Jak powiedzieć szefowi, że masz za dużo pracy? Zdanie po zdaniu
Jest piątek, 16:40. Masz płaszcz na sobie. Szef staje w drzwiach i mówi: „Słuchaj, jeszcze jedna rzecz na poniedziałek rano”. Kiwasz głową. Mówisz „jasne”. Wracasz do biurka.
W drodze do domu odtwarzasz tę scenę i wiesz dokładnie, co powinnaś była powiedzieć. Tyle że nie powiedziałaś.
Czy miałaś kiedyś tak, że:
- tuż przed wyjściem z biura szef zlecił Ci zadania „na wczoraj”?
- bałaś się powiedzieć, że masz za dużo na głowie i się nie wyrabiasz?
- zgodziłaś się na dodatkowe obowiązki i po chwili bardzo tego żałowałaś?
Ten tekst nie jest o tym, żeby nauczyć Cię „mówić nie”. Jest o czymś trudniejszym i bardziej użytecznym: dlaczego wiesz, co powiedzieć, a i tak tego nie mówisz — i co konkretnie wypowiedzieć, kiedy już zrozumiesz, co Cię blokuje.
To nie jest kwestia braku słów
Kiedy ludzie mówią „nie umiem odmówić szefowi”, prawie nigdy nie chodzi o słownictwo. Ludzie wiedzą, co powiedzieć, mają to na końcu języka — znają swoje zdanie i swoje wartości — a mimo to nie decydują się z tego skorzystać.
Skoro słowa są, blokuje coś innego. I dopóki nie nazwiesz czego, każdy gotowy „skrypt na odmowę” rozbije się o to samo.
Uwaga na start: asertywność to komunikowanie swoich opinii, emocji i potrzeb bez intencji urażenia drugiej strony. Nie chodzi o to, żeby postawić się szefowi. Chodzi o to, żeby zostać na swoim terytorium i go obronić.
Cztery rzeczy, które naprawdę zamykają Ci usta
1. Strach przed odrzuceniem
To ten sam mechanizm, przez który nastolatek sięga po pierwszego papierosa — nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że boi się wypaść z grupy. W pracy wygląda tak samo, tylko elegancko ubrany: „będę tą, która marudzi”, „zapamiętają mi to przy podwyżkach”, „zespół uzna, że się nie wyrabiam”.
Warto zadać sobie pytanie na poważnie: jeśli grupa akceptuje Cię tylko wtedy, gdy grasz kogoś, kim nie jesteś — to nie lubi Ciebie. Lubi rolę, którą odgrywasz. W pracy kosztuje to podwójnie, bo rolę „tej, która zawsze weźmie” odgrywa się osiem godzin dziennie.
2. Potrzeba bycia potrzebną
Druga grupa milczy z innego powodu: bo zgoda daje poczucie, że jest się ważnym. Bierzesz projekt, którego nie masz kiedy zrobić, bo bez brania czujesz, że nie zasługujesz na sympatię zespołu — że musisz sobie na nią zapracować.
Pomaganie jest w porządku. Problem zaczyna się wtedy, gdy zgadzasz się z automatu, a potem z nadmiernej uległości przechodzisz w agresję: „ciągle czegoś chcą”, „jak oni potrzebują, to ja lecę, a jak ja potrzebuję, to nagle nikogo nie ma”. To nie jest wina zespołu. To wynik warunków, których nigdy nie ustaliłaś.
3. Przekonania wyniesione z domu
Trzecia przyczyna to zwykłe wychowanie: trzeba być miłym, grzecznym, zawsze się zgodzić, bo tak wypada. Zgrzytasz zębami po nocach, nie masz czasu ani ochoty, a i tak mówisz „dobrze”.
Zasady dobrego wychowania są potrzebne. Ale bywa, że zrzucamy sobie na głowę za dużo i potem żałujemy — a żal wychodzi bokiem jako bierna agresja albo rola męczennicy.
4. „I tak nic to nie zmieni”
Czwarta przyczyna jest najbardziej podstępna, bo wygląda na realizm: „jestem na zbyt niskim stanowisku”, „mój głos i tak się nie liczy”, „szef jest nie do zmiany”.
I tu pada zdanie, które warto zapamiętać: być może ta jedna osoba się nie zmieni, ale cała reszta obserwujących właśnie uczy się, jak wolno Cię traktować.
Za każdym razem, gdy zajmujesz stanowisko, zajmujesz je na trzech poziomach naraz:
- wobec rozmówcy,
- wobec siebie — bo stanęłaś w obronie tego, co dla Ciebie ważne,
- wobec świadków — którzy dzięki Tobie albo znajdą odwagę, żeby zabrać głos, albo zapamiętają, gdzie leży Twoja granica.
Dlatego rozmowa z szefem ma sens nawet wtedy, gdy jesteś przekonana, że nic nie wskórasz. Więcej o samych przyczynach znajdziesz we wpisie Brak asertywności: 4 przyczyny i co z nimi zrobić.
Rozmowa z przełożonym: schemat, który działa
Odmowa nie jest dobrym otwarciem. Dobrym otwarciem są liczby i priorytety — bo szef nie odrzuca faktów, odrzuca wrażenia.
Krok 1. Przyjdź z listą, nie z emocją
Zanim cokolwiek powiesz, wypisz wszystko, co masz na głowie, z terminami. Nie po to, żeby się poskarżyć — po to, żeby rozmowa dotyczyła konkretów zamiast tego, kto się bardziej stara.
Krok 2. Zacznij od zgody, nie od sprzeciwu
„Chcę to zrobić dobrze, dlatego potrzebuję z Tobą ustalić kolejność.”
To zdanie zmienia charakter rozmowy. Nie odmawiasz — prosisz o decyzję, która i tak należy do szefa.
Krok 3. Pokaż koszt, nie odmowę
„Mam teraz A, B i C z terminem na czwartek. Jeśli wchodzi D, to któreś z nich przesunie się o dwa dni. Które przesuwamy?”
Nie mówisz „nie mam czasu”. Mówisz: coś za coś — i oddajesz wybór osobie, która ma do niego prawo.
Krok 4. Zaproponuj wariant
„Mogę zrobić D do wtorku, jeśli B weźmie ktoś inny albo damy mu termin na przyszły tydzień.”
Kto przychodzi z wariantem, nie jest odbierany jako problem.
Krok 5. Domknij ustaleniem na piśmie
Krótka wiadomość po rozmowie: „Zgodnie z ustaleniami: D na wtorek, B przesuwamy na 12-go”. Bez tego za dwa tygodnie okaże się, że pamiętacie to inaczej.
Sam wzór na komunikat asertywny — krok po kroku, z przykładami — rozpisałam we wpisie Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia.
Sześć zdań na konkretne sytuacje
| Sytuacja | Co powiedzieć |
|---|---|
| Zadanie „na wczoraj” tuż przed wyjściem | „Zajmę się tym rano na świeżo. Dziś nie zrobię tego na poziomie, który nam obojgu odpowiada.” |
| Trzeci projekt w tym tygodniu | „Wezmę to, ale wtedy X przesuwa się o trzy dni. Potwierdzasz?” |
| Prośba w Twój wolny dzień | „W czwartek jestem niedostępna. Mogę zająć się tym w piątek od rana.” |
| Cudzy obowiązek spadający na Ciebie | „To wykracza poza mój zakres. Chętnie pokażę, jak to robię, ale nie przejmę tego na stałe.” |
| Wieczne „to tylko drobiazg” | „Drobiazgów uzbierało się w tym tygodniu na półtora dnia. Przejdźmy przez listę.” |
| Termin nie do dowiezienia | „Ten termin jest nierealny przy obecnym obciążeniu. Realny jest 15-go — uprzedzam dziś, nie 14-go.” |
Zasada nadrzędna: mów wcześniej, nie w ostatniej chwili. Informacja o przeciążeniu podana dwa tygodnie przed terminem to zarządzanie. Ta sama informacja dzień przed to problem — i tak zostanie odebrana.
Pięć błędów, które kosztują najwięcej
- Milczenie do momentu wybuchu. Uległość zamienia się w agresję i wychodzi przy sprawie zupełnie błahej. To klasyczny mechanizm Trójkąta Dramatycznego.
- Tłumaczenie się z życia prywatnego. „Nie mogę, bo mam dziecko” zaprasza do dyskusji, czy Twój powód jest wystarczający. „Nie mogę, bo mam A, B i C” — nie zaprasza.
- Przepraszanie na starcie. „Przepraszam, że zawracam głowę, ale…” kasuje wszystko, co powiesz dalej.
- Odmowa bez propozycji. Samo „nie” faktycznie robi z Ciebie problem. „Nie teraz, za to wtedy” — nie robi.
- Ustalenia tylko ustnie. Bez jednego zdania na piśmie wracacie do punktu wyjścia.
Najczęstsze pytania
Co, jeśli szef zareaguje źle?
Może zareagować źle i to się zdarza. Ale rozmowa i tak ma sens — bo zajmujesz stanowisko również wobec siebie i wobec zespołu, który obserwuje. Poza tym jedna niezręczna rozmowa jest tańsza niż pół roku niedowiezionych terminów.
Czy to nie zostanie odebrane jako brak zaangażowania?
Odwrotnie — pod warunkiem, że przychodzisz z listą i wariantem. Osoba, która mówi „zrobię to do wtorku, jeśli przesuniemy B”, jest odbierana jako ktoś, kto panuje nad swoją pracą.
