Ograniczające przekonania o pieniądzach — 4 najczęstsze u kobiet

Ograniczające przekonania o pieniądzach rzadko brzmią jak przeszkoda. Brzmią jak zdrowy rozsądek — „pieniądze szczęścia nie dają”, „nie znam się na biznesie”. Kamila Rowińska zebrała cztery, które najczęściej słyszy od uczestniczek swoich szkoleń, i pokazuje, gdzie każde z nich się rozpada.

Zasada, od której warto zacząć

Rowińska otwiera ten temat zdaniem, które ustawia całą resztę:

Każde przekonanie, które masz, może być prawdą albo fałszem — w zależności od tego, jak zdecydujesz i na czym się skoncentrujesz.

To nie jest relatywizm. To jest praktyczna wskazówka: przekonanie nie jest opisem świata, tylko soczewką. A soczewkę można wymienić — w odróżnieniu od cechy charakteru.

Przekonanie 1: „Pieniądze nie są ważne i nie dają szczęścia”

Riposta Rowińskiej jest krótka: to zwykle mówią ludzie, którzy je mają.

I tu robi rzecz, która czyni cały ten wywód uczciwym — przyznaje racji drugiej stronie w połowie. Kiedy masz już stabilność finansową, kiedy stać Cię na godne życie, to czy zarabiasz kilka tysięcy więcej, czy jeździsz BMW zamiast Porsche, faktycznie nie zmienia poczucia szczęścia. Może dać chwilową radość — nie szczęście.

Pytanie brzmi jednak inaczej: czy Ty jesteś dziś w tej sytuacji? Bo dopóki nie jesteś, zdanie „pieniądze nie są ważne” opisuje cudzą rzeczywistość, nie Twoją.

Pieniądze są ważne tak samo jak zdrowie, miłość, rodzina czy rozwój — nie bardziej, ale i nie mniej. Pozwalają na dwie rzeczy, które trudno zastąpić: edukację i zdrowie.

Rowińska ilustruje to własnym doświadczeniem, mówiąc o tym bez dramatyzowania: miała do usunięcia dziewięć guzów. Zdecydowała się na leczenie prywatne, bo dawało szybszy dostęp i mniejsze konsekwencje estetyczne. Jeden zabieg kosztował wtedy 3 000 zł — przy dziewięciu daje to blisko 30 000 zł. Jak podsumowuje: to są pieniądze, które w takim momencie trzeba po prostu mieć.

Drugi przykład dotyczy rozwodu. Sama nazywa siebie w tamtym momencie osobą w sytuacji uprzywilejowanej — bo do bólu emocjonalnego i poczucia straty nie doszły problemy finansowe. Wiele kobiet mierzy się z jednym i drugim naraz.

Przekonanie 2: „O pieniądze powinien zadbać ktoś inny”

W wersji najczęstszej: mężczyzna zarabia, kobieta zajmuje się domem, bo taka jest rola.

Rowińska słyszała to wielokrotnie, zwłaszcza po urodzeniu pierwszego dziecka: „odpuść sobie biznes, masz dzieci, zajmij się dziećmi”. I zadaje osobom udzielającym takich rad jedno pytanie, na które nikt nie odpowiada:

Czy w razie czego weźmiesz mnie na swoje utrzymanie? Jaką mam gwarancję?

Bo scenariusze, których nikt nie planuje, zdarzają się realnie: choroba, utrata pracy, rozstanie, śmierć.

W nagraniu pada w tym miejscu liczba — że rozstaje się co trzecie małżeństwo. Sprawdziliśmy to w aktualnych danych i wymaga ona doprecyzowania. Według GUS w 2024 roku orzeczono ponad 57 tysięcy rozwodów, a na każde 100 nowo zawartych małżeństw przypadły 42 rozwody. To nie jest to samo co „42% małżeństw się rozpada” — porównywane są różne roczniki — ale rząd wielkości pokazuje, że ryzyko nie jest marginalne, i raczej wyższe niż sugeruje „jedno na trzy”.

Wniosek Rowińskiej jest jednak nie o statystyce, tylko o definicji: dbanie o dom i o dzieci to również dbanie o bezpieczeństwo finansowe rodziny. W jej domu robią to oboje z mężem — oboje zajmują się dziećmi, domem i pieniędzmi. Nie zgadza się z podziałem, w którym jedna strona pierze i gotuje, a druga wyłącznie przynosi pieniądze.

Pytanie do sprawdzenia u siebie brzmi: z czym zostaniesz Ty i Twoje dzieci, jeśli cokolwiek pójdzie nie po Twojej myśli?

Przekonanie 3: „Zamożność oznacza zapracowanie”

To przekonanie skutecznie zniechęca do budowania czegokolwiek własnego — bo skoro więcej pieniędzy ma znaczyć mniej życia, to lepiej odpuścić.

Kontrprzykład, który podaje Rowińska, jest łatwy do sprawdzenia w swoim otoczeniu: kobiety pracujące w centrach handlowych albo w korporacjach na średnich stanowiskach, przychodzące rano i wychodzące późnym wieczorem. Bardzo zapracowane. Czy zamożne? Niekoniecznie.

