Potęga marki osobistej – poznaj najdroższą walutę świata – Joanna Stopyra gościnnie u Kamili Rowińskiej
Słyszeliście kiedyś o sobie – że „jesteście solidną firmą”, że można na Was „polegać jak na Zawiszy” albo że „z Wami zawsze wszystko w ciemno”?
Jeśli tak, to gratuluję! Z dużym prawdopodobieństwem macie silną markę osobistą. Jeśli natomiast nie słyszeliście tego typu określeń albo nie tak często jakbyście chcieli, to dziś macie szansę zrobić krok w ich kierunku, robiąc sobie remanent przy kilku przemyśleniach, którymi się z Wami dzielę.
Jesteś tym, co jesz. Jesteś tym, co czytasz. Jesteś sumą garstki osób, z którymi spotykasz się najczęściej. Znacie to? Codzienne nawyki, czynności, relacje i rytuały budują nam życie. W budowaniu i pielęgnacji marki osobistej działa ta sama zasada. Codzienne decyzje, zachowania, sposób komunikacji to są rzeczy, które ją szlifują.
Pojęcie marki osobistej jest z nami zaledwie od 23 lat, ale umówmy się, instytucja marki personalnej była znana już naszym dziadkom.
Można mieć silną markę nie mając konta na Facebooku, ale nie można jej mieć bez zaufania, bez jakości, bez autentyczności i bez spójności. To są moim zdaniem najważniejsze komponenty marki osobistej. To one budują jej filar – reputację.
Facebook czy inne platformy online są świetnym narzędziem do skalowania marki, budowania zasięgu i społeczności. Ale lajki to jeszcze nie silna marka osobista. Ona zaczyna się w domu.
Poznaj siebie
Nie ma silnej marki osobistej bez poznania siebie. Bez świadomości swoich ograniczeń, talentów i wartości. Wspaniale, jeśli do tego dojdą cele i misja, a więc to, co nakręca Was do działania i nadaje mu sens. Silne marki osobiste mają taką analizę w małym palcu. Maksymalizują swoje mocne strony i dominujące talenty. Wyostrzają uważność na siebie i na swoje otoczenie, nie przestają się rozwijać i nad sobą pracować.
Silna marka zaczyna się w Tobie. Silna marka to nie jest marka samochodu, jakim jeździsz, długopisu jakim piszesz, to nie tytuł jaki masz przed nazwiskiem ani widok, jaki masz z biura. To są gadżety. Tego, co tak ważne – własna marka – nie oddawajcie na zewnątrz – rzeczom, miejscom, sytuacjom. Budujcie siebie – w sobie!
Dlaczego to takie ważne?
Żyjemy w czasach – a obecna pandemia Covid-19 dobitnie to podkreśliła – w których marki osobiste są najskuteczniejszą tarczą antykryzysową opartą na jasnych zasadach.
Wiele firm przetrwało tylko dlatego, że stoi za nimi silna marka osobista.
Wiele firm przetrwało tylko dlatego, że wsparła ich silna marka osobista.
Wiele firm przetrwało tylko dlatego, że wzmocniło zaangażowanie i komunikację opartą na silnej marce osobistej.
Silne marki osobiste są dziś blue chipami. Ich wartość będzie szybowała w górę. Chcesz w coś zainwestować? Zainwestuj w blue chipa albo w to, żeby do nich dołączyć!
Projekt na całe życie
Marka osobista jest jak PESEL – przypisana do Twojego imienia i nazwiska. Nie da się jej zmienić. To jest projekt, którym zarządzasz do końca życia. Dziwi mnie jak wiele osób pracując dla kogoś na etacie czy na kontrakcie – przesiada się z własnej marki i przyjmuje chrzest, po którym magia logo odbiera im wartości, racjonalne myślenie i instynkt samozachowawczy. Przenosi ich w złudną krainę nieśmiertelności zawodowej, która jakże często okazuje się przystankiem, z którego wraca się jak po upadku z wielkiego konia….
Wiesz po czym poznaje się silne marki osobiste?
