Jak być asertywną: wzór na komunikat i 8 sytuacji z życia

Jak być bardziej asertywną

Asertywności nie ma się od urodzenia — ma się ją wyćwiczoną albo nie. To dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć. Poniżej znajdziesz gotowy trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, listę praw, z których większość ludzi nie korzysta, oraz osiem prawdziwych sytuacji z konkretnymi zdaniami do użycia — z materiału Kamili Rowińskiej, która szkoli z asertywności od kilkunastu lat.

Czym jest asertywność — i czym nie jest

Definicja, którą Kamila Rowińska stosuje na szkoleniach, jest krótka i zaskakująco precyzyjna:

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, potrzeb, emocji i opinii oraz zaznaczania granic — bez świadomej intencji ranienia innych ludzi.

Cały ciężar tej definicji leży w ostatnim członie. To on odróżnia asertywność od agresji, bo agresja też potrafi być szczera i konkretna — tylko jej celem jest zrobienie komuś przykrości.

Najlepiej działa tu obraz płotu. Twoja granica to ogrodzenie między Twoją a cudzą przestrzenią, w którym jest furtka — pokazujesz drugiej osobie, którędy może do Ciebie wejść. To jest asertywność. Jeśli zaczynasz przerzucać śmieci przez ten płot na cudze podwórko, bo Tobie przeszkadzają — to jest agresja. A jeśli pozwalasz sąsiadowi urządzać Twój ogród, bo jemu tak ładniej z balkonu — to jest uległość.

Warto dodać: nikt nie jest asertywny w stu procentach i zawsze. Bywa gorszy dzień, zaskoczenie, zmęczenie. Dlatego celem nie jest „być osobą asertywną”, tylko być bardziej asertywną, częściej niż dotąd.

Nikt się nie rodzi asertywny

Rowińska opowiada o momencie, od którego zaczęła się jej własna nauka. Zarządzała wtedy trzyipółtysięcznym zespołem sprzedażowym o bardzo dobrych wynikach — i zauważyła, że przy świetnych kompetencjach sprzedażowych zespół zaczyna tonąć w niedomówieniach: obozy, plotki, sprawy zamiatane pod dywan, konflikty personalne pochłaniające pół dnia pracy.

Jej pierwsza reakcja nie była asertywna. Zwołała zespół i nakrzyczała na wszystkich; część osób się rozpłakała. Dopiero potem zaczęła szukać szkoleń i pracy z psychologiem. Uczyła się asertywności sześć lat — i sama porównuje to do nauki języka obcego.

To porównanie jest trafniejsze, niż się wydaje. Na co dzień posługujemy się trzema innymi „językami”: agresywnym, uległym i manipulacyjnym. Asertywnym — rzadko, bo w dzieciństwie zwykle nikt nas za niego nie nagradzał. Większość z nas słyszała raczej: bądź grzeczna, bądź skromna, ustąp, mądrzejszy ustępuje.

Stąd bierze się dorosły odruch, żeby zgodzić się wbrew sobie. Najczęstsze przyczyny to strach (przed odrzuceniem, przed cudzą opinią, przed utratą pracy) oraz poczucie winy. Ten wątek Kamila rozwija osobno w odcinku 4 przyczyny braku asertywności.

Gotowy wzór na komunikat asertywny

To najbardziej praktyczna część całego materiału. Rowińska nazywa to gramatyką asertywności — tak jak w języku obcym uczysz się szyku zdania, tak tutaj uczysz się kolejności trzech elementów.

Krok 1. Nazwij swoje uczucie

Zaczynasz od siebie, nie od drugiej osoby: „Czuję się zakłopotana…”, „Czuję się zirytowana…”, „Czuję się nieważna…”, „Czuję się zaskoczona…”. To jest jedyna część zdania, o którą nikt nie może się spierać — nikt nie powie Ci, że nie czujesz tego, co czujesz.

Krok 2. Opisz sytuację, nie człowieka

„…wtedy, kiedy ty…” — i tu wchodzi konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji. Nie „jesteś bałaganiarzem”, tylko „wtedy, kiedy rzeczy z kuchni nie wracają na swoje miejsce”.

Krok 3. Powiedz, czego oczekujesz

„…chciałabym / oczekuję, że…” plus, jeśli to pomaga, jedno zdanie dlaczego to dla Ciebie ważne. Bez tego kroku komunikat jest tylko skargą.

Całość na przykładzie: „Czuję się zirytowana wtedy, kiedy chcę ugotować obiad, a rzeczy z kuchni są poprzekładane. Chciałabym, żebyś odkładał je na miejsce — wtedy mogę od razu zacząć gotować.”

Co psuje ten komunikat: pouczanie („ogarnij się”, „jesteś dorosły”), uogólnienia typu „zawsze” i „nigdy”, ironia oraz dokładanie ocen człowieka zamiast opisu sytuacji. W momencie, w którym pojawia się pouczanie, komunikat przestaje być asertywny i staje się agresywny — nawet jeśli formalnie zaczyna się od „czuję”.

To jest wersja podstawowa. Jeśli po trzech, czterech spokojnych podejściach nic się nie zmienia, potrzebna jest wersja zaawansowana — czyli stopniowanie stanowczości, którego uczy się już na treningu.

Pięć praw, z których większość ludzi nie korzysta

Zanim zaczniesz używać wzoru, warto wiedzieć, do czego masz prawo. Rowińska wymienia je wprost — z jednym istotnym zastrzeżeniem, o którym za chwilę.

  1. Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby i uczucia — tak długo, jak Twoją intencją nie jest świadome zranienie kogoś. To ważne rozróżnienie: „mam prawo do swojej opinii” nie jest usprawiedliwieniem dla obraźliwego komentarza.
  2. Masz prawo dysponować swoim czasem, swoją własnością i swoim ciałem. To prawo jest szczególnie ważne dla kobiet i dla dzieci — i o nim warto z dziećmi rozmawiać wprost.
  3. Masz prawo prosić innych o pomoc — pod warunkiem, że dajesz im realne prawo do odmowy i przyjmujesz ją do wiadomości. Jeśli prośba nie dopuszcza „nie”, to nie jest prośba.
  4. Masz prawo do dyskusji w sytuacjach niejednoznacznych — do powiedzenia, że czegoś nie rozumiesz, że coś Cię niepokoi, że potrzebujesz doprecyzowania.
  5. Masz prawo do zastanowienia się nad odpowiedzią. To prawo jest najrzadziej używane i najbardziej niedoceniane.

Zatrzymajmy się przy piątym. Znasz to: ktoś zaskakuje Cię prośbą, zgadzasz się odruchowo, a potem masz pretensje i do siebie, że się zgodziłaś, i do tej osoby, że w ogóle śmiała zapytać. Tego całego ciągu można uniknąć jednym zdaniem:

„Czuję się zaskoczona tym pytaniem. Pozwól, że się zastanowię — wrócę do Ciebie jutro.”

Zastrzeżenie: te same prawa mają wszyscy pozostali. To jest najczęstsza pułapka na drodze od uległości do asertywności — człowiek nadaje sobie tyle praw, że przestaje przyznawać je innym, i z uległości ląduje prosto w agresji.

Osiem sytuacji i gotowe zdania

Poniższe przykłady pochodzą z pytań, które uczestniczki szkoleń przysyłały Kamili Rowińskiej. Nie traktuj ich jako formułek do wyklepania — traktuj jako wzorce do przerobienia na swoje słowa.

1. Partner przekłada rzeczy po swojemu

Najpierw rozstrzygnij, czyja to przestrzeń. Jeśli to jego szafka, to on ma prawo mieć w niej porządek po swojemu — nawet dziwny. Oczekiwanie, że dorosły człowiek ułoży swoje rzeczy tak, jak Ty chcesz, jest oczekiwaniem agresywnym. Wzór stosujesz tylko do przestrzeni wspólnej.

2. Brat po raz kolejny pożycza samochód

„Czuję się zmęczona tymi prośbami o pożyczenie samochodu. Chciałabym, żebyś organizował swoje przejazdy samodzielnie.” Albo wersja z kompromisem: propozycja podziału kosztów paliwa, ubezpieczenia i opon proporcjonalnie do użycia. Czego nie robić: nie dokładać „ogarnij się, kup sobie auto” — to już nie jest granica, to pouczanie.

3. Szkoła wciąga Cię w kolejne inicjatywy

Odwróć kolejność: sama wybierz na początku roku jedną rolę, która Cię najmniej kosztuje, i zgłoś się do niej. Potem masz czyste sumienie i gotową odpowiedź: „Zrobiłam to i to. To wszystko, co mogę zaproponować w tym roku. Bardzo proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.” Na nalegania: „Rozumiem. Mam też wiele innych obowiązków i uważam, że inni rodzice również mają szansę się wykazać — ponownie proszę o skierowanie tej prośby do kogoś innego.”

