Droga do niezależności Kingi Bednarz: praca, rozwój i biznes

Złota droga wychodząca z bordowego labiryntu przez otwartą bramę

Droga do niezależności nie zawsze zaczyna się od kapitału, idealnego momentu i gotowego planu. W historii Kingi Bednarz zaczęła się od decyzji, by pracować, zdobywać kompetencje i inwestować zarobione pieniądze w przyszły biznes. W rozmowie z Kamilą Rowińską Kinga pokazuje, jak z aktywnej studentki stała się właścicielką salonu beauty, wykładowczynią i twórczynią marki odzieżowej — oraz dlaczego mimo sukcesów nadal traktuje rozwój jak stały element pracy.

To nie jest opowieść o drodze bez trudności. Jest w niej praca w cukierni i gastronomii, weekendy oddane klientkom, problemy z rekrutacją, pandemia tuż po otwarciu większego biznesu i chwile zwątpienia. Najważniejszy pozostaje jednak sposób reagowania: zamiast czekać na lepsze warunki, Kinga szuka kolejnego działania, które jest możliwe tu i teraz.

Niezależność zaczęła budować już podczas studiów

Kinga weszła do branży beauty jako bardzo młoda osoba. Studiowała dziennie kosmetologię, a jednocześnie zaocznie uczyła się wizażu i stylizacji w Krakowie, gdzie zdobyła tytuł czeladnika. Była też przewodniczącą samorządu studenckiego i angażowała się w organizowanie wydarzeń dla studentów.

Do tej listy dochodziła praca. Najpierw w cukierni, później w gastronomii jako kelnerka, a następnie menedżerka i kierowniczka. Pierwsze zarobione pieniądze pozwoliły jej pojechać na wymarzone wakacje, ale kolejne środki przeznaczała przede wszystkim na rozwój własnej działalności: kosmetyki, lepsze produkty, wyposażenie pierwszego miejsca pracy w domu i kolejne inwestycje w firmę.

Jej odpowiedź na zdanie „żeby zacząć, trzeba mieć pieniądze” była praktyczna: pieniądze potrzebne do startu najpierw zarabiała. To podejście dobrze uzupełnia rozmowa o tym, jak świadomie budować karierę zawodową.

Kompetencje były ważniejsze niż szybka konsumpcja

Kinga podkreśla, że od początku chciała być osobą kompetentną. Inwestowała nie tylko w kolejne umiejętności techniczne w swojej branży, lecz także w wiedzę o finansach, zarządzaniu i rozwoju osobistym. Zauważyła, że wiele osób z branży beauty chętnie uczy się kolejnych technik stylizacji paznokci, makijażu czy brwi, ale rzadziej rozwija kompetencje finansowe i miękkie potrzebne do prowadzenia firmy.

Po szkoleniu „Kobieta Niezależna” zrobiła roszady w swoim budżecie: ograniczyła wydatki na ubrania, fryzjera i kosmetyczkę, a większą część przeznaczyła na edukację. Korzystała również z bezpłatnych materiałów — podczas drogi pieszo do salonu słuchała nagrań w słuchawkach. Nie utożsamiała rozwoju wyłącznie z drogimi programami; ważne było regularne zdobywanie i wdrażanie wiedzy.

Zmieniła też sposób zarządzania pieniędzmi. Po rozmowie z narzeczonym ustalili wspólne wydatki konieczne, a pozostałą część budżetów zachowali osobno. Kinga zaczęła odkładać na konkretne zakupy i nagrody zamiast sięgać po nie natychmiast. Więcej o takim świadomym podejściu znajdziesz w artykule o asertywności w finansach.

Biznes rósł krok po kroku, ale nie bez kosztów

Głównym źródłem dochodu Kingi został salon kosmetyczny w Rzeszowie. Zatrudnianie ludzi rozpoczęła w 2020 roku. Z czasem uruchomiła również produkty online, zaczęła wykładać kosmetologię upiększającą na uczelniach w Rzeszowie, a rok przed rozmową założyła własną markę odzieżową. Pomysł wyrósł z potrzeb jej klientek przygotowujących się do wesel i innych uroczystości.

Taki rytm oznaczał wyrzeczenia. W czasie studiów i w pierwszych latach pracy Kinga rzadko chodziła na imprezy. Weekendy, w których odbywały się szkolenia, były jednocześnie najbardziej pracowitym czasem w salonie. Dlatego długo nie mogła dotrzeć na wybrane wydarzenie i dopiero odpowiednio wcześnie zablokowany termin pozwolił jej pojechać.

Nie przedstawia jednak intensywnej pracy jako życia pozbawionego odpoczynku. Sama odpoczywa aktywnie — przy książce lub audiobooku — ale mówi też o chwilach spadku energii, zwątpieniu w kierunek rozwoju firmy i trudnościach z rekrutacją specjalistek. W takich momentach pomaga jej zmiana perspektywy: szkolenie, dobry film albo świadome wyciszenie.

