Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca

Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.

To nie jest Twój prywatny problem

W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.

Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.

Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej

1. Zmiana pracy

Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.

2. Zmiana własnej postawy

Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.

Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.

Myśl, która to odwraca

Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:

To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.

Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.

Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.

Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.

„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw

Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać

  • Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
  • Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
  • Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.

Trzy kroki, od których zacząć

W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:

  1. Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
  2. Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
  3. Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.

Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.

Co dalej

Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:


Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?

Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.

Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online

A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.


Obejrzyj nagranie

Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.


Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. Lekcja dla mnie:
    Kto nie ryzykuje to ryzykuje podwójnie. Video pojawiło się w najbardziej odpowiednim momencie.
    Dzięki Kamila!

  2. Najbardziej obawiam się tego, że sobie nie poradzę ( nie będę miała zleceń).
    Gdyby nie strach złożyłabym wypowiedzenie i otworzyła własny gabinet terapii pedagogicznej.

    1. Kasia, świetny pomysł z tym gabinetem. Bardzo potrzebne. Sama bym taki chciała otworzyć u mnie w Norwegii 🙂

      1. Dziękuję za video. Ostatnio intensywniej pracuję nad soba dzięki lekturze Twojej książki “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”. Od miesiąca codziennie powtarzam budujące aforyzmy i czuję, jak zmieniam się mentalnie. To video uświadomiło mi, jak ważne jest zaangażowanie w nową pracę. Dotychczas nie potrafiłam wyznaczać jasno granic, starałam się nie wyróżniać z tłumu, tylko cicho robić swoje i nie angażować się w relacje ze współpracownikami. Taka wycofana postawa wzbudzała podejrzenia i prędzej czy później pracę traciłam. Niedawno to ja odważyłam się zrezygnować z obecnej pracy, bo ciągła walka o godziny okazała się daremna. I do nowej pracy zamierzam poszerzyć swoje kompetencje i przez pierwsze 3 miesiące (co najmniej) zamierzam udowodnić, że jestem najlepsza na stanowisko tłumacza w firmie. W tym video podrzuciłaś mi więcej pomysłów dotyczących oszczędności i przypływu grosza – świetny pomysł ze sprzedażą nieużywanych ubrań, czy dziecięcych zabawek.
        Gdybym przestała się bać komentarzy innych i była pewniejsza siebie chciałabym piec ciasta i torty na zamówienie – ponoć jestem w tym dobra lub kiedyś wydać moje wiersze i przetłumaczyć je na j. włoski, który znam, tylko czy ktoś je kupi i będzie je czytać? Wiem, że strach przed ośmieszeniem się siedzi w głowie, jednak ciężko go wypędzić..Sporo pracy nad sobą jest przede mną

  3. Najbardziej obawiam się nowego otoczenia, nowych ludzi, obowiązków którym niepodolam (nie bede wiedziała jak mam wykonać zadanie), braku wsparcia ze strony zespołu.
    Pomimo tego że mam pewne obawy przed zmianą wysyłam CV na różne oferty pracy ale nie ma kontaktu ze strony firm. Co jest tego przyczyną?

    Nie dokonca wiem w jakim kierunku powinnam iść i to mnie blokuje przed podjęciem decyzji. Gdybym wiedziała miałam bym psychiczną kontrolę nad tym jak mam postepowac.

  4. Zaluje ze wczesniej nie mialam nikogo kolo siebie ani nie wiedzialam ze moge uczyc sie od takich osob jak ty Kamilo,kto powiedzialby mi te wszystkie rzeczy.Oszczednosc czasu kiedy uczymy sie od innych.po 20latach przestalam chodzic do fryzjera(po tym jak z blond wyszly mu czarne niechcacy) i widze ile oszczedzilam dzieki temu.Ciuchy zawsze rozdawalam.Ogolnie bylam bardzo rozrzutna,w mysl zasady co mialam to wydalam.A co do strachu to wiernie mi towarzyszy niestety.

  5. Boję się porażki. Ze mój biznes nie wypali i będziemy mieli długi. Brakuje mi pewności siebie.
    Gdybym się nie bała otworzyłabym swój biznes.

