5 kroków do szczęścia – dołącz do wyzwania! POWER PONIEDZIAŁEK #142 Kamila Rowińska – vlog
[fblike]
POWER PONIEDZIAŁEK — wideo z Kamilą Rowińską, w którym podpowiadam jak możesz mieć więcej pieniędzy, czasu i szczęścia.
Zobacz najnowszy odcinek z cyklu POWER PONIEDZIAŁEK >> i dołącz do WYZWANIA. Wygraj nagrodę z puli nagród o wartości ponad 20 tysięcy! Udostępnij film dalej oraz podziel się swoimi działaniami w komentarzu, aby dostać nagrodę gwarantowaną!
Chcesz zacząć zarabiać więcej pieniędzy?
Chcesz mieć więcej wolnego czasu?
Chcesz być bardziej szczęśliwą
i mieć jeszcze większą satysfakcję ze swojego życia?
Jeżeli choć raz odpowiedziałaś (-eś) TAK, to koniecznie zarezerwuj sobie 40 minut, zobacz dzisiejszy odcinek Power Poniedziałku i weź udział w WYZWANIU!
Poruszam w nim bardzo ważną kwestię – emocje, które towarzyszą nam od kilku miesięcy. Wojna u sąsiadów, kryzys ekonomiczny i gospodarczy, inflacja, drożyzna… to słowa, którymi atakują nas mass media ze wszystkich stron i które niestety bardzo mocno wpływają na nasze emocje.
Czy nadal marzysz? Wierzysz w swoje marzenia, plany? Mimo wszystko idziesz z dziarsko podniesioną głową w kierunku wytyczonych celów?
Czy może należysz do niemałej części osób, która przestała wierzyć w swoje plany i marzenia? Jesteś nastawiona(y) na przetrwanie zamiast na realizację swoich celów i marzenie o tym, aby jutro było jeszcze lepiej? Jeżeli tak czujesz, to wiedz, że to nie Twoja wina.
Z poczuciem przepracowania, braku czasu dla siebie, na swój rozwój, na pasje, aktywność fizyczną, z przytłoczeniem sytuacją finansową, niepokojem i poczuciem braku stabilności i bezpieczeństwa możesz wygrać. Możesz to wszystko zamienić w poczucie szczęścia i spełnienia. Mam dla Ciebie rozwiązania, o których mówię w dzisiejszym Power Poniedziałku.
Wiedz, że zawsze masz dwie drogi do wyboru.
-
Drogę ofiary, w której zakładasz, że wszystko co Ci się w życiu przytrafia nie zależy od Ciebie, na nic nie masz wpływu, i wszystko to wina… świata i innych. Wybierasz pozorny brak decyzji czyli decydujesz, że nie podejmujesz żadnego działania Pamiętaj jednak, że brak decyzji to również decyzja. Ta droga ani prędzej, ani później nie przyniesie Ci rozwiązania. Twoja sytuacja wówczas prawdopodobnie będzie gorsza niż ta, w której jesteś teraz. Stać Cię na to? Możesz sobie na to pozwolić?
-
Drogę proaktywną – droga osoby, która przejmuje odpowiedzialność za swoje życie, decyzje i wybory. Osoby, która akceptuje swoją aktualną sytuację, przyjmuje ją jako fakt i DZIAŁA. Wyrusza z miejsca, w którym jest aktualnie. Postanawia coś z tym zrobić!
Którą drogę TY wybierasz?
Jeżeli decydujesz się działać, to koniecznie zapoznaj się z 5 krokami do sukcesu, o których mówię w tym nagraniu. To wskazówki, które są piekielnie skuteczne i jednocześnie szybkie do zastosowania. Przekonaj się, jak bardzo te wskazówki pomogą Ci odnieść sukces w 3 obszarach! W dzisiejszym nagraniu będzie to obszar dotyczący szczęścia.
W kolejne poniedziałki oczekuj nagrań dotyczących pozostałych dwóch obszarów: większej ilości wolnego czasu oraz większej ilości pieniędzy. Zgarnij w ciągu tych 3 tygodni wszystkie nagrody gwarantowane!
DOŁĄCZ DO WYZWANIA I ZGARNIJ NAGRODY!
[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]
W wyzwaniu 5 kroków do sukcesu biorą udział tylko i wyłącznie osoby, które zostawią komentarz pod tym odcinkiem. Masz na to 7 dni, czyli możesz się zgłosić do 4 września do 23:59.
5 i 12 września opublikujemy kolejne Power Poniedziałki, w których również możesz zostawić komentarz i zwiększyć swoją szansę na wygranie jednej z nagród z puli nagród o wartości 20 000 zł.
Odbierz pierwszą nagrodę gwarantowaną, którą jest
E-book Jak pokonać strach przed działaniem?
-
Zapisz się na konferencję wchodząc na stronę kamilarowinska.pl/live
-
Zostaw komentarz na blogu pod tym nagraniem o treści:
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr …
(Tu wstaw numer wskazówki z tego odcinka. Jeżeli zamierzasz wdrożyć wszystkie, napisz to.) -
Podaj swoje imię i adres e-mail – koniecznie sprawdź jego poprawność, bo na ten adres zostanie wysłany gwarantowany e-book.
Jak dać sobie szansę na wygranie pozostałych nagród w ramach WYZWANIA, których łączna pula przekracza 20 000 zł?
-
Zgłoś swój udział w wyzwaniu na stronie kamilarowinska.pl/wyzwanie.
-
Napisz jakie masz wyniki z wdrożenia przynajmniej jednej z omawianych w wideo wskazówek. Masz na to czas do 4 września do godziny 23:59.
-
Pamiętaj, że aby walczyć o nagrody z puli o wartości 20 000 zł warunkiem koniecznym jest umieszczenie komentarza pod przynajmniej jednym z Power Poniedziałków (tj. numer 142, 143, 144) w wymaganym terminie, czyli w ciągu 7 dni od daty ich publikacji.
Przez 7 dni ja oraz Zespół RBC będziemy czytali te historie i wybierzemy 10 inspirujących wpisów i podczas konferencji w dniu 25 września o godzinie 20:00 ogłosimy wyniki, a następnie przekażemy nagrody zwycięzcom.
Wśród nagród znajduje się m. in. kurs online z asertywności, z budowania pewności siebie, z maksymalnej produktywności, ze wzmacniania pewności siebie swojego dziecka, albo skórzane torby na laptopa, planery czy książki.
Szczegóły i zasady wyzwania dostępne są w regulaminie TUTAJ.
Udostępnij to dzisiejsze nagranie – zależy mi na tym, aby jak najwięcej kobiet skorzystało z mojej wiedzy oraz wsparcia całej społeczności RBC.
[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]
Zacznij działać już teraz! Zobacz więcej materiałów, które są pomocne w drodze do niezależności:
-
mini kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie„, który znajdziesz TUTAJ;
-
książka „Kobieta Niezależna„, więcej szczegółów znajdziesz TU;
-
szkolenie”Kobieta Niezależna„. Zobacz dostępne terminy TUTAJ;
-
kurs online „Kobieta Niezależna„. Zapisz się klikając TU;
-
konferencja „Gdzie Ci uciekają pieniądze„. Link do wystąpienia znajdziesz TUTAJ;
-
POWER PONIEDZIAŁEK #34 „7 sposobów na kryzys 💪”– wideo znajdziesz TU;
-
POWER PONIEDZIAŁEK #112 „Jak planować budżet?” – kliknij i zobacz TUTAJ;
Zapraszam Cię do zobaczenia dzisiejszego odcinka lub odsłuchania podcastu:
[spreaker type=player resource=”episode_id=51103235″ width=”100%” height=”200px” theme=”light” playlist=”false” playlist-continuous=”false” chapters-image=”true” episode-image-position=”right” hide-logo=”false” hide-likes=”false” hide-comments=”false” hide-sharing=”false” hide-download=”true”]
POWER PONIEDZIAŁEK — TO MOŻE CI POMÓC:
PLAYLISTA WSZYSTKICH POWER PONIEDZIAŁKÓW ▶ KLIKNIJ TUTAJ ◀
ZOBACZ POWER PONIEDZIAŁEK „CO WPŁYWA NA MOJĄ SKUTECZNOŚĆ?” ▶ KLIKNIJ TUTAJ ◀
POZNAJ SKUTECZNE NARZĘDZIA DO PLANOWANIA ▶KLIKNIJ TUTAJ ◀
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę o codziennym praktykowaniu wdzięczności.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie a zacznę od praktykowania wdzięczności. Chcę zmienić coś w swoim życiu, żeby być szczęśliwa.
Cześć Kamila
Codzienne praktykowanie wdzięczności. Wdrażam 🙂
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu, przede wszystkim chcę wdrożyć ograniczenie wydatków.
Witaj Kamilo!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 4. Nie chcę porownywać swojego zaplecza do cudzej wystawy.
Jestem osobą, która niestey wpada w tę pułakę, ale chętnie nad nią popracuję. A więc do dzieła. 💪
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr …1-5 – wszystkie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 o praktykowaniu wdzięczności każdego dnia rano.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2!
Cześć:-) Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr2. Potrzebuję więcej wolnego czasu.
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówek 1,2,3,4,5
Hej! podejmuje wyzwanie i postaram się wdrożyć wszystkie wskazówki! pozdrawiam ciepło
Cześć Kamila!😀podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki w drodze do szczęścia i bycia niezależna kobietą🙃 od dzisiaj zaczynam je wdrażać 💪
Cześć, Kamila. Podejmuję wyzwanie! Wdrażam wskazówki:)
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamila 🤗 podejmuję wyzwanie i wdrażam punkt 1.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, muszę porzucić rolę ofiary.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, czyli codziennie praktykować wdzięczność – mieć poczucie obfitości.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5
Witaj Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 – wdzięczność.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2:)
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, a właściwie to popracować bardziej świadomie nad nimi bo już je wdrażam.
Cześć Kamila, chcę wdrożyć wszystkie wskazówki. Dziękuję za Twoją nieustanną inspirację i motywację.
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, o których mowa w nagraniu 💪
Witaj Kamilo, podejmuję wyzwanie i wdrażam wszystkie pięć wskazówek. Dziękuję i pozdrawiam.
Czesc Kamila.Podejmuje wyzwanie i zaczne od wdrozenia nr 2 ( wdziecznosc) i nr 4 ( nie porownuj swojego zaplecza do wystawy).
Część Kamila, zamierzam i wdrażam wszystkie 5 kroków.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Cześć Kamilo. Wchodzę w to 🙂
1. zaakceptuj swoją przeszłość
2. praktykowanie wdzięczności (wypróbuję opcję z lustrem 😉 tego jeszcze nie znałam)
3. wytycz swój nowy cel (to będzie dla mnie najtrudniejsze zadanie)
4. nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy
5. zadbaj o wspierające otoczenie
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć dwie wskazówki nr 2 oraz nr 3
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie kroki. Mam problem z organizacja czasu oraz osiągnęłam wiele zawodowo, ale za mało uwagi poświęcam na to aby być wdzięczna 🙂
Cześć Kamilo, podejmuje wyzwanie (wychodzę ze swojej strefy komfortu) i zamierzam wdrożyć wskazówki nr.:
* 2 – codzienne praktykowanie wdzięczności
* 3 – wytyczenie celu
Pozdrawiam
Cześć Kamila 🙂 Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila.
Podejmuję wyzwanie. Miałam napisać, że wdrażam wszystkie wskazówki, ponieważ jestem ambitna, ale często ta moja ambicja mnie gubi … zbyt wiele chcę na raz, co niekiedy skutkuje tym, że nie robię nic – gubię się w ilości tego, co chcę zrobić – wszystko na raz. Nie chcę, aby tym razem było tak samo ! Być moŻe wywiad z ANIĄ OD MATMY powinien być moją INSPIRACJĄ ? 😀
Jest to dla mnie trudne, bo… a) muszę wybrać b) nie decydując się na wszystko niekiedy mam poczucie, że przegrałam z własną wysoką ambicją.
WDRAŻAM WIĘC WSKAZÓWKĘ NR 3 ORAZ 4.
Witaj Kamila! podejmuję wyzwanie i wdrażam wszystkie wskazówki!
Pozdrawiam
To wyzywanie przyszło w momencie, jak już zaczęłam wdrażać w swoje życie zmiany.
Nie są mi zatem obce założenia wyzwania – i faktycznie wdrożenie ich w życie sprawia, iż żyje mi się szczęśliwiej.
Zaakceptowanie swojej przeszłości nie należało do łatwego procesu. Musiałam się zmierzyć ponownie ze sprawami, które wymazałam częściowo ze swej pamięci.
Musiałam odgrzebać sprawy, do których chciałam już nie wracać. Nie da się wymazać wspomnień. Dlaczego więc chcemy pamiętać dobre wspomnienia a o złych zapominać?
Okazują się one dla nas drogą, którą musieliśmy przejść, aby dojść do miejsca, w którym jesteśmy dziś.
Przestałam być ofiarą – bo wybaczyłam wszystkim moim oprawcom. To dało mi dużo ulgi i przyniosło spokój.
Otworzyło oczy i dało zrozumienie – że to ode mnie zależy, czy jestem w pozycji ofiary.
Że moi oprawcy są też ofiarami swoich nieprzepracowanych tematów – ale to już nie dotyczy mnie. Łatwiej jest mi za to teraz to wszystko szybciej wyłapać i nie brać na siebie odpowiedzialności za czyjeś postępowanie.
Jest we mnie więcej zrozumienia i spokoju – bo poznaję siebie. Jest we mnie więcej przestrzeni na dbanie o siebie.
Zaakceptowanie przeszłości spowodowało również, że praktykowanie wdzięczności przestało być dla mnie sztucznie wymawianymi afirmacjami, podejrzanymi w mądrych podręczników o rozwoju.
Zaczęłam czuć wdzięczność dosłownie w codziennych małych i dużych sprawach. I chyba o to chodzi.
Kiedyś postrzegałam to inaczej, że musiało się wydarzyć jakieś super WOW – za co dopiero mogę być wdzięczna.
Fajnie, że przestałam się tak ograniczać. Zrozumiałam również, że najbliższym celem na mojej liście jest zadbanie o zdrowie swoje i mojej najbliższej rodziny.
Mieliśmy dość wyboisty rok i po tym co przeszliśmy wspólnie – wiem, że jesteśmy mocną drużyną. Regularny ruch przynosi nam ulgę dla głowy a przy okazji daje super efekty dla ciała.
I nie mam tu na myśli nic super wyczynowego – po prostu dbanie o siebie i planowanie więcej spontanów wyjazdowych.
Każda aktywność nabrała innego wymiaru, bo uważność zaczęła nabierać na znaczeniu.
Oprócz jeszcze dbania o rozwój, który dla każdego z mojej rodziny jest ważny – zadbaliśmy też jeszcze bardziej o nasze relacje. I fajnie nam to wychodzi.
Wspomniane wcześniej wybaczanie dało mi szerokie spektrum na temat: „Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy”. To określenie jest bardzo w punkt.
No bo przecież na zewnątrz pokazujemy tylko to, z czego jesteśmy dumni, a sekrety chowamy przed światem.
Często słowa, które kierowane do nas – nie są o nas – a o tym, z czym ta osoba ma problem. Często widzimy nasze cele, jakie zdobył ktoś inny – nie widząc nic więcej. Dlatego ten temat mnie już nie dotyczy, bo doceniam to co mam i idę w kierunku swoich marzeń. Po swojemu i bez presji. Kiedy jesteśmy w jakimś procesie – musimy liczyć się ze stratami. Albo stajemy się dla kogoś niewygodni – albo oni stają się niewygodni dla nas.
Od jakiegoś czasu czuje to bardziej i już świadomiej dystansuję od swojego życia osoby, które uważam, że nie są mi przychylne. Nie mam o to do nich pretensji – oni przecież nie wiedzą, jaką drogę rozwoju wybrałam dla siebie.
To wyzywanie przyszło w momencie, jak już zaczęłam wdrażać w swoje życie zmiany.
Nie są mi zatem obce założenia wyzwania – i faktycznie wdrożenie ich w życie sprawia, iż żyje mi się szczęśliwiej.
Zaakceptowanie swojej przeszłości nie należało do łatwego procesu. Musiałam się zmierzyć ponownie ze sprawami, które wymazałam częściowo ze swej pamięci.
Musiałam odgrzebać sprawy, do których chciałam już nie wracać. Nie da się wymazać wspomnień. Dlaczego więc chcemy pamiętać dobre wspomnienia a o złych zapominać?
Okazują się one dla nas drogą, którą musieliśmy przejść, aby dojść do miejsca, w którym jesteśmy dziś.
Przestałam być ofiarą – bo wybaczyłam wszystkim moim oprawcom. To dało mi dużo ulgi i przyniosło spokój.
Otworzyło oczy i dało zrozumienie – że to ode mnie zależy, czy jestem w pozycji ofiary.
Że moi oprawcy są też ofiarami swoich nieprzepracowanych tematów – ale to już nie dotyczy mnie. Łatwiej jest mi za to teraz to wszystko szybciej wyłapać i nie brać na siebie
odpowiedzialnośći za czyjeś postępowanie.
Jest we mnie więcej zrozumienia i spokoju – bo poznaję siebie. Jest we mnie więcej przestrzeni na dbanie o siebie.
Zakaceptowanie przeszłości spowodowało również, że praktykowanie wdzięczności przestało być dla mnie szczucznie wymawianymi zdaniami,
ściągnietymi z mądrych podręczników o rozwoju.
Zaczęłam czuć wdzięczność dosłownie w codziennych małych i dużych sprawach. I chyba o to chodzi.
Kiedyś postrzegałam to inaczej, że musiało się wydarzyć jakieś super WOW – za co dopiero mogę być wdzięczna.
Fajnie, że przestałam sie tak ograniczać. Zrozumiałam również, że najbliższym celem na mojej liscie jest zadabnie o zdrowie swoje i mojej najbliżeszej rodziny.
Mieliśmy dość wyboisty rok i po tym co przeszliśmy wspólnie – wiem, że jesteśmy mocną dużyną. Regularny ruch przyności nam ulgę dla głowy i daje super efekty dla ciała.
I nie mam tu na myśli nic super wyczynowego – po prostu dabnie o siebie i planowanie więcej spontanów wyjazdowych.
Każda aktywność nabrała innego wymiaru, bo uważność zaczęła nabierać na znaczeniu.
Opróćz jeszcze dbania o rozwój, który dla każdego z mojej rodziny jest ważny – zadbaliśmy też jeszcze bardziej o nasze relacje. I fajnie nam to wychodzi.
Wspomniane wcześniej wybaczanie dało mi szerokie spektrum na temat: „Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy”. To określenie jest bardzo w punkt.
No bo przecież na zewnątrz pokazujemy tylko to, z czego jesteśmy dumni, a sekrety chowamy przed światem.
Często słowa, które kierowane do nas – nie są o nas – a o tym, z czym ta osoba ma problem. Często widzimy nasze cele, jakie zdobył ktoś inny – nie widząc nic więcej. Dlatego ten temat mnie już nie dotyczy, co doceniam to co mam i idę
w kierunku swoich marzeń. Po swojemu i bez presji. Kiedy jesteśmy w jakimś procesie – musimy liczyć się ze stratami. Albo stajemy się dla kogoś niewygodni – albo oni stają się nie wygodni dla nas.
Od jakiegoś czasu czuje to bardziej i już świadomiej dystansuję od swojego życia osoby, które uważam, że nie są mi przychylne. Nie mam o to do nich pretensji – onie przecież nie wiedzą,
jaką droge rozwoju wybrałam dla siebie.
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówek 1,2,3,4,5
Pozdrawiam 💗
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę dotyczącą wyznaczenia i doprecyzowania (szczegolnie czasowo) celu:)
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie a zacznę od celu. Dzięki 🙂
Podejmuję wyzwanie. Na początek nauka praktywowania wdzięczności – mam z tym ogromny problem. Następnie wytycze cel, do którego będe dążyć – niestety niejednokrotnie już poległam …
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie a zacznę od wdzięczności 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie.
Chcę zacząć od wdzięczności 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówkę nr 2
Wdrażam wskazówkę nr 2
Wdrażam do swojego życia wskazówkę, dotyczącą praktykowania wdzięczności codziennie rano
Cześć, podejmuję wyzwanie, wdrażając Twoje wskazówki. Od dziś pracuję nad tym, aby nie porównywać swojego zaplecza do cudzej wystawy i zaczynam dbać o wspierające otoczenie. Są to dla mnie bardzo ważne lekcje. Pewnie ich wdrożenie zajmie trochę czasu, ale będę działać i fokusować się na wytyczonym celu! Power !
Wszystkie wskazowki 🙂
Cześć Kamila, wdrażam wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2, 3 i 4.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Witam serdecznie. Podejmuję wyzwanie, zamierzam pracować nad pięcioma wskazówkami. Pozdrawiam Ania.
Witaj Kamilo!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 4. Nie chcę porownywać swojego zaplecza do cudzej wystawy. Dziękuję Ania.
Hey! Podejmuje wyzwanie, zacznę praktykować wdzięczność, przestać porównywać się oraz wytaczać cele !
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Zadbam o wspierające otoczenie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie, zacznę od 2,3,4,5
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i wdrażam od dziś wskazówkę numer 2 – praktykowanie wdzięczności:) Dziękuję!
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i wdrażam wszystko 🙂
Cześć Kamila, od teraz podejmuję wyzwanie i wdrażam w życie wszystkie wskazówki. Dziękuję za te wyzwanie 😘
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3,4. Byłam cichą oglądaczką twojego kanału, ale czas przestać tylko oglądać, ale też zacząć działać.. dziś usłyszałam od ciebie gotowi- do biegu- start
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie zaczynam z punktami 1-4, pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 praktykowanie wdzięczności. Trzymaj kciuki
Podejmuję wyzwanie. Podejmuje wyzwanie! Pragnę wdrożyć wszystkie wskazówki ♥️❗😊
Cześć Kamila, zamierzam wdrożyć do życia to co momentalnie do mnie przemówiło i czuje, że tego potrzebuje. Przeszłość już zaakceptowana, nie mam problemu z porównywaniem się innymi, więc wdrażam pozostałe wskazówki. Będę praktykować wdzięczność, wytyczać cele i zadbam o wspierające otoczenie.
Update po tygodniu.
Kamilo, ja obrałam sobie 3 zadania. Po pierwsze praktykowanie wdzięczności. W przeszłości już podejmowałam się tej praktyki, jednak zawsze na chwilkę. W sumie to nie wiedziałam za co dokładnie dziękować, pomysły mi się kończyły…. I tutaj wjeżdża Kamila z tekstem,, Gdybyś jutro miała obudzić się tylko i wyłącznie z tym za co podziękowałaś dzisiaj to co by to było?” To był dla mnie punkt zwrotny. Najpierw pisałam w notesie codzinnie, a raz leżąc w łóżku z chłopakiem, przed snem wymieniałam za co jestem wdzięczna; za przytulenie, ciepłe łóżko, pełną rodzinę, zdrowie… Lista nie miała końca i skłoniła do refleksji i ważnej rozmowy.
Po drugie wytyczanie celów. W moim przypadku trudność polegała na określeniu dokładnie co jest moim celem i wyznaczenie daty konkretnej realizacji. Teraz wzięłam się za to z przytupem. Podobno zapisane ma 20% więcej szans na spełnienie. Jako że skończyłam twój kurs asertywność w pracy i rodzinie to moim celem jest codziennie przez 30 dni stosować min jeden komunikat asertywny i zapisywać go. Twój kurs jest świetny, jednak jak sama przyznałaś najważniejsza jest praktyka i nasz codzienny wysiłek po zakończeniu kursu. Nie jest to dla mnie łatwe, ale staram się być z każdym dniem coraz bardziej asertywna, ponieważ widzę że wpływa to korzystnie na każdy aspekt mojego życia, przede wszystkim na mój związek.
Po trzecie zadbaj o wspierające otoczenie. Chciałabym powiedzieć, że wszystko co zaplanowałam w power poniedziałek na ten tydzień osiągnęłam bez problemu, ale życie bywa nieprzewidywalne. Dzień przed Twoim power poniedziałkiem z wyzwaniem narzeczony zerwał z moją przyjaciółką. Przyznam że w tym tygodniu nie starczyło już czasu na szukanie wspierającego otoczenia, za to postanowiłam że najlepsze co mogę zrobić to sama być wspierająca i tworzyć takie przyjazne otoczenie wśród bliskich mi osób. Oprócz wysłuchania i przytulenia pomagam jej realnie stanąć na nogi;znaleźć nową pracę, mieszkanie, gwarantuje pomoc w transporcie, malowaniu ścian. Czasem małe rzeczy robią dużą różnice, a co dwie głowy to nie jedna. Kiedy świat się wali często oczywiste rozwiązania i proste sprawy wydają się nie do przeskoczenia. Wtedy wkraczam ja wiedząc, że jestem kobietą niezależną i będę wspierała inne kobiety w tym by takie były.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć jak najwięcej wskazówek 😉
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie. Zamierzam wdrożyć 1krok czyli „zaakceptuj swoją przeszłość”
Od roku zajmuje się marketingiem, zakochałam się w tym biznesie ale ciągle jestem jakby w jednym miejscu miejscu. Teraz usmiadomilam sobie że to właśnie dlatego że ciężko mi zaakceptować wiele rzeczy z przeszlosci. Każdego dnia staram sie i walczę z tym jednak do tej pory nie udało mi się. Dlatego jestem teraz tutaj, bo oglądam cię od dłuższego czasu i przeczytałam już kilka twoich książek i chce więcej.
Dlatego działamy 😁
Cieszę się że właśnie z tobą mogę walczyć dalej
Witam Kamila. Podejmuję się wyzwania, zacznę od 2. Praktykuj wdzięczność
Cześć Kamilo 🙂 podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2. Wskazówka numer 1 dotyczy akceptacji/pogodzenia się/uznania niedalekiej przeszłości – ok 6 lat, bo z wcześniejszą to już jest. Wskazówka nr 2 praktyka wdzięczności i na głos przed lustrem – tego jeszcze nie robiłam.
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu.
Czas najwyższy wdrożyć wszystkie te wskazówki razem.
Do dzieła;)
Zuch dziewczyna ze mnie więc dam rade;)
Cześć! Podejmuję wyzwanie. Wdrożę wszystkie wskazówki i zacznę na nowo żyć
Cześć, podejmuję wyzwanie!
Czesc Kamila, wdrazam wskazowke nr 1 i nr 2 do codziennej porannej praktyki i higieny mysli. Dziekuje i pozdrawiam.
Nawet jeśli się przeżyło większą część swojego życia nie tak, jak się chciało, nawet jeśli zdrowie się posypało, to warto wejść na ścieżkę rozwoju osobistego i Kamila jest jedną z kotwic, których warto się trzymać. Nawet jeśli nie wszystko zastosujesz, to z pewnością podniesiesz jakość swojego życia. Absolutnie wznawiam próbę. Wszystkie punkty! Mój cel może wydawać się malutki, ale dla mnie jest wielki: robić wszystko, co już umiem, by czuć się najlepiej jak mogę.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 praktykowanie wdzięczności.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Codziennie przed snem zapisuję małe i duże sukcesy a potem mówię za co jestem wdzięczna, z czym chciałabym się obudzić nazajutrz, Pogodziłam się z przeszłością i ze śmiercią mojego taty. Akceptuję swoją przeszłość i dzięki niej buduję swoją przyszłość. Nie porównuję już swojego zaplecza do cudzej wystawy, tylko patrzę na siebie z przeszłości i na siebie, która widzę teraz przed lustrem. Przeszłam 3 bardzo ciężkie i bardzo skomplikowane operacje całego kręgosłupa i teraz w trudnych chwilach to z nich i czasu spędzonego w szpitalach, czerpię siłę pokonując trudności. A tych napotykam mnóstwo podczas budowania mojego domu, szczególnie teraz mierząc się z inflacją cen materiałów oraz cen usług wykonawców.
To mój największy długoterminowy cel, który konsekwentnie realizuję od listopada 2019 roku.Dokładnie wtedy również spotkałyśmy się po raz pierwszy na szkoleniu Kobieta Niezależna…
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówkę nr 2 i 5
Podejmuję wyzwanie I wdrażam wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie wdrożenia wszystkich pięciu 🙂 pozdrawiam
Witam serdecznie, podejmuje wyzwanie. Przede wszystkim chciałabym i skupię się na praktykowaniu wdzięczności.
Witam serdecznie,
Podejmuje wyzwanie.
Chciałabym wdrożyć wszystkie wskazówki.
W pierwszej kolejności skupiam się na praktykowaniu wdzięczności.
Pozdrawiam
Cześć Kamila podejmuje wyzwanie 1,2,3,4,5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Część wdrożyłam już kilka lat temu i zmieniło to moje życie na lepsze. Rozwój to proces. Idę małymi krokami do przodu. Teraz jestem w trakcie kolejnego trudnego życiowego wyzwania, więc warto odświeżyć wiedzę i wzmocnić poczucie swojej wartości. Kamila, Ty zawsze pojawiasz się wtedy, kiedy tego potrzebuję. Dziękuję 😍💪
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2 i 3. Pozdrawiam
Witaj Kamila,
Podejmuje wyzwanie. Wdrazam wszytskie 3 wskazowki.
Jedziesz bejbe!
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 4 o nie porównywania się do wystawy drugiej osoby. Pomimo, że jestem tego świadoma to mam podświadomy program, który ściąga mnie w dół. Dlatego od dziś postanawiam wdrożyć pracę nad tym by nie porównywać się do wystawy innych osób bo nie znam ich zaplecza.
Dziękuję z serca za to wyzwanie i to, że mogę w nim uczestniczyć.
Pozdrawiam serdecznie.
Ania
Witam Cię Kamila. Podejmuję wyzwanie, pragnę i jestem gotowa wdrożyć wszystkie wskazówki. Niby jestem na dobrej drodze, ale to niby jest jak jazda na hamulcu ręcznym. Także teraz jak nigdy dotąd mam gotowość na „nowe”.
„ …. gdy uczeń jest gotowy, Mistrz się pojawia… „
Dziękuje i pozdrawiam
Monika
Cześć Kamilo,
podejmuję wyzwanie. Będę wdrażała wskazówkę nr 2, czyli praktykowanie wdzięczności.
Chcę zacząć dostrzegać dobre rzeczy w swoim życiu, skupiać się na pozytywach i dzięki temu motywować się do działania!
Dziennik Wyzwania 5 kroków do szczęścia
Wdrażanie wskazówki nr 2 – praktykowanie wdzięczności
Poniedziałek
Jadę autobusem. Z nudów scrolluję instagrama. Widzę rolkę Kamili o wyzwaniu. Patrzę na zegarek. Moja podróż potrwa jeszcze ok. 45 minut, czyli prawie tyle ile trwa Power Poniedziałek na yt. Klikam w filmik. Z minuty na minutę słucham coraz uważniej. W notatkach w telefonie notuję najważniejsze dla mnie informację. Decyduję się na podjęcie wyzwania. Umieszczam komentarz na dedykowanej stronie. Postanawiam zawalczyć o siebie i swoje wartości.
Wtorek
Pierwszy dzień w pracy po wakacjach. Już od rana jestem w niedoczasie. Niby wszystko przygotowałam dzień wcześniej, ale kilka rzeczy zaraz po wstaniu mi się wysypało. Zerkam nerwowo na zegarek za 10 minut powinnam wyjść, a jeszcze nie skończyłam się malować. Przypominam sobie o wyzwaniu. W pierwszej chwili chcę odłożyć to na później, ale za chwilę słyszę w uszach słowa Kamili: „możesz praktykować wdzięczność rano przed lustrem”. Nakładając tusz do rzęs zaczynam wymieniać rzeczy za które jestem wdzięczna: za wsparcie jakie otrzymuję od męża, za to, że po urlopie spotkam koleżanki z pracy, że po wakacjach zobaczę się z mamą, że wczoraj zadbałam o to, żeby wziąć zdrowy posiłek i że właśnie skończyłam się malować i zdążę na czas do pracy.
Środa
Wtorek trochę mnie przeorał. Spędziłam w pracy więcej czasu niż zamierzałam. Dzisiaj zauważam, że praktykowanie wdzięczności pozwala mi inaczej spojrzeć na różne rzeczy w moim życiu. Miesiąc temu narzekałabym, że tyle czasu byłam w pracy, że posypały mi się plany. Dzięki wskazówkom Kamili zaczynam dostrzegać pozytywy. Patrząc na poprzedni dzień i analizując dzisiejszą to do list znajduję kilka powodów do wdzięczności: dzięki temu, że zostałam dłużej w pracy zaplanowałam z koleżanką projekty, które pomogą mi się rozwinąć i być może przełoży się to korzystnie na moje finanse, znalazłam czas na czytanie i sport, doprowadziłam mieszkanie do porządku po remoncie, zaczęłam eksperymentować w kuchni, zadbałam o czas na odpoczynek.
Czwartek
W końcu zaczynam czas ze stałym grafikiem w pracy (to mój największy powód do wdzięczności dzisiaj, bo żeby efektywnie działać potrzebuję regularności). Jadę autobusem do pracy. Po głowie chodzą mi różne projekty niezwiązane z tym czym zajmuję się zawodowo. Mimo że mam je dokładnie rozpisane, to boję się je realizować. Przypominam sobie o ebooku Kamili. Pobieram go na telefon i czytam. Czuję motywację i spokój. Wchodzę do pracy i boję się, że to minie. Kiedy wracam do domu, pierwsze co to jadąc autobusem znowu otwieram ebooka i czytam go jeszcze raz. Robię pierwszy krok: dzwonię do księgowej mojego męża i pytam o to jakie mam możliwości, żeby ruszyć z pierwszym projektem (materiały leżą gotowe od roku, bo bałam się wielu rzeczy). Dzisiaj jestem wdzięczna za: stały grafik, ebook Kamili, za to, że się przełamałam i zaczęłam działać, księgową mojego męża, która wszystko mi wytłumaczyła i pomogła w wielu sprawach, mojego męża, który mnie wspiera i motywuje.
Piątek
W pracy powoli sytuacja się normuje. Dzięki aplikacji z to do list, coraz lepiej się organizuję, dzięki czemu mam czas na sport i odpoczynek. Podjęłam decyzję o zamawianiu od poniedziałku diety pudełkowej, bo nie mam przestrzeni i zasobów na gotowanie. Niespodziewanie dostaliśmy z mężem zaproszenie na grilla. Pierwszy raz od kilku lat przyjmuję takie spontaniczne zaproszenie bez wyrzutów sumienia, bo dzięki lepszej organizacji i rezygnacji z kilku rzeczy, które zajmowały mi za dużo czasu i nie przynosiły efektów, zyskałam wolny czas. Dzisiaj jestem wdzięczna: za to, że zaczęłam regularnie prowadzić „dziennik wdzięczności”, mam wokół siebie fajnych ludzi, z którymi mogę miło spędzić czas, coraz lepiej udaje mi się łączyć pracę, obowiązki i czas wolny, mam przed sobą weekend, kolejny raz wygospodarowałam chwilę na sport.
Sobota
Mój mąż sprawił mi niespodziankę z okazji urodzin i zabrał mnie na wycieczkę. Wracamy jutro. O wyjeździe dowiedziałam się rano. Cieszę się, że nie zmarnowałam czasu na scrolowanie telefonu, tylko szybko się spakowałam i w czasie kiedy mój mąż sprzątał mieszkanie, ja ogarnęłam pranie, dzięki temu jutro wrócimy do czystego i pachnącego domu. Jestem wdzięczna: za to, że jedziemy razem na wycieczkę i to jest mój wymarzony prezent na urodziny, za kolejny rok w którym jestem zdrowa, mogę się rozwijać i spełniać zawodowo, za to, że wypracowaliśmy podział obowiązków i go przestrzegamy (dzięki temu unikamy frustracji z powodu bałaganu i stresu z powodu rzeczy o których notorycznie zapominaliśmy), za to, że po kilku latach wreszcie dopracowałam moją garderobę, do tego stopnia, że spakowanie ubrań na spontaniczną wycieczkę zajmuje mi 10 minut (to samo, jeżeli chodzi o planowanie setów do pracy), możemy wygospodarować czas na wspólny weekend mimo naszych intensywnych działań zawodowych.
Niedziela
Wracamy z wycieczki. Było super! Z drugiej strony zmęczenie daje się we znaki. Po wejściu do domu ucinam krótką drzemkę. Dopada mnie marazm. Przez myśl przechodzi mi, że wezmę prysznic i zostanę w łóżku. Mój mąż ma tak samo. Korki w drodze powrotnej mocno nas zmęczyły. Chcę odpuścić wszystko: rozpakowywanie, ugotowanie kolacji, nawet opisanie tego, jak radzę sobie z praktykowaniem wdzięczności. Ta myśl sprawia, że zaczynam wyliczać rzeczy za które jestem wdzięczna: wspaniały weekend, który zbliżył nas do siebie jeszcze bardziej, czas w korkach, bo mogliśmy przedyskutować różne sprawy, a nie mamy na to czasu w codziennej krzątaninie, czas na drzemkę, które pozwoliła mi się zregenerować, to, że podczas drogi zaczęłam pracować nad drugim projektem i za nowy tydzień, który jest przede mną.
Praktykowanie wdzięczności daje mi powera do działania. Rozpakowuję walizkę, przygotowuję się na jutrzejszy dzień i opisuję moją historię wdrażania wskazówki nr 2 :).
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Zacznę od wskazówki nr 2 i praktykowania wdzięczności codziennie, wcześniej robiłam to nieregularnie. Następnie chciałabym popracować nad wskazówka nr 4.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2,3,5.
Cześć, podejmuję wyzwanie i zamierzam codziennie praktykować wdzięczność.
Cześć, podejmuję wyzwanie i zamierzam codziennie praktykować wdzięczność. Jestem typem co nie docenia tego co już ma.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Resztę przerobiłam i praktykuję 🙂
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie ,będę wdrażała wszystkie wskazówki po kolei. Dziękuję za materiał.
Czesc Kamila,
wchodze do wyzwania i wdrazam praktykowanie wdziecznosci i ustalenie nowych celow.
cześć Kamila, podejmuję wyzwanie, zaczynam od punktu praktykowania wdzięczności i wytyczania celu. Dziękuje za wideo.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszysykie wskazówki.
Cześć Kamila, jestem na takim etapie swojego życia, że czuję ogromną potrzebę wzięcia w wyzwaniu udziału. Potrzebuję tego bardzo i dosłownie czuję, jakby spadło na mnie z nieba w odpowiednim momencie. Wrzesień to zawsze dla mnie taki czas, który ja nazywam „nowym rokiem”. Czas, w którym poddaję analizie każdy aspekt swojego życia, planuję, liczę, rozmyślam i stawiam sobie nowe cele. Podejmuję wyzwanie we wszystkich pięciu punktach, które wymieniłaś w wideo. Do dzieła!
Katarzyna Mareńko
[email protected]
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i będę wdrażała wszystkie wskazówki po kolei. Dziękuję.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, pozdrawiam serdecznie 😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4
Czesc Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzic wszystkie wskazowki, czesc z nich juz praktykuje.
Pozdrawiam serdeczni
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć najpierw wskazówkę nr 2 – praktykowanie wdzięczności. Wydaje mi się to najbardziej potrzebne na ten moment. Chce doceniać to co mam, aby czuć się bardziej szczęśliwa.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie 2, praktykowanie wdzięczności . Bardzo mocno utkwiły mi słowa ..jakbyś się jutro obudziła tylko z tym za co dzisiaj jesteś wdzięczna…
Zawsze wydawało mi się, że nie mam za co być wdzięczna a to zdanie przewróciło mi moje myślenie.
Wyzwanie 3, wytycz swój nowy cel.
Wyzwanie 4, nie porównuj swojego zaplecza do czyjejś wystawy, to zawsze mnie demotywowało akie porównywanie się z najlepszymi.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2, 3, 4, 5 – wszystkie wskazówki. 🙂
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2, 3, 4, 5 – wszystkie wskazówki. 🙂
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2 i 4. Dziękuję za motywację i pozdrawiam serdecznie!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i nr 4. Pozdrawiam
Kamila, ja rowniez podejmuje wyzwanie! Wdrazam kolejno wszystkie wskazowki 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 czyli praktykowanie wdzięczności. Pozostałe wskazówki zastosowałam już wcześniej i towarzyszą mi w codziennym życiu. Są to zasady, które po wdrożeniu niesamowicie wpływają na nasze wyniki i spojrzenie na życie. Pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie 5 wskazówek <3
Cześć Kamilo. Podejmuję wyzwanie nr 1,2 i 4. Pozdrawiam 😀
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 3,4,5 Dziękuję za wideo , pozdrawiam .
Cześć Kamila 🙂 Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2.
Cześć Kamila, zamierzam wdrożyć wszystkie wskazowki
Kamila, biorę udział w wyzwaniu i wdrożę wskazówki 3, 4 i 5. Pierwszą i drugą już praktykuję.
Cześć Kamila i cały teamie RBC 🙂
Podejmuje działanie, a raczej je kontynuuje, bo wszystkie 5 wskazówek wdrażam już pewien czas.
Dmucham w skrzydła każdej podejmującej wyzwanie osobie, bo robiąc krok ku sobie zawsze jesteśmy zwycieżcami.
Cześć Kamila😊dziękuję za wszystko co robisz dla kobiet. Oczywiście podejmuję wyzwanie i od dziś wdrażam punkt 2,3 i 4. Świetnie, że przypomniałaś mi o wdzięczności i pozostałych wskazówkach.
Cześć Kamila! 🤗❤️💚❤️
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr:
1. Zaakceptuj swoją przeszłość.
Z całego serca bardzo Ci dziękuję za wszystko to, co robisz dla nas Kobiet! 🙏❤️❤️❤️
Pozdrawiam ciepło i serdecznie Ciebie, Kamilo oraz Twój Zespół RBC! 🤗💚🌞🍀
Natalia 😘🤗❤️
Podejmuje wyzwanie I wdrożę wszystkie wskazówki.
Agnieszka
Cześć Kamila 😃 podejmuję wyzwanie 🥳 przez ostatni czas ogrom pracy wkładałam we wszystkie te wskazówki, skupię się teraz na wdzięczności, na zauważeniu, docenieniu. Zdecydowanie !
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Wskazówka 1 i 4 już za mną, zamierzam odświeżyć wskazówkę 2 i zabrać się za 3
Dzien dobry, kamila oczywiscie podejmuje wyzwanie! Spadlas mi jak gwiazdka z nieba. Ostatnimi czasy, mam poczucie beznadziejnosci, stania w miejscu i za bardzo nie wiem jak ruszyc do przodu. Wyzwanie 1 juz przerobilam, z pare lat temu choc latwo nie bylo. Czas na pozostałe 2,3,4,5. Wdzięczność przede wszystkim bo z tym mam ogromny problem, nawet wakacje nad morzem nie pomogły. A wiec, do dziela 🙂 biore udzial.
Witaj Kamilo <3 Podejmuję się Twojego kolejnego wyzwania z radością i będę konsekwentnie wdrażała wszystkie 5 nawyków 🙂 Jestem już w drodze do siebie jakiś czas we wspaniałym towarzystwie Twojej społeczności ,ale wdrażanie tych nawyków to praca każdego dnia,więc w niej nie będę ustępować! <3 Dziękuję za Twoje wyzwania- mają wielką MOC przeobrażania 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5 i wszystkie kolejne jakie udostępnisz.. jestem w tym momencie na rozdrozu i wiem, że jesteś dla mnie odpowiednim znakiem drogowym
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki! Pozdrawiam!
Czesc Kamila,
Podejmuje wyzwanie!
Wdrazam kolejno wszystkie wskazowki.
Pozdrawiam 🙂
Czesc Kamila,
Podejmuje wyzwanie!
Wdrazam kolejno wszystkie wskazowki.
Pozdrawiam Cie serdecznie 🙂
Witaj Kamila,
Podejmuje wyzwanie!
Wdrazam kolejno wszystkie wskazowki.
Pozdrawiam Cie serdecznie 🙂
Cześc Kamila, podejmuje wyzwanie i wdrażam punkty 2,3,4,5
Cześć Kamilo 🙂 podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Potrzebuję nowy cel 🙂
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówki 1-4.
Dziękuję, że na Ciebie trafiłam.
Wszystkiego dobrego!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki w szczególności nr 2.
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1-4, z naciskiem na 2 i 3. Bardzo dziekuje ze przychodzisz w sama porę.
Pozdrwiam
Cześć Kamili😊 podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie zaprezentowane przez Ciebie wskazówki 😊 dziękuję za Twą pracę i wsparcie 😊😊😊
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie. Wdrażam wszystkie 5 wskazówek! Dziękuję, że jesteś!
Witaj Kamilo ! Podejmuję wyzwanie i od teraz wdrażam wszystkie wskazówki. Nie chcę dłużej jęczeć , że nic nie mogę zrobić ! Dzięki Tobie można uwierzyć, że wszystko jest w moich rękach i ode mnie zależy
Czwsc Kamila,
Podejmuje wyzwanie 1, 2, 3, 5.
Poniewaz swoj cel zaczelam dzialac zeby go zrealizowac po tym jak przeczytalam twoja ksiazke ,, Buduj zycie odpowiedzialnie i zuchwale,, zalozylam zeszyt gdzie wypisuje codziennie wspierajace mnie afirmacje i swoich 11 pragnien. Od kiedy zaczelam to robic moje odwieczne marzenie o posiadaniu swojego kawalka podlogi jest coraz blizej bo wyszlam ze swojej strefy komfortu i poczucia ze inni moga ale nie ja i postanowilam zainwestowac swoje oszczednosci na wklad wlasny w swoje wlasne mieszkanie. Znalazlam juz mieszkanie ktore bardzo chciala bym kupic a obecnie bank sprawdza moja aplikacje o kredyt. Boje sie takiej powaznej decyzji ale jednoczesnie czuje ekscytacje spowodowana tym krokiem i dostrzegam powolne zmiany jak zaczynam okreslac swoje cele i powoli je realizowac nawet jesli nie wszystkim w moim otoczeniu sie podobaja moje wybory. To jest niesamowite jak taka codzienna 5 minutowa praca nad soba potrafi dodac odwagi do budowania swojego zycia zuchwale i odpowiedzialnie😊.
Pozdrawiam cie bardzo i cala spolecznosc😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć z nich już jest w moim życiu, jednak często znajdują się przeszkody lub wymówki aby nie realizować i nie działać z nimi na bieżąco. Zatem: nowy miesiąc, nowy start!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1: zaakceptuj swoją przeszłość❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Poznałam to co robisz kilka miesięcy temu,właściwie to dwa miesiące …i ten czas to czas WIELKICH zmian,które rozpoczęłam małymi krokami
Co dla mnie ważne ,zapisałam się na szkolenie z Kobiety Niezależnej w Warszawie !!!! Pod wpływem rozmowy z Magdaleną S. 🙃
Robię wszystko co proponujesz w treściach darmowych ,czytam Twoje książki,słucham…
Jedno wiem. Moje życie się zmienia bo ja je zmieniam a moje marzenia się spełnią ….czekaj…moje marzenia spełniam.
Ania od Matmy to kolejna inspiracja…ja będę od polskiego 🙃
Cześć Kamila.
Dziękuję za super Power Poniedziałek.
Zamierzam pracować na wszystkimi wskazówkami.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie kroki do mojego życia. Dziękuje za dzisiejszy power poniedziałek i czas jako mam poświęcasz, uciekam wdrażać wskazówki a efektami obiecuje się podzielić publicznie.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i będę pracowała nad 2, 3 i 4. To są moje bolączki. Pozdrawiam
Cześć Kamila 🙂
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć szczególnie wskazówkę numer 4.
Nie porównuj się do innych…
Porównywanie się mamy chyba we krwi, zwłaszcza my – kobiety. Zawsze znajdzie się ktoś, kto jest od nas w czymś lepszy, mądrzejszy, ładniejszy itd.
Ja w dzieciństwie zawsze byłam porównywana, przez moich Rodziców, ze starszym bratem. Zawsze z minusem dla mnie. I tak już mi zostało. Robiąc cokolwiek wychodziłam z założenia, że ktoś i tak zrobi to lepiej niż ja, choćbym starała się ze wszystkich sił. Doszłam do ściany i stwierdziłam, że nie ma sensu się starać. To już była równia pochyła i małymi krokami zaczęłam zbliżać się do depresji. Moja pewność siebie, wiara we własne możliwości sięgnęła dna, muł łapałam w dłonie każdego dnia, ale nie miałam siły się od niego oderwać. Ale koniec z tym!
Teraz zupełnie nie zwracam uwagi na to kto, co i jak robi (w kontekście porównywania się do tej osoby). Odbudowuję pewność siebie, pracuję nad poprawą wiary w swoje możliwości, swoje umiejętności. Wiem, że stać mnie naprawdę na dużo i powoli, ale konsekwentnie osiągam kolejne cele, te zawodowe, jak i prywatne.
Witam, podejmuję wyzwanie i wdrazam wszystkie wskazówki. Rok 2022 jest dla mnie rokiem wyzwan. Po prawie 16 latach pracy fizycznej, postanowilam zmienic ja na prace biurowa. Pomimo wielu przeciwnosci losu, braku wiary we mnie ludzi w mojego najblizszego otoczenia ja wierze ze mi sie uda. Po Twoje ksiazki siegnelam 3 dni temu. Juz po przeczytaniu pierwszej Twojej ksiazki ja mam niedosyt. Chce wiecej i wiecej. Twoje wskazowki pomagaja mi i otwieraja oczy na sprawy, ktore kiedys zupelnie inaczej postrzegalam. Dziekuje za to co robisz.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5 czyli zadbanie o wspierające otoczenie. Wskazówki 1, 2, 3 i 4 już wdrażam od jakiegoś czasu 🙂 dziękuję za wspaniały film i uważam, że to jest świetnym pomysł z tym wyzwaniem. Na pewno pomoże ono wielu osobom. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Chcę zmienić swoje życie – wziąć za nie pełną odpowiedzialność.
Pozdrawiam,
Marlena.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam Kinga
Kamilo, dołączam do wyzwania. Moim celem jest wdrożyć z sukcesem wszystkie 5 punktów 🙂
Hej Kamilo! Podejmuje wyzwanie 🙂 na pierwszy ogień idzie praktyka wdzięczności, i wyznaczanie celów! Dziękuje Ci za to wyzwanie i ta wiedzę!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę Nr 2 i 3
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 5
Cześć Kamila, wdrażam praktykowanie wdzięczności i wyznaczanie celu. Pozostałe punkty w ciągu ostatnich lat udaje mi się ogarnąć. Jednak w kwestii wdzięczności i konsekwentnego realizowania celów jest posucha u mnie. Cieszę się na to wyzwanie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Dzięki Tobie zmieniam swoje życie małymi krokami od grudnia zeszłego roku kiedy kupiłam pakiet szkoleń w trakcie kampani z Maksymalnej Produktywności. A po konkursie Celuję z Rowińską zaczęłam bardziej konkretyzować moje cele i nadawać im daty realizacji. To co robisz jest wspaniałe i otwiera klapki które do tej pory przesłaniały możliwości jakie mamy w życiu. A hasło: „Nawet jeśli nikt w Ciebie nie wierzy to ja wierzę” pomaga w trudnych chwilach. Dziękuję za wszystko co do tej pory otrzymałam od Ciebie.
Cześć Kamilo. Podejmuje wyzwanie i postanawiam wdrożyć wskazówkę nr 2. Myśle, ze praktykowanie wdzięczności jest niedocenianym narzędziem. Często wystarczy docenić to co się ma w życiu, a od razu to życie nabiera znaczenia.
Jestem💪💪💪
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 1😃
Cześć Kamila
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wskazówki dwa i trzy.
Pragnę ruszyć z miejsca i żyć pełnią życia
Cześć Kamila
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wskazówki dwa i trzy.
Pragnę ruszyć z miejsca i żyć pełnią życia.
Pozdrawiam wszystkich
Cześć Kamila oraz cały team RBC❤️
Jestem wdzięczna za to że trafiłam na Twój kanał YT i za Twoją książkę kobieta niezależna❤️
Mogę śmiało napisać że 3 wskazówka została już wdrożona, poprzez kolejne małe cele
Po przeczytaniu książki kobieta niezależna odważyłam się wsiąść do samochodu, wreszcie nie w roli pasażera a kierowcy. Moje prawo jazdy leżało nieużywane 9 lat! Tak 9 lat strachu i braku wiary w to że ja też mogę być dobrym kierowcą. Teraz od 3 miesięcy jeżdżę i nie wyobrażam sobie tego zmieniać.
Będę wdrażać w życie stopniowo wszystkie wskazówki łącznie z kontynuacją 3 bo czuję że ten główny cel jest przedemna!
Ściskam wszystkich mocno i trzymam kciuki za biorących udział w wyzwaniu aby każda ze wskazówek dała realne odbicie w życiu codziennym ❤️❤️
Cześć Kamila podejmuje wyzwanie 1,3
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrążyć wskazówki z 1, 2, 3, 4 i 5 punktu
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2 i 3
Cieszę się,że widziałam film na youtube, Twoją Kamilo rozmowę ze stylistką Zosią.Dzięki temu dowiedziałam się o Twojej działalności i mogłam dołączyć do kobiet , które chcą poprawić swoja sytuację na różnych płaszczyznach.
Pozdrawiam
Część Kamila.
Biorę udział w wyzwaniu. Wdrażam wskazówkę nr 2.
Pozdrawiam
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i mam zamiar wdrożyc wszystkie 5 wskazówek.
