Jak powiedzieć szefowi, że masz za dużo pracy? Zdanie po zdaniu
Jest piątek, 16:40. Masz płaszcz na sobie. Szef staje w drzwiach i mówi: „Słuchaj, jeszcze jedna rzecz na poniedziałek rano”. Kiwasz głową. Mówisz „jasne”. Wracasz do biurka.
W drodze do domu odtwarzasz tę scenę i wiesz dokładnie, co powinnaś była powiedzieć. Tyle że nie powiedziałaś.
Czy miałaś kiedyś tak, że:
- tuż przed wyjściem z biura szef zlecił Ci zadania „na wczoraj”?
- bałaś się powiedzieć, że masz za dużo na głowie i się nie wyrabiasz?
- zgodziłaś się na dodatkowe obowiązki i po chwili bardzo tego żałowałaś?
Ten tekst nie jest o tym, żeby nauczyć Cię „mówić nie”. Jest o czymś trudniejszym i bardziej użytecznym: dlaczego wiesz, co powiedzieć, a i tak tego nie mówisz — i co konkretnie wypowiedzieć, kiedy już zrozumiesz, co Cię blokuje.
To nie jest kwestia braku słów
Kiedy ludzie mówią „nie umiem odmówić szefowi”, prawie nigdy nie chodzi o słownictwo. Ludzie wiedzą, co powiedzieć, mają to na końcu języka — znają swoje zdanie i swoje wartości — a mimo to nie decydują się z tego skorzystać.
Skoro słowa są, blokuje coś innego. I dopóki nie nazwiesz czego, każdy gotowy „skrypt na odmowę” rozbije się o to samo.
Uwaga na start: asertywność to komunikowanie swoich opinii, emocji i potrzeb bez intencji urażenia drugiej strony. Nie chodzi o to, żeby postawić się szefowi. Chodzi o to, żeby zostać na swoim terytorium i go obronić.
Cztery rzeczy, które naprawdę zamykają Ci usta
1. Strach przed odrzuceniem
To ten sam mechanizm, przez który nastolatek sięga po pierwszego papierosa — nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że boi się wypaść z grupy. W pracy wygląda tak samo, tylko elegancko ubrany: „będę tą, która marudzi”, „zapamiętają mi to przy podwyżkach”, „zespół uzna, że się nie wyrabiam”.
Warto zadać sobie pytanie na poważnie: jeśli grupa akceptuje Cię tylko wtedy, gdy grasz kogoś, kim nie jesteś — to nie lubi Ciebie. Lubi rolę, którą odgrywasz. W pracy kosztuje to podwójnie, bo rolę „tej, która zawsze weźmie” odgrywa się osiem godzin dziennie.
2. Potrzeba bycia potrzebną
Druga grupa milczy z innego powodu: bo zgoda daje poczucie, że jest się ważnym. Bierzesz projekt, którego nie masz kiedy zrobić, bo bez brania czujesz, że nie zasługujesz na sympatię zespołu — że musisz sobie na nią zapracować.
Pomaganie jest w porządku. Problem zaczyna się wtedy, gdy zgadzasz się z automatu, a potem z nadmiernej uległości przechodzisz w agresję: „ciągle czegoś chcą”, „jak oni potrzebują, to ja lecę, a jak ja potrzebuję, to nagle nikogo nie ma”. To nie jest wina zespołu. To wynik warunków, których nigdy nie ustaliłaś.
3. Przekonania wyniesione z domu
Trzecia przyczyna to zwykłe wychowanie: trzeba być miłym, grzecznym, zawsze się zgodzić, bo tak wypada. Zgrzytasz zębami po nocach, nie masz czasu ani ochoty, a i tak mówisz „dobrze”.
Zasady dobrego wychowania są potrzebne. Ale bywa, że zrzucamy sobie na głowę za dużo i potem żałujemy — a żal wychodzi bokiem jako bierna agresja albo rola męczennicy.
4. „I tak nic to nie zmieni”
Czwarta przyczyna jest najbardziej podstępna, bo wygląda na realizm: „jestem na zbyt niskim stanowisku”, „mój głos i tak się nie liczy”, „szef jest nie do zmiany”.
I tu pada zdanie, które warto zapamiętać: być może ta jedna osoba się nie zmieni, ale cała reszta obserwujących właśnie uczy się, jak wolno Cię traktować.
Za każdym razem, gdy zajmujesz stanowisko, zajmujesz je na trzech poziomach naraz:
- wobec rozmówcy,
- wobec siebie — bo stanęłaś w obronie tego, co dla Ciebie ważne,
- wobec świadków — którzy dzięki Tobie albo znajdą odwagę, żeby zabrać głos, albo zapamiętają, gdzie leży Twoja granica.
Dlatego rozmowa z szefem ma sens nawet wtedy, gdy jesteś przekonana, że nic nie wskórasz. Więcej o samych przyczynach znajdziesz we wpisie Brak asertywności: 4 przyczyny i co z nimi zrobić.
Rozmowa z przełożonym: schemat, który działa
Odmowa nie jest dobrym otwarciem. Dobrym otwarciem są liczby i priorytety — bo szef nie odrzuca faktów, odrzuca wrażenia.
Krok 1. Przyjdź z listą, nie z emocją
Zanim cokolwiek powiesz, wypisz wszystko, co masz na głowie, z terminami. Nie po to, żeby się poskarżyć — po to, żeby rozmowa dotyczyła konkretów zamiast tego, kto się bardziej stara.
Krok 2. Zacznij od zgody, nie od sprzeciwu
„Chcę to zrobić dobrze, dlatego potrzebuję z Tobą ustalić kolejność.”
To zdanie zmienia charakter rozmowy. Nie odmawiasz — prosisz o decyzję, która i tak należy do szefa.
Krok 3. Pokaż koszt, nie odmowę
„Mam teraz A, B i C z terminem na czwartek. Jeśli wchodzi D, to któreś z nich przesunie się o dwa dni. Które przesuwamy?”
Nie mówisz „nie mam czasu”. Mówisz: coś za coś — i oddajesz wybór osobie, która ma do niego prawo.
Krok 4. Zaproponuj wariant
„Mogę zrobić D do wtorku, jeśli B weźmie ktoś inny albo damy mu termin na przyszły tydzień.”
Kto przychodzi z wariantem, nie jest odbierany jako problem.
Krok 5. Domknij ustaleniem na piśmie
Krótka wiadomość po rozmowie: „Zgodnie z ustaleniami: D na wtorek, B przesuwamy na 12-go”. Bez tego za dwa tygodnie okaże się, że pamiętacie to inaczej.
Sam wzór na komunikat asertywny — krok po kroku, z przykładami — rozpisałam we wpisie Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia.
Sześć zdań na konkretne sytuacje
| Sytuacja | Co powiedzieć |
|---|---|
| Zadanie „na wczoraj” tuż przed wyjściem | „Zajmę się tym rano na świeżo. Dziś nie zrobię tego na poziomie, który nam obojgu odpowiada.” |
| Trzeci projekt w tym tygodniu | „Wezmę to, ale wtedy X przesuwa się o trzy dni. Potwierdzasz?” |
| Prośba w Twój wolny dzień | „W czwartek jestem niedostępna. Mogę zająć się tym w piątek od rana.” |
| Cudzy obowiązek spadający na Ciebie | „To wykracza poza mój zakres. Chętnie pokażę, jak to robię, ale nie przejmę tego na stałe.” |
| Wieczne „to tylko drobiazg” | „Drobiazgów uzbierało się w tym tygodniu na półtora dnia. Przejdźmy przez listę.” |
| Termin nie do dowiezienia | „Ten termin jest nierealny przy obecnym obciążeniu. Realny jest 15-go — uprzedzam dziś, nie 14-go.” |
Zasada nadrzędna: mów wcześniej, nie w ostatniej chwili. Informacja o przeciążeniu podana dwa tygodnie przed terminem to zarządzanie. Ta sama informacja dzień przed to problem — i tak zostanie odebrana.
Pięć błędów, które kosztują najwięcej
- Milczenie do momentu wybuchu. Uległość zamienia się w agresję i wychodzi przy sprawie zupełnie błahej. To klasyczny mechanizm Trójkąta Dramatycznego.
- Tłumaczenie się z życia prywatnego. „Nie mogę, bo mam dziecko” zaprasza do dyskusji, czy Twój powód jest wystarczający. „Nie mogę, bo mam A, B i C” — nie zaprasza.
- Przepraszanie na starcie. „Przepraszam, że zawracam głowę, ale…” kasuje wszystko, co powiesz dalej.
- Odmowa bez propozycji. Samo „nie” faktycznie robi z Ciebie problem. „Nie teraz, za to wtedy” — nie robi.
- Ustalenia tylko ustnie. Bez jednego zdania na piśmie wracacie do punktu wyjścia.
Najczęstsze pytania
Co, jeśli szef zareaguje źle?
Może zareagować źle i to się zdarza. Ale rozmowa i tak ma sens — bo zajmujesz stanowisko również wobec siebie i wobec zespołu, który obserwuje. Poza tym jedna niezręczna rozmowa jest tańsza niż pół roku niedowiezionych terminów.
Czy to nie zostanie odebrane jako brak zaangażowania?
Odwrotnie — pod warunkiem, że przychodzisz z listą i wariantem. Osoba, która mówi „zrobię to do wtorku, jeśli przesuniemy B”, jest odbierana jako ktoś, kto panuje nad swoją pracą.
A jeśli naprawdę nie da się nic przesunąć?
Wtedy rozmowa przestaje dotyczyć jednego zadania i zaczyna dotyczyć obsady. To też jest informacja dla przełożonego — i lepiej, żeby dostał ją od Ciebie, niż żeby zobaczył ją w opóźnieniach.
Od czego zacząć, jeśli boję się nawet zacząć?
Od najmniejszej sprawy, nie od największej. Asertywności nie ćwiczy się na rozmowie o awansie, tylko na jednym „wolę o 14, nie o 13″.
Podsumowanie
Nie milczysz dlatego, że nie znasz słów. Milczysz dlatego, że boisz się odrzucenia, chcesz być potrzebna, wyniosłaś z domu, że trzeba się zgadzać, albo uznałaś, że i tak nic to nie da.
Kiedy to nazwiesz, reszta jest już mechaniką: lista zamiast emocji, koszt zamiast odmowy, wariant zamiast „nie”, jedno zdanie na piśmie na koniec.
I jeszcze jedno, o czym łatwo zapomnieć: nawet jeśli ta jedna rozmowa niczego nie zmieni u Twojego szefa, zmienia coś u Ciebie — i u wszystkich, którzy się przyglądają.
Chcesz przećwiczyć to na swoich sytuacjach, a nie na przykładach z artykułu?
Kurs „Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie” prowadzi przez konkretne scenki — od odmowy szefowi, przez rozmowę o wynagrodzeniu, po granice w relacjach prywatnych.
Zobacz kurs „Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie” >>
Witaj,
Kurs asertywności, to jest to czego bardzo teraz potrzebuję.
Przez bardzo długi czas, bo ponad dwadzieścia lat, tkwiłam w toksycznym związku, prze który całkowicie przestałam być asertywna, nie umiałam powiedzieć NIE w domu, w pracy. Bałam się odrzucenia.
Na szczęście ten etap mam już za sobą. Pierwszy krokiem jaki zrobiłam to udanie się do psychologa, który pomógł mi uwierzyć w siebie, który pomógł mi rozstać się z mężem i pomógł mi przejść przez rozwód.
Teraz kiedy wiem ile jestem warta i uczę się mówić nie, mam problemy.
W pracy mój brak asertywności wykorzystywali koledzy i koleżanki, ja nie umiałam powiedzieć NIE, teraz kiedy to mówię słyszę, że jestem nie koleżeńska i nie można na mnie liczyć.
W domu też trudno zrozumieć słowo NIE.
Jak odmówić aby ten ktoś nie poczuł się obrażony?, jak odmówić aby ten ktoś mnie zrozumiał ?. Jak zakomunikować, że na prawdę mam dużo obowiązków i nie dam rady jak przyjmę kolejną rzecz do zrobienia ? Jak powiedzieć synowi że nie może więcej przychodzić o 22:00 i prosić o zwolnienie ze szkoły lub kupno bloku na plastykę która jest następnego dnia. 🙁
Chce być kobietą ASERTYWNĄ, silną !!
Pozdrawiam,
Asia
Witaj.
Nie umiem powiedziec nie ciagle czuje ze wykonuje w pracy Prawie wszystkie zadania gdy inni dyskutuja o przyjemnosciach. Pracuje z domu nawet gdy moj syn choruje , bo nie umiem odmowic bojac sie ze strace prace. Beda c samotna matka. Pracuje czesto ponad norme. Czuje ze nie daje rady i chce to zmienic by wkoncu wracac do domu i miec sile dla syna.
Dzień dobry Kamilo,
Cieszę się, że za sprawą mojego męża, który wysłał mi link do Twoich wykładów, mogę uczyć się czym jest asertywność.
Jestem osobą nieśmiałą, przez co boję się powiedzieć NIE… dam rady, NIE …dzisiaj, bo mam dużo innych zajęć, NIE…,bo to nie jest zgodne z moim postanowieniem, NIE … bo zaplanowałam coś innego itp.. Chciałabym mieć odwagę móc tak mówić, ale niestety najczęściej moja odpowiedź brzmi TAK,… już idę! itp., przez co zamiast realizować swoje plany i marzenia, realizuję czyjeś. Marzę, by móc odważnie mówić o swoich potrzebach, zarówno w pracy jak i w domu, i być dużym wsparciem dla męża. Mam 32 lata i nie chcę przespać reszty życia. Wierzę, że ten kurs poprowadzi mnie do zamierzonego celu. Z góry dziękuję za poświęcony czas.
Od kiedy pamiętam mam problem z asertywnością… ? Jako dziecko byłam zawsze wzorem grzeczności.
Nawet obecnie często mam wrażenie, że przylgnęła do mnie łatka “miłej dziewczynki” i każda próba wyłamania się z tego schematu powoduje szok i niedowierzanie. Pracuję m.in. w szkole, do której niegdyś chodziłam, i nadal wydaje mi się, że obecni pracodawcy (a dawni nauczyciele) wciąż traktują mnie jak dziecko, któremu można rozkazywać… ? Wolę komunikować się mailowo, bo mam szansę na przemyślenie tego, co mam do powiedzenia. Jednak szybka reakcja w cztery oczy jest dla mnie dość trudna. Poza tym jestem typem INFJ i zawsze chętniej walczę dla innych, nie dla siebie. Muszę nauczyć się stawiania granic bez przesadzania – w uległość czy agresję. Prywatnie i zawodowo. Czas zawalczyć o siebie!
❤ Dlatego ten kurs byłby dla mnie idealny ❤
Świetny film, dziękuję. Asertywność niestety idzie gdzie obok mnie i nie może się ze mną spotkać. Pomimo, że zrobiłam pierwsze kroki, to i tak nadal nie potrafię odmawiać i postawić jasnych granic. Cały czas przyjmuję w pracy na klatę kolejne obowiązki, kosztem mojego zdrowia i życia prywatnego. Dlatego też kilka dni temu postanowiłam odejść z firmy. Wiem, że problem tkwi we mnie, a nie w moim Pracodawcy, ale nie umiem w grzeczny i miły sposób odmawiać, obawiając się, że zawiodę ludzi, którzy na mnie liczą. W związku z tym pakuję do swojego worka kolejne obowiązki do momentu, aż mnie nie przewróci. Zdaję sobie sprawę, że te schematy będą się powielać w kolejnej pracy, dlatego podjęłam decyzję, że następna to już będzie moja własna firma. Czy jednak będę umiała zdystansować i w wyrozumiały sposób podejść w przyszłości do pracowników? Bardzo bym tego chciała. Dlatego uważam, że ten kurs byłby dla mnie idealny dla uporządkowania swojego podejścia do pracy, ludzi i szacunku do samej siebie i mojego czasu.
Kamilo, nie będę pisała elaboratów – po prostu chciałabym zawalczyć wreszcie o siebie, o swoje życie, o swoje przekonania i racje.
Bo mam dosyć być wykorzystywana, wyzyskiwana i źle traktowana. Mam dosyć rozgoryczenie, złości i frustracji, która odbija się na moim życiu prywatnym i zawodowym. Doszłam do takiego punktu w życiu, że chce w końcu doświadczyć poprawnych relacji w pracy. Dzięki większej asertywności mogłabym bardziej wykorzystywać swój potencjał, żyć pełnia życia, być bardziej radosna, milsza dla otoczenia i dla siebie. A w perspektywie czasu mogłabym zbudować coś wspaniałego, co przyczyniłoby się do polepszenia nawet być może życia innych.
Jeśli miałabym to szczęście, dostać tak wartościowy kurs online, to chyba dlatego, że od najmłodszych lat broniłam starszej siostry jak nabroiła przed rodzicami, broniłam mamę przed agresywnym atakiem ojca, później broniłam młodszego brata. W szkole stawałam po stronie uczniów, którzy mieli słabe oceny przed nauczycielami. Później już z górki brałam na klatę przewinienia innych wmawiajac sobie, że jestem silna. Koniec końców stałam się “pochylym drzewem, na które kozy skaczą” i tylko czasem się buntuje, bynajmniej asertywnie ale ” jadąc równo po danej osobie”… Nie umiem już myśleć kategoriami co dla mnie jest ważne i potrzebne, chyba, że się zatrzymam i zastanowię. Moim motto jest primum noncere nawet jeśli miałabym ponieść wysokie koszty. Najczęściej łapię się na tym, że ktoś jest wobec mnie nieasertywny, czując w trzewiach mdłości. Przeczytalam już wiele publikacji na temat asertywności i co ciekawe rozumiem tą cechę intuicyjnie bardzo dobrze, niestety w chwilach trudnych decyzji, wybieram ochronę innych, po czym czuję się wyprana z sił i pozytywnych emocji.
Najgorsze w tym jest to, że nigdy prawie nie umiem wybrać co jest dla mnie najważniejsze, czego właściwie potrzebuje.
P. S. Co najmniej kilka Twoich zdań, spowodowało u mnie krok milowy naprzód. Jedna z tych kwestii to aby planując trudne zadanie na następny dzień wyobrazić sobie jak chcę się wtedy czuć.
Dziękuję i pozdrawiam.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego o czym mówisz w tym nagraniu. Jak często słyszę w pracy, że to na wczoraj…(do przemyślenia oczywiście co mogę ulepszyć, jak ustawiać ważność zadań i delegować zadania), to o mnie przyjąć zadania i nie dowieźć…smutne ale prawdziwe. Nie pracuje w korporacji, ani we własnej firmie. Jestem szefem komórki w instytucji gdzie rozkaz to rozkaz, z nim się nie dyskutuje-wykonać. Czy w skostniałej strukturze militarnej, Twoje rady jak działać, jak dokonać i uzyskać wyznaczony cel maja racje bytu…czy asertywność może się przebić w te szeregi. Od kwietnia zaczęłam pracę nad sobą z Twoimi wskazówkami. Relacje z dzieckiem, które wychowuje sama, poprawiły się, na tym polu tez mam sporo do ogarnięcia. Asertywne działanie … W pracy, w domu, w relacjach ze znajomymi – to pewność siebie, umiejętność komunikowania bez złości swojego punktu widzenia, życie w zgodzie ze swoimi wartościami – PRAWDĄ. Czy Twój kurs online znajdzie zastosowanie w nietypowym środowisku? Chce mieć możliwość zastosować go w praktyce i jeśli będziesz zainteresowana dam znać -zamelduje o efektach.pozdrawiam?
Z pojęciem asertywności spotkałam się pierwszy raz ponad 20 lat temu ale uczę się jej cały czas. Kiedyś znajoma powiedziała mi, Gośka myśl o sobie, dlaczego zawsze rezygnujesz z tego co jest dla Ciebie najważniejsze i bierzesz się za coś, co jest najważniejsze dla kogoś? Normalnie się wkurzyłam i mowię, że to nieprawda, a ona dodała: jestem pewna, że jeśli zadzwonię i powiem, że czegoś potrzebuje, to Ty rzucisz swoje sprawy i zajmiesz sie moimi; miała rację, niestety; ja zawsze miła, grzeczna, posłuszna, nigdy nie potrafiłam odmówić komuś pomocy i tak zdarza się do dziś; Ci, którzy mnie znają wiedza, ze mogą na mnie zawsze liczyć; ponad rok temu, po kilkuletniej przerwie, wróciłam na ścieżkę zawodową; o dziwo zauważyłam, że wsród osób z którymi współpracuje, mało kto wie, co to asertywność a już na pewno nikt nie zachowuje się asertywnie; każdy bierze na swoje plecy o wiele za dużo, przez co ludzie są zmęczeni i zestresowani; strach przed utrata pracy powoduje blokadę i nikt nie mówi, że jest mu źle; jakiś czas temu usłyszałam od nich, że liczą na mnie, że uświadomię szefa, jaka jest sytuacja; pytam dlaczego ja? Dlaczego sami nie pójdziecie i nie powiecie? Bo nie umiemy, a Ty tak fajnie wszystko tłumaczysz i potrafisz wszystko załatwić, szef Cię szanuje bo masz coś, czego nie mamy ani my ani szef, czyli wykształcenie ? pomyslałam sobie, że albo mnie wkręcają i chcą wykorzystać albo rzeczywiście wierzą we mnie; to właśnie jeden z powodów, dlaczego akurat mi przydałby się ten kurs, pomogłabym sobie i może umiałabym pomóc współpracownikom dzieląc się z nimi wiedzą, ktora bym zyskała; jeżeli chodzi o życie rodzinne to cóż; kilka lat temu zrezygnowałam z pracy zawodowej żeby zając się domem i dziećmi a w tym czasie mój były mąż zajął się budowaniem swojej kariery, rozwinął biznes i zarabia kolosalne pieniądze; dwa lata temu, kiedy rozpadło się moje małżeństwo i moja rodzina, zostałam bez pracy i musiałam zacząć wszystko od początku; obecnie jestem przed rozwodem; Kamila nawet nie wiesz jak bardzo żałuję, że nie wiedziałam o Twoim istnieniu kilka albo kilkanaście lat temu; jestem pewna, że byłabym w zupełnie innym miejscu niż jestem teraz; miałabym świadomość, której tak bardzo mi brakowało; kiedy zaczęłam oglądać Twoje filmy na których mówiłaś, jak bardzo kobiety uzależniają się od mężów, jak nie budują swojej indywidualności, jak nie maja zabezpieczenia finansowego, to czułam, że mówisz do mnie ale i o mnie; to była cała prawda; obecnie przerabiam on line szkolenie „Kobieta niezależna” żeby się nią stać, silną, samodzielną, niezależną finansowo kobietą i matką; gdybym mogła uczyć się od Ciebie asertywności, byłabym przeszczęśliwa ☺️ Już nie mogę doczekać się szkolenia z Tobą w lipcu w Gdańsku
Jestem 25-letnią kobietą, która wchodzi w prawdziwe dorosłe życie. Do niedawna finansowo pomagali mi rodzice, jednak mimo to od 18 roku życia na wakacjach, a później także w czasie roku akademickiego, pracowałam na różnych stanowiskach: jako kelnerka, robotnik fizyczny, roznosiciel ulotek, sprzedawca… Czułam, że sobie radzę w życiu, jednak zawsze miałam taki niedosyt, że czegoś mi brakuje.
Dzięki temu nagraniu uzmysłowiłam sobie, że brakowało mi asertywności. Często czułam się wykorzystywana i niedoceniana. Przez to nie rozwinęłam się tak, jak bym mogła. Od kiedy jednak poznałam Cię, Kamilo, moje życie wewnętrzne zaczyna być coraz bardziej poukładane (książka “Kobieta niezależna” i “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”). Myślę, że dzięki temu kursowi sprawię, że ludzie będą mnie cenili jako fachowca i profesjonalistę, że będę mogła założyć swoją firmę i budować w niej zdrowe relacje z współpracownikami i klientami (w branży beauty) oraz że moje kontakty z rodziną się polepszą. Do tej pory często przyjmowałam postawę agresywną lub uległą. Pora to zmienić ! Wierzę, że Twoje rady mi w tym pomogą.
Droga Kamilo, asertywności jest czymś czego szukam u siebie od dawna i próbuje ja zbudować. Bardzo chciałabym, aby pomogła mi ona w relacjach z moim Tatą. Jest to wspaniały człowiek. Bardzo szanuje jego zdanie, jednak często nawet jako dorosła osoba nie potrafiłam asertywnie wyrazić swojej opinii. Sadzę, że jeśli potrafiłabym przedstawić swoje decyzje asertywnie i pokazac, ze sa równie ważne i dobre jak jego, łatwiej byłoby sie nam porozumieć. Chciałabym w przyszłości współpracowac z Tata zawodowo, ale aby to osiągnąć musze wypracować pozycje równorzędnego partnera. Twój kurs asertywności bardzo by mi w tym pomógł. Pozdrawiam serdecznie!
Dostęp do kursu online powinien powędrować właśnie do mnie, ponieważ na chwilę obecną jestem w takim momencie życia, że zaczynam świadomie i zgodnie ze mną i moimi wartościami podejmować decyzje i nie jest to proste. Potrzebuje przenieść swoje relacje z rodziną, przyjaciółmi na inny poziom, przestać robić rzeczy o które mnie proszą, a na które ja nie mam ani ochoty ani czasu. Ciężko mi odmówić szczególnie najblizszym, ponieważ czuje się zobowiązana do pomocy. Chciałabym również otworzyć swoją firmę i rozwinąć swoją pasję, w planie już w przyszłym roku, w związku z czym będę chciała zbudować porządne relacje na gruncie zawodowym, jednak chciałabym aby osoby, które będą ze mną współpracować znały moje granice i wiedziały konkretnie czego mogą ode mnie oczekiwać i na jakie rozwiązania i współprace jestem w stanie się zgodzić. Chce być kobietą niezależną i asertywność to jedna z cech, która muszę posiadać. Pozdrawiam
Droga Kamilo, mam 35 lat, 10letniego syna i jestem mężatka od 14lat.
Moje małzeństwo to ucieczka z domu, w którym ojciec był jak żandarm, pił i bił a mama robiła co mogła… Mogę powiedzieć, Cud że żyje, ale co to za życie, kiedy bez przerwy “muszę ” robić coś na co zwyczajnie nie mam ochoty, bo moi bliscy, znajomi, rodzina, współpracownicy ciągle czegoś ode mnie oczekują. Nie chcę tego robić, ale nie potrafię być asertywna. Bardzo chcę otrzymać ten kurs dotyczacy asertywności, ponieważ pomoże mi to zmienić swoje życie na lepsze, bardziej wartościowe i radosne. Będę miała więcej czasu dla mojego syna i chcę go tak wychować by znał swoją wartoś i nigdy nie czuł się wykorzystany. Chce pokazać przez to również moim najbliższym, że mam prawo do szczęścia i spokojnego życia i że wszyscy ci którzy czują się wykorzystywani, mają prawo i możliwość żyć i pracować godnie.
Witam.
Dlaczego JA?
Bo jestem osobą zdeterminowaną l i ambitną, zawsze wykonuje zamierzone zadania. Jednak asertywność jest moją słabą strona, nad którą pracuję od kilku miesięcy. Jestem przekonana, że kurs zostanie przezemnie przerobiony sumiennie i poszerzy moje myślenie w zakresie asertywności.
Co zmieni w ŻYCIU ZAWODOWYM?
– wydajność w pracy
– pensje
– kontakty z pracownikami
– motywacje do pracy
– brak presji w pracy
– kompetencje w pracy
Co zmieni w ŻYCIU PRYWATNYM?
– stworzenie zdrowego związku
– spełnianie własnych oczekiwań
– kierowanie własnym czasem wolnym
– wewnętrzny spokój i zgodę ze sobą
Zakladam swoja pierwsza firme. Chce kupic firme od malzenstwa, ktore chce ja sprzedac. Dzis mialam rozmowe z nimi i okazalo sie, ze kobieta zatrudniona na etacie stawia sie w roli pokrzywdzonej przez zycie ofiary i stawia warunki trudne do przyjecia. Wlasciciel firmy milczy.
dzis sie prawie dalam nabrac na ta role ofiary i prawie zgodzilam sie na warunki ktore moglyby mnie doprowadzic do banructwa.
mam wyrzuty sumienia z tego powodu. czuje ze zrobilam komus krzywde. ale zamiast myslec o sobie myslalam o tej kobiecie i jej ciezkim zyciu.
Dzień dobry,
Twoja wypowiedź idealnie pasuje do problemu z którym borykam sie od tygodni. Mam własną firmę, masę zajęć a jednocześnie pracuję na umowie zlecenie dla dużej korporacji finansowej z UK. Moja kierowniczka nie oszczędza mnie pod każdym względam, ciągle jestem “przygnieciona dodatkowymi obowiązkami, zastępstwami, szkoleniami. Kradnie mi każdą wolną chwilę, w sumie nie opłaca się to. Jestem przemęczona i wściekła. Nie lubię słowa asertywność z uwagi na niemiłe skojarzenia z osobą, znajomą psycholożką, która zraziła mnie do tego słowa. Może uda Ci się mnie przekonać do zmiany.
Potrzebuję nowego spojrzenia na problemy i pozytywnej zmiany.
Ania
… a ja chciałabym go podarować mojej przyjaciółce Ani, która oddaje innym całe swoje serce pomimo, że nie ma zbyt łatwo w życiu, chciałabym, żeby poświęciła trochę czasu wyłącznie dla siebie i zawalczyła o nowe życie do czego każdego dnia ją zachęcam. Chciałabym, żeby odważyła się podejmować decyzje w swoim życiu a nie tylko czekała “aż się coś wydarzy i zdecyduje za nią” Chciałabym, żeby znalazła w sobie siłę do zmiany i czerpała radość z niej…
Witaj, nie mam lekkiego pióra i czasem trudno mi precyzyjnie wyrazić myśli, dlatego postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie konkretnie. Poznałam Cię na spotkaniu Kobiety Niezależnej w Krakowie w zeszłym roku. Od tego czasu udało mi się wiele zdziałać. Po pierwsze zmieniłam dotychczasową pracę, mam lepsze zarobki i zdecydowanie ambitniejsze zadania. Lepiej zarządzam sobą w czasie, wykorzystuje swój czas wolny tak aby mieć z tego przyjemność (tak, mam czas wolny 🙂 podjęłam studia specjalizacyjne, wzięłam udział w kilku kursach i kongresach, stale się rozwijam, jestem lepszą mamą, siostrą, córką, przyjaciółką. Regularnie powiekszam swoje oszczędności. Biegam 10 km 🙂 lepiej czuje się w swoim ciele. Jestem pewniejsza siebie, w swojej pracy zawodowej zbliżam się do poziomu eksperckiego, powoli nabieram umiejętności negocjacji. Niebawem zamierzam otworzyć swój pierwszy biznes. Jestem zdecydowanie lepszą wersją siebie. W tym miejscu chciałabym Ci podziękować za ten krok milowy który udało mi się postawić. To dzięki Twoim wskazówkom. Martwi mnie jednak że nadal zdarza mi się przemilczeć gdy ktoś nakłada na mnie kolejne obowiązki, zrzuca swoją robotę, zapomina o odpowiednim wynagrodzeniu mojej pracy lub zwykłym „dziękuje”. Wiem, że to doskonały czas aby wziąć sprawy w swoje ręce. Bardzo chciałabym nabyć umiejętności asertywności. Wiem że wszystkiego można sie nauczyć. Jeśli nie dzięki wygranej w konkursie to znajdę inną ścieżkę. Prędzej czy później. Pozdrawiam serdecznie, Ania.
Witaj Kamilo 🙂
Dziękuję Ci bardzo za filmy i bogate treści, które nam przekazujesz. Dlaczego chciałabym wziąć udział w Twoim kursie? Kiedy powiedziałaś o konkursie moja pierwsza myśl była taka – “Nie będę nic pisać, bo i tak nie wygram, nie ma sensu”. Na szczęście złapałam się na tymi, bo przeszłam już niejeden kurs asertywności i pewności siebie, więc moja kolejna myśl była taka – “Dlaczego niby miałabym nie wygrać? Przecież zasługuje na to. A jeśli nie spróbuję to na pewno nie wygram” 😉
Jestem DDA, od kilku lat uczę się siebie, rozwijam i pokonuje negatywne myślenie. Samorozwój jest dla mnie największą wartością, dlatego wiem, że skorzystam z niego w pełni. Moim największym marzeniem jest zbudowanie trwałej relacji i stworzenie rodziny. Wierzę, że asertywność mi w tym znacznie pomoże.
Tymczasem jestem wdzięczna za dzisiejszą lekcję, z przyjemnością będę śledzić kolejne materiały, które udostępniasz, nawet jeśli mnie nie wybierzesz.
Pozdrawiam ciepło <3
Droga Kamilo zawsze chciałam być asertywna ale nie wiedziałam jak tego dokonać. Wychowana na grzeczną dziewczynkę nie mogłam powiedzieć NIE.
Tak się składa, że pracuję w usługach i trudno mi odmówić stałej klientce (bo liczy na mnie, bo jej bardzo zależy) i zostaje po godzinach lub przychodzę wcześniej. Efekt tego taki, że jestem zmęczona pracą ponad siły. Dodam, że jestem szefem mojej firmy i nie mam czasu i energii na zajęcie się rozwojem firmy, nie wspominając o własnym rozwoju lub czasie wolnym.
Trafiłam na Ciebie na ŻBO w Krakowie i od tamtej pory jesteś dla mnie “drogowskazem”
Super by było wygrać kurs online o asertywności ale już jesteśmy na pozycji wygranej poznając Ciebie Kamilo. Pozdrawiam
Asertywność jest dla mnie czymś co cały czas odkrywam. Są w moim życiu takie obszary, w których jestem asertywna i takie nad którymi jeszcze pracuję. Wydaje mi się, że ucząc się asertywności jednocześnie dajemy do niej prawo innym. To trochę jak z tym co mówiłaś o ocenianiu – jeśli nie oceniamy innych, to zmniejsza się w nas dyskomfort związany z tym, że sami podlegamy ocenie. Im bardziej jestem asertywna, tym bardziej rozumiem innych ludzi – nawet jeśli swoją asertywność komunikują w agresywny sposób. Dlatego też twoje materiały bardzo mi się przydają. Z jednej strony buduję swoją asertywność, z drugiej strony daję innym prawo do komunikowania swoich potrzeb. Oczywiście zawsze każdy Asertywność jest dla mnie czymś co cały czas odkrywam. Są w moim życiu takie obszary, w których jestem asertywna i takie nad którymi jeszcze pracuję. Wydaje mi się, że ucząc się asertywności jednocześnie dajemy do niej prawo innym. To trochę jak z tym co mówiłaś o ocenianiu – jeśli nie oceniamy innych, to zmniejsza się w nas dyskomfort związany z tym, że sami podlegamy ocenie. Im bardziej jestem asertywna, tym bardziej rozumiem innych ludzi – nawet jeśli swoją asertywność komunikują w agresywny sposób. Dlatego też twoje materiały bardzo mi się przydają. Z jednej strony buduję swoją asertywność, z drugiej strony daję innym prawo do powiedzenia nie. Nie r może powiedzieć „nie”. Chciałabym jednak akceptować i szanować to „nie”. Niestety otaczają mnie osoby, które potrafią innych wręcz zmusić do kłamstwa, akceptując jedynie to, co chcą usłyszeć. Sama bardzo chciałbym mieć bardziej otwartą postawę. Dlatego też wezmę udział w Twoim nowym kursie 🙂 pozdrawiam
Wiesz, czy robisz? To moje motto odkąd spotkałam się z Kamilą na “Kobiecie Niezależnej” w Krakowie. Już nie tylko wiem, że moja dotychczasowa praca w szkole (uczę dwóch j. obcych w technikum) mnie nie zadowala, teraz też to komunikuję i zmieniam. Jestem w trakcie nauki w Szkole Coachingu, a im dłużej się uczę tym bardziej mnie to pochłania i utwierdza w przekonaniu, że dobrze obrałam nowy kurs (utwierdza mnie w tym też spora liczba moich uczniów, którzy nie wiedzą czego chcą, kim są i dokąd zmierzają). Moim celem jest stworzenie autorskiego programu coachingowego dla młodzieży ( od 12 roku życia wzwyż), bazującego na analizie talentów testem Gallupa ( w listopadzie rozpocznę szkolenie Certyfikacja Strengths Community w Warszawie,) z dużym naciskiem na efektywne wyznaczanie celów, wzbudzanie wewnętrznej motywacji, skuteczną komunikację, zarządzanie sobą w czasie, edukację finansową i właśnie asertywność. Ja moją asertywną postawę wciąż buduję, dlatego uważam, że potrzebuję tego kursu BARDZO! Jeśli mam być skuteczna w realizacji mojego celu, muszę być maksymalnie asertywna, by móc tego w przyszłości nauczyć całe rzesze moich przyszłych młodych klientów. Marzę by rodzice swoim dzieciom zamiast kolejnych laptopów, Iphonów i dronów prezentowali na ważne momenty w życiu mój kurs, który ma w zamierzeniu pomóc ich dzieciom osiągnąć spełnione i szczęśliwe życie. Bo przecież “to nie kierunek wiatru, ale ustawienie żagla decyduje o tym dokąd płyniesz” 🙂
Kochana Kamilo, jestem tutaj jedna z wielu, której przydał by sie kurs asertywnosci.
Otrzymalam.nie tak.dawno pisemna. odmowie Dyrektora firmy w której pracuje na moja prosbe o podwyzw z.uwagi na dodatowe zadania mi przydzielone, w.którj stwierdzil, ze moje wynagrodzenie miesci sie w normach, a ze z “wlasnej inicjatywy” angazuje sie to.jedynie przyznaje mi uznanie. Zostalam bez slowa, ze lzami w oczach, skulonych ogonem schowana w skorupie. A czy nie powinnam walczyc jesli wiem to ze podwyzka.pensji mi siw nalezy? Tylko jak? Dlatego przydal by sie kurs online, abym mogla popracowac nad soba i z pelna moca walczyc dalej.
Dlaczego zalezy mi na tym kursie?a otoz dlatego, ze zawsze myslalam ze moja asertywnosc jest ok(do momentu Twojego pierwszego wideo na ten temat) Zobaczylam to wideo i stwierdzilam, ze robie cos nie tak. Chyba w tym wszystkim jestem, ze tak powiem malo przyjemna. Stwierdzam, ze robie to w sposo arogancki, nawet zlosliwy i uszczypliwy. Pozatym wyrazam swoje zdanie-ale nie zawsze do tych,do ktorych chce;mowie to co mysle – i sie tego nie boje-ciekawe kiedy sobie tym zaszkodze hehe. Takze musze popracowac nad swoja asertywnoscia i ten kurs pewnie by mi w tym pomogl. Pozdrawiam.
Wiesz Kamila a mnie ten kurs to przydałby sie teraz jak nigdy w życiu. Jestem Anna mam 34 lata, troje dzieci, które już trochę dorosły a ja czuję jak tracę całą energię tylko dla nich. Choć staram się mocno pracować nad sobą to cholera jasna zawsze coś mi się spieprzy. Choć się nie poddaje to wpadam nie raz w panikę bo to, bo siamto itd. Jedna rzecz jaką udało mi się z siebie wydobyć obserwując Ciebie to to, że samo się nie zrobi i nie odkładam już tyle rzeczy na później. Pragnę więcej i wiem że mogę, a Ty jak nikt inny możesz mi być pomocna w chwilach zwątpienia i bezradności. Pomóż mi odleźć siebie, po to bym mogła spełnić MOJE marzenia, odważyć się iść do pracy i wyjść po za to w czym tkwię teraz.
Witam,
Myślę że kurs asertywności będzie dla mnie fundamentem rozwoju osobistego. Nie jestem asertywna w żadnej dziedzinie, zawsze staram się wszystkim pomóc prywatnie i zawodowo, zapominając o sobie. wiecznie w pędzie, wiecznie zmęczona i zarobiona. Myślę że dzięki asertywności uporządkowałabym swoje życie, wprowadziła do niego upragniony porządek w miejsce chaosu wywołanego przedkładaniem uczuć i potrzeb innych nad własne. Wiem że nie powinnam brać na siebie niektórych spraw zawodowych czy prywatnych innych osób ale biorę bo nie potrafię odmówić, a dobę mam jak każdy inny. Poznałam Cię Kamilo w lutym br., otrzymałam od znajomych książkę “Kobieta Niezależna” i dziennik Coachingowy, zakupiłam książkę “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” i kurs Kobieta Niezależna i przez nadmiar obowiązków zdołałam przeczytać tylko Kobietę Niezależną, Buduj swoje życie zaczęłam a kursów nie dokończyłam, natomiast dziennik obiecuje sobie zacząć i zawsze braknie sił i czasu co frustruje. Jednym słowem chaos. Dzięki Tobie podjęłam kilka kroków takich jak podjęcie studiów podyplomowych od października 2018 r. i rozpoczęła formalności dotyczące budowy wymarzonego domu ( to marzenie czeka najdłużej, z pracami budowlanymi planuje ruszyć w marcu 2019). Dbam o to co jem i staram się na weekendzie złapać chwilę na sport. Wszystkie te działania wymagają czasu i energii. Wiem że jestem wstanie sama to udźwignąć ale dopiero jak poszanuje siebie i swój czas. Bez asertywności walczę z wiatrakami i boję się że nie dźwignę. Dodam że jestem singlem (nie z wyboru 😉 ) i prowadzę własną firmę. Jak wspomniałam na początku ta umiejętność jest źródłem do całej mojej przemiany.
Dziękuje za Twój czas i zaangażowanie.
Kiedyś zawsze robilam to o co ktoś mnie prosił, myślałam że tak trzeba. Bylam wykorzystywana. Nie potrafiłam odmawiać. Niestety, doszłam do takiego stopnia, że teraz sama proponuję innym że coś zrobię. Nieraz chcialabym ugryźć sie w język ale to samo przychodzi… Nie zawsze potrafię mówić o swoich uczuciach. Mąż wypomina mi ze bardziej dbam o innych niż o niego, a ja wiem że innych jak i jego sprawy przedkladam nad swoje. W ukryciu sie wypłakam i wracam co codzienności. Wiem że przez takie zachowanie źle wychowuje też swoje dzieci. Chcialabym zmienić te relacje. Widzac nagrania o asertywnoscj aż mi sie oczy zaświeciły. Dzięki tym nagraniom znam już schemat, wiem co powinnam mówić, jak sie wyrażać, ale to jeszcze za mało by zmienić swoje życie. Chcę się tego nauczyć a każde nagranie otwiera mi oczy i wtedy mam nadzieje że mogę się zmienić i chcę to zrobić. Asertywnosc-
niby to łatwe, a tak bardzo trudne… ale do opanowania:)
Cześć Kamila, dziękuję, że dzielisz się z nami wiedzą i dajesz możliwości tym, którzy niekoniecznie mogą sobie na twoje kursy pozwolić. Kurs asertywności bardzo mi się przyda, aby ruszyć do przodu w karierze zawodowej i wyprostować życie osobiste. Odkąd pamiętam dawałam się wykorzystywać, biorąc na siebie więcej obowiązków, zostając po godzinach, tolerując humory pracowników, rzucanie papierami i inne takie sytuacje. Nie potrafiłam zawalczyć o siebie i od 10 lat tkwię na tym samym stanowisku asystenckim, którego nie lubię. Po twojej konferencji dot. kariery postanowiłam wziąć życie we własne ręce, w końcu zarabiać godne pieniądze i mieć satysfakcjonującą pracę. Mam 35 lat i postanowiłam zawalczyć o stanowisko menadżerskie, ale prawda jest taka, że asertywność u mnie kuleje i boję się, że polegnę. Chciałabym podnieść umiejętności budowania asertywnych komunikatów zarówno jako pracownik jak i przyszły szef. W życiu osobistym, asertywność będzie niezbędna w relacjach z nieasertywnym mężem, bo zależy mi, aby nauczyć się jak z nim rozmawiać. Jeszce raz Ci dziękuję za to, co dla nas robisz i pozdrawiam Cię serdecznie.
Dziękuję za dzisiejsze nagranie, bardzo podoba mi się perspektywa, że będąc członkiem firmy wszyscy gramy do jednej bramki i warto postawić na relację partnerską, bo dzięki temu nie stawiamy siebie w niższej pozycji tylko możemy się komunikować bezpośrednio, jasno, autentycznie 🙂
Dlaczego ja? Jest już prawie druga w nocy, wszyscy domownicy smacznie śpią a ja siedzę z laptopem na kolanach i słucham Ciebie żeby dowiedzieć się, co zrobić żeby wreszcie nauczyć się stawiać granice. Bo czasami żeby nie sprawiać przykrości innym, zaczynamy żyć kosztem siebie. Żeby nie powiedzieć za dużo, wolimy ugryźć się w język. I tylko noce bywają bezlitosne. Kiedy wiesz, że musisz się wyrobić, bo obiecałaś. Bo zabrakło odwagi, umiejętności żeby powiedzieć “potrzebuję więcej czasu, jaki jest priorytet”. Czasami mam wrażenie, że moje prawa są mniej ważne od praw innych, że oni mają prawo prosić a ja nie mogę odmówić. Jakbym była mniej ważna. A w życiu prywatnym? Konflikt z teściową, która ma swoją wizję i domaga się jej realizacji, stosuje szantaż emocjonalny a my nie wiemy co robić żeby jej nie urazić a jednocześnie żeby zachować szacunek do siebie.. Dlatego wierzę, że Twój kurs, Kamilo, pomógłby mi wreszcie nauczyć się stawiać granice, komunikować innym jasno swoje uczucia i oczekiwania, prośby, a także i potrzeby.
