Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca

Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.

To nie jest Twój prywatny problem

W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.

Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.

Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej

1. Zmiana pracy

Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.

2. Zmiana własnej postawy

Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.

Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.

Myśl, która to odwraca

Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:

To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.

Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.

Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.

Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.

„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw

Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać

  • Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
  • Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
  • Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.

Trzy kroki, od których zacząć

W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:

  1. Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
  2. Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
  3. Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.

Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.

Co dalej

Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:


Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?

Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.

Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online

A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.


Obejrzyj nagranie

Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.


Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. Najbardziej obawiam się tego, że zmiana pracy na etacie, która jest jednak stabilna i daje niewielki, ale jednak stały co miesięczny dochód, na pracę na własny rachunek, ale w biznesie marzeń, nie pozwoli mi się początkowo utrzymać. Żeby przestać się bać, muszę mieć zaplecze finansowe w postaci poduszki finansowej i pełne poparcie przyszłego męża. Poparcie już jest, więc pozostało tylko uzbierać odpowiednie środki pieniężne

  2. Boję się że mam za małe kompetencje. Brak w wiary w siebie paraliżuje mnie przed działaniem.Gdyby nie strach spełniłabym swoje marzenie o własnej firmie. Lekcja: podnieść swoje kwalifikacje, zainwestować w swój rozwój.

  3. Już wiele miesięcy temu podjęłam decyzję o zmianie swojego życia i tego, że zdecyduję się na własny biznes. To czego najbardziej się bałam to właśnie nawet nie tyle porażki, tylko tego czy dziedzina którą wybrałam będzie odpowiednia dla mnie. Bałam się, że zrobię krok, postawię wszystko na jedną kartę, a ostatecznie okaże się, że to jednak nie to. Dziś wiem, że decyzja była słuszna, nawet jeśli za parę lat będę chciała robić coś nowego to już nie boję się zaczynania wszystkiego od nowa.

  4. Zrozumiałam, że każdą sytuację, której się boimy należy rozłożyć na czynniki pierwsze, zapisać czego się boimy i co nas ogranicza i ustalić sposoby metody walki z tym strachem. Czasami boimy się porażki, tego, że ktoś odrzuci naszą propozycję lub po prostu się nie uda i z tego powodu w ogóle nie próbujemy. A wystarczy napisać to i na chłodno ocenić, czy ten strach wymaga nie działania:)

  5. Najbardziej obawiam się, że nie poradzę sobie w nowym miejscu pracy, pomimo dużego doświadczenia i posiadanej wiedzy. Gdyby nie paraliżował mnie strach rozpoczęłabym własną działalność gospodarczą. Serdecznie pozdrawiam, M.

  6. Lubię oglądać Pani wystąpienia, dają tyle do myślenia. Odpowiadając na pytania zadane w video to najbardziej obawiam się, braku popytu na mój produkt i zbyt dużych kosztów utrzymania biznesu, a to wynika po prostu ze zbyt małej wiedzy na ten temat. Gdyby nie paraliżował mnie strach powstałaby farma ziołowa. Pozdrawiam

  7. 1. Boję się, że ewentualne pomysły biznesowe biorące się z tego, co umiem robić i w czym jestem dobra nie znajdą powodzenia na rynku, a zbadanie jego potrzeb wydaje mi się bardzo trudne i czasochłonne. Boję się również całkowitej zmiany branży, a ciągnie mnie do czegoś bardziej twórczego i kreatywnego (obecnie większość mojej pracy wiąże się z dokumentami). A nade wszystko boję się braku zabezpieczenia finansowego. Obecnie nie mam poduszki finansowej.
    2. Robiłabym coś bardziej twórczego, związanego z ludźmi i nie poświęcałabym tyle czasu na papiery.

  8. Lekcja: Ogranicza Cie tylko Twój wewnętrzny strach, jesteś w stanie zrealizować wszystko jeśli dobrze poszukasz rozwiązań i wyjścia z trudnej sytuacji.
    Czego się boje ? Samotności i zbyt dużego dołka finansowego. Chce by moje dziecko nie odczuło niezaradności matki.
    Co bym zrobiła ? Przeszła na własną działalność gospodarczą, zainwestowała w nieruchomości, weszła na giełdę, stworzyłabym dla mojego dziecka lepsze warunki mieszkaniowe, poszła na studia.

  9. Najbardziej obawiam się o swoja płynność finansową, że ja utracę i wtedy będzie nieciekawie.
    Jak bym sienie bała to pewnie odeszła bym z dotychczasowej pracy i złożya swoją firmę.

  10. Największa obawa: Najbardziej obawiam się podjęcia decyzji, w którą stronę chcę iść zawodowo. Mam w głowie dwa odrębne kierunki zawodowe i nie wiem, w którym lepiej się odnajdę. Pracowałam trochę w jednej działce, trochę w drugiej, ale wciąż nie mogę się zdecydować, którą ścieżką zawodową podążać, która będzie najbardziej pasowała do moich cech charakteru i w której najlepiej się sprawdzę.

    Co bym zrobiła gdybym się nie bała: Zaczęłabym na 100 % pracować w jednej dziedzinie, podjęłabym w końcu decyzję, choćby nie była dobra.

  11. Może to dziwnie zabrzmi, ale w obecnej sytuacji najbardziej boję się braku mądrości i poczucia totalnej porażki ( biedy i odejścia najbliższych).
    Nie mogę się zdecydować, od czego zacząć i komu zaufać a jak zaczynam( np. w kwestii zdrowia-ruch, dieta) to dość szybko sama sabotuję to. Przyjęłam pracę, ale bez radości. Przeprowadziłam się do Warszawy z rodziną zrealizować cel scalenia rodziny, ale moja wizja rozminęła się z rzeczywistością. Obnażyła brak mojego realizmu i brak planu, przygotowania.
    Kiedyś energia tego miasta pobudzała mnie do zmian- teraz przytłacza- nie słyszę swego serca.
    Gdybym się nie bała to zajęłabym się ” czyszczeniem” swojego życia po kawałku, ale z pełnym skupieniem i zaangażowaniem.

  12. Obawiam sie odniesienia porazki i straty pieniedzy. Zalozylabym wlasna firme, jesli bym sie odwazyla i nie bala.

  13. Bardzo dziękuję za kolejne dodające pozytywnej energii i bardzo mobilizujące nagranie!!! Zaczęłam pokonywać wewnętrzny strach i kilka miesięcy temu zdecydowałam się wystąpić o rozwód. Oprócz pracy zawodowej wychowuję 2 małych dzieci, sama utrzymuję dom i spłacam kredyt we frankach. Chciałabym zmienić pracę na lepiej płatną. Mam wysokie kwalifikacje i bardzo bogate doświadczenie zawodowe, ale wciąż dopada mnie paraliżujący strach, czy poradzę sobie z nowymi zadaniami w obecnej sytuacji.

  14. Dziękuję za nagranie. Przypomniało mi ono wiedzę która już posiadam ale z której od dawna nie korzystam. Strach przed zmianą pracy w moim przypadku nie ma wielkich oczu on ma wszystko wielkie 😀 Mieszkam za granicami Polski więc pierwszym podstawowym moim krokiem do sukcesu jest nauka języka. Drugim zapoznanie się z przepisami prawnymi. Najważniejszą jednak blokadą z którą muszę się zmierzyć to ja sama. Brak mi systematyczności i mobilizacji samej siebie. Umiem mobilizować innych nie umiem siebie. Jeśli chodzi o wsparcie współmałżonka tu trafiłam na ideał. Więc jedyna przeszkodą do rozwoju osobistego jestem ja sama ale chęci do pracy mam ogromne 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂

  15. Najbardziej boję się że nie spelnie swojego marzenia zawodowego ( mam je?), ponieważ skupiłam się na pomocy przy rodzinnym interesie straciłam wiele lat i teraz ciężko mi znaleźć pracę , określić priorytety.Boje się że sama bez znajomości nie uda mi się dokonać tego. Niestety większość osób które mnie otaczają swoje pierwsze kroki stawiały dzięki znajomością.