Pozdrawiam.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 5. Wdzięczność praktykuję już od jakiegoś czasu i zapisuje wszystko w „dzienniku wdzięczności”, ale nowością jest dla mnie to co dziś powiedziałaś: gdybyś miała obudzić się jutro tylko z tym, za co podziękowała dzisiaj, to co by to było? ♥️ Dziękuję Kamila, strasznie mi się to podoba i zmienia myślenie. Wspierające otoczenie to mój udział w MBT, który łączy się z wdzięcznością m.in. Adamowi 🙂, który spędził dużo czasu, żeby mnie wesprzeć w podjęciu decyzji zapisania się na szkolenie. Adam, dziękuję. 🙂Wiem, że poznam wspaniałych ludzi i już nie mogę się tego doczekać. ♥️To będzie mój rok!💪🥳
Kamila, udoskonalona forma wdzięczności zbiera swoje żniwo. 💪To świetny pomysł, żeby pomyśleć o rozpoczynaniu kolejnego dnia z tym, za co było się wdzięcznym poprzedniego. Widzę dobrą zmianę w nastawieniu i właściwym rozpoczynaniu nowego dnia. Zaczęłam wieczorną wdzięczność z moją nastoletnią córka, co jest czymś nowym i dla mnie i dla niej. 🥰I to naprawdę jest moc, bo mimo różnych nastrojów towarzyszących w ciągu dnia…kończymy go z optymistycznym podsumowaniem. Wymiar edukacyjny bezcenny. 💪Rozpisalam sobie również szkolenia online, które już mam dostępne na platformie, więc zapowiada się niesamowity czas edukacji i rozwoju. Okazuje się, że „nowy rok” zaczyna się wtedy, kiedy sami o tym zdecydujemy. Ja zdecydowałam, że mój rok rozpoczął się w momencie wykupienia szkolenia – to jest mój czas. ♥️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i planuję wdrożyć wszystkie wskazówki!
Część z nich stosuję już od dłuższego czasu ponieważ jesteś ze mną od 2018 roku. To już cztery lata!
Przez ten czas zmieniło się moje życie całkowicie… największa zmiana dotyczy mojej osoby. Jestem zupełnie inną kobietą. To co osiągnęłam przez te lata przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Na poziomie rozwoju duchowego oraz w biznesie jak i w każdej inne dziedzinie życia jestem na coraz wyższym poziomie. Praca, pieniądze, zdrowie, rodzina … Dzięki Tobie nabrałam odwagi do podjęcia bardzo ważnych i kluczowych decyzji w moim życiu.
Naprawdę, zawdzięczam Ci wiele …bardzo wiele i będę Ci wdzięczna już zawsze.
To właśnie WDZIĘCZNOŚĆ będę chciała jeszcze bardziej praktykować każdego dnia.
Dziękuję.
Dominika.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Zróbmy to razem. Czuję że już mogę, z wami ❤️
Na tapecie asertywność i szlifowanie poziomu eksperta komunikacji, i równorzędnie nr 5 buduje zdrowe grono znajomych.
Wniosek: nie pozwolę już nikomu, zwracać się do mnie agresywnie lub w sposób jakiego sobie nie życzę. Tym bardziej, nie dam na sobie niczego wymusić.
Nie wiem, czy to dieta czy asertywność, ale ubyło mi z 5 lat i 2 cm w pasie.
A oglądam Cię dopiero od miesiąca.
Komentarze z YT ssmyrk5566 to ja .
Dzięki za wiedzę i istotne wsparcie🔥
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki wyzwania.
Kamila dziękuję i chciałam poinformować, że podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówkę nr 3. Wytyczam swój nowy cel.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.Praktykuj wdzięczność
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Przeszłość już zaakceptowałam – uważam, że mnie wiele nauczyła i ukształtowała mój charakter.
Praktykuję od dłuższego czasu wdzięczność i mam w sobie poczucie obfitości, które staram się każdego dnia wzmacniać.
Czas porównywania się z innymi osobami niż ja sama mam nadzieję, że mam już bezpowrotnie za sobą. Skupiam się na sobie – na zmienianiu siebie bądź swoich reakcji.
Wierzę, że jesteśmy sumą kilku najbliższych osób z naszego otoczenia, więc nie dopuszczam do siebie osób, które mają na mnie negatywny wpływ.
W najbliższych dniach skupię się na wytyczaniu celu. Jestem w przededniu podjęcia istotnej decyzji, która będzie miała ogromny wpływ na moje dalsze życie zawodowe i rodzinne. Sprawdzę sobie zatem najpierw moje aktualne wartości a dalej poziom zasobów, by dalej bazując na nich podjąć decyzję i sprecyzować cel na kolejne długie miesiące, po czym rozłożyć go na małe kroki i działać.
Wspomogę się dodatkowo aktywnością fizyczną, która pozwala mi ‚oczyszczać umysł’ oraz wspomaga wydzielanie hormonów szczęścia – które to do zwiększania poziomu swojego szczęścia są bardzo przydatne 🙂
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie osoby, które dzielnie chcą podjąć się wyzwania i popracować na sobą. Bądźmy szczęśliwi!
Wynikiem podjęcia wyzwania wytyczenia celu, są u mnie jasnozdefiniowane, aktualne cele w 8 obszarach życia, zgodnie z podziałem zaproponowanym w Dzienniku Coachingowym oraz plan działania, zawierający kamienie milowe i pierwsze kroki do wykonania w każdym z obszarów.
Przede mną zmiany – jednak dzięki temu, że zgodnie z Twoimi wskazówkami zdefiniowałam strach, wypisałam rozwiązania i zaplanowałam działania do zrobienia natychmiast, nie boję się ich już. Zamiast tracić energię i czas na wątpliwości, jak to było w ciągu ostatnich tygodni, mogę teraz skupić się na tym, co dla mnie ważne. Dodatkowo, efektem jest odświeżona motywacja – zaczęłam od stworzenia nowej mapy marzeń. Usłyszałam niedawno, że trudności pojawiają się, kiedy z oczu znika cel – i tu przygotowana wizualizacja stanu, jaki osiągnę po zrealizowaniu moich celów, z przeanalizowanych korzyściami z tego stanu, będzie mnie prowadzić.
Dziękuję, że tym wyzwaniem zmotywowałaś mnie, by przestać mgliście myśleć o celach, ale przejść cały proces ich dokładnego opisywania i rozplanowywania. Teraz wiem po co idę i kiedy to osiągnę!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki od 1 do 5.
Najwyższy czas przejrzeć im się na nowo. To będzie swoisty audyt 🙂
Czas na zmiany. Czas na nowe cele.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 3 i 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki przede wszystkim nr 3 i 5. Nad pozostałymi wskazówkami pracuję już od dłuższego czasu i widzę znaczne postępy. Aktualnie największy problem mam z określeniem moich celów i trzymania się ich ścieżki. Brakuje mi osób w otoczeniu, które byłyby wsparciem mentalnym w tym procesie. Nadal mam momenty, w których moja niska samoocena potrafi mnie odwieść od wyznaczonych przeze mnie celów.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 4 i 5.
Czemu nie wszystkie? Bo nr 1 już przerobiona na psychoterapii 🙂 Wdzięczność też praktykuję od jakiegoś czasu. Może tylko jeszcze potrzebuję systematyczności. Nr 3 spisane – jest to bardzo ważny dla mnie cel – przewróci do góry całe moje życie. Trzymam za siebie kciuki 🙂
Witaj Kamila! Podejmuje wyzwanie i zamierzam wcielic w zycie wskazowke nr 3 oraz 5.
Przez wiele lat mieszkalam za granica, ustalam swoje cele finansowe oraz rozwojowe i wdrazalam je pomalu w zycie. Jednakze towarzystwo w pracy (niestety mowie tu o Polakach) skutecznie probowalo mnie od nich odwiesc stosujac niewybredne komentarze, nasmiewajac sie i powatpiewajac. Do dzisiaj pamietam sytuacje, w ktorej mialam na zoltych karteczkach wypisane kluczowe cytaty ze szkolenia o budowaniu pewnosci siebie a na uszach sluchawki, w ktorych codzien sluchalam jego tresc. To dawalo mi motywacje oraz powodowalo jeszcze wieksze skupianie sie na celu.
Dzisiaj mam nieruchomosci zakupione za gotowke, dobrze propsperujacy wlasny biznes i spelnione marzenie 🙂 Bylo wiec warto przejsc te droge :))
Cześć Kamila, mam zamiar wdrożyć WSZYSTKE wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Chcę się rozwijać i zacząć nowy rozdział w życiu z Twoimi wskazówkami będzie wsparcie i power do działania:)) Chcę być naładowana dobrą energią i iść do przodu:))
Cześć Kamila, dziękuję za wspaniały materiał! Podejmuję wyzwanie i na początek zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2 & 4 😊 Działam z tym zapleczem 💪🏻💗
Cześć Kamila, Podejmuję wyzwanie i chcę 2drożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zaczynam praktykować wdzięczność.
Część Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 i 3. Dziękuję za kolejnego kopa do działania. Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Myślę, że to umocni moje poczucie bezpieczeństwa i da siłę do rozwoju. Dziękuję serdecznie za wsparcie i motywację 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 -praktykowanie wdzięczności. Kiedyś to robiłam i jakoś mi się to zapodziało. Wdzięczność ma ogromna moc. Chcę do tego wrócić. Dziękuję za motywację 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1 i 2. Myślę, że one najbardziej zwiększą tempo zmian, które rozpoczęłam prawie trzy lata temu. Pozostałe obszary są już przez mnie zaopiekowane.
Cześć Kamilo, podejmuję wyzwanie i jestem pewna, że potrzebuję wdrożyć wszystkie Twoje wskazówki, ale postanowiłam zrobić to małymi krokami aby się nie potknąć. Na początek wybrałam wskazówkę 2 i 4. Chcę uświadomić sobie co potrafię, co mam i celebrować to wzbudzając poczucie OBFITOŚCI. Twoje słowa o tym aby nie porównywać swojego zaplecza do czyjejś wystawy bardzo minie zainspirowały. Po raz pierwszy usłyszałam je na konferencji o 6 krokach do asertywności i pewności siebie, bardzo do mnie przemawiają. Chcę monitorować swoje postępy i świętować swój progres, potrzebuję jeszcze tylko „pokonać strach
przed działaniem”. Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Zespół i uczestniczki wyzwania.
Cześć Kamila 🙂 aż dziwię się, że to piszę, ale PODEJMUJĘ WYZWANIE!
Zawsze przyglądałam się z boku na wszystkie wyzwania, bo choć czułam, że bardzo chcę dołączyć, to moje myśli: „nie dasz rady wszystkiego pogodzić”, „nie masz czasu”, „i tak Ci się nie uda nic wygrać”, „na pewno się czegoś nauczysz, ale czy dasz radę to wdrożyć? czy będziesz tylko kopalnią wiedzy nigdy nie użytej?” – blokowały mnie przed działaniem.
Wdrożę wskazówkę nr 3. A najbardziej utkwiły mi słowa Ani – „trzeba iść na szczyt w jednym”. Bardzo mądre, czuję, że bardzo mi potrzebne, ale tak trudne dla mnie do zastosowania.
A drugie niezwykle cenne słowa to Twoje, gdy powiedziałaś, że mi pomożesz i że przejdziesz to ze mną. Może się wydawać to śmieszne, ale poczułam się zaopiekowana i dostałam nadzieję, że jednak może mi się udać. Bo skoro sama Kamila mi pomoże, to jak może mi nie wyjść.
Jesteś dla mnie ogromnym wsparciem. Mega jestem Ci wdzięczna za wszystko co robisz. Zawdzięczam Twojej przekazywanej wiedzy bardzo dużo. Moim wielkim marzeniem jest dołączyć do programu Mastera i wierzę, że kiedyś się uda. Pozdrawiam serdecznie!
Kamila jesteś cudowna!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2 i 3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrozyć wskazowkę nr 2, 4 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3.
Cześć Kamila,
Wdrażam podpunkt nr 5. Skoro jesteś podobny do 5 osób z którymi najczęściej się spotykasz czas na segregację i wybor odpowiednich znajomych.
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4. Serdecznie dziękuję.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2, 3 i 5. W tej chwili najbardziej zależy mi na wytyczeniu nowego celu. Uwielbiam wytyczać sobie cele i je realizować, najwięcej satysfakcji czerpię z drogi do celu. Pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila 🙂 Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Cześć Kamila i zespół RBC jestem z Wami już 5-ty rok i podejmuję wyzwanie – wdrożę pkt. 2 praktykowanie wdzięczności. Pozostałe też ale chcę skupić się na jednym w tym tygodniu aby się nie rozpraszać. Myślę że to mnie wzmocni i zmotywuje do wdrażania wszystkich jako proces ciągły i na stałe.
Podejmuję wyzwanie! Będę pracować i wdrażać nr 2,3 i 5!
Cześć Kamila! Podjęłam Twoje wyzwanie już wczoraj!
Zamierzam wdrożyć wskazówki nr. 1, 2, 3, 4, 5.
Sesję wdzięczności zrobiłam dzisiaj PO RAZ PIERWSZY w zeszycie z samego rana!:)
CZUJĘ SIĘ Z SIEBIE DUMNA!
Podejmuję wyzwanie wdrażam pkt. 2 praktykowanie wdzięczności, pozostałe też ale teraz skupię się na jednym. To proces który należy wdrażać cały czas.
Pragne wdrozyc dwie pierwsze wskazowki “Zaakceptuj swoja przeszlosc i “praktykuj wdziecznosc” :))
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie, najbardzej zaczynam pracę nad wskadóką 3. czyli wyznaczenie celu
cześć Kamila:-) podejmuję wyzwanie i na początek zamierzam wdrożyć wskazówkę 1 i 2, które pomogą mi wyjść z roli ofiary i wziąć odpowiedzialność za swoje życie:-) Po pokonaniu strachu przed działaniem z Twoją pomocą ruszę w dalszą drogę. Inspirujesz mnie w tym, aby stać się kobietą niezależną!
Witam Pięknie Panie
Za nie długo kończę 38 lat i wychowuję samodzielnie 13 letnią córkę mogłabym narzekać jak mi źle i nie dobrze.
Jakie mamy Państwo i lecieć na socjalach i nie pracować oraz żyć z dnia na dzień.Chorowałam na przeróżne choroby.
Wtedy zaczełam żyć.
Jestem po roczniej pracy z wewnętrznym dzieckiem i sobą.
Przestałam wyjeżdżać do Niemiec za praca.
Postawiam na siebie.
Startuje w nowej branży.
Mam więcej cierpliwości i radości.
Pozbyłam się toksycznych osób.
Podejmuje wyzwanie i będę praktykować wdzięczność.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2 i 5.
Pierwsza – praktykowanie wdzięczności, bo mam na to miejsce przy codziennym porannym rytuale.
A rano po wstaniu czytam i szczotkuję ciało. Moim celem jest dodanie afirmacji wzmacniających oraz dziękowanie samej sobie.
Osiągnęłam tak wiele w życiu, mam bardzo ambitne i konkretne plany na swoją przyszłość, ale…
Praktykowaniem wdzięczności chcę podnieść pewność siebie i zacząć akceptować siebie.
Druga – dbanie o wspieracjące otoczenie. Zaczynam walkę o siebie! Szukam w moim najbliższym otoczeniu wsparcia w zakończeniu relacji.
Wierzę, że jest to powód dla którego nie potrafię przeskoczyć przez moje kolejne przeszkody i powalczyć o mój biznes.
Jeszcze w tym roku chcę powiedzieć do siebie – jestem warta, jestem szczęśliwa, jestem sobą.
Trzymaj kciuki!
Ściskam, A.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 5. Wdzięczność praktykowałem już kilkakrotnie dzięki dziennikom coachingowym Kamili, jednak myślę, że warto wdrożyć to do codziennego życia. W moim otoczeniu brakuje mi też wspierających i inspirujących do działania osób. Poczynię więc kroki, aby zmienić to jak najszybciej.
Podejmuje wyzwanie. Wdrażam punkty 2-5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 5 🙂
Hej Kamila, podnoszę Twoją rękawice ! Ważne jest dla mnie 2,3,4,5- dużo nie – damy radę ❤️🔥
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie i wdrażam punkty 1 i 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Wczoraj ambitnie zapisałam się i zadeklarowałam, że podejmuję rękawicę i podejmuję od razu na maksa wszystkie kroki. Dzisiaj postanowiłam na spokojnie podejść do tematu i na spokojnie krok po kroku zatrzymać się przy wdzięczności. Poczułam, że tego teraz potrzebuję, to jest krok który gdzieś umknął i krok do którego chcę właśnie teraz zacząć i konsekwentnie się go trzymać.
Czuję wdzięczność za to wyzwanie – ten punkt ma teraz dla mnie największą wartość. Krok / wskazówka, która wiem, że nie praktykowana codziennie, nie zapisywana każdego dnia lub wypowiadana tylko w myślach i to bez większych emocji tak tylko z przyzwyczajenia, dla odhaczenia nie przynosi efektów…
Mój Aktywator tak często podpowiada mi działanie od razu, często bez wyznaczonego, określonego celu, bez strategii, tylko z czucia. Uwielbiam go za to, uwielbiam moja intuicję, ale kiedy tylko wkracza Intelekt zaczyna się etap o którym Kamila często wspomina – tuż po szkoleniu, wyzwaniu – działamy na maksa dzień, dwa, czasem tydzień, a później zatrzymujemy się i niejednokrotnie robimy nawet 2-3 kroki do tyłu. Działamy nie przerabiając poszczególnych punktów o których mowa była w tym „wyzwaniowym” power poniedziałku.
Działaby bez akceptacji przeszłości, w sensie „tak naprawdę” przerobionej, a nie kolejny raz „po łebkach” odhaczając tylko ten temat.
Działamy bez praktyki wdzięczności ale tej takiej z całego serca, z prawdziwym uczuciem wdzięczności, nie frazesami którymi karmimy się codziennie w Internecie – takich „nie naszych” takich z „kogoś” wartościami i „bez czucia”.
Działamy bez wyznaczonego celu – i w tym punkcie też mam na myśli takiego celu od serca (kto brał udział w wyzwaniu #celujezrowinska, ten wie o czym mówię. Wie, że ten punkt nie jest taki łatwy jakby mogła się wydawać w praktyce, a szczególnie utrzymanie celu w ryzach, skupienia się na nim i wykonanie naprawdę ogromu pracy chociażby przy wypełnianiu tylko Twojego e-booka Kamila.
Tak często zaczynamy działać i przegrywamy niemal na początku drogi kiedy tylko zaczynamy porównywać się do innych i bez wsparcia otoczenia.
Kiedy jesteśmy na ścieżce rozwoju i idzie nam świetnie zaczynamy niejednokrotnie pędzić po drodze gubiąc te drobne kroki do szczęścia. Zaczynają nam się wówczas wydawać zbędne. czasem zbyt czasochłonne i to najczęściej właśnie wtedy wchodzimy w etap cofania się lub szybkiego spadania w dół.
Dlatego uznałam, że w takim momencie w którym teraz jestem najlepiej jest się skupić na tych drobnych krokach i w tym tygodniu postawiłam pomimo wcześniej znów ambitnego planu, że zrobię wszystko (wpisałam wszystkie punkt w pierwszej sekundzie tuż po odpaleniu #powerponiedziałek142 i to bez większego zastanawiania się nad tym) … bo przecież ogarnę, bo przecież ja to wszystko wiem, przerabiałam, stosowałam, wiem co i jak, jestem przecież już weteranką szkoleń Kamili, mam wszystkie możliwe kursy przerobione, byłam na wszystkich szkoleniach, wszystko przerobiłam, pilnie, idealnie i perfekcyjnie więc teraz też wszystko to zrobię …. ale jak widać wyżej w porę się zatrzymałam, aby znów nie popaść w ten sam swój stary schemat … „biorę wszystko na raz, wchodzę, działam ” a później odpuszczam.
Zatrzymałam się i postawiłam na wdzięczność, aby przypomnieć sobie na spokojnie wszystko co przez te ostatnie lata osiągnęłam, za co mogę być wdzięczna. Postanowiłam działać etapami, w tym tygodniu powrócić do nawyku wdzięczności i jestem z tego mega dumna. W międzyczasie czytając e-book dot. strachu – nie tylko uporządkowałam swoje myśli budując siebie znów na nowo wdzięcznością, ale taką wiecie „z samego środka siebie” , ale także (po kolei wlatywały pomieszczenia – póki co moja szafa, dzieciaków a w szczególności ich „zabawki” celem nie tylko „zrobienia przestrzeni na nowe” ale i „zarobieniem na nowe szkolenia” w moim przypadku – Akademia u chłopaków – kurs Kodowania, który chcą „na poważnie rozpocząć” a w planach mają „nagrać swój”. Dodatkowo – nie wiem dlaczego dopiero teraz, ale wierzę, że nie ma przypadków napisałam w końcu maila do RBC, że chcę zobaczyć od zaplecza działania, chcę dołączyć do teamu organizacyjnego, że chce sprawdzić i wrócić do organizacji „czegoś większego”, poczuć na nowo siebie jako uczestniczki „dużych rzeczy” a przy okazji nie tracić tej atmosfery, społeczności, która wiem, że karmi mnie od środka.
Czekam na kolejny power poniedziałek, kontynuuje krok po kroku moje działania zgodnie z moim mottem #niezwykłazmianadrobnymikrokami i działam pomimo strachu …” bo chcę się zmienić teraz kiedy mogę, kiedy czuję, że już jestem tak blisko wyjścia z tego „pie…go kokonu”. Chcę zmiany teraz, a nie wtedy kiedy będę musiała być może z lekko nie wykształconymi skrzydłami, nie gotowa jeszcze by wyfrunąć i wznieść się w górę jako najpiękniejszy motyl jakiego widziałam”….
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 2 bo mam za co być w życiu wdzięczna. U mojego boku stoi mężczyzna z którym od 8 lat tworzę rodzinę a udany związek to ciągła praca bo my się zmieniamy. Podjęłam 7 lat temu walkę z chorobą i walkę o powiększenie naszej rodziny a On stał stałe obok mnie zbierał mnie z podłogi kiedy zaliczaliśmy kolejne niepowodzenia,był obok kiedy wybudzałam się z nie jednej narkozy i mówił rób co chcesz kiedy wszyscy w koło mówili przestańcie w końcu poddajcie się. Dzisiaj mam być za co wdzięczna za mój upór, pracę, męża,dach nad głową i małego Bąbelka którego właśnie noszę na rękach.
Zdecydowanie jestem na Tak !
Chcę dołączyć do wyzwania i wdrożyć wszystkie wskazówki. W każdej znajduje coś dla siebie.
Nadchodzi czas dla mnie i realizacji tego o czym marzę.
Chcę zawalczyć o lepszą siebie tak naprawdę dla siebie.
Kamilo stałaś się moja motywacją !
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zmierzam wdrożyć wskazówkę 1 i 4
Czuję wdzięczność za to wyzwanie.
Ten punkt ma teraz dla mnie największą wartość.
Cześć, Oczywiście że wchodzę w TO wyzwanie!!! Skaczę na głęboką wodę i wdrażam wszystkie punkty! Trzymaj kciuki a ja będę się motywowała zdawaniem relacji w komentarzach😁
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1(Zaakceptuj swoją przeszłość) oraz 3(Wytycz swój nowy cel). Od dłuższego czasu jestem w roli ofiary i widzę, że tracę życie o które walczyłam. Nie chcę w niej dłużej być i pisząc ten komentarz podejmuje decyzje by to zmienić. Dzięki za to wyzwanie! 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki 2 i 3. Potrzebuję dokładnie sprecyzować swoje cele, żeby nie zbaczać zdrogi tak jak niestety to robię ostatnio. pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki 2 i 3. Potrzebuję dokładnie sprecyzować swoje cele, żeby nie zbaczać z drogi tak jak niestety to robię ostatnio. pozdrawiam
Witaj Kamilo, ja wdrażam w swoim życiu wszystkie Twoje wskazówki. Rok temu był w moim życiu bardzo trudny moment, kiedy zwiodłam się na najbliższej mi osobie. Zrozumiałam, że jedyną osobą, na którą mogę liczyć jestem ja sama. Wtedy zmierzyłam się z moją przeszłością, ze swoją nieśmiałością, skorzystałam z pomocy specjalisty. Postawiłam na swój rozwój i wzmocnienie siebie mentalnie. Dzisiaj, od kilku miesięcy pracuję w marketingu sieciowym, nagrywam filmiki, otworzyłam się na ludzi i jest mi z tym dobrze. Każdego dnia znajduję rzeczy, za które jetem wdzięczna, które dają mi radość. Pozdrawiam Agnieszka.
Cześć 💙
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 – ustalenie celu.
Dosyć odkładania w czasie i widzenia go, jak przez mgłę.
Ustalam konkretny cel i do dzieła 💪😁
Dziękuję za wspaniałą motywację 🙏😘💙
Cześć Kamila 😃 podejmuje wyzwanie 💪
Zamierzam popracować nad wdrożeniem wskazówki nr 3. Zawsze mam z tym ogromny problem, tzn umiem coś zaplanować, wyznaczyć sobie cel, ale droga do jego realizacji zawsze jest jakaś kręta, do tego dołącza strach, stres i kończy się na niczym 😔. Jeśli zaplanuję jakiś wyjazd, czyli coś przyjemnego to praktycznie zawsze wszystko się uda, a droga do realizacji planu jest pełna euforii, ekscytacji i mnóstwa pomysłów. Jednak nie potrafię w taki sam sposób przyjść drogi do realizacji wyznaczonego celu w swoim rozwoju, a przede wszystkim w rozwoju swojej firmy. Od pięciu lat prowadzę firmę sprzątająca. Bardzo pomału ( tak chyba bezpiecznie) wspinam się na wyższe szczeble tzn poprzez wypracowaną renomę potrafię zamienić bardzo dużą ilość prywatnych klientów na mniejszą ich ilość, ale już z większym zyskiem. Mam juz nawet pierwszego ( dopiero) pracownika, który wykonuje połowę mojej pracy i ja dalej na tym zarabiam. Zyskałam dzięki temu większa wolność czasową i miom zamierzeniem było w ten wolny czas poświęcić na zawalczalenie o kolejnych, już trochę większych klientów. I tu się zaczyna problem. Niby wiem jak to mogę zrobić, ale myśl o bardziej doświadczonej konkurencji i do tego strach przed zdobyciem nierzetelnego klienta, dla którego będę musiała podjąć się inwestycji np w sprzęt i większą ilość pracowników, a który może być niewypłacalny ( Tu chyba brakuje mi zaplecza finansowego – jakoś trudno mi je zbudować).
Planuje ten miesiąc poświęcić na power poniedziałki i pracę nad sobą. Głęboko w to wierzę iż z Twoja pomocą mi się to uda 😃
Pozdrawiam bardzo serdecznie 😃
Małgorzata.
Hej Kamila,
Podnoszę Twoją rękawice z wyzwaniem !
Punkty 2-5 to dla mnie !
Damy radę ! Dobrze, że Jesteś!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Pozdrawiam cieplutko
Cześć Kamila jesteś moją inspiracją. Podejmuję wyzwanie, zamierzam rozwijać wskazówkę nr 2 oraz 3.
Cześć. Podejmuję wyzwanie i z doświadczenia wiem że co za dużo to niezdrowo dlatego wdrażam wskazówkę numer 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3 🙂
Hej Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrozyc wskazowke 1,3 i 4. Sam fakt, ze trafilam na Twoj post wlasnie w tym momencie mojego zycia, kiedy akkurat bym tego potrzebowala, przemawia w 100%, ze powinnam przelamac swoj strach i podjac to wyzwanie.
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i zaczynam od wdrożenia wskazówki nr 2 praktykowanie wdzięczności oraz nr 4 nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy. Pierwszą już zaczęłam praktykować.
Pozdrawiam,
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zamierzam praktykować wdzięćzność.
Cześć Kamila, Podejmuje wyzwanie! W pierwszej kolejności chce wdrożyć moje w życie wskazówkę numer 2! Trzymaj za mnie kciuki 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 – zaakceptuj swoja przeszlosc oraz nr 2 praktykuj wdziecznosc.
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Cześ Kamila podejmę wyzwanie i wdrążam wskazówki 3 i 5
Cześć Kamila.
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, część z nich już wdrażam 🙂 Dziękuję za motywację 🙂
Przede wszystkim chcę się skupić na wskazówce nr 3 i wytyczyć swój kolejny cel, bo już wiem, że jak nie mam wyznaczonego celu to błądzę i wpadam w mega sinusoidę emocjonalną, a chcę mieć balans – już czas na to 🙂
Dzięki Tobie uświadomiłam sobie, że warto abym skupiła się na wskazówce nr 4 i przestała porównywać swoje zaplecze do cudzej wystawy. Świetnie to ujęłaś w tym PowerPoniedziałku i zabieram się za soje zaplecze i swoją scenę 🙂 Dzięki za wsparcie, przyda się w drodze to mojego nowego JA.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3,4,5 🙂 pozdrawiam i serdeczności Ania
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Jestem wdzięczna, za to, że mam możliwość wzięcia udziału w wyzwaniu. Dziękuję!
Pozdrawiam,
Seweryna
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila,podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamilo,
Podejmuję wyzwanie i zaczynam od wskazówki nr 2, czyli praktykowania wdzięczności.
Wierzę, że to mnie nastroi do reszty 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie kroki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wymienione przez Ciebie kroki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wymienione przez Ciebie kroki. Zrealizowanie ich pomoże mi osiągnąć moje cele.
Cześć Kamila,
podejmuje wyzwanie i wdrażam punkt 1: przestaje zachowywać się jak ofiara, jak mała dziewczynka, którą ktoś musi uratować, obronić i się nią zaopiekować.
Wstaje na swoje nogi i jestem Sobie wdzięczna za odwagę.
Dziękuje za Moc, którą daje Pani kobietom!🔥🔥🔥
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 tzn. wytyczanie swojego celu, stąd też zakupiłam dziennie coachingowy 👌🏻. POZDRAWIAM!
dziennik *
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie pięć wskazówek. Karteczka na lustrze będzie mi ciągle o nich przypominać.
Dziękuję:)💐
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila;
Zamierzam wdrożyć zasadę nr 2. Tak chcę praktykować wdzięczność, dopiero po obejrzeniu Twojego video zrozumiałam, że codziennie jest tyle rzeczy, za które mogę być wdzięczna…wiesz nie pomyślałabym o tym,czasami taki małe, maluteńkie, a jak ważne dla każdej z nas.
Po drugie, Nie che się porównywać do innych, a z tym mam największy kłopot,niestety. Zawsze tak robiłam i to podcinało mi skrzydła do działania. Chcę w końcu doceniać swoje postępy i swój progres. Chcę się nauczyć cieszyć swoimi osiągnięciami, nawet tymi małymi, bo te małe składają się na duże.
Mogę, zrobię i osiągnę swój wymarzony cel.
Cześć Kamila;
Zamierzam wdrożyć zasadę nr 2. Tak chcę praktykować wdzięczność, dopiero po obejrzeniu Twojego video zrozumiałam, że codziennie jest tyle rzeczy, za które mogę być wdzięczna…wiesz nie pomyślałabym o tym,czasami taki małe, maluteńkie, a jak ważne dla każdej z nas.
Po drugie, Nie che się porównywać do innych, a z tym mam największy kłopot,niestety. Zawsze tak robiłam i to podcinało mi skrzydła do działania. Chcę w końcu doceniać swoje postępy i swój progres. Chcę się nauczyć cieszyć swoimi osiągnięciami, nawet tymi małymi, bo te małe składają się na duże.
Mogę, zrobię i osiągnę swój wymarzony cel.
Witaj Kamilo,
Podejmuję wyzwanie nr 2.
Z ogromną przyjemnością rozpocznę praktykę wdzięcznością. Dziękuję 🙏
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, ale zaczynam od praktykowania wdzięczności, bo u mnie zawsze szklanka do połowy pusta oraz przestaję porównywać się z innymi. Gram tymi kartami, które mam 🙂 Agata
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Zaczynam od wskazówki dotyczącej wdzięczności i zaprzestania porównywania się z innymi.
Cześć Kamila, jestem gotowa by wdrożyć wskazówkę dotyczącą wdzięczności, chcę odciąć się grubą krechą od wszelkich niepowodzeń z przeszłości, ale przede wszystkim otaczać się świadomie wspierającymi ludźmi, sama się wspierać- myśleć o sobie i swoich wyzwaniach pozytywnie. Dzięki Tobie wiem, jakie te wszystkie aspekty są ważne ! Dziękuję za 5 kroków do szczęścia.
Pozdrawiam Cię i wszystkie inne osoby, które podejmują wyzwanie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4. Od kiedy pamiętam porównuję się do innych i do tego, że inni mają lepiej. Porównywałam swoją urodę, swoją inteligencję a nawet pamięć! Już dawno myślałam nad tym, żeby popracować nad tym aspektem i właśnie zaczynam. Nie mam na co czekać.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówki 2,3,4.
Cześć Kamila 🙂 podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie 5 wskazówek:)
Cześć Kamilo! Cześć Wszystkim! Podejmuje wyzwanie i chce wdozyc wszystkie 5 wskazówek aby móc żyć lepiej i piękniej!
Cześć Kamila,podejmuję wyzwanie i zamierzam wprowadzić wskazówki 1,2,3 (chociaż te ponieważ zaczynam od „0”). Pozdrawiam 🙂
Cześć, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki: 1, 2, 3, 4 i 5.
Zamierzam to duże słowo – wdrażanie tych wskazówek to proces, który już trwa. Mam wrażenie, że to, co już wypracowałam w 1, 2, 4, i 5 pozwala mi pogłębiać pracę nad 3. Wytyczam odważne cele i chcę sięgać po więcej, w obszarach, które są dla mnie najważniejsze.
Z uśmiechem
Sylwia
Cześć Kamila 🙂 Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę 4. Od jakiegoś czasu czuję, że w kilku obszarch jestem totalną szczęściarą, a nie potrafię docenić teo w pełni. Właśne praktykowanie wdzęczności jest tym czego szukałam. Zeszyt już przygotowałam, dziś przed snem umieszczę pierwszy wpis 🙂
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i wdrażam wszystkie wskazówki.
Dziękuje za to wyzwanie ♥️
Część Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Wytycze cel, poszczególne kroki, rozpisze je w kalendarzu i ruszę do działania.
Czesc Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrozyc wskazowke 4 i 5. Nad pierwszymi 3 aktualnie pracuje ale jest to proces wymagajacy czasu i doskonalenia. Np. pierwszy raz w w zyciu spisalam swoje cele na kartce na ten rok i choc nie bylo to doskonale i nie wszystko wyszlo, to i tak sie ciesze ze duzo sie o sobie dowiedzialam. Bardzo czesto jednak lapie sie na tym ze porownuje sie do innych co niezle podkopuje moja pewnosc siebie. Wlasnie po obejrzeniu tego power poniedzialku zdalam sobie sprawe ze nie do konca wybieram wspierajacych otoczenie… dziekuje za super wiedze ktora sie dzielisz, zawsze sluchal z zapartym tchem i nie moge sie doczekac nastepnych.
Cześć Kamila.. podejmuję wyzwanie i chcę zawalczyć o siebie. Chciałabym wdrożyć wszystkie wskazówki jakie dla mnie masz. Czuję jakbyś mówiła tylko do mnie i tylko o mnie.. jakbyś stała gdzieś obok i patrzyła jak siedzę na dnie bagna i nie mogę się z niego wydostać. Pomysłu na siebie brak. Stoję w miejscu i już nie mam w którą stronę iść. Tak jak mówisz.. strach nie pozwala mi ruszyć dalej. Odetnę przeszłość, podziękuję za to co mam! Poszukam planu na siebie i ludzi motywujących a nie ciągnących w dół. I dam radę.. koniec z porównywaniem i niedocenianiem siebie. Ja też mam prawo być szczęśliwi spełnioną. Zaczynam od dziś..
Kasiu jak Twój opis jest spójny z tym, co odczuwam również ja….
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i chcę odciąć się od przeszłości, doceniać i wdzięczyć za to co mam, chcę wyznaczyć swój cel!
Cześć Kamila!
Biorę udział w wyzwaniu. Czas zadbać o siebie i własne życie. Jestem gotowa! Dziś, teraz! ❤️ Każdy kolejny krok chce wdrażać… bo jest wazny! Istotny. Życzę sobie powodzenia! I dziękuje, ze pojawilas się na mojej drodze ❤️
Droga Kamilo ✨ Bardzo dziękuję za to wyzwanie! Od roku stawiam na rozwój osobisty i wszystkie wskazówki przez Ciebie przedstawione są dla mnie ważne. Wskazówka nr 1, 2, 3 i 4 są dla mnie szczególnie ważne. Dopiero po wzięciu pełnej odpowiedzialności za swój los widzę, że mam szansę na więcej. Bardzo inspirujące jest dla mnie pytanie, które zadałaś: „Z czym obudziłabyś się jutro, gdyby to miałyby być tylko i wyłącznie te rzeczy, za które podziękowałaś dziś?”. W moim notatniku od razu zapisałam to pytanie i co chwilę dopisuję kolejne rzeczy, za które jestem w życiu wdzięczna 💛 Okazuje się, że lista jest bardzo długa i nie mam powodów do narzekania. Ta obfitość pomaga mi myśleć pozytywnie i skorzystać z dwóch kolejnych wskazówek nr 3 i 4. Zapisuję swoje marzenia i rozpisuję plan, w haki sposób mogę je zrealizować. Mimo, że nadal towarzyszy mi strach przed nieznanym i realizacją moich celów to takie „pokrojenie tortu na kawałki” bardzo mi pomaga. Ostatnia wskazówka jest dla mnie szczególnie cenna – zamiast porównywać się do innych, porównuję się do siebie sprzed lat. Zapisuję nawet najdrobniejsze sukcesy, które osiągnęłam w danym miesiącu. Daje mi to ogromną siłę i pozwala nie zrezygnować z wybranej drogi. Dziękuję, przesyłam video innym kobietom i trzymam kciuki za nie i za samą siebie ✨ Na liście marzeń mam wpisany udział w Twoim szkoleniu z asertywności, więc to wyzwanie mi spadło z nieba 😊
Cześć Kamila!
Od jakiegoś czasu wdrażam wszystkie 5 wskazówek. Jest to codzienna praca nad sobą, czasem upadam podczas tej drogi, ale zawsze się podnoszę i z nadzieją w sercu idę dalej!:) Dziękuję Ci ze jesteś!
Asia
Droga Kamilo, bardzo dziękuję za ten cenny materiał. Zamierzam wdrożyć w życie wszystkie wskazówki i niecierpliwie czekam na spotkanie z Tobą podczas kursu Kobieta Niezależna w Rzeszowie. Jesteś moim mentorem, dzięki Tobie zaczynam wierzyć w swoje możliwości i chce spełnić swoje marzenie i plany a każdego dnia czytając Twoje materiały nabieram poweru. Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr, 2.
Dziękuje Pani za filmy, które Pani publikuje, dają mi one nadzieję na lepsze życie… Obecnie jestem w totalnym dole, wiem, że NIE JESTEM KOBIETĄ NIEZALEŻNĄ, czuję się raczej KOBIETĄ ZNIEWOLONĄ. Uważam, że podejmując się wszystkich 5 wskazówek nie byłyby one dobrze wykonane przeze mnie. Będę z siebie dumna jakby udało mi się w wdrożyć wdzięczność i rzeczywiście w to wierzyć. Potem systematycznie próbować kolejnych kroków.
Dziękuję Pani także za ten konkurs, moim marzeniem jest kurs z asertywności, chociaż ja i tak nigdy nic nie wygrywam.
Co jest powodem mojego nastroju… 12 godzinne zajmowanie się trójką dzieci, w tym żywym dwu- latkiem, na którego cały czas muszę patrzeć, ciągle słyszę „mama jeść”, „mama cycy” (karmię wciąż piersią, nawet 10 razy dziennie) itp.
A maż… mąż pracuje, ale niestety firma jest w kryzysie wiec ciężko jest nam przeżyć miesiąc. Ja oczywiście nie mogę pracować.
Rodzina mówi, co „Ty chcesz masz wszystko”.
Cześć Paulina, oj jak ja to dobrze znam! Ale pamiętaj nie jesteś sama! Ja powoli odcinam pępowinę i staram się ruszyć. Na mnie też nikt nie patrzył dobrze jak powiedziałam, że chcę wrócić do pracy: bo przecież dzieci itp., masz takiego dobrego męża, on o was zadba.
Ale pamiętaj, że musisz mieć coś tylko dla siebie. Swoje życie, karierę, coś co daje Ci radość.
Zresztą sama widzę, że jestem lepszą mamą jak troszkę zatęsknię za dziećmi, niż gdy cały czas jestem sfrustrowana ich zachowaniem, czy ciągłym wiszeniem na mnie. 😉
Liczę, że u Ciebie sytuacja się poprawi!
Trzymam Kciuki!
Dziękuję Dorota. Mam nadzieję, że przestanę w końcu płakać… Cieszę się, że jest ktoś kto mnie rozumie 🙂
Cześć Kamilo ❤️
Podejmuję wyzwanie! Na początek zacznę od wskazówki nr2 – sesja wdzięczności / obfitości 🙂
Dziękuję, za to co robisz dla Kobiet ❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki 2 i 5. Od jakiegoś czasu zauważam jak ogromne znaczenie ma otoczenie, jaki ma wpływ na mnie i na moje nastawienie do życia.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Chcę w końcu się ruszyć i zawalczyć o siebie.
Kamila dziękuję za odpowiedź na mój komentarz na YouTube. To wspaniałe uczucie kiedy czytasz, że kobieta która inspiruje Cię do zmian wierzy w Ciebie. Dało mi to niezwykle silną motywację i chęć walki. Film obejrzałam jednak 3 razy i wynotowalam najważniejsze dla mnie rzeczy. Przez kolejne dni starałam się wdrożyć w życie każdą z 5 zasad. Poukładałam sobie to wszystko w głowie i postanowiłam zawalczyc o siebie, swój związek i przyszłość 🙂
Zawsze gdy myślę o marzeniach na pierwszym miejscu jest – być szczęśliwą!
Po pierwsze zaakceptować przeszłość – jest to dla mnie bardzo trudne. Jako DDA dzieciństwo i wiek nastoletni był ciężkim czasem. Pełnym lęku o bliskich, o przyszłość i braku poczucia bezpieczeństwa. Trudne jest to o tyle, że ta historia nie ma nadal końca i w obecnym życiu nie daje o sobie zapomnieć. Jednak z drugiej strony dało mi to pewną moc, poczucie, że muszę liczyć na siebie, że muszę być silna, odważna. Nigdy nie chciałam być postrzegana jako ofiara. Mało kto zna moją historię. Poznaję coraz więcej osób, których dzieciństwo również nie było kolorowe i widzę jak walczą, jak budują swoje lepsze życie. Jest to dla mnie bardzo inspirujące i napełnia mnie nadzieją.
Po drugie praktykuj wdzięczność – przez te kilka dni podczas jazdy samochodem do pracy w myślach dziękowałam za to co mam. Zdałam sobie sprawę, że mam bardzo dużo: zdrowie, kochanego męża, zdrowe i wspaniałe dzieci, mamę na którą mogę liczyć, brata, przyjaciół, mamy gdzie mieszkać, budujemy dom, dziękowałam również za pasję, za inteligencję, rozwagę, za to że potrafię doceniać chwilę, za urodę, za pomysłowość. Wcześniej jako osoba wierząca zawsze dziękowałam Bogu za zdrowie i dzieci. Teraz zdałam sobie sprawę, że tych rzeczy jest o wiele więcej.
Po trzecie cele – przemyślałam i postawiłam sobie kilka celów krótkoterminowych ale także 3 długoterminowe nad którymi muszę dłużej popracować. Jednym z nich jest założenie własnej firmy i praca z pasją. Dałam sobie na to czas do końca 2023r. Muszę się na to przygotować m.in stworzyć poduszkę finansową na początki działalności i opracować biznes plan w czym mam nadzieję pomoże mi polecana przez Ciebie książka.
Po czwarte nie porównuj – z tym nie mam problemów, już od dawna patrzę na ludzi jak na wzorce w pewnej dziedzinie, inspiracje niż jak na kogoś lepszego ode mnie. Oczywiście osoby które obserwuje są lepsze, jednak włożyły w to masę wysiłku i pracy. Podziwiam ich zaangażowanie i upór. Mam nadzieję, że moja determinacja będzie równie silna co osób które podziwiam.
Po piąte wspierające otoczenie – z tym mam większy problem. Przeanalizowałam sobie przez te kilka dni otaczające mnie osoby i większość z nich mnie nie rozumie i nie wierzy w zmiany. Mam dobrą pracę na etacie jednak potrzebuję bardzo dużo odwagi aby stworzyć coś własnego. Moi znajomi wolą pracować dla kogoś i nie mieć zmartwień przedsiębiorcy. Nie rozumieją moich marzeń i planów. Jednak odważyłam się i poczyniłam w tej kwestii duży krok. Szczerze porozmawiałam z mężem o swoich planach, zapytałam o jego zdanie i zaskoczona otrzymałam wsparcie i zrozumienie. Jest to dla mnie bardzo ważne. Zamierzam też znaleźć osoby które będą wspierały mnie w moich planach. Zaczęłam już szukać przedsiębiorczych kobiet w swoim mieście. Postanowiłam również, że poznam Cię na szkoleniu i walczę o to tą odpowiedzią na wyzwanie !
Do zobaczenia 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Jestem po realizacji dużego projektu, który zakończył się obroną doktoratu. Dokonałam tego dzięki wsparciu mojego otoczenia oraz dziennika coachingowego. Pora na nowy projekt, który potrzebuję zaplanować. Pora na zaplanowanie osiągnięcia stopnia doktora habilitowanego. Wiem już jak działać, mam sprawdzone metody po pisaniu doktoratu. Pora zacząć działać już teraz.
Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za to co już osiągnęłam i za to, do czego mnie zainspirujesz!
Jestem z Tobą Kamila już wiele dobrych lat, stąd też udało mi się osiągnąć w tym czasie więcej niż w moim całym dotychczasowym życiu. Wiele punktów, o których mówisz, mogę z dumą odhaczyć, ale są jeszcze dwa, na którymi muszę mocniej popracować, punkt 3 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wszystkie wyzwania, od dawna praktykuję wdzięczność.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Planuję rozwijać wszystkie Twoje wskazówki. Bardzo zależy mi na rozwoju mojej firmy, ale też na rozwoju osobistym, duchowym. Śledzę Cię od jakiegoś czasu i nie ukrywam, że inspirujesz mnie do działania. Do tego zawsze odpisałaś na moje pytania, co było nie tylko miłe ale bardzo motywujące.
Jestem z Tobą! Monika z podobrazia24.pl
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. 🙂
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i również wdrażam wszystkie wskazówki.
Dziękuję! ♥️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5.
Będzie trudno ale wiem że to fundament mojego prawdziwego szczęścia.
Napędzajmy siebie nawzajem i bądźmy szczęśliwi.
Pozdrawiam.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1,2,3 z pozostałymi radzę sobie całkiem dobrze.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. 🙂
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Dość odkładania życia na później!
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie planuje wdrożyć wskazówkę 3 i 4. Wskazówki 1,2 i 5 już wdrożyłam jakiś czas temu i widzę pozytywny wpływ na życie. Chcę nauczyć się wyznaczać cele i przestać porównywać się do innych, niestety w przeszłości byłam ciągle porównywana że ktoś jest lepszy i tak utkwiło mi w głowie, ale staram się to zmienić. Dzięki wsparciu mojego męża, który we mnie wierzy i ciągle zachęca do próbowania nowych rzeczy, moje podejście zaczyna się zmieniać, przełamuję się i wychodzę ze strefy komfortu. Po długiej przerwie w nauce postanowiłam podjąć wyzwanie i rozpoczęłam studia. Idę małymi kroczkami do przodu i są pierwsze drobne efekty, jestem z siebie dumna, że pokonuje swoje słabości.
Pozdrawiam
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie i od dzisiaj zamierzam wdrozyc wszystkie wskazowki z tego wyzwania. Jestem na rozstaju dróg i własnie teraz potrzebuje zawalczyc o siebie i swoje szczescie! Dziekuje 😘
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam serdecznie !
Hej Kamila. Podejmuje wyzwanie 12345 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam serdecznie !
Podejmuję wyzwanie. Wdrażam 3 i4 bo mi się łączą i najbardziej ich na dziś potrzebuję. 1 i 2 wdrażam już od dawna.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3i 4
Cóż za energetyczny odcinek! Aż bije z niego pasją <3 Taka wartość zupełnie za darmo a do tego nagrody? Tego nie da się NIE podać dalej <3
Oczywiście podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć WSZYSTKIE wskazówki. Jestem z Tobą od kilku lat więc jest mi trochę łatwiej – na przykład wyrażanie wdzięczność weszło mi w krew, wspierające otoczenie to także obszar, o który od co najmniej roku skrupulatnie dbam jednak w związku z zintensyfikuję działania i wdrożę nowe 🙂
Cześć Kamila, mam zamiar wdrożyć wszystkie punkty. Ambitnie, a czemu nie🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Dziękuję, że pomagasz nam się rozwijać.
Cześć Kamilo, podejmuję wyzwanie. U mnie praktyka wdzięczności (zasada nr 2) wjeżdza na tapetę!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wymienione przez Ciebie kroki.
Cześć Kamila!
Biorę udział w wyzwaniu.
W tym roku skończyłam 40 lat. Rok wcześniej rozpoczęłam drogę rozwoju osobistego. Wcześniej, tuż przed pandemią, zrezygnowałam z pracy na etacie, chcąc rozwijać swoją kancelarię. Rozwój firmy nie szedł tak, jak zakładałam. Działałam w trybie „survival mode”. Przyszła pandemia, a w trakcie lockdownu wpadła mi w ręce Kobieta Niezależna. I to był przełom. Przez następny rok chłonęłam – przesłuchałam chyba wszystkie Power Poniedziałki, przeczytałam Twoje książki. Zaczęłam też wdrażać. Poczułam się pewna siebie, jak nigdy dotąd (chociaż jeszcze nie jest idealnie, ale idę do przodu), skupiłam się na sobie, a firma ruszyła i cały czas się rozwija. Skończyłam Twoje szkolenia Mistrz Sprzedaży, szkolenie Karoliny o Sprzedaży przez telefon. Realizuję Akademię Sprzedaży i wiem, że jak ją skończę będzie ogień.
Wdrażam wskazówkę nr 2 – praktykuję wdzięczność i dzięki temu doceniam etap, na którym jestem. Zamierzam też wdrożyć wskazówkę nr 1 -toksyczne osoby, które w mojej pracy kreowały przekonanie, że nie jestem tyle warta i ile jestem i sama nie dam rady – są moją przeszłością i to, że one tak twierdziły, nie oznacza że tak jest. Otóż dam i dzięki Tobie to wiem!
Cześć Kamila, dziękuję za kolejny materiał do pracy nad sobą. Planuję wdrożyć zasady 2, 3 ale najbardziej zasadę numer 5. Mam poczucie, że dużo daję, ale nie do końca mam w bliskim otoczeniu wsparcie. Nadrabiam m. In. A może nawet przede wszystkim dzięki Twoim filmom, książce. Myślę, że jestem na dobrej drodze. Czeka mnie długa droga, ale dzięki Tobie odkryłam moje wartości i planuję wykorzystać ten potencjał otwierając firmę 💪 (nadal pracując na etacie) Dziękuję 😊 za tą energię. P. S. Trafiłam na Twoje konto dzięki Koleżance Paulinie Ciesielskiej. Myślę, że Paulina zasługuje na prezent 🤞
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Pozdrawiam!
Moja historia związana z wdrażaniem wskazówek dotyczących tego jak osiągnąć szczęście.
Cześć Kamila, mam na imię Ania i cieszę się bardzo, że pytasz jak pracuje, jak wdrażam wskazówki, którymi się z nami podzieliłaś. Cieszę się,że się tym interesujesz i że mogę ci o tym opowiedzieć.
Moja praca zaczęła się już z wysłuchaniem i wprowadzeniem w praktykę tematu z poprzedniego video na You Tube, a mianowicie „5 wskazówek jak przetrwać kryzys”, a 5 kroków do tego jak być szczęśliwą jeszcze bardziej umocniło mnie w mojej pracy wdrażania Twoich rad w życie i nabraniu wiatru w żagle.
Zaakceptowałam fakt, ze jest kryzys, ba nawet widzę, ze bez niego nadal tkwiłabym w swojej komfortowej bance mydlanej i nie podejmowałabym żadnych działań, bo przecież zawsze miałam płynność finansowa i nie trzeba było się jej przyglądać. Jaka jestem zadowolona, że wzięłam ja pod lupę;)
Wyobraź sobie,że dostrzegłam coś istotnego. Przyjrzałam się swoim wydatkom i okazało się, że jeżeli chodzi o rachunki i wydatki na córkę to składamy się z partnerem po równo. W mojej kwestii jest gotowanie obiadów i przygotowywanie posiłków z racji tego robię zakupy, bo wiem co jest potrzebne. Niestety kwota na tzw. życie nie jest mi rekompensowana przez partnera, te koszty utrzymania dźwigam na swoich barkach sama. Jakieś obawy powstrzymywały mnie przed podjęciem kroków t tej sprawie.
Pracowałam na innych polach: wzięłam dodatkowe godziny w pracy na okres dwóch tygodni, sprzedałam niechciane książki do skupu. zaczęłam dostrzegać brak auta, jako swój atut i cegiełkę do większej płynności finansowej, a nie powód do wstydu.