  6. Witam
    Od pewnego czasu śledzę Pani szkolenia.
    Pojawia się mnóstwo entuzjazmu, pomysłów , akebrajuje wiary.
    Przeszło 10 lat przerwy w pracy
    Decyzja moja i męża , że ja zostaje w domu i zajmuje się trójka dzieci i cała logistyką.
    Dzieci coraz starsze i pojawia się myśl czas wrócić do swoich planów i marzeń
    Pojawia się jednak strach i brak wiary w to co się sobą reprezentuje
    Rynek poszedł do przodu a Ty jesteś ekspertem od …
    Czas ruszyć ….
    To mój czas

  7. Przed zmianą pracy powstrzymuje mnie strach, że okaże się iż nie mam dostatecznej wiedzy by działać na określonym stanowisku. W praktycznie każdej pracy wymagana jest biegła znajomość angielskiego, a ja w tym momencie skupiam się na ukończeniu wymagających studiów (prawo). Poza tym boję się destabilizacji, że nie powiedzie mi się w nowej pracy i będę musiała szukać nowej.

    Gdyby nie paraliżował mnie strach to chciałabym po uzyskaniu dyplomu pracować jako prawnik w dużej renomowanej kancelarii. Dodatkowo chciałabym wrócić do fotografii. 5 lat temu, przed rozpoczęciem studiów prawniczych robiłam dużo zdjęć znajomym i miałam nawet własną stronę. Może okazałoby się, że fotografia sprawia mi większą przyjemność i dodatkowo mogłabym na tym jeszcze zarabiać.

  8. 1. boję się krytyki i oceniania mojej osoby ze strony innych
    2. gdyby nie paraliżował mnie strach: byłabym bardziej pewna siebie i asertywna

  9. Boje się ,że nie poradzę sobie z własnym biznesem, że braknie mi czasu dla rodziny i dzieci najbardziej na tym ucierpią.
    Kocham ludzi i byłabym świetnym, wspierającym szefem;) a takich mało.

  10. Boję się porażki i ośmieszenia a, także wyjścia ze strefy komfortu, chociaż wiem, że bez tego nie ma rozwoju…

  11. Jestem na ostatniej prostej- za 7 tygodni egzaminy koncowe do zawodu, ktory jest moim powolaniem. Walcze,bo trudny moment nastal- na emigracji, z dwiema corkami bez babc, cioc, siostr, Maz w innym miescie konczy doktorat. Podolamy, bo kto inny jak nie my!

    Marze o wlasnym, dochodowym biznesie, ale obawiam sie, ze naklad czasu jaki musialabym wlozyc sprawi, ze bede nieobecna w zyciu corek, ze przegapie cos waznego. Z drugiej strony chce, by mialy wzor silnej matki, ktora dazy do celu i osiaga go mimo wszelkich przeszkod. Obawiam sie, że nie uda mi sie zbudowac modelu biznesu, ktorego da sie dobrze polaczyc z zyciem matki. Ktos powiedzialby odczekaj, az dzieci beda starsze, a ja mysle ze dziecko potrzebuje matki w kazdym wieku.

    Gdybym znalazla rozwiazanie z tej sytuacji, zaczelabym dzialac. Konsekwentnie, krok po kroku.
    Mysle, ze gdy zaczne prace dla kogos innego z kazdym rokiem bedzie trudniej odwazyc sie na zmiane.

  12. Mój największy strach dotyczy porażki i tego że zawiodę siebie i innych . Brakuje mi też wiary w to ze się uda . Najważniejsza lekcja to – kto nie ryzykuje , ryzykuje najbardziej

  13. Rozpoczęcie działań z własną niestandardową działalnością może wiązać się z koniecznością “podzielenia się” pomysłem z innymi i “czego najbardziej się obawiam” – tego, że Ktoś kogo poproszę o pomoc w przygotowaniu dokumentów, czy projektu, bo właśnie ma takie kompetencje zawodowe i zwracam się do osoby wykwalifikowanej w tym zakresie “zainteresuje się” moim projektem i zacznie go realizować samodzielnie dla siebie – nie odbierając już ode mnie telefonów… czy za każdym razem wszystkim należy dać do podpisania umowę NDA?

  14. Cześć,
    Przed działaniem paraliżuje mnie najbardziej strach przed brakiem konsekwencji i wycofaniem się, gdy nawarstwią się problemy, pojawią się przeszkody. Boję się, że w takiej sytuacji zrezygnuję lub wmówię sobie, że to działanie nie jest takie ważne.

