Jak oszczędzać pieniądze, kiedy budżet się nie spina? 5 kroków od czego zacząć
Są dwa rodzaje ludzi, którzy nie oszczędzają. Pierwsi naprawdę nie mają z czego. Drudzy zarabiają przyzwoicie, a i tak pod koniec miesiąca patrzą na konto i nie potrafią powiedzieć, gdzie te pieniądze poszły. Ten tekst jest głównie dla tej drugiej grupy — choć pierwsza też znajdzie tu kilka rzeczy do zrobienia od razu.
Nie znajdziesz tu porady „zrezygnuj z kawy na mieście”. Znajdziesz kolejność działań: od czego zacząć, co daje efekt w pierwszym tygodniu, a co dopiero po pół roku. I jedną rzecz, o której mało kto mówi — że umiejętność zarabiania pieniędzy i umiejętność zatrzymywania ich przy sobie to dwie różne kompetencje, i większość z nas ma tylko jedną.
Ten tekst powstał na kanwie odcinka Power Poniedziałku, w którym Kamila Rowińska opowiada o radzeniu sobie w kryzysie finansowym. Możesz go obejrzeć poniżej albo czytać dalej — artykuł jest samodzielny.
Zanim zaczniesz: dlaczego „od jutra oszczędzam” nie działa
Postanowienie o oszczędzaniu prawie zawsze zaczyna się od końca — od cięcia. Rezygnujesz z czegoś przyjemnego, wytrzymujesz dwa tygodnie, potem odpuszczasz i zostaje poczucie winy.
Powód jest prosty: cięcie bez wiedzy, ile i na co wydajesz, to zgadywanie. Tniesz to, co widzisz — czyli drobne, przyjemne wydatki. A pieniądze zwykle uciekają tam, gdzie nie patrzysz: w cyklicznych zobowiązaniach, które kiedyś podpisałaś i o których zapomniałaś.
Dlatego kolejność w tym tekście jest odwrotna niż zwykle. Najpierw liczysz. Potem uwalniasz. Dopiero na końcu tniesz.
Krok 1. Policz, na czym stoisz
Zanim cokolwiek zmienisz, potrzebujesz jednej kartki z dwiema kolumnami.
Po lewej — co masz. Gotówka, oszczędności, lokaty, wartość samochodu, mieszkanie, rzeczy warte więcej niż kilkaset złotych. Wszystko, co dałoby się zamienić na pieniądze.
Po prawej — komu i ile jesteś winna. Kredyt hipoteczny, gotówkowy, raty za sprzęt, karta kredytowa, limit w koncie, pożyczka od rodziny, zaległy podatek. Do każdej pozycji dopisz trzy liczby: ile zostało do spłaty, jaka jest rata i jakie oprocentowanie.
Najczęstszy błąd na tym etapie
Kamila Rowińska zwraca uwagę na coś, co brzmi absurdalnie, dopóki nie spróbujesz: bardzo wiele osób z problemami finansowymi nie zna dokładnej kwoty swoich zobowiązań. Wiedzą, że „mają kredyt”, ale nie wiedzą, ile dokładnie zostało. Nie unikają liczenia z lenistwa — unikają, bo boją się tego, co zobaczą.
Tyle że dopóki nie znasz liczby, każda decyzja jest zgadywaniem. Nie da się zdecydować, czy nadpłacać kredyt, czy odkładać, jeśli nie wiesz, ile kosztuje Cię ten kredyt miesięcznie.
Zrób to tak
- Wejdź do bankowości elektronicznej i wypisz wszystkie produkty kredytowe, jakie masz. Także te, o których myślisz „to drobiazg”.
- Do każdego dopisz saldo, ratę i oprocentowanie.
- Zsumuj raty. Ta jedna liczba mówi Ci, ile z Twojej wypłaty jest zajęte, zanim jeszcze cokolwiek kupisz.
- Zapisz datę. Za trzy miesiące zrobisz to samo i zobaczysz, czy idziesz w dobrą stronę.
To zadanie na 30–40 minut. Bez niego reszta tekstu nie ma sensu.
Krok 2. Uwolnij gotówkę, która już leży w Twoim domu
W większości mieszkań leży od kilkuset do kilku tysięcy złotych w rzeczach, których nikt nie używa. To nie jest rozwiązanie problemu — to sposób na zdobycie pierwszego zapasu, żeby przestać brać na kartę.
Co schodzi najszybciej: elektronika (telefony, konsole, tablety), sprzęt sportowy, wózki i foteliki, klocki i zabawki z odzysku, narzędzia, markowe ubrania w dobrym stanie, książki w kompletach.
Co schodzi wolno i nie warto na tym tracić czasu: meble wielkogabarytowe, stare telewizory, drobna odzież, płyty CD i DVD.
Zasada, która robi różnicę
Kamila Rowińska ujmuje to tak: ludzie zamożni liczą każdy grosz, a mniej zamożni zaokrąglają do złotówki. Brzmi jak frazes, ale ma praktyczny sens — jeśli odrzucisz sprzedaż roweru za 300 zł, bo „to i tak nic nie zmieni”, to po pięciu takich decyzjach zabrakło Ci 1 500 zł, których nie musiałaś pożyczać.
Większe decyzje — z chłodną głową
Drugi samochód, motocykl stojący pod plandeką, działka, na którą nikt nie jeździ. To są decyzje, które realnie zmieniają budżet, bo poza samą kwotą ze sprzedaży znikają koszty stałe: ubezpieczenie, przeglądy, paliwo, parking.
Nie podejmuj ich w tygodniu, w którym pierwszy raz policzyłaś swoje długi. Emocje po tym rachunku są złym doradcą. Daj sobie miesiąc.
