Poduszka finansowa: ile, od czego zacząć i skąd wziąć

Budowanie poduszki finansowej Power Poniedziałek 156

Zarabiasz dziś więcej niż pięć lat temu. Prawdopodobnie dużo więcej. A na koncie zostaje mniej więcej tyle samo co wtedy — czyli nic. Jeśli to brzmi znajomo, nie jesteś wyjątkiem. To najczęstszy scenariusz finansowy, jaki się zdarza.

Poduszka finansowa to zapas pieniędzy, który pozwala Ci przeżyć kilka miesięcy bez bieżących dochodów. Nie jest inwestycją i nie ma na Tobie zarabiać — ma sprawić, że nagła utrata pracy, choroba albo rozpad firmy nie zmuszą Cię do decyzji podejmowanych pod ścianą. Ten tekst pokazuje, ile realnie potrzebujesz, skąd wziąć na to pieniądze, gdy „nie ma z czego”, i dlaczego sama podwyżka tego problemu nie rozwiązuje.

Punktem wyjścia był odcinek, w którym Kamila Rowińska tłumaczy, dlaczego przez dziesięć lat prowadzenia szkoleń finansowych widzi ten sam błąd u ludzi na każdym poziomie zarobków — obejrzysz go poniżej.

Czym jest poduszka finansowa i po co ją mieć

Najprostszy test brzmi tak: gdyby od jutra przestały wpływać do Ciebie pieniądze — z wypłaty, z firmy, z alimentów, z czegokolwiek — na ile miesięcy starczyłoby Ci na normalne życie?

Nie na przetrwanie o chlebie i wodzie. Na czynsz, rachunki, jedzenie, leki, raty, dojazdy — na to, co i tak płacisz co miesiąc. Trzy miesiące? Pół roku? Rok? Jeśli odpowiedź brzmi „na dwa tygodnie”, to jest właśnie ta informacja, po którą warto było tu przyjść.

Kamila Rowińska ujmuje sens poduszki bez owijania: bez niej jesteś niewolnikiem swojej sytuacji finansowej. Nie odejdziesz ze złej pracy, bo nie masz z czego przeżyć miesiąca przerwy. Nie zamkniesz nierentownego projektu, bo potrzebujesz każdej faktury. Nie wyjdziesz z toksycznej relacji, bo nie masz na kaucję. Poduszka nie kupuje luksusu — kupuje możliwość powiedzenia „nie”.

Ile powinna wynosić — 3, 6 czy 12 miesięcy

Powszechnie przyjmuje się przedział od trzech do dwunastu miesięcy stałych wydatków. Różnica między tymi progami nie jest kwestią ambicji, tylko tego, jak szybko odbudujesz dochód.

  • 3 miesiące — absolutne minimum. Ma sens przy stabilnym etacie w zawodzie, w którym łatwo o pracę.
  • 6 miesięcy — rozsądny standard dla większości. Tyle zwykle zajmuje spokojne znalezienie nowego zajęcia bez brania pierwszej lepszej oferty.
  • 12 miesięcy — dla osób prowadzących firmę, pracujących w wąskiej specjalizacji, jedynych żywicieli rodziny i wszystkich, u których dochód jest nieregularny.

Uwaga na najczęstszą pomyłkę w liczeniu: poduszkę liczy się od wydatków, nie od zarobków. Jeśli zarabiasz 8 000 zł, a Twoje stałe koszty to 5 000 zł, to półroczna poduszka wynosi 30 000 zł, a nie 48 000 zł. To istotna różnica — zwłaszcza gdy cel wydaje się nieosiągalny.

Dlaczego podwyżka nie rozwiązuje problemu

To jest sedno całego materiału i najbardziej niewygodna jego część.

Typowe myślenie brzmi: „teraz zarabiam 5 000 zł i się nie spina, ale jak będę mieć 8 000 zł, to zacznę odkładać”. Przychodzi 8 000 zł — i nadal się nie spina. Bo razem z dochodem urósł standard życia. Mieszkanie większe, samochód nowszy, zakupy w innym sklepie, wakacje w innym miejscu. Zjawisko ma nawet swoją nazwę: inflacja stylu życia.

