5 kroków do szczęścia – dołącz do wyzwania! POWER PONIEDZIAŁEK #142 Kamila Rowińska – vlog

POWER PONIEDZIAŁEK — wideo z Kamilą Rowińską, w którym podpowiadam jak możesz mieć więcej pieniędzy, czasu i szczęścia.

Zobacz najnowszy odcinek z cyklu POWER PONIEDZIAŁEK >> i dołącz do WYZWANIA. Wygraj nagrodę z puli nagród o wartości ponad 20 tysięcy! Udostępnij film dalej oraz podziel się swoimi działaniami w komentarzu, aby dostać nagrodę gwarantowaną!

Chcesz zacząć zarabiać więcej pieniędzy?
Chcesz mieć więcej wolnego czasu?
Chcesz być bardziej szczęśliwą
i mieć jeszcze większą satysfakcję ze swojego życia?

Jeżeli choć raz odpowiedziałaś (-eś) TAK, to koniecznie zarezerwuj sobie 40 minut, zobacz dzisiejszy odcinek Power Poniedziałku i weź udział w WYZWANIU!

Poruszam w nim bardzo ważną kwestię – emocje, które towarzyszą nam od kilku miesięcy. Wojna u sąsiadów, kryzys ekonomiczny i gospodarczy, inflacja, drożyzna… to słowa, którymi atakują nas mass media ze wszystkich stron i które niestety bardzo mocno wpływają na nasze emocje.

Czy nadal marzysz? Wierzysz w swoje marzenia, plany? Mimo wszystko idziesz z dziarsko podniesioną głową w kierunku wytyczonych celów?

Czy może należysz do niemałej części osób, która przestała wierzyć w swoje plany i marzenia? Jesteś nastawiona(y) na przetrwanie zamiast na realizację swoich celów i marzenie o tym, aby jutro było jeszcze lepiej? Jeżeli tak czujesz, to wiedz, że to nie Twoja wina.

Z poczuciem przepracowania, braku czasu dla siebie, na swój rozwój, na pasje, aktywność fizyczną, z przytłoczeniem sytuacją finansową, niepokojem i poczuciem braku stabilności i bezpieczeństwa możesz wygrać. Możesz to wszystko zamienić w poczucie szczęścia i spełnienia. Mam dla Ciebie rozwiązania, o których mówię w dzisiejszym Power Poniedziałku.

Wiedz, że zawsze masz dwie drogi do wyboru.

  1. Drogę ofiary, w której zakładasz, że wszystko co Ci się w życiu przytrafia nie zależy od Ciebie, na nic nie masz wpływu, i wszystko to wina… świata i innych. Wybierasz pozorny brak decyzji czyli decydujesz, że nie podejmujesz żadnego działania Pamiętaj jednak, że brak decyzji to również decyzja. Ta droga ani prędzej, ani później nie przyniesie Ci rozwiązania. Twoja sytuacja wówczas prawdopodobnie będzie gorsza niż ta, w której jesteś teraz. Stać Cię na to? Możesz sobie na to pozwolić?
  2. Drogę proaktywną – droga osoby, która przejmuje odpowiedzialność za swoje życie, decyzje i wybory. Osoby, która akceptuje swoją aktualną sytuację, przyjmuje ją jako fakt i DZIAŁA. Wyrusza z miejsca, w którym jest aktualnie. Postanawia coś z tym zrobić!

Którą drogę TY wybierasz?

Jeżeli decydujesz się działać, to koniecznie zapoznaj się z 5 krokami do sukcesu, o których mówię w tym nagraniu. To wskazówki, które są piekielnie skuteczne i jednocześnie szybkie do zastosowania. Przekonaj się, jak bardzo te wskazówki pomogą Ci odnieść sukces w 3 obszarach! W dzisiejszym nagraniu będzie to obszar dotyczący szczęścia.

W kolejne poniedziałki oczekuj nagrań dotyczących pozostałych dwóch obszarów: większej ilości wolnego czasu oraz większej ilości pieniędzy. Zgarnij w ciągu tych 3 tygodni wszystkie nagrody gwarantowane!


DOŁĄCZ DO WYZWANIA I ZGARNIJ NAGRODY!

[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]

W wyzwaniu 5 kroków do sukcesu biorą udział tylko i wyłącznie osoby, które zostawią komentarz pod tym odcinkiem. Masz na to 7 dni, czyli możesz się zgłosić do 4 września do 23:59.
5 i 12 września opublikujemy kolejne Power Poniedziałki, w których również możesz zostawić komentarz i zwiększyć swoją szansę na wygranie jednej z nagród z puli nagród o wartości 20 000 zł.

Odbierz pierwszą nagrodę gwarantowaną, którą jest
E-book Jak pokonać strach przed działaniem?

  1. Zapisz się na konferencję wchodząc na stronę kamilarowinska.pl/live
  2. Zostaw komentarz na blogu pod tym nagraniem o treści:

    Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr …
    (Tu wstaw numer wskazówki z tego odcinka. Jeżeli zamierzasz wdrożyć wszystkie, napisz to.)

  3. Podaj swoje imię i adres e-mail – koniecznie sprawdź jego poprawność, bo na ten adres zostanie wysłany gwarantowany e-book.

Jak dać sobie szansę na wygranie pozostałych nagród w ramach WYZWANIA, których łączna pula przekracza 20 000 zł?

  1. Zgłoś swój udział w wyzwaniu na stronie kamilarowinska.pl/wyzwanie.
  2. Napisz jakie masz wyniki z wdrożenia przynajmniej jednej z omawianych w wideo wskazówek. Masz na to czas do 4 września do godziny 23:59.
  3. Pamiętaj, że aby walczyć o nagrody z puli o wartości 20 000 zł warunkiem koniecznym jest umieszczenie komentarza pod przynajmniej jednym z Power Poniedziałków (tj. numer 142, 143, 144) w wymaganym terminie, czyli w ciągu 7 dni od daty ich publikacji.

Przez 7 dni ja oraz Zespół RBC będziemy czytali te historie i wybierzemy 10 inspirujących wpisów i podczas konferencji w dniu 25 września o godzinie 20:00 ogłosimy wyniki, a następnie przekażemy nagrody zwycięzcom.

Wśród nagród znajduje się m. in. kurs online z asertywności, z budowania pewności siebie, z maksymalnej produktywności, ze wzmacniania pewności siebie swojego dziecka, albo skórzane torby na laptopa, planery czy książki.

Szczegóły i zasady wyzwania dostępne są w regulaminie TUTAJ.

Udostępnij to dzisiejsze nagranie – zależy mi na tym, aby jak najwięcej kobiet skorzystało z mojej wiedzy oraz wsparcia całej społeczności RBC.

[WYZWANIE ZAKOŃCZONE 18.09.2022]

Zacznij działać już teraz! Zobacz więcej materiałów, które są pomocne w drodze do niezależności:

POWER PONIEDZIAŁEK — TO MOŻE CI POMÓC:

WSZYSTKIE ODCINKI POWER PONIEDZIAŁEK ▶ KLIKNIJ TUTAJ

ZOBACZ POWER PONIEDZIAŁEK “CO WPŁYWA NA MOJĄ SKUTECZNOŚĆ?” ▶ KLIKNIJ TUTAJ

POZNAJ SKUTECZNE NARZĘDZIA DO PLANOWANIA  ▶KLIKNIJ TUTAJ ◀


Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    1. Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie a zacznę od praktykowania wdzięczności. Chcę zmienić coś w swoim życiu, żeby być szczęśliwa.

    1. Witaj Kamilo!

      Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 4. Nie chcę porownywać swojego zaplecza do cudzej wystawy.

      Jestem osobą, która niestey wpada w tę pułakę, ale chętnie nad nią popracuję. A więc do dzieła. 💪

  1. Cześć Kamila!😀podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki w drodze do szczęścia i bycia niezależna kobietą🙃 od dzisiaj zaczynam je wdrażać 💪

  2. Cześć Kamila. Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, czyli codziennie praktykować wdzięczność – mieć poczucie obfitości.

  3. Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki, a właściwie to popracować bardziej świadomie nad nimi bo już je wdrażam.

  4. Cześć Kamilo. Wchodzę w to 🙂
    1. zaakceptuj swoją przeszłość
    2. praktykowanie wdzięczności (wypróbuję opcję z lustrem 😉 tego jeszcze nie znałam)
    3. wytycz swój nowy cel (to będzie dla mnie najtrudniejsze zadanie)
    4. nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy
    5. zadbaj o wspierające otoczenie

  5. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie kroki. Mam problem z organizacja czasu oraz osiągnęłam wiele zawodowo, ale za mało uwagi poświęcam na to aby być wdzięczna 🙂

  6. Cześć Kamilo, podejmuje wyzwanie (wychodzę ze swojej strefy komfortu) i zamierzam wdrożyć wskazówki nr.:
    * 2 – codzienne praktykowanie wdzięczności
    * 3 – wytyczenie celu
    Pozdrawiam

  7. Cześć Kamila.

    Podejmuję wyzwanie. Miałam napisać, że wdrażam wszystkie wskazówki, ponieważ jestem ambitna, ale często ta moja ambicja mnie gubi … zbyt wiele chcę na raz, co niekiedy skutkuje tym, że nie robię nic – gubię się w ilości tego, co chcę zrobić – wszystko na raz. Nie chcę, aby tym razem było tak samo ! Być moŻe wywiad z ANIĄ OD MATMY powinien być moją INSPIRACJĄ ? 😀

    Jest to dla mnie trudne, bo… a) muszę wybrać b) nie decydując się na wszystko niekiedy mam poczucie, że przegrałam z własną wysoką ambicją.

