Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca
Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.
To nie jest Twój prywatny problem
W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.
Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.
Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej
1. Zmiana pracy
Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.
2. Zmiana własnej postawy
Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.
Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.
Myśl, która to odwraca
Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:
To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.
Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.
Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.
Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.
„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw
Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać
- Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
- Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
- Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.
Trzy kroki, od których zacząć
W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:
- Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
- Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
- Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.
Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.
Co dalej
Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:
- Jak kończyć to, co się zaczęło? 6 kroków do dowożenia projektów — kiedy już ruszysz, ale nie dowozisz do końca.
- Jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni? — kiedy blokuje Cię cudza opinia.
Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?
Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.
▶ Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online
A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.
Obejrzyj nagranie
Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.
Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.
Witam serdecznie,
1. Lekcja : Nie ma sytuacji bez wyjścia, ale nic samo nie przyjdzie bez naszego działania i wiary w jego powodzenie.
2. Największa obawa : konsekwencje finansowe błędnych decyzji.
3. Działanie gdyby nie było w/w obawy : podjęcie wyzwania realizacji marzeń zawodowych.
Mój strach jest obawą przed zmianami które bardzo chce aby się zmieniły. boje się zmienić prace lepiej płatna a jest to biznes rodzinny na tą chwilę a najbardziej chciała bym mieć swój biznes abym mogła kiedyś mieć czas tak jak TY Kamilo na spełnienie marzeń ! nie mam wsparcia od innych osób mam dwoje dzieci i mój strach jest abym mogła je utrzymac
gdyby się udało wymyśleć biznes i poświecić mu całą swoją siłę to wiem ze dzieki temu był bym szczęśliwa miała bym czas na rozwój nad sobą szkolenia nauka języka a również zapewnić jak najlepszy start dzieciom dobre szkoły studia i wiele wiele innych rzeczy, za to wszystko była bym bardzo wdzieczna
ja każdego dnia dziękuje i jestem wdzieczna za to co mam, za to co osiagnełam do tej pory ale chce się rozwijac i spełniać wszystkie marzenia
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Witam serdecznie. Przesłanie o podjęciu świadomej decyzji o zmianie pracy za nim ktoś inny za ciebie ją podejmie, dało mi ogromnego kopa. Strach jest tak ogromny że aż paraliżuje ale wiem ,że odejście pracy i prowadzenie własnego biznesu,bedzie moim spełnieniem jako kobiety i matki.
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Bardzo Ci dziekuje! Dodalas mi znow sily! Wlasnie tego potrzebowalam:-* Wiedze poszerzam, kompetencje rozwijam, mam juz koncepcje i paralizujacy strach przed sforsowaniem sie… poniewaz moj organizm zaczal reagowac psychosomatycznie na zmiane lub raczej na jej brak… zawsze szlam, jak burza, a teraz boje sie… tzn. Wlasnie nie boje sie, ale widze ze moj organizm nie wspolpracuje ze mna … i to mnie zatrzymuje… a moge liczyc tylko na siebie…
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Obawiam się, że biznes który planuje otworzyć kompletnie nie wypali, nie będę miała klientów lub jeśli będą – nie zarobię tyle aby się utrzymać.
Gdybym nie czuła tego strachu to już dawno zwolniłabym się z pracy, otworzyła biznes o którym marzę, i całymi dniami poświęcała się temu zajęciu.
Dominika, czytałaś książkę “Zasługujesz na sukces” i “Jak stworzyć swój pierwszy biznes” ? Chyba najwyższy czas!
Boję się wystawić na próbę moje kompetencje przy zmianie pracy, ponieważ uważam że są niewystarczające i większość ciekawych ofert pracy z góry skreslam zakładając, że się nie nadaję. Gdyby nie mój strach to pracowałabym na stanowisku, które sama sobie wybrałam a nie na takim, które mnie ‘znalazło’. Jednak od pewnego czasu podejmuje powoli małe kroki by w końcu wyjść ze strefy komfortu i pokazać ‘światu’ moje cv, a to nagranie dodatkowo mnie zmotywowało.
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Boje sie, ze sie okaze, ze moj pomysl na biznes bedzie niewypalem, strace czas i pieniadze. Gdybym sie nie bala zaczelaby organizowac sie od razu, a tak odkladam…
Lekcja:
1.Jeśli nie masz odpowiedniego zaplecza finansowego sprzedaj wszystko co mozesz i zbuduj swoją poduszke finansowa.