Kamila Rowińska nie udaje, że sama wydaje dziś tyle, co dziesięć lat temu. Formułuje to inaczej i precyzyjniej:

„Tempo mojego wydawania nie jest proporcjonalne do zarobkowania.”

Wydatki mogą rosnąć — tylko wolniej niż dochody. Cała różnica między tymi dwiema krzywymi to jest właśnie poduszka, oszczędności i majątek. Jeśli krzywe pokrywają się idealnie, nie zbudujesz nic, niezależnie od tego, ile zarabiasz.

Zasada opóźnionego poziomu

Autorka opisuje to obrazem, który dobrze się zapamiętuje. Wyobraź sobie dziesięć poziomów finansowych. Jesteś na czwartym. Kiedy wejść na piąty?

Nie wtedy, gdy Twoje dochody osiągną poziom piąty. Dopiero wtedy, gdy będą na siódmym albo ósmym. Styl życia ma przychodzić z opóźnieniem względem tego, co zarabiasz — a nie równo z tym albo, co najgorsze, przed tym.

Sama podaje własny przykład: pierwszy samochód kupiła jako dziewiętnastolatka za kwotę odpowiadającą mniej więcej dwóm miesiącom swoich ówczesnych zarobków. Na samochód z półki premium zdecydowała się z mężem dopiero po czterdziestce, po dwudziestu latach aktywności zawodowej i biznesowej — w momencie, w którym, jak sama mówi, stać ich było na kilka takich.

Pułapka uwolnionej raty

Jest jeden moment, w którym decyduje się, czy poduszka w ogóle powstanie. Spłacasz ostatnią ratę — za lodówkę, za telefon, za samochód. W budżecie uwalnia się 200, 700, 1 200 zł miesięcznie.

I wtedy pada zdanie: „skoro nie mamy już tego kredytu, to co teraz bierzemy?”.

Kamila Rowińska nazywa to wprost: ludzie sami proszą się o kłopoty. Uwolniona rata nie jest sygnałem, że stać Cię na kolejne zobowiązanie. Jest jedyną okazją w roku, żeby zacząć odkładać kwotę, której już nauczyłaś się nie mieć. Twój budżet działał bez tych pieniędzy przez cały okres kredytu — może działać dalej.

Przykład w liczbach: ile to naprawdę trwa

Weźmy gospodarstwo o stałych wydatkach 4 000 zł miesięcznie. Poduszka trzymiesięczna to 12 000 zł.

  • Odkładając 200 zł miesięcznie — 60 miesięcy, czyli 5 lat.
  • Odkładając 400 zł — 30 miesięcy, czyli 2,5 roku.
  • Odkładając 1 000 zł — 12 miesięcy.

Teraz to samo z zasadą opóźnionego poziomu. Dostajesz podwyżkę 800 zł netto. Wariant pierwszy: podnosisz standard życia o całe 800 zł — poduszka nadal rośnie w tempie 200 zł, czyli 5 lat. Wariant drugi: 600 zł z podwyżki idzie na poduszkę, 200 zł na życie. Odkładasz teraz 800 zł miesięcznie i masz komplet po 15 miesiącach.

Ta sama podwyżka. Różnica: pięć lat kontra piętnaście miesięcy. Nie zmieniła jej wysokość dochodu, tylko jedna decyzja podjęta w miesiącu, w którym ten dochód wzrósł.

Kiedy kredyt ma sens, a kiedy nie

Kamila Rowińska nie jest przeciwniczką kredytu jako takiego. Wymienia trzy sytuacje, w których go akceptuje:

  1. Nieruchomość. Mało kogo stać na zakup za gotówkę, a kredyt hipoteczny jest zwykle najniżej oprocentowanym zobowiązaniem. Z jednym zastrzeżeniem: nie po to, żeby kupić największy dom, na jaki pozwala zdolność kredytowa. Rata potrafi się zmienić, a jeśli byłaś „na styk”, odczujesz to natychmiast.
  2. Inwestycja w firmę. Sprzęt, który zacznie zarabiać — leasing urządzenia do gabinetu, maszyny, narzędzia. Tu zobowiązanie ma pokrycie w przyszłym przychodzie.
  3. Kompetencje. Studia, kurs, szkolenie, które realnie podnosi Twoją stawkę. W ostateczności — ale ma sens.

I lista, przy której mówi „zdecydowanie nie”: pralki, lodówki, meble, telewizory, telefony, wakacje, wesela, komunie oraz samochód kupowany konsumpcyjnie.

Osobno rozbraja argument, który wraca u przedsiębiorców — kupowanie „na koszty”, żeby zapłacić niższy podatek. Jej odpowiedź jest krótka: to nie są tylko koszty księgowe, to naprawdę są koszty. Zapłacisz mniejszy podatek i zostaniesz z rzeczami, które tracą na wartości, zamiast z pieniędzmi. Woli zapłacić podatek i mieć mniej, niż nie mieć nic poza sprzętem.

Skąd wziąć pieniądze, gdy „nie ma z czego”

Są tylko dwie dźwignie i warto pociągnąć obie.

Pierwsza: zatrzymać lub obniżyć standard życia. Zatrzymanie jest łatwiejsze niż obniżenie i często wystarcza — polega na tym, żeby przy najbliższym wzroście dochodu nie podnieść wydatków. Obniżenie bywa niewygodne, ale w większości przypadków jest możliwe.

Druga: zwiększyć przychody. Dodatkowe zlecenie, wyższa stawka, nowa kompetencja, sprzedaż rzeczy, które i tak leżą nieużywane. Sama redukcja wydatków ma dno — przychody nie mają sufitu.

I jedna uwaga do najczęstszej wymówki: „po co odkładać, skoro inflacja to zje”. To prawda, że pieniądze na koncie tracą realną wartość. Nieprawda, że wnioskiem z tego jest wydanie ich na wakacje. Poduszka nie ma zarabiać — ma być dostępna w ciągu jednego dnia. To jej jedyne zadanie i dlatego trzyma się ją inaczej niż inwestycje.

Checklista: policz swoją poduszkę w 20 minut

  • 5 min — wypisz wszystkie stałe miesięczne koszty: mieszkanie, rachunki, jedzenie, raty, dojazdy, leki, ubezpieczenia, subskrypcje.
  • 2 min — zsumuj. To Twoja miesięczna podstawa.
  • 2 min — pomnóż przez 3, przez 6 i przez 12. Masz trzy cele.
  • 3 min — sprawdź, ile masz dziś dostępne w ciągu doby. Podziel przez podstawę — to Twoja poduszka wyrażona w miesiącach.
  • 5 min — znajdź kwotę na start. Zacznij od pytania: która rata kończy się w tym roku i czy potrafisz jej nie wydać.
  • 3 min — ustaw zlecenie stałe na dzień wypłaty. Nie „co zostanie na koniec miesiąca”, bo nie zostanie nigdy.

Pięć błędów, które zatrzymują ludzi na zerze

  1. Dążenie do zera zamiast do nadwyżki. Wyjście na zero traktowane jako cel, a nie jako punkt startowy. Po osiągnięciu zera nie dzieje się nic — a powinno zaczynać się odkładanie.
  2. Czekanie na „lepszy moment”. On nie przychodzi wraz z wyższą pensją, bo wraz z nią przychodzą wyższe wydatki.
  3. Odkładanie tego, co zostanie. Nie zostaje. Poduszkę buduje się na początku miesiąca, nie na końcu.
  4. Zamiana spłaconej raty na nową. Najkosztowniejszy nawyk z całej listy, bo zabiera dokładnie te pieniądze, które były już wolne.
  5. Trzymanie poduszki tam, skąd trudno ją wyjąć. Jeśli sięgnięcie po nią wymaga tygodnia albo utraty odsetek, w kryzysie sięgniesz po kartę kredytową zamiast po własne pieniądze.

