Jak mieć więcej czasu? [WYZWANIE] POWER PONIEDZIAŁEK #143 Kamila Rowińska – vlog
[fblike]
POWER PONIEDZIAŁEK — krótkie wideo z Kamilą Rowińską, w którym zdradza 5 wskazówek, które pozwalają jej jeszcze lepiej zarządzać sobą w czasie.
Zobacz najnowszy odcinek z cyklu POWER PONIEDZIAŁEK >> Jak mieć więcej czasu? << i zainspiruj się. Udostępnij go dalej oraz podziel się swoimi pomysłami (wnioskami) w komentarzu!
Chciałabyś mieć więcej czasu na to co dla Ciebie naprawdę ważne?
Najcenniejsza waluta, jedyna taka której nie możesz kupić, zwrócić, pożyczyć, odrobić, czyli CZAS! Jak mieć więcej czasu? Każdy z nas ma go tyle samo. Dlaczego więc są osoby, które potrafią zrobić wszystko i jeszcze wypocząć, kiedy inni ciągle są w niedoczasie i zalegają z mnóstwem spraw?
Czy miewasz czasami takie momenty, że czujesz się jak chomik w kołowrotku? Biegasz, biegasz, wykonujesz jakieś zadania, ale ciągle brakuje Ci czasu na to co dla Ciebie naprawdę ważne? Na rozwój, na rodzinę, na sport, na wakacje, na odpoczynek, czy na coś szalonego?
Wszyscy chcielibyśmy mieć go więcej, chociaż odrobinę.
Na szczęście jest pare sposobów na to, aby jeszcze lepiej zarządzać sobą w czasie. Jeśli więc nieustannie masz wrażenie, że doba jest zbyt krótka – przygotowałam dla Ciebie wideo, w którym opowiadam o 5 moich sposobach na pozyskanie większej ilości czasu na rzeczy, które są dla Ciebie ważne!
Jako mama dwójki dzieci, żona, kobieta, która pracuje w Polsce a mieszka w Belgii, myślę, że zdecydowanie mogę się podzielić z Tobą wiedzą, która będzie dla Ciebie inspirująca.
W tym odcinku opowiadam:
– jak mieć więcej czasu;
– z czego zrezygnowałam, żeby mieć więcej czasu;
– jakich narzędzi używam do planowania;
– dlaczego delegowanie obowiązków jest potrzebne.
Dowiedz się, w jaki sposób znaleźć więcej czasu dla siebie i jak zwiększyć swoją efektywność osobistą i zawodową, by móc rozpocząć życie o jakim marzysz.
Zobacz wideo i poznaj, 5 wskazówek jak mieć więcej czasu na to co dla Ciebie naprawdę ważne!
Jeżeli decydujesz się działać, to koniecznie zapoznaj się z 5 krokami do sukcesu, o których mówię w poprzednim Power Poniedziałku, który znajdziesz tutaj. To wskazówki, które są piekielnie skuteczne i jednocześnie szybkie do zastosowania.
Przekonaj się, jak bardzo te wskazówki pomogą Ci odnieść sukces w 3 obszarach! W dzisiejszym nagraniu będzie to obszar dotyczący czasu.
W kolejny poniedziałek oczekuj nagrania dotyczącego ostatniego już obszaru, czyli większej ilości pieniędzy. Weź udział w wyzwaniu i zgarnij fantastyczne nagrody wspierające w rozwoju osobistym!
DOŁĄCZ DO WYZWANIA I ZGARNIJ NAGRODY!
[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]
W wyzwaniu 5 kroków do sukcesu biorą udział tylko i wyłącznie osoby, które zostawią komentarz pod tym odcinkiem. Masz na to 7 dni, czyli możesz się zgłosić do 11 września do 23:59.
12 września opublikujemy kolejny, już ostatni z wyzwania Power Poniedziałek, w którym również możesz zostawić komentarz i zwiększyć swoją szansę na wygranie jednej z nagród z puli nagród o wartości 20 000 zł.
W tym odcinku odbierz nagrodę gwarantowaną, którą jest tygodniowy planer do wydrukowania!
Zapisz się na konferencję wchodząc na stronę kamilarowinska.pl/live
-
Zostaw komentarz na blogu pod tym nagraniem o treści:
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr …
(Tu wstaw numer wskazówki z tego odcinka. Jeżeli zamierzasz wdrożyć wszystkie, napisz to.) -
Podaj swoje imię i adres e-mail – koniecznie sprawdź jego poprawność, bo na ten adres zostanie wysłany gwarantowany e-book.
Jak dać sobie szansę na wygranie pozostałych nagród w ramach WYZWANIA, których łączna pula przekracza 20 000 zł?
-
Zgłoś swój udział w wyzwaniu na stronie kamilarowinska.pl/wyzwanie.
-
Napisz jakie masz wyniki z wdrożenia przynajmniej jednej z omawianych w wideo wskazówek. Masz na to czas do 11 września do godziny 23:59.
-
Pamiętaj, że aby walczyć o nagrody z puli o wartości 20 000 zł warunkiem koniecznym jest umieszczenie komentarza pod przynajmniej jednym z Power Poniedziałków (tj. numer 142, 143, 144) w wymaganym terminie, czyli w ciągu 7 dni od daty ich publikacji.
Przez 7 dni ja oraz Zespół RBC będziemy czytali te historie i wybierzemy 10 inspirujących wpisów i podczas konferencji w dniu 25 września o godzinie 20:00 ogłosimy wyniki, a następnie przekażemy nagrody zwycięzcom.
Wśród nagród znajduje się m. in. kurs online z asertywności, z budowania pewności siebie, z maksymalnej produktywności, ze wzmacniania pewności siebie swojego dziecka, albo skórzane torby na laptopa, planery czy książki.
Szczegóły i zasady wyzwania dostępne są w regulaminie TUTAJ.
Udostępnij to dzisiejsze nagranie – zależy mi na tym, aby jak najwięcej kobiet skorzystało z mojej wiedzy oraz wsparcia całej społeczności RBC.
[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]
Zacznij działać już teraz! Zobacz więcej materiałów, które są pomocne w drodze do niezależności:
-
mini kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie„, który znajdziesz TUTAJ;
-
książka „Kobieta Niezależna„, więcej szczegółów znajdziesz TU;
-
szkolenie”Kobieta Niezależna„. Zobacz dostępne terminy TUTAJ;
-
kurs online „Kobieta Niezależna„. Zapisz się klikając TU;
-
konferencja „Gdzie Ci uciekają pieniądze„. Link do wystąpienia znajdziesz TUTAJ;
-
POWER PONIEDZIAŁEK 126 „Jak przestać marnować czas w sieci?„. Zobacz TU;
-
wideo „Jak mieć więcej czasu dla siebie?„. Zobacz pełen materiał TUTAJ:
Zapraszam Cię do zobaczenia dzisiejszego odcinka lub odsłuchania podcastu:
[spreaker type=player resource=”episode_id=51138497″ width=”100%” height=”200px” theme=”light” playlist=”false” playlist-continuous=”false” chapters-image=”true” episode-image-position=”right” hide-logo=”false” hide-likes=”false” hide-comments=”false” hide-sharing=”false” hide-download=”true”]
POWER PONIEDZIAŁEK — TO MOŻE CI POMÓC:
PLAYLISTA WSZYSTKICH POWER PONIEDZIAŁKÓW ▶ KLIKNIJ TUTAJ ◀
ZOBACZ POWER PONIEDZIAŁEK „CO WŁYWA NA MOJĄ SKUTECZNOŚĆ?” ▶ KLIKNIJ TUTAJ ◀
POZNAJ SKUTECZNE NARZĘDZIA DO PLANOWANIA ▶KLIKNIJ TUTAJ ◀
ABY NIE OMIJAŁY CIĘ KOLEJNE NAGRANIA
[su_button url=”http://bit.ly/RBCsubskrybcja” target=”blank” style=”flat” background=”#FFFFFF” color=”#200f43″ size=”20″ radius=”0″ icon=”icon: youtube-square” icon_color=”#200f43″ text_shadow=”0px 0px 0px #000000″ ]SUBSKRYBUJ MÓJ KANAŁ NA YouTube[/su_button]
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, rozpoczynając od nr 1 ponieważ mocno otworzyła mi oczy w kwestii organizacji czasu. Tak proste, a tak potrzebne znalezienie odpowiedzi na pytanie „po co?”. Jednocześnie będę analizować na co ten czas w ciągu tygodnia poświęcam i gdzie mi ucieka 🙂
Cześć Kamila,
z dzisiejszego odcinka wdrożę wskazówkę nr 5, bloki czasowe.
Rzeczywiście przy pracy potrafię śledzić jakieś wydarzenia itd. 😀 Muszę się bardziej spiąć podczas pracy.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Kamila, przyjmuję wyzwanie. Będę wdrażać krok nr 1
Witaj Kamilo. Planowanie działań rozpoczęłam po szkoleniu z Tobą i przynosi to efekty, zamierzam wdrożyć delegowanie zadań i zapisywanie tego robię. Z pewnością są sprawy, które można zrobić inaczej, kiedy indziej i wykorzystać czas bardziej efektywnie. Dziękuję.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówkI:)
Cześć Kamila, mam zamiar wdrożyć metodę kwestionowania zadań i przyzwyczajeń.
Przyjmuję wyzwanie. Chciałabym wdrożyć wszystkie wskazówki. Szczególnie tą z zapisywaniem codziennych czynności i delegowaniem zadań.
Hej.
Dziękuję Kamilu za kolejny krok w polepszaniu mojego życia. Wybieram z dziś metody 1,2 oraz 4. Pod koniec tygodnia napiszę więcej jak mi poszło.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 – będę planowała swoje działania.
Cześć Kamila, Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila, Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Zacznę kwestionować czy to co robię za członków rodziny nie można podzielić na resztę i przejąć za to odpowiedzialność ,przy czym wkoncu znajdę czas na rozwój mojego życia zawodowego i odnalezienia siebie i tego kim jestem,by stać się ważnym,wiarygodnie wyglądać i zacząć wkoncu zarabiać pieniądze,a przy tym mieć szacunek innych o swój do siebie. Najtrudniejsze będzie zapisywanie planów oraz nadanie im ważności. Spotkam się z buntem w rodzinie o kwestionowano głównie od 11 córki która asertywność wyraża aktualny nadprogram,ale będzie to norma z korzyścią dla niej.Dlaczego daje prawo innym nie sobie. Widzę potencjał w innych i motywuje czego nie dostaje w zamian.Dlaczego takie to trudne,przecież od zawsze świat jest tak skonstruowany,a ja jakoś z księżyca spadłam.Nie dostosuje się będę kwestionować,planować z korzyścią dla siebie. Cieszę się że można z podbudowania innych wyżyć i to może być praca dla zespołu i gromadzic ludzi którym się chce 💪
Kamila, przyjmuję wyzwanie. Każdy krok ma dla mnie ogromne znaczenie. Będę wdrażać krok po kroku każdy z nich. Zaczynam od wskazówki nr 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3
Podejmuję wyzwanie i wykorzystam wskazówki 4 i 5
Cześć Kamilo i cała grupo,
Zamierzam poddać wyzwaniu działania od 1 do 4. Piątego punktu jeszcze się boję🙈
Zamelduję się za kilka dni, sama za siebie trzymam kciuki✊
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Od jakiegoś czasu próbuję zorganizować życie swojej rodziny, bo idą wielkie zmiany i Twoje wskazówki są uporządkowaniem „chaosu organizacyjnego”. Dziękuję!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i chcę wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie z dzisiejszego video i wdrażam wszystkie 5 wskazówek. Ta część jest dla mnie kontynuacją poprzedniego video z wyzwania a jak już wdrażać to chcę zaangażować się na 100% bo już po 1 części wyzwania zaczynają się piękne zmiany.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie nr 1. Takie proste a jednak nigdy nie wpadłam na to żeby sobie to uzmysłowić a później faktycznie jak ma się ten czas siadam na telefon bo z głowy ucieka mi to co chciałam robić w tym swoim wolnym czasie. Genialne 🙂 dziękuje 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć na początek wskazówkę nr 4 i 5. Docelowo zamierzam przetestować wszystkie metody 🙂
pracuję ze wskazówka nr 3 – kwestionowanie zadań i po analizie odrzucenie tych, które oddalają mnie / lub nie przybliżają do mojego celu. Pracuje też nad wskazówką nr 4 / CHSS i MIT / w połączeniu z nr 5 – metoda łączenia zadań w bloki w moim przypadku sprawdza się idealnie / daje niesamowite przyspieszenie w realizacji zadań, a przy tym dostaje duży zastrzyk energii połączonej z motywacją i satysfakcją/.
Cześć Kamila. Biorę udział w Wyzwaniu i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Czesc Kamila. Podejmuję wyzwanie.Zamierzam pracować i rozwijać się z metodą nr 3 i 4. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i skupiam się na wdrożeniu krok po kroku wszystkich 5 genialnych wskazówek 🙂
1.”Po co mi w ogóle więcej czasu?”- na robieniu rzeczy na które standardowo brakuje czasu, a może się nam tylko wydawać. W co konkretnie zainwestować swój czas, żeby osiągnąć satysfakcjonujący efekt końcowy i zadowolenie.
Zamierzam pracować na maksymalnym zobaczeniu na co ja w ogóle tracę czas, żeby móc go odzyskać i poświęcić na rzeczy priorytetowe w moim życiu.
2.Zapisuj wszystko, co robisz w ciągu tygodnia lub miesiąca. Zakładam zeszyt z tygodniowym, a później miesięcznym monitoringiem co dokładnie godzina po godzinie robię w ciągu tygodnia/miesiąca. Pozwoli mi to na spojrzenie na moje życie z szerszej perspektywy i wyłuskaniu niuansów co mogę ulepszyć, zmienić lub poprawić, żeby czas spędzać bardziej wartościowo na rzeczy które również są konieczne do zrobienia w pierwszej kolejności.
3.Zacznij kwestionować, upraszczać i delegować swoje zadania. Biorę pod lupę rzeczy które codziennie wykonuję i zastanawiam się czy to jest niezbędne i w jakim celu to robię? Upraszczanie rzeczy lub je skondensowanie jednorazowo w tygodniu lub w miesiącu zminimalizuje starty poniesione w ciągu kilkurazowego robienia tego samego. Jeśli na coś będę poświęcała dużo czasu i według mnie za dużo postanawiam to dać innej osobie.
4.Zacznij planować swoje działania w tygodniu/w miesiącu. Organizowanie swojego dnia rozpoczynam od planowania swoich zadań, celów, planów oraz priorytetów. Na dalszy plan idą inne sprawy. Na początek „kamienie milowe a później żwirek i piasek”, wtedy zrobię więcej rzeczy i dzień będzie bardziej satysfakcjonujący i radosny 🙂
5.Z góry ustalaj czas wykonania zadania. Z tym mam niezły problem do rozwiązania. Dla mnie nie istnieje termin wykonania zadania. Dopiero będę się tego uczyć, żeby wyznaczać końcowy czas na wykonanie konkretnego zadania. Za dużo rzeczy w różnym czasie i po parę razy wracanie do tej samej rzeczy teraz to ewidentnie widzę, że to marnowanie swojego czasu i życia. Zaczynam pracować w blokach czasowych, bo to jest bardziej skuteczne.
Bardzo dziękuję za świetne wskazówki, które otwierają oczy na wiele prostych, ale jak istotnych kwestii dotyczących całokształtu życia.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zamierzam na początek wdrożyć przede wszystkim bloki czasowe, ba! już je wdrożyłam i bardzo poprawiły jakość mojego życia i pracy. Dziękuję! A teraz idę dalej do przodu po lepsze i bardziej świadome osiąganie wyznaczonych celów.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1-3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2,3 oraz 5.
Odnośnie nr 2: zapisywałam już wszystkie wydatki oraz delegowałam częściowo rodzinnie zadania (karteczki Rowińskiej), zapisywałam też kiedyś wszystkie moje czynności w ciągu jednego dnia. Te wszystkie działania dały mi świadomość jak jeszcze wiele mam w tej kwestii do zrobienia:) Podoba mi się sposób zapisywania moich działań w ciągu tygodnia, a nawet miesiąca, więc wrzesień przeznaczę właśnie na takie wpisy aby się temu przyjrzeć z góry.
Wskazówka nr 3 jest już moim działaniem od jakiegoś czasu – zakwestionowałam wiele moich domowych działań i delegowałam je pozostałym domownikom; pozostała jeszcze kwestia upraszczania pewnych działań, np. prasując, często oglądam kursy online np. z panelu Master Business Training:) z tym, że często przerywam, bo potrzebuję coś zapisać:) ale ewidentnie sprawa upraszczania np. gotowania obiadów w tygodniu lub prania – jest jeszcze do przedyskutowania. A więc delegowanie już jest, czas na upraszczanie. Zdanie „zacznij kwestionować swoje nawyki” bardzo we mnie rezonuje: zaobserwowałam, że ostatnio sięgam częściej ponadprogramowo po komórkę, aby zerkać na Instagram, pod przykrywką obserwacji i inspiracji działaniami innych. Ale ewidentnie czuję, że czas mi przelatuje przez palce, więc taki nawyk potrzebuję ubrać w konkretne ramy czasowe, np. w czasie drogi do pracy, jadąc busem.
Natomiast wskazówka nr 5 będzie moim wyzwaniem, gdyż tak, jak potrafię obliczyć świetnie czas w swojej branży w swojej pracy, tak gdy jestem w domu, czas umyka masakrycznie. Stawiam więc na ustalanie czasu wszystkich moich działań, nie tylko tych związanych z fortepianem, nagrywaniem czy dydaktyką.
Witaj Kamilo,
Najbardziej zaskoczył mnie pierwszy punkt,czyli sprecyzowanie tego na co potrzebuję mieć więcej czasu,ale podejmuję wyzwanie w zakresie wszystkich pięciu punktów.
Pozdrawiam
Cześć Kamila;
Zamierzam wdrożyć wszystkie Twoje wskazowki:
1. Po co mi w ogóle więcej czasu??
Zastanowię się na co trwonie swój czas i co mogłabym zmienić, aby lepiej nim zarządać.
Powiem Tobie, że samodzielne wykonywanie sobie paznokci, to super oszczędność czasu, robię to już od dawna i sprawia mi ogromną przyjemność i do tego mam więcej czasu dla siebie.
2.Zapisywac wszystko co robię w ciągu tygodnia. Takie planowanie i rozpisywanie jest fantastyczne, aby nadać sprawom odpowiedni priorytet.
3.Kwestionowac, upraszczać, delegować zadania. Tak dokładnie, może pewne sprawy może wykonać dziecko albo członek rodziny, nie zawsze ja. Delegowanie zadań, to coś nad czym będę musiała mocno popracować.
4.Planować swoje działania tygodniowo/miesięcznie. Nadać swoim sprawom odpowiedni priorytet, mieć poczucie, że najważniejsze sprawy zostały załatwione, wytyczyć codziennie HSS i to musi być zrobione, inaczej nie idę spać.
5.Z góry ustalić czas wykonywania zadania. Skupić się maksymalnie na danym zadaniu, odpowiednio je zaplanować czasowo, aby nikt i nic mnie nie rozpraszało.
Tak Zamierzam to wszystko wdrożyć. Inspirujesz mnie Kamilo i myślę, że z Tobą osiągnę swój wymarzony sukces.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i nr 2.
Cześć Kamila, będę wdrażała wskazówkę nr 1 – zakupy tylko raz w tygodniu, a nie każdego dnia! Będę też pierwsze robiła te zadania „CHOĆBY SKAŁY S… ;)”
Cześć Kamila, biorę wskazówkę 4 i 5 bo po pierwsze zwykle za dużo planuje i nie wychodzi a po drugie zwykle przesadzam w stronę ze daje sobie za mało czasu na wykonanie zadania
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Najbardziej zainteresował mnie punkt pierwszy.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Będę pracować nad pkt. 4 i 5.
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i zamierzam pracować nad wskazówką 1 i 2. Od tego zacznę 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1.
Po obejrzeniu nagrania uprzejmie donoszę, że od dziś wdrażam punkt 5, czyli Z GÓRY USTALAM CZAS WYKONANIA ZADANIA.
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie i jak zwykle ide na calosc czyli wdrażam wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila! Moja imienniczko. Jestem wdzięczna za Twój newsletter, przychodzą do mnie takie treści, których potrzebuję w tym momencie życia. Biorę udział w wyzwaniu. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr. 4 – planowanie działań w połączeniu z 5. określaniem ich czasu i co ważne określaniu PRIORYTETU – MIT oraz CHSS. Te skróty wymiatają!!!
Cześć Kamila, wdrożę wskazówkę nr 2. Na pewno wnioski z tego doświadczenia będą interesujące. Zaczynam dzisiaj.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wszystkie wskazówki. Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. W ubiegłym tygodniu ustaliłam plan działania w ramach nowego projektu. Podzieliłam działania na mniejsze etapy i czynności. Teraz pora na ustalenie czasu na wykonywanie działań i „odhaczanie” ich 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie!!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Bardzo dziękuję
Cześć
Zamierzam wdrożyć przede wszystkim punkt 1 i 4.
Zajęło mi chwilę, aby dołączyć do wyzwania. Podejmuję jednak rękawice. Zainspirował mnie do tego ten odcinek. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Doskonale wiem, na co poświęciłabym więcej wolnego czasu, nawet gdyby to była tylko jedna godzina. Cóż — mam mnóstwo pasji, więc byłby to: dłuższe spacery po lesie, książki, zwiedzanie jakiegoś miejsca, dodatkowe treningi, byłabym jeszcze częściej na basenie i masażach. Muszę tylko właśnie doszlifować poszczególne punkty z Twojego materiału.
Co już robię, żeby odzyskać czas:
– wypracowałam pewnego rodzaju swoje własne rutyny, co powoduje, że nie tracę na zastanawianie się co, jak i kiedy mam zrobić
– umiem wybierać priorytety na dany dzień, czy tydzień
– jeśli w pracy kwestionuje staus quo, wykonanie jakiegoś bezsensownego zadania zawsze proponuj alternatywne rozwiązanie, inaczej wyjdę na marudę i osobę, której nie chce się pracować 🙂
Gdzie tracę czas:
– jak każdy spędzam dużo czas w social media — tu akurat cierpi nie moja praca (bo tą wykonuję najpierw), ale mój sen. Zamiast po położeniu się łóżkach zasnąć scrolluje strony typu Instagram- nie umiem się skoncentrować, jeśli zadanie mnie przerasta i nie jest dla mnie mało interesujące – tracę czas na ciągłe zakupy i zastanawianie, co dzisiaj powinnam zjeść (bo dbam o kondycję i zdrowie, nie zapycham się byle czym, nie jem w pośpiechu) – praca w blokach czasowych leży i kwiczy, co powoduje, że robię zadania, ale nigdy nie myślę nad strategią i szerszym kontekstem, czasem praca zajmuje mi więcej godzin niż faktycznie jest to potrzebne
Co już zrobiłam:
– spotkania, zadania wpisuje w kalendarz -dzięki temu nie o niczym nie zapominam – nigdy nie rezygnuję z aktywności fizycznej — tak jest dla mnie kluczowa, spacerów po lesie (bo te resetują moją głowę), udziału w szeroko pojętej kulturze (to moja odskocznia o rutyny pracy) – w przypadku zakupów wróciłam to prowadzenia budżetu. Sprawdzę, ile wydaje na restauracje, a ile na takie codzienne zakupy jedzenia i porównam to z cenami diet pudełkowych. Wtedy podejmę decyzję, czy opłaca się w którąś zainwestować pieniądze- u kosmetyczki załatwiam proste prace administracyjne. Podczas pedicure mam wolne ręce — więc mogę zrobić porządek na skrzynce mailowej, przygotować jakąś treść do prezentacji. Podczas manicure często słucham webinarów, szkoleń. Czasem udaje mi się notować głosowo, a czasem słucham, żeby wiedzieć, czy warto do tego wracać i się nad tym wymóżdżyć. Czasem zwyczajnie puszczam sobie audiobook, ciekawą książkę
– rano zaczynam dzień (wbrew ogólnemu trendowi) od sprawdzenia skrzynki e-maile, ale… to właśnie część mojej rutyny. Porządek — w szafie, w domu, czy na dysku komputerowym jest dla mnie priorytetem i powoduje, że się nie rozpraszam. Wstaję rano, idę się myć, malować (mimo że nie wychodzę do biura), robię śniadanie, jem śniadanie i przeglądam pocztę prywatną i służbową. Nie czytam wszystkich wiadomości, tylko je segreguje. Jeśli to skrzynka prywatna to newslettery, czy webinary lądują w folderze „Do czytania” lub „Do obejrzenia”, inne lądują w folderze TO DO i tak dalej. Na niektóre odpowiadam od razu, jeśli nie zajmie mi to więcej niż 5 minut, a wszczególnie kiedy ktoś mnie o coś dopytuje, ma mi przesłać jakiś plik — to posuwa moje sprawy naprzód, a nie angażuje mnie nazbyt. W ogóle przyzwyczaiłam wszystkich, żeby do mnie nie dzwonili. Wolę maile. Chyba że trzeba coś szybko załatwić, to wiadomo telefon. Po śniadaniu zawsze sprzątam, a czasem przygotowuje coś na obiad (np. umyję sałatę, albo warzywa). Zajmuje mi to plus minut od 40 minut do 1,5 godziny. Dopiero wtedy siadam do pracy głębokiej
Podsumowując — chcę odzyskać czas, pracować mądrzej, a nie ciężej, więcej zarabiać, żeby móc poświęcić się bardziej aktywnie moim pasjom.
Na koniec… Historia Ani i innych osób, które rozwijają się z Tobą Kamila, są zawsze inspirujące i motywują do działania — bo to historie z „naszego codziennego podwórka”.
Cześć Kamilo, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3 (zapisywanie, kwestionowanie).
Część Kamilo.
Już od jakiegoś czasu rozwijam się dzięki Twojej wiedzy I doświadczeniu. Dziękuję za wszystkie webinary, konferencje a także kursy.
Podejmuję wyzwanie. Na nowo przyjrzę się swojemu życiu, bo mam wrażenie, że trochę się pogubiłam. Zaczynam od punktu 1. Potrzebuję więcej czasu by zadbać o swoje zdrowie I kondycję fizyczną. Wypiszę przez najbliższy tydzień co codziennie robię, jakie mam nawyki i ci mogę zmienić. Wrócę do przerabiania kuru Maksymalna Produktywność. Utknęłam na porządkach. Jeszcze trwają, ale trzeba to przyspieszyć, bo mi życie minie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam zastosować wskazówki 1,2 i 4. 1. Na co potrzebuję czasu? Przede wszystkim na sen… Mój cel w tym tygodniu to spać 8 godzin, do tej pory nie zdołałam kłaść się wcześniej niż o 1:00 w nocy… Chciałabym zasypiać o 23:00.
2. Zaczęłam wdrażać już wskazówkę 2 i zauważyłam, że spędzam za dużo czasu w sieciach społecznościowych, a nie jestem influencerką 😉 ustawiłam sobie limit czasowy na instagramie na 15 minut dziennie. Do tej pory spędzałam na instagramie 1godz i 5 minut dziennie.
4. Zaczynam planować swoje działania. Codziennie wracam do domu o 20:30- 21:00 po pracy i treningu (trening 5x w tygodniu), więc będę miała jakieś 2 godziny na ogarnięcie wszystkiego, kolację i przygotowanie na następny dzień 😅 no ciekawe jak ja to zrobię 😳😱😂😇🥳
Dzień dobry w niedzielę, czas na raport z wdrożonych wskazówek.
1. Był bunt organizmu w pierwszym dniu zasypiania o 23:00. Obudziłam się o 3:40 w nocy chyba z tego względu, że mój organizm nie był przyzwyczajony to tak dużej ilości snu. Ale nic, zasnęłam znowu. Drugiego dnia o godzinie 23:00 WOGÓLE nie miałam ochoty spać i musialam włączyć medytację relaksacyjną, aby zasnąć. Trzeciego dnia wogole nie było mowy o zaśnięciu o 23:00 i udało się to o 24:00. Reszta dni podobnie. Wniosek: mój organizm nie potrzebuje aż 8 godzin snu, już przy 7 czuję się dobrze, jestem wypoczęta i aktywna. Od teraz zastosuję tę wiedzę w praktyce.
2. Instagram. Przez pierwsze 3 dni udało się spędzać mniej niż 15 minut dziennie na instagramie. Później już było ciężej;) następne dni był to czas około 25 minut. Średnia aktywność na instagramie spadła z 1h 5min do 39 min. Wnioski: zyskałam bardzo dużo czasu ograniczając instagram! Będę kontynuować wdrażanie tej zmiany z limitem dziennym 20 minut.
4. Planowałam każdy dzień, co zrobię przed wyjściem do pracy j co po powrocie. Wnioski: Dzięki planowaniu czuję, że panuję nad upływającym czasem a nie on nade mną;) Od teraz w niedziele będę planować i przygotowywać obiady na niedzielę, poniedziałek, wtorek i środę, a w środy na czwartek, piątek i sobotę. To też ograniczy ilość czasu spędzanego na gotowaniu do jedynie 2 razy w tygodniu.
Kamila podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzić wszystkie techniki
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę 3i 4. Największy problem mam z 3 ,chociaż się uczę delegowac zadania np.żeby dzieci posprzatały pokój czy obrały warzywa na zupę, bo zawsze uważam, że to ja lepiej i dokładniej zrobię.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie. Postaram się wdrożyć wszystkie zadania.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie. Postaram się wdrożyć wszystkie 5 kroków.
Kamila podejmuję wyzwanie i zamierzam wprowadzić wszystkie techniki.
Cześć Kamilla,
podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Dziennik wyzwania: „Jak mieć więcej czasu?”
Poniedziałek
Podczas drogi do pracy słucham nowego Power Poniedziałku. Kamila jak zwykle przedstawia konkretne wskazówki. Odpalam google keep i zapisuję każdą. Już wiem, że nie wybiorę jednej. Każda jest dla mnie tak samo ważna. Postanawiam wdrożyć wszystkie. Zaczynam od zapisania w notatkach celu – na co mi więcej czasu?
Chcę mieć więcej czasu:
* żeby podróżować z mężem
* móc rozwijać pasje
* mieć czas na realizowanie celów biznesowych niezwiązanych z moją pracą etatową
Wyznaczam również MIT i CHSS. Zaczynam zapisywać wszystkie rzeczy, które robię w ciągu dnia.
Wtorek
Przypominam sobie cele, które wypisałam poprzedniego dnia. Rano praktykuję wdzięczność (wyzwanie z poprzedniego tygodnia). Zaczyna mi to wchodzić w nawyk. Wypisuję sobie także MIT i CHSS. Patrzę na listę to do. Zastanawiam się z jakich zadań mogę zrezygnować wybieram 3. Oprócz nich 2 oddaję mężowi. Tak zyskuję wolną godzinę. W pracy kolega prosi mnie o jakąś przysługę. Normalnie zgodziłabym się bez namysłu, ale dzisiaj przypominają mi się słowa Kamili: „Zorganizuj swój dzień, bo inaczej inni zrobią to za Ciebie”. Patrzę na kalendarz google, jeżeli zgodzę się na pomoc koledze stracę te dodatkową godzinę. W głowie robię szybki bilans, co zyskam, a co stracę wyświadczając tę przysługę i decyduję się odmówić. Dodatkową godzinę wykorzystuję na dopieszczanie mojego własnego projektu.
Środa
Dzień zaczynam od praktykowania wdzięczności i przypomnienia sobie, po co uczę się zarządzać czasem. Następnie wyznaczam MIT i CHSS. Dzisiaj nie muszę rezygnować ani delegować zadań. Wolny czas poświęcam na przeglądanie zapisków tego co robię. Podkreślam kilka pozycji z których mogę zrezygnować.
Czwartek
Zdaję sobie sprawę, jak bardzo wyznaczanie MIT i CHSS ułatwia życie. Wreszcie wiem, co mam robić. Wreszcie nie rozmieniam się na drobne. Konsekwentnie realizuję najważniejsze rzeczy. Wielki plus, który widzę jest taki, że kiedy wiem co jest dla mnie najważniejsze tego dnia, jakie zadanie muszę wykonać, zdecydowanie łatwiej jest mi odmawiać lub rezygnować z jakiś rzeczy, które po prostu zajmowały albo nawet marnowałyby mój czas.
Piątek
Narzucanie sobie czasu wykonania zadania sprawia, że praca idzie mi sprawniej. Nawet jeżeli wiem, że jeden dzień to za mało, żeby doprowadzić ją do końca, to wyznaczenie czasu wykonania pozwala mi ocenić postępy i przewidzieć ile czasu będę musiała poświęcić na jego dokończenie. Poważnie podeszłam też do punktu: delegowanie i rezygnowanie z zadań: jeszcze raz podzieliliśmy się z mężem obowiązkami, stwierdziliśmy, że na czas roku szkolnego przechodzimy na dietę pudełkową.