Nadszedł powerponiedziałek:), nadeszły kolejne kroki do wdrożenia, nadszedł dzień rozmowy z partnerem! Byłam na nią gotowa.
Po jednej rozmowie nie doszliśmy jeszcze do konkretnego porozumienia. Jestem jednak dumna, że rozmowa nie zakończyła się kłótnią. Poza tym ogromnym zaskoczeniem i powodem do satysfakcji było to jakie towarzyszyły mi uczucia po tej rozmowie.
Nie czułam żalu,że sytuacja się nie zmieni, ani rezygnacji, z powodu, że mam partnera tyrana, który mnie nie wspiera. Zadziała się swoista magia. Czułam ogromna wiarę w partnera, w to, że jest mądrym wartościowym człowiekiem, który na pewno przemyśli sprawę i dojdzie do właściwych wniosków i zauważy brak równowagi.
Odważę się wysunąć wnioski, że wpływ na taki rozwój sytuacji miało to jak zmieniłam się mentalnie po zastosowaniu wskazówki numer jeden, czyli zaakceptowałam przeszłość. Nie użalałam się nad sobą, nad tym ze moje karmienie rodziny ciągnęło się latami, i pieniądze uciekały mi między palcami. Tak było, ale mam moc i chęci, żeby to zmienić. Drugim czynnikiem był trening wdzięczności. Który pozwala mi dostrzegać w sobie w innych wartość.
Dziękuje Ci Kamilo za inspirację i proszę o więcej iskierek, dzięki którym zapalają się kobiece możliwości.
Anna Disterheft
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć najtrudniejszą dla mnie wskazówkę nr 1.
Pozdrawiam,
Julita
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr1. Pozdrawiam.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂
Podejmuję wyzwania nr 2 praktykę wdzięczności
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć 5 wskazówek ♥️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr …2
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. A co do wskazówek, to napiszę, że wdrożyłam je wszystkie jakiś czas temu. Tu mogę opowiedzieć co nieco o moim życiu.
Wskazówkę nr 4 wdrożyłam tylko, jak usłyszałam ją, a właściwie przeczytałam o niej bodajże w książce „Buduj życie odpowiedzialnie i zuchwale” w 2019 r., czyli w książce, od której zaczęłam przygodę z Tobą. Wskazówkę nr 5 wdrożyłam, gdy w styczniu 2021 r. ruszył mastermind, do którego należę i który trwa do dziś, a składa się z cudownych 5 masterek (w tym Ja). Do tego zwracam uwagę, z kim się widuję i z kim przebywam w świecie offline. Wskazówkę nr 2 regularnie praktykuję, prawie codziennie, odkąd byłam na szkoleniu „Zbuduj swoją wewnętrzną siłę” z końcem lipca 2021 r. Towarzyszy mi ona cały czas do dziś. Wskazówkę nr 3 wdrożyłam w ramach konkursu #celujezrowinska , nadal dążę do mojego celu i jestem coraz bliżej jego osiągnięcia. Gdy już go osiągnę, to wyznaczę sobie nowy cel, bo już dostrzegam kolejny w oddali. Wskazówkę nr 1 wdrożyłam w sobotę 20.08.2022 r. po gali Masterów RBC. Pomogła mi moja przyjaciółka, mentorka, zadając mi kilka pytań, dzięki którym zrozumiałam, że nie będę czerpać radości i satysfakcji z macierzyństwa, jeśli nie zaakceptuje przeszłości i nie zacznę żyć teraźniejszością. Od tego momentu jest we mnie inna energia, pozytywna; zaczynam czuć się coraz bardziej spełniona jako mama cudownej, zdrowej córeczki; znajduję więcej czasu na pracę, która wcześniej mnie przytłaczała; bardziej angażuje męża w opiekę nad córką, w jej wychowanie. „Sprzedałam mu” nawet kurs „10 kroków do wzmacniania pewności siebie u dzieci” z czego jestem bardzo dumna.
Ściskam
Maria Kusz-Jóźwiak
Cześć Kamila, podejmuje wszystkie wyzwania, bo doszłam już do końca drogi którą szlam i czas na „nowy” kierunek czas zadbać o siebie i zacząć się spełniać jako kobieta niezależna, silna i motywującą innych!!!!
Cześć Kamila
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1, 2 i 3.
Pozdrawiam
Gabriela
Cześć Kamila
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1, 2 i 3.
Gabriela
Część Kamila, zamierzam wdrożyć wszystkie, w zasadzie wdzięczność praktykuję od jakiegoś czasu, ale czasami ciężko mi się zmobilizować i dostrzec pozytywne strony, moim marzeniem jest otworzenie swojej kancelarii prawnej, po czterdziestce zrobiłam aplikację radcowską, ale po zdaniu egzaminu utknęłam w miejscu, nadal pracuję na etacie, to jest moja strefa komfortu, ale że względów finansowych boję się ruszyć dalej, ciągle chodzi mi po głowie, że moje kompetencje znacznie przekraczają zakres moich obowiązków, chcę się rozwijać zawodowo i wierzę, że udział w tym wyzwaniu pozwoli zrobić mi kolejne kroki
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 😊
Cześć Kamila biorę udział w wyzwaniu . Chce wdrążyć 1,2,3,4,5 wskazówkę.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 na dobry początek. Zakładam, że ta numeracja nie jest przypadkowa. Jak przerobię nr 1, to postaram się również wdrożyć następne, czyli w zasadzie wszystkie 🙂
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i na początek zacznę od wskazówki nr 1 sukcesywnie podążając również za wskazówkami 2,3,4 i 5.
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i skupiam się na wskazówce nr 2. Mam już bardzo sprecyzowane cele, nawet kilka, ale wszystko po kolei 🙂 Na szczęście mam dookoła siebie również wspierających ludzi, którzy może nie do końca rozumieją po co to robię, ale zakładają, że skoro wybrałam taką drogę to jest w tym jakiś głębszy sens. Zastanowiły mnie słowa o ludziach, którzy już wiele osiągnęli i mogą pomóc mi wzrastać. Na początku miałam w głowie pustkę, bo trudno mi znaleźć takich ludzi, których znam osobiście i mogę na codzień z nimi rozmawiać. Na studiach miałam zajęcia z Panią Doktor, która była dla mnie ogromną inspiracją i utwierdziła mnie w tym, że moje cele są warte zaangażowania i powinnam podążać tą drogą. Pani Magda jeszcze o tym nie wie, ale jestem jej bardzo wdzięczna, bo bez tego zdania, które wypowiedziała podczas jednego z wykładów nie byłoby mnie tu, gdzie jestem teraz.
Wdzięczność już kiedyś praktykowałam i pamiętam, że był to bardzo pozytywny okres. Przede wszystkim nie towarzyszył mi strach przed działaniem, ponieważ czułam, że mam wszystko, czego potrzebuję. Mogłam mieć tylko więcej i bez obaw spełniać swoje marzenia. Dziękuję za to wyzwanie i przypomnienie mi o tym. Będzie to dla mnie na pewno miły czas. Mam nadzieję, że pomoże mi stawać się lepszą i osiągnąć jeszcze więcej.
Pozdrawiam
Julka
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1!
Cześć Kobiety Niezależne,
Kilka lat temu w najcięższym momencie mojego życia dzięki wiedzy jaką udostępnia Pani Kamila udało mi się przezwyciężyć trudności oraz rozwinąć swoje skrzydła. Niestety w dalszym ciągu zdaża mi się wpadać w pułapkę „ofiary”. Dla mnie jest to poczucie niesprawiedliwości, że nie wszystko jest od nas zależne. W takich sytuacjach powtarzam sobie, że zawsze mamy wybór, ale są dni kiedy w to nie wierzę. Dlatego chcę z tym walczyć, aby być jeszcze silniejszą w dążeniu do realizacji marzeń. Nie chcę być ofiarą! Chcę być świadomym zwycięzcą!
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i WDROŻĘ wszystkie wskazówki. Zaczynam od TERAZ.
Przyjmuję to co jest!
Mam nadwagę, ale mogę to zmienić dla akceptacji siebie. Jutro umawiam się na wizytę do dietetyka, zaczynam się więcej ruszać, dobrą motywacją będzie zaplanowane wyzwanie biegowe od października, od jutra piję wodę po przebudzeniu, raz w tygodniu basen. Akceptuje siebie na ten moment i robię wszystko, aby się lepiej czuć we własnym ciele. Mam przed sobą planer, nie zawacham się go użyć.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i WDROŻĘ wszystkie wskazówki. Zaczynam od TERAZ.
Przyjmuję to co jest!
Mam nadwagę, ale mogę to zmienić dla akceptacji siebie. Jutro umawiam się na wizytę do dietetyka, zaczynam się więcej ruszać, dobrą motywacją będzie zaplanowane wyzwanie biegowe od października, od jutra piję wodę po przebudzeniu, raz w tygodniu basen. Akceptuje siebie na ten moment i robię wszystko, aby się lepiej czuć we własnym ciele. Mam przed sobą planer, nie zawaham się go użyć.
Dzień 1. Wdzięczność. Na lustrze w łazience przykleiłam karteczki za co jestem wdzięczna. Poczułam się duuużo lepiej
Dzień 2. Przyjmuje to co jest, akceptuje taka jaka jestem. Czas na planowanie, aby to zmienić.
Dzień 3. Czas na konkretne cele.
Powyższe punkty są już wdrażane. Rano wyrażam wdzięczność, zaakceptowałam to co jest teraz, jak wyglądam. Wiem, że mogę zmienić co nie pasuje. Dzisiaj otrzymałam dietę od dietetyczki, zapisałam się na Zumbę, zaplanowałam także czas na odpoczynek, fotel i książka na tarasie też musi się znaleźć. Dodatkowo każdy dzień umieszczam na relacji, aby wyzwanie dało rezultaty.
Dzisiaj kończę teorię, od jutra plany i cele realizuję, punkt po punkcie.
Planowanie w dzienniku naprawdę daje rezultaty 🙂
Dzień 4.
Przestaje porównywać swoje zaplecze do cudzej wystawy.
Jestem dumna z siebie i ze swoich osiągnięć. Cały czas dąże do doskonalenia siebie nie porównując się do innych.
Dzień 5,
Mam swoje cele i dążę do ich osiągnięcia.
Tydzień uważam za udany.
Zrobiłam bardzo dużo.
Zrobiłam wszystko co mogłam w danym momencie.
Jestem z siebie dumna
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3, 4.
Pozdrawiam!
Cześć Kamila
Podejmuje wyzwanie i oprócz 4 punktu (nie porównuje się do innych) będę je realizowac. Będę walczyć o lepszą przyszłość. Również, tak jak wiele innych kobiet tutaj – rozpoczynam biznes. Biznes we dwoje, który pozwoli mi rozwinąć skrzydła i mieć większą decyzyjność, jestem gotowa. Szczególnie teraz, gdy rzeczywistość jest równie ryzykowna co założenie własnej firmy. Teraz jest dobry czas – niektórzy lepiej radzą sobie w czasie kryzysu niż w spokojnych, stabilnych warunkach.
Czess Kamila,
Podejmuje wyzwanie, wdrażam wszystkie.
Poniedziałek 29 sierpnia siedzę zapłakana (chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie płakałam) i pierwszy raz w życiu zadaję sobie pytanie: Anka, coś ty zrobiła?
Wczoraj przywiozłam dzieci, do wynajętego mieszkania, w nowym nieznanym dla nich mieście, zaraz zaczną naukę w nowych szkołach. Zburzyłam ich życie? Zabrałam im ojca? W imię czego? W imię szczęścia? Ale jakiego szczęścia? Tysiące myśli, złość na samą siebie i ta przerażająca panika. Co dalej? CO DALEJ???
Wróciłam na start. Rozwiodłam się, zostawiłam mój dom, wyszłam z walizką w ręku. Wynajęłam mieszkanie w innym mieście (Ja? Wynajęłam mieszkanie? Nie kupiłam. Nie mam za co. Co za porażka!) To mnie chyba najbardziej zdołowało. I widok pożegnania taty z dziećmi. Zabolało, że nie zawalczył o dzieciaki, nie sprzeciwił się kiedy mu powiedziałam, że się wyprowadzamy, nie robił problemów, tak bardzo szybko się z tym pogodził. Przecież tatusiowie tak nie robią!
Siedzę i ryczę i klikam coś w laptopie, żeby dzieci myślały, że pracuję.
O, jest dziś Rowińska. Szczęśliwa mężatka, kochająca mama, fantastyczna biznesmenka. Lekko w życiu nie miała, to wiem, ale mimo swoich problemów zawsze stawiała mnie na nogi. Posłucham, może dziś również powie coś mądrego. Albo nie, dziś nawet ona nie jest w stanie mi pomóc. Przecież strasznie beznadziejna jest ta moja sytuacja. I nagle Kamila mów: “spójrz mi w oczy”. I patrzę w ten ekran czując jak łzy zalewają mi policzki. A ona dalej: “To nie jest twoja wina”. Cholera Kamila jak nie? Przecież to ja wystąpiłam z pozwem rozwodowym, to ja oddałam mu dom, to ja nie zadbałam o bezpieczeństwo finansowe swoje i swoich dzieci, to ja zaryzykowałam szczęście swoje i dzieci, to ja zaryzykowałam…. życie.
Kamilo! całe twoje starania, twoje szkolenia, nagrania, twoja wieloletnia nauka, dzisiaj poszły w las.
Ale Kamila nie daje dziś za wygraną. Dalej do mnie mówi, pokazuje jakąś Anie od matmy, która opowiada swoją historię. Ja odruchowo biorę kartkę i długopis. Zawsze tak robię na szkoleniach Kamili. W zasadzie wszystko zapisuje, ona mnie tego nauczyła. Planowania też mnie nauczyła i budżetu domowego i bycia kobietą niezależną i… wielu innych rzeczy. Cholera zapomniałam, przestalam wdrażać a przecież to było takie ważne dla mnie, tak bardzo mi pomagało w życiu. Pytam, kiedy ja się tak zgubiłam? Kiedy? W którym momencie? I słyszę od Kamili: “zaakceptuj swoją przeszłość”. No masz ją! Już? Teraz? Kamila Ty się nigdy nade mną nie rozczulałaś.
Siedzę i zapisuję punkt po punkcie. Robię notatki w zasadzie z tego, co już znam, z tego co już słyszałam, z tego co już kiedyś robiłam. Kamila opowiada o wyzwaniu. Myślę: uwielbiałam jej wyzwania, to nic że nigdy nie dotrwałam do końca. One mnie budowały, dodawały siły, uczyły. Ale nie, dziś nie. Nie mam siły na bieganie.
Czekaj, Anka. Wróć! To nie to wyzwanie.
Ok. Skończyła. A ja wciąż słyszę jej słowa: “patrz mi w oczy”. Przez kolejne godziny krzątam się po domu, słyszę “patrz mi oczy” i czuję jak narasta we mnie złość i wstyd. Cholera Kamilo, jest mi strasznie wstyd przed Tobą. Bardzo, bardzo bardzo!!! Ale ja Cię znam, i wiem co mi odpowiesz: ” I co z tego, że ci Anka wstyd? Co zrobisz, żeby Ci wstyd nie było? ” Już widzę Kamilo twoją minę i postanawiam coś z tym wstydem zrobić.
Nalałam sobie wina i usiadłam przy stole z otwartymi notatkami. Czytam: punkt 1 – zaakceptuj swoją przeszłość.
I zapisuję w zeszycie przeznaczonym tylko i wyłącznie dla szkoleń Kamili:
“Akceptuję swoją przeszłość. Nie na wszystko miałam wpływ, nie ze wszystkim mogłam walczyć ale i też na wszystko nie mogłam się zgodzić…… Dziś, teraz oddzielam przeszłość grubą kreską. To już było i nie wróci. Koniec”
Punkt 2: Praktykuj wdzięczność.
Piszę: “jestem wdzięczna za to kim jestem, za swoją mądrość, figurę, za sposób bycia, za humor i cięty język. Dziękuję za dzieci, które są mądre, zdrowe i radosne……” Mam, napisałam “akt wdzięczności”, jutro odczytam go sobie do lustra.
Punkt 3: Wytycz swój cel.
No z tym to nie będzie problemu, piszę: Moim celem jest rozwinięcie swojej firmy i osiągnięcie XXX dochodu miesięcznie do końca roku tj. do 31.12.2022. To pozwoli mi na zakup mieszkania i zrealizowanie kolejnych marzeń.
Jeszcze planowanie drogi do celu….. Mam. Mam zarys, jutro dopiszę kolejne pomysły i wskazówki.
Punkt 4: Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy.
Piszę: nie dotyczy
Punkt 5: Zadbaj o wspierające otoczenie.
Piszę: koniecznie muszę rano porozmawiać z P. On mnie wesprze, wysłucha i uspokoi. Na pewno doda coś od siebie, coś w stylu: nie rozumiem tego fenomenu, ale skoro przynależność do “kościoła” Rowińskiej daje Ci siłę to rób, działaj, jestem przy tobie.
Koniec. Odłożyłam długopis dumnie patrząc na swoje zapiski. Przy zeszycie nadal stoi wino, nic nie wypiłam. Byłam tak zaabsorbowana pisaniem. Idę spać. Podekscytowana nie mogę doczekać się kiedy rano zadzwonię do P.
Ale ale, wróć. Jeszcze nie, jeszcze jedno:
Teraz mogę napisać: Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć krok 1,2,3 i 5.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i już od jakiegoś czasu wdrażam wskazówkę nr 1 czas przejść do wskazówki nr 2. Dziękuję za ogromną motywację do zmian.
Cześć Kamila
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 2 i 3.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i będę stopniowo wdrażała wszystkie Twoje wskazówki, bo myśle sobie że jak nie teraz to kiedy … Jednocześnie dziękuję Ci i jestem naprawdę ogromnie wdzięczna za tę iskierkę która właśnie pchnęła mnie do działania. Do miłego 🙂
Witaj, podejmuję wyzwanie (1-5), w końcu muszę odważnie, z determinacją pomyśleć o sobie. Wdzięczność praktykowałam, dziękuję o przypomnieniu, jak wiele daje, nawet książkę o tym czytałam swego czasu
Cześć Kamila, dziękuję za potężną dawkę motywacji. Praktykę wdzięczności znam i stosuję na co dzień. Podejmuję pozostałe wskazówki i wdrażam w życie od zaraz.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3 🙂
Dzień dobry, podejmuje wyzwanie, wdrażam wskazówki 1,2 i 3. Dziękuję za to nagranie.
Cześć Kamila,podejmuję wyzwanie.Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Witam, Biore udzial w wyzwaniu!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 – praktykowanie wdzięczności już dziś, a do całej reszty będę wracała sukcesywnie – czeka mnie trochę pracy z zaakceptowaniem przeszłości.
Witam!
Wdzięczność praktykuje od paru lat,cele też już określone tylko nadal od czasu do czasu porównuje się do innych,nad tym będę pracowała!
Podejmuje wyzwanie i serdecznie pozdrawiam!!!
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i wdrażam 2,3,5
Nr. 1 mam to za sobą pomimo mojej przeszłości
Nr. 4 nie porównuje się do innych bo to nic nie daje tylko obniża pozytywne wibracje czy wewnętrzną siła.
Nie zazdrościłem też nikomu czegoś czego nie mam . Zawsze myślałem że przyjdzie czas a osiągnę to może za rok ale będzie. 🙂 Tak było z przeprowadzką i zmianą otoczenia .
Nr. 5 Masz racje Kamila tak było
Cześć Kamila:) Podejmuję wyzwanie i zaczynam praktykować wdzięczność. Czuję, że od tego powinnam zacząć.
Biorę udział w wyzwaniu obecnie na celowniku 2 i 4. Gdzieś w chaosie czuje że zaczęłam gubić balans i przestałam się uśmiechać
Dziękuję za wspaniały pomysł z wyzwaniem.
Podejmuje się wyzwania i
wdrazam wszystkie wskazówki bo czas zacząć podnosić się z podłogi na którą upadłam.Dzieki Tobie wierzę że w końcu stanie w pionie
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. 🙂
Hej, podejmuję się działać z wskazówką nr 4 – Natalia
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 4.
Gdzieś po drodze zgubiłam się w chaosie straciłam uśmiech i zaczęłam patrzeć w lustro nie na siebie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 💪😄
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Cześć Kamila, dziękuję za ten Power Poniedzialek. Zamierzam skorzystac z wszystkich 5ciu wsakzowek tzn wyjsc z roli ofiary, codziennie mówić/pisac za co jestem wdziecza, wytyczac ambitne cele, porównywać siebie do siebie z dnia/tygodnia poprzedniego i znalezc/zbudowac wspierajace otoczenie:) Jeszcze raz dziękuję.
Witajcie, biorę na tapet wszystkie wskazówki, ponieważ jak nigdy dotąd nie pragnęłam zaznać prawdziwej szczęśliwości. Zaakceptowałam swoją przeszłość taka jaka jest, nie miałam dobrego startu w postaci bogatego domu, nikt nie nakierował mnie jaka droga iść w życiu, ale wiedziałam od samego początku, ze warto dzielnie stawiać czoła wyzwaniom i z zaciśniętymi pięściami kiść do przodu! Praktykuje wdzięczność, z wiekiem dostrzegam wiele obszarów za które jestem bardzo wdzięczna, doceniam to co przynosi mi życie, każdy błąd jest doświadczeniem, na drodze do sukcesu i spełnienia! Z małych rzeczy czerpie przyjemność, dziś był to spacer, delikatny wiatr we włosach i moje własne jakże wspaniałe towarzystwo 🙂 Cele wytyczam od zawsze, one nadają zupełnie inny bieg zdarzeń! Dzięki szkoleniom i materiałom Kamili utwierdzam się w tym, ze warto! Czasami myśle, ze jestem czarownica, bo jeśli mocno czegoś pragnę, osiągam to. Uwielbiam to uczucie i jeszcze bardziej chce to praktykować. Porównywałam się do innych, ale to tak bezsensowne zachowanie, ze nie warto! Ja jestem najlepszym człowiekiem do którego będę się porównywać, a inni wspaniali ludzie, których spotykam to inspiracja i ludzie do naśladowania, ale też w podejściu, aby podchodzić do tego ostrożnie, bo jak to mówi Kamila, nie wiemy co jest na ich zapleczu! Na koniec otoczenie, tak !! To jest szalenie ważne! Unikam ludzi, którzy chcą podciąć mi skrzydła, wyśmiewają, odradzają bez wiedzy na dany temat! To mnie ma buc dobrze! To ja jestem odpowiedzialna za to z kim się spotykam, widuje i rozmawiam, kto mnie wznosi, a kto ciągnie w przepaść! To tylko cześć tego, co chce Wam tu dziś przekazać. Praktykujcie, zawracajcie się w tym, wszystko jest możliwe, wystarczy pragnąc i solidnie pracować nad sobą, nad własnym charakterem, nad otoczeniem! Tymczasem siadam do dziennika coachingowego i przerabiam kolejny dzień ❤️ Dziękuje ze mogłam tu dziś opisać mój punkt widzenia i podzielić się z Wami ułamkiem mojego życia. Pozdrawiam!!
Witam ponownie społeczność oraz Ciebie Kamila i cały Zespół. Dziś podsumowanie tygodnia ze wskazówkami dot. jeszcze większej szczęśliwości. A wygląda to następująco:
1/ Zaakceptowałam, pogodziłam się z tym co było i nie wracam do tego, jak głosi jedna z moich afirmacji „uwalniam swoją przeszłość, ona minęła, a ja jestem wolna”. Jedynie do czego mogę wrócić, to tylko wiedza, że z popełnionych błędów zbudowałam doświadczenia, które w chwili obecnej mogą mnie doprowadzić do właściwego celu, właściwego miejsca, z którego będę czerpała satysfakcję.
2/ Praktykowanie wdzięczności – codziennie to robię, nie tylko poprzez Dziannik Coachingowy, ale także na każdym kroku. Są dni kiedy mocniej to celebruję, ale bywa i tak, że spacerując, co jest moją medytacją, uśmiecham się do słońca, do błękitnego nieba, do ciepłego wiatru i dziękuję, że jestem tu i teraz, że mogę korzystać z tak fantastycznego dnia i ze swojej własnej obecności! 😉 to taka moja mała randka artystyczna 🙂
3/ Cele – mocniej przłożyłam się do tego! Skończyłam CELE ! Brian’a Tracy, a rozdział 18 – weryfikuj swoje cele każdego dnia, dodał mi jeszcze większego kopa i motywacji. Będę weryfikować swoje cele każdego dnia, będę je zapisywać w sposób o którym mówił Tracy i stosuję również wszystkie wskazówki od Ciebie! Prawda jest taka, że co napisane to urzeczywistnione. Tak jak napisałam powyżej, ma to 100% zastosowanie w moim życiu. To niesamowite, jak nasze plany prędzej czy później się realizują. W moim odczuciu, czasami działa to z lekkim opóźnieniem, ale może dzięki zastosowaniu technik, dobraniu takich celów, które będą pragnieniem, będą spójne z moimi wartościami, uda mi się to wszystko co zaplanowałam przyspieszyć i zrealizować. Dodatkowo – dołożyłam sobie kurs produktywności w ramach podniesienia skuteczności realizacji swoich działań.
4/ Porównywanie – pierwsza rzecz, aby się nie porównywać to to, że nawet nie przeczytałam innych komentarzy! Nie chcę zagłębiać się w ich treść, myśleć, że w zasadzie mogłam mocniej pocisnąć temat, że też tak chcę. Nie!!! Jedyną osobą do której teraz się porównuje to ja z dnia poprzedniego, to ja sprzed roku itp. a co najważniejsze, Martyna, którą byłam w przeszłości, to nie ta sama osoba, ponieważ ciągle we mnie wszystko ewoluuje, z czego jestem szalenie zadowolona.
5/ Otoczenie – wybieram ludzi, który dodają mi skrzydeł. Nawet w tym tygodniu podczas bardzo ważnego dla mnie audytu, uświadomiłam sobię jak bardzo dużo dają mi ludzie będący dla mnie autorytetem, jak bardzo potrafią mnie zmotywować. Dzięki spotkaniu z Panią Audytor, na koniec dnia, kiedy emocje opadły, a ja już tylko zbierałam do jednego worka całą dodatkową wiedzę, którą zdobyłam podczas audytu, otrzymałam następującą opinię na swój temat, która nadal we mnie jest, nadal jest żywa „Pani Martyno, jest Pani wzorem. Proszę to odebrać poważnie, ponieważ na tyle audytów, które w życiu przeprowadziłam stwierdzam, że jest Pani ponadprzeciętną. Spokój z jakim Pani przechodzi przez cały proces, jest nieoceniony” 🙂 dla takich chwli warto pracować. Wiem, że poza moją własną wewnętrzną oceną samej siebie, inni również potrafią to docenić. Miło! 🙂
Tydzień uznaję za bardzo udany, zakończony niedzialą spędzoną w gronie osób, na których mi najbardziej zależy.
Jutro kolejny nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe pole do uzyskania szczęścliwości. Pozdrawiam.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówkę w szczególności numer 1.
Pozdrawiam
Magda
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki a w szczególności numer 1.
Cześć Kamila,
tak jak już wczoraj napisałam podejmuję wyzwanie i chcę, by wszystkie wskazówki, o których jest mowa w Power Poniedziałku towarzyszyły mi w codziennym życiu.
Jestem wdzięczna za każde szkolenie, książkę, webinar czy konferencje. Dzięki tym materiałom miałam już w zeszłym roku szansę wdrożyć wskazówki. Bez tej wiedzy byłabym nadal w czarnej d.
Sytuacje, z którymi się mierzę to choroba dziecka i rozwód z mężem.
Córeczka ma 2 latka i urodziła się ze złożoną wadą serca. Mogłam się załamać, lekarze w Polsce nie dawali jej szans, ale wybrałam drogę proaktywną. Wywalczyłam możliwość leczenia córki w jednej z najlepszych klinik w Europie. Potrzebowałam prawie 200 000 zł na operację. Nie miałam takich pieniędzy, dlatego odważyłam się na to, by poprosić innych o pomoc. W ciągu 5 dni zebrałam ponad 200 000 zł organizując zbiórkę, wywiad do radia, aukcje, zbiórki do puszek. W tym samym czasie organizowałam transport medyczny, zakwaterowanie, testy na covid, paszport dla córki oraz całą papirologię. Córeczka przeszła operację w styczniu zeszłego roku, a na ten moment czekam na ostatni etap operacji. Po operacji córeczki zdecydowałam się na terapię. Przepracowałam schematy i podjęłam kolejną ważną decyzję.
W listopadzie zeszłego roku podjęłam decyzję, że chcę być kobietą spełnioną, wolną, szczęśliwą i niezależną. Odeszłam od przemocowego męża. Czekam na pierwszą rozprawę. Razem z córką wróciłam do domu moich rodziców. Do niedawna ze względu na codzienną rehabilitację córki co 3h nie byłam aktywna zawodowo. Natomiast na to też znalazłam sposób. Mianowicie, dołączyłam do marketingu sieciowego. Chcę zapewnić córce najlepszą opiekę zdrowotną i bezpieczeństwo finansowe dla nas obu. Dołączyłam do zespołu wspierających się kobiet, co jest bardzo napędzające. Wyznaczyłam cel, do którego dążę.
Rozwijam się cały czas. Uwielbiam się uczyć. Dlatego podczas jednego ze szkoleń Kobieta Niezależna wykupiłam program szkoleniowy RBC Master Business Training czy móc poszerzać swoje kompetencje. Szkolenia, które na mnie jeszcze czekają to Zespół marzeń i Mistrz sprzedaży, które idealnie wpisują się w MLM.
Czuję wdzięczność za to jak wygląda moja droga. Mam 25 lat, mam cudowną córeczkę, odwagę, determinację, wspierające otoczenia, ciepły kąt i masę wartościowych materiałów, które są niezwykle potrzebne jakim kobietom jak ja.
Ze wszystkich wskazówek, ta która najbardziej u mnie kuleje to porównywanie się do innych. Nad tym pracuję. Pracuję też nad pewnością siebie 🙂 Fajnie móc się tym podzielić.
Dziękuję Kamila
Seweryna
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć w szczególności wskazówkę nr 1, 2 i 4.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Hej Kamila! Podejmuje wezwanie i wdrażam wszystkie wskazowki od Ciebie!:)
Oodejmuje 2 wyzwanie
Podejmuje wyzwanie – wdrazam wskazowke nr 2
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam
Ania
Cześć Kamila! Z przyjemnością podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1-4.
Część Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, skupiając się najbardziej na byciu szczęśliwa „tu i teraz” oraz zmiana swojego życia zawodowego w najbliższej przyszłości
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5. Każda z nich jest ważna, aby czuć się kobietą spełnioną i niezależną.
Wdzięczność czyli wskazówka nr 2 już mi towarzyszy od pewnego czasu. Codziennie rano gdy jadę do pracy dziękuję za to co mam, powtarzam afirmacje. Jestem również dumna z siebie, bo zaledwie miesiąc temu wyznaczyłam sobie cel: udział w IV Biegu po niezależność we Wrocławiu. Zrobiłam to, było to wspaniałe uczucie i poczucie, że jeżeli chcesz to możesz osiągnąć to do czego dążysz, pomimo, tego,że wydaje się nierealne na początku drogi.
Teraz czas na wytyczenie i zrealizowanie celu, który doprowadzi mnie do zmiany życia, do poczucia decydowania o tym co robię, kiedy i przede wszystkim niezależności. Aby to osiągnąć wiem, że muszę zaakceptować to co było, nie porównywać się do innych i otaczać się ludźmi, którzy są wspierający. Podejmuję wyzwanie bo chcę zmienić swoje życie, spełniać marzenia a przede wszystkim mieć radość w sercu każdego dnia.
pozdrawiam serdecznie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki 2-5. Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, 3, 4, 5. Pozdrawiam🙂
Oto moje wyniki z wdrożenia wskazówek.
SZCZĘŚCIE:
Praktykuję szczęście i codzienną wdzięczność. Lubię to robić, bo skupiam się na tym co mam, a mam bardzo wiele:)
NIEPORÓWNYWANIE SIĘ DO INNYCH:
Od dawna pilnuję się, by nie porównywać się z innymi. Prawdę mówiąc, nie skupiam się na innych tylko na sobie, bo nie mam na to czasu, aby sprawdzać i podglądać efekty innych osób. Jeżeli czuję lekką zazdrość od razu blokuje w SM delikwenta i nie kusi mnie więcej porównywanie.
Wiem, jak dużo kosztuje mnie to, co udaje mi się osiągać. Wiem, z ilu rzeczy musiałam zrezygnować, by móc być dzisiaj tu gdzie jestem i wiem też ile czasu to zajmuje i jaką cenę za to płacę.
Motywuje mnie tylko podglądanie lepszych, którzy są dalekooo 🙂
WYTYCZANIE CELU:
Od kilku miesięcy wytyczam konkretne cele. Od lutego 2022 udało mi się zrobić bardzo duży postęp:
1) zorganizowałam i sprzedałam swoje pierwsze warsztaty z prowadzenia SM
2) przeprowadziłam kilka lajwów na IG, co w styczniu było nie do pomyślenia
3) nagrywam gadane stories i staram się nie używać filtrów 🙂
4) jestem w przededniu zarejestrowania firmy, o czym kiedyś nawet nie myślałam
5) mam konkretną wizję tego, co chce osiągnąć do 5 lat
6) zapisałam się w październiku na półmaraton, choć jeszcze rok temu nie umiałam pokonać 3 km szybkim marszem, a teraz 15 km to pryszcz 🙂
OTOCZENIE:
Po tym odcinku wreszcie zlokalizowałam i zminimalizowałam też rozpraszacze w postaci codziennych rozmów na Whatsupp z koleżankami. Nie zagłębiam się już w historie znajomych, bo słuchanie opowieści o ich życiu prywatnym zaśmieca mi głowę, a w efekcie rozprasza w ciągu dnia. Ten czas poświęcam sobie, a nie innym.
Cisza też jest nagrodą!
Cześć Kamila.
Podejmuję wyzwanie. Zamierzam rozwijać się zgodnie ze wskazówką nr 1,2 i 3.
Pozdrawiam serdecznie.
Beata
Witaj Kamila, dołączam do wyzwania. Notatki z pierwszego spotkania zrobione. Wdrażam pkt 1,2, 3 i 4. Wspierające otoczenie mam online, ale jest! Dla swojego dobra definitywnie żegnam to co było, czego doświadczyłam złego i oddzielam grubą kreską. Mając 36 lat czas zająć się sobą i przestać spełniać życzenia wszystkich wokół i dbać o wszystkich, tylko nie o siebie. Ucz się wdzięczności za to co mam, zdrowe dzieci, kochającego męża i dom. Koniec z postawą ofiary i porównywaniem do innych! Chce czuć się ważna i wartościowa dla siebie. Chcę kochać siebie ! Próbowałam wiele razy, teraz wiem, że to właściwy moment – dziękuję Ci, ze pomagasz mi zadbać o siebie!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2,3,5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam Agnieszka
Cześć Kamila 🙂
podejmuję wyzwanie chcę wprowadzić wszystkie wskazówki, które zostały przez Ciebie podane.
Dziękuję serdecznie.
Pozdrawiam,
Barbara
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i chciałabym postarać się więcej zarabiać. Obecnie przez dwa lata mam dobre stanowisko ale nic nie zarabiam – bardzo chciałabym to zmienić…
pozdrawiam
Kasia
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i postanawiam skupić się najbardziej na wskazówce numer 4, nie porównywanie się do innych w dobie internetu, filtrów na instagramie, social mediów – gdzie sporo osób chwali się tylko pozytywnymi aspektami życia, jest szalenie trudne.
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, skupiając się na byciu szczęśliwą “tu i teraz”. Małymi krokami, ale poczułam już pierwszy power po zastosowaniu wskazówki nr 2 i nr 3, za co dziękuję 🙂
Pozdrawiam, Katarzyna
Wskazówka numer 3, czyli określenie nowego celu. Zaczynamy 🙂
Dwa tygodnie temu ślubowałam miłość i wierność. Po 6 latach związku zamieszkaliśmy wspólnie. Czuję, że rzeczywiście zaczynam nowy etap. Jest to idealny czas na to, żeby podjąć decyzję również o tym, w jakim kierunku zawodowym chciałabym pójść.
Mam 27 lat. Na aktualnym stanowisku zajmuje się analizą danych, zbieraniem wymagań biznesowych, specyfikacją nowych funkcjonalności, projektowaniem widoków systemów informatycznych, testowaniem oraz konsultingiem.
Przez ostatnie 3 lata czułam, że rosnę. Każdego dnia uczyłam się nowych, różnorodnych rzeczy i doskonaliłam zdobyte umiejętności. Ekscytacja, która mi towarzyszyła przy dostawaniu nowego zadania była nie do opisania. Jednak w ostatnich miesiącach mam mniej wyzwań i czuję, że tempo, w jakim się rozwijam, nie jest na zadowalającym mnie poziomie.
W końcu zrobiłam test Gallupa. Wyniki otworzyły mi oczy. Zrozumiałam, że te odczucia determinują moje naturalne talenty, czyli ukierunkowanie, uczenie się i poważanie.
W wyzwaniu skupiłam się na tym, żeby zdecydować, jaki kierunek zawodowy chcę obrać. Przez najbliższe 6 miesięcy przygotuje się do zmiany stanowiska i ukierunkowania kariery na pożądane stanowisko w IT, na którym będę mogła się rozwijać.
Cel:
– Do I kwartału 2023 roku zdobędę 2 certyfikaty potwierdzające moje umiejętności techniczne.
– Od II kwartału 2023 roku rozpocznę prace jako analityk BI.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i już od jakiegoś czasu wdrażam wszystkie wskazówki; wszystkie są ważne. Z wdzięcznością już praktykuję; wgl dziennik coachingowy mi towarzyszy w życiu – polecam:)
Najważniejsze do wdrożenia to: zająć się jednym! A nie jest to łatwe.
Pozdrawiam:)
Honorata
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i wdrążam wskazówkę nr. 3 oraz 5 .
Teraz gdy to piszę jest czwartek od kilku dni już się dużo dzieje po ogłoszeniu wyzwania przez Ciebie.
Ale … zacznę od początku
Weekend przed PP #142 ostro skręciłam w drogę OFIARA jak samochód zimą na letnich oponach czekający na wielkie bum uderzenia w przeszkodę. Po prawie trzy letnim czasie koloryzowania rzeczywistości, codziennym zakładaniu zbroi i maski odpowiedniej do sytuacji miałam dość.
Od zawsze byłam pracownikiem na etacie jednak równocześnie rozwijałam swoje talenty hobbistycznie mając coś jeszcze na „na waciki ” Po nagłej śmierci męża chcąc zapewnić dzieciom życie na dotychczasowym poziomie pracowałam więcej i więcej. W efekcie „waciki” przyniosły większe zyski niż etat ale za to praca 24/7.Podjęłam z pomocą finansową bliskich mi osób decyzję o dzierżawie lokalu i biznesie na POWAŻNIE ,niestety o ile kochałam to co robiłam to koszty zaczęły rosnąć ,piętrzyć się w efekcie zaczęłam się toczyć na tych letnich kołach.
Ale oczywiście Ty zawsze wiesz jak zajść człowiekowi za skórę (ha, ha ha)pojawiając się z odpowiednimi słowami w odpowiednim czasie
I tu twoja wskazówka nr 3 !
CEL- Uregulować wszystkie zaległości do moich urodzin tj.7 kwietnia
-Połączyłam to ze wskazówką nr.5 i z Marcinem Kokoszką przeszłam przez wszystkie lekcje na You Tube zobaczyłam „na kartce „jak źle to wygląda, rady skłoniły do kontaktu z osobami/instytucjami gdzie jestem zadłużona i o dziwo po drugiej stronie były osoby skłonne mi pomóc. Poukładanie wszystkiego może nie zmniejszyło zalęgłości ale z pewnością dają jasność sytuacji.
-Zrobiłam porządek z większością ” przyda się ” wystawiłam na sprzedaż co już dało dodatkowe pieniądze zaledwie w dwa dni
-Złożyłam CV do miejsca które od 5 lat było na liście -Nigdy nie doskoczę! a po kilku minutach otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną
Sytuacja męcząca mnie od kilku miesięcy odebrała mi całkowitą chęć do pracy w efekcie przestałam otwierać i przebywać w lokalu który jeszcze do końca października opłacam, mimo że klienci są zainteresowani moimi usługami dekoracji swoich uroczystości i obdarzają mnóstwem pozytywnych komentarzy na fb. Odbiło się na moim zdrowiu co pochłonęło jakiekolwiek jeszcze posiadane środki.
Ale… po poukładaniu finansów a właściwie ich braku ,nie wiem czy dobrze zrobiłam zawiesiłam działalność z dniem 1 września -muszę się uspokoić wrócić do siebie.
Zapomniałam o tym wszystkim co lubiłam i kochałam robić .
Dziękuję, pisze do was jak to CV będąc pewną że nigdy się nie spotkamy…a może?
Cześć Kamila😊
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Nad trzema już pracuję😊
Pozdrawiam.
Witaj Kamilo,
Podejmuję wyzwanie i pragnę wdrożyć wszystkie wskazówki chociaż od dawna je stosuje ale być może zbyt małym entuzjazmem i to wyzwanie to paliwo do dalszych działań! Cieszę się że trafiłam na Twoje power poniedziałki. Wybieram się na szkolenie w listopadzie Kobiety Niezależnej i wierzę , że dzięki temu szkoleniu w końcu ruszę z miejsca!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5 – bardziej niż dotychczas 🙂
Jeśli chodzi o moje wyniki, to:
Już od dłuższego czasu wytyczam sobie sprecyzowane i ambitne cele, które zamykają się w ramach czasowych. Teoretycznie, z perspektywy osób „z zewnątrz”, jest to błaha rzecz ale wzmacniana przez afirmacje daje niesamowite efekty.
Od zeszłego roku zaczęłam pracę nad celami, połączoną z afirmacjami. Od tamtej pory:
– podwoiłam swój przychód,
– zaczęłam realizować wyższe jakościowo zlecenia,
– usprawniłam swoją pracę,
– rozpoczęłam budowanie kolejnej nogi biznesowej,
– poprawiłam relację z mężem 🙂
Ponadto, dzięki wytyczaniu celów, niebawem z przyjaciółką otworzymy firmę i jestem niesamowicie dumna, że w ciągu roku tak wiele udało mi się osiągnąć, wypracować i zyskać.
Cel – zastosowanie porady 1
Czesc, Kamila!
Podejmuje wyzwanie.
Zamierzam skupic sie na CELACH i je wytyczyc.
Witam Kamila – podejmuje wyzwanie! Od 2018 roku Cie obserwuje, jestem po kilku kursach i wdrazam cenne rady! Uwielbiam sesje wdziedznosci! Co wieczor, przy kolacji dzielimy sie za co dzisiaj jestesmy wdzieczne – na razie tylko z moimi coreczkami, ale wizualizuje udzial meza;) Oprocz wdziecznosci dodajemy rowniez pytanie – co mnie dzisiaj rozsmieszylo? Smiejemy sie wtedy wszyscy! Energia wzrasta niesamowicie!
Na mojej liscie jest tez otaczanie sie ludzmi, ktorzy wzmacniaja, a nie oslabiaja – nie jest latwo, ale warto!
Pracuje nad zapisywaniem celow! W wieku 44 lat (magiczna cyfra;) wciaz mam w sobie ciekawosc i zadze wiedzy! Kamilo, dziekuje za kopa w …potrzebny w 100%!!!
Pozdrawiam serdecznie,
Ewa.
PSPrzepraszam, nie mam polskich znakow diakrytycznych…
Biorę udział w wyzwaniu. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki ale z dużym naciskiem na nr 4.
Cześć – oczywiście że biorę udział – wdrażam wdzięczność ❤️
Cześć – zgłaszam gotowość by trenować wdzięczność ❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam od zaraz wskazówkę nr 2. Uważam, że właśnie praktyki wdzięczności najbardziej teraz potrzebuję i wdrożyłam ją od razu po obejrzeniu PowerPoniedziałku. Wydaje się taka prosta i banalna, a wcale nie jest. Nad resztą wskazówek już pracuję i będę nadal, ale praktykowanie wdzięczności najbardziej mnie uderzyło, bo chciałabym z niej stworzyć swoją piękną rutynę na całe życie.
Witaj Kamilo. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr.3 i nr.4 , ponieważ jeśli nie wyznaczę swojego celu w różnych dziedzinach mego życia to będę tylko dryfować i nigdy nie dojadę tam gdzie naprawdę chcę.
Wskazówka nr.4 to to ,że nie będę się już porównywała do nikogo. Będę brała przykłady z działania innych i wdrożę to co i u innych działa, aby mogło zadziałać i u mnie. Jestem najlepszą wersją siebie i dlatego nie mama konkurencji…tak pragnę iść do mojego celu. Byłam u ciebie na szkoleniu Kobieta niezależna i jesteś dla mnie ogromnym drogowskazem do mojego celu. Brak mi tylko w tym wszystkim mojej własnej odpowiedzialności i działania.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Od jakiegoś czasu wdrażam wszystkie wskazówki. Ale na nowo pochylę się nad wskazówką nr 1 i 4… z nimi mam największe wyzwanie.
Pozdrawiam:)
Aga
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki nr 2, 3 i 5.
Wrzesień to dobry czas na nowy start i rozwój na wielu płaszczyznach.
Pozdrawiam
Cześć Kamila! 🙂 Podejmuję wyzwanie!
Bardzo dziękuję Ci za to wyzwanie, właśnie tego ostatnio potrzebowałam!
Dlatego przede wszystkim wdrażam wskazówkę nr 3 i znacznie bardziej chce zadbać o wyznaczanie celu i planowanie drogi do niego. A także wrażam do praktykowania wdzięczności i oswajania swojej przeszłości, dzięki czemu jest mi łatwiej całkowicie ją zaakceptować.
Wspierające otoczenie już mam – za to jestem wdzięczna!
Cześć Kamila! 🙂 podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam Agata
PS: zrobiłam dzisiaj pierwszy dzień z Twoim Dziennikiem Coachingowym 😎
Jakie sa moje wyniki?
Na książki Kamil trafiłam jakieś 4 lata temu po długim pobycie (12 lat ) za granicą. Wróciłam do Pl i znalazłam się na zakręcie życiowym . Zaczęłam się zastanawiać jaki jest mój cel, jakie jest to moje życie, czego ja tak naprawdę chce. Kupiłam „Kobietę Niezależną” i otworzyły mi się oczy. Jejku przecież ja jestem tą kobietą, która w ogóle nie myślała o sobie, poświeciła się domowi i rodzinie całkowicie zaniedbując siebie, nie wspominając nawet o swojej niezależności)finansowej. Od urodzenia w rodzinie alkoholowej, DDA, 20 lat z mężczyzną (bez ślubu) alkoholikiem, bez wiary w siebie, bez pewności siebie. Z przekonaniami, że pieniądze szczęścia nie dają. Na siłę ratująca rodzinę, bo przecież on się zmieni w końcu. A on otworzył firmę na siebie, która dobrze prosperuje, zatrudnia pracowników, zarabia pieniądze. W Polsce kupił dom na siebie a gdzie jestem JA w tym wszystkim? Jak to mi się teraz nic nie należy? Jak to ja NIC nie mam? Przecież poświeciłam się aby „ratować” rodzinę? Aby dzieci miały mamę w domu?
Potem ciąża, zdrada…
Powiedziałam STOP. Poszłam na psychoterapię, zaczęłam zmiany, zaczęło to przeszkadzać. Postawiłam na swój rozwój , zapisałam się na kursy kosmetyczne, poszłam do policealnej szkoły, zaczęłam pracować, zaczęłam odzyskiwać wiarę i pewność siebie. Wiarę, że moje życie może jeszcze być piękne i mogę być szczęśliwa.
Dodatkowo zaczęłam biznes mlm i buduję swoją drug nogę finansową – zaczynam być kobieta niezależną 🙂 I dobrze mi z tym.
Mam dopiero (a nie już ) 41 lat. Całe życie przede mną.
Cześć Kamila, dziękuję ze wspaniały pomysł i wyzwanie.
Wdrażam i pielęgnuję wskazówki 1-3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3! 🎯
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2oraz 3.
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie 💪 wdzięczność próbuje uruchamiać już od dłuższego czasu, prawdziwym wyzwaniem jest pkt. 1. Poproszę o🤞.
Pozdrawiam i dziękuję za motywację.
Pozdrawiam
Kamila
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie! W punkcie pierwszym otworzylam szeroko oczy! Dzieki! Wszystkie 5pkt wdrazam od zaraz!
Cześć Kamilla!Podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2 oraz 5. Nad piąta pracuje już jakiś czas, myśle, ze wychodzi mi to całkiem dobrze chociaż czasami wpadam poczucie winy zwłaszcza względem rodziny. Wdzięczność – to słowo od dłuższego czasu wraca do mnie jak mantra ale nigdy tego nie wdrożyłem w życie i teraz chyba to już dobitny moment aby to zrobić bo wierze ze jak coś ciagle wraca to oznacza ze trzeba się tym „zająć”.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1,2,3,4,5.
Pozdrawiam serdecznie
Kasia 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1,2,3,4,i 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5
Spróbowałam już wcześniej „zająć się” sobą. Jeszcze wtedy (okolice maja 2022) nie wiedziałam, że jest ze mną aż tak źle.
Podczas jednego z pobytów w szpitalu wraz z dzieckiem (drugie dziecko, które przez swój pierwszy roczek miał dwie operacje neurochirurgiczne) zaczęłam się zastanawiać:
– dlaczego to nas spotkało?
– czy czymś zawiniłam podczas ciąży, lub we wcześniejszym życiu, że teraz „karma” wraca?
Podczas bezsennych nocy z dzieckiem na rękach, (żeby zeszła opuchlizna, bo wyglądał jak mały kosmita :() wypominałam sobie wszystkie „grzeszki” które zrobiłam we wcześniejszym życiu. Zaczęłam oczywiście od porównywania się z innymi, czy gdybym nie miałą dzieci to bym osiągnęła tyle co koleżanka? Czy gdybym nie wyszła za mąż moja kariera potoczyłaby się prężniej?
Po wyjściu ze szpitala i otoczeniu się ludźmi, którzy wydawali mi się przyjaźni i kochający dla mnie. Zaczęła mnie męczyć myśl, że coś jest ze mną nie tak i że trzeba coś z tym zrobić. Zaczęłam terapię, na której dowiedziałam się, że osoby z rodziny (matka, ojciec) nie są dla mnie wsparciem, a wręcz przez nich czuje się źle. W żaden sposób nie czułam się przez nich wspierana, a tylko krytykowana, cokolwiek zrobiłam (od wychowania dzieci poprzez złe gotowanie i prowadzenie domu)
Dzisiaj potrafię powoli nazwać to co się dzieje i staram się każdego dnia :
– wytłumaczyć sobie, że trzeba zaakceptować przeszłość i pogodzić się z sytuacją, uczę się stawiać granice i zwiększać poczucie własnej wartości
– juz wczesniej wyznaczyłam sobie cel jakim jest skończenie studiów budowlanych oraz zdobycie uprawnień
– walczę codziennie z checią porównania się do innych, staram sie o sobie myśleć z miłością i gratuluje sobie każdy mały sukces, którego dokonałam każdego dnia
– staram sie ograniczyć kontakty z osobami mi nie sprzyjającymi i krytykujacymi, mimo że jest to w miare bliskie otoczenie
– uczęszczam na terapię
– sama się dokształcam poprzez słuchanie podcastów, czytanie książek
Dzisiaj mogę pomyśleć że jestem z siebie dumna, mam nadzieje, że przyjdzie dzień kiedy bede mogła to powiedzieć na głos. A jeszcze jakis czas temu nie potrafiłam takich rzeczy i liczyłam na uznanie innych, które nigdy nie przychodziło….
Cześć Kamilo ❤️ Z jakiegoś powodu nie mogę znaleźć swojego komentarza 🙈 Spróbuje wiec jeszcze raz… Podejmuje się wyzwania 2 i 4. A jeśli starczy sił i czasu, zajmę się także i reszta 😄 Pozdrawiam 🌹
Cześć Kamilo Podejmuję wyzwanie i planuję wdrożyć wszystkie wskazówki by osiągnąć jak najwięcej Dobrego weekendu
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 3 i 4.
Cześć Kamila:) Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr: 1, 2, 3, 4, 5.
1. Zaakceptować przeszłość – ten punkt odhaczony już jakiś czas temu. Czas na pkt. 3 i ruszenie z miejsca!
2. Praktykowanie wdzięczności – zabierałam się do tego od jakiegoś czasu. Po wysłuchaniu ostatniego POWER Poniedziałku zaczęłam to robić codziennie rano w drodze do pracy (wtedy, gdy dzieci są odwiezione do przedszkola, gdy nie ma jeszcze telefonów, a ja mam “5minut” dla siebie). Pierwszego dnia nie było łatwo, ale ta lista każdego dnia jest dłuższa, dostrzegam coraz więcej osób, rzeczy, moich cech, za które jestem wdzięczna (dziś powiedziałam na głos, że jestem wdzięczna za moją inteligencję, kreatywność, umiejętności logistyczne – dziękowanie nie tylko za ludzi, którzy są w moim życiu, ale dostrzeżenie czegoś pozytywnego w sobie, to dla mnie ogromny progres). Tak, daje to poczucie obfitości 🙂
3. Cele – najtrudniejszy dla mnie punkt, ponieważ w głowie kłębiła się masa myśli. Czy jestem na właściwej ścieżce, czy to co robię zawodowo daje mi szczęście, co zrobić skoro moje 5 talentów Gallupa nie do końca pokrywa się z moją pracą? Ale pierwszy cel wytyczony – przystąpię do I sesji egzaminacyjnej na uprawnienia budowlane w 2023r i po latach odkładania tego egzaminu (przez 2 niepowodzenia, przez brak czasu i stawianie na pierwszym miejscu dzieci, kariery męża) zdam go, a wcześniej sumiennie i regularnie będę się do niego przygotowywać (aby mieć realne szanse na uzyskanie tych uprawnień).