Najczęstsze pytania

Ile powinna wynosić poduszka finansowa?

Od trzech do dwunastu miesięcy Twoich stałych wydatków — nie zarobków. Trzy miesiące to minimum przy stabilnym etacie, sześć to rozsądny standard, dwanaście dotyczy przedsiębiorców i osób o nieregularnym dochodzie.

Od czego zacząć, jeśli nie mam żadnych oszczędności?

Od kwoty, która wydaje się śmiesznie mała. 100 czy 200 zł miesięcznie nie zbuduje poduszki szybko, ale zbuduje nawyk — a to on decyduje, co się stanie z pierwszą większą nadwyżką. Najlepszy moment na start to miesiąc, w którym kończy się jakaś rata.

Czy odkładać, mając kredyt do spłacenia?

Warto mieć minimalną poduszkę równolegle, nawet przy zadłużeniu. Bez niej pierwsza awaria pralki oznacza kolejne zobowiązanie — i wracasz do punktu wyjścia z większym długiem niż wcześniej.

Czy poduszka finansowa i oszczędności to to samo?

Nie. Poduszka ma jedno zadanie: być dostępna od ręki, gdy zniknie dochód. Oszczędności na konkretny cel i inwestycje to osobne pieniądze, o innym horyzoncie i innej dostępności. Mieszanie tych trzech rzeczy kończy się tym, że w kryzysie musisz zamknąć inwestycję w najgorszym momencie.

Zarabiam mało — czy to w ogóle dla mnie?

Tak, choć wolniej. Kamila Rowińska podkreśla, że problem nie jest wyłącznie kwestią wysokości zarobków — zna osoby o bardzo wysokich dochodach, które nie mają nic. Przy niskim dochodzie druga dźwignia, czyli zwiększanie przychodów, jest ważniejsza od samego cięcia wydatków.

Podsumowanie

Poduszka finansowa to od trzech do dwunastu miesięcy Twoich stałych wydatków, trzymanych tak, żeby dało się po nie sięgnąć w jeden dzień. Liczysz ją od kosztów, nie od pensji.

Zbudujesz ją tylko wtedy, gdy Twoje wydatki będą rosły wolniej niż dochody — i gdy w miesiącu, w którym uwalnia się rata albo przychodzi podwyżka, podejmiesz inną decyzję niż zwykle. Jak pokazuje rachunek powyżej, ta jedna decyzja potrafi zmienić pięć lat w piętnaście miesięcy.

A najważniejsze jest to, czego poduszka nie robi. Nie zarabia i nie ma zarabiać. Kupuje Ci możliwość powiedzenia „nie” — złej pracy, złemu zleceniu, złej sytuacji. To jest jej cała stopa zwrotu.


Chcesz przerobić to z prowadzeniem?

Policzenie poduszki zajmuje dwadzieścia minut. Trudniejsze jest to, co dalej: ustawienie budżetu tak, żeby nadwyżka pojawiała się co miesiąc, a nie raz na kwartał, i utrzymanie tego przez rok.

Finanse osobiste — zarządzanie budżetem domowym — kurs online — jak poukładać domowe finanse od podstaw: skąd naprawdę uciekają pieniądze, jak zaplanować budżet, który się spina, i jak rozmawiać o nim z partnerem.

Warto zajrzeć również do:

Na blogu warto przeczytać też: Jak oszczędzać pieniądze, kiedy budżet się nie spina, Jak rozmawiać o finansach w związku, Asertywność w finansach oraz Jak kobiety wpadają w tarapaty finansowe.


