Jak mieć więcej czasu? 5 kroków i metoda karteczek Rowińskiej
Zarządzanie sobą w czasie rzadko rozbija się o brak technik. Rozbija się o to, że nikt nie sprawdził, na co ten czas faktycznie schodzi — i o to, że dzień zaczyna się od cudzych spraw zamiast od własnych. Poniżej pięć kroków Kamili Rowińskiej plus metoda karteczek na podział obowiązków w domu.
Krok 1. Odpowiedz najpierw: po co Ci więcej czasu?
To pytanie brzmi jak formalność, a jest sitem, przez które przechodzi cała reszta.
Rowińska zauważa rzecz niewygodną: ludzie deklarują, że gdyby mieli godzinę dziennie więcej, zaczęliby ćwiczyć, uczyć się języka, gotować zdrowiej albo spędzać czas z dziećmi. A kiedy ta godzina faktycznie się pojawia — najczęściej idzie na scrollowanie albo na sprawy, które przypadkiem wpadły.
Bez konkretnej odpowiedzi nie rodzi się determinacja do wdrożenia czegokolwiek. Dlatego zanim przejdziesz dalej, odpowiedz sobie na dwa pytania: po co konkretnie mi ten czas i co dokładnie z nim zrobię. Jeśli odpowiedź brzmi „będę wolniej żyć” — to też jest odpowiedź, byle świadoma.
Krok 2. Wypisz wszystko, co robisz
Wszystko, w skali tygodnia albo miesiąca. Rowińska podaje własną listę i jest ona celowo przyziemna: gotowanie, czytanie poczty, przelewy i opłaty, przygotowanie treści do mediów społecznościowych, treningi, odprowadzanie dzieci do szkoły albo na przystanek, sprzątanie, pranie, prasowanie, sprawy administracyjne, nagrania wideo, wizyta u weterynarza.
Porównanie, które to uzasadnia, jest najlepszym argumentem w całym materiale: to działa dokładnie tak jak z pieniędzmi. Żeby lepiej zarządzać budżetem, najpierw musisz wiedzieć, na co wydajesz. Z czasem jest identycznie — bez tej listy podejmujesz decyzje na wyczucie.
Krok 3. Kwestionuj, upraszczaj, deleguj
Teraz przechodzisz listę pozycja po pozycji z jednym pytaniem: po co to robię? I zadajesz je bez litości, także tam, gdzie odpowiedź wydaje się oczywista.
Powód jest prosty: bardzo wiele rzeczy robimy z rozpędu, od lat, w przekonaniu, że są potrzebne — podczas gdy nikt już o to nie prosi, a część zadań dawno mogłyby przejąć dzieci.
Przykłady, które podaje, są konkretne i warto je przeczytać jako wzorce, nie jako gotowce:
- Treningi na drugim końcu miasta — może da się je zrobić w domu albo online. Albo: gdy dziecko jest na zajęciach, zamiast siedzieć na telefonie, zrób w tym czasie własny trening i wróćcie razem.
- Zabiegi kosmetyczne. Jej własny przykład: zamiast jechać, parkować i siedzieć półtorej godziny u manikiurzystki, część wizyt zastąpiła robieniem paznokci w domu przy filmie — sprzęt kosztuje mniej więcej tyle co jedna, dwie wizyty. Z zastrzeżeniem, które sama dodaje: jeśli taka wizyta jest dla Ciebie formą odpoczynku, to zostaje.
- Przelewy i opłaty — jeden blok czasowy zamiast logowania do banku przy każdym rachunku z osobna.
- Obiady — gotowanie na dwa dni, mrożenie porcji, przygotowanie półproduktów przy okazji.
- Zakupy — raz w tygodniu online plus dokupienie świeżych warzyw, zamiast jeżdżenia co drugi dzień.
I uwaga przy delegowaniu, która ratuje ten krok przed „przecież dzieci są za małe”: nawet jeśli dziecko nie ugotuje obiadu, może nakryć do stołu i zrobić kilka innych rzeczy wokół. Ty zostajesz z tym, co wymaga Twojej odpowiedzialności — na przykład z tym, co jest niebezpieczne.
Metoda karteczek — podział obowiązków w domu
Do samego podziału obowiązków Rowińska ma osobną, bardzo prostą metodę:
- Wypisz wszystkie obowiązki domowe — każdy na osobnej karteczce.
- Zaproś rodzinę i rozłóż karteczki na stole.
- Każdy czyta i bierze do siebie te, które może wykonywać.
- Po podziale wiadomo, po czyjej stronie leży odpowiedzialność za każdą rzecz.
Różnica wobec grafiku narzuconego z góry jest zasadnicza: ludzie wybierają sami, więc traktują te zadania jak własne, a nie jak cudze polecenie.
Krok 4. Planuj tydzień i dzień — i zaczynaj od siebie
Bez planu zajmiesz się tym, co akurat wpadnie i będzie wyglądało na pilne — a zaniedbasz to, co kluczowe.
System, z którego korzysta, jest dwuczęściowy: kalendarz elektroniczny na wszystko, co ma konkretną godzinę i co trzeba mieć pod ręką na telefonie i komputerze, oraz planer albo dziennik na papierze na planowanie dnia.
W planerze stosuje prostą strukturę:
- Trzy najważniejsze zadania na dany dzień — priorytety, nie lista wszystkiego.
- Jedno zadanie „choćby skały srały” — to jedno, bez którego nie kończysz dnia. Rowińska używa dosadniejszego skrótu, ale zasada jest właśnie taka.
I najważniejsza reguła kolejności, która decyduje o wszystkim:
Jeżeli sama nie zaplanujesz swojego dnia, ktoś inny Ci go zaplanuje.
W praktyce znaczy to: zaczynasz dzień od swojej najważniejszej rzeczy, a nie od skrzynki mailowej ani mediów społecznościowych. Odwrotna kolejność sprawia, że przez pierwsze godziny realizujesz cudze potrzeby i odpowiadasz na cudze pytania. To, że telefon dzwoni, nie znaczy jeszcze, że masz po niego sięgnąć.