Sobota/Niedziela
Lepsze zarządzanie czasem pozwoliło mi zyskać wolny weekend. Podzieliłam go sobie na 2 części.
Sobotę poświęciłam na dopracowanie projektu (od poniedziałku ruszam ze sprzedażą), a niedzielę na odpoczynek. Kończę podsumowanie i wybieram się z mężem na spacer. Dawno nie było tak cudownie! Dzięki Kamila!
Witajcie, jestem gotowa na kolejny tydzień. Wraz ze wskazówkami z ubiegłotygodniowego power poniedziałku, wdrażam do swojego działania punkt 4 – planowanie swojego działania, ustalenie priorytetów. Przecież nie wszystko ma taka samą rangę. 5 – ramy czasowe, zdecydowanie presja czasu daje motywacje, ale wolałabym żyć bez tego i świadomie podejmować dane działania i wybierać właściwe momenty i czas na ich wykonanie. Na koniec 3 – czy zawsze wszystko co robię jest niezbędne i do wykonania w danym momencie? Zacznę to jednak kwestionować! Upraszczać swoją prace, która w korporacji jest ciągłą gonitwą, a projekt goni projekt 😉 dziękuje za ten materiał 🙂
Kolejny tydzień za mną, z próbą poukładania swojego czasu, aby zyskać trochę życia 🙂 Tak jak napisałam powyżej, wzięłam pod rozwagę punkt 3, 4, oraz 5. Aby wzmocnić efekt power poniedziałku, dołożyłam kurs Maksymalna Produktywność, co również pomogło mi wejść na lepsze tory. Zadałam sobie pytanie, na co przeznaczyłabym godzinę dodatkowe czasu, a odpowiedź jest jedna, dla siebie… na odpoczynek, relaks lub również na edukację z książką lub jakimś ciekawym nagraniem, które wniesie coś pozytywnego do mojego życia. Zanim jednak znajdę czas na totalny relaks, chcę nieco uporządkować pewne sfery mojego życia –> rozpoczęłam akcję sprzątania garderoby, oczyszczam przestrzeń z tego co mnie dołuje, przytłacza każdego dnia wchodząc do garderoby i próbując znaleźć coś odpowiedniego do pracy (zatem jestem jeden krok do przodu z czasem). Dokładnie to samo robię w pracy, odgracam dosłownie i w przenośni przestrzeń, zarówno w dokumentach, ale także w zaległych sprawach. Tu poprawiam swoją skuteczność, tworzę ramy czasowe dla konkretnych zadań, trzymam się tych ram i przede wszystkim, priorytetyzuję zadania. Nie każdy temat jest warty angażowania siebie i swojego czasu, niekiedy warto nawet z pewnymi akcjami odczekać, ponieważ tematy „umierają śmiercią naturalną” – tak się dzieje w szybkim trybie pracy korporacyjnej. Dokładam do tego również swoje doświadczenie, które nabyłam przez 13 lat pracy. Życie pokazuje, w co warto inwestować siebie, soją energię, swoje zaangażowanie i tu nawiązuję do punktu 3 – kwestionuję czy zawsze warto jest podnosić temat od razu. Upraszczam swoje działania, swoją pracę. Jestem sama pod wrażeniem, jak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc zmienia się moje podejście, moja świadomość. Wiem doskonale, widzę to, że do wielu rzeczy musiałam dojrzeć, nabrać trochę więcej odwagi, świadomości!! Podpieram się książkami, doświadczeniem dnia codziennego, ale także uświadamiają mi to, tacy ludzie jak Kamila. To jest właśnie to wspierające otoczenie, z którego powinniśmy czerpać całymi garściami. Ja osobiście jestem z tego tygodnia bardzo zadowolona, a to dopiero początek mojej drogi. Metodą małych kroków zajdę bardzo daleko, wiem to i jestem o tym mocno przekonana. Tymczasem czekam na kolejne materiały, a też w dalszym ciągu przerabiam to, co do tej pory zgromadziłam! 🙂 Dziękuję za to wyzwanie. Co ważne, każdego dnia dostaję od samej siebie wspaniałą nagrodę, idę do przodu, nie oglądam się za siebie i nie patrzę na innych! Walczę o swoje, o siebie! Pozdrawiam! 🙂
Podejmuje wyzwanie i będę wdrażać wskazówki nr 1 i 2
wow czytałam komentarze innych osób i jestem pod wielkim wrażeniem efektów. Moim wyzwaniem było wyznaczenie celów. Niby wiedziałam co chce, ale dopóki człowiek nie napisze i nie wyznaczy mniejszych podpunktów i nie odpowie na pytania z tego ebooka to nie wiedziałam co mam zrobić żeby to osiągnąć. Tak, więc zrobiłam test Gallupa i teraz pracuję nad moją 5 🙂 i w taki sposób przejdę do następnego podpunktu. Drugim celem ze strefy duchowej jest dbanie o zapomniane groby w mojej miejscowości. Dzisiaj już zakupiłam znicze i stroiki na cmentarz i każdy ostatni piątek będę je odwiedzać . Dodatkowo ruszyłam z remontem mieszkania da się da się 👍Z drugim wyzwaniem żeby nie porównać się do innych to zrobiłam duży krok, bo byłam u psychologa, żeby zamknąć drzwi przeszłości i pozbyć się traum z dzieciństwa. Mimo, że człowiek jest dorosły to wiele rzeczy z wcześniejszych lat w nim jest i one sterują życiem i zachowaniem. Dbajmy o dzieci i o nasze wewnętrzne dziecko. Odkryłam, że moim następnym celem jest nauczenie się asertywności bo jestem agresywna w stosunku do innych. Pies, który się boi gryzie innych. Dziękuję ci Kamila naprawdę ci dziękuję…
W tym tygodniu postaram się wdrożyć wszystkie wskazówki. Codzinnie planuje swój dzień, ale nigdy nie nadawałem zadaniom priorytetu ani nie ustalałam na nie konkretnego czasu. Muszę się zastanowić po co mi w zasadzie więcej wolnego czasu, będę zapisywać wszystko co robię, aby zobaczyć gdzie ucieka mi czas, a także kwestionować.
Cześć Kamilo, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Po tym, jak obejrzałam film rano zaczęłam dokładną weryfikację moich codziennych działań. I dość szybko znalazłam odpowiedź na pytanie, jak znaleźć czas na czytanie i odpuszczanie. Po pierwsze – wdrożyłam macierz Eisenhowera. Po drugie – napisałam do znajomych wirtualnych asystentek, z prośbą o wycenę usług – prowadzenie www i SoMe, korektę ebooków i grafiki do kilka projektów. Po trzecie – doszłam do wniosku, że czas najwyższy na znalezienie mentora i wniesienie biznesu na zupełnie inny poziom. Uwielbiam te drobne wskazówki od Ciebie, dają mi kopa do działania.
Cześć Kamila, Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki!!!
Dziękuję
Cześć Kamila,
w tym tygodniu wdrażam wskazówkę nr 5, a co za tym się kryje, wyznaczam bloki czasowe.
Wiadomościom , pudelkom zdecydowane NIE bo już nie mam czasu 🙂
Z tamtego tygodnia muszę przyznać, że efekty są. To co odkładałam w czasie, zrealizowałam.
To co mi pomogło to przestałam porównywać swoje zaplecze do cudzej wystawy, naprawdę baaardzo to pomogło. Wcześniej nie mogłabym się pochwalić bo stwierdziłabym, a co to takiego. Teraz wiem, że to moja praca przynosi rezultaty, dla mnie- w ostatnim czasie baaardzo duże.
Bloki czasowe robią dobrą robotę 😀
Dodałam do zadań: randkę z samą sobą 🚲🏊🎞🎥👩🏭💇♀️
Znajduje nawet czas na upieczenie serniczka 😄
Dodatkowo nie mam wolnych przebiegów bo nawet mam ustalony czas na to wyzwanie i czas raportowania 📚
Tydzień zakończył się sukcesem w 80%. kilku rzeczy nie zrealizowałam, ale nie robiłam to kosztem snu, więc jest ok. Pobrany terminarz i zaplanowany tydzień. Znalazłam czas nawet na obiad dla całej rodziny ☺️ Mąż jest pod wrażeniem mojej pracy. Powtarzam: planowanie kochanie, planowanie ☺️
Cześć Kamila. Dziękuję za to wyzwanie – pojawiło się w idealnym dla mnie czasie. Oczywiście podejmuję to wyzwanie i postanawiam w najbliższych dniach przepracować na nowo, w kompleksowy sposób moje podejście do czasu. W tym procesie przydatne będą wszystkie wskazówki, jednak szczególnie skupię się na numerach 1 oraz 3.
Numer 1 pomoże mi wzmocnić determinację i zbudować wizję, zaś dzięki 3 zweryfikuję znaczenie poszczególnych działań z perspektywy zbliżania mnie do zdefiniowanych w zeszłym tygodniu celów.
Jestem aktualnie w trakcie lektury ‚Esencjalisty’ – i do tego zadania podejdę z zalecaną przez autora refleksją. Usłyszałam niedawno, że największym marnotrawstwem czasu jest robienie dobrze tego, co w ogóle nie powinno zostać zrobione – zatem rozpocznę od wyeliminowania takich zadań z mojego życia. Nie będę trwonić już swojego czasu i energii na wiele czynności, które z punktu widzenia moich celów nie są istotne, a skupię się na mniejszej liczbie działań, które w mierzalny sposób przybliżą mnie do realizacji moich planów i marzeń.
Witam się ponownie po tygodniu 🙂
Początek poprzedniego tygodnia upłynął mi na dalszej pracy z mapą marzeń i moimi celami – kotwiczyłam je w mojej głowie i sercu, by mieć jasne poczucie na co wykorzystam czas, jaki odzyskam dzięki dalszej pracy. Po wzmocnieniu determinacji i osiągnięciu klarownej wizji, zaczęłam przyglądać się moim aktywnościom, analizując je pod katem tego, jak mają się do wizji mojego dalszego życia. Pojawiło się wiele refleksji, a za nimi decyzji. I tak oto poruszyłam ze znajomymi temat treningów piłkarskich naszych synów – podzieliliśmy się tym zadaniem tak, by każdy odzyskał 2 godziny w tygodniu. Prasować będę na bieżąco – wystarczy 10 min co 2-3 dni kiedy dzieci się kapią, a dzięki temu w co drugi weekend nie stracę całej godziny. Sprzatanie – zajmuje mi nie tylko ok 4 godzin w weekend ale od sobotniego poranka tracę energię i radość myśląc o tym, że czeka mnie ta nielubiana czynność. Zatem wrócę do współpracy z panią sprzątającą – odzyskany czas i energia są w moim przypadku więcej warte niż koszt takiej usługi. Zakupy – przestanę po nie jeździć. Dość często korzystam z cotygodniowych zakupów spożywczo-chemicznych z dostawą i opcja ta będzie teraz jedyną. Oszczędzę nie tylko czas ale i pieniądze, które wydaję kiedy jadąc do sklepu niepotrzebne rzeczy ‚wskakują’ do koszyka.
Zdałam sobie także sprawę, że moje dzieci znów są o rok starsze – 6-cio latek przejmuje wynoszenie śmieci i uczy się rozpakowywać zmywarkę.
Jako że dopiero kilka dni temu rozpoczęłam wdrażanie tych zmian, nie odzyskałam jeszcze znacznych ilości czasu. Zyskałam już jednak spokój ducha – bo wiem, że to wszystko jest możliwe i krok po kroku zostanie przeze mnie wykonane.
Bardzo dziękuję za inspirację i mobilizację do tych działań
Cześć Kamilo, postanowiłam wdrożyć wskazówki nr 3, 4, 5. Już pracuje nad swoimi „pochłaniaczami” czasu! Najwyższy czas wziąć w ręce swój cenny czas! 🙂 Dziękuję za Twoje wsparcie!
Droga Kamilo ✨ Dziękuję za kolejny bardzo inspirujący Power Poniedziałek 💛 Podejmuję wyzwanie i wdrażam w swoje życie wskazówkę nr 3 i 4. Delegowanie zadań jest dla mnie bardzo trudne, dlatego jest to dla mnie szczególne wyzwanie. Od zawsze brałam na swoje barki bardzo dużo obowiązków zarówno w pracy jak i w domu. Wydawało mi się, że więcej energii zmarnuję na proszenie o pomoc niż na wykonanie danej czynności. Teraz już wiem, że dobrze przemyślane delegowanie zadań pozwoli na zaoszczędzenie zasobów energii własnej. Taką energię z przyjemnością wykorzystam na rozwój osobisty i podnoszenie kompetencji, dzięki czemu mam szansę na sukces i nowe osiągnięcia. Umiejętność delegowania zadań łączy się z asertywnością, a ta u mnie kuleje. Małymi krokami uczę się mówić o swoich potrzebach i nie przedkładać potrzeb innych ponad swoje. Wskazówkę nr 4 stosuję już od stycznia i codziennie wieczorem zapisuję w kalendarzu wszystkie, nawet najdrobniejsze zadania, które planuję zrealizować w kolejnym dniu. Cele niezrealizowane przepisuję na kolejny dzień, a te wykonane odhaczam plusem. Metoda ta daje mi poczucie sprawczości i pomaga zapanować nad chaosem. Dzięki takiej samodyscyplinie moje poczucie własnej wartości oraz zadowolenie z siebie rośnie, a to z kolei wpływa na moje nastawienie do trudnych zadań. Staje się ono bardziej pozytywne. To co wydaje się na pierwszy rzut oka przytłaczające i problemowe dzielę na mniejsze zadania. Pora zacząć przyglądać się swoim zadaniom do wykonania i podkreślać te, które mogę oddelegować innym. Kasia
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3, 4 i 5.
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1, 3 i 4.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. A właściwie to jest to co już robię.
Przyznaje, że pierwszy raz miałam okazję posłuchać Twoich rad. Mimo to od jakiegoś czasu próbuje ogarnąć swoje życie zawodowe i prywatne, żeby nie mieć wrażenie że czas przecieka mi między palcami. Zapisywanie i odznaczanie rzeczy do zrobienia bardzo mi pomoga. Mimo to te 5 wskazówek które podałaś usystematyzowano to co robię i myślę że pokazało co mogę poprawić.
Dziękuję.
Czesc Kamila,
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzic wszystkie wskazowki, ale poniewaz to jest proces, to skupie sie na razie na wskazowkach 4 i 5. Wlasnie przerabiam kurs maksymalnej produktywnosci. 🙂 …KURS JEST GENIALNY i KAZDEMU POLECAM!!! Kamila ja nie wiem jak ty to robisz, ale zawsze dodajesz cos nowego, inspirujesz nowymi tresciami i dodajesz nowej energii temu co juz teoretycznie wiem. Uwielbiam twoje cwiczenia bo dzieki nim odkrywam siebie i doskonale lub rozwijam te obszary ktore sa dla mnie wazne. Dziekuje za wyzwanie!
Kamila podejmuję wyzwanie.
Jestem bardzo wdzięczna za to, że Anna podzieliła się swoją historią. Pracuje w dziale Ekstruzji w branży Automotive i od jakiegoś czasu zastanawiam się w jaki sposób mogę przenieść to do social mediów. Jednak boje się zrobić coś w tym kierunku. Widzę, że potrzebuje nazwać i skonfrontować się ze swoimi przekonaniami na temat tego co mnie hamuje. Anna jest dowodem na to, że wystarczy znaleźć sposób na pozornie nie instagramowe zawody i dzielić się wiedza na ten temat.
Jeśli chodzi o gospodarowanie czasem to uczę się zarządzania sobą w czasie już dłuższy czas. Byłam między innymi na szkoleniu 7 złotych zasad zarządzania sobą w czasie oraz przerabiam kurs Maksymalna produktywność. Próbuje zarządzać zadaniami w oparciu o dziennik kobiety niezależnej. Jednak brakuje mi konsekwencji w działaniu. Moim małym sukcesem jest nie sprawdzanie wszystkich maili które do mnie przychodzą. Wcześniej często musiałam mieć pusta skrzynkę pocztowa a każdy komunikat o nowej wiadomości automatycznie w moim mniemaniu wymagał mojej reakcji. Jestem aktualnie przed urlopem zostały mi trzy dni intensywnej pracy i muszę tak zaplanować oraz wykorzystać czas aby zamknąć wszystkie kluczowe sprawy przed urlopem. Dam znać w piątek jak mi poszło zastosowanie pracy w schemacie blokowym.
Cześć Kamila podejmuje wyzwanie . Wszystkie wskazówki są bezcenne ale ja skupię się od tego tygodnia na wskazówce nr. 2. Już po objerzeniu wdrążyłam ją od razu .
Witajcie.
Drugi miesiąc wdrażam większość wskazówek z power poniedziałków, i oto moje efekty
1. Wdrozylam Asertywność – stosuje podany wzór swobodnie, co skutkuje obecnie całkowita zmiana osób ze środowiska. Zmieniam nawet z tego powodu mieszkanie, bo właściciel nie radząc sobie z moją asertywnościa nagle mi je wypowiedział. Już mnie nie dziwią takie akcje. Na te osoby przyjdą wspierający ludzie, na razie daje sobie czas bo smród po toksycznych relacjach musi się dobrze przewietrzyć. Dodatkowo, czuję się dobrze ze sobą, jestem tak jakby w środku mocniejsza. Czuję, jakby ubyło mi z 5 lat, i parę kilo dosłownie :)))
2. Dziennik tygodniowy- stosuje drugi miesiąc i zrewolucjonizowal moje życie. Po pierwsze utrzymuje się fokus na celu i tym co ważne, w tym też bardzo pomaga przepisywanie celów nawet tych małych. Po drugie, nagle odpadły mi błahostki i pożeracze czasu a skutek, mam 1/3 dnia dla siebie więcej. Jestem w szoku. Po 3 cele w końcu się realizują, dla mnie jakby same przez się. Wystarczyło tak niewiele by ruszyć do przodu z życiem . Ale najważniejsze, to wewnętrzne poczucie że przestałam zawodzić siebie. Znowu czuje moc sprawczą i szacunek do siebie. To poczucie od środka, bycia w zgodzie ze sobą jest bezcenne
3. Wróciłam do biegania. Dziennik tygodniowy- naturalnie wymusił ruszenie dupeczki, czy pada czy nie idę. Bardzo mnie to zbudowało, a efektem jest powrót do wcześniejszych ciuchów. Przez pracę zdalna zrobiłam się okrągła. Zawsze byłam aktywna, więc szybko odzyskałam smukłość,. Teraz pracuje nad wyrównaniem wagi jeszcze w dół.
To najważniejsze co zrobiłam, ale jest efekt uboczny. Psychicznie bardzo mocno się wzmocniłam, a nagradzanie siebie i chwałę UE sprawiło że znów kocham siebie. To mój sukces, wróć do zdrowego stylu życia, który gdzieś przez lata zgubiłam. Dzięki Kamila ❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 2 i 3, które są dla mnie nowością oraz nr 5, którą znam w teorii, ale ciągle nie stosowałam z bliżej nieokreślonych powodów. Wskazówkę nr 4 już stosuję, ale ulepszę planowanie wdrażając MIT i CHSS 🙂
Cześć Kamila! Podejmuję kolejne wyzwanie i tym razem wybieram i skupiam się na metodzie nr 3. Tak jak już wspominałam we wcześniejszych komentarzach jestem z Tobą już od kilku lat i staram się pracować nad sobą każdego dnia. Część z wyzwań wdrażam już od dłuższego czasu ale tym razem opiszę jak radzę sobie z czasem i z motywacją do działania w tej sferze. Jak mieć więcej czasu na to co naprawdę ważne? Zapytałaś nas na co tak naprawdę przeznaczylibyśmy ten dodatkowy „wolny” czas. Uważam, że to pytanie jest kluczowe. Ja wielokrotnie zadaję sobie to pytanie i staram się planować każdy dzień, tydzień, i najbliższy miesiąc. To jak ja radzę sobie z zarządzaniem sobą w czasie i jak zaoszczędzam czas opiszę w kilku przykładach poniżej:
1. Praktykuję uważność – to ona pozwala mi na motywację do działania w jednym momencie na kilku płaszczyznach np. Odprowadzam syna na zajęcia, wybieram szybki spacer, spędzamy ze sobą piękne pół godziny. Czas oczekiwania na jego powrót przeznaczam na ważne rozmowy oraz na szybki marsz po parku, relaksuję się również i wyciszam na ławce wsłuchując w szum drzew. Tak wiele można „wyciągnąć” z godziny.
2. Nie odkładam rzeczy na później, staram się działać od razu. Tym samym zaoszczędzam mój czas np. Mam ważny telefon dot. projektu i sprawdzenia zamówień. Wiem, ze zajmie mi to max. 5 minut więc działam od razu nie rozmyślam, nie martwię się tylko działam. Mam zasadę, że robię pewne rzeczy od razu jeśli nie przekraczają 5 minut.
3. Planowanie – tutaj mam jeszcze wiele do zrobienia lecz dzięki Tobie mogę śmiało przyznać, że osiągnęłam swój mały sukces w tym temacie. Uwielbiam planować i wykreślać w planerze wykonane działania. Daje mi to pewność siebie i dużą satysfakcję.
4. Zawsze gdy jadę w dłuższą trasę słucham audiobooków bądź przeprowadzam ważne rozmowy głównie z rodziną i zespołem.
5. Sprzątając dom również bardzo często słucham książek, prasując garderobę, składając rzeczy itp. spędzamy czas wspólnie z synem i oglądamy nasz ulubiony serial.
Wyniki z zastosowania tej metody widzę już od dłuższego czasu a teraz jeszcze mocniej chcę je wdrożyć i popracować nad ich skutecznością. Ta metoda sprawiła, że mój czas jest znacznie dłuższy 🙂 Mam również czas na zadbanie o siebie, o moje zdrowie, relacje, pracę i finanse. W temacie finansów również mam duże sukcesy wynikające z wprowadzenia tej metody. Dzięki twoim zasadom moja firma poszybowała w górę! 🙂
Dziękuję Ci z całego serca za to, że dajesz mi tyle tak cennych wartości i dzielisz się z nami wiedzą. Twoja osoba dodaje mi powera i motywuje do działania!
Ściskam mocno,
Dominika
Witam serdecznie. Podejmuje wyzwanie i chcę wdrożyć wskazówkę jako pierwszą aby robić i organizować rzeczy jednocześnie jak np. gotowanie na i organizowanie posiłków na kilka dni.
Hej Kamila, podejmuje wyzwanie i w tym tygodniu wdrażam wskazówkę nr 4 czyli listę rzeczy do zrobienia na ten tydzień. Rozpisalam już zadania i w niedzielę dam znać jak mi poszło. Trzymajcie kciuki, bo jednym z dziesięciu zadań jest wizyta w urzędzie 😉
Hej Kamila! Biorę udział w wyzwaniu! Najbardziej na poczatek chcę się przyjrzeć swojemu dniu z lotu ptaka i zacząć ustalac priorytety – czyli wskazowka 4 i 5 czuje ze jest mi najbardziej na poczatek potzrebna, bo ciagle czuje ze czas mi ucieka przez palce ☺️ dzięki za wskazowki! Cudownie spojrzeć z boku na naszą organizację dnia i czasu, i usłyszeć tyle cennych wskazówek 😍
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie Twoje wskazówki, ale wskazówka nr 4 dot. planowania w kalendarzu lub planerze okazała się dla mnie szczególnie ważna.
To wyzwanie okazało się dla mnie przewrotne: jako singielka mam dużo wolnego czasu jednak do tej pory nie panowałam nad jego organizacją i nie doceniłam tego przywileju – a okazuje się, że to dobro luksusowe… 🙂
Wolnego czasu mam od zawsze dużo do dyspozycji, natomiast przy podsumowaniu moich tygodniowych czynności wyszło, że przysłowiowo czas „leci mi przez palce” – podczas gdy dla innych wyzwaniem jest wydzielenie czasu dla siebie, ja mając taki przywilej zdałam sobie sprawę, że go nie doceniam. To był dla mnie moment zwrotny – uświadomienie sobie, że mam coś, o co inni czasami nieraz muszą zabiegać.
Zakwestionowałam trwonienie czasu: wczoraj usiadłam i spisałam swoje dotychczasowe obowiązki ale też marzenia w planerze i zaproponowałam sobie samej terminy, kiedy mogłabym je zrealizować.
Spodobało mi się zarządzanie sobą w czasie – dzięki tej prostej wskazówce jestem teraz świadoma, jak wiele przestrzeni czasowej mam jeszcze do dyspozycji i jaki to niesie za sobą potencjał… aż mi się chce teraz wykorzystać go w konkretnym celu: zapisać na kurs językowy lub fitness, które odwlekałam bo nie miałam pomysłu (nie: czasu) kiedy mogłabym to robić.
Mam poczucie, jakbym odgruzowała jakiś garaż i zrobiła miejsce na ferrari 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, biorę udział w wyzaniu. Zamierzam wdrożyć, a raczej bardziej skupić się nad tymi wskazówkami z 2 live’a. Ponieważ po kursie z maksymalnej produktywności już zaczęłam je powoli wdrażać, choć niejednokrotnie po drodze miałam odsetpstwa . Dlatego celem na najbliższy czas jest większa uwaga na to co robię I ile czasu mi zajmują dane czynności. Muszę poracowac nad wyeliminowanie czynności zabierających czas i rozpraszaczy. Chcę mocniej trzymać się planowania, co też jest kluczowe w mojej pracy dodatkowej, w której ważne jest planowanie. Czasem jest to trudne z uwagi na nieprzewidywalność w mojej etatowej pracy, ale postaram się zrobić wszystko co mogę aby utrzymać w strefie swojego wpływu to co mogę, czyli codziennie zaczynać dzień od ChSS i Mit i nie szukać wymówek, a rozwiązań. Będę zapisywać od dziś wszystkie czynności by zobaczyć co mi zabiera czas. Mam zamiar bardziej upraszczać sobie zadania, grupować i zaczynac od najpilniejszych, a nie od najłatwiejszych. Delegować nie mam komu bo jestem sama w swoim gospodarstwie domowym. Natomiast zdecydowałam też bardziej trzymać się ram czasowych zaplanowanych działań i w sposób asertywny komunikować ważność moich planów rodzinie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4. Już wiele razy do niej podchodziłam i niestety, też wiele razy później z niej rezygnowałam. Często wynikało to z faktu, że życie czymś mnie zaskakiwało i moje plany były kompletnie nieadekwatne do rzeczywistości 🙁 Podejmuje wyznanie po raz kolejny !
Cześć Kamila, milo mi że mogę wziąść udział w wyzwaniu.
Juz od tygodnia wdrazam nowe dobre nawyki do swojego życia.
Dzięki temu że Cie obserwuje już jakiś czas , udało mi się pepszyc swoją sytuację a przede wszystkim, oszczędzam czas , który zawsze poświęcałam na tak zwane,,pierdolety,,
Zautomatyzowałam swoje przelewy, zrobiłam stała listę zakupów.
Planuje swoje posiłki tygodniowo.
Jest przedemna jeszcze praca do wykonania, wdrazam punkt 2 i rozpisałam sobie swój dzien , aby jeszcze lepiej przyjzec się tym co robię w danym dniu.
Chce też wdrożyć punkt 4 i 5 ponieważ mam wyzwanie z ustalaniem czasu ma dana czynność.
Pracuje każdego dnia po to by mój cenny czas poświęcać jak najbardziej produktywnie.
Dziekuje I pozdrawiam.
Lecimy dalej z wyzwaniem😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 3, a konkretnie – delegowanie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2 i 4. 😊
Cześć Kamila, 5 miesięcy temu zostałam Mamą i ciągle słyszę, że przecież „siedzę” w domu. Spisanie wszystkich czynności, które robię pokazało mi jak wygląda moje „siedzenie w domu”. Uświadomiłam sobie, że oddelegowując część tych obowiązków zyskam czas na swój rozwój i dla siebie. Wskazówka 1 z tym po co robię daną rzecz uświadomiła mi, że robię niektóre rzeczy niepotrzebnie. I faktycznie od kilku miesięcy czułam się jak chomik na kołowrotku 🙈. No i przede wszystkim wskazówka 4, którą wdrożyłam i oczywiście działa, szczególnie przy niemowlaku. 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie I wdrażam wskazówkę nr 1
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr.: 1, 2, 3, 4 i 5. Uważam, że wszystko wskazówki są bardzo cenne i moim zdaniem bardzo dla mnie przydatne.
Witam, podejmuje wyzwanie. Wdrazam wskazowke 2,4 i 5. Obecnie nie jest to dla mnie nie najlepszy czas. Obecnie jestem bez pracy i dla wielu osob byloby to cudowne miec za duzo czasu ale dla mnie jest to moja zmora. Pracuje,od kiedy mialam 17 lat i kiedy mialam duzo pracy, obowiazkow, szkole- musialam sobie tak wyznaczac czas zeby mi go na wszystko starczylo i udawalo mi sie to. Teraz jednak gdy mam go za duzo, ja nie umiem sie w tym wszystkim odnalezc. Spycham wszystko na drugi dzien, pozniej na kolejny…. Wiem, ze ja zatracam sie w tym wszystkim… Nie jestem juz ta sama osoba. Dlatego, z Twoja pomoca wdrazam te wskazowki i jestem przekonana ze uda mi sie przebrnac przez trudny okres w moim zyciu.
Cześć Kamila. Kontynuuję wyzwania. Będę pracować nad 1, czyli muszę przestać trwonić czas na duperele. Oraz nad 4, czyli planować i 5 zapisywać czas nad wykonywaniem danej rzeczy. Chciałabym Ci również podziękować za poprzednie wyzwanie. Codziennie, może nie do lustra, ale staram się dziękować i być wdzięczna. To spowodowało, że zaczęłam wytyczać małe cele. Np. ile sprzedam w tygodniu danego produktu. To mnie też zmotywowało do pisania do klientów. Jak to mówią, wyszłam ze swojej strefy komfortu. Na razie bez odzewu, ale nie poddaję się. I kolejny tydzień i kolejne cele. Dzięki wielkie. Pozdrawiam.
Cześć Kamila – podejmuję wyzwanie i …wracam do Ciebie i Twoich praktyk – bo to wszystko przecież przerabiałam w kursie “Maksymalana Produktywność”. To w nim odkryłam, że mój planer ma być papierowy i z godzinami na każdy dzień. I kiedy zauroczona kolorowym, pełnym bajerów kalendarzem dla nauczycielki przedszkola (tak! pracuję z “żywym” srebrem i złotem i mam pod opieką najcenniejsze skarby dorosłych ludzi) zamówiłam go i zaczęłam z nim pracować mój świat od 1 września br. totalnie się rozjechał… No – po prostu nie sklejał się.
Do dziś, kiedy siedząc przy dziecięcych stolikach w pracy – na nowo, na kartce a4 rysowałam tabelki i wpisywałam zadania na najbliższy czas. A każdy wie, jak wygląda początek roku szkolnego 🙂 Narysowałam i …odetchnęłam z ulgą.
A popołudniu odsłuchałam Twoje nagranie – i jestem CI bardzo wdzięczna, za to że to WSZYTKO mi przypominasz!
Dziś pogrożę sobie chwilę palcem, a za chwilę poklepię po ramieniu – że mimo wszystko – kawał dobrej roboty robię! Nie każdą stać na takie myśli i działania.
I …jak dobrze, że tydzień temu zamówiłam pierwszy raz Dziennik Kobiety Niezależnej – ten niebieściutki co już go wyprzedano.
Wspaniała historia Pani Stomatolog uświadomiła mi że:
1.LUBIĘ swoją pracę. Serio – choć po strajku nauczycieli świat nam się troszkę zmienił na gorsze. Ale ja naprawdę LUBIĘ swoją pracę bo …
2. Wciąż udoskonalam i upraszczam nasz świat wśród dziecięcych zabawek – dla Siebie i dla moich dzieci także.
3.Zauważam swoje marzenie – moją uwagę przyciąga “Szkolenie o finansach” – więc mam cel i wiem na co odkładać kasę.
4. Brakuje mi dobrej społeczności – takiej, która szczerze się wspiera i dodaje motywacji – ale takiej jak dobrze pracować, a nie – jak nie pracować w ogóle.
5. Hm… a ja jak się przedstawię w 30 sekund?
Kamilo – tak jak pisałam – wracam i wdrażam wszystkie : 1,2,3,4,5 – wskazówki i …działam
Biorę od Ciebie jeszcze motto: „Dziel się z innymi tym co dobre”.