Jedno spotkanie z klientką uruchomiło nowy etap

Do świata Kamili Rowińskiej Kinga trafiła dzięki klientce Joli, współwłaścicielce Bohomoss. Podczas próbnego makijażu ślubnego opowiedziała jej o trudnościach z zespołem. Jola wskazała osobę i materiały, które mogą pomóc. Kinga zaczęła obserwować Kamilę, kupiła książkę „Kobieta Niezależna”, zabrała ją na wakacje i wykonywała zawarte w niej ćwiczenia. Od pierwszego kontaktu do udziału w szkoleniu minął mniej więcej rok.

Ważne okazało się nie samo wydarzenie, ale wdrożenie. Kinga po powrocie pracowała z materiałami, zmieniła budżet i podejmowała kolejne decyzje możliwie szybko. Swoją gotowość do uruchamiania pomysłów wiązała również z talentem „Aktywator” w badaniu Gallupa; w pierwszej piątce wymieniała też poważanie, dyscyplinę i maksymalistę.

Historia pokazuje też wartość relacji. Polecenie przyszło od klientki, a szkolenia pozwoliły Kindze poznać osoby, z którymi utrzymała kontakt. To praktyczny przykład tego, dlaczego środowisko rozwojowe i mastermind mogą wspierać zmianę.

Druga noga biznesu jako zabezpieczenie

W perspektywie pięciu lat Kinga nie miała jeszcze gotowej odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące życia prywatnego. Wiedziała natomiast, że chce rozwinąć firmę i działalność online. Salon jest biznesem zależnym od pracy rąk: gdy Kingi nie ma, zespół może nadal zarabiać, ale możliwości wzrostu są ograniczone. Produkty online mają stać się drugą nogą działalności.

Potrzebę dywersyfikacji szczególnie wyraźnie pokazała pandemia. Kinga założyła spółkę i otworzyła większy biznes w lutym 2020 roku, a w marcu musiała go zamknąć. Zareagowała przygotowaniem kosmetycznych zestawów na Dzień Matki i sprzedawała je przez Instagram. Nie był to plan sprzed kryzysu, tylko szybka próba wykorzystania zasobów, które miała.

Budowanie firmy niezależnej od jednej osoby wymaga również zespołu i jasnego podziału odpowiedzialności. Ten kierunek rozwija artykuł o tym, jak skutecznie delegować zadania.

Jak przełożyć tę drogę do niezależności na własne działanie?

  1. Nazwij umiejętność lub pasję, na której chcesz budować swoją pracę.
  2. Sprawdź, jakie kompetencje techniczne, finansowe i komunikacyjne są Ci potrzebne.
  3. Wygospodaruj pieniądze na pierwszy mały krok zamiast czekać na pełne finansowanie.
  4. Wdrażaj jedną ważną rzecz po książce, kursie lub rozmowie — sama konsumpcja wiedzy nie zmienia firmy.
  5. Buduj relacje i mów ludziom, czym się zajmujesz; cenna rekomendacja może przyjść z nieoczywistego miejsca.
  6. Obserwuj, czy biznes nie zależy wyłącznie od Twojego czasu i pracy rąk.
  7. Traktuj spadki energii jako sygnał do odpoczynku lub zmiany perspektywy, a nie dowód, że wszystko było pomyłką.

Chcesz świadomie budować niezależność mentalną i finansową? Poznaj kurs online „Kobieta Niezależna”.

FAQ: droga do niezależności

Czy trzeba mieć duży kapitał, aby zacząć własny biznes?

Historia Kingi nie potwierdza takiego schematu. Łączyła studia z pracą, a zarobione pieniądze stopniowo inwestowała w produkty i wyposażenie pierwszego miejsca pracy.

W jakie kompetencje warto inwestować?

Nie tylko w technikę wykonywanego zawodu. Kinga rozwijała także wiedzę finansową, kompetencje miękkie, zarządzanie zespołem i umiejętność tworzenia produktów online.

Czy intensywna droga do niezależności oznacza brak trudnych chwil?

Nie. Kinga mówi o zwątpieniu, spadkach energii, trudnościach z rekrutacją i ograniczeniach biznesu usługowego. Pomagały jej edukacja, odpoczynek i zmiana perspektywy.

Dlaczego warto budować drugą nogę biznesu?

Biznes usługowy może zależeć od obecności właścicielki i pracy jej rąk. Kinga chciała rozwijać produkty online, aby przychody nie opierały się wyłącznie na salonie.

Co było najważniejsze po szkoleniu?

Wdrożenie. Kinga wracała do materiałów, szybko stosowała wybrane wskazówki i zmieniła między innymi sposób zarządzania budżetem.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *