Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia

Jak być bardziej asertywną

Asertywności nie ma się od urodzenia — ma się ją wyćwiczoną albo nie. To dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć. Poniżej znajdziesz gotowy trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, listę praw, z których większość ludzi nie korzysta, oraz osiem prawdziwych sytuacji z konkretnymi zdaniami do użycia — z materiału Kamili Rowińskiej, która szkoli z asertywności od kilkunastu lat.

Czym jest asertywność — i czym nie jest

Definicja, którą Kamila Rowińska stosuje na szkoleniach, jest krótka i zaskakująco precyzyjna:

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, potrzeb, emocji i opinii oraz zaznaczania granic — bez świadomej intencji ranienia innych ludzi.

Cały ciężar tej definicji leży w ostatnim członie. To on odróżnia asertywność od agresji, bo agresja też potrafi być szczera i konkretna — tylko jej celem jest zrobienie komuś przykrości.

Najlepiej działa tu obraz płotu. Twoja granica to ogrodzenie między Twoją a cudzą przestrzenią, w którym jest furtka — pokazujesz drugiej osobie, którędy może do Ciebie wejść. To jest asertywność. Jeśli zaczynasz przerzucać śmieci przez ten płot na cudze podwórko, bo Tobie przeszkadzają — to jest agresja. A jeśli pozwalasz sąsiadowi urządzać Twój ogród, bo jemu tak ładniej z balkonu — to jest uległość.

Warto dodać: nikt nie jest asertywny w stu procentach i zawsze. Bywa gorszy dzień, zaskoczenie, zmęczenie. Dlatego celem nie jest „być osobą asertywną”, tylko być bardziej asertywną, częściej niż dotąd.

Nikt się nie rodzi asertywny

Rowińska opowiada o momencie, od którego zaczęła się jej własna nauka. Zarządzała wtedy trzyipółtysięcznym zespołem sprzedażowym o bardzo dobrych wynikach — i zauważyła, że przy świetnych kompetencjach sprzedażowych zespół zaczyna tonąć w niedomówieniach: obozy, plotki, sprawy zamiatane pod dywan, konflikty personalne pochłaniające pół dnia pracy.

Jej pierwsza reakcja nie była asertywna. Zwołała zespół i nakrzyczała na wszystkich; część osób się rozpłakała. Dopiero potem zaczęła szukać szkoleń i pracy z psychologiem. Uczyła się asertywności sześć lat — i sama porównuje to do nauki języka obcego.

To porównanie jest trafniejsze, niż się wydaje. Na co dzień posługujemy się trzema innymi „językami”: agresywnym, uległym i manipulacyjnym. Asertywnym — rzadko, bo w dzieciństwie zwykle nikt nas za niego nie nagradzał. Większość z nas słyszała raczej: bądź grzeczna, bądź skromna, ustąp, mądrzejszy ustępuje.

Stąd bierze się dorosły odruch, żeby zgodzić się wbrew sobie. Najczęstsze przyczyny to strach (przed odrzuceniem, przed cudzą opinią, przed utratą pracy) oraz poczucie winy. Ten wątek Kamila rozwija osobno w odcinku 4 przyczyny braku asertywności.

Gotowy wzór na komunikat asertywny

To najbardziej praktyczna część całego materiału. Rowińska nazywa to gramatyką asertywności — tak jak w języku obcym uczysz się szyku zdania, tak tutaj uczysz się kolejności trzech elementów.

Krok 1. Nazwij swoje uczucie

Zaczynasz od siebie, nie od drugiej osoby: „Czuję się zakłopotana…”, „Czuję się zirytowana…”, „Czuję się nieważna…”, „Czuję się zaskoczona…”. To jest jedyna część zdania, o którą nikt nie może się spierać — nikt nie powie Ci, że nie czujesz tego, co czujesz.

Krok 2. Opisz sytuację, nie człowieka

„…wtedy, kiedy ty…” — i tu wchodzi konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji. Nie „jesteś bałaganiarzem”, tylko „wtedy, kiedy rzeczy z kuchni nie wracają na swoje miejsce”.

Krok 3. Powiedz, czego oczekujesz

„…chciałabym / oczekuję, że…” plus, jeśli to pomaga, jedno zdanie dlaczego to dla Ciebie ważne. Bez tego kroku komunikat jest tylko skargą.

