Jak mieć więcej czasu? 5 kroków i metoda karteczek Rowińskiej

Zarządzanie sobą w czasie rzadko rozbija się o brak technik. Rozbija się o to, że nikt nie sprawdził, na co ten czas faktycznie schodzi — i o to, że dzień zaczyna się od cudzych spraw zamiast od własnych. Poniżej pięć kroków Kamili Rowińskiej plus metoda karteczek na podział obowiązków w domu.

Krok 1. Odpowiedz najpierw: po co Ci więcej czasu?

To pytanie brzmi jak formalność, a jest sitem, przez które przechodzi cała reszta.

Rowińska zauważa rzecz niewygodną: ludzie deklarują, że gdyby mieli godzinę dziennie więcej, zaczęliby ćwiczyć, uczyć się języka, gotować zdrowiej albo spędzać czas z dziećmi. A kiedy ta godzina faktycznie się pojawia — najczęściej idzie na scrollowanie albo na sprawy, które przypadkiem wpadły.

Bez konkretnej odpowiedzi nie rodzi się determinacja do wdrożenia czegokolwiek. Dlatego zanim przejdziesz dalej, odpowiedz sobie na dwa pytania: po co konkretnie mi ten czas i co dokładnie z nim zrobię. Jeśli odpowiedź brzmi „będę wolniej żyć” — to też jest odpowiedź, byle świadoma.

Krok 2. Wypisz wszystko, co robisz

Wszystko, w skali tygodnia albo miesiąca. Rowińska podaje własną listę i jest ona celowo przyziemna: gotowanie, czytanie poczty, przelewy i opłaty, przygotowanie treści do mediów społecznościowych, treningi, odprowadzanie dzieci do szkoły albo na przystanek, sprzątanie, pranie, prasowanie, sprawy administracyjne, nagrania wideo, wizyta u weterynarza.

Porównanie, które to uzasadnia, jest najlepszym argumentem w całym materiale: to działa dokładnie tak jak z pieniędzmi. Żeby lepiej zarządzać budżetem, najpierw musisz wiedzieć, na co wydajesz. Z czasem jest identycznie — bez tej listy podejmujesz decyzje na wyczucie.

Krok 3. Kwestionuj, upraszczaj, deleguj

Teraz przechodzisz listę pozycja po pozycji z jednym pytaniem: po co to robię? I zadajesz je bez litości, także tam, gdzie odpowiedź wydaje się oczywista.

Powód jest prosty: bardzo wiele rzeczy robimy z rozpędu, od lat, w przekonaniu, że są potrzebne — podczas gdy nikt już o to nie prosi, a część zadań dawno mogłyby przejąć dzieci.

Przykłady, które podaje, są konkretne i warto je przeczytać jako wzorce, nie jako gotowce:

  • Treningi na drugim końcu miasta — może da się je zrobić w domu albo online. Albo: gdy dziecko jest na zajęciach, zamiast siedzieć na telefonie, zrób w tym czasie własny trening i wróćcie razem.
  • Zabiegi kosmetyczne. Jej własny przykład: zamiast jechać, parkować i siedzieć półtorej godziny u manikiurzystki, część wizyt zastąpiła robieniem paznokci w domu przy filmie — sprzęt kosztuje mniej więcej tyle co jedna, dwie wizyty. Z zastrzeżeniem, które sama dodaje: jeśli taka wizyta jest dla Ciebie formą odpoczynku, to zostaje.
  • Przelewy i opłaty — jeden blok czasowy zamiast logowania do banku przy każdym rachunku z osobna.
  • Obiady — gotowanie na dwa dni, mrożenie porcji, przygotowanie półproduktów przy okazji.
  • Zakupy — raz w tygodniu online plus dokupienie świeżych warzyw, zamiast jeżdżenia co drugi dzień.

I uwaga przy delegowaniu, która ratuje ten krok przed „przecież dzieci są za małe”: nawet jeśli dziecko nie ugotuje obiadu, może nakryć do stołu i zrobić kilka innych rzeczy wokół. Ty zostajesz z tym, co wymaga Twojej odpowiedzialności — na przykład z tym, co jest niebezpieczne.

Metoda karteczek — podział obowiązków w domu

Do samego podziału obowiązków Rowińska ma osobną, bardzo prostą metodę:

  1. Wypisz wszystkie obowiązki domowe — każdy na osobnej karteczce.
  2. Zaproś rodzinę i rozłóż karteczki na stole.
  3. Każdy czyta i bierze do siebie te, które może wykonywać.
  4. Po podziale wiadomo, po czyjej stronie leży odpowiedzialność za każdą rzecz.

Różnica wobec grafiku narzuconego z góry jest zasadnicza: ludzie wybierają sami, więc traktują te zadania jak własne, a nie jak cudze polecenie.

Krok 4. Planuj tydzień i dzień — i zaczynaj od siebie

Bez planu zajmiesz się tym, co akurat wpadnie i będzie wyglądało na pilne — a zaniedbasz to, co kluczowe.

System, z którego korzysta, jest dwuczęściowy: kalendarz elektroniczny na wszystko, co ma konkretną godzinę i co trzeba mieć pod ręką na telefonie i komputerze, oraz planer albo dziennik na papierze na planowanie dnia.

W planerze stosuje prostą strukturę:

  • Trzy najważniejsze zadania na dany dzień — priorytety, nie lista wszystkiego.
  • Jedno zadanie „choćby skały srały” — to jedno, bez którego nie kończysz dnia. Rowińska używa dosadniejszego skrótu, ale zasada jest właśnie taka.

I najważniejsza reguła kolejności, która decyduje o wszystkim:

Jeżeli sama nie zaplanujesz swojego dnia, ktoś inny Ci go zaplanuje.

W praktyce znaczy to: zaczynasz dzień od swojej najważniejszej rzeczy, a nie od skrzynki mailowej ani mediów społecznościowych. Odwrotna kolejność sprawia, że przez pierwsze godziny realizujesz cudze potrzeby i odpowiadasz na cudze pytania. To, że telefon dzwoni, nie znaczy jeszcze, że masz po niego sięgnąć.

Krok 5. Ustal czas wykonania z góry — bloki czasowe

Różnica jest subtelna, a efekt ogromny. „O 16:00 zaczynam pisać ofertę, skończę, jak skończę” oznacza w praktyce: piszesz, w międzyczasie robisz zakupy online, zaglądasz na portal plotkarski, czytasz komentarze, wracasz do oferty.

„Piszę ofertę od 16:00 do 17:30″ ustawia koncentrację na zadaniu. Zwróć uwagę, jak działasz, gdy termin jest blisko — nagle wszystko inne przestaje mieć znaczenie i okazuje się, że dało się to zrobić pięć dni wcześniej.

Jeśli sama dyscyplina nie wystarcza, Rowińska podpowiada mechanizm zewnętrzny: podziel zadanie na etapy i do każdego przypisz termin oraz osobę, której go wyślesz. Przy prezentacji będzie to: zebranie materiałów → konspekt → szablon → wersja z grafikami. Cztery etapy, cztery terminy, cztery momenty, w których ktoś czeka. To działa nawet wtedy, gdy własne postanowienia zawodzą.

Przykład w liczbach: ile odzyskasz na jednym kroku

Poniższy rachunek jest ilustracją na przyjętych założeniach — podstaw swoje.

Weź trzy pozycje z kroku trzeciego:

  • zakupy co drugi dzień zamienione na raz w tygodniu online: oszczędność ok. 2 godzin tygodniowo,
  • opłaty załatwiane w jednym bloku zamiast na bieżąco: ok. 30 minut tygodniowo,
  • gotowanie na dwa dni zamiast codziennie: ok. 2,5 godziny tygodniowo.

Razem 5 godzin tygodniowo. W skali roku, przy 48 tygodniach, to 240 godzin — czyli równowartość sześciu tygodni pełnego etatu, odzyskanych bez zmiany pracy i bez wstawania wcześniej.

Checklista na pierwszy tydzień

  • Zapisz jednym zdaniem, po co Ci więcej czasu i co konkretnie z nim zrobisz.
  • Przez siedem dni notuj wszystko, co robisz — również drobiazgi.
  • Przy każdej pozycji zadaj pytanie: po co to robię?
  • Wskaż trzy rzeczy do uproszczenia i jedną do oddania komuś innemu.
  • Zrób w domu podział obowiązków metodą karteczek.
  • Wprowadź trzy najważniejsze zadania dnia plus jedno obowiązkowe.
  • Przez tydzień zaczynaj dzień od swojego zadania, nie od skrzynki.
  • Jednemu zadaniu w tygodniu wyznacz sztywny blok czasowy — od której do której.

