Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca
Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.
To nie jest Twój prywatny problem
W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.
Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.
Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej
1. Zmiana pracy
Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.
2. Zmiana własnej postawy
Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.
Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.
Myśl, która to odwraca
Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:
To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.
Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.
Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.
Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.
„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw
Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać
- Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
- Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
- Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.
Trzy kroki, od których zacząć
W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:
- Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
- Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
- Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.
Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.
Co dalej
Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:
- Jak kończyć to, co się zaczęło? 6 kroków do dowożenia projektów — kiedy już ruszysz, ale nie dowozisz do końca.
- Jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni? — kiedy blokuje Cię cudza opinia.
Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?
Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.
▶ Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online
A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.
Obejrzyj nagranie
Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.
Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.
1. Chciałabym przekwalifikować się by pracować w tym co zawsze czułam. Do tej pory ekonomia to czego pragnę to psychologia. Boję się o finanse na czas studiów i organizację w obowiązkach mamy i gospodyni domowej. Jestem w tym sama.
2. Brak lęku podpowiada mi, że stać mnie na wymarzone studia i opekunkę do dzieci na czas kiedy będę na uczelni.
Nie akceptuje kontrolowanych strat przy inwestowaniu. Często towarzyszą mi uczucia strachu i niepewności która ogranicza moje dążenia do spełnienia marzeń.
Super video,motywujące do działania i dające do dużo do myślenia.Blokuje mnie strach,że zamienie na coś wcale nie lepszego od tego co mam teraz, a zmiana dotyczy pracy ,najlepiej branży.
Dziekuje Magda za Twoj wpis. Właśnie sobie uświadomiłam, że mam podobnie. Jestem na stanowisku i zarabiam tyle ile marzyłam. Ale nie czuje sie w pełni szczęśliwa – a jezeli nie ta praca to jaka?
Najważniejsza lekcja a właściwie dwie to podjąć świadomie decyzję oraz szczerze rozmawiać z partnerem. Nie oceniać jego postawy wobec moich pomysłów.
Dziękuję za nagranie. Odpowiadając na zadane pytania:
1. Czego sie obawiam? Podjęłam sie organizacji zjazdu rodzinnego (ok. 120 osob). Boje się że sama bede musiala wszystko zrobić (jak juz bywało przy innych projektach), że nie zbuduję zespołu, że będę przeładowana obowiązkami, no i że rodzina powie, ze znowu nie spełniłam ich oczekiwań.
2. Co bym zrobiła gdybym się nie bała? Juz dawno rozpoczelabym przygotowania i spala dzis spokojnie, wiedząc ze zadania sa rozdysponowane i idą zgodnie z planem.
Dzięki!
Brak mi odwagi na działalność gospodarczą – zakład fryzjerski . O tym myle caly czas. Lekcje – doskonalenie umiejetnosci , wiedzy i oszczedzanie
Mam nadzieję ze Panowie też mogą skorzystać 🙂
Najbardziej boję się, że mi się uda osiągnąć to wszystko, co mam przed oczami. Tak mi się przynajmniej wydaje, że to właśnie strach przed sukcesem blokuje moje działania. Wiedzę i umiejętności do osiągnięcia tego, o czym marzę wiem, że posiadam. Brakuje jedynie systematyczniej pracy i pewnie wiary we własne możliwości.
Gdyby ten strach zniknął, to codziennie budowałbym wszystko, co mam przed oczami wyobraźni.
Pozdrawiam piękne Panie i przy okazji w ramach jutrzejszego święta życzę Wam porzucenia wszystkich strachów…… i jak to pięknie ujęła Kamila…… do roboty 🙂
Najbardziej boję się że nie dam rady pogodzić obowiazkuw domowych z własnym rozwojem.Mam ich dość dużo
Gremliny, które wciąż mnie jeszcze czasem paraliżują nazywają się: Lęk przed Porażką i Strach co Ludzie Powiedzą. Gdyby nie one, to mój kurs internetowy ruszyłby już rok temu i byłaby szansa, że na takich internetowych Warsztatach Odżywiania spotkałabym osoby, którym mogłam pomóc. Czasem żałuję, że dopiero ruszam z nim teraz, a potem sobie myślę, że to może właśnie tak miało być. 🙂
Dziękuję Pani Kamilo za kolejne bardzo merytoryczne i inspirujące nagranie!
Odpowiadając na zadanie pytania, najbardziej obawiam się że na tle innych kandydatów mam za małe kompetencje, umiejętności i doświadczenie – ale pracuję nad tym! 🙂 Ponadto, obawiam się opinii innych, negatywnego odbioru.