4. Nie porównywanie się do innych – punkt przepracowany, wdrożony. Osoby, które są w czymś lepsze teraz mnie inspirują i dodają skrzydeł. A zaczęło się od tego, że na początku roku koleżanka powiedział mi i o POWER Poniedziałkach, zaczęłam oglądać, potem kupiłam i przeczytałam książkę Kobieta Niezależna. To zmieniło o 180stopni moje myślenie, nastawienie i zwiększyło pewność siebie. Mój mąż może to potwierdzić 🙂
5. Wspierające otoczenie – chyba od tego kroku zaczęłam. Czułam się już przytłoczona toksycznymi znajomościami i osobami, które nie wnoszą nic dobrego do mojego życia, nie dmuchają w moje żagle, a wprost przeciwnie – stanowią kotwicę. Mniej numerów zapisanych w telefonie, za to do osób na które można liczyć – to faktycznie jeden z pkt. do osiągnięcia szczęścia.
Pozdrawiam
Sylwia
Podejmuje wyzwanie. Zdecydowanie aspect nad ktorym chce popracowac to jest docenienie samej siebie za to jaka jestem, kim jestem i co juz osiagnelam wiec skupie sie na pkt 2 i 4.
Podejmuję wyzwanie i planuję wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamilo, od jakichś dwóch miesięcy odkryłam, że istniejesz i nie wiem czemu tak późno na Ciebie trafilam.
Dajesz mi dużo inspiracji i pauera
Podejmuję wyzwanie i wdroze wszystkie wskazówki, 💪 bo jestem silna i dam rade
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 czyli będę praktykować wdzięczność
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i wdrażam w życie nowe dla mnie jak dotąd kroki, czyli krok 2 i 3.
Krok pierwszy staram się wdrożyć od niedawna, a skłoniła mnie do tego książka ‘potęga teraźniejszości’. Choć nie jest mi łatwo tak po prostu odciąć przeszłości grubą krechą, bo uczucia z przed lat ukształtowały niejako moją osobowość i to jak teraz postępuje. Mimo to nie poddaje się i wierzę, że się uda.
Krok czwarty wprowadziłam w życie nieświadomie. Ciągłe porównywanie się do kogoś ściągało mnie w dół i wprowadzało w zły, dołujący nastrój na długi czas. Nie mówię, że dalej mi się to nie zdarza, bo tak jest, ale sporadycznie. Wtedy staram się wyrzucać szybko te myśli z głowy, a Twoje powiedzenie staje się teraz moim fundamentem w tej kwestii. Teraz też wiem czym zastąpić te myśli.
Jeśli chodzi o wspierające otoczenie to ta selekcja weszła w moje życie naturalnie. Wraz z wiekiem przestawało mi zależeć na opinii innych osób (a że to nie wypada, a to, że nie dasz rady, to co robisz nie ma sensu), doceniam teraz swój komfort psychiczny i staram się unikać tzw. ‘Wampirów energetycznych’. Otaczam się teraz ludźmi, którzy mnie wspierają ❤️
Pozdrawiam i czekam na kolejne power poniedziałki 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć! Podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wszystkie wskazówki.
Witajcie, ja wybieram nr 2, nawet jak jest trudno.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę 2 i 4.
Swoją przeszłość mam już przepracowaną ze specjalistą w tej dziej, natomiast cele wytyczone po Twoim kursie. Mam też „grupę wsparcia” prężnie działającą w mojej branży.
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu, zajmuję się wskazówką nr 2 i 4.
Dzięki Tobie cele mam już wytyczone, dzięki innej wspaniałej kobiecie zaakceptowałam swoją przeszłość i pozbyłam się moich blokad. Od jakiegoś czasu jestem członkiem bardzo fajnej grupy, wspierającej się w mojej branży.
Natomiast wdzięcznością zajmuje się czasami, wypełniając dziennik coachingowy, więc przechodzę na tryb codzienny. I niestety mam tendencje do porównywania się do innych, dlatego wskazówka 4 jest najbardziej dla mnie.
Cześć Kamila
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. 👍
Cześć Kamila, dziękuję Ci za ten materiał. Podejmuję wyzwanie i postanawiam skupić się na wytyczaniu celów i ich realizacji krok po kroku. Czuję, że to właśnie na tym powinnam się teraz skupić.
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam stosować wszystkie wskazówki. Przyznaję, że je stosuję a wciąż potrzebuję przypomnienia, że praca nad sobą to cały czas jest proces. Trzeba się przestawić na inne tory. Wszystko przychodzi dużo łatwiej, gdy to ćwiczę małymi krokami, wówczas porażki nie przerażają, wiesz, że coś wydarzyło się w jakimś celu. Jako przykład podam mój intensywny rozwój od niespełna roku, dążę do tego żeby mieć świetny zespół zaangażowanych i ambitnych osób. Przejęłam jedną pracownicę z poprzedniej firmy, którą chciałam mieć w swoim zespole, ale chętną do zastosowania zmian, które sukcesywnie wprowadzam. Cóż ostatnio dała wypowiedzenie, w jej miejsce znalazły się dwie inne, zamiast rozpaczać, tłumaczę sobie: idź swoją drogą, nic na siłę. Każdy ma swoją drogę w życiu. Dziękuję za wszelkie inspiracje, motywacje, regularnie czytam, słucham, kupuję książki
Pozdrawiam RBC
Cześć, wpisuje komentarz dotyczący wdrażania wskazówek. Wybrałam rytuał wdzięczności i pogodzenie z przeszłością – do dziś jeśli chodzi o wdzięczność wypisuję sobie wszystko za co jestem wdzięczna i jest tego dużo, żeby w weekend przeczytać sobie na głos przed lustrem robiąc taki pewnie z godzinny rytuał 🙂 ogromną radość mam na to gdyż przypomina mi to o moich spotkaniach z przyjaciółmi sprzed kilku lat gdzie każdy krąg zaczynaliśmy od wyrażenia wdzięczności
Odnośnie godzenia się z przeszłością – ta w ciagu właściwie ostatniego roku, półtora. Bo wcześniejsza już pogodzona i zaakceptowana przez teraźniejszość kręgi i różne prace rozwojowe. To tu huśtawka – przynajmniej raz dziennie. Wiec w procesie. Natomiast w związku z tym wyszły dwie rzeczy – jedno przekonanie a jeden głębszy „program” – do których potrzebuje usiąść w ciszy ze sobą i to przetransformować. Ale
dzieciaki są u babci (mam dwójkę 3,5 i 5, jestem samodzielna mama) w weekend wiec to mój czas samotni – ukochany 🙂 pozdrawiam serdecznie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Jestem gotowa do działania! Pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila! Bardzo dziękuję Ci za to video. Podejmuję wyzwanie i chcę wdrożyć wszystkie wskazówki. Dzięki Tobie, po 6. latach ważyłam się na pierwsze video… i zaczęłam biznes. Po kolei, i niekoniecznie na spokojnie (bo jeszcze mam pracę na etacie, i dopiero co skończyłam trudne studia) chcę rozwijać firmę. Nie trzymaj za mnie kciuków, tylko proszę „czelendżuj” (challenge) mnie 🙂
Cześć Kamila! 🤗❤️💚❤️
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr:
1. Zaakceptuj swoją przeszłość.
Dziękuję z całego serca za to co robisz dla nas Kobiet! 🙏❤️❤️❤️
Pozdrawiam ciepło i serdecznie Ciebie, Kamilo oraz Twój Zespół RBC! 🤗💚🌞🍀
Natalia 😘🤗❤️
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam zastosować wszystkie wskazówki.
1 Zaakceptowanie swojej przeszłości-starałam się nie wspominać i nie wracać do pewnych spraw ale czasem zdarzało się wrócić i wspomnienia dręczyły mnie i to odbijało się na bliskich. Odcinam się od tego i jeśli sama nie dam rady poszukam pomocy. Nie wrócę i nie zmienię przeszłości ale mogę zmienić swoją przyszłość i pewne kroki już zostały poczynione radość jest ogromna.
2.Wdzięczność dzięki dziennikowi praktykuje na kartce, ale od kiedy zobaczyłam ten Power Poniedziałek zaczęłam to robić Codziennie przed lustrem. Nie ukrywam że pierwsze dni były „dziwne”ale z każdym dniem jest lepiej i do wdzięczności dodałam poranne afirmacje które też były tylko na kartce.
3 Cele wytyczam ale teraz bardziej in się przyglądam i weryfikuje aby były bardziej SMART
4 Przestanę porównywać się do innych bo faktycznie na zewnątrz wygląda wzytsko super ale nigdy nie wiadomo jakim kosztem jest to robione. Będę celebrowac swoje postępy i swój progres bo JA jestem najważniejsza i mój „ogrodek”.
5 Staram się dbać o swoje wspierające otoczenie w domu uczę moich chłopaków aby zmienili nastawinie i mamy się wspierać s nie ściągać w dół. W otoczeniu służbowym jest ciężko na ten moment ale poczyniłam pewne kroki do pewnych zmian na to jeszcze chwilę muszę poczekać ale wszystko przedemna i już czuje motyle w brzuchu jak ten cel się zrealizuje.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2,3 i 5.
Wdzięczność praktykują od niedawna, chcę stworzyć z tego nawyk.
Cel mam wytyczony, ale wymaga go skonstruowania za pomocą metody smart. Chcę być bardziej szczęśliwa, chce mieć czas tylko dla siebie i chcę mieć pracę, która będzie dawała mi satysfakcję, a nie będzie powodem do stresu i codziennego bólu brzucha.
Moim wspierającym otoczeniem póki co jesteś Ty 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2! Pkt 1 staram się zaakceptować swoją przeszłość co było to było i tego już nie zmienię, za to mogę w pewnym stopniu zmienić to co jest I na tym się chcę skupić no i pkt 2 wdzięczność- jak ważny. Codziennie rano i wieczorem dziękuję za wszystko i tu tez chciałabym Tobie podziękować za te Power poniedziałki, a szczególnie za ten odcinek, dziękuję 🙂
Wrzesień to dla mnie zawsze nowy początek i nowa energia. Chcę wziąć udział w wyzwaniu 🔥🔥
Cześć Kamilo,
Z entuzjazmem i energią podejmuję wyzwanie. Zamierzam skupić się przede wszystkim na wdrożeniu wskazówek 4 i 5.
Wskazówkę nr.1 stosuję już od jakiegoś czasu. W zaakceptowaniu przeszłości pomaga mi towarzysząca mi codziennie myśl, że każde wydarzenie, trudność, sukces czy porażka, a nawet dni, w których zbierałam się do jakiejś pracy nie wychodziło; wszystko to jest okazją do rozwoju i nauki, jeśli zdecyduję się zaanalizować każde z przeżytych przeze mnie w życiu wydarzeń i zadać sobie pytanie: czego mnie nauczyła dana trudność? dlaczego w niektóre dni siedziałam bezczynnie, co za tym stało: lęk? niewiara w siebie? etc. Patrząc w ten sposób na życie zmieniam trudności z przeszłości na doświadczenia i wskazówki na przyszłość. Podobnie jest z wskazówką nr. 2: ja dodaję do tych chwil przeżywanej wdzięczności, wiadomości, które czasem wysyłam bliskim / albo i dalekim znajomym, dziękując im za słowa, które dla nich może powiedziane przypadkiem, pomogły mi i służyły wsparciem. A wskazówka nr. 3? Cel zawsze mam wytyczony 🙂
Wskazówka nr. 5 jest dla mnie dużym wyzwaniem, gdyż przyzwyczaiłam się do tego, że często to ja jestem tą wspierającą i tą silniejszą, a więc bez względu na otaczające mnie osoby „dam radę”. Ostatnio zauważyłam jednak, że ludzie, którzy nie wspierają, po prostu ściągają w dół ( to trochę tak, jak z tymi decyzjami, o których wspomniałaś: brak decyzji też jest decyzją). Poza dobrymi, wspierającymi przyjaciółmi są wokół mnie ludzie, z którymi się nie rozwijam, choć ja często inspiruję ich. Myślę, że właśnie środowisko powinnam zmienić i uważniej dobierać ludzi, z którymi spędzam wolny czas.
Serdeczności,
Dorota
Cześć Kamila,
kilka dni temu zgłosiłam się do wyzwania. Teraz chciałam podzielić się swoją krótką historią, nie będzie to historia wdrażania z tego wyzwania, bo już od dawna działam z Twoimi wskazówkami i radami, chciałam tylko napisać jak Ty i twoja działalność macie wpływ na moje życie. Od ponad 12 lat mieszkam w Niemczech i prowadzę działalność gospodarczą. W 2017 roku przypadkiem trafiłam gdzieś na FB na Twoją osobę i tak zostałaś ze mną do dziś. Pracuję już czwarty rok z Twoim kalendarzem, czytam książki, oglądam filmiki, przerabiam dziennik coachingowy, słucham podcastów – miałam również przyjemność być na jednym z Twoich szkoleń. Długo można by wymieniać – RBC jest po prostu istotną częścią mojego życia. W 2018 roku po kilku latach nieudanych starań o dziecko, usłyszałam od lekarza – musi się Pani skupić na innym celu, dać głowie trochę odpocząć, wtedy się uda. Postanowiłam, że jako Twoja „psychofanka” podejmę od października wyzwanie biegowe i za rok się widzimy, bo CHSS polubię bieganie, ukończę wyzwanie i poznam Cię osobiście. Jak można się domyśleć wyzwania nie ukończyłam, po roku zamiast zobaczyć się na żywo z Kamilą, zobaczyłam się z moją wymarzoną córką. Dzięki Tobie spełniam się w pracy, realizuję cele i marzenia. jestem po prostu lepszym człowiekiem. Liczę na start od października kolejnej edycji wyzwania FKN – wiadomo z jakiego powodu. 🙂
Pozdrawiam i do zobaczenia
Cześć, kilka dni temu zgłosiłam się do wyzwania. Wskazówki, które wdrożyłam do swojego życia to praktykowanie wdzięczności – zbyt mało doceniam to co już mam i za bardzo skupiam się na tym czego nie mam, do czego dążę. Przecież to co już mam też kiedyś było moim marzeniem, celem. Postanowiłam zatrzymać się na chwilę i codziennie doceniać. Drugą wskazówką jest zadbanie o wspierające otoczenie – założyłam nowe konto na Instagramie i nie zapraszam tam znajomych, bo zamierzam poznawac nowe inspirujące kobiety i przyciągać osoby podobne do mnie ✨
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Jakis rok temu praktykowalam wdziecznosc i to bardzo regularnie przez okolo 2 miesiace. Jednak nie czulam ogarniajacego mnie poczucia obfitosci. Owszem bylam wdzieczna, ale to tak jakos nie do konca. I zgadza sie na poczatku czulam sie troche idiotycznie. Wiec teraz zainspirowana tym Power Poniedzialkiem postanowilam wdrozyc praktykowanie wdziecznosci i szczerze wierze, ze bede miala inny odbior tego oraz poczuje obfitosc.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila. Przystąpiłam do wyzwania, którym dla mnie było wyznaczenie sobie celu oraz otaczanie się odpowiednimi ludźmi. Zaczęłam od wyznaczenia celu i na ten moment było to okiełznanie budżetu. To moja pięta achillesowa, ponieważ spontaniczne zakupy kilka razy w tygodniu to dla mnie najczystsza rozkosz 😌 Koło życia z ćwiczenia zawartego w e-booku wskazało ewidentnie, że dział finansów pozostawia wieeele do życzenia. Zakasałam przysłowiowe rękawy, sięgnęłam po książkę Kobieta Niezależna, gdzie plan na organizację budżetu był bardzo obrazowo przedstawiony na wykresie kołowym i zabrałam się za liczenie, rozpisywanie, znów podliczanie i nareszcie go mam. Zrobiłam swój pierwszy w życiu plan na to jak dysponować swoimi pieniędzmi. Niesamowicie wyzwalające uczucie 😊 Jestem już po pierwszych zakupach, tym razem zaplanowanych i zgodnych z budżetem. Wiem, że to proces i efekty będzie można poznać pewnie dopiero pod koniec miesiąca, natomiast samo rozplanowanie pieniędzy daje taki komfort psychiczny, jakiego jeszcze w moim życiu nie zaznałam. Dziękuję.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Wskazówka pierwsza jest już wykonana, 2 lata terapii, wyjście z depresji po współuzależnieniu i zadbanie o swoje wnętrze i przepracowanie tego co się do tej pory wydarzyło, dalo mi ogrom siły! Natomiast praktykowanie wdzięczności to coś nad czym zdecydowanie musze popracować, zwłaszcza, że jest ogrom rzeczy, za które mogę być wdzięczna. Cel numer 3 tez wymaga ode mnie uwagi, ponieważ wiem w którym kierunku ide i moje nowe życie zawodowe nabiera tempa, natomiast mój cel nie jest określony w czasie ani w konkretach, co na pewno bardzo by pomogło i zdecydowanie by ten cel przybliżyło. Wskazówka numer 4 jest osiągnięta i z tym punktem wiąże się w moim życiu niesamowita historia, zaczęłam otaczam się ludźmi, którzy sami odnoszą wielkie sukcesy, maja szczere intencje i ludźmi, którzy ogromnie inspirują i choc wiele z nich jest dużo dalej ode mnie, niesamowite jest to jak dużo wparcia i kibicowania dostałam, mimo że sama jestem dopiero na początku swojej drogi i wiele pracy przede mną, nie bałam się nawiązać kontaktu, zaryzykowałam i otrzymałam w zamian mnóstwo pozytywnej energii i wsparcia. Wskazówka numer 5 również została wdrożona w życie, odcięłam od siebie osoby, dla których każdy mój sukces to była ich największa porażka oraz odcięłam od wszelkich informacji osoby, które próbowały na mnie przelać swój strach i swój sposób myślenia, co powodowało, że dużo ciężej przychodziło mi podejmowanie trudnych decyzji. Odnośnie do wideo Ani, mamy bardzo podobna historie, ja również byłam w bardzo toksycznym związku, z wysoko funkcyjnym alkoholikiem i hazardzista i jestem ogromnie z siebie dumna, że jestem w tym małym procencie kobiet, które odeszły i wybrały siebie i zawalczyły o swoje bezpieczeństwo i szczęście, również spłacałam długi, które zostały zrobione na moje imię i ja również podobnie jak Ania, pierwsze kroki stawiałam z tobą Kamila, a po pierwszym szkoleniu Kobieta Niezależna w Warszawie w 2019 roku dostałam awans w swojej pracy stosując krok po kroku jak piać się po szczeblach kariery a po krótkim czasie dostałam wymarzoną pozycje i zaczęłam pracować jako orzecznik niepełnosprawności dla departamentu do spraw prac i emerytów w Londynie. Natomiast teraz wybieram drogę o swoje szczęście i rozpoczynam zupełnie nowa karierę zawodowa, realizując jedno z moich ukrytych wielkich marzeń i dużą inspiracja w historii Ani jest dla mnie jej szacunek do swojego czasu, ja też teraz pracuję non stop, od rana do wieczora, nie mając dla siebie ani kropli wolnego czasu i również bardzo bym chciała osiągnąć większe zarobki, pracując mniejsza ilość godzin i jest to dla mnie wyzwanie, patrząc ze pierwszy raz nie pracuje na pełnym etacie. Ja również sama musiałam uwierzyć w siebie nie mając nikogo kto by dal mi w tych trudnych momentach wsparcie, jej historia jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że musze zrealizować jeden ze swoich celów i wziąć udziału w szkoleniu Master Biznes Trening, o którym myślę od długiego czasu, pozdrawiam was wszystkich i dziękuje za super wyzwanie 🙂
Cześć podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć praktykę wdzięczności.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, 3 i 5.
Praktykowanie wdzięczności od mam już w nawyku, póki co na piśmie. Codziennie w zeszycie wyzwaniowym FKN zapisuję, za co jestem wdzięczna. Dzięki wyzwaniu z Power Poniedziałku 142 postanowiłam pójść o krok dalej i wyrażać wdzięczność werbalnie – a to dla mnie nie lada wyczyn 🙂
Cześć Kamila! 😀
Podejmuję wyzwanie i będę wdrażać wszystkie wskazówki a w szczególności nr 5.
Cześć dołączam do wyzwania.Zawalcze o siebie
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3, czyli CELE.
Pozostałe wdrożyłem do codziennego życia. Zaakceptowałem przeszłość i zrozumiałem, że wcześniejsze błędy sprzed lat nie muszą przekreślać tego dobrego, co wciąż mogę zrobić. Jestem też wdzięczny za to, co mnie otacza i za to co mam już TERAZ. Wiem już też, że „porównywanie swojego zaplecza do cudzej wystawy” to droga donikąd i hamulec w rozwoju. Wspierające otoczenie to temat-rzeka, ponieważ już dostrzegam, jakie zachowania u innych mnie powstrzymują.
Najwięcej pracy wymagają u mnie CELE – ich formułowanie, zapisywanie, konsekwentna realizacja. Niech to będzie mój przełomowy krok, dzięki któremu zrealizuję swoje cele, np. te krótkoterminowe do końca roku. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za to, co robisz dla innych!
Witam serdecznie. Podejmując działanie w poniedziałek przez sześć dni analizowałam swoje życie. Smutno stwierdzam że jestem w czarnej d… Ale do dzieła wraz z Tobą Kamila wieżę że to zmienię. Przeanalizowałam swoją przeszłość gdzie rozwaliło mnie to na kawałki jaki niepotrzebny bagaż dzwigam. Mam kilka osób którym muszę wybaczyć i jest kilka osób które powinnam prosić o wybaczenie. Pożegnałam też niewspierajacych przekonań. Wdzięczność to jest petarda jak zmienia się człowiek dziękując za to co ma za to kim jest i za to co może mieć i kim być. Jedno jest pewne wdzięczność wywołuje u mnie radość i uśmiech będę to codziennie stosować. Cel narazie słoik na 5 złotówki gdzie razem z mężem będziemy wrzucać, na mój rozwój osobisty. Wdrożyłam też porównanie się ale tylko ze sobą z dnia wczorajszego. Z wspierającym otoczeniem będzie bardzo duży problem nikt taki mnie nie otacza ale zmienię to, będę otwarta i uważna na osoby. Oczywiście wszystko małymi krokami ale do przodu do szczęścia, radości, miłości, rozwoju w byciu lepszym czlowiekiem. Sięgam po szczęście, bogactwo, mądrość, bycie lepszym człowiekiem. Dziękuję za tego pawera do działania. Dziękuję za pawer poniedziałki. Nadrabiając pawer poniedziałki natknęłam się też na jeszcze jedno wyzwanie też wezmę w nim udział ale jeszcze potrzebuję trochę czasu, bo boję się że zaduzo bym na siebie wzięła. Idę z tobą Kamila zmieniać swoje życie. Lista książek też już rozpoczęta oczywiście zacznę od ” Kobieta niezależna”
Hej. Biorę udział w wyzwaniu. Będę ćwiczyć się w punktach 1,2 oraz 4. Moja historia jest taka, że jestem mamą dwójki wspaniałych dzieciaków (syn 14lat, córka 10). Dużo nie pracowałam. Niestety rodzice nie przekazali mi dobrych wartości. Oni byli zbyt zajęci swoją karierą zawodową niż wychowywaniem dzieci. Mnie wychowywała babcia. Niewiele z tego pamiętam. Rodzice głównie cisnęli mi do głowy, że nauka i praca są najważniejsze. Ja mając lat 40+ staram się tak swoich dzieci nie wychowywać. Dużo mi pomogła i nauczyła mnie teściowa. A z pracą było tak, że pracowałam trochę w zakładach mięsnych, trochę pracowałam jako nauczycielka angielskiego, ale niestety nie byłam dojrzała do pracy. Nie umiałam się odnaleźć. Całą moją uwagę przełożyłam na dzieci. Teraz gdy jestem już starsza, dużo sobie poukładałam w głowie, staram się sobie tak czas ułożyć by mieć go na wszystko. Na dom, dzieci i swój rozwój, bo pomimo wieku, wiem, że mogę od życia wziąć więcej. Dzięki Kamili dużo też zrozumiałam, parę książek przeczytałam, słuchałam nie raz Youtuba. Z podziwem i radością patrzyłam jak osoby, które znam z internetu dzięki Kamili dużo osiągnęły i wierzę, że i ja też tak potrafię. Jestem wdzięczna za moją rodzinę i osoby, które spotykam na swojej drodze rozwoju.
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3 jednak słowa „Nie porównuj swojego zaplecza do czyjejś wystawy” tak mocno we mnie utkwiły, że wdrażam również wskazówkę nr 4.
Pozdrawiam serdecznie.
Kamilo, ja obrałam sobie 3 zadania. Po pierwsze praktykowanie wdzięczności. W przeszłości już podejmowałam się tej praktyki, jednak zawsze na chwilkę. W sumie to nie wiedziałam za co dokładnie dziękować, pomysły mi się kończyły…. I tutaj wjeżdża Kamila z tekstem,, Gdybyś jutro miała obudzić się tylko i wyłącznie z tym za co podziękowałaś dzisiaj to co by to było?” To był dla mnie punkt zwrotny. Najpierw pisałam w notesie codzinnie, a raz leżąc w łóżku z chłopakiem, przed snem wymieniałam za co jestem wdzięczna; za przytulenie, ciepłe łóżko, pełną rodzinę, zdrowie… Lista nie miała końca i skłoniła do refleksji i ważnej rozmowy.
Po drugie wytyczanie celów. W moim przypadku trudność polegała na określeniu dokładnie co jest moim celem i wyznaczenie daty konkretnej realizacji. Teraz wzięłam się za to z przytupem. Podobno zapisane ma 20% więcej szans na spełnienie. Jako że skończyłam twój kurs asertywność w pracy i rodzinie to moim celem jest codziennie przez 30 dni stosować min jeden komunikat asertywny i zapisywać go. Twój kurs jest świetny, jednak jak sama przyznałaś najważniejsza jest praktyka i nasz codzienny wysiłek po zakończeniu kursu. Nie jest to dla mnie łatwe, ale staram się być z każdym dniem coraz bardziej asertywna, ponieważ widzę że wpływa to korzystnie na każdy aspekt mojego życia, przede wszystkim na mój związek.
Po trzecie zadbaj o wspierające otoczenie. Chciałabym powiedzieć, że wszystko co zaplanowałam w power poniedziałek na ten tydzień osiągnęłam bez problemu, ale życie bywa nieprzewidywalne. Dzień przed Twoim power poniedziałkiem z wyzwaniem narzeczony zerwał z moją przyjaciółką. Przyznam że w tym tygodniu nie starczyło już czasu na szukanie wspierającego otoczenia, za to postanowiłam że najlepsze co mogę zrobić to sama być wspierająca i tworzyć takie przyjazne otoczenie wśród bliskich mi osób. Oprócz wysłuchania i przytulenia pomagam jej realnie stanąć na nogi;znaleźć nową pracę, mieszkanie, gwarantuje pomoc w transporcie, malowaniu ścian. Czasem małe rzeczy robią dużą różnice, a co dwie głowy to nie jedna. Kiedy świat się wali często oczywiste rozwiązania i proste sprawy wydają się nie do przeskoczenia. Wtedy wkraczam ja wiedząc, że jestem kobietą niezależną i będę wspierała inne kobiety w tym by takie były.
Kamilo w wyzwaniu do którego mnie zachęciłaś i zmotywowałaś wybrałam jedną wskazówkę nr 4 czyli „ Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy „
Jest to motto, które będzie mi towarzyszyć na dłużej. Gdybyśmy rozmawiały przy kawie zapytałabyś mnie pewnie :
A dlaczego właśnie tą wskazówkę wybrałaś i dlaczego tylko jedną?
Tak i to było by dobre pytanie.
Tak więc odpowiedziałabym Ci Kamilo:
• jedną dlatego, że chciałam się wreszcie skupić na jednej rzeczy i ją od początku do końca dobrze przepracować.
• A wskazówka „4” dała mi do myślenia, bo zbyt często porównywałam się do innych.
Pracując 20 lat w korporacji porównywałam się z innymi koleżankami w pracy ( i nie chodzi tu o rywalizację)
W chwili obecnej mając swój biznes, często porównuje się do innych twórców i można powiedzieć „chłostam” się na samą myśl, że na Instagramie mają więcej polubieni więcej obserwujących pewnie więcej sprzedaży, pewnie w realu im idzie lepiej ode mnie. Nie patrząc na to kiedy zaczęły swoją przygodę ze swoim biznesem, ile lat są na rynku itp…
Tak więc zaczęłam to analizować a nie „cierpieć” z tego powodu.
Mój mąż mi w pewnym momencie powiedział „ nie cierp z tego powodu” i to hasło również mi zostało w głowie.
Oglądając power poniedziałek pomyślałam, tak to jest dla mnie punkt nad którym powinnam popracować.
I jakie kroki podjęłaś? Zapytałabyś spijając kolejny łyk kawy, bo przypominam jesteśmy na kawie?
Zmieniłam swoje spojrzenie i zachowanie. Często wchodząc na profil, który mi się podoba a któremu wcześniej zazdrościłam, wysyłam wiadomość o tym ,że podziwiam w jaki sposób jest on prowadzony i w jaki sposób prowadzona jest firma i jakie pięknie są eksponowane produkty.
I to jest cudowne co otrzymuję w informacji zwrotnej… Podziękowanie bo dla twórców ważne jest aby dostrzec ich pracę, w które wkładają całe swoje serce, czasami zdarza się, że się ktoś przede mną otworzy i powie „ no tak pięknie to wygląda ale ja się z różnymi problemami borykam jako przedsiębiorca”
Tak więc Twoje hasło „ Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy” to moje motto na kolejne miesiące, może lata jeśli tego nie przepracuję.
Ale kolejnym moim punktem będzie 2 – praktykowanie wdzięczności. Mam wszystkie wypisane wskazówki aby o nich nie zapomnieć. Bo uważam, że są bardzo wartościowe i na czasie ale w moim przypadku muszę je wdrażać w kolejności.
Kamilo dziękuję za kawę 😊
Cześć Kamila. Odkąd biorę udział w wyzwaniu bardzo mocno wybrzmiewa mi w głowie: w życiu masz tyle na ile się odważysz a ja do tej pory nie dawałam sobie na to przyzwolenia i decydując się na to, że podejmę się wyzwania z punktem 2 a zwłaszcza 3 wyszłam mocni poza swoją strefę komfortu. Dlaczego? Bo punkt 3 wymagał ogromnej szczerości wobec samej siebie i nie ukrywam, że podejście do tego zadania spowodowało najpierw ogromną falę złości bo wybrzmiało bardzo, że ja do tej pory realizowałam cele innych(przez 38 lat mojego życia nie było tam nic, co pozwolałoby mi wzrastać i poprawiać mój komfort życia) a następnie falę łez bo zobaczyłam w końcu tak naprawdę na czym mi zależy i co jest dla mnie w życiu najważniejsze. Poznałam 7 moich wartości: autentyczność, delikatność, harmonia, zdrowie, rozwój, niezależność i szczęście. Wytyczyłam moje cele w takich obszarach jak: zdrowie, moja rodzina, mòj mąż, moje otoczeni, dinanse, rozwój, mój odpoczynek i cel, który głòwny w obszarze mojej kariery – jestem przedsiębiorczą i niezależną kobietą z miesięcznym dochodem pinad 10.000zł. Wyznaczyłam datę osiągnięcia celu, motywację dla którego zależy mi na tym, określiłam moje samopoczucie jak ten cel osiągnę, moją obecną sytuację i codzienność, co do tej pory robiłam, aby cel osiągnąć, jakie mam osiągnięcia, zasoby, jakie mogę napotkać trudności, jak zamierzam sobie z nimi radzić, określiłam konkretne działania, potrzebną wiedzę i umiejętności, jak zdobędę kompetencje i pierwsze 10 kroków jakie podejmę – wszystko zgodnie z krokami z dziennika coachingowego, który kupiłam chwilę przed wyzwaniem. Dzisiaj czuję się w swojej mocy i czuję sprawczość. Poczucie, że to jest moje w 100% dodaje mi skrzydeł.
Poza tym spowrotem wróciłam także po ponad roku do wdzięczności. Każdego ranka spisuję swoje 10 wdzięczności a wieczorami dziękuję za to, co dzisiaj spotkało mnie dobrego. Rezultat po paru dniach jest taki, że czuję spokój w sobie, częściej się uśmiecham i przytrafiają mi się dobre sytuacje. Pozytywna wibracja wdzięczności przyciąga pozytywne okoliczności do mojego życia.
Jak nigdy przedtem czuję, że moje marzenia są w zasięgu mojego wzroku, bo mam jasny cel. Wiem na czym mam się koncentrować, aby nie zboczyć z drogi.
Jestem wzruszona, że kilka dni tak diametrialnie potrafi zmienić życie i postrzeganie swojej rzeczywistości. Dziękuję dziękuję dziękuję za to, co robisz dla Nas kobiet.
Z przyjemnością wezmę udział w tym wyzwaniu postaram się zastosować do wszystkich wskazówek Kamili 🥰 uwielbiam słuchać tak mądrych życiowych rad… warto wreszcie nie tylko słuchać ale też spróbować wziąć je do serca i spróbować zastosować w życiu…
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 4
Droga Kamilo,
wirtualnie jestem z Toba kilka lat, a poznalam Cię przez przypadek. Miał być dodatkowy biznes do etatu, a pojawilas sie Ty, ze swoim szkoleniem i juz zostam z Toba, a dodatkowego biznesu jak nie bylo, tak nie ma😉. Jednak uwazam ze zyskalam duzo wiecej, stalam sie bardziej pewna, silna , a to dzięki Twoim książką, power poniedzialkach i szkoleniach- bardzo dziekuje. Wiem ze jeszcze dluga droga przed moja osoba, ale juz duzo w życiu osiągnęłam- dlatego przystąpilam do wyzwania. Wybralam Wdzięczność- bo uświadomiłam sobie, że mam za co dziękować: zdrowie, dziecko, mąż, dom, praca..niby to takie normalne, ale rownie dobrze moglam tego nie miec. Z kazdym dniem dochodzą kolejna rzecz za ktora bardzo dziekuje i uswiadamiam sobie, ze jestem odpowiedzialną, wartościową oraz szczęśliwą kobietą😉 Kolejnym krokiem bedzie punkt nr 5- żeby nie porownywac sie do innych, bo przyznam sie ze czasami sie porownuje i to w tych moich slabszych momentach. Wtedy często zapominam o tym co juz w zyciu osiaglam i jaką cenę za to zaplacilam.
Kamilo, bardzo dziekuje ze pojawilas sie na mojej drodze. Dziekuje Ci, za to co robisz- ze nas uswiadamiasz, motywujesz, wspierasz….!!!☺
Pozdrawiam,
Bogusia
Dobry wieczór Kamilo,
Jak już pisałam wcześniej, punkt 1 i 4 za mną. Skupiłam się na odświeżeniu dzienniczka wdzięczności. Miałam taki zeszyt, w którym już kiedyś pisałam za co jestem wdzięczna danego dnia. Jednak ta praktyka przeszła w codzienność w sposób podsumowujący na głos każdy dzień z rodziną. I potwierdzam, że to pomaga w poczuciu szczęścia. Tym razem postanowiłam odnosić się do poszczególnych domowników, czyli każdego wieczora zapisywałam w zeszycie za co jestem wdzięczna mężowi, a także każdemu dziecku z osobna. Nawet w trudnych dniach, pełnych kłótni dzieci, czy zawirowań udawało mi się znaleźć co najmniej dwie rzeczy, za które jestem wdzięczna dzieciom oraz od jednej, do kilkunastu rzeczy w przypadku męża.
Na koniec przeczytałam na głos mężowi moje wdzięczności z całego tygodnia.
Zamierzam kontynuować to ćwiczenie przez cały wrzesień zapisując notatki wieczorem i czytając je poszczególnym osobom następnego dnia. Uważam, że moi bliscy powinni to słyszeć. Na koniec miesiąca podsumuję za co jestem wdzięczna sobie patrząc na wykonaną pracę.
Kolejnym ćwiczeniem dla mnie było spisanie celów. Udało mi się skonkretyzować cele odnośnie mojego dbania o zdrowie (tu wprowadzam kilka nowych nawyków, w tym samobadanie piersi) oraz odnośnie mojego rozwoju osobistego. Te cele to asertywność, którą będę ćwiczyć na podstawie książki i filmików, rozwój talentów Gallupa z kursoksiążką i podcastem. Wykonując te ćwiczenia bardzo zapragnęłam otoczyć się wspierającymi osobami, czyli wykonać punkt 5 z nagrania (choć wcale się go nie podejmowałam). Jednak czuję, że będzie mi to szczególnie pomocne w przypadku talentów Gallupa. Ten aspekt pozostawiam jednak na odpowiedni moment pracy z książką, ponieważ nie da się pracować nad zbyt wieloma rzeczami na raz. Na razie czuję się silna i szczęśliwsza. Pozdrawiam!
Cześć Kamila! Piszę aby powiedzieć jak mi idzie. Przede wszystkim jestem wdzięczna za to, że Cię spotkałam choć tylko wirtualnie, za moją rodzinkę i upragnioną córeczkę, za wytrwałość i samoświadomość, za moje wymarzone mieszkanie i za to że mogę się rozwijać. Praktykuje wdzięczność wstając i kładąc się spać, a także np.robiąc domowe porządki. Z uwagi na moje dzieciństwo, choć nie było nieszczęśliwe, brakowało mi pewności siebie. Niby byłam proaktywna ale ten brak wiary w siebie i poczucie gorszej powodowały że bardzo przeżywalam porażki i przejmowałam się co inni ludzie powiedzą. Czułam, że nie mogę ruszyć pełną parą po swoje. Krytyka potrafiła mnie złamać, co niektórzy ludzie wykorzystali. Dlatego realizuje także wskazówkę nr 1. Jedyne na co mam wpływ to tu i teraz a przeszłości i tak nie zmienię. Codziennie buduję i wzmacniam pewność siebie. Wyznaczanie celów zawsze było ważne w moim życiu, teraz czas na kolejny i wracam na naukę języka. Postanowiłam też zadbać o dietę mojej rodziny, aby było w niej dużo naturalnych skarbów natury. Pozdrawiam serdecznie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Narazie z tym mam największy problem, niby wiem co chcę a jakoś ciężko mi zacząć działać. W tym tygodniu swój cel rozłożyłam na czynniki pierwsze metodą SMART, powoli się uczę. Ze wskazówką nr 2 nie mam problemów stała się ona moim codziennym nawykiem.
Podejmuję się wyzwania i chcę wdrożyć wszystkie wskazówki, a najbardziej 4 i 3.
Witam, Podejmuję się wyzwania 🙂 chcę wdrożyć wszystkie wskazówki, a najbardziej 4 i 3.
Cześć Kamila podejmuję wyzwawanie. Niektóre wskazówki już wdrożyłam inne zamierzam jeszcze wdrożyć. Pozdrawiam Iwona Marek-Paprocka
Dziękuję Kamilo za kolejny impuls do działania. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam
Witaj, wyzwanie będzie pomocne w osiągnięciu celów nie tylko dla mnie , ale i dla wielu osób mających problemy z organizacją własnego życia i zrozumieniem istoty podjętych działań. W związku z czym biorę udział we wszystkich punktach wyzwania mając ogromną nadzieję na osiągnięcie sukcesu.
Cześć Kamila,
Oto mój wynik z wdrożenia jednej z omawianych w „Power Poniedziałku # 142” z dnia 29.08.2022 r. wskazówki nr 2 – „Projektuj wdzięczność”.
Zauważyłam podczas projektowanie wdzięczności poczucie wewnętrznej radości oraz spokoju. Strach, który mną miotał, gdzieś zaczął uciekać. Zaczęłam widzieć i doceniać to czego wcześniej nie widziałam, lub po prostu nie brałam pod uwagę, że można być wdzięcznym za pewne sytuacje oraz doświadczenia. Mój sen stał się spokojniejszy i głębszy (projektuję wdzięczność wieczorem przed pójściem spać). Rano kiedy wstaję nie mam uczucia wewnętrznego strachu, lecz czuję sens życia. Dlatego jak napisałam w komentarzu kilka dni wcześniej jestem wdzięczna za moja inteligencję emocjonalną, za wiedzę, za dojrzałość, za doświadczenie życiowe, za odwagę, za pomysłowość, za upór, za poczucie humoru, za to że wychowałam się mając pełny dom (rodzeństwo, rodzice), za to, że miałam odwagę wyjechać sama z małego miasta do Warszawy. Za to, że ukończyłam wymarzone studia na Uniwersytecie Warszawskim, za to że mam pracę i dzięki niej stać mnie na opłatę stancji oraz, że dzięki pracy mogę spełniać swoje marzenia odnośnie podróżowania po Polsce. Jestem wdzięczna za znajomych jakich mam wkoło, którzy mnie lubią, szanują i akceptują mnie taką jaka jestem.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena
Cześć Kamila,
rozwijam się z Tobą od 2018 roku. Biorę udział w wyzwaniu, bo zawsze można być jeszcze lepszym i lepszym 🙂 Wdrażam wszystkie wskazówki. Do zobaczenia jeszcze nie raz. Sylwia
Podjęłam wyzwanie ( o czy piałam tuż po rozpoczęciu ) o wdrożeniu w życie 5 wskazówek!
Oto moja historia .
Od zawsze uważałam się za osobę „słabą ” „gorszą” „mniej mogacą” nie wiem czemu , tzn teraz już trochę wiem ( to praca również na terapię ) jednak dzięki temu, że wierzę, że każdy z nas ma swoją drogę do przejścia i , że wiele z tego co nas spotyka nie jest przypadkiem -potrafię od wielu lat być uważna na pewne sytuacje.
Tak uważną byłam kiedy znajoma pożyczyła mi książkę ” Kobieta niezależna ” i „Buduj życie odpowiedzialnie i zuchwale ” Przeczytałam jednym tchem, pomyślałam : ku…a!!! ja po prostu muszę działać… potrzebuję działać, Chcę!!!
Oczywiście nie jest mi łatwo, to wszystko to proces….ja, ten proces zaczęłam! Z Tobą Kamilo!!! a kiedy zadzwoniłam Magdalena z Twojego zespołu ( to po sekundzie przełamałam strach by odebrać ) to zapisałam się na Kobietę niezależną i nie mogę się doczekać.
Jak wygląda u mnie wdrażanie wskazówek ?
1. Zaakceptuj przeszłość – tu jestem w procesie, z jednej strony czuję, że ok! jest akceptacja, ale jednak nie do końca… jakieś resztki pretensji się ciągną za mną – tu szkolenie z asertywności będzie mi potrzebne 😉 Dam radę! Zakończyłam toksyczny związek , po prostu go zakończyłam. Wcześniej nie chciałam i to tylko ja trzymałam się go kurczowo, myśląc, że już nic lepszego mnie nie spotka….
Najwięcej pretensji mam do siebie, że tak dużo czasu czekałam żeby zacząć być sobą, że tyle lat pod dyktando innych, pod szukaniem siebie w innych….
2. Praktykowanie wdzięczności -to coś co robię i idzie mi dobrze, umiem być wdzięczna. Zawsze umiałam, za siebie swoje zdrowie, dwie ręce, nogi , za zdrowego synka, za dach nad głową, za przyjaciół, znajomych -tych nowych , tych nie toksycznych 😉
3Wytyczanie celów- uczę się. Z Tobą zaczęłam DZIAŁAĆ !! po prostu czytam cel na dziś i robię 😉 np pół godziny nauki języka obcego, po raz pierwszy zapisałam cel : tytuł mgr psychologii w lutym 2023 roku !! bo robię go juz od kilkunastu lat…. a najwięcej zrobiłam przez kilka miesięcy ostatnich , okazało się, że i w wakacje mogę dużo załatwić w dziekanacie . Od zawsze wytyczałam cele i od zawsze ich nie realizowałam…ot taka byłam…..teraz powiedziałam stop!
4.Nie porównuj się ! to w procesie, jak? zablokowuję myśli kiedy się pojawia : przyjaciółka zrobiłaby to …. i mówię STOP! nie jestem nią, jestem sobą ! najgorzej było w tym kontekście w rodzicielstwie moim, teraz mam Annę Piaseczną , którą również ” u Ciebie „poznałam i wiem już, że będzie mi łatwiej .
Zapisuję wszystko co jest mi potrzebne do budowanie siebie, robię zadania , które są dostępne za darmo, czytam, słucham WAS i !!! Siebie ! 😉
5. Zadbaj o wspierające otoczenie… to też proces. Sukcesem jest fakt, że po prostu powiedziałam : żegnaj kilku toksycznym osobom a dokładniej były to dwie osoby…. problem polega na tym, że gubię siebie kiedy mam podjąć decyzje i słucham innych , nie chodzi o rady bo one mogą być pomocne, chodzi o to, że odzywa się moje : zapytaj, ty nie wiesz….nie znasz się….
Jednak siłą przyciągania pojawiły się wokół mnie mądre wspierające osoby. Wiem z kim chcę zostać w kontakcie, z kim pielęgnować znajomość…
Wskazówki są dobre, zapisałam je w sobie i w notesie i za każdym razem kiedy zaczynam wątpić przypominam sobie o nich.
Dużo pracy przede mną , dużo zwątpień zapewne…. jednak wiem, że TERAZ zapracuję na zmiany, że teraz to już nie „uda mi się albo nie uda” tylko uda bo zapracuję. Ja! ja zapracuję, żeby być niezależną, szczęśliwą i wspierającą dla innych . Czas zadbać o siebie. Z Tobą/ Wami dam radę. Dziękuję.
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1 i 4. Dziękuję, że o tym mówisz w power poniedziałku #142.Tak naprawdę wszystkie te treści/zadania są potrzebne, aby współistniały w moim codziennym życiu i dziękuję, że o tym przypominasz – zapisałam sobie link do tego akurat video, aby do niego wracać!
Po raz pierwszy usłyszałam od Ciebie słowa: „to nie Twoja wina” (zaakceptuj swoją przeszłość – wskazówka nr 1) na szkoleniu online „zbuduj swoją wewnętrzną siłę”. Paradoksalnie myślałam, że jestem silna i nic mnie tu nie zaskoczy, a po Twojej historii i po tych właśnie słowach „popłynęłam”; wyłączyłam kamerkę i płakałam, to mnie totalnie rozwaliło. Od tamtego dnia (26 lutego 2022) inaczej zaczęłam spoglądać na moją przeszłość, z większą dozą akceptacji do pewnych decyzji moich Rodziców i Najbliższych. Widzę jednak, że pewne wydarzenia i żale do mnie mimochodem wracają i przez ostatni tydzień miałam okazję zmierzyć się z tym ponownie, a przede wszystkim zapisałam sobie magiczne Twoje zdanie: „odcinam kreską to, co wpłynęło na mnie negatywnie i to nie będzie determinowało całego mojego życia”. Zdaję sobie sprawę, że zapisać to jedno, a stosować w codziennym życiu to drugie, ale już sama świadomość i podjęta decyzja daje mi poczucie siły, sprawczości i czuję, że to duży krok do zmiany we mnie.
Druga wskazówka, która we mnie rezonuje to nr 4 – „nie porównuj swojego zaplecza do czyjejś wystawy”. Totalnie w punkt i mam wrażenie, że potrzebuję wracać do tego bardzo często. Nie zdawałam sobie sprawy, że porównywanie się do czyichś efektów może nie tyle mobilizować mnie do większej pracy – a tak wcześniej to postrzegałam – ale też gdzieś głębiej może mnie frustrować – co uciszałam w sobie… w tej kwestii tydzień bynajmniej nie wystarczył, aby odnieść się do efektów, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że przyglądam się baczniej swoim emocjom, gdy nachodzi mnie myśl porównania się do kogokolwiek. Bardzo pomocne było w tej kwestii wyzwanie Fundacji Kobieta Niezależna, które ukończyłam z sukcesem w zeszłym roku – gdzie porównywałam swoje rezultaty biegowe i kondycyjne tylko i wyłącznie do swoich wcześniejszych osiągnięć, z dnia na dzień stając się lepszą i bardziej wytrzymałą – to było naprawdę COŚ!!!
Chcę jeszcze podzielić się moim postrzeganiem pozostałych wskazówek, bo to, że nie wybrałam wszystkich do pracy nad sobą, nie znaczy, że ich na bieżąco nie wdrażam:) Chodzi mi o to, że nr 1 i 4 są sprawami bardziej pilnymi i potrzebuję się na nich skupić.
Nr 2 – „praktykuj wdzięczność” jest moim błogosławieństwem. Odkąd brałam udział w wyzwaniu Fundacji Kobieta Niezależna a potem w szkoleniu „Zbuduj swoją wewnętrzną siłę” nie wyobrażam sobie zacząć inaczej dnia niż od wdzięczności! Teraz mam też sparing partnerkę – Dorotę Wieczorek, z którą regularnie o 6 rano łączymy się przez WhatsApp – to jest genialny sposób na początek dnia!!!
nr 3 „wytycz swój nowy cel” – w tej kwestii mam już rozpisany harmonogram do końca sierpnia 2023; potem rozpiszę nowy:) celów pomniejszych jest więcej, ale wszystkie moje działania sprowadzają się do wspólnego mianownika: CHCĘ BYĆ KOBIETĄ NIEZALEŻNĄ FINANSOWO.
I w końcu wskazówka nr 5 – „zadbaj o wspierające otoczenie”; kilka lat temu przeżyłam szok, jak robiłam takie właśnie ćwiczenie, aby wypisać 5 osób z mojego najbliższego otoczenia, bo jesteśmy wypadkowymi 5 osób, z którymi przebywamy. Wtedy właśnie podjęłam radykalne kroki poszukiwania inspirujących osób, które będą mnie wspierały w moich nowych działaniach. I znów, powtarzam się, ale to naprawdę dla mnie kluczowe – poznane osoby w wyzwaniu, potem kurs i coaching nad strategią marki z kobietami z Wrocławia i Poznania, a ostatnio Master Business Training i nowe znajomości – to wszystko tworzy nową społeczność, w której wzrastam; mam czasem wrażenie, że rodzę się na nowo, bo permanentnie wychodzę ze swojej strefy komfortu.
Kamilo – jeszcze raz Ci dziękuję! Jestem i będę – to mój początek, ale zapewniam Cię, że ja się dopiero rozkręcam:)
Cześć,
Zgłoszenia do wyzwania dokonałam dzisiaj, ale pomimo tego mogę pochwalić się swoimi osiągami. Chcę podzielić się tym, że z Kamilą jestem już od marca 2020 roku. Od tego czasu wdrożyłam kilka wskazówek Kamili i mam sukcesy. Bez wątpienia pomogło mi szkolenie „Kobieta Niezależna”, bezpłatne konferencje Kamili, książki Kamili (które zamierzam przeczytać ponownie), filmy Kamili zamieszczone na YT.
Jednak sukcesy te, które osiągnęłam do tej pory z Kamilą, nie satysfakcjonują mnie – oczekuję od siebie więcej. Zamierzam zatem pracować z Kamilą dalej 😊 Dlatego podjęłam decyzję o udziale w Akademii Trenera w lutym oraz o udziale w Wyzwaniu FKN oraz w wyzwaniu, do którego Kamila zachęciła w Power Poniedziałku nr 142. Podjęłam decyzję o realizacji wyzwania w zakresie punktu nr 1, 4 i 5, ale wyszło, że w zasadzie dodatkowo także odnośnie wskazówki nr 3.
Oto moja historia.
Podczas minionych dwóch lat, podczas których rozwijam się z Kamilą, zrealizowałam swoje cele i rozwinęłam się. Jednak nie w takim stopniu, w jakim wymagam od siebie. Zatem akceptuję swoją przeszłość, czyli akceptuję to, że poziom mojej satysfakcji nie jest taki, jak oczekiwałam Nie, nie przestaję pracować dalej, ale nie będę się biczować, tylko wyciągam wnioski z tego, co działo się przez ostatnie dwa lata po to, aby wdrożyć je do mojej dalszej pracy.
W kwestii wytyczenia mojego celu, sprecyzowałam dokładnie to, co chcę osiągnąć i kiedy. Rozpoczęłam pracę już nad realizacją tego celu i pilotuję na bieżąco jego postępy. W ramach realizacji tego celu, nawiązałam systematyczną współpracę z koleżanką, która ma podobne cele do moich. Postanowiłyśmy stworzyć we dwie grupę MasterMind i wspierać się w dążeniach do celu. Ustaliłyśmy, że nasze spotkania będą odbywać się raz w tygodniu – w każdy poniedziałek. Na takiej podstawie realizuję wskazówkę nr 3 i 5.
Natomiast w kwestii wskazówki nr 4 – z tym jest najtrudniej. Na razie przyjęłam do wiadomości, że inni nie muszą mieć tak „kolorowo” jak może mi się wydawać. Na ten moment, za każdym razem, kiedy chcę pomyśleć, że „ten to ma lżej”, „ten to ma więcej”, myślę sobie, że nie znam wszystkich szczegółów z życia tych osób. Natomiast, aby móc porównywać siebie tylko do siebie, to założyłam zeszyt, w którym zapisuję swoje dzienne osiągnięcia, aby móc dokonać na koniec tygodnia analizy tego, co zrobiłam i na tej podstawie dokonywać poprawek i porównań.