Pięć błędów, które zjadają efekt

  1. Szukanie technik przed zrobieniem listy. Bez wiedzy, na co schodzi czas, każda metoda jest zgadywaniem.
  2. Zaczynanie dnia od maili. Pierwsze dwie godziny to najlepszy czas, jaki masz — i najłatwiej go oddać innym.
  3. Zadania bez godziny końcowej. Rozlewają się dokładnie na tyle czasu, ile im dasz.
  4. Delegowanie wszystkiego naraz. Zwłaszcza w domu — lepiej jedna karteczka więcej co tydzień niż rewolucja w niedzielę.
  5. Odzyskany czas bez przeznaczenia. Jeśli nie wiesz, po co go odzyskujesz, wróci tam, skąd przyszedł.

FAQ

Od czego zacząć zarządzanie sobą w czasie?

Od tygodniowego spisu wszystkiego, co robisz. To najbardziej pomijany krok i jednocześnie ten, bez którego reszta nie działa — dokładnie tak samo jak przy budżecie domowym.

Papierowy planer czy aplikacja?

Oba, ale do różnych rzeczy: kalendarz elektroniczny na spotkania i zobowiązania z konkretną godziną, papier na planowanie dnia i priorytety.

Ile zadań planować na dzień?

Trzy ważne plus jedno, które musi zostać zrobione bez względu na wszystko. Dłuższa lista przestaje być priorytetem, a staje się spisem.

Co zrobić, gdy nie mam dyscypliny, żeby trzymać bloki czasowe?

Wprowadź kogoś z zewnątrz: podziel zadanie na etapy i umów się, że o konkretnej godzinie wyślesz komuś efekt danego etapu. Zewnętrzny termin działa tam, gdzie własny zawodzi.

Jak przekonać rodzinę do podziału obowiązków?

Nie przydzielaj — rozłóż karteczki i pozwól wybrać. Zadanie wybrane samodzielnie jest traktowane jak własne, a przydzielone jak cudze polecenie.

Podsumowanie

Pięć kroków układa się w jedną sekwencję: ustal po co → zobacz, na co schodzi czas → zakwestionuj i oddaj → zaplanuj → zamknij w blokach. Żaden z nich nie wymaga nowego narzędzia ani nowej aplikacji.

Najtrudniejszy jest krok pierwszy, a najbardziej opłacalny — trzeci. I jedna zasada, która sama w sobie zmienia dzień: zaczynaj od tego, co ważne dla Ciebie, zanim otworzysz skrzynkę.


Chcesz poukładać to w system?

Pięć kroków to fundament. Pełną metodę — od odgruzowania otoczenia, przez planowanie, po dobór narzędzi i godzenie ról zawodowych z prywatnymi — Kamila Rowińska prowadzi w kursie online.

Maksymalna Produktywność — kurs online Kamili Rowińskiej

Jeśli Twoim problemem jest przede wszystkim to, że zadań jest więcej niż godzin, zacznij od krótszego kursu Zarządzanie w niedoczasie.


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagrania

Pierwsze nagranie to pełne omówienie pięciu kroków.

Drugie dotyczy metody karteczek i podziału obowiązków w domu.


Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym temacie, publikowanych wcześniej pod osobnymi adresami — „Jak mieć więcej czasu?” oraz „Jak mieć więcej czasu dla siebie?”. Obie strony konkurowały ze sobą o tę samą frazę; treść i oba nagrania połączono tutaj, a drugi adres przekierowano.
Pięć kroków, metoda karteczek oraz przykłady upraszczania codziennych czynności pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Rachunek odzyskanych godzin jest przykładem obliczeniowym na przyjętych założeniach (5 godzin tygodniowo, 48 tygodni), a nie pomiarem.
Nagrania pochodzą z 2022 roku i zapowiadały konkurs oraz bezpłatne szkolenia online, których terminy dawno minęły, a strona zapisów nie działa — celowo ich nie powtórzono. Pominięto również rozmowę z uczestniczką programu, ponieważ miała charakter promocyjny, a nie metodyczny.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. Cześć Kamilo!
    Jak już wcześniej napisałam w tym tygodniu również podjęłam wyzwanie i mężnie zadeklarowałam, że będę realizować wszystkie 5 punktów. Wyszło nieco zabawnie, bo akurat jestem na rocznym urlopie i mam zdecydowanie więcej czasu, niż wtedy, gdy byłam aktywna zawodowo (kilka miesięcy temu). Pamiętam jednak dobrze, że miałam ogromne problemy z organizacją czasu, byłam na ciągłym niedoczasie i padałam z nóg ze zmęczenia. Stąd ten urlop. Ze strachu o własne zdrowie i potrzebę, a nawet konieczność zawodowej zmiany.
    Wzięłam się do roboty już w poniedziałek i po obejrzeniu nagrania ustaliłam, po co mi w ogóle więcej czasu. Ano: po to, by odzyskać/podtrzymać utraconą/odzyskaną energię, po to, by jak najwięcej eksperckich nauk wcielać w swoje życie (w tym nauk Kamili Rowińskiej), by zainwestować ten odzyskany czas w podejmowanie działań, które dają satysfakcję, pieniądze i poczucie szczęścia, by przeznaczyć go na nawiązywanie/podtrzymywanie relacji, by odzyskać/odkryć siebie na nowo. Zapisałam też to, co robiłam w ciągu tego tygodnia, co było typowe, co nie w tych działaniach. Zakwestionowałam wiele czynności powodujących prokrastynację (po co przeglądam strony z ciuchami skoro mam ich pełną szafę?), zdecydowałam, że więcej obowiązków będę delegować na członków swojej rodziny, bo faktycznie robię wiele za dzieci i męża. Myślę, że wprowadzenie na stałe 3 MIT i CHSS sprawi, że przestanę prokrastynować. Planowanie jest mi bardzo potrzebne – zapisywanie tego, co mam do zrobienia, praca z kalendarzem, zaglądanie do niego, uzupełnianie go. Nie będzie to dla mnie łatwe, bo dotychczas tego nie robiłam. W walce z prokrastynacją dobrze sprawdza się też ustalanie z góry czasu wykonania zadań. Wdrożenie w codzienne życie tych punktów będzie wymagało ode mnie nowego podejścia do codzienności, ale po to tu przecież jestem, by moja codzienność nabrała nowego, lepszego wymiaru.
    Ania dentystka uświadomiła mi, że naprawdę trzeba umieć dobrze się zaprezentować, nie można dukać na swój temat, zastanawiać się, co powiedzieć. Prezentacja musi być przemyślana od a do z, ale bez nadęcia. Zawsze też chciałam zaistnieć w internecie, stworzyć bloga, prowadzić webinary, nagrywać… . No i żeby się udało, to nie należy się podawać tylko cisnąć dalej.
    Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za to nagranie.
    Anna Boguszewska

  2. Niedziela jest dniem w którym podsumowuję swoje działania.

    Punkt nad którym pracowałam to był punkt 5. Powiem szczerze, że tydzień był niezwykle organizacyjny bo dzwonienie telefony w celu załatwiania spraw, powrót do szkoły starszego syna i inne. Zapisywałam w kalenarzu swoje działania a co mogłam wiedziałam i umieszczałam w blokach czasowych, że wiedziałam ile mniej więcej czasu mi to zajmie. Było to dla mnie ułatwienie bo wiedziałam na czym i w jakim tempie zwrócić większą uwagę. Dziękuję za tę wskazówkę i czekam na jutrzejsze wideo.

    Z wdzięcznym sercem,
    Ania

  3. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5!

    Moje wyniki na koniec tygodnia po ich wdrożeniu:

    Mając na uwadze podjęte działania z zeszłego tygodnia i Power Poniedziałku #142 , potrzebowałam więcej czasu, aby popracować nad swoim celem. Postanowiłam, że potrzebuję na to wygenerować dodatkowe 2h, które będę mogła przeznaczyć na przerobienie kursu „modelu coachingowego” i zadbać o swoje posiłki.

