Nadążasz za zmianami? POWER PONIEDZIAŁEK #140 Kamila Rowińska – vlog
Pytanie „na którym kanale powinna być moja firma” prawie zawsze jest zadawane w złej formie. Odpowiedź brzmi bowiem: tam, gdzie są Twoi odbiorcy — a to zwykle wiadomo. Prawdziwe pytanie, to które faktycznie blokuje decyzję, brzmi inaczej: czy jestem gotowa przez kilka miesięcy być w czymś kiepska. Ten tekst jest o tej drugiej sprawie: ile realnie kosztuje wejście w nowy kanał, jak długo trwa nieporadność i po czym poznać, że kanał jest dla Ciebie, a nie tylko modny.
Test, który warto sobie zrobić raz w roku
Kamila Rowińska prowadzi firmę od 1999 roku i to daje jej nietypową perspektywę — widziała, jak kolejne kanały komunikacji wchodziły na rynek i jak za każdym razem powtarzał się ten sam schemat.
W 1999 roku telefon komórkowy kosztował 3–5 tysięcy złotych, a połączenia były drogie. Częsta reakcja brzmiała: po co mi komórka, jak klient będzie chciał, to zadzwoni na stacjonarny. Potem pojawiły się skrzynki mailowe, Gadu-Gadu, GoldenLine, nasza-klasa. Za każdym razem część osób mówiła „nie” i zostawała przy tym, co znały — ogłoszeniach w gazecie, billboardach, telegazecie.
Rowińska zaznacza uczciwie, że tamte narzędzia nie były złe i sama z nich korzystała — miała swój billboard i ogłoszenia w prasie. Problemem nie było używanie starych kanałów. Problemem było odmawianie wejścia w każdy nowy.
Stąd test, który warto przeprowadzić raz na jakiś czas: o którym kanale mówię dziś „to nie dla mnie, tam są same wygłupy, ja tego nie ogarniam”? To zdanie padało kiedyś o komórce, potem o mailu, potem o mediach społecznościowych, w 2022 roku o TikToku — a dziś pada o kolejnych formatach i narzędziach. Samo w sobie nie jest odpowiedzią. Jest sygnałem, że warto sprawdzić.
Nie chodzi o to, żeby być pionierem
To ważne rozróżnienie, bo zdejmuje presję. Rowińska mówi o sobie wprost: nie jest osobą, która wskakuje w każdą nowość od razu, gdy tylko się pojawi. Zwykle decydowała się później — ale decydowała się.
Różnica między wejściem późnym a niewejściem w ogóle jest zasadnicza. Późne wejście kosztuje trochę zasięgu i trochę przewagi pierwszeństwa. Niewejście kosztuje kontakt z całą grupą ludzi, którzy nigdy nie trafią tam, gdzie jesteś, bo po prostu nie ma ich w tych miejscach.
Krzywa uczenia się jest realna — i tymczasowa
To jest najbardziej konkretna część tego materiału i warto ją znać, zanim ocenisz swoje pierwsze próby.
Pierwsze materiały wideo. Rowińska opowiada, że nagranie prostego zaproszenia na szkolenie potrafiło zająć jej 5–7 godzin. Chodziło o to, żeby nie pomylić się we własnym imieniu i nazwisku, w dacie i miejscu szkolenia. Dziś to samo nagrywa raz, najwyżej trzy razy, mając wcześniej przygotowany konspekt.
Pierwsze instastories. Powiedzenie czegokolwiek sensownego w 15 sekund określa jednym słowem: masakra. Nagranie przerywało w połowie zdania, więc zaczynała jeszcze raz, i jeszcze raz.
Pierwsze materiały na TikToka. W 2022 roku, gdy zaczynała, nagranie jednego materiału zajmowało jej więcej czasu niż nagranie na YouTube, Instagram i Facebooka łącznie — bo była to dla niej zupełnie nowa forma: komunikat w 60–90 sekund, zamknięty od początku do końca.
Wniosek, który się z tego wyłania, jest prosty i rzadko wypowiadany: oceniając nowy kanał po swoich pierwszych próbach, oceniasz własną krzywą uczenia się, a nie kanał. Koszt jest najwyższy na starcie i spada — u niej z kilku godzin do kilkunastu minut. Decyzja podjęta w trzecim tygodniu jest niemal zawsze decyzją podjętą w najgorszym możliwym momencie.
Cztery pytania, zanim wejdziesz w nowy kanał
1. Czy są tam moi odbiorcy — a nie: czy jest mi tam wygodnie?
To jedyne pytanie, które naprawdę rozstrzyga. Rowińska formułuje to bardzo dosadnie: ludzie, którzy za chwilę będą potrzebowali jej produktów, siedzą teraz gdzie indziej i jeszcze o niej nie wiedzą. Jeśli tam nie wejdzie, nie dowiedzą się — bo oni nie przyjdą tam, gdzie ona już jest.
Warto też odrzucić najczęstsze uproszczenie. O TikToku mówiło się w 2022 roku, że „są tam same dwunastolatki”. Rowińska sprawdziła to zamiast zakładać — i okazało się, że są tam również starsi. Sprawdzenie zajmuje wieczór. Założenie kosztuje lata.
2. Czy mogę to robić po swojemu?
To pytanie o wartości i jest realne — nie każda forma pasuje do każdego. Rowińska rozwiązuje to zasadą, którą warto zapamiętać: dostosuj się do kultury kanału, ale nie do cudzego pomysłu na siebie. Nie musiała „pajacować”, żeby zaistnieć — musiała nauczyć się mówić krócej i lżej.
Jeśli jednak jedyny sposób zaistnienia w danym miejscu wymagałby robienia rzeczy, których nie akceptujesz — to jest właściwy powód, żeby zrezygnować. „Nie umiem” nim nie jest.
3. Ile kosztuje mnie pierwszy kwartał?
Koszt liczony w czasie, nie w pieniądzach — i policzony z góry, żeby nie zaskoczył w trzecim tygodniu. Za chwilę pokażę, jak to policzyć.
4. Co przesuwam, żeby zrobić na to miejsce?
Najczęściej pomijane i najbardziej kosztowne. Nowy kanał nie dokłada się do doby — musi coś wyprzeć. Jeśli nie zdecydujesz, co to będzie, zdecyduje za Ciebie zmęczenie, zwykle po miesiącu.
Przesuwanie ciężaru, nie rzucanie kanałów
Rowińska mówi to wprost i to jest ważna korekta popularnej rady „skup się na jednym”: nie rezygnuję z Facebooka, nie rezygnuję z YouTube’a, z filmów na blogu ani z Instagrama — zmieniam ciężar komunikacji. Wchodząc w nowe miejsce, inwestuje w nie więcej czasu, ale nie kasuje pozostałych.
W praktyce oznacza to, że nowy kanał dostaje na starcie najwięcej uwagi (bo jest najdroższy w nauce), a kanały opanowane przechodzą na tryb podtrzymania. Po przejściu krzywej proporcje wracają do równowagi.
Dlaczego jeden kanał to za mało
To jest argument, który z perspektywy 2026 roku brzmi jeszcze mocniej niż w momencie nagrania. Rowińska nazywa uzależnienie całego biznesu od jednej platformy szaleństwem i dodaje, że planowanie w ten sposób wymagałoby „szalonego optymizmu”, którego ona nie ma.
Powód jest prosty: platforma, która dziś świetnie się rozwija, nie jest Twoja. Zmienia zasady, zmienia algorytm, zmienia zasięgi — i robi to bez pytania Cię o zdanie. Dywersyfikacja nie jest tu strategią wzrostu, tylko ubezpieczeniem. Płaci się je czasem, a odbiera dokładnie raz: wtedy, gdy jeden z kanałów przestaje działać.
„Ktoś zawsze będzie miał większe konto”
Wątek drobny, ale zdejmuje realną blokadę. Gdy Rowińska ogłosiła, że zaczyna na nowym kanale, ktoś napisał jej w komentarzu: nie wierzę, że mam większe konto od pani.
Jej reakcja: tak, masz większe i może zawsze będziesz mieć — i to nic nie znaczy, bo publikujecie co innego i mierzycie co innego. Startu na nowym kanale nie porównuje się z cudzym stanem po latach. Porównuje się go z własnym stanem za rok.
Przykład w liczbach: ile kosztuje pierwszy kwartał
Policzmy uczciwie, przyjmując jawne założenia. Nowy format, w którym jesteś początkująca: 30 minut na jeden materiał (nagranie, duble, montaż, opis). Częstotliwość: 3 materiały tygodniowo.
