Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia

Jak być bardziej asertywną

Asertywności nie ma się od urodzenia — ma się ją wyćwiczoną albo nie. To dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć. Poniżej znajdziesz gotowy trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, listę praw, z których większość ludzi nie korzysta, oraz osiem prawdziwych sytuacji z konkretnymi zdaniami do użycia — z materiału Kamili Rowińskiej, która szkoli z asertywności od kilkunastu lat.

Czym jest asertywność — i czym nie jest

Definicja, którą Kamila Rowińska stosuje na szkoleniach, jest krótka i zaskakująco precyzyjna:

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, potrzeb, emocji i opinii oraz zaznaczania granic — bez świadomej intencji ranienia innych ludzi.

Cały ciężar tej definicji leży w ostatnim członie. To on odróżnia asertywność od agresji, bo agresja też potrafi być szczera i konkretna — tylko jej celem jest zrobienie komuś przykrości.

Najlepiej działa tu obraz płotu. Twoja granica to ogrodzenie między Twoją a cudzą przestrzenią, w którym jest furtka — pokazujesz drugiej osobie, którędy może do Ciebie wejść. To jest asertywność. Jeśli zaczynasz przerzucać śmieci przez ten płot na cudze podwórko, bo Tobie przeszkadzają — to jest agresja. A jeśli pozwalasz sąsiadowi urządzać Twój ogród, bo jemu tak ładniej z balkonu — to jest uległość.

Warto dodać: nikt nie jest asertywny w stu procentach i zawsze. Bywa gorszy dzień, zaskoczenie, zmęczenie. Dlatego celem nie jest „być osobą asertywną”, tylko być bardziej asertywną, częściej niż dotąd.

Nikt się nie rodzi asertywny

Rowińska opowiada o momencie, od którego zaczęła się jej własna nauka. Zarządzała wtedy trzyipółtysięcznym zespołem sprzedażowym o bardzo dobrych wynikach — i zauważyła, że przy świetnych kompetencjach sprzedażowych zespół zaczyna tonąć w niedomówieniach: obozy, plotki, sprawy zamiatane pod dywan, konflikty personalne pochłaniające pół dnia pracy.

Jej pierwsza reakcja nie była asertywna. Zwołała zespół i nakrzyczała na wszystkich; część osób się rozpłakała. Dopiero potem zaczęła szukać szkoleń i pracy z psychologiem. Uczyła się asertywności sześć lat — i sama porównuje to do nauki języka obcego.

To porównanie jest trafniejsze, niż się wydaje. Na co dzień posługujemy się trzema innymi „językami”: agresywnym, uległym i manipulacyjnym. Asertywnym — rzadko, bo w dzieciństwie zwykle nikt nas za niego nie nagradzał. Większość z nas słyszała raczej: bądź grzeczna, bądź skromna, ustąp, mądrzejszy ustępuje.

Stąd bierze się dorosły odruch, żeby zgodzić się wbrew sobie. Najczęstsze przyczyny to strach (przed odrzuceniem, przed cudzą opinią, przed utratą pracy) oraz poczucie winy. Ten wątek Kamila rozwija osobno w odcinku 4 przyczyny braku asertywności.

Gotowy wzór na komunikat asertywny

To najbardziej praktyczna część całego materiału. Rowińska nazywa to gramatyką asertywności — tak jak w języku obcym uczysz się szyku zdania, tak tutaj uczysz się kolejności trzech elementów.

Krok 1. Nazwij swoje uczucie

Zaczynasz od siebie, nie od drugiej osoby: „Czuję się zakłopotana…”, „Czuję się zirytowana…”, „Czuję się nieważna…”, „Czuję się zaskoczona…”. To jest jedyna część zdania, o którą nikt nie może się spierać — nikt nie powie Ci, że nie czujesz tego, co czujesz.

Krok 2. Opisz sytuację, nie człowieka

„…wtedy, kiedy ty…” — i tu wchodzi konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji. Nie „jesteś bałaganiarzem”, tylko „wtedy, kiedy rzeczy z kuchni nie wracają na swoje miejsce”.