  15. Paraliżuje mnie strach przed porażką. Tak zwyczajnie – że się zbłaźnie. Bo po co wychodzić ze swojej strefy komfortu gdzie jestem postrzegana za kompetentna, dostaje za to fajne pieniądze i generalnie to nie jest źle 😉 Gdyby nie ten strach pokazałabym, że stać mnie na więcej. Przedewszystkim sobie! Zmieniłabym zawód jaki wykonuje i zostalabym HRBP. Bo lubię ludzi, lubię szukać rozwiązań, tworzyć i pielęgnować relacje międzyludzkie. Pokazywać współpracownikom że tak naprawdę mamy wspólny cel.

  16. Moja lekcja: Wszystkie problemy sa do rozwiazania.
    Najbardziej boje sie, ze mi sie nie uda.
    Gdybym sie nie bala, to zaczelabym wlasna dzialalnosc kilka lat temu.
    A tak zaczynam wlasny biznes dopiero teraz. Dalej sie boje, ale juz dzialam. 🙂

  17. Witam serdecznie ,
    Bardzo fajne nagranie , zresztą jak wiele innych .. Sledzę od kilku miesięcy panią Kamile , bylam na szkoleniu kobieta niezalezna, teraz wybieram sie na „zbuduj wewnętrzną siłę”
    Wybralam to szkolebie pobiewaz mam bardzo mało wiary w siebie , boje sie ryzyka związanego z powrotem do Polski …
    a chcialabym za rok wrocic z rodziną .. pozdrawiam Anna

  18. Najbardziej boję się, że zwyczjnie sobie nie poradzę…albo że po prostu zabraknie mi motywacji do działania, bo zwykle tak jest…Mam pomysł na życie i na to co chciałabym robić ale nie działam bo zaczynałam kilka razy i wszystko kończyło sie fiaskiem…Gdybym się nie bała i miała kogoś kto wesprze mnie w działaniach na pewno bym nie rezygnowała…

  19. niepewność towarzyszy mi za często? gdybym się nie bała i była pewniejsza siebie otworzyłabym sklep internetowy .

  20. Obawiam się reorganizacji życia po zakończeniu urlopu wychowawczego. Chcę być znowu aktywna zawodowo, chcę od razu startować do nowej branży…ale lęk przed zmianą bardzo mnie ogranicza.
    Gdybym nie czuła strachu otworzyłabym własną firmę i na swoich zasadach dysponowałabym czasem potrzebnym na rozwój firmy i dla rodziny.

  21. Jak Sie sucha Kamili to wszystko wydaje sie takie proste i oczywiste .
    Ale jak bym miała to zrobić to lęk paralirzuje od środka lek przed utrata środków do życia .
    Zaczynam zbierać poduszkę finansowa . Dziekuje Kamilo

  22. Aktualnie najbardziej boję niestabilności finansowej po przejściu na duży ZUS. Gdyby nie paraliżował mnie strach, pracowałabym więcej i intensywniej jako stylistka, wspierając wiedzą mikroprzedsiębiorców, a mniej jako brafitterka w butiku znajomej. Już nad tym pracuję, ale Twoje video i tak było dla mnie bardzo pomocne 🙂

  23. Chciałabym prowadzić własny biznes lecz obawiam się płynności finansowej i że mogę nie sprostać wymaganiom klientów, a co za tym idzie opinii negatywnej. Słowem porażki. Ale wiem że jak nie spróbuję to będę miała większy żal do siebie niż obecnie. Dzięki za to video

  24. Hm… chyba najbardziej przed podjęciem działania ogranicza mnie strach przed tym, że okaże się iż decyzje, które podjęłam okazały się błędne.. a także jak już inne uczestniczki piszą.. również tego że nie podołam, reakcja innych ludzi na moje niepowodzenia, brak pewności siebie w posługiwaniu sie angielskim, braku przebojowości itp.

  25. 1. strach wynikający z przekonania ze cały czas mam niewystarczającą wiedzę, że nie poradzę sobie
    2. strach przed krytyką i porażką

  26. Obawiam sie tego ze nie mam wystarczajacego doswiadczenia zwiazanego z nowym biznesem, ktory poztanawiam załorzyć i tego ze biznes “nie pójdzie” a ja pograze sie w dlugach. Taki standardowy strach dla “startapowców”. Gdybym sie nie obawiała, zaczełabym już teraz!

    Pozdrawiam, Ania

  27. Najbardziej przejmuję się opinią ludzi na mój temat, co o mnie myślą, jak “wypadłam” w danej sytuacji, czy mówiłam z sensem, ciekawie, etc.
    Próbuję z tym walczyć od kilku lat, czytam dużo książek. Zapisałam się na studia podyplomowe z psychologii więc doceniam siebie za to wszystko 🙂
    Niemniej jednak nie mam tzw . luzu , który zawsze chciałam mieć wobec opinii innych i tego poczucia pewności , że jest ok taka jaka jestem.
    Gdybym strach zniknął, nie paraliżowałyby mnie sytuacje związane min. z wystąpieniami publicznymi.
    p.s. Dziękuję Kamila za bardzo wartościowe i konkretne nagranie !

  28. Witaj Kamilo. Jak zawsze nagranie trafione w punkt☺. Jakoś tak się moje życie układało że zawsze balam się tego co ludzie powiedza. Ocenianie i krytyka ze strony innych była zawsze moja zmorą. A cóż bym zrobiła gdyby tego strachu nie było?…no cóż pewnie wszystko to na co teraz mam ochotę i brak mi odwagi.

  29. Boję się braku wsparcia ze strony partnera i tego że już od dawna “urządzam się w dupie” że już jest za późno na dobre zmiany. Mam za duże długi i zaległości z krórych z roku na rok coraz trudniej jest się wywiązywać. Zmieniam pracę tj. Powiedziałaś ” rzucam się z wierzowca ” ale nie widzę dla siebie miejsca w obecnej pracy poza tym zarabiam za mało i nie mogę opłacić comiesięcznych zobowiązań z czego powstają kolejne długi.
    Gdybym była odważna spełniałabym marzenia

  30. Moja lekcja: Jeśli nie podejmę decyzji samodzielnie to ta decyzja i tak zostanie podjęta, np. przez mojego szefa.
    Na chwilę obecną, do końca bieżącego roku (dotąd mam umowę o pracę), mam jeszcze względny psychiczny luz. Jednak są dwie “zadry” obecnej sytuacji.
    Pierwsze – ta praca nie jest “moją bajką”, jest słabo płatna i to nie to, co lubię robić.
    Drugie – czas szybko leci i mogę na koniec roku obudzić się z przysłowiową “ręką w noc..ku”, bo szef uzna za stosowne, nie przedłużyć mi umowy.
    Plan jest taki, że chcę w pierwszej kolejności założyć własną działalność coachingową. Trzy lata temu będąc na zasiłku, pomimo lęku, strachu, braku wiary w siebie, wywalczyłam dofinansowanie na prywatną szkołę podyplomową i tym samym zdobyłam potrzebne kompetencje (stoczyłam przy tym walkę z bezdusznym urzędnikiem w UP). Wygrałam z tamtym strachem. Półtora roku temu ukończyłam szkołę i jak do tej pory, nic nie zrobiłam w temacie, bo się boję, czy dam radę? Lęk znów mnie paraliżuje.
    Ten lęk ma trzy twarze (na szczęście nie 50). Boję się:
    -braku klientów w moim małym, niespełna 40tys. mieście,
    -złego PR, jaki został przyklejony zawodowi coacha, przez “tygodniowych coachów”, nieraz można przeczytać w internecie, że coaching to naciąganie,
    -jeśli pozyskam klientów to stawka (to nie jest zbyt bogate miasto), może klientom wydać się za wysoka.
    Ostatnio postanowiłam, że czas z tym skończyć i pokazać klientom, że ktoś taki jak coach jest w okolicy. Pierwsza myśl – przygotować, zredagować i złożyć do druku ulotkę, a potem rozdystrybuować ją po mieście. Usiadłam, coś napisałam, ale w moim mniemaniu tekst “nie wyrywa z butów”. Znów pojawiają się wątpliwości, czy drukować w takiej formie? Czy jeszcze dać sobie chwilę, może pojawi się lepsze natchnienie? Tyle, że czas ucieka, a ja nie robię się młodsza.
    Drugie wyzwanie jakiemu chciałabym stawić czoła, to założyć firmę, z konkretną osobą w rodzinie, ta osoba też tego chce. I lęk – czy podołamy? Dobiegam już półwiecza, bagaż doświadczeń i straconego czasu za mną, ale serce i głowa jeszcze pełna marzeń i pragnień. Nie chcę stać kolejne pół życia i patrzeć jak życie mnie wyprzedza.