Gdyby nie paraliżował mnie strach częściej wyrażałbym swoją opinię na forum, proponując rozwiązania i też zadając pytania.
Pozdrawiam serdecznie i już nie mogę się doczekać konferencji on-line 🙂
Boję się, że gdy zacznę prowadzić własną firmę i żyć zupełnie na własnych zasadach mogę nie poradzić sobie z zarządzaniem finansami i zwyczajnie zabraknie mi pieniędzy na utrzymanie płynności finansowej w biznesie oraz na moje utrzymanie.
Gdyby strach przed tym mnie nie powstrzymywał, zrezygnowałabym z etatu i założyłabym własny biznes.
Najważniejsza lekcja: nauczyć się płacić cenę za rozwój i gdy zajdzie taka potrzeba obniżyć wydatki, rezygnując z niektórych rzeczy na rzecz przyszłych sukcesów.
obawiam się, krytyki innych oraz, że sobie nie poradzę, chociaż jak rozpisałam sobie to już w wielu przypadkach dałam sobie tą radę, więc mój strach jest bezpodstawny. Co bym robiła gdyby nie ten strach? czerpałabym ogromną radość tworząc własny biznes. szkoda, że bez wsparcia najbliższej osoby jest tak ciężko coś zacząć.. dziękuję za tą lekcję
Lekcja: zdefiniuj czego konkretnie się boisz, by móc zweryfikować te obawy i znaleźć rozwiązanie.
Obawa: popełnienia błędu przy podejmowanych decyzjach, zarówno pod kątem swojego wpływu na moje życie, jak i otoczenie, które w razie niepowodzenia moich planów, nie omieszka przypomnieć mi, że ostrzegali mnie przed tą decyzją, ale i tak musiałam zrobić po swojemu. Mam zbyt wygórowane oczekiwania względem samej siebie, chciałabym być dobra w kilku dziedzinach na raz, a nie jestem w stanie wszystkiego zrealizować od razu, więc to budzi frustrację. To przyczynia się do myśli, czy jednak poradzę sobie z tym wszystkim? Czy nie ominie mnie coś w życiu, jeśli skupię się tylko na aspiracjach zawodowo-naukowych?
Działanie: podejmowałabym każdą decyzję w zgodzie ze sobą, nie zastanawiając się nad tym, jak zareaguje otoczenie i że może mi się nie powieść. Sprawdzałabym się w każdej dziedzinie na której mi zależy, żeby przekonać się na czym zależy mi najbardziej, w czym czuję się najlepiej i dzięki temu zdobyłabym pewną wiedzę w każdym obszarze zainteresowań.
Najbardziej boję się, że nie dam sobie rady z nową pracą i zadaniami, że się ośmieszę, że przeze mnie firma lub zespół będzie miał problemy i że mnie zwolnią. Każdy miesiąc utwierdzam mnie w tym strachu jeszcze bardziej. Co bym zrobiła? Może wyjechałabym za granicę żeby wbić sobie wreszcie do głowy angielski, a może zabrała się za taką pracę, która będzie wymagać ode mnie więcej niż potrafię i to mnie będzie motywować i napędzać do ciągłej nauki, uzupełniania wiedzy. A może po prostu powiedziałabym wszystkim, że chcę zmienić pracę i czy mogą mi w tym pomóc? Proszenie o pomoc sprawia mi wielką trudność.
Czego się boję,z czym zwlekam z wyjazdem za granicę,wysyłam aplikację-dostaję zaproszenie na rozmowę a ja zwlekam czekam i czekam. Boję się podjąć ryzyka wyjazdu i lepszego życia.Pozdrawiam
Czego się boję? Najbardziej boję się braku kompetencji – działalność którą chciałabym prowadzić wymaga zarówno doświadczenia, jak i wiedzy. Od kiedy pamiętam, zawsze nieco wątpiłam w siebie i swoje wiadomości, i zawsze zazdrościłam osobom które potrafią bronić swego zdania, nawet jeśli wiedzą, że nie do końca mają rację 🙂
Gdyby nie paraliżowałam mnie strach podjęłabym pierwsze kroki do otwarcia swojego biznesu.
Ale z tego nagrania wynoszę przede wszystkim jedno: szkolić się, szkolić i jeszcze raz szkolić.
