Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca

Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.

To nie jest Twój prywatny problem

W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.

Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.

Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej

1. Zmiana pracy

Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.

2. Zmiana własnej postawy

Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.

Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.

Myśl, która to odwraca

Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:

To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.

Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.

Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.

Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.

„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw

Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać

  • Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
  • Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
  • Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.

Trzy kroki, od których zacząć

W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:

  1. Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
  2. Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
  3. Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.

Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.

Co dalej

Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:


Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?

Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.

Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online

A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.


Obejrzyj nagranie

Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.


Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. lekcja z wideo: nie bój się zmian , oszczędzaj i spełniaj marzenia.
    1 Obawiam się , że nie poradzę sobie na nowych studiach, nie wiem czy są one dla mnie nie umiem zdefiniować swojego wymarzonego zawodu/studiów.
    2 Zmieniłabym studia i znalazła fajną prace.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  2. 1. Strach który mi towarzyszy to dwuletnia inwestycja w swoją niezależność finansowa w której cały czas inwestuje i widzę swój cel. A ciągnie to za sobą zapożyczanie się.
    2. Gdybym rozwiązała swój problem wyrównania swojego problemu do zera. Mój problem finansowy nie stawałby mi przynajmniej raz w tygodniu i nie przesłaniał mi mojego celu.

    Siła i moc jaka mam pozwala mi się z tym zmagać ! Niezależność kobieca jest nasza mocą ! Pozdrowienia dla Wszystkich Kobiet.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  3. Witajcie,
    Dziękuję za możliwość wysłuchania nagrania.
    To czego ja się boję najbardziej to utraty stabilności finansowej.
    Gdyby nie paraliżował mnie stach, rozpoczęłabym własną dzilałność. Marzy mi się własna firma, która będzie prosperować dla innych, przynosząc jednocześnie satysfakcję,stabilizację finansową i radość.

    Pozdrawia serdecznie (-:
    Marta

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  4. Lekcja z wideo to na pewno przemyśleć sobie wszystko co nas czeka z podjętą decyzją żeby to nie była decyzja spontaniczna żeby sobie też grunt stworzyć jak własnie szukanie pracy innej ale nie rzucanie od razu tej obecnej. Jeżeli chodzi o mój strach przed działaniem to w obecnej sytuacji jest mniejszy niż np 1.5 roku temu. Teraz wiem że zmiany są potrzebna i prowadzą do lepszego. Nauczyłam się też być asertywna co pomaga mi przy zdrowych relacjach z narzeczonym.
    Czego się obawiam?
    Planujemy z partnerem przeprowadzić się do innego miasta to się wiąże też z wynajmem i wieloma kosztami ale teraz stwarzamy sobie różne opcje czy scenariuszem wiemy że to zmiana na lepsze ponieważ mój partner będzie mógł realizować się zawodowo ze soja pasją jaka jest gotowanie dla mojej córki to też szansa na większe możliwości w przyszłości ja pracuje zdalnie wiec dla mnie to też kolejne możliwości. Stach również się u nas pojawia bo jednak jest to coś nieznanego dla nas ale wiem że przy wzajemnym wsparciu damy rade 🙂
    Co bym zrobiła gdybym się nie bała ?
    Na pewno szybciej podjęłabym decyzje o przeprowadzce. Cały czas się przełamuje w różnych sytuacjach i wiem że idzie mi coraz lepiej
    Dziękuje bardzo za to wideo, z każdego wyciągam kolejna lekcje i wcielą ją w życie 🙂

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  5. Obawiam się, że coś mi nie wyjdzie, że mam za mało kompetencji.
    Jeśli pokonałabym ten strach to myślę, że udałoby mi się osiągnąć więcej celów zawodowych jak i również prywatnych.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  6. Droga Kamilo, ja podjelam decyzje o ogromnej zmianie w swoim zyciu. Dwa lata temu wyjechalam za granice zostawiajac prace w drogerii. Moimi oszczednosciami bylo az 300 zl, dzieki mojemu chlopakowi udalo nam sie wyjechac do Niemiec. Przez pierwsze trzy miesiace mieszkalismy u rodziny i znajomych. Podjelam decyzje, ze mimo braku znajomosci jezyka, jakims sposobem musze zaczac pracowac. Wlasciwie od razu dostalam prace, sprzatajac sklep odziezowy. Dzieki temu moglam sobie pozwolic na intensywny kurs jezyka niemieckiego. Dostalam prace swoich marzen w korporacji zwiazanej z moimi studiami (kosmetologia). Jestem szczesliwa, ze podjelam to ryzyko. Czy towarzyszy mi strach? Owszem. Caly czas czuje sie niewystarczajaco dobra jesli chodzi o jezyk, wydaje mi sie, ze moje kompetencje nie sa odpowiednie do tego typu pracy, jednak nie poddaje sie i wciaz z wysoko uniesiona glowa ide rano do pracy, powtarzajac sobie, ze przeciez JESTEM TEGO WARTA. Niemniej jednak potrzebuje dalej sie rozwijac, aby zaspokoic swoje poczucie niskiej wartosci i przede wszystkim, zeby zostac zatrudniona w pelnym wymiarze godzin na wyzszym stanowisku. Licze, ze dzieki Twoim wideo, dostane kopniaka wiary w siebie i wskazowke, w jaki sposob dalej pracowac nad soba.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się i gratuluje odwagi! Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  7. Kamila, bardzo dziękuję za wideo 🙂
    Lekcja z wideo: nie należy czekać, bo cud się nie stanie, nie pojawi się też idealny moment… życie mija, więc warto wziąć je we własne ręce – po prostu zaryzykować.
    Obecnie “trwam” w korporacji i mimo tego, że ta praca nie cieszy, to daje stabilizację finansową. Kiedy myślę o zmianie pracy, to obawiam się, że koszty działalności mogą być większe niż dochody i do nowego biznesu trzeba będzie dokładać, a co za tym idzie poduszka finansowa będzie znikać…
    Pozdrawiam serdecznie, Małgosia

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  8. Lekcje dla mnie:
    Bądź czujna – należę raczej do osób oszczędnych, jednak uświadomiłam sobie, że mogłabym skuteczniej zarządzać swoimi finansami. Bądź konsekwentna – i to jest mój największy obszar do rozwoju. Mam wiele zapału, np. do nauki języka, który z czasem się wypala, znajduję sobie mnóstwo innych obowiązków, aby tylko nie usiąść do nauki. Wciąż nad tym pracuję.

    Najbardziej obawiam się przed zmianą, że jednak to nie będzie dla mnie. Że cel, kierunek jaki obiorę okaże się tym niewłaściwym, że to nie jest moja droga. Gdybym nie miała tych lęków “z tyłu głowy” z pewnością nadal rozwijałabym swoje kompetencje trenerskie i dążyła do tego, aby zostać trenerem.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  9. Po pierwsze, chce zmiany, ale.sama nie wiem co.umiem robic naprAwdę dobrze, bo “lapie kilka srok za.ogon” Wiec.dla mnie przede wszystkim zadecydawonie najpierw co chciałabym robic….i przygotowanie zaplecza finansowego

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  10. Nagranie daje bardzo dużo do myślenia, dziękuję Pani Kamilo.
    Najbardziej obawiam się tego co pomyślą i co powiedzą inni, ośmieszenia oraz tego, że mi się po prostu nie powiedzie, a wtedy będzie jeszcze gorzej.
    Gdyby strach mnie nie paraliżował, postawiłabym w 100% na rozwój osobisty, kontynuację nauki języków obcych, dokształcanie siebie w wielu dziedzinach, które mnie interesują.
    Lekcja z wideo, którą najbardziej do mnie trafiła to stworzenie sobie poduszki finansowej i zaprzestanie wydawania pieniędzy bezmyślnie na niepotrzebne rzeczy.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  11. Kamila – dziękuję za ten materiał. Rzeczowo i na temat.
    Moje lekcje – czy na pewno mój partner wie, jak chcę cię rozwijać, jakie mam potrzeby rozwoju, i jak może w tym moim rozwoju uczestniczyć, jak mi w tym pomóc. Czyli znów wszystko sprowadza się do jasnej komunikacji. Wypisanie obaw , tak aby naocznie je zobaczyć na kartce, takie proste a ile już daje.
    Czego się boję? Trzy pierwsze rzeczy z listy: 1. utraty płynności finansowej. 2.Że jestem już trochę “mentalnie wyeksploatowana” (przez trudne chorobowe sytuacje w rodzinie) i nie dam rady nowym wyzwaniom. 3. Oceny przez innych. Wypisałam je, i teraz z nimi “pracuję” tak jak mówiłaś w filmiku. A gdybym się tak niczego niczego nie bała? Oprócz rozwoju zawodowego – napisałabym książkę 🙂

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  12. Otrzymalam zastrzyk wspanialej energii .
    Kilka prostych wskazowek i wsparcie wynikajace z Pani osobistych doświadczen .
    Dziękuję

  13. Boję się że niszczącej zazdrości koleżanek z pracy – gdy mi idzie dobrze a im nie na każdym kroku czuję ich negatywne emocje

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  14. lekcja z wideo:
    nie oceniaj rozwiązan, po prostu je wypisz

    odp. na pytanie 1:
    posądzenia, że działam na własną rękę i wyłącznie w swoim interesie
    (chodzi o przeprowadzenie konkretnej zmiany w WM,
    w której ostatnio zostałam członkiem zarządu, jedynym aktywnym)

    odp. na pytanie 2:
    zrobiłabym to, przeprowadzając glosowanie

  15. Lekcja:
    Zidentyfikowałam moje lęki – myślałam, że jest ich więcej a okazały się wynikać z dwóch obszarów, które dały się zwizualizować , którym można przypisać rozwiązania. Nie umniejsza to ich wagi, ale pozwala się z nimi zmierzyć w realny sposób 🙂
    “Kto nie ryzykuje ten ryzykuje podwójnie” – niby oczywista rzecz, a ujęta w ten sposób dała do myślenia i przekonała mnie do ruszenia tyłka. Dziękuję 🙂
    1. Najbardziej boję się, że pomimo podjętych działań i wysiłków (moja konsekwencja i upór doprowadzą mnie w końcu do celu i tego jestem pewna) nie znajdę dobrze płatnej pracy. Nie znam rynku na który się porywam, tematyka jest dość obszerna i ciężko określić konkretne, potrzebne kwalifikacje. Jest to zawód z kompletnie innej dziedziny niż obecnie wykonuję, do którego wiem, że się nadaję – posiadam mocne strony ukierunkowane na tą dziedzinę i odpowiednią postawę, jedynie (a dokładniej aż) brak mi kwalifikacji w realiach naszego rynku pracy.
    Podsumowując, najbardziej przeraża mnie brak wizualizacji przyszłego zawodu i hamuje mnie lęk przed wystąpieniami publicznymi.
    2. Wybieram się na studia podyplomowe (pierwsze), potem kolejne kursy, szkolenia, czytam książki, słucham audycji i konferencji. Planuję swój budżet, żyję poniżej swoich możliwości i jestem gotowa zainwestować w rozwój.
    Gdybym się nie bała, próbowałabym odnaleźć się w tematyce przyszłego zawodu szerzej, tzn. dopuściłabym do siebie myśl o szerszej współpracy z ludźmi, szukałabym rozwiązań również na tym polu, nie ograniczałabym się.

  16. Najbardziej boję się niezrozumienia ze strony innych i nieporadzenia sobie w życiu.
    Muszę zacząć zapisywać czego się boję i jak pokonać ten strach.