Po tym, że zmieniając pracę, przechodząc na swoje czy idąc do innego biznesu – po pierwsze mają się do kogo odezwać zawodowo, po drugie ciągną za sobą innych ludzi, po trzecie ludzie sami się do nich odzywają kiedy widzą, że teraz będą robić coś innego.
To jest efekt spełnionej obietnicy, a silna marka jest spełnioną obietnicą.
Prawie!
I na koniec. Pamiętajcie, że prawie robi wielką różnicę. Znacie to uczucie, kiedy testujecie pizzę z nowego miejsca – i po pierwszym kawałku stwierdzacie – „prawie jak nasza ulubiona margherita, ale trochę jej jednak brakuje”. Tak samo działa to w przypadku ludzi. Idziecie na warsztat z asertywności, a tam zamiast Kamili Rowińskiej jest inny trener, którego nie znacie. Po prelekcji stwierdzacie – „trafił do mnie prawie tak jak Kamila, ale jednak do Kamili to mu trochę brakuje”. Silna marka osobista występują po słowie „prawie jak”… Życzę Wam, żebyście tak budowali swoje marki personalne, żeby one występowały zawsze po słowie – prawie.
Joanna Stopyra-Fiedorowicz, konsultantka PR, od 10 lat pracuje z przedsiębiorcami, których wspiera w działaniach z zakresu Public Relations. Swoje życie zawodowe ułożyła tak, że dominują w nim kobiety.
Jako jedna z pierwszych i nielicznych w Polsce wyspecjalizowała się w Personal PR kobiet i komunikacji do kobiet.
Założyła Women Power Media – pierwszy w Polsce portal poświęcony womenomics – wpływowi kobiet na biznes, gospodarkę i społeczeństwo.
Jeśli spodobał Ci się artykuł Joanny to koniecznie zobacz jej wystąpienie wygłoszone podczas rozdania nagród w konkursie Po sukces z Rowińską pt: PR w czasach selfie. Podczas 45 minut Joanna:
-
Obali kilka mitów jak postrzegany jest PR.
-
Przedstawi Ci 5 determinant dobrego PRu.
-
Opowie w jaki sposób PR pracuje na markę osobistą.
-
Wyjaśni co tę markę osobistą tworzy.
-
Przybliży Ci korzyści wynikające z silnej marki osobistej.
-
Zachęci Ci do zrobienia testu, dzięki któremu sprawdzisz swoją gotowość na dobry PR (8 pytań sprawdzających).
-
Na koniec odkryje przed Tobą koło działań PR.
Idź za ciosem i zobacz również Power Poniedziałek, w którym opowiadam o największym błędzie jaki popełniłam budując zespół.
Marka osobista to jedno. Firma, która za nią stoi, to drugie
Najlepiej zbudowana marka osobista nie zastąpi poukładanego biznesu — i odwrotnie. Jeśli chcesz zająć się tą drugą stroną, sięgnij po książkę Marcina Kokoszki „Rozwiń swoją firmę! Wskazówki seryjnego przedsiębiorcy”.

„Buduj siebie w sobie” te słowa najbardziej wybrzmiewają we mnie. Bycie autentycznym, świadomym swoich talentów, zasobów jak i ograniczeń jest podstawą w budowaniu marki osobistej. Kiedy działam w zgodzie z sobą, jestem spójna i dzięki temu wzbudzam też zaufanie. Ważne dla mnie są również pytania, czym się wyróżniam i czego jestem obietnica dla swoich klientów.
Moje wnioski z Artykułu to ;
1) Najpierw należy poznać siebie, aby stworzyć silną markę osobistą.
2) Żeby zbudować silną markę osobistą , należy zdobyć zaufanie , autentyczność , jakość i spójność.
3) Znaleść swoje silne strony i talenty . Pracować nad sobą, nad komunikacją, rozwijać się, używać słów proszę, dziękuje , być uprzejmym.
4) Marka osobista to nie są gadżety typu: auto, długopis, widok , tytuł , a budowanie siebie -w sobie – wewnątrz .
5) Marką osobistą zarządzasz przez całe życie.
6) Za silną marką pójdą inni kiedy np. zmienisz prace, biznes .