- 30 min × 3 = 90 minut tygodniowo
- 90 min × 12 tygodni = 18 godzin i 36 materiałów w kwartale
A teraz ten sam wolumen po przejściu krzywej uczenia się, przy 10 minutach na materiał:
- 10 min × 3 × 12 tygodni = 6 godzin na te same 36 materiałów
Różnica to 12 godzin. I to jest cała prawda o koszcie wejścia: dwanaście godzin rozłożonych na kwartał, płatnych jednorazowo. To nie jest stały koszt obecności w nowym kanale — to opłata za naukę, po której zostajesz z kompetencją.
Podstaw własne liczby. Wynik zwykle wychodzi mniejszy, niż podpowiada wyobraźnia — bo wyobraźnia liczy pierwszy tydzień i mnoży go przez rok.
Checklista: pierwszy kwartał w nowym kanale
- Sprawdź, czy są tam Twoi odbiorcy. Jeden wieczór przeglądania, nie założenie z drugiej ręki.
- Ustal, co przesuwasz. Konkretna aktywność, która na ten kwartał schodzi na tryb podtrzymania.
- Policz koszt startowy w godzinach. Czas na materiał × częstotliwość × 12 tygodni.
- Umów się ze sobą na liczbę, nie na termin. „36 materiałów” jest sprawdzalne, „dam temu szansę” nie jest.
- Nie oceniaj przed dwudziestym materiałem. Wcześniej oceniasz swoją nieporadność, nie kanał.
- Zapisz, co ma zostać niezmienne. Wartości i sposób mówienia — żeby dostosowanie się do formy nie przerodziło się w udawanie kogoś innego.
Pięć błędów przy wchodzeniu w nowy kanał
1. Ocena po pierwszych próbach. Najdroższy błąd. Decyzja podjęta w trzecim tygodniu to decyzja podjęta w najgorszym możliwym momencie.
2. Zakładanie zamiast sprawdzania, kto tam jest. „Tam są same dzieciaki” bywa prawdą i bywa fałszem. Różnica to jeden wieczór.
3. Dokładanie zamiast przesuwania. Nowy kanał bez zwolnionego miejsca kończy się porzuceniem obu.
4. Kopiowanie cudzej formy zamiast dopasowania własnej. Kultura kanału jest do przyjęcia, cudza osobowość nie.
5. Postawienie wszystkiego na jedną platformę. Działa doskonale — do dnia, w którym przestaje.
FAQ — najczęstsze pytania
Ile kanałów naprawdę potrzebuje mała firma?
Tyle, ile jest w stanie obsłużyć regularnie, plus przynajmniej jeden zapasowy — żeby nie zostać z zerem, gdy główny przestanie działać. Lepiej dwa prowadzone porządnie niż pięć porzuconych.
Czy trzeba być pierwszym na nowej platformie?
Nie. Pierwszeństwo daje przewagę zasięgową, ale nie jest warunkiem. Warunkiem jest wejście w ogóle — różnica między późno a wcale jest znacznie większa niż między wcześnie a późno.
Co, jeśli forma kanału mi nie odpowiada?
Rozdziel dwie rzeczy: „nie umiem jeszcze” i „nie zgadzam się z tym”. Pierwsze mija po kilkudziesięciu powtórzeniach. Drugie jest dobrym powodem, żeby odpuścić.
Czy rzucić stare kanały, wchodząc w nowy?
Nie. Przesuwasz ciężar na kwartał, a nie kasujesz dorobek. Odbiorcy z dotychczasowych miejsc nie migrują za Tobą automatycznie.
Jak długo trwa krzywa uczenia się?
Liczona w powtórzeniach, nie w tygodniach. Z przykładów w tym artykule: z 5–7 godzin do trzech dubli, z 30 minut na materiał do 10.
Podsumowanie
Wejście w nowy kanał komunikacji rozbija się rzadko o strategię, a prawie zawsze o dwie rzeczy: niechęć do bycia początkującym i brak decyzji o tym, co ustąpi miejsca.
Reszta jest policzalna. Sprawdzasz, czy są tam Twoi odbiorcy. Liczysz koszt startowy w godzinach i wiesz, że jest jednorazowy. Umawiasz się na liczbę materiałów, nie na termin. Nie oceniasz przed dwudziestym. I nie stawiasz wszystkiego na jedną platformę, bo ta platforma nie jest Twoja.
Zdanie, które z tego materiału zostaje najdłużej, jest zarazem najprostsze: bądź tam, gdzie są ludzie — a nie tam, gdzie Tobie jest najwygodniej.
Jeśli blokadą jest nie tyle wybór kanału, ile sam start w czymś nowym, zajrzyj też do tekstu jak wyjść ze strefy komfortu metodą małych kroków. A jeśli kanały już prowadzisz i chodzi o same zasięgi — tu piszemy o zwiększaniu zasięgów w social mediach.
Zobacz materiał wideo
Całą swoją drogę przez kolejne kanały — od telefonu komórkowego w 1999 roku po start na TikToku — Kamila Rowińska opisuje w tym odcinku cyklu POWER PONIEDZIAŁEK:
Jeśli największą przeszkodą jest kamera
W tej historii najdłużej trwało nie wybranie kanału, tylko nauczenie się mówienia do obiektywu — pierwsze nagranie zajmowało kilka godzin. To jest umiejętność, której da się nauczyć szybciej niż metodą prób i błędów:
Zacznij mówić do kamery — kurs online >>
Artykuł nie korzysta ze źródeł zewnętrznych — opiera się na praktyce opisanej przez autorkę materiału oraz na wyliczeniach własnych, których założenia podano w tekście.
Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: «Nadążasz za zmianami? POWER PONIEDZIAŁEK 140», opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe przykłady oraz opracowanie własne. Odcinek nagrano w lipcu 2022 roku — przywołany w nim start na TikToku jest przykładem z tamtego okresu, a opisana zasada dotyczy każdego kolejnego nowego kanału.
Witaj Kamila, Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówkę nr 2 – wdzięczność, a w zasadzie powrót do jej praktykowania, ciekawa jestem efektów. 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1. Zaakceptować swoją przeszłość i wskazówkę nr 2. Praktykować wdzięczność. Dzięki wielkie za Twoja pomoc dla nas wszystkich.
Witaj Kamila,
Podejmuje wyzwanie. Wdrazam wszytskie 3 wskazowki. Jedziesz bejbe!
Dzień dobry Pani Kamilo,
Podejmuję wyzwanie i wdrażam wskazówki nr 1- zaakceptuj swoją przeszłość, 3-wytycz swój nowy cel i 4-nie porównuj cudzego zaplecza do swojej wystawy. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam! 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Praktykuj wdzueczność.
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i mam zamiar wdrożyć WSZYSTKIE wskazówki.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki
Czesc Kamila, podejmuje wyzwanie I zamierzam wdrozyc wszystkie wskazowki. Zaczynam od praktykowania codziennie wdziecznosci.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr. 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę 3. Dzięki Tobie i Twoim szkoleniom pracowałam już nad przeszłością, wdzięcznością i tym aby się nie porównywać do innych. Zadbałam o wspierające otoczenie zapisując się do Twojej społeczności i do grona Masterów 🙂 Teraz czas przejść od teorii do praktyki, czas wyznaczyć nowy konkretny cel, czas wziąć odpowiedzialność za siebie i zacząć działać 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i z checią zamierzam wdrożyć wszystkie podane przez Ciebie wskazówki. Dziękuje ❤️
Cześć Kamila,
Podejmuje wyzwanie, działam 😃
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazówki-
Dziękuję
Witaj Kamilo!
Przystępuję do wyzwania.
Wracam do praktykowania wdzięczności.
Wyznaczone cele są w trakcie realizacji.
Widzimy się na Akademii Trenera w listopadzie i na VideoMaster Mastermind w Sopocie, taki prezent sobie zrobiłam na kolejne urodziny 🥳.
Ty jak już coś robisz, to zawsze na najwyższym poziomie. Dziękuję
Hej Zamierzam iść na całość i spróbować wdrożyć wszystko.
Cześć Podejmuje wyzwanie bo chce zawalczyć o lepszą siebie Spróbuję wdrożyć wszystko.
Podejmuję wyzwanie 🙂
Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrozyc wskazowke nr2.
Witam Kamila. Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie wskazowki
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i Zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Cześć Kamila 🙂 Podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie 5 wskazówek 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2, 3, 4 i 5.
Część Kamila, podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Dotychczas wyznaczalam sobie crle, ale nie zawsze je realizowalam, gdyz zapominalam rospisac je na mniejsze kroki. Myśle, że teraz to sie zmieni.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wszystkie pięć wskazówek. Karteczka na lustrze będzie mi ciągle o nich przypominać.
Dziękuję:)💐
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3.
Od dłuższego czasu mam dziennik wdzięczności, niestety prowadzę go nieregularnie i zmienię to. Jestem na etapie ustalania nowych celów, więc wszystko dobrze się zgrało.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 3. Gdy już będę miała konkretnie doprecyzowany cel i rozpisany na małe kroki, wtedy będzie czas na wdrożenie pozostałych wskazówek.
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1 , 2 i 3. Dziękuję , że JESTEŚ 🙂
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 1 I 4
Podejmuję wyzwanie i zaczynam praktykować wdzięczność!
Podejmuję wyzwanie i zaczynam praktykować wdzięczność! Od tego chcę zacząć.
Wchodze w to i wdrażam wszystkie wskazówki!
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie, wdrażam wskazówkę nr 1,2,4,5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 5
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2. Moc wdzięczności jest nieoceniona. Przypominam sobie o tym za każdym razem, gdy wracam do jej regularnego praktykowania. Zawsze, gdy dziękuję, otrzymuję jeszcze więcej cudownych chwil, dobra od wspaniałych ludzi, których mam obok siebie lub których spotykam i pięknych rzeczy, które mnie otaczają. Dziękuję, że zmobilizowałaś mnie – człowieka typu „konkret” do skupienia się na tym duchowym obszarze, który daje mi ogromną równowagę.
Hej! Podejmuje wyzwanie! Chce wdrożyć wszystkie kroki !:)
Hej Kamila! Podejmuje wezwanie i wdrażam wszystkie wskazowki od Ciebie!:)
Część Kamila
Z ogromną przyjemnością podejmuje wyzwanie.
Zamierzam wdrożyć wszystkie 5 punktów.
Trzymajcie kciuki…..
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 4, 5.
podejmuje wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówki nr 1
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i mam zamiar wdrożyć wskazówkę nr 1. Marlena
Witam. Wdrażam sukcesywnie każda wskazówkę. Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2.
Pozdrawiam
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę dotycząca wychodzenia z roli ofiary. Chyba to najbardziej dało mi po głowie. Praca super, finanse coraz lepsze, udana rodzina, a cały czas mnie ciągnie w dół to, co mi się przytrafiło jako dziecku. Rzutuje na dalsze życie poprzez totalny brak zaufania. Jestem już tym zmęczona i będę nad tym pracować. Dzięki!
Witaj Kamila, z radością i ekscytacją przystępuję do wyzwania. Wskazówki na wagę złota! Pozdrawiam! Ola
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2 i 3
Z tą wdzięcznością to jest tak, że pierwsza myśl jaka się pojawiła to “za co mam być wdzięczna kiedy moje małżeństwo się wali”? Wydawało mi się, że za nic, bo jednak to, że jest beznadziejnie rzutuje na inne aspekty mojego życia. Myślę, że kluczem jest, by mieć spokój i równowagę we wszystkich ważnych dla nas kategoriach życiowych. Ja od kilku lat stoję w miejscu jeśli chodzi o mój związek i nie mogę ruszyć. Wydaje mi się, że wszystko już skończone, że nie ma sensu tkwić dalej w związku, który nie przynosi szczęścia. A jednak tkwię… Czy to strach? pewnie tak… Chodzę na terapię, by się z tym uporać i podjąć decyzję, zrobić kok, bo ile tak można. Najbardziej zadziwia mnie to, że jestem osobą raczej odważną. Więc czemu w tym przypadku nie potrafię ruszyć z miejsca? Przez tą złą sytuacje w moim małżeństwie zatraciłam swoją wewnętrzną radość no i właśnie wdzięczność. Chcę do tego wrócić. Chcę czuć od środka, że mimo burz jest nadal we mnie słońce, które zawsze tam było. Wczoraj przed zaśnięciem myślałam o tym za co jestem wdzięczna. Jak pisałam, wydawało mi się, że za nic, a jednak : ) Znalazło się z 10 punktów. Pierwszym zawsze są moje córki. A taki najważniejszy z nich to chyba to, że ja się nie poddaję. Może czasem potrzebuję dłuższego “rozpędu” do działania, ale jednak się nie poddaję… Chyba trochę o tym zapomniałam, więc czas sobie przypomnieć i znaleźć więcej powodów do bycia wdzięcznym : )
Cześć Kamila, podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę nr 2
Podejmuje wyzwanie. Wdrazam wszytskie wskazowki.
