Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia

Jak być bardziej asertywną

Asertywności nie ma się od urodzenia — ma się ją wyćwiczoną albo nie. To dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć. Poniżej znajdziesz gotowy trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, listę praw, z których większość ludzi nie korzysta, oraz osiem prawdziwych sytuacji z konkretnymi zdaniami do użycia — z materiału Kamili Rowińskiej, która szkoli z asertywności od kilkunastu lat.

Czym jest asertywność — i czym nie jest

Definicja, którą Kamila Rowińska stosuje na szkoleniach, jest krótka i zaskakująco precyzyjna:

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, potrzeb, emocji i opinii oraz zaznaczania granic — bez świadomej intencji ranienia innych ludzi.

Cały ciężar tej definicji leży w ostatnim członie. To on odróżnia asertywność od agresji, bo agresja też potrafi być szczera i konkretna — tylko jej celem jest zrobienie komuś przykrości.

Najlepiej działa tu obraz płotu. Twoja granica to ogrodzenie między Twoją a cudzą przestrzenią, w którym jest furtka — pokazujesz drugiej osobie, którędy może do Ciebie wejść. To jest asertywność. Jeśli zaczynasz przerzucać śmieci przez ten płot na cudze podwórko, bo Tobie przeszkadzają — to jest agresja. A jeśli pozwalasz sąsiadowi urządzać Twój ogród, bo jemu tak ładniej z balkonu — to jest uległość.

Warto dodać: nikt nie jest asertywny w stu procentach i zawsze. Bywa gorszy dzień, zaskoczenie, zmęczenie. Dlatego celem nie jest „być osobą asertywną”, tylko być bardziej asertywną, częściej niż dotąd.

Nikt się nie rodzi asertywny

Rowińska opowiada o momencie, od którego zaczęła się jej własna nauka. Zarządzała wtedy trzyipółtysięcznym zespołem sprzedażowym o bardzo dobrych wynikach — i zauważyła, że przy świetnych kompetencjach sprzedażowych zespół zaczyna tonąć w niedomówieniach: obozy, plotki, sprawy zamiatane pod dywan, konflikty personalne pochłaniające pół dnia pracy.

Jej pierwsza reakcja nie była asertywna. Zwołała zespół i nakrzyczała na wszystkich; część osób się rozpłakała. Dopiero potem zaczęła szukać szkoleń i pracy z psychologiem. Uczyła się asertywności sześć lat — i sama porównuje to do nauki języka obcego.

To porównanie jest trafniejsze, niż się wydaje. Na co dzień posługujemy się trzema innymi „językami”: agresywnym, uległym i manipulacyjnym. Asertywnym — rzadko, bo w dzieciństwie zwykle nikt nas za niego nie nagradzał. Większość z nas słyszała raczej: bądź grzeczna, bądź skromna, ustąp, mądrzejszy ustępuje.

Stąd bierze się dorosły odruch, żeby zgodzić się wbrew sobie. Najczęstsze przyczyny to strach (przed odrzuceniem, przed cudzą opinią, przed utratą pracy) oraz poczucie winy. Ten wątek Kamila rozwija osobno w odcinku 4 przyczyny braku asertywności.

Gotowy wzór na komunikat asertywny

To najbardziej praktyczna część całego materiału. Rowińska nazywa to gramatyką asertywności — tak jak w języku obcym uczysz się szyku zdania, tak tutaj uczysz się kolejności trzech elementów.

Krok 1. Nazwij swoje uczucie

Zaczynasz od siebie, nie od drugiej osoby: „Czuję się zakłopotana…”, „Czuję się zirytowana…”, „Czuję się nieważna…”, „Czuję się zaskoczona…”. To jest jedyna część zdania, o którą nikt nie może się spierać — nikt nie powie Ci, że nie czujesz tego, co czujesz.

Krok 2. Opisz sytuację, nie człowieka

„…wtedy, kiedy ty…” — i tu wchodzi konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji. Nie „jesteś bałaganiarzem”, tylko „wtedy, kiedy rzeczy z kuchni nie wracają na swoje miejsce”.

