Jak podwoić przychody i zespół? Historia Patrycji Mstowskiej-Borysiewicz

Rosnące bordowe słupki i sieć kostek symbolizujące rozwój firmy

Jak podwoić przychody i zespół, nie tracąc jakości? Historia Patrycji Mstowskiej-Borysiewicz nie zaczyna się od spektakularnego kryzysu. Firma działała, życie było poukładane, a jednak właścicielka czuła przeciągającą się stagnację. Przełom przyniosło zderzenie przekonań z liczbami, decyzja, by przestać mówić „kiedyś”, oraz przełożenie wartości na codzienne zasady firmy.

W rozmowie Patrycja przedstawia się jako przedsiębiorczyni prowadząca firmę rekrutacyjną, żona i początkująca inwestorka. Przygotowywała również otwarcie firmy spedycyjnej. Znała trzy języki i miała dobre wykształcenie, ale sama wiedza nie odpowiadała na pytanie, co dalej.

Stagnacja może wyglądać jak wygodne, dobre życie

Patrycja nie szukała ratunku dla rozpadającej się firmy. Wszystko szło swoim torem, tylko zabrakło energii i pomysłu na kolejny etap. Na wydarzeniu Queens of Life kupiła pięć biletów na szkolenie Kobieta Niezależna: dla siostry, wspólniczki i trzech przyjaciółek. Sama potraktowała wyjazd do Wrocławia również jako okazję do wspólnego czasu.

Podczas szkolenia usłyszała o Master Business Training i pomyślała, że pójdzie „kiedyś”. Gdy temat odkładania wrócił pod koniec dnia, zadała sobie inne pytanie: dlaczego nie dzisiaj? Nie miała nawet pewności, czy na właściwym koncie znajdują się pieniądze na zaliczkę. Mimo to podjęła pierwszy krok.

Finansowy rachunek sumienia: „mam sporo” to nie liczba

Patrycja uważała się za niezależną: prowadziła firmę i radziła sobie. Ćwiczenie finansowe ujawniło jednak, że nie potrafi powiedzieć, ile ma pieniędzy na kontach, w portfelu ani w gotówce w domu. Korzystała z kilku kont i karty kredytowej, ale nie zarządzała całością świadomie.

Najważniejsza zmiana nie polegała na poznaniu nowej definicji niezależności, lecz na zderzeniu ogólnego „mam sporo” z pytaniem „ile dokładnie?”. Dane pokazały obszar, którego dobre samopoczucie nie potrafiło zmierzyć. Szerszy kontekst daje materiał o bezpieczeństwie i płynności finansowej firmy.

Zamień „kiedyś” na pierwszy konkretny krok

Studia MBA były dla Patrycji marzeniem odkładanym na właściwy moment. Po szkoleniu Zespół Marzeń wróciła późnym wieczorem do domu, przeglądała na telefonie programy do późnej nocy i zapisała się. W chwili rozmowy kończyła pierwszy rok.

Podobnie podeszła do innych pomysłów. Zamiast przesuwać je o rok, dwa albo trzy lata, zaczęła wdrażać je od razu. W grudniu otworzyła nową firmę: blog o zdrowej żywności i sklep internetowy z powiązanymi akcesoriami.

Nie chodzi o impulsywne realizowanie wszystkiego. Jej historia pokazuje zmianę między nieokreślonym „kiedyś” a działaniem, które można wykonać dziś: znaleźć program, sprawdzić warunki, zapisać się, uruchomić projekt.

Kamienie w słoiku: najpierw wartości, potem piasek

Metafora słoika zmieniła sposób, w jaki Patrycja planowała dzień, miesiąc i rok. Piasek oznaczał małe, konieczne sprawy. Kamienie — rzeczy związane z wartościami i tym, jak naprawdę chce żyć. Jeśli najpierw wsypiesz sam piasek, ważne kamienie już się nie zmieszczą.

Dlatego Patrycja rezerwowała czas na gotowanie, zdrowie, męża, randkę, codzienne odwiedziny u babci, pobyt z mamą, gdy była w Polsce, sport i rozwój. Wstawała o 5:00, a o 6:00 była na treningu. Pomagał wspólny nawyk z mężem. Zrezygnowała z telewizji, bo nie dawała jej tego, co uznawała za ważne.

Jej babcia widziała napięty dzień i pytała, czy Patrycja nie jest zmęczona i czy ma czas na jedzenie. Odpowiedź brzmiała: właśnie na jedzenie ma czas, bo zdrowie jest wartością. Praktyczne rozwinięcie tej metody znajdziesz w materiale o tym, jak odzyskać czas na ważne sprawy.