Całość na przykładzie: „Czuję się zirytowana wtedy, kiedy chcę ugotować obiad, a rzeczy z kuchni są poprzekładane. Chciałabym, żebyś odkładał je na miejsce — wtedy mogę od razu zacząć gotować.”

Co psuje ten komunikat: pouczanie („ogarnij się”, „jesteś dorosły”), uogólnienia typu „zawsze” i „nigdy”, ironia oraz dokładanie ocen człowieka zamiast opisu sytuacji. W momencie, w którym pojawia się pouczanie, komunikat przestaje być asertywny i staje się agresywny — nawet jeśli formalnie zaczyna się od „czuję”.

To jest wersja podstawowa. Jeśli po trzech, czterech spokojnych podejściach nic się nie zmienia, potrzebna jest wersja zaawansowana — czyli stopniowanie stanowczości, którego uczy się już na treningu.

Pięć praw, z których większość ludzi nie korzysta

Zanim zaczniesz używać wzoru, warto wiedzieć, do czego masz prawo. Rowińska wymienia je wprost — z jednym istotnym zastrzeżeniem, o którym za chwilę.

  1. Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby i uczucia — tak długo, jak Twoją intencją nie jest świadome zranienie kogoś. To ważne rozróżnienie: „mam prawo do swojej opinii” nie jest usprawiedliwieniem dla obraźliwego komentarza.
  2. Masz prawo dysponować swoim czasem, swoją własnością i swoim ciałem. To prawo jest szczególnie ważne dla kobiet i dla dzieci — i o nim warto z dziećmi rozmawiać wprost.
  3. Masz prawo prosić innych o pomoc — pod warunkiem, że dajesz im realne prawo do odmowy i przyjmujesz ją do wiadomości. Jeśli prośba nie dopuszcza „nie”, to nie jest prośba.
  4. Masz prawo do dyskusji w sytuacjach niejednoznacznych — do powiedzenia, że czegoś nie rozumiesz, że coś Cię niepokoi, że potrzebujesz doprecyzowania.
  5. Masz prawo do zastanowienia się nad odpowiedzią. To prawo jest najrzadziej używane i najbardziej niedoceniane.

Zatrzymajmy się przy piątym. Znasz to: ktoś zaskakuje Cię prośbą, zgadzasz się odruchowo, a potem masz pretensje i do siebie, że się zgodziłaś, i do tej osoby, że w ogóle śmiała zapytać. Tego całego ciągu można uniknąć jednym zdaniem:

„Czuję się zaskoczona tym pytaniem. Pozwól, że się zastanowię — wrócę do Ciebie jutro.”

Zastrzeżenie: te same prawa mają wszyscy pozostali. To jest najczęstsza pułapka na drodze od uległości do asertywności — człowiek nadaje sobie tyle praw, że przestaje przyznawać je innym, i z uległości ląduje prosto w agresji.

Osiem sytuacji i gotowe zdania

Poniższe przykłady pochodzą z pytań, które uczestniczki szkoleń przysyłały Kamili Rowińskiej. Nie traktuj ich jako formułek do wyklepania — traktuj jako wzorce do przerobienia na swoje słowa.

1. Partner przekłada rzeczy po swojemu

Najpierw rozstrzygnij, czyja to przestrzeń. Jeśli to jego szafka, to on ma prawo mieć w niej porządek po swojemu — nawet dziwny. Oczekiwanie, że dorosły człowiek ułoży swoje rzeczy tak, jak Ty chcesz, jest oczekiwaniem agresywnym. Wzór stosujesz tylko do przestrzeni wspólnej.

2. Brat po raz kolejny pożycza samochód

„Czuję się zmęczona tymi prośbami o pożyczenie samochodu. Chciałabym, żebyś organizował swoje przejazdy samodzielnie.” Albo wersja z kompromisem: propozycja podziału kosztów paliwa, ubezpieczenia i opon proporcjonalnie do użycia. Czego nie robić: nie dokładać „ogarnij się, kup sobie auto” — to już nie jest granica, to pouczanie.