Krok 3. Powiedz, czego oczekujesz

„…chciałabym / oczekuję, że…” plus, jeśli to pomaga, jedno zdanie dlaczego to dla Ciebie ważne. Bez tego kroku komunikat jest tylko skargą.

Całość na przykładzie: „Czuję się zirytowana wtedy, kiedy chcę ugotować obiad, a rzeczy z kuchni są poprzekładane. Chciałabym, żebyś odkładał je na miejsce — wtedy mogę od razu zacząć gotować.”

Co psuje ten komunikat: pouczanie („ogarnij się”, „jesteś dorosły”), uogólnienia typu „zawsze” i „nigdy”, ironia oraz dokładanie ocen człowieka zamiast opisu sytuacji. W momencie, w którym pojawia się pouczanie, komunikat przestaje być asertywny i staje się agresywny — nawet jeśli formalnie zaczyna się od „czuję”.

To jest wersja podstawowa. Jeśli po trzech, czterech spokojnych podejściach nic się nie zmienia, potrzebna jest wersja zaawansowana — czyli stopniowanie stanowczości, którego uczy się już na treningu.

Pięć praw, z których większość ludzi nie korzysta

Zanim zaczniesz używać wzoru, warto wiedzieć, do czego masz prawo. Rowińska wymienia je wprost — z jednym istotnym zastrzeżeniem, o którym za chwilę.

  1. Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby i uczucia — tak długo, jak Twoją intencją nie jest świadome zranienie kogoś. To ważne rozróżnienie: „mam prawo do swojej opinii” nie jest usprawiedliwieniem dla obraźliwego komentarza.
  2. Masz prawo dysponować swoim czasem, swoją własnością i swoim ciałem. To prawo jest szczególnie ważne dla kobiet i dla dzieci — i o nim warto z dziećmi rozmawiać wprost.
  3. Masz prawo prosić innych o pomoc — pod warunkiem, że dajesz im realne prawo do odmowy i przyjmujesz ją do wiadomości. Jeśli prośba nie dopuszcza „nie”, to nie jest prośba.
  4. Masz prawo do dyskusji w sytuacjach niejednoznacznych — do powiedzenia, że czegoś nie rozumiesz, że coś Cię niepokoi, że potrzebujesz doprecyzowania.
  5. Masz prawo do zastanowienia się nad odpowiedzią. To prawo jest najrzadziej używane i najbardziej niedoceniane.

Zatrzymajmy się przy piątym. Znasz to: ktoś zaskakuje Cię prośbą, zgadzasz się odruchowo, a potem masz pretensje i do siebie, że się zgodziłaś, i do tej osoby, że w ogóle śmiała zapytać. Tego całego ciągu można uniknąć jednym zdaniem:

„Czuję się zaskoczona tym pytaniem. Pozwól, że się zastanowię — wrócę do Ciebie jutro.”

Zastrzeżenie: te same prawa mają wszyscy pozostali. To jest najczęstsza pułapka na drodze od uległości do asertywności — człowiek nadaje sobie tyle praw, że przestaje przyznawać je innym, i z uległości ląduje prosto w agresji.

Osiem sytuacji i gotowe zdania

Poniższe przykłady pochodzą z pytań, które uczestniczki szkoleń przysyłały Kamili Rowińskiej. Nie traktuj ich jako formułek do wyklepania — traktuj jako wzorce do przerobienia na swoje słowa.

1. Partner przekłada rzeczy po swojemu

Najpierw rozstrzygnij, czyja to przestrzeń. Jeśli to jego szafka, to on ma prawo mieć w niej porządek po swojemu — nawet dziwny. Oczekiwanie, że dorosły człowiek ułoży swoje rzeczy tak, jak Ty chcesz, jest oczekiwaniem agresywnym. Wzór stosujesz tylko do przestrzeni wspólnej.

2. Brat po raz kolejny pożycza samochód

„Czuję się zmęczona tymi prośbami o pożyczenie samochodu. Chciałabym, żebyś organizował swoje przejazdy samodzielnie.” Albo wersja z kompromisem: propozycja podziału kosztów paliwa, ubezpieczenia i opon proporcjonalnie do użycia. Czego nie robić: nie dokładać „ogarnij się, kup sobie auto” — to już nie jest granica, to pouczanie.