Krok 3. Powiedz, czego oczekujesz

„…chciałabym / oczekuję, że…” plus, jeśli to pomaga, jedno zdanie dlaczego to dla Ciebie ważne. Bez tego kroku komunikat jest tylko skargą.

Całość na przykładzie: „Czuję się zirytowana wtedy, kiedy chcę ugotować obiad, a rzeczy z kuchni są poprzekładane. Chciałabym, żebyś odkładał je na miejsce — wtedy mogę od razu zacząć gotować.”

Co psuje ten komunikat: pouczanie („ogarnij się”, „jesteś dorosły”), uogólnienia typu „zawsze” i „nigdy”, ironia oraz dokładanie ocen człowieka zamiast opisu sytuacji. W momencie, w którym pojawia się pouczanie, komunikat przestaje być asertywny i staje się agresywny — nawet jeśli formalnie zaczyna się od „czuję”.

To jest wersja podstawowa. Jeśli po trzech, czterech spokojnych podejściach nic się nie zmienia, potrzebna jest wersja zaawansowana — czyli stopniowanie stanowczości, którego uczy się już na treningu.

Pięć praw, z których większość ludzi nie korzysta

Zanim zaczniesz używać wzoru, warto wiedzieć, do czego masz prawo. Rowińska wymienia je wprost — z jednym istotnym zastrzeżeniem, o którym za chwilę.

  1. Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby i uczucia — tak długo, jak Twoją intencją nie jest świadome zranienie kogoś. To ważne rozróżnienie: „mam prawo do swojej opinii” nie jest usprawiedliwieniem dla obraźliwego komentarza.
  2. Masz prawo dysponować swoim czasem, swoją własnością i swoim ciałem. To prawo jest szczególnie ważne dla kobiet i dla dzieci — i o nim warto z dziećmi rozmawiać wprost.
  3. Masz prawo prosić innych o pomoc — pod warunkiem, że dajesz im realne prawo do odmowy i przyjmujesz ją do wiadomości. Jeśli prośba nie dopuszcza „nie”, to nie jest prośba.
  4. Masz prawo do dyskusji w sytuacjach niejednoznacznych — do powiedzenia, że czegoś nie rozumiesz, że coś Cię niepokoi, że potrzebujesz doprecyzowania.
  5. Masz prawo do zastanowienia się nad odpowiedzią. To prawo jest najrzadziej używane i najbardziej niedoceniane.

Zatrzymajmy się przy piątym. Znasz to: ktoś zaskakuje Cię prośbą, zgadzasz się odruchowo, a potem masz pretensje i do siebie, że się zgodziłaś, i do tej osoby, że w ogóle śmiała zapytać. Tego całego ciągu można uniknąć jednym zdaniem:

„Czuję się zaskoczona tym pytaniem. Pozwól, że się zastanowię — wrócę do Ciebie jutro.”

Zastrzeżenie: te same prawa mają wszyscy pozostali. To jest najczęstsza pułapka na drodze od uległości do asertywności — człowiek nadaje sobie tyle praw, że przestaje przyznawać je innym, i z uległości ląduje prosto w agresji.

Osiem sytuacji i gotowe zdania

Poniższe przykłady pochodzą z pytań, które uczestniczki szkoleń przysyłały Kamili Rowińskiej. Nie traktuj ich jako formułek do wyklepania — traktuj jako wzorce do przerobienia na swoje słowa.

1. Partner przekłada rzeczy po swojemu

Najpierw rozstrzygnij, czyja to przestrzeń. Jeśli to jego szafka, to on ma prawo mieć w niej porządek po swojemu — nawet dziwny. Oczekiwanie, że dorosły człowiek ułoży swoje rzeczy tak, jak Ty chcesz, jest oczekiwaniem agresywnym. Wzór stosujesz tylko do przestrzeni wspólnej.