Zbudowanie silnej marki osobistej z pewnością doda mi większej pewności siebie. Dziękuję
Artykuł pokazał Mi że marka osobista jest jak pesel .Jako człowiek Mam ograniczenia i możliwości ,że Mam poznać Siebie w pierwszej kolejności swoje potrzeby ,potem podzielę się tym z innymi ,sobą i tak do końca .Marka to ja ,nie samochód i to co wewnętrzne ,wszędzie zabieram Siebie. Rozwój osobisty jest nie kończącą się historią i Ja jestem wdzięczna za to że są tacy ludzie ,którzy to umożliwiają.
Dwa podstawowe wnioski:
1.Filarem silnej marki osobistej jest poznanie siebie, kolejno zachowanie autentyczności i spójności w przekazie .
2. Jeśli stawiamy sobie cel to najlepsza drogą jest wypracowanie codziennych nawyków, czynności, które będą nas do niego przybliżać
Artykuł pokazał mi, że budowanie marki to przede wszystkim poznanie siebie. Określenie swoich mocnych i słabych stron, swoich talentów. To również cele jakie sobie wyznaczamy. Uderzyło mnie również to, że silna marka jest w nas, to nie gadżety, które są wokół. To co robimy i jak to robimy ma wpływ na naszą markę. Marka osobista jest naszą wizytówką.
Marka osobista, tak ważna, a często o niej zapominamy.. odstawiamy ważne rzeczy na bok.
Na pewno czytając ten artykuł w mojej głowie zrodziły się nowe postanowienia i cele.
Zbudowanie silnej, autentycznej marki osobistej. Praca nad swoimi wartościami, rozwój i wzmocnienie swoich talentów i mocnych stron.
Wiem, że muszę ciągle się rozwijać i uczyć. MARKA OSOBISTA wymaga ode mnie naśladowania tego, co we mnie najlepsze, wiary w siebie i w swój biznes.
Jest to ciągła praca nad sobą i może mi przynieść wiele korzyści, zarówno biznesowych jak i prywatnie.
MARKA OSOBISTA TO PROCES POZNAWANIA SIEBIE.
Moje wnioski po przeczytaniu tego artykułu:
1.Muszę poznać swoje możliwości, ograniczenia,talenty.Co muszę zrobić aby dojść do obranego celu.
2.Muszę budować swoją markę, pogłębiając wiedzę na temat tego co chcę sprzedać lub przekazać, oraz jak chcę inne osoby do tego biznesu przekonać argumentując wiarygodnymi informacjami
Moja marka osobista to ja i to jak mnie postrzegają inni. To co pokazuję moim zachowaniem, sposobem bycia, poglądami, działaniami. Artykuł utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam wchodząc na obecną drogę kariery, bo produkt, który oferuję jest spójny z moim ja.
Super artykuł, dużo się można z niego dowiedzieć i nauczyć
NIe zdawała sobie sprawy, że to co jest naszymi zaletami, atutami, to faktycznie może świadczyć o naszej marce. Dzięki temu, że sobie to uświadomiłam (dzięki temu artykułowi) , szczerze, dostałam więcej wiatru w żagle, raz że – jako pewności siebie, a dwa – do działania.
Drugi wniosek jaki mi się nasuwa – to, że faktycznie wiele zależy od nas, że to jak zadziałam, ja jako marka, może przynieść mi wiele sukcesów.
Dziękuję
Wnioski są proste: budując swoją markę osobistą muszę być sobą, a przy wyborze produktu lub programu, który proponuję innym, muszę być wiarygodny, produkt, usługę muszę dopasować do własnych zainteresowań, hobby oraz do własnego stylu życia. Nie wyobrażam siebie, że promuję coś czego nie używam albo nie znam. Zdaję sobie sprawę, że potrzeba czasu i dużo pracy aby zbudować swoją markę osobistą, no ale skoro tak wielu się już udało, to dlaczego mi ma się nie udać. Pozdrowienia
To prawda, ze jesteś tym co jesz,tym co czytasz,krotkie zdanie a można temat bardzo rozwinąć i dojść do wniosku ze nie jesteśmy tacy źli również powiedzenie z kim nie ostajesz, takim nie stajesz ma sens..Artykul bardzo wchodzący w sedno,dlugo zostanie w moich myślach ,z pewnością bede brała pod uwagę wiele spraw o których nie dowiedziałam.Podstawa dla każdego kto chce pracować,byc z ludźmi i poznawać nowych, to reputacja, to jak otwarcie sobie drzwi na świat.
Wnioskując z artykułu wygląda na to,że jestem silną marką osobistą, choć dużo jeszcze przedemną pracy. Materiał uświadamił mnie jak ważna jest praca nad sobą i spojrzenia w głąb siebie i to co w nas jest mocne i co ludzie we mnie cenią i dlaczego są przy mnie. Dziękuję
Czasami dobrze jest zdać sobie sprawę ze swoich wartości bo o nich zapominamy. Wiem co już mam, teraz muszę się nauczyć to wykorzystywać i uczyć się “nowego”
Zostanie ze mną przekaz konieczności ciągłej pracy nad sobą. I to aby być sobą, a nie prawie jak ktoś inny.
Budowanie własnej marki musi się opierać na autentyczności i zaufaniu. Jest to proces, który wymaga wytrwałości i systematyczności w dążeniu do celu. Własna marka powinna być zgodna z wartościami ważnymi dla nas.
Marka osobista to Ja: moje wartości, moja osobowość, moje przekonania. Jeżeli będę spójna i autentyczna w tym wszystkim, to stworzę relacje, w których zaufanie będzie głównym fundamentem.
1. Marka osobista = Projekt na całe życie!
2. Nie ma silnej marki bez poznania siebie! Rozwój i praca nad sobą, maksymalizacja swoich mocnych stron i dominujących talentów.
Bardzo przejrzysty, trafiający do mnie artykuł.
Uzmysłowiłam sobie, że rzeczywiście marka własna jest nam przypisana jak pesel a podstawą jest autentyczność.
Jednym z wniosków jaki mi się nasuwa i mnie zaskoczył to, że
silna marka osobista jest ważniejsza niż sam produkt, który ma się do zaoferowania. To moja marka wzbudza zaufanie, mój styl życia, postępowania, nieustanny rozwój. Autentyczność.
O markę osobistą trzeba dbać.
Wiem o tym doskonale, ja to nazywałam dbaniem o dobre swoje imię, zawsze chciałam by klienci, pracodawcy kojarzyli moje nazwisko z profesjonalizmem. Nie zdawałam sobie sprawy tylko, że mogę nazwać siebie marką osobistą. Ale tak własnie jest. Ja = marka osobista.
Napisałam mały elaborat i “uciekł” mi. Muszę napisać powtórkę z rozrywki, ale bardziej skromną.
Na swoją markę osobistą pracowałam od najmłodszych lat sama, bez niczyjej pomocy, czy przykładu z domu rodzinnego. Może oprócz tego, czego mam w życiu unikać. Pozostawiona sama sobie stworzyłam sobie życie pomimo już słusznego PESEL obecnie po swojemu.
Ciężką pracą, systematycznością, uporczywością i konsekwencją osiągnęłam swoje miejsce na ziemi. Już w tytule i pytaniach artykułu mogę na wszystkie trzy pytania odpowiedzieć twierdząco. Znam swoją wartość, chociaż zawsze uważam, że doskonałości mimo dążenia do niej nie osiągnę. Ona jest przypisana “Najwyższemu”, dla każdej osoby może to być ktoś inny. Przez życie przeszłam sama, wychowując sama od 4-go roku życia syna. Zawsze byłam pracowita, radząca sobie z problemami, w pracy ceniona, we własnej działalności gospodarczej skazana na sukces, nie bojąca się zmian, ryzykantka, szybko podejmująca decyzję, profesjonalistka, zawsze służąca pomocą, wesoła, uśmiechnięta, tryskająca pozytywną energią. Prawie asertywna, ale ciągle szkoląca się w grupie terapii psychologicznej. Impulsywna, mające własne zdanie, potrafiąca słuchać, nadopiekuńcza. Uzależniona od niezależności. Z powodu tego, że jestem seniorem, nie zmienię się. Od grudnia poznająca Kobiety, które pokochały piękno Mary Kay. Wiecznie spragniona wiedzy, a tym samym nauki, działania próbuję przebrnąć przez arkana wiedzy związanej z Mary Kay.
Artykuł Pani Joanny Stopyry uświadomił mi, że markę osobistą można nazwać. Jestem pod wrażeniem, że można było w przystępnych słowach opisać i nazwać jak dla mnie do tej pory, abstrakcyjną nazwę marki personalnej. Chylę czoła i bardzo dziękuję.
P.s.: “czego jestem obietnicą” – jestem obietnicą rzetelności, prawdziwości, przekazania wskazówek jak podjąć decyzję, pokory, szacunku.
marka osobista to ja czlowiek oparty na swoich doswiadczeniach dajacy z siebie wszystko wierzacy w sens systematycznej pracy ktora daje owoce jestem obietnica zaufania ze mozna polegac na mnie . ewa chodakowska i qczaj to marki osobiste ktore sama obserwuje i uwazam ze to ich bezpsredni kontakt z druga strona obcowanie i jednoczenie sie z ludzmi bo maja takie same problemy
Budując markę musi ona odzwierciedlać cześć mnie samej, mojego stylu życia i przekonań. Muszę być prawdziwa, nieustannie się rozwijać, wzbudzać zaufanie innych.
Artykuł uświadomił mnie, że dwa lata pracy nie poszło na marne i uważam, że mam już markę osobistą, jednak wciąż się ucze i mam jeszcze wiele pracy nad sobą!
Wiem, że idę w dobrym kierunku.
Mega wartość , dziękuje ❤
Krótko i na temat.
“złudna kraina nieśmiertelności zawodowej” – myślę, że sama zaczynam się do niej powoli przenosić – a to może skutkować bardzo bolesnym upadkiem.
Kiedyś usłyszałam od kogoś (mężczyzny!) z innego działu w pracy – poszedłbym za Tobą. Teraz wiem, że on nie widział mojej pracy, bo ze mną nie pracował, ale moja osobowość sprawiła, że on by mi zaufał.
Zadanie na od dziś:
– pobudka zawodowa
– bardziej świadome budowanie marki własnej
– poprawa komunikacji i relacji z innymi
Świetny artykuł!!
Ja dopiero raczkuje i dzięki artykułowi w głowie rodziły się nowe pomysły. Na pewno musze popracować nad przełamaniem się do tego aby przestać się bać wyrazania siebie. Bardzo mnie to ogranicza.
Cieszę się, że znalazłam w tym artykule potwierdzenie tego w co od dawna wierzę, staram się realizować i komunikować to dalej. Wszystko zaczyna się od nas, od tego kim jesteśmy, jak dobrze znamy samych siebie, czy pracujemy nad samopoznaniem i wzmacnianiem tego co w nas wartościowe. Cztery słowa z artykułu trafiły do mnie najmocniej: zaufanie, jakość, autentyczność i spójność. Tego się będę trzymać. Dziekuję.
Przeczytałam uważnie artykuł i najbardziej trafiło do mnie stwierdzenie mówiące o pracy na etacie- Przenosi ich w złudną krainę nieśmiertelności zawodowej, która jakże często okazuje się przystankiem, z którego wraca się jak po upadku z wielkiego konia….Szukam obecnie nowego zajęcia, które pozwoli mi się realizować osobiście w oparciu o zbudowaną własną markę. Ten kurs jest dla mnie.