3. Szkoła wciąga Cię w kolejne inicjatywy

Odwróć kolejność: sama wybierz na początku roku jedną rolę, która Cię najmniej kosztuje, i zgłoś się do niej. Potem masz czyste sumienie i gotową odpowiedź: „Zrobiłam to i to. To wszystko, co mogę zaproponować w tym roku. Bardzo proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.” Na nalegania: „Rozumiem. Mam też wiele innych obowiązków i uważam, że inni rodzice również mają szansę się wykazać — ponownie proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.”

4. Nie potrafisz wyrwać czasu dla siebie

Kluczowa zmiana nawyku: nie testuj bliskich, czy się domyślą. Rowińska opowiada, jak wracając chora z podróży, zadzwoniła z drogi i powiedziała wprost, czego potrzebuje — zamiast czekać, aż mąż zauważy. Ten sam mechanizm dotyczy treningu czy własnych zajęć: ustal termin, poproś o wpisanie go do kalendarza, przypomnij rano, a resztę logistyki zostaw dorosłej osobie.

5. Rodzice traktują Cię jak dziecko

W dorosłości relacja zmienia formułę: to już nie jest „rodzic wie, dziecko słucha”. To nie jest zerwanie kontaktu — to zmiana zasad. Licz się z tym, że rodzice mogą tego nie przyjąć od razu; bywa, że obrażają się na kilka miesięcy. Wtedy wracasz i mówisz: „Mamo, jest mi smutno, że nie rozmawiamy. Czy jesteś gotowa porozmawiać o tym, co nas poróżniło?” — i powtarzasz komunikat spokojnie.

6. Rozmowa z kimś „ważniejszym”

Nie ustawiaj się niżej z automatu. Osoba na wysokim stanowisku bywa zwyczajnym człowiekiem z gorszym dniem i własnymi kompleksami — a bycie traktowaną protekcjonalnie warto zauważyć i spokojnie zaznaczyć granicę. Rowińska podkreśla: zaznaczała ją zawsze łagodnie, ale stanowczo — i zwykle zyskiwała na tym w oczach rozmówcy.

7. Robisz pracę za pracownika „dla świętego spokoju”

To działa krótko, a potem rośnie irytacja i przestajesz być przyjemna. Rozwiązanie systemowe: raz w roku przejrzyj z każdą osobą realny zakres obowiązków — co robi, co miała robić, co się zdezaktualizowało — i zaktualizuj to na piśmie. Rozwiązanie na już: „Zdarza się, że wykonuję pewne rzeczy za ciebie i rośnie we mnie irytacja. Chciałabym, żebyś przejęła te obowiązki. Porozmawiajmy o twoim zakresie raz jeszcze.”

8. Nie umiesz odmówić dziecku

Najpierw ustal zasadę z drugim rodzicem, żeby nie było dwóch wersji. Potem nazwij wprost, że odmowa jest trudna także dla Ciebie: „Zależy mi na tobie i jestem odpowiedzialna za to, żeby cię dobrze odżywiać. Wiem, że czujesz złość, kiedy odmawiam — to jest trudne również dla mnie.” Rowińska stosuje też rozmowę przez analogię, w której dziecko samo dochodzi do wniosku, oraz szuka zdrowych odpowiedników zamiast samego zakazu.

Zasada, która zdejmuje połowę ciężaru

Najczęstsza obawa przed asertywnością brzmi: „dobrze, powiem tak, ale co, jeśli on odpowie…”. I tu pada zdanie, które zmienia najwięcej:

Odpowiadasz wyłącznie za to, co powiedziałaś — nie za to, jak druga osoba zareaguje.

Druga osoba ma prawo nie być asertywna. Ma prawo się obrazić, nie zrozumieć, nie chcieć się tym tematem w ogóle zainteresować. Twoim zadaniem jest zadbać o formę i o intencję. Reszta do Ciebie nie należy — i to jest jedyny sposób, żeby w ogóle zacząć.

