Jak kobiety wpadają w tarapaty finansowe? Kamila Rowińska [tekst + wideo]
Jak kobiety wpadają w tarapaty finansowe? Często na własne życzenie! Niestety, to efekt małej lub nawet żadnej dyscypliny i edukacji finansowej.
Finanse to temat, którego kobiety się boją, część go nawet bagatelizuje. Konsekwencją takiej postawy są najczęściej problemy z płynnością finansową. Przyczyn popadania w takie tarapaty może być wiele. Niektórzy mają skłonność do wydawania ostatniego grosza, inni nieumiejętnie inwestują, są tacy, którzy ulegają emocjonalnym szantażom i pożyczają bliskim na tzw. “wieczne nieoddanie”.
Bardzo duże znaczenie w odpowiedzialności finansowej mają nasze przekonania.
Jeżeli dorośli ludzie mówią, że pieniądze nie są ważne… to jakie przekonania wynoszą z domu ich dzieci?
Owszem, nie są najważniejsze, jednak są ważne!
Opłacenie rachunków, zakup żywności, ubrań, kursy, edukacja, wakacje, różne sprzęty, dom, mieszkanie czy wreszcie opieka medyczna… Na to wszystko potrzebujesz pieniędzy, więc są ważne! O tym, jak bardzo – najczęściej przekonujemy się w obliczu choroby.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że mówiąc dzieciom, że pieniądze są nieważne, to uczysz ich finansowej niezaradności? Czy w ten sposób nauczą się mądrego zarządzania budżetem, oszczędzania, inwestowania oraz szanowania pracy i kupionych rzeczy? Moim zdaniem nie.
Przypomnij sobie, jak najczęściej reagują ludzie, gdy nagle pojawi się potrzeba by coś kupić, lub co gorsza nadarzy się OKAZJA? Wiele osób wybiera wtedy proste sposoby pozyskania pieniędzy – pożyczki, koniecznie szybkie, bez zbędnych formalności.To właśnie te karty kredytowe i drobne kredyciki stają się największą zmorą…
Wystarczy, że raz zachwiejesz płynność finansową i możesz wywołać lawinę problemów.
Zanim wydasz kolejne pożyczone pieniądze, zastanów się czy fizycznie masz takie środki? Jeżeli nie masz na coś pieniędzy, to przyjmij do wiadomości, że Cię po prostu na to nie stać. A to oznacza, że nie powinnaś tego kupować!
Zastanawiałaś się jak brzmi najważniejsza zasada, którą powinniśmy się w życiu kierować w kwestiach finansowych? Powiem Ci – trzymaj rękę na pulsie i nie powierzaj swoich spraw finansowych w inne ręce. Proste, kluczowe i jednocześnie najczęściej nieprzestrzegane.
Dlaczego o tym mówię?
Ponieważ, na swojej drodze spotkałam wiele kobiet, które nie zadbały o sprawy formalne i znalazły się w finansowym bagnie. Uznały, że to mężczyzna powinien zajmować się kwestiami finansowymi i przekazały mu odpowiedzialność za te sprawy. Wszystko jest cudownie, dopóki do drzwi nie puka Urząd Skarbowy, wierzyciele, albo komornik.
Nawet jeśli Twój partner stara się zarządzać wspólnymi finansami odpowiedzialnie, to mimo wszystko gdzieś może popełnić błąd. I wtedy Ciebie i Wasze dzieci ten błąd również boleśnie dotknie.
Daj mi 30 minut, a powiem Ci jak trzymać rękę na pulsie i zapanować nad swoim budżetem. W tym nagraniu zrobimy ćwiczenie, które pokaże Ci aktualną sytuację finansową. Dowiesz się jak rozsądnie wydawać pieniądze, czego wystrzegać się jak ognia oraz co sprawia, że wydajemy horrendalne pieniądze na rzeczy, których nie potrzebujemy!
Nie myśl o finansach jakoś to będzie. Pomyśl raczej jakby to było, gdybyś pozbyła się drobnych pożyczek i kredytów? Gdyby wypłaty wystarczyło na wszystkie rachunki, codzienne życie, na przyjemności oraz na inwestycje przynoszące dodatkowe dochody?
Zobacz wideo jak kobiety wpadają w tarapaty finansowe i zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby nie wystawiać się na takie próby, o których mówię w nagraniu!
[su_button url=”https://rowinskabusinesscoaching.com/v2/wp-content/uploads/2019/04/rbc_kn_kampania_jak-kobiety-wpadaja-w-tarapaty-finansowe.pdf” target=”blank” style=”flat” background=”#200f43″ color=”#ffffff” size=”12″ center=”yes” radius=”0″ icon=”icon: file-pdf-o” icon_color=”#ffffff” text_shadow=”0px 0px 0px “]Pobierz wersję tekstową wideo[/su_button]
RUSZYŁA SPRZEDAŻ KURSU ONLINE KOBIETA NIEZALEŻNA!
Jeżeli:
-
Nie wiesz, jak pogodzić karierę i życie rodzinne?
-
Chcesz zarabiać więcej, ale nie wiesz, jak możesz to zrobić?
-
Czujesz się przytłoczona codziennymi obowiązkami?
-
Paraliżuje Cię strach z obawy przed tym, co powiedzą inni ludzie?
-
Zostawiasz swoje potrzeby na koniec?
-
Potrzebujesz motywacji, żeby w końcu wystartować?
Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałaś „TAK”,
zapisz się na kurs „Kobieta Niezależna” ONLINE >>


Polecasz kurs Kamili, otwiera oczy na naprawdę wiele aspektów. Mimo, że od wzięłam udział w pierwszej edycji , czyli rok temu – do tej pory wykorzystuję tą wiedze w praktyce.
Kurs jest rewelacyjny. Żałuję, że jak miałam 18-20 lat nie było go jeszcze. To byłby dla mnie jeden z najlepszych prezentów jakie matka mogłaby dać córce. Kurs zrobiłam przed 40, bo zawsze jest dobry czas na zmiany. Swoją córkę już uczę niezależności finansowej i mentalnej, mówię jej o moich błędach. Na pewno, gdy będzie nastolatką, zainwestuję w kurs dla niej i szkolenie. Dziękuję Kamila za wartość i sprawdzone metody!
Kamila, to bardzo ważne wideo i uświadamiające treści dla każdej kobiety! Dziękuję!
Pracuję w gabinecie z kobietami które powierzyły swoje finanse mężowi, a dziś nie mają nic i płaczą…A za terapię płaci siostra lub przyjaciółka…Myśl o sobie Kobieto kochana!
Ja !!! Po pierwszym mężu długi na ponad 150 tyś teraz jest jeszcze winien ponad 200 tyś za alimenty… było mi przez wiele lat bardzo ciężko
Jestem przykładem tego o czym Kamila mówi, pozbyłam się mieszkania…?
Wszystko prawda, dokumenty własności nieruchomości najważniejsze
Witam Kamilo, super materiał przechodziła przez to więc wiem jakie to ważne dziękuję
Każda kobieta powinna obejrzeć ten materiał, z pewnością przekażę go dalej. Dziękuję za kolejne wartościowe 30 minut?
Witaj Kamilo ?
I cóż poradzić … znowu masz RACJĘ ? bardzo treściwy materiał ? część dla mnie , część dla moich przyjaciół . Na szczęście ja czuwam i osobiście płacę za wszystkie zobowiązania , ale gdyby mi się coś stało to moja rodzinka nie wiedziałaby co , gdzie i ile ?. Moja przyjaciółka natomiast nie ma rozwiązanej sytuacji prawnej z domem rodziców , który ma być jej a tak jak mówisz inwestuje i to bardzo . Dzięki wielkie za kolejny super materiał i oczywiście podaję dalej ???
Dziekuje, za kolejne wartosciowe informacje!!!
Kamila znowu w samo sedno trafiłaś z tym materialem Dziekuje Ci za Twoją pracę i pasję oraz serce Jakie wkładasz w każdy materiał jaki publikujesz a którego wartość jest bezcenna.Kamilka jak myślisz czy w Brukseli jest szansa zwłaszcza dla kobiety i matki pracującej na etacie a chcącej rozwinąć skrzydła i stać się kobietą przedsiębiorczą?Czy tylko w domu Polsce takie szansę mają kobiety.Szkoda że w Belgii nie organizujesz szkoleń ale rozumie że to jest związane z ogromnymi kosztami.Powinnas kiedyś pojawić się na Kongresie Kobiet jako Gość Honorowy.Pozdrawiam
Dziękuje Lucyna. Jak mnie zaprosza to się pojawię 😉
Moje pytanie,
jak długo i czy w ogóle dajesz szansę pracownikowi, który bardzo się stara ale nic mu nie wychodzi. Niemal każde zadanie jest niewykonane, trzeba pokazać palcem i kilka razy tłumaczyć.
A drugie,
skąd bierzesz energię, power. Wystarczy Ciebie posłuchać i już nastawiam się pozytywnie!!
Pytanie na dziś..
Zarządzanie zespołem? Jego budowanie? Sprzedaż? Zarządzanie firmą?
Cieszę się, że dołączyłem do dużej grupy. Pozdrawiam
Jak poradzić sobie z o wiele starszym zespołem? Jak nimi zarządzać? Co zrobić aby wypracować sobie u nich szacunek?
Mam pytanie do sesji QA odnośnie sprzedaży. Najważniejsze, kluczowe Twoim zdaniem techniki sprzedaży czy wytyczne, które powinny być zastosowane Twoim zdaniem na pierwszym etapie sprzedaży, czyli podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z potencjalnym klientem oraz na końcowym etapie, czyli etapie zamykania/finalizacji sprzedaży.
Moje pytanie
Jak uważasz, co warto kontrolować – czas pracy pracownika czy wyniki jego pracy? Osobiście uważam że oczywiście wyniki – choć niektóre stanowiska wymagają po prostu spędzenia 8 godzin w danym miejscu i np. odbieranie telefonów (to też można robić lepiej lub gorzej). Uważam że skupienie się na kontroli czasu pracy a nie wyników może wręcz obniżyć wydajność – w końcu pracownikowi zaczyna zależeć aby spędzić w danym miejscu 8 godzin a wypracowane w tym czasie wyniki są sprawą drugorzędną. A co Ty o tym myślisz?
Kamila, jestem ci bardzo wdzięczna za to, co robisz dla polskich kobiet i szczerze to podziwiam. Dużo piszesz o pracy, rodzinie, rozwoju, ostatnio też podjęłaś temat ekologii, ale zawsze zastanawia mnie, że nigdy nie pojawia się u ciebie temat duchowości. Czy w twoim planie dnia, życia jest miejsce na rozwój duchowy?
Moje pytania:
1. Jak zacząć zarabiać gdy jest się na początku swojej drogi, ale tak, żeby ,,miało to sens” tzn. było chociaż w jakiś sposób związane z zawodem, do którego się przygotowuję?
2. Jak zarabiać na pasji, żeby się nie wypalić?
Pozdrawiam
Witaj Kamilo. Moja sytuacja jest trudna. Od 4 lat nie pracuję. Zwolniłam się z korporacji, przeszłam wypalenie zawodowe, potem terapię. Od dwóch lat zajmuję się chorymi rodzicami. Mój wyjazd do pracy był do tej pory nie możliwy. Nie udało mi się przekwalifikować Lubię swój zawód. Byłam w nim bardzo dobra, odnosiłam sukcesy. Jak przygotować się do powrotu na rynek pracy? Co powiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej? Brakuje mi motywacji i wiary w siebie. Mam prawie 50 lat. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejne video.
PYTANIE!
Kamila,
Podziwiam w Tobie szczerość w dzieleniu się Twoją historią!
Czy kiedykolwiek wstydziłaś się swojego pochodzenia?
Czy miałaś problem z tym, że czułaś się gorsza od innych przez to, że nie pochodzisz z zamożnego domu?
Dzień dobry, oto moje pytanie:
Jak po dużym, nieudanym projekcie/przedsięwzięciu, znów uwierzyć w swoje możliwości? Projekt był przeze mnie źle przygotowany i poprowadzony – z tym się pogodziłam. Jednak nawet właściwe przygotowanie kolejnego wyzwania nie pozwala mi mentalnie uwierzyć w jego powodzenie.
Dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Edyta
Pytanie do sesji Q&A:
okej, wiem już, że nie robić przerw w zatrudnieniu. Ale wiem to teraz, dopiero teraz. Wcześniej prowadzenie działalności gospodarczej przez 4 lata, od roku bez zatrudnienia, nieformalna pomoc w rozkręcaniu działalności przepisanej na niego – nigdzie nieudokumentowany rok intensywnej pracy. Na szczęście w tym czasie rozpoczęcie studiów i zrobienie certyfikatu językowego, więc czymś mogę zapełnić tę lukę, ale nie są to zadania, które poświęcałyby mój cały czas. No trochę przespałam – jak o tym “powolnym” i stosunkowo leniwym roku rozmawiać z pracodawcą?
“na niego” – w domyśle na partnera, bo nie wiem czy jasno się wyraziłam 🙂
Nie jestem pewna czy byłaś na własnej terapii mając doswiadczenia takie, jakie miałaś. Jeśli byłaś to będę bardzo wdzięczna za informację o Twoich wrażeniach. Dziękuję.
Kamilo:)Q&A
1.Od poniedziałku zaczynam nowa pracę jako koordynator serwisu samochodowego, wiem, że współpraca z samymi mężczyznami może okazać się trudna ze względu na to że jestem po prostu kobietą i moja wiedza czy umiejętności mogą być podważane lub oceniane z gory przez obecnych pracowników (samych mechaników) . Jak sobie radzić w takiej sytuacji by dać się lubić a jednocześnie nie pozwolić sobie na takie ewentualne przytyki ?
2. Czy zanim zostało zorganizowane wyzwanie Rowińskiej, brałaś udział lub zaplanowałaś takie wyzwanie dla siebie?
Pytania:
1. Czy to jest normalne, ze nie zarabiam jeszcze z działalności, która otworzyłam 5 miesięcy temu? Wiem, trzeba die rozwijać i czekać ? Czy mogę być spokojna i mogę wierzyć, ze będę zarabiać z tego za rok, dwa lata?
2. Jak przyciągnąć więcej klientów? Jaka wartość za darmo można dać w edukacji – języka polskiego i kto tsk na prawdę za nią musi zapłacić – zespół ? Właściciel ?
Dziekuje za odpowiedz
Jakie książki odnośnie sprzedaży a także pracy w MLM Pani poleca? Jak sobie poradzić i jak zmienić negatywne i sprzeczne przekonania odnośnie sprzedaży i pracy z mlm, np poprzez Afirmacje?
Kamilo jak zarządzać czasem i planować dzień przy 3 dzieci? W tym najmłodsze prawie 4 miesiące ma. A średni chory. Pozdrawiam
Kamila czy myslalas zeby szkolenia prowadzic rowniez w jezyku angielskim, albo przynajmniej przetlumaczyc ksiazke Kobiete Niezalezna na jezyk angielski?
Droga Kamilo,
skoro mamy godzinę, to chciałabym Cię zapytać o to jak odnaleźć to w czym się jest dobrą? Jeśli nie pomaga patrzenie wstecz za co mnie ludzie chwalą, to skąd mama wiedzieć? Studiowałam hotelarstwo bo wydawało mi się, że jest to magiczne miejsce, które daje ludziom radość, jednak praca w korporacji nauczyła mnie, ze tam w większości liczy się raport a nie klient. Potem już tylko tłukłam się po mikro firmach i robiłam co mi kazali. Teraz jestem na etapie tego, że firma jest ciekawa ale nie mam w niej stałego miejsca, łatam dziury i pytanie, mam potrzebę rozwoju ale czy powinnam zacząć od tego co już robię? Czytaj- wystawanie produktów, obsługa techniczna platformy b2b – co średnio mnie satysfakcjonuje ale może jakbym nauczyła się czegoś więcej o tym to byłoby ciekawiej? Jak pytałam szefa to powiedział idź w to co Ci się podoba.. tylko, że mi się podoba florystyka, home made DIY i tego typu rzeczy co w ogóle nie ma związku.. Więc jeśli próbuję wytyczyć cel i potem zadaję te pytania, na ile jest mocny, co mi to da? itp to się okuje, ze to lipne pomysły.. Jak żyć? Pozdrawiam 🙂
Kamila! Jaki koncept zycia mialabys , lub proponowalabys, gdyby nie bylo dzieci, ani osob bliskich, ktorym chcialoby sie przekazac dorobek zycia? Czy schemat dysponowania zarobkami wygladalby inaczej? Jak?
Podziwiam Cie, aprobuje wszelkie Twoje poglady. Sama, naleze juz do innej generacji. Osiagnelam duzo w zyciu. Ale wiem, ze moglam wiecej. I moge nadal wiecej. Sprawia to troche, ze nigdy nie jestem z siebie zadowoloa, nawet gdy widze podziw, lecz niestety czesciej zazdrosc innych. Pozdrowienia. Malgosia.
Moje pytanie to pytanie o zarządzaniu zespołem i jego budowanie. Pracuję tak jak ty kiedyś w MLM i wiesz że to inny biznes niż wszystkie. Miałaś w tym ogromne sukcesy, jak to robiłaś, jak budowałaś ten swój zespól. Twoje rady będą bardzo cenne w tym temacie.
Czy robiąc kurs on-line należy zabezpieczyć się prawnie? Czy Uczestnik powinien wyrazić na coś zgodę? Czy też należy sporządzić umowę zanim ktoś skorzysta z mojego kursu on-line? O czym powinnam wiedzieć, sprzedając innym swój kurs online?
Serdeczności,
MOnika
Q&A
Kamila, ja z chęcią posłuchałabym:
1. Na o Ty – jako pracodawca – zwracasz uwagę w pierwszym dniu pracy nowozatdudnionej osoby?
2. Za co cenisz osoby w rbc – chodzi mi jednak o konkret, czyli nie np. Za proaktywność, sumienność itp. Ale : Magdalena – za to że podczas bycia prezenterką umie wybrnąć nawet z najtrudniejszych pytań, Karolina – za to że każdy projekt oddaje tydzień przed deadlinem itp. ?
3. Jak wyważyć granicę pomiędzy byciem proaktywnym i zaangażowanym a byciem lizusem, który bierze na siebie wszystko
4. Jaki jest dobry sposób podziału finansów w małżeństwie gdzie różnica pomiędzy zarobkami jest spora? Czy podział że do wspólnej puli trafia np. Po 50% jest sprawiedliwy? W końcu jednakże stron musi dać dużo więcej a druga dużo mniej… ?
W jaki sposób pokierować zespołem żeby był zdyscyplinowany i mógł mnie pozytywnie zaskoczyć? W jaki sposób przejść z roli wszystkorobiącej do roli kontrolującej?
Witaj Kamilo! Co zrobić, że mieć pewność, że to co wybiorę, mój plan na zmianę będzie dla mnie najlepszy. Jestem osobą dosyć wszechstronną i nie boję się wyzwań. Chciałabym jednak czuć, że będę się spełniać w nowej pracy.
Pani Kamilo co mogę zrobić, aby odnaleźć to ‚coś’, co chcę robić zawodowo, żeby nie być przypadkową osobą na przypadkowym stanowisku tylko odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu? Jakie chcę mieć następne stanowisko? Jedyna odpowiedź, która przychodzi mi do głowy, to: nie wiem 🙁
Pani Kamilo co mogę zrobić, aby odnaleźć to ‚coś’, co chcę robić zawodowo, żeby nie być przypadkową osobą na przypadkowym stanowisku tylko odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu? Jakie chcę mieć następne stanowisko? Jedyna odpowiedź, która przychodzi mi do głowy, to: nie wiem 🙁
Jak rozmawiać o podwyżce, kiedy uważam, że dostałam za mało (o wiele mniej niż koledzy na tym samym stanowisku)? Przy ostatniej rozmowie szef argumentował, że wróciłam po macierzyńskim po 1,5 roku nieobecności na 7/8 etatu. Niedługo minie kolejny rok mojej pracy i będą kolejne podwyżki. Jakich argumentów mogę użyć, jeśli ponownie otrzymam mniejszą podwyżkę niż mężczyźni na tym samym stanowisku?
Kamila skąd brać sile do działania kiedy zaczynasz życie od początku? Jak pokonać „zmęczenie życiem”?
Kamilo, podziwiam Cię niesamowicie za perfekcję i dopracowanie w każdym szczególe. Za dbanie o innych i chęć ofiarowania innym czegoś naprawdę idealnego. Praca w Twoim zespole jest na pewno cudowna i pełna możliwości rozwoju. Moje pytanie do sesji Q&A: chciałabym wiedzieć jak radzisz sobie i co robisz w sytuacjach stresujących oraz tzw. kryzysowych? Chodzi o coś nad czym nie masz kontroli a się wydarza. Jakie masz sposoby na relaks i odpoczynek umysłowy?
Witaj, Kamilo.
1) jakich rad udzielilabys osobie na początkowym etapie pracy jako trenera?
2) jak radzić sobie w sytuacji kiedy moj rozwój, tempo „działania”, nauka, praca nad sobą odbierana jest jako presja. Za wysokie oczekiwania, które jedni realizują i rosną w sile a inni negują. Cytuje jedna z osób „ chodzenie na spiętej dupie”
Kamila jak uchronic sie przed dokrecaniem sruby? Mam wrazebnie, ze juz wszyscy wiedza, ze w razie klopotow zachowuje sie tak jakk zwykle zamiast zastanawiac sie czy sobie i jak poradze a czujac sie zapedzana w kozi rog wiem, ze trzeba uciekac bo za moment moze byc gozej.
Pytanie do sesji QandA:
jestem adwokatem, jednak wykonuję tylko czynności na zlecenie starszych adwokatów. Chciałabym otworzyć własną kancelarię. Proszę o radę jak rozpocząć pozyskiwanie własnych klientów, od czego zacząć, jak ich zachęcić, a następnie utrzymać?
odnośnie rozwoju osobistego i zmiany pracy – myślę, że słuchają Cie nie tylko osoby które są bisneswoman, prowadzą swoje firmy, są proaktywni, zorientowani na sukces i progres, którzy mają super wyniki i rezultaty swojej pracy, sa menagerami, dyrektorami… Mówię tu o kobietach, które wykonują “zwykłe” prace jak: praca w sklepie, na infolinii czy w urzędzie na zwykłym stanowisku pracownika szeregowego….Jak takie kobiety mają piąć się do góry, jak mają “sprzedawać” się na rozmowie kwalifikacyjnej gdy chcą zmienić pracę? jak opowiadać o swoich osiągnięciach jak się ich zwyczajnie nie ma?