Krok 3. Zetnij koszty stałe — tu jest największy i najtrwalszy zysk
Jednorazowa sprzedaż daje jeden zastrzyk. Ścięcie kosztu stałego daje ten sam efekt co miesiąc, przez lata.
Checklista do przejścia w jeden wieczór
- Subskrypcje — serwisy filmowe, muzyka, chmura, aplikacje, siłownia, prasa. Wypisz wszystkie i przy każdej odpowiedz: czy użyłam tego w ostatnich 30 dniach?
- Telefon i internet — sprawdź, kiedy kończy się umowa. Oferta dla nowego klienta jest zwykle tańsza niż Twoja obecna; operatorzy często wyrównują ją przy próbie odejścia.
- Ubezpieczenia — OC/AC porównaj przed automatycznym przedłużeniem. Polisy na życie sprzed lat bywają droższe niż dzisiejsze odpowiedniki.
- Konto bankowe — opłaty za prowadzenie i za kartę znikają zwykle po spełnieniu prostego warunku (wpływ lub liczba transakcji).
- Zajęcia dodatkowe dzieci — korepetycje indywidualne zamień na zajęcia w dwójkę lub trójkę. Ten sam nauczyciel, koszt niższy o 40–50%.
- Książki i kursy — biblioteka, wymiana z innymi, kupowanie z drugiej ręki.
Renegocjacja zamiast rezygnacji
Najczęstszy błąd to od razu wypowiadać umowy. Często wystarczy zadzwonić i zapytać o warunki, jakie ma dziś nowy klient. To rozmowa na kilkanaście minut, a efekt jest stały.
⚠️ Uwaga o kredytach — stan na 2026 rok
Krąży rada, żeby skorzystać z wakacji kredytowych i uwolnioną w ten sposób ratę przeznaczyć na nadpłatę kapitału. Sama mechanika jest sensowna, ale sytuacja prawna się zmieniła:
Ustawowe wakacje kredytowe, dostępne w latach 2022–2024, już nie obowiązują. W 2026 roku pozostają wyłącznie wakacje umowne — czyli takie, które bank może przyznać, ale nie musi. Decyzja zależy od zapisów Twojej umowy i wewnętrznej polityki banku. Alternatywy, o które warto zapytać, to karencja w spłacie kapitału albo restrukturyzacja kredytu.
Jeżeli bank się zgodzi, sama zasada zostaje w mocy: zawieszoną ratę odkładaj, nie wydawaj. Zawieszenie spłaty nie kasuje długu — przesuwa go w czasie, zwykle zwiększając całkowity koszt.
Podstawa prawna i stan na sierpień 2026 — źródła wypisane na końcu artykułu.
Krok 4. Zwiększ dochody — trzy drogi, nie jedna
Cięcie ma dno. Wydatków nie da się zmniejszyć poniżej zera, a dochód nie ma górnej granicy. Dlatego czwarty krok jest ważniejszy niż trzeci, choć trudniejszy.
Droga pierwsza: te same kompetencje, inne miejsce. Najszybszy skok wynagrodzenia w większości branż to zmiana pracodawcy, nie podwyżka u obecnego. Zanim uznasz, że u Ciebie to niemożliwe — sprawdź trzy ogłoszenia na swoje stanowisko i porównaj widełki.
Droga druga: dodatkowe zlecenia. Zwykle nie z tego, co robisz w pracy, tylko z tego, co umiesz obok. Księgowość dla jednoosobowej firmy, prowadzenie social mediów lokalnej firmie, tłumaczenia, korekty, szycie, wypieki, opieka nad zwierzętami.
Droga trzecia: zamiana czasu z kimś innym. Jeśli jesteś w domu z małym dzieckiem, rozważ opiekę nad drugim w podobnym wieku albo umowę z koleżanką: dwa dni w tygodniu Ty zajmujesz się dwójką, dwa dni ona — a w wolne dni bierzecie zlecenia.
Powiedzmy to uczciwie: jeśli pracujesz w sektorze, który po prostu nie płaci więcej, i nie masz przestrzeni na dodatkowe zlecenia, to żadna technika oszczędzania tego nie naprawi. Wtedy pytanie nie brzmi „jak oszczędzać”, tylko „gdzie indziej moje kompetencje są warte więcej”.
Jak to wygląda w liczbach — przykład
Żeby nie zostać na ogólnikach, przejdźmy przez to na konkretnym budżecie. Ania, 38 lat, pracuje na etacie, mąż też pracuje, dwoje dzieci w wieku szkolnym. Wspólny dochód na rękę: 11 200 zł. Odłożone: 0 zł. Poczucie: „zarabiamy nieźle, a i tak nic nie zostaje”.
Krok 1 — kartka. Po lewej: 3 400 zł na koncie, dwa samochody (ok. 28 000 i 19 000 zł), brak oszczędności. Po prawej — i to była niespodzianka:
| zobowiązanie | zostało | rata | oprocentowanie |
|---|---|---|---|
| kredyt hipoteczny | 312 000 zł | 2 640 zł | zmienne |
| kredyt gotówkowy (remont) | 21 000 zł | 690 zł | 12,9% |
| raty za pralkę i laptopa | 4 200 zł | 350 zł | 0% |
| karta kredytowa | 6 800 zł | min. 340 zł | 19,9% |
| razem raty | 4 020 zł |
36% wspólnego dochodu jest zajęte, zanim ktokolwiek cokolwiek kupi. Ani nie wiedziała, że karta kosztuje ją prawie 20% rocznie — spłacała minimum i saldo nie schodziło.
Krok 2 — uwolnienie gotówki. Nieużywany rower, stara konsola, wózek po młodszym dziecku, dwa telefony z szuflady, sprzęt narciarski, z którego rodzina nie korzysta od trzech sezonów. Łącznie: 2 150 zł w cztery tygodnie. Cała kwota poszła na kartę.
Krok 3 — koszty stałe.
| pozycja | było | jest | oszczędność / mies. |
|---|---|---|---|
| trzy serwisy filmowe → jeden | 79 zł | 29 zł | 50 zł |
| telefony po renegocjacji | 190 zł | 130 zł | 60 zł |
| OC/AC po porównaniu ofert | 218 zł | 155 zł | 63 zł |
| korepetycje 1:1 → w trójkę | 480 zł | 260 zł | 220 zł |
| siłownia, na którą nikt nie chodził | 99 zł | 0 zł | 99 zł |
| razem | 492 zł |
To jeden wieczór telefonów i klikania. 492 zł miesięcznie to 5 904 zł rocznie — i w przeciwieństwie do sprzedaży roweru wraca co miesiąc.
Co dalej. 492 zł Ania skierowała na kartę kredytową. Razem z 2 150 zł ze sprzedaży karta zeszła do zera w niecałe pięć miesięcy. Zwolnione 340 zł raty minimalnej dołożyła do kredytu gotówkowego.
Efekt po roku: karta spłacona, gotówkowy skrócony o siedem miesięcy, pierwsze 3 000 zł zapasu na koncie. Dochód nie wzrósł ani o złotówkę.
(Przykład jest ilustracyjny — liczby dobrane tak, by odpowiadały realiom polskiego gospodarstwa domowego o takim dochodzie. Twoje wyjdą inne. Chodzi o kolejność działań, nie o kwoty.)
Krok 5. Sprawdź, którą kompetencję masz — a której Ci brakuje
To jest najciekawsza obserwacja z całego materiału źródłowego i warto ją wyodrębnić.
Zarabianie pieniędzy i zatrzymywanie pieniędzy to dwie osobne umiejętności. Znasz pewnie kogoś, kto zarabia bardzo dobrze i nie ma nic — bo każda kwota, która wpływa, ma już swoje przeznaczenie. I znasz kogoś, kto zarabia średnio, a ma spokój, mieszkanie bez kredytu i odłożone pieniądze.
Zadaj sobie pytanie: którą z tych dwóch rzeczy umiesz lepiej?
- Jeśli umiesz zarabiać, a pieniądze się nie trzymają — Twoim problemem nie jest wysokość dochodu. Kolejna podwyżka nic nie zmieni, bo wydatki urosną razem z nią. Pracuj nad krokami 1 i 3.
- Jeśli umiesz pilnować pieniędzy, ale kwoty są za małe — nie tnij dalej, bo nie ma czego. Cała energia idzie w krok 4.
Większość porad finansowych zakłada, że wszyscy mamy ten sam problem. Nie mamy.
Pięć błędów, które kosztują najwięcej
- Zaczynanie od cięcia, bez policzenia. Tniesz to, co widać, a nie to, co drogie.
- Nieznajomość własnych zobowiązań. Nie da się zarządzać liczbą, której się nie zna.
- Traktowanie zawieszenia raty jak dodatkowych pieniędzy. To pożyczka od siebie z przyszłości, zwykle z odsetkami.
- Odkładanie tego, co zostanie na koniec miesiąca. Nigdy nic nie zostaje. Odkładaj w dniu wypłaty, choćby 50 zł.
- Cięcie wszystkiego naraz. Miesiąc bez żadnej przyjemności kończy się zakupem, który kasuje trzy miesiące oszczędności.
Checklista na pierwszy tydzień
- Dzień 1 — spis aktywów i zobowiązań na jednej kartce, z ratami i oprocentowaniem
- Dzień 2 — przegląd wszystkich subskrypcji, wyłączenie nieużywanych
- Dzień 3 — telefon do operatora i do ubezpieczyciela w sprawie warunków
- Dzień 4 — wybór 5 rzeczy do sprzedaży i wystawienie ich
- Dzień 5 — sprawdzenie widełek na swoim stanowisku w trzech ogłoszeniach
- Dzień 6 — ustawienie stałego zlecenia na dzień wypłaty, dowolna kwota
- Dzień 7 — zapisanie stanu wyjściowego i daty kolejnego przeglądu za 3 miesiące
FAQ
Od jakiej kwoty w ogóle warto zacząć oszczędzać? Od każdej. Sens pierwszych miesięcy nie polega na uzbieraniu sumy, tylko na zbudowaniu nawyku i na tym, żeby pieniądze przestały znikać bez śladu. 50 zł miesięcznie odkładane regularnie jest warte więcej niż 500 zł odłożone raz.
Najpierw spłacać długi czy odkładać? Zasada kciuka: jeśli oprocentowanie długu jest wyższe niż to, co realnie zarobisz na oszczędnościach — spłacaj. Dotyczy to zwłaszcza kart kredytowych i chwilówek. Równolegle warto trzymać niewielki zapas na awarie, żeby nie wracać po kolejną pożyczkę.
Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny? Zależy od umowy — od tego, czy nadpłata skraca okres, czy obniża ratę, i czy bank nie pobiera prowizji. Sprawdź swoją umowę, zanim zdecydujesz. Nie ma tu odpowiedzi dobrej dla wszystkich.
Co zrobić, gdy partner nie chce oszczędzać? Zacznij od wspólnego policzenia, bez ocen i bez „mówiłam”. Wiele osób zmienia zdanie dopiero wtedy, gdy zobaczy sumę rat na kartce. Rozmowa o wartościach zwykle nie działa — rozmowa o liczbach działa.
Ile powinnam mieć odłożone? Najczęściej podawany punkt odniesienia to równowartość 3–6 miesięcy Twoich stałych wydatków. Ale zanim policzysz, ile miesięcy chcesz mieć zabezpieczone, musisz znać swoje miesięczne wydatki — czyli wracamy do kroku 1.