Po przeczytaniu artykułu wiem, że muszę skupić się na sobie, dążyć do wyznaczonego celu, nie wzorować się na nikim i szanować swoją wartość. Pracuję nad sobą od niedawna i wiem, że chce, że moja marka występowała zawsze po słowach „prawie jak”. Chce po sobie zostawić coś, z czego będzie dumna w przyszłości moja córka 🙂
Być sobą, w każdej sytuacji i okolicznościach – tak chciałabym być postrzegana. Tak chciałabym budować markę osobistą. Nie jest to łatwe, ciągle walczę:)
Marka osobista pojęcie które jest z nami od 20 lat, jednak jak wspomniano w artykule towarzyszyła już naszym dziadkom. Ja myślę nawet inaczej , ona towarzyszy ludziom od zawsze. Każdy człowiek jest postrzegany przez pryzmat tego jak żyje, z kim żyje, co robi w życiu, jakimi wartościam kieruje się w codzienności. I to wszystko składa się na naszą markę. Ważne żeby być autentycznym. Kreowanie swojej marki, owszem musi być przemyślane i spójne jednak najbardziej tworzymy ją swoim życiem.
Genialny artykuł, tak bardzo w punkt. Fragment o pracy na etacie mocny ale tak prawdziwy. Kiedyś na moment straciłam instynkt samozachowawczy. Upadek z wielkiego konia był naprawdę bolesny. Dziś podążam zupełnie inną drogą, zgodnie z tym co jest dla mnie ważne. Jeszcze trochę pracy przede mną ale wiem, że idę w dobrym kierunku.
Najważniejsze, żeby być sobą i żyć z sobą w zgodzie, zachowując szacunek dla ludzi i samej siebie.
Po 20 latach doświadczenia zawodowego, nie da się mnie już wciągnąć w mechanizmy korporacji i naginać w którą stronę popadnie. Znam swoje miejsce ale też mam swoje zdanie. Daje mi to autorytet i szacunek przede wszystkim u pracowników.
Niedawno uświadomiłam sobie właśnie, że tkwię w tej “złudnej krainie nieśmiertelności zawodowej”. Przez wiele lat zbudowałam swoją markę osobistą, teraz zastanawiam się, jak odnaleźć się z w innej rzeczywistości zawodowej. Jestem na etapie poszukiwań branży, która będzie zgodna z moimi wartościami i moją marką.
Każdy ma swoją markę osobistą czy tego chce czy nie. Każdy z nas przyciąga do siebie pewną grupę ludzi, przez swoje poglądy, wartości, zachowanie itp. Bardzo podoba mi się porównanie marki do nr PESEL, który dostajemy raz na zawsze, z marką powinno być tak samo.
Dzięki artykułowi dowiedziałam się że markę osobistą tworzymy całe życie. Kształtując siebie, umacniając swoje silne strony i inwestując w swój rozwój mamy ogromny wpływ na postrzeganie nas przez innych. Po przeczytaniu artykułu chcę świadomie stworzyć silną markę osobistą, wiem że wymagać to będzie dużej pracy ale dam radę!
Marka osobista=moja wartości+moja osobowość+moje przekonania
Moja własna marka osobista jest do mnie przypisana jak pesel, nie da się jej zbudować bez poznania siebie i pracy nad sobą oraz maksymalizacji swoich talentów.
Czego jestem obietnicą: profesjonalizamu, otwartości, przekazania wskazówek przy podjęciu decyzji
Wnioski : Jestem silną marką osobistą, ludzie doceniają to co robię, gdy mnie brakuje porównują innych prace do mojej. To daje mi jeszcze więką pewność siebie, daje mi siłę i jeszcze większą wiare, że moja praca nie idzie na marne, a często daje innym przykład by być pewnym swoich umiejętności i siebie.