Super wideo o tarapatach finansowych kobiet! Kamila, co poradziłabyś kobietom, kiedy partner lub mąż nie chce z nimi rozmawiać o finansach, uważa że to jego sprawa i ukrywa swoje rzeczywiste przychody lub premie? Odpowiedź: zmiana partnera nasuwa się sama, jednak są kobiety, ktore boją się to zrobić z różnych względów np wspólne dzieci, bo nie zarabiają i są na utrzymaniu partnera itp. Moja przyjaciółka jest w takiej sytuacji i nie wiem jak jeszcze ją wesprzeć. Oczywiście poleciłam jej Twoje kursy 🙂
PYTANIA ZESPÓŁ :
1. Jak dużą trzeba mieć przygotowaną “poduszkę” finansową jeśli chce się zatrudnić pracownika na np. pełen etat umowa o pracę (jeśli jest pełen koszt utrzymania pracownika to około 5000 zł) jak to wygląda np. przy umowie zlecenie.
2. Kiedy warto zaprosić kogoś do pomocy w firmie.
Q&A
Cześć Kamila!
Jak budować zespół, kiedy dopiero byłaś jego częścią, a teraz jesteś liderem? Jak przejść od roli koleżanki do roli przełożonego? Dziękuję!
Serdeczności, Justyna
Kamilo, a jak mam pytanie o Twoją strefę prywatną (skoro jesteśmy na kawie to chyba można ;)): jak sama mówisz każdy sukces ma swoją cenę, którą trzeba zapłacić. Jeśli potrzebuję przycisnąć teraz w pracy i zostaję po godzinach cierpią na tym w jakiś sposób moje relacje z najbliższymi – dziećmi i mężem, Po czym poznać że cena którą oni płacą za mój sukces nie jest zbyt wysoka?
Kamilo jak pozyskiwac klientow gdy pracuje sama dla siebie bez zespolu.Jestem masazysta i mam swoj gabinecik.Wydaje setki funtow na reklamy ale tylko niektore z nich przynosza mi korzysci.
Dziekuje,Olq
Jaki według Ciebie jest najlepszy sposób, aby skupić uwagę na wykonywanym zadaniu? Jestem analitykiem podstkowym. Często się zdarza, ze ktoś mi przerywa prace, a później znajduje błędy. Mam tendencje do rozpraszania się. Zdarza mi sie zamykać w pokoju konferencyjnym, aby dokończyć projekt bezbłędnie, ale chciałbym umieć skupiać uwagę bez względu na warunki. Potrafię wykonać skomplikowane analizy, podać rozwiązania do kompleksowych problemów, a wykładam się na najprostszych czynnościach. Chciałbym to przepracować ze sobą. Dziekuje!
Pytanie.
Droga Kamilo, przede wszystkim dziękuję Ci za to, że jesteś! Moje pytanie jest następujące:
co zrobić w przypadku, kiedy pokończyło się różne kursy, posiada się sporą wiedzę, zdaje się sprawę z wielu rzeczy, októrych niektóre kobiety nie mają pojęcia a jednak stoi się w miejscu jak zaklęta ? Nie mogę z siebie wykrzesać działania! Zaczyna mnie to przytłaczać, tracę wiarę w siebie i zaufanie do siebie. Jak ruszyć z miejsca ? Ściaskam Cię mocno!
Kamila powiedz jak w tej chwili się rozwijasz, z czego korzystasz? Na czym się koncentrujesz w rozwoju osobistym?
Kamilo, to co robisz jest wspaniałe, dzięki! :-*
Pytanie do Q&A: Czy Twój Dziennik Coachingowy to coś w stylu Five Minutes Journal?
Pozdrawiam serdecznie!
Hej, ja zastanawiam się jak sobie radzić z negatywnymi komentarzami na temat moich wartości. Bardzo ważna jest dla mnie niezależność, w momencie kiedy zaczynam o niej mówić to przez moją rodzinę jestem krytykowana. Ostatnio spotkałam się ze znajomą i jej mężem , jak poleciłam jej Twoją książkę to się zaczęło…. . Jak Ty sobie z tym radzisz? Zazwyczaj jak się z kimś nie zgadzam to mówię coś w stylu ” szanuje Twoje zdanie ale moje jest inne” ale w takim wypadku chyba by mi to nie przeszło przez gardło. Tym bardziej że widzę jak ktoś popełnia dosłownie wszystkie błędy o których mówisz.
Witaj Kamilo,
Rzadko wspominasz o swoim życiu prywatnym, a będąc life coachem myślę, że na swoim przykładzie mogłabyś pomóc wielu kobietom. Moje pytanie brzmi: jak podniosłaś się po swoim rozwodzie? Co pomogło Ci podźwignąć się z tej trudnej sytuacji – książki, mentorzy, bliscy, własna determinacja, tzw. rzucenie się w pracę? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam, Sandra
Co odpowidasz jaśli ktoś Cię pyta czy jesteś feministką?
Jak wygląda pozyskiwanie klientów do pracy coachingowej z punktu widzenia początkującego coacha?
Witaj,mam pytanie jak sobie radzić w sytuacji ataku słownego,gdy mówienie o tym co sie czuje i prośby o zmianę zachowania nie przynoszą rezultatu,a kontaktów nie da się ograniczyć.pozdrawiam
PYTANIE DO SESJI Q&A :
1) jak zbudowac swój wizerunek by w przyszłości stworzyć biznes,pozyskać klientów. Jestem studentką 2 roku kosmetologii i marzy mi się posiadanie własnego salonu beauty/podologicznego -chciałabym już robić coś w tym kierunku,narazie się kształce i chodzę na kursy.
2)Jak odkładać inwestować by z prostej pensji ok 2000 zł budować sobie zdolność kredytową , oszczędzać na budowę biznesu
3) jak budować asertywność gdy w pracy szef jest mocnym charakterem i boisz się wydać swoją opinię
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszytko 🙂
Kamilo i zespole RBC moje zagadnienie i pytanie jednocześnie:
od dłuższego czasu zauważam tendencję wśród osób zmieniających zawód, że “biorą” się za nowe profesje, którymi są zafascynowani, zawsze było to ich marzenie, do tej pory nie po drodze… skończyli inne studia, inne doświadczenia mają… wchodzą na rynek sobie nieznany i często nie poparty odpowiednim wykształceniem, jedynie kursami online lub stacjonarnymi w wymiarze np. 60h. Uznają siebie za super fachowców, robią ogromną konkurencję cenową dla ludzi z wieloma latami doświadczenia w branży, którzy sobie świetnie radzą, ale nagle stają się za drodzy. Kontrahenci dopiero “po wpadce” takiej osoby zdają sobie sprawę, że jednak nie ma co oszczędzać i kierują się po pomoc do kogoś, kto faktycznie może takiej pomocy, wsparcia, usługi udzielić.
Jak podchodzić do zmieniającego się rynku przedsiębiorców z np. korporacyjnego pracownika do np. architekta wnętrz/coacha/specjalisty social media?
p.s. nie wkładam wszystkich do jednego worka, znam takich, którzy podczas pracy w korporacji lub innych przedsiębiorstwach, kończyli studia w innej dziedzinie i zmieniali zawód po nabraniu praktyki, doświadczenia, później świetnie sprawdzają się w nowym zawodzie. W tym pytaniu chodzi mi o “szybkie” zmiany pracy, niosące za sobą miażdżące skutki w konkurencji cenowej, nawet stabilnych firm na rynku.
Droga Kamilo,
Bardzo cenna będzie dla mnie Twoja rada jak ruszyć z miejsca i rozpocząć pracę mieszkając za granicą (mąż pracuje mamy 5-cio letnie dziecko). Będę wdzięczna za sugestie co jest istotne i czego powinnam się nauczyć by stać się kobietą niezależną finansowo żyjąc w innym kraju.
Cześć Kamila!
Obejrzałam wczorajszą retransmisję konferencji o budowaniu swojej kariery! Dziękuję za wszystko, co tam powiedziałaś!
Mam pytanie do sesji Q&A:
Jak powinien zachowywać się pracownik, który jest na bieżąco ze swoją pracą, ma nawet zadania zrobione na zapas. Czy uważasz, że to w porządku wobec pracodawcy, jeśli pracownik w godzinach pracy zajmuje się doszkalaniem związanym bezpośrednio lub pośrednio ze swoim stanowiskiem, jeśli ma w pracy na to czas?
Dobry wieczór Kamilo! Dzięki wielkie za ta sesje! Pytanie: Jak budować i utrzymywać sieć kontaktów biznesowych? Znając Ciebie napewno masz na to super efektywny sposób i narzędzia. Będę niezmiernie wdzięczna.
Droga Kamilo,
chciałabym Cię zapytać o takie pierwsze kroki w biznesie. Przeczytałam już książkę Mariusza Mszycy o pierwszym biznesie, także jestem mniej więcej w temacie. Ale chciałabym wiedzieć od Ciebie, z jakimi trudnościami/zadaniami powinnam się zmierzyć na początku? Określiłam już typ mojej działalności (szkoła językowa), czym według Ciebie należy zająć się w pierwszej kolejności, chcąc założyć swoją działalność.
Pytanie biznesowe:
To pytanie dotyczy sytuacji, kiedy firma się rozrasta, a właściciel chce iść dalej i musi delegować zadania np na partnerów biznesowych typu doradcy, firmy szkoleniowe, prawnicy, biura księgowe, kadrowe, lub myśli o inwestycjach np. tak jak Ty w nieruchomościach, gdzie chce zlecić większość działań. W jaki sposób szukać i dobierać takie osoby jeśli nie zawsze można uzyskać kontakt z polecenia. Jak szukać, jak sprawdzać zanim wejdziemy we współpracę.
Bardzo z góry dziękuję za odpowiedź. mam wrażenie że to duży problem.
A propos… Wy jesteście jedną z niewielu firm jakie naprawdę mogę polecić choćby w temacie szkolenia o budowaniu zespołu. 🙂
pozdrawiam
Prowadzę fundacje, startuje w wielu konkursach o dofinansowania. Czasem na wyniki czekam pół roku. Jakie jest mieć najlepiej nastawienie:
1. Wiem, ze napisałam to super, na pewno dostane to dofinansowanie.
2. Czas pokaże. Zapominam o czekaniu i pisze dalej.
3. Jestem jedna z wielu osób startujących, pewnie to będzie cud jeśli to finansowanie przypadnie właśnie mnie.
Moje drugie pytanie:
NEGOCJACJE !!!! Jestem typem osoby która oddałaby ostatnie gacie gdyby ktoś poprosił i bardzo cierpi z tego powodu moja firma. O ile w życiu prywatnym sobie radze (asertywność 🙂 ) o tyle w biznesie chciałabym podszkolić się bardziej w zakresie negocjowania. Od czego zacząć Droga Kamilo bo coś mi mówi, że możesz podpowiedzieć , może jakaś książka ?
pozdrawiam
Sylwia
Q&A:
Kamila, mam pytanie odnośnie zarządzania różnorodnością.
Ostatnio w dziedzinie zarządzania głośno mówi się o tym, że im zespół bardziej różnorodny (pod względem płci, pochodzenia, orientacji), tym lepsze są jego wyniki, kultura organizacji i kreatywność.
W swojej karierze zarządzałaś zespołami, które składały się w głównej mierze z kobiet.
Z perspektywy stratega biznesu i managera, czy zauważyłaś jakieś dysfunkcje związane z taką przewagą jednej płci? A może przeciwnie – czujesz się bardziej komfortowo pracując z kobietami?
Czy podejmujesz jakieś działania aby Twój zespół w RBC był bardziej różnorodny?
Pytanie do sesji Q&A: Na instagramie w relacji mówiła Pani, że Kobieta Niezależna promuje równość płci. Czy mogłaby Pani rozwinąć, co dla Pani znaczy równość? Czy promowanie równości w dzisiejszych czasach jest łatwe? Z jakimi przeszkodami trzeba się zmierzyć?