Czesc Kamila!
Wdrazam wszystkie wskazowki będąc na innym etapie rozwoju oraz biorę udział w wyzwaniu.i dzis juz ze swoim diswiadczeniem dziele sie z innymi kobietami dajac wsparcie i inspirujac do działania, dzięki temu,ze przeszlam czesc swojej drogi rozwoju i nadal jestem rozkochana w procesie.
Oto moja historia:
Podczas urlopu macierzyńskiego będąc Mamą pół rocznej córeczki, szukałam takich możliwości, które pozwolą mi spełniać się w roli Mamy i zostać z córką w domu, dopóki nie pójdzie do przedszkola,a przy tym dadzą mi możliwości rozwoju, elastycznego czasu pracy, poznawania ludzi i zarabiania pieniędzy.
Bardzo lubiłam swoją dotychczasową pracę na etat, jednak nie miałam już możliwości dalszego rozwoju i pojawił się sufit finansowy. Zajmowałam wtedy stanowisko kierownicze w branży handlowej i wiedziałam, że już nie chcę żadnej pracy na etat.
Patrząc na taką perspektywę, czułam potrzebę zmian, bo moja frustracja narastała. Potrzebowałam czegoś swojego, poczucia spełnienia, samorealizacji. Wtedy trafiłam na branżę network marketingu. Zmieniłam otoczenie i zaczęłam otaczać sie wspierającymi ludźmi.
Muszę tu też wspomnieć o sytuacji prywatnej.
Mianowicie w tamtym czasie narastała we mnie decyzja o zakończeniu toksycznej relacji. Był to czas DECYZJI przez wielkie D, a takie rodzą się w sercu, nie w głowie, która kalkuluje, czy się opłaca,czy warto.
Byłam nastawiona na szukanie możliwości i rozwiązań, żeby nie zostać w czarnej d…i tym bardziej się w niej nie urządzać.
Wtedy też bliska osoba poleciła mi Ciebie- ze dajesz motywujące treści,szkolenia, książki. Zaczęłam obserwować i moim marzeniem było wziąć udział w Kobiecie Niezaleznej- marzenie już spelnione:)
Czy sie bałam nowego? Byłam królową rozkminiaczy! Umniejszałam sobie, nie wierzyłam w siebie, żyłam z przekonaniem, że się do tego nie nadaję, że nie zasługuję na lepsze życie, że nie zasługuję na pieniądze.
Wszystko to były niewspierajace przekonania, które nioslam przez życie i od tamtego czasu rozpoczął się też czas mentalnej zmiany, rozwoju, psychoterapii, pracy nad sposobem myślenia, Pracy z dziennikiem coachingowym do dziś.
W mojej branży, mówi się, że działasz albo z inspiracji,albo z desperacji.
Zaczęłam z inspiracji. A kiedy zostałam Samodzielną Mamą byłam w desperacji. Nie miałam swojego mieszkania, nie miałam pracy, nie miałam pieniędzy poza alimentami i 500+, miałam małe dziecko i wiedziałam, że nie chcę takiego życia dla nas.
To był trudny czas. Wróciłam do domu rodzinnego, do swojego pokoju, w którym dorastałam, co było dużym krokiem do tyłu.
Jednak czasem i taki trzeba zrobić, żeby sie rozpędzić. Słuchałam w każdej wolnej chwili Twoich treści w Social mediach. Budowałam wewnętrzna siłę i pewność.
W trudnych sytuacjach masz zawsze dwa wyjścia: możesz siedzieć I płakać nad swoim losem lub możesz chwilkę popłakać i wziąć się do działania, bo tylko wtedy są realne szanse na zmianę Twojej sytuacji. Wiesz, co wybrałam, prawda?
Postawiłam sobie cele. Po pierwsze, skupiam się maksymalnie na pracy w warunkach takich, które mam, w międzyczasie przy boku z rocznym dzieckiem. Po drugie, wyprowadzam się z córką z domu rodzicow, by mieszkać niezależnie i samodzielnie.
Pracowałam wtedy, kiedy moja córka spała.
Potrzebowałam jedynie chęci, ktorych mi nie brakowalo, telefonu i internetu. Jej drzemki byly zawsze na zewnątrz. Bez względu na temperatury. Kiedy była zima, ubierałam się ciepło, bo czas około 2h spędzony na spacerze to były moje złote godziny pracy. Kupiłam specjalne rękawiczki dotykowe do smartphone, chowałam się przed zimnem. W lecie siadałam na ławkach lub szukałam cienia, by schować się przed upałem. Kiedy córka zasnęła w samochodzie- tam zostawałam i to było moje biuro. W ciągu dnia wykorzystywałam każdą wolną chwilę. Miałam w sobie wiarę w cel, sumiennie i konsekwentnie.
Pracowałam do późnych godzin nocnych.
Budowałam siebie, budowałam ludzi i budowałam biznes na lata. Zrobiłam mapę marzeń, z której Wszystko się spełniło. Zaczęłam czuć i być wdzięczna za wszystko co do mnie spływało. Za trudne doświadczenia również bo to kryzysy są najbardziej rozwojowe.
Dziś nie martwię się o pracę, o to, kto zaopiekuje się moim dzieckiem. Nie martwię się o zabezpieczenie finansowe.
Moja córeczka poszła do wymarzonego przedszkola w duchu bliskosciowym,
a ja śmiało wyznaczam kolejne cele I wizualizuję to, do czego dążę w życiu. Zyskałam bezcenna walutę- czas. Po 9 miesiącach wyprowadziłam sie od rodziców.
Mogę pracować z dowolnego miejsca na świecie I zarabiać w różnych walutach. Mam elastyczną pracę. Nie muszę prosić o urlop, opiekę itp.
Spełniam się jako Mama I jako kobieta, która się rozwija, zarabia i jest niezależna. Pomagam innym kobietom przejść tą drogę, uczę je zarabiać, uwierzyć w siebie, dążyć do niezależności w każdym aspekcie.
Boję się I robię, bo bardziej bałabym się tego, co się wydarzy, kiedy nic nie zmienię!
Zaufałam sobie, że się do tego nadaję i nauczę, bo w czym jestem gorsza od innych? Zaufałam tej drodze, którą trzeba przejść poprzez wzloty i upadki, bo ona Cię kształtuje, umacnia i hartuje. Zaufałam procesowi. Dziękuję za to,co robisz. Za Twoj konkret,postawę,ale też ciepło i życzliwość.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę, która jest dla mnie naaajtrudniejsza czyli nr 1… Zaakceptowanie swojej przeszłości, która spowodowała, że zaczęłam spadać w dół, powoli i sukcesywnie nie wierzyć w siebie, kompletnie zatracać swoją osobowość, odrzucać swoje zainteresowania, pasje, coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że jestem nikim…nic nie wartą kobietą (tylko dlatego, że jestem kobietą?) jest dla mnie najcięższym wyzwaniem… Po tym co mnie spotkało, przestałam marzyć…Wierzyć, że ich realizacja ma jakikolwiek sens. Przestałam wierzyć w ludzi… Ludzi którzy kiedyś dawali mi ogromną siłę do działania. To wszystko wytworzyło we mnie ogromny strach przed działaniem każdego dnia – boję się działać, boję się mówić „nie”, boję się pomyśleć że może być inaczej, boję się wykonywać swoje obowiązki bo znowu wykonam je nie tak jak ja sama przed sobą oczekuję, boję się oceniania przez innych więc wolę nie robić nic by nie mieli czego oceniać… Ktoś kiedyś powiedział mi „bój się i działaj!” a ja nawet boję się bać, bo będę musiała działać, boję się pierwszego kroku. Ten stan przekłada się na wszystko-na moją rodzinę, na moje ambicje, na moją pracę zawodową, w której już dawno zauważyli, że nie ma na mnie co liczyć bo nigdy nie zrobię tego co założyłam. Praca, którą kiedyś kochałam i której poświęcałam się w 200% teraz nie sprawia mi żadnej przyjemności, moja produktywność jest minimalna, asertywność zerowa…Dawne ambicje na kierownicze stanowisko rozmyło się gdzieś tylko dlatego, że korzystałam z urlopów macierzyńskich, mam 2 małych dzieci i wiadomo, że na mnie nie można liczyć no bo dzieci…wiadomo…
Zrezygnować z pracy też się boję bo przecież mam małe dzieci. Może to, że na ciebie teraz trafiłam to znak? Że może w końcu już niżej upaść nie mogę i dzięki tobie w końcu odbiję się od dna…? Może ty uświadomisz mi jaką drogą powinnam podążyć, w którym kierunku iść, pomożesz mi spojrzeć w lustro by dostrzec w nim silną kobietę? Chcę być w końcu odważna, wydajna, asertywna w tym męskim świecie w którym przebywam. Chcę w końcu rozliczyć się z przeszłością, nie czuć już żalu, wykrzyczeć co leży mi na sercu i oczyścić umysł by nie rozpamiętywać tego co mnie zmieniło…na gorsze.
Droga Kamilo,
przystępuje do wyzwania bo Chce przestać zachowywać się i czuć się jak ofiara.
Jestem Paulina i pracuje w szkole jako sprzątaczka i całe życie się tego wstydziłam.
Ten wstyd nie pozwalam mi czuć dumy z tego, ze tworzę piękną i przyjazną przestrzeń dla naszych dzieci.
Ten wstyd nie pozwalam mi zapisać się na szkolenia, bo przecież one są tylko dla mądrych kobiet z korpo, które ubierają się do pracy w garsonki.
Ten wstyd robił z mnie kogoś nieważnego, niewidocznego i bez ambicji.
Tuż przed wakacjami powiedziałam sobie Dość!!! Podjęłam decyzje i jadę na szkolenie o budowaniu wewnętrznej siły. ❤️❤️❤️
Sama sobie rzuciłam rękawice i podjęłam wyzwanie. Nareszcie uznałam soją Moc🔥
Ten Power Poniedziałek jest jak znak, ze jestem na dobrej drodze.
Zuchwale określiłam, gdzie chce być za kilka lat i ustaliłam cele. Przestałam tylko marzyć, nareszcie pracuje na swoje marzenia❤️
Krok po kroku, dzień po dniu wcielam je w życie.
Jestem wdzięczna Tobie Kamilo za to, ze jesteś!!❤️❤️
Jestem wdzięczna sobie, za moje zdrowie, energię, odwagę i całe dobro, które do mnie płynie. 💐🌻
Nareszcie zaakceptowałam to, ze moja długa i trudna droga jest moja siłą.
Podziwiam i szanuje. Paulina
Cześć Kamila podejmuje wyzwanie i planuje wdrożyć wszystkie wskazówki .Agnieszka
Witam Kamilo, podejmuję wyzwanie i biorę wszystkie wskazówki. Wdrożyłam wskazówkę o wdzięczności i zaskakujące jest to, że jak rano sobie przypomnę za co mam w życiu podziękować, to pojawia się poczucie szczęścia, radości, chęci do działania. Wydaje się, przeżyty dzień nabiera większego sensu. Już wcześniej pracowałam nad wskazówką 1, przerabiałam na psychoterapii, ale zauważyłam, że jeszcze muszę popracować. Z wytyczaniem celów mam największy problem. Mam problem z planowaniem. Jestem mamą 2 dzieci trzecie w drodze, i brak planowania bardzo utrudnia życie. Planuję się tego nauczyć, zwłaszcza, że podjęłam się pracy w mlm, widzę jak bardzo potrzebuję się zmienić.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Kamilo, podejmuję wyzwanie, zgarniam całą piątkę 🙂
Witam wszystkie niesamowite kobiety, które zdecydowały się zmienić coś w swoim życiu, nawet w najmniejszym stopniu. Mam nadzieję, że nawet ta najmniejsza zmiana, spowoduje lawinę.
Kamilo, witam również Ciebie i absolutnie, z wielkim ogromnym przekonaniem PODEJMUJĘ SIĘ WYZWANIA. (Caps look jest jak najbardziej uzasadniony w użyciu;) )
Odcinek o wyzwaniu i wdrożeniu pięciu wskazówek, z ręką na sercu, słucham w tym tygodniu już chyba piąty raz, za każdym razem mam wrażenie, że pewne słowa trafiają do mnie z inną siłą.
Dzisiaj jednak siedząc przy NOSPrze, postanowiłam zrobić notatki i przeanalizować świadomie „moje” pięć wskazówek.
Akceptacja przeszłości, mimo że świadomość tego mam sporą, dużo przerobiłam, dużo zrozumiałam, to często jednak zapominam, dlatego chcę dalej pracować nad tym punktem, bo jednak często mam w głowie myśli czy mogłam szybciej, czy coś przegapiłam, czy mogłam lepiej?
Praktykowanie wdzięczność. Dużo do zrobienia jeszcze na tym polu i choć mam świadomość że mam dużo
wdzięczności za to kim jestem, jaka jestem, za zdrowie, za ludzi, za mądrość, to nie do końca rozumiem, praktykowanie wdzięczności, nie poczułam tego jeszcze tak jak mówią o tym inni. Nie do końca rozumiem, o co chodzi? Jak mam to poczuć?
Wdzięczność, chcę poczuć każdym najmniejszym włoskiem na mym ciele, dlatego wiem i mam świadomość, że muszę temu poświęcić więcej uwagi. Więcej czasu.
Wytyczanie celi… hmmm jestem w tym całkiem niezła (duma), ale mam poczucie, że chcę wejść na wyższy level w tym aspekcie, a że wytrwała ze mnie bestia, to w tej chwili już robię wyzwanie 7 kroków do osiągnięcia ambitnych celów:).
Nie porównywanie się. W tej kwestii jest bardzo dużo do zrobienia. W dużej mierze uważam, że instagram jest tego prowodyrem, dlatego ograniczyłam, bo widzę i wiem że nic w moim życiu nie dzieje się bez przyczyny i zdaje sobie sprawę, że każdy z nas ma inne życiowe lekcje do odrobienia. Dlatego tak bardzo, porównywanie się nie ma sensu.
Ostatnia wskazówka, czyli wspierające otoczenie.
Napawa mnie dumą, ten aspekt mojego życia. Bo porządki wiosenne w tym aspekcie zrobiłam już jakiś czas temu. Trochę inne niż Architekt Porządku;), ale jakim ja świeżym i czystym powietrzem oddycham teraz wokół siebie❤️
To czego nie mogę się doczekać, to poznanie na szkoleniach nowych osób, które wpłyną na mój rozwój zarówno osobisty jak i biznesowy, choć te dwie rzeczy bez dwóch zdań, łączą się ze sobą. ❤️
Ściskam mocno piękne kobiety i życzę wytrwałości.
Wspieram całym serduchem❤️
Anna
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Dziękuję bardzo za wszystko co robisz 🙂
Cześć Kamila, podjęłam się wyzwania parę dni temu i jestem z siebie bardzo dumna! Zadeklarowałam pracę ze wskazówkami 2 i 3. Przez tych parę dni skoncentrowałam się na nich i osiągnęłam do dzisiaj wyniki, które pokazują, że jak chcę, to potrafię.
Przede wszystkim wróciłam do praktykowania wdzięczności, ze względu na obniżony ostatnio nastrój, który także miał wpływ na moje działania. Wdzięczność powoduje lawinę sukcesów, ponieważ kiedy jestem na dobrych rzeczach skoncentrowana, wtedy zauważam ich więcej i sama nakręcam się do czynnego działania, by „płynąć z prądem obfitości” i tak było i tym razem. Ponadto wyznaczyłam sobie nowe pomniejsze cele, które mają przyspieszyć dążenie do tych celów, które mam wytyczone, jako główne – postanowiłam działać! Jestem w trakcie otwierania firmy w Anglii, to znaczy szyję szoperki i woreczki wielorazowe na warzywa i owoce (głównie, ale nie ograniczam się tylko do tego asortymentu), jakiś czas temu podjęłam rozmowę o współpracy z właścicielką polskiego sklepu w mojej okolicy, ale zawsze coś było powodem, że „a następnym razem”, jednak wytyczyłam nowy mały cel, którym była konkretna rozmowa z właścicielką sklepu i prezentacja moich produktów – jak wycelowałam, tak zrobiłam. Pani chce ze mną współpracować i właśnie jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów, dosłownie dopinamy temat, a ja mam już przygotowany asortyment wraz z metkami, cenami i podziałem zysków z produktu – wszystko trwało ok 4 dni, tyle mi wystarczyło czasu, by załatwić sprawę, którą odkładałam dosłownie miesiącami. Zdeterminowana jednak, niesiona falą wdzięczności, nowych zadań do wykonania jestem oto ja, przyszła businesswoman w mojej okolicy! Kolejny cel? Dopięcie mojej zaczętej strony internetowej, to wtedy będę już businesswoman na terenie Wielkiej Brytanii 😉
Witam wszystkie osoby, które podeszły do wyzwania, uważam, że jest to już nasz SUKCES! Cieszę się, że jestem wśród ludzi, którzy chcą się rozwijać i zmieniać swoje życie 🙂
Od poniedziałku wdrażam wszystkie 5 wskazówek systematycznie, krok, po kroku, pracując również z e-bookiem „7kroków…”.
1. Z zaakceptowaniem swojej przeszłości zmierzyłam się podczas niedawno przebytej psychoterapii,czasami jednak „demony przeszłości” wracają i chcą podciąć mi skrzydła…ja się jednak nie poddaję, podnoszę się z kolan i idę po swoje…bo chcę.
2. Praktykowanie wdzięczności połączyłam z codzienną praktyką jogi o 5:00. Wdzięczność za wszystko co mam i co mnie spotyka mówię patrząc do lustra na głos (to jest jeszcze trudne), doceniam i afirmuję, a czas na macie jest czasem tylko dla mnie na chwilę skupienia.
3. Dzięki e-bookowi wytyczyłam swój cel, jest określony w czasie i ma już konkretny plan działania wpisany w Dziennik Kobiety Niezależnej. Wiem już co mnie hamuje, blokuje i co muszę zmienić. Mój cel to autorskie szkolenie z komunikacji w salonach beauty.
4. Z nieporównywaniem się do innych chyba mam najtrudniej, ciągle z tyłu głowy dobiegają mnie głosy: jest tyle osób lepszych od Ciebie w tej branży, profesjonalnych, pięknych, pięknie ubranych, pięknie mówiących… Zrobię to bo mam kompetencje, wiedzę i poprostu tego chcę!!!
5. Zadbałam o odpowiednie otoczenie przystępując do programu Mastera RBC, od tego momentu obserwuję i nawiązuję kontakty z osobami które mnie inspirują, czytam motywujące książki, ciekawe podcasty i każdego dnia się rozwijam.
Ustawiłam się w innej kolejce i idę po swoje!!!
Ciebie Kamilo i całą Twoją społeczność ŚCISKAM MOCNO 🙂
Katarzyna Mareńko
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4
Cześć Kamila!
Przez ten tydzień wdrażałam jak najwiecej z tych wskazówek.
Dzięki zaakceptowaniu przeszłości a konkretnie myśli, że zmarnowałam 2 lata w mlm, czego tak na prawdę nie chciałam robić przez strach rozpoczęcia czegoś innego. Przeanalizowałam tę myśl i wiem, że ten czas dużo mnie nauczył, dojrzałam do nowych decyzji, ale co ważne mlm zaszczepił we mnie chęć ciągłego rozwoju. Praktykowałam wdzięczność przez co byłam naładowana dużą dawką pozytywnej energii co pozwoliło mi łatwiej i śmielej wytyczyć nowy cel jakim jest zakup kursu na Wedding plannera, o którym myślałam już pare lat temu, ale dzięki ebookowi o strachu przed podjęciem decyzji zrozumiałam, że właśnie przez strach bałam się zrobić jakikolwiek krok w tym kierunku.
Dziękuje Tobie Kamilo i całemu zespołowi RBC za tego kopa dzięki któremu nabrałam odwagi i większej pewności siebie❤️
Pozdrawiam
Witam
Ja również dołączyłam do wyzwania i postanowiłam pracować nad wdrożeniem wszystkich wskazówek. A oto jak mi idzie:
1. Akceptacja – są dwa obszary w których chcę zastosować tą metodę, a mianowicie w moim wyglądzie. Jestem szczupłą osobą i całe życie borykałam się z bardzo nie miłymi komentarzami, czy to od rodziny, czy od obcych mi osób. Ostatnio wdrażam nastawienie, że moje ciało jest jedynym jakie mam i chce być dobra dla samej siebie, pomimo niedoskonałości. Spotykam się też z pozytywnymi komentarzami, bo jednym coś się podoba a innym już nie, ale czy tak, czy inaczej, najważniejsze jest to co sama o sobie myślę . Takie podejście pomaga mi w osiągnięciu celu, który wiąże się z moim wyglądem, a mianowicie chęcią przybrania na wadze, co sukcesywnie realizuje. Drugim obszarem do zaakceptowanie jest fakt, że choruje na depresję. Moje leczenie i łagodzenie dolegliwości związanych z chorobą zaczęło się od zaakceptowania bycia chorym.
2. Wdzięczność – w tym kroku, aktualnie idzie mi najgorzej, jest to obszar do poprawy.
3. Cel – jeszcze przed przystąpieniem do wyzwania, zaczęłam realizować jeden z najbardziej wyczekiwanych celów jakie miałam, czyli kurs AutoCAD. Jestem mega zadowolona, że po tak długim czasie ( bo po ponad 10 latach) nie zrezygnowałam z tego celu, a sama jego realizacja napędza mnie do dalszego działania. W tym punkcie chcę nawiązać do tego co powiedziała Pani Ania podczas wywiadu, że warto skupić się na jednym obszarze i być w nim najlepszym.
4. Porównywanie się do innych – było to moją bolączką, najczęściej porównywałam się do innych w kwestiach zawodowych, było to pokłosie niskiego poczucia własnej wartości i komentarzy ze strony rodziny, która patrzyła na moje miejsca pracy jak na coś gorszego, nie wiedząc ile mogę się nauczyć technicznych rzeczy i jak dobrze sobie radzę. I tu myślę, że mogę gładko przejść do punktu 5 – wspierające otoczenie, to najbliższe zdecydowanie nie jest wspierające, ale na szczęście nie zatraciłam wrodzonej ciekawości i odwagi do doświadczania nowych rzeczy, tylko zapomniałam pielęgnować w sobie to co jest moją wartością, a nie koniecznie podoba się innym 🙂 Mając przy sobie kilka wspierających osób, zdecydowanie czuję się lepiej i pielęgnuje te znajomości 🙂
Pozdrawiam wszystkich 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4
Jako tegoroczna maturzystka mam aktualnie najdłuższe wakacje życia – czy to niewystarczający powód do bycia szczęśliwym? Znaleziona praca wakacyjna, otrzymanie prawa jazdy czy dostanie się na wymarzone studia, a ja czuję się wypalona i dużo bardziej od wprowadzania nowych nawyków wolę sięgać po łatwostrawne zapychacze czasu. W końcu nawet w rozmowie z bliską osobą wspomniałam o tym, że potrzebuję coś zmienić. Zwykle w tym miejscu nie dochodzi do spektakularnych zmian, ale ja miałam to szczęście ze trafiłam na film Kamili. Oglądam go i od razu sporządzam plan działania:
– Praktykowanie wdzięczności: U mnie w momencie oglądania filmiku czynność ta była schematyczna, zapisywałam wieczorem trzy rzeczy, ale bardziej się nad tym nie zastanawiałam. Słowa Kamili skłoniły mnie do refleksji i uświadomienia sobie jaką wagę ma ta prosta czynność. ,,Gdybym obudziła się jutro wyłącznie z tym za co podziękowałam dziś…” rozmyślałam o tym wieszając pranie i kiedy zaczęłam tworzyć w głowie listę, zdawała się ona nie mieć końca. W ciągu tygodnia było tylko lepiej! Czułam się jak dziecko lub kosmita będący pierwszy raz na tej planecie – zaczęłam doceniać przyrodę, bliskich, miłą panią w sklepie czy rowery miejskie. Z materialnego punktu widzenia nic się przez te pare dni nie zmieniło, za to ja dzięki praktykowaniu wdzięczności czuję się dużo szczęśliwsza. Zamiast tracić czas na zamartwianie się czego mi jeszcze brakuje, skupiam się na małych rzeczach które mam, a zaoszczędzony czas mogę poświecić na rozwój osobisty
– Wyznaczenie celu: Zdałam sobie sprawę, że właśnie to był mój problem i powód dla którego w ostatnim czasie byłam niezadowolona. Brakowało mi ambicji, która do tej pory była na swoim miejscu. Do tego momentu, dzięki Kamili, zawsze miałam swoje cele przed oczami. W ostatnim czasie po raz pierwszy nie miałam już do czego dążyć. Dlatego otworzyłam książkę ,,Buduj życie odpowiedzialnie i zuchwale” i zaczęłam ponowną pracę. Uświadomiłam sobie, że to jest właśnie najlepszy moment na postawienie sobie celów. Przecież nareszcie weszłam w dorosłość, przeprowadzam się do nowego miasta i uniezależniam! Mogę postawić sobie cele, które pozwolą mi prowadzić szczęśliwe i spełnione życie oraz w pełni wziąć za nie odpowiedzialność
– Zadbanie o wspierające otoczenie: Zadanie to miałam ułatwione – zgodnie z zasadą jesteś tym z kim najczęściej przebywasz, mam w swoim otoczeniu skoncentrowane na celach, ambitne osoby. Dlatego w trakcie tego tygodnia z każdą moją przyjaciółką poruszyłam temat wyzwania i pierwszego power poniedziałku o szczęściu. Z jednej strony, aby same mogły podjąć wyzwanie, a z drugiej żeby przedstawić swój plan działania. Od razu przekonałam się jak pomocna jest ta wskazówka, ponieważ wsparcie najbliższych osób dodało mi siły i wiatru w skrzydła. A z osobami których odzew mógłby być ściągający w dół, nie dzieliłam się planami – wolałam poświęcić ten czas na zabranie się do działania.
Nie mogę się doczekać, co spotka mnie na końcu tego wyzwania. Już miałam okazję przekonać się, jak wiedza Kamili może zmienić życie. Natrafiłam na nią rok temu, kiedy okres przygotowań do matury był najtrudniejszy. Przeczytałam „Kobietę niezależną” i ,,Kobietę asertywną” które z resztą musiałam chować w pokoju, po krytyce mamy żebym nie czytała głupot. Większość czasu wypełniała mi nauka i obowiązki, dlatego zamiast użalać się nad sobą słuchałam power poniedziałków w drodze do i ze szkoły czy podczas wykonywania obowiązków domowych. Przełom nastąpił z książką ,,Buduj życie odpowiedzialnie i zuchwale” gdzie wyznaczyłam sobie cele i krok po kroku dążyłam do ich osiągnięcia. Dziś zajrzałam do ćwiczenia z tej książki i pełna dumy mogę powiedzieć ze dzięki Kamili osiągnęłam wszystkie cele, które na początku swojej drogi z nią wypisałam. Polepszyłam wyniki badań zdrowotnych, napisałam maturę z biologii, chemii i matematyki na wynik, który pozwolił mi dostać się na medycynę we Wrocławiu. Zadbałam o finanse i dzięki podjęciu pracy wakacyjnej uzbieralam wyznaczoną przez siebie sumę. Zdałam egzamin na prawo jazdy i przeczytałam ponad 20 książek. Przed przeczytaniem pierwszej książki, nie pomyślałabym ze będę kiedykolwiek w stanie osiągnąć połowę z tych rzeczy i to w tak krótkim czasie. Zainwestowałam w swój rozwój i uwierzyłam we własne możliwości. Dlatego teraz znów jestem gotowa podjąć działanie z Kamilą:
Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, 3 i 5.
Cześć Kamila!
Chęć podjęcia wyzwania zgłosiłam kilka dni temu. Wdrożyłam wskazówkę nr 3 i 5.
Postawiłam sobie cel, ale tylko jeden. Z tym miałam i w sumie nadal mam niejaki problem ale postanowiłam pracować na tym. Otóż moim problem jest brak odwagi wyrażania własnego zdania/opinii nawet odnośnie wychowania dziecka. Po odsłuchaniu power poniedziałku postawiłam sobie cel – chce nie bać się wyrażać swoje zdanie. Niestety, moja przjaciolka (tak mi się wydawało) zrezygnowała z dalszej przyjaźni po tym jak świadomie powiedzialam jej że syna będę wychowywała tak jak ja chce a nie tak jak ona mi sugeruje. Ciężko mi z tym ale w głębi serca czuje szczęście że już więcej nie będę musiała udawać że się z nią zgadzam. Wierzę w to że odnosnie innych dziedzin też nie będę bała się wyrazić swojego zdania mimo że może to spotkać się z niezgodą rozmówcy.
Zadeklarowałam również wdrożenie wskazówki nr 5. Sytuacja opisana wyżej od razu znalazła swoje odniesienie w kroku nr 5 do poczucia szczęścia. Otoczenie owej przyjaciółki nie dawało mi szczerego i prawdziwego szczęścia. Zaglądam na konta na Facebooku i instagram i poszukuje ludzi którzy beda dla mnie inspiracją i wsparciem. Przed którymi nie będę bała się wyrazić swojego zdania.
Kamila, ściskam Cię gorąco i dziękuje Ci za to co robisz 🙏
Część Kamila, w tym tygodniu wdrażałam praktykowanie wdzięczności. Czekam na ważne wyniki badań dziecka, przez co ostatnio nie mogłam skupić się na pracy. Codziennie wstaje z wiarą, że będzie dobrze, jestem wdzięczna za to co mam, za to, że jesteśmy zdrowi i na pewno tak zostanie. W końcu udało mi się zmienić myślenie na optymistyczne. Dziękuję!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. pozwolę sobie ją trochę zmodyfikować – samo wytyczanie celów nie sprawia mi trudnosci, raczej moje roztrzepanie i chęć pomagania innym sprawia że umiem zrezygnowac z siebie i tego celu czy zadania na rzecz kogoś innego. Od czasu MBT pracuje nad tym żeby wytyczać i dowozić nowe cele, rozwijam się dalej i staram się w tym wszystkim powoli najpierw robić swoje a potem zajac innymi I nie stracić kursu na ten cel. Teraz dużym celem jest powrócenie do własnej działalności bez wspólnika i mądrze to skalować a dodatkowo fundacja. w międzyczasie na mastermindach będę budować (i burzyć) siebie tak żeby zaprogramować głowę a sukces. dziękuję za to wyzwanie i darmowe treści!
Hello!
Pracowałam cały tydzień z tym wyzwaniem. Jestem właśnie w okresie układania sobie życia od nowa – przeprowadzka, noworodek, nowa szkoła córki, nowa praca męża, nowy kraj, nowy język. To wszystkie piękne zmiany, na które czekałam, jednak mam poczucie, że aby w pełni wykorzystać ten czas potrzebuję nauczyć się miliona nowych rzeczy i do tej na nowo ustawionej poprzeczki doskoczyć. I właśnie wtedy trafiłam na wyzwanie Kamili. Napisałam sobie kartę, którą przykleiłam na szafce w łazience. Dzięki temu każdego dnia pamiętałam o wdzięczności. Poza tym, że pozwoliło mi to na lepszy, wzmacniający dialog samej ze sobą, to dało mi także poczucie sprawczości – znowu wykonuję zadania! Poczułam, że mogę sama na siebie liczyć i mieć do siebie zaufanie. W takiej atmosferze określiłam swój długoterminowy cel i poszukałam wsparcia w nowym miejscu zamieszkania – odezwałam się sama do ludzi, zainicjowałam kontakt i czekam na spotkania w tym i kolejnym tygodniu z osobami wspierającymi!
Dziękuję za wyzwanie, ja czuję, że już wygrałam!
Cześć Kamila,
Moja realizacja wskazówek wygląda tak że automatycznie budząc się odczuwam wdzięczność za nowy dzień, za słońce..
I za wiele wiele innych rzeczy jeszcze.
Dziś np byłam wdzięczna za to że po dwóch dniach silnej migreny mogłam wieczorem wstać wreszcie z łóżka i zrobić rodzinie kolację na ciepło.
Wdzięczność że ni nie boli!!!
Akceptacja przeszłości wychodzi mi coraz lepiej dzięki twojej historii która mnie bardzo wzruszyła. I dzieki zdaniu
Odcinam kreską….. I postanawiam ze nie będzie to determinowało mojego życia.
Miałam ciężkie dzieciństwo( ale jak wielu z nas, więc nie użalam się już nad sobą)
Doświadczyłam również opuszczenia,
Moi rodzice rozwiedli się jak miałam 5lat. A gdy miałam 11. moja mama wyszła drugi raz za mąż i zostawiła mnie i mojego brata u chorej babci (jej matki) wyprowadzając się do ojczyma zabierając ze sobą moja młodszą siostrę w momencie kiedy im się urodziło wspólne dziecko. Babcia zmarła jak miałam lat 14. A ja zostałam sama z dwoma braćmi mojej mamy, którzy byli alkoholikami. Mój brat wyprowadził się z powodów szkoły.
Po 9 miesiacach trafiłam do internatu.
A po maturze wyjechałam do Niemiec ponieważ nie mialam gdzie wracać
Bardzo rzadko widywałam moją mamę i bardzo długo cierpiałam z tego powodu że nie było jej przy mnie.
Ale teraz majc 47 lat zaczynam żyć swoim życiem…..
Skupiam się na sobie!!!
Wyznaczanie celi idzie mi dobrze ale nad realizacją w określonym czasie muszę i chcę popracować. Mam skłonności do odkładania na później i borykam się z napadami lęku i paniki…
Ania od matmy też mnie pewnymi słowami bardzo zmotywowała.
Pozdrowienia 😘
Renata
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Poznałam Cię podczas pandemii i choć od zawsze cechowała mnie duża niezależność (a rozwój był od zawsze dla mnie bardzo ważny) to praca z Twoimi materiałami / książkami i dziennikiem pomogła mi wiele uporządkować (wartości / wiedzę / plany ) i uczynić pracę nad sobą kolejnym nawykiem. Wdzięczność praktykuję od dawna- wiem, że jestem bardzo uprzywilejowana mając takie super życie – cudownego męża, wspaniałych przyjaciół, którzy zawsze mnie wspierają, stabilną pracę i możliwość spełniania marzeń. Staram się też nie porównywać lecz inspirować innymi oraz nie rozpamiętywać i zaakceptować wybory z przeszłości (na ile to możliwe :)). Zawsze myślałam, że nie mam problemu z wytyczaniem celów (jestem umysłem typowo ścisłym, osobą bardzo analityczną i zorganizowaną – taki trochę „człowiek Excel”). Jednak długoterminowo – to u mnie kompletnie nie działa 🙂 Od 2 lat tkwię w zawodowym zawieszeniu, nie wiedząc w jakim kierunku podążam. I choć mam wiele możliwości (w ciągu tego czasu udało mi się zakończyć doktorat i stać się dobrym specjalistą w dziedzinie, a także zupełnie przebranżowić i 3 krotnie awansować w nowej pracy) to dalej szukam swojego miejsca i dobrze zdefiniowanego celu, do którego będę mogła zmierzać. Wróciłam więc do koła życia i próbuję kolejny raz wytyczyć jasny plan na siebie i swoją karierę. Dzięki za nieustanną inspirację, motywację i ogólnie wszystko co robisz dla kobiet 🙂 Pozdrowienia dla Bentleya i kociaków 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3!
Mam tak wiele pomysłów, które chciałabym zrealizować i tak wiele rzeczy spróbować, że momentami łapię się wielu spraw na raz i rozpraszam się jak słońce. Wewnętrznie czuję, że jestem w stanie być skoncentrowana jak laser i osiągać cele by odnieść mój własny sukces.
Moje pierwsze wyniki:
1. Zdecydowałam, że pierwszym celem, który osiągnę jest cel z moich wartości życiowych- Zdrowie.
2. Jakiś czas temu nabyłam kurs „Jak skutecznie wytyczać swoje cele?” i jedynie przesłuchałam jeden moduł w tle. Teraz w ramach wyzwania w tym tygodniu usiadłam do kursu, wydrukowałam zeszyt ćwiczeń i przerobiłam 2 moduły od A do Z.
3. Określiłam swój cel, nazwałam go i wyznaczyłam datę jego osiągnięcia.
4. Na kolejny tydzień zaplanowałam przerobienie kolejnych 3 modułów i działanie.
Cieszę się, że to WYZWANIE powstało. 🙂 Zrobiłam swój wielki-mały krok, do którego przymierzałam się od dawna. Za każdym razem racjonalizowałam swój brak działania małą ilością czasu, zmęczeniem czy też natłokiem obowiązków. Zdrowie jest moją wartością i wiem, że jest też podstawą do osiągnięcia kolejnych celów, które sobie wyznaczę.
Trzymam kciuki za siebie i za każdą osobę, która weźmie udział w tym wyzwaniu 🙂
jm
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Jeszcze parę miesięcy temu wybrałabym wszystkie. Dzisiaj wiem, że lepiej skupić się na jednej i nie ciągnąć sto srok za ogon.
Wdzięczność? Czuje ze potrzebuje jej by uspokoić głowę, naładować się dobrem jakie wokół mnie i przeciwstawić tym wszystkim negatywom jakie zewsząd do nas docierają.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i na początek zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 czyli praktykowanie wdzięczności. Następnie wskazówka nr 4, a z czasem wszystkie.
Witam. Również podejmuję wyzwanie. W obszarze 1, 2 i 4 na razie. Czasem, aby pójść naprzód trzeba się najpierw cofnąć. Może by zrozumieć dlaczego tak, a nie inaczej się zachowujemy. A może by przebaczyć o wreszcie pójść dalej. Ujęła mnie za serce Twoja historia (nie wiedziałam wcześniej), bo jest trochę podobna do mojej. Ja również znalazłam się w rodzinie zastępczej. Moi rodzice zginęli, gdy miałam 2 lata. Zostałam wychowana przez dziadków, którzy wiele lat wcześniej musieli pochować jeszcze jedno dziecko. Jestem obecnie sama mamą i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dwukrotnie zostali postawieni moi dziadkowie – wyprawienie pogrzebu swoim dzieciom. Dlatego w domu u nas nie było śmiechu, żartów, wszystko było bardzo poważne. Nie było mowy o podejmowaniu żadnego ryzykalub spełnianiu marzeń – bo od razu był sygnał, że to może się skończyć tragicznie. Teraz już wiem, że ten strach moich dziadków nie był ich cechą charakteru, a reakcją na to co im się w życiu przytrafiło. I mnie próbowali „uchronić” przed jakokolwiek porażka i niebezpieczeństwem, zakazując wielu rzeczy. Teraz już to wiem i nie mogę mieć do nich pretensji o podcinanie skrzydeł.
Praktykuje również wdzięczność. Nie jest to łatwe, szczególnie gdy przez całe życie slyszalam, że jestem niewystarczająca pod wieloma względami (ale to jest związane z punktem 1, więc już wiem skąd się to brało – jeśli nie uwierzysz w siebie, to nie będziesz chciał próbować, a gdy nie spróbujesz to nie poniesiesz porażki) Praktykuje wdzięczność za męża. Praktykuje docenianie męża. Tak jak ja rzadko slyszalam w domu dobre słowo, tak ja do męża też za dużo dobrych słów nie mówilam. Jak tak można? Mąż wielokrotnie mi mówił, że go w ogóle nie chwalę,albo robię to sporadycznie. A ja właśnie muszę zacząć doceniać to co robi dla mnie i dzieci, bo robi tak dużo. Nie mogę widzieć tylko tego czego nie robi. To nie prowadzi do dobrostanu. Tak jak mówiłaś, muszę zacząć doceniać, że tak bardzo się stara.
Ostatni punkt to porównywanue się z innymi. Faktycznie nie ma to sensu, bo my widzimy tylko tyle co inni chcą nam pokazac. A kto chce mowic o trudach i kosztach, czasem bardzo dużych, które trzeba ponieść. Wszyscy chcą mówić tylko o sukcesie, więc nie ma co się porównywać, nie znając drugiej, ciemniejsze strony medalu.
Tymczasem życzę dobrej nocy.
Biorąc udział w wyzwaniu zdecydowałam się praktykowanie wdzięczności.
Przez kilka dni dziękowałam m.in. za:
– wspaniałego męża,
– cudowne dzieci,
– za dom, który jest naszym spełnionym marzeniem
– za wspierające otoczenie,
– za otaczanie się ludźmi, którzy są w miejscu w którym ja chcę być,
– za każdy wpływ na konto,
oraz wiele innych rzeczy za które jestem wdzięczna.
Od czasu wyzwania założyłam zeszyt wdzięczności w którym każdego dnia dziękuję za to do mam.
Energia podąża za uwagą, trudne a zarazem proste. W natłoku zajęć zapominamy o wdzięczności a to ona powoduje, że to na czym się skupiamy rośnie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Wiem, że aby widzieć największe rezultaty trzeba na to więcej czasu. Wdzięczność praktykuję już jakiś czas. Przyjmuję wszystko z wdzięcznością.
Nie pochodzę z bogatej rodziny. Jestem z rodziny w której od „babki prababki” to kobieta ma być w domu, Babcia usługiwała dziadkowi, miała jedynie zająć się domem i tam szukać rozrywek. Tylko wstać, gotować, sprzątać, nie pozwolić facetowi nawet jajka ugotować… Moja mama podobnie: całe życie najchętniej byłaby w domu, przecież jest kobietą i „powinna” zająć się domem, a to mężczyzna „powinien” przynosić pieniądze. Kobieca rola w związku ograniczała się tylko do czynności przynieś, podaj, pozamiataj, a jak już wychodzić z domu to najlepiej na zakupy. Mówiły tylko „szukaj bogatego faceta”.
Dzięki akceptacji przeszłości i pozostawienia ich racji dla nich samych oraz wiedzy, że ja tak nie chcę żyć postawiłam krok na przód.
Postanowiłam w sierpniu/wrześniu podszkolić się w konkretnej dziedzinie. Jednakże wiedziałam, że na ten moment nie mam pełnej kwoty 11000 zł na kurs. Wiedziałam, że mam tylko połowę, jednak zapisałam się z pewnością i wdzięcznością, że mogę się szkolić i nie przedłużać cyklu błędnego koła. Jakie było moje zdziwienie jak rodzice dołożyli mi 2000 zł (choć nie sądziłam, że są zdolni odłożyć taką kwotę), a siostra 1000 zł. Przyjęłam je z wdzięcznością. Resztę zdążyłam zarobić przed kursem.
Za cel postanowiłam sobie założenie firmy z pomocą dofinansowań zaraz po skończeniu studiów.
Po rozmowach z mądrymi ludźmi w moim otoczeniu w tym tygodniu wiem, że nie muszę znać się na wszystkim i być najlepsza. Jedna osoba może być dobra w dziedzinie X i zupełnie nie znać sie na mojej dziedzinie i odwrotnie. Jest mi teraz z tym całkowicie normalnie. Usłyszeć te słowa w live to jedno, ale zrozumieć i zaakceptować to drugie, jednak wiem, że w tym tygodniu to zrozumiałam.
Moje otoczenie zmieniło się na przestrzeni kilku miesięcy diametralnie. Zmieniłam, po 3,5 letnim związku, chłopaka, gdzie dopiero po zerwaniu zrozumiałam, że był bardzo toksyczną osobą. Jestem obecnie bardzo szczęśliwą narzeczoną, z niezwykle wspierającym, komplementującym, gotującym, sprzątającym facetem. Obok mam cudowną siostrę, która namówiła mnie na to wyzwanie, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Wolę się spotykać ze znajomymi szczęśliwymi, zmieniającymi coś w swoim życiu, idącymi na przód, a nie narzekającymi na wszystko wokół.
Na ten moment czuję, że wzięłam życie w swoje ręce, w tym roku moje życie bardzo się zmieniło i wiem, że idzie w dobrym kierunku.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1. To niewiarygodne, że ogarniam swoje życie od 2 lat z pomocą Twoich książek i kursów, jestem na terapii od 2 lat a dopiero podczas oglądania tego nagrania, pod wpływem Twoich słów, uświadomiłam sobie, że tkwię w roli ofiary. To niewiarygodne, bo bycie ofiarą to ostatnia rzecz jaką mogłabym o sobie pomyśleć.
Ale jednak. Uświadomiłam sobie, że wcale nie podjęłam wyzwania pogodzenia się z przeszłością, zaakceptowania jej i zasypania tego dołka, w którym siedzę. Jest we mnie ciagle ogrom złości na wszystkich, którzy są odpowiedzialni za moje dzieciństwo i wcale nie śpieszę się żeby się z tym pogodzić i podjąć odpowiedzialność za moje życie. To naprawdę niewiarygodne bo dotąd myślałam jaka jestem silna, odpowiedzialna i niezależna. Muszę wziąć się poważnie do pracy, kupić łopatę, zasypać dołek 🤔
Cześć Kamila. Przystępuje do wyzwania i zaczynam od wprowadzenia wskazówek numer 1 i 2. Zaczęłam od wskazówek, które wiele lat temu praktykowałam i baaardzo chciałam do nich wrócić. Od 3 lat samodzielnie wychowuje synka, relacja z ojcem dziecka jest trudna / konflikt, ojciec dziecka nie uczestniczy w życiu codziennym dziecka, sporadycznie widuje się z dzieckiem. Sytuacja była o tyle dla mnie trudna ponieważ rozstawałam się z ojcem dziecka w zgodzie … przynajmniej tak mi się wydawało … od dwóch lat uczę się każdego dnia akceptować swoją przeszłość co nie zawsze mi się udaje ale walczę :). Treści, które publikujesz przypominają mi siebie sprzed związku z toksycznym człowiekiem … kobietka niezależna finansowo, kobieta pewna siebie, kobieta dbająca o swój rozwój SYSTEMATYCZNIE… a teraz niestety ale zdarza mi się obwiniać siebie czy oby moje decyzje o rozstaniu z tym człowiekiem były słuszne … dlatego często zaglądam do Twoich bezpłatnych treści, co bardzo mi pomaga przywracać dobry kierunek myślenia i mimo wielu obowiązków dnia codziennego, im cześciej zaglądam do Twoich treści dotyczących rozwoju oraz niezależności finansowej tym bardziej jestem przekonana, ze to była najlepsza decyzja jaka mogłam kiedykolwiek podjąć odchodząc i mieć motywacje w zawalczeniu o swoją ponowna niezależność finansowa, której teraz niestety nie mam … Akceptuje przeszłość i chciałabym się skupić na przyszłości oraz zacząć regularnie praktykować wdzięczność bo naprawdę mam fantastycznego syna, przyjaciół, zdrowie … i kilka jeszcze fantastycznych historii za które mogę być wdzięczna :). Uważam, ze mimo trudnych doświadczeń trzeba stawiać na siebie i swoją niezależność, chodzić po podwyżkę do szefa, po prostu działać – bo jak to śpiewa Mrozu … bo ja nie my to kto? 😉 Stad biorę udział w wyzwaniu – chce się z Tobą rozwijać i stanąć w kolejce o wyższa stawkę godzinowa :). Pozdrawiam serdecznie :).
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i postanawiam wdrożyć wszystkie wskazówki w swoje działania. Zmierzam ku poprawie jakości swojego życia wraz z Tobą już od kilku lat, biorę udział w konferencjach oraz wyzwaniach, które proponujesz dla nas. Moje podejście do zmian jest holistyczne i chcę rozwijać się we wszystkich obszarach życiowych, ponieważ w każdym z nich jest coś co wymaga poprawy. Odkąd biorę udział w Wyzwaniu Fundacji Kobieta Niezależna praktykuję wdzięczność, co jest dla mnie bardzo ważne i odkrywcze, gdyż nigdy wcześniej tego nie robiłam. Wiele zawdzięczam Tobie i Twoim książkom. Niech się dzieje ! 🙂
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4, ponieważ uważam, że wszystkie z nich zasługują na uwagę w moim życiu 🙂
Kochani, kiedy przystępowałam do wyzwania byłam chora, przytłoczona ilością obowiązków i zestresowana presją jaką sama na siebie nakładała w pracy i poza nią. Usiadłam w poniedziałek wieczorem w fotelu i żeby oderwać myśli weszłam na YT. Zainteresował mnie power poniedziałek i wyzwanie, bo nigdy nie brałam udziału w żadnym wyzwaniu z Kamilą. Stwierdziłam: ok, wchodzę w to! Następnego dnia wieczorem spisałam sobie wszystkie wskazówki i komentarze do nich(zawsze notuje najważniejsze myśli, wtedy ze mną zostają na dłużej). I wiecie co? Nad wszystkim pracuje, ale największy wpływ i efekt wow wowołało u mnie wyznaczenie celów. To jest coś niesamowitego i zaczynam w pełni rozumieć entuzjazm Kamili kiedy mówi o wyznaczaniu i realizacji celów:-D Jak to u mnie wyglądało? Wyznaczyłam sobie 2 cele, nieduże, ale takie, na których realizacje będę przeznaczać codziennie określona ilość czasu(nawet minutnik sobie ustawiam bo minimum musi być zrobione😅, jeśli uda się więcej to super). Wydrukowałam najprostszy planer miesięczny i stawiam fajeczki przy odhaczonych zadaniach dzień w dzień😁Jakie to jest fajne! I jaka satysfakcja jak się odhaczy! I każdy dzień ustawiam tak aby czas na te realizacje celów się znalazł, bo one są najważniejsze. I to mi daje pełna jasność priorytetów, której tak bardzo mi brakowało kiedy zaczynałam wyzwanie. Kochani, jasne, spisane cele to tez mniej stresu ze nie panujemy nad natłokiem obowiązków. Takie proste, a zarazem odkrywcze. Dzieki za to wyzwanie!
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i chce wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Znam Cię już od dłuższego czasu, a dokładniej od marca 2020 roku. Przerabiałam z Tobą kurs „Jak zbudować stabilny biznes on-line”. Ukończyłam i otrzymałam certyfikat. Dzięki firmie, z którą współpracuję, czyli Vorwerk Polska miałam szansę o Tobie usłyszeć i wdrożyć w życie niejedną Twoją wskazówkę. Dziś podejmuję wyzwanie i chcę się z Tobą podzielić moją historią. Poznałam w swoim życiu wielu couchów, ale to co mówisz najlepiej do mnie dociera. Widzę w Tobie odwagę, którą również mam, ale którą czasem blokuje. Jesteś dla mnie ogromną inspiracją.
Co do 5 wskazówek, które podałaś, zrobię w tym komentarzu małe podsumowanie, którego właśnie potrzebuję. Czuję lekki bezsens, ale i niestety ogromną demotywację. To, że piszęten komenatrz, to znak, że właśnie Ty mnie zmotywowałaś, za co jestem Ci naprawdę wdzięczna. Ale po kolei.,
1. Akceptuję swoją przeszłość. Jestem z nią pogodzona, przepracowałam to na szczęście na wielu płaszczyznach, tym bardziej cieszę się, że mogę postawić przy tej wskazówce już teraz „fajkę”.