Krok 5. Ustal czas wykonania z góry — bloki czasowe
Różnica jest subtelna, a efekt ogromny. „O 16:00 zaczynam pisać ofertę, skończę, jak skończę” oznacza w praktyce: piszesz, w międzyczasie robisz zakupy online, zaglądasz na portal plotkarski, czytasz komentarze, wracasz do oferty.
„Piszę ofertę od 16:00 do 17:30″ ustawia koncentrację na zadaniu. Zwróć uwagę, jak działasz, gdy termin jest blisko — nagle wszystko inne przestaje mieć znaczenie i okazuje się, że dało się to zrobić pięć dni wcześniej.
Jeśli sama dyscyplina nie wystarcza, Rowińska podpowiada mechanizm zewnętrzny: podziel zadanie na etapy i do każdego przypisz termin oraz osobę, której go wyślesz. Przy prezentacji będzie to: zebranie materiałów → konspekt → szablon → wersja z grafikami. Cztery etapy, cztery terminy, cztery momenty, w których ktoś czeka. To działa nawet wtedy, gdy własne postanowienia zawodzą.
Przykład w liczbach: ile odzyskasz na jednym kroku
Poniższy rachunek jest ilustracją na przyjętych założeniach — podstaw swoje.
Weź trzy pozycje z kroku trzeciego:
- zakupy co drugi dzień zamienione na raz w tygodniu online: oszczędność ok. 2 godzin tygodniowo,
- opłaty załatwiane w jednym bloku zamiast na bieżąco: ok. 30 minut tygodniowo,
- gotowanie na dwa dni zamiast codziennie: ok. 2,5 godziny tygodniowo.
Razem 5 godzin tygodniowo. W skali roku, przy 48 tygodniach, to 240 godzin — czyli równowartość sześciu tygodni pełnego etatu, odzyskanych bez zmiany pracy i bez wstawania wcześniej.
Checklista na pierwszy tydzień
- Zapisz jednym zdaniem, po co Ci więcej czasu i co konkretnie z nim zrobisz.
- Przez siedem dni notuj wszystko, co robisz — również drobiazgi.
- Przy każdej pozycji zadaj pytanie: po co to robię?
- Wskaż trzy rzeczy do uproszczenia i jedną do oddania komuś innemu.
- Zrób w domu podział obowiązków metodą karteczek.
- Wprowadź trzy najważniejsze zadania dnia plus jedno obowiązkowe.
- Przez tydzień zaczynaj dzień od swojego zadania, nie od skrzynki.
- Jednemu zadaniu w tygodniu wyznacz sztywny blok czasowy — od której do której.
Pięć błędów, które zjadają efekt
- Szukanie technik przed zrobieniem listy. Bez wiedzy, na co schodzi czas, każda metoda jest zgadywaniem.
- Zaczynanie dnia od maili. Pierwsze dwie godziny to najlepszy czas, jaki masz — i najłatwiej go oddać innym.
- Zadania bez godziny końcowej. Rozlewają się dokładnie na tyle czasu, ile im dasz.
- Delegowanie wszystkiego naraz. Zwłaszcza w domu — lepiej jedna karteczka więcej co tydzień niż rewolucja w niedzielę.
- Odzyskany czas bez przeznaczenia. Jeśli nie wiesz, po co go odzyskujesz, wróci tam, skąd przyszedł.
FAQ
Od czego zacząć zarządzanie sobą w czasie?
Od tygodniowego spisu wszystkiego, co robisz. To najbardziej pomijany krok i jednocześnie ten, bez którego reszta nie działa — dokładnie tak samo jak przy budżecie domowym.
Papierowy planer czy aplikacja?
Oba, ale do różnych rzeczy: kalendarz elektroniczny na spotkania i zobowiązania z konkretną godziną, papier na planowanie dnia i priorytety.
Ile zadań planować na dzień?
Trzy ważne plus jedno, które musi zostać zrobione bez względu na wszystko. Dłuższa lista przestaje być priorytetem, a staje się spisem.
Co zrobić, gdy nie mam dyscypliny, żeby trzymać bloki czasowe?
Wprowadź kogoś z zewnątrz: podziel zadanie na etapy i umów się, że o konkretnej godzinie wyślesz komuś efekt danego etapu. Zewnętrzny termin działa tam, gdzie własny zawodzi.
Jak przekonać rodzinę do podziału obowiązków?
Nie przydzielaj — rozłóż karteczki i pozwól wybrać. Zadanie wybrane samodzielnie jest traktowane jak własne, a przydzielone jak cudze polecenie.
Podsumowanie
Pięć kroków układa się w jedną sekwencję: ustal po co → zobacz, na co schodzi czas → zakwestionuj i oddaj → zaplanuj → zamknij w blokach. Żaden z nich nie wymaga nowego narzędzia ani nowej aplikacji.
Najtrudniejszy jest krok pierwszy, a najbardziej opłacalny — trzeci. I jedna zasada, która sama w sobie zmienia dzień: zaczynaj od tego, co ważne dla Ciebie, zanim otworzysz skrzynkę.
Chcesz poukładać to w system?
Pięć kroków to fundament. Pełną metodę — od odgruzowania otoczenia, przez planowanie, po dobór narzędzi i godzenie ról zawodowych z prywatnymi — Kamila Rowińska prowadzi w kursie online.
▶ Maksymalna Produktywność — kurs online Kamili Rowińskiej
Jeśli Twoim problemem jest przede wszystkim to, że zadań jest więcej niż godzin, zacznij od krótszego kursu Zarządzanie w niedoczasie.
Zobacz więcej materiałów
- Delegowanie zadań: 7 kroków, żeby ktoś naprawdę przejął pracę
- Higiena cyfrowa: 5 zasad, dzięki którym odzyskasz 121 godzin w roku
- Jak kończyć to, co się zaczęło? 6 kroków do dowożenia projektów
Obejrzyj nagrania
Pierwsze nagranie to pełne omówienie pięciu kroków.
Drugie dotyczy metody karteczek i podziału obowiązków w domu.
Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym temacie, publikowanych wcześniej pod osobnymi adresami — „Jak mieć więcej czasu?” oraz „Jak mieć więcej czasu dla siebie?”. Obie strony konkurowały ze sobą o tę samą frazę; treść i oba nagrania połączono tutaj, a drugi adres przekierowano.