  17. Nie boję się zmian. Boję się tego, że nie mam pomocy. Rodzina ma mnie w nosie, od 20 r.ż. “utrzymuję się” sama. Ciężko to nazwać utrzymaniem się, bo to były dorywcze prace, szybko sprawiłam sobie dzieci, nie sprawdziłam sytuacji mieszkaniowej małżonka w rezultacie za chwilę zostanie orzeczona eksmisja. Nie mam gdzie iść, będę musiała przeprowadzić się do innego miasta, bo nie stać mnie żeby wynająć mieszkanie za 2500 mając do dyspozycji 1600 miesięcznie + to co sobie dorobię. Mam pełną głowę pomysłów, ale realizacja nie jest taka prosta bez pieniędzy. Nie otworzę teraz działalności, bo musiałabym płacić 1200zł Zusu od którego jak wiemy przedsiębiorca nie ucieknie… Jest dramat, żyję w zawieszeniu, czekam na wyrok sądu, bo wtedy będę miała przynajmniej wskazaną ścieżkę, czy mogę zostać tutaj i iść do pracy do szpitala za 10zł na godzinę, czy szukać innego centrum życiowego… Szczerze mówiąc mam ochotę wsadzić dzieci do auta i rąbnąć gdzieś w drzewo…

    1. Magdo, przepraszam że piszę, ale twój komentarz głęboko mnie poruszył.

      Moja sytuacja również jest trudna. Miesiąc temu zmarły dwie najbliższe mi osoby, jedna po drugiej, mąż terrorysta emocjonalny nie wspiera mnie w niczym. Wręcz utrudnia wszystko jak może. Nie mam własnych pieniędzy, bo utrzymuje nas mąż. Mam malutkie dzieciątko.

      Ale powiedziałam sobie dość! Muszę stanąć na własne nogi, choćby nie wiem co! Nie stać mnie również na ZUS, a też mam pomysł na biznes. Przedstawiałam go znajomemu przedsiębiorcy. Spodobał mu się. Zatrudnił mnie, mam pracę i ZUS opłacany. W perspektywie, jeśli projekt się rozwinie mam propozycję zostania partnerem w biznesie.

      Mocno pracuję również nad sobą. Zmieniłam podejście do pieniędzy, do ludzi. Sporo medytuję i modlę się, mi łatwiej bo jestem osobą wierzącą. Przesłuchałam kilka razy Projekt Judyta, o sile kobiety o. Adama Szustaka. Pomogło. O. Adama słucham teraz co dziennie. Robi filmy na YT. Pomaga! Mądry życiowy facet.

      Zmierzam do tego, ze nie ma sytuacji bez wyjścia. Skoro masz samochód sprzedaj go, będziesz miała gotówkę. Przeprowadź się z mieszkania gdzie mogą cię wyrzucić i wynajmij… pokój. Na razie. Weź pracę jaką ci dają ale szukaj nowej, lepszej. Mów innym o swoich pomysłach. Otwórz się na dobrych ludzi. Tacy SĄ na świecie! To tylko sugestie, być może zainspirują cię do innych, lepszych rozwiązań.

      A dzieci zamiast palnąć o drzewo, otaczaj miłością. Okazuj im ją na każdym kroku. Niech w tej trudnej sytuacji czują się bezpiecznie z TOBĄ. Będziesz miała ich dozgonna wdzięczność i wzajemną miłość.

      Pamiętaj SĄ dobrzy ludzie… wszędzie.
      Ściskam, wszystko będzie dobrze.

    2. Kochana przez 2 lata ZUS to ok. 500 zł. Możesz skorzystać z dotacji z PUP, lub wsparcia pomostowego, gdzie przez rok czasu opłacają ZUS za Ciebie. Jest wiele opcji. Pierwszy krok należy od Ciebie ?

      1. Niestety miałam działalność do 2015 r., więc muszę poczekać do 2020, zeby móc skorzystać znów z ulgi. Dotację również brałam, sprzęt został, dzięki temu mogę sobie “dorobić”. To nie jest tak, że nic nie robię tylko marudzę, każdy kto mnie zna, widzi we mnie pozytywną osobę, a słuchając mojej historii wypowiada magiczne “że ty się jeszcze nie zabiłaś, podziwiam cię”. Samochód to jest właśnie ta tańsza opcja, dlatego jeszcze jest. Bardziej mi się opłaca jednak być zmotoryzowaną niż kupować bilety miesięczne, w skali roku mimo wszystko mam spore oszczędności. Np. odwiedzając rodzinę raz w miesiącu bilety dla czwórki to koszt ok. 88zł, paliwo, które spalam to 30zł. Stary gracik, z niego byłby może 1000zł, to mnie nie urządza, bo biorąc pracę w szpitalu i tak będę musiała dojechać, po drodze zgarniając dzieci. Wymyśliłam jeden projekt, który ciągnę ze znajomym, on zajął się stroną internetową, nie ma na tym wielkiego zarobku, ale jest szansa na rozwinięcie się. Na razie jestem na wychowawczym, do lipca będę dostawać dodatkowe 400zł. W moim zawodzie z moimi kursami i zapałem do pracy, niestety 1600zł na rękę i umowa-zlecenie. Dlatego wiedząc ile mogę zarobić, chcę działać na własną rękę. Wiem, że na wszystko trzeba czasu, na razie wyrabiam swoją markę, udzielam się w internecie na portalach branżowych. Brałam udział już w 3 konferencjach, zostałam ekspertem pewnej strony. Niestety na razie to jest praca charytatywna, pokazanie się “hej jestem tutaj i wiem o czym mówię”. Kamila mówi o rezygnacji z kaw, wakacji, zakupów, u mnie tego już dawno nie ma. Wszystko podstawa, najgorzej wytłumaczyć dzieciom dlaczego koleżanki lecą do Turcji, a my nawet nie jedziemy nad morze. No nic, jakoś to się kiedyś wszystko mam nadzieję poukłada, na wszystko niestety trzeba czasu. Wiem, że potrzebuję terapii i na nią też się udam, nie chcę żeby przeszłość nade mną ciążyła.
        Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia <3

  18. Moja lekcja z nagrania to to, ze kto nie ryzykuje swiadomie ten ryzykuje podwojnie.
    Najbardziej obawiam sie oceny innych i tego ze nie beda mnie respektowac oraz tego, ze nie poradze sobie jako manadzer.
    Gdyby nie strach, chcialabym byc na kierowniczym stanowisku, chcialabym podejmowac stategiczne decyzje, miec swoj zespol i zarzadzac ludzmi.

  19. Dziękuję Ci Kamilo bardzo za wszelkie wsparcie – poprzez Twoje publikacje mobilizujesz do działania nazywając rzeczy po imieniu. Jestem już na takim etapie życia – gdzie strach naprawdę paraliżuje realizację wielu marzeń, a realna sytuacja wymaga ode mnie ogromnej odwagi. Odwagi by rozpocząć pracę na własny rachunek, porzucić wykańczający etat i zacząć pracować dla siebie i swojej wolności finansowej.

  20. Najbardziej boje się czy znajdę popyt na swoje produkty. Pomijając strach pomyślałbym poważnie o utworzeniu poduszki finansowej.

  21. Co dla mnie nowego? “W życiu bardzo rzadko zdarzają się idealne momenty.” Niby oczywiste, ale czasem takie oczywistości warto przemyśleć, tym bardziej, że gdzieś podświadomie zdaję sobie z tego sprawę i działam zgodnie z tą myślą 🙂 Najbardziej boję się natłoku codziennych zajęć, bo zwykle ogarniam wszystko sama – dzieci, dom, firmę. Zdarza się, że mąż wyjeżdża na kilkudniowe delegacje. Gdybym nie bała się tego przeciążenia, braku wsparcia i braku czasu – rozwinęłabym firmę i rozszerzyła działalność o sprzedaż stacjonarną. Ale nie ma co przeżywać – trzeba działać! 🙂

  22. Boję się ośmieszenia i to najbardziej mnie paraliżuje przed podjęciem działania. Chciałabym prowadzić kursy on-line. Jestem osobą raczej poważną, przynajmniej tak jestem odbierana przez znajomych, a takie działanie pokazałoby mnie z zupełnie innej strony – tak mi się wydaję. Nadal boję się tego co inni o mnie pomyślą i już wyobrażam sobie te “hejty” pod moimi filmami – już mam ciarki, brrrr….

  23. Nowa odpowiedź na temat „Boję się braku kompetencji i tego, że przyszli wspólpracownicy odkryją mój strach. Co bym zrobila? Zaczęła wysyłac cv i poszła na studia/szkolenia. [email protected]

  24. Ja się obawiam, że nie wytrwam w swoich postanowieniach, często patrzę wstecz i żałuję, rozpamiętuję, że za szybko się poddałam – poza tym boję się złych decyzji bo nieraz takie popełniłam. Gdyby nie towarzyszył mi strach to na pewno byłabym bardziej skuteczna i dotarłabym do większej grupy odbiorców.

  25. zawsze mam kilka pomysłów naraz i wszystkie są ważne. obawiam się za każdym razem że nie dam rady zrobić wszystkiego jednocześnie, a rezygnować też nie chce.

  26. Moje lekcje to 1. Jeszcze lepiej zarządzać pieniędzmi. Nie marmować na coś nie potrzebnego. 2. Zawsze mieć poduszkę finansową. 3. Malymi kroczkami wprowadzać zmiany.
    Moim celem jest otwieranie kolejnych lodziarni. Najbardziej boje się natłoku obowiązków, dużej ilości papierowej roboty, problemów z pracownikami oraz żeby nie stracić balansu między prowadzeniem firmy a rodziną. Gdybym sie nie bała otworzyłabym trzecią lodziarnie jeszcze w tym roku.

  27. Z tego co Pani Kamilo mogę wynieść, to to, że można wszystko jeśli się tylko bardzo chce. Ograniczenia sa w nas samych, tzw. Strach,paraliż. Sama takie obawy miewam.
    Moją obawą jest to że sobie nie poradzę, w tym co chciałabym w swoim życiu osiągnąć.
    Mieć swój własny biznes

  28. Świetny materiał:
    Moja lekcja 1. najbardziej się obawiam, że nie dam rady dać moim dzieciom wykształcenia. Naczelnym motorem tego, co robię, już od wielu lat, jest to, żeby wyszły z domu z takim podstawowym zasobem. Żeby wiedziały kim są i żeby miały potrzebne furtki otwarte… i wkurza mnie, że muszę tyle zrobić, tak cisnąć i ciągle nie mam pewności, że to się powiedzie. A w tym roku wybieramy liceum i już wiemy, że klasyczna edukacja nie spełnia naszych oczekiwań. A ta realna kosztuje:( Nie poddaję się.. Jeszcze kilka miesięcy mam, żeby to ogarnąć:D
    Moja lekcja 2. gdybym się nie bała? Hmmm…. Zrobiłabym doktorat:D A potem założyła Przychodnię holistyczną:D Hmmm….

  29. ….a ja się boję że nie jestem wystarczająco dobra, że czegoś jeszcze nie wiem i że to może zaważyć na powodzeniu. No i czy ludzie to ,, kupią” , czyli czy się wstrzelę w rynek. Myślę że większość początkujących ma takie obawy. Kamila doceniam ogromnie to co robisz. Pozdrawiam serdecznie, Aśka

  30. Czego się obawiam? Chciałabym powiedzieć, że niczego. Jednak myśląc o zmianach i podejmując czasami ryzyko, które wywołuje zmiany, boję się tego czy sobie poradzę, czy sama dam radę sprostać wyzwaniom. A stawiam sobie sporo wyzwań szukając tego co jest zgodne z moim wnętrzem.
    Jestem po rozwodzie, po sporych zmianach w życiu osobistym i zawodowym i stąd mam czasami wątpliwości, strach… Wierzę jednak, że ktoś nade mną czuwa i dziękuję za to każdego dnia!
    Dziękuję Kamila, że prowadzisz taką działalność, wspierasz kobiety i dajesz przykład na to, że MOŻNA, na wielu płaszczyznach.

  31. Paraliż i strach które sa w nas samych, to one to powodują.
    U mnie jest tak samo, zdaję sobie z tego sprawę ale i tak się obawiam.
    Mieć swój własny biznes

  32. Paraliż i strach które sa w nas samych, to one to powodują.
    U mnie jest tak samo, zdaję sobie z tego sprawę ale i tak się obawiam.
    Mieć swój własny biznes

  33. Idealny moment nie istnieje, rób nie czekaj – to moja lekcja. Ale też zdanie “Kto nie ryzykuje ten ryzykuje podwójnie” dobrze zapamiętam. Chcę podnieść swoje kompetencje i zarabiać więcej. Gdybym się nie bała, spróbowałabym zdobyć bardziej samodzielne stanowisko.

  34. Moja lekcja wyciągnięta z video:
    – nie bój się płacić ceny za swój rozwój, przecież nikt inny za Ciebie tego nie zrobi,
    – nazwij swój strach i się z nim zapoznaj ( znajomych w końcu boimy się mniej, prawda? ;))
    Czego się boję?
    – utraty stabilności finansowej (w razie czego jestem zdana tylko na siebie)
    – napotkania sytuacji konfliktowych i radzenia sobie z nimi

  35. Już na początku tego nagrania zdefiniowałam swój największy strach, nazwałam go. Wypisałam rozwiązania. Powiedziałam o tym mężowi. Drugą sprawą, jaka bardzo mnie poruszyła- bo tutaj mam coś do nadrobienia- jest właśnie komunikacja z partnerem. Chyba jeszcze nie powiedziałam mężowi, czego konkretnie od niego potrzebuję, na jakie konkretne wsparcie liczę.
    To zrobię! 🙂
    Dziękuję za to video, puszczę je w świat !

  36. Prowadzę swoją pracownię protetyczną i boję się braku zleceń, a w zasadzie na podstawie tej obawy powinnam jeszcze intensywniej zabiegać o zlecenia od stomatologów, ale też dzięki Kamila Twojemu wiedeo, i temu co powiedziałaś, że kto nie ryzykuje, ten ryzykuje podwójnie myślę nad nowymi rozwiązaniami, ścieżkami rozwoju mojej pracowni, bo moim celem jest to żeby to stomatolodzy zabiegali o współpracę ze mną 🙂 🙂 jest o czym myśleć i działać, dziękuję, jak zawsze inspirujesz i dajesz kopa do działania 🙂

  37. Najbardziej boję się że może mi się nie udać a co za tym idzie krytyka innych osób. Boje sie ze wyzwanie i cele moga mnie przerosnac. Chciałabym się zająć zdrowym odżywianiem i suplementacja.

  38. Dziękuję na to nagranie :* Czas leci nieubłaganie, a ja tylko się zastanawiam i gdy już podejmuję decyzję, że działam, to wszystkie obawy mnie paraliżują 🙁
    Odp. 1 – Najbardziej obawiam się, że konkurencja będzie silniejsza i mój biznes się nie powiedzie – zostanę z niczym.
    Odp. 2 – Gdyby nie ten strach, to spełniałabym swoje marzenia i realizowała cele i tak sobie myślę, że byłabym już prawie u celu, niezależna, szczęśliwa i spełniona.

  39. Gdyby nie strach…
    Najbardziej boję się tego, że to co tworzę nie jest dość dobre, albo nie spełni oczekiwań.
    …i gdyby nie ten strach, tworzyłabym więcej i zaczęłabym szukać klientów.

  40. Chciałabym pracować na stanowisku kierowniczym w dużym mieście oddalonym od mojej miejscowości o 65km. Boję się że dojazdy pociągiem i czas na podróż zakłóca moje życie rodzinne. Mam dwóch synów 5 lat i 1rok. Boję się jak sobie beze mnie poradzą 12h dziennie mnie nie będzie. Będę weekendowa mama… Gdybym się nie bała nie miałabym obaw i zaryzykowala. Praca którą jest pasja to spełnienie moich marzeń.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  41. Wspaniała lekcja pokazująca że jak nie zainwestujemy w siebie to nie czeka nas nic fajnego.Problemy i tak będą ale nie będą nas rozwijać tylko dołować .Bez względu na sytuacje trzeba się podnieść powyżej strachu i zaryzykować.Ja mam wspaniałą sytuacje wspiera mnie mój mąż tak cudownie , że sam często wysyła mnie na kursy ,ale ja muszę się sama dżwignąć .Dziękuję Kamilo jesteś siłą ,która daje power do działania.

  42. Czego się boję? Kolejnej porażki finansowej. Co bym zrobiła? Szukała metody na rozwinięcie, zainwestowanie bezpieczne w moja firmę, aby w końcu wyjść na prostą. Lekcja: jeszcze więcej oszczędzać, budować poduszkę finansową a dodatkowo nie opowiadać nikomu o swoich planach.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  43. Lekcja to warto rozmawiać z partnerem, niestety chmurki z myślami nie wyświetlają nam się nad głową. Obawiam się, ze projekty które chcę zrobić nie będą tak idealne jak moje wyobrażenia i zabraknie mi czasu i zapału aby nad nimi popracować. Gdybym się nie bała tworzyła bym kolekcję wygodnych ciuszków.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  44. Najbardziej obawiam się braku pieniędzy w drodze między etatem a własna działalnością. Dlatego na początku chcę pogodzić etat i własna działalność. W tej chwili właśnie się szkolę, aby przejść na swoje i w to wkładam dużo kasy. Przy pensji nauczyciela nie jest to proste, ale robię co mogę. Gdybym się togo nie bała już bym otwierała DG.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  45. Ja właśnie jestem w trakcie zmiany.
    Lekcja z wideo: zapisz swoje strachy oraz porozmawiaj z partnerem, co oznacza wsparcie. Takie oczywiste, że ja na to sama nie wpadłam! Zapisane strachy już nie są tak straszne! Już mają też listę rozwiązań, to niesamowite jak taka prosta rzecz potrafi ułatwić zmiany!
    No i koronne “Kto nie ryzykuje… ten ryzykuje podwójnie” wzięłam sobie mocno do serca.
    Dziękuję!

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  46. Lekcja. Lepiej jest abym to ja wybrala termin zmiany pracy niz gdy zrobi to szef.
    Obawy: niepowodzenie z powodu braku konsekwencji, opinia innych, strach przed zmiana na gorsze

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  47. Chcę założyć własny biznes, ale boję się zmian i dużego zaangażowania czasowego a przez to braku czasu dla rodziny, która jest moją dużą wartością. Boję się również porażki i tego, że za mało umiem i czegoś nie wiem a zostanie to “obnażone”.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  48. dzięki nagraniu uzmysłowiłam sobie jakie bariery tworze w głowie. to, że nic się nie dzieje w moim życiu to tylko moja wina. boję się, że nie dam rady ze swoim biznesem, bo ciągle mam za dużo obowiązków: dom, dzieci, oczekiwania innych, ogród, gospodarstwo rolne. postanowiłam porozmawiać z mężem i ustalić piorytety. od dziś zaczynam planować każdy dzień. pozdrawiam.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

  49. Moją lekcją jest to, że jeszcze bardziej zdałam sobie sprawę, że sama tworzę sobie ograniczenia, wewnętrznie, bo zewnętrznie wychodzi na to, że mam wszelkie warunki, by się rozwijać. Jednak strach przed konfrontacją z samym sobą jest większy niż jakikolwiek inny związany z czynnikami niezależnymi. Wiem, że to wideo i obecne refleksje nie są wystarczająco silne, by zmotywowały mnie do zmiany. Wciąż strach jest górą, mimo świadomości. Ale kroczek po kroczku będę zmierzać do otwarcia się na możliwości.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i BĄDŹ na bezpłatnej konfererencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

      Kamila

Comments are closed.