    WDRAŻAM WIĘC WSKAZÓWKĘ NR 3 ORAZ 4.

    1. To wyzywanie przyszło w momencie, jak już zaczęłam wdrażać w swoje życie zmiany.
      Nie są mi zatem obce założenia wyzwania – i faktycznie wdrożenie ich w życie sprawia, iż żyje mi się szczęśliwiej.
      Zaakceptowanie swojej przeszłości nie należało do łatwego procesu. Musiałam się zmierzyć ponownie ze sprawami, które wymazałam częściowo ze swej pamięci.
      Musiałam odgrzebać sprawy, do których chciałam już nie wracać. Nie da się wymazać wspomnień. Dlaczego więc chcemy pamiętać dobre wspomnienia a o złych zapominać?
      Okazują się one dla nas drogą, którą musieliśmy przejść, aby dojść do miejsca, w którym jesteśmy dziś.
      Przestałam być ofiarą – bo wybaczyłam wszystkim moim oprawcom. To dało mi dużo ulgi i przyniosło spokój.
      Otworzyło oczy i dało zrozumienie – że to ode mnie zależy, czy jestem w pozycji ofiary.
      Że moi oprawcy są też ofiarami swoich nieprzepracowanych tematów – ale to już nie dotyczy mnie. Łatwiej jest mi za to teraz to wszystko szybciej wyłapać i nie brać na siebie odpowiedzialności za czyjeś postępowanie.
      Jest we mnie więcej zrozumienia i spokoju – bo poznaję siebie. Jest we mnie więcej przestrzeni na dbanie o siebie.
      Zaakceptowanie przeszłości spowodowało również, że praktykowanie wdzięczności przestało być dla mnie sztucznie wymawianymi afirmacjami, podejrzanymi w mądrych podręczników o rozwoju.
      Zaczęłam czuć wdzięczność dosłownie w codziennych małych i dużych sprawach. I chyba o to chodzi.
      Kiedyś postrzegałam to inaczej, że musiało się wydarzyć jakieś super WOW – za co dopiero mogę być wdzięczna.
      Fajnie, że przestałam się tak ograniczać. Zrozumiałam również, że najbliższym celem na mojej liście jest zadbanie o zdrowie swoje i mojej najbliższej rodziny.
      Mieliśmy dość wyboisty rok i po tym co przeszliśmy wspólnie – wiem, że jesteśmy mocną drużyną. Regularny ruch przynosi nam ulgę dla głowy a przy okazji daje super efekty dla ciała.
      I nie mam tu na myśli nic super wyczynowego – po prostu dbanie o siebie i planowanie więcej spontanów wyjazdowych.
      Każda aktywność nabrała innego wymiaru, bo uważność zaczęła nabierać na znaczeniu.
      Oprócz jeszcze dbania o rozwój, który dla każdego z mojej rodziny jest ważny – zadbaliśmy też jeszcze bardziej o nasze relacje. I fajnie nam to wychodzi.
      Wspomniane wcześniej wybaczanie dało mi szerokie spektrum na temat: “Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy”. To określenie jest bardzo w punkt.
      No bo przecież na zewnątrz pokazujemy tylko to, z czego jesteśmy dumni, a sekrety chowamy przed światem.
      Często słowa, które kierowane do nas – nie są o nas – a o tym, z czym ta osoba ma problem. Często widzimy nasze cele, jakie zdobył ktoś inny – nie widząc nic więcej. Dlatego ten temat mnie już nie dotyczy, bo doceniam to co mam i idę w kierunku swoich marzeń. Po swojemu i bez presji. Kiedy jesteśmy w jakimś procesie – musimy liczyć się ze stratami. Albo stajemy się dla kogoś niewygodni – albo oni stają się niewygodni dla nas.
      Od jakiegoś czasu czuje to bardziej i już świadomiej dystansuję od swojego życia osoby, które uważam, że nie są mi przychylne. Nie mam o to do nich pretensji – oni przecież nie wiedzą, jaką drogę rozwoju wybrałam dla siebie.