Moje pytania:
1. Jak pokonać strach przed działaniem. Jak chęci do zmiany zmienić w samo już efektywne działanie?
2. Jak walczyć z prokrastynacją i wypaleniem?
Kamilo, dziękuję za wartościowe materiały, które udostępniasz kobietom. W moim środowisku jestem odosobniona w takim myśleniu, dlatego cieszę się, z każdego nowego video. Nigdy nie miałam problemów finansowych, bo potrafię żyć poniżej tego co zarabiam i od zawsze odkładałam na czarną godzinę. Mam za to problem, z brakiem pewności siebie i określeniem tego co dalej w życiu chciałabym robić. Jestem świetnie wykształcona, lubię się uczyć, czytam od zawsze, ale nigdy nie zrobiłam żadnej kariery, utknęłam w swojej drugiej pracy, która wyssała ze mnie wszystkie siły i chęci do dalszego rozwoju. Zarobki nie są najgorsze, ale też daleko im do dobrych. Żadnych szans na rozwój czy awans, i podwyżkę. Przeczytałam Twoje książki, pracuję z Twoim dziennikiem od początku roku, nie są mi to obce metody, bo z zawodu jestem psychologiem. I niestety utknęłam w martwym punkcie. Zbliżam się do 40 i stoję przed dylematem macierzyństwo czy zmiana ścieżki zawodowej. Mój instynkt macierzyński nie do końca się obudził, ale mam tą świadomość, że za chwilę może być za póżno. Mam więc pytanie, jak odkryć w sobie to czy chce się być matką, czy to jest dobry moment na zmianę pracy. Jak dotrzeć w głąb siebie i wiedzieć czego tak naprawdę się od życia chce. Stojąc na rozstaju dróg, w którą stronę iść, by potem nie żałować.
Dzień dobry Kamilo, mam kilka pytań:
1. Jaki powinien być kolejny krok po zrobieniu testu talentów Gallupa? Jak na jego podstawie wybrać odpowiedni kierunek studiów i zaplanować swoją karierę zawodową (zaczynając od pracy na etat aby zebrać środki finansowe na rozpoczęcie własnego biznesu) aby wszystko się zgadzało tzn duże zarobki i chęć do wykonywania tej pracy?
2. Kto Twoim zdaniem nadaje się do bycia sprzedawcą a komu to odradzasz? Jakie cechy według Ciebie powinien mieć idealny sprzedawca? Czy każdy może nauczyć się sprzedawać?
3. W video o tym jak kobiety wpadają w tarapaty finansowe podałaś jako jeden z przykładów sytuację w której po ślubie młodzi mieszkają u jednych rodziców, robią remonty, kiedyś to ma być ich ale póki co nic nie jest “na papierze”. Jak wybrnąć z takiej sytuacji, jeśli rodzice nie chcą przenieść prawa własności na dzieci teraz tylko “po naszej śmieci to będzie wasze”. Jak młode małżeństwo powinno się zabezpieczyć jeśli póki co mieszkanie z rodzicami jest jedyną opcją a robią remonty i inwestują w dom który kiedyś ma być ich?
Pytanie do Kamili:
Jak zdobyc w sobie sile i motywacje do dzialania i uwierzyc, ze moge osiagnac sukces, jezeli w dziecinstwie nie bylam nigdy doceniana i we mnie nie wierzono?
Q&A
Kamila jak to jest skąd bierzesz na to wszystko siły i motywacje?
Jesteś dla mnie wzorem do naśladowania, jesteś dla mnie autorytetem
Moje pytanie do sesji Q&A Jeśli jestem się z natury uległa osoba, spokojna albo tak się zostało wychowanym i teraz w dorosłym życiu ludzie wchodzą mi na głowe to czy wlasciwie jest szansa zeby poprzez szkolenia itp wypracować w sobie taka niezależna i silna postawę? Po wielu latach pracy nad soba, kursów itp. mam wrażenie ze odbijam się od ściany. W trudnych momentach i tak zachowuje się schematycznie a asertywność leży i kwiczy… Czy ludzie sie na prawde nie zmieniaja?
Witam, jestem kobietą, która tak zaufała mężowi, że zdecydowała się na wczesne macierzyństwo i prace na umowę zlecenie ;( dziś moje małżeństwo przechodzi kryzys a ja od roku korzystam z terapii psychologicznej. 1,5 roku temu założyłam własny biznes i idzie mi średnio. Myśle, że to przez problemy i rozczarowanie. Czy w moim obecnym stanie moja firma ma jeszcze szansę na sukces?
Dzien dobry Pani Kamilo.
Odlrylam Pania ok tygodnia temu. Dala mi Pani solidnego kopa 🙂
Moje akrualne motto to :male kroki.
Mam 43lata, roczne dziecko i….zostalam sama. Rozczarowanie, zalamanie,ale. Juz dosc uzalania. Zrobilam juz 2 szkolenia internetowe. Nie mam funduszy na platne, ale bezplatnych tez jest calkiem sporo.
Moje pytanie do Pani. Jak znalezc Pracodawce, ktory osobie takiej jak ja (dojrzalej, samotnej matce) zaufa i da szanse?
Witaj,
pozwole sobie odpowiedziec z punktu widzenia HR.
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie masz obowiazku mowic ze jestes samotna matka. Z drugiej strony to pytanie nie ma prawa pasc, poniewaz zadna szanujaca sie firma nie chce byc kojarzona z dyskriminacja. Jezeli takie pytanie padloby na rozmowie o prace, to uciekaj stamtad czym predzej.
Jezeli znasz swoje mocne strony, umiesz je przedstawic i zaaplikuejsz o prace, ktora jest dopasowana do twojego doswiadczenia to nie masz sie czego obawiac.
Powodzenia,
Iwona
Kamilo,
ostatnio miotam się strasznie ze swoimi myślami. Z jednej strony chcę już, natychmiast zacząć działać, a z drugiej strony przychodzą myśli, że może to nie jest odpowiedni moment na zakładanie działalności gospodarczej teraz. Wiem, wiem…mówiłaś nie raz, że nie ma idealnego momentu, i jak nie teraz to kiedy… Ale do rzeczy… Jestem mamą dwójki dzieci. Pierwsza córka ma 3 lata i chodzi do żłobka, a druga ma niespełna 8 tygodni. Są dni kiedy potrzebuje mnie bardzo i na prawdę mam mało czasu dla siebie, a są dni kiedy znajdę nawet kilka luźnych godzin. Chciałabym zająć się podnajmem mieszkań na doby w Krakowie. Teraz zaczęłabym od jednego i systematycznie, w miarę możliwości rozwijałabym działalność. Do pomocy mam jedynie męża, który po 16:00 może sam zająć się dziećmi.
Myślę o tym biznesie już bardzo długo, mam doświadczenie w tym zakresie. Zastanawiam się czy teraz dam sobie z tym radę. czy nie wybieram się z motyką na księżyc? Może powinnam jeszcze poczekać? Tyle ze ja nie chce czekać i tak bardzo nie chce wracać do pracy na etacie.
“Byłaś” przy mnie w czasie porodu 8 tygodni temu, kiedy wykończona, między skurczami zadałam sobie w końcu pytanie: ” co powiedziałaby Rowińska?”. No jasne! “Jedziesz Bejbe!” i urodziłam 🙂 Kopnij mnie i teraz do działania. Spójrz obiektywnie na moją sytuację i powiedz mi czy działać czy jeszcze czekać.
Pozdrawiam Cię serdecznie i cały zespół RBC,
Ania z Krakowa
Pytanie do Sesji Q&A / dziś 29.03.2019
Jaki procent kobiet (czy wiadomo) decyduje się bardziej na pracę zawodową tzn wysyłając CV a jaki odsetek decyduje się na otwarcie swojej działalności. Jakie pytanie dokładnie powinna sobie zadać kobieta tzn co ma wybrać?
Przy tylu czasem niesprzyjających wiatrów czy składać cv czy dalej inwestować w swoją działalność.
Poza tym dziękuję za wszystkie posty Kamili / motywujące.
Ale w pewnym momencie trzeba już iść samemu…
Dziękuję za wszelakie możliwości,wsparcie 🙂
Pozdrawiam
Pytanie do sesji Q&A:
jestem osobą, która zaczyna nową rolę w dużej organizacji. Jest to nowy dział w firmie więc nie do końca wiadomo jak się potoczą jego losy. Z jednej strony jestem bardzo zmotywowana, realnie patrzę na to, że bardzo wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć, ale też mam stres przed tym, że nie jest to do końca moja odpowiedzialność jeśli nie będzie sukcesów (po części będzie to moja wina, ale nie do końca). Za sprzedaż mojej usługi odpowiada ktoś inny. Rozumiem natomiast, że bardzo wiele zależy ode mnie. Jak znaleźć w sobie siłę do tego, aby się udało, aby komentarze otoczenia, że “się nie uda, nie dacie rady, nikt od Was tego nie kupi” nie ściągnęły mnie w dół. Jestem bardzo zmotywowana, czytam bardzo wiele, doszkalam się, ale stres, że jestem niewystarczająco dobra, że to przeze mnie się nie uda mocno mnie paraliżuje. Dodatkowo bardzo chcę pokazać wszystkim niedowiarkom, że sprostałam wyzwaniu, że dałam radę. Czuję, że mogę to zrobić, ale poczucie, że na pewno jest milion osób, które zrobią to lepiej i że pewnie uda się wszystkim tylko nie mnie jest okropne.
Witam, drogę Panie, Ha napiszę tutaj Ja . Pytanie jak zostać dobrym trenerem i inspirować innych do działania. Nawet w zwykłych i codziennych sprawach, które tyczą się przyszłości..
Dobrego dnia i do później..
Dzień dobry. Bardzo proszę o informację na temat Pani szminek. Są przepiękne. Wiem że to mało biznesowo ale cóż może być bardziej kobiecego niż szminka:) Zwłaszcza jedna zwróciła moją uwagę: w filmiku który wyświetlał się po potwierdzeniu maila przy zapisie na konferencję 25.03.2019.
Widziałaś wczorajszą sesję Q&A . Była tam szminka pokazana 🙂
Pytanie : Co poleciła byś młodym, świeżo po studiach, którzy chcieliby prowadzić własny biznes. Jak powinni zacząć by jak najwięcej się nauczyć praktyki, bez zbytniego wkładu finansowego.
Wykluczajac marketing sieciowy 🙂
Q&A fajnie że idziemy razem na kawę 🙂
Najpierw chciałabym Ci podziękować… dzięki Tobie uregulowałam sprawy notarialne, bankowe itp.Prawie wszystko to o czym mówiłaś na kobiecie niezależnej.
Jak dotrzeć do kogoś ze swoją ofertą? Do kogoś bardzo znanego… niby zainteresowanego ale sama nie wiem co jest nie tak.Gdy przesyłam wszystkie dostępne na rynku propozycje… najpierw jest kontakt,poźniej go nie ma. Nie chcę być nahalna i ciągle się narzucać. Nie wiem jak postępować w takich sytuacjach. Myślałam że nienarzucanie jest ok, ale póxniej zauważyłam ze ta osoba skorzystała z oferty jaką ja mam, mimo że moim zdaniem zaproponowałam jej lepsze warunki.
Moje pytanie do sesji Q&A:
Jestem w trakcie dużych zmian życiowych, własnie wróciłam do Polski, niestety pobyt za granicą nie przysłużył się w żaden sposób do zwiększenia przeze mnie szans na znalezienie pracy w Polsce, nie zrobiłam żadnej kariery, sprzątałam. W pewnym momencie pomyślałam jednak, że czas na zmiany, że chcę czegoś więcej od życia, chcę być w czymś dobra i mieć satysfakcje z wykonywanej pracy. Zapisałam się na drogi kurs, zdobyłam jakieś podstawy do wykonywania nowej pracy ale jak przekonać przyszłego pracodawcę do zatrudnienia kogoś takiego jak ja? Kobiety w wieku 35 lat bez praktycznie żadnego doświadczenia?