A jeśli naprawdę nie da się nic przesunąć?
Wtedy rozmowa przestaje dotyczyć jednego zadania i zaczyna dotyczyć obsady. To też jest informacja dla przełożonego — i lepiej, żeby dostał ją od Ciebie, niż żeby zobaczył ją w opóźnieniach.
Od czego zacząć, jeśli boję się nawet zacząć?
Od najmniejszej sprawy, nie od największej. Asertywności nie ćwiczy się na rozmowie o awansie, tylko na jednym „wolę o 14, nie o 13″.
Podsumowanie
Nie milczysz dlatego, że nie znasz słów. Milczysz dlatego, że boisz się odrzucenia, chcesz być potrzebna, wyniosłaś z domu, że trzeba się zgadzać, albo uznałaś, że i tak nic to nie da.
Kiedy to nazwiesz, reszta jest już mechaniką: lista zamiast emocji, koszt zamiast odmowy, wariant zamiast „nie”, jedno zdanie na piśmie na koniec.
I jeszcze jedno, o czym łatwo zapomnieć: nawet jeśli ta jedna rozmowa niczego nie zmieni u Twojego szefa, zmienia coś u Ciebie — i u wszystkich, którzy się przyglądają.
Chcesz przećwiczyć to na swoich sytuacjach, a nie na przykładach z artykułu?
Kurs „Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie” prowadzi przez konkretne scenki — od odmowy szefowi, przez rozmowę o wynagrodzeniu, po granice w relacjach prywatnych.
Zobacz kurs „Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie” >>
Cześć Kamila, mam 25 lat, od 3 lat jestestem aktywna zawodowo, pracuję w tej samej firmie. Od 2 Msc jestem kierownikiem, na co pracowałam pol roku i jestem bardzo dumna i zadowolona z siebie, ale żeby dojść do tego miejsca w firmie pracowałam na praktycznie każdym stanowisku. Z jednej strony było to dobre posunięcie ponieważ teraz jako kierownik mam szeroką wiedzę w wielu obszarach i bardzo mi to pomaga, ale z drugiej przyczepiona mi została łatka osoby, którą można o wiele poprosić i ona sie zgodzi. Teraz już nie muszę się uczyć tylu nowych rzeczy, więc też coraz częściej mam ochotę się nie zgodzić, ale nie zawsze mi się to udaje, a juz zupełnie nie umiem odmówić mojemu przełożonemu, ponieważ on zawsze jakoś to zakręci, obróci w żart, powie że ja zrobię to lepiej niż ktoś i nieraz faktycznie wiem, że to prawda, ponieważ jestem bardziej skrupulatna i sie zgadzam. Jeszcze nie miałam sytuacji z moimi podwładnymi w której przyjęłabym postawę uległą, bo bardzo sie na tym punkcie pilnuje, ale jeszcze dużo przede mna i naprawdę chce się nauczyć być asertywną. W pracy zawodowej pozwoli mi to pewniej stawiać na swoim, a moj wiek mi w tym nie pomaga, zajmować sie tym co jest najważniejsze, a nie pierdołami, a w życiu prawatnym kurs pozoli mi poprawić relacje z siostrami. Jesteśmy w podobnym wieku, ale bardzo sie od siebie różnimy i cieżko nam sie dogadać, a chciałabym zeby nasze relacje opierały sie na przyjaźni.
Bo jestem tego warta
Witam,
Uważam ze jest ni potrzebna nauka asertywności. Jestem osoba bardzo dobrze zorganizowana i postrzegana przez 2 prezesów jako osobę: jak dasz Anecie to będzie zrobione i obi zapominają o sprawie bo wiedza ze ogarnę temat, a druga rzecz jest taka jak prezes sobie nie radzi to mi daje to coś do zrobienia. Mam rodzine i małe dziecko a dziennie siedzę do 19 min w pracy i nikogo to nie interesuje.
Gdybym była bardziej asertywna miałabym leżeć w pracy i w domu, w szczególności w stosunkach z mama która jest bardzo fominujaca osoba i musi być tak jak chce ale mi nie pomoże i to boli
Zależy mi na otrzymaniu dostępu do kursu, ponieważ wciąż pracuję nad swoją asertywnością. Myśląc już, że idzie mi to nieźle nagle zdarza mi się totalnie “nawalić”- okazać uległość lub wyrazić się nazbyt emocjonalnie i wpakować w jeszcze większe tarapaty. Jestem świeżo upieczonym psychologiem, marzę o swoim gabinecie i chciałabym móc uczyć swoich klientów tej ważnej kompetencji, jaką jest asertywność. Wiem, że mogłabym pomóc wielu ludziom, ale muszę najpierw wykonać tę pracę nad sobą. Ponadto asertywność jest dla mnie oznaką szacunku do siebie i innych i dojrzałości. Uważam, że niekiedy brakuje mi tej postawy w relacjach prywatnych. Przez to tkwię teraz w konflikcie rodzinnym- nie potrafiłam reagować na czas we właściwy sposób na dyrektywne komentarze i uwagi mojej teściowej. Jestem szczęśliwą żoną i mamą 2miesięcznej dziewczynki, chciałabym stworzyć prawidłową (niekoniecznie ciepłą, ale poprawną) relację z jej babcią.Taką relację, która nie godzi we mnie.Chciałabym pokazać swojemu dziecku jak być osobą asertywną, żeby uniknęła kłopotów, których ja wciąż doświadczam z tytułu braku asertywności. Wreszcie- chce ją od początku wychować na kobietę niezależną, silną i znając swoją wartość, sama chce w tej postawie również wzrosnąć. Asertywność jest dla mnie jedynym z filarów poczucia siły i dbania o swoją niezależność, jest wyrażaniem siebie w sposób pewny i dojrzały. Dlatego marzy mi się dostęp do kursu- wiem, że wiele lekcji mogłabym z niego wyciągnąć, a później konsekwentnie pracowałabym nadal nad sobą, ale już w sposób bardzien ukierunkowany i świadomy niż obecnie.
Kurs online jest dla mnie, ponieważ jestem na etapie budowania mojej asertywności od podstaw. Do tej pory byłam osobą uległa na praktycznie wszystkich obszarach, pracę nad swoja asertywnością rozpoczęłam z Tobą Kamila i teraz jestem świadoma moich braków i bardzo chce to zmienić? kurs byłby dla mnie wielka szansa na zbudowanie mojej asertywności i w końcu budowania życia na moich warunkach❣️
Kamilo, już mi pomogłaś parę tematów wyprostować a asertywność to to brakujące ogniwo. Uważam, ze dzięki wprowadzeniu/nauczeniu się/ wyćwiczeniu asertywności/zachowań asertywnych osiągnę spokój w komunikacji i to polepszy jakość moich kontaktów z ludźmi. Czy to w rodzinie czy w pracy ja mam zawsze dobre intencje jeżeli o czymś mowie tylko mój przekaz [już nie jest a] bywa agresywny. Nie obrażam nikogo ale czasami nawet drę mordę. Bez swojej własnej dalszej wytężonej pracy nie oczekuje cudów ale pracuje nad tym i kurs z Twoimi ćwiczeniami pozwoli mi przejść na wyższy poziom.
Dziękuję za wszystkie dostępne treści, które otrzymałam od Ciebie Kamila czy to online czy na żywo. Od dawna czuję, że to co robisz, robisz dla mnie, bo z każdą nową informacją szerzej otwieram oczy i umysł oraz stawiam kroki naprzód. Aktualnie moje życie wywraca do góry nogami, zmieniam w nim wszystko co mi nie służyło i co nie było moje, od męża po miejsce zamieszkania i pracę i wiem, że dostęp do Twojego szkolenia da mi mocnego wsparcia w nowych relacjach zawodowych i osobistych ??
Na pytanie dlaczego to ja mam otrzymam ten kurs jest kilka rzeczy które typują mnie do zdobycia tego kursu.
2 lata temu zostałam kierownikiem działu w firmie w której pracuje od 8 lat. Zmiana stanowisko spowodowała ze musze zmienić swoje podejście i asertywnie podchodzić do swoich pracowników ale tez od szefa. Z uwagi iż szef wie, iż jak powierzy mi coś do zrobienia nie musi tego później sprawdzać i się martwić powoduje to iż dokłada mi co coraz więcej pracy, coraz bardziej obciążającej pracy. Wiem , że popełniłam błąd na początku biorąc te zadania jako wyzwania do pokonania i pokazując ze żadnego zadanie nie jest problemem ( tak to wyglądało na zewnątrz jednak w rzeczywistości wiązało się z nieprzespanymi noce i stresem oraz odbijało się to na moim życiu osobistym i rodzinnym). Kurs pomógłby mi asertywnie odpowiedzieć szefowi, o przeciążeniu, priorytetach i innych rzeczach o których mówiłaś ale też kurs pokazałby mi błędy które możliwe, że leżą po mojej stronie.
Asertywność pomogłaby mi również w asertywnej komunikacji z moimi pracownikami i egzekwowanie zadań. Zostałam mianowana na kierownika z grupy w którym wcześniej pracowaliśmy na równoległych stanowiskach i czasem widzę problem z komunikacją i wywiązywaniem się z powierzonych przeze mnie zadań.
Zauważam u siebie również potrzebę asertywnej komunikacji w domu. Wiem i pracuje na tym ale z skutkiem na razie zanikowym aby asertywnie mówić o swoich potrzebach, odczuciach nie raniąc bliskich. Niestety jeszcze wpadam czasem w złość i z komunikacja asertywną nie ma to nic wspólnego.
Witaj Kamila!
Dziękuje Ci bardzo za te nagranie i oczywiście za to, że jesteś! Nie mogłabym wymyślić sobie lepszego czasu w moim życiu na poznanie Twojej osoby. Jestem z Tobą, a raczej Ty ze mną od listopada zeszłego roku. Kurs online „Kobieta niezależna” otworzył mi oczy na wiele różnych sfer dotyczących mojego dotychczasowego życia. Przeszłam go po omacku, moja głowa kipiała od nowych informacji, tego co odkryłam i tego co powinnam jeszcze odkryć! Nie ukrywam, że było ciężko, jakby jakieś dziwne potwory z przeszłości lub te, które chowały się gdzieś po kontach mojego umysłu, nagle zaczęły wychodzić i grzebać w moich myślach i przypominały o sobie coraz częściej!! Wiem, że właśnie to było mi potrzebne do tego aby zacząć działać! Tak jak kiedyś mówiłaś, jestem często takim typem człowieka, który WIE! Ale czy coś z tym robi? Teraz tak, lub ciśnie i stara się jak może! Kiedyś bywało różnie!
Powolutku zaczęłam „zakochiwać się” w tej Twojej „sekcie” 😉 na dzień dzisiejszy pracuje z dziennikiem coachingowym, studiuje uparcie „Buduj swoje życie…”, śledzę każdy twój ruch w mediach! I ciagle chcę więcej! Z Twoja pomocą osiągnęłam już jakieś efekty, zapisałam się za kursy, dzięki którym podniosę kwalifikacje, zapisałam się na kurs języka, żeby być jeszcze lepszą, a co najważniejsze to tak naprawdę, dzięki tobie i dzięki mojej pracy nad sobą, przypomniało mi się moje marzenie!!!
Jestem mama trójki wspaniałych dzieci, pracuje etatowo plus prowadzę z mężem firmę. Moje marzenie wiąże się troszkę z moją pracą ale z drugiej strony odbiega od niej całkowicie. Chcę pomagać dzieciom z nadwagą w Szwecji, w tym mojej córce, która ma wadę chromosomową przez co nie jest to łatwe.
Kurs o asertywności pomógłby rozwijać mi się w różnych sferach życiowych. Potrzebuję go aby być lepszą mamą, pracownikiem, współpracownikiem, szefem, a nawet żoną. Dzięki temu kursowi i poprawieniu moich umiejętności w byciu asertywną, będę mogła łatwiej i lepiej wprowadzać i skupiać się na moich wartościach i celach życiowych.
Dziękuje ci i pozdrawiam serdecznie, Magda
Hej! Bardzo bym chciała dostać dostęp do kursu online na temat asertywności. Jestem mamą bliźniąt i prowadzę swoją firmę, mój czas naprawdę jest cenny dla mnie i dla mojej rodziny. Wiele osób myśli, że skoro mam firmę i jesteśmy znajomymi, to mogę wykonywać dla nich zlecenia za darmo, za pół darmo lub proponują barter. Nie chcę tego robić, ale boję się sprawić im przykrość. Z drugiej strony zamiast siedzieć wiele godzin nad darmowym zleceniem wolałabym spędzić czas ze swoimi bliźniętami. W obszarze rodzinnym też mam takie problemy, często nie umiem rozmawiać z mężem, powiedzieć mu, że potrzebuję jego pomocy, że nie zgadzam się, żeby brał pracę w weekendy bo np. mam pilne zlecenie, a pracuję prawie wyłącznie wieczorami. A więc moja praca zależna jest od tego, czy dzieci nie będą się budzić wieczorem, czy się nie rozchorują itp. Jest tu wiele czynników. A ponieważ mieszkam w wielopokoleniowym domu sytuacji konfliktowych jest wiele i czuję, że nie mam wsparcia, którego potrzebuję aby wykonywać swoją pracę. Wiele osób myśli, że praca w domu to nie praca i mogę robić wiele rzeczy naraz (które przecież i tak robię). Postanowiłam, że muszę to zmienić i poukładać. Największy problem mam z mówieniem o swoich potrzebach w uprzejmy, asertywny osób, tak, żeby nikogo nie obrażać, ale wyrazić po prostu swoje potrzeby i znaleźć wspólne rozwiązanie. Bardzo mi pomagają Twoje video i teksty, ale cała praca jeszcze przede mną. Byłoby wspaniale gdybym mogła to zmienić korzystając z Twojego kursu. Pozdrawiam serdecznie!
Z dużym prawdopodobieństwem, ponieważ wciąż dowiaduję się nowych rzeczy z zakresu asertywności przestanę reagować na rzednące miny w trakcie moich asertywnych wypowiedzi, trochę je naginać z tego względu na korzyść rozmówcy co ( i tu bym musiała medycznie uzasadnić, w co ani nikt mi nie uwierzy ….) co fizycznie mnie boli. Dlatego bezwzględnie powinnam otrzymać ten kurs.
Cześć Kamila, uważam że kurs pomógłby mi w byciu asertywną w pracy zawodowej, ponieważ jako osoba niepełnosprawna zatrudniona zostałam przez szefa z przywilejami dla niego finansowymi, a dla siebie nie umiałam zadbać o warunki. Chodzi o to, że nie umiałam odpowiednio przekazać szefowi, że nie potrafię ze względu na moją chorobę pracować pod ciągłą presją czasu. Finałem tego było to, że poszłam na zwolnienie lekarskie i nie wrócę już do tej firmy. Chciałabym nie popełnić kolejny raz tego samego błędu w byciu osobą uległą, a w finale pracującą już resztkami sił psychicznych. W domu natomiast kurs pomógłby mi w asertywności wobec dominującej matki, która z powodu pracy za granicą przeciąża mnie obowiązkami. Za to jak jest w domu to obrzuca mnie dokuczliwymi komentarzami typu, że ze szmatą mnie jeszcze nie widziała. Kurs pomógłby mi także w domu w kontaktach z chorym psychicznie bratem, ponieważ między nami wybuchają awantury, co źle na moje zdrowie wpływa.
Dzień dobry,
Na pytanie dlaczego ja powinnam wygrać Pani kurs on line ?
Odpowiedź na to pytanie dość złożone jak i proste. Jako dziecko zostało mi bardzo mocno zakorzenione zdanie bądź grzeczna nie wolno denerwować Tatusia bo Tatuś zawału dostanie (oczywiście dostał nawet trzy, lecz nie przeszkadza mu to w prowadzeniu takiego życia jakie prowadzi).
Faktem jest, że to przekonanie bardzo jest związane ze mną i w odbija się na wszystkich płaszczyznach mojego dorosłego już życia. Przez brak umiejętności zamknęłam swoją firmę ogrodniczą, przez brak wiedzy moje małżeństwo się prawie rozpadło musiałam dojść do miejsca gdzie doszło do rękoczynów oraz ja wezwałam policję, przez brak tej cennej umiejętności przeprowadzałam się aż 5 razy, w pracy mimo że boli robię ponad siły i za dwóch pracowników ( inni rozładują podczas zmiany 4 palety ja potrafiłam ponad 10 ). Jestem świadoma i zarazem zmęczona bo jest mi głupio i boję się odezwać.
W pracy klienci śmieją się że robię na akord ale i tak wolą stać u mnie w kolejce bo wiedzą że dostaną szczery uśmiech, dobre słowo, i komplement. Bo wiem że firma to tak jak ten Tatuś trzeba być cicho, siedzieć uśmiechać się. A ja bym chciała po prostu robić na 100 % ale w ciągu doby.
Brak wiedzy i umiejętności powoduje u mnie frustrację, poczucie krzywdy oraz na niezasługiwanie, a przecież każdy zasługuje na swoje piękne, spokojne życie.
Tak więc Pani Kamilo i cały Zespole RBC, proszę wybierzcie mnie, jak ja się nauczę obiecuję praktykować zdobytą naukę i umiejętności dając przy tym przykład dla wszystkich którzy mnie otaczają oraz z którymi mam styczność w pracy.
Kamila, dziękuję za kolejne wskazówki, które pomagają mi od niedawna, każdego dnia walczyć o to by potrzeby moje i mojej najbliższej rodziny były na pierwszym miejscu. Nad asertywnością muszę jeszcze sporo popracować i Twój kurs on-line byłby dla mnie niezastąpionym narzędziem do tego aby wreszcie odzyskać więcej czasu dla siebie samej i swojej rodziny. Dzisiaj, ze smutkiem przyznaję, że moje potrzeby zawsze są na ostatnim miejscu czyli za potrzebami np. dalszej rodziny, kiedy to rezygnując ze spędzania czasu w taki sposób jak lubię z moją rodziną decyduję się znów pojechać na weekend do dziadków moich dzieci, bo nie mam serca im odmówić a oni zawsze tak bardzo cieszą się na nasz przyjazd. Moje potrzeby są także na ostatnim miejscu w pracy, kiedy to decyduję się po raz kolejny ulec namowom szefa by jeszcze opóźnić zatrudnianie członków mojego nowego zespołu, gdyż nie mam odwagi przyznać, że moją pracą można by obdzielić jeszcze 3 osoby i potrzebuję pomocy. Są także na ostatnim miejscu podczas zakupów z siostrą, kiedy to decyduję się kupić albo nie kupić jakiejś rzeczy tylko dlatego, że ona stwierdza, iż wyglądam w niej dobrze lub źle. Są na ostatnim miejscu w sklepie, kiedy nie potrafię zwrócić uwagi sprzedawcy, że towar nie jest zgodny z tym co zamówiłam. Sytuacji takich jest całe mnóstwo, a we mnie po prostu narasta tylko żal, złość i rozczarowanie, że znów po raz kolejny nie dałam rady, że znów jestem na ostatnim miejscu. Dlatego tak bardzo chciałabym uzyskać dostęp do tego kursu i czekam na niego z niecierpliwością. Wniosłaś już wiele zmian w moje życie i wierzę, że za rok to co tutaj napisałam będzie już tylko mglistym wspomnieniem. Podrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuję, że jesteście.
Kurs pomoże mi zrobić kolejny krok na przód w moim rozwoju, w trakcie psychoterapii DDA przepracowałam bardzo dużo trudnych tematów ale wciąż brakuje mi czasem pewności siebie, bywają też sytuacje kiedy jestem agresorem, jestem nieuprzejma bo walczę o swoje zamiast w inny sposób się zachować, zakomunikować. W pracy jestem zbyt uległa wobec klientów, w domu z kolei na siłę forsuję różne rozwiązania, myślę, że kurs pozwoli mi znaleźć taki złoty środek i cieszyć się życiem zamiast frustrować z powodu różnych zachowań. Twoje książki, które przerobiłam, szkolenie w którym brałam udział oraz kurs “Kobieta….” zmieniły moje życie o 180 st, czuję, że asertywność to kolejna cegiełka o którą warto się postarać, pozdrawiam serdecznie.
Kurs asertywność w życiu i biznesie jest dla mnie niezbędny, ponieważ nauczę się prawidłowo zachowywać w sytuacjach, które nie są dla mnie komfortowe. Asertywność jest niezbędną umiejętnością do funkcjonowania w dzisiejszym świecie, gdzie zewsząd “zalewają”nas oczekiwania innych osób wobec nas i żeby zachować ” siebie” w tym wszystkim musimy stosować postawę asertywną. Bardzo podobał mi się dzisiejszy odcinek dot. zachowania w pracy i pokazanie jak doskonale można znaleźć rozwiązanie w takich sytuacjach. Potrzebuję o wiele więcej takie wiedzy, ponieważ pozwoli mi ona na właściwe wykonywanie moich obowiązków z jednoczesnym poczuciem spokoju, że umiem rozwiązywać takie sytuacje Mam nadzieję, że kurs zawiera też sytuacje dot, prowadzenia własnej działalności – ponieważ jestem prawnikiem- przede wszystkim sposób reagowania na różnych trudnych klientów. Interesuje mnie też asertywność w stosunku do własnej rodziny i znajomych- wydaje się, że znają nas od lat, a jednak …. 🙂 Pozdrawiam serdecznie ,a kurs jest mi niezwykle potrzebny.
“Wiem, że coś dzwoni, ale nie wiem w którym kościele”. Gdyby wszyscy byli by asertywni i wiedzieli jak się komunikować, świat byłby prostszy.
Dlaczego jestem mega zainteresowana tym kursem? Ponieważ brak asertywności jest jedną z moich największych przeszkód do realizowania siebie. W wyniku różnych trudnych sytuacji życiowych moja pewność siebie spadła do zera, żeby nie powiedzieć że do poniżej poziomu. Asertywność dla mnie to jest spokój wewnętrzny, takie pogodzenie się ze sobą, szacunek do siebie, świadomość swoich granic, wartości, czyli taka mądra pewność siebie. U mnie przez długi czas królowała postawa uległa. Nie mówiłam wiele rzeczy, które były dla mnie ważne, nie potrafiłam stawiać granic, więc ludzie, prawdopodobnie nieświadomie, mogli zrobić mi krzywdę (chodzi mi o słowną krzywdę ale też i o naruszanie granic). Bo się bałam, że kogoś urażę, że jeżeli będę asertywna i tak mądrze, umiejętnie szczera to ludzie ode mnie odejdą. Towarzyszyły mi różne lęki. Takie naprawdę serio duże lęki. Człowiek myślał o sobie źle, nie umiał inaczej i tkwił w takiej rzeczywistości ponieważ nie umiał mądrze stworzyć sobie innej. Dzisiaj jest już nieco lepiej, bo powolna ale konsekwentna praca nad sobą owocuje. Dzisiaj uczę się tego, że są różne rzeczywistości, że można się w inny sposób komunikować. Że można i trzeba stawiać granice, że nie jest to nic złego, tylko jest to prawo przysługujące każdej osobie. Że można komunikować się inaczej niż krzykiem czy uległością. Że to my mamy wpływ na nasze życie i bierzemy za nie odpowiedzialność. Muszę przyznać, że momentami jest to cholernie trudne. Ale jak satysfakcjonujące. Asertywność jest potrzebna by na nowo poukładać sobie życie prywatne i wreszcie ruszyć z życiem zawodowym tak jak chce (z pewnością siebie bez lęku). Wspominałaś, Kamilo, o Avicim. Był artystą, tak pewnie jak większość, nadwrażliwym. I wydaje mi się, że on też był uwikłany w wiele sytuacji i nie potrafił sobie z nimi poradzić. Pewnie odczuwał stres, lęki, może czuł więcej niż inni, ale wydaje mi się, że on właśnie nie potrafił powiedzieć NIE. Być może też miał problemy z asertywnością, ze stawianiem swoich granic. I być może właśnie to było jedną z rzeczy, która doprowadziła do tego co się stało. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ sama jestem artystką i to wszystko obserwuje. Tych wokalistów, aktorów, artystów, którzy nie potrafią sobie dać rady i popycha ich to w otchłań. Dlatego tak ważna jest praca nad sobą. Tak ważne jest to by być świadomym, pracować nad swoimi wadami i zaletami, swoimi traumami i lękami. Swoimi granicami i swoją komunikacją ze światem. Żeby wiedzieć jak sobie poradzić i żeby ten świat ciebie nie zjadł jak innych. To jest odpowiedzialność za siebie.
Myślę, że kurs o asertywności może wspomóc ten mój proces wychodzenia z przysłowiowej “głębokiej dupy”. Że może mi pomóc poradzić sobie z tym jak dobrze i mądrze, bez potrzeby rezygnowania z siebie, komunikować się z ludźmi, że mnie wzmocni. Że będzie to kolejny szczebel do wyjścia ze świata lęku (i nie mówię tu o lęku na zasadzie “o boże a co jak mi się paznokieć złamie?” tylko o takim bardzo mocnym, wręcz paraliżującym lęku).
Jestem niesamowicie wdzięczna, że trafiłam na Ciebie. Korzystam z materiałów, które udostępniasz i dużo się uczę z nich, oraz poprzez obserwowanie Ciebie (w sensie to trochę dziwnie zabrzmiało, ale wiadomo o co chodzi :D). Myślę, że to, że akurat niedawno (chyba z kilka miesięcy będzie?) na Ciebie trafiłam, to nie jest przypadek. Dziękuję Ci za to co robisz, bo odwalasz kawał dobrej roboty i pomaga mi to na nowo budować siebie.
Ps. Podoba mi się ten cytat, który umieściłaś na insta “Nie czyń siebie samego przedmiotem kompromisu, bo jesteś WSZYSTKIM CO MASZ”. No, i chyba najwyższy czas wdrożyć to w życie.
Kurs o asertywności pomoże mi nauczyć się postępować asertywnie. Wiele już się od Ciebie nauczyłam brakuje mi asertywności zarówno w pracy biorę na siebie za dużo ( nie umiem odmówić), jak i w domu ( wszystko na mojej głowie)… zaczyna mnie to przytłaczać i frustrować. Nie chcę by obróciło się to w agresję z mojej strony.
Cześć Kamila!
Asertywność to coś czego bardzo mi brakuje w mojej codzienności. Dlaczego kurs może zmienić moje życie?
ZAWODOWO:
1. Pracuję jako kierownik produkcji z pracownikami najniższego szczebla. Z niewielkich wsi, często bez wykształcenia. Takie osoby często bywają bardzo roszczeniowe, nie rozumieją wielu spraw firmy. Bywa, że się kłócą między sobą o głupoty. Moją 15-osobową drużynę nazywam “moimi dzieciakami”. Chociaż tak naprawdę jestem znacznie młodsza od nich. Asertywność pomoże mi w delikatny sposób mówić im, że coś zrobili źle. Motywować ich do lepszych działań. Oraz likwidować konflikty w zarodku.
2. Jako osoba która ma pod sobą pracowników najniższego szczebla – “moje dzieci” – czuję się jak ich mama. W dużej firmie, często wina jest zganiana na tych, którzy nie mają się jak bronić. Czyli… właśnie na moje kochane Skarby. Asertywność pomoże mi rozmawiać z pracownikami wyższego szczebla tak, aby zrozumieli, że moi ludzie, niekoniecznie są winni zaistniałej sytuacji, nie raniąc przy okazji nikogo z innych działów.
3. Jako kierownik, potrzebuję kontaktować się niemal z każdym działem we firmie i utrzymywać z nimi zdrowe relacje. Jednak w życiu firmy bywa różnie…. Asertywność do utrzymania dobrych stosunków z każdym działem jest mi niezbędna!
4. Mam również obowiązki związane z zamówieniami u innych firm i współpracą z nimi. Czasami zdarza się, że ktoś zawali… Zamiast się złościć, że moje zamówienie znowu jest pomylone, albo nie dotarło na czas, bądź komentować sytuację wymownym milczeniem – chciałabym być asertywna.
5. Jako kierownik często muszę podejmować decyzje, które nie dla każdego są zrozumiałe. Czasami takie decyzje krzyżują plany innych, a ci… reagują złością. W takiej sytuacji, asertywność pozwoli mi na wytłumaczenie mojego punktu widzenia i pokazanie, że nie robię nikomu na złość.
MOJA PRZYSZŁOŚĆ ZAWODOWA
1. Chcę założyć swoją firmę – Kamilo, jestem pewna, że wiesz dlaczego asertywność jest mi potrzebna!
PRYWATNIE
1. Jako osoba budząca zaufanie i taka przy, której ludzie czują się bezpieczni – zdarza się, że ktoś swoje frustracje wyładowuje na mnie. Zamiast się kłócić, albo mówić przykre rzeczy… bądź co gorsza schować się w kąt i popłakać chcę nauczyć się asertywności na takim poziomie, że będę potrafiła delikatnie przekazać takiej osobie, że nadal jest dla mnie ważna, ale zrobiła mi teraz przykrość i wolałabym, żeby o swoich problemach po prostu ze mną rozmawiała…a nie wyżywała się na mnie.
Chcialabym otrzymac dostep do kursu, poniewaz moja najwieksza wada a zarazem zaleta jest bycie empatyczna – bardzo czesto przedkladam potrzeby innych ponad swoje, co przysparza mi wielu przyjaciol, ale jednoczesnie nie pozwala skupiac sie na swoich celach. Jestem postrzegana jako osoba bardzo towarzyska i pomocna, ale wiecej asertywnosci pomagaloby mi skupiac sie na swoich celach i osiagac je bardziej efektywnie.
Kurs o asertywności przyda mi się ponieważ czuje się zakłopota i winna gdy moje wewnętrzne Ja krzyczy gdy nie zgadza się z daną sytuacją a ja wbrew niemu zgadzam się aby nie ranić bliskich, aby nie stracić w oczach drugiej osoby, lub aby kogoś najzwyczajniej w świecie nie zdenerować.
Ma to zastosowanie zarówno w życiu prywatnym (rodzinnym, partnerskim, przyjacielskim) jak również zawodowym.
W życiu prywatnym w stosunkach z zaborczą mama, jak nauczyć się z nią rozmawiać aby nie wyglądało to jak atak.
W życiu z partnerem, gdy występuje różnica poglądów dotycząca finansów, prowadzenia domu jak również mieszania się rodziców w jego prowadzenie. Ciężko jest obronić swoje zdanie i najczęściej gryzę się sama z sobą ze uległam, kapituluje, odpuszczam a w cale się nie zgadzam z daną sytuacją.
W sytuacjach z przyjaciółki, którzy okazują się wampirami emocjonalnymi. Jeśli z kimś się przyjaźni człowiek całe a ta osoba zamiast wspierać ciągnie w dół, zamiast widzieć pozytywy widzi same negatywy.
W zawodowym z przekazywaniem coraz większej ilości obowiązków przez przełożonego bo przecież to, że nie jestem mężatką i nie mam jeszcze dzieci oznacza, że mogę zostać dłużej w pracy i ogarnąć powierzony mi zakres dokumentów.
Kurs mi się przyda aby nauczyć się mówić zdrowo swoje poglądy, wyrażać uczucia w zgodzie z sobą.
Chciałabym nauczyć się mówić zdrowo NIE i tu nie chodzi o egoizm.
Męczy mnie zgadzanie się w brew sobie, zdaje sobie sprawę, że częściowo jest to związane z uległością charakteru ale to żadne usprawiedliwienie bo nad charakterem się pracuje. Ja już dzięki Twoim materiałom przestałam szukać wymówek a nauczyłam pracy nad sobą i szukaniu rozwiązań. Dzięki pierwszemu video o asertywności potrafię już sformułować komunikat, potrafię odnieść się do sytuacji i znaleźć rozwiązanie zgodne ze sobą.
Asertywność przyczyniłaby się do własnego rozwoju, podniesienia własnej wartości i uwierzenia w siebie oraz poczucia wewnętrznego szczęścia i spokoju, że żyje w szczerości i zgodzie z sobą.
Myślę że kurs “Asertywność w pracy i w rodzinie” powinnam wygrać ja ponieważ od zawsze miałam problem ze stawianiem granic. Często robiłem przez to to na co nie miałam najmniejszej ochoty, ludzie to wykorzystywali. W pracy jak w komunikacji z rodziną- przydałoby się bardzo 😉 szczególnie jeśli ma się małe dzieci i chciałoby się im przekazać jak ustawiać “zdrowe granice”. Pomogłoby to zmienić nie tylko moje postępowanie w niektórych sprawach, ale i spojrzenie na nie ?
W życiu wyrobiłam sobie przekonanie, ze poradzę sobie z każdym zadaniem. Nawet jeżeli było to coś nowego wiedziałam, ze sobie poradzę. To pokazywało moje doświadczenie. Jestem bystra, inteligentna, kreatywna… ale nie radzę sobie z relacjami z ludźmi. Szefa raczej zawsze postrzegałam jako kogoś ktopatrzy na mnie z góry i z kim nie ma co dyskutować. Na współpracowników wolałam się po cichu obrazić niż powiedzieć szczerze co myśle o ichzacjowaniach. Z perspektywy czasu widzę, ze właśnie brak takiego dystansu do ludzi i tego co robie zawalił moją sytuacje zawodową. Poprostu w domu z dziećmi poczułam się bezpieczniej, bo nie musiałam uczestniczyć w relacjach z innymi. Widzę to teraz i wiem, ze żeby wrócić do zawodu muszę popracować właśnie nad tym. Video jak rozmawiać z szefem swoich obowiązkach dużo mi uświadomiło, otworzyło mi oczy. Wiem ze jeżeli nauczę się asertywnie postępować w relacjach w pracy to będę mogła latać wysoko, bo niczego innego mi nie brakuje. Może jeszcze przełożę to na relacje z dziećmi i naucza się ode mnie tego czego ja przez tyle lat nie umiałam. Dziękuje
W życiu wyrobiłam sobie przekonanie, ze poradzę sobie z każdym zadaniem. Nawet jeżeli było to coś nowego wiedziałam, ze sobie poradzę. To pokazywało moje doświadczenie. Jestem bystra, inteligentna, kreatywna… ale nie radzę sobie z relacjami z ludźmi. Szefa raczej zawsze postrzegałam jako kogoś ktopatrzy na mnie z góry i z kim nie ma co dyskutować. Na współpracowników wolałam się po cichu obrazić niż powiedzieć szczerze co myśle o ichzacjowaniach. Z perspektywy czasu widzę, ze właśnie brak takiego dystansu do ludzi i tego co robie zawalił moją sytuacje zawodową. Poprostu w domu z dziećmi poczułam się bezpieczniej, bo nie musiałam uczestniczyć w relacjach z innymi. Widzę to teraz i wiem, ze żeby wrócić do zawodu muszę popracować właśnie nad tym. Video jak rozmawiać z szefem swoich obowiązkach dużo mi uświadomiło, otworzyło mi oczy. Wiem ze jeżeli nauczę się asertywnie postępować w relacjach w pracy to będę mogła latać wysoko, bo niczego innego mi nie brakuje. Może jeszcze przełożę to na relacje z dziećmi i naucza się ode mnie tego czego ja przez tyle lat nie umiałam. Dziękuje. Mówię to po raz pierwszy.
Cześć Kamila. Na początek chciałem ci podziękować za video o współpracy z szefem. Pokazało mi ono pewne wydarzenia w moim życiu nieco w innym świetle. Teraz moje zadanie domowe w postaci praktycznego wykorzystania w życiu tego, co mówisz 🙂 . Jako odpowiedź na Twoje pytanie w video napiszę tak. Mam w życiu sporo wyzwań, nie tylko tym życiu zawodowym, co osobistym. Uległość i niekiedy też przejście potem w stronę agresji słownej trochę irytuje mnie w moim życiu a to powoduje, że wieczorami jestem za bardzo zmęczony na inne czynności, który mógłbym wykonywać, żeby się rozwijać. Jest to mój problem od wielu lat i jakoby zaklęte koło, w które wpadam, czasem mam wrażenie na własne życzenie. Pozdrawiam.
Cześć!
Dlaczego to ja powinnam zostać wybrana? Mam 29 lat ciężko mi odmawiać i biorę dużo na siebie. Brak asertywności doprowadził do tego, że doświadczyłam mobingu i większość moich pomysłów zostało wykorzystanych. Bardzo żałuję tego i obwiniam się za to, że myślałam iż muszę się na to zgodzić bo nie osiągnę swojego celu przez to. Nie chciałabym dopuścić do takiego stanu rzeczy w obecnej pracy. Chciałabym umieć w sposób asertywny odpowiadać zarówno szefostwu, jak i kolegom z pracy. Chciałabym nauczyć się wyznaczać granice i je wdrażać w życie. Również w rodzinie ze strony mojego męża są sytuacje, w których osoby starają się narzucać na mnie obowiązki i planować mój czas. Nie chciałabym nikogo ranić, jednak czuję coraz bardziej naciski ze strony tych osób co wzmaga we mnie złość. Z tego powodu nie lubię spotkań z tą częścią rodziny, ponieważ została zakłócona moja granica.