2. Brat po raz kolejny pożycza samochód

„Czuję się zmęczona tymi prośbami o pożyczenie samochodu. Chciałabym, żebyś organizował swoje przejazdy samodzielnie.” Albo wersja z kompromisem: propozycja podziału kosztów paliwa, ubezpieczenia i opon proporcjonalnie do użycia. Czego nie robić: nie dokładać „ogarnij się, kup sobie auto” — to już nie jest granica, to pouczanie.

3. Szkoła wciąga Cię w kolejne inicjatywy

Odwróć kolejność: sama wybierz na początku roku jedną rolę, która Cię najmniej kosztuje, i zgłoś się do niej. Potem masz czyste sumienie i gotową odpowiedź: „Zrobiłam to i to. To wszystko, co mogę zaproponować w tym roku. Bardzo proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.” Na nalegania: „Rozumiem. Mam też wiele innych obowiązków i uważam, że inni rodzice również mają szansę się wykazać — ponownie proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.”

4. Nie potrafisz wyrwać czasu dla siebie

Kluczowa zmiana nawyku: nie testuj bliskich, czy się domyślą. Rowińska opowiada, jak wracając chora z podróży, zadzwoniła z drogi i powiedziała wprost, czego potrzebuje — zamiast czekać, aż mąż zauważy. Ten sam mechanizm dotyczy treningu czy własnych zajęć: ustal termin, poproś o wpisanie go do kalendarza, przypomnij rano, a resztę logistyki zostaw dorosłej osobie.

5. Rodzice traktują Cię jak dziecko

W dorosłości relacja zmienia formułę: to już nie jest „rodzic wie, dziecko słucha”. To nie jest zerwanie kontaktu — to zmiana zasad. Licz się z tym, że rodzice mogą tego nie przyjąć od razu; bywa, że obrażają się na kilka miesięcy. Wtedy wracasz i mówisz: „Mamo, jest mi smutno, że nie rozmawiamy. Czy jesteś gotowa porozmawiać o tym, co nas poróżniło?” — i powtarzasz komunikat spokojnie.

6. Rozmowa z kimś „ważniejszym”

Nie ustawiaj się niżej z automatu. Osoba na wysokim stanowisku bywa zwyczajnym człowiekiem z gorszym dniem i własnymi kompleksami — a bycie traktowaną protekcjonalnie warto zauważyć i spokojnie zaznaczyć granicę. Rowińska podkreśla: zaznaczała ją zawsze łagodnie, ale stanowczo — i zwykle zyskiwała na tym w oczach rozmówcy.

7. Robisz pracę za pracownika „dla świętego spokoju”

To działa krótko, a potem rośnie irytacja i przestajesz być przyjemna. Rozwiązanie systemowe: raz w roku przejrzyj z każdą osobą realny zakres obowiązków — co robi, co miała robić, co się zdezaktualizowało — i zaktualizuj to na piśmie. Rozwiązanie na już: „Zdarza się, że wykonuję pewne rzeczy za ciebie i rośnie we mnie irytacja. Chciałabym, żebyś przejęła te obowiązki. Porozmawiajmy o twoim zakresie raz jeszcze.”

8. Nie umiesz odmówić dziecku

Najpierw ustal zasadę z drugim rodzicem, żeby nie było dwóch wersji. Potem nazwij wprost, że odmowa jest trudna także dla Ciebie: „Zależy mi na tobie i jestem odpowiedzialna za to, żeby cię dobrze odżywiać. Wiem, że czujesz złość, kiedy odmawiam — to jest trudne również dla mnie.” Rowińska stosuje też rozmowę przez analogię, w której dziecko samo dochodzi do wniosku, oraz szuka zdrowych odpowiedników zamiast samego zakazu.

Zasada, która zdejmuje połowę ciężaru

Najczęstsza obawa przed asertywnością brzmi: „dobrze, powiem tak, ale co, jeśli on odpowie…”. I tu pada zdanie, które zmienia najwięcej:

Odpowiadasz wyłącznie za to, co powiedziałaś — nie za to, jak druga osoba zareaguje.