Witaj Kamilo,
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 2 ,,Praktykowanie wdzięczności.” Jest to jedyny ze wskazanych przez Ciebie 5 punktów, którego dotychczas nie praktykowałam.
Jestem młodą matką i żoną, jednak mam za sobą już pierwszy poważny kryzys małżeński, który przerodził się w kryzys rodzinny. Byłam o włos od przekreślenia tego co budowaliśmy razem z mężem przez 4 lata. Nadwyrężyliśmy poważnie wzajemne zaufanie, szacunek, bliskość. Jednak podjęliśmy próbę naprawy naszego małżeństwa przy wsparciu specjalisty i pracujemy nad sobą do dnia dzisiejszego. Gdybym nie zaakceptowała przeszłości, nie pogodziła się z tym, że oboje daliśmy ciała, a kryzysy w małżeństwie się zdarzają i są okazją dostrzeżenia naszych błędów oraz ich naprawy, nie zrobilibyśmy kroku na przód. Jedyne odcięcie przeszłości grubą krechą pozwoliło mi spojrzeć na partnera ponownie z uczuciem, odbudować bliskość pomimo ran, które choć zabliźnione pozostaną na zawsze.
Tak jak wspomniałam powyżej nie praktykowałam dotychczas wdzięczności. Z natury jestem zadaniowcem, który nie docenia i nie cieszy się w pełni z osiąganych sukcesów, tylko realizuje kolejny punkt z listy. Trudno mi chwalić siebie. Ciągle pędzę do przodu by zdobywać kolejne sukcesiki. W pogoni za idealnym życiem zapominam, że tak wiele już mam: rodzinę, stabilizację w wielu aspektach, miłość, urodę, sukcesy itd…
Wytyczanie celów rozpoczęłam około 2 lata temu. To właśnie wtedy rozpoczęłam przygodę z Tobą Kamilo. W końcu znalazłam kogoś kto zdobył moje zaufanie, kto jest dla mnie autorytetem, komu wierzę, za kogo wskazówkami chcę podążać. Cele wyznaczyłam sobie w skali 5-letniej, rozpisując co w każdym roku chcę osiągnąć w sferze zawodowej, rodzinnej i osobistej. Natomiast niezależnie od powyższego każdy rok rozbijam na miesiące, rozpisując w małych kroczkach co zrobić, by zrealizować założenia na dany rok. Pod koniec każdego miesiąca podsumowuję co wyszło, co nie wyszło, co można było zrobić lepiej. 🙂 Dziennik jest od 2 lat moim bardzo bliskim kompanem.
Dawniej porównywałam się do innych pod względem urody, postury, sukcesów, umiejętności, cech np. odwagi. I zazwyczaj w tych porównaniach wypadałam – blado. Odkąd usłyszałam Twoje Kamilo stwierdzenie ,,Nie porównuj swojego zaplecza do cudzej wystawy” przestałam to robić, a jeśli nawet mi się zdarzy, to przypominam sobie Twoje słowa niczym mantrę. 🙂 Zamiast się dołować, skupiam się na sobie, swoim możliwościach i ograniczeniach.
Ze wspierającym otoczeniem bywa różnie. Mam to szczęście, że osobą z którą jestem najbliżej, czyli Mąż wspiera mnie w dążeniu do moich celów. Ma szeroko otwarty umysł i jest odważniejszy w śmiałych decyzjach niż ja, więc dmucha w moje skrzydła jeśli tylko tego potrzebuję, Dalsza rodzina ze względu zapewne na własne lęki, przekonania nie zawsze bywa tak wspierająca, ale rozumiem, że wynika to z troski o to bym nie popełniła jakiegoś głupstwa. Wierzę, że odważne posunięcia wymagają odważnych decyzji i odpowiedniego przygotowania. 🙂
Pozdrawiam wszystkich startujących w wyzwaniu i Zespół RBC z Szefową Kamilą na czele. :*
Cześć Kamila, podejmuje wyzwanie i zaczynam od wdrożenia wskazówki 2 i 3. Z pewnością potrzebuje tez zadbać o wspierające otoczenie.
Podejmuję wyzwanie i zamierzam wdrożyć wskazówkę numer 1.