    Z tego tygodnia wyzwania najbardziej trafiły do mnie wskazówki 3 i 5, na których do tej pory się nie skupiałam lub robiłam to bardzo sporadycznie. Zaczęłam zatem kwestionować co robię, ile czasu mi to zajmuje, po co to robię i jak mnie to przybliza do osiągnięcia mojego celu, czy ja to muszę robić. Podczas wdrażania tej wskazówki doszłam do wniosku, że w tym momencie potrzebuję skupić się na organizacji posiłków w domu.

    W poniedziałek po południu zapisałam w planerze bloki czasowe dla zrobienia posiłków i dla przerobienia kursu.

    To było mega doświadczenie ! Jeszcze tego samego dnia zrobiłam potrzebne, małe zakupy i zabrałam się za gotowanie w wyznaczonym bloku. Zrobiłam jedzenie na 4 kolejne dni. W czwartek znowu przeznaczyłam blok czasowy na przygotowanie posiłków na kolejne dni. Tym samym zaoszczędziłam około 4h w skali tygodnia, które spędziłabym na obmyślaniu co dziś zjemy, co trzeba dokupić, pojechać, kupić,może ugotować, a może zjeść na miejscu. Zauważyłam też kolejny policzalny plus zastosowania wskazówki 5 – na samych moich śniadaniach i obiadach zaoszczędziłam około 300zl. Wg mnie to ogromna kwota, która w ciągu dnia może uciekać w drobniejszych kwotach, ale mnożąc przez liczbę tygodni jest już kwotą 4-cyfrową.

    Jeśli chodzi o wdrożenie bloku czasowego dla przerobienia kursu to również zakończyłam go sukcesem 🙂 Dokończyłam kurs i obecnie wdrażam moich 10 pierwszych działań, które przybliżą mnie do osiągnięcia mojego celu.

    Dziękuję za ten tydzień 🙂 czekam na kolejny tydzień wyzwania. Powodzenia !

  4. Cześć Kamila, Podjęłam wyzwanie i je Kontynuuję, wdrażam wszystkie wskazówki, bo każda z nich jest cenna.

    Wiem, że kiedyś pisałam za dużo zadań na zbyt krótki czas i sama się nakręcałam że czegoś nie zrobiłam dużo pomagałam innym wokół zaniedbując siebie i to co naprawdę ważne.
    Dziś stawiam siebie na pierwszym miejscu, to taki zdrowy egoizm. Codziennie wypisuje na karteczki samoprzylepne co zrobić, a moja lista wciąż rośnie, ale uczę się wybierać priorytety. Praktykuje wyznaczanie sobie RAM czasowych na dane czynności szczególnie domowe, typu porządki – myślę aby to oddelegować w firmie zewnętrznej, dzięki temu na przykład w sobotę pójdę z rodziną do basen a kochana pani Krysia zrobi robotę w domu. My Spędzimy razem czas, odpoczniemy, a pani zarobi – dwustronna korzyść.
    Staram się multiplikować czas na przykład podczas pedicure u kosmetyczki odpisuje na maile umawiam spotkania czy robię zakupy na Allegro dzisiejszego Power poniedziałku słuchałam leżąc na zabiegu przedłużania rzęs. Na dodatek moja stylistka rzęs słuchała razem ze mną 🙂
    W pracy prowadzę salon kosmetyczny tworzy procedury i skrupulatnie deleguje zadania dla dziewczyn. Muszę przyznać że całkiem nieźle mi to idzie.

    Zamierzam zastanowić się na co trwonie mój czas i tak jak mówiłaś zapiszę wszystko co robię w ciągu dnia, żeby ułatwić sobie analizę. Przejrzałam swój ubiegły tydzień, po przesłuchaniu tego odcinka i pilnuje się żeby tego czasu nie marnować.

    Wciąż się rozwijam i już czekam na kolejny power poniedziałek! 🙂

  5. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki z tego odcinka. Sądzę, że tylko razem zadziałają najlepiej, ze wzmożonym efektem.

  6. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrożę wskazówkę nr 2!
    Już od dłuższego czasu zmieniam z Tobą swoje dni na bardziej produktywne, w których mam czas na pracę i odpoczynek, czas na to co zaplanuję.
    Wszystko zaczęło się od słuchania Twoich Power Poniedziałków i przeczytania trzech książek Kobieta Niezależna, Kobieta Asertywna oraz Buduj Życie Odpowiedzialnie i Zuchwale:) następnie wzięłam udział w 2 wyzwaniach Fundacji Kobieta Niezależna. Cały czas pracuję z Dziennikiem Coachingowym i to on pozwala mi trzymać “pion” każdego dnia, dzięki niemu widzę jak bardzo się zmieniłam, jak poukładałam swoje działania np. nie tracę czasu na fb, bzdurne strony internetowe, zapisałam córkę na stołówkę szkolną, dzięki czemu w tygodniu gotuję tylko jedno danie dziennie, na zakupy chodzę 2 razy w tygodniu z listą i wczesnym rankiem gdy nie ma tłumów a towary są świeże i niczego nie brakuje a kasy są nieprzepełnione. Dzielę wiele obowiązków domowych z mężem i córką – nie jestem Zosią Samosią:) Mogłabym wymieniać bardzo długo jak poukładałam swoje działania. Wspomnę jeszcze, że właśnie dzięki zmianom w sferze osobistej/prywatnej mam czas i energię na rozwój w sferze zawodowej!!!
    Zamierzam wdrożyć wskazówkę 2. by przeanalizować swoje działania, być może jeszcze coś mogę ulepszyć.

    Bardzo, bardzo dziękuję Ci za to co robisz dla kobiet, jak dodajesz im energii i pomagasz osiągnąć sukces, o którym marzyły. ❤🔥

    Pożyczam Twoje książki koleżankom i ich córkom, z moją dwunastoletnią córką Kobietę Niezależną mam przedyskutowaną wielokrotnie😀👍, czasami wspólnie pracujemy z Dziennikiem.

    Dziękuję!!! 🧡🌾

  7. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę:
    – nr 1, ponieważ uważam, że warto zadać sobie to pytanie, by działać świadomie i mieć dobry cel;
    – nr 2, myślę, że warto, żebym przyjrzała się temu, w jaki sposób spędzam czas – zwłaszcza wolny, ponieważ mam takie wrażenie, że czasu wolnego nie mam w ogóle… na pewno jestem dość dobrze zorganizowana, ponieważ samodzielnie wychowuję dwoje dzieci i wszystko muszę mieć dobrze zorganizowane, ale wielokrotnie złapałam się na tym, że brakowało mi czasu na moje własne potrzeby… czasami nawet na kąpiel -.-‘ a jednocześnie, wiedziałam, co tam nowego na insta…
    – nr 3, tego nauczyłam się kiedyś od Karoliny Kozielskiej i jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, delegowanie zadań bardzo pomaga! Ale angażowanie dzieci w gotowanie i sprzątanie jest świetnym pomysłem, ostatnio trochę podświadomie to robiłam, ale postaram się bardziej zdyscyplinować 🙂
    – nr 4, myślę, że to jest mój największy błąd ostatnio! Kiedyś planowałam wszystko, co do minuty, od jakiegoś czasu żyję odkładając wszystko na “potem” i to jest strasznie niefajny nawyk… bardzo utrudnia życie!
    – nr 5, to jest całkiem dobry pomysł, przydaje się szczególnie przy pisaniu pracy magisterskiej, a muszę przyznać, że trochę ten czas naginam i mam wrażenie, że nigdy nie skończę tego pisać -.-‘

  8. Z wywiadu Anną podobało mi się 2 kwestie a mianowicie nie trwonić pieniędzy a mieć kontrolę na wydawaniem by je odłożyć na ważne cele albo na czarną godzinę . 2 kwestia to robić to co się lubi wtedy lepiej idą postępy. 1Po co ci więcej czasu ? Bardzo dobre pytanie? Żeby w końcu nie używać prokrastynacji czy jak to tam się pisze . Żeby w końcu pójść do przodu . Nr.2 do wdrożenia .Niestety mieszkam sam więc nie deleguję ,ale można inne sprawy próbować uprościć. Nr.4 do wdrażania

  9. Dziękuję Ci Kamila za cenne wskazówki! Od dziś zaczynam je stosować . Mam nadzieję że pomoże mi to ułożyć tak swoje życie – żeby mniej pracować godzinowo, a mieć więcej czasu dla swego dziecka.

  10. Dobry wieczór Kamila! Czuję się szalenie dumna, a także odczuwam ogromną wdzięczność za to nagranie, bo udaje mi się z powodzeniem stosować wszystkie wskazówki – czyli całą piątkę. Oczywiście, zawsze jest pole do poprawy i mogłoby być jeszcze lepiej, ale w końcu najważniejsze jest to, że jest poprawa i postęp.

    Przede wszystkim, idąc za wskazówką pierwszą, określiłam sobie co faktycznie zrobię z zaoszczędzonym czasem. Decyzja była prosta. Spędzam ten czas z moją córeczką – w miłości i uważności, a nie z nosem w telefonie czy laptopie. Naprawdę była to dla mnie duża motywacja, bo córeczka jest dla mnie najważniejsza na świecie.

    Udało mi się też zrobić listę wszystkich rzeczy, którymi zajmuję się w każdym miesiącu. Aż się zdziwiłam jaka ta lista jest długa i z rozczarowaniem stwierdziłam, że wcale nie jestem z niej zadowolona.

    Przeszłam do punktu trzeciego – kwestionowanie i upraszczanie. Udało mi się 1) zrobić świetne zakupy spożywcze online, zamiast jechania do marketu samochodem, frustrującego stania w kolejce do kasy i w korkach 2) zamiast jeździć do kosmetyczki, udało mi się znaleźć super sympatyczną dziewczynę, która przychodzi do mnie do domu. 3) nauczyłam córeczkę, żeby sprzątała swoje zabawki. Ja oszczędzam czas, a ona uczy się pierwszych obowiązków i samodzielności.

    Co do 3 MIT-ów i jednego CHSS, to przyznam, że ponieważ znam Cię od dawna, to także od dawna stosuję z powodzeniem tę wskazówkę. Nie wyobrażam sobie zacząć dnia pracy bez takiego planu / listy priorytetów. Od ich realizacji zaczynam, a dopiero potem przychodzi pora na mniej ważne zadania.

    Zaczęłam pracować w rygorystycznych blokach czasowych – ponieważ robię teraz studia MBA, świetnie sprawdza mi się ta wskazówka w ich kontekście. Ustalam sobie na przykład, że dany esej napiszę od 14.00 do 17.00 – pierwszą godzinę poświęcę na research, półtorej na pisanie, a pół na sprawdzenie. Wyciszam wtedy telefon, żeby nie kusiło mnie odpisywanie na SMS-y, czy wiadomości na Messengerze.

    Jeszcze raz dziękuję – te wskazówki wyraźnie zmieniły moją jakość życia i pozwoliły mi być bliżej córeczki.

    1. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5!

      Mam masę zalegających rzeczy w szafie, które się przecież kiedyś przydadzą… To na pewno, ale już nie mnie, tylko komuś innemu.
      Cenna uwaga to to, że my sentymelnie zawyżamy cenę rzeczy, a lepiej mieć cokolwiek niż nieużytek zabierający nasza przestrzeń.

  11. Witam serdecznie,
    Obejrzałam dziś Power Poniedziałek o tym jak znaleźć więcej czasu. Bardzo jestem zła na siebie, że dopiero dzisiaj…
    Jednak myślę, że nigdy nie jest za późno na wprowadzenie zmian, zasad zwłaszcza, że okazują się być zmianami na lepsze. Chciałabym wziąć udział w wyzwaniu, pomimo, że mam za sobą tylko, i aż jeden dzień dobrego planowania. Power Poniedziałku słuchałam dziś rano podczas porannego krzątania się w kuchni i robienia siadania, po tym usiadłam szybko do biurka z kartką papieru i długopisem. Wypisałam wszystkie zadania jakie miałam zaplanowane w głowie na dziś i chciałam je za wszelką cenę skończyć, obok napisałam dokładną godzinę i czas ich wykonania, od gotowania obiadu, wstawienia, wywieszenia prania, zakupów, sprzątaniu łazienki lekcji z córką itd.
    Wiedziałam, o której godzinie mam to zrobić i ile czasu ma mi to zająć. Z każdym rozpoczynającym się zadaniem ustawiałam minutnik ( taki kuchenny, kiedy piecze się ciasto 🍰 😃). Jestem samotna mamą 9cio letniej dziewczynki, więc postanowiłam, że dziś będę mieć pomocnika od małych zadań specjalnych.
    Jestem w szoku 😱😁, jak sprawnie upłynął mi dzień… Nie dość, że wszystko co zaplanowałam zostało zrobione, to jeszcze od 20:30 mogę usiąść na spokojnie obejrzeć wiadomości i jeden epizod ulubionego serialu. Dzięki dokładnemu zaplanowaniu wszystkiego, nie miałam pokusy sięgania po telefon i scrollowania stron internetowych, Instagrama czasu Facebooka.
    Plan na jutro… podobnie jak dziś. Zadania, godzina i czas ich wykonania. Plan działania wdrażam również do mojej pracy.
    Z nieba mi spadło to nagranie dzisiaj!! Było mi to bardzo potrzebne bo nie dość, że ilość obowiązków mnie przerasta to jeszcze zapisałam się na kurs Administra Salesforce (gdzie muszę znaleźć czas na naukę), to jeszcze dodatkowo biorę udział w Womentoringu Fundacji Kobiety Niezależnej ( gdzie też trzeba mieć czas na spotkania, zadania, zastanowienie się nad sobą). Wspaniale, mieć przygotowane wszystko na kolejny dzień i kłaść się spać, ze spokojną głową.

    Bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki, które
    w rzeczywistości okazują się być bezcennymi w życiu codziennym.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    Ania Belbrik

  12. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki . Po wdrożeniu z poprzedniego tygodnia wdzięczności która dodała mi siły i pozwoliła uwierzyć że dam radę posklejać sie w jeden kawałek po tym jak w ostatnim czasie życie rozbiło nie w drobny mak. Stosujac Twoje wskazówki zwłaszcza 4 i 5 z bieżącego tygodnia które działają jak magnes, mam wrażenie że każde CHSS i każdy MIT pozwalają mi odbudowywać się żeby stać się silniejszą i zacząć moje nowe lepsze życie.  Wszystko jest procesem i wymaga czasu . Krok po kroku będę wdrażać Twoje wskazówki nabierać siły aby pewego dnia stanąć przed Tobą i powiedzieć: Dziękuję Kamila to dzięki Tobie jestem dziś tu i jestem silną Niezależna Kobietą ❤

  13. Witam ponownie Pani Kamilo,
    W tym tygodniu podjęłam wyzwanie nr 1, 2 i 3.
    1. Z pierwszym nie miałam większego problemu, bo dokładnie wiem że ten dodatkowy czas musi być tylko dla mnie by znaleźć nowy kurs, który da mi kwalifikacje na lepsza pracę, podciągnąć język angielski, chcialabym sluchac/czytać wiecej wartościowych video czy też wypowiedzi, porad. Czuję że ta wiedza jest mi tak strasznie potrzebna, tyle mnie minęło koncentrując się tylko na domu, dzieciach przez ostatnie kilka lat. Mieszkając na stałe za granicą wszystko wymaga większej uwagi i poświęcenia dla dobra rodziny, dodatkowych zajec dzieci, ich dowozu, domu, ogrodu ect.
    2. Lista jest długa i z każdym dniem dochodzą nowe obowiązki. Szokującym jest fakt że przy takiej liście obowiązków one wyglądają jakby ich nie było lub były tak naturalne że praktycznie niezauważalne.
    3. Postanowiłam i wdrożyłam kilka obowiązków dzieciom, na tyle ile są w stanie je wykonać.
    -Każdego dnia średni i najmłodszy syn na przemian muszą uprzątnąć stół po śniadaniu i włożyć produkty na miejsce, nie pomijając faktu że każdy z nich -Must- odnieść swój talerz/kubek do zlewu.
    -Obiady, tak, zawsze gotuje świeże i codziennie. Postanowiłam ze dwa razy w tygodniu bede gotować podwojne porcje.
    – najstarszy syn potrafi już rozwiesić pranie jesli jest potrzeba, odkurzyc dywany, sprzątanie pokoju z zabawkami robimy wspólnie.
    Mam nadzieje ze tak zostanie.
    Kolejny krok to wdrożyć je na stałe.
    Pozdrawiam.

    1. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂 nie są mi one obce, gdyż planowanie jest ze mną od zawsze. Jednak ostatni okres w moim życiu był bardzo intensywny: doktorat, zmiana ścieżki zawodowej, rozwój nowych kompetencji, budowa domu – w natłoku obowiązków mój planer został wrzucony w kąt, a ja coraz bardziej wpadałam w wir życia bez czasu dla siebie i bliskich. Zapomniałam o tej magii, jaką daje uporządkowany dzień. Od tygodnia znów jestem na dobrej drodze- działam i widzę pierwsze efekty- udało mi się nawet wygospodarować chwilę na moje marzenie: naukę gry na pianinie! 🙂 dzięki za przypomnienie, że warto! Dobrego wieczoru dla wszystkich 🙂

  14. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam przede wszystkim wskazówkę nr 4 _Planowanie oraz nr 5_ ustalam ramy czasowe moich działań. Jestem mamą 3 dzieci, w tym rocznych blizniaków. 1.9.wrocilam na pełen etat do pracy, a przez ostatni rok całkowicie oddałam swój czas dzieciom zaniedbując siebie i kończąc rok z 10kg za dużo w ciele oraz brakiem akceptacji swojego ciała. A ono zrobiło tak dużo, dało życie cudownym zdrowym dzieciom, o czym czasem zapominam.
    Abym mogła osiągnąć mój wymarzy cel – schudnąć, muszę planować moje treningi i posiłki oraz stale je monitorować. Przez ten tydzień udało mi się zrobić zaplanowane treningi oraz dzięki stałym i zbilansowanym posiłkom poczuć się lżej, na wadze planowane – 0,5kg. Monitorowanie działań i ich planowanie dało mi poczucie zaufania do siebie i motywację do dalszych działań.
    Dziękuję za Twoją pracę.
    A hasło choćby skały srały zapamiętam do końca życia i tak też będę to moje życie planować, a marzeń mam wiele i wiem że bez planowania polegnę😊
    🧡❤️💚

  15. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wspomniane przez Ciebie wskazówki. Po pierwszym Power Poniedziałku z wyzwania postanowiłam pójść za Twoją radą i zaczęłam od przepracowania i zaakceptowania swojej przeszłości – odważyłam się sięgnąć po pomoc psychoterapeuty. Pracuję także nad wyrobieniem w sobie codziennego nawyku praktykowania wdzięczności. Natomiast ten odcinek skłonił mnie do refleksji na co tak naprawdę poświęcam swój wolny czas. Postanowiłam mocno ograniczyć czas spędzany w social mediach (złapałam się na tym, ze często nawet bez zastanowienia scrolluje sm), wdrożyć nawyk planowania i zapisywania wszystkich czynności do wykonania oraz przeanalizować swoje działania tak aby możliwie najbardziej je uprościć i zautomatyzować – w tym obszarze zacznę przede wszystkim od ustawienia automatycznych płatności z banku (w tym momencie panuje tutaj ogromny chaos i brak regularności) oraz przygotowania listy podstawowych składników spożywczych. Jestem przekonana, ze to pomoże mi ograniczyć czas spędzany w sklepie, ułatwi planowanie posiłków i tym samym mocno ograniczy dodatkowe wydatki na jedzenie na mieście.

    Z niecierpliwością czekam na kolejny Power Poniedziałek. Każdy odcinek daje mocno do myślenia i zachęca do pracy nad sobą.

  16. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć przede wszystkim wskazówkę nr 4 oraz 5 !

    Przez ten tydzień zaczęłam ponownie spisywać swoje CHSS oraz MIT – BARDZO pomaga mi to ustawić priorytety i systematycznie realizować zaplanowane działania.

    Ponadto ustałam czas na wykonanie tych zadań i się go trzymam – okazało się, że mogę się “spiąć” i zrobić to co mam do zrobienia w określonym czasie.
    Dodatkowo podjęłam “odwyk” – ograniczam sięganie po telefon i bezproduktywne przeglądanie FB oraz Instagrama.

    Pozdrawiam 🙂
    Edyta

  17. Witam serdecznie 🙂 materiał świetny! Wskazówki 2, 3 są w trakcie wdrażania i szczerze mówiąc trochę wstyd się przyznać… Ale okazało się, że jak już przyszedł czas rozliczeń z samym sobą, to jednak jakiś czas wolny jest. Tylko wcześniej go zwyczajnie nie dostrzegałam. Wskazówka 5 do wdrożenia. Wiem, że będzie ciężko ale się nie poddaję.
    Taki krótki materiał a tyle może zmienić. To niesamowite.
    Dziękuję, że jesteś i działasz
    Pozdrawiam

  18. Cześć Kamila! Wraz z kolejnym tygodniem przychodzę, aby podzielić się następnymi wynikami! Jak pisałam we wcześniejszym komentarzu – od października zaczynam studia medyczne. Dla niektórych znalezienie czasu poza nauką na tym kierunku wydaje się niemożliwe i już przed startem zakładają, że nie będą mieli czasu na nic innego. Po obejrzeniu tego power poniedziałku, jestem pewna że pogodzenie nauki z samorozwojem to wyłącznie kwestia organizacji. Oczywiście dużo łatwiej jest siąść w kącie i narzekać, że się nie da, ale ja wraz z Rowińską chcę wziąć odpowiedzialność, aby prowadzić szczęśliwe i spełnione życie.
    – wskazówka 1 – po co mi więcej czasu? Odpowiedź w moim przypadku jest prosta. W trakcie studiów chcę znaleźć czas oprócz nauki, także na samorozwój, sport, czytanie, spędzanie czasu z bliskimi, czy tworzenie nowych znajomosci. Nie chcę pozwolić na to, żeby przez brak organizacji, cenny czas przelatywał mi przez palce. Chcę wykorzystać jak najwiecej z każdych 24 godzin, które są mi dane. Żebym jednocześnie osiągając wysokie wyniki na studiach, mogła pochwalić się wynikami w pozostałych obszarach życia, w zgodzie z moimi wartościami
    – wskazówka 4- jest to game changer jeżeli chodzi o produktywność! Problem niezdecydowania, a przez to tracenia czasu na mało ważne zadania całkowicie zniknął. Zaczęłam wpisywać wszystkie swoje zadania w przypomnienia na telefonie, dzieląc je przy tym na różne działy i terminy, w których mają być wykonane. Miałam wypisane czarno na białym, co powinno być moim MIT i CHSS na dany dzień, a co może poczekać. Zaoszczędziłam masę czasu i stresu, bo wiedziałam ze jeśli coś ma być zrobione, to tak będzie. A nie, że zostanie wyparte przez mniej istotne sprawy
    – wskazówka 5- kolejne odkrycie tego tygodnia! Wdrożenie jej pozwoliło mi na szybsze wykonywanie zadań- czy to obowiązków domowych, zakupów czy nadawania paczek. Wszystko miało wyznaczony czas na zrobienie. Oczywiście nie ze wszystkim od razu się wyrabiałam. Ale zauważyłam, że nie rozciągam zadań w czasie, nie szukam wymówek czy sposobów na uniknięcie działania. Pozwoliło mi to także na lepsze planowanie dnia, bo z planem zadań i wyznaczonymi godzinami, robiłam najważniejsze rzeczy nawet przed południem.
    Dzięki wskazówkom z tego tygodnia wykorzystałam maksymalnie czas, który miałam do wykorzystania. Wakacyjna praca na 13 nie była przeszkodą do produktywnego dnia. Działania, które normalnie zajęłyby mi cały dzień, załatwiałam rano. W ten sposób rano znajdowałam czas na to co ważne- czytanie, trening, wysyłanie paczek i odbieranie awizo z poczty. Nie mogę się doczekać kolejnego power poniedziałku i tygodnia z kolejnymi zmianami!

    Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 4 i 5.

    Pozdrawiam, Marta Górczyk

  19. Kolejny tydzień za mną, z próbą poukładania swojego czasu, aby zyskać trochę życia 🙂 Tak jak napisałam powyżej, wzięłam pod rozwagę punkt 3, 4, oraz 5. Aby wzmocnić efekt power poniedziałku, dołożyłam kurs Maksymalna Produktywność, co również pomogło mi wejść na lepsze tory. Zadałam sobie pytanie, na co przeznaczyłabym godzinę dodatkowe czasu, a odpowiedź jest jedna, dla siebie… na odpoczynek, relaks lub również na edukację z książką lub jakimś ciekawym nagraniem, które wniesie coś pozytywnego do mojego życia. Zanim jednak znajdę czas na totalny relaks, chcę nieco uporządkować pewne sfery mojego życia –> rozpoczęłam akcję sprzątania garderoby, oczyszczam przestrzeń z tego co mnie dołuje, przytłacza każdego dnia wchodząc do garderoby i próbując znaleźć coś odpowiedniego do pracy (zatem jestem jeden krok do przodu z czasem). Dokładnie to samo robię w pracy, odgracam dosłownie i w przenośni przestrzeń, zarówno w dokumentach, ale także w zaległych sprawach. Tu poprawiam swoją skuteczność, tworzę ramy czasowe dla konkretnych zadań, trzymam się tych ram i przede wszystkim, priorytetyzuję zadania. Nie każdy temat jest warty angażowania siebie i swojego czasu, niekiedy warto nawet z pewnymi akcjami odczekać, ponieważ tematy “umierają śmiercią naturalną” – tak się dzieje w szybkim trybie pracy korporacyjnej. Dokładam do tego również swoje doświadczenie, które nabyłam przez 13 lat pracy. Życie pokazuje, w co warto inwestować siebie, soją energię, swoje zaangażowanie i tu nawiązuję do punktu 3 – kwestionuję czy zawsze warto jest podnosić temat od razu. Upraszczam swoje działania, swoją pracę. Jestem sama pod wrażeniem, jak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc zmienia się moje podejście, moja świadomość. Wiem doskonale, widzę to, że do wielu rzeczy musiałam dojrzeć, nabrać trochę więcej odwagi, świadomości!! Podpieram się książkami, doświadczeniem dnia codziennego, ale także uświadamiają mi to, tacy ludzie jak Kamila. To jest właśnie to wspierające otoczenie, z którego powinniśmy czerpać całymi garściami. Ja osobiście jestem z tego tygodnia bardzo zadowolona, a to dopiero początek mojej drogi. Metodą małych kroków zajdę bardzo daleko, wiem to i jestem o tym mocno przekonana. Tymczasem czekam na kolejne materiały, a też w dalszym ciągu przerabiam to, co do tej pory zgromadziłam! 🙂 Dziękuję za to wyzwanie. Co ważne, każdego dnia dostaję od samej siebie wspaniałą nagrodę, idę do przodu, nie oglądam się za siebie i nie patrzę na innych! Walczę o swoje, o siebie! Pozdrawiam! 🙂

  20. Cześć Kamila 😉 Podejmuję wyzwanie i zamierzam na początek wdrożyć wskazówkę nr 1, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie po co mi właściwie ten czas. Potrzebuję czasu, by móc spędzać go więcej z moimi nabliższymi, szczególnie z 3 moich dzieci 🙂 znajdować czas na randki z mężem i podróżowanie. 2 – zapiszę wszystkie czynności, które wykonuję i mam plan, zrobię to w tym tygodniu we środę. Przy okazji skorzystam z “karteczek Rowińskiej” bo trochę pozmieniały się nam domowe obowiązki, z racji tego, że 5 miesięcy temu urodziłam i podział, który mieliśmy wcześniej już nie działa tak jak kiedyś. Poza tym chcę sprawdzić, gdzie ucieka mi najwięcej mojego cennego czasu 😀 Jak już to zrobię, to naturalnie zacznę wprowadzać wskazówkę nr 3 , czyli muszę jednym słowem zrobić selekcję. Np. w stosunku do dzieci, tych starszych, bo wiele czynności robię za nich. Słuchając tego power poniedziałku bardzo mi to uświadomiłaś 🙂 Wcześniej o tym nie myślałam, bo wydawało mi się, że zrobię to za nich szybciej, a okazuje się, że oni może i zrobią to wolniej, ale to ich życie nabędą nowe umiejętności, a ja w tym czasie mogę zrobić coś innego 🙂 Wskazówka nr 4 – Zacznij planować swoje działania. Wiem, że zajmuję się wieloma ważnymi tematami, bycie mamą, ogarnianiem domu, pracą zawodową i wykańczaniem domu, który niedawno kupiliśmy. Problem, który dostrzegłam po Twoim powerponiedziałku, to nie to, że nie planuję działań, ale, że “przeplanowuje” wpisuje w mój grafik rzeczy do oagrnięcia co prawda z priorytetami, ale jest ich za dużo. Finalnie chodzę sfrustrowana, bo mam ciągłe poczucie, że nic nie udało mi się zrobić, albo po prostu za mało. Rozwiązaniem mojego problemu jest 3 MIT i CHSS. Słyszałam już kiedyś o tym, ale nie wprowadziłam tej wskazówki do tej pory w życie. Zdjęłaś mi klapki z oczu, dotychczas nie pomyślałam o tym, że przecież “nie pracuje w dziale obsługi kleinta” I oczywiście pracuję z klientami, ale nie oni powinni planować mój dzień, wręcz przeciwnie, to ja powinnam mieć nad nim kontrolę, tak by realizować swoje plany, a nie przekazywać pałeczkę innym. Ostatnia wskazówka – z góry ustalaj czas wykonania zadania, nic dodać nic ująć, to też dla mnie potrzebna rada, często czas ucieka, bo czuje, że to IG wzywa, to na fb powiadomienia i tak nie wiadomo kiedy marnuję czas. Dzięki za ten Power Poniedziałek, z niecierpliwością czekam na kolejny 🙂

  21. Po bardzo intensywnym tygodniu w który wprowadziłam wskazówki , czuję się gotowa na następny! Jest niedziela 23.04 a ja obrobiłam się ze wszystkim , juuupiii! w dodatku znalazłam czas na trzygodzinny spacer po lesie ! bez wyrzutów sumienia, że coś niezrobionego czeka na mnie po powrocie.
    Jak to zrobiłam? po pierwsze uświadomiłam sobie: po co potrzebuję więcej czasu? Właśnie po to, żeby się zresetować przed nowym np nowym tygodniem. Potrzebuję resetu całościowego , odcięcia się od wszystkiego.. potrafię to zrobić, czasem wystarczy mi godzinna drzemka, czasem kąpiel przy świecach, czasem spacer po lesie, ale do cholery żeby to była JAKOŚĆ a nie takie… lecę na spacer, potem z powrotem w kołowrotek a na spacerze/podczas kąpieli -kołowrotek jak u chomika: zapłacić za angielski Tymona, kupić mu buty, o i muszę do księgowej! i jeszcze masło po drodze kupić, książki przetrzymane , rany miałam poczytać tekst na zajęcia, gdzie na ferie by pojechać… mętlik, mętlik, mętlik… sto pytań a odpowiedzi brak!!
    a tu proszę, notesik, planowanie , godzina po godzinie , minuta po minucie, rachunki raz w miesiącu, księgowa umówiona na wtorek, umowa czeka, pranie w piątki…..prasowanie w sobotę…..Można ? Można!
    A już mega dumna jestem z siebie, że w końcu zrozumiałam, co Kamila miała na myśli mówiąc o oddelegowywaniu zadań… komu? myślałam, skoro jestem tylko ja i mój syn..i tadam!!! już wiem , po pierwsze mojemu synowi i tu kłaniam się pięknie Ani Piasecznej oraz tacie Tymona, bo fakt, że nie jesteśmy parą i nie mieszkamy razem nie oznacza , że i on nie może odprowadzać syna do szkoły ( a nie jak do tej pory przyprowadzać raz na jakiś czas ) może zabierać syna na basen i przejąć temat ” nauka pływania” Tak, duże zmiany zaprowadziłam, syn działa ze swoją listą, samodzielne porządki, ogarnianie siebie rano przed szkołą, dużo innych małych drobnostek, które zebrane w całość dają mi np. możliwość wypicia porannej kawy i przeczytania tego co potrzebuję przeczytać…jest mi łatwiej, nie przekładam punktów do zrobienia na jutr/pojutrze bo mam zapisane, że robię je dziś i mam na to np. 30 minut…
    nie odbieram telefonu kiedy nie mogę, choć wiem, że dzwoni moja mama i “będzie się martwić” czy aby zadbałam o dobry obiad dla jej wnuka 😉
    oddzwaniam wtedy, kiedy wykonam zadanie… Dużo zmian. Małych i większych. Dobrych !
    jeszcze sporo pracy mnie czeka , ale pierwsze kroki postawione, wiem który kierunek obrałam , wiem gdzie idę!