Jak ćwiczyć — plan na cztery tygodnie

  • Tydzień 1. Obserwuj. Zapisuj sytuacje, w których zgodziłaś się wbrew sobie. Nic nie zmieniaj. Zwykle wyłania się wzór: konkretna osoba albo konkretny typ prośby.
  • Tydzień 2. Ćwicz jedno prawo — do zastanowienia się. Przy każdej zaskakującej prośbie mówisz: „pozwól, że się zastanowię, wrócę do ciebie”. Nic więcej.
  • Tydzień 3. Napisz trzy komunikaty według wzoru — do trzech konkretnych sytuacji z tygodnia pierwszego. Na kartce, wcześniej, na spokojnie. Wypowiedz je na głos.
  • Tydzień 4. Zacznij od najłatwiejszej relacji. Nie od tej najtrudniejszej — od takiej, w której koszt błędu jest niski. Do najtrudniejszej wracasz, kiedy wzór zaczyna Ci wychodzić naturalnie.

Pięć błędów na starcie

  1. Zaczynasz od najtrudniejszej relacji. Pierwsza rozmowa asertywna z osobą, która latami korzystała z Twojej uległości, prawie zawsze kończy się źle i zniechęca na miesiące.
  2. Mylisz asertywność ze szczerością bez hamulców. „Mam prawo do swojej opinii” nie jest przepustką do dowalenia komuś.
  3. Dodajesz do komunikatu pouczenie. Trzy kroki wzoru wystarczą. Czwarte zdanie zwykle wszystko psuje.
  4. Oczekujesz natychmiastowego efektu. Otoczenie najpierw testuje, czy zmiana jest trwała — usłyszysz „zmieniłaś się” albo „nie tak cię wychowaliśmy”. Dopiero potem przychodzi rezerwa, a po niej szacunek.
  5. Przeskakujesz z uległości w agresję. Nadajesz sobie prawa, ale przestajesz przyznawać je innym. To nie jest asertywność, to zamiana jednej skrajności na drugą.

FAQ

Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?

Tak — i tylko tak, bo prawie nikt nie wynosi jej z domu. To umiejętność, nie cecha charakteru. Kamila Rowińska uczyła się jej sześć lat i porównuje ten proces do nauki języka obcego: najpierw znasz zasady, potem układasz zdania świadomie, w końcu mówisz bez zastanowienia.

Jak odmówić, nie psując relacji?

Odmawiaj konkretnej prośbie, nie człowiekowi, i użyj trzech kroków wzoru. Nie tłumacz się długo — im dłuższe uzasadnienie, tym więcej punktów zaczepienia do negocjacji.

Co zrobić, gdy komunikat asertywny nie działa?

Sprawdź najpierw, czy naprawdę był asertywny — czy nie doszło do niego pouczenie, ironia albo „zawsze i nigdy”. Jeśli był poprawny i powtórzyłaś go kilka razy bez skutku, potrzebna jest wersja zaawansowana, czyli stopniowanie stanowczości.

Czy asertywność to to samo co pewność siebie?

Nie, ale są ściśle powiązane: brak asertywności bardzo często idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości i silną potrzebą cudzej akceptacji. Zależność działa w obie strony — każde postawienie granicy podnosi szacunek do samej siebie.

Od czego zacząć, jeśli mam czas tylko na jedną rzecz?

Od prawa do zastanowienia się. Jedno zdanie, zero konfrontacji, a odcina największą grupę sytuacji, w których zgadzasz się wbrew sobie.

Podsumowanie

Asertywność nie jest cechą, z którą się rodzisz, i nie jest sztuką mówienia „nie”. Jest umiejętnością mówienia o sobie tak, żeby druga osoba wiedziała, gdzie jest Twoja granica i gdzie jest w niej furtka.

Masz do tego trzy kroki wzoru, pięć praw i osiem sytuacji z gotowymi zdaniami. Zacznij od jednego prawa i jednej łatwej relacji — reszta jest kwestią powtórzeń, tak jak w każdym języku.


Chcesz przećwiczyć to pod okiem trenerki?

