę tak postępować. Proszę o pomoc.

  303. Pamiętam, że pierwszego dnia w tej pracy pracowałam do pierwszej w nocy, kiedy mamy jakiś naprawdę ważny projekt, przez dwa-trzy tygodnie pracuję codziennie od rana do godz. 20-21.00 oraz w weekend bez dodatkowego wynagrodzenia. Nawet już nikt mnie nie pyta czy mogę tak pracować, czy daje radę, tylko informuje, że trzeba będzie zostać trochę dłużej. Kiedyś próbowałam rozmawiać o podwyżce, ale szef szybko wybił mi to z głowy mówiąc że mnie nie rozumie, przecież wszyscy pracujemy tak samo ciężko. Tyle że to jego prywatna firma, a ja się czuję trochę wykorzystywana. Jednocześnie mam poczucie, że jeśli wyjdę z pracy, wszystko się zawali i nikt inny nie wykona pracy jak ja. Pamiętam, że gdy wyjeżdżałam gdzieś w końcu w wolne dni (przez kilka lat nie byłam w ogóle na urlopie) i uprzedziłam, że jadę “do buszu”, może nie być zasięgu, jest to wyjazd zorganizowany, nie biorę laptopa, zapytał, czy raz dziennie mogłabym znaleźć gdzieś kafejkę internetową i sprawdzać e-maile. Mimo tego że dużo pracuję nie jestem osobą bogatą, mam długi i nie mogę pozwolić sobie na utratę pracy. To przełożyło się na życie prywatne w taki sposób, że ono praktycznie nie istnieje. Mam niewielu znajomych, koleżanki powychodziły za mąż, mają dzieci, ja jestem wciąż sama, niezadowolona z tego, że nie mam czasu nawet zadbać o siebie tak jak bym chciała. Nie pojechałam na ślub mojej przyjaciółki, gdzie miałam czytać w kościele czytanie, bo byłam w pracy, nasza relacja powoli się rozpadała, bo przestałyśmy się spotykać, ponieważ nie miałam na to czasu. Teraz tego bardzo żałuję. Często w weekendy zajmuję się grzecznościowo dziećmi znajomych, długo się do nich dojeżdża, wracam potem w nocy sama autobusem, ale nie potrafię powiedzieć “nie”, ponieważ boję się że ocenią mnie jako egoistkę, że nie chcę im pomóc bo nie są dla mnie ważni albo się obrażą, a przecież nie mam własnych dzieci, więc mogłabym ofiarować trochę swojego czasu innym, dać coś z siebie. Dziwnie się czuję kiedy to piszę. Pozdrawiam 🙂

    1. Nikt nie pomyśli, że jesteś egoistką, bo nie chcesz przyjechać zająć się dziećmi. Szef manipuluje. Jemu to jest na rękę, że robisz po godzinach. Powiem szczerze, że w różnych miejscach pracowałam i idealnie nie było, ale na szczęście trafiałam na ludzi, którzy nawet widząc, że mogłabym zostać, bo mam trudność z asertywnością i zależało mi na pracy, nie pozwalali mi na to.
      Jeśli masz w umowie 40 godzinny tydzień pracy, to tyle powinnaś pracować. Jeśli się nie wyrabiasz to powinnaś robić tylko najważniejsze rzeczy, lub po prostu nie podejmować się robienia wszystkiego. Niech zatrudnią dodatkową osobę. Nie martw się, że ktoś tego nie zrozumie. Oni pewnie śmieją się za plecami, że jesteś taka naiwna. Wiele osób przychodzi do pracy z założeniem, żeby nie pracować, tylko zwalić jak najwięcej na innych. Ty myślisz, że oni pracują równie intensywnie, a tymczasem obijają się i jeszcze zawłaszczą efekty twojej pracy.
      Przerób kurs i zacznij wprowadzać zmiany.

  304. no cóż większość ludzi myśli tylko o sobie dopóki nie musza zacząć myśleć o innych. Asertywność to takie narzedzie komunikacyjne, które sluzy uświadomieniu drugiej stronie naszch praw bez łamania jej praw. I tu niestey muszę zauważyć, ze na ludzi agresywnych, nie wychowanych i o złych intencjach asertywność nie działa.

  305. Dziękuję za ten materiał. Szkoda, że trafiłam na niego tak późno…. Jestem ambitną, odpowiedzialną osobą i bardzo dobrą organizatorką. Był czas, kiedy podejmowanie się każdego wyzwania w korpo stanowiło dla mnie nie lada frajdę, aż do momentu, kiedy…. “przegrzałam silnik” i nawet nie zauważyłam, kiedy i jak to się stało. Finał był taki, że po długim okresie bardzo intensywnej i nieszablonowej, ciekawej pracy nadszedł dzień, w którym nie miałam siły, ani motywacji, by wstać rano z łóżka…Oczywiście w końcu wstawałam i szłam do pracy jak wcześniej. W codziennym pędzie nigdy nie miałam refleksji, aby powiedzieć szefowi, że mam za dużo pracy.Wydawało mi się, że dam radę i że wszystko będzie dobrze, że to przejściowa sytuacja, etc. etc. Dałam radę, żaden z tematów nie został “zawalony”, ale okazało się, że … awans otrzymał ktoś inny. Ktoś, kto został moim przełożonym i kto umiał się zdystansować, spojrzeć na wszystko na spokojnie z boku, ocenić sytuację, zaproponować rozwiązania i powiedzieć czasem zdecydowane NIE. Dziękuję za ten materiał i mam nadzieję, że ci, którzy go obejrzą, wyciągną z niego odpowiednie lekcje dla siebie i że dla nich jeszcze nie jest za późno. Ja utwierdzam się od jakiegoś czasu w przekonaniu, że nie samą pracą i celami żyje człowiek. Uczę się dystansu do tego, co mnie otacza, czuwam nad zachowywaniem równowagi między pracą a rodziną i zgłębiam tajniki asertywności, bazując między innymi na cennych dla mnie materiałach przygotowanych przez panią Kamilę. To taka moja lekcja, którą chciałam się podzielić, aby podkreślić, że asertywność to bardzo ważna sprawa i że w życiu trzeba wiedzieć, o co z tą asertywnością chodzi, a nie wszystko brać na ambicję.

  306. Wartościowy materiał. Dobrze jest wyznaczać granice i nie brać na siebie więcej niz możemy zrobić. Ja już korzystam z wyznaczania priorytetów co jest najważniejsze, prosze tez czasem o deadline na kiedy ma być coś zrobione, wtedy jestem w stanie ocenić realnie możliwość wykonania zadania.

  307. Podejście do szefa jak do partnera, wspomagane świadomością że wszyscy działamy na korzyść spółki dodało mi pewności siebie i inaczej zachowuje się w rozmowach z zarządem. Śmiało zabieram zdanie, zadaje pytania, jednym słowem – pozwoliłam sobie zaistnieć.dzieki temu widzę że moja osoba urosła w oczach zarządu co przełożyło się na nasze partnerskie relacje dzięki którym dzień w pracy stał się przyjemniejszy bo mniej w nim stresu!

  308. Szczerze mówiąc, byłem tak przytłoczony, gdy mój 6-letni mąż zostawił mnie, żebym był z inną kobietą. Bóle były dla mnie za duże i nie mogłem ich już znieść. Musiałem więc szukać pomocy w Internecie, dopóki nie odkryłem, że e-mail Dr. OMON: ([email protected]) był prawdziwym problemem. Próbowałem wszystkiego, co wiedziałem, z twoimi zaklęciami, błogosławieństwem i niezwykłą magią. Powers, wykonaliście dla mnie całą pracę, co zagwarantowało mi pozytywny wynik w ciągu 48 godzin, mój były mąż wrócił do mnie i żałował wszystkiego, co zrobił. Teraz moje życie jest zrównoważone i znów jestem szczęśliwy. Dr OMON wykonuje wspaniałą służbę dla ludzi. Przyjaciele, jeśli potrzebujesz pomocy Dr.OMON, wyślij ją pocztą elektroniczną na adres ([email protected]) lub Whatsapp. (+2348134046638)

  309. dobre rady, tez dla samej siebie, ja jestem moim szefem i zdarza i się tak zarzucić kolejnymi zadaniami, że mam wrażenie że ciągle są zaległości. więc ważne też jest żeby powiedzieć sobie stop i spytać o priorytet..

  310. Kamilo,
    dlaczego ja Ciebie nie poznałam 10 lat temu?
    Super lekcja – z resztą jak zawsze.
    Włączam wideo jeszcze raz, aby przyswoić informacje jeszcze bardziej.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  311. Witam Kamilo i witam wszystkich ,asertywność to postawa odpowiedzialności ,jak dam Sobie czas na odpowież to znaczy że Ja zobaczę jakie ramy czasowe są Mi potrzebne ,nie biorę na Siebie bezmyślnie zadań .

  312. Bardzo przyjemnie jest mi słuchać asertywnej komunikacji. Dzięki niej otwierają się inne wartości w relacjach. Straszny nerwus jest ze mnie ostatnio 🙁 Bardzo chcę się nauczyć porozumiewania z szacunkiem do siebie i innych osób.