Q&A
Na dzien dzisiejszy z mezem prowadzimy firme, ale w przeszlosci pracowalam w korporacji. W ciagu 5 lat dostalam 3 awanse i duzo bonusow. Powiedziala Pani wczoraj, ze zgadza sie Pani z tym, ze awanse sa dla osob, ktore robia dodatkowe projekty po godzinach. Tak bylo u mnie z tym, ze teraz 100% sie z tym nie zgadzam, bo w rzeczywistosci powinnismy miec placone za prace, ktora wykonujemy w tym dodatkowe projekty. Doksztalcanie, tak- po godzinach, ale projekty powinny byc placone. A bonusy sa za jakosc pracy, efektywnosc projektow, wplyw na innych i na firme. Jezeli placisz komis 7,000/ miesiac, to nie, zeby pracowal po godzinach. Dlaczego uwaza Pani, ze awanse sa dla tych, ktorzy pracuja za darmo po godzinach?
Pytanie do Q&A
Kamilo, chciałabym zapytać co mogę zrobić aby pokonać swój stres. Chodzi głównie o relacje z innymi ludźmi, ale bardziej na poziomie pracy, zdobywania doświadczenia. Pracuję od ponad roku z Twoimi materiałami, byłam na szkoleniu Kobieta Niezależna. Przy niektórych osobach, potrafię być naprawdę sobą ale przy innych to gubię. Bardzo mi to przeszkadza i dodatkowo blokuje przed podjęciem działania. Zauważyłam, że marzę o wielu rzeczach, np. pisaniu bloga lub podjęciu ciekawej pracy. Co może mi pomóc w działaniu i zyskaniu pewności siebie?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie materiały jakie udostępniasz.
Witaj Kamila. Mam pytanie odnośnie budowania zespołu. Od 8 marca zaczęłam współpracę z firmą kosmetyczna i jest problem z dotarciem do klienta bo jak ludzie widzą ceny to od razu przestają z tobą rozmawiać. Jak ty to robiłaś kiedy budowalas tak duży zespół.
Q&A
Kamilo, w jaki sposób budować aktywny zespół w marketingu sieciowym i jak utrzymać relacje z osobami których nie znam, które zostały zapisane do zespołu przed osoby dla mnie obce? Co zrobić aby te osoby robiły obroty, aby kazdy wykazywał się dobrą duplikacją?dziękuję i pozdrawiam
Q&A
Co konkretnie trzeba robic (najlepiej w punktach) zeby zarzadzanie zespolem ktory jest w innej lokalizacji bylo efektywne? Innymi słowy jak stworzyć zespół prowadzony zdalnie by ludzie byli zaangażowani, nie obijali się i by nie trzeba było ich co chwila kontrolować czy dowoza.
Pytanie sesja QA
Kamilo, jesteś zawsze zastrzykiem motywacji, energii i wiedzy.
Narazie korzystałam wyłącznie z twojego kanału YouTube i książek – samo to dało mi wiele.
Niestety nie udało mi się zbudować wielu znajomości w okresie studiów i w pierwszych latach pracy, teraz planuje założyć własną firmę, ale już teraz chciałabym zacząć budować sieć kontaktów – od czego polecasz zacząć?
Bardzo ciekawią mnie początki budowania przez ciebie firmy RBC- jak pozyskiwalas pierwszych klientów po rozpoczęciu kariery jako coach, na jakim etapie zatrudnilas pierwszego pracownika.
pytanie do Q&A
Pani Kamilo, nie wiem czy Pani też tak ma lub miała. Chodzi o kwestie “przełączania się” mentalnego kobiety pracującej w ciepłą żonę i kochankę.
Jestem mocno “czerwona”, mój Partner nazywa mnie wręcz Oficerem 😉 Lubię być zorganizowana i gotowa do działania. Dodam, że bardzo swoją pracę lubię- zarządzam i organizuję.
Mieszkam za granica , pracuje w korporacji i MLM .W marketingu sieciowym ponioslam porazke – pomimo tego ze zbudowalam prezny zespol zostalam przescignieta o dwa levele przez kolege a co za tym idzie nie zarabiam .Spowodowalo zamrozenie mojej dzialalnosci na prawie 2 lata (min. brak wiary w siebie, depresja , problemy rodzinne )
Kilkakrotnie robilam proby reaktywowania biznesu ( zajmujemy sie serwisami podpisalm kilka umow ) ale na domiar wszystkiego potracilam mnostwo starych klientow przez zly serwis firmy. Ludzie maja do mnie pretensje ze fima fajnie sie reklamuje ale w rzeczywistosci jest do d…. ,a ja coraz czesciej ja tez tak mysle , bo pomimo wielokrotnych interwncji z mojej strony jest zawsze cos sknocone ( opoznione w czasie , ludzie placa extra pieniadze itd) – Na chwile obecna dochodzi rowniez brak zaufania do fimy . Zawsze bylam lojalna , ale
Moje pytanie brzmi : czy Twoim zdaniem to jest normalna cena ktora trzeba poniesc i jestem te przyslowiowe ‘three feet from the gold’ czy po prostu moje drogi z ta firma MLM sie rozchodza ? Co o tym myslisz ? Dzieki
Witam, pracuje na etacie od 20 lat i stanęłam przed wyborem czy budować własny zespół w marketingu sieciowym czy założyć własna firmę. Albo robić to i to. Na co zwrócić uwagę, co przeanalizować przed podjęciem decyzji. Jestem ciekawa czy nadal pracujesz w marketingu sieciowym?
Pytanie do sesji Q&A
Pani Kamilo, zostałam zwolniona z pracy – a dokładnie – nie została mi przedłużona umowa, już na czas nieokreślony, dlatego, iż stanowiłam konkurencję dla mojej przełożonej i zdarzyło mi się, w sposób merytoryczny wykazać jej niekompetencje.. Coż, “ofiarę” poniosłam ja. Jestem wykształcona, mam ponad 10 letnie doświadczenie w marketingu oraz komunikacji i od 3 miesięcy bezskutecznie szukam pracy. Dodatkowo, sama wychowuję dwójkę maluchów. Stale się dokształcam, mam świadomość siebie i tego, w jakim kierunku mam iść ścieżką kariery. Moje pytanie brzmi – dlaczego mimo kwalifikacji, spójnego (i podobnego do Pani 🙂 ) wizerunku – nie mogę znaleźć pracy??
Będę zobowiązana za Pani odpowiedź.
Dziękuję i pozdrawiam,
Magdalena
Q&A
1. Jak zdobywać potencjalnych klientów, jeśli nie ma się wystarczającej ilości poleceń?
2. Jakie kursy zaplanowałaś na przyszły rok, na co możemy oczekiwać (jeśli już w ogóle możesz zdradzić rąbka tajemnicy?)
3. Jak wolisz, żeby się do Ciebie zwracać Kamilo czy Pani Kamilo bo nie wiem i mnie to krępuje jak coś piszę w komentarzu a zwracam się do Ciebie na “TY” a widzę, że dużo osób pisze jednak na Pani?
Interesują mnie kursy online- jak zabrać się do ich nagrywania, jakie narzędzia sa optymalne, gdzie szukać takiego abc i nie wydać na początku fortuny?
Mam duże doświadczenie w zarządzaniu, budowaniu strategii i realizacji celów, optymalizacji procesów. Chciałabym się dzielić swoim doświadczeniem i teoretycznym i praktycznym z osobami, które rozpoczynaja swoje biznesy, chca je rozwijać lub je dopiero planują.
Cześć Kamila,
1. W wielu swoich materiałach zwracasz się do doświadczenia w kierowaniu potężnym zespołem, czy mogłabyś opisać strukturę tego zespołu.
2. Czy jest wielu ludzi z korporacji którzy uczęszczają na Twoje szkolenia i czy pożesz podać przykłady ich transformacji po ich odbyciu
3. Czy chęć rozwijania innych (coaching), był jedynym powodowem dlaczego odeszłaś z korporacji?
Dzięki,
Pozdrawiam
? Czy zdarza ci się robic rodzinie czy znajomym ” przysługi” za darmo ? Jak do tego podejsć ? Jesli ktoś prosi o skrócenie spodni ( bo np umiem szyc) lub podciecie grzywki ( bo np jestem fryzjerką ) =są to niby drobne rzeczy i nie są tak bardzo casowo angazujące ale zawsze jednak …. Dodam, ze jestem nauczycielem niemieckiego i jak ktos z rodziny pyta o sprawdzenie zadania domowego to jest to dla mnie ok/zgadzam sie zazwyczaj , ale niedawno ktoś mnie zapytal o przysługę w stylu przetłumaczenie 10 stron instrukcji obsługi piecyka zakupionego w niemczech i troche mnie zatkało. Odmówić czy zaproponować usługę płatną ?
Hej Kamila,
Chciałabym poprosić Cię o poradę jak można radzić sobie z negatywnym nastawieniem do ludzi, którzy w jakiś sposób nie wpasowują się w moje spojrzenie na świat. Sprawa dotyczy głównie obcych kultur (Azja i kraje arabskie), z którymi obcuję na codzień. Kiedyś byłam ciekawa tych różnic, dziś tylko mnie drażnią. Ludzie mijani na ulicy, współpracownicy czy znajomi, niesamowicie szybko tracą w moich oczach kiedy “przyłapię ich” na czymś co wydaje mi się głupie, zaściankowe, nielogiczne lub zwyczajnie nie fair. Nie potrafię odizolować konkretnego zachowania i ocenić zachowanie tylko oceniam całą osobę, wręcz czuję do niej później niechęć. Przykładem mogą być ludzie, którzy ukradkiem nie sprzątają po swoich pupilach na spacerze (i tym samym ryzykują bana na wyprowadzanie psów w i tak juz nieprzyjaznym im kraju); kierowcy którzy zachowują się agresywnie, nielogicznie lub prowokują niebezpieczne sytuacje (taksówkarze); koledzy z pracy którzy wyciągają nowy kubek plastikowy za każdym razem kiedy chcą napić się odrobiny wody po czym wrzucają go do kosza a w sklepie pakują w reklamówkę (wciąż darmową) nawet malutkie opakowanie gumy do żucia; koleżanka która przy lunchu opowiada o domowych sposobach na leczenie homoseksualizmu u synów, biurowe “damy” które nie sprzątają po sobie zabrudzonej toalety… takich przykładów mogłabym podać więcej. Część z tych przykładów jest tematem rozmów, żartów i bolączek większości europejczyków mieszkających tutaj, niemniej ja mam wrażenie że odbieram to bardzo osobiście, nie potrafię się zdystansować, przyklejam takim ludziom łatkę i rzutuje ona później na naszej relacji.
Na początku myślałam, że jest to kwestia poznania opinii drugiej strony, podejmowałam więc próby rozmów żeby zrozumieć ich punkt myślenia, organizowałam edukacyjne eventy w biurze, na których rozmawialiśmy o globalnym ociepleniu i prezentowaliśmy skutki naszej niechlubnej ingerencji w naturę, każdą napotkaną osobę którą złąpię na niesprzątnięciu psich odpadów staram się przekonać że robimy to dla własnego dobra – czasem to wszytko działa, zwykle jednak zderzenie kultur i różnica wartości bierze górę a ja się frustruję ponieważ nie widzę w takim działaniu kompletnie logiki. Skąd jednak mam wiedzieć, że to moja logika jest właściwa?