Bo zamożność nie jest funkcją liczby godzin, tylko stawki godzinowej — i tego, czy zarobione pieniądze zostają, czy od razu wypływają. Rowińska cytuje w tym miejscu stary żart: Polak jak zarobi trzy tysiące, to trzy wyda, a resztę odłoży. Reszty oczywiście nie ma.

Uczciwie dodaje jednak zastrzeżenie, bez którego byłaby to obietnica bez pokrycia: przez pewien czas rzeczywiście pracuje się więcej. Kobiety, które doszły do zamożności, przez jakiś okres pracowały i jednocześnie się dokształcały — i wtedy były bardziej zapracowane niż reszta. Różnica ujawnia się później.

Najlepiej widać ją po sześćdziesiątce: ci, którzy zadbali o bezpieczeństwo finansowe, mogą zwolnić. Ci, którzy nie zadbali, szukają pracy dorywczej po siedemdziesiątce — już nie na rozwój, tylko na utrzymanie.

Przekonanie 4: „Nie znam się na biznesie”

Tu Rowińska jest najbardziej bezlitosna — i ma rację, którą łatwo sprawdzić na sobie.

Znasz się na tym, na czym zdecydowałaś się znać.

Jej dowód: zapytaj kogoś, co słychać u znanej celebrytki — odpowiedź przychodzi natychmiast. Skąd? „Przeczytałam.” Czyli mechanizm zdobywania wiedzy działa bez zarzutu; pytanie tylko, na co jest skierowany.

Stąd cztery pytania kontrolne, na które warto odpowiedzieć szczerze:

  • Ile miesięcznie czytasz artykułów, magazynów albo blogów o biznesie i inwestowaniu?
  • Na ilu szkoleniach biznesowych byłaś?
  • Ile książek na ten temat przeczytałaś?
  • Ile godzin w miesiącu poświęcasz na tę naukę?

Jeśli odpowiedzi brzmią „zero”, to zdanie „nie znam się” nie opisuje Twoich zdolności — opisuje Twoją dotychczasową decyzję. Jak podsumowuje Rowińska: mężczyźni nie znają się na biznesie od urodzenia. Znają się, bo poczuli potrzebę i zgłębili temat.

Jak sprawdzić własne przekonanie — w czterech krokach

  1. Zapisz je dosłownie, tak jak brzmi w Twojej głowie. Nie w wersji uładzonej.
  2. Zapytaj: czyj to głos? Bardzo często da się przypisać konkretnej osobie z przeszłości.
  3. Poszukaj kontrprzykładu — jednej osoby, u której to nie działa. Wystarczy jedna, żeby przekonanie przestało być regułą.
  4. Sprawdź, co ono Ci daje. Każde przekonanie coś chroni — najczęściej przed wysiłkiem albo przed ryzykiem porażki. Nazwanie tego odbiera mu połowę siły.

Przykład w liczbach: co kosztuje przekonanie numer 4

Poniższy rachunek jest ilustracją na przyjętych założeniach — podstaw swoje.

Załóżmy, że zdanie „nie znam się na biznesie” powstrzymuje Cię przez trzy lata od nauki, która podniosłaby Twoją stawkę o 1 500 zł miesięcznie.

  • Rocznie: 18 000 zł.
  • Przez trzy lata: 54 000 zł.
  • Koszt nauki, która to umożliwia, to zwykle ułamek tej kwoty — i jest jednorazowy.

Ta różnica nigdzie się nie zaksięguje jako strata. Po prostu jej nie będzie — i właśnie dlatego przekonania są tak trwałe.

Checklista

  • Wypisz trzy zdania, które mówisz sobie o pieniądzach.
  • Przy każdym zaznacz, czyj to głos.
  • Znajdź do każdego jeden kontrprzykład.
  • Sprawdź swoją realną sytuację: czy jesteś finansowo bezpieczna, czy tylko powtarzasz, że pieniądze nie są ważne?
  • Odpowiedz na cztery pytania o naukę biznesu i inwestowania.
  • Zaplanuj jedną konkretną rzecz do przeczytania albo przerobienia — z datą.

Cztery błędy przy pracy z przekonaniami

  1. Walka z przekonaniem zamiast jego sprawdzenia. Powtarzanie afirmacji nie rusza tego, co uważasz za prawdę o świecie.
  2. Zamiana jednego skrajnego zdania na drugie. „Pieniądze są najważniejsze” jest równie fałszywe jak „nieważne”.
  3. Mylenie przekonania z faktem. „Nie znam się” to stan, nie cecha — i to stan odwracalny.
  4. Praca nad przekonaniami bez zmiany działań. Przekonanie zmienia się najszybciej wtedy, gdy zbierzesz własny dowód, że jest fałszywe.

FAQ

Czym są ograniczające przekonania?

To zdania przyjęte za prawdę o świecie i o sobie, które zawężają pole możliwych działań. Rzadko brzmią jak przeszkoda — najczęściej jak rozsądek albo doświadczenie życiowe.