Podsumowanie
Oszczędzanie nie zaczyna się od wyrzeczeń. Zaczyna się od kartki, na której widzisz, ile masz i komu jesteś winna. Potem uwalniasz gotówkę, która już u Ciebie leży. Potem tniesz koszty stałe — bo one wracają co miesiąc. Dopiero na końcu pracujesz nad dochodem, bo to najtrudniejszy i najbardziej opłacalny krok.
I jeszcze jedno: sprawdź, czy Twoim problemem jest zarabianie, czy zatrzymywanie. Bo połowa porad finansowych w internecie jest napisana dla kogoś z odwrotnym problemem niż Twój.
CTA
Jeśli chcesz przejść przez to z gotowym systemem, a nie samą kartką
Kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie” Kamili Rowińskiej prowadzi krok po kroku przez ustawienie domowego budżetu: od spisu zobowiązań, przez plan spłaty, po stały system kontroli wydatków, który działa dłużej niż jeden zapał.
👉 Zobacz kurs „Budżet domowy – planowanie i zarządzanie”
Źródła
Informacje o wakacjach kredytowych zweryfikowano w sierpniu 2026 r. na podstawie:
rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/wakacje-kredytowe/2731/
totalmoney.pl/artykuly/wakacje-kredytowe
direct.money.pl/artykuly/porady/wakacje-a-kredyt,200,0,1832392
Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „5 wskazówek jak przetrwać kryzys POWER PONIEDZIAŁEK 141″, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.
Zobacz więcej materiałów o planowaniu i zarządzaniu budżetem domowym:
-
mini kurs “Budżet domowy – planowanie i zarządzanie“, który znajdziesz TUTAJ;
-
książce “Kobieta Niezależna“, więcej szczegółów znajdziesz TU;
-
kursie „Kobieta Niezależna” — szczegóły i zapisy znajdziesz TUTAJ;
dzień dobry,
Dziękuję za inspirujące wyzwanie. Wchodzę w to:) Nowy cel – to moja historia na wrzesień
Cześć Kamila,
Dziś jestem wdzięczna za to że jestem zdrowa, że moje dzieci są zdrowe.
Za wszystko co posiadam, co ułatwia, umila, uszczęsliwia moje życie!
I za to że płynie do mnie wartościowa wiedzą, która wspiera mój rozwój osobisty!!!!, 😘
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1
Wchodzę w to
Czas na zmiany czas zacząć
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie I zamierzam wdrozyc wszystkie wskazowki ktore wymienilas
Cześć Kamila,
podejmuje wyzwanie i na razie wdrażam codzienne praktykowanie wdzięczności.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 4.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, o której zapomniałam, a jest bardzo budująca.
Pozdrawiam!!
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę ( a w zasadzie jestem już od Maja od ich wdrażania) tj 1, 2, 3,5.
Od 2018 jestem na etacie “Mama”, jednak przyszedł czas aby wrócić na rynek pracy. Nie mam perspektyw w swoim zawodzie, poza tym w dużej części jest ona w obecnych warunkach, niezgodna z moimi wartościami, co bardzo mnie dusiło. Z jednej strony czułam ekscytację a z drugiej strach bo niby co mam teraz robić, gdzie wysyłać CV. W maju przeglądałam FB Kamili Rowińskiej i pojawiły mi się ciekawe treści m.in. o postawie proaktywnej. Musiałam dokonać wyboru tj. mogę narzekać i czekać na cud albo podjąć działania. Pierwszym krokiem do pracy na sobą i swoją sytuacją w moim przypadku był zakup 3 książek Kamili (Kobieta Niezależna, Buduj Życie Odpowiedzialnie oraz Asertywna). Jedno dziecko udało mi się ulokować w przedszkolu (dzięki czemu zyskałam trochę czasu dla siebie). Oczywiście na bieżąco śledziłam profil RBC, gdzie powstała fajna akcja promowania „Ludzi Sukcesu”, tam dowiedziałam się o Żanecie Kajs z którą przerobiłam badanie Fris. Jednak dalej czułam pustkę w głowie, niby coś już o sobie wiem ale dalej to za mało aby obrać konkretny kierunek zawodowy. Dowiedziałam się o „projektantce kariery” Justynie Pytko, z którą mam za sobą sesję a we wrześniu zaczynam audyt kariery. Myślałam, że powie mi wprost „ widzię Cię tu i tu” a ja lawinowo zacznę wysyłać CV, ale okazuję się, że to jest złożony proces, szczególnie jeżeli zależy nam na pracy w zgodzie ze sobą i chcemy uniknąć wypalenia zawodowego. Założyłam zeszyt pt. „cele” i raz w tygodniu zapisuje je na nowo, jestem w trakcie kursu online „asertywność” oraz zakupiłam dzienniki coachingowe (ale jeszcze do nich nie zajrzałam😊). Przychodzą też chwile zwątpienia, bo czasami mam wrażenie, że drepcze w miejscu ale chyba najważniejsze to się nie poddawać, codziennie czytać afirmacje 😊 pracy jest dużo, ale jak chcemy osiągnąć wynik w postaci „kobiety niezależnej, szczęśliwej” to musimy próbować i jeszcze raz próbować. I oczywiście, też słyszę głosy, że moje działania to głupoty i strata pieniędzy ( na szczęście jestem już mądrzejsza i nie wpływa to na moje postanowienia).
Cześć Kamila, mam zamiar wdrożyć punkt drugi (praktykowanie wdziecznosci).
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 4.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Poniedziałek 29 sierpnia siedzę zapłakana (chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie płakałam) i pierwszy raz w życiu zadaję sobie pytanie: Anka, coś ty zrobiła?
