Jak oszczędzać pieniądze, kiedy budżet się nie spina? 5 kroków od czego zacząć

Są dwa rodzaje ludzi, którzy nie oszczędzają. Pierwsi naprawdę nie mają z czego. Drudzy zarabiają przyzwoicie, a i tak pod koniec miesiąca patrzą na konto i nie potrafią powiedzieć, gdzie te pieniądze poszły. Ten tekst jest głównie dla tej drugiej grupy — choć pierwsza też znajdzie tu kilka rzeczy do zrobienia od razu.

Nie znajdziesz tu porady „zrezygnuj z kawy na mieście”. Znajdziesz kolejność działań: od czego zacząć, co daje efekt w pierwszym tygodniu, a co dopiero po pół roku. I jedną rzecz, o której mało kto mówi — że umiejętność zarabiania pieniędzy i umiejętność zatrzymywania ich przy sobie to dwie różne kompetencje, i większość z nas ma tylko jedną.

Ten tekst powstał na kanwie odcinka Power Poniedziałku, w którym Kamila Rowińska opowiada o radzeniu sobie w kryzysie finansowym. Możesz go obejrzeć poniżej albo czytać dalej — artykuł jest samodzielny.


Zanim zaczniesz: dlaczego „od jutra oszczędzam” nie działa

Postanowienie o oszczędzaniu prawie zawsze zaczyna się od końca — od cięcia. Rezygnujesz z czegoś przyjemnego, wytrzymujesz dwa tygodnie, potem odpuszczasz i zostaje poczucie winy.

Powód jest prosty: cięcie bez wiedzy, ile i na co wydajesz, to zgadywanie. Tniesz to, co widzisz — czyli drobne, przyjemne wydatki. A pieniądze zwykle uciekają tam, gdzie nie patrzysz: w cyklicznych zobowiązaniach, które kiedyś podpisałaś i o których zapomniałaś.

Dlatego kolejność w tym tekście jest odwrotna niż zwykle. Najpierw liczysz. Potem uwalniasz. Dopiero na końcu tniesz.


Krok 1. Policz, na czym stoisz

Zanim cokolwiek zmienisz, potrzebujesz jednej kartki z dwiema kolumnami.

Po lewej — co masz. Gotówka, oszczędności, lokaty, wartość samochodu, mieszkanie, rzeczy warte więcej niż kilkaset złotych. Wszystko, co dałoby się zamienić na pieniądze.

Po prawej — komu i ile jesteś winna. Kredyt hipoteczny, gotówkowy, raty za sprzęt, karta kredytowa, limit w koncie, pożyczka od rodziny, zaległy podatek. Do każdej pozycji dopisz trzy liczby: ile zostało do spłaty, jaka jest rata i jakie oprocentowanie.

Najczęstszy błąd na tym etapie

Kamila Rowińska zwraca uwagę na coś, co brzmi absurdalnie, dopóki nie spróbujesz: bardzo wiele osób z problemami finansowymi nie zna dokładnej kwoty swoich zobowiązań. Wiedzą, że „mają kredyt”, ale nie wiedzą, ile dokładnie zostało. Nie unikają liczenia z lenistwa — unikają, bo boją się tego, co zobaczą.

Tyle że dopóki nie znasz liczby, każda decyzja jest zgadywaniem. Nie da się zdecydować, czy nadpłacać kredyt, czy odkładać, jeśli nie wiesz, ile kosztuje Cię ten kredyt miesięcznie.

Zrób to tak

  1. Wejdź do bankowości elektronicznej i wypisz wszystkie produkty kredytowe, jakie masz. Także te, o których myślisz „to drobiazg”.
  2. Do każdego dopisz saldo, ratę i oprocentowanie.
  3. Zsumuj raty. Ta jedna liczba mówi Ci, ile z Twojej wypłaty jest zajęte, zanim jeszcze cokolwiek kupisz.
  4. Zapisz datę. Za trzy miesiące zrobisz to samo i zobaczysz, czy idziesz w dobrą stronę.

To zadanie na 30–40 minut. Bez niego reszta tekstu nie ma sensu.


Krok 2. Uwolnij gotówkę, która już leży w Twoim domu

W większości mieszkań leży od kilkuset do kilku tysięcy złotych w rzeczach, których nikt nie używa. To nie jest rozwiązanie problemu — to sposób na zdobycie pierwszego zapasu, żeby przestać brać na kartę.