O ile sytuacje prywatne mnie aż tak nie niepokoją, tak służbowo zdarza mi się poźniej w myślach oceniać z góry współpracowników, z którymi mam coś do omówienia. Może nie ma w tym nic nienormalnego, że po 6 latach mieszkania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich stałam się rasistką? Co o tym myślisz? Jak mogłabym pomóc sobie w ignorowaniu takich zachowań?
Witaj Kamilo!
Moje pytanie…
Co zrobić w sytuacji kiedy niezdecydowanie, obawa przed złym wyborem paraliżuje moje działania. Dlatego też boję się zmian, choć ich tak bardzo potrzebuję. To taki irracjonalny strach przed wszelkiego rodzaju nowością, czymś nieznanym, nawet kontaktm z obcymi osobami. Z domu to niestety wyniosłam razem z poczuciem niskiej wartości i braku wiary we własne możliwości.Co mogę w tej kwestii zrobić, jakie działania podjąć aby odważyć się na działanie, nie bać się zmian. Czy wogóle można zmienić siebie, aby stać się osobą pewną siebie? Czasem czuję się jak mała dziwczynka zagubona w świecie dorosłych, gdzie każdy jest mądrzejszy i lepszy ode mnie. Staram sie nad tym pracowć oglądając Twoje nagrania. Poradź coś jeszcze… jak to ugryć.
Kamilo
Najbardziej nurtujacym mnie pytaniem, które chciałabym Ci zadać, jest to, jakie kompetencje musiałabym nabyć, aby móc pracować z Tobą w ramach zespół RBC? Czego potrzebujesz od swoich współpracowników?
Jestem, stosunkowo młodą osobą z wielką pasją do wspierania innych w rozwoju, ale moje wykształcenie książkowe jest raczej na średnim poziomie. Niestety, ze względów zdrowotnych, nie skończyłam studiów magisterskich (przerwałam je w połowie), choć kierunek bardzo mi odpowiadał (poradnictwo zawodowe i coaching). Co muszę zrobić, żeby pracować w zespole podobnym do Twojego, lub wręcz w Twoim zespole?
Pozdrawiam
Cześć,
jesteśmy na kawie….hmmm….jak miło. Dziękuję za zaproszenie ?
* Czego żałujesz? …zapewne niczego bo cos dzieje sie po cos, trzeba tylko umiejętnie wyciągać wnioski i starać sie nie popełniać tych zamych błędów …
…to może tak?
* Ile godzin średnio miesiecznie pracujesz, dziennie jest to? Standartowo 8 godzin dziennie?
* Jak duzo czasu poswięcasz na doksztalcanie się srednio miesięcznie?
* Ile czasu poswiecasz dzieciom, srednio dziennie ?
* Czy pracoholizm jest Ci znany czy doswiadczyłaś ?
* Rodzice? Zapewne temat przerobiony, ale najwiekszy żal masz, miałas o co ?
* Jak czesto chadzasz na randki z mężem ?
* Miewasz stany ” niemocy”, niechcenia … takie depresyjki ?
* Etyka zawodowa, manipulacja … jak znajdujesz środek?
Łups….już minęło pół godziny ??? Za szybko ☹.
Dziekuje za Twój czas, bylo mi niezmiernie miło.
Do następnego zatem.
Pozdrawiam.
Co byś poradziła kobiecie po 40-stce tzw. starej pannie, którą właśnie zostawił facet, który miał być na zawsze, a do tego jest bez pracy ani żadnego wsparcia znikąd?
I co jest ze mną nie tak, że mimo, że facet mnie nie chce, mówi mi to wprost, a dodatkowo bardzo mnie ranił przykrymi słowami już od dłuższego czasu i neguje mnie pod każdym względem, nie akceptuje mojego charakteru i osobowości, wytyka mi wady, nie widzi we mnie chyba już żadnej wartości, to nie mogę się pogodzić z rozstaniem i szukam z nim kontaktu?? Dlaczego się poniżam? Przecież jestem kobietą wykształconą, dość atrakcyjną, pracowałam już w wielu uznanych firmach, a facet, którego kocham, a który mnie odrzucił i wycofał swoją miłość i zaangażowanie, jest w stanie przejąć nade mną władzę emocjonalną i traktować jak psa, a ja i tak za nim latam i wciąż chcę przekonywać, żebyśmy dali sobie jeszcze szansę, mimo że on ma to już gdzieś i woli być sam niż ze mną? To taki typ samotnika, przede mną praktycznie nie miał poważnego związku. Doszło już nawet do tego, że gdy ja płaczę to on się śmieje i woła mnie do lustra “zobacz jak ty komicznie wyglądasz!” i wmawia mi, że mój płacz jest udawany i na zawołanie, co nie jest prawdą. On lekceważy moje uczucia i emocje i wręcz śmieje się z nich. Jestem sama z tym wszystkim, nie mam nikogo, czuję się bezradna.
Proszę o jakiś komentarz i poradę, bo bardzo Cię cenię i szanuję za to co osiągnęłaś w życiu i nie dałaś się zniszczyć facetom. Pozdrawiam!
Nie chcę Cię straszyć, ale poczytaj trochę o psychopatach. Przechodzę przez podobną sytuację. Polecam książkę Zakochane w psychopatach. Znajdziesz ebooka w internecie za 30pln. Polecam zakupić i przeczytać w jedną noc, a później zapisać się do psychoterapeuty czym prędzej, bo gość Cię zniszczy. Trzymaj się, dasz radę, nie masz już nic do stracenia. Możesz iść bezpłatnie na NFZ. To co piszesz jest przerażające, ale rozumiem Cię, bo też tego doświadczyłam. To najgorsza z możliwych relacji i jeżeli ta książka pozwoli Ci zobaczyć tam siebie to musisz czym prędzej przepracować swe błędy, bo wdepniesz w to samo za jakiś czas. Lepsza najgorsza prawda niż piękne kłamstwa. Pozbądź się iluzji, bo ona zabija. Psychopata i ofiara mają ściśle określone cechy, nawzajem jesteście swoimi dopełnieniami. Ofiara ma konkretne cechy, które psychopaci wyłapują i skłonność do wchodzenia w relacje z takimi typami. Jeżeli na początku relacji czułaś, że złapałaś Pana Boga za nogi, gość jest czarujący, potrafi wytłumaczyć, że czarne jest białe, a ty masz przy nim w głowie ping ponga, bo żadnej z myśli o tym, że jest dobry albo zły nie możesz dokończyć i podjąć ostatecznej decyzji o odejściu to do roboty kobieto. To nie miłość tylko patologia, jego nie zbawisz i nie uleczysz swoją miłością tylko narazisz się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Trzymaj się i zabieraj się za czytanie.
Nie zastanawiaj się co jest z Tobą nie tak. Z Tobą wszystko jest ok. Jesteś empatyczną osobą, która ma uczucia i myśli nimi. Psychopata nie ma uczuć, nie odczuwa wyrzutów sumienia i nawet jeżeli używa słów o emocjach, mówi, że kocha to ich nie rozumie, a robi to w konkretnym celu – aby przejąć nad Tobą władzę i karmić się upodleniem i krzywdzeniem Ciebie. Nie czuje więzi z Tobą tylko przywiązanie jak do ulubionego krzesła czy pary spodni. Ciesz się, że nie masz z nim dzieci (nie masz?), ciesz się, że masz DOPIERO! 40 lat, ciesz się, że to teraz czytasz i ciesz się, że poleciłam Ci tą książkę. Jest wiele plusów tej sytuacji tylko musisz jak najszybciej odciąć się od niego i spojrzeć na tą relację z góry jak na zjawisko psychologiczne, wydarzenie o którym czytasz w gazecie. Zmuś się. Umiesz to zrobić, bo w relacji z nim wiele razy musiałaś zmuszać swoją psychikę do adaptacji do chorej i pokrętnej logiki
Dziękuję z całego serca Pani Kamili, że zechciała odpowiedzieć na moje pytanie, zwłaszcza że widziałam, że kosztowało Ją to trochę emocjonalnie, nie dziwię się, każdy normalny człowiek by tak ocenił tę sytuację. Problem w tym, że straciłam chyba zaufanie do własnych ocen sytuacji, bo były one wielokrotnie kwestionowane przez tego człowieka. Pani wypowiedź postawiła mnie nieco do pionu. Postanowiłam, że nie będę się więcej odzywać do tego człowieka. Moim problemem było to, że bardzo się do niego przywiązałam i podoba mi się fizycznie, a w początkowym okresie znajomości był dla mnie dobry, dbał o mnie, pomagał w czym tylko mógł i tym mnie ujął, a potem jak zobaczył, że nie jestem taka jak on sobie wyobrażał, że odbiegam od ideału, to zaczął mnie gnoić i wyśmiewać moje słabości, emocje, odczucia, postrzeganie rzeczywistości, wartości. Po kłótni nie dążył nigdy do pojednania, zawsze to ja musiałam wyciągać pierwsza rękę do zgody, gdybym tego nie zrobiła to ten związek już pewnie od roku by nie istniał. On zawsze zwalał winę na mnie za wszystkie niesnaski, prawie nigdy nie przepraszał, a jeśli już to w taki sposób, że ja nie czułam się przeproszona, jakby recytował jakąś regułkę. Wmawiał mi choroby psychiczne, dalej może już nie będę pisać, żeby nikogo nie dołować.
Dziękuję też Tobie droga Martyno za Twoje słowa wsparcia i książkę, którą mi poleciłaś, już zakupiłam i czekam na dostawę. To prawda, że jeśli w sobie czegoś nie przerobię to mogę znów pozwolić się źle traktować w przyszłości, a chyba wolałabym być sama niż przeżywać znów koszmar z kolejnym facetem.
Może nie wszyscy nadają się do związków i czasem lepiej być samą a żyć w spokoju…
Nie mam już raczej siły nawet myśleć o kolejnym związku… Dzieci nie mam, jestem całkiem sama.
Jeśli ktoś chce mi coś jeszcze napisać to będę wdzięczna, będę tu wchodzić co jakiś czas i sprawdzać, czy ktoś nie skomentował 🙂
Ja też przechodzę teraz przez taką sytuację, ale obiecałam sobie, że nie dam sobie tą sytuacja wmowic, ze to ze mna cos jest nie tak. Jedna zla sytuacja nie oznacza, ze przed nami cale pasmo nieszczesc. Jednak na swiecie wskaznik takich wyniszczajacych osobowosci jest na poziomie kilku procent, wiec nawet matematyka i statystyki przemawiaja za tym, ze wszystko co najlepsze jeszcze przed nami. I jest po co zyc i mamy po co przerobic te lekcje. Tego Ci zycze i sobie. W tym tygodniu mam spotkanie z psychoterapeuta, bo mimo tych madrosci, ktore tu pisze mam totalne wahania nastrojow i rezonuje to na moje zdrowie fizyczne. Trzymaj sie!!!!!
Ps. Ta ksiazka mimo calej beznadziei tej sytuacji bardzo Cie podbuduje, bo okazuje sie, ze trafiasz na taka osobowosc ze wzgledu na swoje bardzo dobre cechy charakteru. Polecam Ci test gallupa- ja go zrobilam i okazuje sie, ze np. Ukierunkowanie jest moim 1wszym talentem, a wlasnie to jedna z cech ofiar psychopatow. Oni potrzebuja osoby zdeterminowanej na cel, takiej ktora sie nie rozprasza w dzialaniu, bo z kolei skrajnie wysoki wskaznik ukierunkowania u nas jest im potrzebny do funkcjonowania bo oni maja go w skrajnym deficycie
Carin, mogę Ci polecić jeszcze artykuł ,,Uważaj z kim tańczysz” ze strony samczeruno.pl. Mimo, że dostałam przy czytaniu go totalnej histerii, bo spadły mi klapki z oczu to jedno zdanie jest bardzo motywujące do pracy nad sobą:
Tak wygląda prawdziwy pakt z diabłem, który jest aktem intencji – i wg. osób tym się zajmujących, największe kariery to niemal zawsze efekt tego rodzaju „pomocy”, za którą trzeba bardzo boleśnie zapłacić.
