Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia
Asertywności nie ma się od urodzenia — ma się ją wyćwiczoną albo nie. To dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć. Poniżej znajdziesz gotowy trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, listę praw, z których większość ludzi nie korzysta, oraz osiem prawdziwych sytuacji z konkretnymi zdaniami do użycia — z materiału Kamili Rowińskiej, która szkoli z asertywności od kilkunastu lat.
Czym jest asertywność — i czym nie jest
Definicja, którą Kamila Rowińska stosuje na szkoleniach, jest krótka i zaskakująco precyzyjna:
Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, potrzeb, emocji i opinii oraz zaznaczania granic — bez świadomej intencji ranienia innych ludzi.
Cały ciężar tej definicji leży w ostatnim członie. To on odróżnia asertywność od agresji, bo agresja też potrafi być szczera i konkretna — tylko jej celem jest zrobienie komuś przykrości.
Najlepiej działa tu obraz płotu. Twoja granica to ogrodzenie między Twoją a cudzą przestrzenią, w którym jest furtka — pokazujesz drugiej osobie, którędy może do Ciebie wejść. To jest asertywność. Jeśli zaczynasz przerzucać śmieci przez ten płot na cudze podwórko, bo Tobie przeszkadzają — to jest agresja. A jeśli pozwalasz sąsiadowi urządzać Twój ogród, bo jemu tak ładniej z balkonu — to jest uległość.
Warto dodać: nikt nie jest asertywny w stu procentach i zawsze. Bywa gorszy dzień, zaskoczenie, zmęczenie. Dlatego celem nie jest „być osobą asertywną”, tylko być bardziej asertywną, częściej niż dotąd.
Nikt się nie rodzi asertywny
Rowińska opowiada o momencie, od którego zaczęła się jej własna nauka. Zarządzała wtedy trzyipółtysięcznym zespołem sprzedażowym o bardzo dobrych wynikach — i zauważyła, że przy świetnych kompetencjach sprzedażowych zespół zaczyna tonąć w niedomówieniach: obozy, plotki, sprawy zamiatane pod dywan, konflikty personalne pochłaniające pół dnia pracy.
Jej pierwsza reakcja nie była asertywna. Zwołała zespół i nakrzyczała na wszystkich; część osób się rozpłakała. Dopiero potem zaczęła szukać szkoleń i pracy z psychologiem. Uczyła się asertywności sześć lat — i sama porównuje to do nauki języka obcego.
To porównanie jest trafniejsze, niż się wydaje. Na co dzień posługujemy się trzema innymi „językami”: agresywnym, uległym i manipulacyjnym. Asertywnym — rzadko, bo w dzieciństwie zwykle nikt nas za niego nie nagradzał. Większość z nas słyszała raczej: bądź grzeczna, bądź skromna, ustąp, mądrzejszy ustępuje.
Stąd bierze się dorosły odruch, żeby zgodzić się wbrew sobie. Najczęstsze przyczyny to strach (przed odrzuceniem, przed cudzą opinią, przed utratą pracy) oraz poczucie winy. Ten wątek Kamila rozwija osobno w odcinku 4 przyczyny braku asertywności.
Gotowy wzór na komunikat asertywny
To najbardziej praktyczna część całego materiału. Rowińska nazywa to gramatyką asertywności — tak jak w języku obcym uczysz się szyku zdania, tak tutaj uczysz się kolejności trzech elementów.
Krok 1. Nazwij swoje uczucie
Zaczynasz od siebie, nie od drugiej osoby: „Czuję się zakłopotana…”, „Czuję się zirytowana…”, „Czuję się nieważna…”, „Czuję się zaskoczona…”. To jest jedyna część zdania, o którą nikt nie może się spierać — nikt nie powie Ci, że nie czujesz tego, co czujesz.
Krok 2. Opisz sytuację, nie człowieka
„…wtedy, kiedy ty…” — i tu wchodzi konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji. Nie „jesteś bałaganiarzem”, tylko „wtedy, kiedy rzeczy z kuchni nie wracają na swoje miejsce”.
Krok 3. Powiedz, czego oczekujesz
„…chciałabym / oczekuję, że…” plus, jeśli to pomaga, jedno zdanie dlaczego to dla Ciebie ważne. Bez tego kroku komunikat jest tylko skargą.
Całość na przykładzie: „Czuję się zirytowana wtedy, kiedy chcę ugotować obiad, a rzeczy z kuchni są poprzekładane. Chciałabym, żebyś odkładał je na miejsce — wtedy mogę od razu zacząć gotować.”
Co psuje ten komunikat: pouczanie („ogarnij się”, „jesteś dorosły”), uogólnienia typu „zawsze” i „nigdy”, ironia oraz dokładanie ocen człowieka zamiast opisu sytuacji. W momencie, w którym pojawia się pouczanie, komunikat przestaje być asertywny i staje się agresywny — nawet jeśli formalnie zaczyna się od „czuję”.
To jest wersja podstawowa. Jeśli po trzech, czterech spokojnych podejściach nic się nie zmienia, potrzebna jest wersja zaawansowana — czyli stopniowanie stanowczości, którego uczy się już na treningu.
Pięć praw, z których większość ludzi nie korzysta
Zanim zaczniesz używać wzoru, warto wiedzieć, do czego masz prawo. Rowińska wymienia je wprost — z jednym istotnym zastrzeżeniem, o którym za chwilę.
- Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby i uczucia — tak długo, jak Twoją intencją nie jest świadome zranienie kogoś. To ważne rozróżnienie: „mam prawo do swojej opinii” nie jest usprawiedliwieniem dla obraźliwego komentarza.
- Masz prawo dysponować swoim czasem, swoją własnością i swoim ciałem. To prawo jest szczególnie ważne dla kobiet i dla dzieci — i o nim warto z dziećmi rozmawiać wprost.
- Masz prawo prosić innych o pomoc — pod warunkiem, że dajesz im realne prawo do odmowy i przyjmujesz ją do wiadomości. Jeśli prośba nie dopuszcza „nie”, to nie jest prośba.
- Masz prawo do dyskusji w sytuacjach niejednoznacznych — do powiedzenia, że czegoś nie rozumiesz, że coś Cię niepokoi, że potrzebujesz doprecyzowania.
- Masz prawo do zastanowienia się nad odpowiedzią. To prawo jest najrzadziej używane i najbardziej niedoceniane.
Zatrzymajmy się przy piątym. Znasz to: ktoś zaskakuje Cię prośbą, zgadzasz się odruchowo, a potem masz pretensje i do siebie, że się zgodziłaś, i do tej osoby, że w ogóle śmiała zapytać. Tego całego ciągu można uniknąć jednym zdaniem:
„Czuję się zaskoczona tym pytaniem. Pozwól, że się zastanowię — wrócę do Ciebie jutro.”
Zastrzeżenie: te same prawa mają wszyscy pozostali. To jest najczęstsza pułapka na drodze od uległości do asertywności — człowiek nadaje sobie tyle praw, że przestaje przyznawać je innym, i z uległości ląduje prosto w agresji.
Osiem sytuacji i gotowe zdania
Poniższe przykłady pochodzą z pytań, które uczestniczki szkoleń przysyłały Kamili Rowińskiej. Nie traktuj ich jako formułek do wyklepania — traktuj jako wzorce do przerobienia na swoje słowa.
1. Partner przekłada rzeczy po swojemu
Najpierw rozstrzygnij, czyja to przestrzeń. Jeśli to jego szafka, to on ma prawo mieć w niej porządek po swojemu — nawet dziwny. Oczekiwanie, że dorosły człowiek ułoży swoje rzeczy tak, jak Ty chcesz, jest oczekiwaniem agresywnym. Wzór stosujesz tylko do przestrzeni wspólnej.
2. Brat po raz kolejny pożycza samochód
„Czuję się zmęczona tymi prośbami o pożyczenie samochodu. Chciałabym, żebyś organizował swoje przejazdy samodzielnie.” Albo wersja z kompromisem: propozycja podziału kosztów paliwa, ubezpieczenia i opon proporcjonalnie do użycia. Czego nie robić: nie dokładać „ogarnij się, kup sobie auto” — to już nie jest granica, to pouczanie.
3. Szkoła wciąga Cię w kolejne inicjatywy
Odwróć kolejność: sama wybierz na początku roku jedną rolę, która Cię najmniej kosztuje, i zgłoś się do niej. Potem masz czyste sumienie i gotową odpowiedź: „Zrobiłam to i to. To wszystko, co mogę zaproponować w tym roku. Bardzo proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.” Na nalegania: „Rozumiem. Mam też wiele innych obowiązków i uważam, że inni rodzice również mają szansę się wykazać — ponownie proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.”
4. Nie potrafisz wyrwać czasu dla siebie
Kluczowa zmiana nawyku: nie testuj bliskich, czy się domyślą. Rowińska opowiada, jak wracając chora z podróży, zadzwoniła z drogi i powiedziała wprost, czego potrzebuje — zamiast czekać, aż mąż zauważy. Ten sam mechanizm dotyczy treningu czy własnych zajęć: ustal termin, poproś o wpisanie go do kalendarza, przypomnij rano, a resztę logistyki zostaw dorosłej osobie.
5. Rodzice traktują Cię jak dziecko
W dorosłości relacja zmienia formułę: to już nie jest „rodzic wie, dziecko słucha”. To nie jest zerwanie kontaktu — to zmiana zasad. Licz się z tym, że rodzice mogą tego nie przyjąć od razu; bywa, że obrażają się na kilka miesięcy. Wtedy wracasz i mówisz: „Mamo, jest mi smutno, że nie rozmawiamy. Czy jesteś gotowa porozmawiać o tym, co nas poróżniło?” — i powtarzasz komunikat spokojnie.
6. Rozmowa z kimś „ważniejszym”
Nie ustawiaj się niżej z automatu. Osoba na wysokim stanowisku bywa zwyczajnym człowiekiem z gorszym dniem i własnymi kompleksami — a bycie traktowaną protekcjonalnie warto zauważyć i spokojnie zaznaczyć granicę. Rowińska podkreśla: zaznaczała ją zawsze łagodnie, ale stanowczo — i zwykle zyskiwała na tym w oczach rozmówcy.
7. Robisz pracę za pracownika „dla świętego spokoju”
To działa krótko, a potem rośnie irytacja i przestajesz być przyjemna. Rozwiązanie systemowe: raz w roku przejrzyj z każdą osobą realny zakres obowiązków — co robi, co miała robić, co się zdezaktualizowało — i zaktualizuj to na piśmie. Rozwiązanie na już: „Zdarza się, że wykonuję pewne rzeczy za ciebie i rośnie we mnie irytacja. Chciałabym, żebyś przejęła te obowiązki. Porozmawiajmy o twoim zakresie raz jeszcze.”
8. Nie umiesz odmówić dziecku
Najpierw ustal zasadę z drugim rodzicem, żeby nie było dwóch wersji. Potem nazwij wprost, że odmowa jest trudna także dla Ciebie: „Zależy mi na tobie i jestem odpowiedzialna za to, żeby cię dobrze odżywiać. Wiem, że czujesz złość, kiedy odmawiam — to jest trudne również dla mnie.” Rowińska stosuje też rozmowę przez analogię, w której dziecko samo dochodzi do wniosku, oraz szuka zdrowych odpowiedników zamiast samego zakazu.
Zasada, która zdejmuje połowę ciężaru
Najczęstsza obawa przed asertywnością brzmi: „dobrze, powiem tak, ale co, jeśli on odpowie…”. I tu pada zdanie, które zmienia najwięcej:
Odpowiadasz wyłącznie za to, co powiedziałaś — nie za to, jak druga osoba zareaguje.
Druga osoba ma prawo nie być asertywna. Ma prawo się obrazić, nie zrozumieć, nie chcieć się tym tematem w ogóle zainteresować. Twoim zadaniem jest zadbać o formę i o intencję. Reszta do Ciebie nie należy — i to jest jedyny sposób, żeby w ogóle zacząć.
Jak ćwiczyć — plan na cztery tygodnie
- Tydzień 1. Obserwuj. Zapisuj sytuacje, w których zgodziłaś się wbrew sobie. Nic nie zmieniaj. Zwykle wyłania się wzór: konkretna osoba albo konkretny typ prośby.
- Tydzień 2. Ćwicz jedno prawo — do zastanowienia się. Przy każdej zaskakującej prośbie mówisz: „pozwól, że się zastanowię, wrócę do ciebie”. Nic więcej.
- Tydzień 3. Napisz trzy komunikaty według wzoru — do trzech konkretnych sytuacji z tygodnia pierwszego. Na kartce, wcześniej, na spokojnie. Wypowiedz je na głos.
- Tydzień 4. Zacznij od najłatwiejszej relacji. Nie od tej najtrudniejszej — od takiej, w której koszt błędu jest niski. Do najtrudniejszej wracasz, kiedy wzór zaczyna Ci wychodzić naturalnie.
Pięć błędów na starcie
- Zaczynasz od najtrudniejszej relacji. Pierwsza rozmowa asertywna z osobą, która latami korzystała z Twojej uległości, prawie zawsze kończy się źle i zniechęca na miesiące.
- Mylisz asertywność ze szczerością bez hamulców. „Mam prawo do swojej opinii” nie jest przepustką do dowalenia komuś.
- Dodajesz do komunikatu pouczenie. Trzy kroki wzoru wystarczą. Czwarte zdanie zwykle wszystko psuje.
- Oczekujesz natychmiastowego efektu. Otoczenie najpierw testuje, czy zmiana jest trwała — usłyszysz „zmieniłaś się” albo „nie tak cię wychowaliśmy”. Dopiero potem przychodzi rezerwa, a po niej szacunek.
- Przeskakujesz z uległości w agresję. Nadajesz sobie prawa, ale przestajesz przyznawać je innym. To nie jest asertywność, to zamiana jednej skrajności na drugą.
FAQ
Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?
Tak — i tylko tak, bo prawie nikt nie wynosi jej z domu. To umiejętność, nie cecha charakteru. Kamila Rowińska uczyła się jej sześć lat i porównuje ten proces do nauki języka obcego: najpierw znasz zasady, potem układasz zdania świadomie, w końcu mówisz bez zastanowienia.
Jak odmówić, nie psując relacji?
Odmawiaj konkretnej prośbie, nie człowiekowi, i użyj trzech kroków wzoru. Nie tłumacz się długo — im dłuższe uzasadnienie, tym więcej punktów zaczepienia do negocjacji.
Co zrobić, gdy komunikat asertywny nie działa?
Sprawdź najpierw, czy naprawdę był asertywny — czy nie doszło do niego pouczenie, ironia albo „zawsze i nigdy”. Jeśli był poprawny i powtórzyłaś go kilka razy bez skutku, potrzebna jest wersja zaawansowana, czyli stopniowanie stanowczości.
Czy asertywność to to samo co pewność siebie?
Nie, ale są ściśle powiązane: brak asertywności bardzo często idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości i silną potrzebą cudzej akceptacji. Zależność działa w obie strony — każde postawienie granicy podnosi szacunek do samej siebie.
Od czego zacząć, jeśli mam czas tylko na jedną rzecz?
Od prawa do zastanowienia się. Jedno zdanie, zero konfrontacji, a odcina największą grupę sytuacji, w których zgadzasz się wbrew sobie.
Podsumowanie
Asertywność nie jest cechą, z którą się rodzisz, i nie jest sztuką mówienia „nie”. Jest umiejętnością mówienia o sobie tak, żeby druga osoba wiedziała, gdzie jest Twoja granica i gdzie jest w niej furtka.
Masz do tego trzy kroki wzoru, pięć praw i osiem sytuacji z gotowymi zdaniami. Zacznij od jednego prawa i jednej łatwej relacji — reszta jest kwestią powtórzeń, tak jak w każdym języku.
Chcesz przećwiczyć to pod okiem trenerki?
Wzór i prawa to szkielet. Trudność zaczyna się przy wersji zaawansowanej i przy relacjach, w których stawka jest wysoka — z rodzicami, z partnerem, z przełożonym. Tego Kamila Rowińska uczy w pełnym kursie online.
▶ Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie — kurs online
Jeśli chcesz zacząć od czegoś krótszego, jest też nagranie szkolenia: Asertywność w pracy i biznesie. A całość w formie książki znajdziesz w Asertywna i Spełniona — to nowe, rozszerzone wydanie książki o asertywności autorstwa Kamili Rowińskiej.
Zobacz więcej materiałów
- Jak rozmawiać z partnerem, gdy gotujesz się ze złości?
- Jak być bardziej asertywną? [wideo]
- Asertywność w finansach — POWER PONIEDZIAŁEK #132
Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł
Poniżej pełny zapis konferencji online, podczas której Kamila Rowińska omawia asertywność, stawianie granic i budowanie zdrowych relacji.
Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą merytoryczną artykułu jest autorskie ujęcie asertywności Kamili Rowińskiej — definicja, trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, lista praw oraz przykłady zebrane podczas jej szkoleń. Doświadczenia opisane w pierwszej osobie (praca z zespołem sprzedażowym, sześć lat nauki asertywności) pochodzą z jej relacji.
Nagranie pochodzi z konferencji towarzyszącej premierze książki o asertywności. Książka funkcjonuje dziś pod zmienionym tytułem — „Asertywna i Spełniona” — jako nowe, rozszerzone wydanie; ceny, zestawy przedpremierowe i szkolenia stacjonarne wymieniane w nagraniu są nieaktualne i celowo nie zostały w artykule powtórzone.
Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jak budować zdrowe relacje? Asertywność i pewność siebie. – Kamila Rowińska”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.
to co do mnie dotarło – mam prawo odmówić i miec.
SUPER!
Niby tyle wiem o asertywności, ale często coś powiedziane trochę innymi słowami, z innym przykładem sprawia, że przychodzi nowy sposób zrozumienia. No tak- asertywność to sposób na unikane drobnych nawet kłamstewek, na mówienie prawdy i bycie w porządku wobec samej siebie, zamiast brania odpowiedzialności za czyjeś uczucia.
Wszystko zależy od intencji i od właściwej formy, doboru słów- zastanowienia się nad tym, co rzeczywiście czuję i czego tak naprawdę ja chcę, a nie- wyobrażeń, jak się poczuje, zareaguje, pomyśli ta druga osoba.
Dziękuję bardzo za to nagranie.
Moja najważniejsza lekcja to WZÓR NA KOMUNIKAT ASERTYWNY W 3 KROKACH:
1. JA CZUJĘ
2. KIEDY TY
3. OCZEKUJĘ
Komunikat wypowiedziany konkretnej osobie, precyzyjny.
Moja ważna lekcja: powiedz jasno co czujesz jesli ktoś cos (robi) i czego oczekujesz
Od dłuższego czasu zastanawiałam się jak powiedzieć swojemu chłopakowi, że irytuje mnie jak po wspólnym posiłku wstaje od stołu i zmierza w kierunku kanapy zanim ja zdążę zjeść i do tego zostawia po sobie talerz ;). To budziło we mnie taką frustrację, że nie odzywałam się w ogóle żeby się nie pokłócić ale frustracja rosła. Teraz już wiem ….wypróbuję sposób Kamili przy kolejnej okazji 🙂
Wyciągnęłam wniosek, że trzeba nauczyć się wyrażabia uczuć a nie pouczania. W każdej z sytuacji, którą opisałaś się to podejście sprawdzi.
Moja lekcja: Mówić prawdę, nawet jeśli kogoś to zrani.
Moja lekcja- powstrzymaj się od prawienia morałów, bo to jest zachowanie agresywne
Asertywnosc pozwala i pomaga mi w lepszym komunikowaniu sie z ludzmi. Pozostajac wierna sobie, swoim uczuciom i potrzebom, mam wieksza szanse budowac zdrowe relacje z innymi.
Pozostajac wierna sobie, swoim uczuciom i potrzebom, mam wieksza szanse budowac zdrowe relacje z innymi. Dzieki asertywnosci moge lepiej komunikowac sie z ludzmi.
Moje 2 lekcje po tym video:
1. Muszę asertywnie kontrolować gadulstwo u niektórych osób z podczas zebrań, bo to owocuje niedokończonym planem spotkań.
2. Stety tudzieź niestety dotarło do mnie, że budując zespół zapomniałam o asertywności i profesjonalizmie, a górę wzięły sympatię a konsekwencję ponoszę ja.
Dla mnie najcenniejsza była definicja asertywności. Całe życie żyłam w przekonani, że asertywność to tylko sztuka umiejętnego odnawiania w sytuacjach dla mnie niekomfortowych.
Kamila nauczylas mnie jak porazdzic sobie ciagla krytyka
Moje uczucia są najwazniejsze.
Dziękuję za przypomnienie co to asertywność. I jak odpowiadać.
Moja lekcja – bez pouczania, bez morałów.
Pozdrawiam 🙂
Moja najważniejsza lekcja z tego video dotyczy sztuki odmawiania pieniędzy i wyrażania moich uczuć. Schemat, który podała Kamila kojarzy mi się z komunikacją bez przemocy. Podobała mi się wypowiedź Kamili na temat elastyczności w relacjach z Rodziną i dążeniem do kompromisu w kwestii słodyczy u dzieci.
Myśle ze mam problem z odmawianiem pomocy , jestem taka osobą że oddałaby ostatnie jak i również poświeciła czas ale zauważam że ludzie to wykorzystują a wlaśnie umiejetność mówienia” nie ” pomoga mi być zgodna ze swoimi uczuciami i zachować zdrowy rozsądek.
Asertywność dla mnie to zachowanie zdrowego rozsądku w relacjach z ludźmi. Dzięki poznaniu asertywności można poczuć ulgę i szczęście.Dziękuję Kamilo .
Bardzo ciężko jest mi odmawiać i wyrażać swoje uczucia, często czuję się winna, jeśli ktoś mnie o coś prosi a ja tego nie chcę zrobić lub mam po prostu inne zajęcie w tym czasie. Wiem, że i tak będę musiała to kiedyś zrobić czy pomóc, bo samo się nie załatwi. Często jestem przytłoczona wymaganiami, które stawiają przede mną inni ludzie. Chyba tak zostałam wychowana, że ciągle robię coś dla innych i, że po prostu muszę to robić. Również sama często potrzebuję pomocy np. Od rodziców przy opiece nad dziećmi i nie umiem sobie z tym poradzić, chciałabym być samodzielna i nie potrzebować pomocy, może wtedy też łatwiej byłoby mi odmawiać. Jedyna cenna lekcja to taka, że mam prawo odmówić i nikt nie powinien mieć pretensji, niestety często tak jest, że gdy czegoś odmawiam przeważnie rodzina jest obrażona i nie potrafi zrozumieć mojej decyzji.
Nigdy nie potrafilam powiedziec otwarcie i stanowczo nie, np. Nie pozycze Ci pieniedzy. Zawsze to ja czulam sie winna, ze nie moge pozyczyc, ze nie chce danej osobie pozyczyc bo juz kilka razy mi nie oddala.
Moja lekcja to :
Mam zwyczajnie prawo powiedziec nie!
Wiele wiem na temat asertywności i staram się postępować asertywnie. Zaskoczyła mnie jednak zasada, że to intencja z jaką coś mówmy ma nie ranić, a nie sama treść wypowiedzi.
Bez asertywności nie ma pewności siebie i wolności
Ze stosowaniem asertywności w praktyce mam nadal duże problemy, jednak teraz z praktykowaniem tak
“prostej” zasady: JA CZUJĘ…, KIEDY TY…, OCZEKUJĘ będzie mi dużo prościej ? Ponadto już wiem dlaczego prawdomówność daje mi tyle satysfakcji i szacunku do samej siebie! DZIĘKUJĘ!!! ?
Mówienie prawdy – uwalnia i buduje pewność siebie oraz bez intencji czyli żadnych uwag, ocen, gierek…
Po pierwsze-Mówienie prawdy – uwalnia i buduje pewność siebie, po drugie- bez intencji czyli żadnych uwag, ocen, gierek…
Moja cenna lekcja wyciągnięta, to ze asertywność z bliskimi ma być bardziej „na miękko” a z innymi bardziej stanowczo. Pozdrawiam i dziękuje za super opisany temat!!
Moja cenna lekcja to, ze w asertywność dla bliskich wyrażamy w sposób bardziej „ na miękko” pozdrawiam o dziękuje za super omówiony temat asertywności.
Dlaczego uważam że to ja powinnam dostać ten kurs w prezencie, jestem nieasertywna że musiałam sama siebie przekonać. Pomógł bardo film o dawaniu sobie szansy bo w razie przegranej to lekcja a nie porażka. I to
uświadomilo mi jak wiele pracy przedemną.
Zapamiętałam żeby komunikat był krótki i zwięzły, bez morałów i pouczeń.
Nie jestem asertywna, zwłaszcza w relacjach mąż, dzieci. Wszystko robię najlepiej, nawet kosztem swojego wolnego czasu. Często się irytuję, krzyczę a potem żałuję.Kamilo proszę pomóż mi to zmienić?. Chcę umieć powiedzieć NIE, nie raniąc nikogo przy tym z szacunkiem dla siebie i innych. Pomocy! Bardzo serdecznie pozdrawiam.?
Dla mnie ważną lekcja było to by nie wymyślać kiedy ktoś chce pożyczyć pieniądze. Zawsze mam z tym problem jak odpowiedzieć by nie urazić danej osoby.
Mieć ZAWSZE i kategorycznie , bez żadnych …ale…szacunek do siebie samej, nie dać się pozbawić godności, choćby przysłowiowe “skały srały” i wierzyć, że nie jest moją intencją zranienie drugiego człowieka, a wyłącznie realizacja założonego celu. To baza do asertywności i wszelkich interpretacji tego słowa. Jak tego się nauczysz, doświdczając życia z ludźmi, to kolejny krok …..po szkolenie do Pani Kamili, celem rozwijania umiejętności, mając ……..bazę.To moje wnioski. Przeczołgali mnie ludzie w pracy, na tyle wybitnie, że kilka zeznań zrujnowało mi prawie życie….zawodowe i prywatne, bo to zawsze jest pakiet. Uratowała mnie wiara w to, że wiem, iż mam szacunek do ludzi, ich pracy, choćby nie wiem jak byli specyficzni w swoich intrygach i oscarowym unikaniu odpowiedzialności, bo przecież niekompetencja nie może zaginąć, trzeba za wszelką cenę starać się ten ogień utrzymywać, by płonął jak znicz olimpijski…..zawsze mozna się ogrzać, lub wrzucić kogoś do niego jak do SPA. Wiara, a raczej pewność tego w co wierzę i czego nigdy bym nie zrobiła w stosunku do pracownika, czy człowieka, pozwoliła mi zachować zdrowie……psychiczne i iść do przodu, mimo upadku z ogromnej wysokości. Asertywność Szanowni Państwo wymusza konieczność komunikowania się ze zmieniającym się otoczeniem. Nie ma takich samych dwóch osób i takich samych zachowań, często prowokowanych w celach określonych, dlatego tak ważna jest wiedza, z kim, po co, w jaki sposób, celem czego i skąd to zachowanie takie, a nie prawidłowe…..i można skutecznie bronić się przed niesłusznym oskarżeniem o mobbing. Ta wiedza jest niezbędna do zrozumienia każdego z globalnej “wioski”, bo jak poznamy ich zachowania i intencje, to nie pozwolimy sobie na podłe zachowania. Pozdrawiam miło i serdecznie. Aneta
Moja cenna lekcja to to, że nie jest trudno powiedzieć NIE. Sztuką natopmiast jest powiedzieć to w taki sposób aby nie ranić rozmówcy.
Nasza wiadomość powinna być krótka, nie raniąc a odbiorcy, ale broniąca naszych uczuć i granic.
To co chcemy powiedzieć musi być przekazane zwięźle, bez ranienia odbiorcy, ale broniące naszych uczuć i granic.
To co chcemy powiedzieć musi być krótkie i konkretne.
Po obejrzeniu tego nagrania nauczyłam się, że trzeba mówić o swoich emocjach, które nam towarzyszą w danej sytuacji. Ponieważ bez tego nasze zachowanie może być odbierane jako agresywne czy też upierdliwe. Natomiast kiedy mówimy o tym co czujemy kiedy…. nasze żądania są w pełni uzasadnione.
Ważne jest umieć komunikować to co się czuje i mówić o swoich oczekiwania niż ciągle się frustrować z patowej sytuacji
Moja lekcja to coś, co czuję już od dawna, czyli że asertywność jest ściśle powiązana z mówieniem prawdy.
Moja lekcja to: moje gadulstwo w opisie sytuacji powoduje zakłócenie w komunikacji.
Pozdrawiam
Ewa
Pierwszy raz dowiedziałam się, że próbując komunikować się asertywnoe możemy robić to w sposób agresywny. To dla mnie cenna lekcja, myślę że wiele razy komunikowalam się właśnie w ten sposób.
Asertywność, to jest moja pięta achillesowa, lekcja dla mnie najważniejsza jest taka, że należy się nie bać odmawiać i żyć przede wszystkim w zgodzie z własnymi wartościami i przekonaniami, a nie zgadzać się na wszystko czego inni od nas oczekują.
Moja lekcja – nie bać się rozmawiać z ludźmi, jasno stawiać granice i mówić co czuję 🙂
Moje wnioski : nie jestem asertywna, czeka mnie dużo pracy.
Lekcja dla mnie: mówiąc prawdę- budujesz swoją wewnętrzną siłę i pewność siebie.
Dlaczego właśnie mi RBC ma zrobić niespodziankę?
Po przeczytaniu książki Kobieta Niezależna i różnych sytuacjach w życiu zrozumiałam… że nauka asertywności jest dla mnie niezbędna, żeby się rozwijać, żeby być proaktywną… Tak na prawdę, żeby żyć będąc sobą…
Dlaczego ja?
Ponieważ wiem, ze trafią do mnie słowa Kamili,
Ponieważ wiem, że wykorzystam uzyskaną wiedzę dla siebie i chętnie podzielę się nią z innymi.
“Sukces to cele”
B. Tracy
Miłego dnia ! 🙂
Moja lekcja z dzisiejszego nagrania to żyć zgodnie z własnym sumieniem. Czasami by mniej urazić drugą osobę i nie mówić prosto NIE, wymyślałam, byłam po prostu nieszczera, z czym później źle się czułam. Teraz wiem, że lepiej jest powiedzieć prawdę, przy czym wyrazić swoje uczucia i emocje, bo to przecież ja jestem w tym najważniejsza.
moja lekcja.. niepotrzebne pouczanie, ocenianie i tłumaczenie się.. brak mówienia o własnych emocjach
Postawę asertywną burzy prawienie morałów. Trzeba konkretnie wskazywać zachowanie, które nam nie odpowiada a nie grillować osoby i całych relacji
Zrozumiałam prawidłowości w odbiorze męsko-damskim. Szkoda, że tak póżno!
Wyrażanie własnych uczuć. Własne zdanie. Pewność siebie