Co schodzi najszybciej: elektronika (telefony, konsole, tablety), sprzęt sportowy, wózki i foteliki, klocki i zabawki z odzysku, narzędzia, markowe ubrania w dobrym stanie, książki w kompletach.

Co schodzi wolno i nie warto na tym tracić czasu: meble wielkogabarytowe, stare telewizory, drobna odzież, płyty CD i DVD.

Zasada, która robi różnicę

Kamila Rowińska ujmuje to tak: ludzie zamożni liczą każdy grosz, a mniej zamożni zaokrąglają do złotówki. Brzmi jak frazes, ale ma praktyczny sens — jeśli odrzucisz sprzedaż roweru za 300 zł, bo „to i tak nic nie zmieni”, to po pięciu takich decyzjach zabrakło Ci 1 500 zł, których nie musiałaś pożyczać.

Większe decyzje — z chłodną głową

Drugi samochód, motocykl stojący pod plandeką, działka, na którą nikt nie jeździ. To są decyzje, które realnie zmieniają budżet, bo poza samą kwotą ze sprzedaży znikają koszty stałe: ubezpieczenie, przeglądy, paliwo, parking.

Nie podejmuj ich w tygodniu, w którym pierwszy raz policzyłaś swoje długi. Emocje po tym rachunku są złym doradcą. Daj sobie miesiąc.


Krok 3. Zetnij koszty stałe — tu jest największy i najtrwalszy zysk

Jednorazowa sprzedaż daje jeden zastrzyk. Ścięcie kosztu stałego daje ten sam efekt co miesiąc, przez lata.

Checklista do przejścia w jeden wieczór

  • Subskrypcje — serwisy filmowe, muzyka, chmura, aplikacje, siłownia, prasa. Wypisz wszystkie i przy każdej odpowiedz: czy użyłam tego w ostatnich 30 dniach?
  • Telefon i internet — sprawdź, kiedy kończy się umowa. Oferta dla nowego klienta jest zwykle tańsza niż Twoja obecna; operatorzy często wyrównują ją przy próbie odejścia.
  • Ubezpieczenia — OC/AC porównaj przed automatycznym przedłużeniem. Polisy na życie sprzed lat bywają droższe niż dzisiejsze odpowiedniki.
  • Konto bankowe — opłaty za prowadzenie i za kartę znikają zwykle po spełnieniu prostego warunku (wpływ lub liczba transakcji).
  • Zajęcia dodatkowe dzieci — korepetycje indywidualne zamień na zajęcia w dwójkę lub trójkę. Ten sam nauczyciel, koszt niższy o 40–50%.
  • Książki i kursy — biblioteka, wymiana z innymi, kupowanie z drugiej ręki.

Renegocjacja zamiast rezygnacji

Najczęstszy błąd to od razu wypowiadać umowy. Często wystarczy zadzwonić i zapytać o warunki, jakie ma dziś nowy klient. To rozmowa na kilkanaście minut, a efekt jest stały.

⚠️ Uwaga o kredytach — stan na 2026 rok

Krąży rada, żeby skorzystać z wakacji kredytowych i uwolnioną w ten sposób ratę przeznaczyć na nadpłatę kapitału. Sama mechanika jest sensowna, ale sytuacja prawna się zmieniła:

Ustawowe wakacje kredytowe, dostępne w latach 2022–2024, już nie obowiązują. W 2026 roku pozostają wyłącznie wakacje umowne — czyli takie, które bank może przyznać, ale nie musi. Decyzja zależy od zapisów Twojej umowy i wewnętrznej polityki banku. Alternatywy, o które warto zapytać, to karencja w spłacie kapitału albo restrukturyzacja kredytu.

Jeżeli bank się zgodzi, sama zasada zostaje w mocy: zawieszoną ratę odkładaj, nie wydawaj. Zawieszenie spłaty nie kasuje długu — przesuwa go w czasie, zwykle zwiększając całkowity koszt.

Podstawa prawna i stan na sierpień 2026 — źródła wypisane na końcu artykułu.