Druga osoba ma prawo nie być asertywna. Ma prawo się obrazić, nie zrozumieć, nie chcieć się tym tematem w ogóle zainteresować. Twoim zadaniem jest zadbać o formę i o intencję. Reszta do Ciebie nie należy — i to jest jedyny sposób, żeby w ogóle zacząć.

Jak ćwiczyć — plan na cztery tygodnie

  • Tydzień 1. Obserwuj. Zapisuj sytuacje, w których zgodziłaś się wbrew sobie. Nic nie zmieniaj. Zwykle wyłania się wzór: konkretna osoba albo konkretny typ prośby.
  • Tydzień 2. Ćwicz jedno prawo — do zastanowienia się. Przy każdej zaskakującej prośbie mówisz: „pozwól, że się zastanowię, wrócę do ciebie”. Nic więcej.
  • Tydzień 3. Napisz trzy komunikaty według wzoru — do trzech konkretnych sytuacji z tygodnia pierwszego. Na kartce, wcześniej, na spokojnie. Wypowiedz je na głos.
  • Tydzień 4. Zacznij od najłatwiejszej relacji. Nie od tej najtrudniejszej — od takiej, w której koszt błędu jest niski. Do najtrudniejszej wracasz, kiedy wzór zaczyna Ci wychodzić naturalnie.

Pięć błędów na starcie

  1. Zaczynasz od najtrudniejszej relacji. Pierwsza rozmowa asertywna z osobą, która latami korzystała z Twojej uległości, prawie zawsze kończy się źle i zniechęca na miesiące.
  2. Mylisz asertywność ze szczerością bez hamulców. „Mam prawo do swojej opinii” nie jest przepustką do dowalenia komuś.
  3. Dodajesz do komunikatu pouczenie. Trzy kroki wzoru wystarczą. Czwarte zdanie zwykle wszystko psuje.
  4. Oczekujesz natychmiastowego efektu. Otoczenie najpierw testuje, czy zmiana jest trwała — usłyszysz „zmieniłaś się” albo „nie tak cię wychowaliśmy”. Dopiero potem przychodzi rezerwa, a po niej szacunek.
  5. Przeskakujesz z uległości w agresję. Nadajesz sobie prawa, ale przestajesz przyznawać je innym. To nie jest asertywność, to zamiana jednej skrajności na drugą.

FAQ

Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?

Tak — i tylko tak, bo prawie nikt nie wynosi jej z domu. To umiejętność, nie cecha charakteru. Kamila Rowińska uczyła się jej sześć lat i porównuje ten proces do nauki języka obcego: najpierw znasz zasady, potem układasz zdania świadomie, w końcu mówisz bez zastanowienia.

Jak odmówić, nie psując relacji?

Odmawiaj konkretnej prośbie, nie człowiekowi, i użyj trzech kroków wzoru. Nie tłumacz się długo — im dłuższe uzasadnienie, tym więcej punktów zaczepienia do negocjacji.

Co zrobić, gdy komunikat asertywny nie działa?

Sprawdź najpierw, czy naprawdę był asertywny — czy nie doszło do niego pouczenie, ironia albo „zawsze i nigdy”. Jeśli był poprawny i powtórzyłaś go kilka razy bez skutku, potrzebna jest wersja zaawansowana, czyli stopniowanie stanowczości.

Czy asertywność to to samo co pewność siebie?

Nie, ale są ściśle powiązane: brak asertywności bardzo często idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości i silną potrzebą cudzej akceptacji. Zależność działa w obie strony — każde postawienie granicy podnosi szacunek do samej siebie.

Od czego zacząć, jeśli mam czas tylko na jedną rzecz?

Od prawa do zastanowienia się. Jedno zdanie, zero konfrontacji, a odcina największą grupę sytuacji, w których zgadzasz się wbrew sobie.

Podsumowanie

Asertywność nie jest cechą, z którą się rodzisz, i nie jest sztuką mówienia „nie”. Jest umiejętnością mówienia o sobie tak, żeby druga osoba wiedziała, gdzie jest Twoja granica i gdzie jest w niej furtka.