3. Szkoła wciąga Cię w kolejne inicjatywy

Odwróć kolejność: sama wybierz na początku roku jedną rolę, która Cię najmniej kosztuje, i zgłoś się do niej. Potem masz czyste sumienie i gotową odpowiedź: „Zrobiłam to i to. To wszystko, co mogę zaproponować w tym roku. Bardzo proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.” Na nalegania: „Rozumiem. Mam też wiele innych obowiązków i uważam, że inni rodzice również mają szansę się wykazać — ponownie proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.”

4. Nie potrafisz wyrwać czasu dla siebie

Kluczowa zmiana nawyku: nie testuj bliskich, czy się domyślą. Rowińska opowiada, jak wracając chora z podróży, zadzwoniła z drogi i powiedziała wprost, czego potrzebuje — zamiast czekać, aż mąż zauważy. Ten sam mechanizm dotyczy treningu czy własnych zajęć: ustal termin, poproś o wpisanie go do kalendarza, przypomnij rano, a resztę logistyki zostaw dorosłej osobie.

5. Rodzice traktują Cię jak dziecko

W dorosłości relacja zmienia formułę: to już nie jest „rodzic wie, dziecko słucha”. To nie jest zerwanie kontaktu — to zmiana zasad. Licz się z tym, że rodzice mogą tego nie przyjąć od razu; bywa, że obrażają się na kilka miesięcy. Wtedy wracasz i mówisz: „Mamo, jest mi smutno, że nie rozmawiamy. Czy jesteś gotowa porozmawiać o tym, co nas poróżniło?” — i powtarzasz komunikat spokojnie.

6. Rozmowa z kimś „ważniejszym”

Nie ustawiaj się niżej z automatu. Osoba na wysokim stanowisku bywa zwyczajnym człowiekiem z gorszym dniem i własnymi kompleksami — a bycie traktowaną protekcjonalnie warto zauważyć i spokojnie zaznaczyć granicę. Rowińska podkreśla: zaznaczała ją zawsze łagodnie, ale stanowczo — i zwykle zyskiwała na tym w oczach rozmówcy.

7. Robisz pracę za pracownika „dla świętego spokoju”

To działa krótko, a potem rośnie irytacja i przestajesz być przyjemna. Rozwiązanie systemowe: raz w roku przejrzyj z każdą osobą realny zakres obowiązków — co robi, co miała robić, co się zdezaktualizowało — i zaktualizuj to na piśmie. Rozwiązanie na już: „Zdarza się, że wykonuję pewne rzeczy za ciebie i rośnie we mnie irytacja. Chciałabym, żebyś przejęła te obowiązki. Porozmawiajmy o twoim zakresie raz jeszcze.”

8. Nie umiesz odmówić dziecku

Najpierw ustal zasadę z drugim rodzicem, żeby nie było dwóch wersji. Potem nazwij wprost, że odmowa jest trudna także dla Ciebie: „Zależy mi na tobie i jestem odpowiedzialna za to, żeby cię dobrze odżywiać. Wiem, że czujesz złość, kiedy odmawiam — to jest trudne również dla mnie.” Rowińska stosuje też rozmowę przez analogię, w której dziecko samo dochodzi do wniosku, oraz szuka zdrowych odpowiedników zamiast samego zakazu.

Zasada, która zdejmuje połowę ciężaru

Najczęstsza obawa przed asertywnością brzmi: „dobrze, powiem tak, ale co, jeśli on odpowie…”. I tu pada zdanie, które zmienia najwięcej:

Odpowiadasz wyłącznie za to, co powiedziałaś — nie za to, jak druga osoba zareaguje.

Druga osoba ma prawo nie być asertywna. Ma prawo się obrazić, nie zrozumieć, nie chcieć się tym tematem w ogóle zainteresować. Twoim zadaniem jest zadbać o formę i o intencję. Reszta do Ciebie nie należy — i to jest jedyny sposób, żeby w ogóle zacząć.