Krok 4. Zwiększ dochody — trzy drogi, nie jedna

Cięcie ma dno. Wydatków nie da się zmniejszyć poniżej zera, a dochód nie ma górnej granicy. Dlatego czwarty krok jest ważniejszy niż trzeci, choć trudniejszy.

Droga pierwsza: te same kompetencje, inne miejsce. Najszybszy skok wynagrodzenia w większości branż to zmiana pracodawcy, nie podwyżka u obecnego. Zanim uznasz, że u Ciebie to niemożliwe — sprawdź trzy ogłoszenia na swoje stanowisko i porównaj widełki.

Droga druga: dodatkowe zlecenia. Zwykle nie z tego, co robisz w pracy, tylko z tego, co umiesz obok. Księgowość dla jednoosobowej firmy, prowadzenie social mediów lokalnej firmie, tłumaczenia, korekty, szycie, wypieki, opieka nad zwierzętami.

Droga trzecia: zamiana czasu z kimś innym. Jeśli jesteś w domu z małym dzieckiem, rozważ opiekę nad drugim w podobnym wieku albo umowę z koleżanką: dwa dni w tygodniu Ty zajmujesz się dwójką, dwa dni ona — a w wolne dni bierzecie zlecenia.

Powiedzmy to uczciwie: jeśli pracujesz w sektorze, który po prostu nie płaci więcej, i nie masz przestrzeni na dodatkowe zlecenia, to żadna technika oszczędzania tego nie naprawi. Wtedy pytanie nie brzmi „jak oszczędzać”, tylko „gdzie indziej moje kompetencje są warte więcej”.


Jak to wygląda w liczbach — przykład

Żeby nie zostać na ogólnikach, przejdźmy przez to na konkretnym budżecie. Ania, 38 lat, pracuje na etacie, mąż też pracuje, dwoje dzieci w wieku szkolnym. Wspólny dochód na rękę: 11 200 zł. Odłożone: 0 zł. Poczucie: „zarabiamy nieźle, a i tak nic nie zostaje”.

Krok 1 — kartka. Po lewej: 3 400 zł na koncie, dwa samochody (ok. 28 000 i 19 000 zł), brak oszczędności. Po prawej — i to była niespodzianka:

zobowiązanie zostało rata oprocentowanie
kredyt hipoteczny 312 000 zł 2 640 zł zmienne
kredyt gotówkowy (remont) 21 000 zł 690 zł 12,9%
raty za pralkę i laptopa 4 200 zł 350 zł 0%
karta kredytowa 6 800 zł min. 340 zł 19,9%
razem raty 4 020 zł

36% wspólnego dochodu jest zajęte, zanim ktokolwiek cokolwiek kupi. Ani nie wiedziała, że karta kosztuje ją prawie 20% rocznie — spłacała minimum i saldo nie schodziło.

Krok 2 — uwolnienie gotówki. Nieużywany rower, stara konsola, wózek po młodszym dziecku, dwa telefony z szuflady, sprzęt narciarski, z którego rodzina nie korzysta od trzech sezonów. Łącznie: 2 150 zł w cztery tygodnie. Cała kwota poszła na kartę.

Krok 3 — koszty stałe.

pozycja było jest oszczędność / mies.
trzy serwisy filmowe → jeden 79 zł 29 zł 50 zł
telefony po renegocjacji 190 zł 130 zł 60 zł
OC/AC po porównaniu ofert 218 zł 155 zł 63 zł
korepetycje 1:1 → w trójkę 480 zł 260 zł 220 zł
siłownia, na którą nikt nie chodził 99 zł 0 zł 99 zł
razem 492 zł

To jeden wieczór telefonów i klikania. 492 zł miesięcznie to 5 904 zł rocznie — i w przeciwieństwie do sprzedaży roweru wraca co miesiąc.

Co dalej. 492 zł Ania skierowała na kartę kredytową. Razem z 2 150 zł ze sprzedaży karta zeszła do zera w niecałe pięć miesięcy. Zwolnione 340 zł raty minimalnej dołożyła do kredytu gotówkowego.

Efekt po roku: karta spłacona, gotówkowy skrócony o siedem miesięcy, pierwsze 3 000 zł zapasu na koncie. Dochód nie wzrósł ani o złotówkę.