4. Nie potrafisz wyrwać czasu dla siebie

Kluczowa zmiana nawyku: nie testuj bliskich, czy się domyślą. Rowińska opowiada, jak wracając chora z podróży, zadzwoniła z drogi i powiedziała wprost, czego potrzebuje — zamiast czekać, aż mąż zauważy. Ten sam mechanizm dotyczy treningu czy własnych zajęć: ustal termin, poproś o wpisanie go do kalendarza, przypomnij rano, a resztę logistyki zostaw dorosłej osobie.

5. Rodzice traktują Cię jak dziecko

W dorosłości relacja zmienia formułę: to już nie jest „rodzic wie, dziecko słucha”. To nie jest zerwanie kontaktu — to zmiana zasad. Licz się z tym, że rodzice mogą tego nie przyjąć od razu; bywa, że obrażają się na kilka miesięcy. Wtedy wracasz i mówisz: „Mamo, jest mi smutno, że nie rozmawiamy. Czy jesteś gotowa porozmawiać o tym, co nas poróżniło?” — i powtarzasz komunikat spokojnie.

6. Rozmowa z kimś „ważniejszym”

Nie ustawiaj się niżej z automatu. Osoba na wysokim stanowisku bywa zwyczajnym człowiekiem z gorszym dniem i własnymi kompleksami — a bycie traktowaną protekcjonalnie warto zauważyć i spokojnie zaznaczyć granicę. Rowińska podkreśla: zaznaczała ją zawsze łagodnie, ale stanowczo — i zwykle zyskiwała na tym w oczach rozmówcy.

7. Robisz pracę za pracownika „dla świętego spokoju”

To działa krótko, a potem rośnie irytacja i przestajesz być przyjemna. Rozwiązanie systemowe: raz w roku przejrzyj z każdą osobą realny zakres obowiązków — co robi, co miała robić, co się zdezaktualizowało — i zaktualizuj to na piśmie. Rozwiązanie na już: „Zdarza się, że wykonuję pewne rzeczy za ciebie i rośnie we mnie irytacja. Chciałabym, żebyś przejęła te obowiązki. Porozmawiajmy o twoim zakresie raz jeszcze.”

8. Nie umiesz odmówić dziecku

Najpierw ustal zasadę z drugim rodzicem, żeby nie było dwóch wersji. Potem nazwij wprost, że odmowa jest trudna także dla Ciebie: „Zależy mi na tobie i jestem odpowiedzialna za to, żeby cię dobrze odżywiać. Wiem, że czujesz złość, kiedy odmawiam — to jest trudne również dla mnie.” Rowińska stosuje też rozmowę przez analogię, w której dziecko samo dochodzi do wniosku, oraz szuka zdrowych odpowiedników zamiast samego zakazu.

Zasada, która zdejmuje połowę ciężaru

Najczęstsza obawa przed asertywnością brzmi: „dobrze, powiem tak, ale co, jeśli on odpowie…”. I tu pada zdanie, które zmienia najwięcej:

Odpowiadasz wyłącznie za to, co powiedziałaś — nie za to, jak druga osoba zareaguje.

Druga osoba ma prawo nie być asertywna. Ma prawo się obrazić, nie zrozumieć, nie chcieć się tym tematem w ogóle zainteresować. Twoim zadaniem jest zadbać o formę i o intencję. Reszta do Ciebie nie należy — i to jest jedyny sposób, żeby w ogóle zacząć.

Jak ćwiczyć — plan na cztery tygodnie

  • Tydzień 1. Obserwuj. Zapisuj sytuacje, w których zgodziłaś się wbrew sobie. Nic nie zmieniaj. Zwykle wyłania się wzór: konkretna osoba albo konkretny typ prośby.
  • Tydzień 2. Ćwicz jedno prawo — do zastanowienia się. Przy każdej zaskakującej prośbie mówisz: „pozwól, że się zastanowię, wrócę do ciebie”. Nic więcej.
  • Tydzień 3. Napisz trzy komunikaty według wzoru — do trzech konkretnych sytuacji z tygodnia pierwszego. Na kartce, wcześniej, na spokojnie. Wypowiedz je na głos.
  • Tydzień 4. Zacznij od najłatwiejszej relacji. Nie od tej najtrudniejszej — od takiej, w której koszt błędu jest niski. Do najtrudniejszej wracasz, kiedy wzór zaczyna Ci wychodzić naturalnie.