Przeczytaj akapit ,,Pakt z diabłem”.
Dzięki Martyna. Współczuję Ci, że przeżywasz koszmar w swoim życiu. Moje zdrowie też bardzo ucierpiało. Najważniejsze to zerwać wszelkie kontakty, bo inaczej nic się nie zmieni, wiem po sobie. Nie widziałam go 2 miesiące i spotkaliśmy się przypadkiem w sklepie i znów się zaczęło, na szczęście na razie udaje mi się nie odzywać. Odpuściłam go sobie, mimo że bardzo go kochałam, ale po co być z kimś, kto mnie nie szanuje i nie docenia w żaden sposób, ma gdzieś moje uczucia i emocje, dla niego liczy się w życiu tylko święty spokój i żeby kobieta nie stwarzała mu problemów i nie zakłócała spokoju.
Ty pewnie jesteś młodsza ode mnie to życie przed Tobą, jeszcze dojdziesz do siebie i masz szansę jeszcze poznać kogoś odpowiedniego, a ja to nie wiem… Ja ogólnie w życiu i w pracy to potrafię być asertywna, ale gdy się zakocham to facet przejmuje nade mną emocjonalną kontrolę i wtedy mam duuuży problem, bo pozwalam się źle traktować, co prawda sprzeciwiam się słownie, ale potem i tak dążę do pojednania mimo że np. to on zawinił i on powinien przeprosić, a ja tak bałam się rozstania, że nawet pomimo okropnych jego zachowań zawsze wybaczałam i pierwsza się kontaktowałam i chciałam żeby było dobrze, tak go nauczyłam i teraz zbieram żniwo, on stracił do mnie całkowicie szacunek i się odkochał, dlatego sobie tak pozwalał, kiedyś był zupełnie inny, jakby inny człowiek i to boli najbardziej, to oszustwo, zbędne zaangażowanie, spoufalenie się i stracony czas.
Artykułu nie mogę znaleźć na stronie, którą podałaś, poza tym nie bardzo mi się podoba ta strona…
Znalazłam ten artykuł przez google, ale straszny jest ten facet, co go napisał, okropne ma zdanie o kobietach – bardzo niesprawiedliwe i nieprawdziwe, więc i cały artykuł do kosza.
Zgadzam się tylko z tym, że tacy ludzie bez empatii faktycznie mają w sobie coś demonicznego, w moim ex też to zauważyłam. Typ oskarżyciela, co nie widzi w sobie wad, siebie usprawiedliwia, a kobietę obwinia o wszystko. A jak sobie pomyślę jaki był delikatny, spokojny i nieśmiały i jak starał się być pomocny przez pierwsze pół roku znajomości to mi się niedobrze robi… Tym mnie ujął i omamił. A jak mu uczucie minęło to pokazał swoją ciemną stronę… A Twój ex jak się zachowywał? Czemu mówisz, że jest psychopatą? Pozdrawiam Cię!
Jak się zachowywał? Identycznie! Aż mam ciarki, że piszesz o tym samym człowieku. Delikatny, spokojny, nieśmiały, troskliwy, całkowicie zainteresowany mną – tym co czytam, słucham, oglądam. Jego historie i doświadczenia (z perspektywy czasu patrząc na chłodno) także jakby totalnie tożsame z tym czego ja w danej chwili potrzebowałam, chciałam osiągnąć albo nad czym się zastanawiałam. Przez cały czas związku zbudował idealny wizerunek w oczach mojej rodziny, znajomych ode mnie odsunął tłumacząc mi, że są za głupi, żeby się ze mną kolegować. Nieustanne komplementy, opowieści, sielanka przez pierwsze miesiące. Później bywały przebłyski dziwnych zachowań jak agresywne wypowiedzi, docinki, krytykowanie mnie, wywoływanie strachu i uwalnianie mnie od niego przepowiadaniem a co to nie będzie jak coś zrobię albo czegoś nie zrobię (wywoływanie strachu i uwalnianie od niego ofiary – przeczytałam, że to typowy schemat działania psychopaty). Później bardzo wulgarne zachowania, które ucinał w ostatnim momencie, aby przeprosił i znowu wprowadzić sielanke, wytlumaczyc jakims czynnikiem zewnętrznym swoje zachowanie. Zawsze poszkodowany, obwinial za swoje niepowodzenia wszystko dookoła. Nie miał zadnych kolegow (a byliśmy ze sobą dość długo), tlumaczyl, ze jest z takiego środowiska co nikt z nikim się nie koleguje, nie ma szczerych znajomych, wiec woli nie mieć w ogole… Wiesz brednie.. Widze, ze teraz po latach jego przeszlosc jest dla mnie totalnie nie do zweryfikowania. I też deklarowal, ze przede mna nie miał poważnego, długiego związku, ze jest samotnikiem, siedział w mieszkaniu nic nie robil… Mimo, że czuje się jak po zderzeniu z tirem to prawdopodobnie to kolejna sciema. Czytalam, ze to są typy mocno rozwiązłe seksualnie, mając kilka związków na boku, wiec to wszystko się klei w jedną całość. Skrajnie podobne te nasze historie, Carin
Carin, jeżeli masz chęć przenieśmy rozmowę na maila. Jestem dostępna pod adresem [email protected]
Dziękuję @kamilarowinska za to miejsce.
Carin, może przeniesiemy rozmowę na maila? Jestem dostępna: martynaflip malpa wp.pl (podaje w ten sposób, bo inaczej odrzuca mi komentarz – tak mi się wydaje).
Dziekuje @kamilarowinska za to miejsce.
Przepraszam Carin! Blad w mailu : martynaflip89 malpa wp.pl
89 na końcu loginu. Czekam na wiadomość od Ciebie
Martyna, mój dbał bardzo o swój wizerunek i dobre relacje w pracy, mimo że kiepsko zarabiał to praca była dla niego ważniejsza ode mnie, powiedział w pracy, że on się nigdy nie ożeni i nie ma dziewczyny, mimo że jego szef widział nas razem. Kiedyś czekałam na niego pod pracą to mnie wyzwał, że się mnie wstydzi bo rzekomo jestem nienormalna i żebym tu nie przyjeżdżała, od razu odwiózł do domu.
W sytuacjach zdenerwowania wpadał w furię wręcz, a na co dzień oaza spokoju i cierpliwości podobno.
Kolegów jakichś miał, ale spotykał się z nimi dwa razy w roku aż uciął kontakty, standardem było, że nie odbierał telefonu i nie odpisywał na smsy, przez co niektórzy jego dobrzy koledzy obrazili się na niego, a on ma to gdzieś, bo woli siedzieć sam w domu. Ode mnie też potrafił nie odbierać telefonu np. w weekend, bo on nie chce mnie widzieć, a okazywało się że siedział po prostu w domu. Takie akcje były normą przez ostanie pół roku związku. Rzekomo zaczął się tak zachowywać od kiedy sobie uświadomił, że nie ma dla nas przyszłości, ciekawe. Co do spraw seksualnych to robił z siebie wręcz aseksualnego, a poznałam go od innej strony, ale twierdził, że seks to zło tak jak i alkohol i potrzebny mu jak “rybie rower”, hahaha.
Najgorsze jest to, że na zewnątrz może być postrzegany pozytywnie, bo ma łagodny przyjemny wygląd, nawet ostatnio moja sąsiadka się o niego pytała, że “taki porządny chłopak był, że jej się podobał i czemu już nie przychodzi do mnie”, strasznie mnie to wkurzyło i zdołowało, bo zaczęłam sobie wkręcać, że może faktycznie on jest dobry, tylko coś ze mną jest nie tak i nie zasługuję na niego 🙁
Problemy z nim odbiły się też na moim życiu zawodowym, chodziłam do pracy zestresowana, a jak podejmowałam dwie ostatnie prace to akurat mniej więcej w tym samym czasie mnie zostawił i zaczynałam pracę w rozpaczy i samotności, to tak się robi bliskiej osobie? 🙁 A potem jak mi nie wyszło w pracy to szydził ze mnie, że ze mną nikt nie wytrzyma i ode mnie należy uciekać – nie są to wspierające słowa raczej, jakich bym oczekiwała od mężczyzny, którego kocham, chyba prędzej od wroga…
A przy tym wszystkim gdy np. potrzebowałam, żeby mnie gdzieś zawiózł czy pomógł w czymś to był pomocny, nie odmawiał, dlatego miałam mętlik w głowie, co to jest w końcu za człowiek, czy dobry czy zły, jak go ocenić… Oczernił mnie też do swoich rodziców, domyślam się, że zrobił ze mnie wariatkę a z siebie męczennika.
Będąc z nim odsunęłam się też od znajomych i zostałam kompletnie sama, nawet nie mam komu się zwierzyć i pogadać, raz że wstyd a dwa, że faktycznie fizycznie nie ma komu powiedzieć, ale może jakoś dam radę, może się podniosę, w przeszłości dawałam radę to może i teraz jakoś dam… Co myślisz o tym, co napisałam wyżej?
Mój mi nie mówił komplementów, twierdził że i tak jestem “zbytnio przekonana o mojej wspaniałości”, nieustannie wmawiał mi pychę, a ja tak naprawdę straciłam przy nim wiarę w siebie i poczucie własnej wartości, co odbiło się też na moim życiu zawodowym, zaczęłam mieć jakieś lęki przed ludźmi, bać się odezwać w obawie przed oceną, nigdy aż tak nie miałam, podejrzewam że to wina właśnie tego, że od dłuższego czasu tylko takie słowa o sobie słyszałam, że jestem zła i nie nadająca się. Jak rozpoczynałam pracę to bałam się, że jak mi nie wyjdzie to on mnie źle oceni.
Można stracić wiarę w siebie a jednocześnie być pysznym? Chyba nie… Ale według niego jestem pyszna i nie nadaję się do życia. On był wychowany w zimnym domu bez okazywania uczuć, ale to go nie tłumaczy chyba? Twierdził, że nie chce mieć nic wspólnego z romantykami jak ja, a moje uczucie to choroba emocjonalna a nie miłość. Super, nie?
Jestem przerażona! Ten sam model zachowania do otoczenia faceta i te same przemyślenia z Twojej i mojej strony. Jeżeli ktoś z czytelników Kamili to teraz obserwuje to wiem, że puka się w czoło: co za baby, przecież sytuacja jest czarno-biała. Najgorsze jest to, że nie. Jak w tym siedzisz to masz klapki na oczach. Facet tak umiejętnie Tobą kręci, czeka do ostatniego momentu Twojej rozsypki emocjonalnej, później to obserwuje jakby ciągnął z tego energie i wie kiedy się wycofać, żebyś nie odeszła na zawsze(u mnie tak było). Ja jestem naprawdę w środowisku moich rówieśników ponadprzeciętnie rozgarnięta, zdyscyplinowana, komunikatywna, rozsądna (tak, dobrze napisałam- rozsądna). Ale w tej sytuacji zupełnie postradałam rozumy. Przy nim nie mogłam myśleć i mówić własnymi słowami, miałam momentami wrażenie jakbym się zatkała. Kiedy zaczynałam czasami myslec własnym rozumem miałam wyrzuty sumienia, bo te sciezki myslowe w ktore szłam on mi za wczasu wytłumaczył jako błędne. W 80% kontaktach na co dzień to ja przewodzę w relacji i rozmowie. Tu jest cały paradoks. Wszystko na odwrót. Wszystko przekalkulowane i z góry zaplanowane. Nie wiesz co jest dobre, a co złe. Nie wiesz co myślisz, co czujesz. Nastawia przeciwko bliskim, buntuje, niby wspiera, a jednocześnie zniecheca. Odbiera wiare we własne możliwości. Groch z kapustą. Cudem z tego wyszłam.