I dziękuję, że Jesteś
Kasia
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam/szlifuję pkt 4.
Z fenomenem Kamilii zetknęłam się w grudniu 2021 roku. Piszę fenomenem, ponieważ jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Często na szkoleniach, w życiu prywatnym np. u dietetyka 🙂 słyszałam cel cel, cel…… A ja juz byłam przecelowana i nie chciałam już słyszeć tego słowa. Nie wiem jak Kamilo to robisz, ale jak się Ciebie słucha i idzie się w stronę, którą wskazujesz, człowiek robi to z pasją, dobrowolnie i ogromną satysfakcją. Nie mówiąc już o przemianie wewnętrznej jaka się dokonuje.
MIT I CHSS to mój codzienny rytuał. Mogę odważyć się na słowo „nałóg”:-). Po zastosowaniu tak prostej czynności od stycznia 2022 nie mogę bez niej żyć. To, co dokonało się w moim życiu i głowie od czasu zakupu pierwszych szkoleń zaliczam do kategorii pozaziemskich cudów :-). Oczyściło to moją głowę przed snem czy rano po przebudzeniu. Jestem bardzo zadowolona codziennie z tego co zrobiłam bo mam to na papierze odhaczone :-).Przy tylu sprawach codzienności jestem bardzo dumna z siebie, że przede wszystkim „panuję nad tym co robię” . To nie wszystko co się u mnie zadziało bo zadziały się cuda. Jestem inną ja. Nawet moje dziecko już zaczyna mnie „krytykować” słowami ” nasłuchałaś się tej Rowińskiej i teraz wymyślasz”:-). To znaczy, że wszystko idzie w dobrą stronę. Ja przede wszystkim czuję się silniejsza i pewniejsza siebie.
Kamila, dziękuję, że Cię odnalazłam, a Ty pozwalasz mi czerpać.
Cześć Kamila!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🔥🔥🔥
Do usłyszenia,
Julita
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i będę wdrażać wskazówkę nr 2 i nr 5.
Jeśli o mnie chodzi to już nie czas na rozdrabnianie się ! Biorę się za wyzwanie i za kolejnych pięć wskazówek od Ciebie ! Druga z nich już działa !
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr:
1. Po co mi więcej czasu i 2. Zapisać wszystko co robię w przeciągu tygodnia albo miesiąca.
Wdrążenie obu wskazówek do Soboty 10.09.2022 godziny 17.00. A następnie podzielę się wynikami w komentarzu
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i będę wdrażać wskazówkę nr 2 i 4
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki! Zacznę od …1!
Cześć, Kamila 🙂 W tym tygodniu zapisywałam wszystko co robię i uświadomiło mi to ile czasu tracę na niską, a wręcz zerową stawkę godzinową. Zaczęłam kwestionować te czynności i już wiem w którym kierunku iść:-) Dziękuję!
Zmiany wymagają odwagi… i dla mnie ten wrzesień jest właśnie o podejmowaniu odpowiedzialności za swoje odważne decyzje i „przeorganizowywaniu” życia w nowej rzeczywistości. Jestem Tobie Kamilo bardzo wdzięczna za poruszenie tej tematyki właśnie teraz- w tym czasie, gdy najbardziej tego potrzebuję, a wybrane przez Ciebie tematy mocno ze mną rezonują. W kwietniu, po kilku miesiącach a może i latach zastanawiania się, podjęłam odważną decyzję o odejściu z pracy etatowej i pozostaniu jedynie przy własnej działalności. Dodam, że pracowałam w szkole, a jak dobrze wiecie- teraz następują w oświacie duże zmiany, na które nie było we mnie zgody i nie chciałam być dalej częścią tego systemu. Od wakacji przeorganizowuję swoje życie- nie tylko zawodowe, ale i rodzinne. „Naginam” grafik, chcąc pogodzić pracę z życiem rodzinnym. I bardzo chcę w tym wszystkim zadbać o siebie – swoje zdrowie, znaleźć czas na poruszanie się (niekoniecznie siłownia, kijki i spacer w lesie też są super:) oraz rozwój. Kiedy oglądałam Kamilo Twoje poprzednie oraz najnowsze wideo – mocno utwierdziłam się w tym, że często „pomijałam siebie” planując życie zawodowe i rodzinne. Dosłownie wszystko było ważniejsze niż chwila dla siebie, odpoczynek, czas na regenerację. Przez ostatni rok podupadłam na zdrowiu, bóle mięśni i stawów nasilały się, przeszłam szereg badań by wykluczyć RZS czy toczeń. Stres i zapominanie o sobie i swoich potrzebach – potrafią wpłynąć na nasz stan zdrowia, a dla mnie – to było jak wciśnięcie hamulca bezpieczeństwa i zatrzymanie się oraz poprzyglądanie z uważnością – za czym tak pędzę? do czego zmierzam? o co chcę walczyć i jak chciałabym aby wyglądało dalsze moje życie? Teraz, gdy odpowiedziałam na te pytania, czuję się mocniejsza, ugruntowana. Wiem, że idę w dobrym kierunku. Mając zasoby – mogę lepiej zadbać o relacje z mężem i dziećmi, efektywniej pomagać moim klientom. Moja praca – psychologa dziecięcego i terapeuty – wymaga szczególnego dbania o siebie, bo-jak to w zawodach pomocowych- istnieje duża szansa wypalenia zawodowego. Patrzę w przyszłość z optymizmem, cieszę się, że mogę pracować z pasją i sercem. I doceniam siebie i swoje działania. Trzymam kciuki za wszystkie osoby, które również stają przed podjęciem decyzji dot. swojej dalszej drogi. Przesyłam Was ciepłe myśli. A szczególne słowa wsparcia kieruje do Mam- dbajcie kochane o siebie! Im więcej zasobów macie Wy- tym bardziej będziecie w stanie wspierać Wasze Maluchy! A.
Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Rozpocznę od wdrażania wskazówek 4 i 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1
Już wiem po co mi więcej czasu.
Wracam do regularnego pisania newslettera, bo celowo na pewnym etapie zrezygnowałam z tego. Mów newsletter będzie wychodził co tydzień w czwartek po 13:00. Pierwszy wyszedł już w minionym tygodniu, a teraz czas na kolejny.
Zamierzam też po raz kolejny (bo zrobiłam to już w styczniu 2022) przyjrzeć się temu co robię w ciągu dnia i tygodnia, by móc wyeliminować niepotrzebne zadania i tematy – to wskazówka nr 2.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5.
Mam dużo czasu na siebie, swoją rodzinę. Prace planuje i deleguje to co mogę. Jednak niektóre zadania rozciągają się w czasie i dlatego zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Dziękuję
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, ale przede wszystkim numer 2!
Kamila podejmuję wyzwanie, zastosuje wszystkie 5 kroków
Hej ,podejmuje wyzwanie,łapie wszystkie wskazówki w swój plan ale skupie się najbardziej na 3 i 5 bo nad tym najbardziej muszę popracować by być w pełni power ;D
Cześć Kamila! Biorę udział w wyzwaniu ❤️ Dotąd robiłam intuicyjnie punkty 4 i 5, natomiast właśnie odpowiedziałam sobie na pytanie „Po co mi więcej czasu” i od dzisiaj zabrałam się za punkt 2, by za tydzień przeanalizować to i wykonać punkt 3 ❤️ Idealny czas na polepszenie zarządzania sobą w czasie, bo za 1,5 tygodni wracam do pracy na etat po prawie 4 letniej przerwie (dwa urlopu macierzyńskie), rozwijam jednocześnie swój biznes online i opiekuje się czterema kawalerkami teścia, organizacja czasu przyda się zdecydowanie! 😂 Dziękuję ❤️🙏
Cześć Kamila. Zdecydowanie wdrażam już od tej chwili wskazówkę nr 5. Ja nie potrzebuje więcej czasu, potrzebuję odzyskać ten czas, który codziennie marnuję. Na szczęście mam już dużą świadomość tego co dzieje się z moim czasem, wielokrotnie już spisywałam codzienne czynności.
Moja lista zadań nie jest długa ale każda czynność jest bardzo czasochłonna. Dlatego przechodzę do wskazówki nr 5. Jestem pewna, że dzięki niej nadrobię zaległości i uwolnię się od wyrzutów sumienia powodowanych utraconym czasem.
Pozdrawiam serdecznie
Iwona Marek-Paprocka
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i będę wdrażała wskazówki 2 i 3.
Małe przypomnienie dlaczego nie mam czasu i po co mi więcej czasu dobrze mi zrobiło .
najbardziej przytłaczają mnie obowiązki domowe, swego czasu delegowałam je domownikom ale nie utrzymało się to zbyt długo. Pamiętam Twoje rady ale zbyt długo pełny zlew u mnie nie zdaje egzaminu, a nie posprzątana klatka zwierzaka , muszę się litować bo mi go szkoda.
Wprowadziłam na nowo starą ale dobrze sprawdzającą się zasadę , ładowanie zmywarki na noc aby mąż ją rano wypakowywał- bo to był jego obowiązek.
i wracam do karteczek i check list bo po wakacjach wszyscy się rozleniwili,
Dzięki za małe przypomnienie 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę 3,4 i 5.
Wskazówka 3 :uzmysłowiła mi, że niektórych zadań, działań nie muszę robić już za dzieci. Czas na więcej samodzielności. Choć od pewnego czasu staram się delegować więcej zadań, ale jest jeszcze sporo do zrobienia.
Wskazówka 4 i 5 : to chyba największa zmora dla mnie, gdzie każdy dzień prawie zależy od działań moich klientów i czasami to co miałam zaplanowane nie zostaje zrealizowane z powodu gaszenia pożaru, ale czas chyba nad tym popracować
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Dla mnie one wszystkie tworzą spójną całość i krok po kroku pozwoli mi nauczyć się planowania i nie tracenia czasu na głupoty.
Niedobór czasu to moja odwieczna zmora. Zawsze jestem w niedoczasie i czegoś nie zdążę zrobić. Najczęściej czegoś dla siebie… Kiedyś zapytana jaką chciałabym mieć magiczną moc odpowiedziałam móc wszystkim zatrzymać czas a sama nadrobić zaległości, zadania których już nie zdążę zrobić. A jednak problem nie dotyczy zbyt małej ilości czasu bo każdy przecież ma te 24 godziny na dobę lecz braku planu, delegowania i odpuszczania.
Z dodatkową godziną zadbałabym bardziej o siebie: o swój wygląd, czytała więcej książek i rozpoczęła biznes. Tak jak radziłaś zanotowałam wszystkie czynności i je przeanalizowałam. Doszłam do wniosku, że za dużo na siebie biorę w domu jak i w pracy. Porozmawiałam w sobotę z mężem i oddałam mu część obowiązków. Dzieci choć małe (2 i 4 lata) też zaczęły sukcesywnie sprzątać po sobie zabawki i odnosić talerzyki do zlewu 🙂 Mam nadzieję że nie zboczymy z tej ścieżki.
Zaplanowałam sobie każdego dnia najważniejsze rzeczy do zrobienia i określiłam czas jaki potrzebuję na ich realizację. Nie potrafię zaplanować jeszcze całego dnia, ale kluczowe czynniki już tak. Mit i chss są u mnie wytyczane i wykonywane wg planu.
Wcześniej wychodziłam z założenia że cokolwiek zaplanuję nie pójdzie po mojej myśli. Teraz wiem że plan jest ważny. Nawet jeśli będzie kilka odstępstw to podążam w wyznaczonym kierunku.
I tak zaczynam swoją przygodę z organizowaniem wydarzenia w Białymstoku 🙂 Plan jest, w 10% już zrealizowany. Dzięki Tobie wierzę że dam radę. Po prostu muszę dziać i postanawiam wygrać 😁
Do zobaczenia 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Liczę, że dzięki blokom czasowym moja doba przestanie się rozciągać w nieskonczoność.
Cześć Kamila,
Lista rzeczy która robię od wczoraj się zapełnia i daje do myślenia….
Zaczynam pracę z plan erem, bo widzę, że darowane godziny mijają bez echa… Niemal niezauważone
Pozdrawiam
Serdecznosci
Kamila
Cześć Kamila po kolei będę wdrażać wszystkie wskazówki, bo każda jest dla mnie ciekawa i w każdej widzę potrzebę popracowania…
Najbardziej jednak utkwiły mi w pamięci dwie wskazówki, którym mocniej się przyglądam i chcę wdrożyć.
Po pierwsze wskazówka nr 3 „Zacznij kwestionować, upraszczać i delegować swoje zadania”, w szczególności „kwestionowanie”… Rozważanie, dlaczego?, po co?, czemu ja?, za kogo? wykonuję daną czynność, czy zadanie daje wiele do myślenia. Zbyt dużo my (również ja) jako kobiety, żony, matki, siostry, pracownicy itp. bierzemy na siebie – tylko pytanie DLACZEGO? i jak to zmienić.
Po drugie wskazówka nr 5 „Z góry ustalaj czas wykonania zadania”, bo czasem „rozciągam” czasowo wykonanie jakiegoś zadania-czynności, lub zbyt długo nad jakąś pracuję, przez co inne zadania nad tym cierpią, oraz tracę „spokojną głowę”, bo znów na coś innego braknie czasu.
Cześć Kamila,
podejmuję wyzwanie i biorę do serca Twoje zdanie: ” Jeśli Ty sama nie zaplanujesz swojego dnia, ktoś inny Ci go zaplanuje”.
Część Kamila😊 biorę udział w wyzwaniu i więcej wolnego czasu potrzebuje na: już od dawna wiem i żyję pragnieniem by pracując i zarabiając pieniądze mieć czas na aktywność fizyczną dla dobrej kondycji i życia bez bólu stawów, rezygnacja z pracy po nocach co nie służy zdrowiu i by mieć czas na rękodzieło i metamorfozy mebli oraz na podróże będąc codziennie w pracy nie będzie to możliwe. Więc pomału zmieniam styl pracy.
Delegować ile mogę to deleguje jak mam komu😊 mieszkam praktycznie sama. Planuje moje zadania wpisuje je w kalendarz co mam do zrobienia i moje pomysły wtedy mniej się gubie. A wdrażam wskazówkę ChSS , mam wrażenie że wszystko jest ważne i trudno mi wybrać co jest najważniejsze. No i najważniejsze dla mnie wdrożyć blok czasowy do zrobienia danej pracy, bo mam wrażenie że nawalam, rozpraszam się dość łatwo.
Witam,
Zacznę od podsumowania pierwszego tygodnia wyzwania. Pracowałam nad tym, aby się nie porównywać z innymi. Było to dosyć wymagające, ale przez to szybko zauważałam gdy po raz kolejny wpadałam w pułapkę porównywania się z innymi. Wówczas przypominało mi się zdanie, które Kamila powiedziała podczas nagrania ” Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy.” I to pomagało mi wrócić na dobry tor by nie porównywać się z innymi tylko do siebie samej z dnia poprzedniego.
Po obejrzeniu 2 materiału video postanawiam zapisywać bloki czasowe do wykonywania zadań by nie rozpraszać swojej uwagi na innych nie potrzebnych aspektach. Dodatkowo chcę wprowadzić uproszczenia i ukończenia rzeczy, które rozpoczęłam.
Dziękuję z serca za te wyzwanie.
Pozdrawiam serdecznie,
Ania
Cześć Kamila.
Wiele z tych punktów już wdrażam, ale dążymy do poziomu mistrzowksiego 🙂
Dla mnie najważniesze w tym tygdoniu jest punkt „5. Z góry ustalaj czas wykonania zadania.”.
Dziękuję!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 i 3
Cześć Kamila podejmuję wyzwanie i wprowadziłam wskazówki numer 1 2 3 i 4.
Oto moja historia z wdrażania tych wskazówek:
Cześć Kamila,
Nazywam się Anna Disterheft jestem pomocą domowa oraz dbam o porządek i dezynfekcje w firmach. Chciałabym podzielić się z Tobą moją historią z wprowadzenia w życie wskazówek z ostatniego wideo-jak mieć więcej czasu.
W mojej poprzedniej historii pod filmem jak być szczęśliwą nakreśliłam Tobie swoją prace nad płynnością finansowa w dobie kryzysu oraz wnioskami, doświadczeniami i rezultatami z wprowadzenia w życie przedstawionych przez Ciebie wskazówek dotyczących szczęścia.
W tej historii temat finansów nadal jest moim tematem przewodnim, ponieważ nad nim skupiam się obecnie najbardziej i w jego obrębie Twoje wskazówki dają mi piękne, wymierne efekty. Posłuchaj proszę.
Odpowiadając sobie na pytanie/wskazówkę po co mi więcej czasu, odpowiedz brzmiała dla mnie tak, że potrzebuję czasu, po to aby podczas jednego dnia pracy zamiast świadczyć jedna usługę, mogłabym zmieścić ich dwie. Inspirując się wypowiedzią Ani od matmy postanowiłam być najlepszą w swojej dziedzinie. Zaczęłam zastanawiać się i obserwować swoją efektywnością w pracy, uczę się jak pracować wydajniej. Uwierz mi, że nawet w dziedzinie sprzątania można zastosować wiele technik na większą wydajność, szybkość i już zauważyłam efekty. Dało mi to nowe , świeże spojrzenie na moją prace i ogromną satysfakcje, której już zaczynało brakować po trzyletnim stażu.
Idąc dalej według podanych przez Ciebie kroków rozpisałam sobie wszystko, co robię w danym miejscu pracy. I przyjrzałam się ich sensowności. Doszłam do wniosku, że będąc w tym samym miejscu dwa lub trzy dni moje zadania można rozłożyć na te dni w czasie, a nie robić wszystko za każdym razem, jeśli jest taka możliwość. Są zadania, które mogę wykonywać nawet cztery razy w roku. Proszę jaka oszczędność czasu!
Pogrupowałam swoje zadania, wykonuję je według klasyfikacji na przykład: co sprzątnąć na sucho, co na mokro. Robię najpierw jedne, potem drugie, a nie naprzemiennie. Pomysłów i technik oczywiście mam więcej. Przytaczam tu tylko poglądowy przykład. Wprowadziłam listy zadań dla swoich dwóch domów i firmy którą mam pod opieką.
Zachęcona taką skutecznością Twoich wskazówek odpowiedziałam na ofertę świadczenia kolejnej usługi w swoim mieście. Idąc dalej, słuchając i patrząc na wspaniałe kobiety występujące w ostatnich dwóch odcinkach Power Poniedziałku: Annę Stęrzewską i Annę Babczyńską-Staszewską wpadłam na śmiały pomysł, że jeśli nie na dodatkowe usługi, to zapas czas mogłabym poświecić na swoją działalność w Internecie. Moje doświadczenia mogłyby zainteresować osoby prowadzące pensjonaty lub pokoje do wynajęcia, którzy sami dbają o porządek w swoich obiektach. Temat jak się zabrać za bycie pomocą domową mógłby zainteresować chętne mamy, które mają kilka wolnych godzin, kiedy dziecko jest w przedszkolu.
Jak już wspominałam temat finansów jest teraz dla mnie teraz numerem jeden. Nie mogę się doczekać na kolejny odcinek Power Poniedziałku jak zarabiać więcej.
Pozdrawiam serdecznie
Anna Disterheft
Czesc Kamila,
podejmuje w wyzwaniu, bede wdrazac wszystkie wskazowki!
CHSS i MIT z pewnością będę stosować z jeszcze większą konsekwencją niż dotychczas.
Rezultaty – w 99% przypadków zrealizowane zadania, a przecież o to chodzi.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie (Power Poniedziałek z dn. 12.09.2022 r. – „Jak mieć więcej czasu?” – #143) i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4.
Moją motywacją jest podjęcie wyzwania – „ZACZNIJ PLANOWAĆ SWOJE DZIAŁANIA”. Ogólnie jestem osobą dobrze zorganizowaną. Lubię mieć przygotowane jedzenie do pracy na 2 dni (obiad, śniadanie oraz m.in. produkty, by zrobić sobie w pracy 1,5 litrowy dzbanek wody z domowym sposobem na wodę alkaiczną). Lubię mieć przygotowane ubranie do pracy na 2-3 dni do przodu + do tego biżuterię oraz buty. Mam poukładaną suplementację na kilka tygodni, by niczego nie pominąć. W kalendarzu notuję, co mam zrobić w danym tygodniu, m.in. wpisuję moje codzienną poranną gimnastykę, którą wykonuję w tygodniu w którym chodzę do pracy o godz. 5:40 (w weekendy jest to późniejsza godzina) i ćwiczę przez ok. 10 min. Zapisuję również moje obowiązki po pracy, jak: zakupy, wizyta na poczcie, paczkomat, telefon do rodziców (w weekend), wizyta u lekarza, spacer, moje szkolenia online m.in. bezpłatne u Kamili Rowińskiej, cotygodniowe treningi, spotkania towarzyskie oraz planowane koncerty, czy też zaplanowanych gości na weekend. To wszystko bardzo ułatwia mi życie i dzięki temu nie czuję się zagubiona. Natomiast nie brałam pod uwagę, by wpisywać czytania książek (co robię w drodze do pracy i w drodze z pracy do domu), czy też sprzątanie w szafie (co wybitnie odkładam), czy też prasowanie, które już zdążyło nieźle urosnąć. Myślę, że mogę jeszcze wdrożyć wiele zmian, by moja organizacja był jeszcze efektywniejsza.
Pozdrawiam serdecznie,
Magdalena
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr: 1, 2, 3, 4.
1. Po co mi więcej czasu? Żeby osiągnąć cel, który postawiłam sobie w poprzednim wyzwaniu – mieć czas, aby przygotować się do uprawnień i zdać egzamin.
2. Zapisywanie wszystkiego co robię w skali tygodnia/miesiąca – do czasu, aż nie spisałam tego na kartce nie zdawałam siebie sprawy z tego ile rzeczy robię…
3. Kwestionowanie, upraszczanie, delegowanie zadań – mając wypisane wszystkie zadania rzeczywiście cześć z nich zaczęłam kwestionować, sporządziłam plan jak niektóre uprościć (i wdrazam juz go w zycie) i moja największa zmora – delegowanie… Zawsze miałam z tym problem, uważając że jak nie zrobię, nie dopilnuje czegoś sama, to niekoniecznie będę zadowolona z efektu. Ale będę nad tym pracować, a zaczęłam od dzielenia domowych obowiązków ( wyraz twarzy mojego męża bezcenny, gdy powiedziałam, że zaczynam delegować zadania i może w czasie, gdy przygotowuję kolacje mógłby wykąpać dzieci 🤣 ).
4. Planowanie swoich działań – kupiłam kalendarz i zaczęłam zapisywać 3xMIT na każdy dzień oraz CHSS (to określenie już na stałe zagości w moim słowniku:) ). I po raz kolejny takie zapisywanie pomaga i naprawdę działa.
Jeśli chodzi o pkt 5 wyzwania – jest to dla mnie najtrudniejsze, bo pracuje dla kogoś i tak zwane „wrzutki” rujnują mój harmonogram każdego dnia. Ale i na to znajdę kiedyś sposób 😉
Dziękuję i pozdrawiam
Sylwia
Cześć Kamila.
Podejmuje wyzwanie. Zacznę od 1 wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie.
Wprowadzę wszystkie 5 wskazówek. 🙂
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie.
Chcę wprowadzić wszystkie 5 wskazówek. :). Dla mnie moje życie to ciągłe bieganie i brak czasu, jestem już tym zmęczona. Czas się ogarnąć!
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 4 i 5
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie 🙂 Największą zmianę wniesie w moje życie zastosowanie wskazówki nr 5.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Wskazówka nr 1 – Potrzebuję więcej czasu, aby uczyć się angielskiego oraz móc samemu przygotowywać posiłki do pracy w domu, aby nie kupować gotowców (to pomoże mi zaoszczędzić przy okazji pieniądze) oraz czytać więcej książek.
Wskazówka nr 2 – Po tym jak przez 2 dni pisałam na kartce co robię okazało się, że sporo czasu spędzam przeglądając różne rzeczy na telefonie. (Np. jadąc tramwajem do pracy piszę z kimś o bzdurach, albo przeglądam Instagrama), albo na bezczynnym siedzeniu i patrzeniu w okno i słuchaniu przy tym muzyki. Postanowiłam w ustawieniach telefonu założyć sobie blokadę na aplikacje, które zabierają mi najwięcej czasu, ustawiając limit czasowy. Po przekroczeniu limitu, pojawia się czarny ekran z informacją, że limit czasowy został przekroczony i aplikacja się zamyka. Poza tym po przeliczeniu ile ostatecznie zajmowały mi te czynności, okazuje się, że uzyskałam godzinę i 20 min. W związku z tym drogę do pracy zamieniam na naukę angielskiego w aplikacji do nauki języków, naukę słówek z fiszek lub słuchanie podcastów, a drogę z pracy na czytanie książek.
Wskazówka nr. 3 – wdrożyłam ją trochę wcześniej, zanim obejrzałam odcinek 143 – zaczęłam częściej używać aplikacji do listy zakupów, którą dzielę z mężem (mąż już dawno suszył mi głowę, żebym zapisywała, jeśli widzę, że coś się kończy), umówiliśmy się, że na zakupy jedziemy tylko raz w tygodniu i zaopatrujemy się na cały tydzień, teraz też obiady zaczęliśmy planować z tygodniowym wyprzedzeniem i gotujemy na dwa dni, przy czym gotujemy na zmianę.
Wskazówka 4 i 5 – trochę się łączą. Wypisałam wszystko, co chcę zrobić w ciągu tego miesiąca i wybrałam te najważniejsze. Są to raczej „większe” zadania, które podzieliłam na etapy i zaplanowałam sobie kolejne 2 tygodnie. Wybrałam sobie 3 dni w tygodniu, kiedy po pracy zajmuję się tylko tym, mam wpisane w kalendarz Google z określonymi ramami czasowymi, przez co mój mąż np. już wie, że będę niedostępna i nie będzie kusił mnie np. oglądaniem z nim jakiegoś filmu.
Cześć Kamila,
zamierzam wdrożyć wskazówkę 4 i 5, tj. planować swoje działania nadając im priorytet (szczególnie spodobał mi się skrót CHSS xD) oraz określać blok czasu, w którym dane zadanie ma być wykonane.
Zastanawiam się nad tym, czy można takie działania wdrażać na dwóch płaszczyznach równolegle, tj. 1. w zakresie czasu i przestrzeni w pracy, czyli pracuję np. od 8 do 16, od poniedziałku do piątku i wiem, że ten czas jest zarezerwowany dla pracy. 2. w zakresie czasu i przestrzeni poza pracą. W ramach pracy mogę mieć zadania, które będą miały wyższy bądź niższy priorytet ale dotyczą one czasu kiedy jestem w pracy. Natomiast w czasie poza pracą też mam działania do wykonania, którym chciałabym nadać priorytet. Czyli w ciągu jednego dnia mogłabym mieć 2 zadania z priorytetem CHSS, jedno w pracy, drugie w domu. Dodam tylko, że staram się mocno rozdzielać czas pracy i czas poza pracą, starając się, trochę metodą prób i błędów wprowadzać work-life balance 🙂
W sierpniu żaliłam się mojej przyjaciółce, którą nazywam 'dobrym Aniołem’, że brakuje mi motywacji, sposobu działania, by zbliżyć się choć trochę do swojego celu, poczucia, że jestem wystarczająco dobra i potrzebna – szczególnie w sferze zawodowej. Że jakoś ten czas ucieka mi przez palce i nim się obejrzę, to pora wychodzić z pracy, a w sumie niewiele zostało zrobione…
– Kasia, zacznij zapisywać wszystko, co robisz. Nie tylko w pracy, ale w ogóle. Wtedy zdasz sobie sprawę, jak ten czas faktycznie wykorzystujesz – doradził mi mój Anioł 😇
I nagle bach! Ta sama rada pojawia się w wyzwaniu Rowińskiej! Przypadek? Nie sądzę 😎 To ZNAK, że pora najwyższa zacząć wdrażać w swoje życie wskazówkę nr 2, którą połączę (pozostając w sferze „zapisywania”) ze wskazówką nr 4 👇
W swoim życiu miałam mnóstwo terminarzy. Ale zawsze pozostawały niewypełnione, więc w grudniu służyły już jako notes czy brudnopis. Dziś wiem, że planując sobie tylko coś w głowie, moje plany i cele bardzo szybko się rozmyją. Począwszy od planów codziennych, a skończywszy na osiągnięciach rocznych. Bombardowana rozpraszaczami – czy to od strony social mediów czy moimi myślami pt. „a wejdę na chwilkę, kupię tylko Frankowi buty”, nie mogę skupić się na priorytetowych zadaniach. Dlatego chcę zapisywać każdego wieczoru MIT i CHSS na następny dzień – by mieć poczucie, że wszystko, co było najważniejsze, zrobiłam. Wierzę, że to zbuduje mnie od środka i da poczucie spełnienia. Bardzo mi na tym zależy, bo źle się czuję z takim „czasowym chaosem”, tym bardziej, że nawet mąż ciągle mi zarzuca, że jestem wolna i niezorganizowana. Oczywiście chcę to ogarnąć dla siebie. Ale myślę, że ten mój drugi Anioł również na tym skorzysta 😊 a tym samym usprawni się życie rodzinne 🤍
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4. Pozdrawiam serdecznie❤🦋
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Wskazówka nr 1:
Chcę mieć więcej czasu, aby spędzać go z córką, towarzyszyć jej w podróży na tym świecie. Obecnie ma prawie 10 miesięcy, więc całe życie przed nią, wiele cudownych chwil, jak również i wyzwań, z którymi będzie musiała się zmierzyć. Chcę być przy niej, szczególnie wtedy, gdy będzie mnie potrzebować.
Chcę mieć również więcej czasu dla siebie, aby o siebie zadbać fizycznie i psychicznie, aby żyć zgodnie z moimi wartościami. Chcę również rozwijać się zawodowo i finansowo, co pozwoli mi realizować coraz więcej moich celów i marzeń.
Chcę również mieć więcej czasu dla mojego męża, naszego małżeństwa, aby je pielęgnować, aby rozkwitało, abyśmy dbali o siebie nawzajem i nasze potrzeby.
Wskazówka nr 2:
Już wdrożona, dzięki czemu już wiem, co muszę wyeliminować z mojego życia (wskazówka nr 3), jaki negatywny nałóg muszę porzucić, co uprościć. Gdy tylko mój mąż będzie miał wolny dzień od pracy, ponownie wykonamy podział obowiązków z pomocą „Karteczek Rowińskiej”, abym mogła oddelegować część obowiązków, bo czuję i wiem, że mam zbyt dużo „na głowie”.
Wskazówka nr 4:
Uwielbiam planowanie, więc tą wskazówkę nie muszę wdrażać, a tylko nadal pielęgnować. Zamierzam jedynie rozszerzyć ją o wskazówkę nr 5, dzięki czemu będę mieć czas na wszystko, co dla mnie w życiu ważne. Np. 30 min każdego dnia będę czytać (podczas karmienia piersią), co pozwoli mi pielęgnować jedną z moich wartości życiowych, którą jest rozwój. Metoda małych kroków sprawdza się u mnie najlepiej.
Ściskam
Maria Kusz-Jóźwiak
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila, podjęłam wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 5 💪 planuję z kalendarzem Google od dawna, ale nie określałam czasu trwania. Teraz dołożyłam czas, przypisuję ChSS 😁😁 na dany dzień i nadaję priorytet pozostałym czynnościom. P. S. Od czasu jak „poznałam” Kamilę wywracam życie do góry nogami 🤪 czytam, słucham, przekazuję wiedzę dzieciakom i Mężowi 😉 oj dzieje się dużo. Kamila dzięki 💪 jesteś inspiracją
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 i 5
Cześć Kamila! 🤗❤️
Bardzo Ci dziękuję za super odcinek #143 Power Poniedziałek!!! 💚💚💚
Wdrażam wszystkie Twoje rewelacyjne 5 wskazówek!!! ❤️🔥❤️🔥❤️🔥📝📝📝
📍1. Zadaj sobie pytanie:
„Po co mi w ogóle więcej czasu?” 🔥
📍2. Zapisuj wszystko, co robisz w ciągu tygodnia lub miesiąca. 🔥
📍3. Zacznij kwestionować, upraszczać i delegować swoje działania. 🔥
📍4. Zacznij planować swoje działania. 🔥
📍5. Z góry ustalaj czas wykonania zadania. 🔥
📍Oraz:
📌 MIT! ❤️🔥📝🔥
📌 CHSS! ❤️🔥📝🔥
JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ LIVE 25 WRZEŚNIA, BY ZDOBYĆ WIĘCEJ BEZCENNEJ WIEDZY!!! ❤️❤️❤️
🍀🌹🍀🌹🌹🌹🍀🌹🍀
Kamila, pozdrawiam Cię serdecznie! 🤗❤️🌞
Natalia 💚
Cześć Kamila,
Wskazówka 1- Po ci w ogóle więcej czasu?
-aby realizować moje cele
– aby móc spędzać więcej czasu z rodziną
– aby poświęcać więcej
uwagi mojej osobie, pod względem psychicznym i fizycznym, aby koleżanka deoresja ponownie nie powróciła.
Wskazóeka 2 – Zapisuj wszyszko co robisz w ciągu tygodnia
-ooo tak muszę koniecznie, bo wiem , że mnóstwo rzeczy mogę odpuścić, a w wielu przyoadkach ograniczyć czad ich trwania 😅
Wskazówka 3 – już długo ją wdrażam, bo zawsze wszystko robiłam sama i w 2018 dopadła mnie właśnie koleżanka Depresja. Napewno nie jest to jeszcze diskonałr ale robię co mogę 😊
Wskazówka 4 – Zacznij planiwać swoje działania . Trn cytat mówi wszystko: ” Jeżeli ty sama nie zaplanujesz swojego dnia, ktoś inny ci go zaplanuje.”
Wskazówka 5 – Pracuj w blokach czasowych
– super pomysł , bez tego jest jak jest.
Wszystko dookoł rozprasza 😅🙉🙈
Pozdrawiam i dziękuje że jesteś ❤
–
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie i będę wdrażać wszystkie wskazówki z naciskiem na nr 4 i 5 🖋
Hej Kamila podejmuje wyzwanie nietrwonienia czasu z naciskiem na punkt 3 (deleguj – nie jak do tej pory „ja sama, ja sama”) i punkt 4 czyli planuj swoje działania. Planuję założenie własnej firmy i biorę się efektywnie za planowanie swojego porannego czasu, który ucieka mi przez paluchy nim wyjde do pracy …
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam skorzystać ze wskazówki 2 i 3
Cześć Kamila,
Kiedy słuchałam tego nagrania, gratulowałam sobie w duchu, że naprawdę dobrze planuję swój czas. A jednocześnie mam świadomość, że to co przychodzi mi bardzo naturalnie, dla wielu może być ogromnym wyzwaniem. Długo zastanawiałam się nad cw 1 i stwierdziłam, że naprawdę nie potrzebuję więcej czasu, bo to co już robię, to ogrom, z którego jestem bardzo dumna. Wykonałam też cw 2, które tylko potwierdziło jak wiele robię każdego dnia i na tę chwilę jest mi z tym dobrze i wystarczająco.
Słuchając nagrania uświadomiłam sobie jednak, że tak jestem nastawiona na wielozadaniowość i ogarnianie swojej rzeczywistości, że trudno mi się w wielu sytuacjach zatrzymać na „tu i teraz”, skupić na jednym i tylko to wykonywać. Mam na myśli głównie czas z dziećmi, czy słuchanie męża. Moja praca polega więc na tym, by w czasie, który mam dla rodziny odpuścić myśli o załatwianiu różnych spraw, tylko skupić się na relacji i byciu razem. Bez odbierania telefonów, sprawdzania czegokolwiek. Dlatego przypomniałam sobie wskazówkę, którą kiedyś słyszałam od koleżanki, że warto mieć w domu specjalne miejsce na telefon, w które odkładamy go na czas, gdy nie jest nam potrzebny.
Pozdrawiam!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, zawsze brak mi czasu.
Cześć po kolejnym tygodniu wiem , że do tych nagrań Power Poniedziałków będę wracać. Po obejrzeniu nagrania chciałam wdrożyć wskazówkę dotycząca spisania czynności , które robię w ciągu dnia. Dzisiaj tego nie zrobiłam – to znaczy nie spisałam ich natomiast nad każdą czynnością się pochyliłam zastanawiając się po co to robię. I już po pierwszych przemyśleniach wiem , że za dużo czasu marnotrawię skrolując Instagram i Facebook. Mam pewien pomysł na to jak to ograniczyć. Jutro wdrażam spisanie całego dnia . Wszystko co będę chciała zrobić w internecie będę musiała zrobić na laptopie. W ten sposób mam nadzieje, że ograniczę mój czas spędzony przy telefonie, sprawy załatwię znacznie szybciej. a i będę nadal robić listę spraw do załatwienia, to bardzo się sprawdziło, tylko muszę popracować nad systematycznością. Nie brałam więcej nic na swoje barki , bo u mnie dużo się dzieje także jedna wskazówka po drugiej będzie wprowadzana.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,3,5
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzić wszystkie wskazówki, ale najbardziej skupię się na 4 i 5. Moja wielozadaniowość często mnie gubi. Chcę nauczyć się planować działania a potem wprowadzać plan w życie. Moja gorąca natura potrzebuje zwolnienia, zastanowienia się i spokojnego działania.
Dziękuję za przypomnienie o tym jak ważna jest nauka organizacji czasu. Jestem w społeczności Pani Kamili od początku pandemii i udało mi się wprowadzić już wiele rzeczy w moje życie zawodowe czy rodzinne. Jedną z takich rzeczy jest nauka opuszczania, która jest dla mnie jak zbawienie. Jeszcze kilka lat temu praktycznie co tydzień myłam okna czy prałam dywan. Nawet moja przyjaciółka kiedyś prała go ze mną będąc u mnie na kawie, gdyż widziała jakiego mam fioła na punkcie perfekcyjności. Mówiła, że jestem bardzo wymagającą osobą a ja po prostu myślałam, że wszyscy ode mnie tego wymagają. Już nie sprzątam co tydzień jak na święta, ale to co przypomniał mi ten Power Poniedziałek to to, że w dalszym ciągu wręczam domowników w prostych zadaniach. Mamy karteczki Rowińskiej, ale jestem nie konsekwentna, gdyż jeszcze to myślenie „zrobię lepiej i szybciej” wygrywa. Druga kwestia oo zauważyłam też obszary w jakich tracimy z mężem niepotrzebnie czas np. zakupy, gotowanie. W moim przypadku to na czym chcę się bardziej skupić to bloki czasowe. Praktycznie od zawsze je stosowałam, ale od roku odpuściłam i przez to jestem mniej skupiona. Zabieram się za działanie!
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie.
Po co mi więcej czasu? Przede wszystkim dla mojej córeczki… Nie chcę, żeby wciąż widziała mnie przed laptopem. Chcę przestać jej mówić, że muszę pracować, żeby zarabiać i móc dołączyć do jej taty za granicą… Pragnę z całego serca być dla niej i z nią, gdy tylko tego potrzebuje. Nie chcę patrzeć na jej smutek, kiedy mówię, że muszę pracować i nie mogę się z nią bawić..Chcę przestać jej mówić 10 razy na dzień, że pracuję, że nie mogę…
Wolny czas przeznaczyłabym na wspólne wycieczki i spacery.
Wdrożę zasade nr. 5
Jednym z moich talentów jest odpowiedzialność. Jeśli mam podany termin wykonania zadania, zrobię je choćby nie wiem co. Oddam zawsze w terminie, albo i nawet wcześniej.
Potzrebuję tego, aby wyznaczać czas na zadania. To mnie uwolni od trwonienia go przerywnikami iskupieniu się w 100% na zadaniu.
A od Ani, to najcenniejsze dla mnie było to, aby się nie poddawać!
Cześć Kamila 🙂
Biorę udział w wyzwaniu.Zamierzam wdrożyć każde wskazówki po kolei,po to ,żeby nie żałować wiecej ani jednego straconego dnia.Po to,żeby z przykrością to mowię,ale mieć inne życie niż moja mama.Nie chcę być na końcu kolejki,wiecznie zawalona milionem obowiązków,niezadowolona ,sfrustrowanya,zmęczona i samotna w działaniach.Zadbalam o czas dla siebie,czas na książkę nareszcie),czas na sport,zaraziłam nim jeszcze bardziej swoją córkę.Biegajac uczę się wymarzonego hiszpańskiego.Uswiadomiłam sobie i mojej rodzinie,że nie jestem jedynym domownikiem,który może obsługiwać pralkę,zmywarkę,delegowanie zadań sprawiło, że mamy więcej czasu.Wszystkie czynności są wykonane szybciej i tym samym możemy spędzić czas razem na przyjemnościach lub każde z nas na rozwijaniu swoich pasji.Tak bardzo ważne jest,żeby jaknajwiecej kobiet,dziewczynek,córek, sióstr,mam i babć wiedziało,że życie ucieka jest jedno i możemy same sprawić, że nie będziemy żałowały ani chwili.I ważne,żeby kazda z nas była pewna w swoich działaniach i wiedziała,że zasługujemy na dobre,szczęśliwe życie.Biorąc pod uwagę ,że jesteśmy średnią pięciu otaczających nas osób,ograniczyłam kontakty mimo,mimo że to bliscy właśnie po to,żeby było lepiej,żebym nie wątpiła nigdy w siebie,żebym była pewna swoich działań.Jestem bardzo wdzięczna Kamila za to co dajesz kobietom i swojej społeczności, do niedawna nie wiedziałam jak bardzo przeszłość, nie moje przekonania powstrzymują od dzialania,ciągną w dół ile czasu marnujemy,tracimy.Teraz wszystko się zmienia i z Twoich wskazówek zrobiłam swój dekalog .
Witaj Kamilo, jestem z Tobą jak i resztą Twojej społeczności kolejny tydzień💙
Bardzo wierzę w to że nic nie dzieje się z przypadku, że życie stawia nam odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie i miejscu ☺️
Odpowiedziałam sobie na pytanie po co mi więcej czasu – chcę go przeznaczyć na większą aktywność fizyczną a także na zainwestowanie w swój rozwój.
Bardzo skupiam się na swojej rodzinie na tym żeby wszystko zorganizowane i często brakuje już tego czasu dla mnie.
Więc wprowadziłam wskazówki
nr 2 4 5.
Działam według Twoich wytycznych i ze zdumieniem widzę że to działa.
Mam zdecydowanie lepsze samopoczucie czuję się bardziej uporządkowana niż wcześniej 😁
Jest Moc 💪💪💪💪💪
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, ale zaczynam od CHSS i 3 MIT ! Uświadomiłam sobie słuchając CIebie, że wykonuje mnóstwo czynności, a na dodatek innych na zasadzie:
– wyślij mi emiala, bo wiesz, Ty zrobisz to szybciej
– podjedz i mi coś sprawdz, bo masz blizej
– a wez mi cos wydrukuj, a i popraw….
Nie dość, że sama mam 2 dzieci itd. to jeszcze inni zapelniaja mi czas…
Mam nad czym popracowa.
do dzieła!
Witaj Kamilo:-) podczas tego tygodnia wzięłam pod lupę planowanie mojego czasu w ciągu dnia i wytyczanie ważnych zadań. Na samym początku zatrzymałam się nad kwestią po co mi więcej czasu. Co mnie zaskoczyło pierwsze co mi się nasunęło to żeby móc więcej sprzątać… Było to mocne bo pokazało mi jak bardzo ja zostaję na samym końcu. Było to szczere ale bolesne. Dlaczego nie nasunęło mi się na myśl coś dla mnie coś co by mnie rozwijało, dodawało energii i radości. Dziękuję Ci za tą wskazówkę bo zobaczyłam jak bardzo działam na automacie i jak zapętliłam się w obowiązkach domowych. Postanowiłam planować swoje cele na dany dzień i robić coś dla siebie choćby malutkiego ale coś co chciałabym i co czuję że muszę w końcu zacząć dla siebie robić. Faktycznie skupienie się na tych kilku zadaniach porządkuje moje działania i staje się w swoich oczach bardziej zadowolona po prostu z siebie. Cieszy mnie że zauważam siebie w ciągu dnia- w końcu. Mam nadzieję, że dzięki temu zyskam więcej spokoju i radości. Wytyczanie ważnych zadań do wykonania przydaje mi się również w pracy. Bo poza domem i dziećmi to w pracy też warto dobrze wykorzystywać czas i dzięki temu jest mi o wiele łatwiej ogarnąć czasem sporą ilość działań. Grupuję je sobie i zastanawiam się nad czasem jaki muszę na nie poświęcić i to bardzo skupia moją uwagę i wpływa na szybkość i koncentrację. Ten tydzień jest dla mnie pod względem zmian takich zewnętrznych w moim działaniu bardzo znaczący. Dziękuję bo efekty bardzo szybko widać tylko trzeba je wdrożyć. Dziękuję za inspirację i czekam z niecierpliwością na kolejny materiał. Pozdrawiam:-)
Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie, już wdrożyłam wszystkie 5 zasad i buduje nowe nawyki planowania! MIT i CHSS – jeśli nie są zrobione nie idę spać! To jest dla mnie ten PRAWDZIWY przełom , umówiłam się na to sama ze sobą jak na picie 2 l wody w ciągu dnia. To buduję moje zaufanie do siebie samej, poczucie, że mogę na siebie liczyć.
Dziękuję, że jesteś!
🌊🙏🌊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wszystkie wskazówki!
Uczę się od Ciebie od kilku lat, byłam na konferencji Kobieta Niezależna, oglądam Twoje wystąpienia online, przeczytałam 3 książki i do nich wracam. Wiele Twoich wskazówek już wdrożyłam. Już planuję, upraszczam, deleguję oraz ustalam czas trwania poszczególnych zadań. Dlatego teraz wezmę się za wskazówkę, która jest dla mnie najbardziej “niewygodna”… 😀 Czyli “zapisuj wszystko, co robisz w danym tygodniu/miesiącu”. Od dłuższego czasu czuję, że za dużo czasu spędzam scrollując. Jestem tego świadoma i nic z tym nie zrobię. Twój filmik mnie otrzeźwił i dał mi kopa do tego, żeby skończyć ze scrollowaniem i ograniczyć czas spędzony bezproduktywnie na social mediach. DZIĘKUJĘ! ❤️
Jak już się przyjrzę temu co faktycznie robię w ciągu dnia, zamierzam doszlifować pozostałe wskazówki. Bo dotychczas planuję, ale nie wszystko, deleguję, ale dalej sporo biorę na siebie, ustalam czas trwania zadań, ale nie wszystkich.
Wdrożę jeszcze jedną rzecz, o której w sumie już dawno zapomniałam, a tak bardzo pomagała mi w planowaniu, czyli 3MIT i CHSS. No i wskazówka od Ani – wrócę do prowadzenia budżetu, który w ostatnich miesiącach mi się mocno rozjechał…
Czy wygram, czy nie wygram, czuję, że i tak wygrałam! ❤️❤️❤️ Dziękuję, że od tylu lat dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniem, a przy tym jesteś w tym autentyczna. To w obecnych czasach rzadkość.
hej! Moim problemem jest od zawsze łatwość do przebodźcowywania się, i tak jak w wieku dwudziestu lat jednocześnie pracując w dwóch miejscach, studiując i działając charytatywnie byłam w stanie jeszcze mocno imprezować, tak teraz gdy mam 34 lata, mój organizm daje mi znać, że baterie się wyładowały.
Już wiele razy mówiłam sobie, żeby przystopować, ale jak nie robię nic, to też źle nam mnie działa- musi być złoty środek! Znajomi myślą, że jestem superzorganizowana, bo „Przecież tyle robisz”, ale ja dopiero przejrzałam na oczy jakiś czas temu, dzięki Tobie Kamila, jak bardzo marnotrawię ten czas. Power poniedziałek o tej tematyce jedynie przypomniał mi, że warto zaplanować sobie każdą czynność na DANĄ chwilę, a nie na KAŻDĄ chwilę, już teraz, natychmiast, Jest to dla mnie bardzo trudne, bo uważałam dotychczas, że lubie robić coś od razu, by nie odkładać, nie zapomnieć, nie myśleć o tym. Dużo daje mi prowadzenie kalendarza, od lat już przepisuje niezrobione zadania na kolejne dni, ale ! Teraz przede mną najważniejszy. najtrudniejszy cel- nie odpisywać na wiadomości płynące do mnie wszelkimi kanałami, nie sprawdzać co chwila massangerów i maila, NIE! Czas dobrze to zaplanować, inaczej faktycznie cały dzień zawalony, brak czasu na inne zadania, na poprawianie sprawności fizycznej czy odpoczynek, dzień się rozwleka a ja narzekam! Nie! Dość tego! Przecież nie bez przyczyny zapisałam sobie WIELKIMI LITERAMI w kalendarzu cel na cały rok SELFCARE. Udaje mi się dzięki temu odpuszczać kolejne „obowiązki”, zadania (wielozadaniowość u mnie to problem!), ale teraz muszę zacząć dobrze planować każdy dzień, przeznaczać określony czas na określone rzeczy- dzięki, że po raz kolejny uświadomiłaś mi coś, co przecież wiem, ale tego nie robię- to jest magia właśnie – często rzeczy, o których słuchamy wydają się na tyle błache i oczywiste, zgadzamy się z nimi i…ich nie wprowadzamy w życie 🙂 Trzymaj kciuki za mnie, pozdrawiam, Kinga!
Cześć Kamila : )
Kiedy w video zadałaś pytanie po co właściwie chcesz mieć więcej czasu, pomyślałam faktycznie, po co. Zdałam sobie wówczas sprawę, że odkąd jestem mamą mało mam czasu na własny rozwój, przemyślenia, czy po prostu bycie sam na sam ze swoimi myślami (chyba, że jadę na jakieś szkolenie, jednak to nie zdarza się zbyt często). Mimo, że jestem osobą bardzo otwartą i nastawioną na kontakt z ludźmi, to jako w przeważającej ilości introwertyk potrzebuję czasu tylko dla siebie. Bez zgiełku i bodźców. Od dziecka lubiłam i potrafiłam spędzać czas sama ze sobą. Z Twoich wskazówek będę wdrażać tą, która dotyczy delegowania zada. Okazuje się, że nadal wiele rzeczy, które moja rodzina może robić sama , ja nadal za nich robię. Szczególnie mam tu na myśli dzieci. Przypomniałam też sobie jak będąc na macierzyńskim, na którym tego czasu było jeszcze mniej potrafiłam wykorzystać każdą wolniejszą chwilę na czytanie, itp. zrobienie czegoś dla siebie. Chcę do tego wrócić. łapać wolniejsze chwile by były dla mnie. Nie przeznaczać ich np na wyprasowanie tych 5 sukienek, które leżą, tylko wykorzystać je dla siebie.
Dzień dobry.
Z tego filmu podejmuję wyzwanie nr 3. Spróbuję robić zakupy raz w tygodniu, a także delegować więcej zadań dzieciom. Postanowiłam zaplanować obiady w tygodniu i sporządzić do każdego listę zakupów.
Chciałam jeszcze napisać jak idzie mi z robieniem wyzwań z pierwsze filmu 🙂 Podjęłam się wyzwania na sesje wdzięczności.
Postanowiłam, że walka nie będzie tylko o mnie, ale także o moje dzieci.
Razem z córeczkami mamy “złotą godzinę” o 20.00 🙂 tylko dla siebie, wtedy czytamy mądre książki, a na końcu każda z nas mówi (mam 2 córeczki i synka, synek jest z tatą wtedy) trzy rzeczy za, które jest wdzięczna. Ale chodzi o to żeby każdego dnia wymyśleć coś innego lub inaczej powiedziane 🙂
Cześć Kamila,
podjelam wyzwanie i w tym tygodniu, wybralam wszystkie punkty:) Bedac w wyzwaniu od zeszlego tygodnia, zaczynam dzien od kubka kawy przy ktorym wyrażam wdzięcznosc kazdego dnia i zaczynam sie porownywac do siebie sprzed tygodnia, miesiaca i widze coraz wieksza zmiane na plus:)
Slyszac, ze w tym tygodniu power poniedzialk dotyczy braku czasu – pomyślałam ze to dla mnie:) Ogolnie uwazam sie za osobe odpowiedzialna i dobrze zorganizowana, ale uwazam ze czas mi ucieka i brakuje mi czasu dla siebie- spokoju, wyciszenia, zadbania o swoje zdrowie ( wiecej ruchu) i rozwoj ( kontynuowanie nauki jezyka angielskiego).Bo spelniona mama/ zona to szczesliwa kobieta😉
Dlatego przeanalizowalam moje obowiazki ktore wykonuje codziennie i musze kilka przekazac dziecku i mezowi:) Kolejna rzecz, to musze zaczac okreslac przedzialy czasowe i okreslac CHSS w dniach w ktorych wszystko wywaraca sie do gory nogami. W tych dniach chodze wsciekla,zmeczona i przytloczona zyciem, a przeciez mam za co byc wdzieczna😉
Pozdrawiam serdecznie,
Bogusia Kłąb
Cześć, podejmuję wezwanie 🙂 Zamierzam wprowadzić wszystkie wskazówki – po kolei. aby już nie działać chaotycznie i nie pozwolić, by życie układało za mnie scenariusze – choć wiem, że będzie mi bardzo ciężko! Mam problem z konsekwencją i szybko zaniechuję postanowienia, łatwo się zniechęcam i tracę cierpliwość… – wiem, gdyż nie raz próbowałam! Tak bardzo bym chciała, by tym razem było inaczej! Głęboko wierzę, że Twoja osoba mi w tym pomoże, gdyż moim zdaniem kierujesz się sercem i zależy Ci na innych! 🤞 🤞 🤞 🤞 🤞
Cześć Kamila.
To wyzwanie jest niesamowite!
Już początek tego odcinka dał mi mnóstwo do myślenia – aby znaleźć cel, po co mi właściwie jest potrzebne więcej tego czasu. Bo nagle nadając priorytet tej czynności – ten czas można znaleźć 🙈
Oczywiście podejmuje wyzwanie i chcę zrealizować wszystkie 5 kroków 😍
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i chce wdrożyć wskazówki 1 i 2. Brakuje mi czasu w ciągu tygodnia, a chce zacząć dbać o swoją kondycję i formę. Zaczęłam biegać i chodzić na siłownię plenerową, zależy mi na regularności, aby to działanie nie było chwilowe. Od dziś zaczynam zapisywać swoje czynności wykonywane w poszczególnych dniach. Nie mogę delegować zadań, bo mieszkam sama, więc dobra organizacja jest mi potrzebna.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
“Gdy będę mieć dodatkowo godzinkę dziennie- świat będzie mój! Przeczytam stertę książek leżącą na półce, nauczę się hiszpańskiego, odpocznę i wezmę się za regularny sport”. Hmm…dopóki nie rozpoczęłam przygody z kursem Kamili “Maksymalna Produktywność” żadna dodatkowa godzina nie chciała do mnie przyjść, nikt mi jej też nie podarował…Po wdrożeniu wskazówek Kamili kolejne minuty rwały się do tego, aby wypełnić mój dzień. 😉 Przeciążona domowymi obowiązkami na strat wykorzystałam “karteczki Rowińskiej”. Po wyklejeniu nimi całego stołu przestałam się dziwić, że nie mam czasu na lekturę… Podzieliliśmy z mężem nasze obowiązki- odtąd nie interesuje mnie wyrzucanie śmieci, dbanie o zmywarkę, pranie i kilka innych obszarów. Prasowanie odpuściłam zupełnie albo robi to mój mąż. Wdrożyłam optymalizację stałych przelewów. Nie muszę co miesiąc logować się i przeklikiwać wszystkich okienek. Raz poświęciłam na to czas, a teraz wszystko dzieje się samo 🙂 Idąc za ciosem, zaplanowałam na cały rok maile do biblioteki z prośbą o kod do legimi, a na moje konto wpadło kilka dodatkowych minut.:) Gdy gotowanie zaczęło mnie przytłaczać, przygotowałam w exelu jadłospis na cały miesiąc. Co 4 tygodnie mamy te same, ulubione przez nas dania. Aby mieć jeszcze więcej czasu, gotuję na dwa dni. To dopiero ulga, gdy nie muszę myśleć, szukać, a w konsekwencji marnować czasu i energii, bo obiadek czeka w lodówce. Dodatkowo w 1 dzień w tygodniu nie gotuję wcale- zamawiamy obiad z restauracji, ja mam więcej czasu, a dodatkowo wspieramy lokalny biznes. Pierwsza edycja Wyzwania Kobieta NIezależna wymagała ode mnie dobrego planowania- jak pogodzić godzinny trening, z ogarnianiem domu, dwójki dzieci, pracy? Poprosić o pomoc- na serio działa. Zaczęłam też planować z planerem Kobiety Niezależnej, 3 MIT i CHSS to teraz porządek mojego dnia. Aby mieć czas na rozwój mojej działalności w sieci, przygotowanie kursu wyznaczyłam sobie 2h pracy rano. To niezmienny od ponad dwóch lat czas dla mnie, na ćwiczenia i na pracę. Dzieci przejmuje wówczas mąż. Choć mam jeszcze maluchy, szybko nauczyły się, że mama rano pracuje i do 7:00 spędzają czas z tatą (tak mam ranne ptaszki :)). Cieszę się, że wdrożyłam Twoje wskazówki Kamilo. Na początku dużo rzeczy wydawało mi się nierealnych. Bo jak tu nie ugotować świeżego obiadu codziennie? A jak w ogóle zamówić obiad- co ludzie powiedzą?! Wskazówki o optymalizacji to u mnie “gamechanger”. Gdy widzę co miesiąc nowy kod, zrobiony przelew bez mojego udziału czuję radość, spokój i satysfakcję, że dałam się przekonać na to, co proponujesz. Praca nad czasem pokazała mi także, że trzeba mówić o swoich potrzebach, pragnieniach, pozwolić mężowi działać- skoro mój partner potrafi zaprogramować urządzenie dla służb specjalnych, to z pewnością umie też przekręcić pokrętło w pralce- prosić o pomoc, a czasem odpuścić. Świat się nie zawalił odkąd przestałam prasować, a dodatkową godzinę w tygodniu z radością poświęcam na czytanie artykułów branżowych czy kąpiel. Dzięki wskazówkom, odzyskałam czas i nagrałam kurs online, który właśnie będę sprzedawać, tworzę poczytny newsletter o komunikacji osób niemówiących, pracuję, uczę się hiszpańskiego z aplikacją i mogłam już kilka zwrotów wykorzystać na wakacjach :), mam czas na leżenie w wannie i lekturę- bez wyrzutów sumienia. Wszystko nad czym zapracowałam, zdecydowanie podnosi jakość życia, samopoczucia i pozwala dać bliskim więcej.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i od wtorku wprowadziłam już wskazówki numer 1, 3 i 5. Efekt natychmiastowy, pierwszy razy od wielu miesięcy zamknęłam tydzień w pracy z wykonanymi wszystkim zadaniami, które sobie zaplanowałam. Aż nie chciało mi się wierzyć, jak patrzyłam w kalendarz, bo w najbliższy poniedziałek przychodząc do pracy, nie będę przytłoczona stertą spraw, które chciałam zrobić tydzień temu, a czas 'magicznie’ mi uciekł i nie dałam rady.
Wskazówka nr 1 to niby oczywiste pytanie, a takie zaskakujące. Odpowiedź na nie ustawia nam priorytety i wyznacza cele, dlatego, gdy kolejny raz usłyszę od znajomych „Ja na nic nie mam czasu” to również zadam im to pytanie i z ciekawością będę czekała na odpowiedź.
Wdrożenie wskazówek nr 2 i 3 było o tyle dla mnie trudne, że w większości moje zadania przydzielam sobie sama. Jestem odpowiedzialna za kompleksową koordynację dwóch projektów zamierzeń inwestycyjnych, a także za wykonanie części dokumentacji projektowej branży drogowej. Można powiedzieć, że jestem 1-osobowym wielozadaniowym zespołem, którego sama jestem kierownikiem i muszę sama od siebie wymagać.
Jako koordynator projektu oczywiście na co dzień stosuję wskazówki nr 2 i 4, a przy planowaniu działań biorę pod uwagę harmonogramy i terminy, ale są one wyznaczane długofalowo, a zauważyłam, że mam problem z wyznaczaniem sobie czasu na pośrednie mniejsze zadania, za których wykonanie odpowiadam tylko sama przed sobą.
Uwielbiam presję czasu, bo jestem wtedy najbardziej skoncentrowana, zdeterminowana i wydajna, ale takie sytuacje bywają rzadko. Uwielbiam także współpracować z innymi osobami, bo wtedy jeszcze więcej wymagam od siebie, jednak przez podział obowiązków i zadań, tylko w sytuacjach wyjątkowych mam możliwość delegowania części moich obowiązków.
Wdrożyłam te aspekty, na które mam wpływ i w tym tygodniu kluczowa okazała się dla mnie większa samodyscyplina pracy, kwestionowanie potrzeby poświęcania czasu pracy na rzeczy niezwiązane z pracą, upraszczanie listy zadań i natychmiastowe wykonywanie tych, które nie wymagają więcej niż 3 minuty.
I tym sposobem z dnia na dzień 'znalazłam’ więcej czasu w pracy, ale przede wszystkim zwiększyłam swoją satysfakcję z wykonywanej pracy i na pewno będę dalej nad tym pracować 🙂
Witaj Kamilo! Biorę udział w twoim wyzwaniu, w sumie to pierwsze takie wyzwanie w moim życiu. Wdrażam po kolei wszystkie wskazówki. Spowodowało to ogromny przełom w moim życiu, ponieważ całkowicie zmienił moje myślenie. Zrozumiałam, że większość rzeczy, które spotykają mnie w życiu są wyniki moich własnych działań. Moje bierność, nie podejmuje żadnych decyzji, działań i z zrzuczanie odpowiedzialności za własne życie na innych ludzi jest krzywdzące nie tylko dla mnie ale także dla mojej rodziny. Szukałam przyczyny mojego niezadowolenia z życia. I znalazłam ją – jestem nią ” ja sama”. Moja najgorsza wymówka to od ” „jutra zacznę”. Spowodowało to, że od wielu lat stoję w miejscu. Teraz codziennie rano praktykuje wdzięczność, pomaga mi to w zachowaniu spokoju. Nie boję się już tak przyszłości, bo widzę jakie zasoby posiadam. Chcę wziąć odpowiedzialność na siebie i uczestniczyć w jej tworzeniu, a nie czekać na to co inni zrobią i jak dzięki temu moje życie się ułoży. Zaczęłam od zmiany wizerunku, bardziej dbam o siebie, nie mam już wyrzutów sumienia bo wiem, że te działania zaprocentują. Organizacja życia codziennego jest wyzwaniem. Zaangażowała do prac domowych dzieci. Niepotrzebnie chciałam mieć nad wszystkim kontrolę. Widzę, już że wiele zadań w domu nie sprawia im większego problemu, a nawet czuję się dumne z siebie i potrzebne. Przez odsówanie ich od uczestnictwa w tworzeniu domu, wzmacniałam u nich bierność taką samą jak do tej pory miałam w sobie. Czuję się szczęśliwa bo czuję, że żyje, że mam wpływ. Jutro będziemy ustalać cele i obowiązki na kolejny tydzień dla całej rodziny tak żeby każdy mógł w tym uczestniczyć. Mój główny cel, dla własnego rozwoju osobistego jest nauka języka niemieckiego. Pomoże mi to w awansie w pracy. Nie czekam już, podjęłam działania, z których jestem naprawdę dumna!
Cześć Kamla. Podejmuję wyzwanie. Potrzebuję więcej czasu żeby móc rozwijać swoje kompetencje których potrzebuję do zmiany pracy i tym samym zmiany mojego życia. Muszę pogłębiać wiedzę, przyswoić dodatkowe książki przepisy itp. Nie jest to łatwe bo pracuję na etacie i wracam do domu po 17.00 gdzie również czekają na mnie różne rzeczy do zrobienia…potrzebuję więcej wolnego czasu ze y móc zresetować duszę i ciało po ciężkim dniu w pracy. Potrzebuję kontaktu z przyrodą , potrzebuję pobyć sama ze sobą , zebrać myśli. Mój partner zauważył jak bardzo miotam się w obecnej pracy i jak zle ona wpływa na moje zdrowie psychiczne i fizyczne. Wyznaczyłam cel. Chcę odejść w czerwcu 2023 i zacząć nowe życie 8 lat przed emeryturą. Dlaczego taka data ?Mam pożyczkę w miejscu pracy i muszę ją spłacić zeby odejść a poza tym przygotowuję się do tego finansowo..prześledziłam gdzie ucieka moj czas. Na pewno za dużo mediów społecznościowych i surfowania po internecie. Postanowiłam więc ze weekendy będą wolne od internetu, będę off line. Pozdrawiam. Edyta
** Cześć Kamila
Podejmuję Wyzwanie **
Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskakuje mnie to wyzwanie od Ciebie. W sumie nie powinno mnie to dziwić, bo byłam na Twoim szkoleniu KOBIETA NIEZALEŻNA jakiś czas temu i było super, czytałam 3 książki.
Na początku wydawało mi się, że nic nowego się nie dowiem, w końcu takich wyzwań jest trochę. Wiedziałam, że jestem w miarę szczęsliwą osobą i zorganizowaną – mam też sporo czasu. A tu zaskoczenie. Co tydzień mam trudność, żeby wybrać punkty na których skupie się najbardziej i zacznę nad nimi pracować. A jak się okazało jest nad czym…
A może pierwszy raz zawalczyłam o chwilę dla siebie i postanowiłam coś zmienić na poważnie. Może w tym sęk…
_____W PIERWSZYM TYGODNIU:_____
wzięłam na celownik punkty 1, 2 i 3 i
(i) POGODZIŁAM SIĘ Z PRZESZŁOŚCIĄ raz a porządnie. Tak jak mówiłaś zrobiłam w mojej głowie wielką KRESKĘ oddzielającą Anię, której kiedyś nie wyszła firma jak była młoda, miała długi, potem skupiała się na dzieciach, rodzinie. Koniec z tym. Wychodzę z roli ofiary i przekonania, że nie wiem do czego się w sumie nadaję (może do niczego? tak w wiekszości czasu myslałam) To że kiedyś nie wyszło, a potem mało próbowałam – nie znaczy że zawsze tak będzie. Przede mną kolejne 10 lat, które mam zamiar wykorzystać na maksa na swój rozwój zawodowy i w końcu znaleźć ścieżkę dla siebie. Wierzę, że się uda.
(i) PRAKTYKOWAĆ WDZIĘCZNOŚĆ- od Twojego filmu codziennie wieczorem dziękuję za różne rzeczy i staram się w sobie to pielęgnować. Poczucie, że mi się w życiu udało, że wiele dobrego mnie spotyka, że spełniłam już wiele swoich celów. Za to co jest mi dane i co sama realizuje i spełniam.
(i) WYZNACZAJ SOBIE CELE – ten punkt przyszedł, chyba do mnie w odpowiednim czasie, kiedy swoje dotychczasowe cele udało mi się zrealizować (te nadrzędne) a mianowicie kilka lat temu wrócić do Polski, zbudować ukochany dom, mieć dwójkę dzieci i męża- za co jestem ogromnie wdzięczna. Dom jeszcze dopieszczamy, ale gdzieś w tym wszystkim po drodze zagubiłam się ja i moje osobiste i prywatne potrzeby. Nie wiedziałam od czego zacząć swoją zmianę, jak się zmotywować i do czego teraz chce dążyć i skupiałam się za długo na innych rzeczach. Były moją wymówką a że to jeszcze ogrodzenie nie zrobione, trawnik nieogarnięty itp.
Dzięki Kamili wyznaczyłam sobie 2 cele, które tyczą się tylko mnie (1 związany ze sportem i ciałem i drugi zawodowy czyli poszukiwaniem swojej drogi i własnym rozwojem na który nigdy nie było czasu ) i do końca grudnia mam zamiar je zrealizować. W końcu decyzja zapadła.
___W DRUGIM TYGODNIU___
Na moim celowniku są praktycznie wszystkie punkty.
(*) PO CO MI WIĘCEJ CZASU?
W sumie nie pracując zawodowo na brak czasu nie narzekam, także w teorii ten punkt nie powinien mnie dotyczyć. Jednak po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że u mnie akurat nie chodzi tyle o ile, żeby wyłuskać tę dodatkową godzinę a raczej postanowić, co z tymi wolnymi godzinami zrobię. Każda dodatkowa przy obowiązkach domowych i dzieciach też jest na wagę złota. Ten punkt pomógł mi określić, że każdą dodatkową godzinę, dodatkowy zastrzyk energii powinnam przeznaczać na siebie.
Na swój rozwój, na czytanie książek, artykułów, na kursy i zdobywanie dodatkowych kompetencji, na oglądanie interesujących mnie materiałów (np. nadrobienie innych POWER PONIEDZIAŁKÓW) i wszystko to, na co powtarzałam cały czas, że nie starcza mi czasu!! Czytaj – siebie i refleksje nad moją nową karierą i rozwojem zawsze stawiałam na samym końcu. Ważniejsze było pranie, prasowanie, gotowanie, sprawy dziececięce, sprzątanie i tak dalej… a pod wieczór zasypiałam na kanapie…
(*) ZAPISUJ WSZYSTKO CO ROBISZ i ZACZNIJ KWESTIONOWAĆ/DELEGOWAĆ
O tej metodzie nigdy nie słyszałam i było to ciekawe odkrycie zobaczyć, ile w ogóle robię w ciągu tygodnia. Chyba jestem chodzącym robotem 🙂 Jednak zdecydowanie za dużo robię dla innych a za mało dla siebie. Stwierdziłam., że na pewno nie będę tyle spędzać przy desce do prasowania i muszę komuś to oddelegować i trochę mniej gotować tzn min. raz w tygodniu zamówić coś gotowego. Nad resztą jeszcze myślę jak to usprawnić.
(*) ZACZNIJ PLANOWAĆ SWOJE DZIAŁANIA.
Tu akurat trafiło na freaka planowania i robię to odkąd pamiętam. Mam tysiące różnych list i zawsze wieczorem planuje dzień następny. Bez tego nie umiem już żyć- czasem myślę, że przydałby mi się odwyk od planowania 😉 Ale…
No właśnie jest pewne ale…
Moje listy to niekończąca się opowieść, co wpędza mnie w poczucie winy, że nie zrobiłam wszystkiego- nawet jak dzień był pracowity i zrobiłam np. 8/10 różnych rzeczy, to dalej czuje się niespełniona – bo na liście było 14 punktów. I tak w kółko
Od teraz ustalam priorytety i CHSS rozwalilo mój system – wprowadziłam od razu i działa! Plus zdanie, że najpierw załatwiamy swoje sprawy i robimy to, co dla nas najważniejsze a potem służymy ludziom też otwiera oczy.
(*) USTALAJ CZAS WYKONANIA ZADANIA
Oczywiste, ale tylko w teorii. W praktyce byłam właśnie tą osobą, która w między czasie zrobiła zakupy online, wstawiła pranie i ugotowała obiad a zadanie się odwlekało na kolejne dni.
Moja pierwsza zmiana – ustaliłam dokładnie w który dzień i o której godzinie, przez ile minut będę ćwiczyć systematycznie od tego tygodnia. Od razu czuje jakiś taki większy spokój, że wpisałam to do kalendarza z datą i godziną a nie tylko suche hasło – POĆWICZ! – przepisywane z tygodnia na tydzień bez żadnego rezultatu!
Mam też w planie zakup PLANNERA, żeby te moje listy były bardziej przyjazne wizualnie i żebym mogła dużymi literami przy którymś punkcie napisać CHSS!!
Moje małe karteczki na których teraz planuje tego już nie udźwigną ;)))
To tyle
Wyszedł z tego jakiś eleborat- no, ale cóż!
Nie mogę się doczekać kolejnego tygodnia i kolejnych punktów, które staną się małymi objawieniami dla mojej codzienności.
Z pozdrowieniami
Ania G. – aktualnie zawodowo nieokreślona mama dwóch córek, próbująca odnaleźć się od prawie roku na wsi mieszkając w szczerym polu 😉
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam serdecznie!
Rozlazłam się!!! Tak ja, Ania, rozlazłam się. Cholera. Zawsze taka poukładana, pracowita, pewna siebie, zorganizowana. I nagle klops. Nawet nie wiem, kiedy do tego doszło. Przecież przeszłam tyle twoich szkoleń Kamilo, i tak mi dobrze, ba zajebiście mi szło. I poległam. Właśnie teraz zdałam sobie z tego sprawę. Teraz, kiedy powinnam być właśnie taką Anią sprzed roku, dwóch, teraz w obliczu kryzysu, w obliczu nowych wyzwań, teraz poległam. Znaczy poległam wcześniej ale dopiero dziś zdałam sobie sprawę jak bardzo pobłądziłam.
Dobrze Kamilo, że rzuciłaś mi wyzwanie. Bo tak prawdę mówiąc pewnie nadal użalałbym się nad sobą i swoim sensem życia i marudziła, że jestem „zapracowana” i nadal kręciłabym się w kółko. Ale od początku…
Teraz mówię stanowczo STOP. Wracam do gry i krok po kroku robię, co do mnie mówisz. A ty Kamilo zaczynasz: „poznaj moją podopieczną”. Co? Cholera Kamilo, chcesz poznać swoją podopieczną??? Oto jestem. Tak, ja!!!! Również uważam siebie za twoją podopieczną. I już ci odpowiadam, po co mi więcej czasu (jak zwykle zapisuje to w zeszycie), bo chcę się wyspać, bo chcę wreszcie w spokoju poczytać książkę, bo chcę regularnie uprawiać sport, bo chcę żyć.
Mówisz żebym wypisała wszystko co robię. Ok. Ale tak wszystko, wszystko? Piszę we wtorek, piszę we środę, czwartek już mi się nie podoba, a piątek? Zdaję sobie sprawę jak bardzo godziny uciekają mi przez palce. Nie minuty, godziny. Niby pracuję ale: setki kliknięć na fb, insta, poczta sprawdzana co 5 minut. Powrót z pracy też jakiś długi: zakupy, korki, odbiór paczki, potem obiad…. Przecież to wszystko robione jest w jakimś totalnym chaosie. Brak planu połączony z niepotrzebną nerwówką, rozdrażnieniem całej rodziny. Po co mi to? Przecież bez planu tracę czas ale też pieniądze. Ok zaczynam planować. MIT I CHOĆBY SKAŁY SRAŁY. Jakie to mi znane, a jednak zapomniane. Wiesz, że zawsze robię listę zadań na kolejny dzień? Tylko nigdy te zadania nie miały nadanego priorytetu. Dlatego kończyło się na tym, że zaczynałam od tych błahych, nieważnych, nic nie wnoszących do mojego życia zawodowego, osobistego. I wiem, dlaczego to robiłam, bo lubiłam szybko wykreślać pozycje listy. Taka cwaniara byłam. Sama sobie wmawiałam zapracowanie, bo lista długa, coś odhaczone ale na koniec dnia myśl: jutro już naprawdę mszę zrobić CSS. I tak mijały dni. Potem nieprzespane noce bo terminy. Teraz koniec, bo chcę się wreszcie wyspać.
Piątek: wróciłam do ustalania jadłospisu na cały następny tydzień. Koniec z marudzeniem przy obiedzie, koniec z podjadaniem słodyczy podczas czekania aż wrócę z pracy, koniec z marnotrawstwem jedzenia.
Usiadłam z dziećmi i ustaliłam co będziemy jeść na obiad w poniedziałek, wtorek…. Potem zrobiłam listę zakupów, sprawdzają przy okazji lodówkę, a potem wyszukałam sklepu online z dostawą do domu. Zamówiłam wszystko co chciałam, nie włożyłam do koszyka setki nikomu niepotrzebnych pierdoletów typu wazonik, gumka do włosów czy kolejny płyn do szyb, to nic że w domu trzy butelki czekają na zużycie, przecież ja lubię sprzątać. I co? Można? Zaoszczędziłam czas, pieniądze i nerwy swoje i swoich najbliższych. Sobota: zakupy dotarły do domu, dzieciaki dostały zadanie: posprzątać swoje pokoje (aaaaa trudno mi, ciężko bardzo bo przecież one nie posprzątają tak dokładnie jak mamusia). Na szczęście zamknęłam się w kuchni i zaczęłam gotować. Obiady na kolejne dni, baza do zupy, mięso, warzywa pokrojone w pojemnikach, część zmrożona czeka na swoją kolej. Jestem mega dumna z siebie. Nagle wrócił do mnie spokój i to poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa. Bo przecież ja to wszystko już robiłam, to wszystko świetnie mi wychodziło, panowałam nad czasem, pieniędzmi, potrafiłam zadbać o swoją kondycję fizyczną, spędzić czas z dziećmi i wyspać się i nie zmarnować przy tym ani jednego grosza.
Kamilo, nie jestem w stanie ci powiedzieć w jakim momencie zbłądziłam. Ale wróciłam i mimo że mam jeszcze kilka rzeczy do poprawy (np. pracę w ramach czasowych) to śmiało możesz nazwać mnie swoją podopieczną.
Cześć Kamilo, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć,
Kamila oczywiście podejmuje wyzwanie i zamierzam zastosować wskazówki wszytsji po kolei, ale priorytetem było zastanowienie się po co mi ta godzina i teraz już wiem. Skonxwnrrowalm się na sobie z początkiem roku szkolnego niestety całkowicie o sobie zapomniałam i teraz wracam do tego aby wrócić do codziennych spacerów 1h dla mnie, to nie dużo ale jak ważne. W trakcie słucham podcastów lub audiobooków teraz zamierzam przyłożyć się do nauki języka angielskiego. Drugi to bardzo ważny punkt bo jestem typem „Zosi samosi” Zapisuje to co robię przez cały tydzień a później siądę z moimi chłopakami i część tych obowiązków zciagne ze swoich barków. Nie jestem sama mam ich moja głowa ciągle pracuje ciągle o czymś myśli więc część tych obowiązków zrzucę z siebie i dzięki temu wszystkim będzie żyło się lepiej. Brakowało mi czasu dla siebie powoli chce pożegnać Zosię i przywitać Anetę która potrafi podzielić się swoją pracą być bardziej uśmiechnięta i odzyskać dla siebie tak ważna i cenna godzinę w ciągu dnia.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2 i 3. 1 wskazówka jest super, co właściwie zrobię z tym wolnym czasie i czy na pewno dobrze ten czas wykorzystam? Teraz akurat weekend i staram się wykorzystać czas jak najlepiej, 2 spróbuje zapisywać wszystko co robię i już to zaczęłam robić przez co zdałam sobie sprawę że za dużo siedzę na tel! I pkt 3 zaczęłam delegowac zadania i mąż nauczył się włączać pralkę i rozwieszać pranie a nawet parę razy coś ugotował co raczej wcześniej się nie zdarzało a ja przyszłam na gotowe super sprawa, dziekuję Ci Kamilo za te power poniedziałki w ogole za wszystko, odkąd Ciebie oglądam dużo się już zmieniło na lepsze ale wiem że jeszcze też dużo pracy przede mną
Cześć Kamila.
Siadając do tego podsumowania jestem z jednej strony dumna z siebie a z drugiej w szoku, że tak to wyzwanie zmienia moje życie. Pierwszy etap wiele mi poukładał w głowie odnośnie tego, do czego dążę w życiu i czego tak naprawdę chcę(o celach i wdzięczności pisałam podsumownie na pierwszym etapie).
Wdzięczność kontynuuję cały czas bo nastraja mnie pozytywnie rano do działania a cele dzień w dzień przepisuję do zeszytu i to mnie bardzo motywuje.
Drugi etap jest dla mnie idealną kontynuuacją pierwszego i możliwością wdrożenia konkretnych działań, ale także poszukanie czasu dla siebie i na harmonijne życie bo tego bardzo potrzebuję. Takiej równowagi między domem, opieką nad dziećmi, własnym rozwojem a czasem tylko dla siebie.
Moje życie mocno się zmieniło bo musiałam podjąć trudną decyzję na początku sierpnia ze względu na zdiagnozowany autyzm u mojego synka, który wymaga opieki, wsparcia i zostawiłam życie zawodowe, aby przez najbliższe 3 lata(bo na tyle dostałam opiekę nad nim) być z nim. To nie jest dla mnie łatwe, bo praca wiele w moim życiu znaczyła. Ale widzę też, że to ma być dla mnie ważne doświadczenie życiowe, aby nauczyć się wykorzystywać dzień a nie go marnować i ciągle jak do tej pory narzekać, że nie mam na nic czasu. Chcę ten czas na opiece wykorzystać na swój rozwój, dlatego czas jest mi potrzebny.
Prawda jest taka, że ja planowałam błędnie do tej pory albo wcale. A moja lista dzienna TO DO po spisaniu jak się okazuje jest długa i większość na mojej głowie. I tu punkt drugi aby zapisać wszyskie czynności okazał się zbawieniem, bo otworzył mi oczy.
Zmiany w tym drugim wyzwaniu są ogromne, nie tylko dla mnie, ale i dla mojej rodziny, ktòra się buntuje. Wprowadziłam karteczki Rowińskiej. Dzień, w którym zaprosiłam ich do stołu wyłożonego tymi karteczkami pozostanie w mojej pamięci bo ich miny wyglądały jak na skazaniu. Nikt nie był zadowolony, nikt nic nie chciał bo zasłaniał się brakiem czasu, mąż bo pracuje, starszy syn bo szkoła a młodszy najmniej protestował. A ja nawet jak pracowałam, to poza tym miałam na głowie dzieci, dom, zakupy i w sumie wszystko. Dopiero moje argumenty spowodowały, że każdy zaczął wybierać jakieś karteczki. Jesteśmy w tym od kilku dni, idealnie nie jest, ale to zawsze krok do przodu.
Wykorzystałam ten tydzień również, aby nanieść nasze obowiązki dzienne na arkusz, który dostaliśmy w prezencie od Ciebie do drugiego etapu wyzwania. Tym samym z lotu ptaka mogłam zaplanować swoje 3xMit oraz 1xCHSS i działania, które pomogą mi w rozwoju i osiągnięcia celów z pierwszego etapu wyzwania.
Najtrudniej było mi to objąć w bloki czasowe, tu mój umysł bardzo chciał mi udowodnić, że to bez sensu, że tylko będę spięta. Jednak widzę teraz jak bardzo bloki czasowe są niezbędne i jak bardzo ułatwiają życie.
Te kilka dni pokazało mi, że mogę wszystko i wszystko jest możliwe. Wczoraj zrozumiałam też, że w tym wszystkim będzie potrzebny mi planer, bo obecnie wszystko zapisuję na drukowanych kartkach z planerem tygodniowym i frustruje mnie to, że ciągle gdzieś ta kartka się zapodziewa.
Przystępowałam do wyzwania z ciekawości, przecież tyle wyzwań robiłam w życiu, ale jakoś bez efektów. Dlaczego? Bo nie działałam z nimi. Turaj zadziało się zupełnie inaczej. Bo moje nastawienie od odsłuchania pierwszego odcinka było takie: albo teraz albo nigdy. I naprawdę piszę to ze łzami w oczach, bo moje życie dzięki temu wyzwaniu zmienia się na lepsze. Dziękuję dziękuję dziękuję
Cześć.
Zadeklarowałam pisemne planowanie dnia i zadań jakie w nim podejmuję. I robię to, choć nie jest łatwo🙂 Nie wystarczy pstryknięcie palcami i już. Ale już praca nad nawykami tak😉
Na szafce nocnej leży kalendarz, w którym wieczorem zapisuję, to co planuję na kolejny dzień (udało mi się dzięki temu wrócić do porannych ćwiczeń, hura!). Wróciłam też do zapisywania 3 rzeczy, za które jestem wdzięczna.
Plan dnia rozpisuję, przynajmniej na razie, do 15. Oczywiście, jeśli wiem, że coś ważnego dzieje się później, to też zapisuję (wizyta u lekarza itp.), ale codzienne zadania dzielę tak, by około 15 móc zjeść obiad i poświęcić czas na rodzinę.
Dzięki zapisywaniu wyodrębniłam sobie czas na stałą sekwencję porannych czynności, które tworzą wspierający rytuał. To dla mnie bardzo cenne.
Ciekawe to wyzwanie, dziękuję🙂
DO KAMILI I ZESPOŁU RBC;)
Zamierzam wdrożyć wszystkie 5 wskazówek!
1.PO CO MI W OGÓLE WIĘCEJ CZASU?
Chcę mieć czas aby przeczytać 1 nową książkę w miesiącu. Chcę mieć czas aby każdego dnia wzbogacać wiedzę dot.nowego zawodu;)
2. ZAPISUJ WSZYSTKO CO ROBISZ.
Wow, robię jako samodzielna mama i osoba pracująca na etacie i w Forever- naprawdę mnóstwo rzeczy!
3. ZACZNIK KWESTIONOWAĆ, UPRASZCZAĆ..
Zrobiłam to już w lata temu. Aby ZNALEŹĆ kilkanaście tysięcy na MBT, musiałam natychmiast nauczyć się wynajdywać pieniądze. Od 2 lat nie doklejam pięknych rzęs. Kupiłam dobry tusz. Na 1.5 roku przestałam WOGÓLE chodzić na manicure. Z wizyt u fryzjera co 2-3mies. Przeszłam na 3 w roku. Sprzedałam nawet TV. Znalazł się czas, znalazły się pieniądze:) Przydzieliłem mojej Córce dzieki wskazówkom Kamili-zadania. Czuję się odciążona;)
4. Planuję kolejny rok wszystko w Dzienniku KN;)
5. Tego potrzebuje się nauczyc;)
Cześć Kamila! Mam ogromny problem z realizacją celów. Jakichkolwiek. Tkwię w tym od 10 lat i tracę nadzieję. Zaczynam od wskazówki numer 4 – planowania. Bez tego ani rusz! Pozdrawiam!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć dwie wskazówki: nr 4 oraz nr 5. W szczególności koncentruję się na określeniu czasu wykonywania zadania, bo w tym temacie zawsze pływam. Dzięki za wartościowe treści 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂
Cześć Kamila i cała społeczności RBC!!!
Kolejny tydzień wyzwania za mną i nie będę udawać, że wszystko mi tak łatwo przychodzi, bo tak nie jest.
Jestem w takim momencie swojego życia, że mam poczucie zapędzenia w “kozi róg” tzn. sama się tam zapędziłam….dzięki wyzwaniu powoli z niego wychodzę. Żyłam tylko pracą, popadając w coraz większą frustrację. Praca po 12, 14 a nawet 16 h spowodowała, że wpadłam w czarną dziurę. Pewnego dnia, dwa miesiące temu, po ciężkim tygodniu pracy przepracowując około 70 h ze zmęczenia zasnęłam za kierownicą. Na szczęście nic większego się nie stało, ale doszło do mnie co mogło się wydarzyć.
1. Więcej czasu potrzebuję, aby zadbać bardziej o siebie, odpocząć, spędzić czas z bliskimi ale również na naukę angielskiego i rozwój, który stał się ważną częścią mojego życia. Chcę mieć również inne życie poza pracą , realizować pasje i spełniać marzenia. Jest to dla mnie trudne, ponieważ ograniczenie mojej pracy wiąże się na ten moment z mniejszymi zarobkami, a koszty prowadzenia własnej działalności ciągle rosną (prowadzę salon fryzjerski i szkolenia.) Trudno…. powiedziałam sobie, że muszę z czegoś zrezygnować, przeanalizować wydatki i na nowo ustalić priorytety.
2. Po zapisywaniu wszystkiego co robię, doszłam do wniosku, że muszę się przeorganizować i teraz np. zakupy robię raz w tygodniu. Przestałam ciągle coś musieć…dom jest do mieszkania i nie muszę go codziennie ogarniać. Lubie ład i porządek, ale teraz planuję co i kiedy sprzątam, zamiast robić codziennie wszystko i nic. A praca po 16 h dziennie chyba nie wymaga komentarza.
3. Upraszczam i kwestionuję to co muszę, chcę czy powinnam. Zastanawiam się czego potrzebuję na ten moment. Zauważyłam również gdzie czas ucieka mi przez palce, ale przede wszystkim dotarło do mnie wreszcie, że za dużo czasu spędzam w pracy. Tu dopiszę, tam dopiszę kolejną klientkę i nagle cooooo??? Jak to … tu 12, tam 14 a w piątek 16h w robocie …serio. Potem chodzę wkurwiona na cały świat, ale najbardziej na siebie, że sama sobie to zrobiłam i że nie mam czasu dla siebie, bliskich, odpoczynek, pasje….na niccccccccccc
4. Planuję i zaczynam panować nad tym, aby mój grafik nie był z gumy. Od dwóch lat pracuję z dziennikiem Kobiety Niezależnej. Teraz mam taki system, że na początku każdego miesiąca siadam i wpisuję wszystkie rzeczy, które już są zaplanowane tj. mój grafik pracy, który staram się aby nie rozciągał się jak guma z majtek ;))) kolejno rzeczy planowane i powtarzalne takie jak zajęcia jogi, wizyty lekarskie, ale również spotkania biznesowe i towarzyskie. W każdą niedzielę siadam i dopisuję rzeczy do zrobienia w danym tygodniu. Codziennie wieczorem sprawdzam jaki jest plan na następny dzień. Uczę się też siebie nie biczować, jak coś nagłego wyskoczy i czegoś nie zrobię… trudno takie jest życie, ogarniam co się da i wracam na swoje tory. Najważniejsze jest CHSS, dalej 3 MIT, które u mnie kiedyś rozszerzało się do 10 MIT bo przecież kobieta-cyborg…….no nie…wiadomo, że nie ogarniesz i znowu frustracja…po co? Nie jestem cyborgiem, ale ciężko się z tym pogodzić. Odpoczywać też trzeba się nauczyć.
5. Ustalanie czasu to dla mnie nowość. Już widzę, że ma to sens bo koncentruję się na tym co mam do wykonania i staram się nie rozpraszać. Ustaliłam też tygodniowy czas swojej pracy i maksymalny godzinowy w ciągu dnia, ale przede wszystkim ustaliłam sobie jeden dzień w tygodniu wolny, nazwałam go MÓJ DZIEŃ. Robię wtedy coś dla siebie np. trening, niespieszny poranek w piżamie i słuchanie ciekawego podcastu, rozwój z programem Mastera (tak to też musiałam zaplanować i wpisać w kalendarz bo inaczej jakoś ciągle brakowało czasu), spotkanie z przyjaciółką czy zadbanie o siebie (ostatnio przez 3 miesiące próbowałam dojść na badanie krwi…udało się, a wyniki niestety świadczą o zły stanie mojego organizmu.
Wierzę w to, że konsekwentna praca nad sobą, zaprowadzi mnie tam gdzie sobie wymarzyłam i zaplanowałam. Ewolucja a nie rewolucja. Teraz bacznie przyglądam się temu co się wydarza i staram się na nowo ogarniać rzeczywistość z miłością do siebie.
Trzyma za wszystkich kciuki i ściskam mocno.
Katarzyna Mareńko
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam włączyć wszystkie wskazówki.
Przyznaję, że podejmując wyzwanie chciałam wrócić do dawnych rutyn, które na urlopie macierzyńskim odsunęłam w kąt. Czas ten przyczynił się do tego, ze przestałam planować i to był błąd, bo teraz, gdy wróciłam do pracy musiałam wrócić do tego co było dobre – do planowania. W nowym planerze w każdy wieczór zapisuję sobie plan na następny dzień (dotyczący życia prywatnego i zawodowego, ale również robię plan posiłków na tydzień, listę zakupów (które teraz robię raz w tygodniu), listę rzeczy do zrobienia, czas na ich wykonanie, ale również zapisuję daty kiedy np. ostatnio myłam okna, zmieniałam pościel, robiłam przegląd rzeczy dzieci – ustaliłam co ile będę je wykonywała i pilnuje terminów. Uczę się również „delegować” zadania członkom rodziny – do niedawna uważałam, że sama wszystko zrobię najlepiej sama, ale na dłuższą metę to się nie sprawdza.
Z niecierpliwością czekam na kolejny etap wyzwania.
Pozdrawiam. Kasia.
Dzień dobry Kamilo, dzień dobry członkowie zespołu RBS, dzień dobry biorący udział w wyzwaniu 🙂
Tydzień 2 pracy dobiega końca. W tym tygodniu pracowałam ze wskazówkami 1,2,3.
Wyzwanie z pozoru łatwe. Nawet na początku pomyślałam e pytania= kroki to pestka. Nawet rozważałam rezygnację z tego tygodnia, ale… postanowiłam wrócić do nagrania i podjąć prace z postawionymi pytaniami.
Jakież moje było zdziwienie, że nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na pytanie 1 i tak podjęłam wyzwanie 🙂
Praca z tym punktem 1 zabrała mi najwięcej czasu.
Robię bowiem bardzo dużo rzeczy w życiu i zawsze zorganizuję się tak , by mieć czas na to co chcę robić w danym momencie. Przede mną jednak bardzo pracowity kwartał: 2 konferencje, jeden BIM meet up, 3 zjazdy studiów podyplomowych, na których prowadzę zajęcia ze studentami, 5 dni szkoły letniej dla studentów. Plus przeprowadzka mamy. Plus realizacja swojego marzenia o zbudowaniu marki na SoMe oraz spieniężeniu swojego doświadczenia zawodowego i pomaganiu ludziom na szeroką skalę.
Moja pierwszą odpowiedzią było więc…no potrzebuje czasu na to wszystko. Lista operacyjna jest długa. Zawiera milion „muszę” oraz milion „tego nie mogę odpuścić”.
Dopiero czwartego dnia wpadłam na to, że…. potrzebuję casu na sen.
I tu się zaczęła przygoda ze wskazówką nr 3 , lecz ciut na opak 😉
Bo skoro taki ważny jest ten sen, to czemu przed snem robię inne rzeczy i poświęcam czas na coś innego?
Czego więc tak najbardziej pragnę?
Czego ja w takim razie szukam teraz dla siebie?
Jaka jest moja prawdziwa potrzeba?
No i uświadomiłam sobie , że właśnie na to potrzebuję więcej czasu 🙂
Na złapanie kontaktu ze sobą, ze swoim ja. Po co? By mieć pewność, że moje plany są zgodne ze mną. By rozumieć swoje motywy działania.
Wskazówka 5. Zakładanie bloków czasowych.
Pierwszym blokiem czasowym jaki sobie założyłam było ograniczenie do 1h wieczornego oglądania koncertów mojego ulubionego zespołu. Dzięki temu faktycznie zwiększyłam ilość snu 🙂 choć łatwo nie było, bo koncerty to coś co mnie ładuje pozytywnymi emocjami, a jak coś nam sprawia przyjemność, to trudno z tego rezygnować….
Potem założyłam kilka bloków czasowych na kilka zadań w pracy. To bardzo zwiększyło moją koncentracje i zadowolenie z wykonywanej pracy.
Wniosek główny mam jeden: choć wyzwanie dobiega końca, to właśnie bloki czasowe podobnie jak wdzięczność biorę ze sobą jako CHSS do nadchodzącego kwartału.
Dziękuję za drugi tydzień pracy rozwojowej 🙂
Dobrego dnia wszystkim 🙂
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂 <3
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i wdrażam pkt 5.
Pracuję jako zakupowiec. Zarządzam surowcami, czyli zamawiam kluczowe dla produkcji produkty.
Gdy mam przed sobą MIT, który wymaga wysokiego skupienia, to wyłączam skrzynkę mailową i intensywnie pracuję nad tematem. Nie odbieram w tym czasie telefonów, oddzwaniam po zakończeniu tego pilnego zadania.
Dodatkowo zrobiłam sobie listę zadań pod kątem pilności i wiem, że pierwsze trzy to HSS. Gdy wpada temat pilny dla jakiejś osoby, weryfikuję swój czas vs. listę moich priorytetów i deleguję zdanie do współpracowników po uprzednim sprawdzeniu ich możliwości czasowych. Czyli jest to pkt 3 z Twojej listy.
Zamierzam jeszcze rozwinąć pkt. 5 i zacząć planować czas, jaki przeznaczam na dane zadania.
Zamierzam również skorzystać z nagrody, która jest do wygrania i zamówić kurs MAKSYMALNEJ PRODUKTYWNOŚCI, aby być jeszcze lepszą wersją siebie 🙂
Cześć Kamila, biorę udział w wyzwaniu. Po tym video wdrożę jeszcze poprawioną wskazówkę nr3.
Co wydarzyło się u mnie od 2018 roku.
* 2018 rok
– rozpoczęcie oglądania Power Poniedziałków podczas ćwiczeń na orbitreku – 3 razy w tygodniu
– zakup Dziennika Coachingowego
– koło życia i praca na kolejnymi zadaniami z dziennika
– brak niezależności finansowej
– nauka wdzięczności, afirmacji i wyznaczania celów
– praca nad zadaniami sama ze sobą poprzez pytania
* 2019 rok
– rezygnacja z prowadzenia własnej firmy
– kolejne cele realizowane krok po kroku
– pójście na rozmowę kwalifikacyjną z pewnością siebie i swojej wartości eksperta – wynegocjowane wynagrodzenie 300% większe od dotychczasowego wynagrodzenia
– realizowanie kolejnych celów i dalsza praca z dziennikiem
– pierwsze szkolenie Zbuduj Zespół Marzeń – chęć zbudowania swojego zespołu w firmie i przygotowania się do niego
– odkładanie na swoją emeryturę i uzyskanie po raz pierwszy niezależności finansowej
– opłacanie samodzielnie szkoleń, konferencji
– kupno kolejnego Dziennika Coachingowego i kolejny rok pracy z nim (od deski do deski)
* 2020 rok
– realizacja dalszych celów mniejszych i większych
– odzyskiwanie swojego czasu
– wdrożenie planowania i CHSS oraz MIT
– dziennik Kobiety Niezależnej
– praca u podstaw
– budowa marki osobistej
* 2021 rok
– całkowita wolność finansowa i poduszka finansowa na 6 miesięcy, pieniądze na inwestowanie
– wspierające otoczenie
– rozwój firmy i wdrażanie kolejnych celów
– przeczytanie książek „Kobieta niezależna” „Buduj swoje życie…” Asertywna i spełniona”
– dołączenie do kursu „Mistrz sprzedaży”
– dołączenie do programu Master RBC
* 2022
– kolejne realizowane cele
– poczucie spełnienia
– poczucie szczęścia
– dalsza praca nad własną marką osobistą
– wywiad w Dzień Dobry RBC
– Master RBC
– Dołączenie do szkolenia Akademia Trenera
Obecne efekty:
– niezależność finansowa
– budowa w domu asertywności i zrozumienia
– dbanie o szczęście całej rodziny (łącznie oczywiście ze mną)
– rodzina jako zespół – każdy wspiera nawzajem siebie
– łącznie zrealizowanych ponad 300 celów od 2018 roku
– 3 raz z dziennikiem coachingowym pilnującym drogi
– planowanie w pracy (oparcie na 3 priorytetach) planowanie w domu
– czas na odpoczynek – najtrudniejsze do zrealizowania 🙂
Witam. Ja wdrazylam wskazowke 2,4 i 5. Juz po wskazowce 2 zapisuj wszystko: ja uswiadomilam sobie ile czasu spedzam na glupoty a ile na wartosciowe rzeczy… Dlatego szybko wprowadzilam wskazowke 4 i 5 jednoczesnie czyli planowanie i ustalanie okreslonego czasu na Dana rzecz. Codziennie planuje ile czasu zajmuje mi dana czynnosc i robie to. Jednak jeszcze zauwazam u siebie „stare nawyki” dzieki ktorym odkladam wszystko na „pozniej”. Nad tym ja musze popracowac bardziej. Jednak uwazam ze dzieki Twoim wskazowkom jest znaczna poprawa w samozaparciu. Dziekuje Ci za to wyzwanie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki od 1 do 5 gdyż wszystkie są bardzo ważne i wszystkie te wskazówki po wdrożeniu ich będą tworzyć jedną spójność i wdrożenie wszystkich pięć dadzą efekty 😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam 1 i 3. Postanowię po co dokładnie mi więcej czasu-zaplanuję konkretne cele no i oczywiście zacznę oddelegowywać zadania iraz upraszczać.
Widzę, że jesteś osobą, która może mi pomóc uporządkować swoje życie w którym się ostatnio miotam na prawo i lewo i podejmuję próby organizacji-jestem tu bo nie przynoszą skutków 😁 Jak nie ty to już nikt inny mi nie pomoże. 😅
Ściskam Paulina
Dobry wieczór,
witam wszystkie, wytrwałe kobiety💛,
zamierzam wdrożyć wszystkie pięć wskazówek. Jednakże, mijający tydzień zaowocował we wdrożenie już kilku z nich.
1. Przemyślałam i skrupulatnie wypisałam
„Po co mi więcej czasu”,
4. Zaplanowalam i rozpisałam swoje działania, już wcześniej tak czyniłam, jednakże, najbardziej na świecie lubię zapisywać CHSS, JESSSUUUU ALE TO DZIAŁA HAHAHA🔥, uwielbiam.
5. Piątka jest absurdalnie genialnie, bo ja pod presją czasu, to inny człowiek jestem.
Dziękuję, życzę spokojnego wieczoru, bawcie się w życiu dobrze
Anna
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie!!
Twoje nagranie to jakaś petarda🎆
Mówisz, na co Ci więcej czasu? A ja tak naprawdę nie wiem: bo biegnę, tak jak każdego dnia, bo cele, bo marzenia, bo tak się żyje. Tylko czy one nadal są dla mnie prawdziwe.? Mówię STOP sprawdzam. I nagle olśnienie: potrzebuje czasu aby stanąć przed sobą i zobaczyć kim ja tak naprawdę jestem.
Mówisz: uprość, podważ, zakwestionuj. Zrobiłam, zdziwienie.
Mówisz: zapisuj, spójrz na to, co rodzisz. Spojrzałam i płacz. Bo trudno już udawać, bo zycie ułożyłam pod cudzy obrazek.
Buntuje się. Każdego dnia po pracy idę biegać, a nie biegiem do kuchni.
Buntuje się. Dzieci dostały swoje obowiązki, nie tylko przywileje.
Buntuje się. Głośno mówię, ze czuje się zraniona, zamiast z uśmiechem robić szarlotkę.
Tylko tak trudno o wdzięczność, gdy nagle dociera, ze moja drabina stoi w zupełnie innym miejscu.
Moje wyniki.
Z power poniedziałku 142 praktykuje wdzięczność.
Zrobiłam listę za co jestem wdzięczna, jest tego sporo. Na prawdę mam dobre życie 😅
Power poniedziałek 143, wiem po co chce mieć więcej czasu, również Zrobiłam listę, przy okazji określiłam swoje cele. Kolejna rzecz to oddelegowuje zadania również mężowi, bardzo mi to ułatwia. Przecież nie jestem sama 🤣
Niebywałe jak takimi prostymi rzeczami otwierasz ludziom oczy. To wydaje sie tak banalane ale na serio działa! Jestem wdzięczna również za to, że trafiłam do RBC, inspirujesz mnie na maksa.
Właśnie zaczynam czytać Twoją książkę. Pokładam w niej nadzieję.
CHSS ROBI ROBOTĘ 😅
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 😊
Cześć Kamila,
jak dla mnie ten Power Poniedziałek to strzał w sam środek.
Narzekam na brak czasu, ale po obejrzeniu filmu jestem świadoma tego, że w rzeczywistości trwonię go. Marzę o tym, aby moje poranki wyglądały tak: wstaję o 4:50 i przez godzinę działam z punktami z książki ,,Klub 5 rano”. Ćwiczę, medytuję i uczę się. Potem biorę prysznic, robię kobiecy i staranny makijaż, ubieram się elegancko i ruszam podbijać świat. Pracuję nad wstawaniem rano. Aby pracować nad samodyscypliną zapisuję się do III edycji wyzwania Fundacji Kobieta Niezależna. Już nie mogę się doczekać!
Od początku tego roku działam z Dziennikiem Kobiety Niezależnej i to mnie codziennie ratuje. Zapisuje w nim wizyty u lekarzy córki, wyjścia, uroczystości, działania, zajęcia, moje zadania na konkretne dni. Już zamówiłam dziennik papaya🧡 na przyszły rok. Zapisuję co robię konkretnie danego dnia i będę kwestionować! Praca z blokami to coś co sprawdzę! Dziękuję za ten Power Poniedziałek!
Pozdrawiam,
Seweryna
Cześć! Podjęłam wyzwanie, ponieważ przypomniałaś mi o MIT i CHSS. Walczę o czas od 10 miesięcy na urlopie macierzyńskim. Mój drugi syn okazał się być energicznym, bardzo wymagającym malutkim człowiekiem, czyli wprowadził w moje poukładane życie sporo chaosu 😉 Rozwój, książki, pasje poszły w odstawkę, nawet na bieżące rzeczy brakuje mi czasu, a wieczorami po prostu padalam. Na szczęście powróciłam do MIT i CHSS i to był strzał w dziesiątkę! Zaczynam czuć, że chociaż w niewielkim stopniu panuje nad swoim czasem. Jestem wdzięczna, że trafiłam na to nagranie. W grudniu wracam do pracy, a malutki idzie do żłobka, do tego czasu mam zamiar wprowadzić resztę punktów. Mam te Moc 😁
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę hm 5, dwukrotnie obejrzałam wideo i za pierwszym razem myślę sobie, ale to wszystko logiczne mnie dotyczy tylko 5, ale postanowiłam wrócić do nagrania, zapisałam zadania w zeszycie i pojawiła się refleksja. Rzeczywiście przy dwójce małych dzieci łatwo wybić się z rytmu a czas szybciutko ucieka, postanowiłam zawalczyć o siebie więc nowych zadań przybywa. Warto łapać cenne minuty a nie widzę innej drogi jak wdrożyć wszystkie wskazówki😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 i 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4 i 5. Zdecydowanie planowanie działań oraz wyznaczanie ram czasowych znacznie ułatwi mi wygospodarowanie czasu dla rzeczy które są dla mnie ważne
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrażać wszystkie wskazówki, a w szczególności 3 gdyż mam z tym najwięcej problemu. Mając czwórkę dzieci dzień jest zapełniony po brzegi i patrząc na rzeczy, które się dzieją w ciągu dnia ja jestem w większości za wszystko odpowiedzialna. Część z nich powoli mogę delegować bo nie są aż takie duże, by zyskać chwilę oddechu dla siebie jednak małymi krokami do celu. Dziękuję za cenne wskazówki. Już jest lepiej ale to dopiero początek zmian. Czekam niecierpliwie na konferencję i kolejny power poniedziałek by mieć nowe myśli i motywację do działania.
Cześć Kamila, od dłuższego czasu Twoje książki, materialy video są dla mnie dużą inspiracją do wprowadzenia zmian w moim życiu. Zapoznałam się oczywiście zarówno z Power Poniedziałkiem #142 jak i #143. Z obu zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Pozdrawiam i czekam na więcej!
Cześć Kamilo!
Jak już wcześniej napisałam w tym tygodniu również podjęłam wyzwanie i mężnie zadeklarowałam, że będę realizować wszystkie 5 punktów. Wyszło nieco zabawnie, bo akurat jestem na rocznym urlopie i mam zdecydowanie więcej czasu, niż wtedy, gdy byłam aktywna zawodowo (kilka miesięcy temu). Pamiętam jednak dobrze, że miałam ogromne problemy z organizacją czasu, byłam na ciągłym niedoczasie i padałam z nóg ze zmęczenia. Stąd ten urlop. Ze strachu o własne zdrowie i potrzebę, a nawet konieczność zawodowej zmiany.
Wzięłam się do roboty już w poniedziałek i po obejrzeniu nagrania ustaliłam, po co mi w ogóle więcej czasu. Ano: po to, by odzyskać/podtrzymać utraconą/odzyskaną energię, po to, by jak najwięcej eksperckich nauk wcielać w swoje życie (w tym nauk Kamili Rowińskiej), by zainwestować ten odzyskany czas w podejmowanie działań, które dają satysfakcję, pieniądze i poczucie szczęścia, by przeznaczyć go na nawiązywanie/podtrzymywanie relacji, by odzyskać/odkryć siebie na nowo. Zapisałam też to, co robiłam w ciągu tego tygodnia, co było typowe, co nie w tych działaniach. Zakwestionowałam wiele czynności powodujących prokrastynację (po co przeglądam strony z ciuchami skoro mam ich pełną szafę?), zdecydowałam, że więcej obowiązków będę delegować na członków swojej rodziny, bo faktycznie robię wiele za dzieci i męża. Myślę, że wprowadzenie na stałe 3 MIT i CHSS sprawi, że przestanę prokrastynować. Planowanie jest mi bardzo potrzebne – zapisywanie tego, co mam do zrobienia, praca z kalendarzem, zaglądanie do niego, uzupełnianie go. Nie będzie to dla mnie łatwe, bo dotychczas tego nie robiłam. W walce z prokrastynacją dobrze sprawdza się też ustalanie z góry czasu wykonania zadań. Wdrożenie w codzienne życie tych punktów będzie wymagało ode mnie nowego podejścia do codzienności, ale po to tu przecież jestem, by moja codzienność nabrała nowego, lepszego wymiaru.
Ania dentystka uświadomiła mi, że naprawdę trzeba umieć dobrze się zaprezentować, nie można dukać na swój temat, zastanawiać się, co powiedzieć. Prezentacja musi być przemyślana od a do z, ale bez nadęcia. Zawsze też chciałam zaistnieć w internecie, stworzyć bloga, prowadzić webinary, nagrywać… . No i żeby się udało, to nie należy się podawać tylko cisnąć dalej.
Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za to nagranie.
Anna Boguszewska
Niedziela jest dniem w którym podsumowuję swoje działania.
Punkt nad którym pracowałam to był punkt 5. Powiem szczerze, że tydzień był niezwykle organizacyjny bo dzwonienie telefony w celu załatwiania spraw, powrót do szkoły starszego syna i inne. Zapisywałam w kalenarzu swoje działania a co mogłam wiedziałam i umieszczałam w blokach czasowych, że wiedziałam ile mniej więcej czasu mi to zajmie. Było to dla mnie ułatwienie bo wiedziałam na czym i w jakim tempie zwrócić większą uwagę. Dziękuję za tę wskazówkę i czekam na jutrzejsze wideo.
Z wdzięcznym sercem,
Ania
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5!
Moje wyniki na koniec tygodnia po ich wdrożeniu:
Mając na uwadze podjęte działania z zeszłego tygodnia i Power Poniedziałku #142 , potrzebowałam więcej czasu, aby popracować nad swoim celem. Postanowiłam, że potrzebuję na to wygenerować dodatkowe 2h, które będę mogła przeznaczyć na przerobienie kursu „modelu coachingowego” i zadbać o swoje posiłki.
Z tego tygodnia wyzwania najbardziej trafiły do mnie wskazówki 3 i 5, na których do tej pory się nie skupiałam lub robiłam to bardzo sporadycznie. Zaczęłam zatem kwestionować co robię, ile czasu mi to zajmuje, po co to robię i jak mnie to przybliza do osiągnięcia mojego celu, czy ja to muszę robić. Podczas wdrażania tej wskazówki doszłam do wniosku, że w tym momencie potrzebuję skupić się na organizacji posiłków w domu.
W poniedziałek po południu zapisałam w planerze bloki czasowe dla zrobienia posiłków i dla przerobienia kursu.
To było mega doświadczenie ! Jeszcze tego samego dnia zrobiłam potrzebne, małe zakupy i zabrałam się za gotowanie w wyznaczonym bloku. Zrobiłam jedzenie na 4 kolejne dni. W czwartek znowu przeznaczyłam blok czasowy na przygotowanie posiłków na kolejne dni. Tym samym zaoszczędziłam około 4h w skali tygodnia, które spędziłabym na obmyślaniu co dziś zjemy, co trzeba dokupić, pojechać, kupić,może ugotować, a może zjeść na miejscu. Zauważyłam też kolejny policzalny plus zastosowania wskazówki 5 – na samych moich śniadaniach i obiadach zaoszczędziłam około 300zl. Wg mnie to ogromna kwota, która w ciągu dnia może uciekać w drobniejszych kwotach, ale mnożąc przez liczbę tygodni jest już kwotą 4-cyfrową.
Jeśli chodzi o wdrożenie bloku czasowego dla przerobienia kursu to również zakończyłam go sukcesem 🙂 Dokończyłam kurs i obecnie wdrażam moich 10 pierwszych działań, które przybliżą mnie do osiągnięcia mojego celu.
Dziękuję za ten tydzień 🙂 czekam na kolejny tydzień wyzwania. Powodzenia !
Cześć Kamila, Podjęłam wyzwanie i je Kontynuuję, wdrażam wszystkie wskazówki, bo każda z nich jest cenna.
Wiem, że kiedyś pisałam za dużo zadań na zbyt krótki czas i sama się nakręcałam że czegoś nie zrobiłam dużo pomagałam innym wokół zaniedbując siebie i to co naprawdę ważne.
Dziś stawiam siebie na pierwszym miejscu, to taki zdrowy egoizm. Codziennie wypisuje na karteczki samoprzylepne co zrobić, a moja lista wciąż rośnie, ale uczę się wybierać priorytety. Praktykuje wyznaczanie sobie RAM czasowych na dane czynności szczególnie domowe, typu porządki – myślę aby to oddelegować w firmie zewnętrznej, dzięki temu na przykład w sobotę pójdę z rodziną do basen a kochana pani Krysia zrobi robotę w domu. My Spędzimy razem czas, odpoczniemy, a pani zarobi – dwustronna korzyść.
Staram się multiplikować czas na przykład podczas pedicure u kosmetyczki odpisuje na maile umawiam spotkania czy robię zakupy na Allegro dzisiejszego Power poniedziałku słuchałam leżąc na zabiegu przedłużania rzęs. Na dodatek moja stylistka rzęs słuchała razem ze mną 🙂
W pracy prowadzę salon kosmetyczny tworzy procedury i skrupulatnie deleguje zadania dla dziewczyn. Muszę przyznać że całkiem nieźle mi to idzie.
Zamierzam zastanowić się na co trwonie mój czas i tak jak mówiłaś zapiszę wszystko co robię w ciągu dnia, żeby ułatwić sobie analizę. Przejrzałam swój ubiegły tydzień, po przesłuchaniu tego odcinka i pilnuje się żeby tego czasu nie marnować.
Wciąż się rozwijam i już czekam na kolejny power poniedziałek! 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki z tego odcinka. Sądzę, że tylko razem zadziałają najlepiej, ze wzmożonym efektem.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrożę wskazówkę nr 2!
Już od dłuższego czasu zmieniam z Tobą swoje dni na bardziej produktywne, w których mam czas na pracę i odpoczynek, czas na to co zaplanuję.
Wszystko zaczęło się od słuchania Twoich Power Poniedziałków i przeczytania trzech książek Kobieta Niezależna, Kobieta Asertywna oraz Buduj Życie Odpowiedzialnie i Zuchwale:) następnie wzięłam udział w 2 wyzwaniach Fundacji Kobieta Niezależna. Cały czas pracuję z Dziennikiem Coachingowym i to on pozwala mi trzymać „pion” każdego dnia, dzięki niemu widzę jak bardzo się zmieniłam, jak poukładałam swoje działania np. nie tracę czasu na fb, bzdurne strony internetowe, zapisałam córkę na stołówkę szkolną, dzięki czemu w tygodniu gotuję tylko jedno danie dziennie, na zakupy chodzę 2 razy w tygodniu z listą i wczesnym rankiem gdy nie ma tłumów a towary są świeże i niczego nie brakuje a kasy są nieprzepełnione. Dzielę wiele obowiązków domowych z mężem i córką – nie jestem Zosią Samosią:) Mogłabym wymieniać bardzo długo jak poukładałam swoje działania. Wspomnę jeszcze, że właśnie dzięki zmianom w sferze osobistej/prywatnej mam czas i energię na rozwój w sferze zawodowej!!!
Zamierzam wdrożyć wskazówkę 2. by przeanalizować swoje działania, być może jeszcze coś mogę ulepszyć.
Bardzo, bardzo dziękuję Ci za to co robisz dla kobiet, jak dodajesz im energii i pomagasz osiągnąć sukces, o którym marzyły. ❤🔥
Pożyczam Twoje książki koleżankom i ich córkom, z moją dwunastoletnią córką Kobietę Niezależną mam przedyskutowaną wielokrotnie😀👍, czasami wspólnie pracujemy z Dziennikiem.
Dziękuję!!! 🧡🌾
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę:
– nr 1, ponieważ uważam, że warto zadać sobie to pytanie, by działać świadomie i mieć dobry cel;
– nr 2, myślę, że warto, żebym przyjrzała się temu, w jaki sposób spędzam czas – zwłaszcza wolny, ponieważ mam takie wrażenie, że czasu wolnego nie mam w ogóle… na pewno jestem dość dobrze zorganizowana, ponieważ samodzielnie wychowuję dwoje dzieci i wszystko muszę mieć dobrze zorganizowane, ale wielokrotnie złapałam się na tym, że brakowało mi czasu na moje własne potrzeby… czasami nawet na kąpiel -.-’ a jednocześnie, wiedziałam, co tam nowego na insta…
– nr 3, tego nauczyłam się kiedyś od Karoliny Kozielskiej i jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, delegowanie zadań bardzo pomaga! Ale angażowanie dzieci w gotowanie i sprzątanie jest świetnym pomysłem, ostatnio trochę podświadomie to robiłam, ale postaram się bardziej zdyscyplinować 🙂
– nr 4, myślę, że to jest mój największy błąd ostatnio! Kiedyś planowałam wszystko, co do minuty, od jakiegoś czasu żyję odkładając wszystko na „potem” i to jest strasznie niefajny nawyk… bardzo utrudnia życie!
– nr 5, to jest całkiem dobry pomysł, przydaje się szczególnie przy pisaniu pracy magisterskiej, a muszę przyznać, że trochę ten czas naginam i mam wrażenie, że nigdy nie skończę tego pisać -.-’
Z wywiadu Anną podobało mi się 2 kwestie a mianowicie nie trwonić pieniędzy a mieć kontrolę na wydawaniem by je odłożyć na ważne cele albo na czarną godzinę . 2 kwestia to robić to co się lubi wtedy lepiej idą postępy. 1Po co ci więcej czasu ? Bardzo dobre pytanie? Żeby w końcu nie używać prokrastynacji czy jak to tam się pisze . Żeby w końcu pójść do przodu . Nr.2 do wdrożenia .Niestety mieszkam sam więc nie deleguję ,ale można inne sprawy próbować uprościć. Nr.4 do wdrażania
Dziękuję Ci Kamila za cenne wskazówki! Od dziś zaczynam je stosować . Mam nadzieję że pomoże mi to ułożyć tak swoje życie – żeby mniej pracować godzinowo, a mieć więcej czasu dla swego dziecka.
Dobry wieczór Kamila! Czuję się szalenie dumna, a także odczuwam ogromną wdzięczność za to nagranie, bo udaje mi się z powodzeniem stosować wszystkie wskazówki – czyli całą piątkę. Oczywiście, zawsze jest pole do poprawy i mogłoby być jeszcze lepiej, ale w końcu najważniejsze jest to, że jest poprawa i postęp.
Przede wszystkim, idąc za wskazówką pierwszą, określiłam sobie co faktycznie zrobię z zaoszczędzonym czasem. Decyzja była prosta. Spędzam ten czas z moją córeczką – w miłości i uważności, a nie z nosem w telefonie czy laptopie. Naprawdę była to dla mnie duża motywacja, bo córeczka jest dla mnie najważniejsza na świecie.
Udało mi się też zrobić listę wszystkich rzeczy, którymi zajmuję się w każdym miesiącu. Aż się zdziwiłam jaka ta lista jest długa i z rozczarowaniem stwierdziłam, że wcale nie jestem z niej zadowolona.
Przeszłam do punktu trzeciego – kwestionowanie i upraszczanie. Udało mi się 1) zrobić świetne zakupy spożywcze online, zamiast jechania do marketu samochodem, frustrującego stania w kolejce do kasy i w korkach 2) zamiast jeździć do kosmetyczki, udało mi się znaleźć super sympatyczną dziewczynę, która przychodzi do mnie do domu. 3) nauczyłam córeczkę, żeby sprzątała swoje zabawki. Ja oszczędzam czas, a ona uczy się pierwszych obowiązków i samodzielności.
Co do 3 MIT-ów i jednego CHSS, to przyznam, że ponieważ znam Cię od dawna, to także od dawna stosuję z powodzeniem tę wskazówkę. Nie wyobrażam sobie zacząć dnia pracy bez takiego planu / listy priorytetów. Od ich realizacji zaczynam, a dopiero potem przychodzi pora na mniej ważne zadania.
Zaczęłam pracować w rygorystycznych blokach czasowych – ponieważ robię teraz studia MBA, świetnie sprawdza mi się ta wskazówka w ich kontekście. Ustalam sobie na przykład, że dany esej napiszę od 14.00 do 17.00 – pierwszą godzinę poświęcę na research, półtorej na pisanie, a pół na sprawdzenie. Wyciszam wtedy telefon, żeby nie kusiło mnie odpisywanie na SMS-y, czy wiadomości na Messengerze.
Jeszcze raz dziękuję – te wskazówki wyraźnie zmieniły moją jakość życia i pozwoliły mi być bliżej córeczki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5!
Mam masę zalegających rzeczy w szafie, które się przecież kiedyś przydadzą… To na pewno, ale już nie mnie, tylko komuś innemu.
Cenna uwaga to to, że my sentymelnie zawyżamy cenę rzeczy, a lepiej mieć cokolwiek niż nieużytek zabierający nasza przestrzeń.
Witam serdecznie,
Obejrzałam dziś Power Poniedziałek o tym jak znaleźć więcej czasu. Bardzo jestem zła na siebie, że dopiero dzisiaj…
Jednak myślę, że nigdy nie jest za późno na wprowadzenie zmian, zasad zwłaszcza, że okazują się być zmianami na lepsze. Chciałabym wziąć udział w wyzwaniu, pomimo, że mam za sobą tylko, i aż jeden dzień dobrego planowania. Power Poniedziałku słuchałam dziś rano podczas porannego krzątania się w kuchni i robienia siadania, po tym usiadłam szybko do biurka z kartką papieru i długopisem. Wypisałam wszystkie zadania jakie miałam zaplanowane w głowie na dziś i chciałam je za wszelką cenę skończyć, obok napisałam dokładną godzinę i czas ich wykonania, od gotowania obiadu, wstawienia, wywieszenia prania, zakupów, sprzątaniu łazienki lekcji z córką itd.
Wiedziałam, o której godzinie mam to zrobić i ile czasu ma mi to zająć. Z każdym rozpoczynającym się zadaniem ustawiałam minutnik ( taki kuchenny, kiedy piecze się ciasto 🍰 😃). Jestem samotna mamą 9cio letniej dziewczynki, więc postanowiłam, że dziś będę mieć pomocnika od małych zadań specjalnych.
Jestem w szoku 😱😁, jak sprawnie upłynął mi dzień… Nie dość, że wszystko co zaplanowałam zostało zrobione, to jeszcze od 20:30 mogę usiąść na spokojnie obejrzeć wiadomości i jeden epizod ulubionego serialu. Dzięki dokładnemu zaplanowaniu wszystkiego, nie miałam pokusy sięgania po telefon i scrollowania stron internetowych, Instagrama czasu Facebooka.
Plan na jutro… podobnie jak dziś. Zadania, godzina i czas ich wykonania. Plan działania wdrażam również do mojej pracy.
Z nieba mi spadło to nagranie dzisiaj!! Było mi to bardzo potrzebne bo nie dość, że ilość obowiązków mnie przerasta to jeszcze zapisałam się na kurs Administra Salesforce (gdzie muszę znaleźć czas na naukę), to jeszcze dodatkowo biorę udział w Womentoringu Fundacji Kobiety Niezależnej ( gdzie też trzeba mieć czas na spotkania, zadania, zastanowienie się nad sobą). Wspaniale, mieć przygotowane wszystko na kolejny dzień i kłaść się spać, ze spokojną głową.
Bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki, które
w rzeczywistości okazują się być bezcennymi w życiu codziennym.
Pozdrawiam bardzo serdecznie!
Ania Belbrik
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki . Po wdrożeniu z poprzedniego tygodnia wdzięczności która dodała mi siły i pozwoliła uwierzyć że dam radę posklejać sie w jeden kawałek po tym jak w ostatnim czasie życie rozbiło nie w drobny mak. Stosujac Twoje wskazówki zwłaszcza 4 i 5 z bieżącego tygodnia które działają jak magnes, mam wrażenie że każde CHSS i każdy MIT pozwalają mi odbudowywać się żeby stać się silniejszą i zacząć moje nowe lepsze życie. Wszystko jest procesem i wymaga czasu . Krok po kroku będę wdrażać Twoje wskazówki nabierać siły aby pewego dnia stanąć przed Tobą i powiedzieć: Dziękuję Kamila to dzięki Tobie jestem dziś tu i jestem silną Niezależna Kobietą ❤
Witam ponownie Pani Kamilo,
W tym tygodniu podjęłam wyzwanie nr 1, 2 i 3.
1. Z pierwszym nie miałam większego problemu, bo dokładnie wiem że ten dodatkowy czas musi być tylko dla mnie by znaleźć nowy kurs, który da mi kwalifikacje na lepsza pracę, podciągnąć język angielski, chcialabym sluchac/czytać wiecej wartościowych video czy też wypowiedzi, porad. Czuję że ta wiedza jest mi tak strasznie potrzebna, tyle mnie minęło koncentrując się tylko na domu, dzieciach przez ostatnie kilka lat. Mieszkając na stałe za granicą wszystko wymaga większej uwagi i poświęcenia dla dobra rodziny, dodatkowych zajec dzieci, ich dowozu, domu, ogrodu ect.
2. Lista jest długa i z każdym dniem dochodzą nowe obowiązki. Szokującym jest fakt że przy takiej liście obowiązków one wyglądają jakby ich nie było lub były tak naturalne że praktycznie niezauważalne.
3. Postanowiłam i wdrożyłam kilka obowiązków dzieciom, na tyle ile są w stanie je wykonać.
-Każdego dnia średni i najmłodszy syn na przemian muszą uprzątnąć stół po śniadaniu i włożyć produkty na miejsce, nie pomijając faktu że każdy z nich -Must- odnieść swój talerz/kubek do zlewu.
-Obiady, tak, zawsze gotuje świeże i codziennie. Postanowiłam ze dwa razy w tygodniu bede gotować podwojne porcje.
– najstarszy syn potrafi już rozwiesić pranie jesli jest potrzeba, odkurzyc dywany, sprzątanie pokoju z zabawkami robimy wspólnie.
Mam nadzieje ze tak zostanie.
Kolejny krok to wdrożyć je na stałe.
Pozdrawiam.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki 🙂 nie są mi one obce, gdyż planowanie jest ze mną od zawsze. Jednak ostatni okres w moim życiu był bardzo intensywny: doktorat, zmiana ścieżki zawodowej, rozwój nowych kompetencji, budowa domu – w natłoku obowiązków mój planer został wrzucony w kąt, a ja coraz bardziej wpadałam w wir życia bez czasu dla siebie i bliskich. Zapomniałam o tej magii, jaką daje uporządkowany dzień. Od tygodnia znów jestem na dobrej drodze- działam i widzę pierwsze efekty- udało mi się nawet wygospodarować chwilę na moje marzenie: naukę gry na pianinie! 🙂 dzięki za przypomnienie, że warto! Dobrego wieczoru dla wszystkich 🙂
Witaj Kamilo! Przyjmuje wyzwanie i wdroze wszystkie wskazówki ! Nie tylko z tego filmiku ! Bardzo przyjemnie słucha się twoich podcastów w aucie 😊
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam przede wszystkim wskazówkę nr 4 _Planowanie oraz nr 5_ ustalam ramy czasowe moich działań. Jestem mamą 3 dzieci, w tym rocznych blizniaków. 1.9.wrocilam na pełen etat do pracy, a przez ostatni rok całkowicie oddałam swój czas dzieciom zaniedbując siebie i kończąc rok z 10kg za dużo w ciele oraz brakiem akceptacji swojego ciała. A ono zrobiło tak dużo, dało życie cudownym zdrowym dzieciom, o czym czasem zapominam.
Abym mogła osiągnąć mój wymarzy cel – schudnąć, muszę planować moje treningi i posiłki oraz stale je monitorować. Przez ten tydzień udało mi się zrobić zaplanowane treningi oraz dzięki stałym i zbilansowanym posiłkom poczuć się lżej, na wadze planowane – 0,5kg. Monitorowanie działań i ich planowanie dało mi poczucie zaufania do siebie i motywację do dalszych działań.
Dziękuję za Twoją pracę.
A hasło choćby skały srały zapamiętam do końca życia i tak też będę to moje życie planować, a marzeń mam wiele i wiem że bez planowania polegnę😊
🧡❤️💚
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wspomniane przez Ciebie wskazówki. Po pierwszym Power Poniedziałku z wyzwania postanowiłam pójść za Twoją radą i zaczęłam od przepracowania i zaakceptowania swojej przeszłości – odważyłam się sięgnąć po pomoc psychoterapeuty. Pracuję także nad wyrobieniem w sobie codziennego nawyku praktykowania wdzięczności. Natomiast ten odcinek skłonił mnie do refleksji na co tak naprawdę poświęcam swój wolny czas. Postanowiłam mocno ograniczyć czas spędzany w social mediach (złapałam się na tym, ze często nawet bez zastanowienia scrolluje sm), wdrożyć nawyk planowania i zapisywania wszystkich czynności do wykonania oraz przeanalizować swoje działania tak aby możliwie najbardziej je uprościć i zautomatyzować – w tym obszarze zacznę przede wszystkim od ustawienia automatycznych płatności z banku (w tym momencie panuje tutaj ogromny chaos i brak regularności) oraz przygotowania listy podstawowych składników spożywczych. Jestem przekonana, ze to pomoże mi ograniczyć czas spędzany w sklepie, ułatwi planowanie posiłków i tym samym mocno ograniczy dodatkowe wydatki na jedzenie na mieście.