Skąd się biorą przekonania o pieniądzach?

Zwykle z domu i z najbliższego otoczenia, przejęte bezrefleksyjnie w dzieciństwie. Dlatego tak pomocne jest pytanie „czyj to głos” — bo często da się wskazać konkretną osobę.

Czy „pieniądze szczęścia nie dają” to nieprawda?

To zdanie prawdziwe warunkowo. Powyżej pewnego progu bezpieczeństwa finansowego kolejne kwoty faktycznie niewiele zmieniają. Poniżej tego progu — zmieniają bardzo dużo, i tam to zdanie przestaje opisywać rzeczywistość.

Jak zmienić przekonanie, którego nie potrafię się pozbyć?

Zamiast je zwalczać, zbierz przeciw niemu dowody: jeden kontrprzykład, potem drugi, potem własne doświadczenie. Przekonania ustępują pod naporem faktów, nie postanowień.

Od czego zacząć, jeśli naprawdę nie znam się na finansach?

Od jednej pozycji do przeczytania miesięcznie i jednego szkolenia w roku. Odpowiedź na pytanie „nie znam się” nie brzmi „naucz się wszystkiego”, tylko „zacznij się uczyć czegokolwiek”.

Podsumowanie

Cztery przekonania, cztery różne zdania — i jeden wspólny mechanizm: wszystkie brzmią rozsądnie i wszystkie zwalniają z działania. To jest ich prawdziwa funkcja i dlatego trzymają się tak mocno.

Najszybsza droga wyjścia nie prowadzi przez przekonywanie samej siebie, tylko przez sprawdzanie: czyj to głos, gdzie jest kontrprzykład i co konkretnie zrobiłam w tym kierunku do tej pory.


Chcesz przerobić to na sobie?

Przekonania o pieniądzach, bezpieczeństwo finansowe i konkretne kroki do niezależności to jeden temat. Kamila Rowińska prowadzi przez niego w kursie online.

Kobieta Niezależna — kurs online Kamili Rowińskiej

Jeśli wolisz zacząć od lektury: Kobieta Niezależna. Poznaj tajniki kobiet sukcesu!


Zobacz więcej materiałów


Obejrzyj nagranie, na podstawie którego powstał ten artykuł

Poniżej oryginalne wideo, w którym Kamila Rowińska omawia wszystkie cztery przekonania.


Źródła i uwagi redakcyjne:
Podstawą artykułu są cztery przekonania wskazane przez Kamilę Rowińską na podstawie rozmów z uczestniczkami jej szkoleń. Informacje o jej stanie zdrowia i sytuacji osobistej podano w zakresie, w jakim sama przedstawiła je publicznie, ponieważ stanowią uzasadnienie omawianej tezy.
Rozbieżność: w nagraniu pada stwierdzenie, że rozstaje się co trzecie małżeństwo. Według danych GUS za 2024 rok orzeczono ponad 57 tys. rozwodów, a na 100 nowo zawartych małżeństw przypadły 42 rozwody — przy zastrzeżeniu, że wskaźnik ten zestawia różne roczniki i nie jest tożsamy z odsetkiem małżeństw kończących się rozwodem. Podano wartość zweryfikowaną, a nie tę z nagrania.
Kwota 3 000 zł za zabieg pochodzi z relacji autorki i dotyczy stanu sprzed kilku lat; dzisiejsze ceny są inne.
Rachunek kosztu przekonania jest przykładem obliczeniowym na przyjętych założeniach (1 500 zł miesięcznie, trzy lata), a nie danymi rynkowymi.
Nagranie pochodzi z 2017 roku; zapowiadane w nim listy zapisów i edycje kursu są nieaktualne i celowo nie zostały powtórzone.

Artykuł został opracowany między innymi na podstawie materiału: „Jakie 4 przekonania blokują Cię przed sukcesem?”, opublikowanego na kanale Kamila Rowińska w serwisie YouTube. Treść została rozbudowana, zweryfikowana i uzupełniona o dodatkowe źródła, przykłady oraz opracowanie własne.

Powiązane artykuły

Skomentuj

  1. Strach. To i jest glowny piwod, ze stoje w miejscu. Miotam się, za długo i za bardzo analizuje zamiast działać. Nakrecam strach zamiast nakręcić siebie. Ciekawe ile jeszcze będę tuptac w miejscu? :/

  2. Zawsze jak pamietam lubiłam mieć pieniądze.
    Co mnie blokuje to wycenienie swoich usług (nisko) . Czy nie za dużo , czy ktoś skorzysta i tak bym obniża w dół .

  3. Świetne video!!! Mnie blokuje zarówno lęk przed niepowodzeniem, jak i przed nadmiernym sukcesem.
    1. Jak nie wyjdzie, to może brakować pieniędzy na życie.
    2. Jak będzie za duży sukces, to będę tak zapracowana, że zabraknie czasu na odpoczynek i inne działania.
    3. Przekonanie, że lepiej mieć ,,w sam raz”, czyli nie za dużo i nie za mało.

  4. Witam,
    z zainteresowaniem wysłuchałem Pani wystąpień. Jestem pełen uznania dla Pani przebojowości, trzeźwego osądu osiągniętych sukcesów. Gratulacje! Co do przekonań, miałem kiedyś nauczyciela, który wpoił mi następujące przekonania:
    1. pieniądze być może szczęścia nie dają, ale bardzo pomagają w nieszczęściu,
    2. kto się na błędach uczy, ten się błędów nauczy.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  5. Moje przekonania na temat pieniędzy:
    – duże pieniądze to nie dla mnie
    – brak wiary w siebie
    – od pieniędzy ważniejsze są relacje
    -spełnianie oczekiwań innych
    -chyba też trochę wychowanie w duchu, że “Bóg da”, chociaż coraz częściej czuję, że to jest zdawanie się na los i zrzucanie odpowiedzialności

  6. Co mnie blokuje? Chyba brak konsekwencji w działaniu, za dużo celów jednocześnie i zniechęcenie, gdy coś nie wychodzi, brak wsparcia ze strony innych kobiet… ich głębokie przekonania, że to jednak mężczyzn stać na więcej a kobieta ma się spełniać jako strażniczka domowego ogniska.
    Dziękuję za kolejny filmik i pozdrawiam 🙂

  7. Ja bardzo czesto spotykam sie z przekonaniem, ze nie maja warunkow (wiedzy, wygladu – fryzura, ubior, otoczenie) aby zaczac np nagrywac wideo na YT. Kobiety te ogladaja wideo profesjonalnie zrobione tak jak np tu to Twoje i stawiaja siebie w porownaniu ze “ja nie mam takich warunkow a do tego nie ma tylu doswiadczen i takiej wiedzy aby o czyms opowiadac”. Ja uwazam ze to je hamuje. Nie widza ze nalezy dojsc do pewnych mozliwosci i ze mozna zaczac od zera, bez profesjonalnych sprzetow itd… mozna wynajac np pokoj hotelowy na 1 dobe wziac telefon komorkowy i nagrac tam serie dziesiatkow wideo w ciagu kilku godzin (na ktorych tematy mozna sobie wczesniej przygotowac) ktore potem bedzie sie sukcesywnie wrzucac na YT i budowac sobie grono odbiorcow. Po prostu Kobiety widza jakis swoj wzor wiedza ze do niego nijak nie pasuja i tym sie stawiaja na przegranej pozycji. To bardzo czesto zauwazam.

  8. Prawda jest taka, że jak same, my kobiety o siebie nie zadbamy to nikt inny tego nie zrobi. Zawsze bedzie wazniejsze wszystko inne, a niżeli twoj rozwoj osobisty,przekonania,ty sama. Znam wiele kobiet, ktore nawet glupiego prawka nie zrobia tylko sa uzaleznione od faceta, meza.Taka sama sytuacja z pensją, czekaja na wypłate meza jak na zbawienie 🙂 jak mozna sie tak uzaleznic, sorry ale nie rozumiem tego…..
    Najgorsze jest to, ze wszystkie te i inne przypatki sa na wlasne zyczenie,przykre ale prawdziwe. Moje drogie, wyjsć ze strefy komfortu należy 🙂

  9. Dziękuję za kolejne wartościowe nagranie! Sama nie mam dzieci, ale często zdarza się tak, że kobieta porzuca karierę lub rezygnuje z inwestowania we własną edukację przez… wyrzuty sumienia. Zawsze są ważniejsze rzeczy, jak kurs męża, wycieczka szkolna dziecka, itp. Kobieta stawia siebie na ostatnim miejscu, a nie powinna, bo jest tak samo ważna jak każdy inny członek rodziny.

  10. Pani Kamilo
    w pełni podzielam Pani zdanie w kwestiach finansowych i tego uczę moje dzieci, i moje koleżanki.
    Nigdy nie słuchałam rad typu ” wolałbym, abyś zajęła się domem “. Uczyłam się, zdawałam kolejne egzaminy, kończyłam kolejne kursy, które w danym momencie życia uznałam za ważne dla mnie.
    Zawsze pracowałam, byłam niezależna. I ta moja niepokorna dusza ocaliła mnie i moje dzieci w trudnym momencie, jakim była śmierć mojego męża. Stałam się jedynym żywicielem rodziny, ale wywiązałam się z tego zadania, ponieważ odpowiednio wcześnie zadbałam o nasze bezpieczeństwo finansowe. I wtedy okazało się, że to ja miałam rację. I jak zwykle w takich sytuacjach kobieta zawsze zostaje sama ze swoimi problemami a Ci, którzy udzielają takich rad, tak naprawdę ogłupiają kobiety i ani myślą póżniej ponosić odpowiedzialności za ich życie.

    Nie wiem co blokuje inne kobiety, natomiast wiem, dlaczego ja nie zakładam swojego biznesu. To nie jest moje marzenie. Rozwijam się cały czas, uwielbiam się uczyć, ale gdyby ktoś zapytał : Qvo vadis kobieto? Odpowiedź brzmiałaby : Jestem w drodze, w drodze do siebie, siebie prawdziwej.

    Natomiast wszystkim kobietom życzę, aby czerpały pełnymi garściami od Pani znakomitą wiedzę i aby ich życie stawało się z każdym dniem coraz bardziej obfite w każdej dziedzinie. Jest Pani znakomitą nauczycielką.

  11. Blokuje mnie niepewność podsycana jeszcze uwagami rożnych osób, które uwielbiają wygłaszać tezy typu: nie mozesz otworzyć swojej firmy, to wymaga dużego wkładu finansowego, musisz pójść do pracy za obojętnie jakie pieniądze, stać Cię na ten kurs, ile juz siedzisz w domu, za co opłacasz mieszkanie, jesteś sama, jestes po 40stce, za późno na biznes, masz dzieci, bądź realistką… po wczorajszym nagraniu mam 2 rzeczy do zrobienia. Odsunąć od siebie toksycznych ludzi i planować krótkoterminowo. Dzisiaj wymyśliłam logo mojej firmy. To kolejny sukces na moim koncie.

  12. Nigdy nie jest za pozno na inwestowanie w siebie, nawet kiedy sie ma 40stke :-).
    Zalezy wszystko od nas samych, co my chcemy i czego oczekujemy. Jesli nie zdobedzie sie na pierwszy
    krok ku lepszemu, nigdy sie nie dowie, a co by bylo, gdybym….
    Ja osobiscie od ponad dwóch lat zaczelam wlasnie te “inne ” zycie , które LUBIE i z którego sie ciesze.
    Inwestycja w komunikacje ,a takze to, w jakiej dziedzinie jestem dobra i co moge zrobic zeby byc tam gdzie ja chce byc.

  13. Pani Kamilo bardzo trafnie. Dziękuję. Mnie blokuje strach przed nowym, nieznanym i a co za tym idzie ewentualna porażka. Do tego z jednej strony zazdrość ze inny współpracownik robi coś lepiej a z drugiej ze nie jestem od tego więc niech robią to inni. Nie pokazuj że możesz więcej bo zostaniesz wykorzystana…Błędne koło. Początek mojej kariery zawodowej był bardzo udany,dalej robie to,co 10 lat temu ale od 7 lat jestem też mamą i kariera stanęła w miejscu. Teraz nadszedł czas na dalsze kroki,na rozwój,awans w pracy a odkąd słucham Pani wypowiedzi to rosnę w siłę. Moje przekonania,które traktowałam jak fundament stabilizacji-rób co robisz,masz pewne stanowisko,za pewne pieniądze,więcej Ci nie trzeba,może utrzyma Cię partner-odchodzą w cień.Czas kierować własnym życiem zawodowym bo nikt tego za mnie i dla mnie nie zrobi.W okazji znalazłam dla siebie szanse i mam zamiar ją wykorzystać na piątym biegu.Za tym awansem obok większych obowiązków stoi tez prestiż stanowiska i wyższe wynagrodzenie i dopiero teraz dowiem się ile moje przekonania złego w moim życiu przyniosły.Ile juz na tym stracìłam a ile zyskam.Pani Kamilo dziękuję za Pani słowa.

  14. strach przed sukcesem. …osiągnę i co? ….. wiem iż wówczas będzie już inaczej….. dziwne… bardzo chcę , a jednocześnie boję … bez sensu

  15. Witam,
    Mnie ogranicza strach przed tym, że mi się nie uda, że mój pomysł na biznes jest nieopłacalny, czasochłonny, że nie znajdę właściwych klientów. Obawiam się braku doświadczenia i wysokich kosztów prowadzenia firmy.

  16. 1. przekonanie ze nie mozna miec pieniedzy I byc ciepla, dobra osoba
    2. Przekonanie, ze duze pieniadze mnie zmienia w kogos innego, gorszego
    3. Przekonanie, ze ludzie beda ze mna dla pieniedzy

  17. Przekonania:
    – Nie jestem wystarczajaco dobra
    – Pewnie mi sie nie uda
    – to bedzie dużo kosztowac, a pewnie pieniadze sie nie zwrócą

  18. Tak pieniądze są też drogą do szczęścia .Bez nich nie ma nic.Moja bolączka to odkładanie na później. Wracam z pracy z korporacji, po drodze MLM i jestem już tak zmęczona,że często już tylko etat .Szkolenia jak najbardziej tak, mam czas w weekendy.Tylko kiedy je wdrażać.?

  19. Moje przekonania:
    – nie można dużo zarabiać w branży artystycznej / kreatywnej
    – powinnam zająć się czymś bardziej pożytecznym

    Kamilo, mam gorącą prośbę, abyś odniosła się też do tego typu przekonań, tzn przekonań osób, które chcą się rozwijać twórczo i w tej dziedzinie odnosić sukcesy 🙂

  20. Ja nie będę musiała pracować ,bo partner mi wszystko da. Uzależnienie .Do ślubu nie doszło a ja z przekonaniem ,że nie musze pracować i oczekiwaniem na partnera ,który mi wszystko da zostałam .Bardzo dziękuję Pani Kamilo ,gdyż teraz podejmuję nową decyzję o swojej niezależności finansowej i wysokich zarobkach .