    2. To wyzywanie przyszło w momencie, jak już zaczęłam wdrażać w swoje życie zmiany.
      Nie są mi zatem obce założenia wyzwania – i faktycznie wdrożenie ich w życie sprawia, iż żyje mi się szczęśliwiej.
      Zaakceptowanie swojej przeszłości nie należało do łatwego procesu. Musiałam się zmierzyć ponownie ze sprawami, które wymazałam częściowo ze swej pamięci.
      Musiałam odgrzebać sprawy, do których chciałam już nie wracać. Nie da się wymazać wspomnień. Dlaczego więc chcemy pamiętać dobre wspomnienia a o złych zapominać?
      Okazują się one dla nas drogą, którą musieliśmy przejść, aby dojść do miejsca, w którym jesteśmy dziś.
      Przestałam być ofiarą – bo wybaczyłam wszystkim moim oprawcom. To dało mi dużo ulgi i przyniosło spokój.
      Otworzyło oczy i dało zrozumienie – że to ode mnie zależy, czy jestem w pozycji ofiary.
      Że moi oprawcy są też ofiarami swoich nieprzepracowanych tematów – ale to już nie dotyczy mnie. Łatwiej jest mi za to teraz to wszystko szybciej wyłapać i nie brać na siebie
      odpowiedzialnośći za czyjeś postępowanie.
      Jest we mnie więcej zrozumienia i spokoju – bo poznaję siebie. Jest we mnie więcej przestrzeni na dbanie o siebie.
      Zakaceptowanie przeszłości spowodowało również, że praktykowanie wdzięczności przestało być dla mnie szczucznie wymawianymi zdaniami,
      ściągnietymi z mądrych podręczników o rozwoju.
      Zaczęłam czuć wdzięczność dosłownie w codziennych małych i dużych sprawach. I chyba o to chodzi.
      Kiedyś postrzegałam to inaczej, że musiało się wydarzyć jakieś super WOW – za co dopiero mogę być wdzięczna.
      Fajnie, że przestałam sie tak ograniczać. Zrozumiałam również, że najbliższym celem na mojej liscie jest zadabnie o zdrowie swoje i mojej najbliżeszej rodziny.
      Mieliśmy dość wyboisty rok i po tym co przeszliśmy wspólnie – wiem, że jesteśmy mocną dużyną. Regularny ruch przyności nam ulgę dla głowy i daje super efekty dla ciała.
      I nie mam tu na myśli nic super wyczynowego – po prostu dabnie o siebie i planowanie więcej spontanów wyjazdowych.
      Każda aktywność nabrała innego wymiaru, bo uważność zaczęła nabierać na znaczeniu.
      Opróćz jeszcze dbania o rozwój, który dla każdego z mojej rodziny jest ważny – zadbaliśmy też jeszcze bardziej o nasze relacje. I fajnie nam to wychodzi.
      Wspomniane wcześniej wybaczanie dało mi szerokie spektrum na temat: “Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy”. To określenie jest bardzo w punkt.
      No bo przecież na zewnątrz pokazujemy tylko to, z czego jesteśmy dumni, a sekrety chowamy przed światem.
      Często słowa, które kierowane do nas – nie są o nas – a o tym, z czym ta osoba ma problem. Często widzimy nasze cele, jakie zdobył ktoś inny – nie widząc nic więcej. Dlatego ten temat mnie już nie dotyczy, co doceniam to co mam i idę
      w kierunku swoich marzeń. Po swojemu i bez presji. Kiedy jesteśmy w jakimś procesie – musimy liczyć się ze stratami. Albo stajemy się dla kogoś niewygodni – albo oni stają się nie wygodni dla nas.
      Od jakiegoś czasu czuje to bardziej i już świadomiej dystansuję od swojego życia osoby, które uważam, że nie są mi przychylne. Nie mam o to do nich pretensji – onie przecież nie wiedzą,
      jaką droge rozwoju wybrałam dla siebie.

  8. Podejmuję wyzwanie. Na początek nauka praktywowania wdzięczności – mam z tym ogromny problem. Następnie wytycze cel, do którego będe dążyć – niestety niejednokrotnie już poległam …

  9. Cześć, podejmuję wyzwanie, wdrażając Twoje wskazówki. Od dziś pracuję nad tym, aby nie porównywać swojego zaplecza do cudzej wystawy i zaczynam dbać o wspierające otoczenie. Są to dla mnie bardzo ważne lekcje. Pewnie ich wdrożenie zajmie trochę czasu, ale będę działać i fokusować się na wytyczonym celu! Power !

    1. Witaj Kamilo!

      Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 4. Nie chcę porownywać swojego zaplecza do cudzej wystawy. Dziękuję Ania.