Jak ćwiczyć — plan na cztery tygodnie

  • Tydzień 1. Obserwuj. Zapisuj sytuacje, w których zgodziłaś się wbrew sobie. Nic nie zmieniaj. Zwykle wyłania się wzór: konkretna osoba albo konkretny typ prośby.
  • Tydzień 2. Ćwicz jedno prawo — do zastanowienia się. Przy każdej zaskakującej prośbie mówisz: „pozwól, że się zastanowię, wrócę do ciebie”. Nic więcej.
  • Tydzień 3. Napisz trzy komunikaty według wzoru — do trzech konkretnych sytuacji z tygodnia pierwszego. Na kartce, wcześniej, na spokojnie. Wypowiedz je na głos.
  • Tydzień 4. Zacznij od najłatwiejszej relacji. Nie od tej najtrudniejszej — od takiej, w której koszt błędu jest niski. Do najtrudniejszej wracasz, kiedy wzór zaczyna Ci wychodzić naturalnie.

Pięć błędów na starcie

  1. Zaczynasz od najtrudniejszej relacji. Pierwsza rozmowa asertywna z osobą, która latami korzystała z Twojej uległości, prawie zawsze kończy się źle i zniechęca na miesiące.
  2. Mylisz asertywność ze szczerością bez hamulców. „Mam prawo do swojej opinii” nie jest przepustką do dowalenia komuś.
  3. Dodajesz do komunikatu pouczenie. Trzy kroki wzoru wystarczą. Czwarte zdanie zwykle wszystko psuje.
  4. Oczekujesz natychmiastowego efektu. Otoczenie najpierw testuje, czy zmiana jest trwała — usłyszysz „zmieniłaś się” albo „nie tak cię wychowaliśmy”. Dopiero potem przychodzi rezerwa, a po niej szacunek.
  5. Przeskakujesz z uległości w agresję. Nadajesz sobie prawa, ale przestajesz przyznawać je innym. To nie jest asertywność, to zamiana jednej skrajności na drugą.

FAQ

Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?

Tak — i tylko tak, bo prawie nikt nie wynosi jej z domu. To umiejętność, nie cecha charakteru. Kamila Rowińska uczyła się jej sześć lat i porównuje ten proces do nauki języka obcego: najpierw znasz zasady, potem układasz zdania świadomie, w końcu mówisz bez zastanowienia.

Jak odmówić, nie psując relacji?

Odmawiaj konkretnej prośbie, nie człowiekowi, i użyj trzech kroków wzoru. Nie tłumacz się długo — im dłuższe uzasadnienie, tym więcej punktów zaczepienia do negocjacji.

Co zrobić, gdy komunikat asertywny nie działa?

Sprawdź najpierw, czy naprawdę był asertywny — czy nie doszło do niego pouczenie, ironia albo „zawsze i nigdy”. Jeśli był poprawny i powtórzyłaś go kilka razy bez skutku, potrzebna jest wersja zaawansowana, czyli stopniowanie stanowczości.

Czy asertywność to to samo co pewność siebie?

Nie, ale są ściśle powiązane: brak asertywności bardzo często idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości i silną potrzebą cudzej akceptacji. Zależność działa w obie strony — każde postawienie granicy podnosi szacunek do samej siebie.

Od czego zacząć, jeśli mam czas tylko na jedną rzecz?

Od prawa do zastanowienia się. Jedno zdanie, zero konfrontacji, a odcina największą grupę sytuacji, w których zgadzasz się wbrew sobie.

Podsumowanie

Asertywność nie jest cechą, z którą się rodzisz, i nie jest sztuką mówienia „nie”. Jest umiejętnością mówienia o sobie tak, żeby druga osoba wiedziała, gdzie jest Twoja granica i gdzie jest w niej furtka.

Masz do tego trzy kroki wzoru, pięć praw i osiem sytuacji z gotowymi zdaniami. Zacznij od jednego prawa i jednej łatwej relacji — reszta jest kwestią powtórzeń, tak jak w każdym języku.


Chcesz przećwiczyć to pod okiem trenerki?

Wzór i prawa to szkielet. Trudność zaczyna się przy wersji zaawansowanej i przy relacjach, w których stawka jest wysoka — z rodzicami, z partnerem, z przełożonym. Tego Kamila Rowińska uczy w pełnym kursie online.

▶ Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie — kurs online

Jeśli chcesz zacząć od czegoś krótszego, jest też nagranie szkolenia: Asertywność w pracy i biznesie. A całość w formie książki znajdziesz w Asertywna i Spełniona — to nowe, rozszerzone wydanie książki o asertywności autorstwa Kamili Rowińskiej.


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł

Poniżej pełny zapis konferencji online, podczas której Kamila Rowińska omawia asertywność, stawianie granic i budowanie zdrowych relacji.


Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą merytoryczną artykułu jest autorskie ujęcie asertywności Kamili Rowińskiej — definicja, trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, lista praw oraz przykłady zebrane podczas jej szkoleń. Doświadczenia opisane w pierwszej osobie (praca z zespołem sprzedażowym, sześć lat nauki asertywności) pochodzą z jej relacji.
Nagranie pochodzi z konferencji towarzyszącej premierze książki o asertywności. Książka funkcjonuje dziś pod zmienionym tytułem — „Asertywna i Spełniona” — jako nowe, rozszerzone wydanie; ceny, zestawy przedpremierowe i szkolenia stacjonarne wymieniane w nagraniu są nieaktualne i celowo nie zostały w artykule powtórzone.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jak budować zdrowe relacje? Asertywność i pewność siebie. – Kamila Rowińska”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. To co jest dla mnie niezwykle cenne i ważne to asertywny sposób komunikacji z rodzicami, którzy opiekują się naszą córką. Uświadomiłam sobie, że mam prawo bez wyrzutow sumienia ale asertywnie komunikować swoje emocje oraz oczekiwania. Myślę, że w tym temacie jeszcze wiele przede mną, ale dziękuję, że rzucilas nowe światło i mobilizację do skutecznej, asertywnej komunikacja;) Pozdrawiam!

  2. Moja lekcja : mogę wyrazić swoją opinię w sposób, który nie będzie pouczał drugiej osoby a da jej komunikat czego ja potrzebuję. Dziękuję bardzo wartościowe video ?

  3. Czekałam na taką kampanię, bo asertywność jest zdecydowanie tym nad czym powinnam popracować. 🙂

    Moja lekcja? Ważne jest to jak się komunikujemy, czy zwracamy uwagę na fakty czy opieramy się na emocjach i całej historii z daną osobą (wypominanie czegoś do piątego pokolenia wstecz). Właśnie uświadomiłaś mi jak ważne jest ustawienie sobie tej wypowiedzi, czyli: JA – czuję myślę lubię, etc. , kiedy TY – robisz mówisz, i JA – w związku z tym – proszę chcę oczekuję. A nie w taki sposób, że coś mi się nie podoba i mówię: Bo ty nigdy, bo ty zawsze robisz to i to, nie można na tobie polegać, jesteś taka i taka.
    Sama jestem osobą, która woli skupiać się na faktach i konkretach, ponieważ wtedy siła rażenia jest mniejsza. Ważne jest też to z jaką intencją to mówimy, czy dlatego, że chcemy rozwiązać daną sytuację, czy też tylko dlatego, żeby wyładować swoją frustracje, kogoś wkurzyć, po prostu się pokłócić. Takie skupianie się na faktach i świadomość siebie faktycznie może zbudować pewność siebie.
    I tu mam pytania:
    1. Czy właśnie określenia takie jak: Lubię, nie lubię, podoba mi się, nie podoba mi się (użyte w tym 1 JA) zaliczają się do asertywnych, czy są za bardzo ogólne i może oceniające?
    2. Problem mam wtedy kiedy ja skupiam się na faktach, a mój rozmówca leci właśnie przez całą naszą historię “od 5 pokolenia wstecz” i leci z takimi ogólnikami. Lub ocenia moje emocje. Przykład:
    “Ja: Czuję się niekomfortowo/źle/ duszę się, kiedy przy mnie palisz. Bardzo Cię proszę, żebyś przy mnie nie palił.
    Druga osoba: Jak ci się nie podoba to wyjdź. /Nie akceptujesz mnie takim jakim jestem? Jesteś nietolerancyjna. / Co, pewnie się naczytałaś/nasłuchałaś jakichś bzdur o papierosach i będziesz mi gadać?” –> Jak radzić sobie właśnie w takich sytuacjach, kiedy ty skupiasz się na faktach, a druga osoba rozwija całą historię, albo właśnie w taki sposób reaguje?
    3. W zasadzie to pytanie odnosi się trochę do poprzedniego, jak w asertywny sposób radzić sobie w kłótniach/burzliwych wymianach zdań/ jak “się kłócić”?
    4. Myślę, że skoro to kampania o asertywności to pewnie będziesz mówić na temat asertywnego odmawiania tak jak w przypadku tym z pieniędzmi (albo już gdzieś w którymś filmiku mówiłaś, a ja zapomniałam w którym), ale jeśli nie, to czy mogłabyś coś więcej powiedzieć o asertywnym odmawianiu?
    Wiem, że tu stosuje się podobne zasady (skupienie się na faktach, bycie jak najbardziej konkretnym) ale znowu, co w sytuacji, gdy odmawiasz asertywnie a druga osoba nadal drąży skałę/nie przyjmuje odpowiedzi/ zaczyna twoją odpowiedź analizować i oceniać? Stosować metodę zdartej płyty? Mnie takie sytuacje trochę stresują ale wiem, że praktyka czyni mistrza. 🙂