Pięć kroków, metoda karteczek oraz przykłady upraszczania codziennych czynności pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Rachunek odzyskanych godzin jest przykładem obliczeniowym na przyjętych założeniach (5 godzin tygodniowo, 48 tygodni), a nie pomiarem.
Nagrania pochodzą z 2022 roku i zapowiadały konkurs oraz bezpłatne szkolenia online, których terminy dawno minęły, a strona zapisów nie działa — celowo ich nie powtórzono. Pominięto również rozmowę z uczestniczką programu, ponieważ miała charakter promocyjny, a nie metodyczny.
No to i ja dołączam do wyzwania i podzielę się swoją historią. Najcenniejszą wskazówką z wszystkich filmików jest dla mnie dawanie sobie ram czasowych na wykonywanie czynności. Mam sporo obowiązków i póki co nie mam komu ich oddelegować. Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, jestem makijażystką i linergistką, więc moje finanse zależne są od godzin spędzonych w pracy. Prywatnie opiekuję się sparaliżowanym partnerem, więc ogarnianie rehabilitacji, lekarzy, pielęgniarek i jest na mojej głowie. W tym wszystkim poświęcam czas na realizowanie mojej pasji jaką jest taniec, spacery z psiakiem, koncerty rockowe. W wolnym czasie organizuję zbiórki charytatywne, spotykam się z przyjaciółmi i po prostu spędzam czas z moim facetem 😉 jak widać mam co robić i z tego powodu wiecznie cierpię na brak czasu, a gdy mam dzień wolnego, żeby pozałatwiać jakieś sprawy, to dzień rozłaził się niesamowicie i większość założonych rzeczy nie została zrobiona. Odkąd wprowadziłam sobie ramy czasowe na wykonywanie wszystkich czynności, znalazłam więcej czasu na odpoczynek, którego po potrzebuję, ale też zaczęłam „dowozić” co daje mi psychiczną ulgę i poczucie realnego wpływu na mój czas i na poczucie sprawczości 🙂 dziękuję za ten materiał, w sumie za wszystkie, bo są mega wartościowe i tak naprawdę uniwersalne dla każdego 😉
Kolejny tydzień podejmuje wyzwanie !!!
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy?
Tym razem wdrażam wskazówkę nr 5.
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy? Od rana zadaje sobie pytanie i wymyślam działania, może wpadnę na coś dobrego.
REPLY
Wystawiłam rzeczy na sprzedaż.
Sentymenty zostawiłam w kieszeni. Mój ukochany plecak z którym rozpoczęłam życie w podróży trafi do nowego podróżnika.
Teraz inwestuje pieniądze w rozwój z myślą, że będzie mnie stać w przyszłości na aktualnie niedostępne kierunki 🙂
Wystawiłam rzeczy na sprzedaż.
Sentymenty zostawiłam w kieszeni. Mój ukochany plecak z którym rozpoczęłam życie w podróży trafi do nowego podróżnika.
Teraz inwestuje pieniądze w rozwój z myślą, że będzie mnie stać w przyszłości na aktualnie niedostępne kierunki 🙂
REPLY
Hej Kamila,
Chcialam sie podzielic moja przygoda z Twoim wyzwaniem. Wskazowki w pierwszym tygodniu przerobilam sumiennie, nr 1 byla dla mnie ciezka i kluczowa. Zatrzymalam wideo, wzielam kartke i wypisalam wszystko co mnie spotkalo w zyciu, czego do tej opry nie moglam przetrawic wypisalam, a potem wzielam najczarniejszy marker i po kolei skreslalam z intencja odpuszczenia. Zbawienne! Oczyszczajacy rytual-polecam. Wdziecznosc znam i praktykuje co jakis czas, dzieki za przypominajke. I tak na przyklad do mojej listy zaczelam dopisywac “dziekuje za mozliwosc rozwoju i za szkolenia” i w mysl zasady to na czym skupiamy uwage rosnie-pojawily sie nieoczekiwane mozliwosci rozwoju. Taki bonus od zycia. Wskazowka nr 3 jest dla mnie trudna ale jestem w trakcie. Czworka jest skierowana do mnie, porownuje sie i czesto mnie to wykancza, a raczej powinnam moze powiedziec- demotywuje. Ale masz racje, znam tylko wystawe. NIgdy nie wiadomo co inna osoba poswiecila aby dojsc do tego czego mi brak. Az w koncu dochodzimy do wspierajacego otoczenia, mnie nikt nie wspiera ale to juz skreslilam w punkcie nr 1. Teraz otwieram sie na nawe znajomosci, bede czuwac nad tym kogo wpuszczam do swojego zycia.
Czas… PO co mi wiecej czasu? Jak pierwszy raz obejrzalam te video to sobie pomyslalam: “no wlasnie! Po co mi wiecej czasu?” i nie wymyslilam nic wartosciowego ale zaczelam przerabiac cwiczenie z e-booka “7 krokow do osiagania ambitnych celow” i zdecydowalam, ze potrzebuje sie rozwinac. Rozwoj osobisty wplynie na kazdy inny obszar mojego zycia. WSkazowki nr 2 i 3 nie odrobilam jeszcze. CHSS zostaje ze mna, zaplanowane dzialania sa mobilizacja sama w sobie. Poprostu lubie odchaczac co juz zrobilam.
A teraz to co nas podnieca 🙂 KASA. Mnie to serio kreci i ostatni tydzien to jest to co do mnie trafia najbardziej. WSkazowka nr 1 odrazu weszla w zycie, a raczej jej podpunkt. Przeanalizowalam wydatki i zdalam sobie sprawe ze place za superszybki internet, TV i telefon domowy 100 funtow miesiecznie i w sumie to uzywamy tylko internetu. Sprawdzilam szybciutko czy moge juz wymowic umowe i BAM podpisalam umowe na tylko na internet za 22 funty miesiecznie. Jaka oszczednosc! Inwestuje te zaoszczedzone pieniadze w siebie. Zapisuje sie na szkolenie ze sprzedazy. 2 wskazowka to bylo wiadro zimnej wody na glowe. Podzielilam to sobie na dni. Co musialoby sie wydarzyc abym zarabiala x dziennie? Wybrzmiewa mi to w glowie non stop. Odpowiedzi sa niesmiale. Nie przestaje pracowac, nie przestaje wyciagac wnioskow z tych lekcji.