Masz do tego trzy kroki wzoru, pięć praw i osiem sytuacji z gotowymi zdaniami. Zacznij od jednego prawa i jednej łatwej relacji — reszta jest kwestią powtórzeń, tak jak w każdym języku.


Chcesz przećwiczyć to pod okiem trenerki?

Wzór i prawa to szkielet. Trudność zaczyna się przy wersji zaawansowanej i przy relacjach, w których stawka jest wysoka — z rodzicami, z partnerem, z przełożonym. Tego Kamila Rowińska uczy w pełnym kursie online.

▶ Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie — kurs online

Jeśli chcesz zacząć od czegoś krótszego, jest też nagranie szkolenia: Asertywność w pracy i biznesie. A całość w formie książki znajdziesz w Asertywna i Spełniona — to nowe, rozszerzone wydanie książki o asertywności autorstwa Kamili Rowińskiej.


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł

Poniżej pełny zapis konferencji online, podczas której Kamila Rowińska omawia asertywność, stawianie granic i budowanie zdrowych relacji.


Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą merytoryczną artykułu jest autorskie ujęcie asertywności Kamili Rowińskiej — definicja, trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, lista praw oraz przykłady zebrane podczas jej szkoleń. Doświadczenia opisane w pierwszej osobie (praca z zespołem sprzedażowym, sześć lat nauki asertywności) pochodzą z jej relacji.
Nagranie pochodzi z konferencji towarzyszącej premierze książki o asertywności. Książka funkcjonuje dziś pod zmienionym tytułem — „Asertywna i Spełniona” — jako nowe, rozszerzone wydanie; ceny, zestawy przedpremierowe i szkolenia stacjonarne wymieniane w nagraniu są nieaktualne i celowo nie zostały w artykule powtórzone.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jak budować zdrowe relacje? Asertywność i pewność siebie. – Kamila Rowińska”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Największa lekcja jaką wyciągam z tego video to, że w każdej sytuacji, nawet w najtrudniejszych relacjach możemy być asertywni, a mówiąc wprost o uczuciach i potrzebach budujemy sobie szacunek do swojej osoby, który daje Nam chęć tak po prostu do życia, rozwijania się, spełniania swoich marzeń i celów. Cieszę się, że zrozumiałam, że to ja swoim zachowaniem asertywnym (bez żadnych pouczeń) mogę stać się przykładem dla innych 🙂

  2. Moja lekcja: nie powinnam kryć się ze swoimi uczuciami. Nie ściemniać, tylko rzeczowo powiedzieć co czuję. U mnie największym problemem jest teściowa i to, że nie stosuje się do moich próśb dot. Zachowania wobec dzieci. Tak się nakręcam, ze jestem agresywna, a mąż przyjmuje uległą postawę.

  3. Dzięki tej lekcji dowiedziałam się, że nie muszę tłumaczyć się np. ze sposobu swojego życia i wyborów z nim związanych. Morały wywołują agresję/ tego nie brałam nigdy pod uwagę/, że każdy ma prawo do swojego zachowania, a ja mam prawo do komunikowania jakie uczucia to we mnie wywołuje. Nie mam prawa do wywierania presji na innej osobie celem zmiany zachowania tylko do zakomunikowania jej o tym, co jest tak i nie tak i koniec. Inne osoby nie powinny mnie pouczać/ morały/, co mam robić, a ja nie powinnam mieć poczucia winy, że coś jest nie tak.

  4. Zachowania asertywne ćwiczę od dłuższego czasu, niestety nie zawsze z dobrym skutkiem. Często odpalają mi się jeszcze stare schematy, szczególnie wtedy gdy do głosu dochodzą emocje… moja lekcja- nie oceniaj, skupiaj się na faktach

  5. Dziękuję Kamilo! Asertywność jest naprawdę ważna w relacji oraz w zachowaniu spokoju ducha. Ulegając presji, zgadzając się na prawie wszystko, mimo wewnętrznego “nie chcę” jest bardzo frustrujące i może prowadzić do skrajności, a nawet depresji. Dzisiejsza lekcja nauczyła mnie jeszcze śmielej mówić “nie”, nawet w kwestiach finansowych.