    Wielkie dzięki za ten materiał. Już zapisałam się na webinar i się nie mogę doczekać. 😀

    1. Agato, dziękuję za Twoje lekcje!

      Co do pytań, Kamila odpowie na nie podczas Sesji Q & A, którą będziemy organizować i poinformujemy Cię o niej poprzez nasze kanały internetowe 🙂

  4. To bardzo wazny przekaz. Mam wrażenie, ze szczególnie kobiety maja problem z asertywnym wyrażaniem siebie. Lekcja z tego video: określ jasno granice, nie atakuj, powiedz czego oczekujesz precyzyjnie bez personalnych docinek, a w ten sposób osiągniesz cel – bedzie wilk syty i owca cała 🙂

  5. Bez intencji ranienia innych nie oznacza, ze ktos nie poczuje się zraniony, ale my mamy prawo wyrażać swoje uczucia jesli nie ranimy celowo.

  6. Zarówno ja, jak i druga strona mamy prawo do swojego zdania i jego wypowiadania, pod warunkiem, że nie prawimy wzajemnie morałów i nie mówimy jak naszym zdaniem powinno się zachowywać.

  7. Lekcja: mów prawdę! To daje wolność i buduje wewnętrznie.
    Z tymi dziadkami wydaje sie najtrudniejsze… co robić jeśli na taki asertywny komunikat machną ręką mówiąc ‘a co to przeszkadza, przecież to nic nie szkodzi, nie wymyslaj’… i dalej trwają przy swoim..?

  8. Zawsze mialam wyrzuty sumienia jak ktos chcial pozyczyc pieniadze a ja nie moglam bo sama nawet nie mialam.Tlumaczylam sie na wszelkie sposoby teraz wiem ze zupelnie niepotrzebnie mam prawo powiedziec tak lub nie bez tlumaczenia?

  9. Kamila dziękuję 🙂
    “Prawienie morałów” jest zawsze zachowaniem agresywnym.
    Staram się jak mogę, ale jeszcze dużo pracy przede mną, żeby zasłużyć sobie na miano osoby asertywnej, jeśli o ten aspekt chodzi 🙁

  10. Również w asertywności jest miejsce na wypracowanie kompromisu (np. co do akceptowalnej zarówno przez mamę, jak i przez babcię ilości słodyczy, podawanej wnuczkowi 😉 ). Tak, na pewno przyniesie to lepszy efekt, niż narzucanie swojego zdania, kończące się “konspiracją” babci i małego łasucha 🙂 I jeszcze: mam prawo do odmowy, bez poczucia winy – tego wciąż się jeszcze uczę…

  11. Moja lekcja: nie należy prawić morałów, mówić co samemu by się zrobiło w danej sytuacji i nie porównywać czyiś zachowań do swoich

  12. 1. mówić prostym komunikatem, bez prawienia morałów, bez pouczania.
    2. zawsze jest miejsce na wypracowanie kompromisu.

