Jak pokonać strach przed działaniem? 3 kroki, żeby ruszyć z miejsca
Strach przed działaniem jest reakcją naturalną — i to jest dobra wiadomość, bo naturalne reakcje da się wykorzystać na własną korzyść zamiast z nimi walczyć. Poniżej dwie sytuacje, w których blokuje najczęściej, jedna myśl, która zmienia sposób patrzenia na zwlekanie, i trzy kroki, od których warto zacząć.
To nie jest Twój prywatny problem
W ankiecie przeprowadzonej wśród społeczności RBC Kamila Rowińska zebrała ponad 5 000 odpowiedzi. Po ich przeanalizowaniu najmocniej wybrzmiał jeden wątek — i nie był nim brak czasu ani brak pomysłu. Był nim strach, a konkretnie pytanie: jak ruszyć z miejsca, kiedy paraliżuje.
Warto to usłyszeć, zanim przejdziemy dalej: jeśli tak masz, nie jesteś w tym sama. To jest najczęstsza pojedyncza blokada w całej tej społeczności.
Dwie sytuacje, w których strach blokuje najczęściej
1. Zmiana pracy
Najtrudniejsza wtedy, gdy masz zobowiązania — kredyt, dzieci, stałe rachunki. Dochodzą do tego dwie obawy naraz: że zostaniesz bez środków do życia i że nie podołasz nowym obowiązkom, bo brakuje Ci kompetencji.
2. Zmiana własnej postawy
Chcesz być niezależna finansowo i mentalnie, ale pojawia się pytanie, jak odbierze to partner. Czy nie poczuje się zagrożony. Czy relacja to wytrzyma. I bardzo często kończy się to decyzją, żeby jednak wszystko zostało po staremu.
Obie sytuacje mają wspólny mianownik: koszt zmiany jest konkretny i widoczny, a koszt braku zmiany rozłożony w czasie i przez to niewidzialny.
Myśl, która to odwraca
Najważniejsze zdanie z całego materiału brzmi tak:
To, że nie podejmujesz decyzji, jest już decyzją.
Jeśli nie zaczynasz działać, wybierasz, że wszystko zostaje bez zmian. To nie jest zawieszenie wyboru — to jest wybór, tylko podjęty biernie. Rowińska dokłada do tego argument, który bywa nieprzyjemny, ale jest prawdziwy: jeśli nie zdecydujesz Ty, prędzej czy później zdecyduje ktoś inny albo życie.
Przykład jest banalny i dlatego działa. Wahasz się miesiącami nad zmianą pracy, w której nie czujesz się na miejscu. W pewnym momencie pracodawca zauważa dokładnie to samo — i decyzja zapada bez Ciebie, w gorszym dla Ciebie momencie i na gorszych warunkach.
Różnica między działaniem a zwlekaniem rzadko polega więc na tym, czy zmiana nastąpi. Polega na tym, czy nastąpi na Twoich warunkach.
„Postęp jest niemożliwy bez zmiany, a ci, którzy nie mogą zmienić swoich umysłów, nie mogą zmienić niczego.” — George Bernard Shaw
Co zyskujesz, kiedy przestajesz zwlekać
- Życie przestaje Cię zaskakiwać — bo to Ty ustawiasz kolejność wydarzeń.
- Znikają decyzje paniczne. Gwałtowne, nieprzemyślane ruchy biorą się z przyparcia do muru, a nie z odwagi.
- Jesteś na pozycji uprzywilejowanej — negocjujesz, mając wybór, a nie mając nóż na gardle.
Trzy kroki, od których zacząć
W nagraniu poniżej Kamila Rowińska rozkłada to na trzy konkretne ruchy. Skrótowo — bo warto obejrzeć całość:
- Przygotowanie do zmiany pracy — co zrobić, zanim złożysz wypowiedzenie, żeby nie startować z pozycji desperacji.
- Zabezpieczenie finansowe — ile odłożyć i po co, żeby strach przestał mieć realne podstawy. Bo część lęku przed zmianą to nie fobia, tylko trafna ocena sytuacji: przy zerowych oszczędnościach obawa jest uzasadniona.
- Rozmowa z partnerem — jak powiedzieć o planowanych zmianach tak, żeby druga strona chciała Cię wesprzeć. To jest ten fragment, który najczęściej decyduje o powodzeniu całej reszty.
Kolejność nie jest przypadkowa: dopóki nie ma poduszki finansowej i rozmowy w domu, samo „przełamanie się” zwykle nie wystarcza.
Co dalej
Ten materiał jest pierwszą częścią serii o ruszaniu z miejsca. Pozostałe dwie części odpowiadają na kolejne dwie blokady, które pojawiają się zaraz po strachu:
- Jak kończyć to, co się zaczęło? 6 kroków do dowożenia projektów — kiedy już ruszysz, ale nie dowozisz do końca.
- Jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni? — kiedy blokuje Cię cudza opinia.
Chcesz przejść przez zmianę z planem, a nie na przeczucie?
Strach maleje najszybciej wtedy, gdy zamiast ogólnego „muszę coś zmienić” masz rozpisany cel i kolejne kroki. Kamila Rowińska uczy tego w kursie online.
▶ Model coachingowy. Jak skutecznie wytyczać i osiągać swoje cele — kurs online
A jeśli największą blokadą jest dla Ciebie zabezpieczenie finansowe na czas zmiany — zacznij od Kobieta Niezależna — kurs online.
Obejrzyj nagranie
Poniżej pełne nagranie, w którym Kamila Rowińska pokazuje trzy kroki do pokonania strachu przed działaniem.
Uwaga redakcyjna: ten wpis powstał ze scalenia dwóch materiałów o tym samym tytule, publikowanych wcześniej pod dwoma osobnymi adresami — z 2018 i z 2020 roku. Obie wersje konkurowały ze sobą w wynikach wyszukiwania na tę samą frazę; treść została połączona tutaj, a starszy adres przekierowany. Dane z ankiety (ponad 5 000 odpowiedzi) oraz przykłady pochodzą z relacji Kamili Rowińskiej. Materiały dodatkowe i oferty wymieniane w pierwotnych wersjach pochodziły z lat 2018–2020 i są nieaktualne — celowo ich nie powtórzono.
Lekcje:
1.Określić (zapisać na kartce) swoje lęki, obawy.
2. Nie czekać na idealny moment -w życiu bardzo rzadko się to zdarza.
Obawa/strach przed krytyką/oceną. Zmieniłabym pracę .
Dziękuję za ujmujące nagranie.
moją lekcją jest to aby zabezpieczyć się finansowo przed tym jak chce podjąć decyzję o zmianie. boję się porażki i komentarzy. co bym zrobiła gdybym się nie bala: zainwestiwalabyn pieniądze w zdobycie kompetencji, bardziej komunikowalabym się z ludźmi, z radością i lekkością pochodziła do decyzji i życia. Super wideo . dziękuję ?
Boję się, że nie posiadam wystarczających kompetencji aby zmienić stanowisko pracy, paraliżuje mnie strach na samą myśl o tym, że sobie nie poradzę.
Zaczęłabym aktywnie działać w kierunku zmiany pracy
Boję się odmowy potencjalnych partnerów oraz boję się, że zatrace się w pracy i nie będę miała czasu dla dzieci i męża. Nie potrafię umiejętnie zarządzać swoim czasem, a jak mi zależy na danej pracy to mocno się denerwuje, żeby mi wyszło. Pewnie gdyby nie to już dawno byłabym dużo dalej niż jestem.
W moim życiu dużo ryzykuję, tego się nie boję, zmieniałam pracę wiele razy, angażowałam swój czas, pieniądze, tworzyłam poduszki finansowe. Tym razem rzuciłam się na głęboką wodę wyprowadziłam z kraju, chcę podejmować racjonalne decyzje, szukam pracy. Jestem ambitna i boje się, że przez wzgląd na nowy język, niedostateczne umiejętności mogę nie dostać pracy na stanowisku jakie chcę i pieniędzy jakie powinnam na nim zarabiać. Boję się, że będę słaba i po mojej aparycji i braku wystarczającej wiedzy w fachu zostanę zwolniona co tylko podniszczy moją samoocenę. Wyprowadziłam się z chłopakiem i tu tez się boję, bo on nie wie co chce robić w życiu, a ja za niego tego się nie dowiem, co wcale nie pomaga. Poduszka finansowa została już naruszona.
Jak każdy z nas mam obawy.
Boję się przyszłości a trzeba zmienić prace poznać nowych ludzi i nauczyć się nowych rzeczy np: sprzedaży i pomyśleć o własnym biznesie
Obawiam się wielu rzeczy, np. przemówień publicznych. Dosłownie strach mnie paraliżuje i już kilka dni wcześniej mam bóle brzucha. Boję się również krytyki i oceny innych osób. Gdyby nie ten strach mogłabym żyć tak jak chcę, a nie tak jak powinnam.
Witaj Kamilo 🙂
Obawiam się tego, że sobie nie poradzę i że nie nadaję się do osiągnięcia moich niektórych celów. Również stresuje mnie to że moje cele są za bardzo wygórowane i będę potrzebowała na nie “wieki” aby je osiągnąć.
Gdyby nie paraliżował mnie stres to pewnie bym zaryzykowała i np. byłabym Architektem, robiłabym kursy i szkolenia; szukałabym i realizowała dobre rozwiązania aby osiągać cele,… .
Dziękuję Ci bardzo Kamilo, że jesteś jedyną osobą, która we mnie wierzy i że dzięki Tobie moja wiara w siebie wzrasta .
Jesteś moim “Aniołem Stróżem” 🙂
Boje się tego, że ludzie nie będą chcieć korzystać z moich usług, że nie spełnię ich oczekiwań. Mimo, że mam informacje zwrotne ze są osoby zadowolone. Ale ciągle mi mało, żeby iść do przodu. Gdybym nie miała tych obaw to bym z miejsca otworzyła swój własny biznes. I nie bał się tego, że nie będę mieć żadnych klientów.
Jestem osobą bardzo ambitną i boje się że nie dotrzymam sama sobie podjetych dezyzji. Mam strach przed porażką i ocena innych ponieważ jestem postrzegana za autorytet i osobę radząca sobie ze wszystkim. Oczywiście jest wiele rzeczy ktore chciałabym zmienić ale jest mi bardzo trudno wyjść ze strefy komfortu i postawić sobie nowe bardzo trudne zadania bo są dla mnie zwyczajnie niewygodne ale jednoczesnie wiem że pomogłyby mi w zrealizowaniu kolejnych marzeń. Hmmm trudna sprawa 🙂
Witaj,
Aktualniej jestem w trudnej sytuacji życiowej, całe moje dotychczasowe życie, wszystkie plany na przyszłość legły w gruzach. Boję się o że nie podołam aktualnej sytuacji. Gdybym się nie bała wzięłabym swoje życie we własne ręce. Podjęłabym konkretne decyzje.
Boję się otworzyć swoją działalność gospodarczą gdzyż boję się że to nie będzie to co bym chciała. Że to się nie powiedzie. Dokładnie nie wiem co chciałabym robić i to jest największy problem. Gdybym się nie bała to pewnie już podałabym biznesplan. Boję się też spełniać moje marzenia typu wylot do Australii. Tutaj akurat boje się wszystkiego. Gdybym pokonała strach, być może już planowałabym podróż. Chciałam zająć się marketingiem sieciowym aby zarabiać dodatkowo ale niestety tutaj tez pojawił sie strach ze nie pozyskam klientów ponieważ nie potrafię sie prezentować ani sprzedawać.
Boję się żyć, tak jak ja chce. Być wierna moim wartościom, które nie są po drodze moim najbliższym. Boję się konfrontacji z pewnymi siebie osobami, nawet jeśli wiem, że mam racje. Paraliżuje mnie przy osobach, które dają odczuć, że są lepsze. Mimo, że wiem, że w praktyce wcale tak nie jest.
1. Boję się utraty finansowej i tego, że zostanę z długami.
2. Prowadzilabym spokojne, szczęśliwe życie pełne uważności, kontaktów z rodziną i bliskimi.
Dzień dobry Kamili, mój strach- lęk przed odmową potencjalnego klienta. Jeszcze nie radzę sobie z zarządzaniem czasem. Dziękuję za Twoje filmy, serdecznie pozdrawiam.
Boję się że sobie nie poradzę
Najbardziej boje się, że okaże się, że nie nadaje się do tej pracy i zostanę zwolniona. Gdybym się nie bała to zostałabym doradcą zawodowym oraz założyła firmę consultiingową w zakresie HR 🙂 pozdrawiam!
Boję się porażki, tego że gdyby była np nowa praca, studia to kręciłabym w głowie filmy że może lepiej byłoby gdybym została jednak w przeszłości.a to sprawia że babram się w domysłach i nie jestem szczęśliwa i usatysfakcjonowana.
Gdybym się nie bała to otworzyłabym własny gabinet masażu lub inną działalność, z nadzieją że przyniosą zyski – bo tego też się boję, ze nie byłabym w stanie ale utrzymać z ewentualnej działalności.
najbardziej boję się że moje działania nie przyniosą efektów, jakby strach mnie nie paraliżował to bym z większa łatwością umiała podjąć ryzyko pozdrawiam
Lekcja z wideo: zacznij dzialac juz teraz, dobrego momentu nigdy nie ma. Trzeba miec plan i go konsekwetnie realizowac.
Myślę, że najbardziej mam obawy z powodu braku asertywności w życiu zawodowym.
Lekcja na dziś: nie czekać na idealny moment – “kto nie ryzykuje, ryzykuje podwójnie”
Lęk: Jestem po studiach Arch. Wnętrz, tworzenie jest moją pasją i chcę założyć własne biuro projektowe, obawiam się, że gdy się ujawnię na rynku to konkurencja się “na mnie rzuci”, będzie podkładała kłody, potencjalni klienci nie odbiorą mnie jako wystarczająco kompetentną osobę, że ciężko mi będzie zaistnieć na rynku i nie będę mieć zleceń co łączy się z lękiem o brak płynności finansowej.
Co bym zrobiła gdyby nie strach? Podjełabym decyzję o założeniu własnej działalności.
Boję się krytyki i porażki, strach przed czymś co w rzeczywistości nie istnieje…. Ja to wiem ale wciąż w wielu kwestiach życia ogranicza mnie to przed podjęciem decyzji prowadzącym mnie do marzeń takich jak własna działalność czy wykonywanie ze spokojem tego co na prawdę kocham. Lekcja jaką wyciągam z tego nagrania to że należy być konsekwentnym i że muszę o tym zawsze pamiętać, bo często coś zaczynam dzięki szkoleniom z Tobą Kamilo ale po na prawdę krótkim czasie rezygnuje i staje się słaba.
Najbardziej obawiam się, że będę musiała dłużej i intensywniej pracować, będę miała mniej czasu na odpoczynek i zregenerowanie organizmu, co z kolei niekorzystnie wpłynie na moje zdrowie. Gdyby nie paraliżował mnie strach, prowadziłabym warsztaty w Polsce i w Niemczech dla osób niepełnosprawnych i starszych.
Czego się boję? Boję się zakończyć to co jest teraz i ruszyć do przodu, bo to co jest teraz znam, a to co jest nowe jest nieznane i boje się nowych, nieznanych wyzwań, problemów, które mogą mnie czekać i czy wtedy będę miała wystarczająco siły i determinacji by sobie z tym poradzić. Mam za mało wiary w siebie i w swoją moc sprawczą.
Gdyby nie lęki i strach to zrealizowałabym swoje plany i marzenia związane z muzyką.
Lekcja z tego wideo dla mnie: poprzez konkretne/rzeczowe podejście do swoich lęków i strachów można je odczarować. Ważne jest też budowanie związku w taki sposób jak mówisz – poprzez rozmowę i rozumienie/poznanie swoich wzajemnych potrzeb, celów i wzajemne wsparcie.
Dziękuję za uświadomienie mi pewnych spraw 🙂
A.
Najbardziej boje się opinii innych, co jak nie wyjdzie. Akceptacja społeczeństwa i opinia znajomych odgrywają bardzo ważna rolę.
Obawa: Rozczarowanie najbliższych, ale też sama siebie.
Co bym zrobiła? Inwestowałbym we własny rozwój, ale przede wszystkim w doświadczenia.
Lekcja: Nie ma idealnego momentu, ale dopóki nie zaczniesz, tkwisz dalej i jesteś nieszczęśliwa (?)
.
Najbardziej die boje, ze nie bede miala dosc energii i zapalu, by pokonac wszystkie problemy . Strach przed nowym, mniej komfortowym..Przed cena, ktora trzeba zaplacic za sukces.. Gdybym sie nie bala, zalozylabym swoja firme .
Lekcja s tego i na własnej skórze przerobiona ze nie warto się bać tylko iść do celu, nie ważne jest on zwariowany czy realny ale ho mieć. Odkładać pieniądze i skromnie żyć i cały czas iść do przodu. Ten problem który da się rozwiazac to nie problem. Czasem mam strach przed postawieniem w nowej sytuacji.
Idealny moment nie istnieje, rób nie czekaj – to moja lekcja.
Ale też zdanie “Kto nie ryzykuje ten ryzykuje podwójnie” dobrze zapamiętam.
Chcę podnieść swoje kompetencje i zarabiać więcej. Gdybym się nie bała, spróbowałabym zdobyć bardziej samodzielne stanowisko.
Bardzo dziękuję za to video. Wiele uzmyslawia. Z jednej strony wiem że nic się samo nie zadzieje A z drugiej ciągle znajduje wymówki. Brak konserwacji i strach przed tym ze się nie uda to moje podstawowe problemy
Z góry zakładam że mi się nie uda i tego właśnie się obawiam.
Swietne, motywujace nagranie (zreszta ak zawsze ) Jestes inspiracja! 🙂
Moja lekcja: nie czekac na idealny moment, bo takiego nigdy nie bedzie. I to, ze trzeba sie poswiecic, zrezygnowac z wielu rzeczy-czesto dla nas niewygodnych- tak jak wspomniane Twoje wakacje… a raczej ich brak przez 13lat I najwazniejsze- uczyc sie, dokształcac i rozwijac, zeby byc coraz lepszym 🙂
Gdybym sie nie bala to wrocilabym na stale do Polski 🙂
Moj problem to zimne telefony z oferta. Mam wiedze, mozliwosci a jak mam zadzwonic z oferta paralizuje mnie strach.
Że nie wiem co przyjdzie mi robić na nowym stanowisku
Zachecajace video:) boję się że moje dzieci zaniedbam zakładając swoją firmę ;(
Najbardziej boję się tego, że nie poradzę sobie na nowym stanowisku, że psychicznie nie dam rady i ludzi- tego, że w nie zgram się z zespołem, a nowa, “lepsza” praca stanie się koszmarem… pierwsze kroki już podjęłam i pomimo ogromnego strachu wyszłam ze swojego pudełka komfortu i biorę udział w rekrutacji w firmie, w której chciałabym pracować.
Boję się braku kompetencji i tego, że przyszli wspólpracownicy odkryją mój strach. Co bym zrobila? Zaczęła wysyłac cv i poszła na studia/szkolenia.
Gdyby nie strach, mielibyśmy więcej pomysłów, może nawet jakiegoś Nobla byśmy dostali, bo nasz pozbawiony lęku umysł wpadłby na genialny pomysł. …
Boję się porażki, a jednocześnie wiem,że siedzenie w miejscu właśnie do tej porażki mnie doprowadzi. Żal mi czasu straconego na obawy, a z dnia na dzień wciąż go marnuję. Gdybym się nie bała i nie przejmowała tak opiniami innych, zamieniłabym ścieżkę kariery. Na początku wiązałaby się to z ryzykiem, może mniejszymi zarobkami, wymagałoby ode mnie więcej energii,ale ostatecznie dałoby duzo więcej satysfakcji i poczucia sensu. Obecnie wydaje mi się,że jestem tu gdzie jestem przez przypadek,a nie w efekcie świadomego wyboru.
boje sie jeżdzić samochodem, choć bardzo bym chciała…nie moge przeskoczyć tej bariery
boje sie, że na coś zachoruję
boję sie zmienić pracy, bo uważam że mam małe kompetencje na cokolwiek
boję sie ryzyka, zmiany
i najgorsze, że mam za mało energii siły aby cokolwiek zmienić, a za dużo lenistwa
Moją lekcją jest: nie ma idealnego momentu, dlatego nie można czekać i cięgle wszystkiego odkładać na jutro. Postaraj się stworzyć jak najbardziej idealne warunki. Muszę pamiętać, że kto nie ryzykuje,ryzykuje podwójnie.