  6. Najważniejsza lekcja z video:
    Metoda 3 kroków- co czuję, kiedy Ty, oczekuję – do zastosowania natychmiast- Bardzo dziękuję!

  7. Wyrażenie własnego zdania w sposób zrozumiały dla drugiej osoby, ustalenie granic na co mogę się zgodzić a co mogę/chce odmówić. Asertywność to dla mnie nie wchodzenie sobie na glowe, zgoda sama ze sobą.?

  8. Lekcja na zawsze: mogę odmówić nie tłumacząc się z tego i nie korzystać z małych oszustw. Nikogo tym nie zranię, a będę żyć w zgodzie ze sobą

  9. Wniosek- nie bać się mówić o swoich uczuciach, bo ja też jestem ważna i to, czego ja chcę jest ważne. Nie muszę się zgadzać na wszystko i robić czegoś, czego nie chcę.

  10. Moja lekcja to, że należy podchodzić indywidualnie do każdej osoby i również szanować jej zdanie i odczucia, bardzo podobał mi się przykład z dziadkami, bo właśnie mam identyczny problem jak został tu opisany i spróbuję w ten sposób go rozwiązać. Dziękuję:)

  11. Moja lekcja to taka , że Asertywność pomaga nam w lepszym komunikowaniu się z innymi ludźmi , a agresja nic nie wnosi do naszego życia

  12. Moje wnioski: Bycie asertywnym w życiu daje poczucie bezpieczeństwa dla partnera, dzieci i współpracowników. Otoczenie ma świadomość gdzie są moje granice. Daje to poczucie bezpieczeństwa w rodzinie i daje przykład dzieciom. Komunikaty i życie zgodne z moimi wartościami zwiększa pewność siebie.
    Trochę pracy jeszcze przede mną ☺

  13. Swietne nagranie. Przyklady z zycia wziete – odniesienie do sytuacji rywatnych i biznesowych. Najbardziej mam problem z wyrazeniem czego oczekuje, ale zakladam , ze trzeba troche czasu zeby przychodzilo to z latwoscia:)

  14. Od wczoraj w każdej sytuacji staram się uzywać komunikatu: czuję, kiedy, oczekuję.
    W otoczeniu nic się nie zmieniło, ja jestem jednak spokojniejsza i kilka razy załapałam się na wewnetrznym pytaniu dlaczego ta sytuacja wyzwala we mnie takie uczucia 🙂

  15. Mów o swoich odczuciach. Nie bój się w sposób nie raniący innych je wyrażać. Mów prawdę, zamiast wymyślać wytłumaczenia.

  16. Od zawsze starałam się być asertywna, chociaz kiedys nie wiedzialam jak to nazywać. Nie lubiłam, gdy ktos probowal wejsc mi na glowe, albo tego jak mama z minuty na minute mowila mi np. „chodź pojedziemy do sklepu” nie szanując totalnie mojej przestrzeni i czasu. Bylam moze wtedy 18-19 latką i pamietam jak dzis ze reagowałam tylko agresywnie. Nie potrafiłam wyrażac swoich uczuc w inny sposob. Teraz staram sie wyrazac swoje uczucia i konkrenty komunikat dlaczego dana sytuacja mnie dotknęła i czego oczekuję w zamian. Nie zawsze jest łatwo. Są momenty gdy po prostu nic nie mowie ignorujac sytuacje. A to rowniez w niczym nie pomaga…

  17. Asertywność to odpowiedzialność za moje uczucia. Jeśli ktoś się poczuje urażony, czy poczuje się źle z moim stanowiskiem to nie powinnam mieć z tego powodu poczucia winy bo nie było moją intencją zranić drugą osobę.

  18. Moja lekcja: mogę odmówić nie mając wyrzutów sumienia, że kogoś ranię. Nie muszę się tłumaczyć że swoich decyzji. Wydawałoby się, że to takie proste jednak zwykle powoduje wiele niezręcznych sytuacji. Dziękuję za tą lekcję.