(Przykład jest ilustracyjny — liczby dobrane tak, by odpowiadały realiom polskiego gospodarstwa domowego o takim dochodzie. Twoje wyjdą inne. Chodzi o kolejność działań, nie o kwoty.)


Krok 5. Sprawdź, którą kompetencję masz — a której Ci brakuje

To jest najciekawsza obserwacja z całego materiału źródłowego i warto ją wyodrębnić.

Zarabianie pieniędzy i zatrzymywanie pieniędzy to dwie osobne umiejętności. Znasz pewnie kogoś, kto zarabia bardzo dobrze i nie ma nic — bo każda kwota, która wpływa, ma już swoje przeznaczenie. I znasz kogoś, kto zarabia średnio, a ma spokój, mieszkanie bez kredytu i odłożone pieniądze.

Zadaj sobie pytanie: którą z tych dwóch rzeczy umiesz lepiej?

  • Jeśli umiesz zarabiać, a pieniądze się nie trzymają — Twoim problemem nie jest wysokość dochodu. Kolejna podwyżka nic nie zmieni, bo wydatki urosną razem z nią. Pracuj nad krokami 1 i 3.
  • Jeśli umiesz pilnować pieniędzy, ale kwoty są za małe — nie tnij dalej, bo nie ma czego. Cała energia idzie w krok 4.

Większość porad finansowych zakłada, że wszyscy mamy ten sam problem. Nie mamy.


Pięć błędów, które kosztują najwięcej

  1. Zaczynanie od cięcia, bez policzenia. Tniesz to, co widać, a nie to, co drogie.
  2. Nieznajomość własnych zobowiązań. Nie da się zarządzać liczbą, której się nie zna.
  3. Traktowanie zawieszenia raty jak dodatkowych pieniędzy. To pożyczka od siebie z przyszłości, zwykle z odsetkami.
  4. Odkładanie tego, co zostanie na koniec miesiąca. Nigdy nic nie zostaje. Odkładaj w dniu wypłaty, choćby 50 zł.
  5. Cięcie wszystkiego naraz. Miesiąc bez żadnej przyjemności kończy się zakupem, który kasuje trzy miesiące oszczędności.

Checklista na pierwszy tydzień

  • Dzień 1 — spis aktywów i zobowiązań na jednej kartce, z ratami i oprocentowaniem
  • Dzień 2 — przegląd wszystkich subskrypcji, wyłączenie nieużywanych
  • Dzień 3 — telefon do operatora i do ubezpieczyciela w sprawie warunków
  • Dzień 4 — wybór 5 rzeczy do sprzedaży i wystawienie ich
  • Dzień 5 — sprawdzenie widełek na swoim stanowisku w trzech ogłoszeniach
  • Dzień 6 — ustawienie stałego zlecenia na dzień wypłaty, dowolna kwota
  • Dzień 7 — zapisanie stanu wyjściowego i daty kolejnego przeglądu za 3 miesiące

FAQ

Od jakiej kwoty w ogóle warto zacząć oszczędzać? Od każdej. Sens pierwszych miesięcy nie polega na uzbieraniu sumy, tylko na zbudowaniu nawyku i na tym, żeby pieniądze przestały znikać bez śladu. 50 zł miesięcznie odkładane regularnie jest warte więcej niż 500 zł odłożone raz.

Najpierw spłacać długi czy odkładać? Zasada kciuka: jeśli oprocentowanie długu jest wyższe niż to, co realnie zarobisz na oszczędnościach — spłacaj. Dotyczy to zwłaszcza kart kredytowych i chwilówek. Równolegle warto trzymać niewielki zapas na awarie, żeby nie wracać po kolejną pożyczkę.

Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny? Zależy od umowy — od tego, czy nadpłata skraca okres, czy obniża ratę, i czy bank nie pobiera prowizji. Sprawdź swoją umowę, zanim zdecydujesz. Nie ma tu odpowiedzi dobrej dla wszystkich.

Co zrobić, gdy partner nie chce oszczędzać? Zacznij od wspólnego policzenia, bez ocen i bez „mówiłam”. Wiele osób zmienia zdanie dopiero wtedy, gdy zobaczy sumę rat na kartce. Rozmowa o wartościach zwykle nie działa — rozmowa o liczbach działa.