  31. Boje się krytyki.
    Gdybym się nie bała pisałabym prace i je publikowała.

  32. 1. Obawiam się, że biznes który chcę zacząć najpierw obniży standard mojego życia oraz że w dalszej perspektywie nie wypali i będę zmuszona wrócić na etat.
    2. Gdybym nie miała tych obaw to od razu założyłbym DG i ruszyła naprzód…

  33. Lekcja: Idealny dzien nie istneje.
    1.Obawiam sie odejsc z etatu na rzecz wlasnej dzialalnosci.
    2. Gdybym sie nie bala zarzadzalabym wlasna firma, ktora zatrudnia conajmniej kilka osob

  34. Boję się zdobyć uprawnienia zawodowe, aby dokończyć doktorat. Ciągle odkładam jego dokończenie, mimo, że brakuje mi tak bardzo niewiele. Nie mam wsparcia w tym zakresie w swoim Mężu …
    Drugą kwestią jest sprawa zdrowia, w tym schudnięcie. Boję się zmiany w tym zakresie.

    Dziękuję Kamilo za to nagranie. Tego mi było trzeba. 🙂 🙂 🙂

  35. Dziękuję Kamilo za motywujące video.
    Czego się obawiam najbardziej? Generalnie – krytyki i tego, że inni mogą mnie uznać za osobę niekompetentną. Obecnie moją największą obawą jest powrót na rynek pracy po macierzyńskim, tym bardziej, że poważnie myślę o zmianie branży.

  36. boje sie ze nie jestem wystarczajaco dobra.
    gdybym sie nie bala rozwijalabym kariere naukowa

  37. Najważniejsza lekcja z tego nagrania: Strach i obawy nazwane i zapisane na papierze przestały być paraliżem a stały się konkretnymi wyzwaniami i zadaniami do zrobienia! Kurcze niby to takie proste a jednak dziś dla mnie jest mega odkryciem 🙂 Dziękuję!

  38. Najbardziej obawiam się: aplikować na nowe stanowisko, które może nie być dobrze płatne na początku i zając mi tyle czasu, że nie będę mogła wykonywać dodatkowych prac, które stanowią dużą część mojego dochodu.
    Co bym zrobiła gdybym się nie bała? Aplikowałabym na wymarzone stanowisko, skupiła się na karierze i rozwoju w dziedzinie, która mnie interesuje.

  39. Bardzo boję się pozostać bez środków do życia. Chciałabym odważyć się zgłębiać zajniki zwierząt, zostać behawiorystką i pomogać zrozumieć ludziom zwierzęta.

  40. Boje sie, ze w tak duzej konkurencji na rynku,nie poradze sobie ze swoja dzialalnoscia gospodarczą bo bede za slaba. Ogranicze koszty, podniose swoje kwalifikacje zawodowe.

  41. Najbardziej się boję, że nie wyjdzie nic z tego i że będę musiała powiedzieć, że mi się nie udało.
    Ale podjęłam już kroki ku otworzeniu własnej działalności i zwiększam kompetencje.

  42. Podjęłam decyzję o zmianie dla mnie toksycznego miejsca i pracy, bo przestałam się rozwijać a ostatnie 3 lata było pasmem porażek. Przeszłam do działania. Złożyłam wypowiedzenie. Przeprowadziłam się do Warszawy. Zamieszkałam z moim partnerem, z którym budujemy wspólne życie.Od marca br. szukam pracy.

    CZEGO SIĘ BOJĘ?
    – że nie mam wystarczająco odpowiednich kompetencji (za słaba znajomość języka angielskiego, strach przed publicznymi wystąpieniami, za mała wiedza)
    – kolejnych porażek

    Co bym zrobiła, gdybym się nie bała: złożyłabym CV na stanowisko,które by mnie rozwinęło w środowisku międzynarodowym, podjęłabym się kolejnej próby dostania na doktorat

    MOJA LEKCJA: bądź cierpliwa. Wszystko można osiągnąć, tylko trzeba czasu i własne poświęcenia.