Wczoraj przywiozłam dzieci, do wynajętego mieszkania, w nowym nieznanym dla nich mieście, zaraz zaczną naukę w nowych szkołach. Zburzyłam ich życie? Zabrałam im ojca? W imię czego? W imię szczęścia? Ale jakiego szczęścia? Tysiące myśli, złość na samą siebie i ta przerażająca panika. Co dalej? CO DALEJ???
Wróciłam na start. Rozwiodłam się, zostawiłam mój dom, wyszłam z walizką w ręku. Wynajęłam mieszkanie w innym mieście (Ja? Wynajęłam mieszkanie? Nie kupiłam. Nie mam za co. Co za porażka!) To mnie chyba najbardziej zdołowało. I widok pożegnania taty z dziećmi. Zabolało, że nie zawalczył o dzieciaki, nie sprzeciwił się kiedy mu powiedziałam, że się wyprowadzamy, nie robił problemów, tak bardzo szybko się z tym pogodził. Przecież tatusiowie tak nie robią!
Siedzę i ryczę i klikam coś w laptopie, żeby dzieci myślały, że pracuję.
O, jest dziś Rowińska. Szczęśliwa mężatka, kochająca mama, fantastyczna biznesmenka. Lekko w życiu nie miała, to wiem, ale mimo swoich problemów zawsze stawiała mnie na nogi. Posłucham, może dziś również powie coś mądrego. Albo nie, dziś nawet ona nie jest w stanie mi pomóc. Przecież strasznie beznadziejna jest ta moja sytuacja. I nagle Kamila mów: “spójrz mi w oczy”. I patrzę w ten ekran czując jak łzy zalewają mi policzki. A ona dalej: “To nie jest twoja wina”. Cholera Kamila jak nie? Przecież to ja wystąpiłam z pozwem rozwodowym, to ja oddałam mu dom, to ja nie zadbałam o bezpieczeństwo finansowe swoje i swoich dzieci, to ja zaryzykowałam szczęście swoje i dzieci, to ja zaryzykowałam…. życie.
Kamilo! całe twoje starania, twoje szkolenia, nagrania, twoja wieloletnia nauka, dzisiaj poszły w las.
Ale Kamila nie daje dziś za wygraną. Dalej do mnie mówi, pokazuje jakąś Anie od matmy, która opowiada swoją historię. Ja odruchowo biorę kartkę i długopis. Zawsze tak robię na szkoleniach Kamili. W zasadzie wszystko zapisuje, ona mnie tego nauczyła. Planowania też mnie nauczyła i budżetu domowego i bycia kobietą niezależną i… wielu innych rzeczy. Cholera zapomniałam, przestalam wdrażać a przecież to było takie ważne dla mnie, tak bardzo mi pomagało w życiu. Pytam, kiedy ja się tak zgubiłam? Kiedy? W którym momencie? I słyszę od Kamili: “zaakceptuj swoją przeszłość”. No masz ją! Już? Teraz? Kamila Ty się nigdy nade mną nie rozczulałaś.
Siedzę i zapisuję punkt po punkcie. Robię notatki w zasadzie z tego, co już znam, z tego co już słyszałam, z tego co już kiedyś robiłam. Kamila opowiada o wyzwaniu. Myślę: uwielbiałam jej wyzwania, to nic że nigdy nie dotrwałam do końca. One mnie budowały, dodawały siły, uczyły. Ale nie, dziś nie. Nie mam siły na bieganie.
Czekaj, Anka. Wróć! To nie to wyzwanie.
Ok. Skończyła. A ja wciąż słyszę jej słowa: “patrz mi w oczy”. Przez kolejne godziny krzątam się po domu, słyszę “patrz mi oczy” i czuję jak narasta we mnie złość i wstyd. Cholera Kamilo, jest mi strasznie wstyd przed Tobą. Bardzo, bardzo bardzo!!! Ale ja Cię znam, i wiem co mi odpowiesz: ” I co z tego, że ci Anka wstyd? Co zrobisz, żeby Ci wstyd nie było? ” Już widzę Kamilo twoją minę i postanawiam coś z tym wstydem zrobić.
Nalałam sobie wina i usiadłam przy stole z otwartymi notatkami. Czytam: punkt 1 – zaakceptuj swoją przeszłość.
I zapisuję w zeszycie przeznaczonym tylko i wyłącznie dla szkoleń Kamili:
“Akceptuję swoją przeszłość. Nie na wszystko miałam wpływ, nie ze wszystkim mogłam walczyć ale i też na wszystko nie mogłam się zgodzić…… Dziś, teraz oddzielam przeszłość grubą kreską. To już było i nie wróci. Koniec”
Punkt 2: Praktykuj wdzięczność.
Piszę: “jestem wdzięczna za to kim jestem, za swoją mądrość, figurę, za sposób bycia, za humor i cięty język. Dziękuję za dzieci, które są mądre, zdrowe i radosne……” Mam, napisałam “akt wdzięczności”, jutro odczytam go sobie do lustra.
Punkt 3: Wytycz swój cel.
No z tym to nie będzie problemu, piszę: Moim celem jest rozwinięcie swojej firmy i osiągnięcie XXX dochodu miesięcznie do końca roku tj. do 31.12.2022. To pozwoli mi na zakup mieszkania i zrealizowanie kolejnych marzeń.
Jeszcze planowanie drogi do celu….. Mam. Mam zarys, jutro dopiszę kolejne pomysły i wskazówki.
Punkt 4: Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy.
Piszę: nie dotyczy
Punkt 5: Zadbaj o wspierające otoczenie.
Piszę: koniecznie muszę rano porozmawiać z P. On mnie wesprze, wysłucha i uspokoi. Na pewno doda coś od siebie, coś w stylu: nie rozumiem tego fenomenu, ale skoro przynależność do “kościoła” Rowińskiej daje Ci siłę to rób, działaj, jestem przy tobie.
Koniec. Odłożyłam długopis dumnie patrząc na swoje zapiski. Przy zeszycie nadal stoi wino, nic nie wypiłam. Byłam tak zaabsorbowana pisaniem. Idę spać. Podekscytowana nie mogę doczekać się kiedy rano zadzwonię do P.
Ale ale, wróć. Jeszcze nie, jeszcze jedno:
Teraz mogę napisać: Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć krok 1,2,3 i 5.
6:50 w niedzielny poranek. Czytam i płacze, bo ja ciągle tu jestem, w ciemnej d… z nim i z dziećmi a powinnam być już zupełnie gdzie indziej. Podziwiam za decyzję i odwagę. Dziewczyno jeśli dałaś radę zrobić ten krok, poradzisz sobie ze wszystkim…
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Część Kamila.
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wprowadzić wszystkie wskazówki
Czesc Kamila!
Ide na calosc i podejmuje sie realizowac wszystkie wskazowki. Niech sie dzieje.
Pozdrawiam🥳
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5
Podejmuję wyzwanie
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie 1,2,3.
Cześć, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Chcę praktykować wdzięczność.
Cześć Kamila. Zamierzam wdrożyć wszystkie wskazowki
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie I zamierzam wdrozyc wszystkie wskazowki, bo z kazdym tym aspektem jestem na bakier Pozdrawiam
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 4.
Witajcie, biorę na tapet wszystkie wskazówki, ponieważ jak nigdy dotąd nie pragnęłam zaznać prawdziwej szczęśliwości. Zaakceptowałam swoją przeszłość taka jaka jest, nie miałam dobrego startu w postaci bogatego domu, nikt nie nakierował mnie jaka droga iść w życiu, ale wiedziałam od samego początku, ze warto dzielnie stawiać czoła wyzwaniom i z zaciśniętymi pięściami kiść do przodu! Praktykuje wdzięczność, z wiekiem dostrzegam wiele obszarów za które jestem bardzo wdzięczna, doceniam to co przynosi mi życie, każdy błąd jest doświadczeniem, na drodze do sukcesu i spełnienia! Z małych rzeczy czerpie przyjemność, dziś był to spacer, delikatny wiatr we włosach i moje własne jakże wspaniałe towarzystwo 🙂 Cele wytyczam od zawsze, one nadają zupełnie inny bieg zdarzeń! Dzięki szkoleniom i materiałom Kamili utwierdzam się w tym, ze warto! Czasami myśle, ze jestem czarownica, bo jeśli mocno czegoś pragnę, osiągam to. Uwielbiam to uczucie i jeszcze bardziej chce to praktykować. Porównywałam się do innych, ale to tak bezsensowne zachowanie, ze nie warto! Ja jestem najlepszym człowiekiem do którego będę się porównywać, a inni wspaniali ludzie, których spotykam to inspiracja i ludzie do naśladowania, ale też w podejściu, aby podchodzić do tego ostrożnie, bo jak to mówi Kamila, nie wiemy co jest na ich zapleczu! Na koniec otoczenie, tak !! To jest szalenie ważne! Unikam ludzi, którzy chcą podciąć mi skrzydła, wyśmiewają, odradzają bez wiedzy na dany temat! To mnie ma buc dobrze! To ja jestem odpowiedzialna za to z kim się spotykam, widuje i rozmawiam, kto mnie wznosi, a kto ciągnie w przepaść! To tylko cześć tego, co chce Wam tu dziś przekazać. Praktykujcie, zawracajcie się w tym, wszystko jest możliwe, wystarczy pragnąc i solidnie pracować nad sobą, nad własnym charakterem, nad otoczeniem! Tymczasem siadam do dziennika coachingowego i przerabiam kolejny dzień ❤️ Dziękuje ze mogłam tu dziś opisać mój punkt widzenia i podzielić się z Wami ułamkiem mojego życia. Pozdrawiam!!
Tak chcę brać udział we wszystkich wezwaniach, dzieci do szkoły a do szkoły Rowińskiej zapisuje się
Kamilo, super wyzwanie nam zamiar się przyłożyć do wyzwania
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3, 5.
Minęły 3 dni od wyzwania a ja już zrealizowałam podpunkty do ważnych celów. DA SIĘ !! Trzeba być szczerym wobec siebie rozpisać cel i podpunkty i trzeba być jak dzik, czyli pchać to błoto ryjem do przodu 🙂
Część Kamila
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyc wszystkie wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Kiedy pół roku temu wzięłam udział w konkursie #Celujezrowinska, wydawało mi się, że moje cele są rewelacyjnie określone. Jak bardzo byłam w błędzie, dowiedziałam się, przerabiając ebooka dot. 7 kroków niezbędnych do realizacji ambitnych celów. Po eBooku wszystko wydawało się proste. A dziś? Dziś zaczynam wszystko od nowa, w końcu wiem, czego chcę, umiem nazwać kroki, które są przede mną. Teraz przyszedł czas na działanie. Pozdrawiam! ada_ubezpiecza (IG)
Witam. Dołączam do wyzwania 🙂 Wdrożę wskazówkę nr2, to bardzo mi się przyda , chciałabym również nr 1, od tego chyba każdy powinien zacząć, choc to bardzo trudne i zajmuje czas, a ja chciałabym na już, na wczoraj. Krok po kroku, skupiam się na 1 rzeczy na raz i ćwiczę przy okazji cierpliwość.