  22. Cześć Kamilo oczywiście przyjmuję wyzwanie i pracuję nad wskazówkami dotyczącymi organizacji czasu z różnymi efektami i trwałością. Bardzo istotną kwestią dla mnie 2 lata temu była kwestia zdrowia ( kluczowa wartość u mnie),a więc znalezienie czasu na sport, regularne ćwiczenia. Zbawienne dla mnie było przystąpienie do Twojego rocznego wyzwania,które okazało się idealnym sposobem zbudowania nawyku codziennego wyjścia z domu na marsz czy bieg. Ponieważ zdrowie jest drugą moją najważniejszą wartością- w tej dziedzinie jestem wytrwała , konsekwentna i bardzo z siebie dumna.Z osoby prowadzącej przez ostatnie lata bardzo siedzący tryb życia, przeobraziłam się w biegaczkę amatorkę 🙂 W tym roku oprócz regularnego biegania w wyzwaniu FKN ,przebiegłam półmaraton w Poznaniu i kilka dużych zorganizowanych imprez biegowych. To jest mój największy sukces ,mocno ugruntowany, wypracowany nawyk jeśli chodzi o czas dla siebie. Coś , co zostaje ze mną na zawsze, Nie chcę wracać do tego,co było przedtem. Z różnymi efektami pracuję nad delegowaniem zadań, bo to jest praca również z kwestią perfekcjonizmu, z przeświadczeniem,że wykonane przeze mnie będzie lepsze,dokładniejsze..to trudny teren dla mnie ,ale są chwile triumfu, małe sukcesy, jest świadoma praca i właściwy kierunek. Uczę się odpuszczania i daję szansę wykazania się innym 🙂 Pomaga mi również wykonywanie planu na kolejny dzień wieczorem.Oszczędzam w ten sposób czas poranka na inne czynności niż organizowanie dnia.Od razu zabieram się do tego,co jest na liście TO DO. Nauczyłam się szacunku do czasu, nie oglądam seriali, nie siadam przed telewizorem…zamiast tego nadrabiam czytanie książek,które leżą na półkach i spoglądają tęsknym wzrokiem w moim kierunku. Czas na lekturę -to też nawyk mocno wypracowany podczas wyzwania FKN 🙂 Ostatnie 2 lata! Ileż książek przeczytałam <3 Podczas pracy nie odbieram telefonów,które nie są pilne (choć małe wpadki jeszcze się zdarzają przyznam) . Mnóstwo pracy przede mną ale droga i kierunek właściwe,więc będą ze mnie ludzie 😉 dobranoc.

  23. Cieszę się , ze trafiłam na to nagranie, szkoda tylko, że tak późno. Może inaczej potoczyłoby się moje życie zawodowe, gdybym poznała Ciebie wcześniej i wdrażała w życie twoje wskazówki. No cóż , teraz jestem na życiowym zakręcie bez pracy z jakimś malutkim pomysłem co dalej. Nigdy nie jest za późno , by zaczac działać . Najlepsze jest to, że po raz pierwszy rozpisałam plan dnia i CHSS zrobię go ! Zaczynam od poniedziałku !! a i jesteś wpisana w mój plan dnia, mam sporo do obejrzenia na YT , więc nie pozostaje mi nic innego jak zaplanować cały tydzień 🙂 Pozdrawiam

  24. Cześć Kamilo,
    jak w ubiegłym tygodniu pojechałam hurtem i wzięłam pod uwagę wszystkie pięć wskazówek.
    Dodatkowy czas, okazało się go być całkiem sporo, przeznaczyłam na to, co do tej pory robiłam nocami. Dzięki temu codziennie udaje mi się zrealizować trening lub spacer (robię to od razu po odwiezieniu dzieci do szkoły – wstępuję na siłownię zewnętrzną, którą mijam po drodze lub spaceruję z poranną kawą po tężni, na której owa siłownia się znajduje). Wyjeżdżam z domu po dzieci pół godziny wcześniej i siadam na ławce przed szkołą – czytam. Dzięki tej zmianie wieczorem słucham muzyki, zamiast nerwowo szukać czasu i siły na trening lub czytanie.
    Robię dokładną, hierarchiczną listę zadań z przedziałami czasowymi – to zdecydowanie sprzyja koncentracji.
    Uznałam też, że mam na tyle duże dzieci (8, 13 i 15), że mogą przejąć więcej obowiązków – jesteśmy po nauce segregacji prania – to naprawdę dużo ułatwia i przyspiesza realizację tego prozaicznego zadania.
    Jestem przekonana, że zarządzanie sobą w czasie doprowadzę do stanu dla mnie optymalnego – dzięki Twoim wskazówkom łatwiej będzie mi od przyszłego miesiąca ogarniać swoje obowiązki bez padania na twarz codziennie około północy – zaczynam studia z psychologii, miniony power poniedziałek ukazał się w idealnym dla mnie momencie.
    Dziękuję 🙂

  25. Kamila jak ja Ci dziękuję za ten Power Poniedziałek! Wzzystkie 5 wskazówek dla mnie ważne!!! Znowu w głowie rozbrzmiewa mi myśl „Jak dobrze, że jesteś”.
    1. Wskazówka nr 1, tak!Wiem, po co mi więcej czasu. W pracy dbam o innych, o ich dobro, rozwój dzieci z trudnościami rozwojowymi, ale niedawno zrozumiałam, by mieć energię i moc pomagać innym muszę zadbać też o siebie, o swoje zdrowie, dobre samopoczucie, by tą energię czerpać. Stad też wiem, że więcej czasu potrzebuję, by dbać o siebie i swój czas!
    2. Wskazówka nr 2 – tak już zapisuje! Jakie to ma działanie! Pamietam co mam zrobić, robię o czasie! Wow!
    3. Wskazówka nr 3 – zaczęłam oddelegowywać coraz więcej zadań, uczę się upraszczać, planować.
    4. Wskazówka nr 4 – planuje swoje działania, ale w głowie myśl – No jak ja mogłam zapomnieć o MIT i CHSS!!’ Przecież to jest to, co pomagało mi już kiedyś planować moje działania, dziękuję Ci, że znowu poczułam te kopniaki do działania – MIT i CHSS na stałe wracają znowu do mojego życia!
    5. Wskazówka nr 5 – oj jak często mam ten deadline o którym wspominałaś w video, szybko, szybko… terminy gonią. Ustalanie bloków czasowych na wykonanie zadania zauważyłam, że najtrudniej mi przychodzi (zawsze jest coś lub ktoś, kto mi zakłóci działanie, dzieci, kot, pies, mąż, telefon, mail, obowiązki związane z pracą, jakaś wiadomość z pdzedszkola), ale myśle, że w takim razie to jest wskazówka, nad która muszę się najbardziej skupić!
    Jak ja Ci dziękuje za ten power poniedziałek, tak bardzo mi potrzebny!

  26. Cześć Kamila, w tym tygodniu również podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki ponieważ do tej pory działałam bez planów i jakoś to było 🙂
    Po co mi więcej czasu? Fajnie to zabrzmiało jak powiedziałaś czy rzeczywiście potrzebujemy więcej tego czasu? Z każdej strony słychać … nie bo nie mam czasu, nie, bo się nie wyrobię. U mnie niestety też to zaczęłam zauważać, a wystarczy przeorganizować swój dzień i okazuje się, że te 24h wystarczą na to aby się wyspać (np. w niedzielę), zrobić pyszny obiad, mieć 2-3h żeby z rodziną wybrać się rowerami do parku i porzucać frisbee :). Wystarczy też żeby 15min poćwiczyć język włoski i konsekwentnie wrzucić fotkę do mojego wyzwania “smile every single day”
    Druga wskazówka była dla mnie zaskoczeniem i to a niej skupię się od dziś. Będę zapisywać wszystko co robię bo już teraz wiem że to pokaże mi na co najwięcej marnuję czasu a gdzie mogłabym go lepiej zaaranżować – takie proste a nie pomyślałam o tym wcześniej. Dzięki Tobie bardzo za nią.
    Kolejny punkt też świetny a najbardziej kwestionowanie swoich zadań i decyzji – kluczowe pytanie po co ja to robię – będę sobie zadawać i na nie odpowiadać :):):) bo z delegowaniem i upraszczaniem zadań coraz lepiej sobie radzę 🙂 bo wiem że nie tylko ja mogę uszykować do stołu, włożyć pranie do pralki czy je powiesić, mogą to też robić inni a ja w tym czasie mogę zainwestować parę chwil w naukę lub czytanie książki 🙂
    Jeszcze raz dziękuję bardzo za to wyzwanie i motywację do działania 🙂
    Działam 🙂
    Pozdrawiam Ciebie Kamilo i cały zespół RBC