    [email protected]

  43. Kamila, serdecznie dziękuję Ci za to nagranie 🙂 Zawsze nowy materiał pojawia się w takim momencie, gdy rzeczywiście potrzebuje zastanowić się nad swoimi działaniami i przezwyciężyć w końcu strach..
    Czego ja się boję ? Okazuje się, że naprawdę wielu rzeczy. Przede wszystkim tego, że ciągle poszukuję tego czym chciałabym się zająć, swojej pasji. Obawiam się, że nie idę w dobrym kierunku edukacyjnym i zawodowym. Boję się również relacji z innymi ludźmi, na tle właśnie zawodowym. Choć chcę stale poszerzać swoje kompetencje, martwię się, że trudno będzie mi je obronić.
    Cieszę się z tego wideo i z nachodzącej konferencji, z radością zbieram i wdrażam w życie zdobytą wiedzę 🙂

  44. Kamilo, dziękuję za to ważne wideo, ja najbardziej się boję, że moja stawka w pierwszej poważnej pracy po studiach będzie bardzo niska i długo czasu mi zajmie aby ja podwyższyć, gdyby nie paraliżował mnie strach była bym bardziej zdecydowana w tym co sobie zaplanowałam.

  45. Najbardziej paraliżuje mnie strach ze nie starczy mi godzin w ciagu doby i sił by sprostać obowiązkom. Obecnie wszystko w moim życiu jest do uporządkowania. Sytuacja zawodowa – po powrocie z urlopu macierzyńskiego, znalezienie opieki dla dzieci na czas powrotu do pracy, zmiana pracy, zmiana miejsca zamieszkania. Za dużo jak na jeden raz dla jednej osoby…. gdy zaczynam to układać moja głowa tego nie ogarnia 🙂 dziekuje Ci Kamilo za wsparcie! W Tobie od zawsze widzę siłę.

  46. Obawiam sie ze to w jakim kierunku sie rozwijam nie bedzie dawalo mi szczescia i satysfakcji. Nie wiem jaki zawod wybrac.
    Gdynym sie nie bala i miala pewnosc to robilabym wiecej w tym kierunku i miala wieksza satysfakcje

  47. hmmm… miesiąc temu wyprzedziłam te pytania. I już zdecydowałam się na zmianę. Przemyślałam za i przeciw. Zrezygnowałam z ciepłej posadki w państwowej instytucji i zakładam firmę. Jestem w trakcie pisania biznesplanu 🙂 czytam Twoje książki, byłam na “Kobiecie Niezależnej” i mam zamiar wziąć pakiet mastera. Ale nie wszystko na raz. Zaczęłam oszczędzać pieniądze jakiś czas temu i już mam fundusze na start.

    co do pytań… Obawiam się najbardziej… chyba jestem optymistką straszną, albo książki które czytam “Dziennik coachingowy” oraz “Jak stworzyć swój pierwszy biznes praktyczny poradnik zyskownej firmy” mnie pozytywnie nastraja na sukces. … Może to że wydam środki na rozwój firmy, a zysk będzie nie wielki… ale z drugiej strony poświęcając tak ciężką prace jaką wykonuje na własny rachunek, zarobie więcej.

    co bym robiła… kurcze tak naprawdę to cały czas robię, wyznaczam sobie cel i robie… czasem coś przychodzi bardzo łatwo, a czasem wymaga więcej czasu niż planuje. Ale robię…w swoim tempie staram się iść do przodu…

    P.S. Czy istnieje możliwość rozłożenia pakietu Mastera na raty?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  48. 1) To wideo jak i inne Twoje nagrania Kamilo motywują mnie, rozjaśniają pole działania, z tego wideo wyniosłam, że istnieje konieczność poniesienia radykalnych zmian, jeśli takie są konieczne, w celu zdobycia potrzebnej wiedzy (kwestie finansowe).
    2) Obawiam się, że po mimo podjętego wysiłku związanego z edukacją moje kompetencje, cechy, nie okażą się wystarczające, żeby rozwinąć skrzydła w wybranej dziedzinie (brak osób zainteresowanych moją pomocą, usługą).
    Pozdrawiam serdecznie!

Comments are closed.