Podejmuje wyzywanie i wdrażam wszystkie wskazówki 🙂
Hej, biorę udział w wyzwaniu. Wdzięczność praktykuję od jakiegoś czasu, uświadamiam sobie dzięki temu ile rzeczy już posiadam. Teraz wyznaczam sobie cele 3 każdy z innej dziedziny, by móc w pełni spełniona wejść w NOWY ROK.
Czyli reasumując biorę na tapetę wskazówkę 2 i 3.
Dzień dobry. Podejmuję wyzwanie. Wdrażam wskazówkę nr 2.
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam konsekwentnie wdrożyć wszystkie wskazówki, którymi podzieliłaś się w materiale.
W grudniu 2021 roku zdecydowałam się na zmianę pracy. Nie była to łatwa decyzja. Na swoją pozycję pracowałam 2 lata. Z sukcesem prowadziłam zespół 5 osobowy, było to dla mnie (jako najmłodszego członka zespołu) ogromnym osiągnieciem. Wszystko zaczęło się na urlopie, kiedy po raz pierwszy zdecydowałam, że świat się nie zawali jeśli nie odbiorę telefonu, a nasz zespół doskonale wie co robić. Ustawiłam autorespondera, opisałam do kogo należy kierować zapytania podczas mojej nieobecności i zatopiłam się w ciszy i książce, którą zapakowałam do walizki. Zaraz po powrocie z urlopu rozpoczęłam medytacje, praktykowanie wdzięczności. Poczułam ogromny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Powrót do pracy ogromnie mnie rozczarował. Wieczny pęd, przerzucanie odpowiedzialności, zmiany, za którymi nikt nie nadąża. Wzięłam głęboki wdech i w myślach powtarzałam: “Wypracujemy to, daj sobie czas. Nie masz wpływu na wszystko, ale małymi krokami pójdziemy do przodu”. Za to serce mówiło: “Możesz więcej!”, Wewnętrzy krytyk dodał: “Przecież Ci się nie uda, Nawet nie próbuj, skompromitujesz się”. Wzięłam tę myśl i przytuliłam ją. Przez kolejne 3 miesiące, każdego dnia zastanawiałam się, co się stanie jeśli się uda, a co jeśli powinie mi się noga. Podjęłam decyzję- zmieniam pracę. Przygotowałam CV i odbyłam 2 rozmowy kwalifikacyjne. Mając z tyłu głowy, że mam pracę, poczułam ogromny komfort psychiczny. Nawet jeśli się nie spodobam, to mam pracę. Nic nie tracę, mogę zyskać. Na koniec i tak będzie to dla mnie lekcja, nowe doświadczenie. Udało się! Dostałam nową pracę, teraz musiałam tylko przekazać wypowiedzenie i poczekać do zakończenia okresu wypowiedzenia. Nie było to jednak takie łatwe. Podczas rozmowy, głos drżał, w środku czułam niepokój. A co jeśli po okresie próbnym mnie zwolnią? Tutaj mam bezpieczną pozycję- takie myśli szalały w mojej głowie. Po rozmowie z kierownikiem usłyszałam, że bardzo doceniają moją pracę, że zrobiłam świetną robotę i doskonale poradziłam sobie w roli lidera. Chcieli mnie zatrzymać, proponując lepsze warunki. Poczułam ogromną radość, że moja praca została doceniona. Otrzymałam propozycję awansu i większego wpływu na działania realizowane w organizacji. Zdecydowałam, że zostanę- chociaż nadal pełna wątpliwości. Minęły 2 tygodnie, otrzymałam ponownie propozycję od nowego pracodawcy. Znowu pełna wątpliwości, nie byłam w stanie podjąć decyzji. Odbyłam jeszcze kilka rozmów w firmie, w której pracowałam i ostatecznie podjęłam decyzję- zmieniam prac. Spróbuję! Jak nie teraz to kiedy. Czy żałowałam? Momentami tak, bo zaczęłam od początku, nowa branża, nowe obowiązki. Cały czas się uczę i rozwijam. Popełniam czasem błędy, ale wyciągam wnioski. Wiem, że najlepsze jeszcze przede mną.
Czytam książki, które można nabyć w Twoim sklepie, które są niezwykle wartościowe. Pracuję nad sobą, własnym poczuciem wartości, pewnością siebie. Zdrowo się odżywiam, praktykuję jogę, nie obwiniam się kiedy coś idzie nie tak jak bym tego chciała. Chcę działać, osiągać niesamowite wyniki, być niezależna finansowo.
Zaakceptowałam swoją przeszłość, bo wiem, że nie mam na nią wpływu. Mogę jednak dążyć do tego, aby moja przyszłość była taka jaką sama wykreuję.
Każdego poranka w drodze do pracy powtarzam sobie, za co jestem wdzięczna.
Pracuję nad tym, aby cele, które wytyczam były ambitne, realne, mierzalne, określone w czasie. Wyznaczanie celów motywuje mnie do pracy, pozwala osiągać lepsze wyniki i daje mi ogromną satysfakcję.
Nie zazdroszczę innym, cieszę się z ich sukcesów dlatego staram się otaczać takimi ludźmi, który emanują podobną, wspierającą energią. Przyjmuję konstruktywną krytykę. Pracuję nad asertywnością. Wdrażam wskazówki z Twojej książki. Jest to obszar, któremu powinnam poświęcić zdecydowanie więcej uwagi.
Moje potrzeby są ważne, a ja jestem wartościowa dlatego dbam o to, aby każdego dnia tryskać energią i po prostu być spełnianą i szczęśliwą.