Źródła i zastrzeżenia
Przedział 3–12 miesięcy stałych wydatków to powszechnie przyjmowana zasada edukacji finansowej, powtarzana zgodnie przez polskie i zagraniczne poradniki oraz kalkulatory poduszki finansowej.
Wyliczenia w częściach „Przykład w liczbach” i „Checklista” są opracowaniem własnym redakcji przy założeniach podanych wprost w tekście. Zmiana założeń zmienia wynik.
Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani rekomendacji finansowej w rozumieniu przepisów. Decyzje dotyczące kredytów i oszczędności warto skonsultować z licencjonowanym doradcą.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: «Budowanie poduszki finansowej Power Poniedziałek 156», opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. Poduszka bezpieczeństwa niezbędna. Bezpiecznie dla rodziny, aby była przy najmniej 3 miesieczna

  2. Dla mojej pięcioosobowej rodziny poduszka finansowa na 6 miesięcy to ok 36 tys. Dzięki Kamili zaczęłam odkładać pieniądze i jeżeli robi się to systematycznie okazuje się, że to nie jest, aż takie trudne. Podchodzę teraz z większym szacunkiem i innym spojrzeniem do pieniędzy.

  3. 3 mce 45tys zl
    6 mcy 90 tys zl

    Póki co abstrakcja niestety 🤷‍♀️ Było by super mieć bufor na miesiąc, może w przyszłym roku się to uda. Plan na ten rok to splata kredytów poza hipotecznym.

  4. Uważam że poduszka finansowa minimalna powinna obejmować 6 m-c w kwocie (i tu pozwolę sobie zaznaczyć) równowartości minimum naszych zarobków, które uważam każdy powinien zarabiać lub zwyczajnie posiadać taki minimalny dochód. Podstawowy miesięczny dochód powinien być wystarczający do przeżycia miesiąca dla całej rodziny podlegającej pod to jedno dane gospodarstwo domowe ale, również według mnie powinna ta kwota wypełniać podstawowe dobra w skład których wchodzą pieniądze z hakiem w razie „W” tkj. np. niezbędna odzież lub gdy dostanę mandat z niedopatrzenia czy głupoty zwał jak zwał, lub gdy wyskoczy lekarz i wszyscy się pochorują bo przecież wirusy zarażają a nie wybierają itp. Również trzeba wziąć pod uwagę wydatki takie jak dojazdy dzieci do szkoły czy paliwo oraz wszystkie niezbędne itp. rzeczy. ( nie mówię o wyjściu do kina czy wypadzie do knajpy bo to już rozrywka luxusowa i da się bez niej żyć i to już uważam nie obejmuje kwoty minimalnej tylko wyżej )
    Czyli zarobki już powinny mieć w sobie zawartą poduszkę finansową mam na myśli każdy powinien (ale nie musi) zwyczajnie zarabiać godziwą kwotę ( po części podkreślam temat power poniedziałku o którym mowa bo czasem przy liczeniu to zaczyna zwyczajnie umykać😉). W moim przypadku taka poduszka na 6 m-c obejmuje kwotę 45 tys. £ a gdybym mieszkała w Polsce to była by to kwota 90 tys. PLN
    E-obook się przyda zawsze, z góry dziękuję bardzo i pozdrawiam Wszystkich Chcących i Niechcących zarabiać więcej oraz Cały Team 😘

  5. Dla mojej rodziny poduszka finansowa na 6 miesiecy to okolo 60 tysiecy zł. uwzglednilam w tym oprócz podstawowych wydatków takze te wydatki, które pojawiaja się raz w roku, jak ubezpieczenia. Niestety budowanie poduszki finansowej nie idzie mi dobrze. Gdy juz cos odlożę, pojawiają się niezaplanowane wydatki i cala rezerwa znika.

  6. W moim przypadku poduszka finansowa na 6 miesięcy pozwoliłaby mi spokojnie spać. Myślę że kwota minimum 24 tysiace wystarczyłaby na pokrycie niezbędnych wydatków. Jednak uzbieranie takiej kwoty to jakieś 2 lata oszczędzania przy zachowaniu normalnego dla nas poziomu życia.

  7. Dziękuję, że motywujesz do takich wyliczeń. Można się mocno zaskoczyć.
    W naszej rodzinie 3-miesięczny bufor musiałby oscylować w okolicach 40tys zł.

  8. Poduszka finansowa daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa, nie wyobrażam sobie, żeby nie zadbać o to. Półroczne zabezpieczenie to jest minimum i oczywiście zależy od zobowiązań, jakie się posiada.

  9. Poduszka finansowa wg mnie jest objawem dojrzałość i dorosłości. Mój cel który sobie ustawiłam to zabezpieczenie siebie i mojej rodziny nie przez 3 czy 6 ale przez 12 msc.
    Dzięki za super power 🙂

  10. od roku odkładam na poduszkę finansową i choć nie są to duże kwoty to jednak na 4 miesiące już Starczą. dlatego mój cel to poduszka finansową na12 miesięcy

    1. u nas jest też poduszka, na rok na pewno, ale dopoki nie splacilismy kredytu frankowego nie było lekko. rygor finansowy jest bardzo potrzebny, ja zauważyłam, że bardziej sie pilnuję jak dysponuję gotówką.

  11. 6 miesięczna poduszka dla mnie to ok 10 tys. (życie minimalisty to jednak duży plus) ale i tak jestem zdania, że poduszka na 12 miesiecy pozwala spać spokojniej i podejmować lepsze decyzje.

  12. Razem z mężem zdecydowaliśmy, że wystarczy nam poduszka finansowa na 3 miesiące. Głównie na wypadek jakichś drobnych problemów z pracą męża (w tej chwili jedynie on zarabia). Gdyby nagle stracił pracę, nową znalazłby w około 2 miesiące. Gdyby wydarzyło się coś poważniejszego i nie mógłby pracować, dostalibyśmy pieniądze z ubezpieczenia- to byłaby nasza poduszka. Tak więc myślimy, że poduszka finansowa o wartości 15 000 zł jest dla naszej rodziny (2 + 2 maluchy) wystarczająca.

  13. W obecnej chwili czuję się bezpiecznie mając poduszkę finansową na 6 miesięcy. Mój partner jest na etapie 3 miesięcy, ale pracujemy nad zmianą.

  14. Razem z mężem mamy poduszkę finansowa, która wystarczy nam na rok życia na poziomie jaki mamy teraz. Oddzielnie mamy budżet na wakacje i gdybyśmy z nich zrezygnowali to ten rok w przypadku utraty pracy wydłużyłby się do 16 miesięcy. Myśle, ze zarabiamy dużo i dlatego narzuciliście sobie duży rygor (lubię to słowo 😊) finansowy. Spłacamy zobowiązania i przelewamy średnio 60% zarobków na konto oszczędnościowe. Planujemy tez swój rozwój i na to przeznaczamy oddzielna pule. Np. podniesienie moich kompetencji w rok nauki, teraz po zmianie dzięki temu pracy „odbije” w pół roku. Później będę tylko „do przodu”. Myśle, ze oszczędzamy mądrze. Dwa lub trzy razy w miesiącu rozmawiamy na co poszły pieniądze, aby wykluczyć niepotrzebne wydatki. A w poruszonej kwestii kredytów – my mamy tylko kredyt na auto i rowery (zamiast nich moglibyśmy kupić kolejne auto). Zdecydowaliśmy się na te kredyty krótko przed inflacja, a ich oprocentowanie na dzień dzisiejszy jest niewyobrażalnie niskie. Kamila pod tym wszystkim co powiedziałaś w tym odcinku mogę podpisać się oboma rękami 👍😊👍 My również na nieprzewidziane wypadki mamy po kilka źródeł dochodu. Szukamy kolejnych.