“Nie ma silnej marki osobistej bez poznania siebie”, “Silna marka zaczyna się w Tobie”
Właśnie uświadomiłam sobie bardzo ważną prawdę, że markę osobistą zaczyna budować się “w domu” i jest to wypadkowa wyznawanych przez nas wartości, naszych zachowań i podejmowanych decyzji. Nie można zbudować silnej marki osobistej bez poznania siebie, swoich mocnych i słabych stron. Czeka mnie praca nad sobą- “budowanie siebie w sobie” Do dzieła 🙂
Ja jako Zuzanna jestem solidną marką. Jeżeli coś obiecam to robię nie składam obietnic bez pokrycia. Moi klienci wiedzą że zawsze mogą na mnie liczyć. Już wcześniej to wiedziałam a ten artykuł dał mi jeszcze większą pewność że moje postępowanie i charakter to ważna wartość w życiu prywatnym i zawodowym. Dziękuję za lekcje
Jestem solidną marką. Jeżeli coś obiecam to robię nie składam obietnic bez pokrycia. Moi klienci wiedzą że zawsze mogą na mnie liczyć. Już wcześniej to wiedziałam a ten artykuł dał mi jeszcze większą pewność że moje postępowanie i charakter to ważna wartość w życiu prywatnym i zawodowym. Dziękuję za lekcje
Artykuł uzmysłowił mi,ze ja już całe życie pracuję nad swoją marką osobistą. To jak postrzegają mnie ludzie z mojego otoczenia przeniosę również do internetu. Odkryciem dla mnie jest to , że marka osobista jest spełnieniem obietnicy.
Przydatny artykuł. Niezależnie od tego dla kogo pracujesz bądź marką samą w sobie. Budujesz zaufanie do siebie a nie do marki, dzięki czemu masz szansę wyróżnić się na tle tysięcy sprzedawców tego samego produktu i nie czujesz ze ktoś jest dla Ciebie konkurencja.
Realizując kurs “Jak zbudować stabilny biznes online” i po przeczytaniu artykułu wyciągam dwa wnioski:
1) Moją markę osobistą budują codzienne zachowania, podejmowane decyzje, postępowanie zgodnie spójne z wartościami, autentyczność oraz sposób komunikacji z innymi oraz sobą.
2) Należy dążyć do wypracowania takiej marki osobistej aby konkurencja była zawsze PRAWIE taka jak my.
Pozdrawiam 🙂
Po przeczytaniu artykułu wiem, że moja marka osobista musi być spójna ze mną i moimi wartościami. Markę osobistą buduję codziennie przez to jak się zachowuję wobec siebie i innych,treści które publikuję to wszystko składa się na markę osobistą, którą sobą reprezentuję. Każdy z nas tak naprawdę posiada markę osobistą
Bardzo dobry artykuł uświadamiający wiele rzeczy pozdrawiam 🙂
Dzień dobry,
Artykuł przeczytałam dwa razy 🙂 pierwszy raz dla ogólnego spojrzenia, drugi, by odpowiedzieć sobie na zadanie przez p. Kamilę Rowińską, pytanie.
Wniosek pierwszy: wciąż się uczę i robię to chętnie oraz z entuzjazmem – określenie “blue chip” już jest mi znane 🙂
Wniosek drugi: usłyszałam już od kilku osób, oglądających mnie i moją stronę (na fb: pokaz mi to cudo), określenie na to co i jak mówię robię – “prawie jak Beata”. Bardzo miłe uczucie 🙂
A teraz do dzieła, kontynuacji budowy marki osobistej.
Pozdrawiam
Beata Kowalska
Nie zdawałam sobie sprawy, że jestem już marką. Ludzie chcą ze mną pracować. Wiele osób zaprasza mnie do współpracy, a gdy odmawiam są zawiedzeni ……jednocześnie rozumiejąc mój wybór:)
Na pewno, jak najsprawniej i efektywnie muszę poszerzać swoją strefę wpływu.
Wszystko to już wiem. Jestem “starsza panią”. Kiedyś to się nazywało “mieć opinię”. Na tym się bazuje całe życie. Łatwo ją sobie zepsuć, trudno odbudować. Dlatego trzeba postępować zgodnie ze swoimi wartościami, być uczciwym wobec siebie i innych, być sobą. Czy uda mi się to osiągnąć w social mediach? nie wiem….
Nie zdawałam sobie sprawy, że jestem już marką. Ludzie chcą ze mną pracować. Wiele osób zaprasza mnie do współpracy, a gdy odmawiam są zawiedzeni ……jednocześnie rozumiejąc mój wybór:)
Na pewno, jak najsprawniej i efektywnie muszę poszerzać swoją strefę wpływu.
Ten kurs otwiera mnie na nowe możliwości. Chcę to robić profesjonalnie.
Pozdrawiam