Kurs on- line dla mnie to przygotowanie gruntu pod grudniowe szkolenie, nie mam możliwości być wcześniej a potrzebuje och jak potrzebuje ćwiczyć asertywność- upatruje w tym dużej zmiany mojego życia;) pozdrawiam i dziękuje za konkurs Ania
Witaj, Kamilo ja wiem ,że ten kurs mi pomoże. Twoją książkę “Kobieta niezależna” dostałam w styczniu, tak dokładnie przerobiłam-przeczytałam w marcu jak byłam w sanatorium. Po kilku Twoich filmach odważyłam się i odeszłam z pracy,gdzie pracę wykonywałam za pięciu{było nas pięć aż zostałam sama,a pracy nie ubyło}. Wiem, że sobie z planowaniem i wykonywaniem daje radę,ale chce się usamodzielnić. Asertywność to moja pięta Achilesowa. Prowadzę dom, mąż stale w pracy, córki szkoła-praca 20 i 18 letnie, syn 6 lat. Jesteśmy z mężem takimi społecznikami ,chętnie pomagamy ,udzielamy się,ale jak my mamy problem to nikt nie pomoże,bo wychodzą z założenia ,oni dadzą radę.PROSZĘ O KURS. POZDRAWIAM SERDECZNIE. DZIĘKUJE
Witam.
Przez całe moje życie mam problem- zawsze staram się być miła dla wszystkich, nie lubię konfliktów i to właśnie bardzo przeszkadza mi w moim życiu. Od parę lat postanowilam , że “nie jestem banknot w 100 dolarów, żeby wszystkim się podobać “?. Robię małe postępy, ale trudno mi komunikować asertywnie. W prywatnym życiu idę do przodu krok po kroku, ale w zawodowym jeszcze stoję prawie na miejscu. Możliwe, że to jest związane z tym, że miałam dużą przerwę w karierze zawodowej, możliwe – z tym, że nie jestem półką i nie zawsze jestem pewna, że moi komunikaty się odbierają prawidłowo.
Bardzo marzę o uczestnictwie w jednym z twoich kursów, Kamilo, i bardzo się cieszę, że dziś mam możliwość wygrania jednego z nich.
Pozdrawiam serdecznie
Olena.
Dlaczego chce pracować nad asertywnością?
A wiec chyba od dziecka miałam z tym problem. Mając starsza siostrę z silnym charakterem, będąc wstydliwą dziewczynka, niestety ale ulegałam dużo razy wpływowi otoczenia, tym samym nie budowałam pewności siebie, a co za tym idzie asertywności. Nie wspominają o tym, ze nawet nie wiedziałam jak ta cechę nazwać i co przez to rozumieć mino, ze popełniałam codziennie te same błędy. Idąc do szkoły podstawowej ulegałam koleżankom, które nie miały dobrego wpływu na moje samopoczucie, przez co zamykałam się jeszcze bardziej w sobie, nie pokazując kim naprawdę jestem i chce być. Dopiero w szkole średniej odważyłam się być sobą tylko, ze to nie było można nazwać byciem asertywnym, a pokazywaniem pewności siebie. Co nie jest zle ale co dalej nie budowało tej asertywności. Przełożyło się to na kolejny etap studiów, gdzie weszłam w toksyczny związek. Co za tym idzie… same niemiłe rzeczy. Będzie to brzmiało jak każda toksyczna historia. Początek był świetny, ale kiedy się wszystko zaczęło, przyzwyczaiłam byłego chłopaka, ze może wszystko, a ja i tak nie mam zbytnio nic do powiedzenia. Nadużywał każdej sytuacji, a ja nie potrafiłam powiedzieć co czuje i jak jest mi z tym zle. Absolutnie przestałam być sobą w tamtym momencie. Co było najgorsze, ze sprawa z pozoru wydająca się łatwa, mam na myśli zerwanie, wcale do takich nie należała. Próbując to wielokrotnie, niestety kończyło się tak samo… powrotem i poprawa na kilka dni… zaszło to daleko, płacz, stres, stres i jeszcze raz stres. O emocjach nie potrafiłam z nikim rozbawić o co dopiero być asertywnym. Kiedy wszytko się zakończyło, a ja odbudowywałam znów pewność siebie i wzmocniłem się, postanowiłam wyjechać. Za granica, bez języka na nowo walczyłam o siebie i swój mocny charakter. Walka wygrana po roku, dziś mając duża ilość znajomych, odpowiednia ilość przyjaciół czuje się swobodnie i silnie. Nadal chce pracować nad sobą i uczyć się nie tylko asertywności, a dzięki Tobie Kamila jest to dla mnie łatwiejsze, bo dopiero teraz wiem, co to dokładnie znaczy i jak można wyrażać swoje uczucia, nie raniąc innych i nie tłumić w sobie negatywnych emocji. Za miesiąc wracam do Polski, rozpoczynam na nowo kolejny etap w życiu. Chce go zacząć świadomie i odpowiedzialnie. Przeczytałam książkę KN właściwie w dwa dni, w listopadzie jestem na szkoleniu KN. Mam dużo pracy przed sobą, zaczynajac od charakteru, emocji, kończąc na chęci zdobywani nowych kwalifikacji. Kończąc mój komentarz, dlaczego chciałabym ukończyć kurs asertywności: człowiek powinien pracować nad sobą całe życie. Uczymy się nowych rzeczy, stawiamy się w nowych sytuacjach codziennie, wychodząc nie raz ze strefy komfortu. Twoja Kampania asertywności spadła mi jak z nieba. Przekonałam się o tym w ciagu dwóch ostatnich lat, kiedy pracując dla jednej kobiety, mając ją jako szefową, nie potrafiłam odmówić jej niczego. Super pracownik, który wykonuje swoje zadania plus extra robotę. Skończyło się na tym, ze nie potrafiłam zbudować relacji miedzy mną, a nią. Stałam się kompletnie bezosobowa w pracy, kompletnie inna niż dla przyjaciół i znajomych. Dzięki temu zrozumiałam, ze nie chce być juz nigdy taka osoba. Nie chce marnować juz więcej czasu nad zastanawianiem się co robić w życiu. Chce przez życie świadomie przejść i tego samego chce nauczyć moje dzieci od małego. Doskonale zdaje sobie sprawę, ze zaczynajac od poprawy w małych kwestiach m.in. takich jak uleganie innym i wyrażanie swoich emocji w sposób właściwy, doprowadzi mnie do obranych celi, dlatego zawalczę o twój kurs ?
Kamila dlaczego ja pragnę dostać dostęp do kursu online? Jestem mamą trójki dzieci, mam drugiego męża. Pochodzę z domu gdzie wcale nie było asertywności, za to był jeden wielki chaos który przeplatał się z miłymi chwilami. Za które jestem wdzięczna, ale nie o tym. Kamilo gdy wyszłam z domu popełniłam i wciąż popełniam wiele błędów związanych właśnie z asertywnością. Od kiedy zaczęłam pracę z Tobą, zaczęłam zauważać że z tym mam najwiekszy problem i to powoduje u mnie ten sam chaos który miałam w swoim rodzinnym domu. To wszystko, że popełniam tak banalne błedy w kontaktach z pracodawcami, ludźmi i co najgorsze z najbliższymi powoduje, że nie potrafię zapanować nad tym wszystkim i rośnie we mnie tylko frustracja i złe samopoczucie. Wyobraź sobie, że studiuje psychologię i nikt tam nie nauczył mnie jeszcze tak wiele jak Ty zrobiłaś to za pomocą VOD, filmików na YouTubie, książek Twoich i polecanych przez Ciebie. Uczę się siebie dopiero teraz kiedy mam 29 lat. Nastąpił u mnie wielki przełom, wiem co źle robię. Pragnę to wszystko poukładać. Ten kurs jeśli nie wygram to i tak kupię, chociaż mam masę innych wydatków ważniejszych, a limit na ten miesiąć na edukacje się mi skończył. Ale gdybym mogła go dostać za darmo to wiem jedno, wykorzystałabym go z jeszcze większą satysfakcją i radością. Kamila mój najstarszy syn, który ma prawie 9 lat, jest moją kopią w zachowaniu i widzę to bardzo dobrze, jestem przerażona, jak on zachowuje się agresywnie w komunikacji między ludźmi. Nie chodzi o to że kogoś bije itd, ale chodzi o to, że wymaga od nas i innych akceptowania tylko jego zdania, nie patrzy na to że ktoś inny moze mieć swoje zdanie. Wiesz, że ja do tej pory też taka byłam? Już od momentu pracy z Tobą zaczełam to zauważać, a teraz filmik pierwszy dał mi to jasno do zrozumienia. Chylę czoła w pokorze, walczę o to bym ja i moja rodzina żyła normalnie. A moi synowie wyrośli na ludzi asertywnych i pewnych siebie z poszanowaniem innych ludzi. Aby zabrali w dorosłość coś innego niż mają do tej pory. Mam nadzieję, że i mój mąż jak zauważy nasze zmiany da się przekonać lub automatycznie zmieni swoje zachowania. Pozdrawiam Cię cieplutko!