  21. Kamilo,
    Pieniądze są ważne.
    Przydają sie nie tylko w chorobie i problemach ale życiu codziennym.
    Nie oszukujmy się, przedszkole dzieci, wakacje, siłownia, itp. To wszystko życie codzienne i bez pieniędzy trzeba kombinować, a gdy się je ma jest znacznie prościej i godniej.

  22. Kamila…bingo!!!
    52 lata żyłam w przekonaniu, że pieniądze szczęścia nie dają. W końcu zrozumiałam, że tak nie Jest!!mam odpowiedź na pytanie, dlaczego “oram”przez cały czas i wciąż gonię za pieniądzem, żeby wystarczylo na oplaty i skromne zycie.
    W końcu mogę powiedzieć,że pieniądze są dla mnie ważne!! I wierzę w to, że będę juz godnie zyc!!!!!!
    Dziękuję Kamilko i życzę Tobie ZDROWIA I NIEUSTAJACEGO SZCZĘŚCIA.

  23. czegoś się boję – w biznesie – ze stracę, w życiu – może nie być wystarczająco dobrze

  24. Kamilo…dziekuje Tobie za to że po 2 dniach sluchania twoich e-booków znowu powoli nabieram pewności siebie .

  25. Witaj Kamila
    Aż chce się Ciebie słuchać i z przyjemnością patrzeć na optymizm i radość którą się dzielisz z innymi. Świetnie że jesteś, ponieważ dajesz ogromne wsparcie. Stare, złe przekonania są okropne. Potrafią robić wiele złego. Dlatego bardzo się cieszę że doszłam do takiego momentu w życiu i mam tego świadomość aby te stare niepotrzebne przekonania wymienić na nowe z z którymi życie nabiera pięknych barw. Jestem w trakcie wszelkiej przemiany i mimo krytyki najbliższych mi osóbi tego że się od nich oddalam nie przestanę. Właśnie teraz Ty dajesz mi tą siłę i wiarę że na pewno nie zrezygnuję z lepszego życia. Pozdrawiam Ilona ?

  26. Pani Kamilo,
    bardzo dziękuję za wspaniałe i pełne esencji wystąpienie. Jako mężczyzna bardzo podobało mi się stwierdzenie, że faceci nie znają się na biznesie od urodzenia. Ale to oni podejmują decyzje ze chcą się tego uczyć i dlatego znają się na biznesie.
    Mam cudowną Żonę- nauczycielkę, którą niestety nie jestem w stanie przekonać do zmiany swojego myślenia, a co za tym idzie do zmiany sytuacji w jakiej jest- dotychczasowa praca. Posiada zbiór tych wszystkich 4 obaw o których Pani wspominała. Kobiety- moja ukochana Żono posłuchajcie o ile nie swoich mężów to Pani Kamili i zacznijcie zmieniać swoje życie na lepsze. W każdym aspekcie- czy to finansowym, wiary w swoje siły, mentalnym etc.
    Pani Kamilo jeszcze raz bardzo dziękuję.
    Nie wiem czy mogę tutaj pisać jako facet, no ale na swoich szkoleniach- rozmowach z kobietami mówię o Pani przykładzie życia o tym, że wiele potrafimy zdziałać. Tylko że sami się ograniczamy.
    Dziękuję @;-)

  27. Brak wiary w siebie , ze się uda i poczucie ze za późno…ze gdybym wiedziała 20 lat temu to czego teraz się dowiaduje – to wszystko byłoby inaczej. Przekonanie ,ze teraz już nie mam czasu żeby zaczynać od początku … i nauka też nie przychodzi tak łatwo jak kiedyś … no i faktycznie – mój mąż dba o finanse i jest dobrze bo i tak on ma lepsze kwalifikacje i nie mam szans znaleźć dobrej pracy , ze nie myśle o tym ze sytuacja z różnych powodów może się zmienić – właśnie zdałam sobie sprawę z tego jakie to krótkowzroczne myślenie… OMG

  28. Pieniądze są dla nas ważne. Prowadzimy wspólnie z mężem budżet i oszczędzamy. Inwestować (jeszcze nie wiem w co i jak, ale się tego pomału uczę) zaczniemy, gdy uzbieramy poduszkę finansową, która w razie kłopotów zapewni nam bezpieczeństwo finansowe.

    Z drugiej strony chciałabym zamiast pracować na etacie, założyć własną firmę, gdzie mogłabym zarabiać więcej niż teraz, ale…
    – boję się, że nie będę miała klientów, a co za tym idzie, zarobków
    – boję się, że nie znam się dostatecznie na tym, na czym chcę zarabiać i coś zawalę, a nawet jeżeli będę umiała to naprawić, to zajmie mi to cały wolny czas, który poświęcam obecnie dzieciom
    – boję się, że nie będę miała czasu dla dzieci, dla męża oraz na własne hobby

  29. Mnie ogranicza poczucie odpowiedzialności za rodzinę.
    Nie potrafię postawić na pierwszym planie siebie, najpierw potrzeby rodziny, potem ja.
    Pracuję nad tym od pierwszego spotkania z Kamilą w zeszłym roku we wrześniu
    na szkoleniu “Kobieta niezależna”.
    Co jakiś czas zwycięża poczucie obowiązku i osłabia moje zaangażowanie w pracę zawodowową.

  30. Nie umiem się zmotywować do pracy, ponieważ praca nie jest moją pasją, a boję się ją zmienić, zaryzykować, że stracę zupełnie źródło dochodu, bo mam na utrzymaniu dzieci. Strach, myślę spowodowany jest tym, że żeby pracować tak jakbym chciała powinnam skończyć dodatkowe studia, na które obecnie nie mam pieniędzy. A żeby je mieć powinnam więcej pracować i koło się zamyka.

  31. Pani Kamilo,

    W moim przypadku, jest to trochę strach przed działaniem, strach że pojawią się przeszkody, którym nie będę potrafiła sprostać, że moja wiedza nie jest dostatecznie wystarczająca.
    Kwestie finansowe również mają znaczenie, boję się zaryzykować żeby spróbować tymbardziej, że nie jestem do końca pewna czy wybór którego dokonam będzie czymś co będzie przynosić mi satysfakcję za 10 czy 15 lat.

  32. Pani Kamilo bardzo pouczające nagranie. Myślę, że taką blokadą może być rodzina,myślę tu o tych starszych pokoleniach, którzy od najmłodszych lat przekazują nam pewne stereotypy. Takie i ja słyszałam,np. “Ten czy ta ma pieniądze bo ukradła”. Moim marzeniem jest stać się kobietą niezależną, oczywiście finansowo. I nie dlatego, że boję się utraty męża, ale dla poczucia, iż mogę to zrobić. Wiem, że brak poczucia niezależności tzn. nie muszę się godzić na propozycję, która jest dla mnie niekorzystna, powoduje, że podejmujemy decyzje właśnie niekorzystne. Tak było ze mną. Chcąc zrobić doktorat, godziłam się na wykorzystanie moich pomysłów i mojej pracy. Nie miałam życia osobistego. Wszystko jednak zmieniło się , gdy poznałam mojego męża, który zaczął pracować nad moją świadomością finansową. Dlatego uważam, że każda kobieta i mężczyzna również, powinien dążyć do tego by mieć ten komfort w sytuacji, która może wymagać zrezygnowania z pracy/ stanowiska, by wstać i wyjść bez tłumaczenia, ale ze świadomością, że postąpił dobrze. Pozdrawiam

  33. Niestety wciąż żyjemy w społeczeństwie gdzie miejsce kobiety jest w domu. Od zawsze chciałam być niezależna finansowo, początkowo od rodziców, później od męża. Po przeczytaniu Twoich książek, artykułów na blogu itp postanowiłam, że otworzę swój biznes. Zawsze o tym marzyłam i wreszcie podjęłam taką decyzję. I wiesz co usłyszałam od WSZYSTKICH kobiet z mojego otoczenia? A co z dzieckiem? Przecież własny biznes to praca 24h/dobę więc co zrobisz gdy dziecko zachoruje? Odpowiadałam zawsze to samo: dziecko ma również ojca, który może wziąć L4 w pracy i zostać z dzieckien w domu w razie choroby. Większości nie mieściło się to w głowie, że ojciec również może iść z dzieckiem do lekarza i zaopiekować się nim w domu podczas choroby. Dopóki nasze społeczeństwo nie zmieni swojego myślenia to kobiety będą miały znacznie ciężej w życiu niż mężczyźni. Biznes niestety nie wyszedł co pewnie dało satysfakcję niektórym Paniom z otoczenia (a nie mówiłam). Straciłam mnóstwo pieniędzy ale nie żałuję ponieważ pieniądze zawsze można odrobić a lekcja życia zostanie już we mnie na zawsze. Dziękuję Ci bardzo Kamilo za Twoje słowa, za nagrania video, za wszystkie książki. Jesteś dla mnie inspiracją i nadzieją na lepsze jutro. Jak tylko pospłacam długi to wykupię u Ciebie szkolenie. Na tę chwilę posiłkuję się wszystkim artykułami oraz video, które umieszczasz na fb ? mam nadzieję do zobaczenia!

  34. pieniadze dobrze są ważne ale jak nie dac siè zapedzić w kozi róg. apetyt rośnie w miarę jedzenia. i to jest problem. jak w pewnym momencie powiedzieć sobie i partnerowi dośc

  35. Witam serdecznie

    My kobiety słyszymy:
    – rola kobiety w rodzinie…,
    – nikt jak kobieta nie zajmie się domem,
    – nikt jak kobieta nie zajmie się dziećmi,
    – kobieta jest ogniskiem domowym,
    – kobieta lepiej zrobi pranie, ugotuje, posprząta…
    – kobieta powinna się poświęcić,
    – kobieta ma dużo cierpliwości, miłości… hmm… .