Dziekuje za podzielenie sie swoja madroscia. Czekam na Live i na wiecej.
Pozdrawiam
Hej Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5.
Kamila! Dziękuję Ci bardzo za kolejny power poniedziałek! Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr. 5 pozbywam się niepotrzebnych już mi rzeczy, które jeszcze mają swoją wartość a zalegają w szafach.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć – jak zawsze – wszystkie wskazówki 🙂
Komentarz dodaję, drugi raz, bo pierwszy, być może z powodu działania z poziomu smartfona – nie dodał się. Nie powstrzymuje mnie to jednak przed tym, by działać! 🙂
Po co mi więcej czasu?
Dla dziecka i dla… siebie! Siebie zawsze okładałam na później, zawsze brakuje go na sport, medytację – taki czas wykorzystam właśnie na to.
Jeśli chodzi o listę, robiłam ją na kursie „Maksymalna produktywność” ale nie zawadziło powtórzyć, szczególnie, że wiele rzeczy się zmieniło. Na przykład – mam robota, który znacząco ułatwia planowanie posiłków i planowanie zqakupów. Nawet nie wdizłam ile czasu marnujemy.
Jeśli chodzi o kwestionowanie, upraszanie i delegowanie – ta wskazówka jest nieoceniona! U mnie akurat z paznokciami łatwiej mi jest chodzić do kosmetyczki – tą, którą wybrałam mam 5 minut od domu spacerkiem 😉 robi je szybciej i ładniej niż ja sama 😊
Jeśli chodzi o planowanie – zwyczajnie weszło mi w krew. Łatwo nie było, ale zauważyłam, że jeśli nie zaplanuje – czas przecieka przez palce a nic się nie posuwa do przodu. Kalendarz gogle, planner – to moi przyjaciele. Nad planowaniem czasu na wykonanie zadania – wciąż pracuję, bo to wcale nie takie proste ale działam w tym temacie.
Hej Kamila,
Podejmuję wyzwanie I wdrażam wszystkie wskazówki 💪🏽
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzasz wdrożyć wszystkie wskazówki.
Hej Kamila, ograniczenie wydatków (tych zbędnych) to świetny sposób na więcej kasy w portfelu. Wdrażam w życie 🙂 Zaczęłam od sprzedaży książek na SkupShop, bo nie miałam odwagi wystawiać na OLX. Potem okazało się, że mam też inne sprzęty na zbyciu. Nie są to duże kwoty, ale 100-150 zł co miesiąc mogę już wydać na doskonalenie się i rozwój. Bardzo mnie to cieszy 🙂
Witam serdecznie.
Zainspirowałaś mnie Kamilo, dzięki Tobie wpadłam na pomysł aby na mojej nieruchomości t.j. działce, która jest inwestycją udostępnić miejsce na REKLAMĘ np. BILBORD i w efekcie czerpać z tego dodatkowe korzyści finansowe. Jest to dobry punkt pod względem lokalizacji, więc z pewnością dobrze posłuży jako miejsce na potencjalną reklamę.
Otworzyły mi się nowe możliwości w zakresie wykorzystania tego co mam.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila : )
Podejmuję również i to wyzwanie : ) I choć mam działalność gospodarczą, to ona nie działa (długa, skomplikowana historia). Ciężko mi więc w tym przypadku zaznaczyć, którą ze wskazówek będę wdrażać. Aczkolwiek pomyślałam sobie, że do pracy na etacie pasuje np. „pracuj w wysokiej stawce godzinowej”. Przeliczyłam. Wydawało mi się, że nie zarabiam źle -rok temu zmieniłam pracę na lepiej płatną. A jednak po przeliczeniu mojej pensji na godziny nie jest to dla mnie satysfakcjonujące. Od pierwszego Power Poniedziałku z tego cyklu wyzwań, który dotyczył szczęścia bardzo dużo myślę na temat wdzięczności. Wzięłam sobie do serca właśnie tę wskazówkę, która jej dotyczyła. Dlatego że zdałam sobie sprawę, że kilka lat temu było tej wdzięczności dużo w moim życiu, a ostatnio gdzieś uleciała…… Mam wrażenie, że przez to jestem trochę smutna, tak wewnętrznie, w środku. Jestem osobą z natury pogodną , uśmiechniętą i pozytywną, a jednak zauważyłam, że jakby nie potrafię tej wdzięczności poczuć tak „prawdziwie”. Kiedy zrobiłam ćwiczenie polegające na wymienieniu w punktach za co jestem wdzięczna, to udało mi się znaleźć całe mnóstwo powodów do wdzięczności. Jednocześnie miałam wrzenie, że nie czuję ich całą sobą. Od jakiegoś czasu mam problemy w małżeństwie, dodatkowo moja rodzina (mam tu na myśli rodziców i siostrę) nieco mnie wykluczyła. Wszystko dlatego, że idę własną ścieżką. Nie pracuję w rodzinnej firmie. Pomyślałam więc, że może stąd problemy z takim „prawdziwym” wyrażeniem wdzięczności, jednak moja pani psycholog twierdzi, że nie mam z tym problemu. Po prostu jestem innym człowiekiem niż kilka lat temu i moje życie się zmieniło. Zawsze potrafi mnie uspokoić : ) W każdym razie praktykuję dalej, bo to pokazało mi, jak wiele drobnych rzeczy potrafi mnie cieszyć : ) One są, widzę je i są to naprawdę w dużej mierze drobiazgi. Ale ja je uwielbiam! I tego się będę trzymać : ) Dziękuję Kamila, że mi o tym przypomniałaś : )