  13. Dwa miesiące temu zrezygnowałam z ciekawej dla mnie pracy. Trafiłam tam pod skrzydła młodego chłopaka, który od pierwszych dni oczekiwał, że że sama się wszystkiego nauczę i będę robić wszystko co on mi zleci. Szef z początku próbował nakierować go, że nie dołączyłam do zespołu by być jego parobkiem, ale z czasem stwierdził że samo się ułoży. Robiłam wszystko pod dyktando młodego, czasami nie mając czasu by usiąść spokojnie na minutę kiedy on siedział sobie w necie. Wiedziałam, że powinnam być asertywna, że jeśli od samego początku dam mu wejść na głowę to po mnie. Po 4 miesiącach żeby poradzić sobie z problemem odeszlam. To była moja wina bo nie potrafiłam wyznaczyć granic, wiedziałam o tym, ale nie potrafiłam się odezwać. Bardzo odchorowałam utratę tej pracy czując, że do niczego się nie nadaje i że łatwo daje sobą pomiatać.
    Często wiem co powinnam zrobić, ale nie wiem dokładnie w jaki sposób i milcze.
    Będę teraz ćwiczyć Twój ‘Trójkrok’. Jeśli nie od razu wszystko na glos to chociaż w głowie by nauczyć się jasno precytować swoje myśli i granice.
    Dziękuję ?

  14. Kiedy powiedziałaś JA CZUJĘ – to of razu na myśl mi przyszło moje poczucie winy przy odmowie albo wieksza troska o to jak ta os.3 czuje się gdy moja odmowę slyszy. rzeczywiście takie 3 kroki pozwolą na poczucie sie uczciwie I sprawiedliwie wobec samego siebie, bo najpierw musimy w takich relacjcach koncentrować sie na sobie 🙂 dziekuję Kamilo

  15. Moja lekcje:
    1. Powinnam mówić o swoich uczuciach aby być lepiej zrozumianą, Z opinią można dyskutować z uczuciem, nie.
    2. Moralizowanie i pouczanie jest zachowaniem agresywnym – powinnam tego unikać. (Teraz to widzę).

  16. Pierwszy komentarz wysłany oznaczył mnie jako spam 😉 wiec chyba powinnam wiecej odrobic z asertywnosci niż mi się wydaje 😀
    Lekcja na dzis – najważniejsza jest moja intencja nieranienia, mimo że mój komunikat może zranić rozmówcę.
    Asertywność, a w zasadzie jej brak jest u mnie związana z przekoananiami w jakich zostałam wychowana. Pracuje w tym temacie odkąd byłam na szkoleniu u Kamili, wiec ciesze sie, ze mogłam obejrzeć ten film jako przypominajke co powinnam robic inaczej. dzięki 🙂

  17. Moje dwie ważne lekcje:
    – nie wychowujesz ludzi, po prostu się z nimi jasno komunikujesz
    – komunikat asertywny może być również pozytywny 😀

  18. Moja lekcja: mam prawo mówić “nie” jeśli ktoś chce ode mnie pożyczyć pieniążki. Dziękuję za nagranie.
    Serdecznie pozdrawiam

  19. Moja wazna lekcja jest taka, aby nie oceniac innych, nie pouczac i zyc w zgodzie z samym sobą. Jesli nie mamy pchoty na cos byc asertywnym w elegancki sposob.

  20. Moja lekcja: komunikacja za pomocą 3kroków, prosty przekaz, same fakty -(brak oceny postępowania!)bez ranienia innych ale przede wszystkim ochrona siebie i swoich wartości.

  21. Witam, video nauczyło mnie ze do zachowań asetywnych nie należy do rzucanie do swojej wypowiedzi przyszlowiowych trzech groszy, które często stanowią element zapalny. Komunikat ma być zwięzły i konkretny bez dodatkowych niepotrzebnych komentarzy.

  22. Pani Kamilo,
    dziękuję za dzielenie się wiedzą i doświadczeniem.
    Moje lekcje:
    1. Mam prawo do odmowy, bez nadmiernego tłumaczenia się.
    2. Asertywność to sztuka, która pozwala na budowanie pewności siebie przy jednoczesnym poczuciu pozostania w zgodzie ze sobą.
    Pozdrawiam.

  23. Moja lekcja: nie należy wychowywać innych ludzi, a jedynie własne dzieci, istotna jest skuteczna komunikacja, taka bez obrażania, wypominania, i właściwy dobór słów. Dzięki Kamila za uświadomienie mi tego.

  24. Przede wszystkim, że biorę odpowiedzialnośc za swoje zachowanie i jestem jasna, dopuszczam też kompromisy, aby asertywny człowiek nie był “betonem”.