Z niecierpliwością czekam na kolejny Power Poniedziałek. Każdy odcinek daje mocno do myślenia i zachęca do pracy nad sobą.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć przede wszystkim wskazówkę nr 4 oraz 5 !
Przez ten tydzień zaczęłam ponownie spisywać swoje CHSS oraz MIT – BARDZO pomaga mi to ustawić priorytety i systematycznie realizować zaplanowane działania.
Ponadto ustałam czas na wykonanie tych zadań i się go trzymam – okazało się, że mogę się „spiąć” i zrobić to co mam do zrobienia w określonym czasie.
Dodatkowo podjęłam „odwyk” – ograniczam sięganie po telefon i bezproduktywne przeglądanie FB oraz Instagrama.
Pozdrawiam 🙂
Edyta
Witam serdecznie 🙂 materiał świetny! Wskazówki 2, 3 są w trakcie wdrażania i szczerze mówiąc trochę wstyd się przyznać… Ale okazało się, że jak już przyszedł czas rozliczeń z samym sobą, to jednak jakiś czas wolny jest. Tylko wcześniej go zwyczajnie nie dostrzegałam. Wskazówka 5 do wdrożenia. Wiem, że będzie ciężko ale się nie poddaję.
Taki krótki materiał a tyle może zmienić. To niesamowite.
Dziękuję, że jesteś i działasz
Pozdrawiam
Cześć Kamila! Wraz z kolejnym tygodniem przychodzę, aby podzielić się następnymi wynikami! Jak pisałam we wcześniejszym komentarzu – od października zaczynam studia medyczne. Dla niektórych znalezienie czasu poza nauką na tym kierunku wydaje się niemożliwe i już przed startem zakładają, że nie będą mieli czasu na nic innego. Po obejrzeniu tego power poniedziałku, jestem pewna że pogodzenie nauki z samorozwojem to wyłącznie kwestia organizacji. Oczywiście dużo łatwiej jest siąść w kącie i narzekać, że się nie da, ale ja wraz z Rowińską chcę wziąć odpowiedzialność, aby prowadzić szczęśliwe i spełnione życie.
– wskazówka 1 – po co mi więcej czasu? Odpowiedź w moim przypadku jest prosta. W trakcie studiów chcę znaleźć czas oprócz nauki, także na samorozwój, sport, czytanie, spędzanie czasu z bliskimi, czy tworzenie nowych znajomosci. Nie chcę pozwolić na to, żeby przez brak organizacji, cenny czas przelatywał mi przez palce. Chcę wykorzystać jak najwiecej z każdych 24 godzin, które są mi dane. Żebym jednocześnie osiągając wysokie wyniki na studiach, mogła pochwalić się wynikami w pozostałych obszarach życia, w zgodzie z moimi wartościami
– wskazówka 4- jest to game changer jeżeli chodzi o produktywność! Problem niezdecydowania, a przez to tracenia czasu na mało ważne zadania całkowicie zniknął. Zaczęłam wpisywać wszystkie swoje zadania w przypomnienia na telefonie, dzieląc je przy tym na różne działy i terminy, w których mają być wykonane. Miałam wypisane czarno na białym, co powinno być moim MIT i CHSS na dany dzień, a co może poczekać. Zaoszczędziłam masę czasu i stresu, bo wiedziałam ze jeśli coś ma być zrobione, to tak będzie. A nie, że zostanie wyparte przez mniej istotne sprawy
– wskazówka 5- kolejne odkrycie tego tygodnia! Wdrożenie jej pozwoliło mi na szybsze wykonywanie zadań- czy to obowiązków domowych, zakupów czy nadawania paczek. Wszystko miało wyznaczony czas na zrobienie. Oczywiście nie ze wszystkim od razu się wyrabiałam. Ale zauważyłam, że nie rozciągam zadań w czasie, nie szukam wymówek czy sposobów na uniknięcie działania. Pozwoliło mi to także na lepsze planowanie dnia, bo z planem zadań i wyznaczonymi godzinami, robiłam najważniejsze rzeczy nawet przed południem.
Dzięki wskazówkom z tego tygodnia wykorzystałam maksymalnie czas, który miałam do wykorzystania. Wakacyjna praca na 13 nie była przeszkodą do produktywnego dnia. Działania, które normalnie zajęłyby mi cały dzień, załatwiałam rano. W ten sposób rano znajdowałam czas na to co ważne- czytanie, trening, wysyłanie paczek i odbieranie awizo z poczty. Nie mogę się doczekać kolejnego power poniedziałku i tygodnia z kolejnymi zmianami!
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 4 i 5.
Pozdrawiam, Marta Górczyk
Kolejny tydzień za mną, z próbą poukładania swojego czasu, aby zyskać trochę życia 🙂 Tak jak napisałam powyżej, wzięłam pod rozwagę punkt 3, 4, oraz 5. Aby wzmocnić efekt power poniedziałku, dołożyłam kurs Maksymalna Produktywność, co również pomogło mi wejść na lepsze tory. Zadałam sobie pytanie, na co przeznaczyłabym godzinę dodatkowe czasu, a odpowiedź jest jedna, dla siebie… na odpoczynek, relaks lub również na edukację z książką lub jakimś ciekawym nagraniem, które wniesie coś pozytywnego do mojego życia. Zanim jednak znajdę czas na totalny relaks, chcę nieco uporządkować pewne sfery mojego życia –> rozpoczęłam akcję sprzątania garderoby, oczyszczam przestrzeń z tego co mnie dołuje, przytłacza każdego dnia wchodząc do garderoby i próbując znaleźć coś odpowiedniego do pracy (zatem jestem jeden krok do przodu z czasem). Dokładnie to samo robię w pracy, odgracam dosłownie i w przenośni przestrzeń, zarówno w dokumentach, ale także w zaległych sprawach. Tu poprawiam swoją skuteczność, tworzę ramy czasowe dla konkretnych zadań, trzymam się tych ram i przede wszystkim, priorytetyzuję zadania. Nie każdy temat jest warty angażowania siebie i swojego czasu, niekiedy warto nawet z pewnymi akcjami odczekać, ponieważ tematy „umierają śmiercią naturalną” – tak się dzieje w szybkim trybie pracy korporacyjnej. Dokładam do tego również swoje doświadczenie, które nabyłam przez 13 lat pracy. Życie pokazuje, w co warto inwestować siebie, soją energię, swoje zaangażowanie i tu nawiązuję do punktu 3 – kwestionuję czy zawsze warto jest podnosić temat od razu. Upraszczam swoje działania, swoją pracę. Jestem sama pod wrażeniem, jak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc zmienia się moje podejście, moja świadomość. Wiem doskonale, widzę to, że do wielu rzeczy musiałam dojrzeć, nabrać trochę więcej odwagi, świadomości!! Podpieram się książkami, doświadczeniem dnia codziennego, ale także uświadamiają mi to, tacy ludzie jak Kamila. To jest właśnie to wspierające otoczenie, z którego powinniśmy czerpać całymi garściami. Ja osobiście jestem z tego tygodnia bardzo zadowolona, a to dopiero początek mojej drogi. Metodą małych kroków zajdę bardzo daleko, wiem to i jestem o tym mocno przekonana. Tymczasem czekam na kolejne materiały, a też w dalszym ciągu przerabiam to, co do tej pory zgromadziłam! 🙂 Dziękuję za to wyzwanie. Co ważne, każdego dnia dostaję od samej siebie wspaniałą nagrodę, idę do przodu, nie oglądam się za siebie i nie patrzę na innych! Walczę o swoje, o siebie! Pozdrawiam! 🙂
Cześć Kamila 😉 Podejmuję wyzwanie i zamierzam na początek wdrożyć wskazówkę nr 1, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie po co mi właściwie ten czas. Potrzebuję czasu, by móc spędzać go więcej z moimi nabliższymi, szczególnie z 3 moich dzieci 🙂 znajdować czas na randki z mężem i podróżowanie. 2 – zapiszę wszystkie czynności, które wykonuję i mam plan, zrobię to w tym tygodniu we środę. Przy okazji skorzystam z “karteczek Rowińskiej” bo trochę pozmieniały się nam domowe obowiązki, z racji tego, że 5 miesięcy temu urodziłam i podział, który mieliśmy wcześniej już nie działa tak jak kiedyś. Poza tym chcę sprawdzić, gdzie ucieka mi najwięcej mojego cennego czasu 😀 Jak już to zrobię, to naturalnie zacznę wprowadzać wskazówkę nr 3 , czyli muszę jednym słowem zrobić selekcję. Np. w stosunku do dzieci, tych starszych, bo wiele czynności robię za nich. Słuchając tego power poniedziałku bardzo mi to uświadomiłaś 🙂 Wcześniej o tym nie myślałam, bo wydawało mi się, że zrobię to za nich szybciej, a okazuje się, że oni może i zrobią to wolniej, ale to ich życie nabędą nowe umiejętności, a ja w tym czasie mogę zrobić coś innego 🙂 Wskazówka nr 4 – Zacznij planować swoje działania. Wiem, że zajmuję się wieloma ważnymi tematami, bycie mamą, ogarnianiem domu, pracą zawodową i wykańczaniem domu, który niedawno kupiliśmy. Problem, który dostrzegłam po Twoim powerponiedziałku, to nie to, że nie planuję działań, ale, że “przeplanowuje” wpisuje w mój grafik rzeczy do oagrnięcia co prawda z priorytetami, ale jest ich za dużo. Finalnie chodzę sfrustrowana, bo mam ciągłe poczucie, że nic nie udało mi się zrobić, albo po prostu za mało. Rozwiązaniem mojego problemu jest 3 MIT i CHSS. Słyszałam już kiedyś o tym, ale nie wprowadziłam tej wskazówki do tej pory w życie. Zdjęłaś mi klapki z oczu, dotychczas nie pomyślałam o tym, że przecież “nie pracuje w dziale obsługi kleinta” I oczywiście pracuję z klientami, ale nie oni powinni planować mój dzień, wręcz przeciwnie, to ja powinnam mieć nad nim kontrolę, tak by realizować swoje plany, a nie przekazywać pałeczkę innym. Ostatnia wskazówka – z góry ustalaj czas wykonania zadania, nic dodać nic ująć, to też dla mnie potrzebna rada, często czas ucieka, bo czuje, że to IG wzywa, to na fb powiadomienia i tak nie wiadomo kiedy marnuję czas. Dzięki za ten Power Poniedziałek, z niecierpliwością czekam na kolejny 🙂
Po bardzo intensywnym tygodniu w który wprowadziłam wskazówki , czuję się gotowa na następny! Jest niedziela 23.04 a ja obrobiłam się ze wszystkim , juuupiii! w dodatku znalazłam czas na trzygodzinny spacer po lesie ! bez wyrzutów sumienia, że coś niezrobionego czeka na mnie po powrocie.
Jak to zrobiłam? po pierwsze uświadomiłam sobie: po co potrzebuję więcej czasu? Właśnie po to, żeby się zresetować przed nowym np nowym tygodniem. Potrzebuję resetu całościowego , odcięcia się od wszystkiego.. potrafię to zrobić, czasem wystarczy mi godzinna drzemka, czasem kąpiel przy świecach, czasem spacer po lesie, ale do cholery żeby to była JAKOŚĆ a nie takie… lecę na spacer, potem z powrotem w kołowrotek a na spacerze/podczas kąpieli -kołowrotek jak u chomika: zapłacić za angielski Tymona, kupić mu buty, o i muszę do księgowej! i jeszcze masło po drodze kupić, książki przetrzymane , rany miałam poczytać tekst na zajęcia, gdzie na ferie by pojechać… mętlik, mętlik, mętlik… sto pytań a odpowiedzi brak!!
a tu proszę, notesik, planowanie , godzina po godzinie , minuta po minucie, rachunki raz w miesiącu, księgowa umówiona na wtorek, umowa czeka, pranie w piątki…..prasowanie w sobotę…..Można ? Można!
A już mega dumna jestem z siebie, że w końcu zrozumiałam, co Kamila miała na myśli mówiąc o oddelegowywaniu zadań… komu? myślałam, skoro jestem tylko ja i mój syn..i tadam!!! już wiem , po pierwsze mojemu synowi i tu kłaniam się pięknie Ani Piasecznej oraz tacie Tymona, bo fakt, że nie jesteśmy parą i nie mieszkamy razem nie oznacza , że i on nie może odprowadzać syna do szkoły ( a nie jak do tej pory przyprowadzać raz na jakiś czas ) może zabierać syna na basen i przejąć temat ” nauka pływania” Tak, duże zmiany zaprowadziłam, syn działa ze swoją listą, samodzielne porządki, ogarnianie siebie rano przed szkołą, dużo innych małych drobnostek, które zebrane w całość dają mi np. możliwość wypicia porannej kawy i przeczytania tego co potrzebuję przeczytać…jest mi łatwiej, nie przekładam punktów do zrobienia na jutr/pojutrze bo mam zapisane, że robię je dziś i mam na to np. 30 minut…
nie odbieram telefonu kiedy nie mogę, choć wiem, że dzwoni moja mama i „będzie się martwić” czy aby zadbałam o dobry obiad dla jej wnuka 😉
oddzwaniam wtedy, kiedy wykonam zadanie… Dużo zmian. Małych i większych. Dobrych !
jeszcze sporo pracy mnie czeka , ale pierwsze kroki postawione, wiem który kierunek obrałam , wiem gdzie idę!
Cześć Kamilo oczywiście przyjmuję wyzwanie i pracuję nad wskazówkami dotyczącymi organizacji czasu z różnymi efektami i trwałością. Bardzo istotną kwestią dla mnie 2 lata temu była kwestia zdrowia ( kluczowa wartość u mnie),a więc znalezienie czasu na sport, regularne ćwiczenia. Zbawienne dla mnie było przystąpienie do Twojego rocznego wyzwania,które okazało się idealnym sposobem zbudowania nawyku codziennego wyjścia z domu na marsz czy bieg. Ponieważ zdrowie jest drugą moją najważniejszą wartością- w tej dziedzinie jestem wytrwała , konsekwentna i bardzo z siebie dumna.Z osoby prowadzącej przez ostatnie lata bardzo siedzący tryb życia, przeobraziłam się w biegaczkę amatorkę 🙂 W tym roku oprócz regularnego biegania w wyzwaniu FKN ,przebiegłam półmaraton w Poznaniu i kilka dużych zorganizowanych imprez biegowych. To jest mój największy sukces ,mocno ugruntowany, wypracowany nawyk jeśli chodzi o czas dla siebie. Coś , co zostaje ze mną na zawsze, Nie chcę wracać do tego,co było przedtem. Z różnymi efektami pracuję nad delegowaniem zadań, bo to jest praca również z kwestią perfekcjonizmu, z przeświadczeniem,że wykonane przeze mnie będzie lepsze,dokładniejsze..to trudny teren dla mnie ,ale są chwile triumfu, małe sukcesy, jest świadoma praca i właściwy kierunek. Uczę się odpuszczania i daję szansę wykazania się innym 🙂 Pomaga mi również wykonywanie planu na kolejny dzień wieczorem.Oszczędzam w ten sposób czas poranka na inne czynności niż organizowanie dnia.Od razu zabieram się do tego,co jest na liście TO DO. Nauczyłam się szacunku do czasu, nie oglądam seriali, nie siadam przed telewizorem…zamiast tego nadrabiam czytanie książek,które leżą na półkach i spoglądają tęsknym wzrokiem w moim kierunku. Czas na lekturę -to też nawyk mocno wypracowany podczas wyzwania FKN 🙂 Ostatnie 2 lata! Ileż książek przeczytałam <3 Podczas pracy nie odbieram telefonów,które nie są pilne (choć małe wpadki jeszcze się zdarzają przyznam) . Mnóstwo pracy przede mną ale droga i kierunek właściwe,więc będą ze mnie ludzie 😉 dobranoc.
Cieszę się , ze trafiłam na to nagranie, szkoda tylko, że tak późno. Może inaczej potoczyłoby się moje życie zawodowe, gdybym poznała Ciebie wcześniej i wdrażała w życie twoje wskazówki. No cóż , teraz jestem na życiowym zakręcie bez pracy z jakimś malutkim pomysłem co dalej. Nigdy nie jest za późno , by zaczac działać . Najlepsze jest to, że po raz pierwszy rozpisałam plan dnia i CHSS zrobię go ! Zaczynam od poniedziałku !! a i jesteś wpisana w mój plan dnia, mam sporo do obejrzenia na YT , więc nie pozostaje mi nic innego jak zaplanować cały tydzień 🙂 Pozdrawiam
Cześć Kamilo,
jak w ubiegłym tygodniu pojechałam hurtem i wzięłam pod uwagę wszystkie pięć wskazówek.
Dodatkowy czas, okazało się go być całkiem sporo, przeznaczyłam na to, co do tej pory robiłam nocami. Dzięki temu codziennie udaje mi się zrealizować trening lub spacer (robię to od razu po odwiezieniu dzieci do szkoły – wstępuję na siłownię zewnętrzną, którą mijam po drodze lub spaceruję z poranną kawą po tężni, na której owa siłownia się znajduje). Wyjeżdżam z domu po dzieci pół godziny wcześniej i siadam na ławce przed szkołą – czytam. Dzięki tej zmianie wieczorem słucham muzyki, zamiast nerwowo szukać czasu i siły na trening lub czytanie.
Robię dokładną, hierarchiczną listę zadań z przedziałami czasowymi – to zdecydowanie sprzyja koncentracji.
Uznałam też, że mam na tyle duże dzieci (8, 13 i 15), że mogą przejąć więcej obowiązków – jesteśmy po nauce segregacji prania – to naprawdę dużo ułatwia i przyspiesza realizację tego prozaicznego zadania.
Jestem przekonana, że zarządzanie sobą w czasie doprowadzę do stanu dla mnie optymalnego – dzięki Twoim wskazówkom łatwiej będzie mi od przyszłego miesiąca ogarniać swoje obowiązki bez padania na twarz codziennie około północy – zaczynam studia z psychologii, miniony power poniedziałek ukazał się w idealnym dla mnie momencie.
Dziękuję 🙂
Kamila jak ja Ci dziękuję za ten Power Poniedziałek! Wzzystkie 5 wskazówek dla mnie ważne!!! Znowu w głowie rozbrzmiewa mi myśl „Jak dobrze, że jesteś”.
1. Wskazówka nr 1, tak!Wiem, po co mi więcej czasu. W pracy dbam o innych, o ich dobro, rozwój dzieci z trudnościami rozwojowymi, ale niedawno zrozumiałam, by mieć energię i moc pomagać innym muszę zadbać też o siebie, o swoje zdrowie, dobre samopoczucie, by tą energię czerpać. Stad też wiem, że więcej czasu potrzebuję, by dbać o siebie i swój czas!
2. Wskazówka nr 2 – tak już zapisuje! Jakie to ma działanie! Pamietam co mam zrobić, robię o czasie! Wow!
3. Wskazówka nr 3 – zaczęłam oddelegowywać coraz więcej zadań, uczę się upraszczać, planować.
4. Wskazówka nr 4 – planuje swoje działania, ale w głowie myśl – No jak ja mogłam zapomnieć o MIT i CHSS!!’ Przecież to jest to, co pomagało mi już kiedyś planować moje działania, dziękuję Ci, że znowu poczułam te kopniaki do działania – MIT i CHSS na stałe wracają znowu do mojego życia!
5. Wskazówka nr 5 – oj jak często mam ten deadline o którym wspominałaś w video, szybko, szybko… terminy gonią. Ustalanie bloków czasowych na wykonanie zadania zauważyłam, że najtrudniej mi przychodzi (zawsze jest coś lub ktoś, kto mi zakłóci działanie, dzieci, kot, pies, mąż, telefon, mail, obowiązki związane z pracą, jakaś wiadomość z pdzedszkola), ale myśle, że w takim razie to jest wskazówka, nad która muszę się najbardziej skupić!
Jak ja Ci dziękuje za ten power poniedziałek, tak bardzo mi potrzebny!
Cześć Kamila, w tym tygodniu również podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki ponieważ do tej pory działałam bez planów i jakoś to było 🙂
Po co mi więcej czasu? Fajnie to zabrzmiało jak powiedziałaś czy rzeczywiście potrzebujemy więcej tego czasu? Z każdej strony słychać … nie bo nie mam czasu, nie, bo się nie wyrobię. U mnie niestety też to zaczęłam zauważać, a wystarczy przeorganizować swój dzień i okazuje się, że te 24h wystarczą na to aby się wyspać (np. w niedzielę), zrobić pyszny obiad, mieć 2-3h żeby z rodziną wybrać się rowerami do parku i porzucać frisbee :). Wystarczy też żeby 15min poćwiczyć język włoski i konsekwentnie wrzucić fotkę do mojego wyzwania „smile every single day”
Druga wskazówka była dla mnie zaskoczeniem i to a niej skupię się od dziś. Będę zapisywać wszystko co robię bo już teraz wiem że to pokaże mi na co najwięcej marnuję czasu a gdzie mogłabym go lepiej zaaranżować – takie proste a nie pomyślałam o tym wcześniej. Dzięki Tobie bardzo za nią.
Kolejny punkt też świetny a najbardziej kwestionowanie swoich zadań i decyzji – kluczowe pytanie po co ja to robię – będę sobie zadawać i na nie odpowiadać :):):) bo z delegowaniem i upraszczaniem zadań coraz lepiej sobie radzę 🙂 bo wiem że nie tylko ja mogę uszykować do stołu, włożyć pranie do pralki czy je powiesić, mogą to też robić inni a ja w tym czasie mogę zainwestować parę chwil w naukę lub czytanie książki 🙂
Jeszcze raz dziękuję bardzo za to wyzwanie i motywację do działania 🙂
Działam 🙂
Pozdrawiam Ciebie Kamilo i cały zespół RBC
Kamilo podejmuję wyzwanie, bo Kolejny raz wpadłm w pułapkę! W pułapkę spełniania potrzeb innych, bardzo zaniedbując swoje. W tym roku wyjatkowo szybko bo juz po 6 dniach od rozpoczęcia szkoły pękłam… Uczucie niezauważenia moich wysilków, niedoceniania ich. Jaka szkoda, że nie wystarcza mi moje własne docenienie, tylko potrzebuje docenienia z zewnątrz… Biore dla siebie planowanie każdego dnia, ustawianie ich wedlug ważności i uczę się przekierowywać pewne obowiązki 🙏 by zyskać czas dla siebie, na swój rozwój czy nawet przyjemności 😁
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Zaczęłam od ustalenia, że potrzebuję więcej wolnego czasu aby zrealizować dwa cele: 1.rozwój osobisty, aby wrócić pewnie do pracy po urlopie macierzyńskim; oraz 2.poprawić kondycję fizyczną. Następnie zaczęłam notować czynności, które realizuję w ciągu tygodnia szukając tych które mogę ograniczyć lub delegować. W efekcie zauważyłam, iż dużo czasu poświęcam na codzienne zakupy. Dodatkowo w wolnej chwili i wieczorem spędzam za dużo czasu czytając informacje w komórce. Ustaliłam, że 1.będę robić raz w tygodniu listę zakupów, planować posiłki na poszczególne dni i robić duże zakupy online, pozostałe zakupy podzieliliśmy między członków rodziny. 2. wprowadziłam limit czasowy dla siebie na czytanie w internecie plus założenie, że na określone portale wchodzę raz dziennie. 3. robię listę spraw do załatwienia na kolejny tydzień, przy bardziej złożonych dzielę je na etapy aby nie robić wszystkiego last minute i walczyć z prokrastynacja 🙂 Zaoszczędzony czas wykorzystałam do tej pory na 1. zrobienie przeglądu ofert szkoleń rozwojowych w moim obszarze zainteresowań. 2. Przygotowanie listy szkoleń które chcę zrobić w ciągu kolejnych 3mcy wraz z ramowym terminem ukończenia poszczególnych. 3. zrobienia 3 wieczornych 20 minutowych treningów. Dało mi to dużą motywację do realizacji tych celów i poczucie że jest to możliwe! Dziękuję za inspirujące materiały.
Witam,
wybrałam do wdrożenia wskazówkę nr 2, ponieważ muszę przyznać, że utknęłam na tym etapie. A także pracuję ze wskazówką nr 4, ponieważ w moim przypadku, obie, nr 2 i 4, wspaniale się łączą.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Bardzo chętnie popracuje nad moimi przekonaniami i wysokością wynagrodzenia, aby moc je skutecznie zwiększać. Dziękuje za inne rady. Po kolei będę się przyglądać swoim finansom, aby wejść na wyższy poziom zarabiania.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 4 i 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Za kilka dni napiszę czy są już jakieś efekty mojej decyzji.
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 4 i 5
Część Kamila, bardzo podobał mi się ten odcinek wyzwania #144 , podejmuje wskazówkę 4 i 5. 5 już w jakiś mozolny sposób realizuje, porządkuje i sprzedaje lub rozdaje tam gdzie trzeba i komu potrzeba. Chce poczuć przestrzeń 😁
Dzień dobry,
właśnie dołączyłam do wyzwania i szczerze mówiąc przydałoby się wdrożyć wszystkie, po kolei ale zacznę od nru 5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2-4
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę 5.
Kolejny tydzień podejmuje wyzwanie !!!
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy?
Tym razem wdrażam wskazówkę nr 5.
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy? Od rana zadaje sobie pytanie i wymyślam działania, może wpadnę na coś dobrego.
Rzeczy na sprzedaż wystawione 🙂
Droga Kamilo,
Odsłuchałam kolejną część Twojego ostatniego cyklu. Tak, jak przypuszczałam było czego posłuchać….
Podejmuję się realizacji wskazówki nr 2, 3, 4 i 5. Nie wszystko na raz plus w różnym tempie, ale wszystkie. Pracuję na etacie, ale próbuję podejść do mojej pracy jako do własnej działalności, bo tylko wówczas zmienia się na lepsze moje podejście do pracy i znajduję sposoby na robienie czegoś więcej. W jaki sposób zrealizuję wymienione wskazówki napiszę później. Na teraz mogę powiedzieć, że już dziś wdrożyłam wskazówkę nr 4 właśnie w pracy na etacie… Wypisałam jakie czynności/zadania mam do wykonania, określiłam która z nich jest w jakiej stawce (wysokiej, niskiej, czy zerowej) i… już wiedziałam na czym mam się skupić czyli ustalić priorytety dla zagospodarowania czasu pracy. Wysoka stawka jako pierwsza i max czasu, niska – jako następna i wyłącznie niezbędny czas (plus upraszczanie i automatyzacja), zerowa stawka – pomyślę, kiedy to zrobię, bo może nie trzeba będzie tego teraz wykonać. W zasadzie dzisiejszy power poniedziałek spadł mi z nieba, bo przypomniał mi jak mam ustalać bloki czasu pracy.
Pozdrawiam, Ania
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Świetny odcinek o tym jak zarabiać jeszcze więcej pieniędzy. Ja wybrałam punkt ostatni czyli chcę pozbyć się tych rzeczy, które zalegają w domu. Mam do sprzedania trochę zabawek córki i pluszaków. Dawno to planowałam ale jakoś po prostu nie zabrałam się za to. Czas najwyższy to zrobić. Porozmawiam z córką, które zabawki możemy sprzedać i je sprzedamy. Myślę, że moje rzeczy też jakieś się znajdą. Zrobię tak jak tylko wrócimy ze szpitala.
Cześć Kamilo, biorę udział w wyzwaniu, Wdrożę wskazówkę nr 3, wskazówkę nr 5 już stosuję.
Ja się z kolei pochwalę jak zarządzam wlasnymi finansami.
Regularnie raz w roku robię badanie rynku ile zarabia się w mojej branży na moim stanowisku i doświadczeniem w takich miastach jak ja. Na bieżąco weryfikuje swoje postępy i notuje argumenty do regulacji wynagrodzenia z z przełożonym. Jest to bardzo ważne w szczególności w budowaniu pewności siebie w swoim zawodzie. Bardzo pomocne były dla mnie wskazówki z modułu finansowego w szkoleniu Kobieta Niezależna, systematycznie korzystam ze sposobu 'segregowania’ pieniędzy który przedstawiłaś wg Eckera. Porobiłam porządki w szafach i systematycznie pozbywam się nieużywanych rzeczy. W końcu mam kontrolę nad pieniędzmi:) dziękuję.
Dzień dobry.
Dziękuję za kolejne wyzwanie. Oczywiście je podejmuję. Biorę się od razu za wdrażanie wskazówki numer 5.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Sprzedaj/ wynajmij to czego nie potrzebujesz.
Również sprawdziłam swoje konto bankowe i moje direct debits i subskrypcje. Okazało się ze nie korzystam z niektórych i udało mi się zaoszczędzić na miesiąc £65 funtów a to jest aż £780 funtow na rok :)! Dziękuje.
Na obecnym etapie jest dla mnie ważna wskazówka nr 5 , ponieważ mam potrzebę zrobienia większej przestrzeni do życia i bardziej cieszy mnie teraz ” odgracanie” niż kupowanie nowych rzeczy. Od połowy lipca sprzedałam przez internet 10 książek. Teraz czytam kolejną, która zalegała nieprzeczytana na półce i też pójdzie w świat – do zainteresowanych nią, a ja może dostanę połowę lub nawet jedną czwartą kwoty. A więcej mnie cieszy, że książek, które pozostały w mieszkaniu jest mniej.
Myślę, że zacznę od wskazówki nr 5 – dokładnie dziś przeglądałam stare rzeczy i zauważyłam parę, których już dawno nie użyłam, a leżą…
wskazówka nr 2 a potem 3, warto sobie spisać, co robię w ciągu tygodnia, na co ten czas przeznaczam i go zreorganizować, aby móc mie c go na swoje drobne przyjemności, hobby (szydełko)
Hej Kamila, wracam do domu i wdrażam punkt 5. Pomyśle tez nad punktem 3 🙂
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 5.
No to i ja dołączam do wyzwania i podzielę się swoją historią. Najcenniejszą wskazówką z wszystkich filmików jest dla mnie dawanie sobie ram czasowych na wykonywanie czynności. Mam sporo obowiązków i póki co nie mam komu ich oddelegować. Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, jestem makijażystką i linergistką, więc moje finanse zależne są od godzin spędzonych w pracy. Prywatnie opiekuję się sparaliżowanym partnerem, więc ogarnianie rehabilitacji, lekarzy, pielęgniarek i jest na mojej głowie. W tym wszystkim poświęcam czas na realizowanie mojej pasji jaką jest taniec, spacery z psiakiem, koncerty rockowe. W wolnym czasie organizuję zbiórki charytatywne, spotykam się z przyjaciółmi i po prostu spędzam czas z moim facetem 😉 jak widać mam co robić i z tego powodu wiecznie cierpię na brak czasu, a gdy mam dzień wolnego, żeby pozałatwiać jakieś sprawy, to dzień rozłaził się niesamowicie i większość założonych rzeczy nie została zrobiona. Odkąd wprowadziłam sobie ramy czasowe na wykonywanie wszystkich czynności, znalazłam więcej czasu na odpoczynek, którego po potrzebuję, ale też zaczęłam „dowozić” co daje mi psychiczną ulgę i poczucie realnego wpływu na mój czas i na poczucie sprawczości 🙂 dziękuję za ten materiał, w sumie za wszystkie, bo są mega wartościowe i tak naprawdę uniwersalne dla każdego 😉
Kolejny tydzień podejmuje wyzwanie !!!
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy?
Tym razem wdrażam wskazówkę nr 5.
Co musi się wydarzyć, żebym zaczęła zarabiać więcej pieniędzy? Od rana zadaje sobie pytanie i wymyślam działania, może wpadnę na coś dobrego.
REPLY
Wystawiłam rzeczy na sprzedaż.
Sentymenty zostawiłam w kieszeni. Mój ukochany plecak z którym rozpoczęłam życie w podróży trafi do nowego podróżnika.
Teraz inwestuje pieniądze w rozwój z myślą, że będzie mnie stać w przyszłości na aktualnie niedostępne kierunki 🙂
Wystawiłam rzeczy na sprzedaż.
Sentymenty zostawiłam w kieszeni. Mój ukochany plecak z którym rozpoczęłam życie w podróży trafi do nowego podróżnika.