Wydawało mi się, że z tego Power Poniedziałku dotyczącego szczęścia jest to w zasadzie jedyna wskazówka, którą wdrożę, bo miałam wrażenie, że pozostałe mam „ogarnięte”. Jednak okazuje się, że nie do końca. W międzyczasie, wśród wielu przemyśleń pojawiło się, to dotyczące celu. Od dłuższego czasu myślałam, że go mam. Wiele razy spisywałam sobie na kartce, czego chcę. Rozbijałam na czynniki pierwsze, robiłam analizy, itp. Więc i to wydawało mi się „ogarnięte”. Ale chyba nie do końca. Tak uważam, gdyż cały czas nie umiem ruszyć z miejsca. Jestem pracownikiem działu HR. Uwielbiam być HRowcem i uważam, że to praca dla mnie. Uważam też, że jestem HRówką nieco inną i różniącą się od pozostałych. A od innych odróżnia mnie to, że potrafię zobaczyć wiele słabości w organizacji i mam dobre rozwiązania na nie. Mam tzw. Wyczucie : ) Tak uważam : ) Chciałabym, najpierw dodatkowo może potem byłoby to zajęcie już na cały etat, zająć się ”prawdziwym HR”. Chamiałabym dać wsparcie poczatkującym HRowcom, bo pamiętam, że ja w swojej pierwszej przełożonej, mojej HR Manager, nie miałam żadnego wsparcia. Wszystkiego o funkcjonowaniu działu HR uczyłam się sama. Chciałabym „uczyć” innych HRu. Tak najogólniej mówiąc. I jak tylko pojawia się motywacja do działania, plany, jakiś zarys tego wszystkiego i czuję, że jestem gotowa do działania to niestety za chwilę to jakoś się rozpływa. Umyka. I znów stoję w miejscu. Również przez natłok zadań i obowiązków – nie tłumacząc się, bo jestem osobą, która uważa, że jak się chce to można. Więc w czym problem? Może ja nie chcę tak naprawdę? Boję się? Nie wierzę w siebie? I tu dochodzimy do wskazówki nr 1 z Power Poniedziałku o szczęściu – zaakceptuj przeszłość. O ile wydaje mi się, że nie mam problemów z jakimiś trudnymi przeszłymi wydarzeniami, to jednak schematy wpojone mi w dzieciństwie – że moja siostra jest przebojowa, a ja nie, że ona sobie poradzi w życiu ,a ja nie i wiele innych – nadal są moją zmorą. Dodatkowo „odrzucenie” przez rodzinę i ich pretensje, że nie pracuję w biznesie rodzinnym nie sprzyjają mi. Tak bardzo chciałabym zrobić coś wielkiego ( w moim mniemaniu oczywiście). A coś wielkiego dla mnie to uświadamiać ludzi, dawać im pozytywną energię oraz zwyczajnie zarabiać dobrze, mieć wolność finansową. Jest to dla mnie ważne.
Power Poniedziałek, w którym była mowa o większej ilości czasu również dał mi do myślenia : ) Ja ogólnie dużo myślę i analizuję : ) Otóż bardzo dobra była wskazówka nr 1 – po co mi w ogóle więcej czasu. Faktycznie nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam. I w końcu się zastanowiłam : ) Otóż chcę mieć go więcej, ponieważ mam go mało na czytanie książek, a uwielbiam to robić. Oraz potrzebuję go na własne przemyślenia, na takie „prawdziwe” bycie sama ze sobą, nie narażone na obecność innych. Choć jestem osobą otwartą, która uwielbia i potrzebuje kontaktu z ludźmi, to w przeważającej mierze jestem introwertykiem . Od dziecka lubiłam i potrzebowałam czasu dla siebie. Teraz też. A może tym bardziej, odkąd mam rodzinę. Potrafię zadbać , żeby go mieć, jednak to nadal nie jest to, o co mi chodzi. Bo mam ten czas dla siebie np. jadąc na fitness czy pole dance. A ja mówię o takim chociaż pół dnia bez nikogo : ) bez obowiązków. Tylko ja i moje myśli. Okazało się także, że faktycznie wiele zadań nadal wykonuję za moje córki, a one mogą już pewne rzeczy robić same. Więc wskazówkę dotyczącą delegowania zadań wdrażam i będę wdrażać. Postępy są – same szykują sobie piżamy i ścielą łóżka : ) A mąż bez ciągłych pytań potrafi zająć się zrobieniem prania : )
Podsumowując, dodałaś mi siły tymi konkretami. Wiem, że nadal muszę nad sobą pracować. Wiem, że potrzebuję sobie wszystko uporządkować. I po prostu zacząć działać. Pozbyć się tych negatywnych schematów, choć jest to trudne. Chciałabym móc tak zwyczajnie pójść do mojej mamy i powiedzieć jej jaką toczę wewnętrzną walkę sama ze sobą. Co mnie boli. Jakie mam plany i marzenia. I nie mogę tego zrobić. Nie mogę, bo usłyszę, że wymyślam. Że mi się w głowie poprzewracało. Nie mogę pogadać z siostrą, bo ona mnie nienawidzi, nawet nie wiem czemu. Dlatego te relacje też potrzebuję sobie poukładać. Pozbyć się negatywnego myślenia o sobie. I wiem, że dam radę. Wśród wielu myśli pojawiła się też ta, że ja nigdy się nie poddaję. I że jestem dumna z siebie, że pozostaję sobą. Jestem dumna z tego, że mimo tego jak moja rodzina ma negatywne nastawienie – nie tylko do mnie, ale również ogólnie „do życia” – ja jestem inna. Jestem pozytywna. Nie jestem taka jak oni. I tego będę się trzymać. A z takimi osobami jak Ty, które potrafi dodać odwagi i siły tym bardziej się to uda. Zazwyczaj dbam o to, by inni mieli w sobie siłę i odwagę. Gdy komuś jest źle ja jestem osobą, która potrafi pokazać pozytywy i nakłonić do szukania rozwiązań. I chyba czasem zapominam, aby tą odwagę, siłę, pozytywne nastawienie dodawać samej sobie. Dzięki za Twoje Power Poniedziałki.
Na koniec chciałabym jeszcze tylko dodać – kobiety, wspierajcie się! Nie ma nic lepszego niż wsparcie od jednej kobiety dla drugiej. To jest nam bardzo potrzebne.