  16. Boję się przyszłości.Część spraw udało się ułożyć i uregulować ,ale wiele jeszcze przede mną….

  17. Lekcja: inwestować w siebie, nie stać w miejscu. Zaplanować kolejne kroki.
    Poduszkę finansową mam. Brakuje mi decyzyjności, nie wiem czym sie zająć choć mam kwalifikacje do kilku zawodów. Boję sie ze znowu źle wybiorę albo moja rodzina chcąc pomoc znowu pokieruje mnie nie tak jak ja bym chciała. Gdybym wiedziała co chce robić nie bałabym sie zaczàc.

  18. Chciałabym zająć się inwestowaniem w nieruchomości ale boję się, że rynek jest przesycony a mój kapitał zbyt mały.

  19. Najbardziej się obawiam …. schudnąć. Doszłam do tego ostatnio. Wszystkie problemy związane z moją wagą są spowodowane strachem (już sobie zdążyłam również zidentyfikować czego tak dokładnie się boję).
    Co bym zrobiła gdyby nie paraliżował mnie strach? Byłabym (i zaczynam być) konsekwentna w zmianie swoich nawyków żywieniowych i sportowych, tak aby być zdrową i piękną osobą.

  20. Ja się najbardziej boje braku akceptacji i pomocy ze strony rodziny. Dodatkowo, podjęcia decyzji w którym kierunku mam iść i się rozwijać.
    Gdyby strach mnie nie ograniczał zabrałabym się bardziej konsekwentnie w sprawdzenie tematów które mnie interesują, żeby wybrac kierunek dokształcania się żeby otworzyć własna firmę.

  21. Moim strachem jest brak pewności siebie. Paralizuje mnie strach i nic nie robię ;( Gdyby strach mnie nie ograniczał wszystko poszłoby sprawniej i wiara we własne siły dałaby mi energię do działania.

  22. Najbardziej boję się powrotu na rynek pracy. 2 letnia przerwa spowodowana ciążą zagrożoną i urlopem macierzyńskim dała mi sporo do myślenia. Przebranżawiam się i uczę w wolnej chwili. Mimo to, boję się, że jestem na gorszej pozycji skoro mam taką lukę w zatrudnieniu plus małe dzieci, które jak pośle do żłobka i zaczną chorować to czy dam radę pracować.

    Jeśli bym się nie bała to po 6 miesiącu posłałabym córkę do żłobka i aplikowała do pracy już w nowej branży.

  23. Lekcja: spójrz strachowi prosto w oczy !!! i DZIAŁAJ !!!! Szukaj rozwiązań!!!
    Czego się boję?
    Zarabiac pieniądze – duże pieniądze takie jak bym chciała. Gdzieś we mnie jest ze mnie się nie należy. To przekonanie powala mnie z nóg. Ze mi się nie uda.. nie umiem jeszcze pracować z przekonaniami. Uczę się. Trochę tez porównuje się z innymi..
    Innych bez przerwy motywuje i wspieram.. i zapominam o sobie.

  24. Boję się opuścić strefę “komfortu”. Jest średnio, ale stabilnie. Mam obawy, że włożone pieniądze nie zwrócą się, że nie znajdę lepiej płatnej pracy. Gdyby ten strach zechciał mnie opuścić poprosiłabym partnera o finansowe wsparcie w tym czasie i uzupełniłabym wykształcenie.

    1. Dzięki za to video. Uświadomiło mi to, że wszystkie ograniczenia są w mojej głowie, że nie mogę od nikogo oczekiwać, że będzie mnie prowadził przez życie za rączkę tylko sama muszę zadbać o lepsze jutro. Zacznę od przeglądu mieszkania i wystawieniu rzeczy z których nie korzystam.

  25. Lekcja – nie użalaj się nad sobą każdy ma problemy

    1. Boję sie że zainwestowany czas i środki mi się nie zwrócą
    2. Zainwestowałabym w biznes, ktory chodzi mi po głowie

  26. To ja podobnie jak powyżej. strach przed krytyką innych. Obawa, że jak sie nie uda to… no właściwie to nie wiem co. To potwierdzi się, że nie jestem “wystarczająco” dobra. U mnie praca nad rozwojem firmy to głównie praca nad swoja głową i swoimi wewnętrznymi blokadami. Dużo juz zmian za mną ale nadal obserwuję jak sama sabotuję swoje działania.
    Lekcja: taka, że trzeba działać pomimo swojego strachu. NAjważniejsza lekcha – nie trzeba bez sensu wydawać pieniędzy na coś na co mnie nie stać (a czasem tak robię, żeby sobie zrekompensować kompleksy)
    Co chcę zrobić: mniej wydawać, wiecej działać w firmie 🙂

  27. Najbardziej zawsze obawiałam się siebie, nie innych, nie porażki zewnętrznej, ale porażki wewnętrznej, rozmowy z samą sobą. Wiem, że mój potencjał jest ogromny, wiem na co mnie stać, ale BRAKOWAŁO mi KONSEKWENCJI (nadal zdarzają się małe wahnięcia 🙂 ). Praca nad własnym rozwojem ma jednak ogrom plusów, również ten, że potrafimy być bardziej świadomi. Teraz, kiedy mój wewnętrzny głos mówi – daj spokój, słomiany zapał i tak wygra, odpuścisz, mówię mu – nie przesadzaj, zobacz ile zrobiłam w ostatnim czasie … i tu wymieniam kilka najważniejszych punktów, które są konsekwentnie i regularnie realizowane, zgodnie z planem, to wystarczy, by podnieść głowę, uśmiechnąć się do siebie, strzepnąć wątpliwość i strach przed wewnętrzną porażką i przejść do działania. Żeby wiedzieć czy warto było, trzeba spróbować!
    To taka negocjacja z samą sobą, motywacja konkretnymi przykładami jest najlepsza, a skąd te przykłady brać? Z życia. Jeśli działamy, jest ich coraz więcej, im więcej, tym bardziej pokonujemy nasze strachy, napędzamy się.
    Świetnie to powiedziałaś – kto nie ryzykuje świadomie, ryzykuje podwójnie!!! Nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji, ale wszystko, czego pragnę jest po drugiej stronie strachu.
    PS obserwuję dzieci – one są najlepsze w pokonywaniu strachu – zapytają o wszystko, bez skrępowania, zrobią wiele ciekawych, nowych rzeczy, bo chcą i żadne “uważaj”, “nie wolno” itp. ich nie powstrzyma, a jak już jest po, myślę sobie – wstydź się, taka dobra zabawa, a ty tylko “uważaj i uważaj” 😀

  28. Boje się, że za mało mi sie chce, że zgubiłam gdzieś po drodze energię i pasję.

  29. Witam,
    Lekcja z video :
    1. Zdefiniuj swoje lęki, jeśli nie zdefiniujesz swoich lęków, nie będziesz w stanie naprawdę ich rozwiązać.
    2. Nie czekaj na idealny moment, bo w życiu bardzo rzadko zdarzają się idealne momenty.

    Czego najbardziej się obawiam?: braku konsekwencji w działaniu.

    Co bym, zrobiła gdyby nie paraliżował mnie strach?: założyłabym fundację.

    1. Od kilku lat zajmuje sie dzieckiem. Chcialabym dzialac na wlasna reke, rozkrecic cos, jakis biznes ale nie mam zupelnie pomyslu na to CO ROBIC. Boje sie, ze zycie przecieknie mi przez palce…Boje sie, ze jak juz zaczne jakas dzialalnosc, to nie wypali, nikomu to nie bedzie potrzebne. Jest to pewnie tez lek przed tym, ze nie wierze we wlasne mozliwosci… paradoks, bo mam wyzsze studia i znam biegle dwa jezyki obce. Mieszkam za granica. Mam zabezpieczenie finansowe, spokojnie moglabym cos robic.

    2. Wzruszyłam się jak to wszystko czytam. Tyle marzeń, tyle pasji <3

      Wiele obaw już przepracowałam ale boje się że mogę nie udźwignąć sukcesu. Brzmi dziwnie? Ale chodzi o to, że jak sobie żyje i się nie wychylam to większość osób mnie lubi, mam w miarę poukładane, fajne, ciekawe życie. Mój mąż bardzo mnie wspiera, choć uważam że momentami jestem bardziej przebojowa od niego, bardziej odważna i z drugiej strony wiem że zawsze mam genialne pomysły 😉 Dzięki temu jestem teraz tu gdzie jestem bo podejmowałam odważne decyzje, które miały wpływ na nasz związek, bo przecież wszystko się przenika. I nie wiem czy mój mąż jest w stanie zaakceptować jeszcze więcej? On jest taki poukładany, matematyczny, dokładny. A ja kreatywna, biznesowa, spontaniczna. I jestem trochę rozdarta bo z jednej strony chce stabilności a z drugiej udzielania wywiadów, spotkań, tworzenia wspaniałej firmy która wiem że będzie ogromnym sukcesem…

  30. Moim największym lękiem jest to, że nie będę potrafiła dobrze rozplanować swojego czasu. Chcę otworzyć swoje biuro ale mam świadomość, że sama sobie nie poradzę. Potrzebuję pracownika. Boję się również, że nie będę mogła go godziwie opłacić a on sam na początku na siebie nie zarobi, że to wszystko nie wypali.
    Gdybym się nie bała zrobiłabym to czego nie robię, bo się boję 🙂

  31. Boję się, że możne na wierzch wyjść moja niekompetencja, czyli martwi mnie opinia innych. Gdybym się nie bała, już dawno zaczęłabym nagrywać filmy i live’y do mojego projektu. Kamila, pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe materiały.

  32. Marzę o tym, by być z dziećmi w domu a jednocześnie zarabiać pieniądze!

  33. Definiować jasno swoje obawy i proponowane rozwiazania. Podejmować działania natychmiastowe, które mogą być krokiem milowym w osiągnięciu celu pomimo strachu. Rzeczowe i jasne określanie swoich zamiarów przed osobą najbliższą, pomoc zrozumieć jej swoje zamierzenia co za tym idzie określić szanse i ryzyko. Być pozytywną!

  34. Boje sie samej siebie, swojej niekompetencji, slomianego zapalu i braku wewnetrznej sily….

  35. Chciałam się zapisać do szkoły rocznej Podologi BOJĘ SIĘ że mam 48 lat będę mi gorzej szła nauka ,obleję egzamin, nie napiszę pracy, prowadzę gabinet , moja córeczka idzie do komuni i czeka nas trudny rok.
    PLUS MAM męża który mnie wspiera.
    Chodzę na szkolenia , poglebiam swoją wiedzę TYLKO CZASAMI NIE WIERZĘ ŻE ZROBIĘ DOBRZE ZABIEG.
    CZYTAM – pogłębiam swoją wiedzę zawodową.

  36. Dziekuje za to video.
    Uświadomiłam sobie, ze wszystkie ograniczenia sa w mojej glowie. Ogromny brak pewnosci siebie, powoduje strach przed rozmową kwalifikacyjna oraz swiadomoscia, że będę oceniana.

  37. Lekcje:
    1. Żeby coś osiągnąć, trzeba dążyć stopniowo do celu.
    2. Budowa poduszki finansowej.
    Czego boję się? Boję się krytyki i tego, jak ktoś mnie odbierze. Boję się również zarabiania dużych pieniędzy, przez co będę miała więcej stresu, z którym sobie nie radzę.

  38. Lekcja: Kto nie ryzykuje ten ryzykuje podwójnie.

    Najbardziej boje się porażki, tego że się skompromituję. Najbardziej chyba boję się otrzymać potwierdzenie swoich własnych myśli, że się do niczego nie nadaję. Działam pomimo strachu, powolutku, pewnie tylko na 10 % swoich możliwości. Sama sabotuję swoje działania.

    Gdybym się nie bała: Realizowałabym swój autorski pomysł. Wyszłabym do ludzi z produktem online, który stworzyłam. Póki co chowam go w szafie bo paraliżuje mnie strach….