Ile powinnam mieć odłożone? Najczęściej podawany punkt odniesienia to równowartość 3–6 miesięcy Twoich stałych wydatków. Ale zanim policzysz, ile miesięcy chcesz mieć zabezpieczone, musisz znać swoje miesięczne wydatki — czyli wracamy do kroku 1.


Podsumowanie

Oszczędzanie nie zaczyna się od wyrzeczeń. Zaczyna się od kartki, na której widzisz, ile masz i komu jesteś winna. Potem uwalniasz gotówkę, która już u Ciebie leży. Potem tniesz koszty stałe — bo one wracają co miesiąc. Dopiero na końcu pracujesz nad dochodem, bo to najtrudniejszy i najbardziej opłacalny krok.

I jeszcze jedno: sprawdź, czy Twoim problemem jest zarabianie, czy zatrzymywanie. Bo połowa porad finansowych w internecie jest napisana dla kogoś z odwrotnym problemem niż Twój.


CTA

Jeśli chcesz przejść przez to z gotowym systemem, a nie samą kartką

Kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie” Kamili Rowińskiej prowadzi krok po kroku przez ustawienie domowego budżetu: od spisu zobowiązań, przez plan spłaty, po stały system kontroli wydatków, który działa dłużej niż jeden zapał.

👉 Zobacz kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie”



Źródła

Informacje o wakacjach kredytowych zweryfikowano w sierpniu 2026 r. na podstawie:
rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/wakacje-kredytowe/2731/
totalmoney.pl/artykuly/wakacje-kredytowe
direct.money.pl/artykuly/porady/wakacje-a-kredyt,200,0,1832392

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „5 wskazówek jak przetrwać kryzys POWER PONIEDZIAŁEK 141″, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.


Zobacz więcej materiałów o planowaniu i zarządzaniu budżetem domowym:

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Cześć Kamila. Postanowiłam sobie słuchać swojej intuicji, ponieważ ostatnio bardzo mocno się do mnie “dobija”. Dokładnie wczoraj przekonałam się jak zignorowanie wewnętrznego przeczucia potrafi być w konsekwencji przykre i raniące. Kolejnego już nie chce zignorować, a właśnie takie silne przeczucie żeby przystąpić do wyzwania mam. Dlatego też odważnie podejmuję wyzwanie i zamierzam realizować wskazówkę nr 3 oraz 5. Pozdrawiam

  2. Cześć Kamila, witam cały zespół RBC i wszystkie wspaniałe Uczestniczki!
    Dzisiejszy live wspaniały, pomysł Kamili z wyzwaniem – rewelacyjny.
    Ja zamierzam wdrożyć wszystkie 5 punktów. Za długo byłam w roli ofiary. Sesja wdzięczności już za mną 🙂
    Pozdrawiam!

  3. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie. Zaczynam od wskazówki nr 2 praktykowanie wdzięczności oraz nr 4 nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy.
    Pozdrawiam,

  4. Cześć Kamila,
    kapitalna motywacja. Zamierzam zacząć od 3) i 5) – to dla mnie najtrudniejsze punkty.
    Pozostałe – jestem w trakcie (pkt 1)) lub codziennie pielęgnuje (pkt2)) – ale zawsze można i trzeba lepiej.
    Pozdrawiam

  5. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie zaproponowane przez Ciebie wskazówki do bycia szczęśliwą!!!! Chce skończyć z narzekaniem, znudzeniem i beznadzieją!! Chce być szczęśliwa, zadowolona i odzyskać wiarę w siebie! Dzięki Tobie wiem, że może mi się udać ! Działam od dziś, od teraz !!!! Nie dla innych, a w końcu dla siebie !!! Mam tę moc !!!!!

  6. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2, 4.
    Powtarzam sobie, że szczęście to mój wybór i stan mojego umysłu.
    Wracając do przeszłości, szczególnie do tego, co było w niej trudne, burzę swój wewnętrzny spokój, bo przeszłości nie da się zmienić. Wiem, że mam wpływ tylko na to, co dzieje się teraz. Uczę się dziękować za to kim i jaka jestem, za to co mam i dostanę, za moje cechy, umiejętności, talenty. Staram się przy tym unikać porównywania z innymi osobami, bo to prowadzi zazwyczaj do stawiania siebie w gorszym świetle.
    Wybieram bycie szczęśliwą, to mój cel.

