Zawód coacha: zalety, wady i realia pracy z klientem
Zawód coacha może dawać realny wpływ, rozwój i dużą elastyczność. Ma też mniej widowiskową stronę: potrzebę zdobywania klientów, mylenie coachingu z terapią, emocjonalne obciążenie i konieczność zaakceptowania, że nie każdemu da się pomóc.
Kamila Rowińska opowiada o tej pracy z dwóch perspektyw: dyplomowanej coachki i trenerki. Podkreśla przy tym ważne rozróżnienie, które często znika w potocznym języku.
Coach i trener to nie ten sam zawód
Trener przekazuje określoną wiedzę i kompetencje. Coach pracuje z klientem indywidualnie albo grupowo, wykorzystując pytania i ćwiczenia, aby pomóc mu odkrywać potencjał, talenty, mocne strony i zwiększać skuteczność. Gdy Kamila uczy podczas szkolenia, występuje jako trenerka; rolę coachki pełni w pracy coachingowej z klientem.
Motywacyjna wypowiedź o celach nie staje się automatycznie coachingiem. To rozróżnienie jest potrzebne zarówno osobom wybierającym zawód, jak i klientom szukającym właściwego rodzaju wsparcia.
Najważniejsze zalety pracy coacha i trenera
Realny wpływ na innych
Dla osoby, która lubi pomagać, uważnie słucha na wielu poziomach i potrafi dostrzegać reakcje rozmówcy, praca może dawać ogromne spełnienie. Motorem powinno być zainteresowanie drugim człowiekiem, a nie wyłącznie wizja rozpoznawalności.
Ciągły rozwój
Nowi klienci przynoszą nowe wyzwania. Coach poznaje kolejne ćwiczenia, trener rozwija metody uczenia, a praca z zaawansowanymi klientami biznesowymi stawia coraz wyższe wymagania. Kamila porównuje to do trenera personalnego i dietetyka, którego zawód dodatkowo motywuje do dbania o własną formę.
Elastyczność miejsca i modelu pracy
Freelancer albo właściciel firmy może prowadzić część sesji online i pracować z różnych miejsc. Kamila mieszkała w Brukseli, prowadząc klientów z Polski, a wcześniej pracowała z osobami z Brukseli, gdy mieszkała w Polsce.
Karierę można budować na rynku otwartym — organizując szkolenia i sesje dostępne dla osób prywatnych oraz firm — albo na rynku korporacyjnym, pracując na zlecenie organizacji. Każdy z tych kierunków wymaga innego sposobu pozyskiwania klientów i organizowania pracy.
Doświadczenie może działać na korzyść
W rozwoju osobistym wiek może wzmacniać pozycję, jeśli idzie za nim doświadczenie oraz energia do dalszej pracy. Dla Kamili jest to zawód, w którym kolejne lata nie muszą oznaczać spadku wartości na rynku.
Najważniejsze ryzyka i trudności
Dyplom nie tworzy automatycznie biznesu
Ukończenie kursu czy studiów nie sprawi, że klienci sami zaczną prosić o sesje. Potrzebne są kompetencje biznesowe, sprzedaż, pozycjonowanie oferty i umiejętność prowadzenia firmy. Sama jakość coachingu nie zastępuje docierania do klientów.
Kamila zwraca też uwagę na konkurencję osób, które nazywają się coachami bez przygotowania. Profesjonalista może zostać wrzucony do jednego worka z celebrytą wypowiadającym jedno motywacyjne zdanie albo osobą krzyczącą „jesteś zwycięzcą”. W takich chwilach trzeba pamiętać o swojej misji i standardzie pracy.
Coach nie zastępuje terapeuty ani psychiatry
Kamila ukończyła coaching w Laboratorium Psychoedukacji, ale wyraźnie mówi, że nie jest terapeutką. Coach pracuje nad potencjałem i osiąganiem celów, a nie prowadzi terapii. Mimo to osoby w poważnym kryzysie wysyłały jej wiadomości z oczekiwaniem, że rozwiąże ich problemy. Gdy nie odpowiadała, zdarzały się kolejne, agresywne wiadomości.
