Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca

Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.

To nie jest Twój prywatny problem

W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.

Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.

Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej

1. Zmiana pracy

Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.

2. Zmiana własnej postawy

Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.

Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.

Myśl, która to odwraca

Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:

To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.

Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.

Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.

Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.

„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw

Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać

  • Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
  • Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
  • Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.

Trzy kroki, od których zacząć

W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:

  1. Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
  2. Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
  3. Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.

Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.

Co dalej

Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:


Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?

Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.

Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online

A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.


Obejrzyj nagranie

Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.


Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. 1. Utraty motywacji do działania.
    2. Dążenie do celu małymi krokami. Docenianie realizacji każdego z kroków.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się.
      Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  2. Pracuje nad sobą bardzo intensywnie od listopada 2017. Mam założona firme od maja 2017, wiec niby najcięższa decyzja podjęta. Ale okazało się ze to nie załatwiło sprawy. Moje obawy były takie: jak poprowadzę moja kadrę, przecież trzeba im płacić co miesiąc. Czy zainwestowane pieniądze w firme zwrócą się? Czy nasza firma dobrze wychodzi na rynku.

    Gdybym nie bała się zainwestowałbym nastepne oszczędności w rozwój mojej firmy, zatrudniłabym następna osobę. Założyłbym kolejny dział i zaczęłabym promocje na portalu społecznościowym.

    Lekcja taka: wsparcie u mojego mężczyzny mam, poduszka finansowa jest, potrzebuje tylko przemyśleć w jaki sposób zacząć wprowadzać zmiany

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się.
      Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  3. Boję się porażki, opinii innych ludzi i że brak mi kompetencji. Gdybym się nie bała to założyłabym bloga kulinarnego i poprosiłabym w pracy o podwyżke

  4. Moje życie na ta chwilę nie jest złe, aczkolwiek od życia pragnę czegoś więcej. Na chwilę obecną staram się kształcić, rozwijać swoją osobowość. W tym momencie częściowo wiem wiem jakie popełniłam błędy I nad tym pracuje.Po prostu dbam o rozwój osobisty, następnie zadbam o poduszkę finansową (chociaż po części już staram się dbać o to ale jak dla mnie nie wystarczająco). I wtedy pomyślę nad zmianą pracy, być może własną firmą, lub też poproszę o podwyżkę.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  5. Najbardziej boję się porażki w szukaniu pracy, że nikt mi nie da szansy. Paraliżuje mnie również strach, że nie dam rady pogodzić pracy z pracą męża, opieką nad dziećmi, domem.
    Gdyby nie przerażał mnie strach poczułabym się bardziej spełniona, dowartościowana, że dałam radę.

  6. Najbardziej boję się swojej bierności, zmarnowania potencjału i czasu… że z lęku nie będę tym, kim mam być…a także boję się rozwijać swoją firmę, działać odważnie, wychodzić z inicjatywą, boję się odrzucenia, wyśmiania , krytyki… Boję się siebie w roli bizneswoman…Gdyby nie paraliżował mnie strach byłabym bardziej aktywna, przebojowa, odważna i kreatywna. Miałabym dziś pewnie dużo klientów i zleceń…Byłabym bardziej ambitna i pracowita…

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się.
      Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  7. Bardzo ciekawy materiał, dał mi do myślenia. Najbardziej boję się opinii innych, również tego, że zawiodę sama siebie. Caly czas przejmuje się też tym, że są lepsi ode mnie i nie powinnam wchodzić im w drogę, bo im nie dorownam. Gdybym nie miała tych wątpliwości, już dawno ruszyła bym z własnym biznesem zbudowanym na pasji.

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się. Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  8. Boję się zacząć, zaryzykować. Boję się porażki, bo jeszcze nie wiem jak to zrobić. Boję się własnego perfekcjonizmu i lenistwa. Boję się odmowy, że to co proponuję się nie spodoba.
    Gdybym się nie bała, to zaczęłabym działać: szkolenie, plan działania, oferty do klientów, zlecenia, lekcje z nich, kolejne oferty (tym razem poprawione) i kolejne zlecenia…
    Od samego pisania nabrałam chęci do działania 🙂

  9. Najbardziej obawiam się tego, że:
    -po powrocie do pracy po urlopach wychowawczych moje kompetencje się „skurczyły”, nie jestem na bieżąco z wprowadzanymi usługami we własnej firmie, a Pracownicy są lepsi ode mnie,
    – że może przyjść okres, gdzie moje zaplecze finansowe Będzie jednak za małe, aby czuć się stabilnie
    – przez brak asertywności, otaczam się ludźmi, z którymi nie tworze idealnego zespołu, jedynie dobry.