Boje sie porazki-jako dziecko rodzice często podejmowali się nowych pomysłów i szybko z nich rezygnowali,bo z perspektywy czasu uważam,ze bramkowalo im konsekwencji i determinacji.
Gdyby nie obawy zralizowalabym swoje dwa pomysly, w zasadzie trzy pomysły,które zaczely kielkowac juz w zeszłym roku po “Kobiecie Niezaleznej” Wierze,ze te materiały pozwolą mi ruszyc,a później to juz poplyne ze swoja odwaga i determinacja i odniose sukces.
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Najbardziej boję się, że mam niewystarczające umiejętności, niedostateczne doświadczenie i z góry zakładam że żaden pracodawca nie będzie zainteresowany moją osobą. Gdybym się nie bała, na pewno dawno podjęłabym próbę zmiany pracy i pewnie nie miałabym takich myśli, że chyba jestem do niczego…
1. Obawiam się tego że nie będę potrafiła wyjść z tego marazmu w którym trwam, wiem że “marnuje się” w tym co robię , że to nie jest to, ale brak mi odwagi i trochę pomysłu też na to by ruszyć z miejsca.
2. zmieniłabym pracę na taką która poza środkami finansowymi przynosi mi też radość z jej wykonywania.
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Najbardziej boję się w sumie to sama nie wiem czego. Może że jak ewentualne mi się nie powiedzie jak najlepiej np. W nowej pracy to moje otoczenie mi będzie ciągle tą porażkę przypominać; zmotywować dalszych nowych działań. Gdybym się nie bała to najbardziej na ten moment chcę zmienić zawód na zupełnie inny. W obecnym pracuje już ponad 15 lat i czuję od ok. 2 lat że się wypaliłam w ten pracy. już sie niczego nowego nie uczę itp.
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Boję się swoich marzeń. To chyba najgorsze bo nie pozwalam sobie na myślenie o nich i robienie tego, co kocham.
Boję się zmiany pracy, ponieważ nie wiem czy będę miała wystarczająco dużo siły, aby sprostać wymaganiom i udowodnić pracodawcy, ile jestem warta.
Świetne video, strach ma wielkie oczy ale ja wiem, że warto z nim zawalczyć.
1. Czego się obawiam – że pomimo podjętej próby (kolejnej) ułożenia mojego życia osobistego, pracy jaką wkładam – nie uda się. Nie uda mi się wpłynąć na drugą osobę aby także aktywnie pracowała nad sobą i w końcu będę musiała podjąć trudną dla mnie decyzję.
2. Gdybym się przestała obawiać – a mam nadzieję, że przestanę ponieważ ciężko pracuję nad tym – raczej gdy już przestanę odczuwać strach będę żyła w pełni w zgodzie ze sobą. Co rozumiem przez to? Ja już rozpoczęłam walkę ze strachem i moimi problemami, fachowo bo z pomocą specjalisty i wiem, że mi się uda, bardziej zależy mi aby w wypadku konieczności podjęcia trudnej decyzji – nie było ona trudna a raczej aby była wynikiem mojej konsekwencji nad którą obecnie pracuję. Natomiast ja już żyję w zgodzie ze sobą, przestałam się bać wierzenia w swoje siły, muszę tylko zadbać aby to był stan normalny 🙂
Dziękuję za podzielenie się i gratuluje refleksji. Popracuj proszę z nagraniem bonusowym, które do Ciebie poszło i daj znać jakie wyniki!
Już za kilka dni na tym blogu, nowe video, wiec warto się wyrobić w ciągu 2 dni 🙂
Powodzenia!
Lekcja z wideo: ryzyko się opłaca i najlepszy czas na zmiany nigdy nie nadejdzie, nie ma na co czekać.
Wiem, ale się boję, że to już za długo w jednej firmie, że się nie odnajdę w nowej, że mogę nie dać rady na nowym stanowisku, albo nowy zespół mnie nie zaakceptuje, że będę odstawać od reszty i źle się czuć w nowym miejscu…
Gdybym się nie obawiała, jak to opanuję, to chcę startować na wyższe stanowisko niż obecne 🙂
Lekcja płynącą z nagrania? Trzeba działać, a nie marzyć o lepszej przyszłości. Samo nic nie przyjdzie.
Najbardziej boję się tego, że stracę zapał zanim osiągnę cel. Brak mi konsekwencji.