Dziękuję Ci za słowa o wakacjach – mnie także marzą się wielkie podróże, ale wszystko jest kwestią wyborów – jeśli w tym roku nie pojadę na wakacje, bo zainwestuję w siebie, to być może za kilka lat będę wyjeżdżać dwa razy w roku!
Boję się krytyki i że mi nie wyjdzie.
Dziekuje za to nagranie. Boje sie osmieszenia ( mieszkam za granica i caly czas mam wrazenie ze moj francuski nie jest zbyt dobry, kazdy slyszy od razu ze jestem tu obcokrajowcem), przez to boje sie kontaktu z ludzmi i mam wrazenie ze nigdy nie znajde dobrej pracy. Gdybym sie nie bala to otworzylabym wlasna pracownie florystyczna…
1. Obawiam się że zmiana którą zacznę tak mnie pochłonie że ucierpi na tym moja rodzina, balans i rodzina jest dla mnie w tym momencie bardzo ważna, bo zmianę robię również dla moich dzieci, żeby żyło nam się lepiej…ale nie chcę pochłonięcia w drugą stronę. tak, wiem że to jest ta cena, którą muszę zapłacić, ale jednocześnie nie chcę żeby tę cenę płaciły moje dzieci.
2. zaczęłabym działać aby stworzyć fajną firmę która pomaga ludziom w przygotowaniu mieszkań do sprzedaży, i która jest naprawdę dobra w tym co robi, że Polacy przekonują się i chcą mnie zatrudniać żeby rozwiązywać swoje problemy z nieruchomościami, z ich sprzedażą. Chciałabym działać tak żeby mnie nie oceniali ludzie, bo na razie bardzo mnie razi to co inni o mnie myślą, mówią, że otoczenie atakuje mnie swoimi wizjami mojej przyszłości. Chciałabym mieć gdzieś wszystkich i robić to co chcę aby moje życie było takie jak chcę, żebym żyła na własnych zasadach i z ludźmi krórzy są po mojej stronie. Dzięki Kamila za to nagranie, wszechświat i Ty dziś mi sprzyjacie. Dzięki z całego serca!
Gdyby nie strach, rzuciłabym obecną ciepłą posadkę na etacie, w której nie mam motywacji do rozwoju, nie realizuję w pełni swoich potrzeb i założyłabym własną działalność, zgodną z moimi wartościami.
Co mnie powstrzymuje przed działaniem? Fakt, że chciałabym się realizować w dziedzinie, w której nie mam jeszcze żadnego doświadczenia. Zdobycie nowych kompetencji wiąże się z dużymi nakładami finansowymi, więc boję się, że oszczędności, które do tej pory zgromadziłam bardzo szybko się rozpłyną, a moja działalność nie będzie przynosiła zysków.
Najbardziej obawiam się, że nie mam już tyle czasu (wiek), ani sił (wyczerpanie po latach w korporacji), by pracować na 200% przez kolejne lata, poświęcając również odpoczynek i czas wolny. Z kolei, jeśli tego nie zrobię, to boję się, że nie będzie rezultatów (nie zdążę stać się mistrzem w wybranej dziedzinie).
Jeśli bym się nie bała (np., że się z tego nie utrzymam), to zupełnie zmieniłabym kierunek zawodowy.
Lekcja: Nie ma idealnych momentów!
Boję się, że jeszcze nie poradzę sobie sama finansowo. Gdybym się nie bała już teraz zawalczyłabym o szczęście i spokój dla mnie i dzieci.
Stoję przed decyzją zakupu sprzętu do swojej firmy. Nie są to małe kwoty dlatego musiałabym wsiąść sprzęt na raty albo w leasing. Zawsze byłam ostrożna aby kupować coś w ten sposób, zawsze lepiej mieć odłożone pieniądze. Ale wiem też że w tym czasie sprzęt może nie tylko się spłacać ale również na siebie zarabiać. Ryzyko tutaj jest takie że mogę nie mieć na ratę bo nie będzie klientek na ta usługę. Pisząc to chyba mi się kilka rzeczy wyklarowało. ?
Boję się, że stracę zapał, chęci i poczuję bezcelowość swoich działań. Czuję to za każdym razem kiedy stawiam sobie cel, na początku jest ekscytacja, układanie planów a później poczucie, że nic nie ma sensu bo i tak się nie uda – i tak nie dam rady. Gdybym się nie bała rzuciłabym etat w korpo i zajęła się pracą kreatywną.
Boje się, że wieczne pretensje męża o obniżenie standardów życia w zawiązku z otworzeniem własnej firmy nigdy się nie skończą. Obecnie mam koszty, które pokrywam z własnych oszczędności.
Nie czuję byśmy byli drużyną. Czuję się jak kobieta lat 80tych – nie mam znaczących dochodów – więc mniej znaczę.
Gdybym mogła zadziałać bez strachu otworzyłabym własne studio fotograficzne. Obecnie pracuję w odrębnym na to pokoju i czuję, że trzeba się rozwinąć.
Dzieki Tobie Kamila odważyłam się zrobić pierwszy krok. Teraz czekam na rozmowe kwalifikacyjna . Wiem ile pracy przede mna, tym bardziej że zmieniam branżę, wiem tez ze na poczatku moje finanse wcale sie nie poprawia ale ja zdobedę ogrom nowych kompetencji i bardzo sie rozwine. Mam świadomość ile pracy przede mna i jestem zdecydowana podiąć się jej…ale im blizej rozmowy tym bardziej zastanawiam sie i boje..czy na pewno sobie poradze i czy nie mierzę zbyt wysoko..tymbardziej bez wsparcia kogokolwiek..
Założyłam firmę i boję się, że nikt nie skorzysta z mojej oferty bo uzna, że nie mam kompetencji. Aby się “utrzymać” a nawet wznieść ponad to, zacznę działać- oferta, reklama i jednocześnie podnosić swoje kwalifikacje.
Dziękuję Kamila za nagranie.
Najbardziej boję się krytyki otoczenia i braku wsparcia którego będę potrzebowała.
Czego najbardziej się boję? Chyba najbardziej braku wiary we własne możliwości…
Cieszę się, że spotkałam Cię na swojej drodze bo jesteś jak drogowskaz, który pomaga dotrzeć do upragnionego celu!!!
Powoli wkraczam na “dobrą drogę” choć zdaję sobie sprawę z tego, że trochę to potrwa 🙂 . Dziękuję!!!
Najbardziej boję się, że nie starczy mi sił w prowadzeniu dochodowej działalności. Potrafię się zmotywować, skoczyć na głęboką wodę… ale czy starczy mi sił, aby wciąż płynąć?
Gdybym się tego nie bała, działałabym z większym rozmachem, bez martwienia się o każdy szczegół.
Super video, dawka pozytywnej energii.
Do zmiany blokuje mnie strach, związany z brakiem odpowiednich kompetencji. Przez 12 lat pracowałam w jednej branży i firmie rodzinnej. Chcę ją zmienić ale trudno uwierzyć mi, że mogę pracować w branży zupełnie nie związanej z wykształceniem i obecnym doświadczeniem zawodowym. Chciała bym zając się masażami , głownie refleksologią i ogólnie pojętą nauką “wschodu”.
Boję się tego, że stałe mama za mało kompetencji do rozwinięcia swojego biznesu. Od kilku lat jestem osobą samozatrudnioną, ale boję się przejść do kolejnej fazy. Boję się mojego braku konsekwencji w działaniu, bo moje pomysły na biznes stałe się zmieniają.
Moje lekcje: rozpisanie i uświadomienie sobie konkretnie, czego się boję powoduje zmniejszenie strachu.
Boję się że już wogóle na nic nie znajdę czasu . W obecnej firmie trwało jakieś 4 lata zanim doszłam do tego co mam obecnie. Uczyłam się wszystkiego od nowa ponieważ zmieniłam branże. Obecnie jestem jednym z lepiej opłacanych pracowników i czasem myślę ze ewentualnie poszłabym.na swoje ale równicześnie pracując na etacie. Tylko , że mam samodzielne stanowisko, wlasne biuro i nie najgorszą pensję. A chcialoby sie jednak jeszcze lepiej. Wiec odkładam na później moją decyzję. Ciagle powtarzam ze jeszcze nie jestem super przygotowana no i ten komfort stałego dochodu.
Moje lekcje to przede wszystkim tworzenie drużyny z mężem i dziećmi, wspieranie się ponad wszystko, byśmy mogli wzajemnie realizować swoje marzenia.
Chciałabym podjąć pracę wyjazdową, jednak boję się, czy mój roczny synek poradzi sobie z nianią/w złobku, bowiem bardzo jest do mnie przywiązany. Gdyby nie ta sytuacja, na pewno od razu podjęłabym działanie. Gdybym miała również pewnosć, że on dobrze zareaguje – spełniałabym się w pełni zawodowo.