Odkąd pamiętam miałam problemy z asertywnością, myślałam bardziej o innych niż o tym co ja czuję. Ale zaczęłam pracę z Kamilą i poczułam, że mój ja i mój rozwój jest ważny, dlatego uważam, że taki kurs byłby pomocny w dokonaniu zmian, których ziarno zostało zasiane.
Cześć Kamila. Asertywność jest dla mnie dużym problemem. Szczególnie w stosunku do rodziców ale też siebie. Nie umiem odmawiać, ulegam drugiej osobie nawet jeśli to co ona mi proponuję jest wbrew mnie czy temu co chciałabym robić np w życiu czy pójście do pracy ale takiej jakiej ja bym chciała a nie ta druga osoba albo gdy ktoś mnie częstuje czymś na co nie mam ochoty. Jak widzisz nie umiem postawić granicy a to powoduje, że mi się żyje trudniej, że codzienność jest dla mnie trudniejsza.
Obecnie niestety nie posiadam środków finansowych na zakup jakiegokolwiek Twojego kursu. Uważam, że kurs on-line “Asertywność w pracy i w rodzinie” znacząco przyczyni się do zmiany mojego życia. Wierzę, że poprzez taki kurs będę asertywna, nie będę ulegała tej drugiej stronie, że w końcu zacznę decydować sama o sobie i swoim życiu i będę umiała postawić się tej drugiej osobie jeśli czegoś nie będę chciała czy będzie to wbrew mnie. Nabiore szacunku do siebie a to przełoży się też na to, że inni również będą mieli większy szacunek do mojej osoby. Poczucie własnej wartości? Wiara w siebie? Czasem mam ochotę odpowiedzieć “a co to takiego”. Mając 25 lat chciałabym być pewną siebie, odważną, asertywną i niezależną młodą kobietą która nie boi się sięgać po to czego pragnie i nie boi się realizować swoich marzeń. Ale swoich a nie osób trzecich. Wierzę, że poprzez ten kurs właśnie tak będzie albo przynajmniej znacząco poprawi się sytuacja, że stanę się osobą asertywną. Osobą, która będzie pewna siebie i zacznie wierzyć w siebie. Zacznie decydować sama o sobie i nie będzie ulegać innym. Ten kurs pomógł by mi również w podjęciu pracy, wyprowadzce czy też później w życiu zawodowym.
Kurs ten byłby wspaniałym prezentem na moje 25 urodziny, które mam w drugiej połowie czerwca.
Serdecznie Cię pozdrawiam.
Bardzo dziękuję, Kamilo, za możliwość ubiegania się o ten kurs. Dla mnie jest to niezwykła szansa, bo asertywność to coś, czego najbardziej brakuje mi, żeby osiągnąć moje bardzo ambitne cele:).
Dlaczego ja? Po pierwsze, mogę zagwarantować, że uczciwie przepracuję każdy jego kawałek. I nie są to puste słowa. Już od dłuższego czasu pracuję z materiałami, które udostępniasz za darmo oraz z książką “Zasługujesz na sukces…” i wszystkie ćwiczenia z zamieszczanych przez Ciebie wideo, fragmentów, bezpłatnych publikacji wykonuję skrupulatnie, a niektóre po kilka razy:). I już widzę pierwsze efekty.
Jestem brydżystką, mamą, matematykiem w trakcie robienia doktoratu, działaczem sportowym i popularyzatorem matematyki. Robię bardzo dużo rzeczy, z sercem i zaangażowaniem, ale… Prawie wszystko co robię, robię społecznie, cały czas powtarzając sobie, że mam w swoim regionie tak ze 40 lat zaniedbań do naprawienia i dużo pracy mnie czeka zanim będę mogła i chciała na mojej pracy zarabiać pieniądze. Kiedy ktoś mnie o coś prosi, to rzadko potrafię odmówić, przez co mam milion zobowiązań i mało czasu na realizowanie swoich własnych celów (już udało mi się pozbyć części najbardziej uciążliwych ! Ale jak nie zaangażować się w nowe, kiedy cały czas ktoś o coś prosi?). Mam wrażenie, że asertywność, to jest ten brakujący element, dzięki któremu:
– Odzyskam swoje własne życie i będę mogła realizować swoje ambitne cele (doktorat, starty w najbardziej prestiżowych turniejach i imprezach rangi mistrzowskiej, stworzenie silnego ośrodka szkolenia młodzieży w regionie)
– Zyskam harmonię w życiu rodzinnym, która pozwoli mi być lepszą mamą, żoną i partnerką przy brydżowym stoliku (mażę o tym przy każdej bezsensownej kłótni, która pewnie by nie miała miejsca, gdybym tylko potrafiła budować komunikaty w sposób asertywny i bez niepotrzebnych emocji)
Dopiero Ty uświadomiłaś mi, że to jest coś, co można i trzeba przepracować. Że to w dużej mierze kwestia formy i komunikacji, których mogę się nauczyć. Jeżeli dasz mi tę szansę, to na pewno jej nie zmarnuję. Pozdrawiam.
Dlaczego ja bym miała wybrać ten kurs może dlatego że od wielu lat staram się pracować nad sobą nad swoim rozwoju ale widzę że w kwestii asertywności jeszcze mam wiele wiele problemów sama sobie z tym nie radzę a chciałabym być bardziej asertywna i bardziej dbać o siebie aby nie być wykorzystywana chciałabym potrafić mówić nie w sposób taki żeby nie ranić innych chciałbym żeby szef uważałmnie za osobe kompetentną odpowiedzialną ale też taką która potrafi powiedzieć się nie bo ma wiele innych obowiązków i nie jest w stanie sprostać zadaniu także w życiu osobistym byłoby to dla mnie bardzo przydatne dla poprawy relacji z innymi ludźmi dla dbania o swój Komfort o swoją prywatność i swoją przestrzeń
Znam Ciebie Kamilo juz kilka lat, ale dopiero teraz doroslam do Twoich nauk, zabawne jest jak czlowiek zmienia sie na przestrzeni lat, jak tresci, ktore wczesniej odbijaly sie od nas, a czasem wrecz irytowaly, teraz sa tak bardzo wartosciowe. Staram sie nadrobic zaleglosci, wszystkie te lata obserwowania, filmiki udostepnione przez Ciebie I ta niesamowita akcja przekazania zysku ze sprzedazy ksiazki, oraz problemy na poczatku Twojej kariery, spowodowaly, ze sposrod wielu zostalas Ty, droga ktorej zamierzam isc I pilnie uczyc sie przekazywanej madrosci, wykonujac wszystkie zadania.
Kurs asertywnosci bardzo pomoglby mi w codziennym zyciu, gdzie raczej przyjmuje postawe roszczeniowa a nizeli asertywna, a w pracy postawe ulegla. Jest managerem wiec ze wzgledu na rodzaj wykonywanej pracy, powinnam byc asertywna, zarowno w stosunku do pracodawcy jak I mojego zespolu. Dodatkowo kurs ten uczy asertywnego zachowania w zyciu prywatnym, gdzie odmowa partnerowi nie stanowi dla mnie wiekszego problemu, ale zrobienie tego zeby nikogo nie ranic, a przy tym przekonac go do swoich racji to duze wyzwanie. Wiem, ze kurs ten nauczy mnie tego.
Zdobycie kompetencji asertywności to dla mnie obecnie kwestia BYĆ lub NIE BYĆ. Nie chcę już więcej siebie ZAWODZIĆ, chcę w końcu odbudować ZAUFANIE do siebie oraz gruntownie i pozytywnie ZMIENIĆ moje życie. Wierzę, że TYLKO TY potrafisz pomóc mi tę kompetencję skutecznie wytrenować.
Pozdrawiam! Dziękuję za Twoją wiedzę
i charyzmę!
Dzień dobry. Dziękuję za to nagranie. Szczęśliwie jestem osobą asertywną, stąd o kurs niech walczą inni. Powodzenia. Ja z nagrań RBC czerpię energię i rozwijam w sobie poczucie własnej wartości oraz pewność siebie. Doceniam. Polecam. Pozdrawiam.
Dzień dobry.
Jestem przekonana, że kurs “Asertywność w życiu prywatnym i zawodowym” pomoże mi wdrożyć w życie większe poczucie własnej wartości i pewność siebie, które od niedawna są częścią mojego JA. W tym roku ukończyłam 30 lat, co dla mnie wiąże się z czasem przemyśleń i refleksji nad tym co było i nad tym, czego jeszcze chcę od życia, a chcę dużo 🙂 . Pracuję w swoim wymarzonym zawodzie, współpracując z trzema firmami, jednak mam świadomość tego, że nadmiar obowiązków, które na siebie biorę czasami potrafi przyćmić radość z tego, co robię, co jest moją pasją. Brakuje mi też czasu na satysfakcjonujące życie prywatne, choć wiem, jak ważna jest równowaga między życiem prywatnym a zawodowym. Czuję się wewnętrznie gotowa, aby postępować asertywnie, jednak brakuje mi do tego konkretnych narzędzi. Jestem przekonana, że to właśnie Ty jesteś dla mnie najlepszą nauczycielką asertywności. Będzie mi miło spotkać się z Tobą w wirtualnym świecie i uczyć się od Ciebie.
Pozdrawiam
Kasia
Nie będę się rozpisywać, bo głównie zależy mi na :
– umiejętności mówienia – NIE,
– być bardziej konsekwentną.
– być wytrwałą w swoich postanowieniach.
Pozdrawiam 🙂
Za pierwszym razem straciłam pracę, bo pozwalała wrzucać na siebie za dużo i w końcu przestałam “dowozić”. W drugiej firmie starałam się już bronić granic, ale prośba o ustalenie priorytetów została potraktowana jako agresywna. Za trzecim razem zrobię to asertywnie – z Tobą, Kamilo 🙂
Witaj 🙂
Dziękuję za świetny konkurs i chwilę na to żeby pomyśleć i się zastanowić nad tym wszystkim.
Przede wszystkim będę głośniej i wyraźniej mówić NIE
Nauczę się konsekwentnie dążyć do postawionych celów
Nauczę się jak postanowienia obrócić w wykonane zadanie
Nauczę się mówić głośno że do danego zadania potrzebna mi pomoc
Pracuje w biurze gdzie presją czasu daje strasznie w kość
Zawsze chcę żeby praca była zrobiona na Tip-top że czasem brak czasu na wyjście ja przerwę.
Witam
Nigdy nie umieszczałam komentarzy w internecie na jakikolwiek temat, dziś to robię ponieważ Kamila przekonała mnie do tego, w jednym z nagrań, że należy działać, że jeśli się nie spróbuje to traci się szanse i możliwość np. na swój rozwój, na osiągnięcie celu, spełnianie swoich marzeń.
W odpowiedzi na zadane pytanie Kamili nt. tego co dałby mi kurs asertywności i dlaczego miałabym otrzymać od Kamili tą możliwość widzę potrzebę w każdej mojej sferze życia:
1. Relacja z samą sobą
2. Relacja z córką
3. Relacja z partnerem
4. Relacja z przełożonym i partnerami biznesowymi
5. Relacja z współpracownikami we własnym biznesie
6. NIESPODZIANKA PRZECZYTAJ NA KOŃCU:)
ad. 1 Relacja sama z sobą – ze względu na typ osobowości jakim jestem (według metody DISC przewaga typu D) ważne jest dla mnie żeby panować nad emocjami i wyrażać się w sposób, który nie krzywdzi innych. Mogę to zrobić poprzez odbycie kursu asertywności.:)Kiedy potrafię zapanować nad emocjami i potrafię być asertywna a nie agresywna, staje się każdego dnia dumna z siebie, dowartościowuje mnie to, mam satysfakcję z tego, że potrafię nad sobą panować i wyrażać się w sposób który nie krzywdzi innych ludzi a przy tym spełniam swoje oczekiwania, cele, marzenia. Jeśli moja wewnętrzna relacja jest ok, jeśli potrafię na siebie spojrzeć w lustrze i powiedzieć “dobrą robotę zrobiłaś” wówczas mam siły i motywację do dalszych działań. Kurs asertywności w tym jest szalenie istotny.
ad. 2 Relacja z córką bycie rodzicem z mojego punktu widzenia, jest ogromnym wyzwaniem ale też świetnym wręcz cudownym doświadczeniem, świadomość, tego że jestem odpowiedzialna za kształtowanie młodego organizmu i młodej cudownej istotki skłania mnie to tego abym rolę rodzica pełniła najlepiej jak potrafię jednocześnie ucząc się tego przez cały czas poprzez np. szkolenia. W relacji z córką ważne jest dla mnie abym ja jako rodzic nie miała tonu rozkazującego, nakazującego i przemądrego ale żebym potrafiła skomunikować się w taki sposób z córką żeby jej nie ranić, nie nakazywać i nie rozkazywać, jednocześnie potrafiąc wyrażać swoje emocje i oczekiwania. szkolenie to jest mi potrzebne do tego, żeby również ją nauczyć prawidłowej postawy asertywnej, w mądry sposób, opierając się na przykładach i każdego dnia wdrażając wskazówki
ad. 3 Relacja z partnerem – od jakiegoś czasu wypracowałam sobie w mojej relacji to, żeby nie uzależniać swojego rozwoju, działań, realizacji marzeń od partnera. W relacji z partnerem byłam bardzo roszczeniowa a to co mówiłam do niego powodowało, że obniżało się jego poczucie wartości, zniechęcał się do dalszego działania i psuło to relacje między nami. uświadomiłam sobie, że wiele spraw i rzeczy jest uzależnione od sposobu komunikowania się, zdałam sobie sprawę z tego, że można przekazać to samo ale w sposób, który nie rani go i nie psuje naszej relacji. Chciałabym się nauczyć komunikować z nim tak aby między nami było jak najlepiej, ale przy tym być świadomie asertywna a nie roszczeniowa.
ad.4. relacja z przełożonym i partnerami biznesowymi- pracuję w korporacji, odpowiedzialna jestem za współpracę z partnerami kluczowymi, ich rozwój, negocjowanie kontraktów, przeprowadzanie szkoleń itd. w tego typu pracy ważne jest bycie asertywnym nie tylko z punktu widzenia sytuacji w której musiałabym odmówić przełożonemu zrealizowania jakiegoś zadania ale również z punktu widzenia np. ocen jakim jestem poddawana. systematycznie kilka razy w miesiącu spotykam się z przełożonym na biznesowych spotkaniach z partnerami, następnie jestem oceniana m.in. pod względem tego jak przeprowadziłam spotkanie. Oceny powodują, że dochodzi do konfliktów, ponieważ jestem przekonana o tym, że nie potrafię asertywnie podejść do tematu i przekazać asertywnie informacji zwrotnej nt. tego, że np. nie zgadzam się z jakąś oceną. w taką dyskusję wchodzą niepotrzebnie emocje i rozmowa czasami nie przynosi zamierzonego efektu
ad. 5. relacja z współpracownikami we własnym biznesie poza pracą zawodową zajmuje się również rozwojem własnego biznesu (branża MLM) współpracuje z ludźmi, którzy są w stanie poświęcić 100% swojego czasu na tą pracę, niestety ja mam trochę inne cele i mój czas oraz podejmowane inwestycje w ten biznes trochę się różnią od działań tych osób. Nie raz muszę odmówić wyjazdu ponieważ nie miałam tego w planach finansowych i rozwojowych, muszę odmówić różnych aktywności. Nie chciałabym ranić tych osób swoją bezwzględną postawą zależało by mi na tym aby nauczyć się być w stosunku do nich asertywna.
ad. 6
Nie całe dwa miesiące temu podjęłam decyzję o tym, ze chcę systematycznie się uczyć i szkolić w zakresie rozwoju osobistego, niestety nie miałam finansów na to aby od razu skorzystać z różnych szkoleń czy kursów, postanowiłam zatem że będę korzystała z całej dostępnej darmowej wiedzy w internecie: szkolenia, pdf, nagrania z you tube itd. robię i będę robić to codziennie do czasu dopóki będą takie materiały a ja uzbieram pieniądze na odpowiednie szkolenie. Kurs asertywności i propozycja złożona przez Kamilę jak najbardziej zbiega się z moimi celami, do tego stopnia, że wyszłam ze swojej strefy komfortu i napisałam powyższy komentarz. (kiedyś nie odważyłabym się tego zrobić dziś jestem dumna z tego, że w końcu DZIAŁAM:)).
Pragnę zmienić swoje życie, chyba nareszcie do tego dojrzałam. I już nie tylko chce to zrobić, ale pragnę tego i jestem gotowa na ciężką pracę w tym kierunku. Do tej pory tylko oglądałam wideo teraz pragnę zacząć działać.
Cześć,
Pracuję w dużym przedsiębiorstwie w dziale sprzedaży. Mam prawie 30lat, ubieram się w spodnie w kant, koszulę z kołnierzykiem, wychodząc za mąż celowo wybrałam podwójne nazwisko, mimo tego większość współpracowników w firmie zwraca się do mnie „dziewczynko”, gdyż mam buzie jak piętnastolatka. Mimo że cały czas się uczę, mam coraz lepsze kompetencje, współpracownicy w zespole traktują mnie jak dziewczynkę, która wszystko zrobi, zostanie po godzinach, przecież nie ma dzieci itd. Z pewnością gdybym była bardziej asertywna, bardziej pewna siebie traktowali by mnie poważniej, z większym szacunkiem. Spędzała bym mniej godzin w pracy co przełożyło by się na lepsze relacje z moim mężem. Kurs pomoże mi w przeistoczeniu się w osobę asertywną, bardziej śmiałą, stanowczą, „z poczwarki w motyla”.
Cześć,
wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a Twoja kampania dotycząca asertywności dzieje się w idealnym dla mnie momencie. Choć mówi się, iż nie ma momentów idealnych, bo każdy z nich jest dobry, to ja osobiście zgadzam się z przysłowiem chińskim mówiącym, że nauczyciel przychodzi, kiedy uczeń jest gotowy. Ja jestem gotowa, a Kamila pojawiła się w najlepszym dla mnie momencie.