2. Praktykowanie wdzięczności to element, o którym ostatnio zapomniałam, więc dzięki za przypomnienie. Jestem akurat osobą wierzącą, choć właśnie przechodzę kryzys, ale wiem, jak ważna jest wdzięczność za wszystko, co mam, a i tak o tym zapominam. A mam za co być wdzięczna! I tu podzielę się moją historią, bo masz w niej również duży udział. Jestem Agata, mam 28 lat, 3 dzieci (Ruti 4 latka, Benio 3 i Gabi 4 miesiąca). Mam też męża i oboje prowadzimy swoje działalności gospodarcze. Mój mąż jest cyrkowcem i prowadzi różnego rodzaju eventy, animacje, pokazy ognia, chodzi na szczudłach, czy jeździ na monocyklu. Piszę tu o tym, bo kiedy wybuchła pandemia, stracił wszystkie zlecenia – DOSŁOWNIE wszystkie. Ja zaczęłam współpracę z Vorverk PL miesiąc przed wybuchem pandemii w lutym 2020. Mój mąż pytał mnie wtedy jak poradzę sobie z 2 malutkich dzieci, kiedy on będzie pracował pełną parą od marca do września – tak miał wypchany kalendarz. Nagle z dnia na dzień wysypywały się tematy, on został bez pracy, a ja z 2 letnią córką i 7 miesięczntm wówczas synkiem sprzedawałam Thermomixy. Przerabiałam jednocześnie Twój kurs i chcę Ci powiedzieć, że to nam pozwoliło przetrwać naprawdę trudny czas. Co więcej mimo kryzysu, dzięki mediom społecznościowym i wskazówkom przez Ciebie podanym mogliśmy przetrwać ten okres i co więcej wbrew wcześniejszym złym prognozom, poszło nam całkiem nieźle. Mój mąż opiekował się dziećmi a ja prężnie działałam. 3. (Tu 3 wskazówka trochę się przeplata) Pod koniec 2020 wypisałam sobie cele – nowy samochód i nowy dom. W 2021 roku, było trochę lepiej ze zleceniami mojego męża, zakupiliśmy drugi samochód, który był nam potrzebny do pracy i cele wypisane małymi krokami chciałam realizować. Kiedy na początku 2021 roku, zadzwoniłam do doradcy finansowego i spojrzał on nasze PITY za zeszly rok, nie było mowy o zakupie nieruchomości. Wręcz w głosie dało się wyczuć, że nierealnym w naszym przypadku jest wzięcie kredytu na firmę. Po pierwsze 2 dzieci, po 2 oboje prowadziliśmy działalności. To znaczy, że trudniej jest wziąć kredyt, niż np. w przypadku umowy o pracę. Ja wtedy w trakcie rozmowy z doradcą, zapytałam tylko jaki musimy mieć dochód, żeby starać się o kredyt. Tyle. Chciałam wiedzieć jaki jest cel. Podał kwotę dochodu na czysto w wysokości 10 tys + wkładu w wysokości 20% na tamten moment wydawało się to NIEREALNE. Ale coż marzyć zawsze można i czynić małe kroki. Niestey przez prawie cały 2021 r. byłam z tym sama. Mój mąż nie wierzył w powodzenie tego planu. Po pierwsze zakładał, że nie ma szans na taki dochód na czysto, 2 co odłożyliśmy jakieś pieniądze, to zaraz sie rozchodziły. Miałam raz kryzys zaczęłam w to wątpić, że w ogóle z tym domem się uda i wtedy mój brat w rozmowie powiedział mi: „Agata możesz odłożyć stówkę, to odłóż stówkę, nie myśl o całej sumie, którą musisz uzbierać, myśl o tych małych decyzjach, odłóż Stówkę. Kropka” I tak odkładałam, kiedy w sierpniu 2021 r. dowiedziałam się, że jestem w ciąży, pomyślałam, że nie mam siły pracować, okazało się, że ludzie sami zaczęli do mnie dzwonić, a moja praca zaowocowała poleceniami. W grudniu dostaliśmy informację od doradcy, żeby szukać nieruchomości. Ja już zaczęłam rozglądać się za domami we wrześniu by rozeznać rynek, ku „drwinom” otoczenia. Niektórzy patrzyli na mnie jak na wariatkę, a ja jak mrówka dokładałam koeljny klocek do tej budowy. I tak po tym teleonie w grudniu, mój mążpierwszy raz, po ponad roku, „ciągnięcia” przeze mnie tego przedsięwzięcia, zaczął się angażować, keidy dopiero od doradcy usłyszał, ze jest jakas szansa. To prawda byłam wykończona, ale jednocześnie dumna, że wbrew opiniom innym, szłam do celu po swoje. W lutym w końcu znaleźliśmy dom, (marzyliśmy o mieszkaniu pod Krakowe) to też były przeboje i kolejna historia perypetii z tym związanych – na moim Instagramie agata_inspiruje zrobiłam razem z mężem o tym live’a. Były też przeboje z kredytem, ale finalnie w 2, 5 tygodnia dopieliśmy wszelkie formalności, mimo róznych przeciwności, jak np. tego, że już mieliśmy skłądać wniosek kredytowy, umowa rezerwacyjna na dom podpisana, a nagle bank, w którym mieliśmy składać wniosek zmienił wytyczne i działalnościom zbranży artystycznej nie udzielał kredytów. Byliśmy w kropce, finalnie udało się. To też historia opowiedziana na moim IG 🙂 Problem pojawił się, kiedy podpisaliśmy umowę kredytową w banku, a na drugi dzień wybuchła wojna w Ukrainie. Byłam w rozsypce, nie wiedziałam co robić, czy wpłacać na konto wpłatę własną, czy zrezygnować. Wtedy to mój mążpowiedział, że absolutnie się nie wycofujemy i poszło. Dzisiaj wychodzą inne problemy z tym domem, bo przeniesienie prawa własności ma mieć miejsce w paździenriku br. ale wysżły problemy z gazem, ja się wkurzam itp. Ale dziś właśnie odkryłam dzięki Twojemu Powwer Poniedziałkowi, że po pierwsze mam być za co wdzięczna, bo mam dom, do któego niebawem na penwno w końcu się wprowadzę. i może później niż zakładałam, ale przeceiż to był mój cel, który zrealizowałam, więc mam powody do wdzięczności. 3. Czas teraz zatem na 3 wskazówkę, że chcę wytyczyć sobie nowe cele. Po pierwsze chcę wprowadzić się do nowego domu do końca marca 2023,( i choć przesunęło się to w czasie, to przecież to nie koniec świata i lepiej założyc realny cel niż rwać sobie niepotrzbnie włosy z głowy), cel nr 2, to dokońćzyć w 2022 czytać książkę „Kobieta Niezależna” któą mam w domu. Cel nr 3 pojechać 26 listopada na konferencję do Warszawy na Kobieta Nieależna (jeszcze czekam na odpowiedź od jednej dziewczyny poznanej przez IG, bo zaproponowałam jej wspólny wyjazd 🙂 ). Cel nr 4 rozwinąć moje konto na Instagramie i do końca tego roku mieć 2 000 obserwujących. Tak nie pomyliłam, to dla mnie wyzwanie, teraz mam ich niecałe 1200 i to będzie dla mnie wyzwanie. Chcę jeszcze docenić siebie za to co robię, a nie tylko „łoić się batem”
4. Zamierzam wprowadzić wskazówkę nr 4 Nie porównuj swojego zaplecza, do cudzej wystawy. O jak tego mi potrzeba. Ale ja się cholernie porównuję. To okropne! Dzięki za to otrzeźwienie! Jestem mamą 3 malutkich dzieci, prowadzę swój biznes, zajmuję się wykańczaniem domu i wszelkimi formalnościami z tym związanymi, mam dużo na głowie, więc pracuję i zarabiam tyle ile jestem w stanie. Nie mam więcej „obserwujących” bo robię tyle ile mogę, też dla zachowania swojego balansu. Wiem, że jestem inspiracją dla innych, bo mi o tym mówią, a tak często o tym zapominam. Bardzo mi też wyjaśniłaś tę wskazówkę i wieloaspektowość tego zagadnienia. Chciałabym być mamą, mieć posprzątane w domu, wprowadzić się do nowego domu, mieć dobrze prosperujący biznes, super konto na IG. Problem w tym, że chciałabym to osiągnąć szybciej, a ja po prostu potrzebuję czasu. Chcę być mamą i to bardzo ważny priorytet w moim życiu, tematy porodowe, są bliskie memu sercu. Tym co sprawiło, że jakaś szufladka się odblokowała, było zdanie, które wypowiedziałaś, że „nie wiem jak wygląda sytuacja w innych obszarach, które mogą być dla mnie ważniejsze u tej osoby, do której się porównuję. Ciągle porównywałam się do koleżanek z branży, zapominając, że niecałe 5 miesięcy temu urodziłam dziecko. I to jest dla mnie ważne, że dałam nowe życie 🙂 Zapominam o sile, którą w sobie mam i dzisiaj mi to przypomniałaś, choć personalnie mnie nie znasz 😛
5. Zadbaj o wspierające otoczenie, to wskazówka, którą również zamierzam wdrożyć. Podzielę się krótko historią moich porodów, bo wiem, że jest to inspirujące dla wielu kobiet. Mam za sobą pierwsze nieplanowane cesarskie cięcie, które przez długi czas powodowało we mnie bardzo bolesne i trudne wspomnienia. Drugi poród po krótkiej przerwie – zaledwie 16 miesiącach, zakończył się naturalnie, to też była droga, którą przeszłam iw której czoło stawiałam wielu osobom, nawet lekarzom, bo z różnymi się wówczas spotykałam, ale z perspektywy czasu, wiem jak ważne były grupy wsparcia, w których byłam, dla kobiet rodzących naturalnie po cesarskim cięciu. Poród ostatni, który miał miejsce w kwietniu tego roku, miał odbyć się w domu, a zakończył z różnych przyczyn w samochodzie. O tym też zrobiłam live, a później dostaliśmy zaproszenie i wystąpiłam razem z moim mężem Piotrem w Pytaniu na Śniadanie
Takie mam przeżycia, jak patrzę wstecz to myślę sobie, że silna ze mnie babka, że wiele osiągnełam i jeszcze wiele przede mną, ale właśnie natknęłam się na kryzys w swoim życiu. I dziś chcę ten kryzys zaakceptować i dać sobie prawo do tego, że to mogło mnie spotkać i żyć perspektywą, ż e wiecznie nie będzie trwał, a ja wyjdę z niego mocniejsza.
Twoje wyzwanie Kamilo jest ogromną cegiełką w wychodzeniu z niego i ponownym sięgnięciu po więcej. Pokazaniu, że kobieta też potrafi, że to , że mam małe dzieci nie musi mnie wykluczać zawodowo.
I tu ważne, chcę zadbać tu i teraz o wspierające otoczenie i tego potrzebuję. Pierwszym krokiem będzie konferencja z Tobą Kobieta Niezależna, bo właśnie tego mi potrzeba. To pierwszy krok. Będzie mi niezwykle miło, jeżeli ktoś, kto czyta właśnie ten komentarz z Twojego zespołu RBC przekaże Ci choć to myślę, już krótkie podsumowanie.
KAMILA JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ZA TO CO ROBISZ. SZCZEGÓLNIE TERAZ ZA TO WYZWANIE, KTÓREGO TAK BARDZO POTRZEBOWAŁAM. DZIĘKI TOBIE ROZWINĘŁAM SKRZYDŁA PROWADZĄC SWÓJ BIZNES OFFLINE I ONLINE. ZAINWESTOWAŁAM W DOM, WYTYCZYŁAM SWOJE KOLEJNE CELE I ZAPAMIĘTAŁAM ZDANIE O WITRYNIE SKLEPOWEJ. TERAZ MIMO WIELU WYDATKÓW ZWIĄZANYCH Z KREDYTAMI I WYKAŃCZANIEM DOMU NA PEWNO CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ SIĘ Z TOBĄ NA SZKOLENIU KOBIETA NIEZALEŻNA, BO NA TEN NA SZCZĘŚĆIE SPOKOJNIE MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ 🙂 A JESZCZE W TYM ROKU, ODŁOŻYĆ I KUPIĆ SZKOLENIE ZESPÓŁ MARZEŃ, BY MÓC ZACZĄĆ ROZWIJAĆ SWÓJ ZESPÓŁ, ALE TĘ DECYZJĘ SKONSULTUJĘ Z ZESPOŁEM RBC, CZY W MOIM PRZYPADKU TO DOBRA DECYZJA.
Pozdrawiam, Agata 🙂
Cześć Kamila!
Podejmując się wyzwania, wybierając wskazówkę nr 2 – wdzięczność, chciałam przede wszystkim powrócić do jej praktyki, ponieważ kilka lat temu słysząc o niej z wszelakich źródłem zaintersował mnie sposób, dzięki któremu można przyciągnąć do swojego życia upragniony cel. A dla mnie na tamten moment głównym założeniem było wyprowadzenie się do większego miasta niż moje, czyli na celowniku został postawiony Kraków, i tam rozwój zawodowy w wybranej dziedzinie. I tak się wydarzyło! Ale teraz z perspektywy czasu myślę sobie, że przyciagnie swoją drogą , a sama praktyka bycia wdzięczną za ówczesną pracę, pieniądze, rodzine, itd. codziennie powtarzana w drodze do pracy bądź zaraz po przebudzeniu pobudziła moją determinację do niepoddawania się, nawet w sytuacji odmowy. Wyjeździłam sobie Kraków. Za trzecim razem zostałam zaproszona do współpracy i przeprowadziłam się. Podobnie było z finansowaniem upragnionych studiów Psychologii. Zarabione pieniądze potrafiłam na tyle solidnie odkładać każdego miesiąca, aby w pewnym momencie móc zapłacić za studia z półrocznym wyprzedzeniem, aby sobie nie zaprzątać głowy pieniędzmi tylko skupić się na nauce i pracy. Jestem dumna z siebie. W chwili obecnej tym postem samą siebie chciałam zachęcić ponownie do podobnej determinacji dzięki wdzięczności, aby dalej podtrzymywać ten Ogień, bo kolejne cele zawodowe przede mną i obranie obszaru zawodowego już jako Psycholog! Dzięki za Twoją wiedzę i masę materiałów, a przede wszystkim tę Inspirację i autentyczne doświadczenia na Lajwach 🙂 Pozdrawiam serdecznie Emilia
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i wdrażam teraz zwłaszcza wskazówki 2,4,5. Jakie są moje wyniki?
Bez wskazówki nr 1, trudno jest myśleć o jakimkolwiek rozwoju osobistym. Odgrodzenie przeszłości grubą kreską, przepracowanie jej i danie sobie czystej kartki niczym tabula rasa😊 jest jak otwarcie okna w bardzo dusznym pomieszczeniu. Dopiero niedawno zaczęłam oddychać pełną piersią.
2. Wdzięczność i zbudowanie poczucia obfitości. Niby człowiek jest wdzięczny ale tak naprawdę jeżeli nie praktykuje tego codziennie, daje się rozproszyć „brakom” A myślenie o „brakach” przyciąga sytuacje temu sprzyjające. Codziennie medytuję, aby moja głowa myślała tylko pozytywnie i obficie 😊
3. Wyznaczanie celu.
Kiedyś wyznaczałam sobie kilka celów na raz. Ich osiągnięcie było nierealne. Katowałam się za to, teraz robię tak jak czuję. Mierzalnie i krok po kroku, bez napięcia. I nierealne staje się powoli realne 😊
4. Nie porównuj swojego zaplecza do czyjejś wystawy.
To jest tak pięknie powiedziane, że nie sposób przejść wobec tego obojętnie. Jak nad tym pracuję? Staram się otaczać osobami, które imponują mi swoim rozwojem osobistym, ciepłem i szczerością, jakimi są ludźmi a nie skupiać się na osobach, które bazują tylko na powierzchowności i dochodzą do celu po trupach.
5. Zadbaj o wspierające otoczenie.
W pewnym momencie zauważyłam, że są/ były osoby, które nazywają się „przyjaciółmi” , wcale nimi nie są. Wręcz przeciwnie miałam poczucie, że nie potrafią się cieszyć z mojego szczęścia a bardziej lubią wbić szpilę, że to im sprawia przyjemność. Teraz bardzo blisko siebie trzymam tylko dobre energetycznie osoby, które wyznają zbliżone do mnie wartości. Systematycznie robię porządki 😊
Dziękuję za wyzwanie. Zmobilizowało mnie ono do refleksji, zachęciło do podsumowania i przelania myśli w słowo pisane😊
Do kolejnego power poniedziałku😊
Pozdrowienia,
Edyta Sulej
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2 i 4. Praktykowanie wdzięczności rozpoczęłam już niemal 2 lata temu przystępując po raz pierwszy do Wyzwania Fundacji Kobieta Niezależna ale dopiero w tym tygodniu zdałam sobie sprawę co mi to daje. Uświadomiłaś mi swoją wypowiedzią, że docenianie tego co się ma, z kim się jest i gdzie się jest pozwala złapać nową perspektywę, poczuć się pełniejszą od środka, umożliwia dzielenie się poczuciem spełnienia i dobrem, które we mnie rośnie, z innymi. Pozwala inspirować, motywować i z większą odwagą przeć do przodu. Jednocześnie zdałam sobie sprawę w tym tygodniu, że bycie sobą, życie w zgodzie z własnymi zasadami i we własnym tempie jest moją siłą oraz wyróżnikiem. Po roku rozkręcania własnej firmy mam pewność, że zmierzam w dobrym kierunku, widzę jak olbrzymi progres w samoświadomość i budowaniu poczucia pewności siebie poczyniłam oraz jak intuicyjnie wyczuwam potrzeby moich klientek i wsłuchuję się w to, co mówią, dbając jednocześnie o swoje granice. Wiem, że drzwi do mojego sukcesu właśnie sobie otwieram. Dziękuję za wiedzę, która się dzielisz i za inspiracje, które od Ciebie i Twojego zespołu czerpię.
Cześć Kamilo 😉 podejmuję wyzwanie 🙂
Cześć Kamila!
Postanowiłam wdrożyć Twoje wskazówki 3,4 i 5. Cele na ten weekend miałam już wyznaczone. Zaplanowałam sobie przygotować 4 posty na feed na instagramie, w tym nagrać 1 filmik oraz posty na cały tydzień w mojej grupie facebookowej. Jeszcze w żaden weekend nie udało mi się tego wszystkiego zrealizować i jednocześnie odpocząć, ale myślę, że dochodzę do wprawy 😉 W ten weekend zadziała się magia! Ponieważ, kiedy odpuściłam sobie porównywanie się do innych, nagranie krótkiego filmiku na instagrama poszło mi bardzo szybko i spontanicznie, widzę różnicę w porównaniu do tego, co było na samym początku, a dodam, że jestem początkującą instagramerką 😀 Pierwszy raz odkąd działam na instagramie udało mi się zrealizować wszystkie cele, a do tego zrelaksować się! Mimo, że sesje wdzięczności praktykuję to poczułam, że jakoś zaniedbałam je ostatnio i przy wieczornym bieganiu dotarłam aż do pobliskiej plaży, gdzie po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułam radość i wdzięczność za samo przebywanie w naturze, poczułam, że naprawdę jestem szczęśliwa i wdzięczna za to, że jestem w takim miejscu swojego życia i że robię coś co dodaje mi skrzydeł, co ponoć widać, bo nawet inni mówią, że promienieję 😀 Moje najbliższe środowisko często próbuje tchnąć we mnie jakieś wątpliwości, więc dbam o relacje z tymi, z którymi wzajemnie ciągniemy się do góry, to właśnie wieczorne szkolenia z nimi dają mi „kopa” do działania! Tego weekendu postanowiłam podzielić się tym, co robię ze swoimi bliskimi i w końcu kiedy odpuściłam sobie ich ocenę zadziała się kolejna magia, bo i ich zaciekawiłam swoimi treściami, które publikuję na instagramie i nawet sami zaczęli szukać informacji w tym temacie. Fajnie jest widzieć, że może się zarazić swoją pasją bliskich lub zachęcić do wprowadzenia jakiejś zmiany, nawyku, który będzie ich wspierał i wzajemnie sobie kibicować! Także ten weekend to dla mnie sukces i radość.
Pozdrawiam,
Natalia
Natalia, przeczytałam to co napisałaś. Dzięki, dla mnie to duuża pomoc 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Znam Cię już od dłuższego czasu, a dokładniej od marca 2020 roku. Przerabiałam z Tobą kurs „Jak zbudować stabilny biznes on-line”. Ukończyłam i otrzymałam certyfikat. Dzięki firmie, z którą współpracuję, czyli Vorwerk Polska miałam szansę o Tobie usłyszeć i wdrożyć w życie niejedną Twoją wskazówkę. Dziś podejmuję wyzwanie i chcę się z Tobą podzielić moją historią. Poznałam w swoim życiu wielu couchów, ale to co mówisz najlepiej do mnie dociera. Widzę w Tobie odwagę, którą również mam, ale którą czasem blokuje. Jesteś dla mnie ogromną inspiracją.
Co do 5 wskazówek, które podałaś, zrobię w tym komentarzu małe podsumowanie, którego właśnie potrzebuję. Czuję lekki bezsens, ale i niestety ogromną demotywację. To, że piszęten komenatrz, to znak, że właśnie Ty mnie zmotywowałaś, za co jestem Ci naprawdę wdzięczna. Ale po kolei.,
1. Akceptuję swoją przeszłość. Jestem z nią pogodzona, przepracowałam to na szczęście na wielu płaszczyznach, tym bardziej cieszę się, że mogę postawić przy tej wskazówce już teraz „fajkę”.
2. Praktykowanie wdzięczności to element, o którym ostatnio zapomniałam, więc dzięki za przypomnienie. Jestem akurat osobą wierzącą, choć właśnie przechodzę kryzys, ale wiem, jak ważna jest wdzięczność za wszystko, co mam, a i tak o tym zapominam. A mam za co być wdzięczna! I tu podzielę się moją historią, bo masz w niej również duży udział. Jestem Agata, mam 28 lat, 3 dzieci (Ruti 4 latka, Benio 3 i Gabi 4 miesiąca). Mam też męża i oboje prowadzimy swoje działalności gospodarcze. Mój mąż jest cyrkowcem i prowadzi różnego rodzaju eventy, animacje, pokazy ognia, chodzi na szczudłach, czy jeździ na monocyklu. Piszę tu o tym, bo kiedy wybuchła pandemia, stracił wszystkie zlecenia – DOSŁOWNIE wszystkie. Ja zaczęłam współpracę z Vorverk PL miesiąc przed wybuchem pandemii w lutym 2020. Mój mąż pytał mnie wtedy jak poradzę sobie z 2 malutkich dzieci, kiedy on będzie pracował pełną parą od marca do września – tak miał wypchany kalendarz. Nagle z dnia na dzień wysypywały się tematy, on został bez pracy, a ja z 2 letnią córką i 7 miesięczntm wówczas synkiem sprzedawałam Thermomixy. Przerabiałam jednocześnie Twój kurs i chcę Ci powiedzieć, że to nam pozwoliło przetrwać naprawdę trudny czas. Co więcej mimo kryzysu, dzięki mediom społecznościowym i wskazówkom przez Ciebie podanym mogliśmy przetrwać ten okres i co więcej wbrew wcześniejszym złym prognozom, poszło nam całkiem nieźle. Mój mąż opiekował się dziećmi a ja prężnie działałam. 3. (Tu 3 wskazówka trochę się przeplata) Pod koniec 2020 wypisałam sobie cele – nowy samochód i nowy dom. W 2021 roku, było trochę lepiej ze zleceniami mojego męża, zakupiliśmy drugi samochód, który był nam potrzebny do pracy i cele wypisane małymi krokami chciałam realizować. Kiedy na początku 2021 roku, zadzwoniłam do doradcy finansowego i spojrzał on nasze PITY za zeszly rok, nie było mowy o zakupie nieruchomości. Wręcz w głosie dało się wyczuć, że nierealnym w naszym przypadku jest wzięcie kredytu na firmę. Po pierwsze 2 dzieci, po 2 oboje prowadziliśmy działalności. To znaczy, że trudniej jest wziąć kredyt, niż np. w przypadku umowy o pracę. Ja wtedy w trakcie rozmowy z doradcą, zapytałam tylko jaki musimy mieć dochód, żeby starać się o kredyt. Tyle. Chciałam wiedzieć jaki jest cel. Podał kwotę dochodu na czysto w wysokości 10 tys + wkładu w wysokości 20% na tamten moment wydawało się to NIEREALNE. Ale coż marzyć zawsze można i czynić małe kroki. Niestey przez prawie cały 2021 r. byłam z tym sama. Mój mąż nie wierzył w powodzenie tego planu. Po pierwsze zakładał, że nie ma szans na taki dochód na czysto, 2 co odłożyliśmy jakieś pieniądze, to zaraz sie rozchodziły. Miałam raz kryzys zaczęłam w to wątpić, że w ogóle z tym domem się uda i wtedy mój brat w rozmowie powiedział mi: „Agata możesz odłożyć stówkę, to odłóż stówkę, nie myśl o całej sumie, którą musisz uzbierać, myśl o tych małych decyzjach, odłóż Stówkę. Kropka” I tak odkładałam, kiedy w sierpniu 2021 r. dowiedziałam się, że jestem w ciąży, pomyślałam, że nie mam siły pracować, okazało się, że ludzie sami zaczęli do mnie dzwonić, a moja praca zaowocowała poleceniami. W grudniu dostaliśmy informację od doradcy, żeby szukać nieruchomości.
C.D>
Ja już zaczęłam rozglądać się za domami we wrześniu by rozeznać rynek, ku „drwinom” otoczenia. Niektórzy patrzyli na mnie jak na wariatkę, a ja jak mrówka dokładałam koeljny klocek do tej budowy. I tak po tym teleonie w grudniu, mój mążpierwszy raz, po ponad roku, „ciągnięcia” przeze mnie tego przedsięwzięcia, zaczął się angażować, keidy dopiero od doradcy usłyszał, ze jest jakas szansa. To prawda byłam wykończona, ale jednocześnie dumna, że wbrew opiniom innym, szłam do celu po swoje. W lutym w końcu znaleźliśmy dom, (marzyliśmy o mieszkaniu pod Krakowe) to też były przeboje i kolejna historia perypetii z tym związanych – na moim Instagramie agata_inspiruje zrobiłam razem z mężem o tym live’a. Były też przeboje z kredytem, ale finalnie w 2, 5 tygodnia dopieliśmy wszelkie formalności, mimo róznych przeciwności, jak np. tego, że już mieliśmy skłądać wniosek kredytowy, umowa rezerwacyjna na dom podpisana, a nagle bank, w którym mieliśmy składać wniosek zmienił wytyczne i działalnościom zbranży artystycznej nie udzielał kredytów. Byliśmy w kropce, finalnie udało się. To też historia opowiedziana na moim IG 🙂 Problem pojawił się, kiedy podpisaliśmy umowę kredytową w banku, a na drugi dzień wybuchła wojna w Ukrainie. Byłam w rozsypce, nie wiedziałam co robić, czy wpłacać na konto wpłatę własną, czy zrezygnować. Wtedy to mój mążpowiedział, że absolutnie się nie wycofujemy i poszło. Dzisiaj wychodzą inne problemy z tym domem, bo przeniesienie prawa własności ma mieć miejsce w paździenriku br. ale wysżły problemy z gazem, ja się wkurzam itp. Ale dziś właśnie odkryłam dzięki Twojemu Powwer Poniedziałkowi, że po pierwsze mam być za co wdzięczna, bo mam dom, do któego niebawem na penwno w końcu się wprowadzę. i może później niż zakładałam, ale przeceiż to był mój cel, który zrealizowałam, więc mam powody do wdzięczności. 3. Czas teraz zatem na 3 wskazówkę, że chcę wytyczyć sobie nowe cele. Po pierwsze chcę wprowadzić się do nowego domu do końca marca 2023,( i choć przesunęło się to w czasie, to przecież to nie koniec świata i lepiej założyc realny cel niż rwać sobie niepotrzbnie włosy z głowy), cel nr 2, to dokońćzyć w 2022 czytać książkę „Kobieta Niezależna” któą mam w domu. Cel nr 3 pojechać 26 listopada na konferencję do Warszawy na Kobieta Nieależna (jeszcze czekam na odpowiedź od jednej dziewczyny poznanej przez IG, bo zaproponowałam jej wspólny wyjazd 🙂 ). Cel nr 4 rozwinąć moje konto na Instagramie i do końca tego roku mieć 2 000 obserwujących. Tak nie pomyliłam, to dla mnie wyzwanie, teraz mam ich niecałe 1200 i to będzie dla mnie wyzwanie. Chcę jeszcze docenić siebie za to co robię, a nie tylko „łoić się batem”
4. Zamierzam wprowadzić wskazówkę nr 4 Nie porównuj swojego zaplecza, do cudzej wystawy. O jak tego mi potrzeba. Ale ja się cholernie porównuję. To okropne! Dzięki za to otrzeźwienie! Jestem mamą 3 malutkich dzieci, prowadzę swój biznes, zajmuję się wykańczaniem domu i wszelkimi formalnościami z tym związanymi, mam dużo na głowie, więc pracuję i zarabiam tyle ile jestem w stanie. Nie mam więcej „obserwujących” bo robię tyle ile mogę, też dla zachowania swojego balansu. Wiem, że jestem inspiracją dla innych, bo mi o tym mówią, a tak często o tym zapominam. Bardzo mi też wyjaśniłaś tę wskazówkę i wieloaspektowość tego zagadnienia. Chciałabym być mamą, mieć posprzątane w domu, wprowadzić się do nowego domu, mieć dobrze prosperujący biznes, super konto na IG. Problem w tym, że chciałabym to osiągnąć szybciej, a ja po prostu potrzebuję czasu. Chcę być mamą i to bardzo ważny priorytet w moim życiu, tematy porodowe, są bliskie memu sercu. Tym co sprawiło, że jakaś szufladka się odblokowała, było zdanie, które wypowiedziałaś, że „nie wiem jak wygląda sytuacja w innych obszarach, które mogą być dla mnie ważniejsze u tej osoby, do której się porównuję. Ciągle porównywałam się do koleżanek z branży, zapominając, że niecałe 5 miesięcy temu urodziłam dziecko. I to jest dla mnie ważne, że dałam nowe życie 🙂 Zapominam o sile, którą w sobie mam i dzisiaj mi to przypomniałaś, choć personalnie mnie nie znasz 😛
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5 😊
C.D.
5. Zadbaj o wspierające otoczenie, to wskazówka, którą również zamierzam wdrożyć. Podzielę się krótko historią moich porodów, bo wiem, że jest to inspirujące dla wielu kobiet. Mam za sobą pierwsze nieplanowane cesarskie cięcie, które przez długi czas powodowało we mnie bardzo bolesne i trudne wspomnienia. Drugi poród po krótkiej przerwie – zaledwie 16 miesiącach, zakończył się naturalnie, to też była droga, którą przeszłam iw której czoło stawiałam wielu osobom, nawet lekarzom, bo z różnymi się wówczas spotykałam, ale z perspektywy czasu, wiem jak ważne były grupy wsparcia, w których byłam, dla kobiet rodzących naturalnie po cesarskim cięciu. Poród ostatni, który miał miejsce w kwietniu tego roku, miał odbyć się w domu, a zakończył z różnych przyczyn w samochodzie. O tym też zrobiłam live, a później dostaliśmy zaproszenie i wystąpiłam razem z moim mężem Piotrem w Pytaniu na Śniadanie
( link dla ciekawych 🙂 – mogę podesłać ;p
Takie mam przeżycia, jak patrzę wstecz to myślę sobie, że silna ze mnie babka, że wiele osiągnełam i jeszcze wiele przede mną, ale właśnie natknęłam się na kryzys w swoim życiu. I dziś chcę ten kryzys zaakceptować i dać sobie prawo do tego, że to mogło mnie spotkać i żyć perspektywą, ż e wiecznie nie będzie trwał, a ja wyjdę z niego mocniejsza.
Twoje wyzwanie Kamilo jest ogromną cegiełką w wychodzeniu z niego i ponownym sięgnięciu po więcej. Pokazaniu, że kobieta też potrafi, że to , że mam małe dzieci nie musi mnie wykluczać zawodowo.
I tu ważne, chcę zadbać tu i teraz o wspierające otoczenie i tego potrzebuję. Pierwszym krokiem będzie konferencja z Tobą Kobieta Niezależna, bo właśnie tego mi potrzeba. To pierwszy krok. Będzie mi niezwykle miło, jeżeli ktoś, kto czyta właśnie ten komentarz z Twojego zespołu RBC przekaże Ci choć to myślę, już krótkie podsumowanie.
KAMILA JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ ZA TO CO ROBISZ. SZCZEGÓLNIE TERAZ ZA TO WYZWANIE, KTÓREGO TAK BARDZO POTRZEBOWAŁAM. DZIĘKI TOBIE ROZWINĘŁAM SKRZYDŁA PROWADZĄC SWÓJ BIZNES OFFLINE I ONLINE. ZAINWESTOWAŁAM W DOM, WYTYCZYŁAM SWOJE KOLEJNE CELE I ZAPAMIĘTAŁAM ZDANIE O WITRYNIE SKLEPOWEJ. TERAZ MIMO WIELU WYDATKÓW ZWIĄZANYCH Z KREDYTAMI I WYKAŃCZANIEM DOMU NA PEWNO CHCIAŁABYM ZOBACZYĆ SIĘ Z TOBĄ NA SZKOLENIU KOBIETA NIEZALEŻNA, BO NA TEN NA SZCZĘŚĆIE SPOKOJNIE MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ 🙂 A JESZCZE W TYM ROKU, ODŁOŻYĆ I KUPIĆ SZKOLENIE ZESPÓŁ MARZEŃ, BY MÓC ZACZĄĆ ROZWIJAĆ SWÓJ ZESPÓŁ, ALE TĘ DECYZJĘ SKONSULTUJĘ Z ZESPOŁEM RBC, CZY W MOIM PRZYPADKU TO DOBRA DECYZJA.
Pozdrawiam, Agata 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4 i 5 🙂 a to dlatego wszystkie jednocześnie, gdyż nakładają się na siebie i nie mogę inaczej 🙂
1. Zaakceptować przeszłość – trudne pierwsze 20 lat mojego życia rzuciło cień na kolejne – dziś mam 40 i nie pozwolę, żeby ten stan trwał. Rozmawiam ze swoim ojcem bez tzw. kluchy w gardle, bo zrozumiałam (po masie przeczytanych książek i latach medytacji), że przecież nie jestem od niego zależna i moje życie jest tylko moje. Ode mnie, nie od tego co ojciec o mnie mówił i co o mnie myśli, zależy jak je przeżywam, co daję innym i co po sobie pozostawię.
2. Praktykowanie wdzięczności – w moim sąsiedztwie mieszkają cudowni ludzie, którzy od siedmiu lat żyją z chorobą nowotworową męża i taty. Za każdym razem, kiedy rozmawiamy, pijemy kawkę w ich ogrodzie, jestem pełna wdzięczności za zdrowie moje i moich najbliższych. Mam wszystko, a to co chciałabym jeszcze mieć – mogę na to zapracować. Mam dobrego człowieka za partnera, mądrą i piękną córkę oraz nie mniej mądre i piękne podopieczne (rodzina zastępcza) – jesteśmy kreatorami naszej rzeczywistości 🙂
3. Cele – przez wiele lat odwlekałam ukończenie studiów, bo nie mam na to pieniędzy, bo nie mam czasu, bo dzieci ważniejsze… . Kilka dni temu zrobiłam to. Moim celem jest ukończenie prawa za dwa lata oraz psychologii za trzy – jestem podekscytowana. Mam już wizję tego, co zrobię po ich ukończeniu i podoba mi się tak bardzo, że nie mogę tego odpuścić.
4. Nie porównywanie się do innych – staram się tego nie robić. Zrozumiałam, że Ci „do których mi daleko” mieli inny start, nie przeżyli tylu traum, mają zupełnie inne cele i priorytety. Jestem na swojej drodze i w optymalnym dla siebie czasie.
5. Wspierające otoczenie – od tego zaczęłam, dlatego mam zdecydowanie więcej czasu i mniej kontaktów w telefonie itp. Moja empatia i wrażliwość były łakomym kąskiem dla wielu, ale teraz – bar zamknięty 🙂 Została przy moim stole zaledwie garstka naprawdę wartościowych osób. Tak jest dobrze.
Maszyna ruszyła, teraz tylko nabieram prędkości i jadę, do przodu 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie, zamierzam wdrożyć wszystkie punkty.
REPLY
Mam mało czasu, więc będę się streszczać. Przede wszystkim muszę napisać, że to niesamowite, że o tej porze piszę, a niewiele wcześniej na FB znalazłam przypominajkę o twoim nagraniu, które rach ciach obejrzałam i teraz z wywieszonym językiem piszę co następuje. 1. Przystąpiłam do wyzwania. 2. Wysłałam potrzebującej kobiecie link do tego nagrania, wiem, że je odsłucha i liczę na to, że podniesie głowę do góry, bo Cię dobrze zna, tylko przestała w siebie wierzyć. 3. Znam Cię od niej 🙂 i za to jestem niezmiernie wdzięczna). Wdzięczna jestem również za wszystko to co mam, a czego jeszcze pół roku temu tak nie doceniałam: przede wszystkim za moje dzieci, niewspierajacego męża, rodziców i teściów, za moje koleżanki, które znajdują dla mnie czas, za wspaniałe tegoroczne wakacje, warsztaty artystyczne, w których wzięłam udział – a w tym tygodniu jestem wdzięczna za niesamowite wrażenia podczas oglądania wystawy prac Witkacego w Muzeum Narodowym, zbieranie malin, czyszczenie chryzantem (pomoc tacie w jego uprawie tych roślin), spotkanie z przyjaciółmi w tym tygodniu i … uświadomienie (mam nadzieję) jednej z nich, że tak naprawdę mamy za co być życiu wdzięczni; jestem też wdzięczna Tobie, że uświadomiłaś mi, że tę praktykę powinnam przekazywać światu swoją postawą i stylem życia. Acha – jeszcze jestem wdzięczna dziś za historię Ani od matmy – jakby skrojoną pod moje aktualne potrzeby – polonistki z 22- letnim stażem na urlopie dla poratowania zdrowia, z syndromem wypalenia zawodowego i objawami depresji. 4. Wychodzę z roli ofiary każdego dnia na nowo, przeszłość nie będzie już kontrolowała mojej przyszłości. Wierzę w to bardzo mocno. 5. Ponieważ jestem na urlopie i nie mogę podejmować pracy przez okres jego trwania, czyli do lipca – postanowiłam wyremontować swoje mieszkanie, które jest w opłakanym stanie, ponieważ ostatni lokatorzy je zdemolowali. Postanowiłam przeznaczyć na ten remont określone kwoty co miesiąc, sama wykonując większość prac (po prostu nie chcę siedzieć na kanapie i patrzeć jak czas płynie) Cel mam rozpisany na miesiące wg modelu SMART. Gorzej jest z drugim celem – zmiany zawodu, ponieważ wiem, ze nie chcę pracować w szkole publiczne, prywatnej u kogoś też nie – ale jestem na etapie POSZUKIWANIA tego, co chcę i tu jest wręcz koszmarnie. Działania Ani mnie zainspirowały, ale często myślę, by się przebranżowić całkowicie. Mam 47 lat i STRACH na samą myśl, ale nie chcę przeżyć życia tylko się bojąc, Chcę dać pozytywne wzorce działania moim dzieciom. 6. Widzę, ze przez ostatnie miesiące zrobiłam progres – zdecydowałam się zawalczyć o siebie i o swoje zdrowie, a w ciągu ostatniego tygodnia – wykonałam telefony w sprawie remontu, zaczęłam dbać o swoje zdrowie po diecie i póki co – konsekwentnie. Zawalczyłam też o siebie pisząc ten komentarz i jak go skończę przed północą uznam to za swój sukces. 7. Zadbałam o wspierające otoczenie. Mam je. Musiałam tylko SZEROKO otworzyć oczy, by dostrzec wokół siebie te osoby. Dzięki, Kamilo jeszcze raz. Dobranoc 🙂
REPLY
Cześć. Czas na wyniki z wdrożenia wskazówek 🙂
To były 4 dni bardzo intensywnej pracy ze wskazówkami 1,2,3,4. Na początku nie było dla mnie oczywistym, że należy mentalnie odciąć się od przeszłości. Patrzyłam na ten krok bardzo sceptycznie, a z drugiej strony czułam, że to właśnie ten krok, którego pominąć nie mogę, jeśli chcę budować coś nowego. Gdy bliżej przyjrzałam się temu zagadnieniu, uświadomiłam sobie, że przez ostatnie lata bardzo często zdarzało mi się żyć wspomnieniami wspaniałych projektów, podróży, cudownych ludzi. Wracałam do chwil swoich zwycięstw i zatapiałam się w nich bez końca. Tęskniąc za tym, co było i już nie wróci. To nie było nic wspierającego moją przyszłość, czy moje cele.
Postawione przez Ciebie wyzwanie uświadomiło mi, że aby coś zmienić, muszę zmienić podejście i że wykonana przeze mnie ostatnio zmiana pracy ( po 18 latach) jest w sumie dobrym momentem na powiedzenie “podsumowuję i odkreślam grubą kreską”. Wykonałam więc listę swoich sukcesów ( okazała się bardzo długa) i zestawiałam ją z listą rzeczy, które niekoniecznie mi się udały. Na początku nazwałam te rzeczy porażkami, ale kiedy wykonałam porównanie zobaczyłam, że to nie były wcale moje porażki 🙂 Z każdego bowiem doświadczenia bowiem wyciągnęłam wnioski i wprowadziłam korekty do swojego życia. Porażką – wg mojej definicji – jest natomiast popełniać kilka razy ten sam błąd.
Dzięki temu ćwiczeniu zobaczyłam wyraźnie, że tkwienie w tęsknocie za przeszłością pomyliłam z poczuciem porażki, co przysłoniło mi całkowicie obraz rzeczywistości. Dzięki temu ćwiczeniu zobaczyłam z jak wieloma wyzwaniami się mierzyłam i jak wielkie były moje osiągnięcia. Zobaczyłam też wyraźnie obszary, które być może jeszcze wymagają pracy.
Już po tym ćwiczeniu przyszedł do mnie spokój oraz bardzo bogata lista wdzięczności 🙂 wraz z którą przyszła radość 🙂
Dzięki tym 2 krokom mój główny cel na najbliższe lata stał się klarowny, w SM znalazłam osoby, od których chcę się uczyć. Plan działania jest jeszcze nieco chaotyczny, ale…….. jest lepszy niż ten, który tworzyłam w ostatnich miesiącach i nie udało się go mi nigdy utworzyć.
Praca z 4 krokiem nie należała do najprostszych. Oj bardzo trudno samemu ocenić co jest zapleczem człowieka, który jest dla nas inspiracją i do którego się porównujemy. Zadałam sobie szereg pytań, a kluczowymi= najbardziej odkrywczymi były
“CO WG MNIE MUSI ROBIĆ OSOBA, KTÓRĄ OBSERWUJĘ, BY MIEĆ TO CO JA DZIŚ PODZIWIAM?”
“CZY CHCĘ ROBIĆ TO SAMO, BY OSIĄGNAC TO SAMO?”
Odpowiedzi, których tu udzieliłam, spowodowały, że zmniejszyłam sobie poziom presji, który sama na siebie wywieram.
Dziękuje Ci Kamilo za to wyzwanie 🙂
Serdeczności
Aleksandra
Dla mnie wskazówki 1,2,3,4, są właśnie krokiem milowym do zamiany moje rzeczywistości i zerwania z nałogiem bycia sobą. Właśnie to rozkodowałam!!! Jest jasne, że nie muszę robić tego samego co np. Ty Kamila,aby osiągnąć tak spektakularny sukces❤️
Więc: Cudowna Kamilo, biorę udział w wyzwaniu!
Poprzez wytyczenie sobie sposobu myślenia i postępowania zmieniam siebie swój sposób myślenia a tym samym zmienia się moje życie! Zmienia się moja rzeczywistość😊
Wytyczam cele i KONSEKWENTNIE realizuję. W tym zawierają się aplikacje w telefonie i plan działania na następny dzień, tydzień , miesiąc, rok w moim planerze
Dbałość o zdrowie, konkretny przegląd techniczny w klinice zdrowia raz na rok, nie spożywanie produktów zawierających każdy rodzaj cukru, spożywanie produktów Bio, nie gotowanie w garnkach aluminiowych i emaliowanych, gimnastyka 3x w tygodniu, cudowna atmosfera pełna miłości w domu,wspólne posiłki na ile to tylko możliwe…Tworzę tą nową Aldonę staję się tą nową miliarderką. Pomagam moim bliskim i tym, którzy tego potrzebują dzięki tej pracy.
Niezwykle potrzebna jest tu systematyczność i szczerość z publicznością a także wysoka kultura osobista i estetyczny ubiór.
Tylko kochając siebie oraz to co robię mogę mieć tak spektakularne sukcesy, to
ogromna pasja i zafascynowanie że mogę dzięki moim zdolnościom i charyzmie żyć życiem jakie sobie wymarzyłam zamiast zaraz kopiować moich couchów….! KREUJĘ najlepszy produkt jakim jestem JA.
Dziękuję Ci Kamila za to wyzwanie.
Niezmiernie serdecznie pozdrawiam Cię
oraz wspaniały zespół RBC( uwielbiam Was!!!❤️❤️❤️)
Z miłością,
Aldona
Ortyl- Drożdż.
Dziękuję❤️❤️
Cześć Kamilo Podejmuję wyzwanie i planuję wdrożyć wskazówki 1,2,3,4.
Podejmuję wyzwanie!
A w zasadzie podjęłam! I jestem z tego bardzo dumna 😉 Power poniedziałek obejrzałam w od razu po premierze. Było to w zasadzie podsumowanie wiedzy, którą już udało mi się zdobyć – czy też słuchając wcześniejszych materiałów Kamili Rowińskiej czy innych kanałów o podobnej tematyce. Wiedzę udało się zdobyć, ale nie zastosować. Wiele z tych wskazówek próbowałam wdrażać wcześniej – z większym lub mniejszym skutkiem. W dziedzinach, jak np. otocznie udało mi się już zrobić porządki. Z wieloma tymi wskazówkami rozpoczęłam więc pracę jakiś czas temu – z wieloma oprócz jednej, a mianowicie z praktykowaniem wdzięczności. Zawsze uważałam to działanie za zwykłe natchnione gadanie, które nie ma wymiernych efektów. Przecież wiem, co jest cenne w moim życiu. Obejrzałam więc odcinek jak zwykle, stwierdziłam, że bardzo mądra wiedza, ale na tym etapie rozwoju nic nowego nie wnosi. W połowie tygodnia, po zakończeniu oglądania innego materiału na youtube, power poniedziałek włączył mi się automatycznie i leciał w tle. Ponownie wybrzmiało pytanie: gdybym jutro miała obudzić się tylko z tym, za co podziękowałam dzisiaj, co by to było? Wybrzmiało i zakiełkowało w mojej głowie. Stwierdziłam, że raz spróbuje, przecież to takie łatwe i oczywiste i tyle. Cały wieczór próbowałam wykrztusić z siebie obszary za które jestem wdzięczna. Na początku szło bardzo opornie. Oprócz dość oczywistych kwestii jak rodzina czy partner, nazywanych bardzo hasłowo, zaczęły mi przychodzić do głowy mniej oczywiste, choć nadal, bardzo typowe obszary. Nawet mnie to trochę zdołowało. To ja nie mam za co być wdzięczna? Przez dwa kolejne dni zdawałam sobie sprawę jak ciężko mi przyznać, że coś jest w moim życiu sukcesem lub nie wymaga poprawy. Ale próbowałam. Skupiłam się więc na mniejszych zakresach lub wydarzeniach. I ciągle zadawałam to pytanie. Powoli zaczęły pojawiać się obszary, na które nie zwracałam wcześniej uwagi, jako sukces, osiągnięcie czy zasób. Dzisiaj, po trzech dniach mam już wypisane (własnoręcznie!) dwie kartki wdzięczności i wiem, że nie będzie to koniec. Najważniejsze, jednak że zobaczyłam jak trudno jest mi zrozumieć, że mam naprawdę sporo w życiu. Na dodatek, rozpiera mnie duma kiedy zdam sobie sprawę, że dana kwestia to jest powód do wdzięczności (i mogę to wpisać na listę!). Czasem dany obszar jest wynikiem mojej ciężkiej pracy, czasem po prostu szczęścia, które mnie spotkało. To uzmysłowiło mi, że moje poczucie bycia nieszczęśliwą i niezadowoloną to jest kwestia braku zezwolenia na bycie szczęśliwym. Przez ostatnie trzy dni, nie wydarzyło się nic z kategorii „wielkich sukcesów i zmian”, a moje samopoczucie i przede wszystkim energia do działania wzrosło kilkukrotnie. Mam całkiem sporo szczęścia. Ale mogę mieć więcej. Chcę mieć za co być wdzięczna!
Dziękuję Kamila za to wyzwanie.
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wskazówkę numer 1 i 5.
Myślałam, że to wyzwanie najbardziej pomoże mi w obszarze budowania swojej kariery, a jednak to w sferze prywatnej wywołało najwieksze zmiany. Rozwijając się z Tobą od ponad roku udało mi się połączyć dwie moje największe miłości – miłość do zwierząt i do stylizacji paznokci. W oparciu o Twój e-book o wyznaczaniu ambitnych celów zarysowałam swoją ścieżkę kariery prowadzącą do otworzenia ekologicznego, wegańskiego salonu kosmetycznego (a najlepiej sieci salonów i powiazanego kanału YouTube). Jestem osobą bardzo ambitną, skupioną na rozwoju osobistym, uwielbiam eksplorować świat, próbować nowych rzeczy, szukać własnej drogi do szczęścia. Równocześnie mój mąż to osoba bardzo stabilna, zrównoważona, ceniąca sobie dużo bardziej poczucie bezpieczeństwa od podążania za marzeniami. W ostatnim czasie nasze relacje znacznie się pogorszyły przez moje nastawienie do opisanych różnic między nami. Słuchając Twojego nagrania pomyślałam o tym, że stawiam się w roli ofiary, której mąż nie motywuje do działania, a przecież tak naprawdę ja nie potrzebuję takiej motywacji, ponieważ mam ją wewnątrz siebie! Wdrażając wskazówkę nr 1 pomyślałam o wszystkich wcześniej przeze mnie zapomnianych zaletach mojego męża oraz naszej relacji, za które jestem wdzięczna i dzięki którym czuję się wspierana w swoim rozwoju. Wdrażając wskazówkę nr 5 pomyślałam, że chciałabym żeby moje najbliższe otoczenie było bardziej nastawione na rozwój mentalny.. ale nie chcę zmieniać męża! I tak oto wpadłam na genialny pomysł zabrania mojego męża na moje wymarzone szkolenie 16 października „kobieta niezależna”, zaproponowałam mu to.. i od razu się zgodził! Być może dzięki temu będzie w stanie lepiej zrozumieć moje plany biznesowe i mój tok rozumowania, być może sam dla siebie wyniesie wiele wartościowych treści i chęć bycia bardziej proaktywnym.. nie mam konkretnych oczekiwań ale na pewno przyniesie to same korzyści. Od teraz razem z mężem bierzemy udział w Twoim wyzwaniu (nie było trudno go zachęcić) i czekamy na kolejne power poniedziałki i wskazówki, które będziemy wspólnie analizować i wdrażać w życie – cudowne doświadczenie i nowy etap w naszej długoletniej relacji. 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1-5. W tym tygodniu chce skupić się szczególnie na praktykowaniu wdzięczności oraz otaczaniu się wspierającymi ludźmi (i nie tylko w tym tygodniu).
Około 4 lata temu natknęłam się na Twoje materiały dzięki koleżance. Niesamowicie dużo dały mi Twoje Power Poniedziałki, potem były książki: „Kobieta Niezależna”, „Buduj Swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” (moja ulubiona), „Kobieta asertywna” oraz Twoje kursy online i szkolenia. To dzięki Tobie postanowiłam ruszyć z miejsca, pracować nad sobą, nad lepszymi relacjami w rodzinie, zaczęłam inwestować w swój rozwój osobisty i małymi kroczkami realizować swoje marzenia. Jestem Ci za to ogromnie wdzięczna i z tego miejsca chcę Ci serdecznie podziękować.
To jest proces ciągłej pracy i sukcesywnego podnoszenia sobie poprzeczki i wychodzenia ze strefy komfortu. Dla mnie to również powracanie na właściwe tory bo zdarza mi się czasami przystanąć w miejscu. To wyzwanie motywuje mnie jeszcze bardziej -dziękuje.
Postanowiłam zawalczyć o zdrowe relacje w rodzinie, zapisałam się na terapie grupowa (to właśnie jest m.in wspierające środowisko).
Od roku czasu buduje również, przy etacie, swoją drugą nogę finansowa w branży networkmarketingu. Dla mnie to nie tylko kwestia gratyfikacji finansowej, odkryłam sposób na to, aby pomagać innym edukując i dając możliwości finansowe i wsparcie zdrowia (jest to doskonała odpowiedz na potrzeby dzisiejszych czasów). Moja misja jest mówić o tym publicznie, pokazywać wszystkie możliwości w nienachalny sposób i edukować w zakresie networku.
Obecnie idę po swój pierwszy poważniejszy awans, właśnie we wrześniu! Zespol do którego należę oraz ten który tworzę, to również niesamowicie wspierające środowisko, dodaje skrzydeł w działaniu 😊.
Przy Twoim wsparciu Kamilo, wykonałam spora prace nad wzmocnienie poczucia swojej wartości i pewności siebie. Nie jest to jeszcze poziom do którego zmierzam, dlatego w minionym i tym tygodniu praktykuje ze szczególna uwaga wdzięczność.
Ruszyłam z miejsca jakiś czas temu, m.in. dzięki Tobie Kamilo, teraz chce również zachęcić innych do tego samego. Wokół nas jest tyle osób, ktore tego potrzebują, na początek wystarczy otworzyć dwoja głowę 😊
Życzę wszystkim uczestnikom wyzwania powodzenia. Niech to będzie również inspiracja dla kolejnych osób.
🌸Cześć Kamila🌸
podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki 1-5.
Wiele rzeczy w moim życiu nie działo się tak jak bym tego oczekiwała… Właśnie „oczekiwała”, żyjąc marzeniami o pięknym, dostatnim i szczęśliwym życiu. Tylko nic z tych marzeń się nie spełniało 😢 Pojawiła się ogromna frustracja, gniew, ogromne problemy finansowe i zdrowotne, rozpad związku, dramat trójki dzieci. Ściana była blisko i droga ofiary również. Tak lewitowało moje życie przez dobrych kilka lat i z każdym dniem było tylko gorzej….
Nie wiedziałam gdzie szukać pomocy i wtedy los podsunął mi twoje książki i szkolenie „Kobieta niezależna”. Bo w życiu nic nie dzieje się przypadkowo. Nie chciałam takiego życia, już miałam go dosyć , mam trójkę wspaniałych dzieci i postanowiłam ze ani im ani dobie tego nie zrobię.
Zaczęłam od siebie, intensywnie od 3 lat pracuję nad sobą, swoją fitmą i swoim życiem. Pracy jest ogrom, bo jak przez czterdzieści lat się balaganiło to trudno w rok wszystko naprawić. Są wzloty i upadki, ale widzę to światełko w tunelu, te efekty innych niezależnych kobiet, które wyszły czasem z większego bagna niż moje. I to mnie inspiruje i motywuje do działania. Dodaje odwagi i wiary w siebie. Hamuję swoją niecierpliwość i powoli realizuje cele.