Wzór i prawa to szkielet. Trudność zaczyna się przy wersji zaawansowanej i przy relacjach, w których stawka jest wysoka — z rodzicami, z partnerem, z przełożonym. Tego Kamila Rowińska uczy w pełnym kursie online.

▶ Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie — kurs online

Jeśli chcesz zacząć od czegoś krótszego, jest też nagranie szkolenia: Asertywność w pracy i biznesie. A całość w formie książki znajdziesz w Asertywna i Spełniona — to nowe, rozszerzone wydanie książki o asertywności autorstwa Kamili Rowińskiej.


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł

Poniżej pełny zapis konferencji online, podczas której Kamila Rowińska omawia asertywność, stawianie granic i budowanie zdrowych relacji.


Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą merytoryczną artykułu jest autorskie ujęcie asertywności Kamili Rowińskiej — definicja, trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, lista praw oraz przykłady zebrane podczas jej szkoleń. Doświadczenia opisane w pierwszej osobie (praca z zespołem sprzedażowym, sześć lat nauki asertywności) pochodzą z jej relacji.
Nagranie pochodzi z konferencji towarzyszącej premierze książki o asertywności. Książka funkcjonuje dziś pod zmienionym tytułem — „Asertywna i Spełniona” — jako nowe, rozszerzone wydanie; ceny, zestawy przedpremierowe i szkolenia stacjonarne wymieniane w nagraniu są nieaktualne i celowo nie zostały w artykule powtórzone.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jak budować zdrowe relacje? Asertywność i pewność siebie. – Kamila Rowińska”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Wow !! Kamila dziękuje Ci bardzo za ten materiał ??? jesteś niesamowita . Zapisuje się na webinarium bo jak byłam na ostatnim to pyta prawdziwa petarda !!!

  2. Moja lekcja.
    Będąc asertywną szanuje siebie, ale również innych- mówię wówczas prawdę, nie ma wtedy potrzeby bym kręciła, kłamała…..
    Głównie jako córka mam prawo być asertywną, a moi rodzice mają obowiązek to uszanować, bo jestem tylko ich córką z głową na karku, której powinnam używać, jednak….

    Pozdrawiam

  3. Uważam, że asertywność jest zachowaniem, które jest oparte na tendencji wzajemnej (wymagającej uwzględnienia większej liczby czynników) jako najwyższej formy zachowania opartego na wzorcach możliwych do zaakceptowania przez obie strony z uwzględnieniem ich sytuacji autonomicznej (czyt. prawnej)

  4. Moja lekcja z tego video to asertywność dotyczy dobrej intencji z jaką się komunikuję z innymi osobami. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

  5. Moje lekcje z tego nagrania:
    1. Bardzo ważnym jest by zachowanie, do którego się odnosimy opisać precyzyjnie za pomocą faktów. Przede wszystkim aby nie odnośić się do abstrakcyjnych sytuacji, nie generalizować itp.
    2. Poprzestać na prostym komunikacie i powstrzymać się od „rozwijania myśli”, które łatwo może przekształcić się w prawienie kazania.

  6. Ważna lekcja dla to to, że mogę powiedzieć rodzica nie, a oni maja obowiązek szanować moje decyzje i wybory, chociaż to nadal bardzo trudne…?

  7. Wow! Najważniejsza lekcja dla mnie ? To to, że mogę stawiać granice rodzica, z tym bardzo ciężko a oni mają prawo uszanować moje decyzje i wybory

  8. Właśnie do mnie dotarło, że asertywność nie polega na tym, że kogoś nie ranimy, ale na tym , że nie mamy takiej intencji.To jest moja ważna lekcja.

  9. Nigdy nie mam intencji ranienia innych ludzi, a mówienie nie zawsze wydawało mi się agresywne. Ważna lekcja to taka,że mam prawo odmówić. Lekcja do odrobienia i niestety słabo mi to idzie.

  10. Model trzech kroków bardzo ułatwia bycie asertywnym, myślę raz, dwa, trzy, wypowiadam słowa na głos i po sprawie. Wcześniej szukałam sposobu, ucieczki i tłumaczyłam się ze swojej postawy. Teraz nie tylko potrafię (czasami jeszcze łapie się na starym zachowaniu, ale już rzadziej) odmawiać, ale czuje się dumna, bo nie wymyślam miliona powodów swojego zachowania tylko mam siłę być sobą i nie tłumaczyć swoich wyborów!