Relacje ze szkolenia doprowadziły do wspólnej książki

Napisanie książki nie znajdowało się na liście marzeń Patrycji. Na szkoleniu Zespół Marzeń poznała Mariusza Mszycę. Zadanie domowe zmusiło ich do kontaktu, później zrealizowali kilka projektów, a następnie wspólnie napisali książkę, która w momencie rozmowy była w ostatniej fazie wydawania.

Patrycja uważała, że bez okoliczności stworzonych przez szkolenie prawdopodobnie by się nie spotkali. Byli od siebie bardzo różni, a właśnie wspólna praca pozwoliła tej różnicy zaowocować. To konkretny przykład wartości środowiska rozwojowego, a nie obietnica, że każdy networking automatycznie tworzy projekt.

Podwojenie przychodów zaczęło się od wartości i pomiaru

W 2016 roku firma Patrycji podwoiła przychody oraz liczbę osób w zespole. Ze wspólniczką Martą planowała ponownie podwoić zatrudnienie i dążyć do kolejnych 100% wzrostu przy zachowaniu wysokiej jakości. To historyczny cel deklarowany w rozmowie, nie gwarancja powtarzalnego wyniku w każdej firmie.

Przełomem było określenie wartości i stworzenie kodeksu honorowego. Zamiast za każdym razem rozważać decyzję od zera, zespół mógł położyć kodeks na stole i sprawdzić, jak postąpić przy reklamacji klienta albo współpracy z partnerem.

Najważniejszą wartością był szacunek do ludzi i partnerskie relacje. Firma zaczęła też mierzyć źródła rekrutacji. Okazało się, że 70% zatrudnianych osób trafiało z polecenia pracowników. Dla Patrycji był to sygnał, że atmosfera i uczciwe traktowanie ludzi działają nie tylko jako deklaracja, ale również jako mechanizm przyciągający kandydatów.

W skalowaniu organizacji przydadzą się także zasady zarządzania zespołem.

Rozwój nie daje prawa do naprawiania innych

Patrycja mówi również o asertywności i dawaniu ludziom przestrzeni. Po intensywnym szkoleniu łatwo chcieć „zalać świat” nową wiedzą. Ona zrozumiała, że nie każdy ma potrzebę rozwoju w tym samym momencie i każdy ma prawo żyć po swojemu.

Zmiana ma zacząć się od osoby, która zdobyła wiedzę, a nie od przymusowego przekazywania jej otoczeniu. To dopełnia historię działania: szybko wdrażaj własne decyzje, ale nie odbieraj innym prawa do ich tempa.

Plan wdrożenia historii Patrycji

  1. Nazwij obszar, w którym „jest dobrze”, ale od miesięcy nie ma rozwoju.
  2. Zastąp ogólne przekonanie jedną twardą liczbą, którą możesz regularnie mierzyć.
  3. Wybierz decyzję odkładaną na „kiedyś” i wykonaj dziś pierwszy odwracalny krok.
  4. Wpisz do kalendarza trzy kamienie związane z najważniejszymi wartościami.
  5. Spisz wartości firmy i przełóż każdą na obserwowalne zachowanie.
  6. Zbuduj kodeks, do którego można wracać przy reklamacjach, rekrutacji i współpracy.
  7. Mierz źródła kandydatów oraz jakość, zamiast patrzeć wyłącznie na wzrost liczby osób.

Jeśli chcesz przełożyć wartości firmy na odpowiedzialność, rekrutację i codzienną współpracę, poznaj kurs online Zbuduj skuteczny zespół.

FAQ: jak podwoić przychody i zespół?

Czy szkolenie samo podwoiło wynik firmy?

Nie. Patrycja opisuje wiedzę, decyzje i wdrożenia, które zastosowała. Wynik był efektem działania firmy i nie stanowi gwarancji dla innych przedsiębiorców.

Co było pierwszym przełomem?

Zderzenie przekonania o niezależności z brakiem wiedzy o własnych pieniądzach. Konkretne liczby ujawniły obszar wymagający zarządzania.

Jak kodeks honorowy pomaga w firmie?

Daje wspólny punkt odniesienia przy reklamacjach, decyzjach zespołowych i współpracy z partnerami, zamiast każdą sytuację rozstrzygać od początku.

Co oznaczało 70% rekrutacji z polecenia?

Według Patrycji większość nowych osób przychodziła z rekomendacji pracowników. Traktowała to jako potwierdzenie szacunku, uczciwości i atmosfery w firmie.

Czym są kamienie w słoiku?

To najważniejsze działania związane z wartościami. Najpierw rezerwujesz dla nich miejsce, a dopiero później dodajesz mniej ważny „piasek”.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *