Jak oszczędzać pieniądze, kiedy budżet się nie spina? 5 kroków od czego zacząć

Są dwa rodzaje ludzi, którzy nie oszczędzają. Pierwsi naprawdę nie mają z czego. Drudzy zarabiają przyzwoicie, a i tak pod koniec miesiąca patrzą na konto i nie potrafią powiedzieć, gdzie te pieniądze poszły. Ten tekst jest głównie dla tej drugiej grupy — choć pierwsza też znajdzie tu kilka rzeczy do zrobienia od razu.

Nie znajdziesz tu porady „zrezygnuj z kawy na mieście”. Znajdziesz kolejność działań: od czego zacząć, co daje efekt w pierwszym tygodniu, a co dopiero po pół roku. I jedną rzecz, o której mało kto mówi — że umiejętność zarabiania pieniędzy i umiejętność zatrzymywania ich przy sobie to dwie różne kompetencje, i większość z nas ma tylko jedną.

Ten tekst powstał na kanwie odcinka Power Poniedziałku, w którym Kamila Rowińska opowiada o radzeniu sobie w kryzysie finansowym. Możesz go obejrzeć poniżej albo czytać dalej — artykuł jest samodzielny.


Zanim zaczniesz: dlaczego „od jutra oszczędzam” nie działa

Postanowienie o oszczędzaniu prawie zawsze zaczyna się od końca — od cięcia. Rezygnujesz z czegoś przyjemnego, wytrzymujesz dwa tygodnie, potem odpuszczasz i zostaje poczucie winy.

Powód jest prosty: cięcie bez wiedzy, ile i na co wydajesz, to zgadywanie. Tniesz to, co widzisz — czyli drobne, przyjemne wydatki. A pieniądze zwykle uciekają tam, gdzie nie patrzysz: w cyklicznych zobowiązaniach, które kiedyś podpisałaś i o których zapomniałaś.

Dlatego kolejność w tym tekście jest odwrotna niż zwykle. Najpierw liczysz. Potem uwalniasz. Dopiero na końcu tniesz.


Krok 1. Policz, na czym stoisz

Zanim cokolwiek zmienisz, potrzebujesz jednej kartki z dwiema kolumnami.

Po lewej — co masz. Gotówka, oszczędności, lokaty, wartość samochodu, mieszkanie, rzeczy warte więcej niż kilkaset złotych. Wszystko, co dałoby się zamienić na pieniądze.

Po prawej — komu i ile jesteś winna. Kredyt hipoteczny, gotówkowy, raty za sprzęt, karta kredytowa, limit w koncie, pożyczka od rodziny, zaległy podatek. Do każdej pozycji dopisz trzy liczby: ile zostało do spłaty, jaka jest rata i jakie oprocentowanie.

Najczęstszy błąd na tym etapie

Kamila Rowińska zwraca uwagę na coś, co brzmi absurdalnie, dopóki nie spróbujesz: bardzo wiele osób z problemami finansowymi nie zna dokładnej kwoty swoich zobowiązań. Wiedzą, że „mają kredyt”, ale nie wiedzą, ile dokładnie zostało. Nie unikają liczenia z lenistwa — unikają, bo boją się tego, co zobaczą.

Tyle że dopóki nie znasz liczby, każda decyzja jest zgadywaniem. Nie da się zdecydować, czy nadpłacać kredyt, czy odkładać, jeśli nie wiesz, ile kosztuje Cię ten kredyt miesięcznie.

Zrób to tak

  1. Wejdź do bankowości elektronicznej i wypisz wszystkie produkty kredytowe, jakie masz. Także te, o których myślisz „to drobiazg”.
  2. Do każdego dopisz saldo, ratę i oprocentowanie.
  3. Zsumuj raty. Ta jedna liczba mówi Ci, ile z Twojej wypłaty jest zajęte, zanim jeszcze cokolwiek kupisz.
  4. Zapisz datę. Za trzy miesiące zrobisz to samo i zobaczysz, czy idziesz w dobrą stronę.

To zadanie na 30–40 minut. Bez niego reszta tekstu nie ma sensu.


Krok 2. Uwolnij gotówkę, która już leży w Twoim domu

W większości mieszkań leży od kilkuset do kilku tysięcy złotych w rzeczach, których nikt nie używa. To nie jest rozwiązanie problemu — to sposób na zdobycie pierwszego zapasu, żeby przestać brać na kartę.

Co schodzi najszybciej: elektronika (telefony, konsole, tablety), sprzęt sportowy, wózki i foteliki, klocki i zabawki z odzysku, narzędzia, markowe ubrania w dobrym stanie, książki w kompletach.

Co schodzi wolno i nie warto na tym tracić czasu: meble wielkogabarytowe, stare telewizory, drobna odzież, płyty CD i DVD.

Zasada, która robi różnicę

Kamila Rowińska ujmuje to tak: ludzie zamożni liczą każdy grosz, a mniej zamożni zaokrąglają do złotówki. Brzmi jak frazes, ale ma praktyczny sens — jeśli odrzucisz sprzedaż roweru za 300 zł, bo „to i tak nic nie zmieni”, to po pięciu takich decyzjach zabrakło Ci 1 500 zł, których nie musiałaś pożyczać.

Większe decyzje — z chłodną głową

Drugi samochód, motocykl stojący pod plandeką, działka, na którą nikt nie jeździ. To są decyzje, które realnie zmieniają budżet, bo poza samą kwotą ze sprzedaży znikają koszty stałe: ubezpieczenie, przeglądy, paliwo, parking.

Nie podejmuj ich w tygodniu, w którym pierwszy raz policzyłaś swoje długi. Emocje po tym rachunku są złym doradcą. Daj sobie miesiąc.


Krok 3. Zetnij koszty stałe — tu jest największy i najtrwalszy zysk

Jednorazowa sprzedaż daje jeden zastrzyk. Ścięcie kosztu stałego daje ten sam efekt co miesiąc, przez lata.

Checklista do przejścia w jeden wieczór

  • Subskrypcje — serwisy filmowe, muzyka, chmura, aplikacje, siłownia, prasa. Wypisz wszystkie i przy każdej odpowiedz: czy użyłam tego w ostatnich 30 dniach?
  • Telefon i internet — sprawdź, kiedy kończy się umowa. Oferta dla nowego klienta jest zwykle tańsza niż Twoja obecna; operatorzy często wyrównują ją przy próbie odejścia.
  • Ubezpieczenia — OC/AC porównaj przed automatycznym przedłużeniem. Polisy na życie sprzed lat bywają droższe niż dzisiejsze odpowiedniki.
  • Konto bankowe — opłaty za prowadzenie i za kartę znikają zwykle po spełnieniu prostego warunku (wpływ lub liczba transakcji).
  • Zajęcia dodatkowe dzieci — korepetycje indywidualne zamień na zajęcia w dwójkę lub trójkę. Ten sam nauczyciel, koszt niższy o 40–50%.
  • Książki i kursy — biblioteka, wymiana z innymi, kupowanie z drugiej ręki.

Renegocjacja zamiast rezygnacji

Najczęstszy błąd to od razu wypowiadać umowy. Często wystarczy zadzwonić i zapytać o warunki, jakie ma dziś nowy klient. To rozmowa na kilkanaście minut, a efekt jest stały.

⚠️ Uwaga o kredytach — stan na 2026 rok

Krąży rada, żeby skorzystać z wakacji kredytowych i uwolnioną w ten sposób ratę przeznaczyć na nadpłatę kapitału. Sama mechanika jest sensowna, ale sytuacja prawna się zmieniła:

Ustawowe wakacje kredytowe, dostępne w latach 2022–2024, już nie obowiązują. W 2026 roku pozostają wyłącznie wakacje umowne — czyli takie, które bank może przyznać, ale nie musi. Decyzja zależy od zapisów Twojej umowy i wewnętrznej polityki banku. Alternatywy, o które warto zapytać, to karencja w spłacie kapitału albo restrukturyzacja kredytu.

Jeżeli bank się zgodzi, sama zasada zostaje w mocy: zawieszoną ratę odkładaj, nie wydawaj. Zawieszenie spłaty nie kasuje długu — przesuwa go w czasie, zwykle zwiększając całkowity koszt.

Podstawa prawna i stan na sierpień 2026 — źródła wypisane na końcu artykułu.


Krok 4. Zwiększ dochody — trzy drogi, nie jedna

Cięcie ma dno. Wydatków nie da się zmniejszyć poniżej zera, a dochód nie ma górnej granicy. Dlatego czwarty krok jest ważniejszy niż trzeci, choć trudniejszy.

Droga pierwsza: te same kompetencje, inne miejsce. Najszybszy skok wynagrodzenia w większości branż to zmiana pracodawcy, nie podwyżka u obecnego. Zanim uznasz, że u Ciebie to niemożliwe — sprawdź trzy ogłoszenia na swoje stanowisko i porównaj widełki.

Droga druga: dodatkowe zlecenia. Zwykle nie z tego, co robisz w pracy, tylko z tego, co umiesz obok. Księgowość dla jednoosobowej firmy, prowadzenie social mediów lokalnej firmie, tłumaczenia, korekty, szycie, wypieki, opieka nad zwierzętami.

Droga trzecia: zamiana czasu z kimś innym. Jeśli jesteś w domu z małym dzieckiem, rozważ opiekę nad drugim w podobnym wieku albo umowę z koleżanką: dwa dni w tygodniu Ty zajmujesz się dwójką, dwa dni ona — a w wolne dni bierzecie zlecenia.

Powiedzmy to uczciwie: jeśli pracujesz w sektorze, który po prostu nie płaci więcej, i nie masz przestrzeni na dodatkowe zlecenia, to żadna technika oszczędzania tego nie naprawi. Wtedy pytanie nie brzmi „jak oszczędzać”, tylko „gdzie indziej moje kompetencje są warte więcej”.


Jak to wygląda w liczbach — przykład

Żeby nie zostać na ogólnikach, przejdźmy przez to na konkretnym budżecie. Ania, 38 lat, pracuje na etacie, mąż też pracuje, dwoje dzieci w wieku szkolnym. Wspólny dochód na rękę: 11 200 zł. Odłożone: 0 zł. Poczucie: „zarabiamy nieźle, a i tak nic nie zostaje”.

Krok 1 — kartka. Po lewej: 3 400 zł na koncie, dwa samochody (ok. 28 000 i 19 000 zł), brak oszczędności. Po prawej — i to była niespodzianka:

zobowiązanie zostało rata oprocentowanie
kredyt hipoteczny 312 000 zł 2 640 zł zmienne
kredyt gotówkowy (remont) 21 000 zł 690 zł 12,9%
raty za pralkę i laptopa 4 200 zł 350 zł 0%
karta kredytowa 6 800 zł min. 340 zł 19,9%
razem raty 4 020 zł

36% wspólnego dochodu jest zajęte, zanim ktokolwiek cokolwiek kupi. Ani nie wiedziała, że karta kosztuje ją prawie 20% rocznie — spłacała minimum i saldo nie schodziło.

Krok 2 — uwolnienie gotówki. Nieużywany rower, stara konsola, wózek po młodszym dziecku, dwa telefony z szuflady, sprzęt narciarski, z którego rodzina nie korzysta od trzech sezonów. Łącznie: 2 150 zł w cztery tygodnie. Cała kwota poszła na kartę.

Krok 3 — koszty stałe.

pozycja było jest oszczędność / mies.
trzy serwisy filmowe → jeden 79 zł 29 zł 50 zł
telefony po renegocjacji 190 zł 130 zł 60 zł
OC/AC po porównaniu ofert 218 zł 155 zł 63 zł
korepetycje 1:1 → w trójkę 480 zł 260 zł 220 zł
siłownia, na którą nikt nie chodził 99 zł 0 zł 99 zł
razem 492 zł

To jeden wieczór telefonów i klikania. 492 zł miesięcznie to 5 904 zł rocznie — i w przeciwieństwie do sprzedaży roweru wraca co miesiąc.

Co dalej. 492 zł Ania skierowała na kartę kredytową. Razem z 2 150 zł ze sprzedaży karta zeszła do zera w niecałe pięć miesięcy. Zwolnione 340 zł raty minimalnej dołożyła do kredytu gotówkowego.

Efekt po roku: karta spłacona, gotówkowy skrócony o siedem miesięcy, pierwsze 3 000 zł zapasu na koncie. Dochód nie wzrósł ani o złotówkę.

