Jak zacząć własny biznes? Historia nieidealnego startu Kamili Rowińskiej
Jak zacząć własny biznes, kiedy nie masz profesjonalnego zaplecza, zespołu ani idealnego momentu? Historia Kamili Rowińskiej pokazuje, że początek może oznaczać małą salę, kawę rozpuszczalną i ręczne wysyłanie linku do webinaru — a mimo to być prawdziwym początkiem dużej firmy.
To nie jest opowieść o szczęściu ani o błyskawicznym sukcesie. To chronologia pracy, inwestowania w kompetencje, przechodzenia przez trudny czas i robienia kolejnych niedoskonałych kroków.
Początek był długo przed firmą szkoleniową
Kamila pracowała od nastoletnich lat, a działalność gospodarczą prowadziła od 1999 roku. Budowała zespół sprzedażowy dla Oriflame Sweden, zaczynając jak inni konsultanci — od prezentowania katalogu. Sprzedawała, szkoliła i rozwijała zespół, ucząc się kompetencji, które później stały się fundamentem jej pracy trenerskiej.
W 2008 roku, gdy jej starszy syn Olaf miał trzy lata, rozpoczęła studia coachingowe w Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie. Roczna nauka kosztowała około 17 tysięcy złotych, do czego dochodziły dojazdy z Gliwic i noclegi. Była to duża inwestycja finansowa i osobista, ale właśnie wtedy coraz wyraźniej myślała o własnej firmie.
Plan zatrzymały zdrowie i rozwód
Życie nie poszło zgodnie z planem. Pojawiły się guzy piersi, leczenie i rozwód. Kamila układała życie od nowa, korzystając z dochodu wypracowanego wcześniej przez zespół sprzedażowy liczący 3500 osób oraz z oszczędności. Jednocześnie pisała biznesowe artykuły dla portali, bo — jak mówi — kiedy serce krwawi, trudno pisać teksty motywacyjne.
Jeden z takich artykułów przeczytał prezes firmy i zaprosił ją do wystąpienia. W przygotowaniu pomógł trener Ryszard Armanowski. Wystąpienie się udało, a później zaczęli razem prowadzić szkolenia dla tej firmy. To pokazuje, że pierwszą ofertą nie zawsze jest produkt wymyślony od zera — czasem wyrasta z pracy, którą już wykonujesz i pokazujesz światu.
Mała sala, 15 osób i webinar za 47 zł
Pierwsze własne szkolenia odbywały się w Gliwicach. Przychodziło na nie maksymalnie 15 osób, dwa dni kosztowały 279 zł, a kawę rozpuszczalną uczestnicy robili sobie sami. Blog był prosty, postawiony na WordPressie i niepozycjonowany.
Kamila prowadziła też webinary o sprzedaży i budowaniu zespołu. Dostęp kosztował 47 zł. Nie było sklepu internetowego: uczestnik przelewał pieniądze na konto, a ona ręcznie wysyłała link. Nazywa ten etap „totalną amatorszczyzną”, ale podkreśla sedno: wystartowała z tym, co miała. Zamiast czekać na perfekcyjną wersję, budowała doświadczenie.
Jeśli właśnie odwlekasz pierwszy krok, przeczytaj również, jak projektować pracę i karierę, którą chcesz rozwijać.
Książki stały się dźwignią rozwoju
W 2012 roku Kamila przeprowadziła się do Warszawy. Znała tam głównie swojego obecnego męża i kilku przyjaciół, więc ponownie budowała otoczenie od początku. Zaczęła pisać książki. „Buduj życie odpowiedzialnie i zuchwale” wydała z wydawcą, bo nie wiedziała jeszcze, jak zrobić to samodzielnie.
Kończyła ją w trzecim miesiącu ciąży, leżąc w łóżku, źle się czując i martwiąc się, że nie może pracować. W tym samym okresie powstała „Kobieta Niezależna”, a później urodził się jej syn Bruno. Drugą książkę zdecydowała się wydać samodzielnie, bo zauważyła, że najlepiej sama sprzedaje swoje publikacje.
Książki zwiększyły rozpoznawalność, ruch na blogu i społeczność. Do zespołu dołączyła najpierw Marta, później Agnieszka. Od 2013 do 2018 roku powstał stały zespół 12 osób, wspierany przez kilkunastu współpracowników. Rozwój był stopniowy, a nie jednorazowy.
Co z tej historii wynika dla osoby na starcie?
- Zacznij od kompetencji, które już masz. U Kamili były to sprzedaż, szkolenie i budowanie zespołu.
- Inwestuj w rozwój mimo kosztu. Studia wymagały pieniędzy, podróży i czasu poza domem.
- Pokazuj swoją wiedzę. Artykuł doprowadził do pierwszego wystąpienia.
- Nie czekaj na profesjonalne zaplecze. Mała sala i ręczna obsługa webinaru wystarczyły, aby zacząć.
- Buduj aktywa, które pracują dłużej. Blog i książki stopniowo wzmacniały markę oraz sprzedaż.
W rozwijaniu sprzedaży przyda się też artykuł Jak sprzedawać więcej?, a przy budowaniu odporności — tekst o tym, jak asertywność wpływa na pewność siebie i skuteczność.
FAQ: jak zacząć własny biznes
Czy trzeba mieć sklep internetowy i profesjonalną stronę na start?
Nie zawsze. W historii Kamili pierwszy webinar był obsługiwany ręcznie, a blog nie był profesjonalnie pozycjonowany. Ważne jest jednak, by rozwiązanie działało i pozwalało zdobywać doświadczenie.
Co zrobić, jeśli życie zatrzymało mój plan?
Najpierw zadbać o bezpieczeństwo i przejść przez kryzys. Później można wracać małymi krokami, wykorzystując posiadane kompetencje, zasoby i relacje.
Jaką przewagę ma osoba zaczynająca dzisiaj?
Może uczyć się na doświadczeniach ludzi, którzy wcześniej przeszli podobną drogę, zadawać pytania i korzystać z wiedzy dostępnej w książkach, szkoleniach i społecznościach.
Chcesz zamieniać plany w regularne działanie? Poznaj kurs Maksymalna Produktywność.
Skomentuj