W poniedziałek obejrzałam odcinek nr 144, bo robię wszystko, by już niedługo zarabiać więcej pieniędzy i jednocześnie mniej pracować:)
A oto efekty z tego, co wdrożyłam w życie stosując wskazówki z filmu.
Wskazówka nr 4: Praca w wysokiej stawce godzinowej – zamiast zabierać się samodzielnie za pranie tapicerki na domowych meblach, zamówiłam kogoś, kto zrobił to szybciej, lepiej i od razu. Ja ten czas poświęciłam na przygotowanie treści do newslettera i kolejne kroki do uruchomienia płatnego newslettera, które już niedługo pozwolą mi mniej pracować na godziny i uzależnić swój zarobek od ilości godzin. Będzie też ktoś, kto pomoże mi w sprzątaniu.
Wskazówka nr 5: Zaktualizowałam ogłoszenia na portalu, obniżyłam tam ceny, by w końcu ktoś kupił rzeczy zalegające u mnie w domu.
Wskazówka nr 2: Budowanie skali działania – to nie pójdzie z dnia na dzień. Mam jednak plan na kolejne miesiące. Będzie kolejna edycja warsztatów, zatrudnię minimum 2 nowe osoby do współpracy.
Witaj Kamili, podejmuje wyzwanie i zaczynam od wskazowki 5. Potrzebuje oczyszcic swoja przestrzen. A potem skorzystam ze wskazowki 1. Pozdrawiam serdecznie
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie. Mam nadzieję że uda mi się tym razem. Dziękuję że dzielisz się z innymi swoim doświadczeniem, jestem za to wdzięczna ❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. 1 wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez przeanalizowanie wydatków i wyleimowanie tych, które są najmniej potrzebne, np subskrypcje w grupach. Itp. 2 wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez zwiększenie zaangażowania w pracę dodatkową jaką jest network marketing i przełamanie barier w głowie.
3. Wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez zaangażowanie na 100% w to co może mi przynieść dochód pasywny i trzymanie się obranego kursu. 4 wskazówkę realizuję już od kilku miesięcy przez upłynnianie zbędnych rzeczy. Z poprzedniego tygodnia po wdrożeniu wskazówek doszłam do wniosku, że działając spontanicznie nie robię ważnych rzeczy dla mnie, co oddala mnie od celu i frustruję. A więc dość tego. Staram się trzymać obranego celu i swoją uwagę kierować na działania jakie przynoszą mi dochód, ograniczyłam rozpraszacze i pogrupowałam działania. Oprócz tego słuchałam wspierających ludzi, którzy są w miejscu gdzie jaką chcę być zamiast tych, którzy mi doradzają nic sobą nie reprezentując. Dziś robię podsumowanie tygodnia i analizę moich działań, a także wyciągam wnioski co mogę poprawić w kolejnych dniach. Im bardziej się pilnuje w zaplanowych działaniach tym większą satysfakcję mam i poczucie sprawczości. Dzięki ustaleniu czasu trwania danych zadań okazało się, że robię więcej niż myslalam. W dni kiedy byłam chora pozwoliłam sobie na brak działania, jedynie niezbędne minimum, które sobie ustaliłam. Pracuje też na energią z jaką podchodzę do pracy i to daje efekty! W pracy w network marketingu właśnie rozpisuję profil mojego klienta idealnego, określam archetyp biznesowy, co chcę przekazać swoją pracą innym, misja i wartości są już określone. Wszystko to nauczyłam się w Akademii sprzedaży i strasznie się cieszę że mam możliwość wdrożenia tęgo w życie.
Cześć biorę udział w wyzwaniu i ze wskazówek skorzystam z tej , w której wspominasz o wynajęciu jakiś nie używanych sprzętów.
Jednak najbardziej w pamięci utkwiła mi ta wdzięczność – trenuję ją codziennie. Bardzo pomaga 😉 I wiesz za każdym razem jak siadam przy telefonie mam w głowie twoje słowa dotyczące marnowania czasu i wtedy go odkładam choć do mistrzostwa nadal jeszcze dążę 😉
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie i będę pracować głównie z 2 i 5 punktem . Punkt 1 właśnie realizuje, przynajmniej w połowie🙂. Zmieniłam pracę, jestem na okresie próbnym, myślę że po jego zakończeniu będę mogła wynegocjować większą stawkę niż się spodziewałam. Natomiast muszę popracować nad ograniczeniem kosztów. Myślę też o wejściu ze swoim doświadczeniem i ekspercką wiedza do internetu (mam ponad 20letnie doświadczenie w branży celnej). Myślę że mogłabym przekazać sporo wiedzy w formie e-booków, mikro-szkolen, tylko czeka mnie nauka zbudowania marki w mediach społecznościowych. Chciałabym też sięgnąć po swoje pasje (rysunek, śpiew) i zrobić z nich źródło dodatkowego zarobku. Jeszcze nie wiem jak, ale czuję że dzięki Tobie Kamili otwiera mi się głowa i na pewno znajdę sposób :). Jeszcze jedna kluczową kwestią będzie odgracenie mieszkania, spieniężenie mnóstwa niepotrzebnych rzeczy, co da mi zastrzyk gotówki i mentalna przestrzeń. Uwielbiam Twoje przekazy, są zawsze konkretne i praktyczne. Trzymaj kciuki – pozdrawiam Magdalena
Cześć Kamila,
podejmuje i to wyzwanie!
Użyłam karteczek Rowińskiej i podzieliłam wszystkie obowiązki domowe na całą rodzinę. Dzięki temu mam dodatkowy czas na ćwiczenia 🙂
Cześć Kamila, bardzo Ci dziękuję za ten filmik. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5, dziękuję Ci za motywację, bo wiem, że męczy mnie za duża ilość rzeczy wokół mnie 🙂
Jestem i wciąż walczę o lepszy dzień lepsze jutro. Robię co mogę, żeby nie zatracić w tym siebie, szczęścia i miłości – do siebie do ludzi i do świata 🙂
Mam powera nie tylko w poniedziałki ale każdego dnia , kiedy coś idzie nie tak nie poddaje się tylko wyciągam wnioski i lecę dalej z tym życiem.