Gdybym pozbyla się tego lęku, pewniej podejmowalabym nowe wyzwania i nie myslala, ze szkoda energii na rozpoczęcie działania, skoro nie dociagnę do końca.
Jedyna obawa to stawić ten pierwszy krok, cala reszta jest juz zwizualizowana. Jednak ten pierwszy krok, ryzyko z nim związane i paraliżujący strach ciagle trzymaja mnie w obecnym miejscu.
To bardzo trudne pytanie co mnie Powstrzymuje? Powstrzymuje mnie brak umiejętność pogodzenia wszystkich obowiązków dom, praca, dziecko,brak siły i konsekwencji. To mnie frustruje. Jestem perfekcjonistka i jak nie jest perfekcyjnie w każdej z dziedzin to mi ucina skrzydła. Chciałabym być być specjalistą w swojej dziedzinie.
LEKCJA: nigdy nie ma odpowiedniego momentu a ciągłe odkładanie poważnej decyzji czy zmiany na później nie pomoże, bo idealny moment nie nastąpi.
Jestem po studiach pedagogicznych specjalizacja doradztwo zawodowe. Niestety nie praktykuje tego zawodu. Chciałabym spróbować, pojsc na inne studia ale boję się że znów źle wybiorę i stracę kolejne lata.
Gdybym się nie bala bylabym pewna siebie kobieta i nie bala bym się otworzyć własnego biznesu. Chciałabym mieć własną firmę ale tutaj tez mi brak pomysłu, zdecydowania i wiary w siebie.
1. Brak pewności siebie.
2. Strach, że nie mam wystarczających kwalifikacji.
3. Na pewno sobie nie poradzę. Inni są lepsi.
1. Boję się konsekwencji zmiany np. pracy. Jeśli okaże się w nowej pracy, że muszę poświęcać swoj czas prywatny na nadgodziny (teraz nie musze).
2. Odważnie siegalabym po to czego pragnę.
Dzięki Kamilo za uświadomienie sobie, że to strach we mnie siedzi …. Tak naprawdę to od dawna miałam poczucie, działania jednak nie wiedziałam dlaczego nie dam radę zastartować co mnie powstrzymuje…. A TO STRACH! Gdybym nie czuła tego strachu to chciałbym rozwijać się i wziąć po 20 latach prowadzenia ( i nie prowadzenia) swojej firmy odpowiedzialność finansową. Urodziłam 3 dzieci i przez ten cały czas pracowałam we własnej firmie, zarządzałam ją merytorycznie, ale nigdy finansowo. Podzieliłam to z mężem myśląc, że to jest naturalne aby dzielić się obowiązkami. Dzięki Tobie Kamilo, uświadomiłam sobie, że to był błąd. Teraz gdy odczuwam potrzebę szkolenia się, odczuwam strach, że mój mąż uzna to za fanaberię. Czuję, że muszę coś wymyślić, obejść ten strach aby wziąć udział w Twoich szkoleniach i nie tylko.
Obawa przed niepowodzeniem.
Pozwoliloby mi wspinac się wyżej.
To ode mnie zależy jaką przyszłość wybiorę. Wszystko jest kwestią naszych decyzji i chęci zapłacenia za nią ceny.
Gdybym się nie bała zostałabym inwestorką na rynkach międzynarodowych z mozliwoscia pracy z dowolnego miejsca na ziemi.
Lekcja: Nie poddawaj się i jeżeli czegoś pragniesz są sposoby na to aby to osiągnąć. Zaplanuj, zorganizuj i działaj w tym kierunku. Samo się nie zrobi, a wszystko jest możliwe.
1. obawy: po 10 letniej emigracji boje się iż nawet posiadając doświadczenie i kompetencje tam zdobyte mogę mieć problem ze znalezieniem pracy w Polsce.
2. Gdybym pokonała ten strach czy obawy to próbowałabym znaleźć prace na podobnym stanowisku. Manager.
Jak zawsze dużo informacji i kopniak żeby się ruszyć. Dziękuje
Kasia
Lekcja z tego wideo to przede wszystkim, że warto ŚWIADOMIE ryzykować, inaczej możemy stracić wiele szans. Bardzo ważne również jest uświadomienie nas, że nie ma czegoś takiego jak idealny moment. Nie ma… zawsze jest coś co może nam zawadzać. Musimy tylko się nauczyć kreatywnie patrzeć na daną przeszkodę i oczywiście z każdej wyciągać wnioski.