(Przykład jest ilustracyjny — liczby dobrane tak, by odpowiadały realiom polskiego gospodarstwa domowego o takim dochodzie. Twoje wyjdą inne. Chodzi o kolejność działań, nie o kwoty.)


Krok 5. Sprawdź, którą kompetencję masz — a której Ci brakuje

To jest najciekawsza obserwacja z całego materiału źródłowego i warto ją wyodrębnić.

Zarabianie pieniędzy i zatrzymywanie pieniędzy to dwie osobne umiejętności. Znasz pewnie kogoś, kto zarabia bardzo dobrze i nie ma nic — bo każda kwota, która wpływa, ma już swoje przeznaczenie. I znasz kogoś, kto zarabia średnio, a ma spokój, mieszkanie bez kredytu i odłożone pieniądze.

Zadaj sobie pytanie: którą z tych dwóch rzeczy umiesz lepiej?

  • Jeśli umiesz zarabiać, a pieniądze się nie trzymają — Twoim problemem nie jest wysokość dochodu. Kolejna podwyżka nic nie zmieni, bo wydatki urosną razem z nią. Pracuj nad krokami 1 i 3.
  • Jeśli umiesz pilnować pieniędzy, ale kwoty są za małe — nie tnij dalej, bo nie ma czego. Cała energia idzie w krok 4.

Większość porad finansowych zakłada, że wszyscy mamy ten sam problem. Nie mamy.


Pięć błędów, które kosztują najwięcej

  1. Zaczynanie od cięcia, bez policzenia. Tniesz to, co widać, a nie to, co drogie.
  2. Nieznajomość własnych zobowiązań. Nie da się zarządzać liczbą, której się nie zna.
  3. Traktowanie zawieszenia raty jak dodatkowych pieniędzy. To pożyczka od siebie z przyszłości, zwykle z odsetkami.
  4. Odkładanie tego, co zostanie na koniec miesiąca. Nigdy nic nie zostaje. Odkładaj w dniu wypłaty, choćby 50 zł.
  5. Cięcie wszystkiego naraz. Miesiąc bez żadnej przyjemności kończy się zakupem, który kasuje trzy miesiące oszczędności.

Checklista na pierwszy tydzień

  • Dzień 1 — spis aktywów i zobowiązań na jednej kartce, z ratami i oprocentowaniem
  • Dzień 2 — przegląd wszystkich subskrypcji, wyłączenie nieużywanych
  • Dzień 3 — telefon do operatora i do ubezpieczyciela w sprawie warunków
  • Dzień 4 — wybór 5 rzeczy do sprzedaży i wystawienie ich
  • Dzień 5 — sprawdzenie widełek na swoim stanowisku w trzech ogłoszeniach
  • Dzień 6 — ustawienie stałego zlecenia na dzień wypłaty, dowolna kwota
  • Dzień 7 — zapisanie stanu wyjściowego i daty kolejnego przeglądu za 3 miesiące

FAQ

Od jakiej kwoty w ogóle warto zacząć oszczędzać? Od każdej. Sens pierwszych miesięcy nie polega na uzbieraniu sumy, tylko na zbudowaniu nawyku i na tym, żeby pieniądze przestały znikać bez śladu. 50 zł miesięcznie odkładane regularnie jest warte więcej niż 500 zł odłożone raz.

Najpierw spłacać długi czy odkładać? Zasada kciuka: jeśli oprocentowanie długu jest wyższe niż to, co realnie zarobisz na oszczędnościach — spłacaj. Dotyczy to zwłaszcza kart kredytowych i chwilówek. Równolegle warto trzymać niewielki zapas na awarie, żeby nie wracać po kolejną pożyczkę.

Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny? Zależy od umowy — od tego, czy nadpłata skraca okres, czy obniża ratę, i czy bank nie pobiera prowizji. Sprawdź swoją umowę, zanim zdecydujesz. Nie ma tu odpowiedzi dobrej dla wszystkich.

Co zrobić, gdy partner nie chce oszczędzać? Zacznij od wspólnego policzenia, bez ocen i bez „mówiłam”. Wiele osób zmienia zdanie dopiero wtedy, gdy zobaczy sumę rat na kartce. Rozmowa o wartościach zwykle nie działa — rozmowa o liczbach działa.