Teraz inwestuje pieniądze w rozwój z myślą, że będzie mnie stać w przyszłości na aktualnie niedostępne kierunki 🙂
REPLY
Hej Kamila,
Chcialam sie podzielic moja przygoda z Twoim wyzwaniem. Wskazowki w pierwszym tygodniu przerobilam sumiennie, nr 1 byla dla mnie ciezka i kluczowa. Zatrzymalam wideo, wzielam kartke i wypisalam wszystko co mnie spotkalo w zyciu, czego do tej opry nie moglam przetrawic wypisalam, a potem wzielam najczarniejszy marker i po kolei skreslalam z intencja odpuszczenia. Zbawienne! Oczyszczajacy rytual-polecam. Wdziecznosc znam i praktykuje co jakis czas, dzieki za przypominajke. I tak na przyklad do mojej listy zaczelam dopisywac „dziekuje za mozliwosc rozwoju i za szkolenia” i w mysl zasady to na czym skupiamy uwage rosnie-pojawily sie nieoczekiwane mozliwosci rozwoju. Taki bonus od zycia. Wskazowka nr 3 jest dla mnie trudna ale jestem w trakcie. Czworka jest skierowana do mnie, porownuje sie i czesto mnie to wykancza, a raczej powinnam moze powiedziec- demotywuje. Ale masz racje, znam tylko wystawe. NIgdy nie wiadomo co inna osoba poswiecila aby dojsc do tego czego mi brak. Az w koncu dochodzimy do wspierajacego otoczenia, mnie nikt nie wspiera ale to juz skreslilam w punkcie nr 1. Teraz otwieram sie na nawe znajomosci, bede czuwac nad tym kogo wpuszczam do swojego zycia.
Czas… PO co mi wiecej czasu? Jak pierwszy raz obejrzalam te video to sobie pomyslalam: „no wlasnie! Po co mi wiecej czasu?” i nie wymyslilam nic wartosciowego ale zaczelam przerabiac cwiczenie z e-booka „7 krokow do osiagania ambitnych celow” i zdecydowalam, ze potrzebuje sie rozwinac. Rozwoj osobisty wplynie na kazdy inny obszar mojego zycia. WSkazowki nr 2 i 3 nie odrobilam jeszcze. CHSS zostaje ze mna, zaplanowane dzialania sa mobilizacja sama w sobie. Poprostu lubie odchaczac co juz zrobilam.
A teraz to co nas podnieca 🙂 KASA. Mnie to serio kreci i ostatni tydzien to jest to co do mnie trafia najbardziej. WSkazowka nr 1 odrazu weszla w zycie, a raczej jej podpunkt. Przeanalizowalam wydatki i zdalam sobie sprawe ze place za superszybki internet, TV i telefon domowy 100 funtow miesiecznie i w sumie to uzywamy tylko internetu. Sprawdzilam szybciutko czy moge juz wymowic umowe i BAM podpisalam umowe na tylko na internet za 22 funty miesiecznie. Jaka oszczednosc! Inwestuje te zaoszczedzone pieniadze w siebie. Zapisuje sie na szkolenie ze sprzedazy. 2 wskazowka to bylo wiadro zimnej wody na glowe. Podzielilam to sobie na dni. Co musialoby sie wydarzyc abym zarabiala x dziennie? Wybrzmiewa mi to w glowie non stop. Odpowiedzi sa niesmiale. Nie przestaje pracowac, nie przestaje wyciagac wnioskow z tych lekcji.
Dziekuje za podzielenie sie swoja madroscia. Czekam na Live i na wiecej.
Pozdrawiam
Hej Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5.
Kamila! Dziękuję Ci bardzo za kolejny power poniedziałek! Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr. 5 pozbywam się niepotrzebnych już mi rzeczy, które jeszcze mają swoją wartość a zalegają w szafach.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć – jak zawsze – wszystkie wskazówki 🙂
Komentarz dodaję, drugi raz, bo pierwszy, być może z powodu działania z poziomu smartfona – nie dodał się. Nie powstrzymuje mnie to jednak przed tym, by działać! 🙂
Po co mi więcej czasu?
Dla dziecka i dla… siebie! Siebie zawsze okładałam na później, zawsze brakuje go na sport, medytację – taki czas wykorzystam właśnie na to.
Jeśli chodzi o listę, robiłam ją na kursie „Maksymalna produktywność” ale nie zawadziło powtórzyć, szczególnie, że wiele rzeczy się zmieniło. Na przykład – mam robota, który znacząco ułatwia planowanie posiłków i planowanie zqakupów. Nawet nie wdizłam ile czasu marnujemy.
Jeśli chodzi o kwestionowanie, upraszanie i delegowanie – ta wskazówka jest nieoceniona! U mnie akurat z paznokciami łatwiej mi jest chodzić do kosmetyczki – tą, którą wybrałam mam 5 minut od domu spacerkiem 😉 robi je szybciej i ładniej niż ja sama 😊
Jeśli chodzi o planowanie – zwyczajnie weszło mi w krew. Łatwo nie było, ale zauważyłam, że jeśli nie zaplanuje – czas przecieka przez palce a nic się nie posuwa do przodu. Kalendarz gogle, planner – to moi przyjaciele. Nad planowaniem czasu na wykonanie zadania – wciąż pracuję, bo to wcale nie takie proste ale działam w tym temacie.
Hej Kamila,
Podejmuję wyzwanie I wdrażam wszystkie wskazówki 💪🏽
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzasz wdrożyć wszystkie wskazówki.
Hej Kamila, ograniczenie wydatków (tych zbędnych) to świetny sposób na więcej kasy w portfelu. Wdrażam w życie 🙂 Zaczęłam od sprzedaży książek na SkupShop, bo nie miałam odwagi wystawiać na OLX. Potem okazało się, że mam też inne sprzęty na zbyciu. Nie są to duże kwoty, ale 100-150 zł co miesiąc mogę już wydać na doskonalenie się i rozwój. Bardzo mnie to cieszy 🙂
Witam serdecznie.
Zainspirowałaś mnie Kamilo, dzięki Tobie wpadłam na pomysł aby na mojej nieruchomości t.j. działce, która jest inwestycją udostępnić miejsce na REKLAMĘ np. BILBORD i w efekcie czerpać z tego dodatkowe korzyści finansowe. Jest to dobry punkt pod względem lokalizacji, więc z pewnością dobrze posłuży jako miejsce na potencjalną reklamę.
Otworzyły mi się nowe możliwości w zakresie wykorzystania tego co mam.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3.
Cześć Kamila : )
Podejmuję również i to wyzwanie : ) I choć mam działalność gospodarczą, to ona nie działa (długa, skomplikowana historia). Ciężko mi więc w tym przypadku zaznaczyć, którą ze wskazówek będę wdrażać. Aczkolwiek pomyślałam sobie, że do pracy na etacie pasuje np. „pracuj w wysokiej stawce godzinowej”. Przeliczyłam. Wydawało mi się, że nie zarabiam źle -rok temu zmieniłam pracę na lepiej płatną. A jednak po przeliczeniu mojej pensji na godziny nie jest to dla mnie satysfakcjonujące. Od pierwszego Power Poniedziałku z tego cyklu wyzwań, który dotyczył szczęścia bardzo dużo myślę na temat wdzięczności. Wzięłam sobie do serca właśnie tę wskazówkę, która jej dotyczyła. Dlatego że zdałam sobie sprawę, że kilka lat temu było tej wdzięczności dużo w moim życiu, a ostatnio gdzieś uleciała…… Mam wrażenie, że przez to jestem trochę smutna, tak wewnętrznie, w środku. Jestem osobą z natury pogodną , uśmiechniętą i pozytywną, a jednak zauważyłam, że jakby nie potrafię tej wdzięczności poczuć tak „prawdziwie”. Kiedy zrobiłam ćwiczenie polegające na wymienieniu w punktach za co jestem wdzięczna, to udało mi się znaleźć całe mnóstwo powodów do wdzięczności. Jednocześnie miałam wrzenie, że nie czuję ich całą sobą. Od jakiegoś czasu mam problemy w małżeństwie, dodatkowo moja rodzina (mam tu na myśli rodziców i siostrę) nieco mnie wykluczyła. Wszystko dlatego, że idę własną ścieżką. Nie pracuję w rodzinnej firmie. Pomyślałam więc, że może stąd problemy z takim „prawdziwym” wyrażeniem wdzięczności, jednak moja pani psycholog twierdzi, że nie mam z tym problemu. Po prostu jestem innym człowiekiem niż kilka lat temu i moje życie się zmieniło. Zawsze potrafi mnie uspokoić : ) W każdym razie praktykuję dalej, bo to pokazało mi, jak wiele drobnych rzeczy potrafi mnie cieszyć : ) One są, widzę je i są to naprawdę w dużej mierze drobiazgi. Ale ja je uwielbiam! I tego się będę trzymać : ) Dziękuję Kamila, że mi o tym przypomniałaś : )
Wydawało mi się, że z tego Power Poniedziałku dotyczącego szczęścia jest to w zasadzie jedyna wskazówka, którą wdrożę, bo miałam wrażenie, że pozostałe mam „ogarnięte”. Jednak okazuje się, że nie do końca. W międzyczasie, wśród wielu przemyśleń pojawiło się, to dotyczące celu. Od dłuższego czasu myślałam, że go mam. Wiele razy spisywałam sobie na kartce, czego chcę. Rozbijałam na czynniki pierwsze, robiłam analizy, itp. Więc i to wydawało mi się „ogarnięte”. Ale chyba nie do końca. Tak uważam, gdyż cały czas nie umiem ruszyć z miejsca. Jestem pracownikiem działu HR. Uwielbiam być HRowcem i uważam, że to praca dla mnie. Uważam też, że jestem HRówką nieco inną i różniącą się od pozostałych. A od innych odróżnia mnie to, że potrafię zobaczyć wiele słabości w organizacji i mam dobre rozwiązania na nie. Mam tzw. Wyczucie : ) Tak uważam : ) Chciałabym, najpierw dodatkowo może potem byłoby to zajęcie już na cały etat, zająć się ”prawdziwym HR”. Chamiałabym dać wsparcie poczatkującym HRowcom, bo pamiętam, że ja w swojej pierwszej przełożonej, mojej HR Manager, nie miałam żadnego wsparcia. Wszystkiego o funkcjonowaniu działu HR uczyłam się sama. Chciałabym „uczyć” innych HRu. Tak najogólniej mówiąc. I jak tylko pojawia się motywacja do działania, plany, jakiś zarys tego wszystkiego i czuję, że jestem gotowa do działania to niestety za chwilę to jakoś się rozpływa. Umyka. I znów stoję w miejscu. Również przez natłok zadań i obowiązków – nie tłumacząc się, bo jestem osobą, która uważa, że jak się chce to można. Więc w czym problem? Może ja nie chcę tak naprawdę? Boję się? Nie wierzę w siebie? I tu dochodzimy do wskazówki nr 1 z Power Poniedziałku o szczęściu – zaakceptuj przeszłość. O ile wydaje mi się, że nie mam problemów z jakimiś trudnymi przeszłymi wydarzeniami, to jednak schematy wpojone mi w dzieciństwie – że moja siostra jest przebojowa, a ja nie, że ona sobie poradzi w życiu ,a ja nie i wiele innych – nadal są moją zmorą. Dodatkowo „odrzucenie” przez rodzinę i ich pretensje, że nie pracuję w biznesie rodzinnym nie sprzyjają mi. Tak bardzo chciałabym zrobić coś wielkiego ( w moim mniemaniu oczywiście). A coś wielkiego dla mnie to uświadamiać ludzi, dawać im pozytywną energię oraz zwyczajnie zarabiać dobrze, mieć wolność finansową. Jest to dla mnie ważne.
Power Poniedziałek, w którym była mowa o większej ilości czasu również dał mi do myślenia : ) Ja ogólnie dużo myślę i analizuję : ) Otóż bardzo dobra była wskazówka nr 1 – po co mi w ogóle więcej czasu. Faktycznie nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam. I w końcu się zastanowiłam : ) Otóż chcę mieć go więcej, ponieważ mam go mało na czytanie książek, a uwielbiam to robić. Oraz potrzebuję go na własne przemyślenia, na takie „prawdziwe” bycie sama ze sobą, nie narażone na obecność innych. Choć jestem osobą otwartą, która uwielbia i potrzebuje kontaktu z ludźmi, to w przeważającej mierze jestem introwertykiem . Od dziecka lubiłam i potrzebowałam czasu dla siebie. Teraz też. A może tym bardziej, odkąd mam rodzinę. Potrafię zadbać , żeby go mieć, jednak to nadal nie jest to, o co mi chodzi. Bo mam ten czas dla siebie np. jadąc na fitness czy pole dance. A ja mówię o takim chociaż pół dnia bez nikogo : ) bez obowiązków. Tylko ja i moje myśli. Okazało się także, że faktycznie wiele zadań nadal wykonuję za moje córki, a one mogą już pewne rzeczy robić same. Więc wskazówkę dotyczącą delegowania zadań wdrażam i będę wdrażać. Postępy są – same szykują sobie piżamy i ścielą łóżka : ) A mąż bez ciągłych pytań potrafi zająć się zrobieniem prania : )
Podsumowując, dodałaś mi siły tymi konkretami. Wiem, że nadal muszę nad sobą pracować. Wiem, że potrzebuję sobie wszystko uporządkować. I po prostu zacząć działać. Pozbyć się tych negatywnych schematów, choć jest to trudne. Chciałabym móc tak zwyczajnie pójść do mojej mamy i powiedzieć jej jaką toczę wewnętrzną walkę sama ze sobą. Co mnie boli. Jakie mam plany i marzenia. I nie mogę tego zrobić. Nie mogę, bo usłyszę, że wymyślam. Że mi się w głowie poprzewracało. Nie mogę pogadać z siostrą, bo ona mnie nienawidzi, nawet nie wiem czemu. Dlatego te relacje też potrzebuję sobie poukładać. Pozbyć się negatywnego myślenia o sobie. I wiem, że dam radę. Wśród wielu myśli pojawiła się też ta, że ja nigdy się nie poddaję. I że jestem dumna z siebie, że pozostaję sobą. Jestem dumna z tego, że mimo tego jak moja rodzina ma negatywne nastawienie – nie tylko do mnie, ale również ogólnie „do życia” – ja jestem inna. Jestem pozytywna. Nie jestem taka jak oni. I tego będę się trzymać. A z takimi osobami jak Ty, które potrafi dodać odwagi i siły tym bardziej się to uda. Zazwyczaj dbam o to, by inni mieli w sobie siłę i odwagę. Gdy komuś jest źle ja jestem osobą, która potrafi pokazać pozytywy i nakłonić do szukania rozwiązań. I chyba czasem zapominam, aby tą odwagę, siłę, pozytywne nastawienie dodawać samej sobie. Dzięki za Twoje Power Poniedziałki.
Na koniec chciałabym jeszcze tylko dodać – kobiety, wspierajcie się! Nie ma nic lepszego niż wsparcie od jednej kobiety dla drugiej. To jest nam bardzo potrzebne.
W poniedziałek obejrzałam odcinek nr 144, bo robię wszystko, by już niedługo zarabiać więcej pieniędzy i jednocześnie mniej pracować:)
A oto efekty z tego, co wdrożyłam w życie stosując wskazówki z filmu.
Wskazówka nr 4: Praca w wysokiej stawce godzinowej – zamiast zabierać się samodzielnie za pranie tapicerki na domowych meblach, zamówiłam kogoś, kto zrobił to szybciej, lepiej i od razu. Ja ten czas poświęciłam na przygotowanie treści do newslettera i kolejne kroki do uruchomienia płatnego newslettera, które już niedługo pozwolą mi mniej pracować na godziny i uzależnić swój zarobek od ilości godzin. Będzie też ktoś, kto pomoże mi w sprzątaniu.
Wskazówka nr 5: Zaktualizowałam ogłoszenia na portalu, obniżyłam tam ceny, by w końcu ktoś kupił rzeczy zalegające u mnie w domu.
Wskazówka nr 2: Budowanie skali działania – to nie pójdzie z dnia na dzień. Mam jednak plan na kolejne miesiące. Będzie kolejna edycja warsztatów, zatrudnię minimum 2 nowe osoby do współpracy.
Witaj Kamili, podejmuje wyzwanie i zaczynam od wskazowki 5. Potrzebuje oczyszcic swoja przestrzen. A potem skorzystam ze wskazowki 1. Pozdrawiam serdecznie
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie
Hej Kamila, podejmuję wyzwanie. Mam nadzieję że uda mi się tym razem. Dziękuję że dzielisz się z innymi swoim doświadczeniem, jestem za to wdzięczna ❤️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. 1 wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez przeanalizowanie wydatków i wyleimowanie tych, które są najmniej potrzebne, np subskrypcje w grupach. Itp. 2 wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez zwiększenie zaangażowania w pracę dodatkową jaką jest network marketing i przełamanie barier w głowie.
3. Wskazówkę zamierzam wdrożyć poprzez zaangażowanie na 100% w to co może mi przynieść dochód pasywny i trzymanie się obranego kursu. 4 wskazówkę realizuję już od kilku miesięcy przez upłynnianie zbędnych rzeczy. Z poprzedniego tygodnia po wdrożeniu wskazówek doszłam do wniosku, że działając spontanicznie nie robię ważnych rzeczy dla mnie, co oddala mnie od celu i frustruję. A więc dość tego. Staram się trzymać obranego celu i swoją uwagę kierować na działania jakie przynoszą mi dochód, ograniczyłam rozpraszacze i pogrupowałam działania. Oprócz tego słuchałam wspierających ludzi, którzy są w miejscu gdzie jaką chcę być zamiast tych, którzy mi doradzają nic sobą nie reprezentując. Dziś robię podsumowanie tygodnia i analizę moich działań, a także wyciągam wnioski co mogę poprawić w kolejnych dniach. Im bardziej się pilnuje w zaplanowych działaniach tym większą satysfakcję mam i poczucie sprawczości. Dzięki ustaleniu czasu trwania danych zadań okazało się, że robię więcej niż myslalam. W dni kiedy byłam chora pozwoliłam sobie na brak działania, jedynie niezbędne minimum, które sobie ustaliłam. Pracuje też na energią z jaką podchodzę do pracy i to daje efekty! W pracy w network marketingu właśnie rozpisuję profil mojego klienta idealnego, określam archetyp biznesowy, co chcę przekazać swoją pracą innym, misja i wartości są już określone. Wszystko to nauczyłam się w Akademii sprzedaży i strasznie się cieszę że mam możliwość wdrożenia tęgo w życie.
Cześć biorę udział w wyzwaniu i ze wskazówek skorzystam z tej , w której wspominasz o wynajęciu jakiś nie używanych sprzętów.
Jednak najbardziej w pamięci utkwiła mi ta wdzięczność – trenuję ją codziennie. Bardzo pomaga 😉 I wiesz za każdym razem jak siadam przy telefonie mam w głowie twoje słowa dotyczące marnowania czasu i wtedy go odkładam choć do mistrzostwa nadal jeszcze dążę 😉
Cześć Kamila! Podejmuje wyzwanie i będę pracować głównie z 2 i 5 punktem . Punkt 1 właśnie realizuje, przynajmniej w połowie🙂. Zmieniłam pracę, jestem na okresie próbnym, myślę że po jego zakończeniu będę mogła wynegocjować większą stawkę niż się spodziewałam. Natomiast muszę popracować nad ograniczeniem kosztów. Myślę też o wejściu ze swoim doświadczeniem i ekspercką wiedza do internetu (mam ponad 20letnie doświadczenie w branży celnej). Myślę że mogłabym przekazać sporo wiedzy w formie e-booków, mikro-szkolen, tylko czeka mnie nauka zbudowania marki w mediach społecznościowych. Chciałabym też sięgnąć po swoje pasje (rysunek, śpiew) i zrobić z nich źródło dodatkowego zarobku. Jeszcze nie wiem jak, ale czuję że dzięki Tobie Kamili otwiera mi się głowa i na pewno znajdę sposób :). Jeszcze jedna kluczową kwestią będzie odgracenie mieszkania, spieniężenie mnóstwa niepotrzebnych rzeczy, co da mi zastrzyk gotówki i mentalna przestrzeń. Uwielbiam Twoje przekazy, są zawsze konkretne i praktyczne. Trzymaj kciuki – pozdrawiam Magdalena
Cześć Kamila,
podejmuje i to wyzwanie!
Użyłam karteczek Rowińskiej i podzieliłam wszystkie obowiązki domowe na całą rodzinę. Dzięki temu mam dodatkowy czas na ćwiczenia 🙂
Cześć Kamila, bardzo Ci dziękuję za ten filmik. Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5, dziękuję Ci za motywację, bo wiem, że męczy mnie za duża ilość rzeczy wokół mnie 🙂
Jestem i wciąż walczę o lepszy dzień lepsze jutro. Robię co mogę, żeby nie zatracić w tym siebie, szczęścia i miłości – do siebie do ludzi i do świata 🙂
Mam powera nie tylko w poniedziałki ale każdego dnia , kiedy coś idzie nie tak nie poddaje się tylko wyciągam wnioski i lecę dalej z tym życiem.
DaMY rade :):)
Buziaki
Witaj Kamilo, znów wracam do Twoich szkoleń, po czasie przerwy. Tak się składa, że moje życie wymaga więcej napraw niż przypuszczałam. Dlatego przechodząc kolejne etapy, dochodzę do momentu, kiedy widzę, że muszę się zatrzymać, uporządkować myślenie, by znów podążać dalej. Teraz podejmuję wyzwanie jeszcze bardziej świadoma i coraz bardziej zdecydowana na osiąganie efektów. Aktualnie skupie się najbardziej na pkt 3 i 5. Są realnie możliwe do wdrażania od zaraz. Dziękuję za materiały i pozdrawiam serdecznie.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 1 i 5
Cześć Kamila. Podejmuje wyzwanie i zacznę od wskazówki 5 bo w sumie jestem już w trakcie jej wykonywania od dłuższego czasu ale wciąż jeszcze sentyment powstrzymywał mnie przed radykalnym oczyszczeniem przestrzeni.
Zdecydowanie mam nad czym popracować i muszę mocno zastanowić się które działania zmienić by korzyść była największa. Pracuje nad dochodem pasywnym ale wydaje mi się że muszę lepiej zorganizować swój czas aby starczył na planowane działania.
Wyobrażenie sobie kwoty jakà chciałabym zarabiać to niesamowity kop motywacyjny.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5, bo w tym obszarze mam największe wyzwania.
Cześć Kamila,
Biorę udział w wyzwaniu i podjęłam decyzję o realizacji wskazówki numer 2 i 3.
Nie ukrywam, że trochę się przeraziłam kwotą, jaką mam zarobić, ale – jak się okazuję – uczę się już od jakiegoś czasu, jak zarabiać taką kwotę. Dzięki Power Poniedziałek #144 wypisałam sobie już, co musi się zadziać, abym mogła osiągnąć to, co chcę. Choć powiem szczerze, podczas emoisji wywiadu, kwota, jaką sobie wypisałam, zwiększając ją o zero, jest bardziej przerażająca niż ta, którą wypisałam podczas Twoich sugestii 🙂 🙂
Jeśli chodzi natomiast o wskazówkę nr 3, to już wdrażam – od pewnego czasu – pomysł na dochód pasywny. Przede mną jednak jeszcze dużo nauki. Mój pomysł na dochód pasywny to ebooki i kursy online związane najpierw z przygotowaniem się maturzystów do matury podstawowej z matematyki. Później chcę wdrożyć inne przedmioty 🙂 Docelowo chcę stworzyć szkołę online 🙂
Cześć Kamila, jestem na początku budowania swojego biznesu i intensywnie wdrażam wskazówkę nr 2. Jako wizjoner już widzę swój biznes na wyższym poziomie i konsekwentnie do tego dążę:) ponieważ jestem po ciężkim leczeniu onkologicznym i wypracowałam sobie druga szanse na życie to chce to wykorzystać i zrobić jeszcze więcej, aby móc zacząć żyć i dzielic sie tym zyciem z innymi! Intensywnie pracuje razem z Tobą oraz rozwijam swoje kompetencje, aby móc pozwolić sobie na coraz śmielsze kroki biznesowe 🙂
Ponownie witam wszystkie wytrwałe, piękne kobiety!
To już trzecia moja niedziela, co za tym idzie, trzeci raz podejmuję wyzwanie.
Wdrażam numer 2 oraz numer 3.
Jestem dumna, bo resztę punktów przemyślałam sama w obecnym roku. Także duma razy milion.
Punkt numer 2, jest dla mnie szczególnie ważny, bo faktycznie codziennie myślę co powinnam zmienić, wdrożyć lub co zrobić żeby to dodatkowe zero uzyskać, dodatkowe w euro!
Podoba mi się, wdzięczna jestem bardzo, za tę lekcje !!!
Spokojnego wieczoru
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5.
Musiałam na nowo przyjrzeć się temu ile chciałabym… co mam na dziś.
Fakt, wszystko w naszej głowie… ograniczenia,
Natomiast wskazówka nr 3… poszła na warsztat 😉
Przyszedł mi pomysł i jutro zrobię research 🙂 by dobrze to ogarnąć.
Co do wskazówki nr 5. To odgraciłam się częściowo, jakiś czas temu, po rozwodzie. Ale nie sprzedawałam nic. Jednak warto o tym pomyśleć. To dodatkowy zastrzyk gotówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5. Najłatwiej jest zacząć od tego co masz w zasięgu ręki, więc już zaczęłam przygotowywać rzeczy z szafy, których nie noszę, a które komuś innemu mogą sprawić radość. Ile znalazłam rzeczy jeszcze z metkami (!), co tylko świadczy o tym, że wcale nie potrzebuję aż tylu rzeczy, natomiast mogę to sprzedać, a pieniądze zainwestować w swój rozwój. Jestem w procesie przebranżowienia, który prosty nie jest, więc gdy dziecko od września zaczęło przedszkole, staram się skupić na swoim celu. Dziękuję za Twoją wiedzę, gdyż Twoja osoba ciągle mi przypomina do czego dążę.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć/wdrażam 😊 wskazówki nr 1,2, 3,4 i 5.
Wskazówka nr 1 dała mi do myślenia, że potrzebuję w najbliższym szkolenia w zakresie kompetencji sprzedażowych oraz negocjacyjnych a to dlatego, że wskazówka nr 2 zmobilizowała mnie to rozpisania szczegółowego planu na rozwinięcie merytoryczne w zakresie moich zainteresowań niezwiązanych z moim obecnym źródłem dochodów a sprawiających mi ogromną satysfakcję. Poczyniłam już nawet konkretne kroki i zapisałam się na 2 szkolenia, na które akurat pojawiła się super promocja 😊 Kiedy człowiek wie czego chce, to cały wszechświat mu sprzyja 😊
Muszę przyznać, że bardzo sobie cenię przekazywaną przez Ciebie wiedzę. Jestem posiadaczką większości Twoich książek oraz mam za sobą 2 szkolenia online, ale mając na uwadze pierwszy poniedziałek z wyzwania z 29 sierpnia, czuję że dopiero teraz przychodzi mój czas żeby w pełni wykorzystać swój potencjał.
Kiedy w pełni rozwinę się po wskazówce nr 2, myślę, że 3-ka będzie tylko formalnością 😉 Na pewno dzieki Tobie widzę zielone światło.
Odnośnie wskazówki nr 4 staram się ją wdrażać już od jakiegoś czasu mając na uwadze Twoje wcześniejsze konferencje, ale myślę znajdzie się tu jeszcze zdecydowanie obszar do zdelegowania, który pozwoli mi skupić się na kluczowych projektach i zadaniach.
Jeśli chodzi o 5-tkę to podobnie jak w czwórce, wideo uświadomiło mi, że znajdą się jeszcze na pewno torebki do sprzedania jak również mając na uwadze power poniedziałek z 5 września odnośnie wolnego czasu to można połączyć z niego wskazówkę nr 2 – gdzie ucieka czas i wskazówkę nr 1 z power poniedziałku z zarabiania pieniędzy – znalazłam 2 obszary, w których może nie bez żadnego bólu -ale mogę zrezygnować 😊
Dziękuję za wyzwanie.
Do usłyszenia/zobaczenia😊
Pozdrawiam serdecznie,
Edyta
Rok temu podjęłam decyzję, że chcę rozwijać się jako projektantka wnętrz. Ukończyłam kurs w tej dziedzinie, a dziś pracuję w firmie budowlanej i mam za sobą projekt domu, mikro łazienki, sklepu z biżuterią i rozpoczynam projektowanie oddziału banku. Właśnie zakupiłam dobry komputer aby przyspieszyć swoją pracę i udoskonalić wizualizacje, choć wahałam się czy to konieczne, bo wolałabym nadpłacić kredyt… Ale dzięki Tobie wiem, że ten zakup pozwoli mi rozwinąć skrzydła, zarabiać jeszcze więcej i spłacić kredyt jeszcze szybciej <3 dziękuję za to co robisz :*
Droga Kamilo, Chciałam Ci po prostu podziękować dziś. Miało się skończyć na pielęgnowaniu wdzięczności i rozwoju asertywnosci, ale uruchomiłaś we mnie lawinę przemian…
Tak, kontynuję wpisy do zeszytu wdzięczności, tak – pociąga to za sobą wdzięczność dla mnie samej. Ucinam mojego wewnętrznego krytyka, a w to miejsce wpisuję świetne zdania na swój temat. Tak, uruchomiłam asertywność: potrafię powiedzieć, że się zgadzam lub nie z czyjąś opinią na mój temat. Jestem pogodniejsza. Napisałam kilku osobom za co jestem im wdzięczna. Mam teraz takie ćwiczenie, by nawet próbować uśmiechać się tak trochę na siłę. By rozsiewać dobro ludziom i ćwiczyć radość życia (bo okazuje się, że można ją ćwiczyć!).
Tak, szukam dochodu pasywnego. Tak, znalazłam kilka rzeczy w moim domu, które mogę wynająć. Kto wie, może jak zatrybi, to będzie z tego biznes?
Tak, zmieniłam swoje myślenie o pieniądzach z „odzysku”, czyli nie wydaję od razu pieniędzy za sprzedane zbędne graty, tylko przelewam na konto oszczędnościowe ze sporym procentem. Tak, zaczęłam szanować każdą taką zdobytą złotówkę.
Tak, zaczęłam myśleć w ten sposób, że mogę wydać pewne kwoty na swój samorozwój- należy mi się tak jak dzieciom lekcje nauki na instrumentach.
Tak, zaczynam planować mój tydzień, by być bardziej produktywną. Wyczarowywać czas na samorozwój.
Tyle się zmieniło przez ten miesiąc! Twój nadchodzący live traktuję jako nagrodę za moją pracę. Należy mi się!:D
Dziękuję!
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie. W nadchodzącym tygodniu mam zamiar wdrożyć punkt 2. zapisywać wszystko co robię i na pewno dziś zrobię punkt 4 i 5 – zaplanuję sobie nadchodzący tydzień i określę mniej więcej czas wykonania zadań. Zobaczymy jak mi pójdzie realizacja.
Dziękuję, że mogę korzystać z Twoich wskazówek.
Karolina
Biorę udział w wyzwaniu. Na tą chwilę wybieram wskazówkę nr 5
Cześć Kamila, wdrażam wszystkie wskazówki 😀
Przejrzałam szafę i wystawiam to, co nie noszę na Vitned zamiast wyrzucić.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i chcę wdrożyć wskazówkę nr 5, bardzo moje mieszkanie tego potrzebuje. Pozdraiwam
POST Z WDZIĘCZNOŚCIĄ, KTÓRY MUSISZ PRZECZYTAĆ.
Nazywam się Florence Hooper, jestem świadkiem dobrej pracy i uczciwości dr Ogundele. Jeśli potrzebujesz pomocy, aby odzyskać swojego kochanka, odbudować zerwany związek? Skontaktuj się z dr Ogundele. Ten człowiek jest uczciwy i potężny. Jego czat WhatsApp, czat Viber lub telegram: +27638836445. Możesz mu też podziękować ode mnie, przywrócił mi męża po 5 latach rozłąki. Ten człowiek przyniósł pokój w moim małżeństwie, a jego zaklęcia są nieszkodliwe.
hej Kamila, z wielkim zapałem podejmuje wyzwanie, już podjęłam bo nadrabiam zaległości.
Wskazówka 2 i 3 czyli wypisywanie swoich zajęć i zakwestionowanie ich dla mnie idą na pierwsze miejsce. Dziekuję;)
hej,
nadrabiam, a tu taki sztos w materiale.
Koniecznie muszę zacząć od wskazówki nr 1 żeby zobaczyć na co pieniądze wydaje, bo się rozpływają. Po analizie kolejna będzie wskazówka nr 5 może doda środki a na pewno zwiększy przestrzeń;)
hej,
nadrabiam, a tu taki sztos w materiale.
Koniecznie muszę zacząć od wskazówki nr 1 żeby zobaczyć na co pieniądze wydaje, bo się rozpływają. Po analizie kolejna będzie wskazówka nr 5 może doda środki a na pewno zwiększy przestrzeń;)
The first rule is that the player with the deal gets
to choose either the number of cards to be dealt or whether to stand (place their bet).
What this means is that aside from being really comfortable with this arrangement, they will also be able to save a lot
of money by doing this.