Gdyby nie strach, który często blokuje mnie przed podjęciem odważnych decyzji, prawdopodobnie już wcześniej bym się starała o zmianę pracy, a nie dopiero teraz. Gdyby nie brak wiary we własne możliwości już startowałabym na studia magisterskie, które pozwolą mi pracować w branży HR. Koniec z tym, pora wziąć się za siebie, ponownie. Pozdrawiam serdecznie! : )
1. Obawiam sie otworzenia dzialalnosci / przebranżowania. Mam mala wiedze praktyczna (tylko studia podyplomowe). Wolałabym zdobyc potrzebne doswiadczenie i otworzyc swoj biznes, nim zdecyduje o tej zmianie pracy/zawodu moj szef. Dodatkowym obciazeniem jest brak aktywnosi zawodowej (3 lata, m.in. urlopy rodzicielskie), co powoduje stach przed powrotem nawet do obecnego zatrudniania wiekszej ilosci nowych obowiazkow, nowych wspolpracownikow i kierownika. Brak czasu na rozwoj tez mnie stresuje, bo chcialabym juz ruszyc z miejsca, wiem ile pracy mnie czeka, mam mnostwo pomyslow, a brak czasu, sił na ich realizacje.
2. Gdybym miala wiedze, doswiadczenie potrzebne czulabym sie wartosciowa, pewna siebie, swojej wiedzy i możliwości, dążyłabym pewnie i wytrwale do celu.
Lekcja: za nisko mierzę i nie wierzę w swoje możliwości i choć ostatnia rzecza jaka zrobie to poddam się, nie potrafię sie sprzedać, biorę dużo na siebie.
Obawy: boje sie czy dam sobie rade samodzielnie, bez wsparcia mentora, dobrego lidera u boku.
Lekcja: Trzeba zapłacić cenę za życie o jakim się marzy.
Obawa: Ze tworząc zespół “stworzę”/ “wyszkolę” osobę, która w przyszłości będzie rzucała kłody pod nogi oraz, że nie jestem wystarczająco dobrym autorytetem dla osób, które zapraszam do współpracy.
Gdybym się nie bała zapraszałabym do zespołu osoby lepsze ode mnie, osoby które na płaszczyźnie biznesowej osiągnęły już sukces oraz osoby, które są otwarte, chętnie się uczą i podejmują nowe wyzwania.
Jedyne czego się boję to, że zawód, który wykonuję zostanie zlikwidowany albo stanie się nieopłacalny z uwagi na jego wysokie koszty, a z drugiej strony zakaz reklamy. Mam mnóstwo pomysłów na różne biznesy, ale nie mogę ich wykonywać z uwagi na specyfikę zawodu i obwarowania, ale też żal rezygnować po tylu latach nauki. Co bym zrobiła, aby się nie bać? Ja to po prostu robię – dokształcam się i rozwijam w wielu innych kierunkach, aby w razie czego moc się szybko przekwalifikować.
Lekcja odebrana z tego filmu to podejmowanie działania pomimo strachu.
Niestety chyba najbardziej się boję że trafie z pod deszczu pod rynnę w nowej pracy. Gdybym się nie bała to pewnie bym wyjechała gdzieś dalej szukać lepiej płatnej pracy i znalazłabym wreszcie to wymarzone zajęcie.
Boje sie ze mimo moich usilnych staran realizacja moich marzen nie powiedzie sie. Gdyby nie paralizowal mnie strach juz dawno odeszlabym z pracy i otworzyla wlasna firme. Zaczelabym dzialania w mediach spolecznosciowych, aby wypromowac siebie i swoja dzialalnosc, ale boje sie krytyki, tego ze nie bede wystarczajaco dobra albo oryginalna aby sie przebic.
Moją lekcją jest: nie ma idealnego momentu, dlatego nie można czekać i cięgle wszystkiego odkładać na jutro. Postaraj się stworzyć jak najbardziej idealne warunki. Muszę pamiętać, że kto nie ryzykuje,ryzykuje podwójnie.
Co bym zrobiła, gdybym się nie bała: otworzyłabym własna działalność gospodarczą.
e-mail: [email protected]
Obawiam się odrzucenia bo moja praca wymaga kontaktów z ludźmi, telefonowania i umawiania się na spotkania. Gdybym nie miała tego strachu to robiłabym to z wielką lekkością roztaczając przed sobą wspaniałą wizję, która stoi za każdym spotkaniem.
Lekcja – jak zaoszczędzić pieniądze 🙂
A lekcja jest taka, że trzeba poznać własne lęki i jednocześnie zaplanować jak się z nimi rozprawić, bo często w Nas samych jest strach, np. przed rozmowami z ludźmi i obawy dużo większe niż w rzeczywistości i to my jesteśmy często największą blokadą własnych możliwości.
Dla mnie najważniejszą lekcją z tego wideo jest to, że aby coś osiągnąć trzeba zaryzykować ale świadomie i włożyć wysiłek w to co zaplanujemy, czyli ponieść cenę.
Ja najbardziej boję się oceny innych kiedy coś mi się nie uda i tego, że nie mam dostatecznych kompetencji, co często powstrzymuje mnie przed działaniem.
Jeżeli bym się nie bała, to działałabym odważniej, nie przejmując się tym co powiedzą i pomyślą inni.
Moja lekcja to znudowanie poduszki finansowej
od 5lat pracuje w MLM 3 lata temu odeszłam z etatu, w między czasie pojawiło się dziecko i od 6 miesiaca ciąży zostałam sama moj partner został tymczasowo aresztowany sprawa nadal trwa od 18 miesięcy, boję się że nie zostanie zwolniony z aresztu i będę zmuszona wrócić na etat którego nie cierpię oddać syna do żłobka co będzie dla mmie okrutne, boję się że nie poradzę sobie jako lider w prowadzeniu zespołu. Gdybym się nie bała że mi się nie uda włożyła bym wiecej pracy w spotkania kosmetyczne pozyskiwanie klientów i konsultantek do mojego zespołu i osiągnęła zamierzone cele w na drodze kariery otworzyła działalność
Zapamiętana lekcja : na twoje problemy już dawno są gotowe rozwiązania…takie to proste i oczywiste się stało po wysłuchaniu nagrania -dziękuję ?
Czego najbardziej się boję : kolejnej porażki spowodowanej brakiem konsekwencji. I dotyczy to kilku sytuacji /problemów -od odchudzania poprzez uporzadkowanie kilku życiowych spraw, aż do wymiernych sukcesów w pracy. Pozdrawiam i mam nadzieję na kolejne inspiracje z Pani lekcji.
Obawiam sie ze nie poradzilabym sobie , brak wiary w swoje umiejetnosci. Gdybym sie nie bala staralabym sie o lepsze stanowisko w pracy ale paralizuje mnie strach ze byc moze moja znajomosc jezyka niemieckiego ( mieszkam w Niemczech) jest niewystarczajaca, albo zbyt slaba znajomosc obslugi komputera, po prostu gdy pojawia sie szansa zaczynam wymyslac sobie 100 nowych powodow przez ktore boje sie ubiegac o lepsze stanowisko albo zmiane pracy.
Caly czas wydawalo mi sie ze mam czas na zmiany ale dzieki Tobie Kamilo zaczynam rozumiec ze zycie mamy tylko jedno i nie ma idealnego momentu na zmiany, Zaczynam nad soba pracowac. Dziekuje i pozdrawiam
Lekcja: działać pomimo wszystkiego!
A strach związany jest z myślą czy sama poradzę sobie z budową domu? Czy dam radę unieść etapy powstawania od projektu po wykończenie
witaj,
moje lekcje:
– zdefiniuj swoj strach,
– zacznij oszczedzac na czarna godzinę,
– podejmij decyzję o zmianie
– nigdy nie ma idealnego momentu,
pozdrawiam
Lekcja: Zapłać cenę za zmianę pracy na lepszą.
Obawiam się, że w nowym miejscu pracy będą osoby lepiej znające język niemiecki i mogą mi wytknąć błędy językowe.
Gdyby nie towarzyszył mi lęk to założyłabym własną działalność, gdzie prowadziłabym również szkolenia, niekoniecznie związane z językami obcymi.
U mnie nie tyle o strach chodzi, ale o lenistwo i przyzwyczajenie do obecnego życia, które oczywiście wkurza mnie strasznie.
1. Boję się, że własna działalność lub podjęcie pracy zmieni moje życie na tyle, że nie będę miała już tyle czasu dla rodziny, przyjaciół i dla siebie. Kieruje mną również strach przed zmianą dotychczasowego życia – mam czas na wszystko, a może się to bardzo zmienić jeśli podejmę pracę.
2. Gdybym się nie bała (i nie była przede wszystkim taka leniwa) to zapisałabym się na intensywny kurs językowy, zaczęła szukać pracy albo nawet otworzyłabym własną działalność.
Moim marzeniem jest mieć własną firmę Kriokomorę ogólnoustrojową i leczyć ludzi zimnem 😉 sama obecnie z tego korzystam i bardzo mi pomaga na moje bóle kręgosłupa. Martwię się, że nie zdobędę funduszy na start oraz ludzi mi pomocnych.
lekcje:
inwestować w siebie w swoje kompetencje
Lekcja z nagrania: Przygotuj się do zmiany. Zrób wszystko co możesz, aby zdobyć wymagane kompetencję oraz przygotuj sobie poduszkę finansową,
Najbardziej obawiam się długów, których nie będę w stanie spłacić oraz fałszywych ludzi.
Otworzyła bym własną firmę, gdyby nie paraliżował mnie strach
Prowadzę swój biznes od dwóch lat rozwijam go cały czas od niedawna zatrudniam pracownika nigdy nie byłam szefem dla kogoś boję się że sobie z tym nie poradzę lekcja dla mnie: działać mimo trudności i strachu i podnosić swoje kompetencje.
Dzień dobry.
Moje wnioski to, to aby nie bać się działać! Niestety pierwsza myśl już na trzezwo jest hamująca a potem dochodzi otoczenie, które oczywiście zawsze wie lepiej.
Boję się siebie samej, swojego słomianego zapału. Zaobserwowałam jednak, że jest on wtedy, kiedy tylko wydaje mi się, że coś lubię i mogłabym to wykonywać. Zazwyczaj szybko tracę do tego serce. Problem jednak jest taki, zapewne pospolity, że nie bardzo mam pomysł na siebie. Mam zamiłowania ale na tym polu brak wiary w siebie (niebezpodstawnie) i koło jest zamknięte.
Gdybym tylko się nie bała to zapewne próbowałabym nie myśląc co pomyślą znajomi obecni i nawet Ci z przeszłości. Do tego jednak musiałabym mieć trochę więcej wiary w siebie…
Pozdrawiam
Najważniejszą lekcją było uświadomienie sobie, że strach jest tylko w głowie, a także to, że nigdy nie ma najlepszego momentu na działanie. Zawsze znajdą się jakieś wymówki, albo głosy, że to jeszcze nie teraz i należy poczekać. Gdybym przestała się obawiać, to podjęłabym świadomą decyzję o założeniu własnej działalności, zaczęła to realizować i przede wszystkim przestała myśleć, że jestem jedną z wielu niczym nie wyróżniającą się, której nic się nie uda.
Obawiam się, że zmiana nie wyjdzie na lepsze i zawiodę sama siebie.
Obawiam się, że moje kwalifikacje będą za małe ( np. zbyt słaby poziom języka angielskiego, pomimo tego,że uczęszczam na kurs językowy) – a język w pracy na którą chciałabym aplikować to “podstawa”,
Obawiam się, że stracę finansowo mimo zmiany pracy ( np. stracę premie itp.).
Obawiam się nowego środowiska pracy a właściwie innych kobiet ( a dokładnie mobbingu kobiety przez kobiety…niestety ale pewne kobiety potrafią być wyjątkowo wredne dla innych kobiet, a przy tym te same kobiety są wyjątkowo miłe dla mężczyzn).
Obawiam się rozmowy kwalifikacyjnej.
Obawiam się, że dokonam złego wyboru kolejnej pracy/zawodu – nieodpowiedniego dla mnie i dla moich umiejętności
Chciałabym ruszyć ze swoim biznesem. Czego się najbardziej boję? Chyba tego, że poniosę porażkę i wtedy nic mi już nie zostanie 🙁 Nie chodzi o samą porażkę, ale o utratę nadziei na lepszą zmianę. W tej chwili zawsze mogę myśleć, że przede mną jest sukces, lepsze jutro itp. A co bym zrobiła gdybym się nie bała? Rozkręciłabym biznes, który daje mi satysfakcję i wolność finansową. Teraz właśnie nad tym pracuję 🙂