Ile powinnam mieć odłożone? Najczęściej podawany punkt odniesienia to równowartość 3–6 miesięcy Twoich stałych wydatków. Ale zanim policzysz, ile miesięcy chcesz mieć zabezpieczone, musisz znać swoje miesięczne wydatki — czyli wracamy do kroku 1.


Podsumowanie

Oszczędzanie nie zaczyna się od wyrzeczeń. Zaczyna się od kartki, na której widzisz, ile masz i komu jesteś winna. Potem uwalniasz gotówkę, która już u Ciebie leży. Potem tniesz koszty stałe — bo one wracają co miesiąc. Dopiero na końcu pracujesz nad dochodem, bo to najtrudniejszy i najbardziej opłacalny krok.

I jeszcze jedno: sprawdź, czy Twoim problemem jest zarabianie, czy zatrzymywanie. Bo połowa porad finansowych w internecie jest napisana dla kogoś z odwrotnym problemem niż Twój.


CTA

Jeśli chcesz przejść przez to z gotowym systemem, a nie samą kartką

Kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie” Kamili Rowińskiej prowadzi krok po kroku przez ustawienie domowego budżetu: od spisu zobowiązań, przez plan spłaty, po stały system kontroli wydatków, który działa dłużej niż jeden zapał.

👉 Zobacz kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie”



Źródła

Informacje o wakacjach kredytowych zweryfikowano w sierpniu 2026 r. na podstawie:
rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/wakacje-kredytowe/2731/
totalmoney.pl/artykuly/wakacje-kredytowe
direct.money.pl/artykuly/porady/wakacje-a-kredyt,200,0,1832392

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „5 wskazówek jak przetrwać kryzys POWER PONIEDZIAŁEK 141″, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.


Zobacz więcej materiałów o planowaniu i zarządzaniu budżetem domowym:

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Podejmuje wyzwanie numer 1 najbardziej. Ogolnie wiele lat pracuje nad zarządzaniem sobą w czasie. Jednym z takich przykładów [adekwatnie do Kamili wypowiedzi] jest robienie paznokci, gdzie doszłam już do perfekcjonizmu: skórki oraz piłowanie załatwiam zaraz po wyjściu z prysznica [5 min] a maluje pazokcie w biurze [zaczynam prace mega wcześniej, nikogo nie ma, maluje, one schną a ja na komputerze klikam bez problemu] 🙂
    A teraz postanowiłam zaoszczędzony czas poświęcać codziennie na szlifowanie angielskiego. Zapisuje w ciągu dnia pracy słówka jakich nie znam a potem, na drugi dzień rano uczę się ich [ok 15 – 30 min na to poświęcam]. Myślę ze po całym roku, mój zasób słownictwa będzie bardziej imponujący 🙂

  2. Cześć Kamila,

    Dziękuję z serca za kolejne wartościowe wideo. Z tego materiału wideo przez ten tydzień zastosuję wskazówkę 2 oraz 5. Zastanowię się i otworzę swój umysł na to co mogę jeszcze zrobić aby zarobić więcej oraz pomyślę nad pytaniem ” Co musiałoby się wydarzyć abym zarabiała tyle pieniędzy miesięcznie.” Także mam przygotowane ciuszki po synku które leżą. Czas na zrobienie zdjęć i wystawienie ich na sprzedaż.

    Dziękuję ślicznie,
    Ania

  3. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Wczoraj wracając z delegacji słuchałam z wypiekami rad, analizując co ja mogę już zrobić by nie odkładać ( miałam 4 h, więc myśli się kotłowały). Wieczorek sprzedałam zbiór książek które czekamy aż wystawie je na olx , ale ciecznie brakowało mi czasu, chęci etc., Znalazłam sklep kotry skupuje książki, dużo mniej zarobiłam ław zaoszczędziłam czas, energię na robieniu zdjęć, planowaniu każdej z osobna i czekaniu z ktoś kupi, właśnie przed chwilą przybył kurier by je odebrać. Mam więcej przestrzeni w domu, za chwilę kasy na koncie 😉 przeglądam obecnie lokaty gdzie moje pieniądze moga lepiej pracować dla mnie. Dziękuję za inspirację, działam dalej…miłego dnia!

  4. Witaj Kamila
    Z tej strony Kamila Twoja imienniczka 😁 Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoje video i podkasty bo głównie słucham Cię w samochodzie😁 bo dobrze się Ciebie słucha i inspirujesz mnie do działania. Mam mnóstwo pomysłów i jestem w gorącej wodzie kaąpana ale brakuje mi dyscypliny dlatego postanawiam wdrożyć wszystkie atwoje wskazówki skupić się na tym co już robię oraz działać dalej. Myślę, że są tu wspaniałe wibracje i przede wszystkim motywacja. To co jest mi właśnie teraz potrzebne. Będę Cię słuchać dalej i być może do zobaczenia (kiedyś mam nadzieję że uda się spotkać). Biorę się do działania pozdrawiam serdecznie. Kamila

  5. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Najłatwiej jest zacząć od tego co masz w zasięgu ręki, więc już zaczęłam przygotowywać rzeczy z szafy, których nie noszę, a które komuś innemu mogą sprawić radość. Ile znalazłam rzeczy jeszcze z metkami (!), co tylko świadczy o tym, że wcale nie potrzebuję aż tylu rzeczy, natomiast mogę to sprzedać, a pieniądze zainwestować w swój rozwój. Jestem w procesie przebranżowienia, który prosty nie jest, więc gdy dziecko od września zaczęło przedszkole, staram się skupić na swoim celu. Dziękuję za Twoją wiedzę, gdyż Twoja osoba ciągle mi przypomina do czego dążę.

  6. Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu, wdrażam wskazówkę nr 1,2,3,4,5. Niewiem dlaczego, ale wiem, już że moje komantarze nie trafiają pod te nr wyzwania co trzeba, więc niemam szans na nagrodę. W poprzednim wyzwaniu celuj z Rowińską, strach mnie sparaliżował i zwlekałam z decyzją udeostępnienia filmiku, gdy pojawiała się odwaga złośliwość rzeczy martwych sprawiała, że mój filmik załadował się parę minut po północy więc niemiałam szans. Ale jestem dumna z siebie, że to jest już trzeci tydzień i się nie poddałam. Ciągle idę po lepsze jutro i lepszą wersję siebie. Każdy z trzech tygodni wyzwania, daje mi nowe możliwości i wiarę w lepsze jutro. Zrezygnowałam z etatu i założyłam firmę, bo chcę więcej , etat mnie ograniczał. Choć wiem, że mam ograniczony czas pracy na swoim, ze zwględu na to że mam czwórkę dzieci, w tym dwoje z niepełnosprawnością, i popołudnia to czas spędzony na przeróżnych zajęciach terapeutycznych, ale to co wymieniłaś w 5 punktach, otworzyło mi oczy na co muszę zwrócić uwagę, że budować swoje życie zuchwale i odpowiedzialnie idąc po niezależność. Dziękuję za te trzy tygodnie wyzwania, Jestem ci bardzo wdzięczna, bo pokazujesz swoim przykładem będąc konsekwentnym w działniu, że można znaleść się na szczycie tak jak Ty. Dziękuje jeszcze raz, że prowadzisz mnie za rękę i pokazujesz, jak można coś zrobić w krótszym czasie, że wskazujesz ten tor drogi. Niemogę się doczekać listopada i spotkania z Tobą, mam nadzieje, że będę miała możliwość uścisnąć Twoją dłoń i osobiście podziękować za to co robisz dla innych.

  7. Cześć Kamila, biore udział w wyzwaniu i wdrażam wszystkie 5 kroków.Sprzedaje niepotrzebne rzeczy,a kiedy kupuje 1 nowa to pozbywam się w zamian 2 innych.

    1. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam odświeżyć wskazówkę nr 2. Praktykowanie wdzięczności to naprawdę dobry sposób na leszpe samopoczucie i docenienie tego co już mamy, by dostrzegać więcej. Kiedyś to stosowałam, ale zaprzestałam, więc zamierzam do tego wrócić. Wskazówkę nr 3 już mam w swoim życiu. Nie były to ani łatwe, ani szybkie porządki, ale czasami relacje same umierały śmiercią naturalna nie powodując u mnie poczucia żałoby. Dzisiaj stawiam na jakoś nie ilość.. Wartościowe znajomości są dla mnie dużo bardziej istotne niż dziesiątki płytkich.