Pięć błędów na starcie

  1. Zaczynasz od najtrudniejszej relacji. Pierwsza rozmowa asertywna z osobą, która latami korzystała z Twojej uległości, prawie zawsze kończy się źle i zniechęca na miesiące.
  2. Mylisz asertywność ze szczerością bez hamulców. „Mam prawo do swojej opinii” nie jest przepustką do dowalenia komuś.
  3. Dodajesz do komunikatu pouczenie. Trzy kroki wzoru wystarczą. Czwarte zdanie zwykle wszystko psuje.
  4. Oczekujesz natychmiastowego efektu. Otoczenie najpierw testuje, czy zmiana jest trwała — usłyszysz „zmieniłaś się” albo „nie tak cię wychowaliśmy”. Dopiero potem przychodzi rezerwa, a po niej szacunek.
  5. Przeskakujesz z uległości w agresję. Nadajesz sobie prawa, ale przestajesz przyznawać je innym. To nie jest asertywność, to zamiana jednej skrajności na drugą.

FAQ

Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?

Tak — i tylko tak, bo prawie nikt nie wynosi jej z domu. To umiejętność, nie cecha charakteru. Kamila Rowińska uczyła się jej sześć lat i porównuje ten proces do nauki języka obcego: najpierw znasz zasady, potem układasz zdania świadomie, w końcu mówisz bez zastanowienia.

Jak odmówić, nie psując relacji?

Odmawiaj konkretnej prośbie, nie człowiekowi, i użyj trzech kroków wzoru. Nie tłumacz się długo — im dłuższe uzasadnienie, tym więcej punktów zaczepienia do negocjacji.

Co zrobić, gdy komunikat asertywny nie działa?

Sprawdź najpierw, czy naprawdę był asertywny — czy nie doszło do niego pouczenie, ironia albo „zawsze i nigdy”. Jeśli był poprawny i powtórzyłaś go kilka razy bez skutku, potrzebna jest wersja zaawansowana, czyli stopniowanie stanowczości.

Czy asertywność to to samo co pewność siebie?

Nie, ale są ściśle powiązane: brak asertywności bardzo często idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości i silną potrzebą cudzej akceptacji. Zależność działa w obie strony — każde postawienie granicy podnosi szacunek do samej siebie.

Od czego zacząć, jeśli mam czas tylko na jedną rzecz?

Od prawa do zastanowienia się. Jedno zdanie, zero konfrontacji, a odcina największą grupę sytuacji, w których zgadzasz się wbrew sobie.

Podsumowanie

Asertywność nie jest cechą, z którą się rodzisz, i nie jest sztuką mówienia „nie”. Jest umiejętnością mówienia o sobie tak, żeby druga osoba wiedziała, gdzie jest Twoja granica i gdzie jest w niej furtka.

Masz do tego trzy kroki wzoru, pięć praw i osiem sytuacji z gotowymi zdaniami. Zacznij od jednego prawa i jednej łatwej relacji — reszta jest kwestią powtórzeń, tak jak w każdym języku.


Chcesz przećwiczyć to pod okiem trenerki?

Wzór i prawa to szkielet. Trudność zaczyna się przy wersji zaawansowanej i przy relacjach, w których stawka jest wysoka — z rodzicami, z partnerem, z przełożonym. Tego Kamila Rowińska uczy w pełnym kursie online.

Pewność siebie i asertywność w pracy i w rodzinie — kurs online

Jeśli chcesz zacząć od czegoś krótszego, jest też nagranie szkolenia: Asertywność w pracy i biznesie. A całość w formie książki znajdziesz w Asertywna i Spełniona — to nowe, rozszerzone wydanie książki o asertywności autorstwa Kamili Rowińskiej.


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł

Poniżej pełny zapis konferencji online, podczas której Kamila Rowińska omawia asertywność, stawianie granic i budowanie zdrowych relacji.


Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą merytoryczną artykułu jest autorskie ujęcie asertywności Kamili Rowińskiej — definicja, trzyczęściowy wzór na komunikat asertywny, lista praw oraz przykłady zebrane podczas jej szkoleń. Doświadczenia opisane w pierwszej osobie (praca z zespołem sprzedażowym, sześć lat nauki asertywności) pochodzą z jej relacji.
Nagranie pochodzi z konferencji towarzyszącej premierze książki o asertywności. Książka funkcjonuje dziś pod zmienionym tytułem — „Asertywna i Spełniona” — jako nowe, rozszerzone wydanie; ceny, zestawy przedpremierowe i szkolenia stacjonarne wymieniane w nagraniu są nieaktualne i celowo nie zostały w artykule powtórzone.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jak budować zdrowe relacje? Asertywność i pewność siebie. – Kamila Rowińska”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Asertywność nie ma na intencji ranienia.
    Asertywność to szacunek dla siebie i innych.
    Schemat ja czuję… kiedy ty…oczekuję, że….
    Dziękuję i pozdrawiam

  2. Gdy nie stawiamy granic czujemy się sfrustrowani i zatracamy swoją osobowość. Bycie asertywnym, a nie agresywnym pomaga zadbać o swoje potrzeby bez ranienia innych.

  3. Bardzo ważne jest aby będąc asertywnym nie być agresywnym.
    Trzeba mieć dużo cierpliwości aby nauczyć się bycia asertywnym.

  4. -bycie asertywnym, umiejętność odmawiania skutkuje łatwiejszym życiem bez konfliktów, -jesli zadba się o siebie i o swoje uczucia to wpływa to na praktycznie wszystkie płaszczyzny naszego życia

  5. Przyciągam ludzi agresywnych, będąc osobą zbyt uległą.
    Nie stawianie granic nie sprawi, że będę bardziej lubiana, tylko bardziej wykorzystywana.

  6. 1. Asertywność w życiu to podstawa dobrych relacji w rodzinie i w pracy.
    2. Super materiał. Asertywność pozwala nam szanowac siebie i innych.

  7. Odgrywanie życiowych ról a nie życiem naprawdę – chyba często kiedyś tak miałam.
    Poświęcanie się w związku, to też robię. Dziękuję Ci bardzo. Mam dużo do przepracowania.

  8. Bycie asertywnym wcale nie oznacza zjednania sobie przyjaciół, tylko “ochronę ” siebie.
    By być asertywnym trzeba mieć kontakt ze swoimi uczuciami i często zapanowywać nad nimi, by nie zamienić się w agresora.

  9. Bycie asertywnym wcale nie oznacza zjednania sobie przyjaciół, tylko “ochronę ” siebie.
    By być asertywnym trzeba mieć kontakt ze swoimi uczuciami.

  10. 1. Nie musze brać na siebie odpowiedzialności za samopoczucie innych
    2. Ważne są intencje nie ranienia innych. Pomimo tego, asertywność może sprawić, że ktoś poczuje się niekomfortowo

  11. Bycie asertywnym wcale nie oznacza zjednania sobie przyjaciół, tylko “ochronę ” siebie.
    A drugie to mówienie innym o swoich potrzebach,tak aby nie dać się wykorzystywać.

  12. Bycie asertywnym oznacza “ochronę ” siebie.
    A drugie to mówienie innym o swoich potrzebach,tak aby nie dać się wykorzystywać.

  13. że

    Brak asertywności powoduje, że zakładam maskę,która zmienia mnie wewnętrznie, ale zmienia też stosunek ludzi do mnie. Nagle budzę się z poczuciem przegranej, bo tyle poświęciłam ( bardzo często niepotrzebnie) a zyskałam niewiele.
    Dziękuję Pani Kamili.

  14. Brak asertywności powoduje, że zakładam maskę,która zmienia mnie wewnętrznie, ale zmienia też stosunek ludzi do mnie. Nagle budzę się z poczuciem przegranej, bo tyle poświęciłam ( bardzo często niepotrzebnie) a zyskałam niewiele.
    Dziękuję Pani Kamili.

  15. Moje dwie lekcje:
    1. Asertywność to umiejetność, którą należy wdrażać w życie regularnie i nie poddawać sie nawet kiedy nie zauważymy natychmiastowych efektów.
    Komunikat asertywny powtarzamy cierpliwie i wytrwale.
    2. Komunikaty asertywne wpływaja na moje życie tak, że czuję, że żyje w zgodzie ze soba i na dłuższa metę porzucam rolę ofiary w relacjach z innymi.

  16. 1. Można w prosty “inżynierski” sposób konstruować komunikaty asertywne.
    2. Jeśli nie wyrażamy swoich odczuć i oczekiwań, to przestajemy być sobą i nie jesteśmy w stanie cieszyć się swoim życiem.

  17. Dwie lekcje:
    -uważność w konwersacji z drugą osobą odpowiedni dobór słów i intencja wypływająca z serca.
    -odwaga aby przekraczać swoją stefę komfortu i lęku by mówić o tym co ja czuję gdy ktoś łamie moje granice.

  18. 1. Ulegając, nie jestem sobą i nie żyję swoim życiem, tylko pod dyktando innych.
    2. Można dbać o swoje granice, nie będąc przy tym agresywną i nie mieć zamiaru zranienia innych.