  11. Asertywność – szacunek dla samej siebie, prawdziwość przy wyrażeniu swoich wartości bez intencji urażania innych 🙂

  12. Ja sobie zrobiłam przegląd sytuacji, w których już od dawna automatycznie się zgadzam w rodzinie na różne rzeczy i uświadomiłam sobie, że nie muszę tego robić☺️

  13. Ja niestety mam tendencję do tego, że zawsze się tłumaczę, a teraz wiem, że to błąd.
    Super jest wzór który podałaś ” ja czuję – kiedy ty – oczekuję ” – już go sobie zapisałam 🙂

    1. Cieszę się Justyno, że będziesz stosowała ten wzór. To z pewnością poprawi komunikację a już na pewno Twoje samopoczucie, ponieważ wyrazisz to co czujesz!
      Powodzenia 🙂

  14. Moja lekcja:

    1. Pouczanie innych, porównywanie do siebie (rób tak jak ja bo ja robię lepiej), czy jak to trafnie nazwałaś ‘prawienie morałów’ jest postawą agresywną, dlatego ludzie tak niechętnie na takie porady reagują.
    2. Wystarczy jasno krótko zakomunikować ‘jak się czuję, kiedy coś robisz’, koncentrując się na tej najbliższej sytuacji, bez wyciągania całej historii błędów i przewinień i ponownego wałkowania tych samych tematów.

    Dziękuję Kamila! Codziennie się czegoś nowego od Ciebie uczę 🙂

  15. Dla mnie najważniejsza lekcja to część o intencji. Bardzo często mój brak asertywności wynika z obawy przed zranieniem innych. Wiem, że to, że ktoś poczuł się zraniony nie powinno wzbudzać we mnie poczucia winy, ale często tak jest. Łatwo daję się zmanipulować, bo komuś sprawiłam przykrość i pod tym napięciem zmieniam zdanie wbrew sobie. Czuję się podwójnie gorzej. Po pieresze dlatego,że postępuję niezgodnie ze swoimi uczuciami, a po drugie czuję się wykorzystywana. Mam bardzo dużo pracy przed sobą i nad sobą.

  16. Asertywność to wyrażanie uczuć, emocji jakie czuję w danej chwili, wyrażenie ich jasno bez intencji ranienia innych.

  17. Moja lekcja jest taka:
    Asertywność opiera, się przede wszystkim na poszanowaniu dla odmiennego zdania naszego rozmówcy, a także dla jego uczuć, bo każdy ma prawo czuć “po swojemu”.

  18. Morały zostawiamy dla siebie, mówimy krótko i na temat, teraz wiem w jaki sposób…trzymając się trzech podanych etapów. I za to bardzo dziękuję, tego mi trzeba było 🙂

  19. Trenując swoją asertywność niezwykle ważne jest aby pamiętać o SWOICH uczuciach i potrzebach. Często uczucia i potrzeby innych ludzi są dla nas ważniejsze niż nasze własne.

  20. Umiejętność powiedzenia NIE myślę,że przychodzi z wiekiem i doświadczeniem życiowym. Trzeba znać swoją wartość, mieć szacunek do siebie ,kochać siebie i innych ludzi.

  21. Najważniejsza lekcja – mów otwarcie o tym, co czujesz i nie stwarzaj niekomfortowej sytuacji dla samej siebie! Po co zapętlać się w małe kłamstewka, skoro można w kulturalny sposób wyrazić swoje uczucia?