  19. Kiedy jesteś asertywny Nie musisz uciekać się do drobnych kłamstw, ani nawet tłumaczyć. “Asertywność pozwala mówić prawdę, a to jest coś, co niezwykle buduje człowieka wewnętrznie, daje poczucie wolności”

  20. Moja lekcja: wystarczy krótki komunikat ja czuje… kiedy Ty… oczekuje…. i zostawienie tego zamiast żmudnego tłumaczenia i argumentowania swoich racji, co jest odbierane jako agresywne i często owocuje konfliktem i brakiem zrozumienia.

  21. Asertywnosc, to szacunek do samego siebie i do innych. To sposob na zycie,by zyc w zgodzie z samym soba bez ranienia innych. Asertywnosc to nie tylko wzor mowienia, ale rowniez praca nad soba, nad swoimi wartosciami,celami i uczuciami, gdyz w wielu sytuacjach sam wzor nie wystarczy,jesli tkwimy w pewnych schematach. Ciesze sie,ze asertywnosc jest czescia mojego zycia i mam nadzieje,ze coraz wiecej ludzi interesuje sie tym tematem i krok po kroku bedzie go wdrazac w zycie 🙂 Dziekuje Kamila za to co robisz:) Pozdrawiam wszystkich i zycze samych radosnych chwil 🙂

  22. moja lekcja: Warto mówić prawdę bo to buduje moje poczucie wartości i pewności siebie, warto wyrażać swoje uczucia i oczekiwania w prosty sposób.

  23. Mój wniosek: zawsze mów nie tylko o swoich uczuciach, ale także o oczekiwaniach. Jeśli czegoś nie chcesz zrobić to nie uruchamiaj lawiny wyjaśnień, po prostu powiedz o tym co czujesz i czego oczekujesz od osoby, która Cię o to prosi.

  24. Dla mnie asertywność to abstrakcja, zupełnie temat obcy, dlatego tez TAK ważny, kompletnie nie potrafię zastosować, dlatego proszę o wiecej. W szkole uczyłam się o jednokomorkowcach, a nikt nie powiedział jak odmówić bez poczucia winy. Dziękuję za ten film.

  25. Moja ważna lekcja – mam prawo do odmawiania, często mam z tym problem. Robię coś, bądź zgadzam się na coś, co jest sprzeczne ze mną i z tym co czuję.
    Kolejna lekcja – można odmawiać, bądź dyskutować w sposób spokojny, kulturalny, bez uniesień, krzyków.

  26. Moje lekcje:
    Jeśli nie będę asertywna, nie będę mogła żyć według moich wartości.
    To czy postawimy granice zależy od nas samych, musimy wyzbyć się przekonania, że to coś złego.

  27. Lekcja dla mnie wazna ze nie nalezy sie bac wyrazac swoich uczuc i ze warto je wyartykulowac. Bedac bardziej asertywnym tworzymy dla siebie lepsze zycie.

  28. Asertywność to wyrażanie swoich uczuć bez intencji ranienia innych osób. Mam prawo odmówić i nie tłumaczyć się z odmowy.

  29. Moja lekcja: mam prawo powiedzieć “nie” bez poczucia winy. Po prostu mam do tego prawo, by postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami i odczuciami. Dziękuję!

  30. Najważniejsze dla mnie: nie muszę się tłumaczyć dlaczego np. odmawiam, odmawiam bo mam do tego prawo. Wystarczy szczerze mówić prawdę żeby unikać kłopotliwych sytuacji.

  31. Najważniejsza lekcja dla mnie to, że mogę odmówić. Na odmowę nie dawałam sobie przyzwolenia i dlatego byłam już zmęczona życiem. Dziękuję Kamilo za moją zmianę. Ta zmiana nastąpiła po artykule o “trójkącie dramatycznym” (w którym tkwiłam) . DZIĘKUJĘ

  32. Trzeba nazywać uczucia, które są we mnie, a nie tylko mówić, czego oczekuję. Nie pouczać, tylko przekazywać krótki komunikat. to pozwoli uniknąć konfliktu i walki.