Jedna z lekcji: popracowac nad komunikacja ze swoim partnrem. Nauczyc sie lepiej komunikowac swoje potrzeby i wprowadzic lepsza organizacje czasu w rodzinie, aby kazde z nas moglo bardziej rozwijac sie. Okazywac sobie nawzajem wiecej wsparcia w dazeniu do wyznaczonych celow.
Czego obawiam sie?
Boje sie tego, ze nie sprawdze sie na nowym stanowisku/ w nowym biznesie. Jestem troche perfekcjonistka i najczesniej paralizuje mnie strach przed porazka. Czesto boje sie tez kompromitacji przy np. ludziach z zespolu.
Boje sie rowniez tego, ze na poczatku nowa praca moze przyniesc mi mniejsze dochody noz te dotychczas, wiec przez to boje sie jak poradzimy sobie z wydatkami.
Co bym zrobila gdybym sie nie bala?
Nie mylalabym tak duzo o swoich slabych stronach a zaczela skupiac sie na tym co potrafie i w czym jestem dobra.
Zaryzykowalabym zmiane pracy i mogloby mi to dac wieksze poczucie szczescia, satysfakci a z czasem lepsze dochody. Robilabym to co lubie a nie to co musze, aby utrzymac siebie i rodzine.
Nawiazywalabym wiecej kontaktow. Odrzucila wiecej toksycznych ludzi z swojego srodowiska i rozwinelabym skrzydla.
Nie potrafię zaakceptować kontrolowanej straty która jest niezbędna w inwestowaniu, w jakimś stopniu łapię się na próbach zadowolenia innych i wtedy mój cel jest jak za zasłoną. Często towarzyszy mi strach i niepewność te uczucia bardzo ograniczają moje możliwości w realizowaniu marzeń.
Strach mnie bardzo powstrzymuje przed działaniem. Wielu rzeczy się boję. Boję się zmian, że coś nie wyjdzie. Boję się co ludzie powiedzą, boję się, że nie będę miała czasu dla dzieci. Boję się tego o czym też mówiłaś, że nie dostanę wsparcia, albo jeszcze gorzej, że będę z tym sama.
Gdyby nie było tego strachu, pewnie gdybym była bardziej pewna siebie i nie przejmowała wszystkimi dookoła to byłabym co najmniej w połowie swojego celu.
Witam?dziekuje za nagranie. Od 4 lat prowadze wlasna dzialalnosc – biuro kredytowe, chcialabym zminic calkowicie branże moje dzialalnosc- chcialabym zostac stylistka, wspierac kobiety w metamorfozach. Najwiekszym strachem do podjecia dzialań jest brak wsparcia bliskich oraz strach przed utrata plynnosci finansowej, nie wiem czym dam rade. Pozdrawiam
Boję się porażki, że coś pójdzie nie tak , że nie dam rady pogodzić swojego biznesu z obowiazkami domowymi. Bardzo chciałabym mieć swój pensjonat w górach na początku nie duży . Wtedy bym poczuła się spełniona .
Co bym zrobiła gdybym się nie bała? Zaczela bym szkolić się aby sprawnie i dobrze prowadzic swoja działalność.
lekcja: definiuj swoje uczucia, zapisuj, próbuj. wez życie w swoje ręce.
czego się boję? przeciętności, braku wytrwałości w celach. zaczynania wszsytkiego od nowa.
A ja potrzebuję przybrać trochę kg żeby lepiej się czuć i mieć więcej energii ale boję się że przytyje za dużo i będę gruba. I, tak, piszę serio, choć dla wielu osób to jest wydumany problem ?.
Mam też w planie wzięcie działalności i założenie firmy żeby móc pracować u swojego pracodawcy na kontrakcie ale piekielnie się boję.
Aleksandra, ja obecnie jestem również na etapie przybierania na wadze 🙂 NIe bój się że będziesz gruba 🙂 Jedz zdrowo i trenuj… nabierzesz mięśni , i bedziesz miała piękną i mocną sylwetkę 🙂
Po prostu doceniac co mam i dzialac
Najważniejszą lekcją z dzisiejszego filmu jest to, żeby realizować każdy swój cel świadomie. Przygotować plan działania krok po kroku. Wtedy ten strach będzie o wiele mniejszy.
Obawiam się braku konsekwencji z mojej strony. Boję się również, że nie będę potrafiła dobrze zarządzać swoim czasem, zasobami, finansami i że przez to cele które sobie wyznacze będą się cały czas oddalały.