DaMY rade :):)
Buziaki
Witaj Kamilo, znów wracam do Twoich szkoleń, po czasie przerwy. Tak się składa, że moje życie wymaga więcej napraw niż przypuszczałam. Dlatego przechodząc kolejne etapy, dochodzę do momentu, kiedy widzę, że muszę się zatrzymać, uporządkować myślenie, by znów podążać dalej. Teraz podejmuję wyzwanie jeszcze bardziej świadoma i coraz bardziej zdecydowana na osiąganie efektów. Aktualnie skupie się najbardziej na pkt 3 i 5. Są realnie możliwe do wdrażania od zaraz. Dziękuję za materiały i pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 1 i 5
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zacznę od wskazówki 5 bo w sumie jestem już w trakcie jej wykonywania od dłuższego czasu ale wciąż jeszcze sentyment powstrzymywał mnie przed radykalnym oczyszczeniem przestrzeni.
Zdecydowanie mam nad czym popracować i muszę mocno zastanowić się które działania zmienić by korzyść była największa. Pracuje nad dochodem pasywnym ale wydaje mi się że muszę lepiej zorganizować swój czas aby starczył na planowane działania.
Wyobrażenie sobie kwoty jakà chciałabym zarabiać to niesamowity kop motywacyjny.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5, bo w tym obszarze mam największe wyzwania.
Cześć Kamila,
Biorę udział w wyzwaniu i podjęłam decyzję o realizacji wskazówki numer 2 i 3.
Nie ukrywam, że trochę się przeraziłam kwotą, jaką mam zarobić, ale – jak się okazuję – uczę się już od jakiegoś czasu, jak zarabiać taką kwotę. Dzięki Power Poniedziałek #144 wypisałam sobie już, co musi się zadziać, abym mogła osiągnąć to, co chcę. Choć powiem szczerze, podczas emoisji wywiadu, kwota, jaką sobie wypisałam, zwiększając ją o zero, jest bardziej przerażająca niż ta, którą wypisałam podczas Twoich sugestii 🙂 🙂
Jeśli chodzi natomiast o wskazówkę nr 3, to już wdrażam – od pewnego czasu – pomysł na dochód pasywny. Przede mną jednak jeszcze dużo nauki. Mój pomysł na dochód pasywny to ebooki i kursy online związane najpierw z przygotowaniem się maturzystów do matury podstawowej z matematyki. Później chcę wdrożyć inne przedmioty 🙂 Docelowo chcę stworzyć szkołę online 🙂
Cześć Kamila, jestem na początku budowania swojego biznesu i intensywnie wdrażam wskazówkę nr 2. Jako wizjoner już widzę swój biznes na wyższym poziomie i konsekwentnie do tego dążę:) ponieważ jestem po ciężkim leczeniu onkologicznym i wypracowałam sobie druga szanse na życie to chce to wykorzystać i zrobić jeszcze więcej, aby móc zacząć żyć i dzielic sie tym zyciem z innymi! Intensywnie pracuje razem z Tobą oraz rozwijam swoje kompetencje, aby móc pozwolić sobie na coraz śmielsze kroki biznesowe 🙂
Ponownie witam wszystkie wytrwałe, piękne kobiety!
To już trzecia moja niedziela, co za tym idzie, trzeci raz podejmuję wyzwanie.
Wdrażam numer 2 oraz numer 3.
Jestem dumna, bo resztę punktów przemyślałam sama w obecnym roku. Także duma razy milion.
Punkt numer 2, jest dla mnie szczególnie ważny, bo faktycznie codziennie myślę co powinnam zmienić, wdrożyć lub co zrobić żeby to dodatkowe zero uzyskać, dodatkowe w euro!
Podoba mi się, wdzięczna jestem bardzo, za tę lekcje !!!
Spokojnego wieczoru
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5.
Musiałam na nowo przyjrzeć się temu ile chciałabym… co mam na dziś.
Fakt, wszystko w naszej głowie… ograniczenia,
Natomiast wskazówka nr 3… poszła na warsztat 😉
Przyszedł mi pomysł i jutro zrobię research 🙂 by dobrze to ogarnąć.
Co do wskazówki nr 5. To odgraciłam się częściowo, jakiś czas temu, po rozwodzie. Ale nie sprzedawałam nic. Jednak warto o tym pomyśleć. To dodatkowy zastrzyk gotówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Najłatwiej jest zacząć od tego co masz w zasięgu ręki, więc już zaczęłam przygotowywać rzeczy z szafy, których nie noszę, a które komuś innemu mogą sprawić radość. Ile znalazłam rzeczy jeszcze z metkami (!), co tylko świadczy o tym, że wcale nie potrzebuję aż tylu rzeczy, natomiast mogę to sprzedać, a pieniądze zainwestować w swój rozwój. Jestem w procesie przebranżowienia, który prosty nie jest, więc gdy dziecko od września zaczęło przedszkole, staram się skupić na swoim celu. Dziękuję za Twoją wiedzę, gdyż Twoja osoba ciągle mi przypomina do czego dążę.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć/wdrażam 😊 wskazówki nr 1,2, 3,4 i 5.
Wskazówka nr 1 dała mi do myślenia, że potrzebuję w najbliższym szkolenia w zakresie kompetencji sprzedażowych oraz negocjacyjnych a to dlatego, że wskazówka nr 2 zmobilizowała mnie to rozpisania szczegółowego planu na rozwinięcie merytoryczne w zakresie moich zainteresowań niezwiązanych z moim obecnym źródłem dochodów a sprawiających mi ogromną satysfakcję. Poczyniłam już nawet konkretne kroki i zapisałam się na 2 szkolenia, na które akurat pojawiła się super promocja 😊 Kiedy człowiek wie czego chce, to cały wszechświat mu sprzyja 😊
Muszę przyznać, że bardzo sobie cenię przekazywaną przez Ciebie wiedzę. Jestem posiadaczką większości Twoich książek oraz mam za sobą 2 szkolenia online, ale mając na uwadze pierwszy poniedziałek z wyzwania z 29 sierpnia, czuję że dopiero teraz przychodzi mój czas żeby w pełni wykorzystać swój potencjał.