Choć jestem młodą, zdolną i ambitną kobietą, to jest coś, co nie pozwala mi iść na przód. Blokuje mnie i nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Zawsze kiedy osiągałam sukcesy na uczelni, w pracy czy gdziekolwiek indziej, to zawsze pojawiał się ktoś, kto mówił, że to przecież nic takiego, że “udało mi się”, ale to jeszcze nie czas na śmielsze plany, albo “Jeszcze jesteś za młoda, nie dasz rady”. A ja tego potulnie słuchałam. Nie potrafiłam i nadal nie potrafię powiedzieć tego, co naprawdę myślę i czuję. Pozwalam na to, bo ktoś kierował moim życiem, choć czuję, że jest we mnie potencjał i wszystko zależy ode mnie.
W mojej pracy panuje toksyczna atmosfera. Nie daję rady już dłużej wysłuchiwać plotek, narzekań, obgadywania i sabotowania każdego projektu. Nie pasuje mi to i nie zgadzam się na to, ALE…. Wszystko przez to “ale”. Nie wiem w jaki sposób zakomunikować, że nie chcę w tym uczestniczyć. Nie wiem też jak porozmawiać z szefem na temat zakresu moich obowiązków. Mimo tych wszystkich rzeczy, których mogłabym tu wymieniać bez końca wiem, że tak dalej być nie może i przyszedł czas na zmiany. Stałe, fundamentalne zmiany.
Wierzę, że z pomocą Kamili będę tym kim chcę być, będę mówiła to, co czuję, nie generując przy tym niepotrzebnych konfliktów. Naprawdę gorąco chciałabym wyjść z pozycji ofiary i często agresora, bo cierpi na tym tylko moje zdrowie. Nie chcę takiego życia. Chcę zmiany.
Kamila, uwierz we mnie.
Dziś 1.06, większość osób w firmie na długim weekendzie, a ja pomimo, że wniosek o urlop zaakceptowany i powinnam być daleko od domu jestem w biurze, bo nie wiedziałam jak odmówić koleżance, którą bardzo lubię 🙁
Bez tego kursu chyba do końca życia będę siedzieć po godzinach i w weekendy…..
Nie wspomnę jak to wpływa na moje życie rodzinne…..
Witaj Kamilo,
dlaczego ja powinnam otrzymać roczny kurs?? Dlatego, ponieważ nie potrawie być asertywna w życiu. Czy to w kontaktach z rodziną, w pracy, z dziećmi, lub nawet ze znajomymi. Niestety mój brak asertywności powoduję, że jestem na zmianę raz uległa potem agresywna i na odwrót, a wszystko kończy się frustracją.
Nie umiem powiedzieć rodzinie, aby mnie nie krytykowali ” mogłabyś schudnąć, co Ty znowu wymyślasz za szkolenia, powinnaś wychowywać dzieci tak a tak , że ciągle mam bałagan w domu”
Co do znajomych: ” co tak się nie odzywasz, jak zawsze zaganiania jesteś ?
potrzebujemy kasy, bo mamy nóż na gardle. Za tydzień oddamy. Po czym rok minął kasy nie ma a przyszli po kolejne pieniądze, które mniej, ale też pożyczyliśmy. ( Chciałam zaznaczyć, że mój mąż również nie jest asertywny )
Wybieram się razem z koleżanką, jej dziećmi i swoimi na tydzień na wakacje.
Zrobiłam to wbrew sobie!!!. Chciałabym mieć spokój na wakacjach, a wiem ,że go nie będzie ( Dzieci nalegały i koleżanka też)
W pracy, za każdym razem jak nie zostawałam po godzinach to brałam pracę do domu, bo klient musiał być zadowolony a robota zrobiona. Tutaj zawsze brała w górę ambicja i odpowiedzialność.
Koleżanka, która ciągle dzwoni i gada przez godzinę, a dzwoni tylko po to , że się jej nudzi. jestem zła, bo szkoda mi marnować czasu, ale nic jej nie powiem. potem jestem wściekła i jak dzwoni następnym razem nawet jak nie odbiorę to za trzecim razem.Rozmowa zaczyna się od pretensji , że nie odebrałam.
Takich przykładów jest mnóstwo
Nie chce nikogo urazić, ani zrobić sobie wrogów z rodziny czy znajomych , ale czasami, aż chce mi się krzyczeć : DAJCIE MI WSZYSCY SPOKÓJ
Kurs przeznaczyłabym dla kolegi-jest osoba bardzo pozytywna nasza zespołowa oaza spokoju ale niestety asertywność na poziomie zero. Powoduje to ze osoby z innych działów najnormalniej w świecie wykorzystują go do wykonywania za siebie pracy,zostaje po godzinach bo ma za dużo obowiązków i rzeczy do zrobienia. Przez to cierpi jego życie prywatne. Bardzo chciałby mieć rodzine i poświecić jej czas,ale nie unie powiedzieć , ze nie wykona czegoś na już na teraz na wczoraj. Staramy się pomagać mu i „uczyć” asertywności ale kurs przerobiony w zaciszu domowym najpewniej będzie strzałem w dziesiątkę 🙂 jeśli uda się wygrać to pomoże to super człowiekowi
Droga Kamilo,
Mój udział w kursie „Asertywność w życiu prywatnym i zawodowym” i jego ukończenie pozwoli i umożliwi mi, mam nadzieję, to, że nie będę notorycznie “podcinać sobie gardła” i przychodzić później do Ciebie po “bandaż” 🙂
Świetny temat!
Powinnam dostać ten kurs bo pracuję w świetnej pracy którą bardzo lubię i mam fajnego, ale bardzo młodego i niedoświadczonego szefa. Gdybym nauczyła się na tym kursie dobrej, asertywnej i przede wszystkim nieagresywnej komunikacji pomogłabym nie tylko sobie ale też mojemu szefowi. Pokazałabym mu jak można się lepiej i sprawniej komunikować. Skorzystałabym ja i on a podejrzewam, że przez efekt skali cały zespół i firma 🙂 To byłoby coś świetnego!
Pisząc krótko – interesuje mnie ten temat, chętnie się z nim zapoznam, dziękuję.
Bardzo ważny temat. Dla mnie asertywność jest swego rodzaju ziemią obiecaną… Ze względu na swój brak pewności siebie, wydaję mi się, że muszę być zawsze na zawołanie innych i starać się sprostać każdemu wezwaniu, bo wtedy (może) będę doceniona i (może) akceptowana… W pracy, w życiu prywatnym nie odmawiam. Jestem faktycznie zmęczona, gdyż życie na wiecznym stanie “standby” nie pozwala na chwile dla siebie. Wszyscy mogą na mnie polegać i w pracy nie ma dla mnie rzeczy nie-do-zrobienia. Niestety nie potrafię być dla siebie priorytetem. Proponowany przez Ciebie kurs mógłby mi pomóc poukładać sobie pewne sprawy i przełamać moją obawę, że jedno mądrze wypowiedziane “nie” nie oznacza wcale braku chęci współpracy i braku sympatii wobec innych.
Dlaczego powinnam otrzymać dostęp do kursu?
1. Mam 1,5roczną córkę, w której chcę zaszczepić zachowania asertywne. Ponieważ dzieci się nie wychowuje tylko z nimi żyje, chcę dać jej dobry przykład 🙂
2. W życiu zawodowym jestem przed decyzją założenia własnej działalności w branży usługowej (spa, wellness), gdzie kluczową rolę odgrywa bliski kontakt z ludźmi. Asertywność pozwoli mi oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Dodatkowo umiejętność odmówienia klientowi czegokolwiek z szacunkiem to nielada wyzwanie. Ufam, że kurs pozwoli mi opanować tę umiejętność.
3. W życiu rodzinnym asertywność jest niezbędna zawsze i wszędzie. Wierzę, że dzięki kursowi poprawią się moje relacje z najbliższymi, nastąpi podział obowiązków bez nieprzyjemnego uczucia pójścia na kompromis po raz kolejny, szanując przy tym swoją i innych odrębność, zainteresowania i czas wolny.
Witaj Kamilo 🙂
Myślę, że kurs asertywności będzie dla mnie kluczowy. Zdobywanie wiedzy i wdrażanie jej w życie jest dla mnie bardzo ważne. Jeśli chodzi o asertywność wiem, że czeka mnie wiele nauki. Powoli wkraczam na rynek pracy, studiuję, biorę udział w różnych projektach. Wszystko składa się na częste relacje z ludźmi. Dobrze wiem, że brak mojej asertywności skutkuje brakiem pewności siebie w podejmowanych działaniach i we wcześniej opisanych relacjach. Ogromnie zależy mi by dalej być osobą na którą można liczyć ale i taką, która zadba o swoje potrzeby. Mając kurs, który będzie świetnym narzędziem do wprowadzenia zmian z powodzeniem wypracuję bycie asertywną. Zdobędę dzięki temu większą pewność siebie.
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie udostępniane materiały 🙂
Asertywność jest niezwykle ważna. Kto ją ma dba o siebie i innych ludzi. Wiem, że kurs pozwoli mi rozwinąć skrzydła jak i poprawić relacje. Dotychczas przez brak asertywności często się blokuje. Dziennik coachingowy pokazuje jak wiele mam do wykonania na tym polu i zarazem jakie jest źródło moich wielu afirmacji negatywnych. Czas to zmienić 😉 wiem, że ten kurs mi pomoże 😉