Co bym zrobiła, gdybym się nie bała: otworzyłabym własna działalność gospodarczą.
Najbardziej obawiam siè porażki.
Lekcja z tego nagrania to że nigdy nie ma idealnego momentu na zmiany w życiu.
Dzięki Kamila, wideo idealne dla mnie w tym momencie, w którym zdecydowałam się na szukanie nowej pracy, ponieważ obecna mnie nie rozwija na tyle, na ile bym chciała. Wiem, że drzemie we mnie potencjał, który chcę rozwijać w znacznie szybszym tempie. Lekcja: Mimo, iż inni powtarzają, że za wcześnie na kolejną zmianę i za mam za mało doświadczenia aby przejść na wyższy poziom zawodowy, dołożę wszelkich starań żeby udowodnić jak bardzo się mylą. Strach siedzi wyłącznie w naszej głowie. Kolejny krok to przeanalizować finanse, aby wydawać bardziej racjonalnie niż dotychczas.
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję Ci za podzielenie się.
Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
Pozdrawiam ciepło,
Najbardziej boje się porażki i ośmieszenia w oczach innych. Niestety zawsze stawiano mi wysokie poprzeczki, którym musiałam sprostać od lat szkolnych po życie dorosłe – stąd brak pewności siebie, choć z boku wszyscy odbierają mnie jako pewną siebie i niezależną kobietę. Szczerze nienawidzę ograniczeń powstałych w mojej głowie, walczę z nimi i wiem o tym, że gdybym wyzbyła się uczucia lęku to kroczyłabym przez życie jak torpeda!
Obawiam się, że jak odejdę z obecnej pracy i założę własną firmę to mi się nie uda i zostanę bez pieniędzy. Obawy są tym większe, że jestem samotną mamą ?
Strach przed zmianą! A co będzie jak się nie uda? Jak się nie sprawdzę? Jak okaże się że zmiana była “na gorsze”?
Obawiam się tego, ze zabraknie mi siły by konsekwentnie realizować swoje cele. Stres bierze się z małej ilości czasu, dużej ilości obowiązków i braku możliwości finansowych aby móc delegowac obowiązki.
Gdyby nie ograniczal mnie strach była bym dziś wolna finansowo
Dziękuję Ci za podzielenie się.
Zobacz proszę nagranie bonusowe, które Ci wysłałam i bądź na bezpłatnej konferencji, o której piszę w tym poście. Mam nadzieję, że się zapisałaś?
Pozdrawiam ciepło,
Podjęłam decyzję o zmianie dla mnie toksycznego miejsca i pracy, bo przestałam się rozwijać a ostatnie 3 lata było pasmem porażek. Przeszłam do działania. Złożyłam wypowiedzenie. Przeprowadziłam się do Warszawy. Zamieszkałam z moim partnerem, z którym budujemy wspólne życie.Od marca br. szukam pracy.
CZEGO SIĘ BOJĘ?
– że nie mam wystarczająco odpowiednich kompetencji (za słaba znajomość języka angielskiego, strach przed publicznymi wystąpieniami, za mała wiedza)
– kolejnych porażek
Co bym zrobiła, gdybym się nie bała: złożyłabym CV na stanowisko,które by mnie rozwinęło w środowisku międzynarodowym, podjęłabym się kolejnej próby dostania na doktorat
MOJA LEKCJA: bądź cierpliwa. Wszystko można osiągnąć, tylko trzeba czasu i własne poświęcenia.
Obawiam sie ze wpadne z deszczu pod rynne.