Bo już czas zadbać wreszcie o siebie i w wieku 44 lat wreszcie nauczyć się mówić ‘NIE” w taki sposób, żeby jeszcze mieć znajomych 🙂
Asertywność – krok po kroczku budować szacunek do siebie przez szacunek do innych. Są takie komunikaty, które wychodząc z naszych ust budują lub rujnują relacje. Ja pragnę nauczyć się budować relacje rodzinne, biznesowe i przyjacielskie. Wierzę, że ten kurs mi w tym pomoże.
Ja też znalazłam algorytm, którego staram się używać w trakcie budowania komunikatów: zachowanie – uczucia – skutek, stworzyłam z tego skrót ZUS (na wesoło bo o ZUSie nie da się zapomnieć :D) przyklad: nie lubię kiedy rozrzucasz swoje rzeczy w salonie (Z). Czuje się zniechęcona (U) po tym jak się napracowałem, żeby tu posprzątać (S).
Pozdrawiam 🙂
Kamilo, jestem naukowcem i nauczycielem akademickim. Moja praca polega na prowadzeniu zajęć dla studentów, komunikowaniu się z nimi, ale również na prowadzeniu badań własnych i zleconych przez przełożonego. Od momentu rozpoczęcia takiej pracy mam poczucie ciągle bycia nie na czas. Staram się z całych sił dowozić wszystkie projekty w terminach, ale często nie jest to możliwe. Głównym powodem jest to, że jestem lubiana w miejscu pracy i sporo osób chce bym z nimi współpracowała, a ja bojąc się przegapić dobrej okazji do rozwoju i zarobku, zgadzam się na wszystkie współprace. Zgadzam się również na wszystkie polecenia szefa, co do zadań, które mi zleca, nawet jeśli to oznacza pracę po nocach. Wiadomo, mąż też zaczął mieć uwagi co do mojego przepracowania. Zaczęłam się z Tobą zmuszać do aktywności fizycznej w wyzwaniu, co podbudowało mnie psychicznie, ponieważ w czasie biegu czy spacerów mam czas swobodnie porozmawiać z mężem (tak jego też wciągnęłam do biegania). Bardzo potrzebuję tego kursu Kamilo. Widzę jakie postępy zrobiłam po pierwszym wideo o asertywności. Zastanawiam się w rozmowie nad uczuciami współrozmówcy i staram się komunikować swoje stanowisko w sposób asertywny. Twój kurs bardzo by mi pomógł w mojej pracy, która głównie polega na komunikacji z różnymi ludźmi: ze studentami, szefem, współpracownikami, parterami biznesowymi, ale również w komunikacji z rodziną. Proszę Cię byś mnie wybrała.
Dzięki za kolejne mega merytoryczne video! Wdrażając asertywność zmienię nie tylko swoje życie, ale tez zainspiruje swoje dzieci i swoich wychowanków, którym poprzez codzienne asertywne zachowania pokaże jak nie zatracić siebie i swoich wartości i ze można mądrze współpracować z innymi i warto dążyć do pro aktywnych działań i szukać “trzeciego rozwiązania” 🙂
Pozdrawiam!!
Lidia Czarnocka:)
Kurs ten pomoże mi zbudować moja moc, wiare w siebie, bede w szacunku ze swoimi uczuciami, ale i z uczuciami innych. Asertywność to nieodłączna cecha Kobiety Niezależnej którą sie staje, ale jeszcze mi brakuje. Bedec asertywną będę lepszą osobą (mama, partnerką, pracownikiem, przyjaciółką, koleżanką), bo bede wiedziała jak odmawiać, jak stawiać granice ni raniąc nikogo, ale i też nie zapominając o sobie, bo zdarza mi sie robić coś mimo że nie mam ochoty z obawy, aby ktoś nie poczuł sie źle. Kurs i tak kupie, ale byłby to wspaniały prezent na urodziny 🙂
Zarządzam zespołem w małej firmie i trudno mi tę firmę rozwinąć, ponieważ nadal jestem za mało asertywna wobec członków mojego zespołu. Taki kurs byłby dla mnie cudowną pomocą, a wskazówki w nim zawarte wdrożyłabym do firmy i do współpracy z moim zespołem natychmiast 🙂 Pozdrawiam! 🙂
Dziękuję za garść cennych informacji. Właśnie stoje przed trudna decyzja aby przyjac kolejne obowiazki. Wiąże sie to z awansem ale moj dotychczasowy zakres obowiązków możnaby rozdzielić na 3 etaty. Często jest tak, że jak człowiek pokaże ze jest zaangażowany w swoja pracę to przełożeni dodaja mu obowiązków bo wiedzą że robota będzie zrobiona tak jak trzeba. U mnie problem polega na tym, ze przyjmuję te obowiązki i nie potrafię powiedzieć że czegoś nie dam rady zrobić bo oznacza to dla mnie swego rodzaju porażkę. Nie wiem gdzie tkwi problem. Myślę że kurs pomóglby rozwiązać ten problem.
Asertywność – umiejętność rozwiązywania trudnych relacji z innymi, tak ją sobie tłumaczę. Czyli ułatwia nam życie, redukuje poziom stresu, jak też sytuacji konfliktowych, buduje nasze zadowolenie z samych siebie, co oznacza, że nasze poczucie wartości rośnie. Teoria nastraja optymistycznie.
W praktyce:
– skoro ma zakaz telewizji w domu, u babci może oglądać, ja mu zakazu nie robiłam… wrrrr….
– w domu nie dajecie mu słodyczy, to u mnie chyba może trochę zjeść! wszyscy jedzą i jakoś funkcjonują! co za mądrości !!! … wrrrr
– po co znowu idzie na zajęcia dodatkowe, nie może trochę odpocząć? zima jest, ciemno szybko, posiedziałby przed TV! ciągle go gdzieś ciągacie!… wrrrr
– w niedziele macie tylko zupę na obiad? w niedzielę powinien być obiad świąteczny! ….wrrrr….
– po co chodzicie z dziećmi do kina? powinniście z nimi inaczej czas spędzać, w kinie? na rowerze w takim wietrze? na basenie zimą? wyjdzie i się przeziębi! niech się trochę poruszają, książki im teraz czytasz? ciągle latają, wariują, nie mogą usiąść na chwilę spokojnie? ….wrrrr…..
*******
– mamo! dlaczego nie kupisz nam lodów? przecież jest ciepło i lato…. eh….
– mamo! A Zosia ma taką lalkę, ja też chcę…. mam swoje pieniądze, mogę je wydać na co chcę! chcę kupić taką lalkę!… eh…
– mamo! a on wytyka na mnie język, jak ja coś robię, zaraz zwracasz uwagę, on może i nic mu nie mówisz! kochasz go bardziej! …eh…
– pani w serialu jest zawsze miła dla swojego dziecka i niczego mu nie zakazuje, a ty mi nie pozwalasz ….eh…
*******
– proszę to zmienić teraz, jutro rano muszę mieć gotowe na spotkanie z przełożonym!
(jutro okazuje się, że są kolejne zmiany, argument był więc wyssany z palca i tak cyklicznie)… jestem w szachu…
– nie ma pani czasu, zawsze mogę się zwrócić do kogoś innego! … jestem w szachu…
– nie obniży pani cen? konkurencja daje mi 30% mniej! ja muszę liczyć się z kosztami! (ja też) … jestem w szachu…
*******
– jak to chcesz wyjechać z koleżankami na cały dzień? może ja też bym chciał, a teraz muszę zostać w domu z dziećmi! … to przykre i boli…
– jak to chcesz iść na studia? a ja co 2 weekend mam sam siedzieć z dziećmi? taka z ciebie będzie sporadyczna matka, bo w tygodniu pewnie też się będziesz uczyć i ja będę musiał przejąć część obowiązków???? nie przekonuj mnie, w ogóle tego nie widzę! … to przykre i boli…
praktyczne stosowanie asertywności jest trudne…
Z asertywnoscia noszę się już jakiś czas, czytam, słucham oglądam różnych coachów a moje przekleństwo nadal ze mną jest. Jestem zaprogramowana na spełnianie oczekiwań innych, na bycie miła i lubiana. Mam z tego tytułu sporo problemów. Nawet nie trzeba mnie prosić,wystarczy że wyczuje w wypowiedzi że ktoś ma problem od razy zgłaszam się na ochotnika że zawiozę, odbiorę, zaopiekuje się, wezme zadanie na siebie. Potem borykam się z nadmiarem obowiązków. I w sumie nikt nie jest zadowolony. Natomiast jeśli w przyplywie wiary w siebie odważe się niezareagowac na sugestie lub prośbę rozmyślam całymi dniami i jest mi źle.