  7. Cześć Kamila! Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4. Po latach pracy, które doprowadziły mnie do rozstroju psychicznego i fizycznego podjęłam decyzję o zmianie. w czasie urlopu dokładnie rok temu podjęłam decyzję o tym, że w końcu wezmę odpowiedzialność za moje czyny, uwierzę w swoje zdolności i doświadczenie i zbuduję swoje miejsce, które od początku do końca będzie takie jak ja chcę. I właśnie minął rok (23.08 odnowiłam domenę mojej strony, którą wykupiłam dzień po powrocie z urlopu właśnie rok temu). Zostawiłam za sobą to co było złe, nie wspierające środowisko. I po wdrożeniu pkt.1 chodzę z wysoko podniesioną głową. Pkt. 2 sprawił, że cieszę się ze wszystkiego. A z każdym dniem jest więcej rzeczy za które mogę być wdzięczna. Wytyczyłam cel, idę do przodu – pkt.4. Moja firma się rozwija! I to w sposób, którego się nie spodziewałam. Spędzam czas z ludźmi, którzy są wspierający, zakończyłam znajomości, które były toksyczne. I zrobiło się miejsce dla nowych osób, którzy wnoszą radość do mojego życia. Dzięki tym zmianom, podjęłam kilka decyzji, których wcześniej się bałam: zamieszkałam w wymarzonej kamienicy całą rodziną (wzięliśmy również Tatę do nas), zaszłam w ciążę, w momencie gdy odpuściłam i powiedziałam, trudno widocznie drugie dziecko nie było mi dane. To mój kolejny cud z tego roku. Firma się rozwija. Rozpoczęłam pracę nad domem na wsi, w którym się wychowałam. Kocham drzewa a w trakcie odbioru ogród okazał się bardziej zalesiony niż 7 lat temu. Nawet Matka Natura wysyła mi pozytywne sygnały. Punkt, nad którym muszę popracować to nr 4. Wciąż porównuję się do innych, ale liczę, że to wyzwanie wesprze mnie w tej codziennej walce. Teraz staram się z całych sił wspierać męża i tu potrzebna jest praca nad wszystkimi punktami, a że jest wyjątkową osobą chcę pomóc z całego serca i sił. Liczę, że to wyzwanie da mi jeszcze więcej sił i wsparcia w tej walce. Bo teraz wiem, że przyszłość zależy od moich działaniach, nie wrócę już do tego co było.

  8. Witam Cię serdecznie,
    podejmuję wyzwania i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3

    Wykonałam bardzo wiele pracy żeby zaakceptować przeszłość , teraz jestem z niej dumna , mogę z niej czerpać ale nie chcę już cały czas jej przeżywać
    Praktykuję od dłuższego czasu wdzięczność i jest to wspaniałe, uwalniające uczucie
    Porównywanie z innymi też już odeszło w zapomnienie razem z przeszłością .
    Jestem w takim okresie w którym samoistnie oczyszcza się moje otoczenie i jest to bardzo ożywcze.
    W najbliższych dniach chcę skrystalizować swój cel zawodowy o którym myślę od pewnego czasu. Brakuję mi odwagi i rozdzielenia celu ogólnego na plan działania. Liczę że wyzwanie jeszcze bardziej mnie zmotywuję

  9. Cześć Kamila
    Oczywiście że wchodzę w TO wyzwanie!!! Skaczę na głęboką wodę i wdrażam wszystkie punkty! Trzymaj kciuki a ja będę się motywowała zdawaniem relacji w komentarzach😁

  10. Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, ale zaczynam od praktykowania wdzięczności, bo u mnie zawsze szklanka do połowy pusta oraz przestaję porównywać się z innymi. Gram tymi kartami, które mam 🙂 Agata

  11. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Wytyczam swój nowy cel. Od kilku miesięcy czuje, że stoję w miejscu a nie jest to mój naturalny stan. Trzeba działać 🙂

  12. Cześć Kamila,
    podejmuję wyzwanie. Chciałabym wdrożyć wszystkie wskazówki, ale czuje że na raz to będzie zbyt dużo. Zaczynam zatem od wskazówki nr 2 i zaczynam praktykować wdzięczność.