Kiedy w pełni rozwinę się po wskazówce nr 2, myślę, że 3-ka będzie tylko formalnością 😉 Na pewno dzieki Tobie widzę zielone światło.
Odnośnie wskazówki nr 4 staram się ją wdrażać już od jakiegoś czasu mając na uwadze Twoje wcześniejsze konferencje, ale myślę znajdzie się tu jeszcze zdecydowanie obszar do zdelegowania, który pozwoli mi skupić się na kluczowych projektach i zadaniach.
Jeśli chodzi o 5-tkę to podobnie jak w czwórce, wideo uświadomiło mi, że znajdą się jeszcze na pewno torebki do sprzedania jak również mając na uwadze power poniedziałek z 5 września odnośnie wolnego czasu to można połączyć z niego wskazówkę nr 2 – gdzie ucieka czas i wskazówkę nr 1 z power poniedziałku z zarabiania pieniędzy – znalazłam 2 obszary, w których może nie bez żadnego bólu -ale mogę zrezygnować 😊
Dziękuję za wyzwanie.
Do usłyszenia/zobaczenia😊
Pozdrawiam serdecznie,
Edyta
Rok temu podjęłam decyzję, że chcę rozwijać się jako projektantka wnętrz. Ukończyłam kurs w tej dziedzinie, a dziś pracuję w firmie budowlanej i mam za sobą projekt domu, mikro łazienki, sklepu z biżuterią i rozpoczynam projektowanie oddziału banku. Właśnie zakupiłam dobry komputer aby przyspieszyć swoją pracę i udoskonalić wizualizacje, choć wahałam się czy to konieczne, bo wolałabym nadpłacić kredyt… Ale dzięki Tobie wiem, że ten zakup pozwoli mi rozwinąć skrzydła, zarabiać jeszcze więcej i spłacić kredyt jeszcze szybciej <3 dziękuję za to co robisz :*
Droga Kamilo, Chciałam Ci po prostu podziękować dziś. Miało się skończyć na pielęgnowaniu wdzięczności i rozwoju asertywnosci, ale uruchomiłaś we mnie lawinę przemian…
Tak, kontynuję wpisy do zeszytu wdzięczności, tak – pociąga to za sobą wdzięczność dla mnie samej. Ucinam mojego wewnętrznego krytyka, a w to miejsce wpisuję świetne zdania na swój temat. Tak, uruchomiłam asertywność: potrafię powiedzieć, że się zgadzam lub nie z czyjąś opinią na mój temat. Jestem pogodniejsza. Napisałam kilku osobom za co jestem im wdzięczna. Mam teraz takie ćwiczenie, by nawet próbować uśmiechać się tak trochę na siłę. By rozsiewać dobro ludziom i ćwiczyć radość życia (bo okazuje się, że można ją ćwiczyć!).
Tak, szukam dochodu pasywnego. Tak, znalazłam kilka rzeczy w moim domu, które mogę wynająć. Kto wie, może jak zatrybi, to będzie z tego biznes?
Tak, zmieniłam swoje myślenie o pieniądzach z “odzysku”, czyli nie wydaję od razu pieniędzy za sprzedane zbędne graty, tylko przelewam na konto oszczędnościowe ze sporym procentem. Tak, zaczęłam szanować każdą taką zdobytą złotówkę.
Tak, zaczęłam myśleć w ten sposób, że mogę wydać pewne kwoty na swój samorozwój- należy mi się tak jak dzieciom lekcje nauki na instrumentach.
Tak, zaczynam planować mój tydzień, by być bardziej produktywną. Wyczarowywać czas na samorozwój.
Tyle się zmieniło przez ten miesiąc! Twój nadchodzący live traktuję jako nagrodę za moją pracę. Należy mi się!:D
Dziękuję!
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie. W nadchodzącym tygodniu mam zamiar wdrożyć punkt 2. zapisywać wszystko co robię i na pewno dziś zrobię punkt 4 i 5 – zaplanuję sobie nadchodzący tydzień i określę mniej więcej czas wykonania zadań. Zobaczymy jak mi pójdzie realizacja.
Dziękuję, że mogę korzystać z Twoich wskazówek.
Karolina
Biorę udział w wyzwaniu. Na tą chwilę wybieram wskazówkę nr 5
Cześć Kamila, wdrażam wszystkie wskazówki 😀
Przejrzałam szafę i wystawiam to, co nie noszę na Vitned zamiast wyrzucić.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i chcę wdrożyć wskazówkę nr 5, bardzo moje mieszkanie tego potrzebuje. Pozdraiwam
POST Z WDZIĘCZNOŚCIĄ, KTÓRY MUSISZ PRZECZYTAĆ.
Nazywam się Florence Hooper, jestem świadkiem dobrej pracy i uczciwości dr Ogundele. Jeśli potrzebujesz pomocy, aby odzyskać swojego kochanka, odbudować zerwany związek? Skontaktuj się z dr Ogundele. Ten człowiek jest uczciwy i potężny. Jego czat WhatsApp, czat Viber lub telegram: +27638836445. Możesz mu też podziękować ode mnie, przywrócił mi męża po 5 latach rozłąki. Ten człowiek przyniósł pokój w moim małżeństwie, a jego zaklęcia są nieszkodliwe.
hej Kamila, z wielkim zapałem podejmuje wyzwanie, już podjęłam bo nadrabiam zaległości.
Wskazówka 2 i 3 czyli wypisywanie swoich zajęć i zakwestionowanie ich dla mnie idą na pierwsze miejsce. Dziekuję;)
hej,
nadrabiam, a tu taki sztos w materiale.
Koniecznie muszę zacząć od wskazówki nr 1 żeby zobaczyć na co pieniądze wydaje, bo się rozpływają. Po analizie kolejna będzie wskazówka nr 5 może doda środki a na pewno zwiększy przestrzeń;)
hej,
nadrabiam, a tu taki sztos w materiale.
Koniecznie muszę zacząć od wskazówki nr 1 żeby zobaczyć na co pieniądze wydaje, bo się rozpływają. Po analizie kolejna będzie wskazówka nr 5 może doda środki a na pewno zwiększy przestrzeń;)