    Gdyby nie paraliżował mnie strach:
    -powiedziałabym każdemu z Pracowników w sytuacjach podbramkowych co mi się nie podoba bez względu na sytuacje i to ze współpraca się może zakończyć, a zdarzało mi się, że przemilczałam różne zdarzenia tylko dlatego, ze akurat miałam braki kadrowe,
    – zmusiłabym się do większego działania, ale myśl ze coś się nie uda sprawia, ze myśle 3 razy i nie zawsze podejmuje ryzyko, które powinnam, aby popchnąć się Krok dalej

  10. Najbardziej obawiam się utraty motywacji, negatywnej opinii bliskich osób a także porażki. Chciałabym prowadzić własną firmę, ale ciągle przekonuję siebie, że do tego nie nadaję się i mam zbyt małe kompetencje…

  11. Czego obawiam się najbardziej? Tego że nie znajdę pracy, takiej jak zawsze chciałam, że nadal będę bezrobotna, że nikt mnie nie nie chce zatrudnić, ciągle się uczę chodzę na testy na rozmowy a tu nadal nic się nie zmienia, co jest ze mną nie tak?
    Co bym zrobiła gdyby nie paraliżował mnie strach? trudne pytanie, może więcej bym mówiła w czasie rozmowy kwalifikacyjnej. Jestem nieśmiała, więc jest jest mi ciężko, nie lubię dużo mówić, ale się staram jak mogę nad tym pracować

  12. Rozpoczelam wspolprace z firma ktora zajmuje sie marketingiem sieciowym. Nigdy tego nie robilam I boje sie ze moj brak wiedzy o sprzedazy spowoduje ze mi nie wyjdzie.

  13. Bardzo chcę ruszyć ze swoim biznesem. Jestem mamą małych dzieci, brak wsparcia ze strony tej najważniejszej osoby. Boję się jego niezadowolenia, wyżywania się na nas w domu, np w postaci braku pomocy przy dzieciach. Naszych dzieciach.

    Przez powyższe boję się porażki. Bardzo wierzę w siebie i swoje umiejętności, ale przez to, że mam ciągle podcinane skrzydła, boje się, że coś mi nie wyjdzie i wyjdę na osobę, która rzuca słowa na wiatr.
    Boję się, że nie będę mogła nigdy stać się niezależna finansowo i mentalnie.

    Gdybym się nie bała? Czułabym się wolna, pełna pomysłów, bez blokad. Bez ciosania mi kołków na głowie. Wierze, że tak się wkrótce stanie a ja te podcięte skrzydła wygoję i pofrunę bardzo wysoko!

  14. Boję się powrotu do pracy po urlopie wychowawczym, że moje kompetencje nie są dość dobre, że sobie nie znajdę odpowiedniej pracy, boję się, że nie pogodzę pracy na etacie z wychowaniem dwójki dzieci, że nie będę mogła dzieciom poświęcić tyle czasu ile potrzebują….

  15. Boję się najbardziej, że nie podołam zadaniu budowania zespołu marketingu sieciowego, że nie jestem wystarczająco zdolna, zdeterminowana, charyzmatyczna czy konsekwentna, aby zbudować stabilny, odnoszący sukcesy zespół. Gdybym się nie bała tylko działała pomimo lęku to kto wie, być może odniosłabym sukces, ale co jeśliby mój zespół się rozpadł (jak już raz się stało) i niemiałabym ani środków do życia, ani super wykształcenia (piszę za rok maturę, szukam szukam swojej drogi, pracy dochodowej, dającej satysfakcję) wtedy stałabym się pośmiewiskiem. Tego boję się najbardziej.

  16. Czego się boję?
    Startować na wyższe stanowisko.
    Myślę, że mi się nie należy.Że mam tylko średnie wykształcenie i nie mogę aplikować na wyższe stanowisko.
    Nie wiem,czy boję się porażki ,czy tego,że mogę.

  17. Dla mnie najważniejsza lekcja jest zrobienie poduszki finansowej i to że nigdy nie ma idealnego momentu na wprowadzenie zmiany. Najbardziej obawiam się tego że gdy wrócę na rynek pracy nie znajdę swojej wymarzonej pracy. Obecnie opiekuje się 7 miesięcznym dzieckiem. A gdybym się nie bała to otworzylabym własne przedszkole. To jest moje marzenie.