  13. Cześć Kamila,
    podejmuję wyzwanie i WDROŻĘ wszystkie wskazówki. Zaczynam od TERAZ.
    Przyjmuję to co jest!
    Mam nadwagę, ale mogę to zmienić dla akceptacji siebie. Jutro umawiam się na wizytę do dietetyka, zaczynam się więcej ruszać, dobrą motywacją będzie zaplanowane wyzwanie biegowe od października, od jutra piję wodę po przebudzeniu, raz w tygodniu basen. Akceptuje siebie na ten moment i robię wszystko, aby się lepiej czuć we własnym ciele. Mam przed sobą planer, nie zawacham się go użyć.

  14. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 3 i 4. Właśnie jestem w trakcie przerabiania kursu Success Club i z ogromną przyjemnością mogę powiedzieć, że od 2019 r rozwijam się z Tobą śledząc w mediach, czytając książki i wykonując ćwiczenia z dziennika coachingowego. Miesiąc temu przystąpiłam do współpracy w network marketingu i staram się wdrażać poznane w Twoim kursie wskazówki. Jednak widzę, siebie jeszcze w roli ofiary i usprawiedliwiam tym swój brak działania. Nr 3, zamierzam pracować nad realizacją celu dotyczącego mojego awansu w nowej pracy. Nr 4 zamierzam nie porównywać się do innych, którzy już przeszli tą drogę a już są wysoko.

  15. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Mój dotychczasowy model działania wymusiłby skok na wszystkie wskazówki, które podałaś w PP. Jednak, biorąc pod uwagę fakt że uczę się być blisko siebie i wyciągać lekcje z każdego podejmowanego wyzwania/ sytuacji/ projektu , podejdę do tego wyzwania poprzez podzielenie słonia na kawałki, czyli inaczej niż dotychczas. Startuję z ” co ta Rowińska kazała mi gadać do tego lustra” 🙂

  16. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki 1,2,3 i 5.
    Jest to możliwe, ponieważ już pracuje nad pogodzeniem się z przeszłością( wskazówka 1) dodatkowo codziennie od 11czerwca praktykuje wdzięczność na porannych sesjach z koleżanką że szkolenia od Ciebie (wskazówka 2). Wyznaczam sobie cele, a zaczęłam to robić po szkoleniu Kobieta Niezależna 5lat temu, dodatkowo program #celujezrowinska utwierdził mnie, żeby wyznaczać Cele (wskazówka 3). Otaczam się wartościowymi ludźmi, odkąd dołączyłam do CUDteam wrocławskiego dostaje mega wspardzie do działania (wskazówka 5).

    Nazywam się Stefania Winkel i pomagam przebranżowić się i zacząć pracę jako tester oprogramowania w IT. Aby móc pomagać innym, sama dbam o mój poziom szczęścia.

  17. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5
    Dosyć bycia ofiarą, czas wziąć swoje życie w panowanie. Żeby być jego główną bohaterką. 🙂

  18. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 4 🙂 Mam nadzieję, że tym razem zadziałam pewnie i skutecznie! Dziękuję za to co robisz <3 🙂

  19. Hej Kamila!! Zamierzam żartować się do wszystkich podanych przez Ciebie wskazówek. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły 🙂 Pozdrawiam

  20. Cześć Kamila!

    Z przyjemnością podejmuję wyzwanie! Zamierzam wdrożyć kroki 3,4 i 5.

    Z wytyczaniem celów pracuję już od 1,5 odkąd zaczęłam swój rozwój z Tobą, aczkolwiek potrzebuję je dokładnie sprecyzować. Nie porównywanie się do innych i dbanie o wspierające środowisko są dla mnie naprawdę kluczowe, dlatego też zamierzam o nie zadbać od razu.

    Nie mogę się doczekać postępów ;D Trzymajcie za mnie kciuki!

    Pozdrawiam,

    Natalia

  21. Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie i od dzisiaj zamierzam wdrozyc wszystkie wskazowki z tego wyzwania. Jestem na rozstaju dróg i własnie teraz potrzebuje zawalczyc o siebie i swoje szczescie! Dziekuje 😘

  22. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie pięć wskazówek. Karteczka na lustrze będzie mi ciągle o nich przypominać.
    Dziękuję:)💐