Jego ulubiona powiedzenie do mnie od miesięcy to “ty nie masz rozumu”.
Mój to się cieszy jak się nie odzywam, napisał mi wprost, że “nigdy przenigdy ze mną nie będzie”, a ostatnimi czasy rzekomo przyjeżdżał do mnie, bo mu kazałam haha według niego zmusiłam go również, by mi dał kwiatki na dzień kobiet, tak mi powiedział po fakcie. Skoro nie chciał ze mną być to po co przyjechał z kwiatkami na dzień kobiet? Tak się chyba nie robi, żeby komuś dawać nadzieję i odbierać.
A swego czasu latał pierścionki zaręczynowe oglądać. Fałszywy człowiek i tyle 🙁
Napisz coś proszę co myślisz o tym jak opisałam jego zachowania.
A z tym kolegą to identyczna sytuacja. Też był taki co pisał, dzwonił, proponował spotkanie. Zero odzewu, całkowite ignorowanie, żadnej odpowiedzi, nawet ”spadaj”. Nic. Mimo, że prób z drugiej strony było sporo
A ile czasu łącznie trwała Wasza relacja? Gdzie się poznaliście? Kto o kogo bardziej zabiegal? Spodobal Ci się od pierwszego wejrzenia? Fizycznie był w Twoim typie?
Carin, jesteś?
Cześć ? świetny pomysł z ta kawa ? także Pytanko nr 1 „czy napiszesz książkę o asertywności” i nr 2 „jak rozwiązać temat konta bankowego w związku tzn. Czy lepiej mieć dwa osobne konta i jedno wspólne do którego wrzucamy co miesiąc pieniądze na rachunki etc. Czy lepiej żeby było jedno wrzucamy tam cała zarobiona kasę i płacimy za wszystko z jednego. Chodzi mi o to jak to ogarnąć w przypadku gdy kobieta idzie na macierzyńskie i przez pewien czas nie pracuje natomiast wiem, że wszystko to kwestia dogadania się z drugą połówką.
Dzięki
Witam, bardzo sobie cenię Pani wiedzę i doświadczenie, zatem korzystając z niepowtarzalnej okazji, chciałabym poznać Pani opinię. Zostałam zdegradowana z kierowniczego stanowiska (zastepca kierownika) przez nowego niewspierającego kierownika, któremu nie odpowiadało moje podejscie do naszego świetnego zespołu, to że miałam dużą wiedzę na temat naszej organizacji i wspierałam inne działy. Nowego kierownika wyrzucono z pracy a ja zostalam na stanowisku specjalisty… Wszystkie wysokie stanowiska zostały w międzyczasie obsadzone… Czy warto nadal sie starać o wyższe stanowisko w takiej sytuacji? Z jednej strony czuje sie pokrzywdzona przez organizacje, z drugiej strony chce sie rozwijac i lubię moja prace i moj zespol… Pozdrawiam serdecznie i bede wdzieczna za kilka słów z Pani strony.pozdrawiam, Karolina
Jak zbudować zespół ludzi, którzy za mną pójdą, czyt. skończą w ogień. Na dzień dzisiejszy mam 100 osób w Zespole i szczerze powiem… szału nie ma. Poświęcam dużo czasu i energii, a, wyniki są bylejakie. Jestem osobą wymagająca i wiem czego chcę. Szukam osób konkretnych. Jak utrzymać Zespół i stale go powiększać? Doksztalcam się na szkoleniach, korzystam z konferencji, czytam książki, staram się wprowadzać to, czego się nauczyłam i jednak nie działa. O tym porozmaeislybysmy na wspólnej kawie. Pozdrawiam ☺️
Witaj Kamila,
Na początku chcę Tobie powiedzieć, że sprawiasz wrażenie osoby, która po prostu kocha coaching. Czy mam rację czy Ty tak perfekcyjnie po prostu wykonujesz tą profesję.? Myślę jednak, że prawdziwej pasji i zamiłowania nie da się po prostu, ot tak zagrać, nawet jeśli się gra, to będzie to któtkofalowe. Pytam o to
Twoje zamiłowanie bo muszę przyznać, że zazdroszczę Tobie. Jednak w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Gdy oglądam Twoje nagrania to myślę sobie, Wow, ja też pragnę realizować się na wszelakich płaszczyznach życia z taką energią, jak ta Kamila. I w głębi wiem że tak potrafię. Jednak ,jak dotychczas,moja praca zawodowa, daleka jest,od mojego wymarzonego zajęcia. Pracuję jako opiekun seniora. A marzy mi się kariera wokalno- taneczna. Natomiast dziś w sferze zawodowej jestem w punkcie, który oceniam na “3” w skali dziesięciostopniowej. W mojej obecnej pracy cenię to, że daje mi bezpieczeństwo finansowe. Jednak nie jest to praca, którą wykonuję z pasją. A pragnę aby moje życie zawodowe było pasjonujące i za pasjonujące uważam śpiew i taniec. W tym miejscu pojawia się moje pytanie. Jak to zrobić aby wykonywać profesjonalnie obowiązki, których się nie lubi? Pytam bo zdaję sobie sprawę z tego,że zmiana pracy to proces i rzucanie pracy na hurra nie jest najlepszym pomysłem.
Czy Ty kiedyś w swoim życiu miałaś taki moment, w którym wykonywałaś obowiązki, które nie sprawiały Tobie przyjemności? Jeśli tak to jak udało się Tobie przetrwać ten czas? A jeśli nie miałaś takiej sytuacji,to może i tak masz jakąś dobrą radę? Chętnie poznam Twoje zdanie w tej kwestii. A może jednak znasz jakiś sposób,który pozwoli na natychmiastową zmianę życia zawodowego.?. Na wszelki wypadek pytam,wszak kto pyta nie błądzi. Pozdrawiam gorąco.
Aleksandra
.
Kamila, jakie polecasz książki, autorów na temat inwestowania? Chciałabym pomnażac swoje oszczędności i nie bardzo wiem jak ugryźc temat. Czy inwestujesz lub inwestowałaś w akcje i kryptowaluty? Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
Kamila, co poradziłabyś przyszłej mamie, w nieplanowanej ciąży “niespodziance”? Planowałam pracować nad niezależnością, nad założeniem własnej działalności i czuję, że wraz z ciążą i zbliżającym się macierzyństwem, że mogę nie podołać wyzwaniu.
Pytanie do sesji Q&A:
Kamilo jestem w dosc trudnej sytuacji. Prawie 5 lat temu skończyłam wydział Architektury i Design w Niemczech. Po studiach postanowilam sie dalej kształcić w programach graficznych. Tam dostalam propozycje pracy w jednej firmie budowlanej, ktora zajmowala sie projektowaniem laboratoriów medycznych i biologicznych. Jako zupełnie niedoświadczona osoba rozpoczęłam tam prace. Spadl na mnie ogrom odpowiedzialnych projektów juz w pierwszym tygodniu. Zdecydowalam sie tego podjąć z myślą, ze w ten sposób duzo sie naucze i zdobędę doświadczenie. Jednak sie pomylilam.
Koleżanka z pracy wyjechala na 6 tygodni na wakacje (bo od 2 lat nie miala urlopu) i niedokonczyla ważnego projektu do Chin. Cala odpowiedzialność spadla na mnie. Pracowalam w dużym stresie, żeby zrobic to jak najlepiej. Dawalam z siebie wszystko. No i udało sie. Dobrego slowa nie dostanam wcale, tylko moja koleżanka, ktora wróciła z urlopu. Ja tylko uslyszalam: ” No… dalas rade”.
Po 3 miesiacach proby, sytuacja w pracy diametralnie sie zmienila na gorsza. Maski opadly, a prawdziwe charaktery wyszły na światło dzienne. Szef zatrudnil inna 45 kobiete bez doświadczenia i studiow. Ona zgodzila sie pracować prawie za darmo. Ja pracowalam za najnizsza stawke, jaka jest, bo po studiach nie mialam zadnego doświadczenia. Z dnia na dzień zostalam zwolniona, mówiąc mi przy innych pracownikach, ze nic nie umie i zadnym Architektem nie zostane. Na to jestem za slaba.
Szukam pracy juz od roku czasu i bez powodzenia. Moja poduszka finansowa juz sie skończyła i niestety zyje teraz z zasiłku. Sytuacja finansowa jest naprawdę nie ciekawa.
Kolezanki sie od demnie sie odwróciły, no bo jestem bezrobotna. Wsparcia od rodziny nie mam zadnej.
Niestety pochodzę z ciężkiej rodziny, gdzie przemoc, wykorzystywanie seksualne, wyzywanie, nienawiść i ponizanie były na pozatku dziennym. Bez zastanowienia po maturze wyjechalam z Polski. Początki w Niemczech były bardzo trudne. Musiałam wszystko od nowa zaczynac i uczyc sie.
Po tym wszystkim co przeszlam i przeżyłam, moim największym marzeniem było i nadal jest bycie niezależna i osiaganie wielkich celow. Takich celow, ze az bede sie ich bala.
Nie wiem gdzie popełniam blad w CV. Podejrzewam również ze ta praca, ktora trwala zaledwie 6 miesięcy; tak naprawdę zaszkodzili mi. 6 miesięcy pracy to nie jest zadne doświadczenie. Moga po prostu inni z firm sadzic ze jestem za slaba i tyle, A moze tez moj wiek (34).
Przeglandajac oferty pracy widze ze nikt nie projektuje laboratoriów tylko luksusowe biura, wnętrza i wiele innych projektów. Na CV wszystko stoi dokładnie co robilam ale to nie ma nic wspólnego z biurami. I dlatego nie wierza mi ze moglabym sie tez w innych projektach sprawdzi. Pomimo tego ze jestem bezrobotna, nadal sie sama ucze. Ale to napewno jest jeszcze nadal za malo. Nie wiem jak z tego wybrnąć. Prosze o rade.
[…] Jak kobiety wpadają w kłopoty finansowe? – Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa) […]
[…] Jak kobiety wpadają w kłopoty finansowe? – Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa) […]
Potrzebujesz pilnie pieniędzy? Możemy Ci pomóc!
Czy masz problemy lub czy masz kłopoty w obecnej sytuacji? W ten sposób dajemy Ci możliwość opracowania nowych rozwiązań. Jako osoba zamożna czuję się zobowiązany pomagać ludziom, którzy próbują dać im szansę. Każdy zasługuje na drugą szansę i będzie musiał pochodzić od innych, ponieważ rząd zawodzi. Żadna kwota nie jest dla nas zbyt szalona i dojrzałość ustalamy za obopólną zgodą. Bez niespodzianek, bez dodatkowych kosztów, ale tylko uzgodnione kwoty i nic więcej. Nie czekaj dłużej i komentuj ten post. Podaj kwotę, którą chcesz zadać, a my skontaktujemy się z Tobą w sprawie wszystkich opcji. skontaktuj się z nami już dziś ([email protected])
Dzięki.
Mnie tylko w tym wszystkim zastanawia jedna rzecz, ja to wszystko wiem, jak tak jak mówisz Kamilo postępuję zawsze i od samego początku. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego w takim razie żyje w ciągłym strachu bez perspektyw i z problemami finansowymi?
Udostępniłam innym kobietą, trzeba o tym mówić głośno.
Pozdrawiam