Gdybym się nie bała, założyłabym własną działalność.
Bardziej napiszę o lekcji, dużo wiekszą odwagą jest trwanie w tym samym miejscu i spieprzenie sobie przez to życia.
Najbardziej boję się zostawić stary biznes który mam od 18 lat i całkowicie zmienić branżę, gdzie zaczynam od początku nowy biznes w innej formie niż dotychczas. Stoję na nogach w różnych kierunkach ? gdybym nie paraliżował mnie strach zrobiłabym to od razu zakończyła stare i skupiła się na nowym biznesie. Dziękuję Kamila za twoje nagranie sposób na rozpisanie czego się boję i kreatywne rozwiązania to coś dla mnie ? pomogłaś mi tym nagraniem ?
Boję się że nie dostanę nowej pracy z powodu wieku(45l) . Gdybym się nie bała zdecydowałabym się jednak na własną działalność i otworzyłabym własny gabinet (jestem higienistką stomatologiczną).
Dziękuję za to nagranie 🙂
Po wysłuchaniu przyszła do mnie lekcja – refleksja. Moim kamieniem jest chyba najbliższe otoczenie – bliskie osoby, które zawsze mi mówiły – “po co Ci to”, “daj sobie spokój”, “po co tam jedziesz”. Kiedyś stawka była mała, teraz stawka jest ogromna. Boję się tego kamienia u nogi i ewentualnych późniejszych – “a nie mówiliśmy?” – to bardzo duże obciążenie.
Konfrontuję dziś ten mój strach z tym, co mówi o swojej rodzinie moja lektorka angielskiego – Nowozelandka; jej rodzina ma dewizę – let’s try. I są dla siebie bardzo wspierający w tych próbach.
Ta konfrontacja to dla mnie lekcja – bonus. Nie chciałabym być takim “kamieniem” dla mojego syna. Wolałabym dodawać mu skrzydeł niż obarczać go strachem.
Najwiekszy strach, ktory mnie powstrzymuje to calkowita zmiana dzialalnosci. Mam strach ze w nowej dziedzinie nie poradze i musze zaczac wszystko od zera. Obecnie prowadze dzialalnosc gospodarcza w branzy sprzedaz miedzynarodowa i chce byc psychologiem, prowadzic bloga, pisac ksiazki. Jezeli nie mialabym strachu zostalam bym phychologiem, prowadzac konsultacje online pomagac kobietom w podniszeniu wiary w siebie i pelnej realizacji. Pozdrawiam Kamilo:)i dziekuj, Lena
Dzięki temu fimilkowi mam pomysł skąd mogę jeszcze spróbować zdobyć pieniądze na szkolenia na które za wszelką cenę chce
Się udać trochę kosztują Ale w moim biznesie trzeba się całe życie szkolić . Uważam ze gdybym z bankrutowala to znajdę z tym doswidczeniem gdziekolwiek pracę ☺
1. Najbardziej obawiam sie decyzji o zmianie miejsca zameszkania ( ktora jest nieunikniona ) Powrot do Polski? albo jaki inny kraj wybrac? oraz powrot do pracy w zawodzie a przede wszytkim do pracy ktora mnie bedzie rozwijac I spelniac.
2. Gdyby nie paralizowal mnie starch. Zrobilabym wywiad odnosnie kraju w ktorym moge zamieszkac. Nie oczekwialabym , ze to miejsce bedzie juz miejscem ostatecznym ( przeciez zawsze moge zmienic).Rozplanowala powtorzenie wiadomosci z dziedziny anatomii, fizjologii. Rozpoczela kursy I ukonczyla ktore pomoga mi w powrocie do zawodu. Czytala wiecej ksiazek I poswieciala wiecej czasu na rozwoj osobisty.
Boję się krytyki i porażki, strach przed czymś co w rzeczywistości nie istnieje…. Ja to wiem ale wciąż w wielu kwestiach życia ogranicza mnie to przed podjęciem decyzji prowadzącym mnie do marzeń, takich jak własna działalność czy wykonywanie ze spokojem tego co na prawdę kocham. Lekcja jaką wyciągam z tego nagrania to że należy być konsekwentnym i że muszę o tym zawsze pamiętać, bo często coś zaczynam dzięki szkoleniom z Tobą Kamilo ale po na prawdę krótkim czasie rezygnuje i staje się słaba.