  25. 1. Mogę rozmawiać z dziadkami o metodach opieki nad Hanką. Teraz wiem jak to robić, aby nikogo nie zranić. Ważne, aby było to w zgodzie ze mną.

  26. Największa lekcja wyciągnięta z tego video: Prawienie morałów jest zawsze zachowaniem agresywnym. Umoralniam chyba wszystkich … od rodziny po znajomych … koniec z tym 🙂

  27. Moje lekcjie to: inni maja prawo pytac a ja mam prawo odmawiać bez uzywania “niewinnych klamstw” jednoczwsnie ja mam prawo pytac innych i uslyszec odmowe. Druga bardzo wazna lekcja czyli: konsfrukcja szblonu: moje uczucia+kiedy ktos cos zrobi+moje oczekiwania.

  28. Asertywność pozwala mówić prawdę, bez uciekania się do małych kłamstewek, a ta prawda buduję pewność siebie, szacunek do siebie i daje poczucie wolności.

  29. Moja lekcja: każdy ma prawo się zapytać czy mogę coś zrobić I tak samo ja mam prawo odmówić.jezeli tą osobą nie boi się spytać ja nie powinnam się bać odmówić tez:)

  30. Moja lekcja na dzisiaj: w komunikacie asertywnym skierowanym do bliskich warto jest zastapic slowo ‘oczekuje’ slowem ‘prosze’.

  31. Schemat który pokazała nam Kamila jest zaskakująco prosty a jednocześnie wydaje się być tak skuteczny. Zostaje teraz najważniejsze czyli wprowadzić go w życie. A co za tym idzie ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć …………. 🙂

  32. Super temat!!! Szkoda tylko, że jest mnóstwo osób, które nie dopuszczają do siebie, że ktoś mówi do nich NIE. Co wtedy należy robić??? Pozdrawiam serdecznie.

  33. Mam prawo do odmowy czegoś, co jest niezgodne z moim wewnętrznym przekonaniem. Konkretnie nazywając uczucia i oczekiwania oraz nie oceniając jestem w stanie zbudować model asertywnej odmowy.

  34. Moja lekcje to: 1. definicja asertywności, którą zapiszę w moim notatniku drukowanymi literami :). 2.Mów prawdę! 3. Ktoś ma prawo zapytać a ja mam prawo powiedzieć -nie.
    Dziękuję Kamilo.

  35. Moja lekcja: W końcu w pełni zrozumiałam na czym polega “brak intencji ranienia innych”. Wcześniej rozumiałam to w niewłaściwy sposób. Myślałam, że muszę być pewna na 200%, że nikogo nie zranię odmawiając, mówiąc NIE. Teraz wiem, że nie jestem odpowiedzialana za uczucia innych (przykład z miłością), a “jedynie” chodzi o to, żebym sama celowo nie miała zamiaru/intencji powiedzenia czegoś, zrobienia, tak by komuś było przykro – co na szczęście jest zupełnie sprzeczne z moim charakterem, więc mogę być spokojna. Bałam się do tej pory, że gdy mówię NIE (chociaż nie mam zamiaru ranić nikogo), to postępuję egoistycznie, bo ktoś w wyniku mojej odmowy źle się poczuje.

  36. Moja lekcja z nagrania: Powiedziec w prosty sposob drugiej osobie jak ja sie czuje w wyniku jej dzialan oraz nie oceniac postepowania tej osoby tylko znalezc rozwiazanie zaistnialej sytuacji.

  37. Moja lekcja to że bycie asertywnym pomaga budować bardziej wartościowe relacje w zgodzie ze sobą i nie rano się innych mając taka wiedzę i umiejętności ❤

  38. Świetną sprawą jest to, że w prosty sposób, używając komunikatów – JA CZUJĘ, KIEDY TY oraz OCZEKUJĘ można budować mądre i niezaczepiające do kłótni zdania. Mam tendencję do szybkiego irytowania się i ciężko mi przychodzi spokojne wyjaśnianie racji, a dzięki tym wskazówką uda mi się spokojniej wyrażać swoje potrzeby, niepokoje lub po prostu oczekiwania. Dziękuję!