Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Witam !
    Cieszę się, że wreszcie będę osobą asertywną dzięki Twojej pomocy Kamilo i mojej ustawicznej pracy.
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Wiesław Fajto

  2. Witam.Kurs wykupiłam ponieważ chcę z niego skorzystać ale na chwilę obecną muszę obronić pracę magisterską więc kurs muszę odłożyć na później. Na pewno skorzystam z materiałów ale teraz obrona.Pozdrawiam Beata.

  3. Witam chciałem się pochwalić że pierwszy raz zwróciłem uwagę osobie która się ze mnie wyśmiewała a jej reakcja mnie zaskoczyła a nawet rozśmieszyła w duchu. Zaczeła się tłumaczyć i zrobiło jej sie głupio. Czułem później dume z siebie 🙂 pamiętałem ciągle definicje asertywności żeby wyrazić swoje uczucia bez intencji zranienia innych

  4. Dla mnie największym wyzwaniem będzie przez ten rok pracować nad asertywnością względem nastoletniej córki. Właśnie przed chwilą poległam w bitwie, ale nie składam broni i wyciągam lekcje z tej bitwy. 🙂

    1. Zaskoczona byłabym, gdybyś “złożyła broń” Ewcia.
      Opanowanie asertywnych komunikatów i komunikacja w tym języku to nie lada wyzwanie, dlatego cierpliwości Ewa 🙂

      Powodzenia!

  5. Ciesze sie bardzo na ten kurs asertywnosci….wykupilam go tuz przed wyjazdem na urlop dlatego zaczne dopiero za tydzien. Jestem przekonana ze mi pomoze w relacjach z ludzmi a przede wszystkim w relacjach z moja mama jak i siostra chora od lat na Bulimie i anoreksje….ciesze sie na kurs, na zadania i na vlogi, pozdrawiam Malgorzata

  6. Dzień dobry,
    Dla mnie, ale wydaje mi się, że też dla większości osób jednym z podstawowych problemów może być refleks, tzn. nieumiejętność powstrzymania się od szybkiej, nieprzemyślanej riposty lub jego brak i pomysły na odpowiedź przychodzące dawno po tym, gdy ta odpowiedź powinna paść. To jednak myślę, że można wyćwiczyć.
    To nad czym zastanawiam się teraz, to wymyślenie zaplecza do jednej z moich kłopotliwych sytuacji.
    Pozdrawiam,
    Bogumiła

  7. cześć
    mam duży problem z asertywnością ponieważ
    – albo nie zauważam, że ktoś lekceważy mnie, wyśmiewa moje zdanie, nie liczy się ze mną- szczególnie w kontaktach z najbliższymi albo co gorsza jeśli jest agresywny tzn krzyczy wtedy zamykam się w skorupie, wyłączam myślenie, argumenty- byle to przetrwać
    – lub mam poczucie winy, że “odmawiam” komuś, jestem bezużyteczna, bezwartościowa.
    na spokojnie jeśli chodzi o teorię doskonale umiem wytłumaczyć sobie i innym jak można i należy postępować, ale dużo trudniej mi zastosować w realnym życiu.
    działam jednak i staram się zmieniać. trzymam kciuki za wszystkich chcących żyć inaczej, zmianiać swoje życie.
    Dziękuję Ci Kamilo i Zespołowi, który zbudowałaś za pomoc, niesamowita energię.
    jestem na poczatku drogi z Wami, mam nadzieję wytrwać

  8. Bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałam się i powoli odrabiam ćwiczenia, powoli bo ostatnio w pracy gorący okres. Już zaczynam stawiać pierwsze kroki ostatnio przetestowałam asertywność na moich dzieciach i zadziałało.

  9. Droga Kamilo, skończyłam kurs o asertywności. Teraz zgodnie z zaleceniem stosuję to czego się nauczyłam, w praktyce. Moja rodzina ( córka 16, syn 18, mąż po 70-tce) podsłuchali czego się uczę. Nie stali oczywiście z uchem przy drzwiach tylko po prostu było słychać wykład.
    Nie miałam wyjścia – musiałam wyjaśnić. Doszłam do wniosku, ze jeżeli tylko ja będę się zachowywała asertywnie a pozostała część rodziny nie, to na pewno po pewnym czasie popadnę w agresję lub się spakuje i pójdę gdzie mnie oczy poniosą ( to taki żarcik…). Teraz, kiedy formułuje swoje wypowiedzi w sposób asertywny jestem przez nich wyśmiewana i totalnie lekceważona. Puki co trzymam się dzielnie i nie odpuszczam ale nie ukrywam, że jest mi bardzo ciężko i wszystko we mnie w środku po takich kpinach się gotuje.
    Czy zrobiłam gdzieś jakiś błąd? Czy na takie zachowanie jest jakaś “asertywna odzywka”, która pozwoli mi ich “przyprzeć do muru” ? Przesyłam uściski Mariola