To ważna granica etyczna: spraw wymagających diagnozy i leczenia nie należy przejmować w ramach coachingu. Klient potrzebujący terapii lub pomocy psychiatrycznej powinien trafić do właściwego specjalisty.
Pełna uwaga ma swój koszt
Sesja nie polega na biernym słuchaniu i potakiwaniu. Coach obserwuje słowa, sposób mówienia, ruch i zmianę pozycji, utrzymując pełny fokus na kliencie. Kamila nie zgadza się prowadzić ośmiu godzin sesji dziennie, nawet jeśli finansowo byłoby to możliwe, ponieważ takiego poziomu koncentracji nie da się utrzymywać jak przy taśmie produkcyjnej.
Potrzebne są higiena umysłu, oddzielanie problemów klienta od własnego życia i superwizja — rozmowa z osobą, z którą można omówić przeprowadzone sesje oraz zadbać o świeżość psychologiczną.
Pomaganie nie oznacza pracy za darmo
Kamila wielokrotnie słyszała pytanie: skoro chcesz pomagać, dlaczego bierzesz pieniądze? Odpowiedź jest prosta: to praca. Prowadzenie firmy i zatrudnianie kilkunastu osób w RBC wymaga godnego wynagradzania zespołu. Poczucie misji nie odbiera prawa do zapłaty.
Nie zbawisz całego świata
Nawet po bardzo dobrej sesji albo szkoleniu klient może niczego nie wdrożyć lub wybrać inną drogę. Trzeba umieć uznać, że zrobiło się wszystko, co było możliwe, i nie budować własnej wartości na rezultacie każdej osoby. Kamila nazywa to jednocześnie najtrudniejszą i — przy właściwie ustawionym ego — najłatwiejszą częścią zawodu.
Jak sprawdzić, czy ten zawód jest dla ciebie?
- Rozstrzygnij, czy chcesz przekazywać wiedzę jako trener, czy prowadzić proces coachingowy.
- Sprawdź, czy naprawdę interesuje cię uważna praca z drugim człowiekiem.
- Wybierz rynek otwarty, korporacyjny albo świadome połączenie obu.
- Oceń gotowość do sprzedaży, budowania marki i prowadzenia biznesu.
- Zaplanuj granice liczby sesji, superwizję i regenerację.
- Zaakceptuj, że nie każdej osobie pomożesz i nie każdy wdroży efekty pracy.
Przy budowaniu tej ścieżki warto przeczytać o tym, dlaczego warto korzystać z mastermindu, czy warto negocjować i jak rozmawiać o nadmiarze pracy.
FAQ
Czym różni się coach od trenera?
Trener przekazuje wiedzę i rozwija konkretne kompetencje. Coach prowadzi proces, który pomaga klientowi odkrywać własny potencjał i rozwiązania.
Czy po studiach coachingowych łatwo znaleźć klientów?
Nie ma takiej gwarancji. Oprócz przygotowania zawodowego potrzebne są umiejętności biznesowe, sprzedażowe i konsekwentne budowanie pozycji.
Czy coach może prowadzić terapię?
Nie, jeśli nie ma odrębnych kwalifikacji terapeutycznych. Coaching nie zastępuje terapii ani leczenia psychiatrycznego.
Ile sesji coachingowych można prowadzić dziennie?
Film nie podaje uniwersalnej liczby. Kamila odrzuca model ośmiu godzin sesji dziennie, ponieważ każda wymaga pełnej koncentracji. Limit trzeba dopasować do jakości pracy i regeneracji.
Po co coachowi superwizja?
Aby omawiać przeprowadzone sesje, dbać o granice, higienę umysłu i zachować świeżość w pracy z obciążającymi historiami klientów.
Chcesz rozwinąć umiejętności sprzedażowe potrzebne do prowadzenia własnej praktyki? Poznaj Akademię Sprzedaży RBC.
Skomentuj