Nie chcę żeby moje dzieci przejely taki wzorzec zachowań , chcę zebym i ja i potem one widziały różnice między dbaniem o siebie a egoizmem.
Asertywności potrzebuje też do relacji z mężem który najchętniej zamknąłby mnie w złotej klatce. Wynika to bardziej z jego kompleksów ale chcę zbudować sposób komunikacji który zapewni mu spokój a mnie swobodę do decydowania o sobie. Pozdrawiam
Świetny konkurs!
Asertywność, czy nie zapominamy o niej za często? Kamila bardzo się cieszę, że uderzasz w ten temat na całego!
Asertywność to podstawa, powinna być opanowana do mistrzostwa, jeżeli chcemy prowadzić dobre życie w zgodzie ze sobą i otoczeniem.
Co zmieni ten kurs dla mnie zawodowo :
– ZBLIŻY DO MISTRZOSTWA w dziedzinach, nad którymi pracuję, łatwiej mi będzie sięgnąć po to czego chcę!
– będę bardziej czytelna i przyjazna dla innych, moje komunikaty będą spójne i spokojnie wyrażane,
– mniej będę się stresować załatwianiem nowych spraw,
– odpowiednio zareaguję w trudnej i emocjonalnej sytuacji!
Prywatnie:
– nie zepsuję następnego związku….
– łatwiej będzie mi odmówić, nie będę mieć wyrzutów sumienia przed znajomymi,
– zbuduję nowe znajomości łatwiej i lepiej niż dotychczas,
– będę swobodniejsza w kontaktach- nie będę się zastanawiać: co jak zrobię tak, a co jak inaczej, kto co wtedy itp 🙂
Jestem w trakcie zmian w życiu, wierzę, że na dobrej drodze. Między innymi szykuję się do nowej pracy.
Poruszenie tematu asertywności przez RBC uświadomiło mi, że nie zawsze jestem asertywna.
A to tak ważne, tyle zmienia, jak upraszcza, albo lepiej! Nie powoduje komplikacji 🙂
Dziękuję za super temat i polecam się kurs!
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Asertywność to sztuka. Jedną z głównych zalet bycia asertywnym jest to, że może pomóc ci stać się bardziej pewnym siebie. Wtedy będziesz lepiej rozumieć, kim jesteś i jaką wartość oferujesz. Asertywność zapewnia kilka innych korzyści, które mogą ci pomóc zarówno w miejscu pracy, jak i w innych dziedzinach życia. Nie jest łatwo stać się bardziej asertywnym człowiekiem, ale jest to możliwe.
Aby być bardziej asertywnym, należy dobrze zrozumieć siebie, a także silną wiarę w swoją wrodzoną wartość i swoją wartość dla organizacji i zespołu. Ta wiara w siebie jest podstawą pewności siebie i asertywnego zachowania. Pomoże ci to rozpoznać, że zasługujesz na traktowanie z godnością i szacunkiem, dajesz pewność, że chcesz bronić swoich praw i ich ochrony, i pozostajesz wierny sobie i swoim potrzebom.
Uważam, że powinnam otrzymać kurs dotyczący asertywności, ponieważ bardzo chciałabym się nauczyć komunikować asertywnie zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym.
Przez 4 lata pracowałam w firmie, w której czułam się wykorzystywana właśnie przez to, że nie potrafiłam jasno postawić granic. Zostawałam po godzinach kiedy trzeba było, pracowałam w niedzielę zdalnie, chociaż normalnie pracowaliśmy od poniedziałku do piątku. Doszło do tego, że zaczęłam załatwiać prywatne sprawy mojego przełożonego, które oczywiście nie leżały w zakresie moich obowiązków. Nie potrafiłam odmówić, ponieważ bałam się, że zostanie to odebrane w ten sposób, że nie potrafię się zaangażować w pracę i że mi na niej nie zależy. A w rzeczywistości zależało mi i to bardzo. W końcu nie wytrzymałam takiego traktowania (chociaż gdzieś w środku czułam, że to ja dałam sobie „wejść na głowę”) i odeszłam z pracy. Podjęłam decyzję o założeniu swojej działalności. Działalność otworzyłam w kwietniu br. Po rozpoczęciu prowadzenia działalności zaczęłam znajdować się w sytuacjach, które wymagają ode mnie postawy asertywnej, której mi brakuje. Jedną z takich powtarzających się sytuacji jest dzwonienie klientów do mnie ok. godz. 21. Nie potrafię postawić granicy i powiedzieć, by dzwonili w godzinach pracy.
Brakuje mi również asertywności w życiu prywatnym. Przez dwa lata byłam w związku i robiłam dosłownie wszystko, co chciał mój partner. Przede wszystkim wyjeżdżałam z nim na wyjazdy, na które nie zawsze było mnie stać i przez które brakowało mi później pieniędzy na inne, w mojej ocenie, ważniejsze rzeczy. Kiedy próbowałam odmówić czułam wyrzuty sumienia. W końcu również nie wytrzymałam i w sposób bardzo agresywny wyraziłam swoje zdanie na temat naszego związku, po czym związek ten się zakończył. Oczywiście nie był to jedyny powód, ale jeden z wielu.
Dlatego też nauczenie się asertywnej postawy jest mi niezbędne w prowadzeniu mojej działalności, szczególnie że dopiero zaczynam swoją przygodę z biznesem. Dzięki kursowi będę mogła ułożyć moje relacje z klientami w taki sposób, by szanowali moją pracę, ale również mój prywatny czas. Ale również nauczenie się poprzez kurs postawy asertywnej, zachowań asertywnych przyczyni się do nawiązania prawidłowych relacji damsko – męskich w moim, mam nadzieję, kolejnym związku.
Jestem osobą wydaje mi się dość asertywną choć nie ukrywam, że na webinar Kamili czekam bardzo. Ale jak nauczyć asertywności moją mamę, która zarówno przed pójściem na emeryturę nie umiała komunikować się z ludźmi w sposób jasny i5 chcąc zadowolić wszystkich zaniedbywać i wciąż zaniedbuje siebie? Juz 2 razy była potrzeba hospitalizacji, bo swoje zdrowie stawiała niżej niż rzeczy, ktore mogły zostać wykonane przez innych. Po ogladnieciu jednego z video Kamili mama przyznała sie, że jest wybawcą i pozniej ofiarą z trójkąta dramatycznego.Nawet jej własna mama lat 86 z demencją potrafi być bardziej asertywna!
Kamila juz wcześniej zrobiła na mojej mamie duże wrażenie. Pod wpływem Kamili moja mama zaczęła dzielić pieniądze do kopert i zamierza posprzedawac kilka swoich bibeloty na allegro 🙂 Ale wiem, że nie zostawi żadnego komentarza pod wideo chyba wstydząc się tego,że oznajmi światu wszem i wobec, że potrzebuje nauczyć się asertywności mając 65 lat. Więc ja to chcę zrobić za nią, gdyż uważam, że na naukę nigdy nie jest za późno. A będąc daleko od niej i rozmawiając z nia tylko telefonicznie choć tyle mogę pomoc jej w nauce asertywnosci…
Kamilo, stoję na zawodowym rozdrożu – stare się skończyło, nowego jeszcze nie ma. Wczoraj otrzymałam propozycję współpracy przy nowym projekcie, w zupełnie nowej, bardzo „męskiej” branży, w której królują wyłącznie sami mężczyźni – myślę, że nauczenie się przeze mnie asertywności będzie tutaj bardzo potrzebą, jeśli nie niezbędną kompetencją. Bez niej obawiam się, że mogę sobie nie poradzić. Dlatego potrzebuję Twojej pomocy.
Kurs asertwnosci bardzo by mi pomogl w moim zyciu zawodowym. Jako ze prowadze dwie firmy i zatrudniam pracownikow oraz roznych podwykonawcow czesto wlasnie z powodu tzw “dobrego serca” jestem przez nich wykorzystywana i w wielu sprawach im ulegam. W wielu sytuacjach w ktorych nie jestem zadowolona z ich pracy nie potrafie wprost powiedziec im co czuje i czego bym oczekiwala. Jestem pewna ze dzieki temu kursowi moglabym nad tym popracowac i wprowadzic duzo zmian w tym obszarze.
W głowie mam milion myśli i nadal nie wiem, na której się skupić i jak z nimi sie rozprawić. Nie jestem asertywna osoba w ogóle. Ani w życiu rodzinnym ani zawodowym. Nie potrafię powiedzieć NIE, ponieważ szkoda mi ludzi. Szkoda mi, ze komuś sprawie przykrość, ale ewidentnie czuje się wykorzystywana i w pracy i przez rodzine. Przynajmniej mam świadomość, ze zle postępuje, ponieważ działam na swoją niekorzyść. W pewnym sensie wydaje mi się, ze z tego powodu stoję w miejscu. Nie mogę zrobić tego co chce bo inni mi w tym przeszkadzają. Wiem, ze jest to kwestia przestawienia mojego myślenia ale walczę z tym już bardzo długo i efekty nie są zadawalającej. Bardzo chce się pozbyć tego schematu myśleniowego. Chce przestać nadmiernie przejmować się innymi i życ dla siebie, tak jak chce ja. Może dlatego powinnam otrzymać ten kurs? 🙂 P.S. Wow pierwszy raz tyle od siebie napisałam!