  27. Kamilo podejmuję wyzwanie, bo Kolejny raz wpadłm w pułapkę! W pułapkę spełniania potrzeb innych, bardzo zaniedbując swoje. W tym roku wyjatkowo szybko bo juz po 6 dniach od rozpoczęcia szkoły pękłam… Uczucie niezauważenia moich wysilków, niedoceniania ich. Jaka szkoda, że nie wystarcza mi moje własne docenienie, tylko potrzebuje docenienia z zewnątrz… Biore dla siebie planowanie każdego dnia, ustawianie ich wedlug ważności i uczę się przekierowywać pewne obowiązki 🙏 by zyskać czas dla siebie, na swój rozwój czy nawet przyjemności 😁

  28. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
    Zaczęłam od ustalenia, że potrzebuję więcej wolnego czasu aby zrealizować dwa cele: 1.rozwój osobisty, aby wrócić pewnie do pracy po urlopie macierzyńskim; oraz 2.poprawić kondycję fizyczną. Następnie zaczęłam notować czynności, które realizuję w ciągu tygodnia szukając tych które mogę ograniczyć lub delegować. W efekcie zauważyłam, iż dużo czasu poświęcam na codzienne zakupy. Dodatkowo w wolnej chwili i wieczorem spędzam za dużo czasu czytając informacje w komórce. Ustaliłam, że 1.będę robić raz w tygodniu listę zakupów, planować posiłki na poszczególne dni i robić duże zakupy online, pozostałe zakupy podzieliliśmy między członków rodziny. 2. wprowadziłam limit czasowy dla siebie na czytanie w internecie plus założenie, że na określone portale wchodzę raz dziennie. 3. robię listę spraw do załatwienia na kolejny tydzień, przy bardziej złożonych dzielę je na etapy aby nie robić wszystkiego last minute i walczyć z prokrastynacja 🙂 Zaoszczędzony czas wykorzystałam do tej pory na 1. zrobienie przeglądu ofert szkoleń rozwojowych w moim obszarze zainteresowań. 2. Przygotowanie listy szkoleń które chcę zrobić w ciągu kolejnych 3mcy wraz z ramowym terminem ukończenia poszczególnych. 3. zrobienia 3 wieczornych 20 minutowych treningów. Dało mi to dużą motywację do realizacji tych celów i poczucie że jest to możliwe! Dziękuję za inspirujące materiały.

  29. Witam,
    wybrałam do wdrożenia wskazówkę nr 2, ponieważ muszę przyznać, że utknęłam na tym etapie. A także pracuję ze wskazówką nr 4, ponieważ w moim przypadku, obie, nr 2 i 4, wspaniale się łączą.

  30. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Bardzo chętnie popracuje nad moimi przekonaniami i wysokością wynagrodzenia, aby moc je skutecznie zwiększać. Dziękuje za inne rady. Po kolei będę się przyglądać swoim finansom, aby wejść na wyższy poziom zarabiania.

  31. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Za kilka dni napiszę czy są już jakieś efekty mojej decyzji.

  32. Część Kamila, bardzo podobał mi się ten odcinek wyzwania #144 , podejmuje wskazówkę 4 i 5. 5 już w jakiś mozolny sposób realizuje, porządkuje i sprzedaje lub rozdaje tam gdzie trzeba i komu potrzeba. Chce poczuć przestrzeń 😁

  33. Dzień dobry,

    właśnie dołączyłam do wyzwania i szczerze mówiąc przydałoby się wdrożyć wszystkie, po kolei ale zacznę od nru 5 🙂

  34. Kolejny tydzień podejmuje wyzwanie !!!
    Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy?
    Tym razem wdrażam wskazówkę nr 5.
    Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy? Od rana zadaje sobie pytanie i wymyślam działania, może wpadnę na coś dobrego.

  35. Droga Kamilo,

    Odsłuchałam kolejną część Twojego ostatniego cyklu. Tak, jak przypuszczałam było czego posłuchać….
    Podejmuję się realizacji wskazówki nr 2, 3, 4 i 5. Nie wszystko na raz plus w różnym tempie, ale wszystkie. Pracuję na etacie, ale próbuję podejść do mojej pracy jako do własnej działalności, bo tylko wówczas zmienia się na lepsze moje podejście do pracy i znajduję sposoby na robienie czegoś więcej. W jaki sposób zrealizuję wymienione wskazówki napiszę później. Na teraz mogę powiedzieć, że już dziś wdrożyłam wskazówkę nr 4 właśnie w pracy na etacie… Wypisałam jakie czynności/zadania mam do wykonania, określiłam która z nich jest w jakiej stawce (wysokiej, niskiej, czy zerowej) i… już wiedziałam na czym mam się skupić czyli ustalić priorytety dla zagospodarowania czasu pracy. Wysoka stawka jako pierwsza i max czasu, niska – jako następna i wyłącznie niezbędny czas (plus upraszczanie i automatyzacja), zerowa stawka – pomyślę, kiedy to zrobię, bo może nie trzeba będzie tego teraz wykonać. W zasadzie dzisiejszy power poniedziałek spadł mi z nieba, bo przypomniał mi jak mam ustalać bloki czasu pracy.

    Pozdrawiam, Ania

    1. Świetny odcinek o tym jak zarabiać jeszcze więcej pieniędzy. Ja wybrałam punkt ostatni czyli chcę pozbyć się tych rzeczy, które zalegają w domu. Mam do sprzedania trochę zabawek córki i pluszaków. Dawno to planowałam ale jakoś po prostu nie zabrałam się za to. Czas najwyższy to zrobić. Porozmawiam z córką, które zabawki możemy sprzedać i je sprzedamy. Myślę, że moje rzeczy też jakieś się znajdą. Zrobię tak jak tylko wrócimy ze szpitala.

  36. Ja się z kolei pochwalę jak zarządzam wlasnymi finansami.
    Regularnie raz w roku robię badanie rynku ile zarabia się w mojej branży na moim stanowisku i doświadczeniem w takich miastach jak ja. Na bieżąco weryfikuje swoje postępy i notuje argumenty do regulacji wynagrodzenia z z przełożonym. Jest to bardzo ważne w szczególności w budowaniu pewności siebie w swoim zawodzie. Bardzo pomocne były dla mnie wskazówki z modułu finansowego w szkoleniu Kobieta Niezależna, systematycznie korzystam ze sposobu ‘segregowania’ pieniędzy który przedstawiłaś wg Eckera. Porobiłam porządki w szafach i systematycznie pozbywam się nieużywanych rzeczy. W końcu mam kontrolę nad pieniędzmi:) dziękuję.

  37. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Sprzedaj/ wynajmij to czego nie potrzebujesz.

    Również sprawdziłam swoje konto bankowe i moje direct debits i subskrypcje. Okazało się ze nie korzystam z niektórych i udało mi się zaoszczędzić na miesiąc £65 funtów a to jest aż £780 funtow na rok :)! Dziękuje.

  38. Na obecnym etapie jest dla mnie ważna wskazówka nr 5 , ponieważ mam potrzebę zrobienia większej przestrzeni do życia i bardziej cieszy mnie teraz ” odgracanie” niż kupowanie nowych rzeczy. Od połowy lipca sprzedałam przez internet 10 książek. Teraz czytam kolejną, która zalegała nieprzeczytana na półce i też pójdzie w świat – do zainteresowanych nią, a ja może dostanę połowę lub nawet jedną czwartą kwoty. A więcej mnie cieszy, że książek, które pozostały w mieszkaniu jest mniej.

  39. Myślę, że zacznę od wskazówki nr 5 – dokładnie dziś przeglądałam stare rzeczy i zauważyłam parę, których już dawno nie użyłam, a leżą…

  40. wskazówka nr 2 a potem 3, warto sobie spisać, co robię w ciągu tygodnia, na co ten czas przeznaczam i go zreorganizować, aby móc mie c go na swoje drobne przyjemności, hobby (szydełko)

Comments are closed.