Pracuję intensywnie nad akceptacją przeszłości (1) na wielu płaszczyznach. Wiele spraw wymaga poukładania i zrozumienia. Czuje przeogromna radość ze swoich efektów i zmian jakie zachodzą w moim życiu. Ta energia wysyłana w swiat jest przecudowna i wraca ze zdwojona siłą. Rezonuje na moje otoczenie i moje cudowne dzieci. I każdego dnia cieszę się ze żyje i dziekuje za dary jakie otrzymałam (2). Już się złoszczę, już nie płacze … po prostu jestem wdzięczna za wszystko i to dobre i to złe. Teraz z większa uwaznością przeżywam każdy dzień. Zrobiłam listę celów dużych i małych, rozpisałam w czasie (3). Stworzyłam mapę myśli i w miarę możliwości ją realizuje. Nie wkurzam się jak coś nie idzie w swoim tempie, widocznie tak ma być 😊 Ważne że to się dzieje, to proces i sama droga jest bardzo inspirująca.
Wiele osób mówi zrob to czy tamto, „a zobacz co robią inni” (4), ale w tym momencie czuje inaczej. Wsłuchuję się w głos intuicji i działam w zgodzie ze sobą. Jestem bardzo ambitna i u mnie nie ma pośrednich numerow albo 1 albo 10. Pracując nad sobą zaczęłam dostrzegać te mniejsze kroki, zobaczyłam ze jest poziom 2,4 czy 6. Działam z tym co mam , w „swoich butach” i ze swoimi możliwościami. Nie patrzę na innych, ale znajduje inspirujące osoby, które dodają mi energii do działania. (5) I to również spowodowało zmiane otoczenia.
Wiele nowych osób, wspaniałych i inspirujących kobiet znalazłam w społeczności Kamilii Rowinskiej.
Dziekuje Kamila za wszystko
Kasia od ogrodow
Cześć Kamila, chcę wdrożyć wszystkie wskazówki, ale zacznę od drugiej. Usiądę teraz i zapiszę 3 rzeczy, za które jestem wdzięczna. Chciałabym codziennie zapisywać i czuć wdzięczność, i doceniać ludzi wokół mnie, a przede wszystkim męża i dzieci.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, czyli odpowiedź na pytanie, po co mi właściwie ten 'dodatkowy’ czas. Jest to dla mnie o tyle ważne, że wg. mnie całkiem dobrze radzę sobie z zapisywaniem aktywności i planowaniem rzeczy, co swoją drogą bardzo cenię, gdyż pozwala mi to 'uwolnić’ głowę od natłoku zadań, gdyż wiem, że wszystko zostało zapisane. Nowością jest dla mnie jednak odpowiedź na pytanie po co mi ten czas, gdyż mam poczucie, że to może bardzo pomóc w optymalizowaniu zadań i nadaniu im priorytetów i tak naprawdę jest świetnym wstępem do reszty wskazówek, o których wspomniałaś w odcinku: Jak mieć więcej czasu. Biorę udział w wyzwaniu, gdyż mam poczucie, że warto dopracowywać nie tylko swoje słabsze strony, ale i rzeczy, w których się jest dobrym, by stać się jeszcze lepszym/efektywniejszym, stąd jak dotąd skupiłam się na wskazówkach dotyczących wyznaczania celów, ale jak i ich wdrażania, planowania i organizacji. Nie ukrywam, że nie jest to łatwe zadania, gdy Twoje otoczenie powątpiewa w te metody i wręcz je kwestionuje, natomiast ja jestem przekonana o ich słuszności, gdyż już widzę pierwsze efekty co do zwiększenia jakości życia, ale także poczucia satysfakcji i spełnienia. Niby tak nie wiele, a robi tak ogromną różnicę.
Dziękuję Kamilo i zespole za to co robicie. Wszystkiego dobrego!
P.S. Do zobaczenia na szkoleniu Kobieta niezależna w Warszawie 🙂
Katarzyna
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wszystkie Twoje wskazówki!
Wskazówka nr 1:
Zależy mi na tym, aby mieć przynajmniej 2h więcej dziennie na to, aby móc zadbać o zdrowie poprzez samodzielne przygotowywanie zdrowych , zbilansowanych posiłków oraz codzienne treningi całego ciała.
Wskazówka nr 2 i 3:
Po spisaniu działań miesięcznych okazało się, że mnóstwo ucieka mi na przeglądanie mediów społecznościowych, nieprzemyślane zakupy spożywcze bez listy, długie dojazdy na zajęcia i do domu (stanie w korkach/ połączenia pociągowe z wieloma przesiadkami) gdzie możnaby wyjechać np. wcześniej i spędzić ten czas produktywnie.
Wskazówka nr 4 i 5:
Zaczęłam planować posiłki, wyjazdy do domu, treningi, naukę, czas na odpoczynek itd. dzięki czemu z góry wiem ile przeznaczę na co czasu (oczywiście z małym marginesem żeby się nie stresować)
Już po pierwszym wdrożeniu wskazówek udało się wygospodarować czas na przygotowywanie posiłków i treningi, a w zeszłym roku zawsze brakowało na to czasu i jadłam często na mieście, a treningi odpiszczałam. Pora teraz na przyjrzenie się szerzej planom i wyznaczenie celów krótko, średnio i długoterminowych. Dziękuje Kamila i do zobaczenia na live ☺️
Natalia Bartosik
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 – przyjrzeć się znów temu co z rozpędu robię i jak mogę to uprościć. Jest to coś na ten moment u mnie. Po pierwsze potrzebuję bardziej planować to co robię, i zrezygnować z tego co już mogą robić dzieci. Po drugie potrzebuję więcej czasu na efektywne bycie z dziećmi i na tworzenie mojej marki i własnych materiałów.
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie. Zaczynam wdrażanie punktu nr 4. Mam nadzieję że będą efekty 🙂
Ściskam Cię serdecznie.
Kamila podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzić wszystkie techniki gdyż mam duży problem z zarządzaniem w czasie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć w życie wszystkie wskazówki!
Cześć,
Wracam tutaj aby podzielić się z moim postępem od momentu wyrażenia praktykowania wdzięczności z zeszłego tygodnia power poniedziałku.
Było naprawdę trudno zwłaszcza pierwszego dnia.. czułam się niezręcznie z sama sobą i lustrem haha i tak naprawdę miałam problem z formułowaniem konkretnych zalet w mojej osobie albo życiu. Z każdym kolejnym dniem znajdowałam nowe co jest naprawdę szokujące ze nie zdawałam sobie wcześniej z nich sprawy.
W mojej karierze jaka obrałam jest naprawdę wysoka konkurencja i pewność siebie z łatwością spada. Pracuje jako Aktorka, modelka i jesli nie mam obecnej roli to w czasie wolnym od mojej głównej kariery zajmuje sie oracja jako Stand in and assistant dorector w show-biznesie.
A oto pare z moich przykładów wdzięczności które jak narazie praktykuje za nim przystąpię do wprowadzania następnego punktu od 19go stycznia jaki jest pogódź się ze swoją przeszłością.
Jestem wdzięczna za:
– moja rodzine, partnera i znajomych którzy mnie wspierają.
– moje zdrowie i za moja nie orzecietna urodę
– za moja odwagę ze zdecydowałam dążyć za moimi marzeniami po 30tym roku rzuciła
– za to ze mam dach nad głowa i stać mnie na samochód
– za to ze umiem porozumieć się w 3 językach i dalej się uczę.
Życzę powodzenia każdej osobie biorącej udział! Wiem ze tylko jak narazie wprowadziłam jedna z 5 możliwych tipów ale dla mnie najważniejsze jest to ze nie stoję w miejscu „baby steps” i powodzenia w rozwoju!!!
Sylwia xx
*po 30tym roku życia. Przepraszam za typos haha 🙁 autocorrect dictionary xx
Sylwia
Hej Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrążyć wszystkie kroki . Dziękuję bardzo za ogrom twojej wiedzy xx
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie, chce wdrożyć metodę nr 4. Pozdrawiam 😉
Cześć, będę pracowała nad porównywaniem siebie do siebie 🔥
Cześć Kamila, dziękuję za super wideo, ja osobiście zamierzam wdrożyć wszystkie pięć metod, ale krok po kroku. Zależy mi bardzo na lepszej organizacji czasu, gdyż w tym roku jestem w klasie maturalnej, jednocześnie pracuję jako kelnerka, jednocześnie prowadzę własne Social Media, biorę udział w projektach filmowych oraz dbam bardzo o siebie i uwielbiam się rozwijać. Dzięki twoim filmikom, a zwłaszcza power poniedziałkom udało mi się pokonać życiowy kryzys ( załamanie psychiczne trwające aż 4 miesiące), zbudować pewność siebie oraz zdyscyplinować się do działania. Będę pisać, jak działają twoje metody, a tymczasem lecę na trening. Udanego dnia życzę całemu zespołowi RBC. Dzięki, że jesteście!
Cześć Kamila 🌸 podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki ale zacznę od praktyki wdzięczności bo jednak natłok obowiązków przy 4 dzieci powoduje że zapominam o tym by być wdzięczną za wszystko co mnie spotyka. Myśle ze to również pozwoli mi się odciąć od przeszłości i toksycznych relacji które już w pewien sposób ograniczone nie niszczą tak wewnętrznie pozwalając na poświęcenie czasu na przyjemności.
Podejmuję wyzwanie, mimo że kroki są mi znane to jednak warto je realizować a deklaracja podjęcia wyzwania mi w tym pomoże. Pomyślę nad swoim nowym celem.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1-5. Niby proste kroki, jednak z racji mego zawieszenia, być może wypalenia, łatwe to one nie będą.
Jestem na rozdrożu, i nie potrafię znaleźć odpowiedzi co robić dalej, dokąd pójść … Czy nadal działać z moją JDG (która to w X będzie miała 4 lata), lubię ją, ale chcę więcej zarabiać, by móc cieszyć się życiem w całej okazałości, rozwijać się i jeszcze bardziej kochać życie. Dlaczego? Bo na to zasługuję.
Czy robić coś jeszcze oprócz jdg, a może w ogóle zmienić kierunek – tylko na jaki.
I tu kłania się krok 3 – wytycz swój nowy cel. Ale jaki, co, gdzie, kiedy …? Dotrzeć do siebie, odnaleźć to coś! Przestać się kręcić jak chomik w kołowrotku.
Kroki 1 i 2 już praktykuję, zwłaszcza 2, gdy codziennie zasypiam przy afirmacjach, gdy budzę się rano – dziękuję za tak wiele w moim życiu i później znów kilkanaście minut słucham dobrych afirmacji. Od 17 sierpnia budzę się z Klubem 555 Fryderyka, i pracuję nad nowym nawykiem – samodyscypliną, przyznam, nie jest to łatwe. Od dłuższego już czasu, gdy rano wstaję i spojrzę w lustro, najczęściej na głos wypowiadam słowa wdzięczności, oraz dobre słowa do siebie o sobie samej 🙂 I jest mi z tym fajnie, lepiej, niż dotychczas, bo zapomniałam o małej Monice z mego wnętrza i o tej dużej, co patrzy na siebie w lustrzanym odbiciu.
Krok 1 – pracuję nad tym, ale lata dzieciństwa i wczesnej młodości zrobiły swoje, dlatego robię co mogę, aby mieć inne życie. W krokach 4 i 5, staram się nie porównywać do nikogo, wiem, że to tak nie idzie. Jedynie czasami tak szczerze zazdroszczę, podziwiam, co dana osoba osiągnęła, co reprezentuje, i cieszę się, że tak ma.
Natomiast wspierające otoczenie, ojjj bardzo by się przydało, czuję, że w odpowiednim towarzystwie mogę frunąć w górę.
Wszystkiego dobrego Wam życzę, i serdecznie pozdrawiam. Monika
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie 5 kroków!!
I bardzo dziękuje za Twoje megawartosciowe treści
Cześć Kamila, zdecydowałam podzielić się swoją historią oraz moimi lekcjami po tygodniu wdrażania wskazówki nr 2, czyli wdzięczności.
Postanowiłam skupić się na jednej wskazówce, dlatego, że stawiam na metodę małych kroków.
Mam ogromną moc przyciągania do siebie wszystkiego, czego zapragnę, jednak wciąż mam poczucie, że jestem głodna osiągnięć. Chcę ciągle więcej, uznaje wiele rzeczy za oczywiste, wytyczam sobie coraz to nowe ambitne cele i przez to mam poczucie, że jestem w ciągłym biegu. Pewnie jest to powiązane z moimi talentami Gallupa, ale tak naprawdę to ode mnie zależy na co i jaki sposób wykorzystuję swój czas. Dlatego skupienie się na praktykowaniu wdzięczności przez ostatni tydzień pozwoliło mi zrobić coś, czego dawno nie robiłam, a mianowicie pobyć samej ze sobą. Tylko tyle i aż tyle. I poczułam się, jakbym otrzymała jakiś życiodajny napój, który z jednej strony mnie nasyca, a z drugiej orzeźwia. Pozwoliłam sobie na świętowanie swojego życia i to perspektywy osoby, która zarówno otrzymuje i daje. Od tygodnia skupiam się bardzo mocno na tych dobrych rzeczach wiedząc, że chcę sobie za nie podziękować, aby przed zaśnięciem mieć poczucie spełnienia. Moje małe codzienne wyzwanie polega na tym, aby przed snem wymienić co najmniej 5 rzeczy, za które jestem dziś wdzięczna.
Dziękuję Kamila za to, że zmobilizowałaś mnie to praktykowania wdzięczności, bo dzięki temu codziennie doceniam własne życia i to co się w nim wydarza.
Pozdrawiam,
Ewa
Dzień dobry Pani Kamilo,
Podejmuję wyzwanie i będę wdrażać wszystkie metody!
Serdecznie pozdrawiam!
Kamila podejmuję wyzwanie.
Jestem bardzo wdzięczna za to, że Anna podzieliła się swoją historią. Pracuje w dziale Ekstruzji w branży Automotive i od jakiegoś czasu zastanawiam się w jaki sposób mogę przenieść to do social mediów. Jednak boje się zrobić coś w tym kierunku. Widzę, że potrzebuje nazwać i skonfrontować się ze swoimi przekonaniami na temat tego co mnie hamuje. Anna jest dowodem na to, że wystarczy znaleźć sposób na pozornie nie instagramowe zawody i dzielić się wiedza na ten temat.
Jeśli chodzi o gospodarowanie czasem to uczę się zarządzania sobą w czasie już dłuższy czas. Byłam między innymi na szkoleniu 7 złotych zasad zarządzania sobą w czasie oraz przerabiam kurs Maksymalna produktywność. Próbuje zarządzać zadaniami w oparciu o dziennik kobiety niezależnej. Jednak brakuje mi konsekwencji w działaniu. Moim małym sukcesem jest nie sprawdzanie wszystkich maili które do mnie przychodzą. Wcześniej często musiałam mieć pusta skrzynkę pocztowa a każdy komunikat o nowej wiadomości automatycznie w moim mniemaniu wymagał mojej reakcji. Jestem aktualnie przed urlopem zostały mi trzy dni intensywnej pracy i muszę tak zaplanować oraz wykorzystać czas aby zamknąć wszystkie kluczowe sprawy przed urlopem. Dam znać w piątek jak mi poszło zastosowanie pracy w schemacie blokowym.
Dzień dobry Kamilo.
Wiem, że już po terminie tego filmu (za późno zobaczyłam, że robisz tak fajne wyzwanie), ale podejmuje je oczywiście.
Rzecz jasna wszystkie wskazówki są i powinny u każdej z nas być wdrożone, ale najbardziej rezonuje ze mną wskazówka 1 choć walczy ze o uwagę że wskazówka nr 3. Niby tak oczywista a jednak… Mam 37 lat i jako młoda dziewczyna, która chyba za wcześnie otworzyła swój biznes i się zraziła – obecnie nie posiadam życia zawodowego. Byłam dobra w wielu rzeczach, skończyłam studia ale nie wiem zupełnie w którym kierunku powinnam teraz pójść. Spełnilam swój główny cel (mam nowy dom, rodzinę, dwójkę dzieci, wróciłam do Polski) ale czas zawalczyć o siebie i wyznaczyć nowe cele bo tak dni mijają jak mówiłaś w filmie – co się wydarzy , tak będzie. Przepływają przez palce skupione na zwykłej codzienności bez większego celu i sensu.
W obawie że może nie warto zaczynać i pracować bo w sumie znowu się sparzę i i tak nie wiem co chce w życiu robić. Wiem że nie każdy ma tak komfortowa sytuację, ale to też jest swojego rodzaju pułapka i strefa komfortu z której wiem że muszę szybko uciec. Mam nadzieję że się tu zainspiruje i będę wiedziała jak to zrobić.
Cześć Kamila i cały zespole RBC. W tym tygodniu nie wdroże jak w poprzednim wszystkich wskazówek na 100%, bo będzie od wyglądał trochę inaczej niż zwykle bo 3 dni spędzam na wyjazdowym szkoleniu.
Wdrażam 1, częściowo 2 (z dni gdy nie jestem na wyjeździe i ten krok będę chciała jeszcze aktualizować po szkoleniu), 3 (po części, bo pewnie w kolejnym tygodniu wypisywania jeszcze dojdą nowe kwestie), 4 i 5 w pełni.
Dziękuję za dzielenie się wiedzą i metodami
Biorę udział w wyzwaniu. Zaczynam planować zadania do wykonania w ciągu dnia i zacznę od najważniejszego!
Cześć, wdrażam wskazówkę 3 – precyzuję nowy cel zawodowy, aby uspokoić głowę, nie tracić czasu na kręcenie się w miejscu oraz wyznaczam punkty, które pomogą mi zobaczyć jak szybko osiągam kolejne etapy mojego celu, co poprawić. Wskazówkę nr 4 już dawno wprowadziłam / przykład z wystawą i zapleczem jest genialny/, bardzo pomaga mi budować uczucie zadowolenia z siebie. Wdrażając wskazówkę nr 5 – na poziomie zawodowym.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam stopniowo wdrażać wszystkie 5 wskazówek 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Tyle razy już słyszałam o wdzięczności i nawet był czas że zaczynałam to wypisywać ale poległam. Teraz wraca to do mnie jak bumerang i otrzymuję wiele potwierdzeń że to działa. Dziękuję za to poczucie obfitości które pojawia się po takiej sesji. Dziękuję za to że zmieniasz życie tak wielu ludzi. Życzę wielu sukcesów:-)
Dzień dobry.
Pragnę dołączyć do tego wspaniałego wyzwania. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 2 oraz dopracować 4 i 5 które staram się stosować chociaż moje małe pociechy często mają inne CHSS i MIT a z nimi na razie nie da się negocjować. Szczególnie przy ząbkowaniu. Wiem również że czas zadania z pierwszego wideo upłynął jednakże podejmuję się wdrożyć trzy rzeczy: praktykowanie wdzięczności(to dla ukojenia mojej duszy), nie porównuj swojego zaplecza do wystawy innych(to dla mojego ego-aby urosło) oraz zadbaj o wspierające otoczenie( to po to aby miał kto dmuchać w moje skrzydła). Dziękuję Ci za to wyzwanie i melduję się z efektami 11 września.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂 .
Pierwszy punkt jest najtrudniejszy dla mnie. Chcę zaakceptować przeszłość, bo chyba tkwię w takim poczuciu bycia ofiarą i trochę narzekania. Mimo, że chcę działać i podejmuję próby – nie widzę oczekiwanych przeze mnie skutków. W szczególności biorę sobie te konkretne słowa „Pewne osoby zachowały się nieodpowiedzialnie … nie potrafiły zachować się lepiej” zapisują do notesu, by w trudnych momentach przypomnieć sobie o tym.
Praktykowanie wdzięczności już ćwiczyłam, jednak z dużą nieregularnością. Od dziś podbijam to twoimi radami czyli na głos do lustra po umyciu zębów (bo o ty nie zapominam i już stoję przed lustrem 😉 )
Wytyczenie konkretnego celu – zrobię plakat by mieć go ciągle przed oczami 🙂 i mieć codziennie motywację. Napiszę plan działania, by mieć wytyczoną ścieżkę działania i codziennie nie zastanawiać się co teraz robić.
Jeśli chodzi o punkt 4 to wprowadzę do mojego życia myślenie, by od ludzi, którzy są dalej ode mnie brać przykład, inspirację i motywację gdzie może zaprowadzić mnie moja praca.
Wspierające otoczenie to najbliższe na szczęście mam i jestem za to bardzo wdzięczna. 🙂 Ludzi nie wspierających nie słucham.
Moc serdeczności dla Was 🙂
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu. Zaczynam od wskazówki nr 3-zaczne kwestionować to corobie i liczę, że faktycznie uda się zweryfikować co jest potrzebne a co nie i co można oddelegować. Dziękuję!
Cześć Kamila, biorę udział w wyzaniu. Zamierzam wdrożyć, a raczej bardziej skupić się nad tymi wskazówkami z 2 live’a. Ponieważ po kursie z maksymalnej produktywności już zaczęłam je powoli wdrażać, choć niejednokrotnie po drodze miałam odsetpstwa . Dlatego celem na najbliższy czas jest większa uwaga na to co robię I ile czasu mi zajmują dane czynności. Muszę poracowac nad wyeliminowanie czynności zabierających czas i rozpraszaczy. Chcę mocniej trzymać się planowania, co też jest kluczowe w mojej pracy dodatkowej, w której ważne jest planowanie. Czasem jest to trudne z uwagi na nieprzewidywalność w mojej etatowej pracy, ale postaram się zrobić wszystko co mogę aby utrzymać w strefie swojego wpływu to co mogę. Będę zapisywać od dziś wszystkie czynności by zobaczyć co mi zabiera czas. Mam zamiar bardziej upraszczać sobie zadania, grupować i zaczynac od najpilniejszych, a nie od najłatwiejszych. Delegować nie mam komu bo jestem sama w swoim gospodarstwie domowym. Zdecydowałam też bardziej trzymać się ram czasowych zaplanowanych działań i ws sposób asertywny komunikować ważność moich planów rodzinie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 😁 jak już coś robić to na całego, all inclusive 😁 choć nie ukrywam, że najbardziej mi się podoba Chss 🤣
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie i od dziś będę bardziej się skupiać nad punktami 3 i 4.
Dlaczego 3? Zauważyłam, ze zbyt dużo zadań stwarzam sama z siebie, aby przede wszystkim ułatwić życie pozostałym członkom rodziny. To taki nawyk dziedziczony z pokolenia na pokolenie, którego strasznie nie cierpię u swojej mamy a ostatnio zauważyłam, ze sama tak robie. Niestety kończy to się totalnym wykończeniem po każdym dniu, i czasem usłyszeniem, ze „po co to robiłaś, nikt ci nie kazal” zamiast „dziekuje”. Niedawno zaczęłam obserwować to co robie i stwierdziłam, ze podejmę wyzwanie aby polepszyć swój komfort i nie robić zbędnych rzeczy a bardziej angażować pozostałych.
Sposób czwarty będzie dla mnie motywacja, aby skoncentrować swoje działania na sobie i swoim rozwoju osobistym. Aby każdego dnia o poranku, godzinę- dwie przy kubku kawy realizować projekt, który w mojej głowie stworzyłam jakiś czas temu.
Pozostałe punkty również zostaną wdrożone, gdyz marze o tym, aby być bardziej obecna na co dzień w życiu moich dzieci, bez głowy wypełnionej dźwiękiem tik-tak, przypominającym ze jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wskazówkę numer 4. Tak ogladając materiał uświadomiłam sobie że chyba faktycznie marnuję sporo tego czasu. Do dzieła zatem. Dziekuję:-)
Hej Kamila! Dziękuję za to wideo ❤️ Podejmuję wyzwanie!💪 Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2, 3, 4. Jeżeli chodzi o wskazówkę nr 5 to też postaram się zadbać o to aby mieć wspierające otoczenie!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie także z tygodnia nr 2 i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila – podejmuję wyzwanie i …wracam do Ciebie i Twoich praktyk – bo to wszystko przecież przerabiałam w kursie „Maksymalana Produktywność”. To w nim odkryłam, że mój planer ma być papierowy i z godzinami na każdy dzień. I kiedy zauroczona kolorowym, pełnym bajerów kalendarzem dla nauczycielki przedszkola (tak! pracuję z „żywym” srebrem i złotem i mam pod opieką najcenniejsze skarby dorosłych ludzi) zamówiłam go i zaczęłam z nim pracować mój świat od 1 września br. totalnie się rozjechał… No – po prostu nie sklejał się.
Do dziś, kiedy siedząc przy dziecięcych stolikach w pracy – na nowo, na kartce a4 rysowałam tabelki i wpisywałam zadania na najbliższy czas. A każdy wie, jak wygląda początek roku szkolnego 🙂 Narysowałam i …odetchnęłam z ulgą.
A popołudniu odsłuchałam Twoje nagranie – i jestem CI bardzo wdzięczna, za to że to WSZYTKO mi przypominasz!
Dziś pogrożę sobie chwilę palcem, a za chwilę poklepię po ramieniu – że mimo wszystko – kawał dobrej roboty robię! Nie każdą stać na takie myśli i działania.
I …jak dobrze, że tydzień temu zamówiłam pierwszy raz Dziennik Kobiety Niezależnej – ten niebieściutki co już go wyprzedano.
Wspaniała historia Pani Stomatolog uświadomiła mi że:
1.LUBIĘ swoją pracę. Serio – choć po strajku nauczycieli świat nam się troszkę zmienił na gorsze. Ale ja naprawdę LUBIĘ swoją pracę bo …
2. Wciąż udoskonalam i upraszczam nasz świat wśród dziecięcych zabawek – dla Siebie i dla moich dzieci także.
3.Zauważam swoje marzenie – moją uwagę przyciąga „Szkolenie o finansach” – więc mam cel i wiem na co odkładać kasę.
4. Brakuje mi dobrej społeczności – takiej, która szczerze się wspiera i dodaje motywacji – ale takiej jak dobrze pracować, a nie – jak nie pracować w ogóle.
5. Hm… a ja jak się przedstawię w 30 sekund?
Kamilo – tak jak pisałam – wracam i wdrażam wszystkie : 1,2,3,4,5 – wskazówki i …działam
Biorę od Ciebie jeszcze motto: „Dziel się z innymi tym co dobre”.
I dziękuję, że Jesteś
Kasia
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1.
Zrobiłam ćwiczenie. Zastanowiłam się, co robiłabym w wolnym czasie, gdybym go miała więcej. Mam odpowiedź: nie potrzebuję więcej czasu. Osiągnęłam niezłą harmonię między pracą (która wsącza się w całe moje życie) oraz życiem rodzinnym. Chcę za to lepiej wykorzystać wolny czas, który już mam.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wskazówkę nr 2 i 4.
Sama jestem ciekawa i zarazem zaniepokojona co się dowiem o sobie- jak wykorzystuję czas.
Co do wskazówki nr 1, to chcę więcej czasu na to, by w spokoju posiedzieć popatrzeć na kwiaty, drzewa zwierzęta, słońce, poczuć wiatr. Po prostu po całodziennym zabieganiu mieć tę godzinę na odzyskanie równowagi. Kiedyś słyszałam taka historię o wyprawie w Himalaje, gdzie przewodnikami byli mieszkańcy Nepalu. Europejscy uczestnicy wyprawy chcieli osiągnąć swoje cele jak najszybciej i tempo było wręcz mordercze. W pewnym momencie przewodnicy z Nepalu usiedli i siedzieli już dłuższą chwilę. Europejczycy zaczęli się denerwować i ponaglali przewodników. Oni odpowiedzieli, że szli tak szybko i ich dusze zostały daleko za nimi a teraz muszą zaczekać, aż te dusze ich dogonią i połączą się z nimi.
Pozdrawiam
Jeśli o mnie chodzi to już nie czas na rozdrabnianie się ! Biorę się za wyzwanie i za kolejnych pięć wskazówek od Ciebie ! Druga z nich już działa !
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr
1. Po co mi więcej czasu i 2. Zapisać wszystko co robię w przeciągu tygodnia albo miesiąca.
Wdrążenie obu wskazówek do Soboty 10.09.2022 godziny 17.00.
🙂
Hej Kamila jak cudownie że ja cię znalazłam podeimuje wyzwanie i zaczynam pomału od ChSS wspaniałe:) czy mogłabym prosić o przesłanie planeta tygodniowego?
Cześć Kamilo, biorę udział w wyzwaniu i zamierzam wdrożyć zasadę nr 5. Liczę, że bloki czasowe sprawia, że moja dobra przestanie się rozciągać w nieskończoność.
Cześć Kamila,
1 wskazówka uderzyła mnie od razu. Tego samego dnia „dostałam” godzinę od życia i… Nic się nie wydarzyło. Minęła bez echa. We wtorek juz nie zmarnowałam takiego prezentu i przez godzinę śmigałam na rowerze, co obiecywałam sobie od miesięcy. Satysfakcja 1000💪
Teraz juz zabieram się za pracę z planerem kelendarzem. Od wczoraj notuje wszystkie aktywności. Oj daje ta lista do myślenia 🤔
Dziękuję, serdeczności
Dzień dobry Kamilo i dziękuję.
Po tym tygodniu wyzawania jestem:
– 1 kg lżejsza fizycznie,
– 100 kg lżejsza psychicznie,
Życzę wszystkim wytrwałości i kontynuacji wprowadzonych nowych nawyków.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Wdrażam wszystkie 5 wskazówek. Dziękuję 🙂
Cześć Kamila! 🤗❤️
Bardzo Ci dziękuję za super odcinek #143 Power Poniedziałek!!! 💚💚💚
Wdrażam wszystkie Twoje rewelacyjne 5 wskazówek!!! ❤️🔥❤️🔥❤️🔥📝📝📝
📍1. Zadaj sobie pytanie:
„Po co mi w ogóle więcej czasu?” 🔥
📍2. Zapisuj wszystko, co robisz w ciągu tygodnia lub miesiąca. 🔥
📍3. Zacznij kwestionować, upraszczać i delegować swoje działania. 🔥
📍4. Zacznij planować swoje działania. 🔥
📍5. Z góry ustalaj czas wykonania zadania. 🔥
📍Oraz:
📌 MIT! ❤️🔥📝🔥
📌 CHSS! ❤️🔥📝🔥
JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ LIVE 25 WRZEŚNIA, BY ZDOBYĆ WIĘCEJ BEZCENNEJ WIEDZY!!! ❤️❤️❤️
🍀🌹🍀🌹🌹🌹🍀🌹🍀
Kamila, pozdrawiam Cię serdecznie! 🤗❤️🌞
Natalia 💚
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wszystkie Twoje wskazówki!
Wskazówka nr 1:
Zależy mi na tym, aby mieć przynajmniej 2h więcej dziennie na to, aby móc zadbać o zdrowie poprzez samodzielne przygotowywanie zdrowych , zbilansowanych posiłków oraz codzienne treningi całego ciała.
Wskazówka nr 2 i 3:
Po spisaniu działań miesięcznych okazało się, że mnóstwo ucieka mi na przeglądanie mediów społecznościowych, nieprzemyślane zakupy spożywcze bez listy, długie dojazdy na zajęcia i do domu (stanie w korkach/ połączenia pociągowe z wieloma przesiadkami) gdzie możnaby wyjechać np. wcześniej i spędzić ten czas produktywnie.
Wskazówka nr 4 i 5:
Zaczęłam planować posiłki, wyjazdy do domu, treningi, naukę, czas na odpoczynek itd. dzięki czemu z góry wiem ile przeznaczę na co czasu (oczywiście z małym marginesem żeby się nie stresować)
Już po pierwszym wdrożeniu wskazówek udało się wygospodarować czas na przygotowywanie posiłków i treningi, a w zeszłym roku zawsze brakowało na to czasu i jadłam często na mieście, a treningi odpiszczałam. Pora teraz na przyjrzenie się szerzej planom i wyznaczenie celów krótko, średnio i długoterminowych. Dziękuje Kamila i do zobaczenia na live ☺️
Natalia Bartosik
Cześć Kamila!
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wszystkie Twoje wskazówki!
Wskazówka nr 1:
Zależy mi na tym, aby mieć przynajmniej 2h więcej dziennie na to, aby móc zadbać o zdrowie poprzez samodzielne przygotowywanie zdrowych , zbilansowanych posiłków oraz codzienne treningi całego ciała.
Wskazówka nr 2 i 3:
Po spisaniu działań miesięcznych okazało się, że mnóstwo ucieka mi na przeglądanie mediów społecznościowych, nieprzemyślane zakupy spożywcze bez listy, długie dojazdy na zajęcia i do domu (stanie w korkach/ połączenia pociągowe z wieloma przesiadkami) gdzie możnaby wyjechać np. wcześniej i spędzić ten czas produktywnie.
Wskazówka nr 4 i 5:
Zaczęłam planować posiłki, wyjazdy do domu, treningi, naukę, czas na odpoczynek itd. dzięki czemu z góry wiem ile przeznaczę na co czasu (oczywiście z małym marginesem żeby się nie stresować)
Już po pierwszym wdrożeniu wskazówek udało się wygospodarować czas na przygotowywanie posiłków i treningi, a w zeszłym roku zawsze brakowało na to czasu i jadłam często na mieście, a treningi odpiszczałam. Pora teraz na przyjrzenie się szerzej planom i wyznaczenie celów krótko, średnio i długoterminowych. Dziękuje Kamila i do zobaczenia na live ☺️
Natalia Bartosik
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Nadal ćwiczę wdzięczność. Nie wiem po jakim czasie daje to efekty, ale zdecydowanie przyłożę się do tego wyzwania aby weszło to w nawyk. Fajne jest też to, ze coraz częściej o tym myślę i jest mi z tym fajnie 😉
Cześć Kamila 🙂
Biorę udział w wyzwaniu. Pracuje z plenerem KN już od 2 lat – uwielbiam to <3 Wdrożyłam wskazówkę nr 1, tj. po co mi więcej czasu? Głęboka intencja wiele zmienia – to NIESAMOWITE 🙂 w końcu wstaje wcześniej, aby przygotować się na spokojnie na nadchodzący dzień. Zwykle wstawałam na ostania chwilę i zaspana leciałam do pracy z kiepskim nastrojem od rana. Zadanie tego pytania wiele zmienia w głowie – chce wykonać ze spokojem w głowie moje poranne rytuały, tj. pielęgnacja twarzy, picie wody, słuchanie afirmacji, joga, przeczytanie fragmentu książki, ponieważ później nie zawsze mam czas na zrobienie tego ze względu na codzienne obowiązki. Poziom satysfakcji wzrósł, co spowodowało, że jestem od rana pozytywnie nakręcona do pracy. Dziękuje serdecznie <3
Cześć, zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2, 3 i 4
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4.
Pozostałe wskazówki stosuje już od jakiegoś czasu, jednak wskazówka nr 4 jest dla mnie chyba najtrudniejsza a zarazem bardzo potrzebna, bo wdrażając ją przez te kilka dni zauważyłam, że mniej rzeczy ,których nie lubię robić pozostaje odłożonych na później, po prostu je robie i mam je z głowy. Wcześniej męczyły mnie myśli, że coś muszę zrobić, a tak bardzo tego nie lubię i odkładałam na inny czas
Dzień dobry.
Z tego filmu podejmuję wyzwanie nr 3. Spróbuję robić zakupy raz w tygodniu, a także delegować więcej zadań dzieciom. Postanowiłam zaplanować obiady w tygodniu i sporządzić do każdego listę zakupów.
Chciałam jeszcze napisać jak idzie mi z robieniem wyzwań z pierwsze filmu 🙂 Podjęłam się wyzwania na sesje wdzięczności.
Postanowiłam, że walka nie będzie tylko o mnie, ale także o moje dzieci.
Razem z córeczkami mamy „złotą godzinę” o 20.00 🙂 tylko dla siebie, wtedy czytamy mądre książki, a na końcu każda z nas mówi (mam 2 córeczki i synka, synek jest z tatą wtedy) trzy rzeczy za, które jest wdzięczna. Ale chodzi o to żeby każdego dnia wymyśleć coś innego lub inaczej powiedziane 🙂
Dzień dobry.
Z tego filmu podejmuję wyzwanie nr 3. Spróbuję robić zakupy raz w tygodniu, a także delegować więcej zadań dzieciom. Postanowiłam zaplanować obiady w tygodniu i sporządzić do każdego listę zakupów.
Chciałam jeszcze napisać jak idzie mi z robieniem wyzwań z pierwsze filmu 🙂 Podjęłam się wyzwania na sesje wdzięczności.
Postanowiłam, że walka nie będzie tylko o mnie, ale także o moje dzieci.
Razem z córeczkami mamy “złotą godzinę” o 20.00 🙂 tylko dla siebie, wtedy czytamy mądre książki, a na końcu każda z nas mówi (mam 2 córeczki i synka, synek jest z tatą wtedy) trzy rzeczy za, które jest wdzięczna. Ale chodzi o to żeby każdego dnia wymyśleć coś innego lub inaczej powiedziane 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5
Cześć, podejmuję wezwanie 🙂 Zamierzam wprowadzić wszystkie wskazówki – po kolei. aby już nie działać chaotycznie i nie pozwolić, by życie układało za mnie scenariusze – choć wiem, że będzie mi bardzo ciężko! Mam problem z konsekwencją i szybko zaniechuję postanowienia, łatwo się zniechęcam i tracę cierpliwość… – wiem, gdyż nie raz próbowałam! Tak bardzo bym chciała, by tym razem było inaczej! Głęboko wierzę, że Twoja osoba mi w tym pomoże, gdyż moim zdaniem kierujesz się sercem i zależy Ci na innych! 🤞 🤞 🤞 🤞 🤞
Cześć Kamila
Podejmuję wyzwanie i wprowadzam wszystkie wskazówki po kolei.
Dziękuję za moc wiadomości i porad i nieustanną motywację!!!
Planuję wdrożyć zasadę 4 i 5. Z góry ustalaj czas wykonania zadania, a także zapisywać MIT i CHSS.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Dzięki odkrywaniu samej siebie na nowo, zdałam sobie sprawę z wielu działań i decyzji, które wpływały negatywnie na moje życie, Wtedy popełniłam kolejny błąd, próbując zmienić wszystko na raz, co przy moim perfekcjonizmie okazało się porażką. Dlatego teraz wiem, że lepiej powoli, małymi krokami. Wiem co chcę zmienić, ale nie oczekuję wyniku już jutro. Dlatego wiem, że wdrożę wskazówki, ale zacznę od pierwszej i po opanowaniu jej przejdę do drugiej. W ten sposób nauczyłam się planować posiłki na tydzień, co pomogło nie tylko zredukować liczbę zakupów w ciągu tygodnia do jednego wypadu do sklepu, ale przede wszystkim pomogło zaoszczędzić pieniądze, czas oraz nie marnujemy już jedzenia. Jedna mała zmiana a tyle korzyści.
Teraz czeka mnie wdrożenie planowania dnia. Wiem jakie cele chcę osiągnąć i do czego potrzebny mi czas. Mam nadzieję, że planowanie pozwoli mi dostrzec, jak go uzyskać (choć przy moim 3-latku nawet najlepiej zaplanowany dzień może okazać się wielką niespodzianką 🙂 ).
Wiele pracy przede mną, ale jestem zmotywowana do działania. Trzymajcie kciuki!
Twoje wskazówki sprawiaja ze coraz bardziej skupiam sie na swoim wnetrzylu I swojej sile. Wdziecznosc za male zerzy pozwana na nowo obudzic nadzieję pomimo otzczajacych trudnosci i pobudza sile do działania a dzialanie jest kluczem do duzej zmiany. Dziekuje
Cześć Kamila,
tak jak pisałam w komentarzu pod video na YT – od poniedziałku wdrażam wskazówkę nr 3 i kwestionuje swoje zadania.
Wyniki?
A wiec jestem mamą 3 miesięcznego maleństwa (pierwsze dziecko), wiec bardzo dużo mojego czasu poświęcam opiece nad nim – to normalne, wiem.
Na co tracę czas?
Sprzątanie. Odkurzam codziennie, myje podłogi co drugi dzień, łazienkę sprzątam praktycznie codziennie. I co jeszcze – pranie. Nie znoszę kiedy kosz na brudy nie jest pusty 🤦♀️
Niby krótkotrwałe czynności od 5-20 min, ale łącznie to 1 – 1,5 godz dziennie, w tyg 7-9 godzin.
Co wdrażam?
Odurzam 2 razy w tyg (3 raz mąż) podłogi myję 1 raz w tyg (2 raz mąż) , pranie wstawiam jak uzbiera się pełna pralka.
Ile czasu zyskuje?
Ok 25 min dziennie poświęcam ma te czynności, czyli 1,5 tygodniowo. Zyskuje min 5 godz tygodniowo.
Na co je poświęcę?
Na przygotowywaniu swojego projektu / biznesu 😊
Dziękuje za uświadomienie mi, ze powinnam kwestionować czy czynności, które wykonuje są konieczne.
Cześć Kamilo
Podejmuję Wyzwanie i tak jak napisałem to pod poprzednim Twoim filmikiem, koncentruję się na PLANOWANIU.
Zacznij planować swoje działania – TO JEST KLUCZ!
Sprawdza się to nawet w najbanalniejszych codziennych sytuacjach. Weźmy pod lupę np. zwykłe zakupy, zaopatrywanie lodówki. Niby proste, ale jednak jeszcze kilka ładnych lat temu zdarzało mi się zaglądać codziennie do sklepu. Traciłem w ten sposób masę czasu, energii, pieniędzy.
Na szczęście od dłuższego czasu regularnie (najczęściej co tydzień) planuję posiłki i potrzebne zakupy. Dzięki temu oszczędzamy czas, energię, pieniądze. Nawet mniej żywności idzie do kosza. Wiem czego potrzebuję w kuchni i dzięki PLANOWANIU unikam kupowania niepotrzebnych artykułów.
Jak to robić? Istnieje masa aplikacji, sprawdza się nawet najzwyklejsza lista zakupów (jadłospis) na papierze. Mi i Ani jako użytkownikom Thermomixa bardzo pomaga nam aplikacja Cookidoo – polecam ją wszystkim użytkownikom TM. Jednak inne opcje, aplikacje, pomysły też są świetne i warto się ich trzymać. Każdemu będzie służyć co innego.
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak przełożyć PLANOWANIE DZIAŁAŃ na inne sfery życia.
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w Wyzwaniu.
Witam się ponownie po tygodniu 🙂
Zgodnie z deklaracją, skupiłam się na wskazówkach nr 1 oraz 3.
Początek poprzedniego tygodnia upłynął mi na dalszej R pracy z mapą marzeń i moimi celami – kotwiczyłam je w mojej głowie i sercu, by mieć jasne poczucie na co wykorzystam czas, jaki odzyskam dzięki dalszej pracy. Po wzmocnieniu determinacji i osiągnięciu klarownej wizji, zaczęłam przyglądać się moim aktywnościom, analizując je pod katem tego, jak mają się do wizji mojego dalszego życia. Pojawiło się wiele refleksji, a za nimi decyzji. I tak oto poruszyłam ze znajomymi temat treningów piłkarskich naszych synów – podzieliliśmy się tym zadaniem tak, by każdy odzyskał 2 godziny w tygodniu. Prasować będę na bieżąco – wystarczy 10 min co 2-3 dni kiedy dzieci się kapią, a dzięki temu w co drugi weekend nie stracę całej godziny. Sprzatanie – zajmuje mi nie tylko ok 4 godzin w weekend ale od sobotniego poranka tracę energię i radość myśląc o tym, że czeka mnie ta nielubiana czynność. Zatem wrócę do współpracy z panią sprzątającą – odzyskany czas i energia są w moim przypadku więcej warte niż koszt takiej usługi. Zakupy – przestanę po nie jeździć. Dość często korzystam z cotygodniowych zakupów spożywczo-chemicznych z dostawą i opcja ta będzie teraz jedyną. Oszczędzę nie tylko czas ale i pieniądze, które wydaję kiedy jadąc do sklepu niepotrzebne rzeczy ‚wskakują’ do koszyka.
Zdałam sobie także sprawę, że moje dzieci znów są o rok starsze – 6-cio latek przejmuje wynoszenie śmieci i uczy się rozpakowywać zmywarkę.
Jako że dopiero kilka dni temu rozpoczęłam wdrażanie tych zmian, nie odzyskałam jeszcze znacznych ilości czasu. Zyskałam już jednak spokój ducha – bo wiem, że to wszystko jest możliwe i krok po kroku zostanie przeze mnie wykonane.
Bardzo dziękuję za inspirację i mobilizację do tych działań.
Cześć Kamila! Moja Imienniczko! Podjęłam wyzwanie tydzień temu. Zjawiłaś się w moim życiu w odpowiednim momencie, wtedy, gdy potrzebuję właśnie takiego poukładania i pokazania mi „palcem” jak zarządzić swoim czasem. Jestem wdzięczna za newsletter, na który jak to zwykle bywa „przypadkowo” się zapisałam i w odpowiednim czasie przyszły do mnie odpowiednie treści od Ciebie!
Szkolenie „Jak mieć więcej czasu?” jak kawa na ławę pokazało mi wszystkie miejsca, gdzie robię coś NIE TAK i czuję w związku z tym jeszcze większy niepokój… Wyglądam czasem tak jak pokazałaś w Twojej ostatniej rolce na IG – już mam wychodzić z domu, jeszcze szukam kluczy, a już jestem 10 minut spóźniona…
Najbardziej zmotywowało mnie z Power Poniedziałku zdanie:
„Jeśli Ty sama nie zaplanujesz dnia, ktoś inny zrobi to za Ciebie.” – i dopowiedziałam sobie – nie chcę być „okradana” z mojego własnego czasu…
Wzięłam sobie to do serca. Pobrałam Twój planner (dziękuję za darmowe materiały!) i jak BYK czarno na białym, wypisałam sobie CHSS oraz MIT! Jak wcześniej największą trudnością było dla mnie ustalenie tego, co jest moim priorytetem na tydzień/ dzień – tak ta metoda jest niesamowita! Taka jasna i przejrzysta.
Mam do tej pory problem z tym, żeby jasno określić zadania w pracy do wykonania, bo sama muszę tym zarządzać i nie zdawałam sobie sprawy dlaczego tyle czasu zajmują mi DUPERELE… Dopiero jak wybrzmiało to z Twoich ust – to o tych pie*dołach – to zobaczyłam siebie.. robię dokładnie wszystkie błędy, jakich powinno się unikać. Więc od tamtego poniedziałku zaczynam zmieniać mój SPOSÓB MYŚLENIA, bo uważam, że ta zmiana powinna zacząć się w głowie.
Co udało mi się zrobić przez ten tydzień? Takie moje małe sukcesy:
1. Wypisałam zadania wg Twojego plannera i zasady CHSS oraz MIT – nie udało mi się wszystkich zrobić, ze względu na przeorganizowanie mojej pracy w tym tygodniu, ALE…
2. Mimo tego byłam SPOKOJNIEJSZA, bo wiedziałam co należy zrobić, tak jakbym w swoich rękach trzymała te zadania – były na papierze.
3. Zauważyłam potrzebę NIE ZAJMOWANIA SIĘ PIE*DOŁAMI – bo to one jak chochliki zabierają mi czas.
4. Zaczęłam się zastanawiać (zasada 1.) PO CO MI WIĘCEJ CZASU? – Zdałam sobie sprawę, że moje mówienie „mam za mało czasu, nie mam czasu” – jest TYLKO WYMÓWKĄ. Była to gorzka prawda, ale postawiła mnie na nogi.
5. Wg zasady (5) o ustaleniu czasu wykonywanego zadania – uświadomiłam sobie o potrzebie wykonywania zadań ETAPAMI.
Tak więc jestem wdzięczna za Twoją wiedzą, która jeszcze przyszła do mnie i jestem nastawiona na WIĘCEJ!
To da mi jeszcze większego kopa do działania 🙂
Cześć Kamilo,
Wracam właśnie z wakacji, które spędziłam w domu rodzinnym. Wskazówka z pierwszego nagrania: praktykuj wdzięczność wniosła moje ostatnie dni na niezwykły poziom, płakałam na spotkaniach z przyjaciółmi mówiąc im jak ważni dla mnie są, zauważając i doceniając ich wkład w naszą relację, wstawałam rano bez budzika, w piżamie wybiegając na spotkanie z psami, siedziałam codziennie pół godziny rano i pół wieczorem karmiąc nieoswojone kotki, bez wyrzutów sumienia, że nic nie robię! A z wdzięcznością, że jestem w takim miejscu w życiu, że mogę sobie na to pozwolić.
W pędzie życia nie zauważyłam też, że określenie materialistka, tylko dlatego, że chce otwarcie rozmawiać o pieniądzach, że chcę zarabiać duże pieniądze, już mnie mentalnie nie dotyczy! Tak, zdarzają się ciągle sytuacje, że ktoś mnie tak nazwie, ale to już nie jest moje, nie muszę się bronić, nie muszę nic tłumaczyć czy „kogoś nawracać”. Jest to uwalniające przemyślenie, które mogłam zauważyć tylko w momencie zatrzymania się, skupienia się na docenieniu się, za swój postęp, zauważenie go.
Praca ze wskazówkami z drugiego odcinka to dla mnie bardzo trudne odkrycia. Po stanięciu w prawdzie ze sobą i próbie znalezienia odpowiedzi na pytanie : Po co Ci więcej czasu ? Samotna, młoda kobieta, która pracuje na etacie, chce pracować z misją, z pasją, ale totalnie nie ma pomysłu na siebie, podejmuje próby, bezskutecznie. Czasu na wszystko mam wystarczająco dużo 🤯 pierwszy krok, który wprowadzę od razu po powrocie do domu to regularne zapisywanie na co poświęcam swój czas, zaplanuję sobie czas na przemyślenia, ustalenie celów, pomoże mi to ustawić mój dzień w ryzach. Od półtora już roku bardzo solidnie pracuję nad pogodzeniem się ze swoją przeszłością, nad zostawieniem jest w przeszłości właśnie. Co rusz odkrywam nowe blokujące mnie przekonaiania, nowe trudności. Życie dorosłe i odpowiedzialne jest zdecydowanie trudniejsze od życia osoby, której życie się przytrafia. Patrząc jednak na osoby tak inspirujące jak m. in. Kamila, kobiety z zespołu RBC, ogromnie inspirujące kobiety, które poznałyśmy w ostatniej kampanii Kobiety Niezależnej, wiem, że to moja droga, że też takie życie chcę prowadzić i się nie poddam i nie zawrócę.
Praktykując wdzięczność, dziękuję, że jesteście. 💛
Pracuję jako redaktorka online, zajmuję się fotografią, mam dwoje dzieci, które wychowuję samodzielnie, właśnie kupiłam nowe mieszkanie, przede mną wykańczanie (mieszkania i siebie ;-)… Mam na co dzień mnóstwo zadań, obowiązków często pracuję w weekendy, często do późnego wieczora. Zapisywanie sobie zadań/rzeczy, które robię w trakcie dnia, jest trochę, jak zapisywaniem, co się zjadło i bywa, niestety frustrujące, ale potrzebne. Nagle dociera do mnie, że marnuje sporo czasu na pierdoły, a potem narzekam, że nie mam czasu na ważne rzeczy, np. żeby pobawić się z dziećmi. Kamila mówi, żeby stworzyć sobie deadline, czyli robić coś na co dzień, tak jakbyśmy mieli to zrobić na już. U mnie to doskonale się sprawdza, wiem, że wtedy jestem maksymalnie produktywna. Zrezygnowałam także np. z hybrydy na paznokciach, bo irytowała mnie ilość czasu, jaką spędzam w gabinecie, zainwestowałąm np. w permanentne brwi, co oszczędziło nie tylko czas, ale i mnóstwo pieniędzy (kiedyś regularnie chodziłam do kosmetyczki na hennę). Staram się robić listę zadań, CHSS nie jest mi obcy i wiem, że to działa. JEśli lista njest za długa to wiem, że mogę śmiało zrezygnować z niektóryzhc rzecz. Ważny jest też podział na kategorie, co mam do zrobienia w pracy etatowej, co w fotografii, a co dla domu/rodziny. Te listy idealnie sprawdzają się przy sprzątaniu domu, to cudowne odhaczać kolejne wykonanen zadani: prasowanie, mycie podłóg ec. Moje dzieci (6 i 9 lat) też robią czasem własne listy i mają przy tym super zabawę 😉
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu i postanowiłam wyznaczyć sobie cel. WSKAZÓWKA NR 3.
To niesamowite jak czas i przyziemne, codzienne wydarzenia mogą przewartościować życie. Wiele z nas ma cele i marzenia z tzw. ‘efektem wow’, chce robić niesamowite rzeczy, być wszędzie, płynąć na fali sukcesu i każdy ten sukces inaczej postrzega. Jeszcze do niedawna miałam bardzo jasno określony cel zawodowy – natomiast ostatnia sytuacja w kraju i na świecie uzmysłowiła mi, że może warto odłożyć to na później – gdy będzie trochę bezpieczniej, pomyślałam, że zajmę się obecną pracą, w końcu dzięki Twoim szkoleniom Kamila bardzo rozwinęłam się jako menadżer zespołu w dużej korporacji. Powiedziałam sobie – skoro na ten moment nie jesteś gotowa na zmianę – rób to co robisz najlepiej jak potrafisz. I robiłam. Tylko, że coraz ciężej było mi wstać rano, w pracy nie wszystko szło jak chciałam pomimo wielkiego zaangażowania, kryzys i rosnące oczekiwania organizacji, w domu wieczna presja niedokończonych zajęć i spraw. Miałam dość. Mam bardzo wspierającego partnera – człowiek anioł, więc nie jestem z tym wszystkim sama. Nie mniej jednak coś zaczęło się we mnie sypać. Wiem, że największe wsparcie bliskich osób nie da nic, jeśli sama się nie wezmę w garść.
Już od dłuższego czasu korzystam z Twoich książek, szkoleń, materiałów, dzięki temu stałam się również osobą mocno wspierającą wiele bliskich mi osób w temacie niezależności, budowania wewnętrznej siły, asertywności. Z natury jestem bardzo otwartą i wesołą osobą, angażującą się w wiele przedsięwzięć, ale wiele z tych rzeczy przestawało mnie już cieszyć. Zaczęłam żyć mechanicznie. Odrzuciłam swój kolejny cel…
I wtedy wchodzisz TY Kamilo.. cała na biało… i w Power Poniedziałku przypominasz mi kilka ważnych wskazówek, które doskonale znam, wskazówek, które usłyszane w tym właśnie momencie otwierają mi oczy i zapalają lampkę. Nie rozwinę się, nie pójdę na przód nie mając celu. Jasne, zawsze najważniejsza jest dla mnie droga, to ona uczy i hartuje. Ale droga do czego? Postanowiłam się zatrzymać, a nawet cofnąć, poszukać siebie w tym wszystkim. Nie ukrywam, że dużym wsparciem były dla mnie wszelkie materiały z Twoich szkoleń, z których korzystałam. Wróciłam do dziennika coachingowego, skorzystałam ze szkolenia jego współautorki Kamili Kozioł. Uświadomiłam sobie jedną rzecz. Wszelkie niepowodzenia, które ostatnio kumulowały się na mojej drodze wynikały z braku pewności siebie. Szczerze? jeszcze jakiś czas temu ostatnia rzeczą jaką bym o sobie pomyślała, to to, ze czegoś się boję i nie jestem siebie pewna! A jednak…
To mój nowy cel, poszukanie siebie, wzmocnienie siebie, odgrzebanie dawnej, energicznej i kreatywnej Sylwii – dziewczyny wulkanu, której uśmiech nie schodzi z twarzy. Brzmi banalnie? Możliwe. Nie marzę o bogactwie, sławie i poklasku innych? Najtrudniejsze dla mnie było przyznać się przed samą sobą, że straciłam wiarę w siebie – przecież jestem zarąbista… Czy aby na pewno? Postawiłam diagnozę, to już dla mnie coś – jestem świadoma. Teraz biorę się za odkopywanie tego, co we mnie najlepsze. Wiem, że nie pójdę dalej jeśli nie pogodzę się sama ze sobą. Przede mną długo droga, ale wiem, że warto.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3,4,5 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć każdą wskazówkę po trochu i po kolei, tzn.
Po co mi więcej czasu? Dodatkowy czas który mam przeznaczam na rozwój i zmaterializowanie mojego marzenia o własnej kameralnej księgarni internetowej :), poza tym wróciłam do jogi i medytuję już od jakiegoś dłuższego czasu, dzięki temu, że mam dla siebie więcej czasu mogę spędzać go w końcu samotnie, uzdrawiać emocje, uczucia, przekonania i ciężkie przeżycia, które ostatnimi czasy spowodowały nawrót depresji, ataki paniki i histerii, (przegrana sprawa sądowa z byłym partnerem i decyzja sądu, że córka mieszka z ojcem wybiła mnie totalnie z dotychczasowego życia plus brak pracy przez ponad 2 lata),a także odłączenie się od świata, ludzi i częściowo od internetu, w tym także przestałam oglądać i słuchać Ciebie Kamilo, ale postanowiłam wrócić do słuchania wartościowych, inspirujących ludzi w tym Ciebie, o czym świadczy udział w wyzwaniu, a też nie było mi łatwo do niego się zapisać przyznam szczerze.
Następne wskazówki zapisuję wszystko co robię w ciągu tygodnia w kalendarzu i widzę, że przelatuje mi przez palce oczywiście na nadmiernym scrollowaniu internetu…z czego zrodziła się frustracja i porównywanie się do innych, które mnie dobija i mi szkodzi po prostu ;). Postanowiłam, że zerknę raz na godzinę na fb i ig i pocztę, a resztę przeznaczam na po prostu bycie ze sobą i swoimi uczuciami, sprzątaniu przestrzeni wokół mnie, spacer, czy poczytanie książki albo wartościowy wykład/audycja na yt. Przelewy robię raz w miesiącu po wypłacie :). Gotuję nieraz na bieżąco, nieraz mam obiad na 2-3 dni, a nieraz jeszcze się zdarza, że rodzice podrzucą hahaha. Przeważnie i tak gotowanie deleguję na partnera, który uwielbia to, ja niekoniecznie. Jedzenie dokupuję wtedy kiedy już mi lodówka świeci prawie pustką 😉
Moje CHSS to czas dla siebie i medytacja. Moje MIT to Medytacja, joga, rozwój biznesu po pracy etatowej.
Najciężej jest mi wprowadzić ostatnią wskazówkę, tutaj mam największe wyzwanie ustalanie czasu wykonywania danego zadania…od razu odczuwam stres, presję i panikę w głowie…więc chyba zacznę sobie ustawiać zegarek na konkretną godzinę, wczoraj udało mi się to zrobić i post zamieściłam zgodnie z godziną 😀 byłam z siebie dumna!
Dziękuję za wartość, inspirację i motywację oraz wiarę w nas wszystkich, zwłaszcza tych, którzy się pogubili, przestali wierzyć w siebie….
Cały tydzień przyglądam się moim działaniom i temu jak są ułożone. Wyszło mi, że łatwiej mi zrobić rzeczy pilne a mało ważne kosztem ważnych a niekoniecznie pilnych. I przyglądając się temu zaczęłam skupiać się bardziej na tej drugiej grupie, dzięki czemu zaczęłam publikować moje pierwsze materiały na moim fb, żeby wprawić się w działanie. Zaplanowałam te najważniejsze działanie na dzień – czasem wychodzi czasem nie, uczę się i to jest piękne. Zmagam się też z piątą wskazówką – ponieważ miałam nawyk odkładania i przekładania, rozciągania – potrzebuję się przyzwyczaić do mieszczenia się w czasie wyznaczonym – szczególnie w tych sprawach, których nie lubię robić, a na razie jeszcze muszę. Zauważam jednak, że z każdym podjętym działaniem staje się to łatwiejsze i wzrasta moja pewność siebie. Cieszę się i przebieram nóżkami z radości
Cześć Kamila i cała społeczności RBC!!!
Kolejny tydzień wyzwania za mną i nie będę udawać, że wszystko mi tak łatwo przychodzi, bo tak nie jest.
Jestem w takim momencie swojego życia, że mam poczucie zapędzenia w “kozi róg” tzn. sama się tam zapędziłam….dzięki wyzwaniu powoli z niego wychodzę. Żyłam tylko pracą, popadając w coraz większą frustrację. Praca po 12, 14 a nawet 16 h spowodowała, że wpadłam w czarną dziurę. Pewnego dnia, dwa miesiące temu, po ciężkim tygodniu pracy przepracowując około 70 h ze zmęczenia zasnęłam za kierownicą. Na szczęście nic większego się nie stało, ale doszło do mnie co mogło się wydarzyć.
1. Więcej czasu potrzebuję, aby zadbać bardziej o siebie, odpocząć, spędzić czas z bliskimi ale również na naukę angielskiego i rozwój, który stał się ważną częścią mojego życia. Chcę mieć również inne życie poza pracą , realizować pasje i spełniać marzenia. Jest to dla mnie trudne, ponieważ ograniczenie mojej pracy wiąże się na ten moment z mniejszymi zarobkami, a koszty prowadzenia własnej działalności ciągle rosną (prowadzę salon fryzjerski i szkolenia.) Trudno…. powiedziałam sobie, że muszę z czegoś zrezygnować, przeanalizować wydatki i na nowo ustalić priorytety.
2. Po zapisywaniu wszystkiego co robię, doszłam do wniosku, że muszę się przeorganizować i teraz np. zakupy robię raz w tygodniu. Przestałam ciągle coś musieć…dom jest do mieszkania i nie muszę go codziennie ogarniać. Lubie ład i porządek, ale teraz planuję co i kiedy sprzątam, zamiast robić codziennie wszystko i nic. A praca po 16 h dziennie chyba nie wymaga komentarza.
3. Upraszczam i kwestionuję to co muszę, chcę czy powinnam. Zastanawiam się czego potrzebuję na ten moment. Zauważyłam również gdzie czas ucieka mi przez palce, ale przede wszystkim dotarło do mnie wreszcie, że za dużo czasu spędzam w pracy. Tu dopiszę, tam dopiszę kolejną klientkę i nagle cooooo??? Jak to … tu 12, tam 14 a w piątek 16h w robocie …serio. Potem chodzę wkurwiona na cały świat, ale najbardziej na siebie, że sama sobie to zrobiłam i że nie mam czasu dla siebie, bliskich, odpoczynek, pasje….na niccccccccccc
4. Planuję i zaczynam panować nad tym, aby mój grafik nie był z gumy. Od dwóch lat pracuję z dziennikiem Kobiety Niezależnej. Teraz mam taki system, że na początku każdego miesiąca siadam i wpisuję wszystkie rzeczy, które już są zaplanowane tj. mój grafik pracy, który staram się aby nie rozciągał się jak guma z majtek ;))) kolejno rzeczy planowane i powtarzalne takie jak zajęcia jogi, wizyty lekarskie, ale również spotkania biznesowe i towarzyskie. W każdą niedzielę siadam i dopisuję rzeczy do zrobienia w danym tygodniu. Codziennie wieczorem sprawdzam jaki jest plan na następny dzień. Uczę się też siebie nie biczować, jak coś nagłego wyskoczy i czegoś nie zrobię… trudno takie jest życie, ogarniam co się da i wracam na swoje tory. Najważniejsze jest CHSS, dalej 3 MIT, które u mnie kiedyś rozszerzało się do 10 MIT bo przecież kobieta-cyborg…….no nie…wiadomo, że nie ogarniesz i znowu frustracja…po co? Nie jestem cyborgiem, ale ciężko się z tym pogodzić. Odpoczywać też trzeba się nauczyć.
5. Ustalanie czasu to dla mnie nowość. Już widzę, że ma to sens bo koncentruję się na tym co mam do wykonania i staram się nie rozpraszać. Ustaliłam też tygodniowy czas swojej pracy i maksymalny godzinowy w ciągu dnia, ale przede wszystkim ustaliłam sobie jeden dzień w tygodniu wolny, nazwałam go MÓJ DZIEŃ. Robię wtedy coś dla siebie np. trening, niespieszny poranek w piżamie i słuchanie ciekawego podcastu, rozwój z programem Mastera (tak to też musiałam zaplanować i wpisać w kalendarz bo inaczej jakoś ciągle brakowało czasu), spotkanie z przyjaciółką czy zadbanie o siebie (ostatnio przez 3 miesiące próbowałam dojść na badanie krwi…udało się, a wyniki niestety świadczą o zły stanie mojego organizmu.
Wierzę w to, że konsekwentna praca nad sobą, zaprowadzi mnie tam gdzie sobie wymarzyłam i zaplanowałam. Ewolucja a nie rewolucja. Teraz bacznie przyglądam się temu co się wydarza i staram się na nowo ogarniać rzeczywistość z miłością do siebie.
Trzyma za wszystkich kciuki i ściskam mocno.
Katarzyna Mareńko
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu. Po tym video wdrożę jeszcze poprawioną wskazówkę nr3.
Co wydarzyło się u mnie od 2018 roku.
* 2018 rok
– rozpoczęcie oglądania Power Poniedziałków podczas ćwiczeń na orbitreku – 3 razy w tygodniu
– zakup Dziennika Coachingowego
– koło życia i praca na kolejnymi zadaniami z dziennika
– brak niezależności finansowej
– nauka wdzięczności, afirmacji i wyznaczania celów
– praca nad zadaniami sama ze sobą poprzez pytania
* 2019 rok
– rezygnacja z prowadzenia własnej firmy
– kolejne cele realizowane krok po kroku
– pójście na rozmowę kwalifikacyjną z pewnością siebie i swojej wartości eksperta – wynegocjowane wynagrodzenie 300% większe od dotychczasowego wynagrodzenia
– realizowanie kolejnych celów i dalsza praca z dziennikiem
– pierwsze szkolenie Zbuduj Zespół Marzeń – chęć zbudowania swojego zespołu w firmie i przygotowania się do niego
– odkładanie na swoją emeryturę i uzyskanie po raz pierwszy niezależności finansowej
– opłacanie samodzielnie szkoleń, konferencji
– kupno kolejnego Dziennika Coachingowego i kolejny rok pracy z nim (od deski do deski)
* 2020 rok
– realizacja dalszych celów mniejszych i większych
– odzyskiwanie swojego czasu
– wdrożenie planowania i CHSS oraz MIT
– dziennik Kobiety Niezależnej
– praca u podstaw
– budowa marki osobistej
* 2021 rok
– całkowita wolność finansowa i poduszka finansowa na 6 miesięcy, pieniądze na inwestowanie
– wspierające otoczenie
– rozwój firmy i wdrażanie kolejnych celów
– przeczytanie książek „Kobieta niezależna” „Buduj swoje życie…” Asertywna i spełniona”
– dołączenie do kursu „Mistrz sprzedaży”
– dołączenie do programu Master RBC
* 2022
– kolejne realizowane cele
– poczucie spełnienia
– poczucie szczęścia
– dalsza praca nad własną marką osobistą
– wywiad w Dzień Dobry RBC
– Master RBC
– Dołączenie do szkolenia Akademia Trenera
Obecne efekty:
– niezależność finansowa
– budowa w domu asertywności i zrozumienia
– dbanie o szczęście całej rodziny (łącznie oczywiście ze mną)
– rodzina jako zespół – każdy wspiera nawzajem siebie
– łącznie zrealizowanych ponad 300 celów od 2018 roku
– 3 raz z dziennikiem coachingowym pilnującym drogi
– planowanie w pracy (oparcie na 3 priorytetach) planowanie w domu
– czas na odpoczynek – najtrudniejsze do zrealizowania 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5!
Po tygodniu pracy z planowaniem, moja rodzina rozplanowała na nowo podział obowiązków i dzięki temu mam dodatkową godzinę na szkolenia. Przy nowym projekcie zastanawiam się co mogę delegować i zapłacić…a co jest obowiązkowo do wykonania przeze mnie w wysokiej stawce godzinowej. Każde sprawdzenie siebie powoduje nowe przemyślenie i zmiany. Warto wracać do tych założeń. Praca w blokach jest bardzo efektywna i szybko przynosi rezultaty.
Cześć Kamilo, kilka dni temu zadeklarowałam, że zastosuję wszystkie Twoje wskazówki. Ponieważ staram się być konsekwentna i odpowiedzialna za to co pisze i mówię, niezależnie czy kogoś znam czy nie, poniżej składam w punktach moje „sprawozdanie” 😉
1. Więcej czasu potrzebuję na rozwinięcie mojej pasji fotograficznej. Z wykształcenia jestem nauczycielem, zawodowo pracuję jako urzędnik państwowy ale to fotografia pociąga i pasjonuje mnie najbardziej. Pomimo, że w tym roku skończyłam 44 lata to wierzę, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno i to z Twoich szkoleń, książek i nagrań wyniosłam takie przekonanie 🙂
2. Zapisuję większość rzeczy, które robię w ciągu tygodnia, miesiąca. To również jest efekt Twoich wcześniejszych nauk. Obecnie mam wrażenie, że jest coraz bardziej przydatne po tych mgłach po covidowych;)
3. Kwestionuję, upraszczam i deleguję zadania również od pewnego czasu, z różnym skutkiem ale biorę pod uwagę to, że moja rodzina potrzebuje na to więcej czasu…Mój sukces na tym polu to:a) mąż i nastoletnie dziewczynki same zajmują się prasowaniem swoich rzeczy b) jeśli nie ma obiadu a są zostawione składniki na zrobienie obiadu, to należy go zrobić, tak jak każdy potrafi 😉 c) dwa razy w tygodniu wychodzę na trening o określonych godzinach i cała rodzina to akceptuje, niezależnie od okoliczności.
4. Zapisuję w kalendarzu to co mam do zrobienia, dzięki temu mogę odmówić zrobienia tego co moi najbliżsi wymyślą na poczekaniu…
5. Ustalam bloki wykonania pewnych zadań. Z perspektywy czasu daje mi to poczucie, że zrobiłam dużo bardzo konkretnych rzeczy. Jeśli mi to nie wyszło, to daję sobie szansę na poprawę lub przesunięcie na inny termin.
Kamilo, dziękuję Ci za wszystko co robisz dla rozwoju i edukacji kobiet. Jestem z Tobą od 2015 roku i cały czas uczę się, w swoim tempie ale najważniejsze dla mnie jest to, że widzę efekty w wielu dziedzinach mojego życia.
Życzę Ci wszystkiego co najlepsze.
Marta
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Cześć Kamilo,
Piszę, aby zdać relację z wdrożenia Twoich wskazówek z ostatniego „Power Poniedziałku”. Podejmując wyzwanie pisałam, że czuję potrzebę popracowania z każdą wskazówką, jednakże jako dwie najważniejsze wybrałam wskazówkę 3 „Zacznij kwestionować, upraszczać, delegować” oraz 5 „Ustalaj czas wykonania zadania”.
W ramach wskazówki nr 3 – postanowiłam zakwestionować, że tyle prac domowych robię sama i wszystkie czynności podzielić między moich domowników (oddelegować). Najpierw wypisałam wszystkie czynności jakie wykonują, później przygotowałam z tego listę i na jej podstawie przygotowałam swoją wersję „Karteczek Rowińskiej” (cudne rozwiązanie, dodałam w nich czas kiedy mają być wykonane zadanie). Przyznam jednak, że samo wypisywanie czynności było dla mnie pewnym doświadczeniem (wskazówka 2), bo pisząc je miałam wrażanie, że lista się nie skończy …. Doszłam do wniosku, że czasem zapominamy jak bardzo dużo robimy dla innych (za Bóg zapłać, albo i nie…) i trudno potem się dziwić, że czujemy się przytłoczone. Miałam ponadto wrażenie, że o czymś na pewno zapomniałam (jak to potem „dorzucić”…?). Postawiłam jednak wypisać wszystko o czym pamiętałam i tym właśnie podzielić się z rodziną. Pomimo pewnych obaw, że może powinnam odpuścić, poczekać jeszcze trochę postanowiłam, że albo im odpuszczę i „się zajadę” – bo już czuję wielkie przeciążenie, albo postawię sprawę jasno i dojdzie do jakiś konkretnych zmian. Usiadłam z rodziną (mężem i córkami) i się zaczęło… narzekania, że karteczek jest tak dużo, że czemu jest ich aż tyle, komu przeszkadza, że jest jak jest … Z jednej strony poczułam pewien żal i brak zrozumienia z ich strony. Z drugiej zaś zauważyłam u nich dziwienie tym ile tych zadań/pracy jest i w czym w zasadzie nie biorą udziału (dopiero teraz to dotarło). Po wymianie zdań – podzieliliśmy zadania i każdy jest już z własną listą zadań. Z podziałem startujemy od nowego tygodnia i już nie mogę się doczekać.
Realizacja w zasadzie wskazówki 2 i 3 dała mi bardzo do myślenia (!). Zadałam sobie bowiem przy okazji pytanie – czemu czekałam z tym tyle czasu? Czemu na własną prośbę, bez żadnego uzgodnienia z resztą domowników wzięłam wszystko na siebie. Dodatkowo fakt, że nie potrzebnie z tym zwlekałam wywołało u mnie pytanie córki, „a co jeśli sobie z jakąś czynnością/zadaniem” nie poradzę…?”. Jejku …. przecież to co chcę im „oddelegować” to są w zasadzie czynności bardzo proste i podstawowe, których łatwo można się nauczyć… Ja jako dziecko dużo pomagałam i w sumie nikt się nie pytał, czy umiem zrobić to czy tamto – trzeba było robić i już… i nie czuję, aby to było dla mnie złe doświadczenie. Wręcz przeciwnie, umiem wiele zrobić i zawsze znajdę sposób. Zatem tym zwlekaniem, sama strzeliłam sobie w stopę – nie oddałam obowiązków innym – obciążając wyłącznie siebie, a przy okazji nie dałam im szansy nauczyć się ich robić i budować samodzielność …. Liczę, że wszystko uda się nadrobić. Lepiej teraz niż wcale.
Wskazówkę nr 5 stosuję w pracy, wypisuję co dokładnie zrobić i dzielę czas na bloki dedykowane tylko tym zadaniom. Bardzo zwiększyło to moją efektywność! Nie rozwlekam działań i to jest super!
Kamilo, bardzo dziękuję za Twoje rady. Widzę i czytam ile kobiet korzysta z Twoich wskazówek. Ja również! Cieszę się, że możemy od Ciebie czerpać, i że dzielisz się z nami swoimi sprawdzonymi sposobami na trudną kobiecą rzeczywistość. Oby jak najdłużej.
Pozdrawiam, Ania
Cześć Kamila,
Jak napisałam kilka dni wcześniej moją motywacją jest podjęcie wyzwania – „ZACZNIJ PLANOWAĆ SWOJE DZIAŁANIA”. Już od ponad kliku miesięcy w kalendarzu notuję, co mam zrobić w danym tygodniu, m.in. wpisuję moje codzienną poranną gimnastykę, którą wykonuję w tygodniu w którym chodzę do pracy o godz. 5:40 (w weekendy jest to późniejsza godzina) i ćwiczę przez ok. 10 min. Zapisuję również moje obowiązki po pracy, jak: zakupy, wizyta na poczcie, paczkomat, telefon do rodziców (w weekend), wizyta u lekarza, spacer, moje szkolenia online m.in. bezpłatne u Kamili Rowińskiej, cotygodniowe treningi, spotkania towarzyskie oraz planowane koncerty, czy też zaplanowanych gości na weekend. Zadania, jakie sobie zaplanowałam w kalendarzu w tym tygodniu oraz spisywanie ich na małych karteczkach „przypominajkowych” dało fajny efekt mojej satysfakcji. Dla przykładu piątek i sobota były dniami po brzegi zaplanowanymi, oprócz zrealizowanych planów (od szkolenia, po spotkanie towarzyskie), udało mi się nadrobić obowiązki, które na mnie czekały już jakiś czas, tak jak na przykład: moja kolej w sprzątaniu mieszkania oraz zrobienie kilku słoików na zimę z konfiturą do herbaty z aronii, jabłek i imbirem, co spędzało mi sen z powiek, na samą myśl, że muszę to robić i oczywiście nie obeszło się bez plam 😁 Oczywiście nadal uczę się mieć nad sobą większego bata oraz jeszcze większej dyscypliny, co nie jest łatwe, ale mam nadzieję, że z czasem będę z tym wybitniejsza.
Że mija? I cóż, że przemija? Od tego chwilą, by minęła. Przed chwilą moją już niczyja.. jak chmur znikomych arcydzieła… (Leopold Staff) takie refleksje naszły mnie dziś pp obejrzeniu Twojego materiału;) Podjęłam decyzję, że moje chwile nie będą „byle jakie”. Obiecuję, że zdecyduję na co je przeznaczę i że będą dla mnie wartościowe! Kamila i masz rację nie wygrywają najlepsi tylko Ci,którzy zdecydują się wygrać! Tą myśl że mną zostanie i będzie mnie motywować! DZIEKUJĘ♡
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć planowanie każdego dnia.
Witaj Kamila.
Podejmuję wyzwanie. Obejrzałam Power Poniedziałek pod koniec tygodnia i tak dosadnie wzięłam się w weekend do pracy. I byłam na siebie zła, bo mimo, że ja to wszystko wiem to kręcę się jak ten chomik czasami. Potrzebuje wolnego czasu, aby rozkręcić swój biznes on line a tak naprawdę robię wszystko zęby tego nie robić.
Jednak dziś mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna bo, zrealizowałam większość spraw , które odkładałam nawet 2 miesiące, Zaplanowałam wszelkie płatności tak aby mieściły się w jednym oknie czasowym. Przygotowałam posiłki na cały tydzień żeby ten czas wolny w ciągu tygodnia nie poświęcać na kuchenne rewolucje.
Z góry ustalanie czasu na wykonanie zadania jeszcze wymaga pracy jednak postanowiłam w tym tygodniu spędzić czas na moich social mediach.
Odniosę się jeszcze do wcześniejszego nagrania, w zeszłym tygodniu ograniczyłam zaglądanie na czyjeś profile, w celu uniknięcia porównywania mojego zaplecza do czyjejś witryny. Zdaje sobie sprawę, że osoby , które obserwuję są o wiele dalej ode mnie bo działają a ja w jakimś zawieszeniu. Otoczenie – obserwacja i branie przykładu z
Ciebie Kamili i osób, które są inspirujące.
Też jestem mamą i pogodzenie pracy na etat, obowiązków domowych i opieki nad czworonogiem wymaga dobrej organizacji pracy i samodyscypliny. A patrząc na Ciebie i na to jakie Ty prowadzisz aktywne życie tylko mobilizuje do działania.
Pozdrawiam ciepło
Klaudia
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki . Po wdrożeniu z poprzedniego tygodnia wdzięczności która dodała mi siły i pozwoliła uwierzyć że dam radę posklejać sie w jeden kawałek po tym jak w ostatnim czasie życie rozbiło nie w drobny mak. Stosujac Twoje wskazówki zwłaszcza 4 i 5 z bieżącego tygodnia które działają jak magnes, mam wrażenie że każde CHSS i każdy MIT pozwalają mi odbudowywać się żeby stać się silniejszą i zacząć moje nowe lepsze życie. Wszystko jest procesem i wymaga czasu . Krok po kroku będę wdrażać Twoje wskazówki nabierać siły aby pewego dnia stanąć przed Tobą i powiedzieć: Dziękuję Kamila to dzięki Tobie jestem dziś tu i jestem silną Niezależna Kobietą ❤
1, 3 i 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie.
W poprzednim tygodniu wdrożyłam wdzięczność. Dzięki mówieniu o tym na głos doświadczam niesamowitych zmian, a świat mi sprzyja w osiąganiu celów. To niesamowite!!
Zaakceptowałam przeszłość, bo dzięki niej właśnie TAK jestem ukształtowana.
Oglądam Cię już od dłuższego czasu i pracuję z Dziennikiem Kobiety Niezależnej stosując zasadę 3 MIT i CHSS. Dzięki temu wiem jakie zadania do mnie należą a dzięki temu mam czas na spotkania ze znajomymi przy natłoku zadań. Nie wyobrażam sobie życia bez planowania, uczę też tego swojego syna przemycając pewne „sztuczki” do Jego życia nastolatka. Taka organizacja zadań fantastycznie sprawdza się również w biznesie. Sprawy nie piętrzą się, terminy nie gonią. Wszystko idzie wg planu.
Zasada upraszczania też weszła do mojego życia – tak jak Ty, ja również zrezygnowałam z kosmetyczki i kupiłam sobie zestaw do robienia hybryd. Dzięki temu mam czas dla siebie lub rodziny, albo w tym czasie czytam audiobooki.
Dodatkowo od tamtego roku z powodzeniem wprowadziłam do rodzinnych zasad „Karteczki Rowińskiej”. Podział obowiązków pomiędzy domownikami okazał się strzałem w dziesiątkę. Wszyscy wykonują swoje zadania, a nawet zgrabnie wymieniają się nimi. Nie ma walk, kłótni czy zrzucania obowiązków tylko na jedną osobę w domu. To również pozwoliło w głównej mierze mi samej zaoszczędzić i mieć więcej wolnego czasu, który pożytkuję na czytanie książek, dłuższą kąpiel czy kawki z koleżankami.
Dziękuję ze jesteś <3
Cześć Kamila 😉 Podejmuję wyzwanie i zamierzam na początek wdrożyć wszystkie wskazówki.
Jestem mamą co sama wychowuje czwórkę dzieci, w tym dwoje z orzeczeniem o niepełnosprawności. Słuchając Ciebie, zadałam sobie pytanie po co mi więcej czasu? I wtedy zrozumiałam gdzie go tracę (dziękuje, zabolało, ale cenna lekcja), i na co on jest mi potrzebny. To wyzwanie dało mi niesamowitą wartość i jasność. Zaczęłam od kupna kartonu A2, i rozpisania i oddelegowania w miarę możliwości wiekowych obowiązków dla dzieci, od zamiatania, segregowania ubrań, zmiana wody dla psów i kotów itp. Wprowadzałam zasadę 30 min dziennego czytania u starszej córki i syna, gdzie w tym czasie mogę z młodszym rodzeństwem ćwiczyć zadania z logopedii. Rozpisałam wszystkie zadnia na tydzień na początek co muszę zrobić, i wyznaczam czas ile to mi zajmie, z różnym skutkiem to wychodziło, ale nie poddaje się, wiem, że mam tę MOC, że dam radę. A przed wszystkim jestem dumna siebie, bo od pierwszego wyzwania, czyli dwa tygodnie, codziennie praktykuje wdzięczność, po której czuję się lekka, szczęśliwa. Dziękuje, że jesteś. Dziękuję, że prowadzisz mnie za rękę i po kroku pokazujesz, jak można lepiej żyć. Dziękuje, dziękuje, dziękuje.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę z video 144 nr 1,3 i 5. Po słuchaniu Ciebie numer 1 w zasadzie już mam zrobione 🙂 po 5 latach na jednym stanowisku postanowiłam sprawdzić ile faktycznie zarabia się w innych firmach – okazało się, że więcej.
Cześć Kamila😁 podejmuję wyzwanie. Jestem tu z Tobą chyba od roku, a nadal tylko słucham a nic nie zmieniam, tak więc wskazówka nr 3 jest o mnie i dla mnie. Pozdrawiam Paulina
Cześć Kamila , podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę ( a w zasadzie jestem już od Maja od ich wdrażania) tj 1, 2, 3,5.
Od 2018 jestem na etacie „Mama”, jednak przyszedł czas aby wrócić na rynek pracy. Nie mam perspektyw w swoim zawodzie, poza tym w dużej części jest ona w obecnych warunkach, niezgodna z moimi wartościami, co bardzo mnie dusiło. Z jednej strony czułam ekscytację a z drugiej strach bo niby co mam teraz robić, gdzie wysyłać CV. W maju przeglądałam FB Kamili Rowińskiej i pojawiły mi się ciekawe treści m.in. o postawie proaktywnej. Musiałam dokonać wyboru tj. mogę narzekać i czekać na cud albo podjąć działania. Pierwszym krokiem do pracy na sobą i swoją sytuacją w moim przypadku był zakup 3 książek Kamili (Kobieta Niezależna, Buduj Życie Odpowiedzialnie oraz Asertywna). Jedno dziecko udało mi się ulokować w przedszkolu (dzięki czemu zyskałam trochę czasu dla siebie). Oczywiście na bieżąco śledziłam profil RBC, gdzie powstała fajna akcja promowania „Ludzi Sukcesu”, tam dowiedziałam się o Żanecie Kajs z którą przerobiłam badanie Fris. Jednak dalej czułam pustkę w głowie, niby coś już o sobie wiem ale dalej to za mało aby obrać konkretny kierunek zawodowy. Dowiedziałam się o „projektantce kariery” Justynie Pytko, z którą mam za sobą sesję a we wrześniu zaczynam audyt kariery. Myślałam, że powie mi wprost „ widzię Cię tu i tu” a ja lawinowo zacznę wysyłać CV, ale okazuję się, że to jest złożony proces, szczególnie jeżeli zależy nam na pracy w zgodzie ze sobą i chcemy uniknąć wypalenia zawodowego. Założyłam zeszyt pt. „cele” i raz w tygodniu zapisuje je na nowo, jestem w trakcie kursu online „asertywność” oraz zakupiłam dzienniki coachingowe (ale jeszcze do nich nie zajrzałam😊). Przychodzą też chwile zwątpienia, bo czasami mam wrażenie, że drepcze w miejscu ale chyba najważniejsze to się nie poddawać, codziennie czytać afirmacje 😊 pracy jest dużo, ale jak chcemy osiągnąć wynik w postaci „kobiety niezależnej, szczęśliwej” to musimy próbować i jeszcze raz próbować. I oczywiście, też słyszę głosy, że moje działania to głupoty i strata pieniędzy ( na szczęście jestem już mądrzejsza i nie wpływa to na moje postanowienia).
Cześć Kamila , podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę ( a w zasadzie jestem już od Maja od ich wdrażania) tj 1, 2, 3,5:)
Podejmuje wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wskazówkę 5.
Czesc Kamila,
Podejelam sie,wyzwania 1,2,3,4,5.
Dziekuje Ci za nie.
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzić wskazówkę nr 2 i 4.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 oraz 5. Dzięki temu, że od jakiegoś czasu słucham u wdrażam wskazówki udało mi się osiągnąć wskazówkę nr 1. Dodatkowo mam już ułożony plan dla wskazówki nr 2 i jestem na etapie jego wdrażania. Natomiast nr 3 chcę wykorzystać jako dodatkowo źródło dochodu. Wskazówka nr 5 jest świetna, gdyż jest to możliwość oczyszczania swojej przestrzeni lub jej wykorzystania uzyskując jednocześnie dodatkowy dochód. Akurat mam kilka takich rzeczy, które leżą i nie zarabiają na siebie, więc dzięki sprzedaży będę mogła zainwestować pieniądze w to co faktycznie potrzebuję na dalszy rozwój.
Jej dopiero odnalazłam możliwość zostawienia tu komentarza.. żadna wymówka już nie wchodzi mi w drogę w dążeniu do celu ,dziękuję za bardzo cenne wskazówki i za to że otworzyłaś moja głowę..
Dziękuje za kolejny super motywacyjny materiał.Słuchając go miałam wrażenie, że się budzę z jakiegoś letargu w ktorym jestem .Od 16 lat prowadzę biuro rachunkowe ,ale z tego co zdałam sobie sprawę to ono się samo prowadzi, a ja chodzę tam zeby biegać jak ten chomik w kołowrotku bez celu i sensu.Wdrażam wskazowki 1 2,3,4,5.
Wdrażam wskazówkę nr 5,choć całe wideo jest dla mnie inspirujące
.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie nr 2 i 4
Cześć Kamila, z ogromną radością obejrzałam trzeci z serii 'Power Poniedziałek’ i zakończyłam tym samym notatki i podsumowanie wszystkich trzech.
Zobaczenie czarno na białym, że trzy tygodnie temu coś rozpoczęłam a dziś to ukończyłam daje mi poczucie satysfakcji. Odzyskuje sprawczość i moc do działania!
Podejmuję wyzwanie po raz trzeci. Tym razem wdrażam wskazówki nr 2, 3, 5.
Dziękuję bardzo za ten wspaniały projekt! Wdrażam wskazówki krok po kroku i już czuję, że ZWYCIĘŻYŁAM! bo mierze się sama ze sobą! To, ze obejrzałam Power Poniedziałek trzy tygodnie temu to nie był przypadek, choć to był mój pierwszy raz. Wiem, że gdyby nie ten film mogłam pójść w zupełnie innym kierunku. Właśnie wróciłam z bardzo intensywnych wakacji, które tylko odłożyły w czasie to z czym przyjdzie mi się konfrontować w tym roku: nieprzepracowana żałoba po trzech najbliższych osobach z rzędu, które zmarły kolejno po sobie, a których byłam główną opiekunką w ciągu 5 ostatnich lat. Tamten Poniedziałek, był pierwszym porankiem po powrocie do miekszania, w którym odchodzili i początkiem pójścia synka do zerówki. Pierwszy raz odkąd pamiętam nie miałam siły wstać z łóżka, Twoje video nadało inny bieg dalszym wydarzeniom i decyzją! Wszystko będzie dobrze, to będzie dobry rok ogromnych zmian! Oczywiście potrzebuję pomocy i wsparcia terapeuty, potrzebuję uzdrowić traumę, ale robię to dziś z zupełnie inną siłą ta siła to poczucie: EMPOWERMENT, to branie odpowiedzialności za Swoje życie i wyjście ze wzorca ofiary.
Mam nadzieję, że znajdę czas aby podzielić się tym jak wdrażam wskazówki i moją osobistą historią z ostatnich lat. Mam jeszcze parę dni, jeśli jednak nie to, ja już wygrałam i jestem ogromnie wdzięczna za wyzwanie!
Kamilo, dziękuję Tobie i Twojemu zespołowi, dziękuję, że jesteście!
Do zobaczenia na konferencji!
Ewa
Wybieram wszystkie metody, ale najbardziej 2 spisanie tego, co robie w tygodniu, pozdrawiam
Hej, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 w całej mojej rodzinie. Krok nr 4 to jest mój mały cel.
Cześć Kamila 🙂
kolejny cel – wdrożyć wszystkie 5 punktów. Zacznę od 2 🙂
Chce podjąć wyzwanie i zacznę od wskazówki dotyczącej praktykowania wdzięczności. Mam nadzieję, że to pomoże mi zmienić moje obecne nastawienie
Podejmuje wyzwanie. Skupie się na punkcie nr 5
Witaj Kamilo
Wiem, że jest późno by pisać o podjętych wyzwaniach ale i tak napiszę bo chce się pochwalić. Piszę do Ciebie z pociągu przede mną jeszcze jakieś 8 h drogi 450 km a to wszystko dzięki Tobie. Zapytasz się dlaczego bo od jakiegoś czasu obserwuje twoje wskazówki, czytam książki i pilnie wykonuję zadania z dziennika a teraz uczestniczę w wyzwaniu.
Dzięki Tobie wyszłam ze swojej strefy komfortu i podjęłam studia, żeby zmienić swoje życie i tak sobie jeżdżę co 2 tyg. na studia 8 h w pociągu,część osób puka się w głowę i mówią mi po co ci to wszystko potrzebne siedź w domu wychowuj dzieci pracuj i tyle. A ja chcę coś jeszcze i chce Ci to wszystko napisać.
Szczęście
Zaakceptuj swoją przeszłość
Tak pracuje nad tym ale nie jest łatwe
Praktykuj wdzięczność
Dzięki twojemu dziennikowi praktykuje systematycznie wdzięczność i dzięki temu uświadomiłam sobie że mam wspaniałego męża który akceptuje moje szalone pomysły
Wytycz sobie cele
Dzięki dziennikowi również systematycznie wyznaczam sobie cele wg Smart i co wychodzi z tego -wiem nad czym mam popracować tj nad zdrowiem i kondycją
Nie porównuj swego zaplecza
Tak postanowiłam dla poprawienia mojej kondycji psychicznej i fizycznej zaczęłam biegać i widzę jaki uczyniłam progres od stycznia do dnia dzisiejszego a finał tego będzie 25 września biorę udział w zawodach ale mam stresa🥴
Otoczenie
Szukam cały czas kogoś kto mnie będzie wspierał w tych moich szalonych celach i zauważyłam że najlepiej mnie wspierają osoby obce a rodzina chce mnie tylko widzieć w domu wychowującą dzieci i pracującą na etacie w budżetówce
Czas
Po co mi więcej czasu jak to po co by uczyć się rozwijać się oraz wychowywać moich synów
Delegowanie zadań
Oj trudno było ale z niewielkim buntem idziemy do przodu
Upraszczaj zadania
Tak też uczę się, podam przykład podczas treningu moich synów zaczęłam biegać , zamiast stać 1,5h i rozmawiać z innymi rodzicami biegam. Na początku rodzice innych zawodników patrzyli na mnie dziwnie co ja wyprawiam i czy nie jestem za stara na takie rzeczy ale po kilku spotkaniach mówią mi że mnie podziwiają że mi się chce😁a mi się jeszcze bardziej chce
Planowanie działań
Zaczęłam dzięki Tobie planować. Co poniedziałek rano planuje w moim kalendarzu i sama siebie rozliczam w następny poniedziałek. Idzie mi coraz lepiej a żeby szło mi to idealnie zamówiłam od Ciebie planer w kolorze Red
Czas zadań
Staram się to robić ale nie zawsze to wychodzi ale jak już zrobię to okazuje się że tyle ile zaplanowalam czasu np na sprzątanie to tyle mi zajmuje
Pieniądze
Tu już mam więcej do zaplanowania bo nic w tej chwili nie produkuję
Ile chce zarabiać?
Zadanie odrobione i wychodzi że z mojej aktualnej pracy nie osiągnę postanowionego celu więc dlatego też te studia żeby w lipcu przyszłego roku prowadzić działalność gospodarczą i wtedy będę pracowała nad własną marką osobistą i stawką godzinową
Myślę że już wszystko co chciałam napisać to napisałam jest dumna z siebie że w w odważyłam bo nie lubię pisać i jeszcze ja forum
Pozdrawiam
Dołączam do wyzwania. Wybieram punkt nr5
cześć Kamila tak mówie sobie tak ,tak mówie życiu .Stawiam na swoje życie ,cele ,marzenia ,już teraz zaczynam prace nad sobą więc wszystkie 5 punktów są dla mnie bardzo pomocne!
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć punkt 3- zacznę kwestionować swoje działania, upraszczać i delegować.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć na początek wskazówkę nr 5.
Cześć Kamila, po kolejnym power poniedziałku, podejmuje sie kolejnego wyzwania. Zamierzam się przebranżowić. Wykupiłam kurs Home Staging i zabieram się do przerobienia go. Kolejna kwestia podnajmu lokalu jest dobrym dodatkowym źródłem dochodu. Mam lokal w którym prowadzę biuro. Lokal ma 2 pomieszczenia, jedno jest puste. I tą kwestię muszę przeanalizować. No i kolejna wskazówka, pozbyć się zalegających pudeł z niepotrzebnymi rzeczami.
Pozdrawiam
Małgorzata
Hej Kamila, obejrzalam nagranie, podejmuje wyzwanie ! Najbardziej chcialabym wdrożyć wskazówkę 4 i 5.
Postram sie pracować nad zwiększeniem swojej stawki godzinowej. Przmyślałam sprawę, dzięki nagraniom; ostro nadrabiam porzednie Power Poniedziałki 😀 Czuję,że zasługuję,za swoją pracę,zaangażowanie i postawę na wyższe wynagrodzenie. Wskazówka 5 pomoże mi zorganizować nie tylko finanse ale i swoje otoczenie. Pozbędę się tego co niepotrzebne,liczę,że poprawi to koncentrację na zadaniach oraz,że wpadnie kilka groszy 😉
Chcę pracować nad samodyscypliną – nie zawsze z tym po drodze.
Wracając do Power Poniedziałku #143 – zadałam sobie pytanie po co mi w ogóle więcej czasu, i chciałabym go przeznaczyć na rozwój osobisty. Na szkolenia, ciekawe książki. Wykupiłam szkolenie online Kobieta Niezależna na luty 2023 i już nie mogę się doczekać ! <3
Jeżeli chodzi o książki to zainwestowałam w dwie pozycje od Briana Tracy w tym tygodniu. Oczywiście ksiązkę "Kobieta Niezależna" już dawno przeczytałam 😀 Będę wdzięczna za polecajki z ciekawymi lekturami, artykułami.
Czekam na kolejny Power Poniedziałek !
Wspaniałego weekendu dla Wszystkich! Dużo zdrowia!
Agata
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki w rożnej intensywności.
Jedna która wdrożyłam jest oczyszczanie swojej przestrzeni z rzeczy które sa zbędne. Nie uważam iż jest to łatwe zadanie, bo tzw. Przydasi mamy mnóstwo a walka to nie tylko z samą soba ale ze wszystkimi.
Dzieki delegowaniu zadań mam więcej czasu który wykorzystuje nad dzialaniami zwiększającymi moja wartość na rynku pracy. Bardzo mocno się ograniczam nad zakupami bo jednak dom z gumy nie jest a mój umysł zawalony pierdołkami się meczy.
Mam swoje lata i nigdy w życiu nie chciałabym spojrzeć na siebie w lustrze z myślą, ze moglam zrobić więcej i nie zrobiłam nic. Zatem mysl ze obecnie mogłabym zarabiać swoja stawkę a myśl o jednym zerze więcej mnie bardziej motywuje. Bardzo mi sie to podoba, bo dlaczego nie?
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, a zaraz po niej nr 3. Dziękuję Ci za to, że wyzwanie pojawiło się w moim życiu właśnie teraz, kiedy go potrzebowałam.
Zabieram się do pracy nad sobą i dzisiaj jestem wdzięczna właśnie za te 3 Power Poniedziałki, które zmotywowały mnie do wzięcia się w garść i działania.
Cześć Kamila.
Ja wdrażam wskazówkę nr 5 jak na początek. Rzeczywiście mam mnóstwo rzeczy w domu, które tylko leża. Jestem z tych osób, które myślą, ze to jeszcze się przyda a tak naprawdę nie przydaje soe przez lata.
Także czas coś z tym zrobić
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5.
Cześć Kamila,podejmuje wyzwanie skorzystam na pewno z 3 wskazówki.
Cześć Kamila. Dołączam do wyzwania i będę wdrażać wskazówkę numer 2. Trochę to zaniedbałam, a wiem, że w przeszłości to dla mnie działo. Pozdrawiam 🙂
Cześć Kamila,
Podjęłam wyzwanie. Wiem, że jestem pod tym nagraniem jestem spóźniona tydzień… Liczę się z tym, że wpis nie zostanie przeczytany, a jeśli, to za niezastosowanie się do zasad zostanę pominięta w „konkursie”. Nie konkurs jest tu jednak najważniejszy…
Otóż wdrożyłam wskazkówkę nr 1, 3, 4 oraz 5.
Wskazówka nr 2. Po co mi więcej czasu? Co jest moją motywacją? Otóż nauka. Chcę spędzić więcej czasu na nauce. W komentarzu pod Power Poniedziałkiem 143 pisałam o tym, że mam tyle do nauki, że głowa mała 🙂 W ciagu tygodnia, od czasu publikacji odcinka, sprezycowałam to, czego chciałabym się uczyć. Moim priorytetem jest teraz nauka sprzedaży. Zatem czas zrealizować i wdrożyć „Akademię Sprzedaży RBC, kurs online”
Wskazówka nr 3. Z tym idzie mi najtrudniej. Dokonałam analizy i widzę, że tydzień dla mnie to za mało, abym mogła idealnie wdrożyć kwestionowanie moich działań i delegowanie zadań.
Wskazówka nr 4. Otóż mam notes, w którym wypisuję zadania do realizacji. Dziś /niedziela/ zrobiłam listę zadań do wykonania na przyszły tydzień /7 dni/ i rozpisałam MIT i CHSS na każdy dzień tygodnia
Wskazówka nr 5. Do każdego zadania z MIT i CHSS wpisałam godziny realizacji
Dzień dobry Kamilo:)
Dziękuję jeszcze raz za inspirujące nagrania i dobrą energię 🙂
Okazuje się, że oglądając te trzy wyzwania, zostawiałam komentarze pod materiałem, który oglądałam na telefonie i do końca nie jestem pewna, czy one pojawiły się również tutaj na tym blogu:(
No cóż, cały czas uczę się technologii, którą w ogóle cenię i uwielbiam, bo dzięki niej naprawdę odległości nie mają znaczenia. A będąc przez ostatnie miesiące uziemioną w domu z powodu złamania nogi, mogę mieć kontakt ze światem, mogę oglądać inspirujące materiały, filmy, mogę nawiązywać znajomości, mogę się uczyć:) A marzeniem moim jest móc pracować zdalnie, z dowolnego miejsca, co jeszcze poszerza możliwości poznawania nowych ludzi i miejsc:)
Tak jak pisałam w pierwszym komentarzu, praktykuję wdzięczność od dawna i między innymi również właśnie za technologię:) Jestem nią zafascynowana i za nią mega wdzięczna:)
W tym ostatnim ostatnim odcinku największym wyzwaniem będzie pewnie sprawa delegowania niektórych zadań, bo tak jak wspomniałam, jestem sama. Ale teraz tak sobie myślę, że u mnie jest więcej tematów do opanowania: planowanie celów i ich realizacja krok po kroku, czy planowanie czasu, żeby nie przeciekał przez palce.
Zatem, powoli, ruszam do działania.
Pozdrawiam serdecznie:)
Cześć Kamila ,
Podejmuje wyzwanie i zamieżam wdrożyć wskazówki nr 1 i 5. Gł skupiając sie na tej ostatniej. Chce „odgruzować” swoje życie i poczuć wolność. Już wystawiłam na vinted część rzeczy i mam nadzieje że za niedługo poczuje nie tylko przypływ gotówmi ale i ulgę.
Pozdrawiam
Magdalena
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Najłatwiej jest zacząć od tego co masz w zasięgu ręki, więc już zaczęłam przygotowywać rzeczy z szafy, których nie noszę, a które komuś innemu mogą sprawić radość. Ile znalazłam rzeczy jeszcze z metkami (!), co tylko świadczy o tym, że wcale nie potrzebuję aż tylu rzeczy, natomiast mogę to sprzedać, a pieniądze zainwestować w swój rozwój. Jestem w procesie przebranżowienia, który prosty nie jest, więc gdy dziecko od września zaczęło przedszkole, staram się skupić na swoim celu. Dziękuję za Twoją wiedzę, gdyż Twoja osoba ciągle mi przypomina do czego dążę.
Podejmuje wyzwanie z metoda nrr 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 „Zbuduj większa skalę swojego działania”. Dokładnie zmaterializowało się ryzyko, że jak coś mi się przytrafi, to nie będzie komu prowadzić moich konsultacji i klienci pozostaną bez opieki, gdyż sama prowadzę swoją JDG. Od 5 tygodni chodzę o kulach i moja mobilność jest bardzo ograniczona. Chciałabym wyskalować moje działania, które oparte są na usługach w zakresie doradztwa w zakresie wdrożeń wymagań norm ISO i szeroko rozumianego zarządzania systemami jakości. Planuje: postawić nową stronę WWW, opracować „gotowce” dokumentacji, którą klient będzie mógł swobodnie dostosować do swoich potrzeb [bo są wymagania, które w podstawowym wymiarze można stosować do każdej wielkości organizacji]. Może podejmę się nagrania krótkiego kursu [ale to już we współpracy z kimś , kto ma do tego narzędzia, by nie kupować swoich i by nie zalegały – zgodnie z zasadą nr 5 :). A podczas rekonwalescencji po zabiegu opracuje ebooka dot. zarządzania jakością.
Podana wskazówka nie będzie jedyną, którą wdrożę, niemniej to jest ten cel na najbliższy czas.
Dziękuje za Twoją pracę i to w jaki sposób przekazujesz wiedzę.
Do zobaczenia na sali szkoleniowej i konferencji.
Justyna
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wszystkie wskazówki.
Szczególnie do gustu przypadła mi ta z rozpisaniem zajęć w tygodniu i sprawdzeniem ich przydatności i wazno na dzień dzisiejszy. Dziękuje!
Czesc Kamila
Wow! Niesamowite jak prosto moznaby ogarnac zarzadzanie czasem. Przesluchalam raz. Teraz zrobie to drugi raz. Swietnie i konkretnie tlumaczysz. Chcialabym rzec, ze biore od razu na warsztat wszystkie 5 punktów ale wiem, ze to wymaga madrego dzialania.
Zatem zaczynam od pkt nr 1. Trzymaj za mnie kciuki 🙃 pozdrawiam Renata
Zdecydowanie muszę wdrożyć wskazówkę nr 5. Już nawet sama jakiś czas temu wpadałam na pomysł, że sprzedanie sporej ilości rzeczy da mi możliwość w inwestowanie otrzymanych pieniędzy w kolejne sprawy. Ale cały czas wymówki (nie mam czasu, to przecież samo się nie zrobi, to trzeba sfotografować i opisać) i odwlekałam temat, ale teraz muszę się za to wziąć. Dziękuję!
Cześć, Kamila!
Zapisuje się na konferencje i wyznaczam CEL, raczej cele , ponieważ zamierzam wyznaczyć cele dotyczące najważniejszych aspektów życia.
Myślę, że zacznę od wskazówki nr 1
Cześć Kamila,
kapitalna motywacja. Zamierzam zacząć od 3) i 5) – to dla mnie najtrudniejsze punkty.
Pozostałe – jestem w trakcie (pkt 1)) lub codziennie pielęgnuje (pkt2)) – ale zawsze można i trzeba lepiej.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie. Chcę zadbać o wszystkie 5 obszarów. Pozdrawiam
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie i wdrazam krok 2 i 3. Pozdrawiam
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4,5 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3,4,5 😉
Podejmuję wyzwanie nr 3.
Dziękuję za wczorajszą konferencję.
Delegowanie to będzie moje nowe wyzwanie ;0
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Wdzięczność
Wybieram szczególnie metodę 4 i 5.
JESTEM Scarlett: TO JEST MOJE POŚWIADCZENIE DLA DR OGUNDELE, PRAWDZIWEGO CZARNIKA, KTÓRY PRZYWRÓCIŁ MNIE MĘŻA W CIĄGU 48 GODZIN SWOIM ZAKLĘCIEM MIŁOŚCI, TEN CZŁOWIEK MA ROZWIĄZANIE KAŻDEGO PROBLEMU W ZWIĄZKU, SKONTAKTUJ SIĘ Z NIM NA WHATSAPP LUB TELEGRAM: +27638836445 . JEGO ZAKLĘCIE JEST NIESZKODLIWE.
Cześć Kamila, zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2,3,4
Wdrożę 1,2,4
Pozdrawiam
Nadrabiam zaległości, bo wdrażam inne kursy. a z tego nagrania zdecydowanie 3 i 5 do przepracowania, znaleźć ludzi wspierających.
hej Kamila, z wielkim zapałem podejmuje wyzwanie, już podjęłam bo nadrabiam zaległości.
Wskazówka 2 i 3 czyli wypisywanie swoich zajęć i zakwestionowanie ich dla mnie idą na pierwsze miejsce. Dziekuję;)