    Po tym webinarium na pewno wiele się zmieni w mojej komunikacji z innymi ludźmi. Już nie mogę się doczekać! 🙂

  22. Moja lekcja? Krótkie komunikaty zamiast perorowania lub robienia z siebie męczennicy. Muszę poćwiczyć, szczególnie nazywanie tego, co czuję 🙂

  23. Dla mnie dobrą nauką z odcinka jest to magiczne słówko “intencja”. Bo niekiedy nie da się nie zranić kogoś chcąc zachować się asertywnie – czyli dbając o swoją przestrzeń. Dzięki Kamila 🙂

  24. Asertywność to obszar ,który od lat u mnie “kuleje”..ostatnimi czasy tak mnie to frustruje ,że zaczęłam przejawiać zachowania agresywne..
    Przykład rozmowy z rodzicami na temat “prowadzenia” dzieci , na pewno spróbuję wykorzystać w praktyce, bo podaż słodyczy mojemu dziecku jest u nich nieograniczona,a łakocie są wręcz wciskane co chwilę..do tej pory toczyłam “walkę z wiatrakami”..
    Tylko co wtedy, gdy moje “uczucie” i “oczekiwanie” , nie jest dla nich ważne?

  25. Moja lekcja: mam prawo odmawiać bez tłumaczenia. Szczególnie wartościowy jest dla mnie przykład z pożyczaniem pieniędzy bo niestety byłam w sytuacji kiedy pożyczając pieniądze dobremu znajomemu straciłam i pieniądze i znajomego.

  26. Moja lekcja – mówienie prawdy w sposób asertywny buduje moje wewnętrzne poczucie własnej wartości.
    Cieszę się że Kamila nagrała takie video, i mam nadzieję że będzie coraz więcej takich wartościowych informacji 🙂

  27. Moja ważna lekcja – uświadomienie sobie, że moje uczucia są tak samo ważne jak uczucia innych osób. Mam prawo wyrażać moje uczucia i żyć zgodnie z moimi wartościami.

  28. W bardzo fajny i prosty sposób Kamila przedstawiła wzór asertywności ❤️
    Moja najważniejsza lekcja to taka, żeby się nie tłumaczyć z tego co mam.

  29. Bycie agresorem i prawienie morałów innym-nigdy więcej! Będę próbowała stosować zasadę: ja czuję kiedy Ty…. ale potrzeba praktyki

  30. Dla mnie najważniejszą lekcją było to, że prawda jest jakby częścią asertywności, buduje w nas pewność siebie oraz w jakimś stopniu poczucie bycia fair wobec tej osoby. Ponadto wiem już jak, dzięki odpowiedniemu zapisowi/wzorowi, mogę BEZ INTENCJI RANIENIA INNYCH, wyrażać swoje potrzeby. Dzięki za to nagranie!

  31. Mam prawo do odmowy,bez poczucia winy. Brak asertywnosci jest oklamywaniem zarowno siebie jak i innych ludzi,a zgoda na cos wbrew sobie predzej czy pozniej “wyjdzie bokiem” obu stronom

  32. Ja potrafie odmawiac, aczkolwiek pewnie sposob w jaki to robie, moze byc odebrany jako agresywny. Na pewno po tym video bede odpowiednio dobierac slowa.
    Ludzie czesto prosza mnie o pozyczki, odmawiam z racji zlych doswiadczen. Teraz juz wiem, jak odmowic taktownie 🙂

  33. Ciężko jest mòwić o swoich uczuciach w aspekcie zawodowym ponieważ jest to odbierane jako słabość, ale większą słabością jest uleganie i spełnianie cudzych oczekiwań wbrew sobie :()

    1. Myślę , że jeśli powiesz, że czujesz się zaniepokojona (postawa pracownika), lub zniesmaczona (ploteczkami biurowymi na temat nieobecnej dzis kolezanki) lub, ze czujesz sie niezrecznie – to nie ma tu mowy o słabości.

  34. Moja ważna lekcja to : że asertywność to umiejetność wyrażania swoich uczuć , emocji i potrzeb bez ranienia innych ludzi. Każdy ma prawo pytać i nie wolno prawić morałów . Zawsze mówić prawdę .

  35. Moja lekcja:
    Cały schemat jest ok, bardzo często nieświadomie go używam. Jednak niejednokrotnie nawet po “ja czuję, kiedy ty, oczekuję” nadchodzi moment kiedy druga strona wcale nie godzi się na odmowę. Wierci i drazy (przykład pożyczki i dzieci). Czekam na kolejne lekcje. Nad tą będę pracować.