    Czy kobieta może decydować o sobie?
    Czy kobieta może myśleć o pieniądzach, zarabiać i dysponować nimi według jej własnego planu?
    Czy ona może realizować swoje marzenia?
    Czy ona może odpoczywać?
    Czy ona może tak dbać o siebie?
    Czy może dłużej pospać?

    Robot, automat czy człowiek? Kim lub czym jest KOBIETA?

    Pozdrawiam i dziękuję za wszystko Kamilo❤

    1. Ewa, aż nasuwa się myśl, czy warto w ogóle mieć córki ;)? Bo co- mają potem też zajmować się głównie praniem? To po co w ogóle żyć? Żeby obsługiwać tę “lepszą” część świata? I słyszeć bzdury, jak to są zaopiekowane i zadbane i wszystko dostają :)))) ?

  36. Witam serdecznie! Jestem mamą szóstki dzieci i mimo że mąż zawsze we mnie wierzy, to ja niestety w siebie aż tak nie wierzę. To mnie ogranicza byciem niezależną w każdym aspekcie tego słowa. Słucham panią i może w końcu się rozkręcę, bo wiem że mnie na to stać. Pozdrawiam serdecznie.

  37. Witam pani Kamilo.
    Ważne pytanie pozwala mi Pani sobie zadać.Co blokuje mnie żeby się dalej rozwijać. Uważam że pierwszym moim błędem jest brak wiary w siebie , szybkie opanowanie nowości , wyścig szczurów, poczucie że nie poradzę sobie w danej sytuacji,że potrzebuję więcej czasu na opanowanie czegoś niż koleżanka precyzyjne wykonywanie precyzyjnie poleceń, dobra pamięć.
    Uważam że to są moje ważne aspekty nad którymi zawsze można popracować. Pozdrawiam .Teresa

  38. Witam,
    osobiście mnie paraliżuje strach, że się nie uda. Jak również mam wrażenie że się ciągle za mało staram i dlatego mi się nie udało odnieść zaplanowanego sukcesu. Ciągłe podnoszenie się z upadku jest mozolne i długo trwałe, ale na nowo wstaję i walczę. Teraz do mojego zespołu dołączyłaś również Ty Kamilo ; ) rozpisuję nowe cle, małe kroki ale systematycznie pracuję nad sobą. Chcę osiągnąć sukces w swojej branży HandMade którą uwielbiam i sprawia mi dużo radości.

  39. Co mnie blokuje
    – mąż i jego chora ambicją brak zrozumienia praca jego po 10 albo 12 godzin
    – choroba dziecka która mnie zmusiła do wypowiedzenia umowy o pracę. A jak się ma taki wybór zdrowie malucha albo praca to żadny wybór.

  40. Największym malkontentem, który mnie blokuje to ojciec, który powtarza, “lepiej jeść małą łyżeczką a częściej, a znam takich, którzy kredytów nabrali, firmy pootwierali, nowymi mercedesami się rozbijali, a teraz mieszkać nie mają gdzie i komornicy ich ścigają”. Jak się coś takiego słyszy latami od osoby bliskiej, to ciężko się idzie pod prąd. Mimo wszystko próbuję.

  41. Tych szkodliwych przekonan jest tak wiele, ze trudno je wymienic. Otaczaja nas z kazdej strony. Walczymy z nimi kazdego dnia.
    Wychowalam sie w tradycyjnej polskiej rodzinie. Moja mama byla Matka Polka, ktora cale zycie poswiecila dla rodziny i tradycyjnych wartosci. Ale od zawsze tez mowila mi badz niezalezna. I jestem. Jednak to nie jest latwe. Jesli przez 20 lat swojego zycia otrzymywalas troche inny wzorzec. To nie jest latwe kiedy twoj ksiaze mowi do ciebie, jestem glodny, co bedzie na obiad? To nie jest latwe kiedy inne kobiety atakuja, krytykuja, wytykaja palcami za kazdy przejaw innosci…
    Niestety to wlasnie kobiety powielaja i umacniaja te szkodliwe stereotypy najbardziej.
    Kamilo dziekuje ze jestes i mowisz o tak waznych dla nas kobiet sprawach.

  42. Dziś, dzięki Tobie, zrozumiałam co mnie blokuje. Całe życie mam poczucie, że nie zasługuję na więcej.Cieszę się, że ktoś jest zamożny, że jest szczęśliwy, że zrobił karierę, zasługuje na to, to jest w porządku, szanuję i podziwiam. A ja? Dla mnie to świat niedostępny.
    Aż brak mi tchu.

  43. Jak się przyglądam temu co robię, to o dziwo postępuję zgodnie z wiekszością punktów. Zastanowiła mnie moja reakcja, “o dziwo” i teraz zauważyłam, że jestem za ostrożna, nie do końca w siebie wierze…a słuchając intuicji czyli samej siebie, jednak idę do przodu. Przede mną długa droga, ale ciekawa. Najbardziej spodobało mi się nazwanie po imieniu- pozbycie się toksycznych osób z otoczenia- to już zrobiłam, a teraz cele… Nie wszystkie na raz, ale po kolei. Dzięki

Comments are closed.