  18. Obawa, że nie wystarczy siły i samodyscypliny do realizacji zamierzonych celów. A jak tego nie będzie to będzie porażka i frustracja. Tego się boję, że przeceniam siebie i nie dam rady

  19. Boję się krytyki i braku kompetencji. Gdybym się nie bała odważnie i skutecznie promowałabym moją sztukę. Lekcja – nauka, podnoszenie kompetencji, identyfikowanie słabych stron, identyfikowanie tego co nas blokuje, szukanie rozwiązań.

  20. Doszłam juz do tego kilka lat temu, że trzeba podnosic kompetencje i brać byka za rogi. Ciesze się, ze znalazłam potwierdzenie w dzisiejszym video.
    Przeszkodą dla mnie jest porównywanie się z innymi. Wiem ,że nie tedy droga, ale nie umiem się tego pozbyć.

  21. Cześć Kamila,

    fajne nagranie. Wiele rzeczy, o których tutaj mówiłaś już realizuję. Jestem w trakcie wywracania swojego życia zawodowego do góry nogami i jestem tym bardzo podekscytowana. Nie byłoby tak różowo, gdybym nie mogła liczyć na wsparcie i zrozumienie ze strony mojego małżonka, który nie tylko mi kibicuje ale i wspiera mnie w tych moich działaniach.
    Pozdrawiam!

  22. Moje plany to własna firma edukacyjna, daję sobie na to 2-3 lata, teraz robię to o czym mówiłaś przygotowuję zaplecze, poduszkę finansową już mam.
    Obawiam się braku czasu dla rodziny, choroby dzieci, czy choroby moich rodziców i konieczności stałej opieki nad nimi. Ciągłej gonitwy.
    Lekcja dla mnie z tego video -planować powoli ale skutecznie, minimalizować ryzyko.

  23. Obawiam się, jak postrzegają mnie inni ludzie i że ciągle nie jestem wystarczająco dobra. Moja lekcja – rozpisać konkretne sytuacje, w których odczuwam stres i zacząć pracować na rozwiązaniem.

  24. 1.Boję się tego,że nie poradzę sobie, nie sprostam zadaniu, które sobie wyznaczyłam. To co sobie założyłam jest zbyt duże do zrealizowania, a siedzę w bezpiecznym miejscu i nie potrafię z niego wyjść.
    2.Bym wypisała wszystko to co chcę zrobić, wstała, wyszła i zaczęła działać.

  25. Lekcja – zawsze myśleć kilka lat do przodu 1-boje się że nie zwróca mi się czas i koszty na inwestowanie w siebie 2- inwestowała bym w biznes, zgodny z moimi wartościami w którym widzę swoją przyszłość

  26. Czego najbardziej się boje? Chciałabym podjąć prace w wyuczonym zawodzie ale za granicą. Zmiana pracy po to, by komunikowac sie w jezyku obcym czesciej i tym samym podnosic swoje szanse na dostanie wymarzonej pracy- krok pierwszy. Drugi to docelowe zajecie. Boje sie że inna praca spowoduje jednak, że bede miała mniej czasu na rozwój osobisty i nauke jezyka pod względem gramatycznym w domu.
    Gdybym sie nie bała, juz szukałabym nowego zajęcia

    1. Dziękuję Ci za podzielenie się.
      Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
      Pozdrawiam ciepło,

  27. Najbardziej obawiam się konsekwencji finansowych (straty, długu) w przypadku, gdyby działalność nie powiodła się.

  28. Lekcją dla mnie jest to, że ryzyko przy podejmowaniu zmian można zminimalizować, a na wprowadzania zmian można swoje życie przygotować. Tylko trzeba zacząć planować oraz działać.
    Czego najbardziej się obawiasz?
    – samotności, braku akceptacji oraz że zostanę odrzucona, a moje poglądy i wartości wyśmiane,
    – tego że sobie nie poradzę ze zmianami i nie spełnię oczekiwań, zarówno swoich jak i innych osób,
    – tego że okaże się że wybrana przeze mnie ścieżka nie jest jednak właściwa i nie przynosi satysfakcji.
    Co byś zrobiła, gdyby nie paraliżował Cię strach?
    – zapisałabym się do szkoły językowej,
    – zmieniłabym pracę aby rozwijać się jako analityk biznesowy,
    – założyłabym rodzinę,
    – wyjechałabym za granicę.

  29. czego obawiam się najbardziej.. chyba sukcesu i czy będę miała tyle samozaparcia w dojściu do tego sukcesu…
    gdyby nie strach.. chciałabym przestać czekać na lepszy moment, bo odkładam to i odkładam wmawiając sobie i znajd.powody dla których nie mogę zacząć dziś.. a wiem że nie chcę być w tym miejscu gdzie jestem teraz..
    DZIAŁANIE słowo klucz

  30. Dziękuję za video. Moja najważniejsza lekcja jest taka, że wszystko na spokojnie trzeba omówić z partnerem, jakie są nasze oczekiwania, jak ma mnie wspierać i ile będzie trwała zmiana ☺ a rzeczą która mnie paraliżuje jest fakt, że w sytuacji porażki nie mam zabezpieczenia finansowego. Z pewnościa otworzyła bym swoją firmem na którą powoli krystalizuje mi się plan w glowie.

  31. Kamila, ogromnie dziękuję za to nagranie. Włożyłaś wraz z zespołem w nie wiele wysiłku, efekt dla mnie jest piorunujący, Moja Królowo Konkretu 🙂
    Otóż, odpowiadając, obawiam się porażki, opinii innych nawet nie tyle, co rozczarowania własną osobą, jak się zmiana nie powiedzie.

    Po drugie zaś, gdyby nie ten paraliżujący strach, dziś prowadziłabym świetny biznes, była po rozwodzie, uczyłabym się zdrowego egoizmu każdego dnia.

  32. Najbardziej boję się tego, że mój pomysł nie jest fajny, tzn. że nie ma szans na przebicie między wszystkim co znajduję się już w ofercie. Np. Blog może się nie przebić ponieważ jest ich już bardzo dużo. Gdyby nie paraliżował mnie strach to napewno już dawno zaczęłabym robić to o czym marzę, szukałabym wsparcia u osób które przeszły przez ten etap by pomogły mi chociaz troszkę w naprowadzeniu mnie na dobrą drogę. Nie wstydzilabym się prosić o pomoc kogoś lepszego od siebie.

  33. Boje sie, ze zaangazuje sie w cos co de facto po jakims czasie okaze sie “nie moje”. Gdybym sie nie bala, to bym po kolei realizowała swoje pomysly.

  34. Boje sie konfrontacji z oczekiwaniami pracodawcy…nie znosze wypelniania cudzych oczekiwań …moge to zmienic jasno wyrazajac swoje granice…

  35. Najgorszy jest strach przed nieznanym I rozmową z nowym pracodawcą. Gdyby nie to to już dawno zmienilabym pracę I teraz będąc na macierzyńskim nie myślałabym czy będę miała zapewnione stanowisko pracy po powrocie. Zawsze ze zmiana pracy czekałam na lepszy moment ale tak jak wspomniałeś nigdy nie ma idealnego czasu na zmiany.

  36. Czego się najbardziej obawiam? Boję się że wybóre taka ścieżkę zawodową w której się nie sprawdzę. Gdybym się nie bała próbowałabym się spełniać w różnych dziedzinach zawodowych żeby wybrać to co mi odpowiada. Chociaż do tego potrzebuje naprawdę solidnej poduszki finansowej.

  37. Najbardziej boję się że to czego chce okaże się że nie jest tym czego chcę naprawdę a tym samym nie będę na tyle zaangażowana żeby to odniosło sukces.

  38. Bardzo chciałabym zmienić pracę/ stanowisko. Chciałabym pójść na studia, które pomogłyby mi awansować, lub całkowicie zmienić profesję. Jednak boję się opinii ludzi, mojej rodziny, tego, że nie zaakceptują mojego wyboru i nie będę mieć w nich oparcia. Kolejną rzeczą jaka mnie paraliżuje, to to, czy faktycznie się do tego nadaję, czy jednak gdzieś w połowie nie okaże się, że mój wybór był zły i tylko straciłam pieniądze (jeśli chodzi o studia), lub utknęłam w nowej pracy, która nie daje mi satysfakcji. I jeszcze jeden strach – przed ludźmi, przed kontaktem z nimi, co oni sobie pomyślą, czy nie stwierdzą, co ja od nich chcę, że się kompletnie nie nadaję do tej pracy, do tego zawodu.