  39. Witam, ja obawiam się, że nie dam sobie rady finansowo. Choć decyzje o zmianie właściwie już podjęte – życie i zdrowie do tego zmusza. Musze zostawić etat i postawić na własna firmę i dążyć do celu. Kamilo dziękuje za cenne rady. Pozdrawiam wszystkich.

  40. Chciałabym otworzyć własny biznes ale boje się, że sobie nie poradzę. Myślę, że najbardziej brakuje mi pewności siebie. Myślę, że posiadam odpowiednie ku temu kompetencje ale jednak przeświadczenie o potencjalnej porażce jest czasem silniejsze.

  41. Obawiam się że nie poradzę sobie zbyta małe kompetencje i odpowiednie wsparcie do nie podawania się. Gdyby mi nie przeszkadzała strach i obawy zapewne zrealizowała bym swoje marzenie być niezależną mentalnie i finansowo.

  42. Obawa: Rozczarowanie najbliższych, ale też sama siebie. Co bym zrobiła? Inwestowałbym we własny rozwój, ale przede wszystkim w doświadczenia. Lekcja: Nie ma idealnego momentu, ale dopóki nie zaczniesz, tkwisz dalej i jesteś nieszczęśliwa (?) [email protected]

  43. Dziękuję za to nagranie. Z własnego doświadczenia wiem i potwierdzam, że można zacisnąć pasa i żyć oszczędnie, gdy mamy inne priorytety. Nie jest łatwo. Ale można zdać sobie wtedy sprawę, ile rzeczy jest w naszym życiu zbędnych lub nie tak potrzebnych, jak nam się wydawało.
    Ważne dla mnie jest budowanie własnej wartości i świadomości, że nam też się coś należy. Czuć się wewnętrznie silną, aby nie bać się opinii innych. Bardziej egoistyczne podejście do życia – nie żyjemy dla innych – naszych dzieci, męża/partnera, pracodawcy. Po pierwsze żyjemy dla siebie, a przy okazji, najlepiej w symbiozie, na równych warunkach z innymi. Nie jesteśmy mniej lub dużo bardziej ważni. Oni też.
    Czego się boję? Wykorzystać pomoc innych w realizacji moich planów. Częściowo boję się o tą pomoc prosić, częściowo nie chcę być dla kogoś ciężarem.
    Boję się również, że w końcu się poddam przy napotkanych trudnosciach. Może nie przy pierwszych, drugich, ale przy kolejnych, mimo zainwestowanego w moją drogę do celu wysiłku i czasu. Boję się, że w danym momencie mam power do dążenia do własnego celu (zawodowego), ale nadejdzie taki moment zmęczenia tym pędem, spadek motywacji. Dzięki Kamili powoli uczę się nie poddawać i nadal działać 🙂

  44. Czego najbardziej się obowiam i co bym zrobiła, gdybym się nie bała ? Jestem typem matki- polki wychowuję dwójkę malutkich dzieci a bardzo chcę się rozwijać zawodowo boję się, że tak się nie da, że będę musiała wybierać między dobrem dzieci a swoim rozwojem. Boję się, że stracę coś z ich dzieciństwa, że odbiorę im bezstroskę i radość tych lat, jednocześnie boję się, że sama stracę siebie i szanse na lepsze życie. Gdybym się nie bała postawiłabym na rozwój i znalazła pracę na której mi zależy.

  45. Witam,
    boję się ,że brakuje mi wiary w siebie i swoje możliwości
    nie umiem podejmować decyzji
    Zaczęłabym inwestować w siebie nie patrząc na zdanie najbliższych,
    poszłabym na kurs ‘Kobieta niezależna”
    Pozdrawiam Kamilę i Zespół RBC

  46. Mając własną działalność, boję się,że moje własne działania nie przyniosą zamierzonych rezultatów. Własny lęk ogranicza mnie do tego stopnia, że boję się wyjścia z ofertą do potencjalnych odbiorców. Generalnie strach przed działaniem, że coś może się nie udać….a wiem, że jak nie spróbuję to nic nie zyskam, wręcz przeciwnie tracę.

Comments are closed.