    1. Chciałam jeszcze dodać, ze pochodzę z domu, w którym nigdy się nie odkładało pieniędzy tylko żyło ponad stan. Dużo pracy i samokontroli kosztowało mnie zmienienie tego podejścia. Opłacało się, bo nie mam jeszcze 30 lat, zawodowo pracuje dopiero od 5, a od skończenia studiów w każdym roku uczę się na min. jednym kursie lub robię studia podyplomowe. Lekko nie jest, ale jak się udaje to satysfakcja jest większa 😊

  15. Jest nas 6 (2 +4) 24000 to poduszka która powinniśmy mieć by spokojnie bez stresu przeżyć 3 miesiące. Bez szaleństw na nieprzemyślane wydatki.

  16. 2600 zł/ miesiąc – nie zamierzam żyć tylko, żeby przeżyć, ważne są też dla mnie takie rzeczy jak treningi czy nauka języków.

  17. Jestem zdania, ze poduszka finansowa powinna byc na minimum rok, a najlepiej na ok dwa. Okres pandemii (a pozniej wojny) pokazal nam jak mamy niepewne czasy i jak latwo mozna stracic nawet dochodowy interes.
    Jak chodzi o poduszke fin: 5 tys na miesiac, czyli 60 000 zl na rok.

    1. Przy obecnych wydatkach i rosnacyvh kosztach życia, poduszka finansowa na ok 6 mies powinna wynosić 50 tys zł

  18. Najlepszą poduszką byłoby mieć zapas na 6 m-cy ( ok 60 000 zł), a na tą chwilę to jest dobra wizja aby ją stworzyć 👍😁

  19. Moja poduszka finansowa na 6 miesięcy powinna być na poziomie 50 tys. zł przy obecnym poziomie moich wydatków. Jeśli musiałabym zacisnąć pasa i żyć skromniej na niższym poziomie finansowym to na 6 miesięcy przy założeniu że jedynym obiazeniem kredytowym jest rata ma poziomie 2000 zł była by kwota 30 tys. zł Pozdrawiam Cię Kamilo serdecznie i dziękuję za cenne lekcje.

  20. Dal mnie dobra poduszka to taka na minimum pół roku. Zmotywowałam się do tego aby nią zadbać. Dziękuję

  21. Dla mnie poduszka finansowa na 6 miesięcy to ok. 25 tysięcy. Zakładam, że w sytuacji kryzysowej żyłabym oszczędniej.

  22. Dla mnie najlepszą poduszką finansową byłoby odłożenie kwoty ok 40.000 zł co dałoby mi zabezpieczenie na 6-cy.

  23. Moim zdaniem poduszka finansowa im jest większa tym lepiej. Natomiast w dzisiejszym świecie, szalejącej inflacji i zmienności cen wszystkiego 6 miesięcy to minimum konieczne, chociażby właśnie ze względu na te zmiany, w sytuacji podwyżek 6 miesięcy i tak może starczyć na krócej niż w założeniu, po oszczędnościach na 3 nie byłoby śladu w chwilę 🙂

  24. Myślę, że minimalna poduszka to koszty życia przez 6 miesięcy. Optymalna to 12 miesięcy – wtedy można spokojnie działać i nie bać się niespodzianek

  25. Poduszka finansowa jest w trakcie budowania, bardzo trudno w dzisiejszych kosztach życia , bardzo cenne rady w nagraniu, często jest właśnie tak że ludzie mając pieniądze decydują się na fajne wakacje nie budując oszczędności, bo to bardzo kusi.

  26. Uważam, że 6 miesięczna poduszka finansowa byłaby wystarczająca i szacuję, że potrzebowałabym ok. 40 tys. na jej zapewnienie.

  27. Od Ciebie Kamilo i innych specjalistów wielokrotnie słyszałam, że poduszka finansowa powinna wynosić 6-krotność naszych miesięcznych wydatków. Dla mojej rodziny jest to ok. 24 tysiące.

  28. Uważam że minimalna poduszka to sześciomiesięczne koszty i w moim przypadku to ok. 30 tys. Natomiast najlepszą poduszką finansową byłyby roczne koszty.

  29. Kiedyś słyszałam teorię, że poduszka finansowa to minimum 3 miesiące. Według mnie minimum to 6 miesięcy.

Comments are closed.