    Co bym zrobiła bez tego całego strachu i wątpliwości? Na pewno już dzisiaj zapisałabym się na interesujące mnie studia, zaczęłabym aktywniej działać w kierunku, który mnie fascynuje i na pewno nie zwracałabym uwagi na to, co mówią inni 🙂

    Dlatego bardzo dziękuję Tobie, Kamilo, za to nagranie. Uświadomiło mi parę rzeczy i teraz postaram się walczyć z moimi lękami… Nie chcę, by ktoś decydował o moim losie…

  39. 1. Boję się porażki i oceny innych ludzi. Zauważyłam, że negatywna opinia o tym co robię powoduje, że się wycofuje zamiast iść do przodu. Hamuje mnie to, czasami wręcz paraliżuje.
    2. Całą masę rzeczy! ?jednak w kwestii zawodowej, nauczylabym się j. ang na wysokim poziomie i rozhulalabym mój biznes na arenie międzynarodowej. Mogłabym połączyć pracę z podróżowaniem. Moje marzenie!

  40. Moją najważniejszą lekcją jaką wyciągałam po Twoim nagraniu Kamila to to ze muszę wyprzedać się z rzeczy których mam w nadmiarze i nie potrzebuję (jestem zbieraczem?). Moje największe obawy to brak stabilności finansowej uzależnienie od męża oraz poduszki finansowej, duży kredyt w CHF.

  41. Ja chciałabym wyjechać w jakąś dłuższą podróż, np na miesiąc ale boje się najbardziej tego, że sie tam nie ogranę 😀 że nie poradzę sobie, ze braknie mi kasy, nie będe miała gdzie spać, za co wrócić do domu 😀 że nie bede miala co tam robić, nie będe wiedziała gdzie pójść i co zobaczyć, samej tak głupio łazić … kurde ale głupota, dopiero jak to teraz napisałam to widze jaka to głupota 😀 hehehe … przeciez tak się nie stanie!

  42. Najbardziej boję się tego, że wybierając ścieżkę zawodową tylko stracę swój czas. Mam już na koncie jedne studia, które rozpoczęłam i kończę z przymusu. Boję się, że nowa decyzja też będzie nieudana, że nie przemyślałam wszystkiego należycie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet nie wiem co bym chciała robić w życiu.

  43. Moje lekcje to zabezpieczyć się finansowo przed zmianą pracy , inwestować w nowe szkolenia bo to one pozwolą nam lepiej zarabiać I nie bać się opinii innych.Pozdrawiam .

  44. Moją najważniejszą lekcją jaką wyciągałam po Twoim nagraniu Kamila to, to ze muszę wyprzedać się z rzeczy których mam w nadmiarze i nie potrzebuję (jestem zbieraczem?). Moje największe obawy to brak stabilności finansowej uzależnienie od męża oraz brak poduszki finansowej, duży kredyt w CHF.

  45. Mam fajną, twórczą pracę, w której wiele zależy ode mnie. Chciałabym więcej zarabiać, ale nie ma takiej możliwości. Obawiam się, że zmiana pracy z powodów tylko finansowych mogłaby wywołać u mnie frustrację, gdyby nie stała się moją pasją. Gdybym się nie bała i miała środki finansowe założyłabym własną działalność.

  46. Boję się tego że nie jestem wystarczająco dobrze przygotowana do tego aby mój cel zakończył się sukcesem. To co wyciągam z tego video to przewidywanie wszystkiego co może się wydarzyć i przygotowanie na każdą ewentualność oraz to że za wszystko trzeba zapłacić jakąś cenę.

  47. Dzien dobry! Swietne wideo, dziekuje:) osobiscie chcialabym zostac coachem i trenerem oraz prowadzic kursy internetowe. Mimo, ze jestem ksiegowa na pierwszym miejscu paralizuja mnie wlasnie przepisy, swiadomosc, ze sobie z tym nie poradze. Oczywiscie nie chodzi o przepisy stricte ksiegowe czy z zakresu prawa pracy, ale te dotyczace prowadzenia biznesu online. Strach przed utrata stabilizacji finansowej i wiecznego strachu czy bede miala klientow, poniewaz niestety nie lubie sprzedawac… 🙂 wiem jednak, ze to wszystko jest do ogarniecia. Dlatego jestem pewna ze pytania coachingowe bardzo mi pomoga. Pozdrawiam i dziekuje:)

Comments are closed.