  19. Bardzo dziękuję z ciekawą lekcje o asertywności. To pouczajacy wykład dzieki któremu przemyślałam swoje dotychczasowe zachowanie i okazuje sie ze powinnam nad sobą pracować. Bardzo podobaja mi sie Pani wyklady i uważam ze takie tematy jakie Pani porusza powinny być omawiane w szkołach z młodzieżą już we wczesnych latach. To zdecydowanie ulatwilo by zycie.

  20. Z bólem serca ale uświadomiłam sobie, że daleko mi do osoby asertywnej a zdecydowanie bliżej do agresywnej. Czeka mnie dużo pracy nad sobą. Podsumowując: wszyscy powinniśmy przechodzić takie szkolenia juz od najmłodszych lat a zdecydowanie lepiej by nam się żyło i pracowało !

  21. 1. Akceptacja innych nie zależy od tego, że zawsze ulegam innym, jestem miła i życzliwa wbrew sobie- szacunek innych można zbudować za pomocą asertywnej postawy i przekazaniu asertywnego komunikatu.
    2. Poświęcanie się dla innych wcale nie poprawia mojego samopoczucia ani nie buduje szacunku u innych- oni korzystają z tego coraz więcej- stawianie granic w dbałości o samego siebie to podstawa.

  22. Asertywność to umiejętność wyrażania swoich uczuć, emocji i potrzeb bez intencji ranienia innych ludzi.
    „Ja czuję…, kiedy ty… i oczekuję”
    Pozdrawiam,
    Julita

  23. Nie stawianie granic nie sprawi, że będę bardziej lubiana, tylko bardziej wykorzystywana.
    Odwaga aby przekraczać swoją strefę komfortu i lęku by mówić o tym co ja czuję gdy ktoś łamie moje granice.

  24. Uświadomiłam sobie jak bardzo krótka droga jest od bycia osoba uległa do bycia agresywnym, w momencie kiedy mam dość zaspokajania potrzeb innych totalnie wybucham wybierając właśnie zachowanie agresywne.
    Drugim ważnym wnioskiem dla mnie są granice o których praktycznie zapominam. I uświadomiłam sobie jak bardzo żyje jak inni sobie tego życzą

  25. Moja lekcja: inni traktują Cię tak jak im na to pozwalasz. Najgorsze dla mnie jednak jest to, by nie przejmować się tym, że ludzie wg mnie kiepsko znoszą odmawianie i stawianie im granic- szczera, ale asertywna odmowa (np wykonania za kogoś czyjejś pracy ) potrafi popsuć i bardzo zagęścić atmosferę np w pokoju w pracy, a gdy się w tym pokoju siedzi osiem godzin od poniedziałku do piątku, to potrafi to być bardzo obciążające

  26. 1. Ludzie różnie odbiorą moją asertywność, bo nie byli do niej przyzwyczajeni. Ale dopóki nie ma we mnie INTENCJI ranienia innych, nie muszę mieć poczucia winy, że zachowałam się niewłaściwie broniąc swoich granic.
    2. Ludzie traktują Cię w taki sposób, na jaki im pozwalasz – niezwykle odkrywczy wniosek, który pomaga wyjść z roli “ofiary”.

  27. Moje wnioski po prezentacji:
    1. Brak asertywności może prowadzić ostatecznie do zachowań agresywnych.
    2. Schemat Ja czuje.. Kiedy Ty… Oczekuje … Bezcenne Takie proste a tak zmienia wszystko

  28. Dla mnie ważna informacja z tego video jest taka, aby nie czekać aż “szala goryczy się przeleje” tyko zareagować odpowiednio wcześnie, bo czasami ciężko zatrzymać język.
    Odpowiednie (asertywne) reagowanie buduje szacunek do siebie.

  29. 1. Poczułam zrozumienie dla Rodziców, w domu rodzinnym było praktycznie wszystko ale z powodu braku postawy asertywnej, panował w nim przeważnie chaos.
    2. Mam blokady aby stosować asertywną postawę, widzę ile we mnie uległości która, ewoluowała z agresji. Dostrzegam jak bardzo się zmieniłam oraz doceniam jak wiele osiągnęłam. Jednak zaczyna mi przeszkadzać pogarszający się stan mojego zdrowia oraz ciągłe huśtawki praktycznie w każdej dziedzinie życia. Dlatego chciałbym spróbować asertywności.
    Dziękuję za wsparcie