Wierzę, że to wyznawanie to kolejna cenna lekcja.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5 🙂
Cześć Kamila, podejmuję oczywiscie wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1,2,3,4,5 🙂
Cześć Kamila! Obserwuje Cię od jakiegoś czasu, mam za sobą lekturę Twojej książki “Kobieta niezależna”. Muszę przyznać, że całkiem nieźle mi idzie 🙂
Działam, wytyczam sobie cele i krok po kroku je realizuje, nawet jeżeli małymi kroczkami to zawsze do przodu. Wdzięczność stosuje codziennie – przed snem wypisuje za co jestem danego dnia wdzięczna, rano w drodze do pracy sobie to powtarzam. Porównuję się tylko do siebie z wczoraj, akceptuję przeszłość- nie zawsze było łatwo, ale teraz już jest dziś – nowy dzień.
Po wdrożeniu zmian w życiu, zmieniło się moje otoczenie i ludzie wokół. Poznaje innych ambitnych ludzi, którzy tak jak ja pragną się rozwijać. Ludzi pomocnych, aktywnych w życiu. Prowadzę firmę od 9 lat (Salon Kosmetyczny) i razem z pracownikami tworzymy zgrany zespół. Otworzyłam swoją Akademi, gdzie pomagam młodym osobom wejść w branże beauty, dodaje im odwagi do działania, wspieram.
Jestem wdzięczna za to, że mogę dołączyć do wyzwania. Nie osiadam na laurach, wytyczam nowe cele i bede działać dalej! Jestem otwarta na zmiany i jeszcze większe szczęście!
Ps. Widzimy się w październiku w Białymstoku 🙂
Ps. 2. Wdrażam wszystkie wskazówki 🙂
Część Kamila.
Podejmuje wyzwanie i od teraz zamierzam wdrożyć 2 wskazówki:
1. Bardzo konkretnie wyznaczam cel. Rozpisałam sobie najbliższe 4 miesiące na etapy i krok po kroku będę dążyła do tego, by zrealizować cele zarówno te zawodowe jak i prywatne. Mam ogromną motywację i wiem, że dam radę to osiągnąć.
2. Wdzięczność każdego dnia. To wskazówka o której wiem, którą nawet praktykowałam, ale w gonitwie codziennego dnia zapominam o tych najbardziej “błahych” rzeczach. A gdyby tak obudzić się właśnie z tym, za co się dziękuje. ..
Ten element wdrażam od dziś i codziennie wieczorem zaproszę męża do takiej praktyki wdzięczności.
To będą owocne 4 miesiące i wiem, że jeżeli skoncentruję się na tych celach to moje poczucie zadowolenia też wzrośnie, bo dla mnie chcieć to móc.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, zaczynając od tych z numerami 1, 2 i 4. Zaakceptowanie przeszłości, praktykowanie wdzięczności i zaprzestanie porównywania się i umniejszania sobie to moje cele na najbliższy czas.
Dziękuję za to, że dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniem, to bardzo wspierające i motywujące!
nr 1
Hej. Piszę jeszcze raz. Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 i 4😀
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1, 3 i 4.
Od 2019 r rozwijam się z Tobą, zaczynając od dziennika coachingowego, książki Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale, potem z książką Kobieta Niezależna. Praktyka wdzięczności jest zatem moim codzinnym rytuałem. 1 wskazówka pomoże mi wyjść z roli ofiary w jakiej ciągle jestem, nie nie należy mi się dobra praca, dobre zarobki. Chcę stoczyć walkę z przekonaniami i strachem przez robieniem czegoś innego niż moje otoczenie. W drodze rozwoju osobistego z Tobą Kamila, przerobilam kurs online o asertywności, co nakreśliło mi moje błędy komunikacji, ale też pole do pracy nad sobą. Z racji swoich talentów, ciągle coś mnie pcha do zgłębiania wiedzy a więc wykupiłam pakiet szkoleń Success Club i kończę go przerabiać z wielką ekscytacja i poczuciem zwiększania kompetencji. Dużo mi ta wiedza pomaga na codzień, ale też pomogła mi podjąć decyzję o współpracy w network marketingu, gdzie potrzebuje teraz pracować na wyznaczaniem nowych celów i pokonywaniu lęków by je realizować. Kolejnym punktem jaki zamierzam wdrożyć jest zaprzestać porównywać się do innych, gdyż to mnie demotywuje na starcie mojej pracy. Chcę pracować nad tym, bo wiem, że proces doskonalenia trwa. Otoczenie wspierające już mam, bo firma w której pracuje daje przyjazną, wspierającą atmosferę, ponadto jestem uczestniczką Klubu Psychologii Sukcesu Anny Białous Griffiths, więc od strony psychologicznej mam duże wsparcie.
Moją wartością jest niezależność i moją misją jest przekazywanie innym kobietom jak ważne jest aby dbały o siebie w tej kwestii, bo sama jestem po rozwodzie i dziś sama buduję swoje życie na nowo, swoją sytuację finansową. To czym mogę się podzielić to to, że w pracy z network marketingu mogę realizować swoją misję pokazywania wagi niezależności i wspierania innych kobiet w budowaniu ich samodzielności finansowej, budując zespół na podstawie wiedzy jaką uzyskałam na szkoleniu Zbuduj swój skuteczny zespół.
Część Kamila!
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, skupiając się na byciu szczęśliwą “tu i teraz”. Małymi krokami, ale poczułam już pierwszy power po zastosowaniu wskazówki nr 2 i nr 3, za co dziękuję 🙂
Pozdrawiam, Katarzyna
Część Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki. Agata
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3 i 5 ☀️
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1, 2,3,4
Cześć Kamila.
Podejmuję wyzwanie. Zamierzam rozwijać się zgodnie ze wskazówką nr 1,2, 3 i 4!
Pozdrawiam serdecznie,
Marta
Cześć Kamila,
Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę 2,3,4,5 🙂
To będzie super czas
Oczywiście, że podejmuję wyzwanie – niech wdzięczność za każdy dzień i to co on mi przyniesie buduje moje dobre nawyki 🙂